chanell
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 72
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3453
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #125 : Lipiec 19, 2010, 10:10:30 » |
|
eastMoim zdaniem ka¿dy cz³owiek ma swojego Anio³a-Stró¿a, który w zasadzie jest .. nim samym. Ten Anio³-Stró¿ inaczej nazywany jest Wy¿sz¹ JaŸni¹. To jakby nasza w³asna niewcielona Dusza. Nie zaprzecza to istnieniu innych Anio³ów, które mog¹ nas wspomagaÌ, gdy¿ tak czy inaczej wszyscy jesteœmy ze sob¹ po³¹czeni w ci¹g³ej wymianie energetycznej. East  Mam podobne zdanie ,nie wiem tylko czy osobisty Anio³-Stró¿ to nasza wy¿sza ja¿ù ,ale to ciekawe co napisa³eœ Wiem ¿e napewno Anio³y istniej¹,poniewa¿ tak jak krzysiek codziennie doswiadczam ich obecnoœci w moim ¿yciu.Codziennie dziêkujê Bogu ¿e da³ nam do pomocy Anio³y i codziennie dziêkujê im za pomoc. Wychowana w wierze katolickiej,zawsze wiedzia³am ze Anio³y istniej¹ i pewnie jak wiekszoœÌ katolików "klepa³am" formu³kê znanej modlitwy do Anio³a-Stró¿a " Aniele Bo¿y,Strózu mój......." Dopiero nasza kochana Rafaela  pomog³a odkryÌ mi na nowo Anio³y !!  Jestem jej za to bardzo wdziêczna  Niech sobie pisz¹ sceptycy co chc¹ ,ale w³aœnie to forum pomog³o i dalej pomaga mi na nowo odkrywaÌ Boga i wszystko co z nim zwi¹zane. Mozna powiedzieÌ ¿e na tym forum pozna³am " Anio³y i Demony" ,ale mo¿e nie bêdê wyliczaÌ które to s¹ anio³y ,a które demony 
|
|
|
Zapisane
|
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
KsiĂŞga Koheleta 3,1
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #126 : Lipiec 19, 2010, 11:23:24 » |
|
Chanell , cz³owiek jako istota fizyczna ma inklinacjê do wizualizowania sobie wszystkiego, a w tym równie¿ energii. Mo¿e st¹d w³aœnie wiara w skrzydlate, niebiaùskie, cudnie rozœwietlone, potê¿ne Anio³y ? Tak sobie wyobra¿am szczególnego Anio³a-Stró¿a jako swoj¹ œwietlist¹ postaÌ, która zawsze jest ze mn¹ i otula mnie swoimi skrzyd³ami, kiedy tego potrzebujê. On te¿ lubi siê bawiÌ i graÌ w ¿yciowe szarady, ale robi to z nieporównywanie wiêksz¹ radoœci¹ i lekkoœci¹. ON - to najbli¿szy mi "inny Ja". W³aœciwie on- to ja. Dope³niamy siê wzajemnie - ja fizyczny, zanurzony w bystrym nurcie bytu , a on ponad powierzchni¹. Wyobra¿am sobie, ¿e zmiana Œwiadomoœci umo¿liwi nam œciœlejsze po³¹czenie i lepsz¹ wspó³pracê, otworz¹ siê nowe mo¿liwoœci, z których on-ja, potrafi sprawnie korzystaÌ. Jakoœ tak wszyscy lgn¹ do ró¿nych energii myœlielskich, WM, channelingów, enki itd, a tak niewielu ludzi próbuje nawi¹zaÌ kontakt ze sob¹ samym.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 11:24:51 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #127 : Lipiec 19, 2010, 13:02:00 » |
|
Wielka Ksiêga Anio³ów - Jeanne Ruland - imiona,historie, rytualy Ksi¹¿ka przedstawia historiê rozwoju relacji pomiêdzy anio³ami a ludŸmi, opisuje anio³y z innych krêgów kulturowych, ich dzia³anie i w³aœciwoœci. Znajdziesz w niej wprowadzenie w ró¿ne teorie i nauki zwi¹zane z braci¹ anielsk¹, a tak¿e leksykon ponad 1400 imion anio³ów wraz z opisem ich znaczenia i przyporz¹dkowaniem do odpowiednich grup i chórów anielskich. Pozosta³e informacje (w formacie PDF): Spis treœci Przedmowa Przyk³adowy fragment ksi¹¿ki 1- proponuje przeczytac http://www.kos.alpha.pl/pdf/Przyklad_ksiega_aniolow.pdfPrzyk³adowy fragment ksi¹¿ki 2- proponuje przeczytac http://www.kos.alpha.pl/pdf/Przyklad2_ksiega_aniolow.pdfPodziêkowanie Literatura Ty³ ok³adki- proponuje przeczytac
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #128 : Lipiec 19, 2010, 13:09:30 » |
|
No no, ludzie to uwielbiajÂą klasyfikowaĂŚ .. nawet AnioÂły  A one pewnie serdecznie sÂą rozbawione.. podobnie jak rodzice, gdy obserwujÂą jak ich kochane pociechy bawiÂą siĂŞ w dom.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #129 : Sierpień 01, 2010, 12:29:10 » |
|
Cz³owieka, który ma przyjació³, nigdy nie z³ami¹ wichry losu. Ma on w sobie doœÌ si³, by pokonaÌ trudnoœci i iœÌ dalej naprzód. Nie sposób rozwin¹Ì siê w samotnoœci, z dala od przyjació³. Mo¿na wybraÌ samotnoœÌ, ale nie mo¿na paœÌ jej ofiar¹. ¯aden cz³owiek nie jest samotn¹ wysp¹. Anio³owie udzielaj¹ nam rad ustami naszych bliŸnich.
- Paulo Coelho
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #130 : Sierpień 05, 2010, 18:30:51 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła Lipiec 2010 (LM-7-2010) STAĂ SIĂ SÂŁUÂŻEBNIKIEM ÂŚWIATA I STRAÂŻNIKIEM FIOLETOWEGO PÂŁOMIENIA PrzekazaÂła Ronna Herman UmiÂłowany mistrzu, Wy - awangarda, przywĂłdcy - torujecie drogĂŞ prowadzÂącÂą w przyszÂłoœÌ, tak aby ci, co idÂą za Wami, mogli pod¹¿aĂŚ szybciej i swobodniej, z wdziĂŞkiem. KaÂżdy wysiÂłek z Waszej strony, ktĂłry zwiĂŞksza poziom ÂŚwiatÂła w systemie przekonaĂą ÂświadomoÂści zbiorowej, ma kolosalne znaczenie. To wÂłaÂśnie Wy, dzielni ÂśmiaÂłkowie, zakotwiczacie na Ziemi wysubtelnione ÂŚwiatÂło nowego stworzenia. To Wy pomagacie oczyÂściĂŚ dawne nauki z ograniczajÂących i szkodliwych wypaczeĂą, wprowadzanych w celu sterowania ludÂźmi poprzez lĂŞk i zastraszanie. To Wy udostĂŞpniacie ludziom nowe wysubtelnione nauki, techniki oraz wytyczne i zasady, ktĂłre im pomogÂą doskonaliĂŚ umiejĂŞtnoÂści oraz natchnÂą ich wiarÂą we wÂłasne siÂły, tak aby zaczĂŞli korzystaĂŚ z talentĂłw jeszcze w sobie nieujawnionych, a przynaleÂżnych stanowi mistrzostwa wewnĂŞtrznego. Wszystko we wszechÂświecie wszechÂświatĂłw (omniwersum) zrodziÂło siĂŞ z esencji serca StwĂłrcy NajwyÂższego, czyli z peÂłni doskonaÂłoÂści. JednakÂże caÂła ta doskonaÂłoœÌ, zawierajÂąca siĂŞ w wielkiej pró¿ni, stanowiÂła caÂłoœÌ zamkniĂŞtÂą w sobie, samowystarczalnÂą. Tymczasem StwĂłrca pragn¹³ siĂŞ rozprzestrzeniaĂŚ oraz przejawiĂŚ niektĂłre ze swoich nieskoĂączonych moÂżliwoÂści wewnĂŞtrznych. KaÂżdy z Was jest iskrÂą owej stwĂłrczej esencji, kaÂżdy zostaÂł obdarowany BoskÂą komĂłrkÂą lub Boskim ogniwem, kryjÂącym w sobie bezmierny potencjaÂł. WszechÂświat, w ktĂłrym bytujemy, przechodzi teraz przez proces kolosalnej transformacji. Planety przesuwajÂą siĂŞ i zbliÂżajÂą do SÂłoĂąca swego ukÂładu sÂłonecznego, galaktyki poszerzajÂą siĂŞ tak, Âże – w zaleÂżnoÂści od punktu widzenia obserwatora – rozprzestrzeniajÂą siĂŞ wzwyÂż, w dó³ lub wszerz poza dotychczasowe granice. W miarĂŞ jak – pod wpÂływem ogromnego dopÂływu stwĂłrczych czÂąstek ÂŚwiatÂła i ÂŻycia - zapala siĂŞ i szerzy impuls ku ekspansji, a posiew myÂśli nowego stworzenia wnika w ÂświadomoœÌ wszystkich istot czujÂących i rozumnych, zaczynajÂą powstawaĂŚ nowe galaktyki, wÂłaÂśnie wkraczajÂące w poczÂątkowe fazy formowania siĂŞ. PozwĂłl sobie przypomnieĂŚ, Âże coraz dalej i g³êbiej zapuszczajÂąc siĂŞ w przestrzeĂą mistrzostwa wewnĂŞtrznego, stajesz siĂŞ straÂżnikiem energii kosmicznej albo diamentowych czÂąstek elementarnych, albo esencji czystej miÂłoÂści StwĂłrcy. Kiedy wydoskonalisz umiejĂŞtnoœÌ promieniowania miÂłoÂściÂą bezwarunkowÂą, aby przekazywaĂŚ jÂą Âświatu, stajesz siĂŞ rĂłwnieÂż straÂżnikiem woli BoÂżej, ktĂłrÂą moÂżna by przedstawiĂŚ jako jednostki mocy pod postaciÂą ÂświĂŞtych natchnionych myÂśli, jakie z wyÂższych wymiarĂłw Âśle Wam Kosmiczna Rada ÂŚwiatÂłoÂści. Ten, kto chce zostaĂŚ wspó³stwĂłrcÂą w krĂłlestwie formy, musi w to wÂłoÂżyĂŚ wysiÂłek, musi dziaÂłaĂŚ! A, jak wiesz, kaÂżdemu dziaÂłaniu odpowiada przeciwdziaÂłanie. MetodÂą prĂłb i b³êdĂłw uczysz siĂŞ wiĂŞc, co dziaÂła, co siĂŞ sprawdza, a co nie. Nietrafnego wyboru lub niefortunnych poczynaĂą nie naleÂży uwaÂżaĂŚ za coÂś zÂłego, poniewaÂż stanowiÂą one ogniwa procesu uczenia siĂŞ. Gdy dominujÂąca si³¹ wewnĂŞtrznÂą staje siĂŞ Dusza, zaÂś egotyczne ciaÂło pragnieniowe oraz ego sÂą jej podporzÂądkowane, miÂłoœÌ bezwarunkowa i inteligentna rodzi siĂŞ i emanuje z czÂłowieka samoistnie. Kiedy siĂŞ zwracasz w g³¹b siebie, myÂśli stajÂą siĂŞ harmonijne, mniej krytyczne i wspó³brzmiÂą z wyÂższymi wibracjami, ktĂłre wysubtelniajÂą ci sygnaturĂŞ energetycznÂą. Trzeba pilnowaĂŚ, aby kanaÂł komunikacji na linii Dusza – mĂłzg, gdzie poÂśrednikiem jest umysÂł, pozostawaÂł otwarty. Stwarza to warunki do rozpoczĂŞcia siĂŞ powolnego procesu reaktywacji gruczoÂłu szyszynki oraz otwarcia bramy ÂświĂŞtego umysÂłu, poÂłoÂżonego w tylnej czĂŞÂści mĂłzgu, tuÂż przy szczycie gÂłowy. Gdy Twoje wibracje osiÂągajÂą pewien poziom zgodnoÂści, membrany Âświetlne ochraniajÂące wejÂście do ÂświĂŞtego serca i ÂświĂŞtego umysÂłu zaczynajÂą siĂŞ rozpraszaĂŚ, tak Âże stopniowo zyskujesz dostĂŞp do tych wewnĂŞtrznych skarbnic miÂłoÂści i mÂądroÂści. Teraz, gdy jesteÂś aspirantem na ÂścieÂżce, bĂŞdÂą Ci siĂŞ objawiaĂŚ coraz wiĂŞksze prawdy kosmiczne. JednakÂże powinieneÂś zdawaĂŚ sobie sprawĂŞ, Âże – zgodnie z procesem nieskoĂączonego wznoszenia siĂŞ ÂświadomoÂści - ró¿ne pomniejsze prawa ponadczasowej mÂądroÂści ciÂągle bĂŞdÂą Ci siĂŞ rozrastaĂŚ i ubogacaĂŚ o zasady i prawdy wÂłaÂściwe kolejnemu, wyÂższemu poziomowi istnienia. W-niebo-wstĂŞpowanie polega na nieustajÂącym poszerzaniu siĂŞ umysÂłu i przechodzeniu z dotychczasowego stanu ÂświadomoÂści lub stanu istnienia na kolejny, wyÂższy. Staramy Ci siĂŞ pomĂłc poszerzaĂŚ ÂświadomoœÌ, tak aby z czasem obejmowaÂła sobÂą ca³¹ ludzkoœÌ, ZiemiĂŞ, ukÂład sÂłoneczny oraz zasady jego funkcjonowania, galaktykĂŞ, a nawet jeszcze wiĂŞcej. Zwolna wycofujecie uwagĂŞ i zarazem energiĂŞ z przebrzmiaÂłej dysfunkcjonalnej rzeczywistoÂści trzeciego/czwartego wymiaru, toteÂż –jako Âże ustanie jej zasilanie energetyczne - bĂŞdzie ona stopniowo zanikaĂŚ, aÂż wreszcie przestanie istnieĂŚ. MaÂłe ja teÂż juÂż nie bĂŞdzie oÂśrodkiem zainteresowania. Celem czÂłowieka jest staĂŚ siĂŞ obywatelem galaktyki, a ostatecznie kosmosu, czyli istotÂą o ÂświadomoÂści wszechobejmujÂącej. Mistrz, prowadzony przez swojÂą JaŸù BoskÂą, nieustannie poszukuje najwyÂższej prawdy, jakÂą moÂże ogarn¹Ì i niÂą Âżyje jak tylko najlepiej potrafi. Mistrz d¹¿y do spoglÂądania na Âświat i jego wielkie dramaty z szerszej perspektywy, ukazujÂącej wiĂŞkszy obraz. Z czasem, kiedy wykroczysz poza kontinuum czasoprzestrzeni linearnej, spostrzeÂżesz, Âże czas zrobiÂł siĂŞ plastyczny. JuÂż w niezbyt odlegÂłej przyszÂłoÂści Twoje naturalne pole widzenia stanie siĂŞ bardziej panoramiczne, a co wiĂŞcej, poszerzy ci siĂŞ widzenie peryferyjne. StaÂło siĂŞ to juÂż udziaÂłem niektĂłrych przywĂłdcĂłw, prowadzÂących DrogÂą. Ogromnie siĂŞ niepokoicie narastajÂącÂą dewastacjÂą Âświata. Tak, potwierdzamy, Âże przybiera ona coraz to wiĂŞksze rozmiary, bĂŞdzie to jednak trwaÂło tak dÂługo, aÂż Ziemia nie uwolni siĂŞ od ujemnych stereotypĂłw i ograniczajÂących energii. Matka Ziemia usiÂłuje teraz naprawiĂŚ szkody, ktĂłre przez caÂłe eony wyrzÂądzaÂły jej ludzkie negatywne myÂśli i uczynki. Za obecny opÂłakany stan Ziemi odpowiedzialni sÂą ludzie, toteÂż to Wy wszyscy winniÂście siĂŞ staraĂŚ naprawiĂŚ tyle skutkĂłw zniszczeĂą, ile tylko siĂŞ da, w czym Wam dopomogÂą istnoÂści z wyÂższych sfer bytu. Wszak dostajecie do dyspozycji potrzebne narzĂŞdzia oraz energiĂŞ ÂświĂŞtego ognia, czyli wszystko, co nieodzowne, aby mĂłc siĂŞ wywiÂązaĂŚ z tego zadania. Pod warunkiem, Âże tĂŞ energiĂŞ przyjmiecie w siebie oraz niÂą odpowiednio pokierujecie. W-niebo-wstĂŞpowane ludzi i Ziemi jest ze sobÂą ÂściÂśle sprzĂŞÂżone. ZaangaÂżowaliÂśmy siĂŞ w ten proces i uczynimy wszystko, co moÂżliwe, aby Wam pomĂłc. Wiemy, Kochany mĂłj, jakie to cierpienie doÂświadczaĂŚ osobiÂście lub patrzeĂŚ na dewastacjĂŞ zaludnionych obszarĂłw, pochÂłaniajÂącÂą tysiÂące ludzkich ÂżyĂŚ. Im bliÂżej domu wydarza siĂŞ katastrofa, tym wiĂŞcej kosztuje bĂłlu i niepokoju. Niemniej, o ile chcesz wstÂąpiĂŚ w szeregi sÂłuÂżebnikĂłw Âświata, straÂżnikĂłw ÂświĂŞtego ognia przeistaczajÂącego oraz szafarzy diamentowych czÂąsteczek elementarnych ÂŚwiatÂła StwĂłrcy, musisz siĂŞ wznieœÌ ponad wydarzenia rozgrywajÂące siĂŞ na polu prywatnym, w Twoim mieÂście czy nawet kraju. Rozumiemy, co przeÂżywacie, stajÂąc siĂŞ uczestnikami lub Âświadkami niszczycielskich powodzi, tornado, susz albo wojen, jakie siĂŞ toczÂą na caÂłym Âświecie. Ten, kto chce siĂŞ staĂŚ sÂłuÂżebnikiem Âświata, musi siĂŞ nieustannie staraĂŚ tak przemieniaĂŚ Âżycie osobiste, aby mĂłc odzyskaĂŚ stan rĂłwnowagi i harmonii wewnĂŞtrznej, jak przystaÂło na mistrza – pana samego siebie. Musi teÂż przeznaczyĂŚ pewnÂą czêœÌ czasu i energii na sÂłuÂżbĂŞ dla Âświata. Jak? Przy³¹czajÂąc siĂŞ do rodziny swojej duszy w piramidzie grupowej w piÂątym wymiarze i tam afirmujÂąc: „ProszĂŞ o najwyÂższe dobro i najwiĂŞkszÂą pomyÂślnoœÌ dla caÂłej ludzkoÂści, Ziemi i wszechstworzenia”. W ten sposĂłb zjednasz swojÂą wolĂŞ z BoskÂą wolÂą naszego Ojca-Matki. NastĂŞpnie poÂświĂŞĂŚ pewien czas medytacji WDYCHANIA ÂŚWIATÂŁA, A WYDYCHANIA MIÂŁOÂŚCI. DziĂŞki tej praktyce szybciej uzyskasz dostĂŞp do kosmicznego ÂŚwiatÂła o peÂłnym zakresie widma, zawierajÂącego diamentowe czÂąstki elementarne ÂŚwiatÂłoÂści stwĂłrczej, obecnie osiÂągalne dla tych, ktĂłrzy weszli na ÂścieÂżkĂŞ w-niebo-wstĂŞpowania. (Opisy i wyjaÂśnienia na temat piramidy Âświatowej i jej dobrodziejstw wraz z ilustracjÂą, a takÂże wiĂŞcej informacji o fioletowym pÂłomieniu oraz sporo propozycji afirmacji i ĂŚwiczeĂą moÂżna znaleŸÌ w ksi¹¿ce: REFERENCE AND REVELATIONS GLOSSARY AND ILLUSTRATIONS http://www.ronnastar.com* RH). W roku 2009 wszystkie piramidy grupowe, jakie w ciÂągu ostatniego dziesiĂŞciolecia powstaÂły na caÂłym Âświecie, byÂły stopniowo wcielane do nowej gigantycznej piramidy sÂłuÂżebnikĂłw Âświata. Zostali do niej skierowani szyscy wierni bywalcy piramid grupowych i odtÂąd mogÂą z niej korzystaĂŚ podczas conocnych wĂŞdrĂłwek po krainie wyÂższych wymiarĂłw. W styczniu 2010 roku ukoĂączono to przedsiĂŞwziecie i piramida sÂłuÂżebnikĂłw Âświata byÂła juÂż gotowa na przyjĂŞcie bardziej zaawansowanych szafarzy ÂŚwiatÂłoÂści, pragnÂących sÂłuÂżyĂŚ. W paÂździerniku 2009 r. utworzono nad jeziorem Tahoe piÂątowymiarowÂą piramidĂŞ fioletowego pÂłomienia/ piramidĂŞ ametystowÂą, w zwiazku z czym zaczĂŞliÂśmy proponowaĂŚ tym, ktĂłrzy na serio pod¹¿ajÂą ÂścieÂżkÂą wstĂŞpujacÂą i pragnÂą siĂŞ przy³¹czyĂŚ do szybko rosnÂącej grupy sÂłuÂżebnikĂłw swiata, aby zostali rĂłwnieÂż straÂżnikami fioletowego pÂłomienia. OdbyÂła siĂŞ inspirujÂąca i wzruszajÂąca ceremonia, a wszyscy jej uczestnicy doznali takiej radoÂści i poszerzenia ÂświadomoÂści, jakiej nie doÂświadczyli juÂż od bardzo dawna. PrzyszedÂł czas, aby zaprosiĂŚ wszystkich, ktĂłrzy siĂŞ czujÂą gotowi oraz pragnÂą sÂłuÂżyĂŚ ludzkoÂści wstĂŞpujÂącej w wyÂższe wymiary, Ziemi i Bogu Ojcu Matce jako sÂłuÂżebnicy Âświata, a zarazem straÂżnicy fioletowego pÂłomienia. Nie ma tu miejsca, by zamieÂściĂŚ ten proces w caÂłoÂści, ale podamy Wam skondensowanÂą instrukcjĂŞ medytacji oraz przeprowadzimy przez inicjacjĂŞ kaÂżdego, kto pragnie odpowiedzieĂŚ na wezwanie i staĂŚ siĂŞ sÂłuÂżebnikiem Âświata oraz straÂżnikiem fioletowego pÂłomienia. Ktokolwiek chce zostaĂŚ inicjowany, niechÂże podczas medytacji wstÂąpi do piramidy ametystowej/ piramidy fioletowego pÂłomienia w piÂątym wymiarze i tam zaniesie proÂśbĂŞ INICJACJA FIOLETOWEGO PÂŁOMIENIA oraz PROÂŚBA O GODNOÂŚĂ STRAÂŻNIKA FIOLETOWEGOPÂŁOMIENIA: Klucze, pozwalajÂące aktywowaĂŚ fioletowy pÂłomieĂą i skutecznie korzystaĂŚ z jego dobrodziejstw to: wizualizacja, zogniskowanie uwagi i Âżarliwe uczucie wdziĂŞcznoÂści. Skup siĂŞ na wzroku wewnĂŞtrznym, na trzecim oku. JeÂśli nawet zdolnoœÌ widzenia kolorĂłw czy wizualizowania jeszcze Ci siĂŞ nie rozwinĂŞÂła, to z czasem siĂŞ wyksztaÂłci, o ile bĂŞdziesz systematycznie praktykowaĂŚ medytacjĂŞ fioletowego pÂłomienia i jednoczeÂśnie powtarzaĂŚ afirmacje. IdeaÂłem byÂłoby to robiĂŚ dwa razy dziennie, jednakÂże kaÂżda iloœÌ czasu, jakÂą poÂświĂŞcisz tej praktyce, przysporzy korzyÂści. WygÂłaszajÂąc poniÂższe oÂświadczenie wizualizuj obrazy w ÂświĂŞtym umyÂśle, a zarazem - trwajÂąc zeÂśrodkowany w ÂświĂŞtym sercu - odczuwaj w sobie ÂżywÂą ObecnoœÌ Boga. Process ten zainicjuje aktywacjĂŞ atomĂłw nasiennych w kaÂżdym z czterech ciaÂłach niÂższych, gdzie przebywajÂą one w stanie spoczynku. Wskutek inicjacji atomy te zacznÂą wibrowaĂŚ, kr¹¿yĂŚ i przemieniaĂŚ siĂŞ zarĂłwno w Tobie, jak i wokó³ Ciebie. Kiedy nabierzesz nieco wprawy, zwiĂŞkszy siĂŞ Twoja zdolnoœÌ wypromieniowywania fioletowego pÂłomienia przeistaczajÂącego, ktĂłry bĂŞdzie z Ciebie wystrzelaÂł zataczajÂąc wokó³ Twej postaci koncentryczne, coraz to szersze krĂŞgi. WeÂź parĂŞ g³êbokich oddechĂłw, a jeÂśli znasz ÂświĂŞty oddech nieskoĂączonoÂści, zrĂłb seriĂŞ dwunastu, po czym zanieÂś proÂśbĂŞ: “ProszĂŞ, niech we mnie zapÂłonie fioletowy pÂłomieĂą przebaczenia! Niech odtÂąd na wskroÂś mnie on przenika i otacza, niech z chwili na chwilĂŞ roÂśnie i potĂŞguje siĂŞ do maksimum, na jakie pozwala prawo kosmosu – dopĂłty, dopĂłki siĂŞ nie uwolniĂŞ od wszelkich przekonaĂą i wierzeĂą, nie caÂłkiem zgodnych z rzeczywistoÂściÂą mojej doskonaÂłej Boskiej natury. JAM JEST ObecnoÂściÂą Boga Âżywego, ktĂłry siĂŞ przejawiÂł w postaci fizycznej – i oto teraz przyjmujĂŞ swoje Boskie dziedzictwo i misjĂŞ sobie powierzonÂą! StajÂąc w ÂŚwiatÂłoÂści Boga Ojca Matki, wzywam energie ÂświĂŞtego ognia przeistaczajÂącego wprost z diamentowego Boskiego ogniwa (/diamentowej Boskiej komĂłrki) w g³êbi mego ÂświĂŞtego serca! W imiĂŞ JAM JEST, ktĂłry JEST wzywam fioletowy pÂłomieĂą, niechÂże wystrzeli ogniem z atomu nasiennego, ktĂłry spoczywa w ÂświĂŞtym sercu! Z jÂądra biaÂłego ognia mej ObecnoÂści JAM JEST, ubogaconego przymiotami siĂłdmego Promienia archanioÂła Zadkiela i archai przemiany (Pani Ametyst) oraz mocÂą bÂłogosÂławionych mistrzĂłw niebiaĂąskich, St.Germaina i Pani Porcji, zarzÂądzam co nastĂŞpuje: Niniejszym zgadzam siĂŞ byĂŚ straÂżnikiem fioletowego pÂłomienia. Wzywam ciĂŞ, ÂświĂŞty Boski ogniu, wypeÂłnij i do cna mi przeniknij ciaÂło fizyczne! OÂżyw peÂłniĂŞ Boskiej ÂświadomoÂści zapisanÂą w pamiĂŞci mej Duszy, a wraz z niÂą pierwotny plan mojego przeznaczenia kosmicznego! Wzywam CiĂŞ, fioletowy pÂłomieniu przeistaczajacy, przeniknij mi ciaÂło mentalne, emocjonalne, fizyczne i eteryczne! Tak przeniknij mi DuszĂŞ, DNA oraz RNA, aÂżeby –dla mojego najwiĂŞkszego dobra i najwiĂŞkszego dobra wszechistnienia - przemieniona zostaÂła wszelka przyczyna, a takÂże rdzeĂą, zapis i pamiĂŞĂŚ wszystkiego, co jest, byÂło lub bĂŞdzie niedoskonaÂłe lub niezgodne z wolÂą Boga Ojca Matki w ciÂągu wszystkich wcieleĂą - i obecnego, i przeszÂłych, i przyszÂłych – w tej oraz kaÂżdej innej rzeczywistoÂści. JednoczeÂśnie gorÂąco proszĂŞ KosmicznÂą RadĂŞ ÂŚwiatÂłoÂści o zgodĂŞ na przyjĂŞcie mnie do grupy sÂłuÂżebnikĂłw Âświata. ObiecujĂŞ rzetelnie sÂłuÂżyĂŚ chÂłonÂąc i przekazujÂąc Âświatu diamentowe czÂąstki elementarne i fioletowy pÂłomieĂą przeistaczajÂący w najwiĂŞkszych iloÂściach, jakie moje ciaÂło fizyczne zdoÂła przyj¹Ì. Zawsze bĂŞdĂŞ d¹¿yĂŚ do najwiĂŞkszego dobra dla siebie oraz najwyÂższego dobra dla ludzkoÂści, Ziemi i wszechstworzenia. UczyniĂŞ wszystko, co w mojej mocy, aby im wiernie sÂłuÂżyĂŚ i byĂŚ godnym tego wielkiego zaszczytu.” ZostajÂąc sÂłuÂżebnikiem Âświata przy³¹czysz siĂŞ do grupy innych aspirantĂłw, ktĂłrzy wÂłaÂśnie starajÂą siĂŞ osiÂągn¹Ì ÂświadomoœÌ grupowÂą i nade wszystko pragnÂą pomagaĂŚ ludzkoÂści. Gdy bĂŞdziesz sÂłuÂżebnikiem Âświata, intuicyjne prowadzenie przez czÂłonkĂłw Kosmicznej Rady ÂŚwiatÂłoÂści stanie siĂŞ u Ciebie zjawiskiem normalnym, wczeÂśniej zaczniesz poznawaĂŚ wielkie prawdy kosmiczne oraz znacznie szybciej siĂŞ wznosiĂŚ na wyÂższe poziomy ÂświadomoÂści / w-niebo-wstĂŞpowaĂŚ. Mistrzowie Kosmicznej Rady ÂŚwiatÂłoÂści nie nauczajÂą publicznie. Ludziom gotowym na przyjĂŞcie nauk wyÂższej mÂądroÂści przekazujÂą oni inspirujÂące idee za poÂśrednictwem swoich uczniĂłw i adeptĂłw po wyÂższych inicjacjach. Najbardziej zaawansowani spoÂśrĂłd tych ostatnich dziaÂłajÂą g³ównie zakulisowo. Tylko kilku wybranych naucza czynnie i otwarcie. Ich najwaÂżniejszym zadaniem jest bowiem inspirowanie sÂłuÂżebnikĂłw Âświata. W tej chwili, UmiÂłowany, piramidy sÂłuÂżebnikĂłw Âświata powstajÂą zarĂłwno w kaÂżdym z pod-planĂłw piÂątego wymiaru, jak i niÂższych pod-planĂłw szĂłstego. Wszelkie podwyÂższenie wibracji Twojej sygnatury energetycznej otwiera ci wstĂŞp do piramidy sÂłuÂżebnikĂłw Âświata z kolejnego, wyÂższego wymiaru lub pod-wymiaru. Ponadto wznoszÂąc siĂŞ wzwyÂż, pociÂągasz za sobÂą tych, co pod¹¿ajÂą tuÂż za TobÂą. DostaliÂśmy Boskie zezwolenie, aby – na tyle, na ile dopuszcza prawo kosmosu – pomagaĂŚ aspirantom, ktĂłrzy wytrwale doskonalÂą umiejĂŞtnoÂści, jakimi powinni dysponowaĂŚ sÂłuÂżebnicy Âświata. Wiedz, Âże spotĂŞgujemy wszelki wysiÂłek, jaki podejmiesz w intencji dobra. Kiedy robisz postĂŞpy na ÂścieÂżce i wzmaga siĂŞ blask Twego ÂŚwiatÂła, czyni to ogromnÂą ró¿nicĂŞ i odgrywa coraz wiĂŞkszÂą rolĂŞ w naszym wspĂłlnym dziele oÂŚwiecania ÂŚwiata i uÂłatwiania ludziom drogi wzwyÂż. Jestem z TobÂą teraz i na zawsze. Otula CiĂŞ g³êboka miÂłoœÌ. JAM JEST ARCHANIOÂŁ MICHAÂŁ PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #132 : Sierpień 23, 2010, 10:53:40 » |
|
Z wÂątku "czy religie przetrwajÂą?" Witaj Ptaszku. Mam prosbe do Ciebie. Prosze wstaw tekst od tego SMS-u na Paranauki "W Anielskim Kregu". Poza tym mozna sledzic "Przeslania Archaniola Michala" moze tam znajdziecie wiecej informacji na interesujacy Was temat. Z sierpnia nie ma jeszcze tlumaczenia, jak sie ukarze to zaraz wstawie. Pozdrawiam Rafaela Zgodnie z TwojÂą proÂśbÂą Rafaelo, wrzucam tu treœÌ otrzymanego sms-a. „Przekaz od TrĂłjcy ÂŚw dla Âświata. Czas upomnieĂą zakoĂączyÂł siĂŞ. AnioÂłowie wykonawcy gniewu BoÂżego sÂą juÂż rozstawieni, gotowi do Âżniwa. AnioÂłowie dokonali juÂż oznaczenia SÂług BoÂżych. Czas realizacji przejÂścia do ery bez demonĂłw rozpocznie siĂŞ niebawem… PapieÂż Benedykt XVI podniĂłsÂł Ró¿aniec do mocy Egzorcyzmu.”Pozdrawiam 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
zigrin
Gość
|
 |
« Odpowiedz #133 : Sierpień 23, 2010, 20:23:04 » |
|
OdnoÂśnie tego sms-a: Moim zdaniem, na miejsce wykonawcĂłw tzw. „gniewu” BoÂżego duÂżo bardziej pasujÂą jednak te upadÂłe anioÂły… Sam „gniew” BoÂży, to teÂż w OGĂLE jakieÂś nieporozumienie (dlatego daÂłem w cudzys³ów). BĂłg dziaÂła tylko za pomocÂą miÂłoÂści bezwarunkowej, a caÂła reszta wynika z czÂąstkowego postrzegania rzeczywistoÂści (Boga). Jak widaĂŚ, amatorĂłw „lokalnego” straszenia nigdy nie brakuje…  Pozdrawiam Anio³ów…
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #134 : Sierpień 24, 2010, 08:59:14 » |
|
Tak, zigrin, zgoda, lecz proszê spójrz na to z nieco innej strony. Jeœli ju¿ w ogóle potraktowaÌ ten przekaz powa¿nie to : ¯niwa , to z punktu widzenia mi³oœci bezwarunkowej mog¹ oznaczaÌ przemianê w sensie odciêcia od ograniczeù zwi¹zanych z cielesnoœci¹ i Podniesieniem rodzaju ludzkiego. W sms-ie nawet mowa o przejœciu do ery bez demonów. Przejœcie bêdzie problemem dla tych, którzy z powodu wiêzów materialnych, czy te¿ psychicznych bêd¹ stawiaÌ opór. Chodzi o strach przed utrat¹ tego co siê ma i co siê zna. Tyle mojej interpretacji samej treœci bez wnikania w to, kim jest nadawca, bo to zupe³nie inna kwestia. Któ¿ bowiem mia³by odwagê wypowiadaÌ siê w imiê Trójcy Œw ? Tylko Papie¿. Chyba , ¿e jest to informacja przygotowuj¹ca od jakiejœ ob³êdnej, sekciarskiej organizacji planuj¹cej coœ na prawdê nieprzyjemnego . Na razie przyjmujê, ¿e dystrybuuje to cyniczny jajcarz sms-owy
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
zigrin
Gość
|
 |
« Odpowiedz #135 : Sierpień 24, 2010, 19:11:24 » |
|
East, spojrzaÂłem na to rĂłwnieÂż z tej strony… A tu odniosÂłem siĂŞ jedynie do wzglĂŞdnoÂści takich „jaÂśnie oÂświeconych” haseÂł jak: „gniew” BoÂży, dobro/zÂło, anioÂł/diabeÂł itp… Demon rĂłwnieÂż ma znaczenie pozytywne i negatywne. Czy moÂże istnieĂŚ tylko biegun dodatni ? Aby kogoÂś Âśmiertelnie przeraziĂŚ, to wystarczy mu wmĂłwiĂŚ, Âże istnieje tylko jeden biegun...  – czuje siĂŞ wtedy zupeÂłnie z(a)gubiony…  JeÂśli istnieje pó³noc, to jednoczeÂśnie musi istnieĂŚ poÂłudnie. Nawet istnienie wschodu, wymaga istnienia zachodu drogi EaÂście…  Zatem BĂłg, jako nadrzĂŞdna caÂłoœÌ i absolut, nie moÂże byĂŚ tylko bipolarnie zorientowanym Bytem. Jest ponad tym… strachem… Pozdrawiam
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2010, 19:15:00 wysłane przez zigrin »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #136 : Sierpień 25, 2010, 15:39:55 » |
|
Witaj zigrin, Co do kierunków œwiata zgoda, ale tylko na Ziemi, poniewa¿ w kosmosie czegoœ takiego nie ma. Mi³oœÌ boska niekoniecznie pos³uguje siê kierunkami œwiata,czyli pojêciami typowo ziemskimi , bo jest niebiaùska, kosmiczna
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2010, 15:40:39 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
zigrin
Gość
|
 |
« Odpowiedz #137 : Sierpień 25, 2010, 18:51:34 » |
|
Witaj EastChyba troszkĂŞ siĂŞ nie zrozumieliÂśmy. MiaÂłem na myÂśli bieguny, ktĂłre zawsze muszÂą istnieĂŚ parami - wszystko jedno w jakiej przestrzeni. JeÂśli istnieje wlot, to rĂłwnieÂż musi istnieĂŚ wylot. W nawet najdalszym kosmosie nie znajdziesz takiej przestrzeni, ktĂłra posiadaÂłaby tylko jeden biegun z dowolnej pary… - najwyÂżej nie bĂŞdzie Âżadnego… Co prawda, nie zawsze jest to takie proste do uchwycenia, bo np. czarne dziury majÂą „zamaskowany” wlot i nieporĂłwnywalnie jeszcze bardziej trudny do uchwycenia wylot… ! Istnienie, wylotu jest jednak konieczne do tego by nastĂŞpowaÂł (w dodatku tak bardzo intensywny… !) wlot. No i pomyÂśl, gdzie by siĂŞ podziaÂła ta caÂła wchÂłoniĂŞta w czarnÂą dziurĂŞ materia ? Moim zdaniem, z naszego punktu „widzenia” juÂż „wyleciaÂła” do innego wszechÂświata…  Jak sam sÂłusznie zauwaÂżyÂłeÂś East: MiÂłoœÌ boska niekoniecznie posÂługuje siĂŞ kierunkami Âświata,czyli pojĂŞciami typowo ziemskimi , bo jest niebiaĂąska, kosmiczna … Ale, w przypadku gdy juÂż wystĂŞpujÂą, to niektĂłre jej aspekty sÂą z definicji nierozdzielne i wzajemnie wspó³zaleÂżne - „To co BĂłg po³¹czyÂł, czÂłowiek niech nie rozdziela”. - ÂŚpieszĂŞ zaznaczyĂŚ, iÂż to powyÂższe zdanie nie jest ÂżadnÂą zÂłoÂśliwÂą sugestiÂą dotyczÂącÂą ma³¿eĂąskich rozwodĂłw ludzi (ktĂłry czasami jest nawet konieczny), tylko rozdzielania biegunĂłw… Pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #138 : Wrzesień 19, 2010, 20:13:54 » |
|
PrzesÂłanie od ArchanioÂła MichaÂła sierpieĂą 2010 * LM-8-2010
STOISZ WE WROTACH NOWEJ ERY przekazaÂła Ronna Herman
Umi³owany mistrzu, scena gotowa, a jutro o nowym œwicie kurtyna ma siê podnieœÌ. Na ca³ym œwiecie s¹ miejsca lub obszary, w których wy¿sza œwiadomoœÌ ju¿ siê przejawia! Kolumny Œwietlne z miast Œwiat³a w wy¿szych wymiarach zakotwiczaj¹ siê na Ziemi w coraz szybszym tempie. Wci¹¿ potêguj¹cy siê nap³yw Œwiat³oœci stwórczej nabiera si³y i rozmachu i coraz bardziej oddzia³uje na umys³y ca³ych rzesz ludzkich.
Na Âświecie jest jeszcze, oczywiÂście, wiele przemocy, oporu i negatywizmu. JednakÂże pod narastajÂącym wpÂływem rĂłwnowagi, spokoju i harmonii, jaki roztaczajÂą sÂłuÂżebnicy Âświata, coraz wiĂŞcej kochanych duszyczek budzi siĂŞ i zaczyna wsÂłuchiwaĂŚ w podszepty Duszy. To dziĂŞki Wam, niezmordowanym pionierom, ktĂłrzy utorowaliÂście drogĂŞ i wskazujecie jÂą innym, ci co teraz odpowiadajÂą na BoÂże wezwanie, mogÂą znacznie szybciej postĂŞpowaĂŚ ÂścieÂżkÂą iluminacji.
O wiele wa¿niejsze ni¿ kiedykolwiek przedtem jest obecnie to, aby w tych czasach przyspieszonych a epokowych przemian blask Twego Œwiat³a coraz bardziej siê wzmaga³ i coraz mocniej z Ciebie promieniowa³. Wibracje mi³oœci bezwarunkowej musisz po³¹czyÌ z pragnieniem czynnej s³u¿by dla œwiata. Pamiêtaj, ¿e harmonijna skupiona myœl otwiera œcie¿ki wy¿szej œwiadomoœci, które siê wówczas nieustannie poszerzaj¹ i rozga³êziaj¹. Musisz rozwijaÌ i doskonaliÌ umiejêtnoœÌ œwiadomego wyboru spoœród mo¿liwoœci, jakimi dysponujesz w gêstej materii krainy cienia o zawê¿onym zakresie widma Œwietlnego. W wysubtelnionym œwiecie przysz³ej rzeczywistoœci, jaka czeka ludzkoœÌ, zapanuje pokój, a wszelkie konflikty bêdzie siê rozwi¹zywaÌ na drodze dyplomacji, jako ¿e ka¿dy cz³owiek nauczy siê skupiaÌ na najwiêkszym dobru oraz szukaÌ najlepszych rozwi¹zaù dla wszystkich i wszystkiego. Stworzenie ludzkie zbudowane jest z jednostek energii, które razem tworz¹ jego pieœù duszy, zwan¹ te¿ sygnatur¹ energetyczn¹. Chc¹c osi¹gn¹Ì mistrzostwo wewnêtrzne/staÌ siê panem samego siebie, trzeba umieÌ kontrolowaÌ myœli i koncentrowaÌ moc od Boga Ci dan¹. Obecnie uczysz siê kierowaÌ wy¿szymi si³ami stworzenia. Musisz siê staraÌ osi¹gn¹Ì ci¹g³oœÌ œwiadomoœci oraz stawaÌ siê obserwatorem ¿ycia, który spogl¹da naù okiem natchnionym Boskim Œwiat³em, a jednoczeœnie mistrzowsko bezstronnym. Ponad to - o ile pragniesz rozpocz¹Ì proces pozwalaj¹cy Ci staÌ siê panem samego siebie, istot¹ niepowtarzaln¹ i cz³owiekiem ducha, - musisz siê wyzwoliÌ i oderwaÌ od systemu wartoœci œwiadomoœci zbiorowej. W odleg³ej przysz³oœci u celu œcie¿ki wiod¹cej ku wy¿szej œwiadomoœci cz³owiek bêdzie móg³ bezpoœrednio doœwiadczaÌ nie tylko w³asnej JaŸni Boskiej, a inaczej Obecnoœci JAM JEST, ale i wspania³oœci i majestatu Stwórcy w wielkim bogactwie Jego ró¿norakich postaci.
ByĂŚ moÂże siĂŞ zastanawiasz, czemu zostaÂłeÂś poddany tak licznym prĂłbom, czĂŞsto stawiajÂącym CiĂŞ w sytuacjach pozornie negatywnych. Zapewniamy CiĂŞ, mĂŞÂżna Duszo, Âże wÂłaÂśnie przechodzisz przez pewnÂą inicjacjĂŞ, intensywnÂą transformacjĂŞ, stanowiÂącÂą jeden z etapĂłw procesu wznoszenia siĂŞ w wyÂższe wymiary bytu. W szeregu swoich wcieleĂą wielu z Was niejednokrotnie wstĂŞpowaÂło na ÂścieÂżkĂŞ inicjacyjnÂą, toteÂż obecnie wszystkie takie dusze weteranki sÂą juÂż bliskie mistrzostwa. Po paru pierwszych krokach na ÂścieÂżce prĂłbnej osobowoœÌ/ego zaczyna sobie uÂświadamiaĂŚ gÂłos Duszy i jej podszepty. OgieĂą duszy lub przyspieszony napÂływ wyÂższych wibracji zaczyna spalaĂŚ ujemnÂą energiĂŞ, ta zaÂś wypÂływa na powierzchniĂŞ ÂświadomoÂści, aby siĂŞ moÂżna byÂło z niÂą rozprawiĂŚ. Ăw proces powtarza siĂŞ tak dÂługo, aÂż wszelkie aspekty JaÂźni wyÂższej z³¹czÂą siĂŞ i zacznÂą siĂŞ stapiaĂŚ z DuszÂą, co przyspiesza proces wznoszenia siĂŞ wzwyÂż, aÂż wreszcie, z czasem, ognie oczyszczajÂące ustĂŞpujÂą miejsca ÂŚwiatÂłu iluminacji.
JednÂą z najwiĂŞkszych trudnoÂści, z jakimi musisz siĂŞ uporaĂŚ, stanowi koniecznoœÌ odzyskania siÂł oddanych innym. Co wiĂŞcej, g³ównym etapem odzyskiwania wÂłasnej suwerennoÂści, koniecznej aby mĂłc znowu staĂŚ siĂŞ panem siebie, jest Âświadome uwalnianie siĂŞ od energii, ktĂłrÂą w ciÂągu minionych wiekĂłw inni wszczepili Ci w aurĂŞ albo Ci przytwierdzili do splotu sÂłonecznego. Przekonasz siĂŞ, Âże – kiedy nie bĂŞdziesz juÂż zasilaÂł negatywnÂą energiÂą niepomyÂślnych linii czasowych przyszÂłoÂści - stopniowo stresujÂące sytuacje Âżyciowe ustÂąpiÂą przyjemnym i bardziej harmonijnym. Musisz przekontemplowaĂŚ, dostrzec, uchwyciĂŚ i siĂŞ upomnieĂŚ o to wszystko, co ma zostaĂŚ wcielone do planu lub matrycy Twego rozwoju. BÂądÂź czujny i baczny, Âświadomy kaÂżdej chwili Âżycia, aÂżeby mĂłc zachowywaĂŚ jasnoœÌ umysÂłu i uwagĂŞ niepodzielnie skupionÂą na jednym. Z czasem nabierzesz pewnoÂści siebie oraz poczucia bezpieczeĂąstwa, g³êbokiego przekonania, Âże wszystko jest i bĂŞdzie dobrze. Nowa samoÂświadomoœÌ pomoÂże Ci czynnie, krok po kroku zainicjowaĂŚ proces stwarzania sobie nowej rzeczywistoÂści.
Musisz zdaÌ sobie sprawê z tego, ¿e wst¹pienie na duchow¹ œcie¿kê iluminacji poci¹ga za sob¹ radykalne zmiany w dziedzinie ¿ycia wewnêtrznego. Nadal bêdziesz doœwiadczaÌ zwi¹zków przykrych, stanowi¹cych du¿e wyzwanie oraz borykaÌ siê z zadaniem przywrócenia w nich harmonii. Zajmie to sporo czasu! Jednak¿e, gdy tylko uzyskasz dostêp do swego œwiêtego serca, rozwinie siê w Tobie serdeczna wra¿liwoœÌ, wype³ni Ciê pogoda ducha i zacznie Ciê cechowaÌ czystoœÌ myœli i uczynków. Zapewniam, ¿e ¿yj¹ na œwiecie wielkie rzesze mê¿nych dusz, które ju¿ siê sta³y niemal mistrzami JaŸni urzeczywistnionej, a tymczasem s¹ szanowanymi uczniami na œcie¿ce, zaœ pewnego dnia w przysz³oœci bêd¹ mistrzami niebiaùskimi na Ziemi, wówczas planecie pi¹tego wymiaru.
Projekt kolejnej fazy boskiego planu jest juÂż gotowy, w zwiÂązku z czym wielu z Was, wiernych posÂłaĂącĂłw gwiazd, pod¹¿ajÂących ÂścieÂżkÂą duchowÂą, sposobimy do roli sÂłuÂżebnikĂłw Âświata, ktĂłrych szeregi szybko rosnÂą. NiegdyÂś szkoÂły i nauki ezoteryczne utrzymywano w ÂścisÂłej tajemnicy, rezerwujÂąc je dla nielicznej grupki uczniĂłw na tyle wysoko rozwiniĂŞtych, aby zdoÂłali je zrozumieĂŚ oraz pomyÂślnie przejœÌ przez srogie prĂłby i surowe sprawdziany, co pasowaÂło ich na wtajemniczonych adeptĂłw i otwieraÂło im wrota mistrzostwa wewnĂŞtrznego. Te czasy nale¿¹ do przeszÂłoÂści. Obecnie to Wy, awangarda, pionierzy nowej epoki, macie ÂświeciĂŚ przykÂładem oraz - uosabiajÂąc sobÂą mÂądroœÌ nowej nauki – wskazywaĂŚ drogĂŞ tym, ktĂłrzy idÂą za Wami i pomagaĂŚ im staĂŚ siĂŞ wtajemniczonymi aspirantami i adeptami na ÂścieÂżce. To Wy macie sÂłuÂżyĂŚ za poÂśrednikĂłw tym, ktĂłrzy szukajÂą o-ÂŚwiec-enia i po³¹czenia z JaÂźniÂą BoskÂą oraz kontaktu z KosmicznÂą RadÂą ÂŚwiatÂłoÂści. ZachĂŞcamy Was rĂłwnieÂż, abyÂście czynnie uczestniczyli w zakotwiczaniu na swoim obszarze kolumn ÂŚwiatÂła wstĂŞpujÂącego. ByĂŚ kotwicÂą ÂŚwiatÂłoÂści, ktĂłrÂą StwĂłrca wylewa na ZiemiĂŞ - czyÂż moÂżna lepiej sÂłuÂżyĂŚ Âświatu? WaÂżne, abyÂś rozumiaÂł, Âże to wzniosÂłe ÂŚwiatÂło musi mieĂŚ na Ziemi swoje ogniwa lub stacje zakotwiczajÂące. Nie moÂże byĂŚ ono emitowane globalnie, tak jak ÂŚwiatÂło o niÂższej czĂŞstotliwoÂści, zsyÂłane na planetĂŞ w okresie przygotowawczym w XIX i XX wieku. Kulminacyjny etap przemian, i to w skali caÂłego wszechÂświata, inauguruje wÂłaÂśnie obecne stulecie.
Jedn¹ z najbardziej fundamentalnych przemian, jakie zachodz¹ teraz na Ziemi, stanowi ujednolicanie ponadczasowych nauk zsy³anych ludzkoœci. Wszelkie nauki m¹droœci pochodz¹ce od Kosmicznej Rady Œwiat³oœci, pop³yn¹ z jednego Ÿród³a i bêd¹ g³osi³y zasadniczo tê sam¹ filozofiê duchow¹ w wersjach ró¿ni¹cych siê miedzy sob¹ tylko nieznacznie. Wielcy awatarowie i pomazaùcy bo¿y ubieg³ych epok zstêpowali na Ziemiê nape³nieni tak wielk¹ miar¹ stwórczego ognia lub Œwiat³a, jak¹ zdo³ali w sobie pomieœciÌ, mieli jednak do przekazania nauki dostosowane do specyfiki danej ery lub rasy. Zapewne siê orientujesz, ¿e w zaraniu ka¿da rasa zosta³a wyposa¿ona w pewne swoiste cechy i talenty jej tylko w³aœciwe. Z czasem ka¿da z tych ras nabawi³a siê równie charakterystycznych dla siebie s³aboœci, które g³êboko zakorzeni³y siê w podœwiadomoœci jej reprezentantów, a potem zakodowa³y im siê w DNA dziedziczonym przez kolejne pokolenia. Wszystkie te przywary i niedoskona³oœci pora zacz¹Ì leczyÌ i harmonizowaÌ, inaczej proces powrotu do WSZECHJEDNI nie bêdzie móg³ postêpowaÌ. Niemniej ka¿da rasa zachowa swoje niepowtarzalne w³aœciwoœci, jako ¿e zasad¹ naszego wszechœwiata, zasad¹ zreszt¹ eksperymentaln¹, mia³a byÌ w³aœnie ró¿norakoœÌ i ró¿norodnoœÌ. W przysz³oœci wszelk¹ innoœÌ bêdzie siê jednak darzy³o podziwem i szacunkiem. Ka¿dy z Was bêdzie móg³ zaprezentowaÌ Bogu Ojcu Matce i Najwy¿szemu Stwórcy swoje wrodzone talenty, zdolnoœci i zalety jako dar dla ca³ego œwiata. Najwa¿niejsze przymioty, jakie w dzisiejszych czasach powinniœcie staraÌ siê w sobie rozwijaÌ, to wspó³czucie, wdziêcznoœÌ i serdeczna mi³oœÌ dla ca³ej ludzkoœci.
WkrĂłtce po Nowym Roku 2010 zesÂłaliÂśmy naszej emisariuszce, znanej w tym Âżyciu jako Ronna Herman, pewnÂą wizjĂŞ. Poznali jÂą uczestnicy seminarium Opening To Channel * Becoming A Cosmic Telepath (Otwieranie kanaÂłu oraz Jak siĂŞ staĂŚ telepatÂą kosmicznym), ktĂłre przeprowadziÂła w maju 2010r. Czas podzieliĂŚ siĂŞ tÂą informacjÂą ze wszystkimi, ktĂłrzy gorliwie szukajÂą ÂścieÂżki ÂŚwiatÂła. PrzekaÂżemy jÂą tu sÂłowami naszej wysÂłanniczki, wypowiedzianymi w obecnoÂści grupy sÂłuchaczy biorÂących udziaÂł w owej imprezie.
„Kochani Przyjaciele, wizja o ktĂłrej mam Wam opowiedzieĂŚ, przydarzyÂła mi siĂŞ zaraz na poczÂątku roku 2010. W medytacji ujrzaÂłam grono promiennych istot w biaÂłych szatach stojÂących w pó³okrĂŞgu wokó³ gigantycznego krysztaÂłu o dwĂłch koĂącach. KrysztaÂł mieniÂł siĂŞ i emanowaÂł cudownÂą gamÂą barw. BÂłyski zawiÂłych geometrycznych wzorĂłw Âświetlnych przeszywaÂły go na wskroÂś i wystrzelaÂły przestrzeĂą. W bractwie zgromadzonym wokó³ krysztaÂłu rozpoznaÂłam niektĂłre postacie, a byli to: archanioÂł MichaÂł, Jeszua, Djwal Khul, El Morya i St. Germain. UsÂłyszaÂłam, Âże mistrzowie, archanioÂłowie i wielkie byty ÂŚwiatÂłoÂści bĂŞdÂą nam osobiÂście przekazywaĂŚ pewne szczegĂłlne informacje tak jak dotychczas, lecz dodatkowo bĂŞdziemy otrzymywaĂŚ nauki mÂądroÂści/przesÂłania zbiorcze, ujednolicone, od caÂłego gremium wielkich istnoÂści, awatarĂłw i mistrzĂłw czasĂłw minionych oraz tych co dopiero nadejdÂą. Pradawna i przyszÂła mÂądroœÌ zostanie scalona i bĂŞdzie przedstawiana jako nauki Kosmicznej Rady ÂŚwiatÂłoÂści. Przekazy te zostanÂą zakodowane we wnĂŞtrzu wspomnianego wielkiego krysztaÂłu (wielcy przyrĂłwnali go do olbrzymiego komputera kosmicznego. BĂŞdÂą one dostĂŞpne tym, czyje wibracje sÂą zgodne z wibracjami krysztaÂłu, wibracjami o specyficznie wyskalowanym zakresie czĂŞstotliwoÂści. Im subtelniejsze czy wyÂższe masz wibracje, tym wyÂższej wiedzy lub poznania bĂŞdziesz mĂłgÂł dostÂąpiĂŚ.
Powiadomiono mnie rĂłwnieÂż, Âże – poniewaÂż jestem dostrojona do wibracji archanioÂła MichaÂła - wszelkie przekazy, jakie odbiorĂŞ, bĂŞdÂą do mnie docieraĂŚ na paÂśmie jego czĂŞstotliwoÂści. Jak dotychczas co miesiÂąc bĂŞdĂŞ dostawaĂŚ od niego przesÂłania. JednakÂże zacznĂŞ teÂż otrzymywaĂŚ dodatkowe informacje/nauki od niektĂłrych czÂłonkĂłw Rady Kosmicznej jako materiaÂły do wykorzystania na moich zajĂŞciach seminaryjnych oraz w Quest for Mastery School (SzkoÂły osiÂągania mistrzostwa). Dla odró¿nienia od dotychczasowych przesÂłaĂą archanioÂła MichaÂła przekazy Rady Kosmicznej mam podpisywaĂŚ tytuÂłem: ÂŚWIĂTY SKRYBA, RONNA HERMAN.
ArchanioÂł MichaÂł bĂŞdzie mnie nadal przenikaÂł i oÂŚwietlaÂł swojÂą energiÂą, zaÂś owe dodatkowe przekazy zbiorowe bĂŞdÂą pochodziĂŚ najczĂŞÂściej od zespoÂłu w skÂładzie: ARCHANIOÂŁ MICHAÂŁ, JESHUA, DJWAL KHUL, EL MORYA, ST. GERMAIN.
ParĂŞ dni póŸniej odebraÂłam istny zalew informacji. SiadaÂłam do komputera, zapisujÂąc je w miarĂŞ tego, jak napÂływaÂły. KaÂżdej nadawaÂłam tytuÂł i umieszczaÂłam w specjalnym folderze. TrwaÂło to ze dwa tygodnie, aÂż wreszcie gdzieÂś na poczÂątku marca zdaÂłam sobie sprawĂŞ, Âże nadsyÂłane treÂści skÂładajÂą siĂŞ na prawie caÂły skrypt do seminarium Opening To Channel (Otwieranie kanaÂłu). DostaÂłam wskazĂłwki, w jaki sposĂłb – w miarĂŞ jak wznosimy siĂŞ na coraz wyÂższe poziomy ÂświadomoÂści oraz nabieramy wprawy w porozumiewaniu siĂŞ z nauczycielami i kierownikami duchowymi - moÂżemy korzystaĂŚ z nauk mÂądroÂści kosmicznej. ChcÂąc tego dopi¹Ì, trzeba silnie pragn¹Ì sÂłuÂżyĂŚ i caÂłkowicie siĂŞ temu poÂświĂŞciĂŚ – za co jednak czeka nagroda bezcenna, przekraczajÂąca wszelkie poniesione koszty. Powiedziano mi, Âże obecnie coraz liczniejsze szeregi drogich duszyczek „przecierajÂą szlaki”, starajÂąc siĂŞ odzyskaĂŚ swĂłj dar od Boga dany, przyrodzonÂą zdolnoœÌ komunikowania siĂŞ z istnoÂściami z wyÂższych sfer bytu. W caÂłkiem nieodlegÂłej przyszÂłoÂści channeling i telepatia bĂŞdÂą normalnym sposobem porozumiewania siĂŞ wszystkich dusz oÂŚWIECONYCH.
W tej chwili skrypt Opening To Channel (Otwieranie kanaÂłu) jest dostĂŞpny jedynie uczestnikom naszych seminariĂłw, ktĂłrzy w trakcie zajĂŞĂŚ przechodzÂą proces oczyszczania, rozumiejÂą zasady, orientujÂą siĂŞ w omawianych technikach oraz zdajÂą sobie sprawĂŞ, jak powaÂżne wyzwanie stawia przed nimi proponowana metoda korzystania z „lotnej” komunikacji telepatycznej z wyÂższymi sferami bytu. Podobnie jak wszystkie dotychczasowe techniki wprowadzane na moich seminariach, ostatecznie i ta wysoce specjalistyczna, zaawansowana praktyka zostanie ujawniona i przekazana na uÂżytek wszystkich chĂŞtnych, ale dopiero po tym, jak siĂŞ wytworzy mocny myÂśloksztaÂłt, kontakt z ktĂłrym pomoÂże ludziom uchwyciĂŚ istotĂŞ tej nauki i pozwoli zachowaĂŚ czystoœÌ jej przekazu.
Drodzy Przyjaciele, dzielĂŞ siĂŞ z Wami tymi informacjami, abyÂście sobie uÂświadomili, Âże Âżyjemy w niezwykÂłej epoce i Âże „czas cudĂłw” jest tuÂż za progiem. JednakÂże kaÂżdy z Was musi sam zdecydowaĂŚ, sam wybraĂŚ kierunki wÂłasnego rozwoju oraz sposĂłb przeÂżywania tego okresu dramatycznych przemian. KaÂżdy z Was, ktĂłrzy czytacie to przesÂłanie, ma w sobie potencjaÂł, aby – w takim czy innym charakterze - zostaĂŚ sÂłuÂżebnikiem Âświata. NiewaÂżne, czy to bĂŞdzie wielka, czy maÂła rola, bo wszelka sÂłuÂżba stanowi integralnÂą, niezbywalnÂą czÂąstkĂŞ rozwoju caÂłego naszego Âświata. ProÂś o prowadzenie z gĂłry, dziaÂłaj zgodnie z prawdÂą wewnĂŞtrznÂą, takÂą jaka Ci siĂŞ w danej chwili odsÂłania, zaÂś zdobytÂą mÂądroÂściÂą dziel siĂŞ z innymi, a dostaniesz jej duÂżo wiĂŞcej. ÂŚlĂŞ Wam wieczystÂą miÂłoœÌ, anielskie bÂłogosÂławieĂąstwa i moc nadzwyczajnych cudĂłw.” Ronna
Archanio³ Micha³: Umi³owani, Kosmiczna Rada Œwiat³oœci robi wszystko, by na wszelkie mo¿liwe sposoby powszechnie udostêpniÌ nowe nauki m¹droœci, a¿eby ka¿dy, kto tego pragnie, móg³ siê w³¹czyÌ w szeregi wstêpuj¹cych na wy¿sze poziomy œwiadomoœci.
Kosmiczna Rada Œwiat³oœci, kiedyœ zwana Wielkim Bia³ym Braterstwem, stanowi oddzia³ zakonu Melchizedeka. Nale¿¹ do niej wysoko rozwiniête istnoœci duchowe ze wszystkich stron wszechœwiata, wybrani przedstawiciele królestwa anio³ów, a spoœród ziemian: wielu mistrzów niebiaùskich, jak równie¿ liczni adepci po wysokich inicjacjach, reprezentuj¹cy szerokie rzesze ludnoœci. Niezale¿nie od tego, czy potrafisz zaakceptowaÌ to jako swoj¹ prawdê, czy nie, ka¿dy z Was staje siê teraz obywatelem galaktyki. Jednym z przysz³ych etapów wzrostu œwiadomoœci kosmicznej bêdzie ponowne jednoczenie siê z wieloma cz³onkami Œwietlnej rodziny solarnej i galaktycznej. Mo¿esz byÌ pewien, ¿e kiedyœ tak¿e niektórzy z Was zostan¹ poproszeni o wst¹pienie do Kosmicznej Rady Œwiat³oœci w charakterze przedstawicieli w-niebo-wstêpuj¹cej ludzkoœci i Ziemi.
Wiemy, ¿e niejeden z Was siê zastanawia, czemu jego w³asny prywatny œwiat nie zmienia siê na lepsze oraz dlaczego ci¹gle mu siê nie dostaje nawet najskromniejsza garstka darów i dobrodziejstw, obiecywanych jako przynale¿ne mistrzostwu wewnêtrznemu. Niektóre zniechêcone dusze utrzymuj¹, ¿e przedstawiamy Wam wizjê przysz³oœci niemo¿liwej do osi¹gniêcia, mamimy obiecankami, które nie mog¹ siê spe³niÌ, a tymczasem ¿ycie przeciêtnego cz³owieka pozostaje równie trudne, o ile nie trudniejsze ni¿ by³o przedtem. Zapewniam, ¿e nie sk³adamy fa³szywych obietnic! Nie poœwiêcalibyœmy tak ogromnie du¿o swojego czasu ani nie marnowalibyœmy czasu naszych b³ogos³awionych, jak¿e oddanych wys³anników, aby Wam przekazywaÌ te zaawansowane nauki m¹droœci kosmicznej, gdyby nie by³y prawdziwe. I gdyby to nie by³y nauki o ¿ywotnym znaczeniu dla procesu wznoszenia siê na wy¿sze poziomy œwiadomoœci lub w wy¿sze wymiary bytu oraz gdyby ta wiedza - a¿ do tej pory - nie by³a ludziom niedostêpna. Bogiem a prawd¹ ludzkoœÌ pozbawiona bezustannej, niestrudzonej pomocy i wsparcia ze strony Kosmicznej Rady Œwiat³oœci i królestwa anio³ów, w ¿aden sposób nie zdo³a³aby osi¹gn¹Ì etapu rozwoju obecnie dominuj¹cego na Ziemi. Jesteœcie w trakcie procesu ewolucyjnego, który zapocz¹tkowa³ sam Najwy¿szy Stwórca i który zasila esencj¹ ¯ycia, czyli diamentowymi cz¹stkami elementarnymi. Promieniuj¹ one na ca³y wszechœwiat wszechœwiatów (omniversum), w tym równie¿ na naszego Boga Ojca Matkê, a za Jego/Jej poœrednictwem na wszechstworzenie tego wszechœwiata. Musicie zrozumieÌ, ¿e wznoszenie siê w wy¿sze sfery bytu jest wspó³przedsiêwziêciem wymagaj¹cym dzia³aù zbiorowych, pracy zespo³owej. My wskazujemy Wam drogê i udzielamy koniecznych instrukcji, ale to Wy sami musicie podj¹Ì stosowne kroki, dokonuj¹c koniecznych zmian we w³asnym stylu ¿ycia oraz systemie pogl¹dów. Ukochany mój, wznieœ siê, proszê, ponad lêk i poczucie bezsilnoœci, które tak bujnie krzewi¹ siê dziœ na ca³ym œwiecie. Wzywaj nas, a dodamy Ci ducha, wzmocnimy Twoj¹ determinacjê. Wiedz, ¿e jesteœmy z Tob¹ zawsze i ¿e nieustaj¹co œlemy Ci uzdrawiaj¹ce promienie mi³oœci i inspiracjê duchow¹ wprost od Boga Ojca Matki.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł i to ja Ci objawiam te prawdy.
PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2010, 20:16:53 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #139 : Październik 03, 2010, 17:05:31 » |
|
Anio³owie - ich rola i zadania. ANIO£OWIE W MOIM ¯YCIU Przez wiele lat ¿y³em, mo¿na powiedzieÌ jak "przeciêtny" katolik w Polsce. Wierzy³em w Boga, w to, ¿e ten wszechœwiat zosta³ stworzony przez Wy¿sz¹ Si³ê, bardzo jednak odleg³¹ od mojego codziennego ¿ycia. I tak by³o do czasu, kiedy zacz¹³em zadawaÌ sam sobie pytania na temat sensu ¿ycia i wiecznoœci duszy. Z czasem poczu³em potrzebê modlitwy i rozmowy z Bogiem. I wtedy zaczêli pojawiaÌ siê Anio³owie w moim ¿yciu. Tak znik¹d, ale tak bardzo naturalnie i subtelnie. W drugiej po³owie 2002 roku u znajomych przejrza³em ksi¹¿kê, w której autor opisywa³ swoje przygody i spotkania z anio³ami. Potem przeczyta³em artyku³ w "Wró¿ce" mówi¹cy o przygotowywaniu do druku Ksiêgi Anio³ów i podaniem rytua³u modlitwy z anio³ami. Zainteresowa³o mnie to. Nigdy nie w¹tpi³em w Ich istnienie, ale nie zdawa³em sobie do koùca sprawy z roli, zadaù i mo¿liwoœci anio³ów. Czy to wszystko, co tam pisa³o, faktycznie jest mo¿liwe? Czy mog¹ nam dopomóc w naszym materialnym œwiecie? Nikt mnie nie uczy³ o tym. Z jednej strony nie interesowa³ mnie wtedy ten temat za bardzo, a z drugiej strony do koùca lat 90-tych nie by³o za wiele literatury o anio³ach. Przyszed³ jednak ten czas, ¿e siê otworzy³em, wyrazi³em zainteresowanie i to wystarczy³o aby rozpocz¹³ siê proces poznawania i obcowania ze œwiatem anio³ów. Potem, dziwnymi zbiegami okolicznoœci trafi³em do bioterapeutki, która opowiedzia³a mi trochê wiêcej o anio³ach. Zdradzi³a mi nawet pewien sekret, dotycz¹cy mo¿liwoœci uzyskania pomocy anio³ów w sprawach materialnych. Zacz¹³em praktykowaÌ ten rytua³ i z czasem zauwa¿y³em, ¿e niektóre sprawy zaczê³y mi jakoœ dziwnie, korzystnie uk³adaÌ. Nawet tam, gdzie by³o ju¿ bardzo Ÿle, zacz¹³em wychodziÌ obronn¹ rêk¹. Rozmawia³em na ten temat z Helen¹ (obecna prezes Fundacji "ŒwiadomoœÌ Ziemi"), która powiedzia³a mi, ¿e w³aœnie pozna³a cz³owieka o anielskiej duszy. By³a nim zauroczona pod wzglêdem osobowoœci, charakteru i prostoty. Po kilku tygodniach przes³a³ on jej niewielk¹, kserowan¹ i mocno zu¿yt¹ "ksi¹¿eczkê" pt. "Praca z Anio³ami". Jak tylko wzi¹³em j¹ do rêki, to wiedzia³em ju¿, ¿e jest ona przeznaczona dla mnie. By³o w niej to coœ, co przemawia³o do mnie, do mojego wnêtrza i serca. Czu³em od pocz¹tku, ¿e treœci w niej przekazane s¹ mi potrzebne, ¿e teraz bêdê wiedzia³ do jakiego Archanio³a i anio³ów mogê siê zwracaÌ, z jakimi proœbami, ¿e w koùcu otrzymujê w darze przewodnik do œwiata anio³ów. Aby jednak dotrzeÌ do tej wiedzy, musia³em poœwiêciÌ ca³e popo³udnie, aby jeszcze raz odbiÌ na ksero ksi¹¿eczkê, odpowiednio powiêkszyÌ litery i pouk³adaÌ strony tak, aby sta³a siê ona w pe³ni mo¿liwa do czytania. Uzyskan¹ w ten sposób ksi¹¿eczkê przeczyta³em kilkakrotnie. Pojawi³o siê u mnie wiele pytaù, dotycz¹cych m.in. rejonów eterycznych i treœci inwokacji, ale ostatecznie przyj¹³em wszystko sercem a nie rozumem. Rozpocz¹³em praktykowanie prawie codziennej modlitwy i medytacji z anio³ami. Na pocz¹tku nie wiedzia³em, z którymi anio³ami mam w danym momencie medytowaÌ. Modli³em siê wiêc wed³ug wewnêtrznej potrzeby. Je¿eli oczekiwa³em ochrony - zwraca³em siê do Archanio³a Micha³a, jak by³em zagubiony, to zwraca³em siê o przewodnictwo do Archanio³a Gabriela itd. Bardzo mi pomaga³y te modlitwy, a zw³aszcza medytacje. By³y takie naturalne, uspokajaj¹ce i umacniaj¹ce moj¹ wiarê w dobro i mi³oœÌ, jak równie¿ bardzo zbli¿a³y do odczuwania bliskoœci Boga w ¿yciu i w moim wnêtrzu. £¹czy³y one w sobie dalekowschodni zwyczaj medytacji z chrzeœcijaùskimi wierzeniami. W krótkim okresie czasu dostrzeg³em w ksiêgarniach inne ksi¹¿ki o anio³ach. Z nich uzupe³nia³em wiedzê teoretyczn¹. Do jednej ksi¹¿eczki by³y do³¹czone karty anielskie. Spodoba³y mi siê one i do mojej codziennej modlitwy dosz³a krótka medytacja z kartami anielskimi. Jakie¿ by³o moje zdumienie gdy pewnego dnia ujrza³em bij¹ce œwiat³o z karty. Nie by³o to œwiat³o widzialne dla innych, widzia³em je tylko ja. Wspania³e, piêkne kolory odpowiadaj¹ce danym zastêpom. Zacz¹³em widzieÌ te œwiat³a, punkty, p³ywaj¹ce energie maj¹c równie¿ otwarte oczy. Wczeœniej pojawia³y mi siê one wielokrotnie w medytacjach jako punkciki i mg³awice, potem jako nadlatuj¹ce energetyczne, plazmowe masy. Teraz jednak karty zaczê³y œwieciÌ siê przy otwartych oczach! Wspania³e prze¿ycie. Utwierdza³o mnie ono w tym, ¿e anio³owie s³uchaj¹ moich modlitw, ¿e s¹ przy mnie. Wielokrotnie towarzyszy³ temu delikatny podmuch powietrza i mi³y zapach. W listopadzie 2003 roku dowiedzia³em siê, ¿e do Polski przyje¿d¿a Australijka, która kontaktuje siê z anio³ami. Pojecha³em na spotkanie do Ko³obrzegu. Mia³o ono trwaÌ dwa dni, ale tym razem by³o mo¿liwe spotkanie tylko w sobotê. Odbywa³o siê ono w szkole, w pokoju nauczycielskim. By³o oko³o 30 osób, jak zwykle wiêkszoœÌ kobiet. Mary, starsza ju¿ i bardzo skromna kobieta, potrafi³a wytworzyÌ atmosferê, któr¹ doprowadzi³a do otwarcia siê osób w nim uczestnicz¹cych. Kilka osób powiedzia³o, ¿e anio³owie siê im ukazuj¹, przyjmuj¹c m.in. ludzkie postacie. Na co dzieù nie mówi¹ o tym otwarcie, obawiaj¹c siê reakcji innych ludzi. WiêkszoœÌ z nich nie wiedzia³a, co ma z tym zrobiÌ, jak to wykorzystaÌ, czy to jest dobre czy z³e. Te krótkie spotkanie utwierdzi³o mnie jeszcze bardziej, ¿e moje widzenia i wiara s¹ czymœ naturalnym i prawid³owym. Prawdziwa niespodzianka czeka³a mnie jednak nastêpnego dnia w koœciele. W czasie œpiewania przez dzieciêcy chór anielskiej inwokacji "Œwiêty, Œwiêty, Œwiêty ..." ukaza³ mi siê ogromny Anio³, który sp³yn¹³ nagle nad ten chór i zawis³. Promieniowa³ na ca³y koœció³, wokó³ niego lata³o wiele mniejszych anio³ów, g³ównie przy o³tarzu. Trwa³o to wszystko kilkanaœcie sekund, potem ten Anio³ uniós³ siê w górê i znik³. Pojawi³y siê za to 2 kolumny œwiat³a, które stanê³y w rogach koœcio³a i œwieci³y a¿ do koùca mszy. A wszystko to widzia³em przy otwartych oczach, uczestnicz¹c aktywnie w mszy. ¯ycie przynios³o mi jednak kolejny prezent - kurs pracy z anio³ami ziemskimi. Jad¹c na niego by³em bardzo podekscytowany. Czu³em, ¿e zaczyna siê dla mnie nowy etap w obcowaniu z anio³ami. ¯e nie tylko bêdê móg³ siê do nimi modliÌ ale równie¿, ¿e zacznê z nimi pracowaÌ i wykorzystywaÌ ich moc w szczytnych celach. Na kursie tym nauczy³em siê jak mo¿na pracowaÌ z Anio³em Wody, Powietrza i Œwiat³a. Prze¿ycia by³y niesamowite - katowick¹ "wodê" z kranu po 10 minutach pracy z Anio³em Wody mo¿na by³o spokojnie wypiÌ a Anio³ Œwiat³a pomaga³ uzdrawiaÌ i wype³niaÌ œwiat³em nasze organy. W ten oto sposób, mog³em zacz¹Ì oczyszczaÌ wodê i powietrze w swoim codziennym ¿yciu i otoczeniu. Z czasem zauwa¿y³em, ¿e potrzebujê coraz mniej czasu dla oczyszczenia np. okreœlonej iloœci wody, ¿e dzia³am z coraz wiêksz¹ si³¹. Zdawa³em sobie jednak sprawê, ¿e to nie moja si³a tu dzia³a, tylko anielska, ¿e im bardziej wierzê, im czystsze s¹ moje zamiary, tym wiêcej i szybciej mogê dokonaÌ oczyszczenia. Przez ca³y czas kontynuowa³em modlitwê i medytacjê z Archanio³ami i ich zastêpami. Pewnego dnia rano, modli³em siê kolejny raz do Archanio³a Czamuela i Anio³ów Mi³oœci. Modlitwê tê koùczy³em wizualizacj¹ rozlewaj¹cej siê wokó³ mnie Boskiej Mi³oœci, po³¹czonej z pe³nym oddaniem siê Bogu, zgodnie z treœci¹ piêknego dekretu pt. "Cudownie Rozkwitaj¹ca Ró¿a": Jak ró¿a rozkwitaj¹ca wczeœnie rano Nieustannie rozlewa swój aromat wokó³ Ja wiernoœÌ Bogu oddajê Bêd¹c Jednoœci¹ z Kosmicznym Oceanem. Po jego zakoùczeniu, ikona z Jezusem Chrystusem, która wisia³a na œcianie nabra³a wspania³ego, intensywnego ró¿owego koloru. Zmianê barwy zauwa¿yli te¿ inni domownicy. ¯ycie nios³o dalsze niespodzianki - w sierpniu 2004 roku dotar³a do nas (tzn. do Heleny i do mnie) "przypadkiem" technika "ARiMA". Byliœmy widaÌ gotowi na kolejny etap w naszym ¿yciu - nie tylko czuÌ i czasami widzieÌ, ale równie¿ us³yszeÌ Anio³ów i innych Nauczycieli Wy¿szego Kosmicznego Rozumu. Spróbowaliœmy tej metody i uda³o siê. Ka¿de z nas us³ysza³o swojego Nauczyciela. Niesamowite prze¿ycie. Niewiarygodne ale prawdziwe. Sta³o siê. S³yszymy g³osy z tamtej strony, znanej ju¿ nam trochê, ale ci¹gle nierozpoznanej i tajemniczej. Mo¿emy z nimi rozmawiaÌ, pytaÌ siê, dowiadywaÌ siê o interesuj¹ce nas tematy. Mo¿emy razem wspó³pracowaÌ. Pierwsz¹ pracê w której uczestniczyliœmy razem z Nauczycielami i m.in. Anio³em Wody by³o oczyszczanie Morza Ba³tyckiego. Tak, Morza Ba³tyckiego. Nie szklanki wody, nie wody w wannie, a ca³ego morza! Anio³ Wody by³ tak wielki jak ca³e Morze Ba³tyckie. Wype³ni³ je sob¹ i rozpocz¹³ proces jego oczyszczania. Od tego czasu wielokrotnie wykonujemy wspólne prace z wieloma zastêpami anio³ów. Nadal pomagaj¹ one nam w ¿yciu codziennym. Dlatego zachêcam ka¿dego aby nauczy³ siê je zapraszaÌ do swojego ¿ycia, prosiÌ o pomoc w swoich i innych sprawach. One s¹ ca³y czas przy nas, tylko my musimy je wezwaÌ. Chcia³bym jednak dokoùczyÌ historiê ksi¹¿eczki pt. "Praca z Anio³ami". Bêd¹c po raz drugi w Ni¿nij Nowgorod w lutym 2005 roku, dzieli³em siê z rosyjskimi Ratownikami moimi doœwiadczeniami pracy z Anio³ami. Zachêca³em ich do bardziej aktywnego zapraszania ich do swojego ¿ycia i pracy. Jeden z nich przyniós³ mi ksi¹¿eczkê w jêzyku rosyjskim, któr¹ niedawno kupi³ pt. "Praca z Anio³ami". Jakie¿ moje by³o zdumienie, gdy zacz¹³em j¹ czytaÌ i okaza³o siê, ¿e jest ona prawie identyczna z moim tekstem. Okaza³o siê, ¿e jest ten sam przekaz o anio³ach, które otrzyma³a Elizabeth Prophet. Mia³em widaÌ o tym siê dowiedzieÌ dopiero po ponad roku czasu, prawie 2000 km. od swojego domu. Tak oto, anio³owie podarowali mi wiedzê, dziêki której dotar³em tam, gdzie mia³em trafiÌ. W znaczeniu duchowych i fizycznym. Dlatego te¿ chcê siê podzieliÌ t¹ wspania³¹ wiedz¹, któr¹ otrzymujemy od naszych Boskich opiekunów, z wszystkimi ludŸmi. Z mi³oœci¹, Mariusz Jerzy Brzoskowski PS. Od momentu opanowania techniki "ARiMA" rozmawia³em z wszystkimi Anio³ami do których modli³em siê, których prosi³em o pomoc w wielu drobnych sprawach. Jakie¿ to by³o wspania³e uczucie móc ich us³yszeÌ. Oni wszyscy byli te¿ zadowoleni i szczêœliwi, ¿e teraz mo¿emy ze sob¹ rozmawiaÌ i wznosiÌ nasze kontakty na inn¹, wy¿sz¹ p³aszczyznê obcowania. Jeszcze raz dziêkujê wszystkim milionom Anio³ów, którzy pomagali mi i nadal pomagaj¹, nie tylko w moich osobistych sprawach, ale wszystkich pracach na rzecz ludzkoœci, Ziemi i Wszechœwiata. B¹dŸcie b³ogos³awieni przez Pana Naszego, Stwórcê, Ojca Ellocheta Mi³osiernego. Kocham Was! http://www.swiadomosc-ziemi.org/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=41Temat bardzo ciekawie opracowany, zachecam serdecznie do glebszego zapoznania sie z tematem. Pozdrawiam Rafaela
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #140 : Listopad 06, 2010, 22:32:27 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła
WrzesieĂą 2010 (LM-9-2010)
JAÂŚNIEJ ÂŚWIATÂŁEM, DZIEL SIĂ WIZJÂĄ
PrzekazaÂła Ronna Herman
Umi³owany mistrzu, w tych czasach przyspieszonej transformacji i chaotycznych przemian wœród wszelkich ras, religii i kultur œwiata daj¹ siê wyró¿niÌ dwie g³ówne grupy. Z pozycji wy¿szych sfer bytu widaÌ je bardzo wyraŸnie. Jedna z nich to ci, którzy wierz¹ w przysz³oœÌ i wszelkimi sposobami staraj¹ siê stwarzaÌ lepszy œwiat dla siebie i innych. Ich pola auryczne jaœniej¹ Œwiat³em i, zataczaj¹c coraz szersze krêgi, wci¹¿ dalej rozprzestrzeniaj¹ siê wokó³, oddzia³uj¹c na wszystko i wszystkich w swoim zasiêgu. Wielu z Was sta³o siê czymœ w rodzaju transformatorów energii i stra¿ników Boskiego Œwiat³a, jakie sp³ywa na Ziemiê, szukaj¹c gdzie by siê mog³o zakotwiczyÌ. Jak ju¿ nieraz wspominaliœmy, owo potê¿ne Œwiat³o przeistaczaj¹ce o pe³nym zakresie widma to w³aœnie energia œwiêtego ognia, której tak bardzo potrzebuje Ziemia i ludzkoœÌ, aby pomyœlnie przejœÌ z ni¿szych wymiarów, z rzeczywistoœci gêstej materii i kraùcowego dualizmu , w przestrzeù Œwiat³oœci i wolnoœci czwartego wy¿szego i pi¹tego wymiaru.
Tak siĂŞ cudownie skÂłada, Âże wizje, idee i marzenia wiernych Dusz, ktĂłre skupiÂły swĂłj wzrok i serca na nowej jasnej przyszÂłoÂści, urzeczywistniajÂą siĂŞ teraz szybciej, niÂż wczeÂśniej mĂłgÂłbyÂś to sobie wyobraziĂŚ. SpotĂŞgowane zdolnoÂści intuicyjne i coraz wiĂŞksza precyzja informacji dziĂŞki nim uzyskiwanych sprawiajÂą, Âże szybko i biegle opanowujesz sztukĂŞ przekazu z umysÂłu do umysÂłu, czyli bezpoÂśredniego porozumiewania siĂŞ ze swoimi kierownikami i nauczycielami duchowymi z wyÂższych sfer bytu. PolepszajÂą Ci siĂŞ zdolnoÂści przejawiania, poniewaÂż zdajesz sobie sprawĂŞ, Âże aby urzeczywistniaĂŚ cele, naleÂży wiernie przestrzegaĂŚ kosmicznego prawa. Wiesz, Âże po pierwsze musisz zawrzeĂŚ przedmiot swoich pragnieĂą w zwiĂŞzÂłej, przejrzystej myÂśli nasiennej (czego siĂŞ dokonuje z pomocÂą atrybutĂłw woli Boskiej, pierwszego Promienia Boga Ojca). Po drugie proÂś o pomoc JaÂźn wyÂższÂą oraz anio³ów-pomocnikĂłw, oÂświadczajÂąc co nastĂŞpuje: „ProszĂŞ o to lub o coÂś jeszcze lepszego, co by przyniosÂło najwiĂŞksze dobro mnie, a zarazem najwyÂższÂą korzyœÌ i bÂłogosÂławieĂąstwo wszystkim i wszystkiemu.” NastĂŞpnie owÂą myÂśl nasiennÂą musisz oÂżywiĂŚ i zasiliĂŚ paliwem gorÂących, serdecznych emocji (korzystajÂąc z przymiotĂłw drugiego Promienia miÂłoÂści i mÂądroÂści Boga Matki). I po trzecie naleÂży podj¹Ì dziaÂłania, jakie sÂą niezbĂŞdne, aby to marzenie zaowocowaÂło (co uruchamia dynamiczne wÂłaÂściwoÂści trzeciego Promienia) – zaÂś w trakcie tych dziaÂłaĂą korzystasz ze wszelkich przymiotĂłw i talentĂłw Boskiej ÂświadomoÂści, wÂłaÂściwych caÂłej gamie Promieni od trzeciego do siĂłdmego.
EmocjÂą powszechnie dominujÂącÂą wÂśrĂłd ogó³u ludzi szamoczÂących siĂŞ w zawierusze negatywizmu, jaki naznacza ÂświadomoœÌ rzesz ludzkich oraz wyraÂża siĂŞ w system ich poglÂądĂłw, jest lĂŞk. LĂŞk przed przyszÂłoÂściÂą, niedostatkiem, przed rzÂądem, korporacjami, wierzeniami innych religii, innymi kulturami i rasami, a nawet przed gniewem BoÂżym. AntypatiĂŞ i lĂŞk wzbudzajÂą teÂż ci, co wyglÂądajÂą, myÂślÂą i postĂŞpujÂą nietypowo, inaczej. NajwiĂŞkszy jest jednak lĂŞk przed zmianÂą. Ludzie siĂŞ bojÂą i dlatego, ogarniĂŞci gniewem i frustracjÂą, krytykujÂą, osÂądzajÂą i atakujÂą, przez co tworzÂą wokó³ siebie jeszcze wiĂŞksze i silniejsze myÂśloksztaÂłty lĂŞku i negatywizmu. Te nieszczĂŞsne dusze, srodze odarte ze zÂłudzeĂą, wytwarzajÂą naokoÂło siebie i swoich bliskich coraz to potĂŞÂżniejszy i wci¹¿ rozrastajÂący siĂŞ wir negatywizmu, ktĂłry przyciÂąga do nich wszystkich to wÂłaÂśnie, czego najbardziej siĂŞ bojÂą. Ludzie ci dali siĂŞ zÂłapaĂŚ w sieĂŚ „proroctwa samospeÂłniajÂącego siĂŞ”, wilkowi, ktĂłrego sami wywoÂłali z lasu, co ich utwierdza w dotychczasowych wierzeniach i przykuwa do Âświata wÂłasnej uÂłudy, peÂłnego cierpieĂą, niedostatku i chaosu.
Pewnego dnia i oni wznios¹ oczy i serca ku niebu, i w odpowiedzi na podszepty Ducha zwróc¹ siê w g³¹b siebie, aby od w³asnej Duszy zaczerpn¹Ì pociechy oraz daÌ jej siê poprowadziÌ. Jednak¿e, jak wiecie, wielki przeistaczaj¹cy proces kosmiczny ju¿ dobiega koùca, zaœ Ziemia w szybkim tempie dorasta do zajêcia nowej pozycji w systemie gwiezdnym, nie ogl¹daj¹c siê na to, kto jest ju¿ gotowy w-niebo-wst¹piÌ, a kto nie. I tu, ukochany wys³anniku Œwiat³oœci, masz do spe³nienia zadanie, st¹d dla Ciebie wynika wspania³a sposobnoœÌ, zawieraj¹ca siê w haœle: JAŒNIEJ ŒWIAT£EM I DZIEL SIà WIZJ¥.
Tak, tak, dochodzÂą nas Twoje protesty i rozumiemy, o co Ci chodzi. Wydaje Ci siĂŞ, Âże jesteÂś nie doœÌ dobry, nie doœÌ mÂądry, aby innych nauczaĂŚ. NiektĂłrzy z Was tak bardzo siĂŞ tego obawiajÂą, Âże zgoÂła gotowi sÂą siĂŞ wycofaĂŚ, nie podejmujÂąc Âżadnego wysiÂłku celem poszerzenia swojej ÂświadomoÂści i odzyskania stanu mistrzostwa wewnĂŞtrznego. Niniejszym przesÂłaniem chcemy CiĂŞ upewniĂŚ, UmiÂłowany, Âże juÂż jesteÂś nauczycielem dla tych, z ktĂłrymi masz do czynienia. Uczysz ich wÂłasnym przykÂładem. Tym, co mĂłwisz i robisz. Uczy ich kaÂżde sÂłowo, jakie wypowiadasz i kaÂżda myÂśl, ktĂłra - raz powziĂŞta – przenika do eteru, pÂłynie w przestrzeĂą. Pole Twej aury oddziaÂłuje na ludzi CiĂŞ otaczajÂących – albo na dobre, albo na zÂłe. Czy promieniujesz MiÂłoÂściÂą, wiarÂą, nadziejÂą i duchem wolnoÂści? Nawet jeÂśli nie przysparzasz Âświatu lĂŞku i negatywizmu, to jednak nie moÂżesz trwaĂŚ w stanie inercji, nie moÂżesz nie dziaÂłaĂŚ, a mimo to zachowaĂŚ swĂłj podniosÂły stan ducha. Prawo kosmiczne stanowi, iÂż warunkiem staÂłego dopÂływu stwĂłrczej MiÂłoÂści/ÂŚwiatÂła jest jedynie jej/jego przepÂływ. ÂŚwiatÂłem i miÂłoÂściÂą, ktĂłre w Ciebie wnikajÂą, musisz emanowaĂŚ na Âświat, wzi¹Ì sobie tylko tyle, ile potrzebujesz, a resztĂŞ przekazywaĂŚ dalej. Takie jest niewzruszone i niezawodne prawo kosmosu.
W naszych dotychczasowych przesÂłaniach wyjawiliÂśmy, Âże awatarowie, mistrzowie niebiaĂąscy, caÂłe krĂłlestwo anio³ów i wielkie byty ÂŚwiatÂłoÂści wraz ze wtajemniczonymi adeptami na ÂścieÂżce, ktĂłrych szeregi bÂłyskawicznie rosnÂą na ziemi, bĂŞdÂą teraz wspĂłlnie pracowaĂŚ po kierunkiem Kosmicznej Rady ÂŚwiatÂłoÂści, aby rozpowszechniĂŚ w Âświecie nauki wyÂższej mÂądroÂści, tak potrzebne w obecnej dobie przemian i wznoszenia siĂŞ w na wyÂższe poziomy bytu. JednakÂże, bez dwĂłch zdaĂą, nauczycielami sÂą takÂże wszyscy ludzie pod¹¿ajÂący ÂścieÂżkÂą –bÂądÂź oficjalnie, bÂądÂź po prostu sÂłu¿¹c wÂłasnym przykÂładem. A cechÂą najistotniejszÂą, najbardziej potrzebnÂą kaÂżdemu nauczycielowi jest blask ÂŚwiatÂła, jaki wokó³ siebie roztacza.
PamiĂŞtaj, Âże sam magnetycznie ÂściÂągasz i wchÂłaniasz w siebie energiĂŞ, a potem wypromieniowujesz jÂą przez solarny oÂśrodek mocy (przodem lub tyÂłem). Mimo Âże sygnatura energetyczna nieustannie Ci siĂŞ wysubtelnia i dostraja do coraz wyÂższych wibracji Âświetlnych, to jednak - jak dÂługo Âżyjesz w Âśrodowisku trzeciego/czwartego wymiaru – nadal bĂŞdziesz przyciÂągaÂł jak¹œ iloœÌ prasubstancji Âżyciowej o poÂłowicznym zakresie widma Âświetlnego. Energia ta miesza siĂŞ jednak, ³¹czy siĂŞ i tak przesyca wyÂższymi wibracjami diamentowych czÂąstek elementarnych, Âże mocÂą swojej miÂłoÂści i woli zjednanej z wolÂą Boga Ojca Matki – sprawiasz, iÂż automatycznie przeistacza siĂŞ ona w energiĂŞ o wyÂższej czĂŞstotliwoÂści.
To w³aœnie Wam przypada rola odbiorników i transformatorów Boskiej Œwiat³oœci Najwy¿szego Stwórcy, która do Was dociera etapami. Najpierw jest przekazywana Bogu Ojcu Matce. Nastêpnie - za poœrednictwem Boskich Rodzicieli kosmicznych - ju¿ w bardziej ograniczonej iloœci udziela siê ona s³oùcom ca³ej galaktyki. I podobnie jak S³oùce Twego uk³adu s³onecznego musi przefiltrowaÌ przez siebie tê energiê, abyœcie mogli j¹ przyj¹Ì, tak i Wy jesteœcie potrzebni do jej dalszego przetworzenia. Po to, by ostatecznie aktywowaÌ j¹ moc¹ swojej bezwarunkowej mi³oœci i s³aÌ j¹ œwiatu w postaci emanacji œwietlnych. Czystym odbiornikiem tej energii mo¿e byÌ tylko mistrz urzeczywistniony. A staÌ siê takim mistrzem mo¿na jedynie o Œwiec-aj¹c siê dziêki naukom m¹droœci, które Wam ofiarowaliœmy. Musisz tak sobie wpoiÌ podane zasady kosmiczne, abyœ móg³ nimi ¿yÌ, staj¹Ì siê ich ¿ywym ucieleœnieniem, Œwiat³em przewodnim.
JeÂżeli chcesz staĂŚ siĂŞ Âżywym dopÂływem rzeki ÂŻycia, musisz siĂŞ tak przysposobiĂŚ do tej roli, aby esencja ÂŻycia swobodnie przez Ciebie przepÂływaÂła A wĂłwczas bierzesz jej dla siebie tyle, ile wÂłaÂśnie potrzebujesz, pozwalajÂąc by caÂła reszta pÂłynĂŞÂła dalej, pozostawaÂła dostĂŞpna i gotowa, tak aby mogÂły z niej powstaĂŚ nowe wspaniaÂłe dzieÂła stworzenia. PeÂłniÂąc tĂŞ funkcjĂŞ, stajesz siĂŞ sÂłuÂżebnikiem i szafarzem ÂŚwiatÂła. I to jest najwyÂższe przesÂłanie nauk, ktĂłre otrzymywaliÂście od nas przez te wszystkie lata. Oto i cel stanu doskonaÂłoÂści/ mistrzostwa wewnĂŞtrznego. Oto droga w-niebo-wstĂŞpowania.
I jeszcze garœÌ myœli, które warto kontemplowaÌ, nim siê znów po³¹czymy w przes³aniu przysz³ego miesi¹ca:
Proces oÂświecenia zaczyna siĂŞ wraz z przeorientowaniem osobowoÂści lub ego w taki sposĂłb, aby ÂświadomoœÌ wÂłaÂściwa lewej pó³kuli mĂłzgowej, skupiona na Âświecie zewnĂŞtrznym, po³¹czyÂła siĂŞ i spoiÂła z intuicyjnÂą ÂświadomoÂściÂą prawej pó³kuli, zwrĂłconÂą do wewnÂątrz – i abyÂś, kiedy juÂż obie bĂŞdÂą spĂłjnie wspó³pracowaĂŚ, mĂłgÂł sÂłuchaĂŚ gÂłosu wÂłasnej Duszy.
W miarê jak otwieraj¹ Ci siê œwietlne pakiety m¹droœci oraz - z poziomów œwiêtego umys³u dostêpnych tylko w wy¿szych wymiarach - ods³aniaj¹ siê Twoje dawne dzieje, w mózgu przecieraj¹ siê i powstaj¹ nowe œcie¿ki. Stare szlaki pamiêci o bolesnych prze¿yciach w krainie trzeciego i czwartego wymiaru z czasem blakn¹, tak ¿e, jak siê przekonasz, coraz trudniej bêdzie sobie przypomnieÌ minione pora¿ki i cierpienia. Czy¿ nie zapewnialiœmy, ¿e wznosz¹c siê w przysz³oœÌ po spirali wy¿szego rozwoju, tym samym uzdrawiasz swoj¹ przesz³oœÌ? Z czasem bêdziesz pamiêta³ tylko to, kim jesteœ i co prze¿y³eœ piêknego, dobrego.
Chwila przebudzenia duchowego nastĂŞpuje , kiedy ogieĂą kundalini rozpÂłomienia czakrĂŞ korzenia i wznosi siĂŞ w gĂłrĂŞ krĂŞgosÂłupa, otwierajÂąc caÂły ukÂład czakr, czyli tak zwane siedem pieczĂŞci wyÂższej ÂświadomoÂści. Proces ten uczynnia medullĂŞ oblongatĂŞ, czyli czakrĂŞ w-niebo-wstĂŞpowania nierzadko nazywanÂą teÂż ustami Boga. W odpowiedzi na to szyszynka zaczyna pulsowaĂŚ i dziaÂłaĂŚ zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem. To zaÂś z kolei otwiera czakrĂŞ korony, czyli lotos o-ÂŚwiec-enia na szczycie gÂłowy, ktĂłry siĂŞ wĂłwczas ³¹czy z kolumnÂą ÂŚwiatÂła – ta zaÂś ostatecznie prowadzi ku JaÂźni Boskiej lub ObecnoÂści JAM JEST. Otwarcie tego po³¹czenia przeistacza CiĂŞ trwale, na zawsze. Teraz, kiedy przepÂływa przez Ciebie moc Ducha, zaczynasz odzyskiwaĂŚ stan mistrzostwa, czyli supremacji prawdziwej JaÂźni, a wraz z niÂą wszelkie dary Boskie, caÂłe Boskie dziedzictwo.
WÂłaÂśnie powracasz do swojego naturalnego stanu istnienia, zaÂś wysubtelniajÂąc siĂŞ i przygotowujÂąc do roli nowego prototypu „AdamĂłw i Ew”, obywateli nowej zÂłotej galaktyki przyszÂłoÂści, jednoczeÂśnie odzyskujesz ÂświadomoœÌ kosmicznÂą.
Musisz siĂŞ zestroiĂŚ z licznymi aspektami swojej JaÂźni wyÂższej oraz zawsze d¹¿yĂŚ do tego, co jest dobrem najwiĂŞkszym. Kiedy pogr¹¿asz siĂŞ w stanie jedni w Duchu, nie jesteÂś juÂż tylko jednostkÂą, pochÂłoniĂŞtÂą wÂłasnymi sprawami, d¹¿eniem do wÂłasnej korzyÂści. Z chwilÂą gdy niewyrzÂądzanie krzywdy staje siĂŞ twojÂą naturÂą, staje siĂŞ niÂą rĂłwnieÂż stan Âłaski – a wĂłwczas zaczyna siĂŞ dziaĂŚ istna magia! NastĂŞpuje neurobiologiczna przebudowa mĂłzgu, co ostatecznie pozwala czÂłowiekowi osiÂągn¹Ì stan ÂświadomoÂści kosmicznej, ktĂłry jest nieodwracalny.
Zapewniamy, Âże powszechne oÂświecanie siĂŞ caÂłych rzesz ludzkich jest moÂżliwe jeszcze w tym Âżyciu! A w rozegraniu siĂŞ tego wielkiego dramatu kaÂżdy z Was ma do speÂłnienia integralnÂą rolĂŞ.
Epoka siĂłdmego Promienia i fioletowego pÂłomienia jest kulminacyjnym etapem procesu ewolucji, w czasie ktĂłrego troisty pÂłomieĂą Boskiej ÂświadomoÂści niepomiernie potĂŞÂżniej i bezpoÂśrednio wpÂływa na ZiemiĂŞ i ludzkoœÌ. Wzmaga siĂŞ i przyspiesza swĂłj postĂŞp, spÂływajÂąc na ZiemiĂŞ za poÂśrednictwem siĂłdmego Promienia, JednoczeÂśnie wznosi siĂŞ on z g³êbi Ziemi wraz z pÂłomieniami wielkich fioletowych ogni wieczyÂście tam gorejÂących, a zarazem promieniuje horyzontalnie i na ca³¹ przestrzeĂą z serc kaÂżdego z Was, o-ÂŚwiec-onych szafarzy ÂŚwiatÂłoÂści z caÂłego Âświata. Ten Boski eliksir ognia kosmicznego powstaje dziĂŞki stopieniu siĂŞ niebieskiego pÂłomienia Boskiej Woli Boga Ojca z ró¿owym pÂłomieniem MiÂłoÂści Boskiej Matki, pÂłomieniem Bogini oraz ze zÂłotym pÂłomieniem Boskiej MÂądroÂści. Spiralne obroty troistego pÂłomienia powodujÂą, Âże b³êkitne ognie mieszajÂą siĂŞ z ró¿owymi – tak, Âże ostatecznie wszystkie trzy razem tworzÂą ÂświĂŞty fioletowy pÂłomieĂą, Ăłw pÂłomieĂą Boskiej alchemii, za ktĂłrej sprawÂą wszelkie dysharmonijne lub tylko nie caÂłkiem harmonijne energie mogÂą byĂŚ przemieniane w pozytywnÂą substancjĂŞ siÂły Âżyciowej. To fioletowy pÂłomieĂą niesie z sobÂą wszelkie dary i bÂłogosÂławieĂąstwa Boga Ojca Matki i udostĂŞpnia je Wam, swoim solarnym synom i cĂłrkom albo „sÂłoĂącom SwiatÂłoÂści”, zrodzonym z ich ÂświĂŞtego zwiÂązku.
W przysz³oœci, Umi³owany, bêdzie czymœ normalnym ¿yÌ w krêgu aury jakiegoœ mistrza czy innej Œwietlanej istnoœci, a czasem, choÌ rzadko, nawet archanio³a. Ka¿dy z Was, aspirantów na œcie¿ce duchowej, buduje teraz pomost miêdzy œwiatem materii i œwiatem Ducha. M¹droœÌ i zrozumienie rodzi siê w œwietle intelektu i rozumu. Dostarczaj¹ one ludzkiej naturze mentalnej paliwa, dziêki któremu cz³owiek mo¿e zarówno poj¹Ì œwiat upostaciowiony, jak i nad nim panowaÌ. Zanim zst¹pi³eœ w obecn¹ inkarnacjê, zgodzi³eœ siê oŒwietlaÌ œcie¿kê oraz wskazywaÌ drogê braciom pod¹¿aj¹cym w œlad za Tob¹. Tak wiêc, o ile masz wst¹piÌ w szeregi mistrzów, musisz pilnie poszukiwaÌ prawdy oraz gor¹co pragn¹Ì i byÌ gotowym s³u¿yÌ. Obecnie przechodzisz przez proces przystosowywania siê do wy¿szych czêstotliwoœci elektromagnetycznych pr¹dów œwietlnych. Dusza pobudza Ciê i zachêca, abyœ sobie w pe³ni uprzytomni³ prawa kosmiczne, co Ci pozwoli swobodnie korzystaÌ z w³asnych zdolnoœci twórczych, od Boga Ci danych.
Mê¿ne Ty moje serce, otulamy Ciê aur¹ ochronn¹ i posy³amy Ci wieczyst¹ mi³oœÌ i wdziêcznoœÌ Kosmicznej Rady Œwiat³oœci. Jesteœmy z tob¹ zawsze.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł.
PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #141 : Listopad 08, 2010, 18:58:06 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła,
paÂździernik 2010 (LM-10-2010)
PRAWO KOÂŁA/OKRĂGU, PRAWO TRĂJKÂĄTA
PrzekazaÂła Ronna Herman
UmiÂłowany mistrzu, Âżyjesz w Âświecie nierzeczywistym, w Âświecie uÂłudy, w ktĂłrym prawda zostaÂła znieksztaÂłcona, zafaÂłszowana, a nawet wymazana, aÂżeby pozbawiĂŚ CiĂŞ mocy od Boga ci danych i trzymaĂŚ w niewoli rzeczywistoÂści peÂłnej lĂŞku, zmagaĂą i ubĂłstwa.
G³ówny plan wszechœwiata powziêty przez Stwórcê kryje siê w g³êbi œwiêtego umys³u, zaœ klucz do odwiecznej m¹droœci oraz zdolnoœÌ, by na powrót staÌ siê mistrzem i wspó³stwórc¹ na planie ziemskim, spoczywa w œwiêtym sercu. To dlatego tak czêsto podkreœlaliœmy wagê zdjêcia przes³ony ochronnej, jak¹ przed eonami lat zabezpieczy³eœ sobie solarny oœrodek serca, aby nie cierpieÌ emocjonalnie nazbyt dotkliwie. Wówczas nie zdawa³eœ sobie sprawy, ¿e os³aniaj¹c serce, ograniczasz w nim przep³yw Boskiej Œwiat³oœci stwórczej i tym samym powa¿nie umniejszasz blask swego Œwiat³a, wskutek czego nie mog³eœ ju¿ uczynniaÌ diamentowych cz¹stek Œwiat³a Stwórcy moc¹ czystej mi³oœci z g³êbi œwiêtego serca. Potem mia³eœ do dyspozycji ju¿ tylko substancjê prasi³y ¿yciowej o po³owicznym zakresie widma. Twój troisty p³omieù straci³ impet, przesta³ wystrzelaÌ wielkim ogniem, co odpowiednio zminimalizowa³o Twoje stwórcze zdolnoœci przejawiania. I tak zaczê³a siê walka o mo¿noœÌ korzystania z przyrodzonych Ci Boskich atrybutów i talentów.
¯yjesz w epoce wielkiej odnowy, naprawy i rozwoju, dziêki czemu masz teraz sposobnoœÌ harmonizacji, odwrócenia wszelkiego z³a, jakie sam stworzy³eœ lub jakie Ci wyrz¹dzono, wszelkich ograniczeù, jakie sam sobie na³o¿y³eœ, oraz tych, które Ci narzucono. Jak ju¿ wyjaœnialiœmy, kiedy Wy, WYS£ANNICY GWIAZD, podjêliœcie wyprawê w wielk¹ pustkê, w nieprzejawiony wszechœwiat, u³o¿ono szczegó³owe plany, wytyczaj¹ce Wam œcie¿kê powrotu do wysubtelnionych sfer Œwiat³oœci, plany których realizacjê trzeba by³o od³o¿yÌ, a¿ nadejdzie stosowna pora i kiedy pewne warunki zostan¹ spe³nione. Ten czas w³aœnie przyszed³ i na pocz¹tku lat 80-tych czasu ziemskiego aktywowano plan. Jak wiesz, w ci¹gu ubieg³ych trzydziestu lat ¿ycie ludzi i Ziemi zmieni³o siê zasadniczo. Zdaj sobie jednak sprawê, mój kochany, ¿e to, co siê wydarzy³o ostatnimi czasy, jest tylko pocz¹tkiem jeszcze wiêkszych przemian! Tak wiêc staramy siê Was zaopatrzyÌ w techniki, zaawansowan¹ wiedzê/ nauki wy¿szej m¹droœci oraz stworzyÌ Wam wszelkie warunki po temu, abyœcie pop³ynêli na falach przemian z ca³¹ swobod¹ i wdziêkiem.
JuÂż wyjaÂśnialiÂśmy pokrĂłtce, i to na wiele ró¿nych sposobĂłw, Âże swego czasu Boska ObecnoœÌ JAM JEST kaÂżdego z Was rozszczepiÂła siĂŞ, aby pomagaĂŚ w stwarzaniu galaktyk, ukÂładĂłw sÂłonecznych i planet z gĂŞstszej materii o zminimalizowanych czĂŞstotliwoÂściach wibracyjnych, wÂłaÂściwych wymiarom odpowiednio niÂższym. MĂłwiliÂśmy rĂłwnieÂż, Âże kaÂżdy z fragmentĂłw, na jakie rozszczepiÂła siĂŞ Twoja BoskoœÌ, dodatkowo rozdzieliÂł siĂŞ na dwie iskry ÂŚwiatÂła –jednÂą o atrybutach mĂŞskich, drugÂą zaÂś ÂżeĂąskich. KaÂżdy z tych radykalnych podzia³ów dokonaÂł siĂŞ w niewielkiej piramidzie ÂŚwiatÂła, stworzonej specjalnie do tego celu. Plan byÂł niezawodny, tak pomyÂślany, by w Âżaden sposĂłb nie mĂłgÂł siĂŞ nie udaĂŚ, jako Âże za kaÂżdym razem, gdy rozdzielaÂłeÂś swojÂą esencjĂŞ na dwie czĂŞÂści, w jednej ze wspomnianych piramidek ÂŚwiatÂła, gdzie to siĂŞ odbywaÂło, pozostawaÂł TwĂłj sobowtĂłr eteryczny, ktĂłry tam czeka aÂż do czasu po³¹czenia swoich obu po³ówek. Takie piramidki osobiste zostaÂły rozsiane po caÂłym wszechÂświecie, w kaÂżdym wymiarze i w wielu podwymiarach.
W celu zapewnienia Ci obfitoÂści „cegieÂłek” Âżycia BĂłg Ojciec Matka, Elohim/ budowniczowie form oraz archanioÂłowie powoÂłali do istnienia Âżywe piramidy ÂŚwiatÂła na kaÂżdym poziomie stworzenia. Z owych Âżyciodajnych cegieÂłek Âżycia moÂżesz czerpaĂŚ takie wibracje ÂŚwietlne, jakie sÂą konieczne, aby mogÂła zajœÌ transformacja, dziĂŞki ktĂłrej Wy, ludzie, odzyskacie stan wyÂższej ÂświadomoÂści – swĂłj status BoskoÂści.
Trwa proces, w trakcie którego ponownie siê ³¹czysz z wieloma aspektami w³asnego jestestwa, zamieszkuj¹cymi liczne poziomy pi¹tego wymiaru. Kiedy mówimy o zjawisku nazywanym przenikniêciem Dusz¹, nie mamy na myœli tylko jakiegoœ jednego konkretnego wydarzenia, ale pocz¹tek cudownego i z³o¿onego procesu, w trakcie którego, ilekroÌ Twoja sygnatura energetyczna osi¹gnie pewn¹ okreœlon¹ czêstotliwoœÌ wibracyjn¹, ponownie siê ³¹czysz z którymœ z wy¿szych aspektów w³asnej Duszy / Ja wy¿szego. Piramida zawieraj¹ca sobowtóra eterycznego tej postaci lub tego aspektu Twego jestestwa ustawia siê na linii kolumny Œwiat³a, ³¹cz¹cej Ciê z Obecnoœci¹ JAM JEST/ Ja Boskim, skutkiem czego z czasem w oœrodku œwiêtego serca esencja tego fragmentu stapia siê z postaci¹ Twego ja zwan¹ Dusz¹. Skoro tylko osi¹gniesz pewien poziom œwiadomoœci Boskiej, proces ten ogromnie siê przyspiesza, tote¿ kolejne etapy przenikniêcia Dusz¹ nastêpuj¹ po sobie nadzwyczaj szybko.
W caÂłym wszechÂświecie ustanowiono prawo koÂła i obecnie energetyczny wpÂływ tej doniosÂłej myÂśli nasiennej NajwyÂższego StwĂłrcy dziaÂła z peÂłnÂą mocÂą. Czas ekspansji dotychczasowej fazy stworzenia wÂłaÂśnie dobiegÂł kresu, a teraz, w kolejnej fazie tego procesu, StwĂłrca Âśle SWOJÂĄ esencjĂŞ, aÂżeby niÂą obj¹Ì i w niej zawrzeĂŚ WSZYSTKO, co zostaÂło stworzone w ciÂągu minionego etapu. Stopienie siĂŞ wszelkiej zrĂłwnowaÂżonej esencji stworzenia, jaka zostaÂła przejawiona, pozwoli NajwyÂższemu StwĂłrcy, Bogom i Boginiom caÂłego omniwersum (wszechÂświata wszechÂświatĂłw) oraz wszystkim wielkim bytom ÂŚwiatÂłoÂści poznaĂŚ i doÂświadczyĂŚ tego, co stworzyli. PamiĂŞtaj o waÂżnej prawdzie, ktĂłrÂą wyraÂża znana Ci sentencja gÂłoszÂąca, iÂż: „Jak na gĂłrze, tak i na dole”. Proces ponownego jednoczenia siĂŞ przebiega nie tylko oddolnie i wzwyÂż, ale i odgĂłrnie wniÂż, z poziomu NajwyÂższego StwĂłrcy, ze ÂŹrĂłdÂła.
Informacje, ktĂłrych udzieliliÂśmy, aby Ci pomĂłc odzyskaĂŚ moce wspó³twĂłrcy, zawierajÂą mikrokosmiczny odpowiednik lub kopiĂŞ procesu stwĂłrczego, jaki siĂŞ toczy w caÂłym omniwersum. Przede wszystkim musisz umieĂŚ czerpaĂŚ metatroniczne ÂŚwiatÂło o peÂłnym zakresie widma albo, inaczej mĂłwiÂąc, si³ê ÂżyciowÂą tego wszechÂświata, zwanÂą teÂż diamentowymi czÂąstkami elementarnymi. Owo ÂŚwiatÂło emanuje z g³êbi serca Boga Ojca Matki i pÂłynie rzekÂą ÂŻycia. DostĂŞp doĂą moÂże uzyskaĂŚ ten, czyja sygnatura energetyczna wspó³brzmi z poziomem czwartego Âśredniego wymiaru oraz wyÂższymi. ChcÂąc skorzystaĂŚ z tego Boskiego daru, trzeba rozumieĂŚ i stosowaĂŚ kosmiczne prawa przejawiania. NaleÂży teÂż uczynniĂŚ diamentowe czÂąstki elementarne mocÂą czystej miÂłoÂści – dopiero wĂłwczas mogÂą one popÂłyn¹Ì w Âświat. WaÂżne, aÂżebyÂś sobie przedtem stworzyÂł wÂłasne koÂło stwĂłrcze/ krÂąg kwiatu ÂŻycia oraz wypeÂłniÂł je/go swoim wielkim projektem przyszÂłoÂści, starannie przemyÂślanym. Znacznie przyspieszy Ci to caÂły proces przejawiania w Âświecie materii –o ile siĂŞ weĂą zaangaÂżujesz ze zogniskowanÂą uwagÂą, bĂŞdziesz Âświadomie i po g³êbokim namyÂśle przedsiĂŞbraÂł wszelkie zaplanowane dziaÂłania oraz wspomagaÂł go praktykÂą oddechu nieskoĂączonoÂści.
W œwiecie przejawionym trwa ustawiczny przyp³yw i odp³yw, zmiany zachodz¹ ci¹gle i bez koùca. Istnieje te¿ etap niewzruszonego spokoju, pauza, podczas której siê rodz¹, kszta³tuj¹ i ³¹cz¹ ze sob¹ myœli nasienne, a tak¿e - zarówno w umyœle oraz sercu Stwórcy, jak i na ka¿dym poziomie stworzenia, obejmuj¹cego te¿ Ciebie, cz³owieka-wspó³stworzyciela na planecie Ziemi - o¿ywa i aktywuje siê esencja ¯ycia. Wszystko to siê dokonuje dziêki tchnieniu mi³oœci w myœli nasienne, a inaczej, dziêki ich uczynnieniu/aktywacji. Nastêpnie Stwórca tchnie je w pró¿niê, aby siê mog³y przejawiÌ w œwiecie upostaciowionym. Ten proces przejawiania ci¹gnie siê przez ca³¹ wielk¹ epokê dziejow¹, a¿ do czasu, kiedy nadchodzi pora powrotu, czyli ponownego wszech-zjednoczenia. W ca³ym stworzeniu rozpoczyna siê wówczas akcja w³¹czania siê w wielki kr¹g Boskiej Œwiat³oœci stwórczej. I znów przychodzi faza niewzruszonego spokoju i ciszy, po nim zaœ kolejna donios³a epoka rozwoju. W naszym wszechœwiecie proces ten powtarza siê raz po raz, wci¹¿ od nowa, na ka¿dym poziomie stworzenia.
W³aœnie uczestniczysz w kosmicznym procesie jednoczenia siê, powrotu do stanu wszechjedni. Tote¿, mój dzielny przyjacielu, we w³aœciwym czasie wst¹pisz na wy¿szy stopieù rozwoju. Musisz zdawaÌ sobie sprawê, ¿e transformacja to proces d³ugotrwa³y i z³o¿ony. Mo¿e siê on jednak okazaÌ wspania³¹ podró¿¹ i przygod¹, jeœli tylko skorzystasz z tych nauk m¹droœci oraz narzêdzi, które Ci ofiarowujemy. PRAWO KO£A stanowi, i¿ ka¿de nowe przedsiêwziêcie twórcze musi wychodziÌ z poziomu niewzruszonego spokoju, w którym zawiera siê Wola/Moc, rdzenna esencja Stwórcy/wspó³twórcy.
PRAWO TRĂJKÂĄTA stanowi kolejnÂą waÂżnÂą skÂładowÂą stworzenia. Znasz z Biblii pojĂŞcie TrĂłjcy: Ojca, Syna i Ducha ÂŚwiĂŞtego. W rzeczywistoÂści Ojciec to mĂŞskie oblicze Boga, pierwszy PromieĂą BoÂżej Woli/Mocy, a Duch ÂŚwiĂŞty ÂżeĂąskie, czyli ta postaĂŚ BoskoÂści, w ktĂłrÂą z umysÂłu Boga Ojca wpÂływajÂą tchnienia myÂśli nasiennych - diamentowych czÂąstek elementarnych. Owe myÂśli nasienne sÂą nastĂŞpnie aktywowane w g³êbi serca Boga Matki mocÂą drugiego Promienia MiÂłoÂści / MÂądroÂści oraz wysyÂłane we wszechÂświat. WpÂływajÂą weĂą jako rzeka ÂŻycia po to, aby SÂłoĂąca lub Synowie, (czyli synowie i cĂłrki), majÂący do dyspozycji przymioty, atrybuty i aspekty trzeciego Promienia, tworzyli Âświaty i inne nieskoĂączone cuda.
Moc Trójcy stanowi si³ê napêdow¹ ca³ego wszechœwiata. Archanio³ Metatron, Pan Melchizedek i ja, archanio³ Micha³, tworzymy Trójcê Œwiadomoœci na poziomie kosmosu. Nosimy w sobie aspekty Boskiego Œwiat³a / Boskiej M¹droœci / Boskiej Woli oraz przymioty Boga Ojca Matki i PROMIENiujemy nimi na wszechœwiat. Przymioty i aspekty trzech potê¿nych Bo¿ych Promieni s¹ nieodzowne temu, kto pragnie byÌ skutecznym i wydajnym wspó³stworzycielem form na ka¿dym poziomie stworzenia - dlatego Trójca Œwiadomoœci stanowi wa¿ny komponent procesu twórczego.
Tak jak wszyscy wysÂłannicy gwiazd bywaÂłeÂś juÂż czÂłonkiem wielu ugrupowaĂą w caÂłym wszechÂświecie, zarĂłwno duÂżych, jak i maÂłych. Wzi¹³eÂś na siebie pewne zadania specjalne, ktĂłrych wypeÂłnienie ma byĂŚ dzieÂłem zespoÂłu osĂłb, dokonanym w okreÂślonym miejscu i czasie. JuÂż wspominaliÂśmy, Âże w diamentowej Boskiej komĂłrce rdzennej masz zakodowane mechanizmy wyzwalajÂące pewne wydarzenia albo w okreÂślonym czasie, albo wĂłwczas, gdy ma siĂŞ rozpocz¹Ì realizacja okreÂślonego etapu wielkiego Planu. StanowiÂłeÂś juÂż jedno z ogniw wielu zespo³ów trĂłjkowych, maÂłych „trĂłjc”, ktĂłrym poruczano pewne wyÂższe misje specjalne. W skÂład takich trĂłjek wchodzÂą zazwyczaj bliskie sobie dusze-towarzyszki lub dusze, ktĂłre juÂż wielokrotnie ze sobÂą wspó³pracowaÂły i wywiÂązywaÂły siĂŞ z misji specjalnych i ktĂłre majÂą wspó³dziaÂłaĂŚ takÂże w przyszÂłoÂści. W okresie powracania do stanu jedni coraz czĂŞÂściej ³¹czÂą siĂŞ we wspó³pracy grupki trzy, dziewiĂŞcio lub dwunastoosobowe, w przyszÂłoÂści zaÂś to zjawisko znacznie siĂŞ nasili.
Czyœ gotów poszerzyÌ horyzonty poza prywatny œwiatek, wychodz¹c poza rzeczywistoœÌ swego mikrokosmosiku? Czy jesteœ gotowy i czy chcesz uznaÌ tê prawdê, ¿e w taki lub inny sposób oddzia³ujesz na wszystkich i wszystko w tym wszechœwiecie oraz ¿e, zwrotnie, ka¿dy mieszkaniec Ziemi i wszelkich innych królestw bytu tak¿e na Ciebie wp³ywa? Ka¿dego z Was pytamy: czy jesteœ gotów skorzystaÌ z cudownych darów stanowi¹cych Twoje Boskie dziedzictwo? A co Ty zostawisz po sobie ludzkoœci i œwiatu? Siêgaj a¿ do gwiazd, Umi³owany, poniewa¿ nie ma granic, do których mo¿esz urzeczywistniaÌ swoje wizje, o ile tylko pozostaj¹ one w harmonii z Boskim Planem dla najwiêkszego dobra wszechistnienia. Wzywaj nas, a umocnimy Ciê w postanowieniu. Wiedz, ¿e zawsze jesteœmy blisko, aby Ciê inspirowaÌ, prowadziÌ i chroniÌ, by zlewaÌ na Ciebie mi³oœÌ Boga Ojca Matki.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł
NIECHÂŻE DIAMENTOWE CZÂĄSTKI PÂŁYNÂĄ DO WSZYSTKICH PIRAMID ÂŚWIATÂŁA, JAKIE STWORZYÂŁEÂŚ!
RONNA HERMAN / ÂŚWIĂTY SKRYBA
TOBIE, SÂŁUÂŻEBNIKOWI ÂŚWIATA, OFIARUJEMY TERAZ DROGOCENNY DAR, PROSZÂĄC, ABYÂŚ SIĂ NIM DZIELIÂŁ Z CAÂŁYM ÂŚWIATEM.
Zanim zapadniesz w sen, zechciej wejœÌ do swojej piramidy ÂŚwiatÂła. Po³ó¿ siĂŞ na krysztaÂłowym stole, gdzie spoczywa eteryczny sobowtĂłr Twojej Duszy/Ja wyÂższego. Ujrzyj oczami duszy strumieĂą ÂŚwiatÂła, ktĂłry wystrzela z Twojej piramidy osobistej i wpÂływa do piramidy Âświatowej. WznieÂś siĂŞ po tym strumieniu ÂŚwiatÂła aÂż do piramidy Âświatowej i zobacz, Âże tam, w Twoim wÂłasnym krysztaÂłowym fotelu siedzi jeszcze jeden sobowtĂłr eteryczny Twojej Duszy. OdtÂąd oba sobowtĂłry pozostanÂą na swoich miejscach, tak aby ÂŚwiatÂłoœÌ stwĂłrcza mogÂła swobodnie przepÂływaĂŚ pomiĂŞdzy wszystkimi piramidami, jakie stworzyÂłeÂś. O ile - dziĂŞki medytacji ofiarowanej nam przez archanioÂła MichaÂła - nawiÂązaÂłeÂś juÂż ³¹cznoœÌ z jednym z najbliÂższych sobie miast ÂŚwiatÂła w wyÂższych wymiarach, nieco wĂŞÂższa struga ÂŚwiatÂła, emanujÂąca niewielkÂą, ograniczonÂą w zakresie takÂże do twojej piramidy osobistej. Potok ÂŚwiatÂła spÂływa rĂłwnieÂż z osobistej piramidy ÂŚwiatÂła do ciaÂła fizycznego. Masz wiĂŞc nieustajÂący dopÂływ ÂŚwiatÂła stwĂłrczego/diamentowych czÂąstek elementarnych. Ponadto moÂżesz siĂŞ dzieliĂŚ tym ÂŚwiatÂłem, ktĂłre aktywujesz i Âślesz Âświatu aktem miÂłoÂści, za pomocÂą technik ÂświĂŞtego oddechu i afirmacji. Oto jest, drogi przyjacielu, prawdziwa dziesiĂŞcina! Dzielisz siĂŞ ÂŚwiatÂłem samego Boga – czy moÂżna ofiarowaĂŚ innym jakiÂś wiĂŞkszy dar? I AFIRMACJA: JAM JEST STWORZONY Z CZYSTEJ SUBSTANCJI BOGA. JESTEM UCIELEÂŚNIENIEM ESENCJI BOGA OJCA MATKI I NIÂĄ EMANUJĂ.
Œlê Wam wieczyst¹ mi³oœÌ i anielskie b³ogos³awieùstwa, Ronna.
KOCHANI PRZYJACIELE, TAK WIELU Z WAS PRZESYÂŁA MI MIÂŁOÂŚĂ I MODLITWY, CO GÂŁĂBOKO MNIE WZRUSZA. TO CUDOWNE, ÂŻE CORAZ BARDZIEJ SIĂ DO SIEBIE ZBLIÂŻAMY, TWORZÂĄC WIELKÂĄ RODZINĂ DUCHOWÂĄ. DZIĂKI WSPARCIU, MIÂŁOÂŚCI I WDZIĂCZNOÂŚĂ, JAKIE OKAZUJECIE MNIE, TYBERONNOWI I RANDY, CZUJEMY, ÂŻE BYÂŁO I JEST WARTO PODEJMOWAĂ NAWET NAJBARDZIEJ WYTĂÂŻONE WYSIÂŁKI.
PRZYJMIJCIE WIECZYSTÂĄ MIÂŁOÂŚĂ I ANIELSKIE BÂŁOGOSÂŁAWIEĂSTWA, RONNA
PrzeÂłoÂżyÂła: Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #142 : Grudzień 06, 2010, 12:07:16 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła
Listopad 2010 (LM-11-2010)
CIAÂŁO JEST WSPANIAÂŁYM DZIEÂŁEM STWORZENIA
PrzekazaÂła Ronna Herman
Umi³owany mistrzu, pod¹¿aj¹c œcie¿k¹ o-Œwiec-enia, coraz lepiej rozumiesz prawo kosmiczne oraz sposób funkcjonowania ca³ego wszechœwiata. Tote¿ od czasu do czasu z radoœci¹ t³umaczymy Ci niektóre pojêcia dotycz¹ce stworzenia/ œwiata przejawionego oraz poszerzamy Twoj¹ wiedzê o ciele fizycznym, tworze niezmiernie z³o¿onym. Dzisiaj chcielibyœmy szczegó³owo objaœniÌ zarówno budowê cia³a eterycznego, jak i jego znaczenie w procesie wstêpowania na wy¿sze poziomy œwiadomoœci. Cia³o eteryczne lub siatka eteryczna to subtelne i niewidzialne odpowiedniki/ duplikaty cia³a fizycznego, którego substancja jest o wiele gêstsza. W sk³ad cia³a eterycznego wchodzi aura fizyczna, odzwierciedlaj¹ca stan zdrowia fizycznego, które mo¿na oceniÌ na podstawie interpretacji zmiennych barw oraz obecnoœci lub nieobecnoœci wynaturzeù czy te¿ odkszta³ceù aury. Takie emocje jak ból, cierpienie, ¿al i uraza nie pozwalaj¹ Ci pe³niÌ roli szafarza Œwiat³oœci, mimo ¿e jest Ci ona przeznaczona. Aura to niewidzialne pole si³ elektromagnetycznych, które otacza cia³o fizyczne, magnetycznie przyci¹ga do Ciebie energiê oraz emanuje na œwiat Twoimi wibracjami.
U ludzi tkwiÂących w puÂłapce ograniczeĂą trzeciego i czwartego niÂższego wymiaru aura ciaÂła mentalnego jest tak nikÂła, Âże prawie nie istnieje w obrĂŞbie siatki eterycznej. Dzieje siĂŞ tak dlatego, Âże Âświat i wydarzenia postrzegajÂą oni przez filtr iluzji, projekcji swoich przeszÂłych poglÂądĂłw, myÂśli i uczynkĂłw.
W warunkach trzeciego/ czwartego wymiaru w ciele emocjonalnym dominuj¹ si³y planu astralnego. Dlatego wiêkszoœÌ ludzi podlega wp³ywom swojej najbardziej pierwotnej osobowoœci oraz egotycznego cia³a pragnieniowego, czyli wp³ywom niespe³nionych pragnieù, zaburzeù emocjonalnych oraz poczuciu, ¿e s¹ niegodni, ma³o warci lub/ i niekochani. Jednym z najbardziej dramatycznych etapów procesu wstêpowania jest okres przepracowywania wynaturzeù emocjonalnych zwi¹zanych z systemem pogl¹dów œwiadomoœci zbiorowej, co koniec koùców pozwala cz³owiekowi wy³oniÌ siê i odnaleŸÌ w œwie¿ej, stabilnej harmonii wy¿szych wymiarów.
Nigdy nie zapominaj, ¿e lêk odbiera Ci moc. System przekonaù powszechnej œwiadomoœci zbiorowej karmi siê myœleniem wrogim i negatywnym, a umacnia go opór wobec nowych idei i zmiany jako takiej. ChoÌ wiêkszoœÌ ludzi zastyg³a psychicznie w rzeczywistoœci naznaczonej cierpieniem i zgryzot¹, to mimo wszystko nie przyjmuj¹ oni do wiadomoœci nowych idei rozwoju, które by ich wyzwoli³y z dobrowolnego wiêzienia w³asnych ograniczeù.
Jest rzeczÂą niezmiernie waÂżnÂą, abyÂś – dopĂłki funkcjonujesz w obrĂŞbie trzeciego wymiaru – trwaÂł w stanie rĂłwnowagi, mocno ugruntowany w rzeczywistoÂści o przyjĂŞtym zakresie dualizmu. ZaÂś w uÂłudnym Âświecie czwartego wymiaru musisz siĂŞ staraĂŚ utwierdziĂŚ w harmonii emocjonalnej i pogodzie ducha, aby skutecznie szukaĂŚ i zdobywaĂŚ mÂądroœÌ oraz mĂłc siĂŞ zaaklimatyzowaĂŚ na planie mentalnym czwartego niÂższego wymiaru. Musisz teÂż ustawicznie i czujnie nasÂłuchiwaĂŚ podszeptĂłw swojej Duszy i Ja wyÂższego. WaÂżne jest rĂłwnieÂż, byÂś rozumiaÂł, Âże Twoje Ja wyÂższe nie jest czymÂś jednostkowym, Âże w caÂłym wszechÂświecie istniejÂą liczne jego fragmenty lub iskry.
Proces wstêpowania na wy¿sze poziomy œwiadomoœci wi¹¿e siê ze stopniow¹ asymilacj¹ czêstotliwoœci wibracyjnych tej postaci Twego Ja wy¿szego, która zamieszkuje kolejny wy¿szy wymiar. Przechodzisz przez proces poszerzania zasiêgu swojego Œwiat³a i œwiadomoœci. Zarówno transformacja zwi¹zana z osi¹ganiem mistrzostwa wewnêtrznego, jak i proces wstêpowania znacznie siê u Ciebie przyspieszy, gdy tylko poszerzysz swoj¹ œwietln¹ pêpowinê ¯ycia, czyli eteryczn¹ kolumnê Œwiat³a, która stanowi g³ówny ³¹cznik z Twoj¹ Bosk¹ Obecnoœci¹ JAM JEST. Jednoczeœnie odzyskujesz teraz i umacniasz swoj¹ ³¹cznoœÌ z rzek¹ ¯ycia, co dokonuje siê przy pomocy osobistej anta karany, czyli tzw. têczowego mostu Œwiat³a, usnutego z esencji stwórczej zwanej diamentowymi cz¹stkami. W ci¹gu wielu minionych stuleci ludzkoœÌ tak dalece ograniczy³a swoje po³¹czenie z rzek¹ ¯ycia/ Œwiat³a, ¿e do wiêkszoœci ludzi dop³ywa ona teraz tylko nik³¹ stru¿k¹.
KaÂżdego z Was otacza kula promiennego ÂŚwiatÂła, odzwierciedlajÂąca wibracje pola aurycznego i pieÂśni duszy. WstĂŞpowanie w wyÂższe wymiary istnienia wymaga zrĂłwnowaÂżenia caÂłego ukÂładu czakr, co uÂłatwia oczyszczanie, wysubtelnianie i i rĂłwnowaÂżenie ciaÂła eterycznego/ pola aury. Celem jest przywrĂłcenie ciaÂłu eterycznemu postaci pierwotnej, zgodnej z boskim planem, z matrycÂą ludzkiej powÂłoki cielesnej zwanÂą kadmonowym ciaÂłem Âświetlistym Adama/ Ewy. My obserwujemy CiĂŞ przez pasma kolorĂłw rozsnute w caÂłym ukÂładzie Twoich ciaÂł, do ktĂłrego naleÂży ciaÂło fizyczne, mentalne, emocjonalne i eteryczne. Barwy te wiernie oddajÂą Twoje myÂśli i uczynki z licznych ÂżywotĂłw w ciÂągu wielu wiekĂłw.
Na sygnaturê energetyczn¹ cz³owieka sk³adaj¹ siê wibracje myœli i uczynków, jakimi emanuje on dzieù po dniu. W warunkach trzeciego/ czwartego wymiaru sygnatura energetyczna mo¿e byÌ bardzo niejednorodna i zmienna. W miarê Twoich postêpów na œcie¿ce o-Œwiec-enia nabiera ona jednak coraz wiêkszej harmonii i melodyjnoœci, a¿ ostatecznie staje siê trwa³¹ czêœci¹ pieœni duszy. O postêpie duchowym œwiadczy w³aœnie rodzaj wibracji pieœni duszy, a nie charakter codziennych aktywnoœci.
Na pieœù duszy sk³adaj¹ siê wibracje mi³oœci, m¹droœci, równowagi i harmonii, wystêpuj¹ce ju¿ w œrodkowym czwartym wymiarze i wy¿ej. Kiedy staniesz siê mistrzem urzeczywistnionym, zarówno Twoja sygnatura energetyczna, jak i pieœù duszy zmieszaj¹ siê z sob¹ i stworz¹ niebiaùsk¹ mandalê dŸwiêków i barw, dziêki której w wy¿szych sferach bytu bêdzie Ciê mo¿na rozpoznaÌ. Twoim znakiem rozpoznawczym jest jasnoœÌ lub natê¿enie blasku Œwiat³a wewnêtrznego. A im wiêcej esencji Œwiat³a przyswoisz swemu cia³u fizycznemu, tym wspanialszym blaskiem zajaœnieje Ci aura.
Duch ÂŚwiĂŞty lub wyÂższe Ja mentalne to wnikliwa wyÂższa inteligencja, ktĂłra nadzoruje i reguluje dopÂływ ÂŚwiatÂła i dary Ducha spÂływajÂące na Ciebie stosownie do Twego poziomu ÂświadomoÂści duchowej oraz aktualnych potrzeb. To samo ÂświĂŞte Ja mentalne, peÂłniÂące rolĂŞ poÂśrednika miĂŞdzy TobÂą a TwojÂą ObecnoÂściÂą JAM JEST/ Boskim Ja, udziela Ci takÂże dyspens specjalnych.
JeÂśli chcesz zdyscyplinowaĂŚ umysÂł niÂższy, aby Âświadomie siĂŞ dostroiĂŚ do wyÂższego umysÂłu i odbieraĂŚ treÂści jego rozwaÂżaĂą, pomoÂże Ci medytacja. Wyciszenie ustawicznej paplaniny umysÂłu, ktĂłra u ludzi odciĂŞtych od wÂłasnej wyÂższej ÂświadomoÂści jest stanem normalnym, wymaga wielkiej cierpliwoÂści i dyscypliny. ZachĂŞcamy CiĂŞ do praktykowania zarĂłwno medytacji czynnej, jak i biernej. Dekret lub afirmacja jest modlitwÂą mocy. AfirmacjĂŞ naleÂży wyraÂżaĂŚ w formie pozytywnej, zwiĂŞzÂłej i recytowaĂŚ z absolutnym przeÂświadczeniem, Âże siĂŞ urzeczywistni w odpowiednim czasie i we wÂłaÂściwej postaci. Kiedy afirmujesz z miÂłoÂściÂą, w intencji najwiĂŞkszego dobra dla wszystkich i wszystkiego, zestrajasz swojÂą wolĂŞ z wolÂą Ja wyÂższego, a wĂłwczas wysyÂłasz myÂśl wspó³-stwĂłrczÂą, ktĂłra – zgodnie z prawem kosmosu – ³¹czy siĂŞ z podobnymi sobie, przez co urasta w potĂŞgĂŞ. Cicha zaÂś medytacja polega na wyczekiwaniu i wsÂłuchiwaniu siĂŞ w odpowiedÂź ze strony Ja wyÂższego, anioÂła stró¿a albo Ducha ÂŚwiĂŞtego.
PamiĂŞtaj, Âże jeden czÂłowiek w peÂłni zeÂśrodkowany w ÂświĂŞtym sercu i ÂświĂŞtym umyÂśle moÂże przekazywaĂŚ prawdy kosmiczne i inspirowaĂŚ miliony ludzi, podczas gdy wibracje miÂłoÂści wypeÂłniajÂące jego pole auryczne bÂłogosÂławiÂą kaÂżdego, z kim wchodzi w kontakt.
Pogoda ducha i radoœÌ stanowi¹ przymioty Duszy. Natomiast inteligentna mi³oœÌ mo¿e siê ujawniÌ dopiero wówczas, gdy Dusza staje siê si³¹ dominuj¹c¹, a ego zosta³o podporz¹dkowane. Kiedy tylko uda Ci siê rozpuœciÌ membrany œwietlne, strzeg¹ce dostêpu do œwiêtego umys³u, otwiera siê przed Tob¹ skarbiec Boskiej m¹droœci.
Pozwolimy sobie przytoczyÌ parê przyk³adów ró¿nych symptomów procesu wstêpowania na wy¿sze poziomy œwiadomoœci, symptomów jakich teraz doœwiadczaj¹ uczniowie na œcie¿ce duchowej.
· Spostrzegasz, Âże zaczynasz stroniĂŚ od Âżycia towarzyskiego i nie bierzesz udziaÂłu w imprezach, jakle przedtem sprawiaÂły Ci przyjemnoœÌ. NiepokojÂą CiĂŞ gÂłoÂśne dÂźwiĂŞki, tÂłumy i haÂłaÂśliwe rozrywki. TĂŞsknisz do odosobnienia, na przykÂład w jakimÂś ustroniu, wÂśrĂłd natury. Stopniowo tracisz teÂż kontakt z niektĂłrymi przyjació³mi i krewnymi, zwÂłaszcza z ludÂźmi usposobionymi negatywnie, krytycznymi i Âźle traktujÂącymi innych.
· MogÂą Ci siĂŞ przydarzaĂŚ tak wielkie napory energii, Âże ledwie nad sobÂą panujesz. Kiedy indziej czujesz takÂą wewnĂŞtrznÂą lekkoœÌ, Âże niemal zatracasz ÂświadomoœÌ swojej cielesnoÂści, a innym razem czujesz kraĂącowe zmĂŞczenie, jakby przygniataÂł CiĂŞ do ziemi jakiÂś przytÂłaczajÂący ciĂŞÂżar. Dzieje siĂŞ tak, poniewaÂż Twoja cielesna powÂłoka jest poddawana intensywnym procesom przemiany na poziomie eterycznym i komĂłrkowym. Có¿, niektĂłre przejawy transformacji nie nale¿¹ do najprzyjemniejszych, zwÂłaszcza dla osĂłb zamieszkujÂących ciaÂło starsze i nieco juÂż osÂłabione.
· Osoby wkraczajÂące w poczÂątkowe fazy procesu przyswajania wysubtelnionych wibracji Âświetnych nie bĂŞdÂą miaÂły aÂż tak dramatycznych objawĂłw. JednakÂże u tych wysÂłannikĂłw gwiazd, ktĂłrzy na drodze w-niebo-wstĂŞpowania zaszli juÂż daleko oraz zgodzili siĂŞ zostaĂŚ sÂłuÂżebnikami Âświata, proces ten moÂże przebiegaĂŚ nader burzliwie i bez chwili odpoczynku, poniewaÂż caÂły czas wchÂłaniajÂą oni i dzielÂą siĂŞ z innymi coraz to wyÂższymi wibracjami ÂŚwiatÂła.
· PrzeÂżywasz tyle wzlotĂłw i zaÂłamaĂą emocjonalnych, Âże siĂŞ czujesz, jakbyÂś jechaÂł „kolejkÂą gĂłrskÂą” albo na „diabelskim mÂłynie”. Na g³êbokim poziomie komĂłrkowym odsÂłania siĂŞ i uwalnia mnĂłstwo „zainfekowanej” energii, a inaczej dysharmonijnych wibracji, ktĂłrym koniecznie trzeba pozwoliĂŚ wypÂłyn¹Ì na powierzchniĂŞ ÂświadomoÂści, aby siĂŞ mogÂły przeistoczyĂŚ w wysubtelnionÂą substancjĂŞ ÂŚwiatÂła. WaÂżne, ÂżebyÂś wszystko, co siĂŞ z TobÂą dzieje i odsÂłania przed wewnĂŞtrznym wzrokiem, nauczyÂł siĂŞ obserwowaĂŚ okiem bezstronnego widza, a nastĂŞpnie przepracowywaĂŚ i uzdrawiaĂŚ cierpliwie, z miÂłoÂściÂą i zrozumieniem.
· Nawyki Âżywieniowe mogÂą Ci siĂŞ teraz radykalnie odmieniĂŚ. W doborze pokarmĂłw kieruj siĂŞ intuicjÂą oraz zwracaj uwagĂŞ, jak ciaÂło reaguje na spoÂżywane jedzenie. WÂłaÂśnie budzi siĂŞ TwĂłj elemental cielesny, inaczej zwany wewnĂŞtrznÂą inteligencjÂą ciaÂła. WsÂłuchuj siĂŞ weĂą, a poprowadzi CiĂŞ tak, ÂżebyÂś odkryÂł pokarm dla siebie odpowiedni. PamiĂŞtaj teÂż, Âże kluczem do wszystkiego jest umiarkowanie.
· MogÂą CiĂŞ trapiĂŚ jakieÂś dziwne bĂłle i dolegliwoÂści niewiadomego pochodzenia. W ciele fizycznym znajduje siĂŞ mnĂłstwo pomniejszych czakr oraz pewnych szczegĂłlnych punktĂłw na meridianach. Kiedy przepÂływajÂą przez ciaÂło wibracje o wyÂższych czĂŞstotliwoÂściach energetycznych, w tych wÂłaÂśnie waÂżnych miejscach mogÂą one napotkaĂŚ opĂłr, ktĂłry odczuwasz jako dolegliwoœÌ. Najbardziej rozpowszechniona przypadÂłoœÌ to bĂłle w okolicy gĂłrnej czĂŞÂści krĂŞgosÂłupa, w obszarze miĂŞdzy Âłopatkami.
· MoÂżesz czasem odnosiĂŚ wraÂżenie, Âże tracisz zmysÂły, a przynamniej pamiĂŞĂŚ. MĂłzg kryje w sobie liczne poziomy multiwymiarowe, toteÂż w miarĂŞ jak podnosisz swoje wibracje, niÂższe piĂŞtra mĂłzgu stopniowo siĂŞ wysubtelniajÂą. W rezultacie nie bĂŞdziesz juÂż potrzebowaÂł, a nawet nie zdoÂłasz sobie przypomnieĂŚ ani sporej czĂŞÂści dziejĂłw swoich przeszÂłych niedoli, ani ró¿nych bÂłahostek, jakie Ci przedtem zaÂśmiecaÂły pamiĂŞĂŚ. Za to uzyskasz dostĂŞp do wyÂższych piĂŞter mĂłzgu, siedziby ÂświĂŞtego umysÂłu. Zjednoczenie ÂświĂŞtego umysÂłu i ÂświĂŞtego serca jest integralnÂą czĂŞÂściÂą procesu wstĂŞpowania na wyÂższe poziomy istnienia / ÂświadomoÂści.
Musisz przyznaĂŚ, NajdroÂższy, Âże Âżycie na Ziemi w ciele fizycznym to teraz wielka radoœÌ. Niemniej ciaÂło, ktĂłre dzieĂą po dniu, chwila po chwili musi przyswajaĂŚ coraz wyÂższe wibracje, usiÂłuje temu sprostaĂŚ z ogromnym trudem. Niejeden z Was pierwszy raz od wielu lat zapadÂł na przeziĂŞbienie, grypĂŞ czy zaburzenia pracy jelit i, osÂłabiony chorobÂą, zachodzi w gÂłowĂŞ: „Jaki ja b³¹d popeÂłniam?”. AleÂż nie, mĂłj dzielny przyjacielu, wszystko robisz tak, jak trzeba. I wÂłaÂśnie dlatego, Âże nie popeÂłniasz Âżadnego b³êdu, cierpisz na ró¿ne dolegliwoÂści fizyczne. Przyznajemy, Âże sÂą to doznania nader przykre. ChcielibyÂśmy Ci jednak ukazaĂŚ te zjawiska z innej strony, takÂże prawdziwej, a dajÂącej wiele do myÂślenia. Otó¿ wielu ludzi bĂŞdÂących na zaawansowanym etapie procesu transformacji/ wstĂŞpowania na wyÂższe poziomy ÂświadomoÂści cierpi z powodu tych przykrych niedomagaĂą po prostu dlatego, Âże w ciele fizycznym moÂżna szybko przemieniĂŚ zakorzenione energie negatywne. Zjawisko to nazywajÂą transmutacjÂą (przeistoczeniem) albo chrztem ognia, polegajÂącym na spalaniu/ uwalnianiu dawnych wibracji, dziĂŞki czemu wyÂższe , bardziej wysubtelnione krystaliczne komĂłrki ÂświadomoÂści mogÂą w czÂłowieka wnikaĂŚ i przej¹Ì panowanie. Nie wszystkie wirusy szkodzÂą, nie kaÂżda choroba zagraÂża! Potraktujcie te przypadÂłoÂści jako Âśrodki do celu zgodnego z wyÂższym zamysÂłem. I to minie, Kochani moi.
Dbaj wiĂŞc o siebie, proszĂŞ, zdrowo siĂŞ odÂżywiaj oraz jak nigdy dotÂąd zwracaj uwagĂŞ na swoje ciaÂło i sygnaÂły albo wskazĂłwki, ktĂłre Ci daje TwĂłj mÂądry elemental cielesny. JakÂże mĂłgÂłbyÂś siĂŞ cieszyĂŚ cudownym Âświatem miÂłoÂści, radoÂści i obfitoÂści, jaki wÂłaÂśnie stwarzacie, gdyby Twoje drogocenne ciaÂło fizyczne nie tryskaÂło zdrowiem i energiÂą?
Do³¹cz do nas w swojej piramidzie Œwiat³a, Umi³owany, a pomo¿emy Ci przejœÌ przez ten proces ³atwo, z wdziêkiem i bardzo radoœnie. Niech sp³ywa na Ciebie i niech Ciê przepe³nia Œwiat³oœÌ wieczystego ¯ycia Boga Ojca Matki. Wiedz, ¿e zawsze jesteœmy blisko, aby Ciê prowadziÌ i chroniÌ.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł
PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #143 : Grudzień 20, 2010, 11:18:48 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła
GrudzieĂą 2010 (LM-12-2010)
TWOJA ISKRA BOSKOÂŚCI - NIEÂŚMIERTELNA I WIECZNA
PrzekazaÂła Ronna Herman
UmiÂłowany mistrzu, nigdy nie zapominaj, Âże racjÂą Twego bytu jest staĂŚ siĂŞ Âświadomym wspó³stwĂłrcÂą oraz Âże to BĂłg Ojciec Matka stanowi ÂżyciodajnÂą si³ê Twojego istnienia. Musisz siĂŞ uwolniĂŚ od pojĂŞcia linearnoÂści, od czasu liniowego, wedle ktĂłrego ludzkie wybory ogranicza i warunkuje przeszÂłoœÌ. Mistrz samourzeczywistniony funkcjonuje zgodnie z prawem koÂła, zgodnie z zasadÂą znaku nieskoĂączonoÂści (czyli poziomej Ăłsemki). PĂŞtlĂŞ nieskoĂączonoÂści, ktĂłra nieustannie przed TobÂą kr¹¿y, wypeÂłnia Boski potencjaÂł. JednakÂże, aÂżeby mĂłc wesprzeĂŚ wizje Twoich celĂłw, pĂŞtle nieskoĂączonoÂści, czyli „pÂłatki” lub czĂŞÂści osobistego koÂła stwĂłrczego, jakie CiĂŞ otacza, muszÂą zawieraĂŚ myÂśloksztaÂłty o harmonijnych wibracjach. O ile tylko trwasz zeÂśrodkowany w ÂświĂŞtym sercu oraz zachowujesz czystoœÌ myÂśli i uczynkĂłw, bÂądÂź pewien, Âże w odpowiednim czasie Twoje pragnienia/ wizje celĂłw przejawiÂą siĂŞ w sposĂłb doskonaÂły. PamiĂŞtaj, Duch ludzki, stworzony z substancji samego Boga, jest tym samym niezwyciĂŞÂżony i niezniszczalny, a iskra BoskoÂści, tchniĂŞta w kaÂżdego z Was, nieÂśmiertelna i wieczna.
Œwiat, w którym ¿yjesz, nie stanowi odzwierciedlenia œwiata dla Was zaplanowanego. Twoje DNA zawiera eteryczne kapsu³y czasu przechowuj¹ce esencjê wszystkich Twoich przesz³ych wcieleù. Mimo ¿e tysi¹ce razy rozdziela³eœ siê i rozszczepia³eœ, wci¹¿ masz w sobie ogniwa pamiêci w³asnej Boskoœci, które czekaj¹, ¿ebyœ je odkry³ i ustanowi³ czêœci¹ swojego jestestwa. Owe ogniwa lub komórki pamiêci w³asnej Boskoœci s¹ tworzywem/ stanowi¹ budulec Twego cia³a œwietlistego. Nadszed³ czas zestrajania siê z elementalem cielesnym. Musisz tak¿e poœwiêciÌ du¿o czasu introspekcji, aby rozwin¹Ì w sobie wra¿liwoœÌ duchow¹. Zag³êbiaj¹c siê w proces w-niebo-wstêpowania i poszerzania œwiadomoœci, powinieneœ nieustanne œledziÌ i kontrolowaÌ swój STANU UMYS£U, na tyle pilnie, byœ z czasem robi³ to ju¿ po prostu nawykowo. W miarê jak wykraczasz poza mózg/ umys³ instynktowny oraz zaczynasz funkcjonowaÌ w przestrzeni umys³u wy¿szego, spora partia pamiêci wydarzeù z przesz³oœci powoli Ci siê zaciera.
Z up³ywem czasu ludzkoœÌ zatraci³a œwiadomoœÌ Boga na rzecz œwiadomoœci doznaù zmys³owych/ œwiata zmys³ów, a wraz z ni¹ sposobnoœÌ samoekspresji z poziomu Ja autentycznego. Inspiracjê i prowadzenie przez Ja wy¿sze i Duszê stopniowo zast¹pi³y przynaglania i zachcianki egotycznego cia³a pragnieniowego. Myœl oryginalna sta³a siê zjawiskiem anachronicznym, przynale¿nym przesz³oœci, jako ¿e ludzkoœÌ utkwi³a w królestwie u³udy, w krêgu myœli czynnych w œwiadomoœci zbiorowej. Ludzkie przekonania i samo pojecie prawdy zaczê³y mieÌ prawo bytu jedynie w sztywnych systemach, nierzadko do cna wypaczonych. Stopniowo zatracaj¹c ³¹cznoœÌ z prowadzeniem wewnêtrznym, cz³owiek pocz¹³ siê skupiaÌ na œwiecie zewnêtrznym, na który jedynie reagowa³, niczego w nim nie inicjuj¹c.
Ludzie funkcjonuj¹cy w œrodowisku dysharmonijnych wibracji trzeciego i czwartego wymiaru polegaj¹ na podœwiadomoœci oraz umyœle œwiadomym i z nich czerpi¹ wszelk¹ wiedzê. Niektórzy lepiej od innych odnajduj¹ i zapamiêtuj¹ informacje, niemniej s¹ one w wielu wypadkach wypaczone i nieszczególnie przydatne. Nie zapominaj, ¿e aby przeistoczyÌ siê w m¹droœÌ, wiedza musi byÌ dobrze przyswojona oraz wykorzystywana w sposób stosowny i efektywny. Czakry s¹ energetycznymi oœrodkami podœwiadomoœci. Pierwotnie dzia³a³y one w doskona³ej harmonii, jednak¿e z biegiem czasu, kiedy rozpiêtoœÌ biegunów dualizmu zaczê³a wywieraÌ silniejszy, dominuj¹cy i powszechny wp³yw, za³ama³a siê dawna harmonia ludzkich wibracji. W zrównowa¿onym i harmonijnym uk³adzie czakr oœrodki mocy czakr pracuj¹ unisono, wspó³pracuj¹c dla najwiêkszego dobra swojego gospodarza, zamiast zmagaÌ siê ze sob¹ w zaciêtej walce o przewagê.
Kiedy istniejesz w przestrzeni czterech pierwszych poziomów mózgu, odpowiadaj¹cych czterem pierwszym wymiarom wewnêtrznej rzeczywistoœci, znajdujesz siê w stanie œwiadomoœci przyziemnej. Skupiasz siê na sobie, na swoich osobistych interesach oraz na doznaniach cielesnych, jakie odbierasz ze œwiata zewnêtrznego za poœrednictwem piêciu zmys³ów fizycznych: wzroku, s³uchu, wêchu, smaku i dotyku. Jest to królestwo egotycznego cia³a pragnieniowego i w³asnego ja. Dzieje siê tak, poniewa¿ wiêksza czêœÌ Twojej œwiadomoœci Duszy wycofa³a siê do gwiazdy Duszy, czyli do ósmej czakry po³o¿onej 17,5 do 27 cm ponad g³ow¹. Ta przyziemna, ograniczona œwiadomoœÌ jest zorientowana g³ównie na innych ludzi oraz œwiat zewnêtrzny, a pos³uguje siê systemem sztywnych wyrachowanych pogl¹dów.
JeÂżeli chcesz to w sobie zmieniĂŚ, zamiast nawykowo reagowaĂŚ, zacznij Âświadomie wybieraĂŚ pozytywnÂą odpowiedÂź na wymogi kaÂżdej chwili. Z caÂłym zaangaÂżowaniem musisz siĂŞ staraĂŚ uwalniaĂŚ zastarzaÂłe, przebrzmiaÂłe myÂśloksztaÂłty, przez ktĂłre utkwiÂłeÂś w rzeczywistoÂści ograniczonej. Niejeden z Was juÂż poczyniÂł olbrzymie postĂŞpy w procesie rĂłwnowaÂżenia i/ lub oczyszczania niedoskonaÂłoÂści w swoim polu aurycznym. Koniecznie musisz siĂŞ oczyÂściĂŚ z destrukcyjnych wynaturzonych stereotypĂłw swoich przeszÂłych myÂśli, bo kiedy tego dokonasz, bĂŞdziesz mĂłgÂł sobie stworzyĂŚ nowÂą inspirujÂącÂą matrycĂŞ przyszÂłoÂści. Kiedy robisz wieczorny przeglÂąd dnia wÂłaÂśnie minionego, wyobraÂżaj sobie pozytywne sytuacje alternatywne w stosunku do negatywnych, jakie obecnie znosisz. Ujrzawszy je jasno i wyraÂźnie, bez reszty koncentruj siĂŞ na tej wizji. Pilnuj, by kanaÂł komunikacji pomiĂŞdzy DuszÂą a mĂłzgiem (tworzony za poÂśrednictwem umysÂłu) pozostawaÂł otwarty. Uruchamia to proces powolnej reaktywacji szyszynki oraz otwarcie bramy ÂświĂŞtego umysÂłu, poÂłoÂżonego w tylnej czĂŞÂści mĂłzgu, tuÂż przy szczycie gÂłowy.
W miarĂŞ jak wstĂŞpujesz na wyÂższe, czĂŞÂściowo zrĂłwnowaÂżone poziomy trzeciego wymiaru, Twoja ÂświadomoœÌ, poszerzajÂąc siĂŞ, zaczyna sobÂą obejmowaĂŚ takÂże inne wybrane osoby – osoby mieszczÂące siĂŞ w takim obszarze myÂślenia i funkcjonowania, jaki ty akceptujesz. Twoja akceptacja i miÂłoœÌ dla innych nie jest bezwarunkowa, jako Âże Twoje osobiste potrzeby i pragnienia liczÂą siĂŞ przede wszystkim. JednakÂże poziom i zakres Twojej miÂłoÂści i wspó³czucia dla innych roÂśnie przynajmniej wobec ludzi pasujÂących do twego obrazu rzeczywistoÂści.
Zaczynasz siê ws³uchiwaÌ w cichy g³os swojej œwiadomoœci albo Duszy, ale nie zawsze go s³uchasz, nie zawsze poddajesz siê jego prowadzeniu. Niektóre z Twoich zakorzenionych nawyków lub na³ogów tak zaczynaj¹ Ci ci¹¿yÌ, ¿e podejmujesz próby uwolnienia siê od nich. W ten sposób rozpoczyna siê walka miêdzy ego a Ja wy¿szym. Z czasem ego zajmuje pozycjê drugorzêdn¹, staj¹c siê s³u¿ebnikiem Duszy. Ego przestaje w³adaÌ Twymi emocjami i impulsami pragnieù, wobec czego osobowoœÌ stopniowo zaczyna Ci siê przeistaczaÌ. Powoli zaczynasz postrzegaÌ ludzi w innym œwietle, a sytuacje z wy¿szego i szerszego punktu widzenia. W-niebo-wstêpowanie lub wstêpowanie w wy¿sze wymiary bytu poszerza œwiadomoœÌ, jest procesem przechodzenia z jednego jej stanu lub poziomu na drugi, wy¿szy. Swoj¹ œwiadomoœci¹ stopniowo obejmujesz ca³¹ ludzkoœÌ, Ziemiê, uk³ad s³oneczny oraz wy¿sze prawa rz¹dz¹ce kosmosem. W³asne ma³e ja ju¿ nie króluje w centrum Twojej uwagi. Odt¹d celem najwy¿szym jest staÌ siê obywatelem galaktyki, istot¹ na miarê galaktyczn¹, a celem ostatecznym - osi¹gn¹Ì œwiadomoœÌ kosmiczn¹.
Gdy tylko wchÂłoniesz i utrzymasz w sobie pewne wibracje z wyÂższego poziomu czwartego wymiaru oraz z wstĂŞpnego poziomu wymiaru piÂątego, rozpoczyna siĂŞ proces przenikniĂŞcia DuszÂą, albo stapiania siĂŞ Duszy z tym aspektem Ja wyÂższego, ktĂłry wÂłaÂśnie rezyduje w gwieÂździe Duszy. WyÂższe Ja, przenikniĂŞte lub naznaczone DuszÂą, stopniowo przesyÂła esencjĂŞ pewnej czÂąstki Ja wyÂższego do oÂśrodka ÂświĂŞtego serca. To zaÂś z kolei wznieca troisty pÂłomieĂą (Boskiej MiÂłoœÌi, MÂądroÂści i Woli/ Mocy) w Twoim solarnym oÂśrodku mocy, ktĂłry obejmuje serce, grasicĂŞ i obszar gardÂła. W trakcie tego procesu przyswajasz sobie przymioty, wÂłaÂściwoÂści i talenty jakiejÂś konkretnej czÂąstki Duszy. Potem kolejny, wyÂższy poziom Twojego eterycznego Ja wyÂższego zstĂŞpuje do gwiazdy Duszy, gdzie czeka na SWOJÂĄ kolej stopienia siĂŞ z TobÂą. I tak dalej – w ten sposĂłb toczy siĂŞ proces, dziĂŞki ktĂłremu stapiasz siĂŞ z coraz wspanialszymi aspektami swojego Ja Boskiego.
Im wczeÂśniej w swoim Âżyciu zaczynasz sÂłuchaĂŚ podszeptĂłw Duszy i Ja wyÂższego, tym Âłatwiej przychodzi Ci zapanowaĂŚ nad ego i osobowoÂściÂą. SÂłuchanie Duszy, liczenie siĂŞ z DuszÂą, tÂą czĂŞÂściÂą ja, ktĂłra ma wrodzone poczucie dobra i zÂła, wzmacnia jÂą coraz bardziej. I, przeciwnie, jeÂśli nie zwracasz uwagi na jej sygnaÂły, z czasem zamilknie. W miarĂŞ wzrastania siÂły Duszy potĂŞguje siĂŞ Twoja wraÂżliwoœÌ, a myÂśli, pragnienia i uczynki wysubtelniajÂą siĂŞ i w coraz wiĂŞkszym stopniu wypÂływajÂą z miÂłoÂści. MÂądroœÌ, zrozumienie i wyrozumiaÂłoœÌ wnosi ÂświatÂło intelektu i rozumu – a to ÂŚwiatÂło dostarcza umysÂłowi paliwa, ktĂłre mu umoÂżliwia pojmowanie i opanowanie Âświata upostaciowionego, Âświata form.
UÂświadom sobie, Âże przebaczenie oznacza uwolnienie lub rozpuszczenie niezrĂłwnowaÂżonych stereotypĂłw wibracyjnych, jakie – usiÂłujÂąc odzyskaĂŚ stan zeÂśrodkowania w sobie - wytworzyÂłeÂś pomiĂŞdzy sobÂą i innymi ludÂźmi. Przebaczenie jest wyzwoleniem siĂŞ z negatywnych emocji, dziĂŞki czemu moÂżesz dalej wchÂłaniaĂŚ diamentowe czÂąstki elementarne Boskiej ÂŚwiatÂłoÂści. PamiĂŞtaj, Âże tĂŞ czystÂą esencjĂŞ stwĂłrczÂą naleÂży zapaliĂŚ/ aktywowaĂŚ wibracjami bezwarunkowej miÂłoÂści.
W epoce Ryb rz¹dzi³y emocje i plany astralne czwartego wymiaru. W czasie kolejnych dwóch tysiêcy lat, w erze Wodnika, w miarê tego jak ludzkoœÌ bêdzie powoli siê wznosiÌ i aklimatyzowaÌ na najwy¿szych poziomach czwartego wymiaru i najpierw ni¿szych, a potem œrednich poziomach wymiaru pi¹tego, w oœrodku zainteresowania znajdzie siê duchowoœÌ jako nauka oraz umys³ i œwiadomoœÌ. Dziêki pomocy Was, pos³aùców gwiazd, którzy wskazujecie drogê, ludzkoœÌ stopniowo siê przysposobi i oswoi z now¹ poszerzon¹ samoœwiadomoœci¹, któr¹ siê ostatecznie uzna za normê, za stan normalny. Aspirant na œcie¿ce duchowej musi przejœÌ przez podpoziomy planu astralnego, aby opanowaÌ cia³o emocjonalne/astralne i ni¿sz¹ naturê, co siê wi¹¿e ze równowa¿eniem trzech czakr ni¿szych oraz z uruchomieniem œwiêtego ognia kundalini, ukrytego w czakrze korzenia.
Tak¿e ¿ycie w aurze mistrza, jakiejœ wybitnej Œwietlanej istoty albo, w rzadkich wypadkach, archanio³a, bêdzie w przysz³oœci czymœ normalnym. Wy, aspiranci, budujecie most miêdzy œwiatem materialnym a królestwem Ducha. Je¿eli chcesz wst¹piÌ w szeregi mistrzów, musisz gorliwie d¹¿yÌ do prawdy oraz gor¹co pragn¹Ì i byÌ gotowym s³u¿yÌ. W tej chwili przechodzisz przez proces dostosowywania siê do wy¿szych czêstotliwoœci wibracyjnych elektromagnetycznych pr¹dów Œwietlnych. CzêœÌ ciebie zwana Dusz¹ pobudza Ciê i zachêca, abyœ siê dobrze zapozna³ i orientowa³ w dzia³aniu praw rz¹dz¹cymi kosmosem, co Ci pozwoli w pe³ni korzystaÌ ze zdolnoœci twórczych, jakie da³ Ci Bóg. Wszelkie aspekty przejawiania lub urzeczywistniania rodz¹ siê w cz³owieku, wewn¹trz. Ponadto, zanim jakiekolwiek pojêcia, koncepcje lub abstrakcyjne idee czy pomys³y mog¹ zaistnieÌ lub urzeczywistniÌ siê w œwiecie form, musi je poprzedzaÌ faza inkubacji.
Musisz odzyskaĂŚ moc osobistÂą, ktĂłrÂą oddaÂłeÂś innym. Musisz rĂłwnieÂż Âświadomie uwolniĂŚ wszelkie energie, jakie inni wprowadzili do Twego pola aurycznego albo przymocowali Ci do splotu sÂłonecznego. SÂą to kroki elementarne, nale¿¹ce do pierwszego etapu procesu odzyskiwania stanu rĂłwnowagi i harmonii – stanu, ktĂłry jest warunkiem odzyskania statusu mistrza samourzeczywistnionego. A ostatecznie na ÂścieÂżce prowadzÂącej do wyÂższej ÂświadomoÂści doÂświadczysz bezpoÂśrednio swojego Ja Boskiego/ ObecnoÂści JAM JEST oraz StwĂłrcy w caÂłej wspaniaÂłoÂści jednej z wielu JEGO postaci. Zanim siĂŞ znowu spotkamy, kontempluj i przemyÂśl garœÌ nastĂŞpujÂących myÂśli:
· WIBRACJE ÂŚWIATÂŁA WIEDZY PRZEISTACZAJÂĄ SIĂ W ÂŚWIATÂŁO MÂĄDROÂŚCI:
WIEDZA = ÂŚWIATÂŁO OSOBOWOÂŚCI, MADROÂŚĂ = ÂŚWIATÂŁO DUSZY, INTUICJA = ÂŚWIATÂŁO SERCA
· MoÂżesz siĂŞ zaprzeĂŚ ÂŹRĂDÂŁA wszechistnienia, ale BĂłg Ojciec Matka i NajwyÂższy StwĂłrca nigdy nie zaprÂą siĂŞ Ciebie.
· PamiĂŞtaj, Âże sama Twoja wiara, iÂż coÂś jest prawdÂą, nie czyni tego prawdziwym.
· SamotnoœÌ to zÂłudzenie. Wejrzyj w g³¹b siebie, a odnajdziesz miÂłujÂącego przyjaciela, jakiego szukasz.
· Jest sprawÂą najwyÂższej wagi, abyÂś pozostawaÂł pod ochronÂą kuli zÂłoto-biaÂłego ÂŚwiatÂła BoskoÂści, ktĂłra Ci zapewnia bezpieczeĂąstwo, inspiracjĂŞ i prowadzenie.
· TwĂłj oddech naznacza energia intencji. Intencje wspierane praktykÂą ÂświĂŞtego oddechu dodajÂą paliwa wizjom Twoich celĂłw.
· Duch ludzki, stworzony ze „ÂŚwiatÂłoÂści BoÂżej” jest niezwyciĂŞÂżony, a zatem niezniszczalny.
· JeÂżeli chcesz odzyskaĂŚ status Boskiego synostwa [ w oryginale kalambur: Divine Sun-ship, gdzie Sun znaczy „sÂłoĂące” i wymawia siĂŞ tak samo jak sÂłowo son, czyli „syn”- przyp. tÂłum.], musisz utworzyĂŚ wÂłasny oÂśrodek ÂŚwiatÂłoÂści. Triada synostwa to: BLASK DIAMENTOWEJ BOSKIEJ KOMĂRKI RDZENNEJ + ÂŚWIATÂŁO DUSZY + PROMIENIOWANIE ÂŚWIETEGO SERCA, KTĂRE WSPĂÂŁTWORZÂĄ ÂŚWIATÂŁO POLA TWOJEJ AURY.
Jeszcze raz podkreœlamy, ¿e wyszkoleni oddani S£U¯EBNICY ŒWIATA s¹ pilnie potrzebni! Inicjacja jest teraz wydarzeniem zbiorowym, grupowym, a nie osi¹gniêciem indywidualnym. Ten, kto d¹¿y do mistrzostwa wewnêtrznego/ samourzeczywistnienia musi byÌ gotów, by w jakiœ sposób pomagaÌ innym, pod¹¿aj¹cym œcie¿k¹ tu¿ za nim, tak aby, ilekroÌ sam wznosi siê na wy¿szy poziom, poci¹ga³ za sob¹ ca³¹ ludzkoœÌ. Dusza w sposób naturalny ci¹¿y ku œwiadomoœci grupowej. To nie osobowoœÌ, ale w³aœnie Dusza d¹¿y do ponownego zjednoczenia.
MĂłj dzielny chwacie, upewniaj siĂŞ, Âże g³ówny oÂśrodek Twojej obecnej uwagi i zainteresowania stanowi nie co innego, jak to, czego pragniesz doÂświadczyĂŚ w ciÂągu nadchodzÂących lat dramatycznego rozwoju ÂświadomoÂści i przemian na Âświecie, jakie siĂŞ juÂż zaczĂŞÂły dokonywaĂŚ. W kaÂżdym momencie zachowuj uwaÂżnoœÌ i ÂświadomoœÌ chwili obecnej, tak abyÂś miaÂł jasnoœÌ, dokÂąd zmierzasz i trwaÂł w peÂłni zeÂśrodkowany na tym jednym, poniewaÂż – bĂŞdÂąc skupiony na jednej myÂśli naraz – tworzysz nowy Âświat swego jutra. Zawsze jesteÂśmy blisko, aby CiĂŞ prowadziĂŚ.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł
Kochani Przyjaciele, (…….) rok 2010 byÂł niesamowity, a wyglÂąda na to, Âże wlatach, ktĂłre nadchodzÂą, doznamy jeszcze wiĂŞkszych przemian ÂświadomoÂści. Pomimo zawieruchy i zamieszania z nimi zwiÂązanych, moÂżnoœÌ doÂświadczania ogromnego dramatu, jaki siĂŞ wÂłaÂśnie rozgrywa na planie ziemskim, to dla nas wielkie bÂłogosÂławieĂąstwo. Trwajcie zeÂśrodkowani w ÂświĂŞtym sercu, Kochani moi, a wtedy razem zwyciĂŞÂżymy! KaÂżdemu z Was posyÂłam swojÂą wieczystÂą miÂłoœÌ, anielskie bÂłogosÂławieĂąstwa i mocny uÂścisk. Ronna
BOSKIE DARY BOGA OJCA MATKI:
NIECHÂŻE POKĂJ BOÂŻY POBÂŁOGOSÂŁAWI TWĂJ DOM.
NIECH BOSKA MIÂŁOÂŚĂ PANUJE W TWOIM SERCU NIEPODZIELNIE.
NIECH Z DUSZY PÂŁYNÂĄ CI STRUMIENIE BOÂŻEJ ÂŚWIATÂŁOÂŚCI.
NIECH MÂĄDROÂŚĂ BOÂŻA WYPEÂŁNI CI UMYSÂŁ.
NIECH BOÂŻA MOC I WOLA UDZIELI CI SIÂŁY I MĂSTWA
NIECH BOSKA DOSKONAÂŁOÂŚĂ POBÂŁOGOSÂŁAWI CIĂ DOBRYM
ZDROWIEM.
NIECH TWOJE SÂŁOWA OÂŚWIECA PRAWDA I DOBROĂ.
NIECH WSZYSTKO, CO TWORZYSZ, POSÂŁUÂŻY DOBRU
WSZECHISTNIENIA.
NIECHÂŻE ÂŁASKA BOGA WYPEÂŁNIA CI DNI WIELKÂĄ RADOÂŚCIÂĄ.
NIECH WSPANIAÂŁE ANIOÂŁY BOÂŻE PROWADZÂĄ CIĂ I CHRONIÂĄ.
NIECH SÂŁODKI GÂŁOS BOGA OJCA MATKI WIEDZIE CIĂ ÂŚCIEÂŻKÂĄ
ÂŚWIATÂŁOÂŚCI TERAZ I ZAWSZE.
PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #144 : Luty 15, 2011, 13:11:36 » |
|
Jak kochajÂą anioÂłowie SzukajÂąc miÂłoÂści Chyba od zawsze ludzie szukajÂą odpowiedzi na pytania dotyczÂące miÂłoÂści. Co to wÂłaÂściwie jest miÂłoœÌ? Jak znaleŸÌ prawdziwÂą miÂłoœÌ? To, iÂż wielu gubiÂło siĂŞ, szukajÂąc miÂłoÂści, moÂże trochĂŞ wynika z tego, Âże rzadko pytania te kierowano do filozofĂłw. A przecieÂż niemalÂże od samego poczÂątku swojej historii filozofia stara siĂŞ udzieliĂŚ odpowiedzi na te pytania. JuÂż greccy myÂśliciele poÂświĂŞcali miÂłoÂści wiele ze swoich dzieÂł, uwaÂżajÂąc, Âże zrozumienie miÂłoÂści jest takÂże zrozumieniem czÂłowieka, ktĂłry kocha. Najlepszym przykÂładem jest tutaj jeden z najbardziej znanych dialogĂłw Platona – Uczta. GdybyÂśmy zwrĂłcili siĂŞ z tym pytaniem do Âśw. Tomasza, pewnie zastanowiÂłby siĂŞ chwilĂŞ i zaraz odpowiedziaÂł, podajÂąc nam jednÂą ze swoich definicji. Po czym otrzymalibyÂśmy zapewne bÂłyskawiczne wyjaÂśnienie, czym siĂŞ ró¿ni sposĂłb, w jaki kocha BĂłg, czÂłowiek, i w koĂącu, jak kochajÂą anioÂłowie. OczywiÂście spora grupa sÂłuchaczy uznaÂłaby od razu, Âże odpowiedÂź Âśw. Tomasza wcale nie jest tÂą odpowiedziÂą, ktĂłrej oczekiwali, a poza tym jest na tyle niezrozumiaÂła, Âże niewiele wyjaÂśnia, dlaczego na przykÂład nie kocham juÂż swojej Âżony tak, jak to byÂło zaraz przed Âślubem.My jednak, jako wytrwali uczniowie Doktora Anielskiego, sprĂłbujmy pod¹¿yĂŚ przez chwilĂŞ za jego myÂślÂą, ktĂłra choĂŚ niekiedy jest doœÌ trudna, to wcale nie jest nieÂżyciowa. MiÂłoœÌ daje szczĂŞÂście Na poczÂątku musimy zauwaÂżyĂŚ, Âże skoro do miÂłoÂści zdolny jest czÂłowiek, anioÂł i BĂłg, to znaczy, Âże te sposoby kochania majÂą jednoczeÂśnie coÂś wspĂłlnego i coÂś, co sprawia, Âże nie sÂą one jednoczeÂśnie takie same. ChciaÂłbym w tym miejscu wyjœÌ od jednej z najprostszych i najkrĂłtszych definicji miÂłoÂści, ktĂłrÂą moÂżemy znaleŸÌ u Âśw. Tomasza. ZastanawiajÂąc siĂŞ nad odmianÂą miÂłoÂści, ktĂłra jest nam najbliÂższa, a mianowicie miÂłoÂściÂą uczuciowÂą, Doktor Anielski pisze, Âże jest to po prostu: „zasada d¹¿enia do ukochanego celu”. Tym ukochanym celem jest oczywiÂście jakieÂś dobro. JeÂżeli wiĂŞc coÂś kochamy, to miÂłoœÌ niejako popycha nas do osiÂągniĂŞcia tego dobra, poniewaÂż to daje nam szczĂŞÂście. MoÂżna wiĂŞc powiedzieĂŚ, Âże miÂłoœÌ jest poczÂątkiem wszelkich naszych d¹¿eĂą, bo dziĂŞki miÂłoÂści nie tylko uznajemy, Âże pragniemy zdobyĂŚ coÂś, co daje nam szczĂŞÂście, ale takÂże miÂłoœÌ wÂłaÂśnie sprawia, Âże w ogĂłle chce nam siĂŞ cokolwiek robiĂŚ, aby osiÂągn¹Ì ten cel. I w koĂącu, jeÂżeli jest w nas pragnienie dobra, to bĂŞdziemy tym bardziej szczĂŞÂśliwi, im to pragnienie bĂŞdzie silniejsze, bo bĂŞdziemy bliÂżej szczĂŞÂścia. ChoĂŚ wydaje siĂŞ to nieco zawiÂłe, trzeba przypomnieĂŚ, Âże szczĂŞÂście nie jest przecieÂż czymÂś materialnym, oddalonym od nas o pewnÂą odlegÂłoœÌ. Mimo to takÂże w przypadku podró¿y do jakiegoÂś miejsca, radoœÌ zaczyna siĂŞ juÂż w momencie, kiedy wyruszamy w drogĂŞ, a nawet postanowimy, Âże gdzieÂś siĂŞ wybierzemy, bo juÂż wtedy pojawia siĂŞ perspektywa dotarcia do celu. RadoœÌ zaÂś jest tym wiĂŞksza, im bardziej cel jest upragniony. Dlatego samo gorÂące pragnienie dobra, czyli gorÂąca miÂłoœÌ, jest juÂż sama w sobie szczĂŞÂściem. SzczĂŞÂście bez granic W tym miejscu zaczynajÂą siĂŞ sÂłynne Tomaszowe rozró¿nienia. Okazuje siĂŞ bowiem, Âże rodzaje miÂłoÂści zale¿¹ od tego, w jaki sposĂłb moÂżemy czegoÂś chcieĂŚ. I tak, najbardziej podstawowÂą odmianÂą miÂłoÂści jest pewne d¹¿enie, ktĂłre wynika z natury, czyli z tego, kim jesteÂśmy. PoniewaÂż jesteÂśmy niedoskonali, pragniemy nieustannie dopeÂłnienia i speÂłnienia przez zjednoczenie z tym, co jest doskonalsze. OczywiÂście taka naturalna skÂłonnoœÌ popycha czÂłowieka ku temu, co jest Dobrem najwyÂższym i nieskoĂączonym, poniewaÂż kaÂżdy chce byĂŚ szczĂŞÂśliwy nie tylko trochĂŞ, ale w caÂłej peÂłni. PeÂłnia szczĂŞÂścia jest zaÂś takim stanem, w ktĂłrym owego szczĂŞÂścia nie moÂże nigdy zabrakn¹Ì. MyÂślĂŞ, Âże widzimy, dokÂąd zmierza Âśw. Tomasz. Chce on nam powiedzieĂŚ, Âże to naturalne i zapisane niejako w nas pragnienie, to po prostu jakieÂś ukryte pragnienie Boga, ktĂłry jest nieskoĂączonym dobrem i dlatego tylko On moÂże nam daĂŚ szczĂŞÂście, jakiego pragniemy. Problem jednak polega na tym, Âże takie zapisane w naszej naturze pragnienie jest bardzo „niewyraÂźne”. Wiemy, Âże chcemy nieskoĂączonego szczĂŞÂścia, ale nie zawsze jesteÂśmy w stanie rozpoznaĂŚ, Âże ÂźrĂłdÂłem takiego szczĂŞÂścia jest wÂłaÂśnie BĂłg. Dlatego w naszej miÂłoÂści tak czĂŞsto siĂŞ potykamy na innych, mniejszych dobrach, ktĂłre kochamy i w ktĂłrych upatrujemy ÂźrĂłdÂła naszego szczĂŞÂścia. ÂŚw. Tomasz podkreÂśla, Âże anioÂł, tak samo jak czÂłowiek, posiada w sobie takÂą naturalnÂą skÂłonnoœÌ do kochania, poniewaÂż takÂże nie jest w peÂłni doskonaÂły. Dlatego musi w nim byĂŚ takie pragnienie. Jednak to, jak ono zostanie zrealizowane, znĂłw zaleÂży od tego, jak dobrze anioÂł rozpozna przedmiot swojej miÂłoÂści. RozpoznaĂŚ i wybraĂŚ ukochanego W tym miejscu trzeba jednak koniecznie przypomnieĂŚ to, co wyjaÂśniliÂśmy w poprzednim odcinku naszych rozwaÂżaĂą. AnioÂłowie z racji tego, Âże nie posiadajÂą ciaÂł, nie kochajÂą miÂłoÂściÂą zmysÂłowÂą. PoniewaÂż kaÂżdy z nas jest cielesny, w swoich zmysÂłach takÂże rozpoznaje ró¿ne dobra, ktĂłre stajÂą siĂŞ przedmiotem naszych d¹¿eĂą. Dobra materialne teÂż w pewnym, bardzo ograniczonym stopniu, mogÂą uczyniĂŚ nas szczĂŞÂśliwymi, poniewaÂż dajÂą nam przyjemnoœÌ. Z tej racji zdarza siĂŞ, Âże czÂłowiek upatruje peÂłni swojego szczĂŞÂścia w tym, co materialne. Kocha tylko to, co zmysÂłowe, i jest to chyba najtragiczniejszy przykÂład zÂłego zrealizowania pragnienia szczĂŞÂścia, ktĂłre jest w naszej naturze. Zaznaczmy, Âże wcale nie chodzi tutaj o to, aby w ogĂłle ignorowaĂŚ Âświat materialny. CzÂłowiek nie moÂże tego zrobiĂŚ, bo jest cielesny. Permanentne ignorowanie powietrza, wody i poÂżywienia, a takÂże ubrania i innych rzeczy, ktĂłre nas otaczajÂą, byÂłoby dla nas po prostu Âśmiertelne. Chodzi tu zatem o porzÂądek miÂłoÂści, o to, aby nie pragn¹Ì tego, co materialne, bardziej niÂż tego, co duchowe. CzymÂś bardzo waÂżnym staje siĂŞ wiĂŞc hierarchia miÂłoÂści, dziĂŞki ktĂłrej powinniÂśmy nieustannie rozró¿niaĂŚ, co jest waÂżniejsze, a co mniej waÂżne. OczywiÂście anioÂłowie wolni sÂą od zmysÂłowych pragnieĂą. Nie grozi im zatem takie zakochanie siĂŞ w tym, co materialne. Ich miÂłoœÌ jest czysto intelektualna. Nie znaczy to jednak, Âże jest wolna od zagroÂżeĂą. Tak samo jak w przypadku czÂłowieka, muszÂą oni dobrze rozpoznaĂŚ przedmiot swojej miÂłoÂści i w sposĂłb wolny wybraĂŚ to, co chcÂą kochaĂŚ. ZÂły i dobry wybĂłr W naszym przypadku jesteÂśmy w stanie jasno pokazaĂŚ to na przykÂładzie. ChÂłopak najpierw szuka dziewczyny, nastĂŞpnie stara siĂŞ jÂą dobrze poznaĂŚ, a w koĂącu wybiera jÂą przed oÂłtarzem jako kogoÂś, kogo chce kochaĂŚ przez caÂłe swoje Âżycie. Jaki jednak wybĂłr ma anioÂł? Skoro odpadajÂą rzeczy materialne, anioÂłowie nie ÂżeniÂą siĂŞ i nie wychodzÂą za m¹¿ (por. Mt 22, 30), a anioÂł jest najdoskonalszym ze stworzeĂą, to jasne jest, Âże w jego przypadku zÂły wybĂłr moÂże dotyczyĂŚ tylko jego samego. To znaczy, Âże anioÂł swojÂą wolnÂą wolÂą moÂże pokochaĂŚ siebie bardziej niÂż Boga. OczywiÂście zdajemy sobie sprawĂŞ, Âże taka sytuacja to wÂłaÂśnie opis grzechu anio³ów, ktĂłrzy wpatrzeni we wÂłasnÂą doskonaÂłoœÌ postanowili, Âże siebie bĂŞdÂą kochaĂŚ na pierwszym miejscu. Jest to wÂłaÂśnie najstraszniejszy ze wszystkich grzechĂłw – grzech pychy. WrĂłcimy jeszcze do niego, kiedy bĂŞdziemy zajmowaĂŚ siĂŞ grzechem anio³ów, jednak w tym miejscu Âśw. Tomasz skÂłania nas do zauwaÂżenia, Âże takÂże anioÂłowie mogÂą kochaĂŚ w sposĂłb wolny, to znaczy, Âże muszÂą sami zdecydowaĂŚ, kto zaspokoi najg³êbsze pragnienie zakorzenione w nich samych. Czy mĂłj AnioÂł Stró¿ mnie kocha? PowyÂższe pytanie, choĂŚ moÂże siĂŞ wydawaĂŚ dziwne, to jednak koniecznie trzeba je zadaĂŚ. MoÂże siĂŞ bowiem wydawaĂŚ, Âże skoro wolÂą Boga jest, aby kaÂżdy z nas miaÂł swojego AnioÂła Stró¿a, to dobrzy anioÂłowie opiekujÂą siĂŞ nami przede wszystkim z posÂłuszeĂąstwa. Niekiedy nawet w literaturze i filmach pojawia siĂŞ taki obraz, w ktĂłrym czÂłowiek jest dla AnioÂła Stró¿a niejako przedmiotem, ktĂłrym siĂŞ zajmuje, obiektem pracy, ktĂłrÂą ma wykonaĂŚ, aby wykazaĂŚ siĂŞ przed swoim pracodawcÂą. Jest to obraz caÂłkowicie faÂłszywy. Jednym z kluczowych elementĂłw w rozumieniu miÂłoÂści, ktĂłre podsuwa nam Âśw. Tomasz, jest podobieĂąstwo. MiÂłoœÌ jest tym wiĂŞksza, im bardziej podobne do siebie sÂą kochajÂące siĂŞ osoby. Im wiĂŞcej kochajÂące siĂŞ osoby robiÂą razem, majÂąc wspĂłlne cele i zainteresowania, tym bardziej roÂśnie ich miÂłoœÌ. W ten sposĂłb moÂżemy takÂże zrozumieĂŚ miÂłoœÌ dobrych anio³ów do nas. Bo przecieÂż anioÂłowie z miÂłoÂści do Boga speÂłniajÂą Jego wolĂŞ i pragnÂą, aby wszyscy ludzie mieli udziaÂł w szczĂŞÂściu, ktĂłrego oni juÂż doznajÂą. JesteÂśmy podobnie jak anioÂłowie osobami, a w dodatku najdoskonalszymi stworzeniami materialnymi. Dlatego teÂż, jeÂżeli my takÂże chcemy wypeÂłniaĂŚ wolĂŞ Bo¿¹ i wytrwale pracujemy, aby jak najwiĂŞcej ludzi zbliÂżyÂło siĂŞ do Boga, to takÂże nasze relacje z anioÂłami powinny byĂŚ coraz g³êbsze. AnioÂłowie wiĂŞc kochajÂą nas nie dlatego, Âże BĂłg im to nakazuje, ale stanowimy z nimi wspĂłlnotĂŞ osĂłb. SÂą oni, tak samo jak my, czĂŞÂściÂą wielkiej spoÂłecznoÂści rozumnych stworzeĂą, ktĂłre wielbiÂą Boga i pragnÂą, abyÂśmy wszyscy mogli Go uwielbiaĂŚ w doskonaÂłej jednoÂści wspĂłlnoty ÂświĂŞtych w niebie. Czy ja kocham mojego AnioÂła Stró¿a? JeÂżeli spojrzymy na to, jak my moÂżemy odwzajemniĂŚ miÂłoœÌ anio³ów do nas, to zauwaÂżamy od razu, Âże nie jest to Âłatwe. Nie moÂżemy kochaĂŚ anio³ów miÂłoÂściÂą uczuciowÂą, jako Âże sÂą caÂłkowicie niematerialni. MoÂżemy jednak dokÂładnie tak samo, jak anioÂłowie nas, poznaĂŚ ich i wybraĂŚ jako naszych pomocnikĂłw w speÂłnianiu woli BoÂżej na ziemi. Zatem im bardziej wspó³pracujemy z ÂłaskÂą Bo¿¹, im wytrwalej d¹¿ymy do ÂświĂŞtoÂści, tym bardziej ³¹czymy siĂŞ z anioÂłami w uwielbieniu Boga i takÂże roÂśnie nasza miÂłoœÌ do nich. Upodabniamy siĂŞ bowiem do anio³ów w ich doskonaÂłym uwielbieniu Boga. Raz jeszcze uÂświadamiamy sobie, Âże niebieskie duchy uczÂą nas tego, czym jest prawdziwa miÂłoœÌ. JeÂżeli bowiem kochamy tylko uczuciem, ktĂłre ³¹czy siĂŞ z tym, co zmysÂłowe, nasza miÂłoœÌ zawsze jest nietrwaÂła i przemijajÂąca. Kiedy jednak poznamy i zdecydujemy, Âże pragniemy kogoÂś obdarzaĂŚ naszÂą miÂłoÂściÂą, to taka wÂłaÂśnie miÂłoœÌ jest wieczna. Wtedy dopiero zaczniemy powoli rozumieĂŚ, co znaczÂą sÂłowa Âśw. PawÂła z Hymnu o miÂłoÂści: MiÂłoœÌ nigdy nie ustaje... (1 Kor 13,  . Ks. Tomasz StĂŞpieĂą Pozdrawiam serdecznie Rafaela
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #145 : Luty 27, 2011, 20:46:25 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła
styczeĂą 2011 (LM-1-2011)
OFIAROWUJEMY CI ZÂŁOTÂĄ SPOSOBNOÂŚĂ
PrzekazaÂła Ronna Herman
Umi³owany mistrzu, my, pos³aùcy i s³u¿ebnicy Boga Ojca Matki, jeszcze raz bijemy w dzwony i wzywamy Was, wszystkie potê¿ne si³y zastêpów Œwiat³oœci, ³¹czcie siê i jednoczcie! Was, którzy przez niezliczone wieki byliœcie rozproszeni w ca³ym wszechœwiecie, a teraz zgromadziliœcie siê na b³ogos³awionej planecie Ziemi, aby siê pomóc narodziÌ nowej erze i nowej rzeczywistoœci.
Sami sobie stworzyliÂście i rozbudowali poczucie oddzielnoÂści, oddajÂąc swojÂą moc tym, co wzroÂśli w si³ê metodÂą „dziel i rzÂądÂź”. ICH CZAS JUÂŻ PRZEMINÂĄÂŁ, Ukochani moi! NadeszÂła pora, aby kaÂżdy z Was znĂłw staÂł siĂŞ panem swojej niÂższej natury oraz rozpocz¹³ proces ponownego jednoczenia miriadĂłw czÂąstek wÂłasnego ja w wehikuÂł ÂŚwiatÂłoÂści, harmonijny i peÂłen miÂłoÂści. Musisz sobie przywrĂłciĂŚ ³¹cznoœÌ i harmoniĂŞ z ciaÂłem mentalnym. Musisz odzyskaĂŚ ÂświadomoœÌ, Âże w Twoim wÂłasnym mĂłzgu zawiera siĂŞ oÂśrodek mÂądroÂści i mocy, doskonaÂły i w peÂłni funkcjonujÂący, a znany jako ÂświĂŞty umysÂł. Musisz wyciszyĂŚ i odnowiĂŚ swojÂą naturĂŞ emocjonalnÂą, zeÂśrodkowaĂŚ jÂą w solarnym oÂśrodku serca. Potwierdzenia wÂłasnej wartoÂści, miÂłoÂści, poczucia sukcesu oraz prawdy musisz przestaĂŚ szukaĂŚ na zewnÂątrz, poza sobÂą. To w Tobie samym zawiera siĂŞ wszystko, co niezbĂŞdne do utwierdzenia siĂŞ w ÂświadomoÂści duchowej, do szczĂŞÂścia, obfitoÂści i wreszcie, o tak, do wznoszenia siĂŞ w wyÂższe wymiary istnienia. Masz w sobie swojÂą wÂłasnÂą BoskÂą OBECNOÂŚĂ JAM JEST, masz takÂże zindywidualizowanÂą ÂświadomoœÌ wÂłasnej BoskoÂści. Nie gdzieÂś hen, na wysokoÂściach, ale w sobie.
Niejeden z Was, ulegajÂąc wpÂływom egotycznego ciaÂła pragnieniowego, rozmiÂłowaÂł siĂŞ poczuciu wÂładzy i posiadania. I owszem, przybyliÂście na tĂŞ piĂŞknÂą planetĂŞ ZiemiĂŞ jako wspó³twĂłrcy, aÂżeby mĂłc budowaĂŚ, udoskonalaĂŚ i cieszyĂŚ siĂŞ krĂłlestwem materii. JednakÂże gdzieÂś na tej drodze wpadliÂście w puÂłapkĂŞ wÂłasnych dokonaĂą i umiejĂŞtnoÂści – i do tego stopnia utknĂŞliÂście na etapie posiadania i gromadzenia dĂłbr materialnych, Âże staÂły siĂŞ one dla Was miarÂą miÂłoÂści i sukcesu! UroiliÂście sobie, Âże majÂąc wystarczajÂące wpÂływy i wÂładzĂŞ, tym samym bĂŞdziecie godni miÂłoÂści albo Âże skarbiec peÂłen bogactw i wszelkiego dobytku zapewnia czÂłowiekowi podziw i szacunek. Tymczasem wprawdzie angaÂżowanie caÂłej energii w tego rodzaju zewnĂŞtrzne przejawy Twej wartoÂści daje Ci chwilowe zadowolenie, ale i zarazem przyprawia o bezustannÂą frustracjĂŞ i niedosyt. A co bĂŞdzie, kiedy odbiorÂą Ci wÂładzĂŞ i majÂątek? Co poczniesz, jeÂśli utracisz dobytek? Z czym bĂŞdziesz siĂŞ wĂłwczas utoÂżsamiaĂŚ? Czy wtedy nie stracisz wszystkiego, co w Twoim pojĂŞciu stanowi o tym, kim i czym jesteÂś? I wiĂŞcej, z tej wÂłaÂśnie przyczyny tak wielu traci wszelkÂą chĂŞĂŚ do Âżycia, a niektĂłrzy posuwajÂą siĂŞ nawet do samobĂłjstwa! Jako Âże w swoim mniemaniu zostali pozbawieni wszystkiego, co kochajÂą i ceniÂą, a w tym poczucia, Âże zasÂługujÂą na miÂłoœÌ i powaÂżanie.
Trzeba siê skupiÌ na œwiecie wewnêtrznym, na sanktuarium Duszy. Zarówno dusza, jak i cia³o fizyczne, a przede wszystkim umys³, funkcjonuj¹ zgodnie z w³asnymi rytmami, maj¹ swój w³asny porz¹dek i cel. Duszê ca³kowicie poch³ania d¹¿noœÌ do o-Œwiec-enia, umys³ skupia siê na zdobywaniu i przechowywaniu informacji, podczas gdy cia³o fizyczne zapamiêtale oddaje siê doznaniom zmys³owym. LudzkoœÌ podlega nieustannym, cyklicznym procesom rozwoju, a po nich okresom stagnacji i rozk³adu, które przygotowuj¹ warunki do nowego etapu wzrostu i ekspansji. Mistrz zwraca siê ku swemu wnêtrzu i tam odnajduje mo¿liwoœci lepszego, szczêœliwszego ¿ycia, podczas gdy dusze nieprzebudzone tylko rozgl¹daj¹ siê wokó³ siebie w poszukiwaniu bodŸców ¿yciowych i zadowolenia poprzez przyjemnoœci zmys³owe oraz posiadanie dóbr materialnych. Cz³owiek upatruj¹cy mi³oœci gdzieœ poza sob¹ i rzutuj¹cy j¹ na zewn¹trz jest zawsze bezbronny, nara¿ony na zranienie i wiecznie potrzebuje samopotwierdzenia ze strony kogoœ lub czegoœ. Wraz ze œwiadomoœci¹ mi³oœci, która p³ynie z wewnêtrznego Ÿród³a i któr¹ ogarniasz to, co na zewn¹trz, p³ynie niewyczerpany strumieù pewnoœci siebie i samoakceptacji. Taka mi³oœÌ pragnie ci¹gle wzmagaÌ swoje b³ogie poczucie jednoœci i harmonii z wszechstworzeniem i promieniowaÌ nimi na œwiat.
MiÂłoœÌ jest istotÂą, esencjÂą wszechstworzenia. MiÂłoœÌ zawiera siĂŞ w diamentowych czÂąstkach ÂŚwiatÂła, jakie tryskajÂą z oÂśrodka serca NajwyÂższego StwĂłrcy wielkimi strumieniami kosmicznej substancji Âżyciowej – StwĂłrcy nieustannie pragnÂącego doÂświadczaĂŚ SAMEGO SIEBIE coraz to bardziej i wiĂŞcej. Owa kosmiczna substancja Âżyciowa lub diamentowe czÂąstki elementarne sÂą bÂłogosÂławionym darem, przeznaczonym do uÂżytku caÂłego stworzenia, na wszystkich jego poziomach, od najwyÂższego, najpotĂŞÂżniejszego, do najniÂższego, skrajnie ograniczonego – ale pod pewnymi warunkami! WyraÂżanie wÂłasnego jestestwa, jedynego wszak w swoim rodzaju, stanowi prawo Ci przyrodzone, o ile dziaÂłasz z miÂłoÂściÂą i wspó³tworzysz w harmonii z BoskÂą matrycÂą, ktĂłra zawsze pozostaje doskonale zgodna ze wszechogarniajÂącym planem StwĂłrcy. A wiĂŞc, mĂłj kochany, jak dalece Twoje dzieÂła rodzÂą siĂŞ z miÂłoÂści i stanowiÂą jej wyraz? JakÂą ÂświÂątyniĂŞ stworzyÂłeÂś swojej duszy? A moÂże utoÂżsamiasz siĂŞ jedynie z ciaÂłem, moÂże nieustannie siĂŞ osÂądzasz, skupiajÂąc siĂŞ na samych niedoskonaÂłoÂściach i porĂłwnujÂąc siĂŞ z innymi? Taka wieczna walka z sobÂą - takim, jaki jesteÂś - przynosi Ci tylko nieuchronnÂą klĂŞskĂŞ oraz umacnia CiĂŞ w wypaczonym stosunku do siebie (w wiecznej huÂśtawce miedzy samouwielbieniem a nienawiÂściÂą do siebie, przez co siĂŞ pÂławisz we frustracji, pastwisz nad sobÂą i grzĂŞÂźniesz w niedoli, w ktĂłrej sam siebie pogr¹¿asz. Czy wÂłaÂśnie tak jest z TobÂą? Jaki Âświat sobie stworzyÂłeÂś z pomocÂą myÂśloksztaÂłtĂłw, ktĂłrymi bezustannie promieniujesz? Jaki przykÂład dajesz swoim bliskim, ma³¿onkowi, ma³¿once, partnerowi, partnerce, dzieciom i innym ukochanym? Czy emanuje z Ciebie duma z tego, kim jesteÂś w swojej najg³êbszej jaÂźni, czy emanujesz ÂświadomoÂściÂą bezcennego daru, jakim jest Âżycie? Czy sÂłuÂżysz dobrym przykÂładem, d¹¿¹c do udoskonalania miriadĂłw aspektĂłw samego siebie?
Niezale¿nie od tego, jakie masz stanowisko, w jakim znajdujesz siê po³o¿eniu czy okolicznoœciach ¿yciowych, przed Tob¹, tak jak przed ka¿dym z Was, otwiera siê œcie¿ka z³otych mo¿liwoœci, ofiaruj¹ca z³ot¹ sposobnoœÌ, która Ci pozwoli staÌ siê panem w³asnej mocy, czerpaÌ ze Ÿród³a tworzenia, ujawniÌ liczne uœpione talenty i umiejêtnoœci, dot¹d ukryte w g³êbi banków pamiêci. No i teraz jesteœmy tak blisko, jak nigdy przedtem, aby obserwowaÌ, pomagaÌ, zachêcaÌ, czyniÌ cuda, wyg³adzaÌ przed Tob¹ œcie¿kê oraz wspieraÌ Ciê w d¹¿eniu naprzód i wzwy¿.
Pora, abyÂście wszyscy, mĂŞÂżni szafarze ÂŚwiatÂłoÂści, zerwali i przekroczyli granice dyskryminacji, bezsilnoÂści i ograniczeĂą. Kobiety Ducha, Âślemy Wam wyzwanie: niech kaÂżda z Was bĂŞdzie ÂświatÂłem przewodnim i wÂładczyniÂą ÂświecÂącÂą przykÂładem mĂŞÂżczyznom. BÂłagamy Was, mĂŞÂżowie dzielni i prawi, bÂądÂźcie rĂłwnieÂż tak wspó³czujÂący, Âżeby kobiety mogÂły siĂŞ na Was wzorowaĂŚ. Chodzi nam o zatarcie i zniesienie granic pomiĂŞdzy Wami, o to, abyÂście sobie wzajemnie przekazywali i przyjmowali dary i przymioty wÂłaÂściwe kaÂżdej pÂłci – abyÂście przyswajali sobie energie pÂłci dotÂąd przeciwnej, tak bardzo potrzebne Waszym ciaÂłom mentalnym i emocjonalnym. PrawdziwoœÌ, autentycznoœÌ kaÂżdego z Was zaleÂży od osiÂągniĂŞtego poziomu ÂświadomoÂści, od stopnia, w jakim asymilujecie kosmiczny dar ÂświadomoÂści Boskiej. PozyskanÂą wiedzĂŞ najpierw naleÂży sobie przyswajaĂŚ, a nastĂŞpnie udowodniĂŚ, Âże siĂŞ potrafi ÂżyĂŚ zgodnie z tym poziomem mÂądroÂści. To Twoje wÂłasne Ja wyÂższe i wÂłasna ObecnoœÌ Boska osÂądza, jak dalece jesteÂś gotĂłw i chcesz siĂŞ wznosiĂŚ po spirali inicjacji. UprzedzaliÂśmy, jak samotna i niezaleÂżna od wszelkiej religii jest ÂścieÂżka tak zwanego w-niebo-wstĂŞpowania, czyli wznoszenia siĂŞ na wyÂższe poziomy ÂświadomoÂści. Wznosisz siĂŞ, przechodzÂąc przez inicjacje zaprojektowane indywidualnie, tylko dla ciebie, bo nikt inny nie jest taki jak Ty. A jednak, mĂłj skarbie, kaÂżdym swoim najmniejszym postĂŞpem, kaÂżdÂą zdobyczÂą duchowÂą, nawet bardzo nieznacznÂą, kolejnym krokiem dalej na wÂąskiej ÂścieÂżce mistrzostwa, wraz z sobÂą pociÂągasz wzwyÂż takÂże ca³¹ ludzkoœÌ! Proces, przez ktĂłry wÂłaÂśnie przechodzisz, czyni CiĂŞ jedynym w swojej esencji, lecz jednym ze wszechistnieniem.
Jednym z najcudowniejszych darĂłw, jakie Ci przypadnÂą w udziale, kiedy wejdziesz na ÂścieÂżkĂŞ w-niebo-wstĂŞpowania, jest moÂżnoœÌ przeÂżywania stanĂłw bÂłogoÂści-szczĂŞÂśliwoÂści, dostĂŞpnych w wyÂższych wymiarach. Kto ich raz zazna, ten juÂż doÂświadczyÂł przebÂłysku prawdziwego stanu istnienia i odtÂąd juÂż zawsze do nich d¹¿y. Gdy tylko diamentowe czÂąstki elementarne Boskiej ÂświadomoÂści w dostatecznej mierze wypeÂłniÂą Ci ÂświĂŞte serce, UmiÂłowany, bÂłogie stany szczĂŞÂśliwoÂści bĂŞdÂą CiĂŞ ogarniaĂŚ coraz czĂŞÂściej. Wtedy odczujesz peÂłniĂŞ i narastajÂącÂą potĂŞgĂŞ miÂłoÂści, tak bezgranicznej, Âże od nadmiaru tego Boskiego eliksiru Âżycia serce maÂło Ci nie pĂŞknie! Stany te mogÂą siĂŞ pojawiaĂŚ podczas medytacji, szczegĂłlnie medytacji w krysztaÂłowej piramidzie. JednakÂże celem najwyÂższym powinno byĂŚ doznawanie bÂłogoÂści-szczĂŞÂśliwoÂści w Âżyciu codziennym, w dziaÂłaniu. Oto co znaczy „byĂŚ na tym Âświecie, ale nie z tego Âświata”. WypeÂłniajÂąc codzienne obowiÂązki, wyobraÂżaj sobie, Âże anioÂł stró¿ siedzi Ci na ramieniu i trwaj zeÂśrodkowany w ÂświĂŞtym sercu, tak abyÂś byÂł ciÂągle Âświadom tej iskry Boskiej MiÂłoÂści-ÂŚwiatÂła, ktĂłra w Tobie goreje. Zdobywszy tĂŞ umiejĂŞtnoœÌ ,znajdziesz siĂŞ na prostej drodze do stworzenia sobie wÂłasnego raju na Ziemi.
Prawo koÂła gwarantuje, Âże stereotypy wibracyjne, jakie wysyÂłasz w Âświat, muszÂą do Ciebie powrĂłciĂŚ wraz z falÂą nagromadzonej i tak samo nacechowanej energii (albo z falÂą wibracji tego samego rodzaju). Stanowisz centrum wiru energii kr¹¿¹cej okrĂŞgiem lub pĂŞtlÂą wibracji, ktĂłre wysÂłaÂłeÂś w Âświat materialny przez swĂłj oÂśrodek mocy solarnej. Spot sÂłoneczny to nader trafna nazwa, poniewaÂż podobnie jak Ziemia i ludzkoœÌ dostajÂą energiĂŞ kosmicznÂą od SÂłoĂąca swego ukÂładu sÂłonecznego, tak teÂż i kaÂżdy z Was emanuje energiÂą siÂły Âżyciowej przez wÂłasny oÂśrodek mocy solarnej. Przez chwilĂŞ popatrz na siebie jako na centrum wÂłasnego Âświata. JesteÂś w nim ÂźrĂłdÂłem mocy, a myÂśli, dziaÂłania i intencje, ktĂłrych energiÂą promieniujesz, pÂłynÂąc zataczajÂą krÂąg w ksztaÂłcie pĂŞtli, zaÂś po drodze energia ta przyciÂąga i ³¹czy siĂŞ z sobie podobnÂą. Tym sposobem owa energia potĂŞguje siĂŞ i przejawia w Âświecie przyczyny i skutku –tym samym umacniajÂąc TwĂłj obraz rzeczywistoÂści. CiaÂło wchÂłania pewnÂą czêœÌ tej energii, co – w zaleÂżnoÂści od rodzaju jej wibracji - przyczynia Ci bĂłlu i cierpienia albo radoÂści i bÂłogosÂławieĂąstw. Kolejna jej czêœÌ pÂłynie do tyÂłu i tam tworzy drugÂą pĂŞtlĂŞ znaku nieskoĂączonoÂści. I, ostatecznie, pozostaÂłoœÌ wibracji energetycznych o wyÂższych czĂŞstotliwoÂściach stopniowo wnika w Twoje osobiste koÂło stwĂłrcze. W ten sposĂłb skaÂżona energia negatywna stale siĂŞ powiĂŞksza i zacieÂśnia wokó³ Ciebie niczym „mury” Twego prywatnego wiĂŞzienia, podczas gdy energia pozytywna ciÂągle buduje i umacnia TwĂłj wehikuÂł ÂŚwietlny oraz wci¹¿ siĂŞ poszerzajÂącÂą samoÂświadomoœÌ, ÂświadomoœÌ ogromnego Ja. Czy nie zapewnialiÂśmy Was, Âże przyszliÂście na ZiemiĂŞ jako wspó³twĂłrcy, wÂładajÂący BoskÂą mocÂą?
Do Boskiego projektu przyszÂłoÂści ludzkoÂści i Ziemi, ktĂłry wÂłaÂśnie powstaje, kaÂżdy z Was moÂże wnieœÌ coÂś osobistego i niepowtarzalnego. DostaÂłeÂś od StwĂłrcy dar nadzwyczajny, niesÂłychany przywilej – moÂżesz wspó³uczestniczyĂŚ w kreowaniu wÂłasnego przeznaczenia! KaÂżdy z Was ma w sobie potencjaÂł stania siĂŞ Âśmiertelnikiem w blasku chwaÂły! Ludzie przeistaczajÂą siĂŞ w ÂśmiertelnikĂłw uduchowionych, przenikniĂŞtych Duchem, co im zapewnia status nieÂśmiertelnoÂści. JesteÂś wielofasetowy/ Multi-aspektowy/ wielopostaciowy, Twoja ÂświadomoœÌ operuje na tylu poziomach, Âże obecnie nie zdoÂłaÂłbyÂś nawet tego poj¹Ì! JesteÂś nieÂśmiertelnÂą DuszÂą posÂługujÂącÂą siĂŞ Âśmiertelnym umysÂłem i ciaÂłem. Przechodzisz teraz przez proces poszerzania siĂŞ ÂświadomoÂści i napeÂłniania ÂŚwiatÂłem.
NadszedÂł czas, ÂżebyÂś wysun¹³ siĂŞ na prowadzenie, zaj¹³ stanowisko, czas, by CiĂŞ usÂłyszano. Zacznij stÂąd, gdzie jesteÂś – ze swego najwyÂższego poziomu rozumienia, spoglÂądaj oczami miÂłoÂści, czuj sercem peÂłnym wspó³czucia i dziaÂłaj, kierujÂąc siĂŞ rozumem nieprzesÂłoniĂŞtym poczuciem winy, lĂŞkiem ani osÂądzaniem - oto jak odnajdziesz wÂłasnÂą prawdĂŞ. Oto jak TwĂłj Âświat i rzeczywistoœÌ wypeÂłni bezbrzeÂżna miÂłoœÌ, radoœÌ i obfitoœÌ. Oto droga mistrza, droga prawdy, droga powrotna do domu.
Jesteœ Œwiat³em przewodnim, Umi³owany, choÌ nawet sobie nie wyobra¿asz potêgi, jak¹ siê stajesz. Wy, nowi s³u¿ebnicy œwiata, wspó³tworzycie nowy mózg, now¹ œwiadomoœÌ, która powoli przenika star¹ œwiadomoœÌ zbiorow¹ trzeciego i czwartego wymiaru, przemieniaj¹c wibracje energetyczne jej pogl¹dów, co pomaga ludziom uwalniaÌ siê od g³êboko zakorzenionych lêków, poczucia wstydu, bezwartoœciowoœci, winy i ubóstwa. Kiedy poszerzasz swoj¹ œwiadomoœÌ, przyswajasz sobie wibracje wy¿szych wymiarów oraz podejmujesz zobowi¹zanie ¿ycia zgodnego z w³asn¹ prawd¹, tak jak j¹ pojmujesz, tym samym wspó³stwarzasz system pogl¹dów œwiadomoœci zbiorowej o wy¿szych, wysubtelnionych czêstotliwoœciach wibracyjnych. £¹cz¹ siê one z innymi wibracjami wy¿szymi i wspólnie emanuj¹ w œwiat przyczynowo-skutkowy wibracje Œwiat³a-Mi³oœci. £¹czenie si³ z ludŸmi sobie podobnymi stwarza efekt synergetyczny, dziêki któremu rosn¹ one w tempie geometrycznym, tak ¿e nowa wysubtelniona œwiadomoœÌ zbiorowa zatacza coraz to szersze krêgi.
Szanujemy Ciê za Twoje mêstwo. Zdajemy sobie sprawê, jak d³ug¹ i mozoln¹ drogê przeby³eœ. Zdradzimy Ci jednak, mi³y przyjacielu, ¿e czas udrêki i cierpieù stopniowo odchodzi do przesz³oœci, ¿e staj¹ siê one tylko zwietrza³ym, bledn¹cym wspomnieniem. Czas cudów jest ju¿ w zasiêgu rêki. Dzieù po dniu eliminujemy coraz wiêcej energii ograniczaj¹cych nasze wzajemne kontakty i rozpuszczamy coraz wiêcej negatywnych wibracji, jakie siê k³êbi¹ w eterze. Zapewniamy, ¿e ju¿ nied³ugo wszyscy dostrze¿ecie jakieœ potwierdzenie wielkoœci nadchodz¹cej epoki. I bez najmniejszych w¹tpliwoœci rozpoznacie swój wk³ad w tê jej wspania³oœÌ. By³em z Tob¹, kiedy przed wiekami wieków stawia³eœ na Ziemi pierwsze kroki. I nadal z Tob¹ pozostanê, aby Ciê prowadziÌ, inspirowaÌ i i dodawaÌ si³, zanim nie bêdziesz gotowy, ¿eby wróciÌ do swego prawdziwego domu we wspania³ym królestwie Boga Ojca Matki. JESTEM na zawsze Twoim przyjacielem, opiekunem i towarzyszem w Duchu.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł.
PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #146 : Luty 27, 2011, 20:47:36 » |
|
PrzesÂłanie archanioÂła MichaÂła
Luty 2011 (LM-2-2011)
TWORZYSZ WÂŁASNE ÂŚWIATÂŁO SÂŁONECZNE
PrzekazaÂła Ronna Herman
Umi³owany mistrzu, oddech Stwórcy jest paliwem istnienia, Ty zaœ p³omieniem przezeù zasilanym. Wa¿ne, abyœ rozumia³, ¿e w³aœnie teraz tworzy siê Twoje w³asne indywidualne ŒWIAT£O S£ONECZNE, stanowi¹ce odbicie Twojej esencji Boskiej. Proces ludzkiej myœli intelektualnej musi siê tak rozwin¹Ì, aby przekroczyÌ ograniczenia jêzykowe. Na ludzkoœÌ czeka niezmierne bogactwo wiedzy dostêpnej na drodze inspiracji. Chc¹c korzystaÌ z m¹droœci Kosmicznej Rady Œwiat³oœci, trzeba w sobie wykszta³ciÌ zdolnoœci intuicyjne. Ta m¹droœÌ nie przyjdzie do Ciebie z zewn¹trz. Rozb³yœnie Ci ona w œwiêtym umyœle, zajaœnieje w œwiêtym sercu. Trzeba siê do niej wznieœÌ, siêgn¹Ì po ni¹ i mocno siê jej uchwyciÌ. Sama nie sp³ynie na Ciebie prosto z nieba, ani nie bêdzie Ciê szukaÌ poœród przyziemnych wyziewów i oparów planów fizycznych.
DoznaĂą, jakie niesie dojrzaÂła duchowoœÌ, nie przeÂżywa siĂŞ nieÂświadomie. Musi w Tobie zagoÂściĂŚ BoskoœÌ, ktĂłra trwa sama przez siĂŞ albo - mĂłwiÂąc konkretnie - trwa dziĂŞki praktykowaniu pranicznego oddechu ÂŻycia, a innymi sÂłowy, dziĂŞki oddychaniu diamentowymi czÂąstkami esencji StwĂłrcy. W ten to sposĂłb stale zasila CiĂŞ pokarm duchowy, pÂłynÂący z rzeki ÂŻycia poprzez ĂłsmÂą czakrĂŞ zwanÂą gwiazdÂą Duszy. Ten mocodajny oddech nieskoĂączonoÂści otwiera przed TobÂą drogi wiodÂące ku wielowymiarowym poziomom ÂświadomoÂści stwĂłrczej. Musisz przemieniĂŚ swĂłj sposĂłb myÂślenia i postrzegania, poszerzyĂŚ perspektywĂŞ wewnĂŞtrznÂą. Nie zdoÂłasz sobie „wypreparowaĂŚ” i wyodrĂŞbniĂŚ samego Ducha StwĂłrcy, gdyÂż Duch - w takim czy innym stopniu - przenika wszystko, co istnieje. JeÂżeli pragniesz zawrzeĂŚ w sobie bezmiar Ducha, musisz poszerzyĂŚ wÂłasnÂą ÂświadomoœÌ.
Musisz przyj¹Ì do wiadomoÂści fakt, Âże oÂśrodkiem i fundamentem wszelkich religii jest jedno i to samo „jÂądro” lub to, co stanowi istotĂŞ serca Boga Ojca Matki. Ani dogmaty, ani przesÂądy, ani przykazania czy restrykcje, ale miÂłoœÌ, moc i doskonaÂłoœÌ rodzÂą zdolnoœÌ tworzenia i radowania siĂŞ Âświatami piĂŞkna, rĂłwnowagi i harmonii. Kiedy umysÂł i serce Boga objawi siĂŞ lub urzeczywistni w Tobie samym, stajesz siĂŞ jednÂą z faset zbiorowego Mesjasza. I tak siĂŞ wypeÂłnia Twoje przeznaczenie (s)twĂłrcze.
JesteÂś iskrÂą StwĂłrcy, postaciÂą Boskiej ÂświadomoÂści przejawionej –na poziomie stworzenia zwanym stanem niewzruszonego pokoju. ÂŻyjÂąc w Âświecie, albo go ubogacasz, albo skaÂżasz. Jak pÂłonie TwĂłj ogieĂą, czy jasno i ciepÂło – a jeÂśli tak, to w jakim stopniu? Czy goreje promiennie i ogrzewa serca rĂłwnieÂż innym ludziom? Czy teÂż zaledwie peÂłga, nie mogÂąc ogrzaĂŚ nawet wÂłasnego? OkreÂślenie „zimne serce” nie przystaje do kogoÂś, kto chce byĂŚ prawdziwym szafarzem Boskiej ÂŚwiatÂłoÂści! MoÂżliwe jest jedno z dwojga: albo siĂŞ brnie dolinÂą krainy cienia wraz z tymi, ktĂłrzy siĂŞ przyczynili do jej powstania, albo pod¹¿a siĂŞ z zachwytem w blasku BoÂżej ÂŚwiatÂłoÂści.
Ka¿dy z Was ju¿ siê orientuje, czym jest dwanaœcie Promieni œwiadomoœci Boskiej, które w³aœnie usi³ujecie sobie tak przyswoiÌ, aby siê sta³y nieod³¹czn¹ czêœci¹ Waszej natury. Istnieje jednak pewien niezwykle istotny aspekt stworzenia, do tej pory nie znany, nie ujawniany ogó³owi ludzi. Wszystko, co siê przejawia we wszechœwiecie wszechœwiatów zwanym omniwersum, usnute jest z uporz¹dkowanej energii pochodz¹cej z g³êbi serca Najwy¿szego Stwórcy. Istnieje stwórcze j¹dro g³ówne œwiadomoœci kosmicznej zawieraj¹ce pewn¹ iloœÌ esencji Najwy¿szego Stwórcy o pe³nym zakresie widma œwietlnego.
Bóg Ojciec i Bóg Matka naszego wszechœwiata zastali czêœciowo obdarzeni tymi przymiotami i atrybutami Stwórcy. Stanowi¹ one podstawowe Ÿród³o œwiadomoœci stwórczej w tym wszechœwiecie - i to dziêki nim wszystko pozostaje w sta³ej równowadze, w harmonii. Przedtem, zanim owe Boskie Promienie Boga Ojca Matki zaczê³y emanowaÌ w wielk¹ pustkê kosmiczn¹, zape³ni³y j¹ nieprzeliczone a potê¿ne Promienie Najwy¿szego Stwórcy. Utworzy³y one olbrzymie obszary przestrzeni charakteryzuj¹cych siê rozmaitymi gêstoœciami Œwiat³a oraz ró¿norodnoœci¹ komórek œwiadomoœci czasowej, zawieraj¹cych nieskoùczon¹ liczbê Boskich planów mo¿liwych œwiatów materialnych. Miêdzy poszczególnymi pod-wszechœwiatami istniej¹ membrany œwietlne, wyraŸnie je od siebie odgraniczaj¹ce. Linii tych barier œwietlnych nie sposób przekroczyÌ bez specjalnej Boskiej dyspensy. Niektóre z tych wielkich Promieni Stwórcy s¹ du¿o szersze lub rozleglejsze od innych. Istnieje te¿ pewna liczba cienkich membran œwietlnych mieszcz¹cych w sobie kody komórek czasowych ukrytych w piramidach Œwiat³a. W obrêbie ka¿dego pola energii i w przestrzeni ka¿dego z wymiarów, jakie s¹ we wszechœwiecie, znajduj¹ siê ¿ywe piramidy Œwiat³a/¯ycia. Z tych skarbnic Œwiat³oœci wyp³ywa Œwiat³o stwórcze do u¿ytku Elohim oraz budowniczych form, którzy - zgodnie z poruczeniem Boga Ojca Matki - opracowuj¹ nowe projekty stwórcze. Ka¿da gwiazda galaktyki stanowi punkt wêz³owy wibracji energetycznych. Ka¿dy cz³owiek funkcjonuje tak jak ¿ywa gwiazda, zdolna do otrzymywania i wysy³ania harmonijnych wibracji na miarê w³asnego poziomu œwiadomoœci. Pewnie ju¿ kojarzycie, ¿e wibracje, o których mowa, nazywamy pieœni¹ Duszy. Jesteœ wiêc pewnym punktem lub stanem Œwiat³a, wibruj¹c¹ iskr¹ Bosk¹. A ten wszechœwiat to jedna gigantyczna niebiaùska pieœù Duszy.
Z esencji serca Boga Ojca Matki zostaÂła stworzona/ przejawiona esencja wspó³stworzyciela – Syna lub CĂłry. Te cudowne byty uosabiajÂą moc i majestat Boskich RodzicĂłw – odpowiednio umniejszonÂą w wyniku zjawiska refrakcji (refrakcja – zjawisko zaÂłamania fal na granicy dwĂłch ró¿nych oÂśrodkĂłw – przyp. tÂłum.). I podobnie - z powodu refrakcji - BĂłg Ojciec Matka przejawiajÂą moc o stopieĂą mniejszÂą niÂż StwĂłrca NajwyÂższy.
W naszym wszechœwiecie istniej¹ trzy dzia³y lub parcele g³ówne. Jako ¿e proces stwórczy jest zbyt skomplikowany, ¿eby go ludzki umys³ móg³ ogarn¹Ì, poni¿ej wyjaœniamy to w sposób niezmiernie uproszczony:
1. Z esencji stwĂłrczego jÂądra g³ównego ÂświadomoÂści kosmicznej (o ktĂłrym wyÂżej) powstaÂła - w obrĂŞbie wszechcaÂłoÂści - okreÂślona liczba pod-wszechÂświatĂłw o atrybutach, przymiotach lub wÂłaÂściwoÂściach Boskiego ÂŚwiatÂła tak natury ÂżeĂąskiej, jak i mĂŞskiej – w rĂłwnych proporcjach, doskonale wzajemnie siĂŞ rĂłwnowa¿¹cych.
2. Jednak¿e, kiedy ju¿ zosta³a stworzona wiêksza liczba pod-wszechœwiatów, g³ówne si³y procesu stwórczego przybra³y dwie orientacje. Jedne posz³y w kierunku tworzenia pod-wszechœwiatów o atrybutach mêskiej natury œwiadomoœci Boskiej, inne zaœ ¿eùskiej. Boskie plany po³owy tych pod-wszechœwiatów uwzglêdnia³y przede wszystkim Boskie przymioty Ojca i Syna, to jest wolê, moc i cel-zamys³ oraz mentalne ukierunkowanie uwagi na zewn¹trz, podczas gdy w³aœciwoœci ¿eùskie Matki i Córy, czyli takie przymioty jak wspó³czucie, moc krzepienia, intuicja i uwaga zorientowana do wewn¹trz, mia³y mieÌ tylko wartoœÌ wspieraj¹c¹.
3. Jest taka sama liczba pod-wszechœwiatów, w których prym wiod¹ przymioty Matki i Córy, podczas gdy atrybuty mêskie Ojca i Syna odgrywaj¹ rolê drugorzêdn¹. Czy¿ nie mówiliœmy, ¿e nasze uniwersum mo¿na by nazwaÌ aren¹ wielkiej i nadzwyczajnej ró¿norodnoœci, ró¿norakoœci? Zosta³o ono pomyœlane jako uniwers-ytet, na którym w³aœnie Wy, pos³aùcy gwiazd, mo¿ecie pobieraÌ nauki. Jednak¿e zasadniczym celem nieskoùczonej ró¿norodnoœci i ró¿norakoœci stworzenia jest to, by Stwórca móg³ doœwiadczaÌ nieograniczonej liczby wariantów SIEBIE SAMEGO.
Nasz /Wasz wÂłasny pod-wszechÂśwat juÂż od samego poczĂŞcia byÂł kosmicznym doÂświadczeniem Ojca i Syna. ChociaÂż BĂłg Matka i cudowne przymioty Bogini istniaÂły w nim zawsze, to nie jaÂśniaÂły one peÂłniÂą chwaÂły ani nie mogÂły bez reszty wyraÂżaĂŚ istoty/esencji Jej bytu. Obecnie przyszedÂł czas, by oba te aspekty StwĂłrcy: Matki/CĂłry i Ojca/Syna odzyskaÂły rĂłwnorzĂŞdny status partnerstwa. Ten cudowny proces ewolucyjny wÂłaÂśnie siĂŞ toczy w obrĂŞbie naszego wszechÂświata - we wszystkim, co w nim stworzone.
We wszystkich wymiarach i podwymiarach zawiera siĂŞ nieskoĂączona rozmaitoœÌ pĂłl lub stanĂłw ÂświadomoÂści – od niemal caÂłkowitego braku samoÂświadomoÂści do najwyÂższego stanu ÂświadomoÂści absolutnej Boga naszego Ojca Matki, do ÂświadomoÂści JAM JEST, KTĂRY JEST. Przebudzenie siĂŞ JaÂźni z nieÂświadomego stanu istnienia jest jednym z najbardziej radykalnych etapĂłw ewolucji rodzaju ludzkiego. JednakÂże zanim ktoÂś siĂŞ stanie samoÂświadomy, musi sobie najpierw uprzytomniĂŚ, co siĂŞ dzieje w jego osobistym Âświecie. Musisz wiĂŞc wyostrzyĂŚ swĂłj proces myÂślowy oraz nauczyĂŚ siĂŞ ÂżyĂŚ, jak to mĂłwiÂą, W CHWILI OBECNEJ, w teraÂźniejszoÂści. Musisz zarazem zdobywaĂŚ mÂądroœÌ i doÂświadczenie, a wiĂŞc myÂśleĂŚ o tym, co chcesz zapamiĂŞtaĂŚ i przechowaĂŚ w banku pamiĂŞci. Tymczasem czÂłowiek o nieprzebudzonej samoÂświadomoÂści dryfuje przez Âżycie „na chybiÂł trafiÂł”, najczĂŞÂściej wcale siĂŞ nie zastanawiajÂąc nad konsekwencjami swoich czynĂłw i bĂŞdÂąc pozornie zdany na kaprysy losu.
Zanim Ty, poszukujÂący na ÂścieÂżce, bĂŞdziesz mĂłgÂł przejœÌ na kolejny poziom ewolucji, wstÂąpiĂŚ w kolejnÂą komĂłrkĂŞ czasu, musisz siĂŞ poddaĂŚ inicjacji wprowadzajÂącej CiĂŞ w funkcje ÂŚwiatÂła w piramidzie. Ludzkie wspó³-stwarzanie stanowi niewielkÂą czÂąstkĂŞ wszechogarniajÂącego procesu stwĂłrczego. WÂłaÂśnie z tego wzglĂŞdu kÂładliÂśmy tak duÂży nacisk na to, abyÂś sobie utworzyÂł osobistÂą piramidĂŞ ÂŚwiatÂła w piÂątym wymiarze i podaliÂśmy informacje na temat ró¿nych rodzajĂłw piramid dostĂŞpnych Ci w wyÂższych wymiarach oraz szczegó³owe instrukcje, w jaki sposĂłb moÂżna z nich korzystaĂŚ. I dlatego z naciskiem wyjaÂśnialiÂśmy, jak wielkÂą rolĂŞ odgrywajÂą piramidy ÂŚwiatÂła w procesie wstĂŞpowania na wyÂższe poziomy bytu. Nie bez powodu nazwaliÂśmy Was wysÂłannikami gwiazd – kiedy znowu siĂŞ staniesz mistrzem samourzeczywistnionym, zainicjujesz proces tworzenia krysztaÂłowych nasiennych kodĂłw ÂŻycia, nowy proces ewolucyjny, ktĂłry bĂŞdzie stosowany w przyszÂłej ZÂłotej Galaktyce. Proces ten ma staĂŚ siĂŞ czĂŞÂściÂą koÂła w kole procesu stwĂłrczego. NiedÂługo na ten temat pomĂłwimy. Tymczasem studiuj, proszĂŞ, to wszystko, co ujawniliÂśmy do tej pory i staraj siĂŞ w sobie „wywoÂłaĂŚ” i utrwaliĂŚ plan kosmiczny, ktĂłry stworzyliÂśmy Ci w umyÂśle, aÂżebyÂś mĂłgÂł zrozumieĂŚ cudowne wydarzenia kosmiczne, jakie siĂŞ rozgrywajÂą tuÂż przed Twoimi oczami.
PYTANIE: NiektĂłrzy ludzie przychodzÂą na Âświat obdarzeni niekwestionowanymi zdolnoÂściami, na przykÂład uzdrowicielskimi czy paranormalnymi itd. A w jaki sposĂłb osoba przeciĂŞtna, ktoÂś, czyje talenty pozostajÂą w uÂśpieniu, choĂŚ spala go gorÂące pragnienie niesienia pomocy i chce dziaÂłaĂŚ wraz z innymi pracownikami ÂŚwiatÂłoÂści, skÂąd ktoÂś taki ma widzieĂŚ, co moÂże (potencjalnie) zaofiarowaĂŚ ludzkoÂści?
ODPOWIED RONNY: Moi kochani, tylko nieliczni uœwiadamiaj¹ sobie swoje twórcze/ duchowe dary ju¿ w zaraniu ¿ycia. Na pocz¹tku drogi zwykle co najwy¿ej mo¿na siê czymœ interesowaÌ lub pragnie siê doskonaliÌ jakieœ swoje zdolnoœci. Jednak¿e wszyscy moi znajomi musieli poznaÌ ¿ycie z wielu stron, a tak¿e przejœÌ przez liczne próby i sprawdziany, aby dopiero z czasem stopniowo zacz¹Ì rozwijaÌ swoje talenty. Tak¿e ja sama, mimo ¿e przez ca³e ¿ycie miewa³am prze¿ycia duchowe, wcale nie d¹¿y³am do poznania m¹droœci. Gor¹co tego zapragnê³am dopiero dobrze pod szeœÌdziesi¹tkê. Zdolnoœci i talenty ujawniaj¹ siê stopniowo, w miarê jak starasz siê równowa¿yÌ i harmonizowaÌ wielorakie fasety swojego jestestwa. Któraœ z postaci Twego Ja wy¿szego zawsze tylko czeka, ¿eby nawi¹zaÌ z Tob¹ kontakt albo zamieszkaÌ w Twoim œwiêtym sercu. A ilekroÌ odbierasz przekaz informacji od w³asnej Duszy, masz szansê rozpoznaÌ i rozwin¹Ì nowe dary, talenty, a tak¿e zdobyÌ jeszcze g³êbsz¹ m¹droœÌ.
RozwĂłj zdolnoÂści wymaga pracy, zaangaÂżowania, poÂświĂŞcenia i wytrwaÂłoÂści. Ten wysiÂłek siĂŞ jednak opÂłaca, zapewniam, wiem to z wÂłasnego doÂświadczenia. JesteÂśmy na Ziemi wÂłaÂśnie po to, aby wspó³tworzyĂŚ razem z Bogiem Ojcem MatkÂą. KaÂżdy moÂże wyksztaÂłciĂŚ talenty, o ile na to zapracuje. I jeÂśli zwrĂłci siĂŞ do wewnÂątrz, w g³¹b siebie, a zarazem siĂŞgnie i zadziaÂła „na zewnÂątrz”. Ukochany archanioÂł MichaÂł mĂłwiÂł nam juÂż po wielekroĂŚ:
„PracujÂąc nad rozwojem talentĂłw, wykluczaj ze swego Âżycia wszystko, co Ci siĂŞ nie podoba i odkryj swojÂą pasjĂŞ. Ale jeÂżeli nawet dokonasz tylko tego jednego, Âże siĂŞ staniesz ÂŚwiatÂłem przewodnim MiÂłoÂśc, i bĂŞdziesz roztaczaÂł w Âświecie blask ÂŚwiatÂłoÂści Boga Ojca Matki, to wystarczy!”
W ZWIÂĄZKU Z POWYÂŻSZYM PYTANIEM
ARCHANIOÂŁ MICHAÂŁ PODAÂŁ CZTERY GÂŁĂWNE RODZAJE
NAUK, KTĂRE PRZYNOSI NAM ÂŻYCIE:
· CzÂłowiek powinien odkryĂŚ zdolnoÂści, dary i talenty, jakie w kaÂżdym Âżyciu przynosi ze sobÂą na Âświat, aby ich doÂświadczyĂŚ oraz rozwin¹Ì i wydoskonaliĂŚ. Zwykle pragnie on lub woli rozwijaĂŚ przede wszystkim niektĂłre z nich, szczegĂłlnie te pozostajÂące dopiero w zal¹¿ku. ChcÂąc tego dokonaĂŚ, trzeba siĂŞ jednak zdobyĂŚ na wielki wysiÂłek i poÂświĂŞciĂŚ caÂły ogrom czasu, jaki jest potrzebny do zdobycia biegÂłoÂści w wybranej dziedzinie. Od czasu do czasu czÂłowiek, ktĂłry daleko juÂż zaszedÂł na drodze do mistrzostwa, inkarnuje siĂŞ z genialnymi zdolnoÂściami w dziedzinie juÂż wydoskonalonej w poprzednich wcieleniach. Coraz czĂŞÂściej to siĂŞ przydarza tak zwanym starym duszom wcielajÂącym siĂŞ w obecnych czasach przyspieszonej transformacji.
· W kaÂżde Âżycie wnosi siĂŞ rĂłwnieÂż jakieÂś cechy ujemne, przywary albo uzaleÂżnienia. BĂŞdÂą one tak uwydatnione, Âżeby je absolutnie trzeba byÂło pokonaĂŚ, przetworzyĂŚ lub wysublimowaĂŚ, co pozwala odzyskaĂŚ rĂłwnowagĂŞ potrzebnÂą, by mĂłgÂł siĂŞ zacz¹Ì proces rozwoju Duszy i samoÂświadomoÂści, ÂświadomoÂści wÂłasnego prawdziwego Ja.
· W kaÂżdym wcieleniu bĂŞdziesz miaÂł do czynienia ze sprawami czy sytuacjami, jakich nie lubisz i nie aprobujesz, mogÂącymi spowodowaĂŚ dysonanse albo staĂŚ siĂŞ koÂściÂą niezgody. NiektĂłrych z nich nie da siĂŞ zmieniĂŚ, bĂŞdziesz wiĂŞc zmuszony zaakceptowaĂŚ je i staraĂŚ siĂŞ maksymalnie obrĂłciĂŚ na swojÂą korzyœÌ albo przynajmniej zrekompensowaĂŚ oraz wyciÂągn¹Ì z nich bezcenne nauki.
· JednakÂże najwaÂżniejszej lekcji udziela Ci Âżycie wtedy, gdy starasz siĂŞ zainteresowaĂŚ i zaangaÂżowaĂŚ tĂŞ czêœÌ swego jestestwa, ktĂłrÂą nazywajÂą DuszÂą, w d¹¿enie do ponownego zjednoczenia z licznymi postaciami i aspektami Twojej natury Boskiej.
Dzielny mĂłj wojowniku, wiemy, jak duÂżo cierpieĂą, niewygody i lĂŞku moÂże towarzyszyĂŚ przyspieszonym procesom transformacji, przez jakie teraz przechodzisz, procesom powodujÂącym radykalne przemiany w caÂłym Twoim Âświecie. Wiedz, Âże razem przezwyciĂŞÂżymy wszelkie przeciwnoÂści. Celem naszej misji jest otwarcie drogi kaÂżdej duszyczce, ktĂłra zapragnie powrĂłciĂŚ do stanu harmonii. Zapewniam, Âże udziaÂł kaÂżdego z Was wiele wnosi. W chwili zwÂątpienia albo kiedy szukasz inspiracji czy potrzebujesz wiĂŞcej siÂły, schroĂą siĂŞ w swojej piramidzie ÂŚwiatÂła, a tam dodamy Ci odwagi, podniesiemy na duchu i zeÂślemy natchnienie. Kiedykolwiek poczujesz siĂŞ samotny i niekochany, spocznij w swoim ÂświĂŞtym sercu – bĂŞdziemy tam na Ciebie czekaĂŚ, aby CiĂŞ napeÂłniĂŚ promiennÂą miÂłoÂściÂą Matki Ojca, Boga naszego.
JAM JEST archanioÂł MichaÂł.
PrzeÂłoÂżyÂła Anna ÂŻurowska
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #147 : Marzec 17, 2011, 21:13:07 » |
|
ANIOL ZIEMIA
ET, o ile byl to naprawde on, zjawil sie bezszelestnie. Dzis powiedzialbym pewnie, ze jak wiadomo, jak duch. A moze byla to nieuchwytna zjawa. Nie moglem w to uwierzyc, serce walilo mi jak mlotem, jakbym setke przebiegl w pietnascie sekund.(Ha! Nie jestem juz przeciez mlodzikiem!) Wlasciwie nie mial w sobie nic nieziemskiego, pomojajac brak paznokci i owlosienia na rekach. Z mieszany patrzylem mu w twarz, na ktorej rowniez nie bylo ani sladu zarostu. Byl piekny. Tak uroczy, ze mogl uchodzic za dziewczyne- ale brakowalo mu biustu. Jego zeby lsnily w usmiechu jak diamenty! Jak go opisac? Czy ktos stal twarza w twarz z aniolem? A poza tym czy anioly sa rodzaju zenskiego, czy nijakiego? O dpowiedz padla, nim zdazylem sie zastanowic: - Gabriel byl rodzaju meskiego - usmiechnal sie bezczelnie. - Michal i pozostali poslancy tak samo. A niech tam! Aniol rodzaju meskiego. Ale teraz naprawde zadalem sobie pytanie, czy to sen, czy jawa. Przywolalem na pomoc cala sile woli i wyciagnalem do niego reke nad biurkiem. - Niech bedzie pochwalony- wydusilem pospiesznie, bo nie wpadlem na nic lepszego. Skinal glowa. Z jego rysow bily jednoczesnie ufnosc i smutek, serdecznosc i gorycz- ale poza tym z tej anielskiej twarzy nie dawalo sie wyczytac nic wiecej. W kazdym razie nie byl to chyba duch, bo dlon uscisnal mi dosc energicznie- ale nie byl tez czlowiekiem. Pewnie, ze sie balem, ale moje vis-a-vis zneutralizowalo moj strach swoja wewnetrzna sila. W ktorakolwiek strone biegly moje mysli, ono juz je znalo. Nagle, w krodkiej chwili spokoju, wpadlem na idjotyczny pomysl , zeby sie przedstawic. -Erich von Däniken-skinalem glowa. -Ziemia- odklonil sie uprzejmie. - Co prosze? Powtorzyl spokojnie, jak gdyby mogo to okielznac zamet, panujacy w moich szarych komorkach: - ZIEMIA! PLANETA! Czastka Wszechswiata! Nadal trzymal moja dlon. Nagle poczulem, jak moja reka zanurza sie w glebiach oceanu. Grzebietem zgietych palco dotknalem delikatnie dna morskiego. Znajdowaly sie tam wzgorza, gory i jedwabiscie miekkie rowniny. To zadziwiajace- moja reka robila sie coraz dluzsza. Leciutko, bez najmniejszego oporu, przebilem sie przez skorupe Ziemi. Na ulamek sekundy przyszedl mi na mysl obraz "Czlowiek, ktory przechodzil przez mury". W tym filmie Heinz Rßmann mogl przechodzic przez sciany metrowej grubosci. Ot, tak sobie. A ja wsuwalem reke pod podmorskie lancuchy gor. Ot, tak sobie. Delikatnie, prawie jak chirurg przykladajacy skalpel do skory pacjeta, przebilem palcem plaszcz Ziemi. Nagle przeszyl mnie straszliwy bol, poczulem, ze tysiac igiel przebija mi cialo az do kosci. Odruchowo chcialem cofnac reke, ale ona tkwila jak w imadle. Aniol siedzacy vis-a-vis usmiechnal sie, scisnal moja dlon, oblewana wlasnie przez strumien lawy rozpalonej do bialosci. Nie musial wyjasniac przyczyny bolu: byla to podziemna eksplozja bomby jadrowej.
cdn- jutro
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
chanell
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 72
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3453
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #148 : Marzec 17, 2011, 22:02:43 » |
|
To piêkne Rafaelo ! Co to jest ? Czy to fragment ksi¹¿ki Ericha von Dänikena ?
|
|
|
Zapisane
|
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
KsiĂŞga Koheleta 3,1
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #149 : Marzec 18, 2011, 11:40:26 » |
|
Witaj Chanell. Tak, to jest fragment z ksiazki Ericha von Dänikena "Kosmiczne miasta w epoce kamiennej" tytul " Wstep: Aniol Ziemia "musze przyznac ze ja tez jestem zauroczona tym fragmentem. Ale teraz do pracy, chce przepisac do konca ta opowiesc.
Potem bol ustapil, moja reka wydluzala sie nadal-teraz siegala juz chyba na dwa kilometry w glab Ziemi. Czubkami palcow czulem plynny metal. Zadziwiajace , nie powinienem juz miec ani dloni, ani ramienia: wrzacy metal to przeciez nie ciepla kaszka z mlekiem. Potem niewidzialna sila poczela wykrecac mi stawy. Reka poruszala sie jak warzachiew we wrzacej zupie. - Mam zmienic swoje legowisko?- zazartowal lagodnie, a dla mnie stalo sie nagle jasne, co mial na mysli: przesuniecie, skok biegunow. - Na Boga! Nie! Bardzo prosze! A potem poczulem opor. Dlon trafila jakby na gume, na cos czego nie moglem przeniknac. Bylem juz chyba blisko jadra Ziemi. Panowalo tam cisnienie kilku miliono atmosfer- ale ja tego nie czulem. Moja konczyna chytana byla juz chyba tylko wspomnieniem mojej prawdziwej reki- reka astralna, jak powiedzieliby niektorzy. - Dlaczego nie moge siegnac dalej? Czym jest wypelnione wnetrze Ziemi? Plazma? Gazem w stanie stalym? Idiotyczna sytuacja. Siedze przy swoim biorku w swoich czterech scianach, moja prawa reka siega skraju jadra Ziemi, naprzeciw mnie usmiecha sie jakas zjawa, wygladajaca jak Pan Bog-junior. Na moich oczach jego glowa przeobraza sie w kule ziemska, cialo znika. Blekitna planeta zaczyna wirowac mi przed oczyma jak hologram. Zdumiony widze , ze nasz glob staje sie przezroczysty. Na powierzchnie wyplywa gigantyczna platanina, siec grubszych i cienszych lini, krzyzujacych sie i przebiegajacych we wszystkich kierunkach. Na punktach przeciecia cos wiruje- jakby widzialny gaz, unoszacy sie w atmosfere. Wlasnie tam stoja potezne monolity. Siec jest troj wymiarowa. Z powierzchni- jak galezie, konary i pien prastarego debu- grube powrozy- korzenie przenikaja przez plaszcz Ziemi. Po calym ukladzie przebiegaja ladunki energetyczne. Rozgalezienia korzeni tkwia gleboko- rozchodza sie niczym cienkie struny delikatnych wlokien nerwowych. Jadro Ziemi lsni jaskrawym, rozmigotanym swiatlem. To dziwne, ale wydaje mi sie, ze jest ono istota swiadoma. Jak w zwolnionym tempie, przyjmujac postac energii, w jadrze krystalizuja sie mysli, delikatnymi odgalezieniami biegna do pnia, wspinaja sie przez nieliczne przeciecia, przebijaja powierzchnie Ziemi i blyskawicom podobne leca w Kosmos. Gdzies we Wszechswiecie lsni odlegla mglawica, potem zakrzywia sie w zorze polarna, zamienia sie w lej, w spirale, i juz w formie wiazki elektronow pedzi ku Ziemi. Prosto w mroczna otchlan megalitycznego grobu. Coz za wspoanialy i przemozny spektakl. Aniol Ziemia przyjawszy ludzka postac znow siedzi usmiechniety naprzeciw, jakby nic sie nie stalo, i zyczliwie trzyma mnie za reke. Promienieje , jest najpiekniejsza istota, jaka kiedykolwiek widziale.. Zrozumialem w koncu nawet wyraz jego twarzy, wyrazajacy jednoczesnie pogode i lek, milosc,nieskonczona madrosc i gorycz. Oto jasnieja przedemna miliardy lat, a jednoczesnie brztroska mlodosc. W jedno stapiaja sie bol i radosc. W tej niepowtarzalnej chwili ujrzalem cala planete jako istote jedyna w swoim rodzaju, uwiklana w niezwykle skomplikowany system wzajemnych uwarunkowan. Istote przyjmujaca energie i poslannictwa- a nastepnie odpowiadajaca na jedno i drugie. Czy komus tak wrazliwemu mozna sprawic bol? Aniol Ziema posiadal swiadomosc w wymiarze niedostepnym dla ludzi, a swiadomosc ta wymieniala informacje nie tylko z istotami zyjacymi na Ziemi, lecz rowniez z przedstawicielami nieznanych inteligencji z otchlani Wszechswiata. Nadeszlo dla nas poslanie:
"KOCHAJCIE mnie, DZIECI ZIEMI"
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|