Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 03, 2025, 05:07:01


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 18 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Reinkarnacja ...  (Przeczytany 226134 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Thotal
Gość
« : Wrzesień 03, 2009, 20:24:25 »

SÂą ludzie, ktĂłrzy potrzebujÂą "namacalnych", wiarygodnych i udowodnionych relacji z poprzednich wcieleĂą.
Nikomu nic nie zaproponujĂŞ, nikomu nic nie powiem, dokÂładnie tak jak robi dominujÂąca religia w naszym regionie, ale zadam pytanie dotyczÂące wszystkich ÂżyjÂących dusz:
dlaczego znamy duchowe postacie naszych ukochanych, dlaczego potrafimy wyÂłowiĂŚ z tÂłumu najwaÂżniejsze dusze z naszego Âżycia? Dlaczego wracamy do ludzi ktĂłrzy nas "ksztaÂłacÂą", moralnie, uczuciowo i emocjonalnie...?


Nastrojowo, ale pogodnie - Thotal UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2009, 16:20:38 wysłane przez Dariusz » Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 03, 2009, 20:30:38 »

eeee Âże co?
jakie znĂłw duchowe postacie??

i tak naprawdê to nikt nie wie kto jest najwa¿niejszy w naszym ¿yciu - relacje miêdzyludzkie to pajêczyna po³¹czeù - w³aœciwie nieskoùczona - nikt nie wie czyje dzia³ania i w jakim stopniu wp³ywaj¹ na jego ¿ycie

a namacalne dowody - w chrzeÂścijaĂąstwie to mi siĂŞ podoba Âże poszedÂł w stronĂŞ racjonalnoÂści i oparÂł siĂŞ na logice i filozofii

sÂą dowody na istnienie cudĂłw natomiast Âżadnego na reinkarnacjĂŞ

EDIT:
Phirioori, problemami macania bym nie nazwaÂła UÂśmiech

gÂłodnemu chleb na myÂśli ;P
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2009, 20:31:33 wysłane przez Val Dee » Zapisane
janneth

Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 03, 2009, 20:39:32 »

A potem siĂŞ dziwisz, Âże komuÂś siĂŞ nie chce zaznajomiĂŚ z twoimi postami. Albo z wÂątkiem jakowymÂś.

Patrz... A mnie siĂŞ dzisiaj wydawaÂło, Âże zacytowaÂłeÂś mojÂą wypowiedÂź.
Znaczy, ¿e j¹ przeczyta³eœ. I na podstawie jednej przeczytanej wypowiedzi wysnu³eœ b³êdne przypuszczenia opieraj¹c je w dodatku na b³êdnie zrozumianym s³ownictwie, które to zarzuci³ Ci tak¿e Arteq.
£atwo jest komuœ ubli¿yÌ, trudniej jest z tego wyjœÌ z twarz¹. Ca³y dzieù edytujesz swoje posty, nie zd¹¿ê odpisaÌ, a tu ju¿ jest pozmieniane. Dziwisz siê, ¿e nazywam je ba³aganem?
Nie musisz podkreœlaÌ, ¿e mnie nie szanujesz... Da³eœ ju¿ tego znak w pierwszym poœcie, który dzisiaj napisa³eœ, a który to edytowany by³ ju¿ kilkukrotnie. Nie interesuje mnie Twoje zdanie na mój temat, gdy¿ jak ju¿ Ci powiedzia³a - ja jestem autorem w³asnych przekonaù i niczyje zdanie nie jest w stanie na nie wp³yn¹Ì.
Skoùcz waœÌ, co dziœ zacz¹³eœ, bo temat niebezpiecznie zbli¿a siê ku offtopowi.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Thotal
Gość
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 03, 2009, 20:43:58 »

NajwaÂżniejszym dowodem na reinkarnacjĂŞ jestem JA.

JeÂśli ktoÂś ma mi coÂś do zarzucenia, proszĂŞ o rzeczowÂą dyskusjĂŞ DuÂży uÂśmiech

- nie odpowiadam na gÂłupie pytania.
- mam czyste serce, du¿¹ wiedzê, ma³o wymagaù.
- jam jest, jest domenÂą mojego Âżycia...


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 03, 2009, 20:44:49 »

ech... co za argument

no nic... gratulujĂŞ rozwoju ;P
a reinkarnowaÂłeÂś z myszy, muchy czy dÂżdÂżowniczki?
Zapisane
janneth

Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 03, 2009, 20:50:38 »

Jedyny, jaki majÂą...

Ja rozumiem, Âże sÂą ludzie, ktĂłrzy myÂślÂą, Âże majÂą wspomnienia z innych ÂżyĂŚ, Âże na sesjach usÂłyszeli o sobie wiele ciekawych rzeczy. Lecz gdyby poszli Âśladami nauki zamiast biec na hipnozĂŞ , wiedzieli by, Âże to co Âżyciem po Âżyciu nazywajÂą jest wielkÂą reakcjÂą chemicznÂą mĂłzgu na bodÂźce zewnĂŞtrzne. Czasem romantyczniej jest uwierzyĂŚ w baÂśnie i mity, ale romantyzm zawsze szaleĂąstwu partnerowaÂł. 
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
jeremiasz
Gość
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 04, 2009, 09:15:04 »

janneth:
rozumiem, Âże Twoje poglÂądy wyglÂądajÂą w skrĂłcie tak, Âże czÂłowiek to po prostu biochemiczna maszyna, a Âżycie to po prostu reakcja biochemiczna. I opierajÂąc siĂŞ na tym zaÂłoÂżeniu budujesz pozostaÂłe swoje poglÂądy.
I oczywiÂście biologia, chemia, inÂż. genetyczna badajÂą tĂŞ maszynĂŞ na wszystkie sposoby i sam proces.

Mam wobec tego pytanie, dlaczego nigdzie nie udaÂło siĂŞ do tej pory "uruchomiĂŚ" Âżycia?
Wzi¹œÌ trochê bia³ek, zlepiÌ do kupki, "uruchomiÌ" - no i komóreczka sobie ¿yje. (dzia³a metablizm, rozma¿anie, itp)

Co wiêcej, je¿eli weŸmiesz zwyk³¹ maszynê np. elektryczn¹ i ona nie dzia³a to albo problem wynika z tego, ¿e maszyna jest uszkodzona (zu¿yta, przerwane po³¹czenia, itp) lub brakuje energii do jej zadzia³ania.

Czasami moÂżna znaleŸÌ strukturalnÂą przyczynĂŞ "niedziaÂłania" czÂłowieka  - np. facet dostaÂł postrzaÂł w serce - koniec. Nie ma co dziaÂłaĂŚ ("zerwane po³¹czenia")
A czasami ludzie po prostu umieraj¹ - we œnie, w poczekalni, przy biurku... Tak, jakby ktoœ im odci¹³ zasilanie. Pisze siê w wtedy: przyczyna œmierci nieznana.
Co wiêcej, jego cia³o NICZYM nie ró¿ni siê przed œmierci¹ a po œmierci. To samo serce, te same p³uca, te same komórki, narz¹dy, itp.

Co jest wiĂŞc tym zasilaniem procesu "Âżycia"? Co napĂŞdza tĂŞ maszynĂŞ biochemicznÂą? Umiesz odpowiedzieĂŚ na to pytanie?

PrzecieÂż jeÂżeli byÂśmy wiedzieli co napĂŞdza Âżycie, to umielibyÂśmy tĂŞ  kupkĂŞ biaÂłek w labolatorium "uruchomiĂŚ". Pod³¹czyĂŚ
"zasilanie" i tadam - krĂŞci siĂŞ!

Nie daje Ci do myœlenia, ¿e w ¿adnym labolatorium na œwiecie nie uda³o siê tchn¹Ì ¿ycia w najprostsz¹ komórkê? ¯e jedyne co potrafimy to gasiÌ to ¿ycie?
A jednoczeœnie najprostsza bakteria ¿yje i rozmna¿a siê i ma w nosie wszystkich naukowców, którzy próbuj¹ zg³êbiÌ zagadkê ¿ycia.

pozdrawiam
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 04, 2009, 12:56:06 »

Moze tak przeniesiemy tych kilka postĂłw do odpowiedniego tematu, bo jak tak dalej pĂłjdzie, too bĂŞdziemy tu mieli trzy osobnĂŞ wÂątki, czyli jeden wielki oftop.
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
janneth

Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 04, 2009, 13:03:46 »

Witaj Jeremiasz,
PowinieneÂś cieszyĂŚ siĂŞ z tego, Âże sÂą ludzie (naukowcy, lekarze, chirurdzy), ktĂłrzy czÂłowieka traktujÂą wÂłaÂśnie jak maszynĂŞ biochemicznÂą. Gdyby takim poglÂądem siĂŞ nie cechowali, dzisiaj nadal Âżylli byÂśmy wszyscy do momentu pierwszej grypy, w okropnych cierpieniach, gdyÂż na Âżaden bĂłl nie mielibyÂśmy lekarstw.
WÂłaÂśnie dziĂŞki temu, Âże jest na Âświecie spora grupa osĂłb, ktĂłre traktujÂą nas jak maszyny (gdzie coÂś zawsze moÂże siĂŞ zepsuĂŚ, ale w wielu przypadkach moÂżna to naprawiĂŚ, zastÂąpiĂŚ) Âżycie czÂłowieka tak siĂŞ wydÂłuÂżyÂło.
KiedyÂś ludzie doÂżywali 40. roku Âżycia, dzisiaj doÂżywajÂą nawet 100.
Jesteœmy ju¿ tak daleko posuniêci z medycyn¹, ¿e potrafimy zaradziÌ nawet w przypadku ciê¿kich chorób, sama jestem tego przyk³adem (jak Thotal na reinkarnacjê), z t¹ tylko ró¿nic¹, ¿e ja mam dowody na to w postaci badaù lekarskich.
To, o czym mĂłwiĂŞ staÂło siĂŞ bardzo niedawno, w czerwcu. WysiadÂł mi narzÂąd, ktĂłrego nie da siĂŞ zastÂąpiĂŚ, ale przy szybkiej reakcji i odrobinie poÂświĂŞcenia da siĂŞ go uratowaĂŚ.
Dzisiaj lekarze potrafi¹ naprawdê wiele zdzia³aÌ. Gdybym zachorowa³a na to samo przypuœÌmy 20 lat temu, nie by³o by dla mnie ratunku. W laboratoriach opracowywane s¹ sztuczne narz¹dy, cukrzycy nie musz¹ ju¿ polegaÌ wy³¹cznie na swojej trzustce, wstrzykiwanej insulinie, mog¹ poddaÌ siê zabiegowi wszczepienia pompy insulinowej, która sama reguluje wyrzuty insuliny, gdy ta jest potrzebna. Pacjenci, którym przesta³y funkcjonowaÌ nerki mog¹ liczyÌ na ich przeszczep i mimo œmiertelnej choroby cieszyÌ siê ¿yciem przez nastêpne d³ugie lata.
MĂłwisz, Âże nie potrafimy Âżycia stworzyĂŚ... To w jaki sposĂłb te bezpÂłodne pary majÂą dziÂś potomstwo? A zapÂłodnienia in vitro? Nie pomyÂślaÂłeÂś nad tym, Âże dzisiaj Âżycie tworzone jest teÂż wÂłaÂśnie w sztucznych warunkach laboratoriĂłw?
JuÂż nie bĂŞdĂŞ wspominaĂŚ o klonowaniu!
W³aœnie ci ludzie, których ganisz... Ci ludzie, którzy ch³odnym s³ownictwem opisuj¹ organizm cz³owieka jak maszynê... Ci ludzie wp³ynêli na to, ¿e ¿yjesz na takim poziomie. ¯e mo¿esz wzi¹Ì tabletkê doraŸnie, gdy z¹b Ciê boli, ¿e na nastêpny dzieù mo¿esz ju¿ nie truÌ ni¹ organizmu i udaÌ siê do stomatologa, który ból ten wyeliminuje. Podczas, gdy jedni latami poœwiêcaj¹ siê rozwojowi duchowemu, oni studiuj¹ nasze organizmy. I nie tylko nasze. Dziœ cz³owiek jest w stanie "o¿ywiÌ" wymar³e miliony lat temu gatunki. Jedyne, co ich powstrzymuje to etyka i normy moralne g³oszone przez tych, co o rozwoju duchowym lubuj¹ rozmawiaÌ.
Niestety, ale w³aœnie ta czêœÌ spo³eczeùstwa doœÌ ¿e blokuje rozwój technologiczny, to jeszcze w nim nie pomaga.
Znam przypadek, kiedy chora mÂłoda dziewczyna, majÂąca wielkie problemy z funkcjonowaniem tarczycy, zamiast do lekarza medycyny poszÂła do bioenergoterapeuty. Ten odprawiaÂł na niej czary przez kilka miesiĂŞcy i kazaÂł piĂŚ wodĂŞ, ktĂłrej nazwy tu nie zamierzam reklamowaĂŚ. Dzisiaj ta mÂłoda dziewczyna leÂży w szpitalu w ciĂŞÂżkim stanie, lekarze wdroÂżyli leczenie, ale co z tego, skoro organizm nie miaÂł go, gdy najbardziej potrzebowaÂł? Komu lepiej ufaĂŚ? Tym, ktĂłrzy rozumem siĂŞ posÂługujÂą czy tym, ktĂłrzy wszĂŞdzie podwĂłjnego dna siĂŞ doszukujÂą?
Ja nie broniĂŞ nikomu drogi w rozwoju duchowym odnajdywaĂŚ. Niech robi, co szczĂŞÂście i spokĂłj mu daje.
Ale niech wdziêczny bêdzie, ¿e s¹ wokó³ niego osoby, które za maszynê go postrzegaj¹, i gdy ten w niemocy uklêknie, bo chodziÌ nie bêdzie móg³, jak robota pozbieraj¹ do kupy, by dalej ¿yÌ móg³ w duchowym œwiecie.
Naszym zasilaniem jest nasz krwioobieg, a pomp¹ go napêdzaj¹c¹ serce. Dziœ mamy mo¿liwoœÌ i przeszczepu jednego i drugiego. Czemu wiêc ludzie trac¹ zasilanie? Bo nie dbaj¹ o siebie. Z³e od¿ywianie, nieodpowiedni styl ¿ycia, brak ruchu, leki jakie przyjmujemy w ogromnych iloœciach (czêsto dlatego, by opóŸniÌ wizytê u lekarza), nadu¿ywanie alkoholu i innych u¿ywek. W tym dopatruj siê powodów... ChoÌ wiem, ¿e wolisz myœleÌ, ¿e zasilanie zale¿ne jest od naszego stanu ducha czy zwa³ jak zwa³. Ja nie pos³ugujê siê terminologi¹ Twoj¹, gdy¿ sensu w niej nie upatrujê.
Kto wie... ByĂŚ moÂże kiedyÂś czÂłowiek bĂŞdzie w stanie sam siebie oÂżywiĂŚ (juÂż teraz ci co majÂą pieniÂądze ciaÂła bliskich zamraÂżajÂą). Ale nie dojdzie do tego, jeÂśli wszyscy nagle uwierzymy w rzeczy niezweryfikowane, jak np. reinkarnacjĂŞ.
Bo kto by wĂłwczas to Âżycie ceniÂł? Kto staraÂłby siĂŞ celebrowaĂŚ je jak najdÂłuÂżej, gdyby wierzyÂł, Âże zaraz odrodzi siĂŞ jak mÂłodo narodzony bez dotychczasowych problemĂłw, kÂłopotĂłw zdrowotnych, zaprzepaszczonych szans...
Wiara w reinkarnacjĂŞ jest tchĂłrzostwem, prĂłbÂą unikniĂŞcia odpowiedzialnoÂści... Hamuje tych, co do rozwoju prawdziwego siĂŞ przyczyniĂŚ mogÂą. Hamuje ludzi nauki dajÂąc pole do popisu tym z wyobraÂźniÂą.
Gdyby kiedyœ dotarli do nas obcy (w co akurat wierzê, ¿e ju¿ siê sta³o), znaczy³o by ¿e bardziej rozwiniêci od nas s¹ technologicznie. Zastanowisz siê wtedy w jaki sposób oni - materialni jak my wszyscy - doszli do tego punktu, ¿e zamiast gospodarzem goœÌmi s¹?
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 04, 2009, 13:04:59 »

to najpierw..
Cytat: janeth
I nie uwierzê w ¿adn¹ wêdrówkê dusz, ¿adne reinkarnacje, nic co by³o by czyimœ zdaniem nie wezmê za w³asne. Nie doszukujê siê prawd w czyichœ doœwiadczeniach opisywanych w literaturze, gdy¿ uwa¿am, ¿e tylko to, czego ja doœwiadczam jest absolutnie prawdziwe. Inni mog¹ l¿yÌ, ubarwiaÌ, próbowaÌ zmieniaÌ czyjeœ pogl¹dy. Ja nie przyjmujê s³ów autorów za pewne, ja sama jestem autorem. W³asnymi doœwiadczeniami, prze¿yciami i myœlami kreujê w³asny dekalog. Nie namawiam Ciê byœ go przestrzega³, masz w³asny.
Na ktĂłrejÂś z pierwszych trzech stron tego tematu zacytowaÂłam sÂłowa lekarza, sama nie mam medycznego wyksztaÂłcenia, jestem informatykiem. CzÂłowiek, ktĂłry przeprowadziÂł kilkaset aborcji w swoim Âżyciu jest dla mnie bardziej rzetelnym autorem niÂż czÂłowiek, ktĂłry bez dowodĂłw na reinkarnacjĂŞ potrafi niÂą wytÂłumaczyĂŚ czyn tak haniebny jak aborcjĂŞ.
Ciekawa jestem jednak, jakie Ty masz namacalne dowody na potwierdzenie istnienia reinkarnacji. PokaÂż, Âże nie jesteÂś dogmatykiem i wyjaÂśnij mnie, sceptykowi, Âże sÂą na tym Âświecie rzeczy, ktĂłre nawet filozofom siĂŞ nie ÂśniÂły...
A ja myÂślaÂłam, Âże Tupac Shakur Âżyje... Chichot

to i od
Odpowiedz #277
http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=1357.msg40534#msg40534

..proponuje do reinkarnacji.

pozdrawiam

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2009, 13:05:40 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
janneth

Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 04, 2009, 13:15:53 »

Tak Darku... Przepraszam za offtopa Smutny
Dyskusja na tyle ciekawa byÂła, Âże nie pomyÂślaÂłam, Âże w niewÂłaÂściwym wÂątku siĂŞ toczy.
Popieram pomys³ Phirioori, niech od mojego postu nowy temat siê zacznie i wszystkie z nim zwi¹zane nale¿a³o by tam przenieœÌ.
Jeszcze raz przepraszam, Âże na niepotrzebnÂą pracĂŞ CiĂŞ naraziÂłam.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Thotal
Gość
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 04, 2009, 15:39:58 »

Janneth,
twoja choroba jest œciœle zwi¹zana z postaw¹ mentaln¹, z³oœÌ, nienawiœÌ, brak akceptacji, a to wszystko wp³ywa na oœrodki wewnêtrzne, takie jak trzustka, w¹troba i ¿o³¹dek.
Jak myÂślisz, skÂąd siĂŞ wziĂŞÂły takie powiedzonka, jak:
Co ci leÂży na wÂątrobie?

Tylko otwarcie siĂŞ na bardziej optymistyczny Âświat uzdrowi CiĂŞ wewnĂŞtrznie.

Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2009, 15:40:55 wysłane przez Thotal » Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 04, 2009, 15:51:58 »

matko

zaraz siĂŞ okaÂże Âże katarem siĂŞ nie moÂżna zaraziĂŚ tylko on sam kieÂłkuje w nas z powodu zÂłych emocji ;P

a choroby genetyczne to grzechy naszych rodzicĂłw :/
a jak ktoÂś ma astmĂŞ to za duÂżo myÂśli o Âśmieci ;P
jak ktoÂś ma SM to dlatego, Âże nie wierzy w reinkarnacjĂŞ


trochĂŞ literatury radziÂłbym poczytaĂŚ (specjalistycznej) - sÂą choroby na ktĂłre nasze dobre samopoczucie wpÂływu nie ma
Zapisane
janneth

Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 04, 2009, 15:53:30 »

Thotal, dziwiĂŞ siĂŞ ogromnie Âże lekarzem nie bĂŞdÂąc diagnozĂŞ stawiasz.
Opierasz siĂŞ przy tym na wÂłasnych przypuszczeniach, gdyÂż wywiadu medycznego ze mnÂą nie przeprowadziÂłeÂś...
Domyœlam siê jednak, ¿e w swym wysoce rozwiniêtym rozwoju duchowym, myœli i intencje czytaÌ na odleg³oœÌ potrafisz i niczym czarodziej rêce do monitora przystawiasz by uzdrowiÌ "zb³¹kane" duszyczki Chichot
I pomyÂśleĂŚ, Âże XXI wiek mamy... Wybacz, mĂłj rozum nie ogarnia ogromu innowacji, jakimi starasz siĂŞ okÂłamywaĂŚ samego siebie i innych.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Thotal
Gość
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 04, 2009, 16:52:17 »

Wiem ¿e Twój rozum nie jest w stanie obj¹Ì wszystkich tematów, to ¿e czegoœ nie rozumiesz wcale nie znaczy, ¿e jest nie prawdziwe. Ale jesteœ przecie¿ inteligentn¹, wyuczon¹ (logicznie rozumuj¹c¹) istot¹, która wie, ¿e nie ma skutku bez przyczyny. Zastanów siê nad sob¹, pomyœl o reakcjach psychofizycznych w³asnego organizmu, co siê dzieje w czasie emocjonalnych uniesieù, jak maj¹ siê w tym czasie organy wewnêtrzne?
Czy jesteœ pewna, ¿e wiesz jakie konsekwencje przynosz¹ za sob¹ bunt, nienawiœÌ, zazdroœÌ, nietolerancja?
Wiesz jakÂą szkodĂŞ przynosi niezrozumienie wÂłasnej matki?
JeÂśli wszystko to wiesz, to chyba porozmawiamy tylko o miÂłoÂści...


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #15 : Wrzesień 04, 2009, 17:13:50 »

cha cha
ja mam alergiĂŞ od dziecka

dlaczego?
bo nie rozumiaÂłem mamy? (a ktĂłre dziecko rozumie dorosÂłych?) ;P
Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 04, 2009, 17:24:31 »

Swoich rodziców nie rozumie tylko to dziecko, które nie dozna³o prawdziwej mi³oœci, jeœli nie wierzysz w³asnym rodzicom w ich mi³oœÌ do ciebie, jest to znakiem, ¿e oni równie¿ nie doœwiadczali podobnych uczuÌ. Przenosz¹ patologiczny b³¹d na nastêpne pokolenia, nie rozumiej¹c skutków.


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
janneth

Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 23
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1642



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #17 : Wrzesień 04, 2009, 17:40:56 »

Thotal, fa³sz i ob³uda wybija spod s³ów o mi³oœci i zrozumieniu.
W swojej niepohamowanej potrzebie nauczania nieco siĂŞ zapĂŞdzasz.
Do niczyjego domu rodzinnego nie wchodzi siĂŞ bez zaproszenia.
JesteÂś nie goÂściem, a intruzem. JeÂśli mĂłwiĂŚ dalej zamierzasz pohamuj wÂłasne ego, gdyÂż tylko gÂłucha cisza Ci odpowie.
Zapisane

The Elum do grieve
The oak he do hate
The willow do walk
if ye travels late.
Thotal
Gość
« Odpowiedz #18 : Wrzesień 04, 2009, 18:05:46 »

Jestem zaledwie kamykiem na drodze, o ktĂłry siĂŞ potknĂŞÂłaÂś, nie myÂśl, Âże jestem Ci przeszkodÂą, a jedynie sposobem na zobaczenie "okolicy".


Nic wiĂŞcej nie powiem, pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #19 : Wrzesień 04, 2009, 18:06:46 »

Swoich rodziców nie rozumie tylko to dziecko, które nie dozna³o prawdziwej mi³oœci, jeœli nie wierzysz w³asnym rodzicom w ich mi³oœÌ do ciebie, jest to znakiem, ¿e oni równie¿ nie doœwiadczali podobnych uczuÌ. Przenosz¹ patologiczny b³¹d na nastêpne pokolenia, nie rozumiej¹c skutków.
Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech

no chyba nie twierdzisz Âże dzieci rozumiejÂą dorosÂłych? zazwyczaj ich zachowanie ich po prostu Âśmieszy (i to jest wÂłaÂściwa reakcja)

no to moja alergia - ktĂłrÂą mam od urodzenia to wynik czego?
braku mi³oœci? braku wiary w mi³oœÌ?
jak noworodek mo¿e chorowaÌ na brak wiary w mi³oœÌ?
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #20 : Wrzesień 04, 2009, 18:07:02 »

Janneth,
twoja choroba jest œciœle zwi¹zana z postaw¹ mentaln¹, z³oœÌ, nienawiœÌ, brak akceptacji, a to wszystko wp³ywa na oœrodki wewnêtrzne, takie jak trzustka, w¹troba i ¿o³¹dek.

O jakiej nienawiÂści i braku akceptacji mĂłwisz? CzyÂżby to, Âże ktoÂś nie przyjmuje Twoich poglÂądĂłw za wiarygodne [nie akceptuje ich] to z tego powodu siĂŞ rozchoruje?

Thotal, moÂże podaj zestawienie: przyczyna - skutek/choroba. MoÂże zaproponujĂŞ coÂś na poczÂątek:
1. olewanie kogoœ - problemy z nerkami/uk³¹dem moczowym
2. zgrzytanie na kogoÂś - zapalenie okostnej vel galopujÂąca prĂłchnica.

Zgadzam siĂŞ, Âże negatywne emocje powodujÂą stres, a ten z kolei dla organizmu poÂżytecznym nie jest. Ale wedÂług mnie w swoich przypuszczaniach nieco zagalopowaÂłeÂś siĂŞ.
Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #21 : Wrzesień 04, 2009, 18:10:45 »

JeÂśli siĂŞ zagalopowaÂłem, to przepraszam, zastanawia mnie jednak siÂła odgÂłosu "noÂżyczek"...


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech



Janneth,
MieliÂśmy rozmawiaĂŚ o miÂłoÂści UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2009, 18:15:31 wysłane przez Thotal » Zapisane
Val Dee
Gość
« Odpowiedz #22 : Wrzesień 04, 2009, 18:10:50 »

ja bym dodaÂł jeszcze:
u¿ywanie mia¿d¿¹cych argumentów w rozmowie - mia¿d¿yca ;P
rzucanie kamieniami - kamienie ¿ó³ciowe
;P
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #23 : Wrzesień 04, 2009, 18:25:58 »

zastanawia mnie jednak siÂła odgÂłosu "noÂżyczek"...
Wiesz, tyle razy sugerowaÂłeÂś, Âże pewnych rzeczy nie widzĂŞ i nie rozumiem, Âże czasami poproszĂŞ "wysoko rozwiniĂŞtÂą" osobĂŞ o wyjaÂśnienia. Lubisz nauczaĂŚ, wiĂŞc to chyba nie problem?
Zapisane
chanell


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Wrzesień 04, 2009, 18:41:45 »

nie rozumiem ataku na Thotala CoÂś myÂślĂŞ Âże zostaÂł Âźle zrozumiany i nie rozumiem dlaczego siĂŞ z niego  naÂśmiewacie  ZÂły  Val dee ,Arteq czy z was siĂŞ ktoÂś naÂśmiewa ?
Thotal trzymaj siĂŞ  i nie daj siĂŞ Chichot
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            KsiĂŞga Koheleta 3,1
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 18 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.027 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

maho wypadynaszejbrygady phacaiste-ar-mac-tire opatowek ostwalia