Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« : Marzec 24, 2010, 20:48:44 » |
|
Myœlê, ¿e czas zogniskowaÌ wszelkie dywagacje na ten temat w jednym miejscu.Na Syberii odkryto nowy gatunek cz³owieka2010-03-24, ostatnia aktualizacja 46 minut tem  Naukowcy debatuj¹ przy wykopaliskach wewn¹trz jaskini Denisowa Opis sensacyjnego odkrycia zamieœci³ presti¿owy tygodnik naukowy "Nature". Naukowcy odkryli kolejnego praprzodka cz³owieka - hominida, który ¿y³ na po³udniu dzisiejszej Rosji oko³o 40 tysiêcy lat temu.  Kolejnego krewnego homo sapiens zidentyfikowano na podstawie ma³ego fragmentu koœci palca. WielkoœÌ koœci wskazuje na to, ¿e mog³a ona nale¿eÌ do dziecka pomiêdzy pi¹tym a siódmym rokiem ¿ycia. Nie mo¿na na razie okreœliÌ czy by³ to ch³opiec czy dziewczynka. Szcz¹tki znaleziono w jaskini Denisowa w górach A³taj na po³udniu Syberii. Jaskinia by³a zajmowana przez ludzi przez 125 tys. lat, znaleziono w niej wiele kamiennych narzêdzi i szcz¹tków. DNA nie pasowa³o do Neandertalczyków ani wczesnych homo sapiens... http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7698252,Na_Syberii_odkryto_nowy_gatunek_czlowieka.htmlhttp://wiadomosci.onet.pl/2146383,16,olbrzymi_sukces_naukowcow_odkryto_nowy_gatunek_czlowieka,item.html
|
|
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2010, 15:54:06 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 26, 2010, 15:44:36 » |
|
w sumie co to za roznica:), moze sie pytac do jakiego momentu stworzenie a od jakiego momentu ewolucja...H.Poincare „Wszystko co nie jest mysla jest czystym nic, poniewaÂż moÂżemy myÂśleĂŚ tylko myslami i wszystkie slowa, ktĂłrych uzywamy, moÂżemy wyrazic tylko mysla. Poglad, ze istnieje cos innego poza mysla jest twierdzeniem, ktĂłre mogole nie moÂże mieĂŚ sensu..” Czym jest mysl? – wyladowaniem elektromagnetycznym w mozgu.. „mozg jest narzĂŞdziem myslenia a nie jego przyczyna”, „RĂłwnieÂż moÂżna powiedziec ze mozg jest skutkiem a nie przyczyna..” To nie mozg wynalazÂł myslenia. Mozg to tylko komputer odbierajÂący informacje. „Mozg nie wynalazÂł myslenia, tak jak nogi nie wynalazly chodzenia, oczy nie wynalazly widzenia, nogi sa dowodem istnienia twardej materii, oczy sa dowodem na istnienia sÂłoĂąca, a mozg jest dowodem na istnienia…ducha..” Mozg wyksztaÂłciÂł siĂŞ na drodze ewolucji po to Âżeby duch mogl rozpoznac sam siebie „Rozpoznaj sam siebie” Cala przyroda okazuje jakis stopien ÂświadomoÂści a jak prĂłbowaÂłem wykazac rĂłwnieÂż caly wszechÂświat. Zgodnia z def. Myslenie jest zdolnoÂściÂą pojmowania – a pojmuje co? Pojmuje umysl, a w umysle co? Twoja ÂświadomoœÌ. Czym jes ÂświadomoœÌ? MoÂżna powiedziec w skrocie, ze ÂświadomoœÌ to zwierciadlo umysÂłu. Rowniez zwierdziadlo nadrzednego umyslu... a Komputer – maszyna jest zwierciadlem czÂłowieka…  Wszystko bylo nieswiadomo az pojawil sie czlowiek 2000 lat temu ktory pierwszy rozpoznal sam siebie.. 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 26, 2010, 16:39:41 » |
|
Wszystko fajnie, tylko skÂąd to ograniczenie do 2000 lat? 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Lucyna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 30, 2010, 18:57:07 » |
|
Obie teorie s¹ prawdziwe ewolucja i stworzenie, to ró¿ne pochodzenie cz³owieka jest widoczne po bli¿szym przyjrzeniu sie pewnym grupom ludzi.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 21, 2010, 21:44:38 » |
|
 Zebrokoù - jeden z przyk³adów hybrydy powsta³ej w wyniku krzy¿owania gatunków przez cz³owieka /AFP Wszyscy jesteœmy hybrydami?Poniedzia³ek, 20 wrzeœnia (13:50)  "Orkodelfin" - jeden z przyk³adów hybrydy powsta³ej w wyniku krzy¿owania gatunków przez cz³owieka /New York Times International Herald Tribune Hybrydyzacja gatunków to zjawisko, które mog³o lec u podstaw narodzin homo sapiens - czytamy w "The New York Times".... Randka z neandertalczykiemPrzyk³ad s³onecznika i muszki Lonicera sk³aniaj¹ do zadania pytania, czy hybrydyzacja miêdzygatunkowa jest zjawiskiem o wiele powszechniejszym, ni¿ niegdyœ przypuszczali biolodzy. Najbardziej frapuj¹ca jest jednak niedawna analiza ponad 60 procent sekwencji genomu neandertalczyka. Pod jej wp³ywem niektórzy zaczêli ju¿ nawet snuÌ wizje naszych przodków "mieszaj¹cych" swoje geny z kuzynem, którego drogi dawno rozesz³y siê z histori¹ gatunku ludzkiego. Z analizy ca³kowitego dystansu genetycznego pomiêdzy neandertalczykiem a cz³owiekiem wspó³czesnym wynika, ¿e nasze DNA jest w 99,84 proc. identyczne z DNA cz³owieka neandertalskiego. Ta niewielka rozbie¿noœÌ wskazuje na to, ¿e w przedziale czasowym od 270 000 do 440 000 lat temu dosz³o do rozdzielenia siê tych dwóch linii. Dowody w postaci szcz¹tków kopalnych œwiadcz¹, ¿e neandertalczyk ¿y³ wy³¹cznie na terenach Europy i Azji, podczas gdy homo sapiens narodzi³ siê w Afryce. Liczne inne przes³anki wskazuj¹ z kolei na to, ¿e wspó³czesny cz³owiek wyemigrowa³ z Afryki, by przed ponad stu tysi¹cami lat dotrzeÌ na Bliski Wschód, a oko³o czterdzieœci piêÌ tysiêcy lat temu zawitaÌ do Europy. Na ka¿dym z tych obszarów mog³o dojœÌ - lub dosz³o - do spotkania z neandertalczykiem. Kluczowe dla paleontologii, archeologii i paleogenetyki pytanie brzmi: jakie by³y konsekwencje spotkania dwóch gatunków? Mówi¹c brutalniej: czy cz³owiek wspó³czesny "umawia³ siê na randki" z neandertalczykiem, czy te¿ po prostu go zabi³? A mo¿e dosz³o do jednego i drugiego? Jeœli prawdziwy jest pierwszy scenariusz, oznacza to, ¿e w ka¿dym z nas mo¿e byÌ trochê neandertalczyka. Nieocenione geny... http://fakty.interia.pl/new-york-times/news/wszyscy-jestesmy-hybrydami,1534014
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
krzysiek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #5 : Styczeń 09, 2011, 00:27:45 » |
|
Œwiat nauki ju¿ dawno "ustali³" ró¿ne okresy rozwoju ¿ycia na Ziemi, dziel¹c je na ery i epoki, takie, jak archaiczna, kenozoiczna, mezozoiczna, kambr, kredê, jurê , trias i wiele innych. Mniejsza o chronologiê. Wyró¿nikami s¹ tu warunki klimatyczne, ale przede wszystkim charakterystyka flory i fauny, w³aœciwa tylko dla okreœlonego okresu ¿ycia Ziemi.
Od dawna staram siê zrozumieÌ, CO i JAK wp³ywa³o na to, ¿e z prymitywnego porostu (mniejsza o to, sk¹d siê tu wzi¹³) po wielu, wielu milionach lat powsta³y 100 metrowe sekwoje, storczyki, kapusta, truskawki, liany i setki tysiêcy innych roœlin, a tak¿e sk¹d i dlaczego z prymitywnej bakterii (mniejsza o to, jak powsta³a) wykszta³ci³y siê tyranozaury, mamuty, wróble, pszczo³y i pudle, a tak¿e setki tysiêcy innych gatunków zwierz¹t.
CO i JAK sprawiÂło, Âże Natura "uznaÂła", iÂż oprĂłcz komarĂłw potrzebne jej bĂŞdÂą brontozaury, pterodaktyle, szczury, konie, waÂżki i karpie, a takÂże rzodkiewka, pomidory, prawdziwki, dĂŞby i stokrotki...
Jak to t³umaczy teoria ewolucji i czy w ogóle jest w stanie cokolwiek wyt³umaczyÌ w tak niesamowitej skali ró¿norodnoœci przejawów ¿ycia na Ziemi. Nie wspomnê ju¿ o cz³owieku rozumnym, bo to "wisienka na torcie zwanym ewolucj¹".
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 00:30:48 wysłane przez krzysiek »
|
Zapisane
|
|
|
|
chanell
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 72
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3453
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #6 : Styczeń 09, 2011, 00:44:54 » |
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 09:14:40 wysłane przez chanell »
|
Zapisane
|
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
KsiĂŞga Koheleta 3,1
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #7 : Styczeń 09, 2011, 08:26:20 » |
|
teorie naukowe zawsze wszystko pięknie i logicznie wyjaśniają do pewnego momentu- np. BigBang, lub w przypadku ewolucji wracamy do przysłowiowej Ameby, i do, albo od tego właśnie tego punktu "wszystko pasuje", tylko najbardziej interesujące jest to co było przed tym magicznym punktem?? Prawdopodobieństwo na przypadkowe połączenie aminokwasów w białka ameby wynosi 10 do potęgi 40000. Inna sprawa to pytanie zasadnicze dla człowieka- czy życie biol.- to dziecko przypadku i bezmyślnnej materii, a więc w konsekwencji jest jako takie bezcelowe!? Pytania egzystencjalne i transcendentalne dla inteligientnej jednostki jaką jest człowiek są istotniejsze niż sam mechanizm biologiczny.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 08:27:34 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
chanell
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 72
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3453
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #8 : Styczeń 09, 2011, 09:21:19 » |
|
Songuœ ,Krzysiu Mo¿e tu znajdziecie wyjaœnienie .To post Jacka z innego w¹tku ,chodzi mi o link ( film-wywiad ) Cytat: songo1970 Styczeù 07, 2011, 17:31:27 .... a potem pozwolili temu œmieciowi na cykliczne zagra¿anie Ziemi- to czy nie zrobili tego celowo ?? Jest jeszcze druga mo¿liwoœÌ. Alex Coolier wspomina w którymœ z wywiadów, ¿e takie ustawianie planety odbywa siê przy pomocy kilku "statków matek" tworz¹cych sieÌ. ByÌ mo¿e rozbita stacja Nibiru po eksplozji stanowi takie zagro¿enie dla tych statków, ¿e nie da siê jej "ustawiÌ" na innej orbicie. http://www.youtube.com/watch?v=txSrHxlVG6E
|
|
|
Zapisane
|
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
KsiĂŞga Koheleta 3,1
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #9 : Styczeń 09, 2011, 09:39:52 » |
|
http://www.youtube.com/watch?v=txSrHxlVG6EwidziaÂłem jakiÂś czas temu, ale rĂłwnieÂż dziĂŞki za przypomnienie 
|
|
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
krzysiek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #10 : Styczeń 09, 2011, 11:12:29 » |
|
ps; Krzysiu,zadajesz takie skomplikowane pytania o 00.45 w Âśrodku nocy......wstydÂź siĂŞ  He, he... MyÂślĂŞ, Âże kaÂżda pora jest dobra na pytania o fundamenty naszego bytu. A mnie akurat naszÂło o 00-27-45 naszego czasu 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 11:12:57 wysłane przez krzysiek »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #11 : Styczeń 09, 2011, 11:49:59 » |
|
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
krzysiek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #12 : Styczeń 09, 2011, 12:52:04 » |
|
Czyli ewoluuje (  ), tylko w innym miejscu. No to siĂŞ wyrwaÂłem przed orkiestrĂŞ (prawie ÂświÂątecznej pomocy  ). A myÂślaÂłem, Âże jestem twĂłrczy  I tak tworzenie przeplata siĂŞ z ewolucjÂą, jak to w przyrodzie Czyli scalamy wÂątki. Darek
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 12:57:10 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #13 : Styczeń 09, 2011, 13:01:07 » |
|
Kolejnego krewnego homo sapiens zidentyfikowano na podstawie ma³ego fragmentu koœci palca Mnie to zadziwia. Istniej¹ na œwiecie bardzo dobrze zachowane artefakty, niestety sprzeczne z oficjaln¹ nauk¹, ale jest ich masa. To jednak pomija siê milczeniem. Natomiast wszystko, nawet najmniejszy maleùki fragment koœci palca, który teoretycznie daje POTENCJALN¥ szansê na znalezienie pomostu ewolucyjnego miêdzy gatunkami hominidów , zostaje rozdmuchane na szeroki œwiat i urasta do rangi wielkiego odkrycia naukowego. Tylko dlatego, ¿e potwierdza ju¿ istniej¹c¹ i okrzep³¹ teoriê ewolucji. Quetz ma racjê poniek¹d. Cala przyroda okazuje jakis stopien œwiadomoœci Kiedy ludzie zrozumiej¹ , ¿e mózg , cia³o, ¿e wszystkie przejawione formy ¿ycia s¹ zanurzone w œwiadomoœci i s¹ jej WYNIKIEM, wtedy cale postrzeganie œcie¿ki ewolucji siê zmieni. Do pewnego stopnia to œrodowisko naturalne wymusza zmiany gatunków, zgoda, ale przebiegaj¹ one na zasadzie sygna³ów , informacji zwrotnych w dwóch kierunkach tj od œrodowiska do gatunku i odwrotnie. ŒwiadomoœÌ jest w stanie zmodyfikowaÌ ca³y gatunek niemal¿e natychmiast , ale to musi byÌ dopasowane do ca³ej reszty œrodowiska. Nie sposób nie dostrzec w tym inteligentnego dzia³ania. Trochê ³atwiej to zaakceptowaÌ kiedy myœlimy o wszechœwiecie jak o wszech- Œwiadomoœci. Naukowcy równie¿ zaczynaj¹ to dostrzegaÌ na razie okreœlaj¹c tê super-ŒwiadomoœÌ trochê technicznym terminem "holograficzny wszechœwiat".
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #14 : Styczeń 09, 2011, 14:12:34 » |
|
Coœ w sprawie ewolucji z ksi¹¿ki Kosmiczna Podró¿:
ROZDZIAÂŁ 20: ADAM I EWA
We wczeÂśniejszym rozdziale relacjonowaÂłem monitorowanÂą sesjĂŞ, w ktĂłrej celem byli Midwayerowie. W czasach wojskowej teleobserwacji, pomysÂł namierzenia MidwayerĂłw brzmiaÂł jak dobry Âżart. KtoÂś przeczytaÂł KsiĂŞgĂŞ Urantii, zapis domniemanych rewelacji na temat organizacji Âżycia w subprzestrzeni, i postanowiÂł przeprowadziĂŚ test. W KsiĂŞdze Urantii Midwayerowie stanowiÂą grupĂŞ istot subprzestrzennych, ktĂłre ÂżyjÂą i pracujÂą na Ziemi. Nikt w wojsku nie wiedziaÂł, czy pomysÂł ten traktowaĂŚ powaÂżnie. Ale ku zaskoczeniu wszystkich, wielokrotne prĂłby przeprowadzone w warunkach danych Typu 4 potwierdziÂły te informacje. OkazaÂło siĂŞ, Âże subprzestrzenne istoty naprawdĂŞ istniejÂą. Odkrycie tych stworzeĂą wÂśrĂłd wyÂższego rangÂą personelu wojskowego doprowadziÂło do szeregu problemĂłw zwiÂązanych z wiarygodnoÂściÂą. Ludziom pokroju genera³ów i admira³ów byÂło juÂż wystarczajÂąco ciĂŞÂżko wytÂłumaczyĂŚ, Âże wyszkoleni w SRV telepaci potrafiÂą policzyĂŚ pociski w silosie. Ale przekonaĂŚ ich, Âże istnieje grupa niewidzialnych, acz przyjacielskich ludzikĂłw, ktĂłre chcÂą pomagaĂŚ ludziom w ich ewolucji – to przekraczaÂło moÂżliwoÂści perswazyjne teleobserwatorĂłw.
Pragnê wyraŸnie zaznaczyÌ, ¿e w ¿aden sposób nie podpisujê siê pod Ksiêg¹ Urantii. Nie wiem, na ile jest ona prawdziwa. Moje w³asne badania w tej kwestii wskazuj¹, ¿e du¿a czêœÌ zawartych w niej informacji siê potwierdza, choÌ nie wszystkie. Ksi¹¿ka wydaje siê zawieraÌ informacje fa³szywe poprzetykane prawdziwymi, a jedne od drugich trudno oddzieliÌ bez rozleg³ych badaù teleobserwacyjnych. Przyk³adowo, autor rozpisuje siê, zaprzeczaj¹c mo¿liwoœci przesz³ego ¿ycia, co wed³ug danych SRV (nie zamieszczonych tutaj) absolutnie nie jest prawd¹.
Tym niemniej, poniewa¿ dyskusja nad Adamem i Ew¹ w Ksiêdze Urantii wyraŸnie wskazuje na dzia³alnoœÌ ET, postanowiliœmy z moim monitorem wci¹gn¹Ì tê s³ynn¹ parê na nasz¹ listê celów. Je¿eli ksi¹¿ka nie myli³a siê w swoich s¹dach na temat Adama i Ewy, wyjaœni³oby to d³ugofalow¹ interwencjê ET w sprawy ewolucji na Ziemi, a namierzenie takiego celu okaza³oby siê co najmniej warte zachodu. By³ to ryzykowny strza³ w ciemno, w tym sensie, ¿e dysponowaliœmy ograniczonym czasem i zmarnowanie sesji na jak¹œ oszukaùcz¹ historiê by³oby nieod¿a³owane. Jak siê jednak okaza³o, historia Adama i Ewy w Ksiêdze Urantii ukazana jest zgodnie z prawd¹. Przytaczam tutaj dwie sesje, w których cel stanowili Adam i Ewa. Jedna z nich zosta³a przeprowadzona w warunkach danych Typu 4, a druga w warunkach Typu 1. Drug¹ sesjê przeprowadziliœmy po to, by znaleŸÌ odpowiedzi na kilka pytaù, jakie nasunê³y wczeœniejsze dane.
Niektórzy Czytelnicy mog¹ siê zastanawiaÌ, czemu¿ to religijne postaci Adama i Ewy stanowi¹ przedmiot badaù w ksi¹¿ce na temat cywilizacji pozaziemskich. G³ówny powód mojego zainteresowania tym tematem zasadza siê na hipotezie, ¿e wiele ludzkich mitów mo¿e mieÌ podstawy w historii. Nie chodzi o to, ¿e mity œciœle odpowiadaj¹ faktycznemu biegowi wydarzeù, ale ¿e zawieraj¹ pewne dane na temat ludzi i wydarzeù, o których wczesne cywilizacje mia³y nik³e pojêcie. Badanie mitów przy u¿yciu teleobserwacji mo¿e czasami wyjaœniÌ subtelne zale¿noœci pomiêdzy faktyczn¹ przesz³oœci¹ a historiami na jej temat, które przekazywano na przestrzeni wieków. Ksiêga Urantii potwierdza to na przyk³adzie Adama i Ewy. By³o moim pragnieniem znaleŸÌ tak¹ analogiê pomiêdzy mitem a rzeczywistoœci¹, która mog³aby pomóc wyjaœniÌ niektóre kwestie podniesione w literaturze naukowej na temat nag³ych zmian w ewolucyjnej œcie¿ce ludzkoœci.
Nie zak³adam, ¿e Czytelnikom znana jest historia Adama i Ewy z Ksiêgi Urantii. Nie uwa¿am te¿, aby by³o to konieczne. Wspominam o ksi¹¿ce tylko w celu okreœlenia Ÿród³a mojego pierwotnego pytania.
Data: 14 lipca 1994 Miejsce: Atlanta, Georgia Dane: Typ 4, sesja monitorowana na odleg³oœÌ Wspó³rzêdne celu: 5328/6080 Dane wstêpne a¿ do szkicu w Fazie 3 wskazywa³y, ¿e pocz¹tkowo cel wi¹za³ siê z zalesionym obszarem w pobli¿u góry. Nad gór¹ znajdowa³a siê szybko poruszaj¹ca siê konstrukcja.
C.B.: “Dostrzegam jakiÂś obiekt, ktĂłry ma zwiÂązek z energiÂą. Jest szybki i okrÂągÂły. Porusza siĂŞ po zakrzywionym torze z gĂłry na dó³, zmierzajÂąc do czegoÂś, co wyglÂąda jak czĂŞÂściowo zalesiona gĂłra. WidzĂŞ jod³ê. Odbieram AOL linii sygnaÂłu, Âże moÂże to byĂŚ miejsce koÂło Santa Fe Baldy w Nowym Meksyku".
“Sam obiekt jest sztucznÂą konstrukcjÂą. MocnÂą i estetycznÂą. SÂą tu okna i tarasy widokowe. WidzĂŞ teraz pilotĂłw w Âśrodku."
“To nie sÂą Szarzy. Poczekaj. Nie sÂą to rĂłwnieÂż Marsjanie. PrzypominajÂą ludzi, ale nie wspó³czesnych."
MONITOR: “Skup siĂŞ na pÂłci".
C.B.: “To sÂą zarĂłwno kobiety jak i mĂŞÂżczyÂźni. MajÂą na sobie mundury. ZapiszĂŞ 'rozwiniĂŞte istoty ludzkie' jako AOL linii sygnaÂłu. To chyba ludzie z przyszÂłoÂści".
MONITOR: “Skoncentruj siĂŞ na celu".
C.B.: “Ci ludzie sÂą tu dla celĂłw obserwacyjnych. W Âżaden sposĂłb nie interweniujÂą ani nie kontaktujÂą siĂŞ z ludÂźmi. ZdajÂą raporty bezpoÂśrednio przed FederacjÂą. Nie sÂą teÂż Âświadomi tego, Âże ich obserwujĂŞ".
MONITOR: “Co jeszcze widzisz w zwiÂązku ze statkiem?"
C.B.: “Statek wypeÂłnia g³ównie aparatura umoÂżliwiajÂąca lot. Jedyny sprzĂŞt medyczny, jaki siĂŞ tu znajduje trzymajÂą na wypadek, gdyby coÂś siĂŞ staÂło".
MONITOR: “WróÌ do ludzi. Dowiedz siĂŞ, dlaczego tam sÂą i jak ÂżyjÂą".
C.B.: “Ci ludzie znajdujÂą siĂŞ na wysokim stopniu rozwoju, ale nie ró¿niÂą siĂŞ aÂż tak bardzo od nas. NajwyraÂźniej sÂą wegetarianami. Zaopatrzyli statek w jedzenie w swojej bazie. ÂŻywnoœÌ pochodzi z organicznych ÂźrĂłdeÂł wegetatywnych, z ogrodĂłw w przestrzeni kosmicznej i na planetach oraz ze znajdujÂących siĂŞ tam magazynĂłw. Zdobycie jedzenia na Ziemi przedstawia duÂżo problemĂłw. KÂłopoty wynikajÂą z chorĂłb".
Monitor ka¿e mi przejœÌ do Fazy 6, gdzie na linii czasu umieszczam punkt czasowy celu. Obecny czas sesji jest bardzo bliski czasowi celu. Zaczynam badaÌ pojêcie czasu w odniesieniu do tych istot.
“Oni nie dysponujÂą moÂżliwoÂściÂą podró¿owania w czasie. Nie sÂą tacy jak Szarzy. OdbywajÂą regularne wizyty obserwacyjne na Ziemi, jednak w porĂłwnaniu z Szarymi, nie zajmujÂą siĂŞ tym regularnie."
MONITOR: “Zaznacz na linii czasu ich pierwszÂą wizytĂŞ".
C.B.: “Poczekaj. O rany! To dopiero AI! DostajĂŞ mocne AOL linii sygnaÂłu Adama i Ewy. Te istoty bywajÂą na Ziemi i obserwujÂą nas od dÂłuÂższego czasu".
MONITOR: “Skup siĂŞ na ich pierwotnym kontakcie z ZiemiÂą".
C.B.: “PoczÂątkowo ludzie ci byli bardzo naiwni, nie-wyszkoleni. Mieli niewielkie doÂświadczenie. WÂłaÂściwie, ich poprzednie ludzkie ciaÂła nie ró¿niÂą siĂŞ wiele od tych ktĂłre majÂą obecnie. Wydaje siĂŞ, Âże nastÂąpiÂły nieznaczne zmiany ewolucyjne. NaprawdĂŞ czujĂŞ, Âże to naukowi menadÂżerowie albo jacyÂś inÂżynierowie".
“MĂłj umysÂł wĂŞdruje teraz w stronĂŞ konkretnej pary. DoznajĂŞ bardzo silnego AOL linii sygnalnej Adama i Ewy. Nie wiem, czy mogĂŞ kontynuowaĂŚ sesjĂŞ przy tak silnym AOL."
MONITOR: “W porzÂądku. MoÂżemy zakoĂączyĂŚ sesjĂŞ. Oto cel: 'Adam i Ewa'".
ParĂŞ minut póŸniej wci¹¿ czuÂłem, Âże potrzebujĂŞ wiĂŞcej informacji na temat Adama i Ewy. ChciaÂłem wiedzieĂŚ, kim byli i co robili? PrzeprowadziÂłem wiĂŞc sesjĂŞ solo w warunkach danych Typu 1, ktĂłrej celem byÂł “Adam i Ewa / pierwotna dziaÂłalnoœÌ na Ziemi".
Data: 16 wrzeœnia 1994 Miejsce: Atlanta, Georgia Dane: Typ 1 Wspó³rzêdne celu: 6957/4096 Dane wstêpne wskazywa³y, ¿e z celem zwi¹zane jest znaczne przemieszczenie w czasie, sta³y l¹d i parê budowli, wzniesionych przez cz³owieka. Temperatury doœÌ wysokie. Towarzyszy³ mi zapach ludzi. S³ysza³em dŸwiêk g³osów,
Pod¹¿aj¹c za danymi wstêpnymi, zauwa¿y³em, ¿e klimat by³ przyjemny i zasadniczo suchy. Miejsce przypomina³o Bliski Wschód, basen œródziemnomorski. Zauwa¿y³em dwa typy ludzi, o jasnej i ciemnej skórze.
NiedÂługo potem poczuÂłem, Âże w pobliÂżu miejsca celu znajduje siĂŞ potĂŞÂżne ÂźrĂłdÂło ogromnej energii. AOL linii sygnaÂłu wskazywaÂło na reaktor nuklearny.
Wraz z myœl¹ o skoncentrowanej energii, pojawi³o siê poczucie, ¿e niektóre z istot ko³o tego miejsca byÌ mo¿e nie s¹ szczêœliwe. Otrzyma³em AOL linii sygna³u o obozie niewolników i represjach. Nie pod¹¿y³em za t¹ myœl¹, a AOL nie wróci³o ju¿ do koùca sesji.
Wokó³ miejsca znajdowa³y siê jakieœ niewielkie maszyny, kamienie i budynki. WiêkszoœÌ mieszkaùców wydawa³a siê wieœÌ spokojne ¿ycie. Nie odczuwa³o siê ¿adnego kryzysu. Wszystko toczy³o siê spokojnie, ale w powietrzu wisia³o jakieœ napiêcie.
SkupiÂłem siĂŞ na tym napiĂŞciu i zlokalizowaÂłem ÂświetlanÂą istotĂŞ zwiÂązanÂą z tym miejscem. Ten ktoÂś wyglÂądaÂł na przywĂłdcĂŞ wojskowego. W pobliÂżu byÂły teÂż inne istoty subprzestrzenne. Z przywĂłdcÂą wiÂązaÂła siĂŞ myÂśl, Âże ostatnio nastÂąpiÂł rozÂłam. Z linii sygnaÂłu odebraÂłem AOL wojny. WybuchÂł jakiÂś gorÂący spĂłr i wielu ludzi opowiedziaÂło siĂŞ po jednej ze stron.
Planeta znajdowa³a siê bardzo daleko od cywilizacji, jak¹ zna³y owe istoty. Jedna strona uwa¿a³a, ¿e sami powinni o sobie stanowiÌ, lekcewa¿¹c odleg³¹ w³adzê. Utworzy³y siê dwa obozy. Obóz mniejszoœciowy pozostawa³ lojalny w stosunku do dalekich w³adz i wykaza³ siê znaczn¹ dzielnoœci¹ w stosunkach z drug¹ stron¹ konfliktu. Nast¹pi³ d³ugi okres rezerwy, jako ¿e obie strony zerwa³y ze sob¹ kontakty.
Wykona³em nastêpnie operacjê przemieszczenia, która umieœci³a mnie trzy stopy od konkretnego celu. Znalaz³em siê na czymœ, co przypomina³o pla¿ê nad morzem. Byli tam kobieta i mê¿czyzna. Trochê dalej ujrza³em ca³y szereg innych rozwiniêtych i, jak siê wydawa³o, mi³ych istot.
Skierowa³em myœli na umys³ mê¿czyzny. W jakiœ sposób czu³ siê odizolowany. By³ samotny, zakochany, ale nie na sposób szczeniêcy. Cechowa³a go dojrza³oœÌ. Gdy skupi³em siê na umyœle kobiety, dowiedzia³em siê, ¿e spe³nia³a funkcjê jakby mened¿era. By³a bardzo dobrym pracownikiem, a zarazem oddan¹ ¿on¹. Z drugiej jednak strony, odczuwa³a siln¹ potrzebê popychania mê¿a do robienia wiêkszej kariery; uwa¿a³a, ¿e nie posuwa siê naprzód wystarczaj¹co szybko.
Nastêpnie skupi³em siê na sytuacyjnym problemie w tym miejscu. Nast¹pi³o jakieœ zak³ócenie subprzestrzeni. Znajdowali siê tam desperaci, którzy czuli potrzebê przerwania sprawnego przebiegu operacji. Kiedy zbada³em pojêcie przywództwa, wyczu³em strukturê militarn¹, a AOL linii sygna³u wskazywa³o na Bunt Lucyfera. Nie poszed³em za t¹ myœl¹, ale mia³em wyraŸne poczucie, i¿ miejsce to jest odleg³e od centrum w³adz, a bunt ma przede wszystkim charakter oportunistyczny. Kieruj¹c uwagê z powrotem na kobietê i mê¿czyznê na pla¿y, dostrzeg³em, ¿e obydwoje byli wyszkoleni i zorganizowani. Id¹c za tym sygna³em, odkry³em, ¿e pracuj¹ z miejscowymi humanoidami. Uczyli przedmiotów zwi¹zanych z zachowaniem prokreacyjnym i dobieraniem siê w pary. Nauczali te¿ praktycznych umiejêtnoœci, g³ównie po to, by wzbudziÌ zainteresowanie lekcjami na temat prokreacji. Mieli dobre intencje jako nauczyciele, w tym sensie, ¿e nie przejawiali ¿adnej z³oœliwoœci, ale ich celem by³o wychowywanie w innym porz¹dku ni¿ naturalny.
SkoncentrowaÂłem siĂŞ na celu ich dziaÂłalnoÂści i odkryÂłem, Âże chcieli wykreowaĂŚ nowÂą, unikalnÂą rasĂŞ. Nie mogli po prostu zÂłoÂżyĂŚ w banku swoich wÂłasnych genĂłw. Planowali raczej przyspieszenie procesĂłw naturalnych bez wymuszania nadmiernej kontroli nad ewolucjÂą; jednym pociÂągniĂŞciem chcieli uzyskaĂŚ wynik wielu naturalnych mutacji i selekcji.
Problem polega³ na tym, ¿e program wymkn¹³ siê spod kontroli. Przedsiêwziêcie od pocz¹tku zosta³o Ÿle zaplanowane. By³ to wysi³ek o niewielkim nak³adzie i bardzo ma³ym lub ¿adnym nadzorze. Pok³adano zbyt du¿o zaufania w jednostkowej lojalnoœci i zdrowym rozs¹dku. Ludzie zostali ulokowani na prowincji i stracili intelektualn¹ orientacjê.
Kiedy skupi³em siê na celu programu, odnios³em wyraŸne wra¿enie, ¿e istoty te bawi³y siê w Boga. Chcia³y w poœpiechu zmieniÌ rzeczy wed³ug w³asnych upodobaù. Ale g³êboko w ich umys³ach czai³ siê równie¿ strach.
Ba³y siê, ¿e Bóg, pozostawiony sam sobie, mo¿e stworzyÌ istoty od nich wiêksze. W projekcie ich przedsiêwziêcia tkwi³a pewna pompatycznoœÌ. Napiêcie, które potem eksplodowa³o mia³o swoj¹ przyczynê w rysie na pierwotnym planie. Motywacja, le¿¹ca u podstaw przyspieszenia ewolucji by³a b³êdna. Spowodowa³o to kryzys w zbiorowej œwiadomoœci owych istot, tak ¿e pewna ich czêœÌ wpad³a w prawdziwy na³óg produkowania rozwiniêtych istot czuj¹cych. Istoty te uleg³y chorobie i zepsuciu, mijaj¹c siê z pierwotnym celem ewolucji. W jakimœ sensie chore jednostki chcia³y przekonaÌ tak siebie, jak i innych o swojej wartoœci przez forsowanie ewolucji innych ras w podobnym kierunku. Uwa¿a³y siebie za koùcowy produkt ewolucji.
Adam i Ewa byli po stronie mniejszoÂści, ktĂłra pozostaÂła lojalna wobec odlegÂłej wÂładzy. Bunt byÂł krĂłtkotrwaÂły.
Komentarz
Adam i Ewa byli menadÂżerami przedsiĂŞwziĂŞcia w programie genetycznej korekty ludzi na Ziemi. Nie byli nagimi, biegajÂącymi po lesie prostaczkami. Mity, ktĂłre ich otaczajÂą zrodziÂły siĂŞ z przeczuĂŚ jasnowidzĂłw, ktĂłrzy posiadali naturalne zdolnoÂści widzenia na odlegÂłoœÌ, lecz nie potrafili zrozumieĂŚ “dziaÂłalnoÂści pierwszej pary". ÂŚwiat poznaÂł ich jako zaÂłoÂżycieli ludzkiej rasy. MyÂślĂŞ, Âże w pewnym sensie odpowiada to prawdzie, bowiem ostatecznie byli oni zaangaÂżowani w przedsiĂŞwziĂŞcie przebudowy ludzkiego zasobu genetycznego.
Adam i Ewa nadal ¿yj¹, zarówno w subprzestrzeni jak i fizycznie. Prawdopodobnie nie ingeruj¹ w dzia³alnoœÌ Szarych z powodu zasad Federacji. Przejawiaj¹ jednak g³êbokie zainteresowanie wynikiem naszej obecnej drogi genetycznej. Oczywiœcie ich cia³a nie wygl¹daj¹ tak samo jak kiedyœ. Ciekawe jednak, ¿e nie odnotowa³em znacz¹cego postêpu ewolucyjnego ich fizycznych form. WyraŸnie czu³em, ¿e coœ z nimi jest nie tak, chocia¿ nie jestem pewien, czy by siê ze mn¹ zgodzili.
W ka¿dym razie jedno jest pewne. Genetyczna manipulacja gatunkiem ludzkim nie stanowi novum. Trwa od bardzo dawna. Co wiêcej, byÌ mo¿e jest jednym z najwa¿niejszych powodów zjawiska, okreœlanego przez biologów mianem ewolucji przerywanej, w której tor ewolucji doœÌ niespodziewanie obiera nowy kierunek. Nale¿y przeprowadziÌ znacznie wiêcej badaù (wykorzystuj¹c zarówno teleobserwacjê, jak i tradycyjne metody naukowe) w celu potwierdzenia tej wstêpnej hipotezy
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #15 : Marzec 26, 2011, 20:51:33 » |
|
Natomiast teraz z ksi¹¿ki Wojna nuklearna str. 305,306, równie¿ w temacie:
A. KrĂłtki przeglÂąd argumentĂłw Crema i Thompsona
PRZECIW TEORII EWOLUCJI
Jeden z dogmatĂłw standardowego modelu dotyczy czÂłowieka jawajskiego, “hominida - przodka czÂłowieka", ktĂłry zostaÂł odkryty
w osadach ze œredniego plejstocenu, generalnie datowanych na 800 000 lat. Odkrycie to sta³o siê punktem odniesienia. Od tego czasu uczeni nie oczekuj¹ znalezienia skamienia³oœci lub szcz¹tków cz³owieka nie ró¿ni¹cego siê anatomi¹ w osadach datowanych jako wczeœniejsze. Jeœli tak siê zdarzy, uczeni (lub ktoœ m¹drzejszy) dochodz¹ do wniosku, ¿e jest to niemo¿liwe, i znajduj¹ jak¹œ podstawê do zdyskredytowania znaleziska jako b³êdu, iluzji lub oszustwa. Jednak przed odkryciem cz³owieka jawajskiego renomowani XIX-wieczni uczeni znaleŸli wiele przyk³adów szcz¹tków szkieletów anatomicznie wspó³czesnego cz³owieka w bardzo starych warstwach668.
Po zacytowaniu mnĂłstwa doniesieĂą i artyku³ów takich uczonych, dotyczÂących szczÂątkĂłw ludzkich datowanych wczeÂśniej niÂż “ewolucyjny punkt odniesienia", czyli czÂłowiek jawajski, Cremo i Thompson zauwaÂżajÂą, Âże istnieje podobny zbiĂłr artyku³ów i doniesieĂą potwierdzajÂących standardowÂą teoriĂŞ. Pojawia siĂŞ wiĂŞc nieprzyjemna alternatywa: trzeba odrzuciĂŚ obie kategorie doniesieĂą albo zaakceptowaĂŚ obie.
Jeœli jednak zaakceptowana zostanie pierwsza kategoria doniesieù, to musimy zaakceptowaÌ istnienie inteligentnych, wytwarzaj¹cych narzêdzia istot w okresach geologicznych tak odleg³ych jak miocen, a nawet eocen. Jeœli zaakceptujemy œlady w postaci szkieletów zaprezentowane w tych doniesieniach, musimy konsekwentnie zaakceptowaÌ istnienie istot ludzkich takich jak cz³owiek wspó³czesny w tych odleg³ych okresach. To nie tylko jest sprzeczne ze wspó³czesn¹ teori¹ ewolucji cz³owieka, ale tak¿e oznacza zakwestionowanie ca³ego obrazu ewolucji ssaków w erze kenozoicznej669.
Przyjmuje siĂŞ powszechnie, Âże okres miocenu zacz¹³ siĂŞ okoÂło 25 000 000 temu i skoĂączyÂł siĂŞ okoÂło 5 000 000 lat temu, natomiast okres eocenu zacz¹³ siĂŞ 50 000 000-55 000 000 lat temu i skoĂączyÂł okoÂło 45 000 000 lat temu. Praca Cremo i Thompsona prezentuje czytelnikom katalog ÂśladĂłw “przedewolucyjnych", w postaci doniesieĂą w XIX-wiecznej literaturze, ktĂłre nastĂŞpnie zostaÂły zapomniane albo, co gorsza, wyciszone. Tak czy inaczej, autorzy przytaczajÂą obszernÂą argumentacjĂŞ na rzecz tezy, Âże rasa ludzka jest znacznie starsza, niÂż dopuszczajÂą to wspó³czesne standardowe modele.
Jednak z punktu widzenia hipotezy wojny kosmicznej, staroÂżytnoœÌ rodzaju ludzkiego jest zaÂłoÂżeniem oczywistym. WyjaÂśnienia natomiast wymaga poziom rozwoju kulturowego takiego “paleostaroÂżytnego czÂłowieka" bÂądÂź brak takiego rozwoju. Jak bowiem powiedzieliÂśmy, zgodnie z hipotezÂą wojny kosmicznej w jakimÂś momencie pomiĂŞdzy 3 200 000 a 65 000 000 lat temu istniaÂła kultura - ludzka albo inna - dostatecznie zaawansowana, by przeprowadziĂŚ takÂą wojnĂŞ. PowyÂższe punkty czasowe wynikajÂą z przyjĂŞcia granic chronologicznych na podstawie hipotezy van Flanderna oeksplozji planety. Cremo i Thompson wyraÂźnie dostrzegajÂą ten problem, mimo Âże zdecydowanie nie popierajÂą hipotezy wojny kosmicznej w Âżadnym z jej wariantĂłw.
Do tego punktu wiêkszoœÌ rozwa¿anych przez nas œladów daje wra¿enie, ¿e nawet jeœli ludzie istnieli w tak odleg³ej przesz³oœci, pozostawali na doœÌ prymitywnym poziomie rozwoju kulturowego i technologicznego. W tej sytuacji uzasadnione jest nastêpuj¹ce pytanie: Jeœli ludzie mieli tak du¿o czasu na doskonalenie swoich umiejêtnoœci, dlaczego nie znajdujemy odpowiednio staro¿ytnych obiektów wskazuj¹cych na istnienie tak zaawansowanej cywilizacji?
W 1863 roku Charles Lyell wyraziÂł to zastrzeÂżenie w ksi¹¿ce Antiquity of Man (StaroÂżytnoœÌ czÂłowieka): “Zamiast najbardziej prymitywnych wyrobĂłw glinianych lub narzĂŞdzi krzemiennych powinniÂśmy znajdowaĂŚ rzeÂźby przewyÂższajÂące piĂŞknem arcydzieÂła Fidiasza lub Praksytelesa, szczÂątki linii kolejowych i linii telegrafu elektrycznego, z ktĂłrych wspó³czeÂśni inÂżynierowie mogliby czerpaĂŚ cenne wskazĂłwki, instrumenty astronomiczne i mikroskopy bardziej zaawansowane konstrukcyjnie niÂż to, co znamy obecnie w Europie, oraz wszelkiego rodzaju inne oznaki wysokiego poziomu rozwoju sztuk i nauk"670.
Dalej Cremo i Thompson podaj¹ bardzo sugestywny wykaz anomalnych znalezisk archeologicznych, które wydaj¹ siê wskazywaÌ na pewien poziom zaawansowania technologicznego, aczkolwiek nie s¹ to instrumenty astronomiczne czy mikroskopy. Jednak autorzy przyznaj¹, i¿ takie anomalne znaleziska s¹ bardzo rzadkie, choÌ wystêpuj¹ w ró¿nych miejscach œwiata.
B. STAROÂŻYTNE ZNALEZISKA WSKAZUJÂĄCE NA ISTNIENIE TECHNOLOGII
1. Znalezisko w Aix-en-Provence
...
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #16 : Kwiecień 03, 2011, 11:08:00 » |
|
Wszystko wskazuje na stworzenie nas, jednak tu warto podkreœliÌ ró¿nicê pomiêdzy "stworzeniem" a tworzeniem:  ... Z tego, co poda³em, widaÌ, ¿e historia powstania cz³owieka podana przez naszych staro¿ytnych przodków ró¿ni siê bardzo od tej. któr¹ g³osimy wspó³czeœnie. Mezo- potamczycy z ca³¹ pewnoœci¹ nie znali teorii ewolucji Darwina! Co ciekawe, istniej¹ pewne zdumiewaj¹ce antropologiczne dowody potwierdzaj¹ce sumeryjsk¹ wersjê naszej genezy. Wspó³czesne analizy wieku skamielin dowodz¹, ¿e Homo sapiens wystêpowa³ jako ukszta³towany gatunek ju¿ miêdzy 300.000 a 700.000 lat przed nasz¹ er¹. Z up³ywem czasu wy³ania siê szereg podgatunków Homo sapiens, w rym podgatunek, do którego nale¿¹ wszyscy wspó³czeœni ludzi, czyli Homo sapiens sapiens. Homo sapiens sapiens pojawia siê oko³o 30.000 lat temu; niektórzy twierdz¹ jednak, ¿e nast¹pi³o to póŸniej - miêdzy 10.000 a 20.000 lat temu. Nasuwa siê tu istotne pytanie: Czy Sumerowie mówi¹ w swojej wersji stworzenia cz³owieka o Homo sapiens czy te¿ o Homo sapiens sapiens? Wydaje siê. ¿e nie da siê jednoznacznie odpowiedzieÌ na to pytanie. Istnieje wiele znakomitych argumentów przemawiaj¹cych na korzyœÌ tezy mówi¹cej, ¿e Sumerowie mieli na myœli Homo sapiens. Osobiœcie sk³aniam siê jednak ku pogl¹dowi, ¿e prawdopodobnie chodzi³o im jednak o wspó³czesnego Homo sapiens sapiens z trzech powodów 1. Najstarsze ocala³e historie stworzenia zosta³y spisane miêdzy 4.000 a 5.000 lat przed nasz¹ er¹. Bardziej prawdopodobne jest, ¿e prawdziwy zapis stworzenia rodzaju ludzkiego móg³ przetrwaÌ od 5.000 do 25.000 lat ni¿ 295.000 lat, a nawet wiêcej. 2. Jeœli sumeryjsk¹ historia stworzenia dotyczy Homo sapiens sapiens, wówczas póŸniejsze wydarzenia zapisane na mezopotamskich tabliczkach s¹ chronologicznie bardziej prawdopodobne. 3. Sami Mezopotamczycy byli przedstawicielami Homo sapiens sapiens. Podobnie jak my byli bardzo zainteresowani tym. sk¹d siê wziêli. Staro¿ytni Sumerowie w ró¿nych tekstach opisywali ow³osionego, zwierzopodobnego cz³owieka, który móg³ byÌ jednym z podgatunków Homo sapiens, wyraŸnie przedstawiaj¹c go jako zupe³nie inn¹ rasê stworzeù. Jeœli podstaw¹ mezopotamskie) historii stworzenia s¹ autentyczne wydarzenia i jeœli dotycz¹ one powstania Homo sapiens sapiens, wówczas nale¿a³oby siê spodziewaÌ, ¿e Homo sapiens sapiens pojawi siê w dziejach œwiata nagle. I tak siê sta³o. Badania antropologiczne wskazuj¹, ¿e Homo sapiens sapiens pojawia siê na Ziemi nagle, a nie stopniowo. F. Clark Howell i T.D. White z Uniwersytetu Kalifornijskiego stwierdzili: Ci ludzie [Homo sapiens sapiens] oraz ich pocz¹tkowa kultura materialna zjawili siê raptownie nieco ponad 1O.OOO lat temu, prawdopodobnie wczeœniej we wschodniej ni¿ zachodniej Europie.5TajemniczoœÌ tego nag³ego pojawienia siê Homo sapiens sapiens potêguje kolejna ³amig³ówka: dlaczego bardziej prymitywny neandertalczyk (Homo sapiens neandert- halensis) znik³ nagle w tym samym czasie, w którym pojawi³ siê wspó³czesny homo sapiens sapiens' Ewolucja nie dzia³a tak szybko. F.C. Howell i T.D. White zastanawiali siê nad tym pytaniem i doszli do nastêpuj¹cego wniosku: ...nagle, niemal¿e natychmiastowe znikniecie ludzi neandertalskich jest jedn¹ z zagadek i spornych problemów w badaniach ewolucji cz³owieka.6Encyklopedia Britauntia podaje: Czynniki odpowiedzialne za znikniêcie cz³owieka neandertalskiego s¹ wa¿nym problemem, który niestety nadal nie jest jednoznacznie wyjaœniony.7Sumeryjska historia stworzenia podsuwa jasne rozwi¹zanie tej zagadki, jednak dla wielu ludzi mo¿e ono byÌ trudne do zaakceptowania: nag³e pojawienie siê Homo sapiens sapiens po³¹czone z raptownym znikniêciem cz³owieka neandertalskiego jest wynikiem inteligentnej interwencji. Nale¿y przypuszczaÌ, ¿e cz³owiek neandertalski zosta³ eksterminowany b¹dŸ usuniêty z Ziemi, aby zrobiÌ miejsce dla nowej rasy niewolników. Uczyniono to byÌ mo¿e po to, aby zapobiec ewentualnemu krzy¿owaniu siê obu ras. Nauce znane s¹ dwa niezaprzeczalne fakty, które za tym przemawiaj¹: nag³a zmiana cz³owieka neandertalskiego na cz³owieka wspó³czesnego stwierdzona przez wspó³czesn¹ antropologiê i plany pozaziemskiej rasy kryj¹ce siê za tym dramatycznym wydarzeniem opisane przez Mezopotamczyków. ... Bogowie Edenu str. 40-42
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Robin
Gość
|
 |
« Odpowiedz #17 : Kwiecień 03, 2011, 22:08:53 » |
|
Cz³owiek sprzed 400 tysi¹cleci!Kiedy pojawi³ siê pierwszy cz³owiek naszego gatunku? Na to pytanie nauka udziela odpowiedzi wci¹¿ zmieniaj¹ datê. 50, 100, 200 tysi¹cleci temu? Najnowsze odkrycie dowodzi, ¿e nasz gatunek istnia³ ju¿ przed 400 tysi¹cami lat. http://facet.interia.pl/ciekawostki/popularnonaukowe/news/czlowiek-sprzed-400-tysiacleci,1617960,4822Robi siê co raz ciekawiej ,naukowcy nabieraj¹ odwagi by obaliÌ dotychczasowe teorie 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #18 : Listopad 26, 2011, 17:37:53 » |
|
Czy moÂżna nie wierzyĂŚ w teoriĂŞ ewolucji?wp.pl | dodano: 2011-11-24 (11:09)  (fot. Eastnews / SPL) Potrzeba zg³êbiania tajemnic otaczajÂącego Âświata towarzyszy ludziom od tysiĂŞcy lat. PoÂśrĂłd wielu teorii, ktĂłre wyjaÂśniaÂły nam jak funkcjonuje wszechÂświat, znajdowaÂły siĂŞ zarĂłwno takie, ktĂłre nie zmieniÂły niczego w Âżyciu spoÂłecznym, jak i takie, ktĂłre dosÂłownie wstrzÂąsnĂŞÂły powszechnym sposobem myÂślenia. JednÂą z najbardziej brzemiennych w skutki teorii byÂły poglÂądy dziewiĂŞtnastowiecznego uczonego – Karola Darwina.Nazwisko „Darwin” sÂłyszaÂł pewnie kaÂżdy. WiĂŞkszoœÌ z nas jest teÂż w stanie powiedzieĂŚ przynajmniej kilka s³ów na temat jego naukowych poglÂądĂłw. Dla przypomnienia jednak, warto zrobiĂŚ krĂłtkie ich streszczenie. Opublikowana 24 listopada 1859 r. ksi¹¿ka Darwina pt. „O powstawaniu gatunkĂłw, czyli o utrzymywaniu siĂŞ doskonalszych ras w walce o byt” zrobiÂła furorĂŞ. Przedstawiona tam idea ewolucji gatunkĂłw nie byÂła wprawdzie pomysÂłem zupeÂłnie nowatorskim – sporo osĂłb wysuwaÂło podobne podejrzenia przed nim, chociaÂżby sÂłynny przyrodnik francuski Jean Lamarck, czy Erasmus Darwin, dziadek Karola – jednak pierwszy raz przedstawiono przemawiajÂące za niÂą wiarygodne argumenty. Nie byÂły jeszcze oparte o nieznanÂą wĂłwczas genetykĂŞ ani teÂż bezsprzecznie udowodnione, lecz mimo to skÂładaÂły siĂŞ na niezwykle zgrabnÂą teoriĂŞ naukowÂą. NowoÂściÂą byÂła zwÂłaszcza koncepcja doboru naturalnego, jako mechanizmu kierujÂącego procesem ewolucji. Poruszenie oraz natĂŞÂżonÂą niechĂŞĂŚ, jakie wywoÂłaÂła publikacja Darwina, trudno porĂłwnywaĂŚ z dawniejszymi reakcjami spoÂłeczeĂąstwa na naukowe nowoÂści. Wprawdzie przed odkrywcÂą ewolucji wielu naukowcĂłw takÂże borykaÂło siĂŞ z problemami, wywoÂłanymi ogÂłoszeniem swoich odkryĂŚ, ktĂłre nie kaÂżdemu „pasowaÂły”, jednak Darwin zostaÂł napiĂŞtnowany w sposĂłb szczegĂłlny. Jego udoskonalana przez lata teoria byÂła ostro zwalczana, co wiĂŞcej, przez niektĂłre Âśrodowiska odrzucana jest do tej pory. Czym poglÂądy Darwina zasÂłuÂżyÂły sobie na tak liczne ataki? Przede wszystkim oskarÂżano go o stworzenie teorii, ktĂłra stanowi zagroÂżenie dla religijnego sposobu myÂślenia, zwanego, w opozycji do „ewolucjonizmu” – „kreacjonizmem”. Ci, ktĂłrzy go bronili nieraz musieli stawiaĂŚ czoÂła wrogo nastawionym przeciwnikom. Zwalczanie teorii naukowych przez krĂŞgi zwiÂązane z koÂścielnÂą instytucjÂą nie byÂło w historii nowoÂściÂą. JuÂż za czasĂłw Galileusza czy Giordana Bruna, przedstawienie nowatorskiego spojrzenia, sprzecznego z Ăłwczesnymi poglÂądami, ÂściÂągaÂło na odkrywcĂŞ gniew Âśrodowiska naukowego. W tamtych czasach dostĂŞp do teorii naukowych przeznaczony byÂł tylko dla elity, g³ównie zakonnikĂłw. JuÂż w 1860 roku synod niemieckich biskupĂłw ogÂłosiÂł, Âże ewolucjonizm, jako sprzeczny z Pismem ÂŚwiĂŞtym i nie moÂże byĂŚ prawdziwy. W piÂśmie „North British Review” pojawiÂła siĂŞ recenzja, w ktĂłrej teoriĂŞ ewolucji nazywano „wyÂższÂą formÂą pogaĂąstwa”. Oficjalne stanowisko KoÂścioÂła wyraziÂł, papieÂż Pius IX, piszÂąc: „System przeciwny zarĂłwno historii, jak tradycji wszystkich ludĂłw, wiedzy ÂścisÂłej, zaobserwowanym faktom a nawet samemu Rozumowi, nie wymagaÂłby obalania, gdyby oderwanie siĂŞ od Boga i skÂłonnoœÌ ku materializmowi, pochodzÂące z zepsucia, nie szukaÂły chciwie oparcia na tych wszystkich bredniach”. JednÂą z ciekawszych historii zwiÂązanych z „walkÂą o ewolucjĂŞ” jest relacja z otwartej debaty, toczonej na uniwersytecie w Oxfordzie w roku 1860 miĂŞdzy zwolennikami a przeciwnikami darwinowskich koncepcji. Biskup Oxfordu, Samuel Wilberforce, zadaÂł profesorowi Thomasowi Huxleyowi, zwolennikowi teorii ewolucji pytanie: „Czy pan Huxley twierdzi, Âże pochodzi od maÂłpy po mieczu czy po kÂądzieli?”. Historyczna odpowiedÂź Huxleya brzmiaÂła: „Nie wstydziÂłbym siĂŞ, gdyby moim przodkiem okazaÂła siĂŞ maÂłpa, natomiast wstydziÂłbym siĂŞ zwiÂązkĂłw z czÂłowiekiem, ktĂłry uÂżywa swoich wielkich talentĂłw w celu zaciemniania prawdy”. Darwin mĂłgÂł byĂŚ wdziĂŞczny historii, Âże ominĂŞÂła go epoka palenia na stosie za „niepoprawne” poglÂądy. DziĂŞki temu mĂłgÂł liczyĂŚ nie tylko na zachowanie Âżycia, ale rĂłwnieÂż na wsparcie wielu poplecznikĂłw. MĂłgÂłby siĂŞ jednak zdziwiĂŚ, Âże jego teoria, utoÂżsamiana z samym zÂłem, bĂŞdzie sÂłynna jeszcze dÂługie lata. Do dziÂś bowiem istniejÂą instytuty i organizacje majÂące na celu obalenie wspó³czesnego, udoskonalonego ewolucjonizmu. Tego typu ruchy dziaÂłajÂą szczegĂłlnie prĂŞÂżnie w Stanach Zjednoczonych i sÂą zwiÂązane przede wszystkim z takimi odÂłamami chrzeÂścijaĂąstwa jak baptyÂści, czy ÂŚwiadkowie Jehowy. W latach 20. XX wieku uchwalono nawet ustawy zakazujÂące nauki darwinowskiej teorii w szkoÂłach. Gdzieniegdzie pokutujÂą one do dziÂś – nie tyle w formie zakazu, co w jako postulat „polityki rĂłwnoÂści”, ktĂłra miaÂłaby teorie ewolucjonistyczne i kreacjonistyczne uznaĂŚ za naukowo rĂłwne. SÂą i tacy, ktĂłrzy w teorii ewolucji doszukujÂą siĂŞ naukowych b³êdĂłw. Zdaniem Michaela Rampino, geologa z Uniwersytetu w Nowym Jorku, teoria stopniowej ewolucji przedstawiona przez Karola Darwina jest niespĂłjna z dowodami geologicznymi. Z opublikowanej na Âłamach czasopisma naukowego „Historical Biology” pracy Rampino wynika, Âże teorii Darwina, mĂłwiÂącej o stopniowej adaptacji do Âśrodowiska poprzez dobĂłr naturalny, nie potwierdzajÂą zgromadzone dowody geologiczne. Zdaniem naukowca Darwin niewÂłaÂściwie zinterpretowaÂł przyczyny i skutki wielkiego wymierania gatunkĂłw, a jego teoria o stopniowym charakterze ewolucji ma b³êdne podstawy. KilkanaÂście lat przed Darwinem inny badacz Patrick Matthew (1790-1874r.), pochodzÂący ze Szkocji, wysnuÂł swoje wnioski na temat ewolucji i selekcji naturalnej. Przez dÂługi czas prĂłbowaÂł przeforsowaĂŚ swojÂą opiniĂŞ, ktĂłra spieraÂła siĂŞ z poglÂądami Darwina. iestety siÂła przebicia Darwina sprawiÂła, Âże to jego praca zyskaÂła Âświatowe uznanie, a Matthew kompletnie zignorowano. Po blisko 200 latach, nad stanowiskiem Patricka Matthew pochyliÂł siĂŞ nowojorski geolog Michael Rampino, zauwaÂżajÂąc, Âże szkocki badacz miaÂł wiele racji. Rampino podkreÂśla, Âże uznawana przez Matthew zasada gwaÂłtownej adaptacji do Âśrodowiska, bĂŞdÂąca konsekwencjÂą katastrofalnych zjawisk jest znacznie bardziej prawdopodobna i ma swoje uzasadnienie w materiaÂłach skalnych. Motorem ewolucji wedÂług Matthew miaÂły byĂŚ katastrofy naturalne, prowadzÂące do masowego wymierania czĂŞÂści gatunkĂłw i przystosowania innych. Niespotykane dotÂąd warunki stanowiÂły przymus do szybkiego wyksztaÂłcenia nowych, bardziej przydatnych cech. Przeciwnego zdania byÂł Darwin – uwaÂżaÂł on, Âże katastrofy jeÂżeli w ogĂłle miaÂły wpÂływ na gatunki, ktĂłre przeÂżyÂły, to tylko taki, Âże wzmacniaÂła w nich wolĂŞ przetrwania, a ewolucja nastĂŞpowaÂła w sposĂłb ukierunkowany, powolny i stopniowy. Rampino tÂłumaczy, Âże z dostĂŞpnych danych geologicznych wynika, Âże warunki Âśrodowiska na Ziemi charakteryzujÂą dÂługie okresy o charakterze stabilnym przerywane gwaÂłtownymi, diametralnymi zmianami klimatycznymi. Dowody te podwaÂżajÂą teoriĂŞ Darwina, poniewaÂż zwierzĂŞta i roÂśliny miaÂły bardzo maÂło czasu na przystosowanie, a nie mogÂły przewidzieĂŚ kierunku nastĂŞpujÂących zmian i wyksztaÂłciĂŚ cech przydatnych „na przyszÂłoœÌ”. Teoria Patricka Matthew niegdyÂś zignorowana, dziÂś stanowi waÂżne ogniwo tÂłumaczÂące na nowo proces ewolucji organizmĂłw Âżywych. Rampino dodaje, Âże przyczynÂą odrzucenia wnioskĂłw Matthew w tamtym okresie moÂże byĂŚ fakt, iÂż jego spostrzeÂżenia znacznie wyprzedzaÂły jego czasy, jak w przypadku Kopernika czy Galileusza. Teoria Darwina, choĂŚ rĂłwnie kontrowersyjna, bardziej „pasowaÂła” do Ăłwczesnego stanu wiedzy. Trudno jednak zakÂładaĂŚ, Âże dziÂś Patrick Matthew zostanie zrehabilitowany, a Karol Darwin caÂłkowicie zdyskredytowany. Wszak gdyby nie Darwin, nadal wierzylibyÂśmy w biblijny opis stworzenia Âświata. Obaj badacze wnieÂśli ogromny wkÂład w zrozumienie przemian zachodzÂących na Ziemi w ciÂągu tysiĂŞcy lat i obaj zasÂługujÂą najwyÂższe uznanie. EF/amo http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Czy-mozna-nie-wierzyc-w-teorie-ewolucji,wid,14016388,wiadomosc.html
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
blueray21
 Skryba, jakich maÂło
Punkty Forum (pf): 32
Offline
Wiadomości: 1696
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #19 : Grudzień 29, 2012, 21:45:10 » |
|
To jest przekaz Kryona, ktĂłry przedstawia wersjĂŞ stworzenia / ewolucji ludzi.
Kryon: Czas Kreacji (LudzkoÂści)
Niedziela, 12 sierpnia 2012 o Hawajska podtró¿ (wys³ane 27 grudnia 2012)
Pozdrowienia, drodzy, jestem Kryon z Magnetycznego Serwisu. Nie powinno byĂŚ Âżadnego powodu do niepokoju, ktĂłry mĂłj partner czuje w channelingach, takich jak ten. On setki razy siadaÂł na krzeÂśle i uÂżywaÂł portalu, przez ktĂłry jego WyÂższe Ja przychodzi, czyste i jasne wiadomoÂści od posÂłaĂąca, z ktĂłrym jest bardzo dobrze zaznajomiony przychodzÂą poprzez niego. Jednak jest lĂŞk - zawsze jest, kiedy jest w cieniu gĂłr Lemurii [Hawaje]. Bo to jest energia, ktĂłrÂą rozpoznaje, ale nie rozpoznaje rzeczy, ktĂłre sÂą ukryte przed nim, ktĂłre sÂą w jego Akashy.
Dlatego energia gdzie siedzicie teraz dojrza³a do informacji, które pragnê przynieœÌ, i którymi mój partner jest zdenerwowany, tylko dlatego, ¿e jest w domu i ma swoj¹ najg³êbsz¹ pamiêÌ akashy tutaj. S³uchaczom i czytelnikom, powiemy, gdzie siedzimy tak, ¿e to zrozumiej¹. Przede wszystkim, jesteœmy na wodzie. Ale w tej konkretnej sytuacji [statek zadokowany], nie jesteœmy w ruchu. Minione channelingi na pok³adzie tego statku by³y ³atwiejsze dla mojego partnera, bo on i inni siê poruszali [statek by³ w ruchu]. To znaczy, ¿e nie by³o w ogóle elementu uziemiaj¹cego [ca³kowicie odseparowani od l¹du]. Ale tu i teraz, chocia¿ jesteœmy p³ywaj¹cy i chocia¿ jesteœmy zakotwiczeni, to jest dychotomia mo¿na powiedzieÌ, ¿e rzeczywiœcie jesteœcie uziemieni przez bycie w "statycznej" [nie poruszacie siê] obecnoœci krystalicznej siatki. To powoduje, ¿e to po³¹czenie produkuje energie, która jest tak unikalna, gdy¿ woda jest odblaskowa i tak energia jest rzeczywiœcie podobna.
Dziœ jest refleksyjn¹ energi¹ przesz³oœci, odzwierciedla historiê, i refleksyjna wobec was, i czêœÌ, któr¹ mo¿ecie graÌ w tym miejscu, gdzie dos³ownie siedzicie "w cieniu gór Lemurii". Gdybym móg³ zabraÌ was z powrotem w czasie, nie by³oby tu portu. Jak ju¿ wskazano wczeœniej, szczyty tych gór by³y daleko, daleko wiêksze ni¿ s¹ teraz. Dla geologicznej anomalii udzia³ gor¹cego punktu [atrybut hawajskiego ³aùcucha górskiego] mia³ miejsce, które stworzy³o wybrzuszenie w skorupie ziemskiej, które pchnê³o t¹ górê wy¿ej - nie ca³kiem do koùca ponad wodê, ale na tyle, ¿e szczyty, które teraz nazywamy Hawaje by³y zawsze pokryte œniegiem i lodem. Nawet lodowce tworzy³y siê tutaj, w Lemurii (do 30.000 stóp wysokoœci) i szczyty tych gór by³y gdzie praca by³a wykonywana, która jest uwa¿ana za œwiêt¹, i dziœ daje ca³kiem inne uczucie tropików, którego teraz doœwiadczamy. Wtedy by³o zimno! *
Wiêc teraz, mój partner otrzyma³ informacje o sobie, których nie zna³. ByÌ mo¿e dlatego jest pe³en obaw. On nie lubi zimna, nawet do dnia dzisiejszego. On wybra³ te obszary ¿ycia, dos³ownie setki wcieleù, które ju¿ nigdy nie umieœci³y go w sytuacji, w której mog³yby wyst¹piÌ mroŸne zimy. Zna wcielenia, które pokazano mu przez odczyty (odczyty przesz³ych ¿ywotów) gdzie by³ i co zrobi³, nawet dla nastêpnego ¿ycia, gdzie idzie! ¯adne z nich nie mia³o mroŸnej zimy z powodu tego co siê sta³o tutaj (Lemuria). Dla mojego partnera, który siedzi w fotelu, jest cz³owiekiem, Lemurianin, na którego patrzycie by³ pos³aùcem. Zadaniem pos³aùca w Lemurii by³o wchodziÌ na górê i w dó³ góry z tych obszarów, które nie by³y tak zimne do obszarów, które wymaga³y komunikacji wysoko, bo nie by³o innego sposobu na skuteczn¹ komunikacj¹. Wiêc by³o mu stale zimno. S¹ takie miejsca, tu na tej wyspie, których nie odwiedzi³ dzisiaj z tego w³aœnie powodu. Œcie¿ki wywo³uj¹ zbyt du¿o wspomnieù dla niego bycia w niewygodzie, i przenosi siê to przez jego Akashê od czasu, gdy by³ Lemurianinem do dziœ. Teraz ju¿ wiadomo, dlaczego jest "cz³owiekiem ciep³ej pogody."
Czasy Lemurii
Ta energia przesuniĂŞcia jest gotowa ujawniĂŚ wiele rzeczy, o ziemi, o Lemurii, i o tym, jak rzeczy wyglÂądaÂły tutaj. KaÂżdy mijajÂący rok wydaje siĂŞ, Âże oczyszcza komunikacjĂŞ siatki krystalicznej, pozwalajÂąc czemuÂś, co jest jest bardziej zwiĂŞzÂłe dla Was, wiĂŞc bĂŞdziecie mieĂŚ lepsze zrozumienie planu, ktĂłry miaÂł miejsce na tej planecie, kiedy on nastÂąpiÂł.
Ten œwiêty plan by³ na miejscu w innych obszarach, przez bardzo d³ugi czas. To galaktyczny plan, i to nastêpstwo energii, które nastêpnie w³¹czy³y was. To, dlatego zaczê³o siê coœ w tym miejscu, które by³o inne od ka¿dego innego miejsca na œwiecie. Ten œwiêty plan przyniesiono na ziemiê, i by³ realizowany na raz i by³o to "na ca³ej planecie." Ale to jest miejsce, w którym by³ gromadzony i dojrzewa³ w tempie, które stworzy³o cywilizacjê, która nie mog³a pojawiÌ siê w innym miejscu. By³a on ograniczony do tych gór, i ludzie tutaj nie mogli opuœciÌ. I tak tysi¹ce lat minê³o, kiedy te konkretne góry zosta³y wypchane w górê z wody i cywilizacja ¿y³a na niej, co dos³ownie pomog³o stworzyÌ to, co bêdziemy nazywaÌ nasiona dusz Jaskini Kreacji.
Istnieje wiele budz¹cych siê Lemurian jako starych dusz na tej planecie, które mia³y podj¹Ì kolejne [mia³y ¿ycia] na tej górze, i ci, którzy siedz¹ na krzes³ach s¹ dziœ wœród nich. Wy [ci w grupie przed Lee] poczujecie to na jakimœ poziomie, to poczujecie. Jest kilka rzeczy, które ukrywa siê w schemacie tej planety, w tym realn¹ œwiadomoœÌ samej Gai, która ma do czynienia z wami. Teraz, w³aœnie pokaza³em mojemu partnerowi, co bêdziemy robiÌ i teraz jest jeszcze bardziej zaniepokojony. Gdy¿ wchodzimy do historii oraz dat i pojêÌ, których nie widzia³ wczeœniej, wiêc staje sie zdenerwowany. On chce byÌ poprawny, dok³adny i otrzymaÌ prawdziwe informacje podane mu. Wiêc mówiê do niego: "Po prostu trzymaj siê klarownie. S³owa wyjd¹ idealnie. Bêd¹ wychodziÌ logicznie, jest to obietnica, i zawsze by³a, ¿e synteza wielowymiarowej istoty, energia zwana Kryon bêdzie ³¹czyÌ zbieg myœli i energii, który tworzy trójwymiarow¹ zorganizowan¹ rozmowê To jest Jego darem. - dok³adne i uziemione t³umaczenie Ducha "
Linia czasowa
ChciaÂłbym ponownie daĂŚ wam ramy czasowe zasiewu tej planety i uhonorowaĂŚ waszych duchowych rodzicĂłw, tych, ktĂłrych nazywacie Plejadanami. ByÂło mylÂące w przeszÂłoÂści, wiĂŞc nie tylko dam wam ramy czasowe, ktĂłre pomogÂą wam rozszyfrowaĂŚ zagadki z poprzednich channelingĂłw, ale takÂże mam zamiar daĂŚ fakt, o ktĂłrym nigdy nie mĂłwiliÂśmy, ktĂłry zaczyna coÂś wyjaÂśniaĂŚ na tej planecie - pytanie, ktĂłre nigdy nie byÂło zadane. To jedna z moich specjalnoÂści, podnosiĂŚ rzeczy, o ktĂłrych nikt nie myÂślaÂł, ze wzglĂŞdu na uprzedzenia 3D "stanu rzeczy". MĂłwiliÂśmy ostatnio, Âże 200.000 lat temu byÂło przybliÂżonymi ramami czasowymi posiewu oÂświecenia na Ziemi. Ale kilka lat temu, rĂłwnieÂż powiedzieliÂśmy, Âże Lemuria byÂła tylko 50.000 lat stara, i Âże ziarno to byÂło tutaj na Hawajach. RĂłwnieÂż podaliÂśmy informacje na temat tego, co siĂŞ staÂło 100.000 lat temu (w rzeczywistoÂści bardziej jak 90.000 lat temu). Te rzeczy, wydajÂą siĂŞ byĂŚ sprzeczne ze sobÂą, jeÂśli czujecie, Âże opisy dotyczyÂły tego samego atrybutu, ale nie sÂą. WiĂŞc zaczynamy powoli. Pytanie, ktĂłre nigdy nie zaistniaÂło, to jest pytanie: "Dlaczego jest tylko jeden rodzaj czÂłowieka na planecie, gdy istniejÂą dziesiÂątki gatunkĂłw innych ssakĂłw Co zmieniÂło siĂŞ w ewolucji czÂłowieka, co mogÂłyby to spowodowaĂŚ "
ZaangaÂżowanie Plejadian
Oko³o 200.000 lat temu, kiedy pierwszy raz Plejadanie przybyli na Ziemiê, ludzkoœÌ by³a grup¹ odmian, podobnie jak wszystkie odmiany ewolucji innych na tej planecie. Ssak zwany Cz³owiek mia³ wiele odmian formy. Podobnie jak u innych ssaków dziœ, odmiana ubezpiecza³a przetrwanie. Do 26 rodzajów ludzi by³o obecne, ale ostatecznie zosta³o zredukowane do 17 rodzajów zanim Plejadanie tu przybyli (przez normalne procesy ewolucyjne). To by³o logiczne dla Plejadan, bo w zasiewie na planecie wtedy, DNA mia³o siê zmieniÌ, aby umo¿liwiÌ duchowe, uzupe³nienie Plejadaùskiego elementu DNA. LudzkoœÌ potrzebowa³a zakoùczyÌ siê jednym rodzajem cz³owieka, rodzajem, który macie dzisiaj, ale równie¿ macie "DNA z kosmosu." Ten rodzaj ludzki nie ma wielu odmian, jak inne ssaki na Ziemi, jak mo¿ecie zauwa¿aÌ, lub nie. To jest sposób, w jaki istniejecie dzisiaj.
Wiêc jesteœcie unikalni w sposobie ewolucji do wszystkiego, co widzicie wokó³ siebie. Proces ten stworzy³ 23-chromosomowego cz³owieka, kiedy wszystko wokó³ was mia³o 24 konwencjonalnych ssaków. Wiêc utrwalanie czêœci waszego DNA aby stworzyÌ 23 by³o elementem plejadaùskim, którzy przyszli i dali wam ich DNA. W procesie, wiele rzeczy sta³o siê jednoczeœnie.
Gdy rolnik patrzy na jego pole i decyduje siê uprawiaÌ kukurydzê, to patrzy na to w inny sposób, ni¿ ci, którzy w koùcu chc¹ jeœÌ kukurydzê. Gdy¿ jedz¹cego z kukurydzê zapytaÌ: "Kiedy zbo¿e nadaje siê do spo¿ycia?" On wtedy powie: "To nadaje, gdy ³odygi s¹ wysokie i jest nastêpnie zbierane, gotowane, i dostarczane, na stó³." To bêdzie historia o kukurydzy dla konsumenta. Wszystko zaczyna siê od zbierania uprawianej kukurydzy. Ale rolnik patrzy na to inaczej. Patrzy na surow¹ ziemie, która ma byÌ zaorana i nawo¿ona, a mo¿e i przewrócona kilka razy z innymi uprawami w celu zgromadzenia azotu w glebie, a¿ gleba jest gotowa. ByÌ mo¿e chcia³ posadziÌ j¹, i nastêpnie wzi¹³ sadzonki, gdy oni przysz³y i posadzi³ je w ziemi znów, znacie historiê. Tak wiêc rolnik bêdzie mia³ zupe³nie inny pomys³ na opowieœÌ o kukurydzy.
Wiêc masz co najmniej dwa pytania i scenariusze, nie s¹dzicie? Kiedy zbo¿e siê zaczyna? Zjadacz daje jedn¹ odpowiedŸ, a rolnik inn¹. Wiêc który jest który? To zale¿y od tego, kto pyta - konsument kukurydzy czy hodowca kukurydzy. Teraz jest trzecie pytanie: Co o twórcy kukurydzy? Kto zrobi³ kukurydzê? Kiedy? Dam wam to jako przyk³ad, dlaczego daty s¹ ró¿ne, i mam zamiar daÌ wam je wszystkie. Potem powiem wam, co siê sta³o. Zamierzam byÌ zwiêz³y i nie zamierzam rozci¹gaÌ tego.
Pierwsze Spojrzenie
Oko³o 200.000 lat temu, kiedy to dos³ownie zaczê³o. Pojêcie "Boskiego zasiewu" planety Ziemia sta³o siê w tym punkcie, i pola metaforycznie zaczê³y byÌ orane. Jest problem i bêdziemy nazywaÌ to sposobem w jaki gatunki wspó³pracuj¹ z Gai¹. To jest coœ, co wydarzy³o siê jednoczeœnie z utworzeniem siatki Gai. Na razie dam wam coœ, o czym nikt nie myœla³. Kiedy mówimy o sieci na waszej planecie, robicie za³o¿enie, ¿e ta sieÌ zawsze istnia³a na waszej planecie. Gdy¿ planeta jest stara i mo¿na powiedzieÌ, "Dobrze, ¿e sieÌ by³a zawsze tam". Ale jestem tu, aby wam powiedzieÌ, ¿e tylko jedna by³a zawsze, i to jest magnetyczna siatka. Ale duchowo by³a pustka. To znaczy, ¿e mia³a tylko to, co zosta³o stworzone z ruchu rdzenia Ziemi. Dzisiaj, kiedy mówimy o sieci na waszej planecie, nasza zmowa w³¹cza œwiadomoœÌ ludzkoœci, która jest nasycona magnetyczn¹ siatk¹. Równie¿ mówimy o krystalicznej siatce i o siatce œwiadomoœci Gai. Obie one reaguj¹ na ludzkie wspó³czucie.
Teraz, tutaj jest zagadka: Jeœli nie macie boskiej ludzkiej œwiadomoœci, to co z sieciami? Czy one istniej¹ bez cz³owieka? OdpowiedŸ jest, ¿e musz¹ byÌ tworzone jednoczeœnie z wysiewem Bo¿ego DNA. Wiêc co Plejadanie zrobili to nie by³o tylko rozpoczêcie zmian w boskim DNA nasion ludzkoœci, ale stworzyli równie¿ œwiadome sieci Gai. Musieli, gdy¿ œwiadome sieci Gai to zbieg decyzji ludzkoœci wnoszony w energie Gai. ŒwiadomoœÌ, o której mówimy tu to, duchowo usankcjonowany Cz³owiek, który istnieje z kawa³kiem Boga wewn¹trz niego, z DNA, które ma 23 chromosomów zamiast wspólnych 24, które wszyscy inni maj¹ dziêki ewolucji biologicznej.
Cofnijmy siê i powiedzmy to jeszcze raz i w uproszczeniu, mój partner [napomnienie, aby Lee mówi³ jaœniej]. Triada sieci na tej planecie, o których mówiliœmy w kó³ko s¹ sieciami œwiadomoœci Gai, i powsta³y w tym samym czasie, co zaszczepienie ludzkoœci Plejadaùskim DNA. Gdy¿ wszystkich nauki. jakie daliœmy, zw³aszcza o krystalicznej sieci, sieci te reaguj¹ na ludzk¹ œwiadomoœÌ i wspó³czucie. Dlatego istota obecnej energii Gai jest równie¿ zwi¹zana z tworzeniem ludzkoœci.
SÂą to atrybuty Plejadan pracujÂące 200.000 lat temu, i to byÂło zrobione kwantowo w Âświadomy sposĂłb, o ktĂłrym nie macie przytomnej ÂświadomoÂści w tej chwili. GdyÂż te rzeczy sÂą poza waszÂą zdolnoÂściÂą rozumienia teraz, poniewaÂż jesteÂście jeszcze w wymiarowoÂści jednocyfrowej. Ale wynikiem wtedy byÂła "Âświadoma Gaia". WiĂŞc moÂżna powiedzieĂŚ, Âże sama Gaja faktycznie jest stworzona kwantowo przez energie Siedmiu SiĂłstr, takich jak Wy.
Gaia, która istnia³a wczeœniej by³a wci¹¿ Gai¹, ale nie tak¹, jak¹ jest teraz. By³a to Gaia, która tworzy³a glebê na ziemi i energiê ¿ycia biologicznego ziemi. To by³a matka wszelkiego ¿ycia na waszej planecie, ale nie Gaia, które odpowiada³a na ludzk¹ œwiadomoœÌ. Ta jest zupe³nie inna. Wiêc Gaia zosta³a znacznie rozszerzona kiedy Plejadanie przyszli, i to by³o zgodne z projektem.
Zajê³o 110.000 lat temu, aby osiedliÌ siê na ziemi, aby byÌ gotowym, ¿e wiêcej ni¿ 16 gatunków Ludzi opuœci to tak, ¿e tylko zostanie jeden. Kiedy to nast¹pi³o oko³o 90.000 lat temu, jest czasem, kiedy mo¿na rozpocz¹Ì okreœlaÌ, kim byli ludzie i kim siê stali.
Inni
Teraz, co o tych wszystkich innych typĂłw ludzi, i jak oni opuÂścili? Mam zamiar daĂŚ wam atrybut czegoÂś, co istnieje do dziÂś. Jest to trudne dla mojego partnera, bo nie sÂłyszaÂł tego wczeÂśniej. Informacja ta nie zostaÂła w ten sposĂłb wniesiona przedtem. IdÂź powoli, mĂłj partnerze.
Ró¿norodnoœÌ gatunków na tej planecie, przychodzi i odchodzi odpowiednio, gdy s¹ potrzebne dla energii, które kreuj¹. Tak wiêc jednym z zadaù Gai jest tworzenie i eliminacja gatunków. , Gdy nie s¹ ju¿ potrzebne do celów rozwoju Gai, przestaj¹ istnieÌ i wymieraj¹. Jeœli nowe ¿ycie jest konieczne, jeœli nowe koncepcje ¿ycia s¹ potrzebne, Gaia wspó³pracuje i s¹ nastêpnie tworzone. Obecne tworzenie gatunków jest czymœ, czego ekolodzy wyraŸnie nie widz¹. To znaczy, ¿e tzw mechanika, jak to dzia³a nie jest w pe³ni rozpoznana jako coœ, co jest mocno skoordynowane z pogod¹. Ale ju¿, znacie trochê mechaniki tego w swoich badaniach d³ugoterminowych, bo ju¿ zauwa¿yliœcie przyjœcia i odejœcia wielu gatunków na przestrzeni wieków. To trwa.
StosownoœÌ eliminacji gatunków
Teraz, do tego wszystkiego przychodzÂą ludzie i widzÂą, Âże wszystko to przychodzi i odchodzi, wszystkie istoty Âżywe, ale chcÂą, aby ocaliĂŚ je wszystkie - wszystkie gatunki, ktĂłre istniejÂą. W ich liniowych umysÂłach, wszystkie gatunki powinny pozostaĂŚ i istnieĂŚ, poniewaÂż sÂą one tutaj. CechÂą Gai jest jednak wyeliminowaĂŚ je, aby wprowadziĂŚ nowe. WÂłaÂśnie daÂłem wam mechanikĂŞ powodĂłw, dla ktĂłrych gatunki przychodzÂą i odchodzÂą. To jest wÂłaÂściwe i jest to naturalny proces budowy nowych gatunkĂłw.
Kiedy Plejadanie rozpoczêli tworzenie sieci tej planety, Gaia wspó³pracowa³a z tym, co mia³o nadejœÌ, zna³a cel, i to, co by³o potrzebne do przetrwania tego nowego duchowego cz³owieka. Gaia o tym wiedzia³a, poniewa¿ energia Gai wczeœniej je widzia³a [powód podano poni¿ej]. Wiêc stary atrybut, który potrzebowa³ ró¿nego rodzaju ludzi, powoli umar³. To by³o naturalne. Nie by³o wojny. Nie by³o strasznych plag. Nie by³o ¿adnych wulkanów czy tsunami, które zjada³y ich. Poprzez œcieranie, w³aœciwoœci, i 110.000 lat, zniknêli.
Tak wiêc oko³o 110.000 lat temu, by³ tylko jeden rodzaj pozostawiony, i to jest nauka, gdy¿ to wszystko bêd¹ potwierdzaÌ badania, i antropolodzy ju¿ to widzieli i pytali: "Co siê sta³o wtedy w tym czasie, co usuwa te wiele innych rodzajów Ludzi? Jest to zagadka w nauce, na któr¹ w³aœnie odpowiedzia³em, gdy¿ nauka patrzy tylko na zdarzenia fizyczne jako wyzwalacze. Ale zamiast tego, jest tym ma³¿eùstwo œwiadomoœci Gai któr¹ nazywacie "Matka Natur¹", co u³atwi³o to. To samo jest dzisiaj, gdy iloœÌ gatunków siê zmniejsza, gdy ludzie przejêli wiêksz¹ czêœÌ ziemi. Ja nazywam to "w³aœciwym eliminowaniem niepowtarzalnych form ¿ycia, które pozwala na wzrost globalnej œwiadomoœci i ewolucji kwantowej". Niektóre gatunki istniej¹ tylko, by inni mogli wspi¹Ì siê po drabinie natury, wtedy znikaj¹. Gaia wie, jak wygl¹da ta drabina. Wy nie wiecie.
Duchowy link
Tak historycznie, to "stworzenie jednego rodzaju Cz³owieka" równie¿ wystartowa³o ezoteryczny silnik wzoru duchowego ¿ycia na waszej planecie, gdzie mo¿ecie zacz¹Ì mierzyÌ energiê duszy, kwantow¹ energiê duchowoœci, która jest sojusznikiem Gai. To jest praca, któr¹ bardzo próbujecie dzisiaj, gdy próbujecie œledziÌ historiê duchowoœci i tego, czym by³a intuicja twórcy tego systemu. Ludzka œwiadomoœÌ jest kwantow¹ energi¹ i jest to suma wszystkich dusz.
Teraz jesteœmy ok. 90.000 lat temu. Patrzymy na cz³owieka, który ma 23 chromosomy ... tego z Siedmiu Sióstr. Zajê³o to kolejne 50.000 lat dla tego cz³owieka do rozwiniêcia siê w kwantow¹, czuj¹c¹ istotê ludzk¹, która mog³aby posk³adaÌ razem cywilizacjê bez poprzedniego modelu organizacyjnego. Potrzeba wielu pokoleù prób i b³êdów do tego, nawet jeœli wydaje siê to normalne dziœ. Wszyscy kucharze wiedz¹, ¿e zajmuje bardzo du¿o czasu, aby ugotowaÌ posi³ek dobrej jakoœci. Bez recepty lub szkolenia, jak d³ugo potrwa to u cz³owieka, który nigdy nie widzia³ kuchni lub sk³adników ¿ywnoœci, stworzyÌ naprawdê wyœmienity 7-daniowy posi³ek metod¹ prób i b³êdów tylko. To jest podobne, i rzeczy nie porusza³y tak szybko jak dziœ. To by³ sam pocz¹tek ludzkoœci próbuj¹cej dowiedzieÌ siê, jak sprawiÌ, by to gra³o dla grup ludzi bêd¹cych razem.
MÂądroœÌ jest uczona w ten sposĂłb, a czas jest kuchenkÂą dla mÂączki mÂądroÂści. Atrybuty ÂświadomoÂści, ktĂłre Plejadanie wprowadzili przez 23-chromosomy istoty ludzkiej stworzyÂły wzrost, i kaÂżde pokolenie jest mÂądrzejsze od poprzedniego z czasem. Ostatecznie, daleko poza LemuriÂą, ludzkie DNA bĂŞdzie rozwijaĂŚ sprawnoœÌ, ktĂłra pozwoliÂłaby na to, co widzimy dzisiaj – boskoœÌ wewnÂątrz ludzkiej istoty, ktĂłra jest rozpoznana i prawie wyczuwana w narodzinach i liczbie ludnoÂści prawie 7 miliardĂłw ludzi, wÂśrĂłd ktĂłrych wiĂŞcej niÂż 80% wierzy w tego samego Boga, a nawet Âżycie poza ciaÂłem [dzisiejsza cywilizacja].
Historia Lemurii
Teraz jesteÂśmy ok 50.000 lat temu. ZajĂŞÂło to kolejne 20.000 lat dla budowy ÂświÂątyĂą Odnowy i stare dusze zaczynajÂą siĂŞ pojawiaĂŚ, rodzaj, ktĂłrych jesteÂście czĂŞÂściÂą.
Teraz jesteœmy ok 30.000 lat temu. To naprawdê s¹ to ramy czasowe z Lemurii, o których mówimy teraz, gdy mówimy: "cywilizacja Lemurii." Gdy¿ to dojrza³a Lemuria, i taka, która rozwinê³a siê duchowo znacznie bardziej, ni¿ jakiejkolwiek inne cywilizacje na tej planecie w tym czasie. Wyspa stworzy³a czyst¹ grupê duchowoœci zasianych ludzi. Powiedzieliœmy wam resztê historii. Kiedy baùka skorupy ziemskiej zaczê³a ustêpowaÌ (która podnios³a ziemiê), góry Lemurii zaczê³y powoli ton¹Ì. Lemurianie rozproszeni i wziêci do ³odzi, nie wiedzieli, czy jakiœ obszar pozostanie.
Podczas, gdy Lemuria by³a w jej pierwotnej formie, by³y tysi¹ce lat, gdzie ta góra zawiera³a niezmienion¹ Lemuriê, i to by³o jak szybkowar informacji, rodowód, szkolenia i doœwiadczenia. To nigdy siê nie zmieni³o, i to, czego siê nauczyli tutaj by³o inne od innych miejsc na waszej planecie. W innych obszarach, ludzie mogli iœÌ naprzód i robiÌ, co chcieli. Wszystko, co musieli zrobiÌ, to podnieœÌ siê i opuœciÌ (stare miejsce)! Ale nie tutaj (Lemuria). Wiêc tutaj, musieli znaleŸÌ sposoby radzenia sobie ze wspólnymi problemami ¿ycia razem.
Tak wiĂŞc staÂło siĂŞ miejscem, gdzie Akasha ludzkoÂści postanowiÂła trenowaĂŚ stare dusze. Ludzie przychodzili tylko w jeden raz, a nastĂŞpnie wracali i wcielali siĂŞ w innych miejscach na waszej planecie. Dlatego teÂż byÂło wiele dusz, ktĂłre przeszÂły przez LemuriĂŞ w ciÂągu ostatnich 20.000 lat, ktĂłrzy mieszkali u podstawy tych samych gĂłr, gdzie wy obecnie pÂływacie. To rĂłwnieÂż wyjaÂśnia, dlaczego jest tak wiele Lemurian na planecie teraz - pomyÂślcie o tym jako o szkole Plejadan.
Przebudzenie Lemurian
Przebudzenie dzieje siê, moi drodzy, i przebudzenie teraz na tej planecie wi¹¿e waszych braci i siostry, którzy spêdzali czas biegaj¹c w górê i w dó³, tego wzgórza. Wiele starych dusz dziœ spêdza³o tutaj czas, i oni s¹ na ca³ym œwiecie.
By³a specjalna grupa Lemurian którzy byli w stanie regularnie wykorzystywaÌ œwi¹tynie Odnowy (na szczytach gór) . To znacznie wyd³u¿a³o ich ¿ycie. Mówi³em o tym od lat. Byli królewskimi i "opiekunami tajemnic." Oni prze¿yli wiêkszoœÌ innych Lemurian do trzech razy, ale potrzeba by³o, poniewa¿ mieli t¹ oryginaln¹ wiedzê. To by³ sposób zachowania staro¿ytnych sposobów Lemurii i utrzymanie sacrum informacji czystym.
Jak mĂłwiÂłem, mojemu partnerowi robi siĂŞ zimno bardzo Âłatwo. On byÂł w ÂŚwiÂątyni Odnowy wiele razy, i to jest jego zwiÂązek z Yawee (dr Todd Ovokaitys), i czêœÌ z was wie, kto to jest. GdyÂż jako posÂłaniec, on byÂł tym, ktĂłry przenosiÂł ÂświĂŞtÂą informacje - tajemnice – tam i z powrotem do ÂŚwiÂątyĂą. Lemurianie tamtych dni nie chcieli dzieliĂŚ siĂŞ tymi tajemnicami z wieloma. Dlatego, mĂłj partner miaÂł bardzo, bardzo dÂługÂą ÂżywotnoœÌ. On byÂł odmÂładzany w ÂświÂątyniach tyle razy, nawet jak ci, z rodziny krĂłlewskiej. Ten posÂłaniec ÂżyÂł bardzo dÂługo i spĂŞdziÂł wcielenia jako jedna dusza tutaj, a caÂły czas, gdy tu byÂł, byÂło mu zimno. Teraz, po raz pierwszy, daÂłem mojemu partnerowi powĂłd, dla ktĂłrego on tu przychodzi i dlaczego czuje siĂŞ tak zwiÂązany z tÂą ziemiÂą - i nie lubi zimna!
Gaia jest czĂŞÂściÂą ciebie
Gaia i sieÌ œwiadomoœci tej planety by³y tworzone w tym samym czasie, w którym wy byliœcie, przez te same energie, z tego samego Ÿród³a, z którego wy byliœcie. Dzisiaj, jeœli moglibyœcie by³o pójœÌ na specjaln¹ planetê w w konstelacjê tego, co nazywacie gwiazdozbiorem Siedmiu Sióstr, który do dziœ jest obchodzony na wyspie [Hawaje] i porozmawiaÌ z nimi, zobaczylibyœcie coœ, co rozpoznajecie. Maj¹ nazwê energii ich planety. To nie jest s³owo "Gaia", ale to jest blisko. Maj¹ oni równie¿ siatkê krystaliczn¹ i oczywiœcie, magnetyczn¹ siatkê. Maj¹ podobne siatki do Gai. Musieli, bo wszystko to by³o kwantowo transportowane tutaj! Te same siatki tej planety, te, które nazywaj¹ sieciami œwiadomoœci, s¹ tak¿e plejadaùskie! Teraz ju¿ wiecie, i mo¿e to jest news, którego nie spodziewaliœcie siê, dany wam w energii, która mo¿e byÌ dana tylko, gdy tu siedzimy w cieniu góry, która kiedyœ by³a zimna.
To wystarczy na dziÂś. To Wasza historia, Lemurian. Tak tu jest zaproszenie dla tych, ktĂłrzy siedzÂą z przodu mnie: ChcĂŞ dla was teraz, abyÂście poczuli to, co jest tutaj. Jest tylko jeden powĂłd tego - tak bĂŞdziecie duchowo odmÂłodzeni i tak Wasza Akasha moÂże byĂŚ aktywowana, gdy przypomnicie sobie. PozwĂłlcie waszemu ciaÂłu emocjonalnemu potwierdziĂŚ to, co juÂż podejrzewacie: JesteÂś starÂą duszÂą i jest powĂłd, dlaczego siĂŞ budzisz i dlaczego jesteÂś na tej konkretnej drodze [rejsie].
Oh jest wiêcej, ale to na razie wystarczy, to jest doœÌ na teraz.
I tak jest.
Kryon.
* Jest wiarygodnoœÌ tej mo¿liwoœci, ¿e gor¹cy punkt z hawajskiego ³aùcucha gór móg³ byÌ znacznie podwy¿szony w jakimœ czasie. Gdy¿ w innym gor¹cym punkcie o nazwie Yellowstone na kontynencie USA niedawno odkryto równie¿ "wybrzuszenie" w jego historii geologicznej. Podniesiono wysokoœÌ gór wysokich na tyle, ¿e lodowce siê formowa³y. Podwy¿szona pojedyncza góra na Hawajach by³a przez Kryona j og³aszana w historii Lemurii przez wiêcej ni¿ 15 lat, a dopiero od niedawna widzimy jakieœ przes³anki geologiczne, ¿e to jest pierwotne, "wybrzuszenie" mog³o te¿ mieÌ miejsce na Hawajach.
Lee Carroll 28 grudnia 2012 Channeler: Lee i Kryon http://kryon.com
|
|
|
Zapisane
|
Wiedza ochrania, ignorancja zagraÂża.
|
|
|
acentaur
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 12
Offline
Wiadomości: 1464
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #20 : Grudzień 30, 2012, 16:04:29 » |
|
Witam, Przyjelo sie, gdzies tak od tych, ktorym piasek pustynny ciagle wlazil w zeby, ktorzy przed tym piachem rzekomo cwalowali 40 lat, ze pan Bog, ostatniego dnia stworzenia zrobil sobie dluzsza przerwe. No i ci adoratorzy osla, wcisneli takowa bajke dla tlumu, ze nalezy wziac dobry przyklad i takze ostatniego dnia tygodnia tylko drapac sie po glowie. A ta "przerwa" oznacza stan porzadkowania, stan przygotowywania sie do nastepnych krokow. Podczas gdy wielbiciele piasku kojarzyli to z jakas czynnoscia, to jednak oznacza to cos dokladnie przeciwnego. To czas na "wyluzowanie" ducha, oczyszczenie mysli. Dokladnie tego co sie slyszy jakby w glowie, zanim zostanie wypowiedziane. pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
PrzebiÂśnieg
Gość
|
 |
« Odpowiedz #21 : Grudzień 31, 2012, 13:04:39 » |
|
Ja pozwoliÂłbym sobie dodaĂŚ do tego co w. szacowny Dariusz pisaÂło Adamie i Ewie to Âże widziaÂłem kiedyÂś obraz (autora nie pamiĂŞtam) ,,Przebudzenie Adama i Ewy " lub podobny tytuÂł  W kaÂżdym razie widaĂŚ tam byÂło jak Pan tworzy Adama i EwĂŞ a w oddali miasteczko peÂłne ludzi spieszÂących siĂŞ do swoich spraw  PrĂłbowaÂłem ten obraz odszukaĂŚ ale nie daÂłem rady nawet w internecie  to pa 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #22 : Grudzień 31, 2012, 18:54:29 » |
|
Adam i Ewa zawsze byli tacy jak inni. Dpóki ich Pan nie przebudzi³ .. a potem w¹¿ im nabruŸdzi³, a tak na prawdê to im pomóg³ Na przyk³ad Ewa za to nieszczêsne zerwane jab³ko dosta³a karê od Pana, ¿e bêdzie krwawiÌ, ale w¹¿ jej wynegocjowa³ korzystne, miesiêczne raty 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|