Czarna Dziura
Gość
|
 |
« Odpowiedz #50 : Styczeń 20, 2009, 00:31:50 » |
|
Astro powiedz mi wprost czy ty jesteœ transem? Pytam siê czy dobrze czujesz siê w swym ciele? Mia³am kumpla. By³o mu Ÿle w mêskim ciele i narzeka³ na ca³y œwiat. Potem zacz¹³ ju¿ takie cuda wianki wymyœlaÌ, ¿e nikt nie wiedzia³ o co chodzi. Normalnie odjecha³. Jak trafi³am, to nie wstydŸ siê. Rozumiem takie rzeczy.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 00:42:48 wysłane przez Czarna Dziura »
|
Zapisane
|
|
|
|
KapÂłan 718
Gość
|
 |
« Odpowiedz #51 : Styczeń 20, 2009, 00:42:35 » |
|
czujĂŞ, Âże to siĂŞ Âźle skoĂączy 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #52 : Styczeń 20, 2009, 00:51:48 » |
|
Astro powiedz mi wprost czy ty jesteœ transem? Pytam siê czy dobrze czujesz siê w swym ciele? Mia³am kumpla. By³o mu Ÿle w mêskim ciele i narzeka³ na ca³y œwiat. Potem zacz¹³ ju¿ takie cuda wianki wymyœlaÌ, ¿e nikt nie wiedzia³ o co chodzi. Normalnie odjecha³. Jak trafi³am, to nie wstydŸ siê. Rozumiem takie rzeczy.
Wspaniale siê czuje w swoim ,,ciele,, To nieoceniony rydwan dla mojej ,,duszy,, Jednak jest i coœ takiego co mo¿esz siê nad tym sama zastanowiÌ jesli chcesz? Czy ten ,,rydwan wiezie duszê,, , czy ,,dusza wiezie rydwan,,. Lub mo¿e inaczej, czy koù ci¹gnie wóz , czy wóz ci¹gnie konia. Je¿eli wóz ci¹gnie konia, to przestaw to i pozwól, aby to koù, czyli ,,duch,, ci¹gn¹³ wóz, ci¹gn¹³ ,,rydwan,, a wtedy w Twym ,,¿yciu,, stanie siê cud. Cia³o swoje traktuj jako wspania³ego przyjaciela, a ono odwdziêczy Ci siê tym samym.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 00:53:52 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #53 : Styczeń 20, 2009, 01:00:56 » |
|
W kontekscie tego wszystkiego co napisaÂłeÂś Leszku wychodzi na to, Âże jesteÂśmy o krok od tego, aby przeprogramowaĂŚ swoje DNA.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 02:24:10 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #54 : Styczeń 20, 2009, 02:22:21 » |
|
Astro, moÂżesz myÂśleĂŚ, Âże jesteÂś dzieckiem krĂłla i co z tego, skoro tkwisz zamkniĂŞty w tym wszechÂświecie i Âżebrzesz. MoÂżesz nie uwaÂżaĂŚ siĂŞ za ofiarĂŞ, co nie oznacza, Âże niÂą nie jesteÂś. Inaczej nie byÂłoby CiĂŞ tu, na tym padole, jak sam nieraz okreÂślaÂłeÂś to miejsce. A skoro padó³, wiĂŞc jest Âźle, mimo myÂślenia, Âże jest dobrze. Dlaczego zatem nie pakujesz walizek? W kó³ko piszesz to samo, czĂŞsto niezrozumiale. I co z tego wynika? Znasz receptĂŞ? A zatem jesteÂś juÂż wyzwolony? To dlatego innych chcesz kopaĂŚ w tyÂłek? Nie czujĂŞ w tym harmonii … szamoczesz siĂŞ … ZauwaÂżam sprzecznoœÌ w Twoich wypowiedziach. Piszesz, Âże nic nie dzieje siĂŞ Âźle, a jednak poÂświĂŞcasz tyle energii na ratowanie Âświata. Tylko po co, skoro nie dzieje siĂŞ Âźle? MyÂślisz, Âże nie podlegasz lokalnym prawom? A to, Âże Âźle dzieje siĂŞ w naszych gÂłowach, jak piszesz, to jest dobrze? MoÂże wÂłaÂśnie wskutek heksagonalnego ograniczenia dzieje siĂŞ Âźle w tych gÂłowach? MoÂże warto sprawdziĂŚ jakie emituje siĂŞ fale? I wĂłwczas zacz¹Ì pracowaĂŚ nad uczuciami, by zmieniĂŚ DNA. By wyzwoliĂŚ siĂŞ. I nie piszĂŞ tego przeciw Tobie. Pozdrawiam 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #55 : Styczeń 20, 2009, 02:33:51 » |
|
Astro, moÂżesz myÂśleĂŚ, Âże jesteÂś dzieckiem krĂłla i co z tego, skoro tkwisz zamkniĂŞty w tym wszechÂświecie i Âżebrzesz. MoÂżesz nie uwaÂżaĂŚ siĂŞ za ofiarĂŞ, co nie oznacza, Âże niÂą nie jesteÂś. Inaczej nie byÂłoby CiĂŞ tu, na tym padole, jak sam nieraz okreÂślaÂłeÂś to miejsce.
Nigdy nie u¿y³em w ¿adnych swoich wypowiedzich s³ów, ¿e jesteœmy tu w jakimœ padole. Nie uwa¿am siê za ,,ofiarê,, bo jest to takie samo fa³szywe s³owo, jak bym powiedzia³, ¿e za oknem widzê jab³où. Lecz to nie jab³où, lecz okrojona œwiadomoœÌ do kilku myœlowych schematów, powoduje, ¿e widzê drzewo, lecz ono nawet tak nie wygl¹da i tym w istocie nie jest jak i moje uczucia z nim zwi¹zne. Coœ takiego jak ,,ofiara,, nie istnieje! Nic nie poradze na to, ¿e ten jêzyk jest taki jaki jest i logika nie jest w nim ¿adnym uprzywilejowanym fenomenem.St¹d ta gra s³ów i wiêkszoœÌ nieadekwatnych odczuÌ po tej drugiej stronie. Mówi¹c szczerze wyrywasz z kontekstu to co Tobie pasuje, zamiast odnieœÌ siê do ca³oœci mojej wypowiedzi i przypomina to bardziej ¿¹glerke s³own¹ ni¿ przyjrzeniu siê z ró¿nej strony pewnym rzeczom.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 04:42:26 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #56 : Styczeń 20, 2009, 02:39:25 » |
|
A to, Âże Âźle dzieje siĂŞ w naszych gÂłowach, jak piszesz, to jest dobrze? To wÂłasnie skutek heksagonalnego ograniczenia ÂświadomoÂści, ktĂłrej efektem jest to, Âże kupujemy prawdĂŞ o nazwie ,,zÂło,, i miliony innych bzdet, ktĂłre poÂźniej stajÂą siĂŞ dla nas wÂłasnÂą prawdÂą w postaci,, odbiĂŚ,, w fizycznym Âświecie. WiĂŞc miej wielu nauczycieli, ale polegaj na sobie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #57 : Styczeń 20, 2009, 02:58:33 » |
|
Zauwa¿am sprzecznoœÌ w Twoich wypowiedziach. Piszesz, ¿e nic nie dzieje siê Ÿle, a jednak poœwiêcasz tyle energii na ratowanie œwiata. Tylko po co, skoro nie dzieje siê Ÿle?
Ptaku, ju¿ tyle razy pisaliœmy o tym, podaj¹c ró¿ne przyklady, ¿e ,,z³o,, nie istnieje w obiektywnej rzeczywistoœci, s¹ to tylko tylko stany naszej œwiadomoœci, atawistyczne przekonania ludzi, których nauczono poprostu ¿yÌ w negatywnie zorientowanym œwiecie. Wiêc ratowanie œwiata, to zmiana zastarza³ych schematów myœlowych, przekonaù które kupiliœmy g³ównie od rodziców, opiekunów lecz nie tylko.... Nikt dziœ nie w¹tpi, ¿e prawa do wolnoœci, szczêœcia, mi³oœci i innych rzeczy odebrano nam ju¿ w dzieciùstwie, bo takich mieliœmy ,,nauczycieli,,. Wiêc wiêkszoœÌ, tego co dzieje siê w naszym ¿yciu to manifestacja wzorców emocji, które w znacznej mierze s¹ odziedziczone, a reszta nabyte.... Wiêc ,,ratowania œwiata,, zaczyna siê od op³otków (''szkolnej podstawówki'') polegaj¹cych na zrozumieniu fa³szywych idei, ideologii, przekonaù, spo³ecznych schematów, jedynie s³usznych norm zachowaù i postêpowania, jedynych i niepowtarzalnych prawd, w które ludzie uwierzyli i tysi¹ce innych ,,negatywnych,, energetycznych wzorców emocji np.typu- lêk.
To wszystko tworzy schematy myÂślowe (przekonania), ktĂłre poÂźniej manifestujÂą w ró¿ny sposĂłb w naszym Âżyciu jako nieprzyjemne lub traumatyczÂne doÂświadczenia, ktĂłre nastĂŞpnie sÂą tÂłumione, aby moÂżna byÂło sobie poradziĂŚ z sytuacjÂą. StÂłumione przeÂżycia stajÂą siĂŞ nieÂświadome, a wtedy nasza ÂświadomoœÌ staje siĂŞ uboga, czyli nastĂŞpuje zawĂŞÂżenie naszego pola energii ÂświadomoÂści. Utrzymywanie stÂłumieĂą wyÂmaga ciÂągÂłego i znacznego zuÂżywania energii i prowadzi do ogĂłlnego zmĂŞÂczenia,czyli braku Âżyciowych energii, przedwczesnego starzenia siĂŞ, psychoz i choÂrĂłb itd...
WiĂŞc moÂże zacznijmy ratowaĂŚ ten caÂły ,,Âświat,, wpierw z tego poziomu jaki jest, czyli uczyĂąmy jeden krok naprzĂłd, bo dwĂłch krokĂłw naraz zrobiĂŚ siĂŞ nie da, a potem wszyscy ,,polecimy sobie do gwiazd,,
Chyba, ¿e miêdzyczasie stanie siê jakiœ cud i pojawi siê jakiœ ksi¹¿e na bia³ym koniu i rozwi¹¿e wszystkie problemy ludzkoœci. Wiêc poczekajmy na niego, bo mo¿e ju¿ nadje¿dza. 
Tele razy ju¿ o tym pisa³em w ró¿nej formie i treœci, ale dalej siê nie rozumiemy wiêc lepiej wci¹¿ i naokr¹g³o pytaÌ o to samo- w jaki sposób chcesz ratowaÌ œwiat. Wiêc tracê tu tylko swój czas....
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 05:35:09 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #58 : Styczeń 20, 2009, 02:59:10 » |
|
Astro, zaprzeczasz zÂłu, zaprzeczasz, Âże istniejÂą ofiary, wiĂŞc kogo chcesz ratowaĂŚ? Co chcesz zmieniaĂŚ? A to heksagonalne ograniczenie (ktĂłrego nie negujesz), nie stawia nas w roli ofiar? ZnĂłw niespĂłjnoœÌ w myÂśleniu. I nie waÂżne, Âże zÂło nie istnieje w obiektywnej rzeczywistoÂści, jak piszesz. My jednak tego doÂświadczamy tutaj. CzujÂą je nasze ciaÂła i nasza psychika. WiĂŞc nie mĂłw, Âże nie ma zÂła. Rozumiem, Âże bierze siĂŞ ono z naszej zawĂŞÂżonej (ograniczonej) ÂświadomoÂści, ale manifestuje siĂŞ jednak. WiĂŞc jest …
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 03:08:36 wysłane przez ptak »
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #59 : Styczeń 20, 2009, 03:06:37 » |
|
Z mistycznych nauk kupiÂłem dla swoich wÂłasnych potrzeb kiedyÂś takie sÂłowa: czÂłowiek jest taki jak inni go widzÂą i postrzegajÂą, czÂłowiek jest taki, jakiego sam siebie postrzega, w rzeczywistosci jest on taki jaki naprawdĂŞ jest. MoÂże to nikomu nic nie mĂłwi, ale akurat mnie mĂłwi bardzo wiele.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 03:13:35 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #60 : Styczeń 20, 2009, 03:22:58 » |
|
Znów niespójnoœÌ w myœleniu. I nie wa¿ne, ¿e z³o nie istnieje w obiektywnej rzeczywistoœci, jak piszesz. My jednak tego doœwiadczamy tutaj.
Na astrofurum napisaliœmy wiele w¹tków na temat istnienia z³a, miêdzy innymi na przyk³adzie szatana, o którym g³osi KK jako sprawcê wszelkiego z³a. Chodzi³o o to, ¿e zdarzaja siê kliniczne przypadki, ¿e co niektórzy ludzie ju¿ tak g³êboko wierz¹ w to ,,z³o,, o nazwie szatan, ¿e maj¹ do czynienia z prawdziwym szatanem. Lecz to ,,z³o,,, tego ,,szatana,, oni sami zmaterializowali go i sta³ siê ''on'' dla nich rzeczywistoœci¹. Na tym polega to ,,z³o,, i ca³a reszta b³êdnych wyobra¿eù, które tworz¹ ten œwiat. To tak miêdzy innymi jak powiedzia³ David Icke:'' wierzysz, jesteœ przekonany, ¿e coœ jest (cytujê): gówno, masz gówno, wierzysz, ¿e to wszystko jest Matrix masz w swoim ¿yciu Matrix. Wiêc przestaù wierzyÌ w g³upoty, a przestan¹ one manifestowaÌ w Tobie. Bo manifestuje w Tobie tylko to co jest nieprawdziwe, a poŸniej zosta³o st³umione, czyli zepchniête ze œwiadomoœci.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 05:42:21 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #61 : Styczeń 20, 2009, 09:39:49 » |
|
Witaj Leszek. Cytat.... Poza tym, masz widzĂŞ jakiÂś uraz do aktywnoÂści naukowej, jak wielu zresztÂą tzw. ezoterykĂłw. Nie przeszkadza Ci to jednak korzystaĂŚ z laptopa, lataĂŚ samolotami, etc Poza tym jeÂśli to, co Winter pisze zainspirowaÂło CiĂŞ (ja tylko przytoczyÂłem jego myÂśl), to dlaczego negujesz logiczne myÂślenie? GDYBY NIE TORUS, SPIRALA I CZWOROÂŚCIAN, NIE BYÂŁOBY GEOMETRYCZNEJ MIARY, KTĂRA POZWALAÂŁABY POKAZAĂ JAK WYGLÂĄDAJÂĄ CZYSTE, NIE ZNIEKSZTAÂŁCONE LITERY.. Wtedy skazani bylibyÂśmy na wiarĂŞ w ró¿ne autorytety i channelingi, a tak to KAÂŻDY SAM MOÂŻE SOBIE SPRAWDZIĂ JAK TO DZIAÂŁA! Na stronie http://www.goldenmean.info/dnaring/spinner/index.htmlkaÂżdy moÂże nauczyĂŚ siĂŞ tworzyĂŚ litery, poruszajÂąc spiralÂą zÂłotego Âśrodka "ÂściÂągniĂŞtÂą" z torusa i wpisanÂą w czworoÂścian (z naniesionymi na niego osiami symetrii). Wystarczy klikn¹Ì na obrazek i poruszaĂŚ nim przy pomocy myszki.... Chciala bym Ci podarowac lepszy wzrok , ale jeszcze nie mam takiej mozliwosci, natomiast Ty mozesz , ta mozliwosc jest w Tobie, nie wierzysz, no coz... Nie neguje logicznego myslenia, korzystam z logiki, dlatego rodza sie takie refleksje , ktore opisuje. Widzisz pisanie ( uzyskanie takiej technicznej mozliwosci) swietlnym pismem ( alfabetem nam pokazywanym) nie jest zadnym rozwojem duchowym, a wchodzeniem w program zrobiony przez kogos dla kogos. Dlaczego? naszym prawdziwym 'alfabetem ktorym sie porozumiewamy miedzy soba sa UCZUCIA i nic wiecej. Zredagowanie pokazu wyswietlajacych sie liter to program, na okreslony czas. Ale przed nim ( zanim ludzie nauczyli sie pisac i czytac, byli jak dzieci) byly UCZUCIA nimi tworzyli piekna rzeczywistosc (HARMONIJNA) za ich pomoca porozumiewali sie i porozumiewaja nadal. UCZUCIA TWORZA PIEKNO I DOBRO naturalnie,cale stworzenie swiata istnieje dzieki nim, jest tak idealne ze nie mozna go przekroczyc, bo do jego zaistnienia Stworca uzyl nie alfabetu a MILOSCI BEZWARUNKOWEJ.Alfabet nie uczy nas uczuc,nie daje mozliwosci rozwijania milosci, jest sposobem napisania programu ( tak samo jak binarny komputerowy, jednym z wielu) istnieje na miare rozwoju duchowego kogos kto go poznal. Na jaka miare moze nam "skroic wzorzec rzeczywistosci np.Winter?) skoro sam nie otworzyl swojego serca? nie zyje miloscia bezwarunkowa? Gdyby zyl nie szukal by sposobow technicznych dotarcia do tej energii. Napisal by nia swoje zycie.Te litery zostaly wynalezione nie az tak dawno ( takie jak pokazujesz) sa wiec programem od... Wczesniej byl inny, ludzie bez tych liter zyli pieknie , tez tworzyli swoja rzeczywistosc na miare swoich uczuc nie liter. Najpierw jest mysl napelniona uczuciem, pozniej dzwiek , ktory tworzy z otaczajacej nas materii oraz fizyczny tego przjaw, materializacja. Nie odwrotnie, napisana ( zmaterializowana litera), pozniej mysl jak odkryc jej swiatlo i dzwiek za pomoca programu komputerowego, by poznac uczucie jakie ja wypelnia i tworza rzeczywistosc. Owszem w naszej swiecie korzystamy z dobr technicznych to nic zlego ulatwiamy sobie zycie, chwala wszystkim wynalazcom.Ale jak wiesz jest mnustwo takich ( samoukow), ktorzy nie znaja zasad sw. geometrii, nie odkrywaja z jej udzialem. A ich odkrycia sa fantastyczne i bardzo praktyczne,dlaczego tak sie dzieje? Bo sa sharmonizowani wewnetrznie, bo swiat ich uczuc przekroczyl bramy ograniczen logicznych, wewszli we wlasne wnetrze zobaczyli i zrozumieli w prosty sposob technike. Sprawily to uczucia, ich wewnetrzny rozwoj. Ja nie zycze Winterowi niczego zlego, wrecz przeciwnie jestem zadowolona ze tak intesywnie poszukuje. W ten sposob pokazuje ludziom "myslacym inaczej" droge , ktora nie prowadzi do jaskini serca,jest labiryntem logiki.Ja wiem ze nie powinnam nia isc, bo sa prostsze i szybsze sciezki, wyznaczone przez MILOSC. MILOSC to najwspanialszy alfabet swiatla, ona jest swiatlem, nie trzeba sie wysilac nad ksztaltem liter ona je tworzy zapisujac niepowtarzalna symfonia ekstazy swiatla , dzwieku i barwy. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 12:25:25 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
wiki
Gość
|
 |
« Odpowiedz #62 : Styczeń 20, 2009, 11:17:17 » |
|
Dla tych co nie wiedzÂą o co chodzi to krĂłtkie wyjaÂśnienie. Chodzi o to, Âże dawno temu kosmici zamknĂŞli nas w maÂłym wirtualnym Âświecie na Ziemi aby nas kontrolowaĂŚ itd. Aby to uczyniĂŚ zmienili nam miĂŞdzy innymi DNA. W tej chwili nie otworzyliÂśmy siĂŞ na WszechÂświat bo mamy na sobie ÂłaĂącuchy zniewolenia. Powoli one pĂŞkajÂą i zaczynamy rozumieĂŚ o co tu chodzi, a nasi oprawcy nie mogÂą nic z tym zrobiĂŚ - chociaÂż bardzo siĂŞ starajÂą. Gdy obalimy ich tutaj na Ziemi i tam w Kosmosie - co nastÂąpi juÂż niedÂługo - otworzymy siĂŞ na WszechÂświat i zapanuje wszechobecna MIÂŁOÂŚĂ. Staniemy siĂŞ wzorem dla innych. Dodam jeszcze, Âże zamkneli nas w naszym wlasnym umyÂśle i to jest najbardziej Âśmieszne, Âże niektĂłre osoby to juz wiedzÂą czy czujÂą a nadal probuja wszystko ogarn¹Ì umysÂłem  Pozdrawiam 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #63 : Styczeń 20, 2009, 12:20:48 » |
|
ChodziÂło o to, Âże zdarzaja siĂŞ kliniczne przypadki, Âże co niektĂłrzy ludzie juÂż tak g³êboko wierzÂą w to ,,zÂło,, o nazwie szatan, Âże majÂą do czynienia z prawdziwym szatanem. Lecz to ,,zÂło,,, tego ,,szatana,, oni sami zmaterializowali go i staÂł siĂŞ ''on'' dla nich rzeczywistoÂściÂą. Na tym polega to ,,zÂło,, … Astro, to nie wiara w zÂło, czyni zÂło na Âświecie. To niedostatek pozytywnych uczuĂŚ w sercach je czyni. Nie zmienisz ludzi gÂłoszÂąc „prawdy”, oni muszÂą przebyĂŚ swojÂą „drogĂŞ przez mĂŞkĂŞ”, by wyszlachetnieĂŚ i zacz¹Ì czyniĂŚ dobro. Dla czÂłowieka, ktĂłry prĂłcz ducha skÂłada siĂŞ jeszcze z ciaÂła i psychiki, zÂło jest jak najbardziej odczuwalne. Ty takÂże je odczuwasz, skoro wskazujesz na jego przyczyny, wiĂŞc wierzysz w nie, mimo karkoÂłomnych konstrukcji myÂślowych. Nie tĂŞdy droga, aby powiedzieĂŚ, nie ma zÂła, wystarczy w to uwierzyĂŚ. Bo wielu w nie nie wierzy, a odczuwa jego skutki na ciele i psychice. Dusza takÂże przez to cierpi. Nie moÂżna negowaĂŚ psychofizycznej czĂŞÂści czÂłowieka, bo czÂłowiek, to nie tylko duch. Skoro istnieje przejawiony WszechÂświat materialny, rzÂądzi siĂŞ on swoimi prawami. WystĂŞpujÂą tu „rzeczy”, ktĂłrych nie ma w Âświecie duchowym. I trzeba je poznaĂŚ, a nie im zaprzeczaĂŚ. Nie zniesiesz dualizmu ze Âświata dualnego. ÂŚwiadomoœÌ moÂże wiedzieĂŚ, Âże poza tym Âświatem, jest inny, jednorodny. Ale TU jest dobro i zÂło. I nic na to nie poradzisz. Inaczej nie potrzebna byÂłaby nauka „nie czyĂą bliÂźniemu, co Tobie nie miÂłe”. JuÂż chociaÂżby te sÂłowa potwierdzajÂą istnienie zÂła, skoro zakazujÂą je czyniĂŚ. A przecieÂż Jezus miaÂł wyÂższÂą ÂświadomoœÌ. TU, potrzebne jest przesuniĂŞcie na skali w kierunku dobra i miÂłoÂści. A to proces wewnĂŞtrznych zmian, poprzez doÂświadczanie, poprzez rozwĂłj uczuĂŚ. Po to ten Âświat powstaÂł, by istoty mogÂły doÂświadczaĂŚ. I by dokonujÂąc wyborĂłw, mogÂły siebie wyraÂżaĂŚ. Coraz to piĂŞkniej. Pozdrawiam
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 12:22:42 wysłane przez ptak »
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #64 : Styczeń 20, 2009, 14:19:04 » |
|
Ale TU jest dobro i z³o. I nic na to nie poradzisz. . A przecie¿ Jezus mia³ wy¿sz¹ œwiadomoœÌ.
Ptaku drogi. Ju¿ nie chodzi mi o sens tych s³ów, które tu napisa³aœ, lecz ju¿ bardziej zastanawiam siê nad tym gradomyœleniem, czyli od jakich to nauczycieli kupi³aœ te objawione prawdy. Ale na dodatek oprócz syndromu gradomyœlenia, dostrzegam tu syndrom ,,ofiary,,, który wyra¿ony jest w s³owach - nic na to nie poradzimy. Skoro ''nic'' i tak wygl¹da Twój projekt samej Siebie, to ja te¿ ''nic'' na to nie poradzê, bo los w Twoich rêkach cz³owieku. Co do Jezusa to wcale mnie to nie interesuje, czy mia³ wy¿sz¹ œwiadomoœÌ, czy jej nie mia³. Wa¿ne dla mnie jest to, co ja zrobie ze swoim ¿yciem. Ufff...... 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2009, 14:27:19 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #65 : Styczeń 20, 2009, 15:18:31 » |
|
Astro, a co to jest gradomyÂślenie? Prawdy moje wynikajÂą z obserwacji i odczuwania tego Âświata. WidzĂŞ i czujĂŞ bĂłl ludzi, a zaprzeczajÂąc temu, zaprzeczaÂłabym im. MĂłwiÂłam Ci juÂż wielokrotnie, Âże kaÂżdy ma swojÂą prawdĂŞ, suma tych prawd daje prawdĂŞ ogĂłlnÂą. Czy jest to jednoznaczne z naturÂą rzeczywistoÂści? Nie wiem, Ty takÂże nie wiesz, jedynie przyj¹³eÂś okreÂślonÂą koncepcjĂŞ. Ale to wci¹¿ spekulacja umysÂłu. Czy w umyÂśle moÂżna poznaĂŚ rzeczywistoœÌ ostatecznÂą? PrĂŞdzej poznasz jÂą w przestrzeni serca. Zwrot „nic na to nie poradzimy” dotyczyÂł praw dziaÂłajÂących we WszechÂświecie przejawionym, z jego dualnoÂściÂą. Niestety tkwisz w nim i nic na to nie poradzisz. Jest to nasza klatka utkana z materii. I dopĂłki w niej jesteÂś … Na szczĂŞÂście jest takÂże piĂŞkno, dobro, miÂłoœÌ. A wiĂŞc warto tu tego doÂświadczaĂŚ. Pozdrawiam serdecznie 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Leszek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #66 : Styczeń 20, 2009, 21:58:00 » |
|
Zamieszczam poni¿ej kilka s³ów z ksi¹¿ki Moc Kabbalah: http://www.empik.com/moc-kabbalah-ksiazka,302122,pJej autor Yehuda Berg jest rabinem i czo³owym autorytetem Kabbalah. Naucza on w centrach Kabbalah na ca³ym œwiecie. - Jest to cytat z ok³adki ksi¹¿ki. W rozdziale pi¹tym pt. DNA Duszy, czytamy: Abraham pokaza³, jak Œwiat³o Stwórcy podzieli³o siê na 22 odrêbne si³y po to, by stworzyÌ nasz wszechœwiat. (...) 22 SI£Y STWORZENIA Dwadzieœcia dwie podstawowe litery: Stwórca wyry³ je, wywa¿a³, uk³ada³ je w ró¿nym porz¹dku, stapia³ i formowa³ przez nie istotê wszelkiego stworzenia i istotê wszelkiego przysz³ego stworzenia. - Abraham, Ksiêga Stworzenia
Abraham pisa³, ¿e 22 si³y energetyczne manifestuj¹ siê w naszym œwiecie jako 22 ró¿ne wzorce czêstotliwoœci. Pojawiaj¹ siê one jako kszta³ty i wibracje, które mo¿na zarówno wizualizowaÌ jak i wymawiaÌ. Poni¿ej s¹ przedstawione litery alfabetu hebrajskiego. Czytaj je od lewej do prawej.
 MoÂżesz pomyÂśleĂŚ: to przecieÂż sÂą litery hebrajskie! Ale nie panikuj. Kabbalah naucza, Âże litery te byÂły obecne w pierwszej chwili stworzenia nie jako litery napisane na pergaminie, ale jako wielkie wspaniaÂłe siÂły pierwotnej energii. Litery hebrajskie sÂą instrumentami mocy. Hebrajskie sÂłowo „litera" ma rĂłwnieÂż znaczenie: puls lub wibracja, ze wskazaniem na przepÂływ energii. Za pomocÂą ksztaÂłtu, dÂźwiĂŞku i wibracji litera dziaÂła jak antena, ktĂłra wzbudza i kieruje energiÂą wszechÂświata. (…) _________________________________________________________________________________________________Alfabet DNA i wszechÂświata„(…) DNA moÂżna obrazowo opisaĂŚ jako instrukcjĂŞ dla komĂłrek naszego ciaÂła. To wÂłaÂśnie kod DNA decyduje o tym, ktĂłra komĂłrka ma siĂŞ staĂŚ czĂŞÂściÂą takiego organu wewnĂŞtrznego, jak koœÌ, mĂłzg lub czĂŞÂściÂą dowolnej tkanki. Jak wszystkie instrukcje obsÂługi, takÂże DNA jest zapisane za pomocÂą alfabetu. W póŸnych latach piĂŞĂŚdziesiÂątych genetykom udaÂło siĂŞ rozszyfrowaĂŚ ten genetyczny kod Âżycia i odkryĂŚ, Âże alfabet DNA skÂłada siĂŞ z czterech „liter", ktĂłre nazwali: A, T, C i G. Litery te odpowiadajÂą czterem nukleotydom. Te z kolei sÂą kombinacjÂą 20 aminokwasĂłw bĂŞdÂących „sÂłowami" i „zdaniami" skÂładajÂącymi siĂŞ na kod genetyczny kaÂżdego osobnika. Kod genetyczny czÂłowieka skÂłada siĂŞ z okoÂło 3 bilionĂłw liter. Ró¿nica pomiĂŞdzy ludÂźmi leÂży w kombinacji i sekwencji tych czterech nukleotydĂłw. PeÂłna kopia naszej instrukcji obsÂługi DNA jest zawarta w kaÂżdej komĂłrce ciaÂła. A kaÂżda komĂłrka zawiera peÂłnÂą bibliotekĂŞ skÂładajÂącÂą siĂŞ z trzech bilionĂłw liter. Fizycznie jesteÂśmy wiĂŞc zbiorem Âżywych liter. JesteÂśmy ÂżyjÂącym, mĂłwiÂącym, chodzÂącym i wykonujÂącym ró¿ne inne czynnoÂści alfabetem. (…) W rzeczywistoÂści caÂły wszechÂświat ma alfabetycznÂą naturĂŞ. Podobnie jak sÂłowa skÂładajÂą siĂŞ z liter, atomy ³¹czÂą siĂŞ, tworzÂąc bardziej skomplikowane struktury, takie jak molekuÂły. Tak samo jak sÂłowa tworzÂą zdania, tak teÂż molekuÂły ³¹czÂą siĂŞ, tworzÂąc przeró¿ne rodzaje materii. __________________________________________________________________________________________________ Praktyczne zastosowanie liter.PrzykÂładem tutaj moÂże byĂŚ dr Artur Spokojny, internista i kardiolog. StudiowaÂł on medycynĂŞ na Harvardzie i ukoĂączyÂł teÂż summa cum laude na Uniwersytecie w Dusseldorfie. Spokojny, kierujÂący wydziaÂłem na Cornell Medical College i zajmujÂący wysokie stanowisko w Szpitalu PrezbiteriaĂąskim w Nowym Jorku, rozwin¹³ metody leczenia chorĂłb serca za pomocÂą lasera. Dr Spokojny opowiada nastĂŞpujÂącÂą historiĂŞ dotyczÂącÂą jednego ze swoich pacjentĂłw: Karetka przywiozÂła na izbĂŞ przyjĂŞĂŚ pewnego pacjenta z objawami zawaÂłu serca. BaÂłem siĂŞ, poniewaÂż jego serce biÂło niezwykÂłe wolno. PoprosiÂłem, Âżeby przetransportowano go do laboratorium. W trakcie tej drogi jego serce dwukrotnie przestaÂło biĂŚ. Jak siĂŞ póŸniej okazaÂło, prawa arteria serca byÂła caÂłkowicie zablokowana. PracowaliÂśmy nad pacjentem przez 30 minut, ale nic nie pomagaÂło. PoczuÂłem siĂŞ bezradny. Ostatecznie postanowiÂłem rozpocz¹Ì medytacjĂŞ przy pomocy sekwencji liter hebrajskich (mem hej szin), ktĂłrÂą stosuje siĂŞ do uzdrawiania.
Kiedy zacz¹³em wizualizowaÌ te litery poczu³em, ¿e coœ zaczê³o siê dziaÌ. Nag³e arteria odblokowa³a siê! By³o to zupe³nie niezrozumia³e, gdy¿ obecny tam zakrzep normalnie nie pozwoli³by na odblokowanie krwiobiegu.
Kiedy ca³a ta akcja zakoùczy³a siê, serce nie wykazywa³o ¿adnego œladu przebytego zawa³u. Pacjent póŸniej opowiedzia³ mi, ¿e podczas ca³ego tego zdarzenia œni³o mu siê, ¿e zosta³ uwiêziony wewn¹trz monitora komputerowego. Nie móg³ stamt¹d wyjœÌ, gdy¿ wszystkie drzwi by³y zamkniête na zamek szyfrowy. Nagle we œnie odkry³ w³aœciw¹ sekwencjê liter i drzwi siê otworzy³y. ¯aden z pozosta³ych lekarzy nie mia³ pojêcia, co w³aœciwie siê sta³o. Kiedy omawialiœmy ten przypadek, nie chcia³em im powiedzieÌ, co zrobi³em, tak wiêc tajemnica pozosta³a nierozwi¹zana.
______________________________________________________________________________________________________ Kiara:"Stworca uzyl nie alfabetu a MILOSCI BEZWARUNKOWEJ"
Tak, uÂżyÂł miÂłoÂści i namalowaÂł ró¿ê ze ZÂłotych Spiral...   Piszesz Kiaro, Âże miÂłoœÌ to harmonia... Tak. Jak w choĂŚby w powyÂższym obrazku... Harmonia to Âład, porzÂądek, odpowiednie cykle, rytmy, liczby, stosunki i proporcje... BĂłg (jeÂśli istnieje) napisaÂł swojÂą symfoniĂŞ tworzÂąc HARMONIĂ, czy nazwiesz to alfabetem czy nutami, czy liczbami (jak Platon i Pitagorejczycy) - zawsze bĂŞdÂą to jakieÂś zasady. Inaczej wszystko pogr¹¿yÂłoby siĂŞ w chaosie... PisaÂłem o nie raz... Wystarczy. Nie ma sensu dyskusja, skoro jesteÂś tak hermetycznie zamkniĂŞta w swoim Âświecie. O Winterze piszesz, Âże on "szczytuje" informacje... On ich nie szczytuje. On wskazuje na KONKRETNE ÂźrĂłdÂła. No, ale Ty wiesz lepiej, Âże on szczytuje... I tak dalej i tym, podobne... rozmawiasz sama ze sobÂą... _____________________________________________________________________________________________ Lecznicze wÂłaÂściwoÂści tych liter to kwestia oczywiÂście dyskusyjna. JeÂśli przyjmiemy, Âże "to dziaÂła", to znaczy, Âże dziaÂła przynajmniej na poziomie biologii. To juÂż coÂś  To taki "energetyczny software" dla poprawienia funkcjonowania naszej biologii...
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2009, 17:59:54 wysłane przez Leszek »
|
Zapisane
|
|
|
|
acentaur
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 12
Offline
Wiadomości: 1464
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #67 : Styczeń 20, 2009, 23:13:27 » |
|
Witam wszystkich, moim skromnym zdaniem z Kabbala jest to samo co z biblia. A wlasciwie znacznie gorzej. Te swiete ksiegi hebrajskie to tysiace stron mistycznych tekstow nieporownywalnie bardziej skomplikowanych od tekstow biblijnych. Ich znaczenie jest takie ( z jednej strony) , ze tak jak apolkalipsa sw. Jana zachowaly sie w niezmienionej formie. Teksty te sa bardzo trudno dostepne. Wydaje sie , ze nawet strona zydowska zagubila wiedze z nich plynaca. Informacje typu encyklopedycznego w zasadzie nie mowia nic znaczacego,to tylko aspekt historyczny, informacje do rozmow w salonie. Samo zebranie liter i ich odpowiednikow liczbowych w zgrabe tabelki to co najwyzej ..zabawa. Ogolnie rzecz biorac, ta wiedza jest wielopoziomowa, mozna powiedzic, ze conajmniej tyle warstw ile sefirot w drzewie zycia. Konotacje liter z liczbami, dzwiekami z kontekstem zdaniowym, powiazania wewnatrz calego slowa i jego czesci i wiele innych , czynia rozumienie kabbala bardzo trudnym. Np. jakis czas temu astro poruszyl liczby 12 i 13. Dodac mozna , ze 12 zwiazana jest ze swiatem dualnym. gdzie prawie wszystko zachodzi w 12 stopniowym cyklu. 13 stoi za dwunastka co oznacza , ze jest ponad czasem. Wtedy znika swiat dualny. Tak jak przyklad 12 znakow zodiaku. Jest ich 13 ale widoczne sa tylko 12. Liczba 13 , wymawiana Mem opisuje boska jednosc, tu i teraz, to liczba stworzenia. Jest to liczba nowonarodzenia i transformacji. Celtyccy Druidzi znali jej znaczenie i byla dla nich liczba swieta. pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
KapÂłan 718
Gość
|
 |
« Odpowiedz #68 : Styczeń 21, 2009, 01:28:22 » |
|
z ca³ym szacunkiem acentaur ale Liczba 13 co najwy¿ej mo¿e byÌ NUN z wartoœci¹ liczbow¹ 50 poprzez odpowiednik karty tarota ŒmierÌ czyli TRANSFORMACJA, litera Mem to 12 czyli karta Wisielec - równie¿ transformacja ale pomyli³eœ kolejnoœÌ... jestem jednym z tych, którzy zrozumieli kaba³ê, nie tylko po stronie jasnej ale równie¿ tej ciemnej do któej prowadzi 11 sefira DAATH...
KaÂłpan 718'
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #69 : Styczeń 21, 2009, 03:30:32 » |
|
Prawdy moje wynikajÂą z obserwacji i odczuwania tego Âświata.
Moje prawdy takÂże wynikajÂą z obserwacji Âświata i jego odczuwania. WidzĂŞ i czujĂŞ bĂłl ludzi.
Ja te¿ widzê i czuje ból ludzi. Jednak samo tylko widzenie i odczuwanie bólu nie zmieni tego stanu rzeczy. Potrzeba jest zrozumienia pod³o¿a, przyczyn tego bólu. A przyczyn jest wiele, a nie jedna. Jednak pierwotn¹ przyczyn¹ jest to o czym wspomnia³ Dan Winter - po przeprogramowaniu naszych DNA zrobiono z Nas bezdusznych golemów. Jednak s³owo ,,bezduszny,, w istocie rzeczy oznacza okrojenie naszego pola œwiadomoœci.To z kolei spowodowa³o, ¿e nasza percepcja sta³a siê nieadekwatna wobec obiektywnej rzeczywistoœci.Kolejny krok w tej zabawie, to taki, ¿e to co rzeczywiste zosta³o zast¹pione (dla zrównowa¿enia energii) czymœ co jest subiektywne. A subiektywne to miliony spojrzeù na to samo , gdzie ka¿de znich nie jest wpe³ni prawdziwe ( a je¿eli nie prawdziwe to fa³szywe ). Wiêc wszystko co doœwiadczamy w naszym œwiecie jako ,,z³e,,, niedobre, niew³aœciwe, krzywdz¹ce, traumatyczne itd.. odnosi siê do pierwszej przyczyny. Otrzyma³em maila od znajomego z Kanady, który jest fanatykiem zbierania wszelkich informacji, ma umys³ bardzo krytyczny i nie kupuje byle czego. Napisa³ mi miêdzy innymi tak: Kolesie z Alfa Draconis bawi¹cy sie swoimi technologiami ,,wyprodukowali,, jaszczury chc¹c ich u¿yÌ do swych ró¿nych ,,kosmicznych,, zadaù. Jednak ta technologia nie odpali³a na 100% choÌ byli bardzo blisko. Chc¹c siê ich ,,pozbyÌ,, wrzucili ich do tzw.neutralnej energetycznej strefy. Jednak brak energii ze ,,ród³a,, w tym pasie energetycznym, spowodowa³ by ich wyginiêcie.W zwi¹zku z tym wymyœlili dla nich Ÿród³o energii, czyli Nas.T¹ energi¹ dla nich mia³y byÌ tzw.negatywnie zorientowane formy energii, ale abyœmy mogli byÌ ich Ÿród³em, nale¿a³o przeprogramowaÌ nasze DNA, tak abyœmy zaistnieli w niepe³nym rzeczywistym œwiecie, czyli takiej dokonywali jego interpretacji. Spowodowa³o to lawin¹ produkcj¹ negatwnie spolaryzwanch pól energii dla jaszczurów. Do tego wszystkiego dosz³o to, ¿e jaszczury pokocha³y sobie to Ÿród³o energii zagnie¿dzaj¹c siê tutaj na tej planecie, dokonuj¹c kolejnych ,,negatywnych kroków,, o czym mówi miêdzy innymi David Icke, powo³uj¹c siê na tysi¹ce dowodów. W ich rêkach w tej chwili w³aœciwie jest wszystko ( a wszystko oznacza przewa¿aj¹c¹ kontrolê nad tym co dla Nas jest kluczowe ) Oto ból i cierpienie spowodowany krokiem obciêcia naszej œwiadomoœci i zast¹pienia go œlep¹ wiar¹ w nierzeczywist¹ rzeczywistoœÌ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2009, 03:48:34 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
Lucyna D.
Gość
|
 |
« Odpowiedz #70 : Styczeń 21, 2009, 09:24:13 » |
|
To nie kolesie z Alfa Draconis, tylko elita AtlantydĂłw, i sama siĂŞ do tej neutralnej energetycznie przestrzeni wystrzeliÂła.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #71 : Styczeń 21, 2009, 11:36:00 » |
|
Astro, skoro wiĂŞc jesteÂśmy zamkniĂŞci na poznanie rzeczywistoÂści, to jak chcesz jÂą poznaĂŚ? Poprzez to, co podsuwajÂą nam „twĂłrcze” umysÂły? A one bĂŞdÂąc hologramem, nie tworzÂą dalszych iluzji? Chyba nie tĂŞdy droga, bo wchodzimy w coraz wiĂŞksze paranoje. 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Leszek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #72 : Styczeń 21, 2009, 15:27:47 » |
|
A to nic innego jak RUACH ELOHIM (nie napiszĂŞ co to, kto wie ten zrozumie a kto nie ten nie zrozumie nawet jak napisze!), nie uda mu siĂŞ to, Leszku, sam powiedz - CZY MOÂŻE SIĂ UDAĂ ZMODYFIKOWANIE PLANU STWĂRCZEGO "GENE ISIS"  to nie jest jĂŞzyk pisany lecz Âświetlny a Winter nie zrozumiaÂł sam co odkryÂł - to naleÂży POZNAĂ to i pisaĂŚ pod tym natchnieniem a nie opisywaĂŚ, jaki sens ma dopisanie nowego rozdziaÂłu do KsiĂŞgi Genesis?! Leszku liczĂŞ, Âże rozumiesz mĂłj tok rozumowania powyÂżej... Co masz na myÂśli piszÂąc piszÂąc o Gene Isis i modyfikowaniu planu stwĂłrczego? Jakich stwĂłrcĂłw masz na myÂśli? Odnosisz siĂŞ do ksi¹¿ek GENISIS i GENESET? Znasz je? http://www.think-aboutit.com/Spiritual/genisis_geneset.htmPiszesz: "to naleÂży POZNAĂ to i pisaĂŚ pod tym natchnieniem a nie opisywaĂŚ" SkÂąd wiesz jak jest z Winterem? PisaÂłem juÂż, Âże Winter ten "teoretyk" napisaÂł mi kiedyÂś, "to wszystko bĂŞdzie brzmiaÂło dla Ciebie tylko jak teoria dopĂłki nie poczujesz "ciaÂła sÂłoĂąca" w swoim kundalini". On twierdzi, Âże doÂświadcza tego ciaÂła sÂłoĂąca w swoim kundalini od wielu lat. Nie wiem natomiast co Ty masz na myÂśli, piszÂąc o POZNANIU. Ró¿nie siĂŞ je ujmuje - nawet w sensie gnostycznym. JeÂśli chodzi o ksiĂŞgĂŞ Genesis, to znĂłw nie wiem o co Ci chodzi. Wiem natomiast o co chodzi Winterowi. On pisze, Âże pierwszego sÂłowa tej ksiĂŞgi BERAESHITH nie powinno tÂłumaczyĂŚ jako "Na poczÂątku byÂło..", lecz raczej "At first in Principle", co przetÂłumaczyÂłbym: "Najpierw, jako zasada.. " i odnosi to do hebrajskich liter... jako owych ÂścieÂżek ÂświatÂła, z ktĂłrych niby wszystko powstaje.  http://www.goldenmean.info/dnaring/spinner/index.htmlTaka interpretacja pierwszego sÂłowa Genesis nie jest pomysÂłem Wintera lecz niejakiego Antoine'a Fabre d'Olivet (December 8, 1767 – March 25, 1825) http://en.wikipedia.org/wiki/Fabre_d%27OlivetTak wiĂŞc nie chodzi o jakieÂś dopisywanie rozdziaÂłu, tylko o podkreÂślenie, Âże NA POCZÂĄTKU byÂła ZASADA, okreÂślona zasada, tworzÂąca owe 22 "litery ÂświatÂła", ktĂłre z kolei tworzÂą wielowymiarowy wszechÂświat. Pozdrawiam.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2009, 15:44:01 wysłane przez Leszek »
|
Zapisane
|
|
|
|
KapÂłan 718
Gość
|
 |
« Odpowiedz #73 : Styczeń 21, 2009, 15:34:43 » |
|
Chodzi mi o GEN IZYDY, nie muszê czytaÌ ksi¹¿ek, ¿eby wiedzieÌ o co chodzi - s³owo GENESIS pochodzi w³aœnie od tego i to wszystko wyjaœnia komuœ kto naprawdê myœli...
Kaplan 718'
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Leszek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #74 : Styczeń 21, 2009, 15:41:23 » |
|
Chodzi mi o GEN IZYDY, nie muszê czytaÌ ksi¹¿ek, ¿eby wiedzieÌ o co chodzi - s³owo GENESIS pochodzi w³aœnie od tego i to wszystko wyjaœnia komuœ kto naprawdê myœli... Kaplan 718'
Ktoœ, kto naprawdê myœli... Trzeba coœ o czymœ wiedzieÌ, aby byÌ w stanie na ten temat myœleÌ. A ludzie czytaj¹ ró¿ne ksi¹¿ki. Ja nie mam tych dwóch ksi¹¿ek. Po prostu wpad³y mi kiedyœ ich streszczenia w rêce. Kiedyœ starli siê na starym cheopsie Kiara i Mesjasz i mieli ZUPE£NIE inn¹ wiedzê niby o tym samym. Gdyby mówili ogólnikami, to wysz³oby na to, ¿e mówi¹ o tym samym. Dlatego pisanie, na du¿ym poziomie ogólnoœci nic nie wnosi. Do dyskusji wnosz¹ coœ w³aœnie szczegó³y. Ogólniki (celowo lub nie) czêsto je zas³aniaj¹.
ÂŻyczĂŞ Ci powodzenia w czytaniu WIntera, choĂŚ zakÂładam, Âże odrzucisz to po kilku godzinach... Jest bardzo hermetyczny, nawet dla anglikĂłw... Zamiast tego proponowaÂłbym Ci tekst o Jahwe, ktĂłry niebawem pojawi siĂŞ na jego stronie. Przynajmniej bĂŞdzie to w temacie, w ktĂłrym siedzisz.. Pozdrawiam.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2009, 20:42:20 wysłane przez Leszek »
|
Zapisane
|
|
|
|
|