Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 18:26:38


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: ÂŻYCIE - jego sens  (Przeczytany 19817 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Thotal
Gość
« Odpowiedz #25 : Styczeń 03, 2010, 01:34:59 »

Mówisz, ¿e jedynym lekarstwem jest œwiadomoœÌ, œwiadomoœÌ czego?...


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #26 : Styczeń 03, 2010, 01:41:59 »

samego siebie:), - swojej swiadomosci:), ze jest tym samym co wszystko i wszysscy wokol i o tym mowia wlasnie religie:)
Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #27 : Styczeń 03, 2010, 01:51:07 »

A ktĂłra religia o tym mĂłwi tak wyraÂźnie jak TY?



Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #28 : Styczeń 03, 2010, 01:51:23 »

Mówisz, ¿e jedynym lekarstwem jest œwiadomoœÌ, œwiadomoœÌ czego?...


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech

ŒwiadomoœÌ to - samoœwiadomoœÌ. Czyli œwiadomoœÌ swoich uwarunkowaù,
wzorcĂłw, przekonaĂą, ktĂłre skutecznie odzielajÂą  Nas od siebie samych.
I ta w³aœnie samoœwiadomoœÌ dajê nam wzgl¹d w nasz¹ wewnêtrzn¹ rzeczywistoœÌ prawdziw¹ to¿samoœÌ, która nie podlega ¿adnej definicji, tylko podlega ju¿ tylko doœwiadczeniu....
Czyli wszystko jest w NAS, wystarczy tylko po to siêgn¹Ì....
Aby po to siêgn¹Ì trzeba wpierw zdj¹Ì te ''mundurki'' , a pojawi siê ..... ''œwiat³o''.

SzkoÂły psychologii, szkoÂły wewnĂŞtrznego rozwoju, ezoteryka mĂłwi, Âże : jeÂżeli skontaktujemy siĂŞ z tÂą czeÂściÂą naszej ÂświadomoÂści, ktĂłra jest w Nas nieÂświadoma, to zarazem dokonamy integracji tej czeÂści ÂświadomoÂści i w ten sposĂłb staniemy siĂŞ Âświadomi, lub .... samoÂświadomi.


« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2010, 02:04:56 wysłane przez Silver » Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #29 : Styczeń 03, 2010, 01:56:00 »

Odpowiedzi na pytania mam w sobie, tylko przekornie draÂżniĂŞ samoÂświadomoÂści moich kolegĂłw DuÂży uÂśmiech


Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #30 : Styczeń 03, 2010, 02:21:36 »

TeÂż uwaÂżam, Âże w gruncie rzeczy nie jesteÂśmy oddzieleni od samych siebie, a co wiĂŞcej - nie jesteÂśmy oddzieleni od  WszechÂświata. Oddziela nas od wszystkiego mur iluzji , ktĂłry wszak jest iluzoryczny. Silver i Ptaku piszecie o tym samym, tylko innym jĂŞzykiem. I jĂŞzyk rĂłwnieÂż bywa perfidnie zmanipulowany poprzez nadawanie okreÂślonych znaczeĂą pojĂŞciom.
AkceptowaĂŚ nie oznacza uznawaĂŚ czy teÂż godziĂŚ siĂŞ na coÂś.
AkceptujĂŞ istnienie Âśniegu za oknem , oÂśnieÂżonych jezdni i ujemnych temperatur, ale nie godzĂŞ siĂŞ na nie dla siebie, dlatego siedzĂŞ w domu , gdzie mam ciepÂło, a jak wyjdĂŞ na zewnÂątrz to ubieram siĂŞ odpowiednio  i stosownie , abym zachowaÂł wewnĂŞtrzne ciepÂło. Nie godzĂŞ siĂŞ na wychÂłodzenie akceptujÂąc mrĂłz na szybie. Akceptacja zimy nie powoduje wewnĂŞtrznych sprzecznoÂści i napiĂŞĂŚ .

PowtĂłrzĂŞ jedno zdanie z poprzedniej strony , ktĂłre zacytowaÂłem : W kaÂżdej chwili nasze mĂłzgi dokonujÂą kwantowych wyborĂłw , biorÂąc stany potencjalne i przeksztaÂłcajÂąc je  w stany faktyczne.
My sami dokonujemy POBRANIA  okreÂślonego stanu rzeczywistoÂści z POLA stwarzajÂąc je fizycznie.
Do tego stopnia, Âże zostaÂło udowodnione to na maszynach losowych. Statytycznie duÂża liczba ludzi oczekujÂąca zajÂścia okreÂślonego zdarzenia wywoÂłuje je.  Z tym ,Âże ( rĂłwnieÂż statystycznie udowodniono ), Âże pary , ktĂłre ³¹czy silny, pozytywny zwiÂązek emocjonalny aÂż 6cio krotnie czĂŞÂściej dokonujÂą wymuszenia zajÂścia okreÂślonej rzeczywistoÂści WYRAÂŻAJÂĄC GRUPOWO INTENCJE LUB ÂŻYCZENIA niÂż Ci, ktĂłrzy dziaÂłajÂą w pojedynkĂŞ. Nie badano wiĂŞkszych spoÂłecznoÂści niestety.
Nie chodzi tu nawet o okreÂślone dziaÂłanie lecz o samo pozytywne, nawet Âżyczeniowe , myÂślenie . Skoncentrowanie siĂŞ na pozytywach przynosi znacznie silniejsze efekty, poniewaÂż ludzie zwykle nie ÂżyczÂą Âźle sobie, czy innym. Pesymizm i sceptycyzm zwykle sÂą sÂłabsze w efekcie , gdyÂż tak na prawdĂŞ pesymista Âżywi nadziejĂŞ, Âże nie sprawdzi siĂŞ to, o czym myÂśli.
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #31 : Styczeń 03, 2010, 02:46:19 »

MoÂżesz nie akceptowaĂŚ Âświata w swoim wyrazie, ale czy to go zmienia?

TAK.
To wÂłaÂśnie nie-akcpetacja lub Âświadoma akceptacja zmienia Âświat.
Zmienia, poniewaÂż kaÂżda inna myÂśl, inne przekonanie, ideaÂł, wzorzec zmienia ten Âświat. ÂŚwiat, ktĂłrego jako takiego nie ma - Âświat to My jako jedno pole energii Âżycia lub pole energii ÂświadomoÂści.

ByÂło tu trochĂŞ filmĂłw jak i na www.swietageometria.pl. w ktĂłrych byÂła mowa o tym, Âże : energie wszechÂświata biegnÂą za naszymi myÂślami, wartoÂściami, przekonaniami. Jak one siĂŞ zmieniajÂą tak zmienia siĂŞ nasz  ''ÂŚwiat''.Czyli wszystko tworzysz myÂślÂą !
Majowie pisali : si³¹ ludzkoœci jest si³a przemian.Dan Winter udowadnia³ na przyk³adach, ¿e stagnacja, czyli ho³dowanie spo³ecznym normom, wzorcom, obyczajom ( bez wzglêdu na to, czy one s¹ s³uszne czy nie)
prowadzi do skÂładowania pola energoinformacyjnego w istocie prowadzi to pole do samodestrukcji.
WiĂŞc w tym o czym piszĂŞ, a Ty uznajesz za walkĂŞ z wiatrakami, chodzi o przesuniĂŞcie tej masy krytycznej w innÂą stronĂŞ.
A skoro uwaÂżasz i masz przekonanie, Âże to walka z wiatrakami, to masz walkĂŞ z wiatrakami.
WiĂŞc w co wierzysz, to masz.
Ja uwaÂżam, Âże ma to ogromny wpÂływ na pole energoinformacyjne, a skoro w to absolutnie wierze, to dzieje to co wierzĂŞ, lub to w co jestem przekonany.

A Ty wczym Tkwisz ? Hmm...

I waÂżne, Âże nie zabijasz, nie kradniesz itd. Tym dajesz przykÂład.

Faktycznie, jeÂżeli nie zbijam i nie kradnĂŞ, czyli nie jestem psychopatÂą, tylko jestem z tego powodu porzÂądnym obywatelem PR-u i naleÂży mi siĂŞ za to medal.
Czy Ty przypadkiem siostro nie przejadÂłaÂś siĂŞ w tym katolicko - konsumpcyjnym przedstawieniu o nazwie ''ÂświĂŞta'', Âże takie oÂświecone myÂśli przychodzÂą Ci do gÂłowy ? ...!
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2010, 03:05:37 wysłane przez Silver » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #32 : Styczeń 03, 2010, 10:49:00 »

Witaj Silver
Cytat: Silver
WiĂŞc w co wierzysz, to masz.

WÂłaÂśnie, wierzĂŞ w Âświat dobra i piĂŞkna, w bezpieczeĂąstwo WszechÂświata, w boskÂą naturĂŞ czÂłowieka i na tym skupiam myÂśl. A jak wiadomo, na co kierujesz uwagĂŞ, to umacniasz.
Zastanów siê wiêc, czy przypadkiem Twoje widzenie negatywów nie umacnia tych wzorców? Myœl i uczucie, to tworz¹ce si³y. W po³¹czeniu z wyobraŸni¹ czyni¹ cuda.
Dlaczego tak niewielu potrafi utrzymywaĂŚ w sobie pozytywny obraz Âświata? Dlaczego zamiast tego woli skupiaĂŚ siĂŞ na brzydocie? Ale wolna wola, gdy miliony wierzy w Âświat okrutny i w okrutnego czÂłowieka, to tak siĂŞ staje.

Czy¿ nie lepiej zacz¹Ì od oczyszczenia swoich myœli i uczuÌ? Tyle piszesz o podœwiadomoœci i co z niej wyp³ywa? Jakie widzenie?
Wiem jedno, zmieniajÂąc siebie, zmieniam Âświat.

Cytat: Silver
Czy Ty przypadkiem siostro nie przejadÂłaÂś siĂŞ w tym katolicko - konsumpcyjnym przedstawieniu o nazwie ''ÂświĂŞta'', Âże takie oÂświecone myÂśli przychodzÂą Ci do gÂłowy ? ...!

Nie braciszku, nie przejadÂłam siĂŞ. Chichot A z katolicyzmem definitywnie skoĂączyÂłam w wieku 14 lat. I byÂła to moja Âświadoma decyzja, wiĂŞc nie rozumiem aluzji. Nie zasilam Âżadnej religii, Âżadnej organizacji, Âżadnego egregora …. moÂże dlatego potrafiĂŞ skupiĂŚ siĂŞ na piĂŞknie?
Czy nie dostrzegasz, ¿e ludzie po prostu uwik³ani s¹ w swoje "niemo¿noœci"? Ale to stan przejœciowy. Wiem, ¿e to siê zmienia i zmieni, tylko trzeba uwierzyÌ w cz³owieka, a nie wci¹¿ widzieÌ w nim bestiê.
Popatrz na Dalaj LamĂŞ, jak mimo przeÂśladowaĂą potrafi kochaĂŚ swoich wrogĂłw, odrzuca walkĂŞ na rzecz miÂłoÂści. I sÂądzĂŞ, Âże to sÂłuszna i bardziej efektywna droga. Ale nie musisz w to wierzyĂŚ …

Z pozdrowieniami poÂświÂątecznymi, ptak  UÂśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #33 : Styczeń 03, 2010, 12:09:14 »

No wÂłaÂśnie - wierzyĂŚ .
Wydaje mi siĂŞ , Âże wiara od zawsze byÂła we mnie najwiĂŞkszÂą barierÂą do pokonania jeÂśli chodzi o zmianĂŞ myÂślenia .
WiarĂŞ mam sÂłabÂą MrugniĂŞcie
Nie jestem w stanie uwierzyĂŚ w coÂś tylko dlatego ,Âże tak chcĂŞ i juÂż. KrzesÂło bĂŞdzie krzesÂłem, a Âściana - ÂścianÂą nawet wtedy , gdy na nie nie patrzĂŞ  - przekonuje racjonalny umysÂł. Tak samo ograniczenia, prawa fizyki i caÂły ten poukÂładany Âświat  - nic siĂŞ nie zmieni tylko dlatego Âże ja tego sobie ÂżyczĂŞ , twierdzi umysÂł .

Jednak pomimo wszystko pragnĂŞ w to wierzyĂŚ ,Âże jestem w stanie przeksztaÂłciĂŚ swoje otoczenie , zmieniĂŚ je trwale i widocznie. PatrzÂąc z perspektywy czasowej trudno nie uwierzyĂŚ ,Âże nie dokonaÂłem Âżadnych zmian, ale teÂż trudno uwierzyĂŚ, Âże nie byÂł to splot przypadkĂłw.
Z tej wiary w racjonalnoœÌ i przyczynowoœÌ wszechÂświata przeznaczenie, los, a moÂże w siebie samego ( czy jak to inaczej nazwaĂŚ ) spotkaÂłem   na mojej drodze Âżycia ludzi, ktĂłrzy wymieniajÂą siĂŞ swoimi myÂślami na forum, ksi¹¿ki , a nawet - konkretnÂą sytuacjĂŞ ÂżyciowÂą, ktĂłra umoÂżliwia mi spokojnÂą samorealizacjĂŞ. Dla racjonalnej czĂŞÂści mojego umysÂłu otrzymaÂłem konkretnÂą ksi¹¿kĂŞ - Pole, gdzie ludzie na wskroÂś racjonalni, naukowcy: fizycy, biolodzy, psychologowie,  na drodze doÂświadczeĂą i eksperymentĂłw dochodzÂą do oszaÂłamiajÂących wnioskĂłw podobnych tym, jakie od lat przedstawiajÂą ezoterycy : jesteÂśmy po³¹czeni z caÂłym wszechÂświatem. Nasze mĂłzgi to nie sÂą oddzielone wyspy kompletnych , samodzielnych bytĂłw , a jedynie narzĂŞdzia do interpretacji sygna³ów kwantowych pÂłynÂących z otoczenia, bo same mĂłzgi dziaÂłajÂą na kwantowych zasadach. ÂŚwiat jest taki jaki jest , jakim go postrzegamy dlatego, Âże tak go sobie tÂłumaczymy, a nie inaczej. JeÂśli zmienimy swĂłj punkt widzenia  - automatycznie zmieni siĂŞ Âświat i to  jest policzalne, udowadnialne . Zmieni siĂŞ dlatego, Âże sami jesteÂśmy tym Âświatem.

Ptak napisaÂła "A jak wiadomo, na co kierujesz uwagĂŞ, to umacniasz. "  - tak, teraz jest to dla mnie wiadome. WczeÂśniej musiaÂłem to przyjmowaĂŚ na wiarĂŞ. Skupianie uwagi sprowadza siĂŞ do wyraÂżania woli przez obserwatora , ktĂłry "przyszpila" czÂąstkĂŞ elementarnÂą wybijajÂąc jÂą ze stanu kwantowego ( nieokreÂślonego ) dokonujÂąc tym samym konkretnego pomiaru. Tak samo dziaÂła skupianie uwagi na czymÂś / jakiejÂś sytuacji.

MĂłj racjonalny umysÂł otrzymaÂł panaceum na wiarĂŞ i niewiarĂŞ , moÂże juÂż siĂŞ uspokoiĂŚ . Nie potrzebujĂŞ wiary , potrzebujĂŞ wiedzy. Za kaÂżdym razem w dziejach ludzkoÂści kiedy umysÂł dokonywaÂł aktu poznania wtedy przesuwaÂła siĂŞ granica niepewnoÂści i spekulatywnoÂści. Wiara jest cudownym lekiem i panaceum na wiele problemĂłw, ale niestety ta sama wiara bywa przedmiotem manipulacji. Bycie zmanipulowanym oznacza istnienie poza sferÂą Âświadomego wpÂływania na swoje wÂłasne Âżycie i wÂłasne otoczenie . Wiara nie moÂże byĂŚ Âżadnym argumentem bo wiarĂŞ automatycznie blokuje niewiara.

Lepiej , kiedy œwiat jest pozytywn¹ , piêkn¹ , harmoniczn¹ wizj¹ , któr¹ konkretyzujemy , ni¿ ci¹g³¹ walk¹ i szarpanin¹ ze wszystkimi o wszystko .
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #34 : Styczeń 03, 2010, 12:34:21 »

moÂżna zadaĂŚ sobie pytanie- jak Âżyli ludzie zanim nastaÂły "czasy nauki"- jakie znamy,- chyba wszystko trzeba byÂło braĂŚ na wiarĂŞ??
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
ptak
Gość
« Odpowiedz #35 : Styczeń 03, 2010, 14:27:45 »

Silver, a moÂże takie rozwiÂązanie uwaÂżasz za najbardziej sÂłuszne?

http://www.youtube.com/watch?v=zxe1qX8-mTo&feature=player_embedded

Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #36 : Luty 02, 2010, 19:21:27 »

Zbyt pospieszne zamkniĂŞcie tematu  "WPNA_2010_01_27 - Autoryzowany wywiad z Bogiem - czêœÌ II", ktĂłry nie zd¹¿yÂł umrzeĂŚ ÂśmierciÂą naturalnÂą - zmusza do kontynuacji wÂątku w innym miejscu.  UÂśmiech

Cytat: Andtrax Skyaler
hehe taki z niego kochajÂący ojciec za zamyka nas w klatkach(ciaÂłach cielesnych) i trzyma na uwiĂŞzi
buhaha wolna wola klatce 
ptaszka jak pozamykacie w klatce teÂż moÂże robiĂŚ co chce 
a i gdy ptaszka zamkniecie w klatce to on cierpi za t¹ prawdziw¹ wolnoœci¹ tak dusza zamkniêta w ciele te¿ cierpi a najbardziej przez mi³oœÌ któr¹ tak zawsze sobie zachwalacie
wolĂŞ siĂŞ nie przyznawaĂŚ do takiego ojca

Witaj Andtrax Skyaler,
Skoro juÂż piszesz o ptaszku w klatce, to moÂże ptaszek Ci odpowie jak to widzi ze swojej perspektywy.  Chichot
Wprawdzie nie mam pewnoÂści, czy mĂłwimy o tym samym Bogu, bo w Bogu jest wielu bogĂłw … ale co do klatki, to wg mnie nie jest tak …

CiaÂło  moÂżna ró¿nie pojmowaĂŚ i faktycznie niejeden zobaczy  a w nim klatkĂŞ. To wĂłwczas, gdy dusza nie ma wystarczajÂącego potencjaÂłu energetycznego i nie potrafi realizowaĂŚ siĂŞ na planie fizycznym, gdy nie rozumie, Âże to jej szansa a nie zniewolenie … (nie ciaÂło zniewala a stan ÂświadomoÂści) …
MoÂżna rzec, Âże ciaÂło, to instrument muzyczny, na ktĂłrym dusza wygrywa przeró¿ne melodie i zawsze daje ono niesamowite wzmocnienie w przeÂżywaniu, tak wiĂŞc czasami niektĂłrzy nie wytrzymujÂą natĂŞÂżenia i w ucieczce z materii widzÂą wybawienie … lecz bĂŞdÂąc juÂż poza niÂą szybko zaczynajÂą tĂŞskniĂŚ za powrotem … gdyÂż w czystym duchu nie doÂświadczy siĂŞ tego, co w Âświecie materialnym …
I to nie BĂłg zsyÂła nas za karĂŞ, lecz my sami, wieczni podró¿nicy chcemy odkrywaĂŚ nieznane … i od nas zaleÂży, co i jak bĂŞdziemy przeÂżywaĂŚ, czy dostrzegaĂŚ bĂŞdziemy wokó³ piĂŞkno i moÂżliwoÂści, czy cierpienie i beznadziejĂŞ, bo zamknĂŞliÂśmy siĂŞ w klatce umysÂłu, bo sami zbudowaliÂśmy sobie wiĂŞzienie. KaÂżdy pragnie miÂłoÂści,  dlaczego wiĂŞc tylu boi siĂŞ na niÂą otworzyĂŚ? Na czekaniu moÂże upÂłyn¹Ì Âżycie … nie lepiej ukochaĂŚ Âświat, by ten ukochaÂł nas?
MoÂże na poczÂątek warto przyjrzeĂŚ siĂŞ swemu cierpieniu, skÂąd ono …

Pozdrawiam serdecznie  UÂśmiech

Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #37 : Luty 02, 2010, 19:30:45 »

Ptaszek ma racje- czÂłowiek w swej dziwnej naturze zazwyczaj pragnie tego czego akurat nie posiada,
jak ktoÂś powiedziaÂł- "moÂżna byĂŚ wolnym nawet w wiĂŞzieniu,- jeÂśli twĂłj umysÂł jest wolny"
-tak wiêc wolnoœÌ jest bardziej stanem umys³u, a nie materii w³aœnie,
poza tym stan ludzkiego umysÂłu ciÂągle ulega przemianie i to co dziÂś wydaje siĂŞ beznadziejne- jutro juÂż tak nie wyglÂąda..
i jeszcze jedno prze¿ywanie cierpienia nie musi byÌ jak¹œ kar¹, ale równie¿ form¹ nauki, i racj¹ jest te¿ to ¿e sami przed inkarnacj¹ sobie wybieramy tak¹ œcie¿kê.
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
east
Gość
« Odpowiedz #38 : Luty 02, 2010, 23:33:10 »

RozwiniĂŞciem tego , co Ptak wyĂŚwierkaÂł  tutaj
Cytuj
.... my sami, wieczni podró¿nicy chcemy odkrywaĂŚ nieznane … i od nas zaleÂży, co i jak bĂŞdziemy przeÂżywaĂŚ, czy dostrzegaĂŚ bĂŞdziemy wokó³ piĂŞkno i moÂżliwoÂści, czy cierpienie i beznadziejĂŞ, (..) … nie lepiej ukochaĂŚ Âświat, by ten ukochaÂł nas?
Niech bĂŞdzie ten film, o  ... Âżyciu, ktĂłrym jest ÂŚWIADOMO¦Æ.
<a href="http://www.youtube.com/v/p5kQ8Mc8rTw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/p5kQ8Mc8rTw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;" target="_blank">http://www.youtube.com/v/p5kQ8Mc8rTw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/p5kQ8Mc8rTw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;/embed&gt;</a>

Jak dla mnie rewelacyjnym stwierdzeniem z tego filmu jest to zdanie  " ÂŚwiadomoœÌ jest bardziej fundamentalna niÂż przestrzeĂą, czas i materia"
Zapisane
Andtrax Skyaler
Gość
« Odpowiedz #39 : Luty 03, 2010, 07:22:56 »

Wprawdzie nie mam pewności, czy mówimy o tym samym Bogu, bo w Bogu jest wielu bogów
to porostu była moja interpretacja owego przekazu więc chyba chodziło o tego samego boga (chyba)
ja tam się nie znam na tych waszych odmiana bogów
sam osobiście nie wyznaje żadnego boga choć w stwórce wierze i tak jak mówiłem odwracam głowę od niego a raczej dusze

Cytuj
Ciało  można różnie pojmować i faktycznie niejeden zobaczy  a w nim klatkę. To wówczas, gdy dusza nie ma wystarczającego potencjału energetycznego i nie potrafi realizować się na planie fizycznym, gdy nie rozumie, że to jej szansa a nie zniewolenie … (nie ciało zniewala a stan świadomości) …
świadomość łatwo kontrolować  a gdy ktoś kontroluje się naszą świadomość to kontroluje się i ciało
Cytuj
Każdy pragnie miłości,  dlaczego więc tylu boi się na nią otworzyć? Na czekaniu może upłynąć życie … nie lepiej ukochać świat, by ten ukochał nas?
jak każdy pragnie miłości jak nie którzy nią gardzą i ja też coraz bardziej i bardziej
jak powiadacie miłość jest silna i potężna  ale przecież zarazem jet taka słaba bezbronna i zarazem plugawa
tak można popatrzyć w historie ludzkości ile przez nią tragedii  morderstw itd  

Cytuj
Może na początek warto przyjrzeć się swemu cierpieniu, skąd ono …
może właśnie z stąd to cierpienie ze świadomości że patrze na świat i widzę że przyjaciel rodzina bliska ci osoba itd zadaje nam większe rany niż bandyta który szlachtuje nas nożem
gdy rani bandyta boli jak cholera ale tylko do pewnego momętu później ból przestaje mieć znaczenie natomiast gdy rani cię bliska ci osoba w jej ręce nie znajdziesz noża lecz w powietrzu dostrzeżesz niewidzialny sztylet który przebija cię przez który krwawi twoja dusz a serce płacze z bólu



 (<(<>(<>, strzeż się bardzo od wroga i nieprzyjaciół ale od bliskich i przyjaciół jeszcze bardziej,<>)<>)>)
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2010, 07:28:45 wysłane przez Andtrax Skyaler » Zapisane
dczion
Gość
« Odpowiedz #40 : Luty 03, 2010, 20:37:47 »

Najwiekszy sensem Mojego zycia sa moje wlasne marzenia , a marze by Ci ktorych kocham cieszyli sie sensem swoich marzen . Choc czasem wszystko do okola jest okrutne i pozbawione sensu Ja jednak wciaz marze i mozesz mnie zapytac Andtrax Skyaler '' ale ja siĂŞ pytam po co ? '' Bo w glebi siebie czuje co daje mi szczescie a mowia mi o tym czasami niewielkie ciarki po plecach albo lomot serca albo i wszystko naraz kiedy pojawiaja sie lzy w oczach , te marzenia rosna jezeli sa to lzy szczescia , kiedy jednak sa to lzy bolu po utracie ukochanej osoby ktora zgobila wlasne marzenia i sens zycia , wszystkie te marzenia moga umrzec w tym samym czasie.

http://www.youtube.com/watch?v=medSZgsoCtQ
Zapisane
koliberek33
Gość
« Odpowiedz #41 : Luty 03, 2010, 22:48:50 »

Koliberkowi koledzy wziĂŞli i napisali oraz wykonali Ăłw utwĂłr o miÂłoÂści:

https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=ef86949737&view=audio&msgs=1267136f6d1cabd2&attid=0.1&zw

Tak sobie czytam od poczÂątku i nie pojmujĂŞ wcale ataku na Silvera. ToÂż chÂłopak wie, co mĂłwi. Nie czarnowidzi, nikogo nie atakuje i z nikim nie walczy. Nazywa rzeczy po imieniu. MoÂżna jedynie wspomnieĂŚ, o czym juÂż pisaÂł East, by nie myliĂŚ akceptacji z aprobatÂą. I to wszystko w tym temacie.

A tyle tu s³ów pad³o... Ech, ¿izù!


To tak przy okazji i doœÌ luŸno zwi¹zane z tematem:

SÂłowa sÂłowa sÂłowa         

meandry gÂłosowe
tych wszystkich  bzdur
bajek na co dzieĂą
i peror wykwintnych dryl

wywodĂłw bez racji, bez dÂźwiĂŞku dzwon
przeprosin i kpin bezmyÂślny beÂłkot
miny i pozy mÂądrej zadumy...

przyczynek do wÂładzy i  pró¿nej dumy.

sÂłowa na teraz, sÂłowa na potem
sÂłowa na piÂątek, ÂśrodĂŞ, sobotĂŞ
w koÂściele, biurze i na bilboardzie
w piosence, radiu, wszechwÂładnej TV

na przekĂłr prawom, wewnĂŞtrznej ciszy
temu co prawdĂŞ jedynie sÂłyszy…                 






Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #42 : Luty 04, 2010, 10:33:32 »

to jasne Âże "rany" od wrogĂłw sÂą rzeczÂą nie tyle normalnÂą co podÂświadomie oczekiwanÂą, a od osĂłb bliskich/kochanych-  najbardziej wyniszczajÂą
no có¿ to gorzka nauka,- niestety doœwiadczamy jej wszyscy-
ZDRADA, ZDRADA, ZDRADA- oto jej imiĂŞ.
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
east
Gość
« Odpowiedz #43 : Luty 16, 2010, 12:00:17 »

W tym temacie chciaÂłbym Was zainteresowaĂŚ ciekawym artykuÂłem  , rozmowÂą   prof. Zygmuntem Baumanem, socjologiem na temat .. naszego Âżycia spoÂłecznego po prostu. ArtykuÂł nosi nazwĂŞ WIEK KÂŁAMSTWA.

http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/12166,1,jak-jestesmy-manipulowani.read

Polecam go do przeczytania w caÂłoÂści, bo to Âświetna analiza zjawisk Âżycia naszego codziennego rĂłwnieÂż w skali mikro.
ChciaÂłbym w tym poÂście zwrĂłciĂŚ szczegĂłlnie uwagĂŞ na pewien fragment artykuÂłu, ktĂłry moÂże byĂŚ punktem wyjÂścia do naszych dalszych rozwaÂżaĂą nt sensu Âżycia .
cytat:
"(..) sam wzrost PKB to w istocie rzeczy globalne megakÂłamstwo, jeÂśli siĂŞ go przyjmuje za miernik ludzkiego dobrobytu. Bo PKB notuje iloœÌ pieniĂŞdzy, ktĂłre w obrĂŞbie jakieÂś gospodarki przeszÂły z rĂŞki do rĂŞki. Natomiast ogromnej sfery gospodarki moralnej, rodzinnej, sÂąsiedzkiej, Âśrodowiskowej – PKB nie uwzglĂŞdnia. Kiedy siedzĂŞ samotnie w sto³ówce czy w barze i poÂłykam fast fooda, to moÂże nie jest mi specjalnie przyjemnie, ale speÂłniam jakiÂś spoÂłeczny obowiÂązek, bo rachunek, ktĂłry zapÂłacĂŞ, wejdzie w skÂład PKB i zwiĂŞkszy wskaÂźniki wzrostu gospodarczego. Natomiast jeÂżeli Âżona ugotuje mi obiad i zjemy go razem z dzieĂŚmi, to moÂże nam bĂŞdzie przyjemniej i zdrowiej, ale zachowamy siĂŞ aspoÂłecznie i agospodarczo, bo PKB tego nie odnotuje. Kiedy do cna rozpadnÂą siĂŞ rodziny i wszyscy wylÂądujemy w sto³ówkach czy fast foodach, to zapewne ubĂŞdzie nam szczĂŞÂścia, a pewnie i czÂłowieczeĂąstwa, ale PKB wzroÂśnie. Kiedy sÂąsiad pomoÂże mi strzyc trawnik, a ja mu w zamian naprawiĂŞ pergolĂŞ, to obaj odniesiemy podwĂłjnÂą korzyœÌ – bo praca bĂŞdzie zrobiona, a przy okazji lepiej poczujemy siĂŞ w naszej okolicy. Ale PKB na tym straci, bo kaÂżdy z nas mĂłgÂłby przecieÂż wynaj¹Ì fachowca, ktĂłrego rachunek trafiÂłby do statystyk i zostaÂłby opodatkowany. Podobnie, kiedy na staroœÌ bĂŞdĂŞ niedo³ê¿ny, bĂŞdzie mi przyjemniej, jeÂżeli cĂłrka siĂŞ mnÂą zaopiekuje, niÂż gdybym miaÂł trafiĂŚ do jakiejÂś umieralni. Ale opieka za pieniÂądze rozdyma PKB, a opieka z serca to z punktu widzenia statystyk gospodarczych jest praca bezwartoÂściowa."


WÂłaÂśnie. Z ró¿nych stron jesteÂśmy bombardowani ró¿nymi statystykami , ró¿nymi PKB, opiniami ekspertĂłw, Âże sami juÂż nie wiemy o co w tym wszystkim chodzi. Coraz mniej chce nam siĂŞ odsiewaĂŚ kÂłamstwo od prawdy , bo , jak zauwaÂża profesor " Georges Duhamel bardzo mÂądrze powiedziaÂł, Âże „faÂłsz jest zasadÂą, a prawda jest wyjÂątkiem”  " Dlaczego ? PrzecieÂż na kaÂżde pytanie jest tylko jedna prawdziwa odpowiedÂź. Natomiast odpowiedzi kÂłamliwych moÂżemy mieĂŚ bezlik. Zatem bycie prawdziwym, to bycie wyjÂątkowym MrugniĂŞcie
Dlatego profesor zwraca uwagê na wartoœÌ takich spo³ecznych zachowaù, które rozbudzaj¹ wiêzi nie oparte na "zasadzie PKB", lecz buduj¹cych relacje miêdzyludzkie ( równie¿ zachowuj¹c zasadê wzajemnych korzyœci ).
Moim zdaniem globalizacja jest czymÂś nieuchronnym do czego d¹¿y "zasada PKB". MoÂże ona sprawiĂŚ , Âże zniknÂą granice i ró¿nice zacznÂą siĂŞ rozmywaĂŚ, ale nie uczyni ona nas lepszymi ludÂźmi. O to musimy zadbaĂŚ sami. ÂŚwiadomie. Dlatego , moim zdaniem , bardzo waÂżna jest znajomoœÌ technik manipulacji ( security , safety ) ,waÂżne jest , aby o tym gÂłoÂśno mĂłwiĂŚ, ale jednoczeÂśnie waÂżna jest budowa silniejszych, opartych na zupeÂłnej dobrowolnoÂści struktur lokalnych, czy spoÂłecznoÂściowych. 

Trafniej podkreÂśla to profesor  : "Dochodzimy do jÂądra toÂżsamoÂści spoÂłeczeĂąstw, demokracji i politycznej struktury opartej wÂłaÂśnie na spĂłjnoÂści oraz na zaufaniu. A koĂącowy rezultat jest taki, Âże strasznie maÂło siĂŞ robi, Âżeby nas przygotowaĂŚ do Âżycia na zglobalizowanej planecie i bezpiecznego wspó³¿ycia."

 UwaÂżam, ze to jest nasze wÂłasne zadanie , aby MÓWIÆ I ROBIÆ wszystko, by przygotowaĂŚ siĂŞ do Âżycia na zglobalizowanej planecie. MoÂżna pĂłjœÌ o krok dalej i sprĂłbowaĂŚ  przeksztaÂłciĂŚ system w coÂś, co bĂŞdzie dziaÂłaÂło na korzyœÌ ÂświadomoÂści.
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2010, 12:04:54 wysłane przez east » Zapisane
Szmer
Gość
« Odpowiedz #44 : Luty 19, 2010, 16:32:21 »

A moÂże to wszytko w czÂłowieku czym siĂŞ tak bardzo zachwyca nie jest w rzeczywistoÂści niczym nadzwyczajnym, istnienie wszechÂświata jest niepojĂŞtÂą ruletkÂą a sam sens Âżycia sprowadza siĂŞ do przetrwania gatunku co samo w sobie jest kolejnÂą... mniejszÂą ruletkÂą?
Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #45 : Luty 19, 2010, 18:34:08 »

jak sobie poscielisz tak sie wyspisz...UÂśmiech ruletka raczej nie...bardziej konsekwenscja przyczyn i skutkow..,rzeczywistosc ma podstawe matematyczna - ale tez biologiczna - prztrwanie gatunku (zagroznie z jego unicestwieniem) moze byc szansa na rozwoj...swiadomosci:)
Zapisane
Strony: 1 [2] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.069 sekund z 21 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ostwalia x22-team gangem maho zipcraft