east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #225 : Styczeń 23, 2012, 11:41:38 » |
|
SÂądzĂŞ, Âże kluczem do zrozumienia roli MM nie tyle jest historia peÂłna krwi i przemocy ,co po prostu fakty. Mam przeczucie, iÂż tu chodzi o DNA, bo .. To kobieta a nie mĂŞÂżczyzna nosi w sobie dar wiedzy StwĂłrcy. Tak, to kobieta fizycznie rodzi dzieci, to ona przekazuje "dar" dalej.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #226 : Styczeń 23, 2012, 12:30:29 » |
|
Tak east masz racjê o DNA Matki , które w wiedzy Judaizmu jest decyduj¹ce w przekazie noœnika rodowego. A czym jest DNA? To ju¿ wiemy z mnóstwa poznanych informacji zarówno naukowych jak i mistycznych. DNA daje Cz³owiekowi mo¿liwoœci rozwojowe , czyli zmian w ciele fizycznym by móg³ poprzez nie korzysta z mo¿liwoœci duchowych, czyli teleportacja, lewitacja , widzenie i s³yszenie pozamaterialne itd..... Te mo¿liwoœci przekazuj¹ kobiety przez ogieù ¿ycia czyli swoje DNA , dlatego nazywane by³y stra¿niczkami i kap³ankami ognia.MM by³a wcieleniem ( Iskr¹ BOSK¥- Ogniem ¯ycia) wielkiej i piêknej Energii , która niesie w sobie depozyt PIERWOTNEGO WZORCA ¯YCIA , KODU PENTAGRAMU w najpiêkniejszym harmonijnym ustawieniu. Oczywiœcie przekaz nastêpuje przez córkê , dlatego córka Jeszua i MM by³a tak bardzo chroniona i ukrywana przez Jej ca³e ¿ycie by mog³a przekazaÌ DNA matki swoim córkom i kontynuowaÌ przekaz rodowy. Jednak wspó³czeœni im ludzie wiedzieli i¿ ich pierworodna córka zmar³a jako niemowlê, by³y podejrzenia i¿ ¿yje , ale nie zosta³a odnaleziona. Co zatem zrobiono gdy Jeszua i MM mieli ju¿ synów? Dokonano na Nim "mordu rytualnego" czyli kastracji , by nie móg³ ju¿ pozostawiÌ spadkobierczyni swojego rodu , swojej lenni rodowej. Jednak ona przetrwa³a do naszych czasów ta pierwotna najbardziej czysta ( najwiêkszy depozyt "ognia ¿ycia") z pierwszej córki MM i Jezusa Saren.. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #228 : Styczeń 23, 2012, 13:34:48 » |
|
Kiaro
DNA daje Cz³owiekowi mo¿liwoœci rozwojowe , czyli zmian w ciele fizycznym by móg³ poprzez nie korzysta z mo¿liwoœci duchowych, czyli teleportacja, lewitacja , widzenie i s³yszenie pozamaterialne itd..... Te mo¿liwoœci przekazuj¹ kobiety przez ogieù ¿ycia czyli swoje DNA , dlatego nazywane by³y stra¿niczkami i kap³ankami ognia. MM by³a wcieleniem ( Iskr¹ BOSK¥- Ogniem ¯ycia) wielkiej i piêknej Energii , która niesie w sobie depozyt PIERWOTNEGO WZORCA ¯YCIA , KODU PENTAGRAMU w najpiêkniejszym harmonijnym ustawieniu. Tak ,DNA to instrukcje jak kody utrzymuj¹ce mo¿liwoœci fizyczne do których siêga organizm by komunikowaÌ siê z fizycznym otoczeniem. Z tym ¿e .... DNA moze zostaÌ przepisane poprzez œwiadomoœÌ, poprzez któr¹ inaczej mo¿emy postrzegaÌ to otoczenie. Czy œwiadomoœÌ posiada p³eÌ ? Chyba nie w takim sensie jak o niej myœlimy. W tym sensie MM jest brakuj¹cym (lub po prostu ignorowanym , zapomnianym ) aspektem ¿eùskim nas jako œwiadomoœci. Oczywiœcie w œwiecie fizycznych form MM jest kobiet¹ z krwi i koœci. Ale w wymiarze wewnêtrznym ludzkiej istoty jest energi¹ serca uzupe³niaj¹c¹ mêsk¹ czêœÌ, czyli umys³ logiczny. Dopiero pe³na harmonia tych aspektów otwiera mo¿liwoœci teleportacji , lewitaccji , telepatii , uzdrawiania etc. quetz
czy to dwa aspekty tego samego? raczej nie, nie da sie tego pogodzic chociaz kazdy moze w sobie tego doswiadczyc
S¹dzê, ze nie tylko da siê pogodziÌ, ale nawet trzeba i jest to zadanie dla nas, ludzkoœci. Logiczne mi siê wydaje, ¿e Jezus uzyska³ tak¹ harmoniê dziêki udanemu zwi¹zkowi mi³oœci. Otrzyma³ dar od kobiety i sam jej podarowa³, a po przemianie (zrzuceniu cia³a) i tak zostali ze sob¹ po³¹czeni , bo we Wszechœwiecie wszystko jest po³¹czone.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #229 : Styczeń 23, 2012, 13:54:17 » |
|
I w tym ca³y sêk i¿ matka Jeszua pochodzi³a z tego samego rodu co On, z rodu Dawida. Czyli nie nios³a w swoim DNA tego co MM , która pochodzi³a z rodu Sadoka, a skoro nie nios³a ,to nie mogla przekazaÌ. Istniej¹ trzy niezaprzeczalne logiczne uzasadnienia na fakt i¿ to MM by³a t¹ kobiet¹ a nie matka Jeszua Maria. 1. Nie pochodzi³a z rodu Sadoka , który przeznaczeniowo mia³ siê po³¹czyÌ przez kobietê z rodem Dawida, nie wype³nia³a pierwszego i podstawowego warunku. 2.Gdyby go wype³ni³a ( za³ó¿my i¿ to ona) to musia³a by urodziÌ córkê , która w jej imieniu przekazywa³a by DNA rodowe i osi¹gnê³a by wielkoœÌ m¹droœci i mocy równa Jesza. , a nic takiego siê nie wydarzy³o pomimo i¿ mia³a córkê pierworodn¹ póŸniejsza ( ¿onê Poncjusza Pi³ata) 3.Gdy schodzi na ziemiê Energia wielkoœci wcielaj¹cej siê w MM to po to by wzmocniÌ liniê ziemsk¹ przekazem swojego DNA a nie zakoùczyÌ swój ród na bezdzietnym mê¿czyŸnie , który nie przekazuje DNA do kolejnych replikacji rodowych jak kobieta. Kiedy w grê wchodz¹ zmiany na miarê ewolucji ludzkoœci i przekraczania wymiaru na ziemi obok siebie staj¹ Energie wcielone równej wielkoœci energetycznej w relacjach partnerskich a nie rodzicielskich. Myœlê i¿ zrozumia³eœ dlaczego Mara matka Jeszua nie by³a i nie jest t¹ kobiet¹ na która swoimi oszustwami wykreowa³ j¹ katolicyzm. By³a piêkn¹ i dzieln¹ kobiet¹ ,dobra matk¹ i ¿on¹ w swoich czasach ( bowiem wype³nia³a wszystkie ich wymogi), szanujê j¹ i lubiê bardzo. Ale nie rozumia³a swojego syna Jeszua ( jak wiêkszoœÌ ludzi tamtych czasów), by³o jej na pewno z tego powodu ciê¿ej ni¿ innym , bo by³a Jego Matkom. Wracaj¹c do zademonstrowanych obrazów graficznych przez Ciebie... Ludziom jakoœ trudno zrozumieÌ i¿ s¹ to tylko zakodowane w rysunku informacje , a nie obrazy rzeczywiste jakiejœ postaci! jest to, tylko wiedza o dualizmie , który mo¿e a nie musi siê zrealizowaÌ gdy cz³owiek wybiera jedna z dwóch drug. 1. do pasa ( zwierzêce cechy cz³owieka ) z dominacj¹ seksualizmu i wszystkiego co nios¹ emocje uzale¿niaj¹ce nasze dzia³ania. 2. powy¿ej 3 czakry od pasa w gorê uniesienie na skrzyd³ach , czyli lekkoœÌ ¿ycia spowodowana jego wartoœciami pozytywnymi. Na dole wzloty dziêki wiedzy "ptaka nocy, czerni inaczej" i drapie¿noœÌ ludzkich instynktów, na górze wyzwolenie piêknem i wzlot na skrzyd³ach mo¿liwoœci. Nie robi siê odczytu dos³ownego z przekazów symbolicznych , tam jest mnóstwo informacji , których zwyczajnie nie zauwa¿asz. Druga ilustracja równie¿ jest symboliczna , raczej trzeba na ni¹ patrzeÌ jak na lustrzane odbicie obrazu graficznego przekazuj¹cego niesamowita pok³ad informacji. przekaz mówi o dwubiegunowoœci , dualizmie zawartym w jednym. Z czego skorzystamy , czym bêdziemy ¿yli spowoduje efekt twórczy tu na ziemi. Je¿eli mi³oœÌ zamienimy w seksualizm i orgie gloryfikuj¹ce takie zachowania powo³amy do istnienia dolna czeœÌ Szechiny , Aszere , je¿eli otworzymy serca i ¿yÌ bêdziemy mi³oœci¹ i prawoœci¹ na ziemi pojawi siê górny aspekt Aszery - Szehina. bowiem s¹ to dwa bieguny tej samej wiedzy JEDNI , to od nas i naszej indywidualnej œwiadomoœci zale¿y co siê zamanifestuje w fizycznoœci. Bo to my sami nape³niamy œwiat³em mi³oœci i mocy realizacji ten wzorzec , lub pozbawiamy go jej. I nic wiêcej. quetzalcoatl44 innana (archetyp matki, tez jako szekinah czy sophia) i lilith to przeciwienstwa jedna pielegnowala drzewo zycia druga je niszczyla...
I tak siê w³aœnie dzieje w realu jedna ( Szechina) pielêgnuje drzewo ¿ycia powoduj¹c ewolucje Ludzkoœci przez mi³oœÌ , a druga ( Aszera) blokuje jego wzrost przez zatrzymanie ewolucji na poziomie emocjonalnych doznaù. Ale to nie Ona to robi ( nie ma co swoimi b³êdnymi decyzjami obarczaÌ innych) robi¹ to wszyscy indywidualnie w obrêbie swojego DNA , które jest darem ¿ycia od Pramatki. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:02:36 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #230 : Styczeń 23, 2012, 14:00:25 » |
|
bedzie to wszystko rozdzielone bo chaos wzrasta w swiadomosc maleje..moze i to gorzej ze ta czarna dziura w koncu nie powstala.. tu chodzilo przedewszystkim o milosc duchowa..ok da sie to polaczyc jezeli koscioly-swiatynie beda wirtualne  - bo i takie bylo zalozenie przestrzen swieta ma byc przedewszystkim we wnetrzu czlowieka..  pozatym zadaniem dla ludzkosci jest uzyskanie swiadomosci na roznych planach rzeczywistosci i wyzwolnia spod systemu, manipulacji wybranie swojej wyzszej jazni no niestety nie da sie tego pogodzic z zyciem i szczesciem materialnym, bo to sie wiaze z system i wladca tego swiata.. jedni w jedna strone innni w druga i juz to jest sprawiedliwe  ps. Maria podlegaÂła zasadom linii mesjasza (namaszczonego) pochodzÂącej od krĂłla Dawida i kapÂłana Sadoka lista przodkĂłw Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham byÂł ojcem Izaaka, Izaak ojcem Jakuba, Jakub zaÂś ojcem Judy i jego braci. Juda miaÂł z Tamr synĂłw Faresa i ZarĂŞ. Fares, byÂł ojcem Hesroma, a Hesrom ojcem Arama. Aram byÂł ojcem Aminadaba, a Aminadab ojcem Naassona. Naasson byÂł ojcem Salmona, a Salmon miaÂł z Rachub syna Booza. Booz miaÂł z Rut syna Obeda. (…) Po zesÂłaniu do Babilonu Jechoniasz byÂł ojcem Salatiela, Salatiel ojcem Zorobabela. Zorobabel zaÂś byÂł ojcem Abiuda (…)Sadok byÂł ojcem Achima, a Achim ojcem Eliuda. Eliud byÂł ojcem Eleazara, a Eleazar ojcem Mattana. Mattan byÂł ojcem Jakuba. Jakub zaÂś byÂł ojcem JĂłzefa, mĂŞÂża Maryi, ktĂłra urodziÂła Jezusa, zwanego Chrystusem. Mt ( 1, 1 - 16).
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:16:01 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #231 : Styczeń 23, 2012, 14:16:53 » |
|
No a dzieci to robi siê ju¿ duchowo , czy jeszcze fizycznie? Zatem spadkobiercy rodowi na planach fizycznych pojawiaj¹ siê za poœrednictwem aktu seksualnego fizycznego. ¯yjemy w fizycznoœci i obowi¹zuj¹ nas wszystkie uwarunkowania z ni¹ zwi¹zane. W œwiecie Ducha- Energii panuj¹ inne zasady inne regu³y. Mi³oœÌ jest zawsze uczuciem duchowym nie fizycznym czasami towarzyszy aktom p³odzenia dzieci a czasami nie. Nawet w œwiecie Energii ( pomimo i¿ nie ma tam p³ci przejawianej aspektami fizycznymi) istniej¹ Energie nios¹ce w sobie kod wzorca aspektu ¿eùskiego i mêskiego. S¹ to kody pierwotne/ stwórcze, te Energie nigdy na ziemi , czy na innych planetach nie rodz¹ siê jako p³eÌ odmienna. Oni Zawsze s¹ mê¿czyznami , lub kobietami fizycznie. Natomiast w œwiecie duchowym zachowuj¹ harmoniê swoich aspektów wewnêtrznych biegunów ale zawsze wszystkie przejawy zewnêtrzne posiadaj¹ energetyczny wzorzec ich indywidualnego aspektu. Kiara  ps. To co pokaza³eœ prezentuj¹c liniê mêska Marii Matki Jeszua potwierdza tylko jej mêski rodowód , nie o to chodzi. Chodzi o liniê ¿eùsk¹ w ci¹g³oœci linii rodowej. Zrozum Maria tego nie posiada³a w linii fizycznej , to jedno , a drugie jeszcze wa¿niejsze , nie by³a T¥ Energiom wcielon¹ , któr¹ by³a MM , zrozum to! ChoÌby napisano tysi¹ce ksi¹¿ek i zu¿yto tony papieru nikt i nic nie zmieni tego faktu. Ka¿dy jest indywidualnoœci¹ , Energiom osobowoœciow¹ , której nie mo¿na odebraÌ cech indywidualnoœci i przekazaÌ komuœ innemu!
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2012, 01:49:44 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #232 : Styczeń 23, 2012, 14:26:36 » |
|
nie wiem jak to bylo, ale istnieje dziewiorodztwo, jest fizyka kwantowa itd a jezeli Maryja przebywala w qumran blisko arki przymierza..coz wszystko jest mozliwe, jezeli arka przymierza byla prawdziwa arka... a i Jan Chrzciciel tez byl z rodu Sadoka:) Maryja byla wazniejsza niz MM  , bo nie ma zadnego swiadectwa ze Jezus mial potomkow, sw graal to energia milosci ktora kazdy z nas posiada 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:32:00 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #233 : Styczeń 23, 2012, 14:33:53 » |
|
@ Kiara
Natomiast w Âświecie duchowym zachowujÂą harmoniĂŞ swoich aspektĂłw wewnĂŞtrznych biegunĂłw ale zawsze wszystkie przejawy zewnĂŞtrzne posiadajÂą energetyczny wzorzec ich indywidualnego aspektu.
W jêzyku dla mnie bardziej zrozumia³ym mo¿na by to przedstawiÌ tak, ze w Polu (holograficznym) istota znajduje siê w stanie kwantowym, czyli równowagi wszystkich "aspektów" , stanie nieoznaczonym, pe³nym, kompletnym, innymi s³owy koherentnym . Dopiero po urodzeniu nastêpuje rozdzielenie, czyli dekoherencja i oto mamy osobê fizycznie przejawion¹ z tak¹ lub inn¹ orientacj¹ seksualn¹ i dalej sprawy dziej¹ siê na p³aszczyŸnie fizycznej ju¿ wiemy jak. Czyli - œwiat ducha to œwiat kwantowy œwiat cia³a - fizyki klasycznej Na pograniczu tych œwiatów rezyduje œwiadomoœÌ  I w tym pograniczu dziej¹ siê najciekawsze rzeczy 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:34:25 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #234 : Styczeń 23, 2012, 14:34:08 » |
|
nie wiem jak to bylo, ale istnieje dziewiorodztwo, jest fizyka kwantowa itd a jezeli Maryja przebywala w qumran blisko arki przymierza..coz wszystko jest mozliwe, jezeli arka przymierza byla prawdziwa arka...
a i Jan Chrzciciel tez byl z rodu Sadoka:)
Wyluzuj , nawet gdyby tak by³o , zaistnia³o by dzieworództwo, to Maria urodzi³a by dziewczynkê , bowiem naukowo jest dowiedzione i¿ w taki sposób ( bez udzia³u mê¿czyzny) kobieta mo¿e urodziÌ tylko córkê , która bêdzie bezp³odna czyli nie przeka¿e dalej niezbêdnej linii DNA matki! Po co zatem taki incydent? Tak wiêc i to za³o¿enie odpada bo Maria urodzi³a syna o On mia³ dzieci! Wiem i¿ niektórym jest bardzo ciê¿ko zaakceptowaÌ prawdê, no có¿? Albo zrobi¹ to , albo nie wytrzyma g³owa. Kiara  quetzalcoatl44 ps. Maryja byla wazniejsza niz MM Uœmiech, bo nie ma zadnego swiadectwa ze Jezus mial potomkow, sw graal to energia milosci ktora kazdy z nas posiada Uœmiech Dla mnie nie ma to ¿adnego znaczenia kto dla kogo jest wa¿niejszy... wolna wola i wybór. Dla mnie liczy siê tylko fakt zaistnia³ego historycznie wydarzenia. I nic wiêcej. A to i¿ ktoœ nie wie i¿ Joszua mia³ dzieci wcale nie znaczy i¿ ich nie mia³! Mia³ i czas to potwierdzi. Chyba ju¿ pisa³am wielokrotnie i¿ ;I Jan Chrzciciel to Syn Heroda Wielkiego , przyrodni brat ( z innej matki) MM i jej opiekun pe³ni¹cy rolê ojca. Zatem normalne i¿ pochodzi³ z rodu Sadoka. Jednak w tym uk³adzie wa¿niejsza jest KOBIETA jej pochodzenie rodowe , czyli pochodzenie rodowe matki MM. Mo¿e zaczniesz £apaÌ te subtelne ró¿nice?
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:46:30 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #235 : Styczeń 23, 2012, 14:45:42 » |
|
jasne..ciekawe gdzie dowody na to  mi sie wydaje ze moja wersja jest spojniejsza  jezli Jezus urodzil sie w nadprzyrodzony sposob (co bylo oczekiwane) - mogl urodzic sie jako mezczyzna..  nie wierze nauce  co chwila jest cos innego:) ps. to czy mial potomkow nie ma zadnego znaczenia..ponowne przyjscie Jezusa bylo opisane i mialo nastapic przy koncu czasow..nie wiem czego sie spodziewasz ? 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:49:47 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #236 : Styczeń 23, 2012, 14:51:06 » |
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:53:29 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #237 : Styczeń 23, 2012, 14:56:05 » |
|
tak to bedzie Mesjasz z rodu merowingow w 4 swiatyni jerozolimskiej hm?  jaki jest cel Twojej prawdy bo tego nie rozumiem? a Watykan mam gleboko w tyle jak i izrael:) ps . zakon z qumran opiekowal sie arka i sa na to dowody, poszukaj 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 14:58:21 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
KapÂłan 718
Gość
|
 |
« Odpowiedz #238 : Styczeń 23, 2012, 15:53:51 » |
|
Autor tego artyku³u- eseju pisze jakoœ tak, jakby zwoje z Qumran, by³y odczytane i na ich podstawie dokonano w³aœciwej diagnozy owych dziejów. Z tego co wiem zawartoœÌ zwoi z Qumran nie zosta³y w ¿aden sposób szerzej udostêpnione nawet historykom, biblistom, egzegetom, a ich treœÌ zapieczêtowano na 50 lat ! co to za brednie i bzdury?! ¿eby siê wypowiadaÌ na jakiœ temat, nale¿y COKOLWIEK o tym wiedzieÌ, powsta³y nawet dwa polskie przek³ady / opracowania, które mam w swojej biblioteczce, opracowali to dwaj wybitni qumranologowie, Tyloch i Muchowski... Kap³an 718
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
barneyos
 GawĂŞdziarz
Punkty Forum (pf): 2
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 689
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #239 : Styczeń 23, 2012, 16:04:11 » |
|
Dodam tylko, i¿ ksi¹dz Józef Milik zakoùczy³ ju¿ karierê na tym ³ez padole. http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_MilikI rzeczywiœcie w ró¿ne ¿ród³a podaj¹, i¿ by³ raczej "hamulcowym" w badaniach zwojów.
|
|
|
Zapisane
|
Pzdr barneyos  ---------------------------------- \"Nie ma rzeczy niemoÂżliwych, sÂą tylko rzeczy, ktĂłrych na razie nie potrafimy zrobiĂŚ\" \"Im wiĂŞcej wiem, tym bardziej wiem, Âże mniej wiem\"
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #240 : Styczeń 23, 2012, 16:12:10 » |
|
quetzalcoatl44 tak to bedzie Mesjasz z rodu merowingow w 4 swiatyni jerozolimskiej hm? Uœmiech Ale¿ sk¹d by znowu? oczywiœcie ¿e nie. Energie te same co poprzednio , cia³a fizyczne jednak inne. Jeszua po transformacji w cia³o œwietliste a Energia która by³a wówczas MM dokona tego procesu energetycznego wspó³czeœnie. Chyba nie chcesz mi powiedzieÌ i¿ z zasianego ziarna dêbu wyroœcie leszczyna bo oddzia³uje naù pole energetyczne leszczyny? Na wszystkich ono dzia³a i wzmacnia lub nie ich procesy ¿yciowe. Z dêbu wyroœnie z jego pomoc¹ piêkne dorodne drzewo , lub bez energii ¿ycia skar³owacieje i tak samo stanie siê z leszczyn¹. Energia pola wzmacnia zasiany wzorzec a nie zmienia go! Takie s¹ zasady w œwiatach fizycznych , na krzaku ró¿y kwitn¹ ró¿e a nie stokrotki. Zatem Energia- Dusza wcielona Marii matki Jezusa nie mogla przekazaÌ wzorca DNA którego nie mia³a i ¿aden kontakt z jakimœ urz¹dzeniem technicznym typu Arka nie móg³ tego zmieniÌ. Mo¿e ju¿ pora zrozumieÌ i¿ urz¹dzenia techniczne nie posiadaj¹ mocy energetycznej wiêkszej ni¿ ¿yj¹cy Cz³owiek , bez jego pomocy i ³adowania ci¹g³ego energiom s¹ praktycznie martwymi przedmiotami. Tak ¿e ludzki kult skrzyni na³adowanej czasowo energiom jak akumulator zwyczajnie mnie œmieszy. Ile to jeszcze Cz³owiek musi odkryÌ zabranej mu wiedzy , ¿eby zrozumia³ i¿ najwiêksz¹ moc posiada On Sam.Kiara  ps. Kap³an 718 , ja w tym tekœcie chcia³am zwróciÌ na jeden fragment uwagê , otó¿ na "trzy wielkoœci Ryby." =================================== Dziêki , tej informacji ( na temat jego obecnego ¿ycia nie sprawdza³am) w wydaniach , które czyta³am jeszcze ¿y³. zatem komuœ musia³ powierzyÌ swój depozyt informacji. Wiem i¿ tam by³a równie¿ informacja dotycz¹ca obecnego czasu i powrotu Jeszua oraz kolejnej inkarnacji Energii , która by³a wówczas MM. W tych tekstach jest du¿o szczegó³ów. Kiara Scali³em posty Darek
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 21:38:39 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #241 : Styczeń 23, 2012, 16:27:11 » |
|
Kiara , a moÂżesz streÂściĂŚ kiedy i gdzie znowu pojawi siĂŞ MM ?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #242 : Styczeń 23, 2012, 16:37:00 » |
|
east. Kiara , a moÂżesz streÂściĂŚ kiedy i gdzie znowu pojawi siĂŞ MM ? , MM siĂŞ nie pojawi bo od dawna ta postaĂŚ nie Âżyje. Co bĂŞdzie konsekwencjom dokoĂączenia tej historii? CierpliwoÂści wszystko w swoim czasie tym razem przeznaczenie siĂŞ zrealizuje. Nie jest dobrze opowiadaĂŚ koniec "bajki" przed zakoĂączeniem siĂŞ jej.  Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #243 : Styczeń 23, 2012, 16:55:33 » |
|
Ale ¿yje œwiadomoœÌ Marii Magdaleny, jej energia. Istnieje po³¹czenie z ni¹ poprzez linie DNA , czyli pewien zapisany wzorzec gotowy do odtworzenia/ ponownego wcielenia/ w ka¿dej chwili.
Na takiej zasadzie, jak pojawiajÂą sie kolejni Dalajlamowie , jako wcielenia w konkretnych ciaÂłach.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #244 : Styczeń 23, 2012, 17:07:34 » |
|
ar-ka posiadala KA  Matka Jeshuah miala DNA i rodu Dawida i Sadoka, w niej sie zmaterialozowalo sie to DNA  czery zasady DNA - tak jak JHVH  czyli Jezus  jakie moga byc dodatkowe wiadomosci dotyczace powrotu Jashuah? poza ostatnia bitwa miedzy swiatlem i ciemnoscia ? 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #245 : Styczeń 23, 2012, 18:03:19 » |
|
east Ale ¿yje œwiadomoœÌ Marii Magdaleny, jej energia. Istnieje po³¹czenie z ni¹ poprzez linie DNA , czyli pewien zapisany wzorzec gotowy do odtworzenia/ ponownego wcielenia/ w ka¿dej chwili.
Na takiej zasadzie, jak pojawiaj¹ sie kolejni Dalajlamowie , jako wcielenia w konkretnych cia³ach. Tak east œwiadomoœÌ MM jest jedn¹ ze œwiadomoœci w ca³ym JAM JEST tej Energii , jedn¹ z lekcji Jej nieskoùczonego Istnienia , poznawaniem siebie na planie ziemskim., ka¿da kolejna Jej ziemska inkarnacja jest kolejn¹ czêœci¹ Jej wielkiej Zaœwiatowej œwiadomoœci. Jej osobowoœÌ energetyczna- zaœwiatowa to w³aœnie wzór ,pra- kod wzorca ¿ycia Ludzkiego , ziarno ¿ycia zdeponowane w przestrzeni zagêszczonej energii œwiatów fizycznych ,to indywidualna i niepowtarzalna osobowoœÌ Tej Energii , to Ona ta Zaœwiatowa przekaza³a swoje DNA wszystkim Ludziom urodzonym na ziemi. Jej prawzorzec jest wyjœciowym wzorcem wszystkich Ludzi ich kodem ¿ycia. Gdy decyduje siê Ona na urodzenie na ziemi zawsze jest sob¹ w ro¿nych ziemskich kobiecych rolach. Jednak zawsze rodzi siê w rodzie Ludzkim w którym przetrwa³o Jej pierwotne DNA w najmniej zmienionej formie , czyli najczystsza jego postaÌ. Nastêpnie kolejami losu ( zwiêkszaj¹c swoja wibracjê "ustawia ten wzorzec do najbardziej doskona³ej postaci" i przekazuje nastêpnym pokoleniom przez swoj¹ córkê. Oczywiœcie ¿e wracaj¹c na ziemiê powraca kolejna Iskra Jej Energii Zaœwiatowej, ¿yj¹c jako Jej ziemski "awatar", nie s¹ to inkarnacje MM , bo MM nie by³a Matryc¹ energetyczn¹ Energii Zaœwiatowej, a Energiom wcielon¹ z Matrycy. Dusza , która ¿y³a jeden raz na Ziemi nigdy wiêcej nie wciela siê ponownie. Ka¿de ziemskie ¿ycie jest niepowtarzaln¹ indywidualnoœci¹ , istnieje w swoim ziemskim wydaniu tylko jeden raz. Zatem MM jako MM ju¿ nie mo¿e urodziÌ siê na ziemi , ale ta Energia , która da³a jej mo¿liwoœÌ ¿ycia wciela siê w kolejn¹ narodzon¹ kobietê o innym imieniu, kontynuuj¹c¹ tamt¹ historiê w realiach naszego czasu. Jednak z ca³ym depozytem wiedzy MM , nie mówimy tu o informacjach przeczytanych i zas³yszanych, a, o wiedzy Energii niewcielonej inaczej wiedzy œwiadomoœci, uczuÌ Ducha. Tej wiedzy naprawdê nikomu nie mo¿na przekazaÌ i nikt nikomu nie mo¿e jej ukraœÌ kopiuj¹c ja w jakiœ sposób , bowiem ona nie jest w depozycie mózgu, a w sercu , w jaskini serca , œwiêtym , œwiêtych. Do niej dociera siê przez osobisty rozwój podnosz¹c swoje wibracje jako Cz³owiek. Zatem dzisiaj kolejna inkarnacja Energii dziêki której inkryminowa³a 2000 lat temu MM , tak jak najbardziej tak. Jej ziarno ¿ycia zosta³o zasiane na ziemi i jest zupe³nie innym ziarnem ¿ycia ni¿ Marii Matki Jeszua. uetzalcoatl44 ar-ka posiadala KA Uœmiech Matka Jeshuah miala DNA i rodu Dawida i Sadoka, w niej sie zmaterialozowalo sie to DNA Uœmiech czery zasady DNA - tak jak JHVH Uœmiech czyli Jezus Uœmiech
jakie moga byc dodatkowe wiadomosci dotyczace powrotu Jashuah? poza ostatnia bitwa miedzy swiatlem i ciemnoscia ?Uœmiech Myœlê i¿ mój powy¿szy tekst powinien Ci przybli¿yÌ zrozumienie kim jest naprawdê ARKA PRZYMIERZA i ¿e nie chodzi tu o ¿adn¹ materialn¹ rzecz zbudowan¹ przez cz³owieka na ziemi. Bowiem to PRZYMIERZE jest PRZYMIERZEM miêdzy Stwórc¹ a LudŸmi czyli po³¹czonymi mi³oœci¹ bezwarunkowa w JEDNIà aspektu ¿eùskiego i mêskiego zarówno na poziomie duchowym jak i fizycznym spleceniem mê¿czyzny i kobiety aktem seksualnym. Rozumiesz chyba i¿ takie po³¹czenie nie jest w³aœciwe dla matki i syna! Ju¿ mówi³am i¿ chodzi o liniê mêsk¹, a, o ¿eùsk¹ rodu Sadoka, i, ¿e nie wystarczy siê w nim urodziÌ, a trzeba byÌ T¹ Energi¹ , która urodzi siê w nim jako cz³owiek, a Matka Jeszua w³aœnie nie by³a T¹ Energi¹ Wiem i¿ nie jest to ³atwe do zaakceptowania po tak d³ugim zakodowywaniu ludziom w œwiadomoœÌ k³amstwa na ten temat. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 18:49:27 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #246 : Styczeń 23, 2012, 19:15:59 » |
|
Maryja stala sie arka przymierza a Jezus nowym przymierzem  zeby zaistnialo to przymierze duch Bozy musial sie wcielic w czlowieka no i tak wlasnie bylo..., przynajmniej ja to tak widze 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #247 : Styczeń 23, 2012, 20:10:12 » |
|
Skoro tak to widzisz to niech dla ciebie tak pozostanie , ja tam nie mam zamiaru ci "klapek" z oczu zdejmowaÌ. Jak sam kiedyœ zechcesz to zdejmiesz a jak nie to je miej ca³y czas. Jak do Ciebie nie dociera i¿ matka i syn nie mog¹ siê po³¹czyÌ w Jedniê aktem mi³oœci na planie seksualnym z oczywistych wzglêdów to trudno. Po³¹czenie ma zaistnieÌ i duchowe i fizyczne w tym samym momencie miêdzy kobiet¹ i mê¿czyzn¹ bo jest to œwiat fizyczny i dziej¹ siê n a nim zdarzenia fizyczne.Ark¹ Przymierza siê nie staje , ni¹ siê jest poprzez pochodzenie Energetyczne i niesiony Kod Wzorzec ¯ycia. W œwiecie duchowym jest inaczej tam nie blokuj¹ nas relacje rodzinno fizyczne. Zatem koùczymy ju¿ wspóln¹ dyskusje , bo nie jest moim celem przekonywaÌ Ciê do niczego. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 20:12:32 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #248 : Styczeń 24, 2012, 16:24:57 » |
|
Posty dotyczÂące "niepokalanego poczĂŞcia" przeniosÂłem do odpowiedniejszego wÂątku >>.
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #249 : Styczeń 31, 2012, 11:38:39 » |
|
Nie moÂżna dosÂłownie traktowaĂŚ tego tekstu ale jest w nim kilka wÂątkĂłw na ktĂłre chciaÂłam zwrĂłciĂŚ uwagĂŞ. Kiara  autor: Kalina Wojciechowska Tajemnice Marii Magdaleny rys.1 Tycjan, Maria Magdalena pokutujÂąca, ok. 1530-1535, Palazzo Pitti, Galleria Palatina, Florencja Od czasu do czasu w prasie i tej popularnej, i tej aspirujÂącej do miana kulturalnej czy naukowej, pojawiajÂą siĂŞ sensacyjne tytuÂły: "Jezus byÂł Âżonaty!" "Maria Magdalena - przyjació³ka i towarzyszka Jezusa!", "Potomkowie Jezusa i Marii Magdaleny!". Coraz czĂŞÂściej teÂż MariĂŞ MagdalenĂŞ – uznawanÂą za przywĂłdczyniĂŞ pierwotnego chrzeÂścijaĂąstwa - wybierajÂą sobie za patronkĂŞ Âśrodowiska feministyczne zwiÂązane z ró¿nymi KoÂścioÂłami, zwÂłaszcza protestanckimi (np. Maria von Magdala – Initiative Gleichberechtigung fĂźr Frauen in der Kirche). Jak to moÂżliwe, aby byÂła prostytutka staÂła siĂŞ jednÂą z najwiĂŞkszych osobowoÂści rodzÂącego siĂŞ chrzeÂścijaĂąstwa? A moÂże Maria Magdalena wcale nie byÂła jawnogrzesznicÂą? Kim wiĂŞc byÂła? Tak naprawdĂŞ wiadomo o niej bardzo niewiele. PochodziÂła prawdopodobnie z miejscowoÂści Magdala (od hebr. migdal - twierdza, zamek, wieÂża), poÂłoÂżonej niedaleko Tyberiady na zachodnim brzegu jeziora Genezaret. Podawanie przy jej imieniu nazwy miejscowoÂści, a nie imienia ojca, mĂŞÂża lub syna – jak to byÂło w zwyczaju, sugeruje, Âże byÂła kobietÂą ÂżyjÂącÂą samotnie. Tradycyjnie uwaÂża siĂŞ jÂą za osobĂŞ majĂŞtnÂą, ktĂłrej wÂłasnoÂściÂą miaÂł byĂŚ zamek Magdala. Wielu artystĂłw przedstawiaÂło wiĂŞc MariĂŞ MagdalenĂŞ w bogatych, krĂłlewskich szatach, a przynajmniej w purpurowym pÂłaszczu/maforionie, oznaczajÂącym godnoœÌ monarszÂą, z drogocennym flakonem zawierajÂącym rĂłwnie cenny balsam (np. Piero della Francesca, Caravaggio, Holbein, Tycjan). [rys.2] Piero della Francesca, Maria Magdalena, ok. 1460, fresk w koÂściele Âśw. Franciszka w Arezzo Ewangelie wspominajÂą, Âże towarzyszyÂła Jezusowi w czasie jego publicznej dziaÂłalnoÂści i wĂŞdrĂłwki z Galilei do Jerozolimy. ÂŁukasz pisze: Jezus "szedÂł przez miasta i wsie, nauczajÂąc i gÂłoszÂąc ewangeliĂŞ o KrĂłlestwie BoÂżym. A byÂło z nim Dwunastu i kilka kobiet, ktĂłre uwolniÂł od zÂłych duchĂłw i od sÂłaboÂści: Maria zwana MagdalenÂą, ktĂłrÂą opuÂściÂło siedem zÂłych duchĂłw, Joanna, Âżona Chuzy, zarzÂądcy u Heroda, Zuzanna i wiele innych, ktĂłre mu usÂługiwaÂły". Magdalena - wedÂług relacji Jana - staÂła u stĂłp krzyÂża na Golgocie (wedÂług ewangelii synoptycznych przyglÂądaÂła siĂŞ ukrzyÂżowaniu z daleka); braÂła udziaÂł w zÂłoÂżeniu ciaÂła nauczyciela z Nazaretu do grobu i wreszcie jako pierwsza w wielkanocny poranek zjawiÂła siĂŞ przy grobie, by stwierdziĂŚ, Âże jest pusty i dowiedzieĂŚ siĂŞ o zmartwychwstaniu. To jej pierwszej – znĂłw wedÂług Jana - ukazaÂł siĂŞ zmartwychwstaÂły Jezus, ktĂłrego poczÂątkowo wziĂŞÂła za ogrodnika. Nie dane jej byÂło jednak po ludzku cieszyĂŚ siĂŞ z tego spotkania – Jezus bowiem nie pozwoliÂł siĂŞ jej dotkn¹Ì (sÂłynne noli me tangere, ktĂłre staÂło siĂŞ ÂźrĂłdÂłem ró¿nych spekulacji na temat charakteru tego dotyku). PowierzyÂł jej za to szczegĂłlnie waÂżnÂą misjĂŞ – powiadomienie uczniĂłw o zmartwychwstaniu. Czy to zadanie oznacza, Âże MariĂŞ MagdalenĂŞ naleÂży uznaĂŚ za prawdziwÂą zaÂłoÂżycielkĂŞ chrzeÂścijaĂąstwa, inicjatorkĂŞ dogmatu o zmartwychwstaniu? Za apostoÂłkĂŞ aposto³ów – jak nazwaÂł jÂą w IV w. AmbroÂży z Mediolanu (wedle innych dokumentĂłw uczyniÂł to dopiero w IX w. Rabanus Maurus)? Za prorokiniĂŞ – jak twierdzi w swojej obliczonej na sensacjĂŞ ksi¹¿ce Jesus the Man (Sydney–London 1992) Barbara Thiering, ktĂłra uwaÂża, Âże "Maria" (hebr. Miriam) nie oznacza imienia, lecz tytuÂł pochodzÂący od imienia prorokini Miriam, siostry MojÂżesza i Aarona? Niemal przez ca³¹ staroÂżytnoœÌ i we wczesnym Âśredniowieczu przedstawiano MariĂŞ MagdalenĂŞ jako tĂŞ, ktĂłra wygÂłasza kazania do aposto³ów i pierwszych wyznawcĂłw Chrystusa. ByÂła kobiecÂą przeciwwagÂą, zarĂłwno dla postaci Piotra (zawsze wymieniana byÂła jako pierwsza w grupie kobiet, tak jak Piotr wÂśrĂłd aposto³ów), jak i dla PawÂła (jak PaweÂł zajmowaÂła siĂŞ dziaÂłalnoÂściÂą misyjnÂą), a póŸniej takÂże dla Jana Chrzciciela (prowadziÂła ascetyczny tryb Âżycia na pustyni). SpoÂśrĂłd wielu podaĂą z tego okresu najbardziej znana jest stara legenda spisana w XIII w. przez Jakuba de Voragine, ktĂłrej warianty staÂły siĂŞ póŸniej podstawÂą dla spekulacji na temat Âśw. Graala i Âśw. Krwi. Oto po zmartwychwstaniu i wniebowstÂąpieniu Jezusa jego wyznawcy stali siĂŞ ofiarami okrutnych przeÂśladowaĂą ze strony ÂżydĂłw i Rzymian. Maria Magdalena z Maksyminusem i Marcellusem, nale¿¹cymi do grona siedemdziesiĂŞciu dwĂłch uczniĂłw Chrystusa, ze swojÂą siostrÂą MartÂą i bratem ÂŁazarzem, z Cedoniuszem - Âślepcem uzdrowionym przez Jezusa i z innymi jeszcze chrzeÂścijanami zostali pojmani, uwiĂŞzieni na okrĂŞcie pozbawionym Âżagli oraz steru i zepchniĂŞci na morze, aby zginĂŞli (inna wersja opowiada o ich morskiej ucieczce przez przeÂśladowaniami). UdaÂło im siĂŞ jednak przybiĂŚ do wybrzeÂży Francji, do Marsylii, gdzie Maria Magdalena niemal natychmiast zaczĂŞÂła prowadziĂŚ misjĂŞ wÂśrĂłd pogan. NauczaÂła m.in. u wrĂłt ÂświÂątyni i tam ktĂłregoÂś dnia ujrzaÂł jÂą ksi¹¿ê tego kraju, ktĂłry wraz z ma³¿onkÂą przybyÂł, aby zÂłoÂżyĂŚ ofiarĂŞ swoim bogom. Wbrew pozorom, ksi¹¿ê wcale nie zakochaÂł siĂŞ w Marii Magdalenie, choĂŚ jej uroda budziÂła powszechny zachwyt. Po pewnym czasie Maria trzykrotnie ukazaÂła siĂŞ we Âśnie Âżonie ksiĂŞcia i za¿¹daÂła, aby otoczyĂŚ chrzeÂścijan szczegĂłlnÂą opiekÂą. W przeciwnym bowiem razie straszna kara spotka kraj i wÂładcĂłw. Ksi¹¿ê wiĂŞc, kiedy przekonaÂł siĂŞ juÂż o prawdziwoÂści wiary Marii Magdaleny i za sprawÂą ÂświĂŞtej doznaÂł wielu Âłask, przyj¹³ chrzeÂścijaĂąstwo, kazaÂł zburzyĂŚ pogaĂąskie ÂświÂątynie; ÂŁazarza uczyniÂł biskupem Marsylii, a Maksyminusa biskupem Aix. Tymczasem Maria Magdalena udaÂła siĂŞ do pustelni, gdzie w ascezie pĂŞdziÂła Âżycie, doÂświadczajÂąc jedynie towarzystwa anio³ów. Po trzydziestu latach ÂżyjÂący nieopodal bogobojny kapÂłan rozpoznaÂł w eremitce ÂświĂŞtÂą misjonarkĂŞ i powiadomiÂł o tym biskupa Maksyminusa. W ÂświĂŞto Zmartwychwstania PaĂąskiego, przyjÂąwszy komuniĂŞ z rÂąk Maksyminusa, Maria Magdalena zmarÂła. Na poczÂątku XX w., wraz z odkryciem gnostyckiej biblioteki w Nag Hammadi i esseĂąskich pism w Qumran odÂżyÂł ten zapomniany przez wieki wizerunek Marii Magdaleny nauczajÂącej, przywĂłdczyni pierwotnego KoÂścioÂła. StaÂło siĂŞ to g³ównie za sprawÂą dwĂłch powstaÂłych ok. II w. gnostyckich ewangelii - Ewangelii Filipa i Ewangelii Marii Magdaleny. W obu apokryfach Maria Magdalena przedstawiona jest jako ta, ktĂłrÂą Chrystus wyró¿niaÂł spoÂśrĂłd grona swoich uczniĂłw. To uprzywilejowanie kobiety wzbudziÂło zaniepokojenie wÂśrĂłd mĂŞÂżczyzn, najbardziej zatrwoÂżyÂł siĂŞ oczywiÂście Piotr, ktĂłrego pozycja staÂła siĂŞ wyraÂźnie zagroÂżona. Ewangelia Marii Magdaleny wspomina, jak oburzony Piotr buntuje innych aposto³ów przeciw Marii Magdalenie, aby nie wierzyli jej sÂłowom, a tym samym nie wierzyli w zmartwychwstanie Chrystusa! "CzyÂżby On [Jezus] rozmawiaÂł z kobietÂą w tajemnicy przed nami, nie zaÂś otwarcie? CzyÂżby przedkÂładaÂł jÂą nad nas?" Inny uczeĂą – Lewi (utoÂżsamiany z ewangelistÂą Mateuszem) bierze jednak MariĂŞ w obronĂŞ: &dbquo;JeÂżeli Zbawiciel uczyniÂł jÂą godnÂą – kim ty jesteÂś, Âże jÂą odrzucasz. Z pewnoÂściÂą Zbawiciel zna jÂą bardzo dobrze. Dlatego miÂłowaÂł jÂą bardziej niÂż nas". RĂłwnieÂż Ewangelia Filipa wzmiankuje o peÂłnym wyrzutu pytaniu uczniĂłw skierowanym do Jezusa: "Dlaczego miÂłujesz jÂą bardziej niÂż nas?" MoÂżna siĂŞ zastanawiaĂŚ, czy rzeczywiÂście w I/II w. pozycja kobiety w Palestynie byÂła na tyle silna, aby niewiasta mogÂła siĂŞ staĂŚ przywĂłdczyniÂą jakiegoÂś ruchu religijnego? Wprawdzie np. wedÂług JĂłzefa Flawiusza i Talmudu Âświadectwa kobiet nie majÂą znaczenia, ale naleÂży pamiĂŞtaĂŚ, Âże w Âłonie Ăłwczesnego judaizmu i szeroko pojĂŞtego hellenizmu istniaÂły ruchy zrĂłwnujÂące mĂŞÂżczyzn i kobiety. "Koedukacyjne" byÂły m.in. wspĂłlnoty esseĂączykĂłw czy orfikĂłw. Ciekawa jest teÂż ambiwalencja znanego z mizoginizmu PawÂła, ktĂłry z jednej strony zupeÂłnie ignoruje poÂśrednictwo Marii Magdaleny w gÂłoszeniu zmartwychwstania Jezusa i twierdzi, Âże zmartwychwstaÂły ukazaÂł siĂŞ Piotrowi, a nastĂŞpnie innym apostoÂłom (I Kor 15,3), a z drugiej strony gÂłosi rĂłwnoœÌ chrzeÂścijan niezaleÂżnie od pÂłci, pochodzenia, czy statusu spoÂłecznego (Kol 3,11). Wiadomo, Âże w pierwszych gminach chrzeÂścijaĂąskich kobiety odgrywaÂły znaczÂącÂą rolĂŞ, co potwierdzajÂą Dzieje Apostolskie i listy autorstwa PawÂła, bÂądÂź PawÂłowi przypisywane: wspieraÂły finansowo wyznawcĂłw Chrystusa, udostĂŞpniaÂły im domy, peÂłniÂły sÂłuÂżbĂŞ diakonackÂą (np. wymieniona przez PawÂła w LiÂście do Rzymian Feba, wspomniane w Dziejach Apostolskich Tabita czy Lidia). W sektach gnostykĂłw, wÂśrĂłd ktĂłrych odsetek kobiet byÂł bardzo wysoki, kobiety peÂłniÂły funkcje nauczycielek, prorokiĂą, misjonarek, celebrantek, czy egzorcystek (doœÌ wspomnieĂŚ prorokinie MaksymillĂŞ i PryscyllĂŞ, jedne z przywĂłdczyĂą montanizmu). Tak wysoka pozycja kobiet wynikaÂła w duÂżej mierze z rĂłwnouprawnienia, a nawet uprzywilejowania ÂżeĂąskiego pierwiastka w dualistycznie pojmowanym Âświecie. Nic wiĂŞc dziwnego, Âże pisma o przewodniej roli Marii Magdaleny powstaÂły wÂłaÂśnie w Âśrodowisku gnostyckim. rys. 3 Perugino, UkrzyÂżowanie z NMP, Âśw. Janem, Âśw. Hieronimem i Âśw. MariÂą MagdalenÂą, ok 1485, National Gallery of Art, Waszyngton WÂśrĂłd gnostykĂłw wielkÂą popularnoÂściÂą cieszyÂła siĂŞ teÂż kanoniczna ewangelia Jana, a przynajmniej jej pierwotne wersje. Do dziÂś nierozwiÂązany pozostaje problem osoby autora i redaktora tego pisma. WÂśrĂłd wielu domys³ów i hipotez pojawiÂła siĂŞ takÂże taka, Âże to Maria Magdalena staÂła na czele tzw. wspĂłlnoty Janowej i Âże to ona jest w istocie tym "umiÂłowanym uczniem" wspominanym przez ewangelistĂŞ, towarzyszÂącym Jezusowi w najwaÂżniejszych chwilach Âżycia. CzyÂżby wiedziaÂł o tym juÂż Pietro Vannucci (Perugino) pod koniec XV w., przedstawiajÂąc Jana i MariĂŞ w identycznych pozach stojÂących pod krzyÂżem na Golgocie? [rys. 3] Wizerunek Marii Magdaleny - nauczycielki i przewodniczki, gorliwej krzewicielki chrzeÂścijaĂąstwa, wĂŞdrujÂącej od Italii po AzjĂŞ MniejszÂą i gÂłoszÂącej Chrystusa zmartwychwstaÂłego jest ugruntowany w KoÂścioÂłach prawosÂławnych. Wedle tradycji greckiej, Maria Magdalena do³¹czyÂła w Efezie do Marii, matki Jezusa i Jana ApostoÂła (zachodnie Âśredniowiecze uczyniÂło MariĂŞ takÂże porzuconÂą narzeczonÂą Jana) i wraz z tym ostatnim kontynuowaÂła swojÂą misjĂŞ. ZmarÂła w Efezie, jej relikwie w 886 r. (lub w 899 r.) przeniesione zostaÂły przez cesarza bizantyjskiego Leona VI MÂądrego (Filozofa) do Konstantynopola, a nastĂŞpnie, byĂŚ moÂże przez krzyÂżowcĂłw w XII w., przewiezione do Francji. cd....
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2012, 11:42:45 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
|