Tenebrael
Gość
|
 |
« Odpowiedz #125 : Styczeń 26, 2009, 12:38:43 » |
|
Arteq - ustosunkuj siĂŞ proszĂŞ do tego, co napisaÂłem wyÂżej.
Czemu tak? Bo czĂŞsto Ci sami ludzie, ktĂłrzy najbardziej krzyczÂą i zaÂłamujÂą rĂŞce nad tym, jak "dozwalane jest zabijanie niewinnych istot" z wielkim smakiem czekajÂą na kotlecika dzisiaj na obiad, tudzieÂż wÂłaÂśnie wpierniczajÂą Âświetnie przysmaÂżonÂą jajeczniczkĂŞ. I jako nie przeszkadza im to w zajmowaniu BARDZO skrajnego stanowiska odnoÂśnie aborcji. A przecieÂż, jedzÂąc miĂŞso, nakrĂŞcajÂą rynek, ktĂłry polega na zabijaniu tym bardziej niewinnych zwierzÂąt. Z tym, ze zwierzĂŞta te przed ÂśmierciÂą sÂą trzymane czĂŞsto w nieludzkich warunkach, i nikt siĂŞ nie przejmuje, czy np Âświnia cierpi choĂŚ chwilĂŞ, gdy siĂŞ ja zarzyna (tudzieÂż krowa, kurczak, cielak, whatever). W porownaniu do tego "dziecko" bez rozwiniĂŞtego mĂłzgu ani nie cierpi, ani nie czuje, nic.
SkÂąd wiĂŞc ta dysproporcja w poglÂądach? CzyÂżby ludzie ci uznawali "prawo silniejszego"? Albo teÂż zasadĂŞ, Âże czÂłowiek jest lepszy, ma lepsze prawo do Âżycia czy braku cierpienia? Bo niestety, tak to wyglÂąda w porĂłwnaniu.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #126 : Styczeń 26, 2009, 12:47:20 » |
|
Arteq, nie zrozumiaÂłeÂś mego postu. To sumienie jest wyznacznikiem wyborĂłw, nie prawo.
Tenebrael, s³usznie zwracasz uwagê na niespójnoœÌ s³ów i czynów. Dlatego, nale¿a³oby g³êbiej przyjrzeÌ siê swoim wartoœciom i wyborom w konfrontacji z g³oszonymi has³ami.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Tenebrael
Gość
|
 |
« Odpowiedz #127 : Styczeń 26, 2009, 13:13:09 » |
|
Tenebrael, s³usznie zwracasz uwagê na niespójnoœÌ s³ów i czynów. Dlatego, nale¿a³oby g³êbiej przyjrzeÌ siê swoim wartoœciom i wyborom w konfrontacji z g³oszonymi has³ami.
Hmmm, czy ma rozumieÌ, ¿e widzisz gdzieœ niezgodnoœÌ miêdzy moimi wartoœciami i tym, co g³oszê? Jesli tak, to gdzie?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
wiki
Gość
|
 |
« Odpowiedz #128 : Styczeń 26, 2009, 13:16:37 » |
|
Wszyscy powinni przyÂżjeĂŚ swoim wartoÂściom wszyscy tak to rozumiem i nie tylko na jednym poziomie ale caÂłoÂściowo od a do z.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #129 : Styczeń 26, 2009, 13:29:20 » |
|
Hmmm, czy ma rozumieÌ, ¿e widzisz gdzieœ niezgodnoœÌ miêdzy moimi wartoœciami i tym, co g³oszê? Jesli tak, to gdzie? Tenebrael, to nie by³o do Ciebie, lecz do nas wszystkich. Bo ka¿dy sam wie najlepiej, jakie wyznaje wartoœci i jak ¿yje. Sprzeniewierzanie siê samemu sobie prowadzi do zaburzenia, pozbawia harmonii, wstrzymuje w rozwoju. £atwo to sprawdziÌ konfrontuj¹c w³asne myœli, s³owa i czyny. Wiki, doskonale mnie zrozumia³aœ.  Pozdrawiam Wszystkich 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #130 : Styczeń 26, 2009, 13:33:35 » |
|
Pisa³em "istot¹" bo wiele osób wzbrania siêprzed okreœleniem "cz³owiek", to by³ uk³on w Wasz¹ stronê - dowód, ¿e biorê Wasze argumenty pod uwagê i je rozwa¿am, ¿e chcia³bym zrozumieÌ Wasze stanowisko. Myœlê, ¿e jednak ró¿nicê pomiêdzy cz³owiekiem a zwierzêciem pojmujemy. To cz³owiekowi zosta³a dana piecza nad ziemi¹ - "ono zmia¿d¿y Ci stopê, ty zmia¿d¿ysz mu g³owê" - tematem na oddzieln¹ dyskusjê jest, ¿e nienale¿ycie, a czêsto skandalicznie z niej korzysta.
Nie jestem wegetarianinem czy te¿ wegiem. Jjem miêso. Cz³owiek jest wszystko¿erc¹ - taka ju¿ jego natura. Uk³ad trawienny jest tak¿e przystosowany zarówno do produktów roœlinnych jak i zwierzêcych. Tak samo jak przeciw aborcji jestem przeciw mêczeniu zwierz¹t. Mêczenie zwierz¹t jest równie¿ zakazane prawem. Dlatego uwa¿am, ¿e powinny byÌ wzmo¿one kontrole i wysokie kary w przypadku ³amania tych przepisów. Jestem równie¿ w stanie p³aciÌ wiêcej za miêso/wêdlinê je¿eli ró¿nica ta mia³aby zapewniÌ humanitarne traktowanie zwierz¹t. Zwierzêta s¹ jednym z 2 g³ównych Ÿróde³ pokarmu. Zdecydowanie przeciwny jestem wszelkim polowaniom - bo to zabijanie w dla zabawy/rozrywki. Od urodzenia mieszkam na wsi dlatego zawsze mia³em do czynienie ze zwierzêtami - g³ównie tzw. hodowlanymi. Zarówno dziadek [ten szczególnie] jak i ojciec - gdy na pocz¹tku zajmowa³ siê gospodarstwem - traktowali zwierzêta nale¿ycie i przekazywli to mnie. Nie by³o mowy o hodowli w zat³oczeniu, czy jakiegokolwiek znêcania siê. Jako ma³y ¿bik pamietam jak po powrocie z pola najpierw oporz¹dzali zwierzêta a dopiero póŸniej sami siadali do obiadu/kolacji. Wiêc pomimo, ¿e równie¿ jestem miêso¿erc¹ nie patrzê na nie przez pryzmat przys³owiowego schabowego. W 99% spo¿ywane przez nas miêso by³o z w³asnej hodowli - któr¹ teraz nazwanoby ekologiczn¹ [czynnikiem motywuj¹cym to w znacznym zakresie by³y tzw. "kartki"].
EDIT: w hodowli zwierz¹t ¿yworodnych nastêpuje oddzielenie samców od samic. £¹czone s¹ tylko chwilowo - w celu zap³odnienia, dlatego praktycznie hodowca wie czy zwierzê mo¿e potencjalnie znajdowaÌ siê w ci¹zy. Nie jest dla mnie prawdopodobnym aby sprzedawa³ [w celu pozyskania miêsa] samicê w ci¹¿y.
MoÂże i mĂłj post nosi znamiona offtopu - ale jest odpowiedziÂą na zadane pytanie przez Tene.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2009, 13:45:47 wysłane przez arteq »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #132 : Styczeń 26, 2009, 13:41:48 » |
|
Ptaku wspaniale to przedstawilas, nie wzane aborcja czy inne prawa, wazne zeby ich pozbawic czlowieka. Zawezyc wiedze do plakatowych hasel i toczyc wojne. Bo nie chodzi kk o antykoncepcje i uswiadomienie mlodziezy. Chodzi o wladze nad seksualnoscia czlowieka poprzez kolejny argumet zycie poczete. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krzych99
Gość
|
 |
« Odpowiedz #133 : Styczeń 26, 2009, 13:48:47 » |
|
Jestem przeciw. ¯ycie jest najwiêksz¹ wartoœci¹ i jak mo¿no je odbieraÌ takiemu ma³emu, bezbronnemu dziecku. Owszem mamy woln¹ wolê i rozum i chyba ka¿dy powinien wiedzieÌ sk¹d bior¹ siê dzieci, a nie pó¿niej zwalaÌ ca³¹ odpowiedzialnoœÌ na koœció³, albo brak wiedzy. Skoro mamy siê doskonaliÌ i byÌ coraz bardziej œwiat³ymi osobami to róniez powinniœmy panowaÌ nad swoimi rz¹dzami.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lucyna D.
Gość
|
 |
« Odpowiedz #134 : Styczeń 26, 2009, 15:19:50 » |
|
Ciekawa jestem, jakie stanowisko zająłby kościół, gdyby proste badanie (jak USG czy coś podobnego) mogło wskazywać, czy płód rozwinie się w homo czy hetero 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2009, 19:44:30 wysłane przez Lucyna D. »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #135 : Styczeń 26, 2009, 15:46:15 » |
|
Lucynko, kazaliby urodziĂŚ, a potem wypĂŞdzaliby szatana … 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bond
Gość
|
 |
« Odpowiedz #136 : Styczeń 26, 2009, 18:09:38 » |
|
Pamietam lekcje religii z czasów LO-tematy przewodnie: aborcja i homoseksualizm. tematy mielone parê lat, skutek? ¿aden-ci, którzy byli za, s¹ nadal za itd. dlaczego tylko marnowano tyle czasu na 'gorace dyskusje'?Nikt nie uczy³ nas o Bogu, mi³oœci do Boga itd, religia w szkole to czas zmarnowany na walkê ksiê¿y z naszym œwiatopogl¹dem.aborcja-najlepszy temat zastêpczy, gdy nie ma siê o co pok³ócic.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #137 : Styczeń 26, 2009, 18:24:37 » |
|
eee... najlepszy temat to: "czy klasa jest zgrana" - w niektĂłrych przypadkch koĂączy siĂŞ to "bĂłjkÂą" w szatni pomiĂŞdzy pÂłciÂą piĂŞknÂą, a tÂą ktĂłra raczej nie powala niÂą oraz wybitÂą szybÂą przez... najbardziej pilnÂą i wzorowÂą dziewczynĂŞ w klasie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lucyna D.
Gość
|
 |
« Odpowiedz #138 : Styczeń 26, 2009, 19:46:36 » |
|
W mojej klasie licealnej nie byÂło "tematĂłw zastĂŞpczych", bo byÂły nas same dziewczyny i miaÂłyÂśmy wzorowÂą opiniĂŞ 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Tenebrael
Gość
|
 |
« Odpowiedz #139 : Styczeń 26, 2009, 22:50:54 » |
|
Arteq - zauwaÂż, Âże w moim pytaniu nie chodziÂło jedynie o nieludzkie traktowanie zwierzÂąt, ale w ogĂłle o ich zabijanie. Tak bardzo trwasz przy nazywaniu zabĂłjstwem nawet istoty, ktĂłra nie ma jeszcze wyksztaÂłconego mĂłzgu, nie czuje, nie myÂśli, nie ma "duszy". JednoczeÂśnie nie masz nic przeciwko zabijaniu (nawet humanitarnie) innej istoty, ktĂłra moÂże nie ma (a moÂże i ma?) duszy, ktĂłra moÂże nie potrafi rozumowaĂŚ abstrakcyjnie, ale tak samo czuje i ÂŻYJE.
Moim zdaniem jest to sprzecznoœÌ.
ALE. NapisaÂłeÂś rĂłwnieÂż, Âże jesteÂśmy wszystkoÂżerni, jako argument. Ok. Inne zwierzĂŞta miĂŞsoÂżerne zabijajÂą inne gatunki, a czasem siebie nawzajem, by pozyskaĂŚ poÂżywienie. Czy wiĂŞc popieraÂłbyÂś kanibalizm? Zabijanie innych ludzi dla ucztowania na ich ciaÂłach? Dalej, ciÂągnie to kolejnÂą konsekwencjĂŞ - skoro uwaÂżasz, Âże moÂżna do ludzi stosowaĂŚ prawa takie same, jak prawa zwierzÂąt (jestem wszystkoÂżerny, wiĂŞc mam PRAWO jeœÌ miĂŞso), w Âświecie zwierzÂąt istnieje rĂłwnieÂż prawo silniejszego. StosujÂąc je do ludzi, musiaÂłbyÂś przyznaĂŚ, Âże Hitler, mordujÂąc ÂŻydĂłw, nie robiÂł nic zÂłego. Prawo silniejszego. Dalej. (i tu GÂŁĂWNY argument) Skoro tutaj kierujesz siĂŞ "prawami naturalnymi", to nie masz podstaw do uznawania czÂłowieka za istotĂŞ innÂą niÂż zwierzĂŞ. A skoro tak, to zabijanie zwierzÂąt naleÂży, w tym rozumieniu, traktowaĂŚ NA RĂWNI z zabijaniem ludzi. Tak wiĂŞc mordujesz lub przyczyniasz siĂŞ do mordĂłw codziennie.
To takie kilka implikacji Twojej logiki tutaj.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #140 : Styczeń 26, 2009, 23:13:47 » |
|
Tene- chcê przypomnieÌ tylko przymierze po potopie- dostaliœmy pozwolenie na zwierzêcy pokarm. Nie daje to nam jednak prawa do znêcania siê lub hodowli z cierpieniem dla zwierz¹t. Samuel powiedzia³, ¿e zwierzêta "zgodzi³y sie" nam s³u¿yÌ za pokarm. Od tamtego czasy prawo to nie zosta³o nam jeszcze odebrane. Jest w Kolumbii szczep Indian Kogi- oni wiedz¹, jak wygl¹da wdziêcznoœÌ cz³owieka okazywana duchom zwierz¹t, jak równie¿ zrozumienie tego faktu, ¿e to dar dla cz³owieka od bogów.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #141 : Styczeń 26, 2009, 23:45:50 » |
|
… dostaliÂśmy pozwolenie na zwierzĂŞcy pokarm ... … to dar dla czÂłowieka od bogĂłw.
Sarah54, o jakich bogach mówisz? O tych samych, co nas traktuj¹ jak pokarm? Dziêkujê za taki dar, który rodzi krzywdê i cierpienie innych istot. A mo¿e to dar w ramach zadoœÌuczynienia za nasze krzywdy? Albo utrzymywanie nas w niskich wibracjach, byœmy nie wymknêli siê im?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ambroÂży
Gość
|
 |
« Odpowiedz #142 : Styczeń 27, 2009, 00:22:27 » |
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Nebulitos
Gość
|
 |
« Odpowiedz #143 : Styczeń 27, 2009, 06:58:51 » |
|
@ptak, to nie wiesz jak jest. My jesteÂśmy pokarmem dla nich (bogĂłw), a zwierzĂŞta dla nas. ZresztÂą nie ma co siĂŞ dziwiĂŚ, Âże myÂślÂą iÂż zwierzĂŞta mogÂą byĂŚ wdziĂŞczne. Skoro oni widzÂą (bogowie), Âże ludzie za bycie dla nich pokarmem jeszcze im dziĂŞkujÂą no to dali nam podarek w postaci zezwolenia jedzenia zwierzÂąt z automatu.
Ja pitole tacy bogowie muszÂą mieĂŚ nieÂźle nawalone, skoro tak myÂślÂą. Coraz wiĂŞcej myÂślĂŞ o tym, Âże oni sÂą jacyÂś upoÂśledzeni, albo z jakiegoÂś miedzy-galaktycznego wariatkowa uciekli czy co. CoÂś mi siĂŞ zdaje, Âże z kaÂżdym rokiem cofajÂą siĂŞ w rozwoju, a w 2012 nastÂąpi apogeum ich debilizmu... o sorrry myÂśleliÂśmy, Âże wy chcecie ÂżyĂŚ w zniewoleniu.
Temat pokarmu jest bardzo ciekawy. Cwaniaczki siê zabezpieczyli przed tym. Jak bêdziemy mieli do nich pretensje, ¿e traktuj¹ nas jak pokarm to powiedz¹ do nas, a wy co robicie zwierzêtom. One biedne, gnêbione, ³¹czone w pary, zaczipowane, œledzone, w okrutny sposób zabijane.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2009, 07:05:28 wysłane przez Nebulitos »
|
Zapisane
|
|
|
|
Tenebrael
Gość
|
 |
« Odpowiedz #144 : Styczeń 27, 2009, 07:56:06 » |
|
Sarah54 - Zauwa¿ jedn¹ rzecz. Ja tu nie wchodzê w filozoficzno-teologiczne dysputy. Chcê podejœÌ do tematu aborcji czysto "realistycznie", jak ateista. Dlatego koncentrujê siê na faktach, a nie biblijnych czy innych filozoficznych wyjaœnieniach (inna sprawa, ¿e nie wierzê w wersjê "przyzwolenia" jakichkolwiek bogów, czy to chrzeœcijaùskich, czy innych). Dlatego w³aœnie tak ci¹gle podkreœlam, byœmy dyskutowali raczej rzeczowo, a nie filozoficznie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #145 : Styczeń 27, 2009, 08:30:31 » |
|
Oddzielenie ducha od materii, nawet w dyskusjach, jest "zabiegiem"w kierunku nieprawdy. Wszelkie rozwa¿ania obieraj¹ niew³aœciwy kierunek. Na tym bêdzie polega³ wzrost œwiadomoœci ludzi, ¿e zrozumiej¹ bezcelowoœÌ takich dyskusji, kiedy za³o¿enie jest nieprawdziwe. Na odblokowanie 90% funkcji mózgu mamy jeszcze trochê czasu- w tym kierunku "rozwijaj¹ca siê ludzkoœÌ" powinna zmierzac. By zrozumieÌ .
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2009, 08:35:04 wysłane przez sarah54 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Tenebrael
Gość
|
 |
« Odpowiedz #146 : Styczeń 27, 2009, 08:47:37 » |
|
Oddzielenie ducha od materii, nawet w dyskusjach, jest "zabiegiem"w kierunku nieprawdy. Wszelkie rozwa¿ania obieraj¹ niew³aœciwy kierunek. Na tym bêdzie polega³ wzrost œwiadomoœci ludzi, ¿e zrozumiej¹ bezcelowoœÌ takich dyskusji, kiedy za³o¿enie jest nieprawdziwe. Na odblokowanie 90% funkcji mózgu mamy jeszcze trochê czasu- w tym kierunku "rozwijaj¹ca siê ludzkoœÌ" powinna zmierzac. By zrozumieÌ .
Rozumiem, co masz na myœli, problem polega jednak na tym, ¿e jeœli chodzi o te sprawy, nie ma jednej pewnej "wersji". Ty np odnios³aœ siê tutaj do pewnego odgórnego "zezwolenia" istoty wy¿szej. Ale zapewne ktoœ inny by to podwa¿y³, stwierdzaj¹c, ¿e wedle innej wersji ludzie i zwierzêta s¹ równe, i nikt nie da³, czy te¿ nie mia³ prawa daÌ odgórnej "licencji na zabijanie". I jedynie dlatego postulujê, by nie ³¹czyÌ spraw duchowych z materialnymi - bo te pierwsze akurat nie s¹ poznane, zale¿¹ w du¿ej mierze od indywidualnej wiary. A gdyby je w³¹czyÌ do rozmowy, dyskusja straci³aby sens, bo by³aby nie tyle argumentami przeciw argumentom, a wiar¹ przeciw wierze.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
astro
Gość
|
 |
« Odpowiedz #147 : Styczeń 27, 2009, 09:16:50 » |
|
Oddzielenie ducha od materii, nawet w dyskusjach, jest "zabiegiem"w kierunku nieprawdy. Wszelkie rozwa¿ania obieraj¹ niew³aœciwy kierunek. Na tym bêdzie polega³ wzrost œwiadomoœci ludzi, ¿e zrozumiej¹ bezcelowoœÌ takich dyskusji, kiedy za³o¿enie jest nieprawdziwe. Na odblokowanie 90% funkcji mózgu mamy jeszcze trochê czasu- w tym kierunku "rozwijaj¹ca siê ludzkoœÌ" powinna zmierzac. By zrozumieÌ .
Pierwszym krokiem do ,,odblokowania mózgu,, jest zrozumienie, ¿e to wszystko co wokó³ postrzegamy nie jest prawdziwe, lecz jest takie w jaki sposób postanowiliœmy widzieÌ rzeczy.W zwi¹zku z tym ,,œwiat, jawi siê nam taki jak wygl¹da nasz wewnêtrzny zbiór przekonaù o nim. Mówi¹c wprost patrz¹c np. na drzewo, ksiê¿yc, trawê jest ono takie poniewa¿ tak wygl¹da Twoja w³asna projekcja, ale ta projekcja nie ma nic wspólnego czym w istocie jest ten ksiê¿yc, drzewo, czy trawa. Jednak, aby nie popaœÌ w kolejn¹ pu³apkê nale¿y akceptowaÌ, to co postrzegamy ( bo tak wygl¹da w³aœnie nasza projekcja, w istocie doœwiadczenie ) jednak nie nale¿y dokonywaÌ aprobaty, czyli byÌ w pe³ni przekonanym, ¿e tak w³aœnie jest. Wiêc mo¿e powtórzê jeszcze raz - dokonujemy akceptacji (wszelkiego naszego postrzegania ) lecz nie dokonujemy aprobaty, poniewa¿ akceptacja, a aprobata to dwie ró¿ne rzeczy, które s¹ ze sob¹ totalnie mylone.Ludzie ugrzêŸli w ,,pude³ku,, o nazwie aprobata - czyli s¹ przekonani, ¿e ¿e wszystko wokó³ jest prawdziwe. Lecz tu nie chodzi o ¿adn¹ prawdê, lecz tylko o zrozumienie, jaki sens pod tym wszystkim siê kryje. Dlatego miêdzy innymi popieram Davida Icke w tym, ¿e poprostu chce zburzyÌ to ,,pude³ko,, o nazwie fa³szywa spo³eczna œwiadomoœÌ postrzegania rzeczy, poniewa¿ mamy tu do czynienia z typowym praniem mózgu, czyni¹c z ludzi marionetki w rêkach pewnych si³, a które to z premedytacj¹ wykorzystuj¹, robi¹c z ludzi durniów, jednak dzieje siê tak dlatego, ¿e dalismy tej ,,sprê¿ynie,, na to zewolenie. Dlatego postawa akceptacji , ale nie aprobaty to najbardziej prawid³owa postawa w odkrywaniu sensu istnienia. Zmiana tego punktu œwiadomoœci, otwiera pozamykane ,,bramy,, ( bo jest to ogromne ograniczenie) przed zrozumieniem tego wszystkiego co jest rzeczywiste, a to co jest rzeczywiste, to jedno wielkie pole energii œwiadomoœci. Dlatego dyskusja z wieloma ludŸmi jest bardzo ciê¿ka, bo s¹ oni tak zatwardziali w swych przekonaniach ( w swojej projekcji ), ¿e byli by gotowi spaliÌ innych na stosie za swoj¹ prawdê.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2009, 09:32:14 wysłane przez astro »
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #148 : Styczeń 27, 2009, 11:03:25 » |
|
Astro-m¹dre jest to, co piszesz. Pomoc w zrozumieniu masz od ducha- jak zwa³, tak zwa³  ... Przyj¹Ì pomoc z wdziêcznoœci¹, by nie iœÌ klucz¹c po omacku- wtedy zrozumiesz aborcjê.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jeremiasz
Gość
|
 |
« Odpowiedz #149 : Styczeń 27, 2009, 11:17:33 » |
|
"Aborcja powinna byĂŚ dozwolona i legalna i .... absolutnie niepotrzebna" Nie wiem kto to powiedziaÂł, ale podpisuje siĂŞ obiema rĂŞkami pod tym.
Niestety, obawiam siĂŞ takÂże, Âże znalezienie jakiegoÂś wspĂłlnego stanowiska jest niemoÂżliwie. Mamy bowiem nastepujÂące grupy:
1. Przedstawicieli ró¿nego rodzaju grup religijnych, którzy uwa¿aja, ¿e zap³odniona komórka jajowa to ju¿ cz³owiek. I st¹d automatycznie aborcja to grzech. I koniecznoœÌ (czy¿by?) ustanowienia kodeksu praw, gdzie aborcja by³aby nielegalna. Zawsze mnie zastanawia dlaczego sama wiara nie wystarczy im do tego aby trzymaÌ siê z dala od grzechu i koniecznie domagaj¹ siê narzucenia spo³eczeùstwu swojego systemu wartoœci.
2. Przedstawiciele œrodowisk medycznych, którzy spieraj¹ siê od którego tygodnia p³ód jest ju¿ cz³owiekiem. To chyba dla uspokojenia w³asnego sumienia (czêsto zaprogramowanego j/w). ¯e niby jak ma tydzieù, to jeszcze nie jest to cz³owiek tylko zlepek komórek. No.. a jak ma np 2 tygodnie to ju¿ ma tych komórek wiêcej i to ju¿ jest cz³owiek. Albo inna definicja, ¿e od któregoœ momentu pracuje mózg i przez to jest ju¿ cz³owiek. Czyli cz³owiek = akcja mózgu. St¹d ciekawy dylemat dotycz¹cy np. od³¹czania od aparatury ludzi w œpi¹czce. I kiedy tak naprawdê mózg przestaje pracowaÌ.
3. Przedstawicieli œrodowisk kobiecych, które uwa¿aj¹ ¿e maj¹ prawo decydowaÌ o swoim ciele. I po ich stronie tak¿e jest jakaœ racja. Przecie¿, paradosalnie, nikt nie mo¿e mieÌ do nikogo pretensji, ¿e ten np. obetnie sobie rêkê. Pytanie tylko, czy p³ód jest kawa³kiem cia³a kobiety i czy ona nim dysponuje? A je¿eli tak to do którego momentu?
Problemem jest Âźle postawione pytanie. NaleÂżaÂłoby siĂŞ zastanowiĂŚ bowiem, czym jest czÂłowiek? I co musi robiĂŚ aby byĂŚ czÂłowiekiem.
Chyba najwa¿niejsze jest to, ¿e jako ludzie ODDYCHAMY. Wdech - wydech. Dwa bieguny. Zanim siê urodzimy, nie oddychamy. Nie podlegamy zasadzie dwubiegunowoœci. Wszystko czego potrzebujemy do ¿ycia dostarcza nam organizm matki. Nawet nie nasze narz¹dy - ¿o³¹dek, jelita, itp nie pracuj¹. Tylko matka.
Czyli tak:
1. Musimy mieĂŚ rozwiniĂŞte ciaÂło. Bez odpowiednich narzÂądĂłw, itp nie jesteÂśmy w stanie rozpoczÂąc wĂŞdrĂłwki na planie fizycznym. Czyli parĂŞ komĂłrek nie to nie jest odpowiednia baza do tego aby siĂŞ urodziĂŚ. Musimy mieĂŚ takÂże mĂłzg do sterowania ciaÂłem. No.. ale pracujÂący mĂłzg majÂą takÂże owady i pÂłazy. Z kolei bez pracujÂącego mĂłzgu jesteÂśmy hmm, "roÂślinkÂą" jak to brzydko mĂłwiÂą o ludziach sztucznie podtrzymywanych przy Âżyciu. Czyli ciaÂło na odpowiednim poziomie rozwoju jest warunkiem koniecznym aby byĂŚ czÂłowiekiem, ale nie wystarczajÂącym.
2. Musimy jeœc. Przyjmowac pokarmy - wydalaÌ. Musimy wreszcie oddychaÌ. Wdech - wydech. 2 bieguny. Bez jedzenia mo¿na wytrzymaÌ kilkanaœcie (kilkadziesi¹t) dni. Bez picia kilka dni. Bez oddychania mo¿na wytrzymaÌ parê minut. Potem koniec. Ale czy samo oddychanie i jedzenie oznacza od razu cz³owieka? Mo¿na przecie¿ podtrzymywaÌ sztucznie oddychanie, mo¿na pod³¹czyÌ kroplówkê. I mo¿na takie cia³o podtrzymywaÌ przy ¿yciu. Ale jak d³ugo? Prêdzej czy póŸniej nastêpuje zaka¿enie organizmu, który nie broni siebie. Widzimy wiêc, ¿e odychanie itp s¹ owszem, warunkiem koniecznym ale nie wystarczaj¹cym.
3. Musi istnieÌ zasada organizuj¹ca, coœ co powoduje, ¿e cia³o CHCE ¿yÌ. Mo¿na to nazwaÌ esencj¹, dusz¹, œwiadomoœci¹. jak kto chce. Czy cia³o sekundê przed œmierci¹ i sekundê po œmierci ró¿ni siê jakoœ zasadniczo? Chyba nie bardzo. A jednak wystarczy parê godzin, aby brak zasady organizuj¹cej, brak tego "programu" powodowa³, ¿e cia³o zaczynaj¹ przerabiaÌ drobnoustroje, ¿e cia³o siê rozpada... Czy serce w sekundê po swoim ostatnim uderzeniu nie wiem.. zmienia kolor?... albo rozp³ywa siê? Nie... jest takie samo, jak sekudnê wczeœniej.
WybraŸcie sobie np. koparkê. Sk³ada siê z róznych si³owników, silników, przek³adni, oleju, itp.. Przychodzi cz³owiek, uruchamia j¹ i zaczyna wykonywaÌ jak¹œ prace. Czy coœ siê zmieni³o? To przecie¿ taka sama koparka, a jednak pracuje, jednak jest jakiœ "program", który j¹ po cos uruchomi³. Który ma jakieœ zadanie do wykanania ni¹. Co wiêcej, cz³owiek bêdzie dba³ o to aby koparka by³a sprawna, aby by³a dobrze naoliwiona.
A potem wykonaÂł swojÂą pracĂŞ. Koparka stoi i rdzwieje. JuÂż nie jest potrzebna. Stopniowo rozpada siĂŞ, rozkÂłada siĂŞ...
ReasumujÂąc: 1. odpowiednio wyksztaÂłcone ciaÂło 2. podjĂŞcie funkcji Âżyciowych (metabolizm) 3. zasada organizujÂąca Te 3 rzeczy sÂą potrzebne abyÂśmy mieli czÂłowieka.
JeÂżeli zabraknie 1, to 2 nie jest moÂżliwa do przeprowadzenia. Mamy zbieraninĂŞ komĂłrek, ktĂłra sama nie potrafi ÂżyĂŚ. JeÂżeli zabraknie 2, to urodzi siĂŞ martwe dziecko. Lub umiera siĂŞ ze staroÂści. Mamy ciaÂło, ktĂłre nie da rady ÂżyĂŚ. Np. serce jest juÂż zgedenerowane u palacza i nie jest w stanie pracowaĂŚ. JeÂżeli zabraknie 3 to mamy tylko zbieraninĂŞ narzÂądĂłw, ktĂłra sama z siebie nie potrafi ÂżyĂŚ. I czeka jÂą jedynie rozkÂład.
No i zastanówmy siê teraz kiedy spe³nione s¹ te TRZY warunki. Ja wiem, ¿e to dziwnie zabrzmi, ale trzy warunki spe³nione s¹ tylko kiedy - ci¹¿a przebieg³a prawid³owo i wszystkie organy sa z biologicznego punktu widzenia zdrowe (np. odpowiednio wykszta³cone serce czy mózg) - dziecko ju¿ nie jest w ³onie matki. Urodzi³o siê i oddycha... To tak¿e wa¿ne, niektóre dzieci umieraj¹ po urodzeniu. - duch albo "program" jest w takim ciele, chce nim sterowaÌ. J/w. Zanim dziecko siê urodzi zasada organizuj¹ca nie jest potrzebna. Jest niejako czêsci¹ matki i to ona podtrzymuje w nim ¿ycie.
I mo¿e moje podejœcie wydaje siê zupe³nie pozbawione humanitarnego podejœcia, ale moim zdaniem, p³ód staje siê cz³owiekiem PO urodzeniu. Wczeœniej nie jest cz³owiekiem. Jest zbieranin¹ komórek, póŸniej narz¹dów. ¯YJ¥C¥ (przewa¿nie) zbieranin¹ komórek czy narzadów, która stanie siê lub nie cz³owiekiem. I owszem, aborcja to zabijanie ¿ycia, ale nie zabijanie cz³owieka. I mo¿na siê przywi¹zaÌ do tego ¿ycia, mo¿na uwa¿aÌ p³ód za swoje dziecko, mo¿na do niego mieÌ emocjonalny stosunek, ale moim zdaniem cz³owiek to zasada organizuj¹ca w ¿yj¹cym ciele. Nie mniej.
Przepraszam jeÂżeli uraziÂłem czyjeÂś uczucia religijne czy humanitarne. Nie byÂło to moim zamiarem. ChciaÂłem jedynie pokazaĂŚ mĂłj punkt widzenia.
pozdrawiam
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2009, 12:07:50 wysłane przez jeremiasz »
|
Zapisane
|
|
|
|
|