Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 11:26:33


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 [4] 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 ... 16 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: PRZEKAZY OD MYSLICIELI.  (Przeczytany 184650 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Enigma
Gość
« Odpowiedz #75 : Luty 16, 2009, 16:13:57 »

Ale powiem tak cytujac przez Ciebie cytowane slowa..... ". nic nie moze mnie poruszyc bardziej  , niz wiejacy wiatr moze poruszyc swiatlo, albo noz moze przeciac wode.... " , bo swoja wolna wola obralam droge , ktora uwazam za najlepsza dla siebie.

Taa, a Droga ta bywa dÂługa i niebezpieczna, no ale niektĂłrzy wola miec klapeczki na oczach  JĂŞzyk
Kiaro, zwróÌ uwage na element powtarzaj¹cy sie czesto w tekœcie "Ale jeœli uwa¿a siê za mêdrca, to bêdzie podatny na wp³yw demonów
Czy czegos ci to nie przypomina? Twoje ciagÂłe nawoÂływania, jakÂą to niesamowitÂą WIEDZE przekazujesz i sie z nia obnosisz? To co tak drazni wielu czytelnikĂłw, ton ktĂłry sprawia ze mamy wraÂżenie ze pozjadaÂłas wszelkie rozumy i nikt ci do pietek nie dorosnie.  przemysl to.

A skoro uwazasz ze ro 'twoja droga' przepraszam, dlaczego tak usilnie chcesz jÂą narzucic wszystkim dookoÂła?
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #76 : Luty 16, 2009, 16:31:37 »

Enigmo ja nikomu niczego nie narzucam, niczym nie strasze ( zadnymi demonami), gdy ktos wybierze inna droge niz ta , ktora Ty proponujesz, one sie natychmiast pojawiaja.
Ja informuje, kazdy wybierze po swojemu, tak jak bedzie uwazal ze jest najlepiej dla niego.To jest wlasciwe i najwlasciwsze.

Moj ton? Jest normalny, mam pewnosc tego co pisze, wiec nie ma rozchwiania na rozne strony. Widac ze jestes wrazliwa energetycznie, i byc mozesz odczowasz moja wewnetrzna moc, ona Cie drazni. Moze masz inny potecjal  niz moj ,i moj tez nie wspolgra z Twoim. Moze byc wiele czynnikow , ktore odczowasz, i tak emocjonalnie  i interpretujesz w ten sposob.
W kazdym badz razie nie ma we mnie tego , o co mnie podejzewasz, wynoslosc oraz  ignoracjce dla odmiennosci.
Dzielenie sie swoja wiedza nie jest niczym zlym, temu sluzy forum.Jezeli nie jest to Twoja sciezka , idz swoja, nie walcz z moja ,  bo naprawde szkoda  energii na to.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech

ps. Przeczytaj co napisal o Buddyzmie Aleksander Sowa, naprawde godne to zastanowienia.

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=1417.msg19512#new
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2009, 17:44:18 wysłane przez Kiara » Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #77 : Luty 16, 2009, 18:12:21 »

Enigmo ja nikomu niczego nie nazucam, niczym nie strasze ( zadnymi demonami), gdy ktos wybierze inna droge niz ta , ktora Ty proponujesz.

To nie jest zadna propozycja Drogi - lecz jej analiza. I nie jest to straszenie, lecz ostrzezenie dla dobra tego kto nia kroczy, aby mĂłgÂł ominaĂŚ przeszkody. Ty nie chcesz, bo zatrzymalas sie na pewnym etapie, ktĂłrego teraz kurczowo sie trzymasz. Ale mam dla ciebie nowine: wpÂływy pseudo-nauczycieli nie sa wieczne, po 30 stanie demoniczne istoty  rozmywajÂą sie, zostaja tylko reakcje przyjecia ich nauk MrugniĂŞcie
A co do straszenia pieklami, widzisz Lama Ole wiele lat temu rĂłwniez uciekÂł z Europy prze KK i jego zgubnymi naukami. Bardzo sie zdziwiÂł po przebyciu tys kilometrĂłw, ze w innych kulturach zasady i wizja innego wymiaru sa doÂśc podobne

Cytuj
Moj ton? Jest normalny, mam pewnosc tego co pisze, wiec nie ma rozchwiania na rozne strony. Widac ze jestes wrazliwa energetycznie, i byc mozesz odczowasz moja wewnetrzna moc, ona Cie drazni. Moze masz inny potecjal i moj tez nie wspolgra z Twoim. Moze byc wiele czynnikow , ktore odczowasz, i tak interpretujesz.

U, juz nie pamietasz naszych rozpraw w Kodzie Peszerowym, ze tak naprawde nie drazni wszystkich 'co mĂłwisz' tylko sposĂłb  'jak mĂłwisz' ? Co do potencjaÂłu - jest zupelnie inny wiec radze trzymaj sie z daleka ze swojÂą wydumana mocÂą

Cytuj
ps. Przeczytaj co napisal o Buddyzmie Aleksander Sowa, naprawde godne to zastanowienia.
PrzeczytaÂłam juz wczesniej - zaiste paskudny. Nie lubisz Buddy ? nie dziwie sie, ktoÂś kto jest pod wpÂływem demonicznej istoty ma awersje do dobra i tego co ono ze soba niesie. Ale coz powoli ujawnisz swoje poglÂądy, z oporem ale zawsze lepiej wiedziec MrugniĂŞcie
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #78 : Luty 16, 2009, 18:25:23 »


Cytuj
Moj ton? Jest normalny, mam pewnosc tego co pisze, wiec nie ma rozchwiania na rozne strony. Widac ze jestes wrazliwa energetycznie, i byc mozesz odczowasz moja wewnetrzna moc, ona Cie drazni.

Sorry ale nie mogĂŞ. Chichot
Hahaha... Chichot
Pozdro od Yody DuÂży uÂśmiech

Co do debaty ktĂłrÂą tu toczycie. Enigmo to nie ma sensu, uwierz mi ze co byÂś nie napisaÂła Kiara zawsze znajdzie "coÂś".

Ja tam nawet wolĂŞ Buddyzm przynajmniej nie ma on tak krwawej historii jak KK.
Hinduizm teÂż jest spoko UÂśmiech

Ale i tak to sÂą religie i nimi pozostanÂą wiĂŞc patrzĂŞ na nie dwojako.

Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #79 : Luty 16, 2009, 21:22:29 »


WSZYSTKO ULEGA PRZEMIANIE, MY¦LENIE RÓWNIE¯, ONO SIÊ ROZWIJA, DOJRZEWA LUB WIÊDNIE.

NIEPRZEMIENIALNO¦Æ CZEGOKOLWIEK
JEST JEGO WARTOÂŚCIÂĄ UPADANIA.

Bezb³êddnie nikt nie myœli. Nawet energia wcielaj¹ca siê w kolejne materialne cia³o przemienia siê, a wiêc przemiana ta dotyczy te¿ ENERGII MYŒLENIA.
Ona nie moÂże posiadaĂŚ wiedzy absolutnej, bowiem za wiele wiedzÂąc ograniczyÂłaby siebie i swĂłj proces przemiany.
W masach ludzkich przemiana dÂłuÂżej trwa niÂźli w skali pojedynczego czÂłowieka.

Przekazy przyspieszaj± tê przemianê, ONE PRZE£AMI¡ NIEWIARÊ LUDZI w s³uszno¶æ i m±dro¶æ ICH systemu czucia i my¶lenia, albowiem stan± siê NA KRÓTKI CZAS KRÊGOS£UPEM ICH ISTNIENIA.
str. 34 Jasny
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #80 : Luty 16, 2009, 22:00:41 »

Cytuj
WSZYSTKO ULEGA PRZEMIANIE, MY¦LENIE RÓWNIE¯, ONO SIÊ ROZWIJA, DOJRZEWA LUB WIÊDNIE.

NIEPRZEMIENIALNO¦Æ CZEGOKOLWIEK
JEST JEGO WARTOÂŚCIÂĄ UPADANIA.

No ok zgodzĂŞ siĂŞ.

Cytuj
Bezb³êddnie nikt nie myœli. Nawet energia wcielaj¹ca siê w kolejne materialne cia³o przemienia siê, a wiêc przemiana ta dotyczy te¿ ENERGII MYŒLENIA.
Ona nie moÂże posiadaĂŚ wiedzy absolutnej, bowiem za wiele wiedzÂąc ograniczyÂłaby siebie i swĂłj proces przemiany.
W masach ludzkich przemiana dÂłuÂżej trwa niÂźli w skali pojedynczego czÂłowieka.

A jednak mĂłwisz tak jakbyÂś posiadaÂła wiedzĂŞ absolutnÂą.

Cytuj
Przekazy przyspieszaj± tê przemianê, ONE PRZE£AMI¡ NIEWIARÊ LUDZI w s³uszno¶æ i m±dro¶æ ICH systemu czucia i my¶lenia, albowiem stan± siê NA KRÓTKI CZAS KRÊGOS£UPEM ICH ISTNIENIA.

ÂŻe tak powiem... jakie przekazy? Od kogo przekazy?
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #81 : Luty 16, 2009, 22:03:22 »

Mora , buddyzm NIE JEST RELIGIÂĄ. Jest praktykÂą . Oni nie czczÂą - Âżadnego osobowego Boga. De facto w Buddyzmie nie ma Boga w  ogĂłle. Ale jest g³êboka duchowoœÌ . Przynajmniej ja to tak postrzegam .
Enigmo - spieranie siĂŞ z KiarÂą o demony nie ma Âżadnego sensu. Kiara wierzy MyÂślicielom, bo sprawdziÂła to na sobie i jej ten rodzaj drogi Âżyciowej odpowiada. Tak samo Katolikom odpowiada KRK. Czy to znaczy ,Âże Katolik jest zÂłym czÂłowiekiem ? Buddyzm teÂż nie osÂądza ludzi w takich kategoriach. MoÂże co najwyÂżej ze wspó³czuciem wskazaĂŚ im drogowskaz, ktĂłry wskazuje wÂłaÂściwÂą, wg nich,  drogĂŞ ;-). Nic wiĂŞcej.
Budda przemawiaÂł : " nie wierz w nic tylko dlatego, Âże ja tak mĂłwie, nie wierz ÂświĂŞtym ksiĂŞgom tylko dlatego Âże sÂą bardzo stare , ani prorokom, dlatego, Âże mocÂą swojego autorytetu tak twierdzÂą. Uwierzysz , jeÂśli na drodze doÂświadczenia i praktyki sprawdzisz ,Âże to jest dobra droga dla Ciebie i dla innych czujÂących istot " - i wcale siĂŞ nie upieraÂł, ze jego nauka jest tÂą najwaÂżniejszÂą i jedynÂą . I to jest wÂłaÂśnie potĂŞgÂą buddyzmu, wg mnie.
Có¿ innego my wszyscy robimy  ? WÂłaÂśnie budujemy swoje wÂłasne drogi, wydeptujemy swoje ÂścieÂżki. Na nich spotykamy ró¿ne Systemy WartoÂści po to, byÂśmy mogli dziĂŞki nim ( odrzucajÂąc je , w³¹czajÂąc , albo tylko kosztujÂąc je ) zbudowaĂŚ to , co dobre jest dla nas samych.
Niekiedy MyÂśliciele przypominajÂą mi wÂłaÂśnie takich  prawie-Âże-doskonale-oÂświeconych, ktĂłrzy teraz nauczajÂą. Wylewa siĂŞ z nich potok zdaĂą z ktĂłrych moÂżna od razu by zbudowaĂŚ drabinĂŞ do Nieba, ale dla mnie to sÂą tylko myÂśli ubrane w Âładne formy. I Âżeby nie byÂło  - wypowiedzi OÂświeconych , typu Ananda rĂłwnieÂż dziaÂłajÂą na mnie w ten sam sposĂłb. Nie zakÂładam od razu ,Âże to sÂą jakieÂś demoniczne przekazy , tylko, Âże ja , swoim aparatem pojmowania moÂże do tego nie dorastam. I wcale mi to nie przeszkadza, poniewaÂż na szczĂŞÂście nie ma przymusu , abym ktĂłrÂąkolwiek z tych drĂłg miaÂł pod¹¿aĂŚ . ObserwujĂŞ, czytam, porĂłwnujĂŞ , zadajĂŞ pytania, odrzucam pewne kwestie, po jakimÂś czasie do nich wracam na nowo .
Dostrzegam wiele podstawowych zaÂłoÂżeĂą wspĂłlnych MyÂślicielom i Buddystom.
Obie drogi rozwoju zdajÂą siĂŞ przemawiaĂŚ  : MyÂśli i UmysÂł  to sÂą Twoje narzĂŞdzia , nie sÂą TobÂą. JesteÂś potĂŞÂżnÂą IstotÂą , tylko o tym zapomniaÂłeÂś czÂłowieku. Teraz masz wybĂłr - albo pozostaniesz niewolnikiem swojego narzĂŞdzia, albo przejmiesz nad nim kontrolĂŞ i dziĂŞki niemu jeszcze zwiĂŞkszysz swĂłj potencjaÂł.
Wydaje mi siĂŞ , Âże  MyÂśliciele wykÂładajÂą to po prostu kawa na ÂławĂŞ , prostymi zdaniami i to moÂże byĂŚ odebrane jako podawanie przetrawionej juÂż papki choremu, by szybciej wyzdrowiaÂł, albo nawet jako zapĂŞdy dyktatorskie ,co wÂłaÂśnie tak odebraÂłaÂś Enigmo ( moim zdaniem ). Wydaje siĂŞ, Âże dziaÂłania MyÂślicieli podyktowane sÂą  poÂśpiechem, brakiem czasu .
Buddyzm przeciwnie , ma tego czasu aÂż nadto. Istnieje caÂła WIECZNOÂŚC, zaklĂŞta TU I TERAZ , w tej chwili obecnej, a przeszÂłoœÌ czy przyszÂłoœÌ , z punktu widzenia nieÂśmiertelnej , czystej ÂświadomoÂści Nieprzejawionej  to iluzja bez wielkiego znaczenia . PoniewaÂż ÂświadomoœÌ jest wieczna to zawsze znajdzie jak¹œ formĂŞ ( teraz tÂą formÂą jest CZÂŁOWIEK ) , aby siĂŞ PrzejawiĂŚ. MyÂślicielom zaleÂży bardziej na szansie dla TEJ CZÂŁOWIECZEJ FORMY wÂłaÂśnie.
Z punktu widzenia Buddy ca³kowicie oœwieconego ka¿da , nawet najbardziej idealna "forma" reprezentujaca "najwy¿sze wibracje" , na przyk³ad taka jak Myœliciel , który nazywa siê Pan, albo Wojtek, czy Chrystus, jest tym samym Przejawionym aspektem , co Ty , czy Ja . Nie ma to znaczenia, ¿e Oni s¹ wibracyjnie na wy¿szym poziomie. Tak samo jak z punktu widzenia radiowego s³uchacza wysokie czêstotliwoœci i niskie czêstotliwoœci maj¹ te same znaczenie - on chce po prostu pos³uchaÌ dobrego rocka i ju¿ ;-) . Zrozumia³em to , gdy szuka³em wyjaœnienia w jednym zdaniu czym jest buddyzm. Otó¿ jest on jak Ocean . Bez wzglêdu na to czy zaczerpniesz z niego wody z przepastnej g³êbiny , czy zanurzysz tylko palec z wierzchu - on jest tak samo s³ony.
Moje JA  to ciÂągÂła zmiana , to zjawisko ulegajÂące ciÂągÂłej przemianie . Nie ma jakiegoÂś jednego , jedynego , JA. Poczucie JA  buduje egotyczny umysÂł, on siĂŞ utoÂżsamia z czymÂś - w tym czymÂś siĂŞ okopuje , oddziela jako swĂłj obszar i warczy na kaÂżdego, kto naruszy jego teren . JednakÂże JA  jest nieod³¹cznym elementem materialnej rzeczywistoÂści, w ktĂłrej wszystko ma swojÂą formĂŞ. Tylko tak moÂżemy wchodziĂŚ w interakcje z innymi Przejawionymi formami. I dlatego JA jest nam niezbĂŞdne. Jest NARZÊDZIEM.  RozumiejÂąc to nie wnikam w sÂłusznoœÌ czy niesÂłusznoœÌ , prawdĂŞ czy faÂłsz tego co ktoÂś sobie twierdzi.
Bo  z drugiej strony, uwaÂżam,  kaÂżda taka forma zawiera w sobie NIeprzejawione . To , co jest NIENAZYWALNE, a chyba najbliÂższa temu Nienazywalnemu w ludzkiej skali pojmowania jest pojĂŞcie pustki - prowadzi do uznania, Âże natura rzeczy jest pusta -jak  mawiajÂą buddyÂści. Czy nie do tego samego dochodzÂą fizycy kwantowi ?
Przebudzeni, mĂłwiÂą  - UÂżytecznoœÌ  naczynia tkwi w jego wnĂŞtrzu ( ktĂłre jest puste ). Naukowcy mawiajÂą : w jednym cm3 przestrzeni miĂŞdzy jÂądrem atomu , a elektronem jest wiĂŞcej energii niÂż ludzie w ogĂłle do tej pory byli w stanie wytworzyĂŚ ..

Nie obierajcie , proszê, tego co piszê jako jakieœ twierdzenia , które trzeba obaliÌ, albo siê z nimi mierzyÌ . S¹ tylko moim aktualnym stanem postrzegania danego problemu , prób¹ jego zg³êbienia. To przemawia do Was tylko moje egotyczne JA ;-)

pozdrawiam
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #82 : Luty 16, 2009, 22:06:08 »

Buddyzm jest RELIGIÂĄ, jednÂą z wiĂŞkszych!

Buddyzm (inna nazwa to: sanskr. Buddha Dharma; pāli. Buddha Dhamma – "Nauka Przebudzonego") – religia, system filozoficzno-etyczny, rzadziej psychologia. ZaÂłoÂżycielem tej religii i twĂłrcÂą podstawowych jej zaÂłoÂżeĂą byÂł, ÂżyjÂący od okoÂło 560 do 480 roku p.n.e. Siddhārtha Gautama (pāli. Siddhattha Gotama), syn ksiĂŞcia z rodu ÂŚākyĂłw, wÂładcy jednego z paĂąstw-miast w pó³nocnych Indiach.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #83 : Luty 16, 2009, 22:25:37 »

Ktoœ tu zaczerpn¹³ z Wikipedii heh .
No to pod¹¿ajmy za tym torem rozumowania , czyli Wiki :"Hobbes pisze: "religii (...) naturalnej dwa s¹ elementy sk³adowe: jednym jest wiara, to znaczy wierzenie, ¿e istnieje Bóg i ¿e wszystkim rz¹dzi, drugim zaœ jest kult"[1]. Niektórzy badacze krytykuj¹ ten pogl¹d jako uproszczony. Bohdan Chwedeùczuk uwa¿a[2], ¿e jest to okreœlenie zbyt w¹skie z trzech powodów. Zak³ada monoteizm (trudno odmawiaÌ religijnoœci grupom politeistycznym). Zak³ada teizm, zaœ religi¹ niew¹tpliwie jest buddyzm który teizmu w sobie nie zawiera. Wreszcie jest zbyt w¹skie bo zak³ada ¿e religi¹ naturaln¹ jest religia monoteistyczna.

Robert Pirsig pisze: "JeÂżeli jedna osoba ma jakieÂś urojenia nazywamy to szaleĂąstwem. JeÂżeli wiele osĂłb cierpi na to samo urojenie nazywamy to religiÂą. "

Durkheim stwierdza Âże "Religia jest systemem powiÂązanych ze sobÂą wierzeĂą i praktyk odnoszÂących siĂŞ do rzeczy ÂświĂŞtych, to znaczy rzeczy wyodrĂŞbnionych i zakazanych wierzeĂą i praktyk ³¹czÂących wszystkich wyznawcĂłw w jednÂą wspĂłlnotĂŞ moralnÂą zwanÂą koÂścioÂłem"[3]. Dla Durkheima, inaczej niÂż dla Hobbesa religia nie moÂże byĂŚ luÂźnym nagromadzeniem wierzeĂą, ale ich systemem. KaÂżdy skÂładnik jest powiÂązany z innym, a wyjĂŞcie jednego nie moÂże odbyĂŚ siĂŞ bez naruszenia caÂłoÂści. Zwraca teÂż uwagĂŞ fakt, Âże system religijny generuje spoÂłecznoœÌ. Nie ma wiĂŞc religii prywatnej – jest tylko zbiorowa.

Luter pisze: "Bóg i kult tworz¹ wzajemny zwi¹zek, jedno nie mo¿e ¿yÌ bez drugiego, gdy¿ Bóg musi byÌ zawsze Bogiem jakiegoœ cz³owieka lub ludu"[4]. Nale¿y zauwa¿yÌ, ¿e o ile u Hobbesa kult i wiara jest wspó³wystêpuj¹ca, u Durkheima powi¹zana systemowo, u Lutra ju¿ konieczna."

eech i tak moÂżna by sobie w nieskoĂączonoœÌ . Jedni coÂś tam twierdzÂą, inni coÂś innego  itd itp ...

A co do podanej przez Ciebie definicji, to terminem BUDDA ( buddha) okreÂśla siĂŞ nie tylko konkretnie ÂżyjÂącego w pewnym , historycznym czasie,  czÂłowieka, ale KAÂŻDEGO Przebudzonego . Ja wÂłaÂśnie tak traktujĂŞ buddyzm . Jako praktykĂŞ ku przebudzeniu , a nie naukĂŞ, filozofiĂŞ, system, czy tym bardziej - religiĂŞ . SkÂłaniam siĂŞ ku temu co powiedziaÂł sam Budda, czyli ku temu, aby w nic nie wierzyĂŚ i nikomu, dopĂłki samemu siĂŞ tego nie sprawdzi ,Âże jest dla mnie dobre ( pisaÂłem o tym wyÂżej ). To nie tylko nie jest System, ani religia . To wrĂŞcz anty-religia.
Ludzki umysÂł ma to do siebie, ze nie moÂże ÂżyĂŚ bez kwalifikowania, definiowania, szufladkowania  - dlatego zaszufladkowano i buddyzm jako taki.
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #84 : Luty 16, 2009, 22:52:02 »

Oto kilka pytaĂą ktĂłre pomagajÂą w rozpoznaniu sekty co za tym idzie religii lub kultu.

1. zakresu wÂładzy przywĂłdcy grupy,
2. stosunku do spraw finansowych (nacisk na gromadzenie funduszy jest negatywnym sygnaÂłem),
3. swobody rezygnacji z czÂłonkostwa,
4. istnienia obowiÂązku zakÂładania rodzin wewnÂątrz grupy,
5. stopnia izolacji od informacji z zewnÂątrz,
6. istnienia postawy niechĂŞci lub wrogoÂści wobec spoÂłeczeĂąstwa, instytucji, ludzi spoza grupy oraz istnienia przekonania o jedyno zbawczoÂści nauk grupy
7. stosunku do oÂświaty i ksztaÂłcenia pozareligijnego


JeÂżeli moÂżesz odpowiedz mi na powyÂższe punkty. Nie wiem wiele o BuddyÂźmie dlatego jeÂżeli moÂżesz wskaÂż czy ktĂłryÂś z powyÂższych punktĂłw jest w zastosowaniu Buddyzmu.


« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2009, 22:52:21 wysłane przez Mora » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #85 : Luty 16, 2009, 23:56:53 »

Oto kilka pytaĂą ktĂłre pomagajÂą w rozpoznaniu sekty co za tym idzie religii lub kultu.
(..)
JeÂżeli moÂżesz odpowiedz mi na powyÂższe punkty. Nie wiem wiele o BuddyÂźmie dlatego jeÂżeli moÂżesz wskaÂż czy ktĂłryÂś z powyÂższych punktĂłw jest w zastosowaniu Buddyzmu.

A skÂąd wzi¹³eÂś te kryteria ? Czy to jakaÂś generalna zasada, jakiÂś rzÂądowy test do  rozpoznawania sekt ? heh
Ale mniejsza o to. Ja teÂż nie jestem wyznawcÂą Âżadnej sekty , religii , czy systemu .
Jednak w kontekÂście buddyzmu sprĂłbujĂŞ CI odpowiedzieĂŚ na te punkty najlepiej jak sam potrafiĂŞ .

1. zakresu wÂładzy przywĂłdcy grupy, : BRAK . Zdobywanie wiedzy odbywa siĂŞ na drodze interakcji uczeĂą-nauczyciel  na ktĂłrej czĂŞsto uczeĂą jest nauczycielem, a nauczyciel jest uczniem .CzerpiÂą z siebie na wzajem.
Tzw duchowi przywĂłdcy narodu ( jak Dalajlama) nie sÂą przywĂłdcami absolutnymi sami z siebie - to ludzie , ktĂłrzy peÂłniÂą sÂłuÂżebnÂą rolĂŞ wobec swojego narodu , rolĂŞ spoiwa , toÂżsamoÂści. Nie mogÂą CIĂŞ niczego nauczyĂŚ, gdyÂż caÂła wiedza tkwi juÂż w Tobie od zawsze . MogÂą Ci pokazaĂŚ jak siĂŞ do niej dobraĂŚ , a to co innego niÂż przywĂłdztwo.

2. stosunku do spraw finansowych (nacisk na gromadzenie funduszy jest negatywnym sygna³em),: brak. Fundusze odnosza siê do materialnych sfer ¿ycia , a jak wiadomo - natura rzeczy jest pusta . Pieni¹dz jest pewn¹ form¹ przejawion¹ , niezbêd¹ do utrzymania istnienia w okreœlonej formie , ale nie jest niczym ponadto - ¿adnym obiektem po¿¹dania.
3. swobody rezygnacji z czÂłonkostwa, : brak . Nie ma czÂłonkostwa. KaÂżdy OÂświecony moÂże skupiĂŚ wokó³ siebie uczniĂłw i nauczaĂŚ swojej ÂścieÂżki . MiĂŞdzy innymi dlatego nawet wewnÂątrz buddyzmu jako takiego jest tyle ró¿nych szkó³ i sub-tradycji. Tradycja chiĂąska - zen , to budowanie ÂświÂątyĂą, wielkich posÂągĂłw Buddy ze zÂłota , caÂła ta otoczka. Pierwotna tradycja Indyjsko-TybetaĂąska to nauka Drogi ÂŚrodka  - w czasach wyjÂątkowo srogich Zim TybetaĂączycy bez Âżalu palÂą w  "kominkach" posÂągi Buddhy wykonane z drewna ,dlatego, Âże w gruncie rzeczy  to  zwracajÂą siĂŞ  ku wewnĂŞtrzemu , indywidualnemu rozwojowi duchowemu. Tradycja chiĂąska czy tybetaĂąska - to bez znaczenia, gdyÂż Âżadna nie zapewnia bezpieczeĂąstwa jak wiemy z Âżycia . Brak intergralnoÂści.

4. istnienia obowiÂązku zakÂładania rodzin wewnÂątrz grupy, - jeÂśli chodzi o Buddyzm to nic na ten temat mi nie wiadomo.

5. stopnia izolacji od informacji z zewnÂątrz, - kiedyÂś Tybet byÂł bardzo odizolowany od ÂŚwiata. Dzisiaj , wiadomo to z podró¿y Dalajlamy  - jest rozpoznawalny wszĂŞdzie . Dalajlama kroczy  OtwartÂą DrogÂą , moÂżna powiedzieĂŚ, Âże drogÂą dialogu z kaÂżdym - takÂże z Chinami.

6. istnienia postawy niechĂŞci lub wrogoÂści wobec spoÂłeczeĂąstwa, instytucji, ludzi spoza grupy oraz istnienia przekonania o jedyno zbawczoÂści nauk grupy : brak . Patrz moje wczeÂśniejsze  cytaty wypowiedzi Buddy.

7. stosunku do oÂświaty i ksztaÂłcenia pozareligijnego. W tym fragmencie  Buddyzmu , o ktĂłrym wydaje mi siĂŞ, ze coÂś tam wiem, czyli z nauk Dalajlamy wynika ,Âże wszelka nauka jest fascynujÂącÂą czĂŞÂściÂą Otwartej Drogi. To Albert Einstein powiedziaÂł, Âże jeÂżeli jest jakikolwiek nurt filozoficzny na caÂłym Âświecie , ktĂłry mĂłgÂłby wpasowaĂŚ siĂŞ we wspó³czesnÂą naukĂŞ , to mĂłgÂłby to by jedynie Buddyzm jako taki - cytat nie jest dosÂłowny.
Tak przy okazji , to Einstein znakomicie , krĂłtko i dosadnie podsumowaÂł czym jest dla niego religia (jeÂśli juÂż o jej definicjach byÂło )  : "Jestem g³êboko wierzÂącym ateista. (...) Jest to poniekÂąd zupeÂłnie nowy rodzaj religii."
List do Hansa Muehsama, 30 marca 1954r  hehe  DuÂży uÂśmiech

Najlepiej poczytaĂŚ co sami o sobie piszÂą praktykujÂący  :
"Buddyzm jest pozbawionym dogmatów, spójnym, wolnym od pojêcia osobowego Boga-Stwórcy systemem nastawionym na duchowy rozwój cz³owieka. G³ównym celem praktykowania metod jakie oferuje jest oczyszczenie umys³u z negatywnych emocji, rozpuszczenie egoizmu oraz rozwiniêcie wszechobejmuj¹cego wspó³czucia, intuicyjnej m¹droœci i absolutnej wolnoœci, co prowadzi do doœwiadczenia nieuwarunkowanej radoœci i szczêœcia. "
ÂźrĂłdÂło  : http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/index.php
Zapisane
Mobius
Gość
« Odpowiedz #86 : Luty 17, 2009, 01:29:58 »

Mora Od znajomych praktykujÂących buddyzm wiem Âże buddyzm nie ma za wiele wspĂłlnego z religiÂą

Ze strony- http://buddyzm.info.pl/buddhism.html
Czym jest buddyzm?

"Buddyzm jest œcie¿k¹ praktyki i rozwoju duchowego umo¿liwiaj¹c¹ Wgl¹d w istotê ¿ycia. Tradycja buddyjska przez ponad dwa tysi¹clecia swego istnienia zgromadzi³a zasoby doœwiadczenia, z których mo¿e czerpaÌ ka¿dy, kto chce pod¹¿aÌ œcie¿k¹ prowadz¹c¹ ku Oœwieceniu.

Brak Boga stwórcy w buddyzmie sprawia, i¿ czêsto nie uwa¿a siê go za religiê w utartym w naszym krêgu kulturowym znaczeniu tego s³owa. Podstawy buddyzmu s¹ ³atwe do zrozumienia i zastosowania: nic na œwiecie nie jest sta³e lub niezmienne; nasze dzia³ania poci¹gaj¹ za sob¹ skutki; w ka¿dej sytuacji mo¿liwa jest zmiana. Buddyzm zwraca siê wiêc ku wszystkim ludziom, niezale¿nie od rasy, narodowoœci czy p³ci. Naucza te¿ praktycznych metod, takich jak medytacja, dziêki którym mo¿emy wcieliÌ w ¿ycie jego nauki, wzi¹Ì odpowiedzialnoœÌ za w³asne ¿ycie, zmieniÌ siê na lepsze, rozwin¹Ì w sobie œwiadomoœÌ, wspó³czucie oraz m¹droœÌ. Na œwiecie jest oko³o 350 milionów buddystów, a nieustannie roœnie ich liczba w krajach, które nie s¹ tradycyjnie krajami buddyjskimi (np. w Europie i Ameryce). Istniej¹ ró¿ne formy buddyzmu, lecz wszystkie tradycje ³¹czy nie uciekanie siê do przemocy, wolnoœÌ od dogmatów, tolerancja oraz - w wiêkszoœci przypadków - medytacja."
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #87 : Luty 17, 2009, 02:14:19 »

Zycie.E.Nowalska Sila wibracji.

Czy moÂżna siĂŞ nauczyĂŚ ÂżyĂŚ?
Czy moÂżna siĂŞ nauczyĂŚ odkrywaĂŚ w sobie moÂżliwoÂści czynienia coraz doskonalszym samego siebie?

TAK, moÂżna:

* Unaoczniaj±c sobie, kim siê jest i na jakim etapie ¿ycia zatrzyma³e¶ siê dzisiaj. To budowanie wizji samego siebie. Bez niej masz i mieæ bêdziesz chaos MARZEÑ, które nigdy nie nie przestan± byæ w Twoim ¿yciu tylko marzeniami.

* BudujÂąc wizje swej przyszÂłoÂści, szukajÂąc swojego celu, budujÂąc wewnĂŞtrznÂą skalĂŞ osiÂągania tego, czego naprawdĂŞ chcesz i potrafisz dokonaĂŚ.

* Uruchamiaj¹c w sobie przekonanie (po uprzednim uœwiadomieniu sobie systemu wartoœci), jaki wariant, jak¹ propozycjê Istnienia na przysz³oœÌ wybierasz.

*DziaÂłajÂąc zgodnie z owÂą wewnĂŞtrznÂą deklaracjÂą.

Sukces jest to kwestia deklaracji podpisanej z samym sobÂą.
str. 32 Wojtek
kiara
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #88 : Luty 17, 2009, 10:21:03 »

DziĂŞkujĂŞ o takÂą odpowiedÂź mi chodziÂło.

Kryteria wzi¹³em z tematu który jest tutaj na forum a dotyczy sekt.

W pewnym sensie wedÂług was Buddyzm jednak nie jest religiÂą ale zauwaÂżcie Âże ludzie i tak czczÂą BuddĂŞ w pewien sposĂłb.

Ale to juÂż tylko moje zdanie.

Zreszt¹ wszyscy zawsze mówi¹ o religiach i wyró¿niaj¹ z nich KK, Buddyzm, Hinduizm itd.

MoÂże to celowe dziaÂłanie a moÂże nie...

Sam kiedyÂś pisaÂłem Âże jak bym miaÂł wybraĂŚ religiĂŞ to wybraÂł bym Buddyzm bo jest on najbardziej nastawiony na wÂłasny rozwĂłj i nie ogranicza czÂłowieka do jednej jedynej prawdy.


ÂŻadna religia nie jest waÂżniejsza niÂż ludzkie szczĂŞÂście.

        -Budda Siakjamuni

Pozdrawiam
Mora UÂśmiech
Zapisane
Tenebrael
Gość
« Odpowiedz #89 : Luty 17, 2009, 10:30:55 »

Mora - bo religiĂŞ moÂżna rozumieĂŚ w szerszym i wĂŞÂższym znaczeniu. Szersze znaczenie bliÂższe jest znaczeniu "ÂświatopoglÂąd, ideologia makrokosmiczna". W tym znaczeniu Buddyzm jest religiÂą. WĂŞÂższe znaczenie podobne jest do znaczenia "kult" (jakichÂś wyÂższych energii, bogĂłw, etc). W tym znaczeniu Buddyzm religiÂą nie jest.

(oczywiÂście znaczenia te i znaczenia bliskoznaczne sÂą nieostre, raczej orientacyjne)

EDIT: Co do czczenia Buddy - Buddyzm nie czci Buddy w takim rozumieniu, jak inne religie czcz¹ swoich bogów. Czczenie Buddy w BuddyŸmie polega raczej na uszanowaniu, docenieniu tego, co Budda osi¹gn¹³. To mniej wiêcej tak, jak niektóre grupy (np narodowe) czcz¹ swoich bohaterów, w uznaniu ich zas³ug, cech, etc (oczywiœcie porównanie tak "mniej wiêcej" jedynie)
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2009, 10:33:16 wysłane przez Tenebrael » Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #90 : Luty 17, 2009, 11:35:37 »

No ok rozumiem CiĂŞ.

Co do tematu.

Kiaro kiedy w koĂącu przestaniesz olewaĂŚ pytania i zaczniesz na nie odpowiadaĂŚ?
Zapisane
Lucyna D.
Gość
« Odpowiedz #91 : Luty 17, 2009, 11:40:57 »

Z tym czczeniem Buddy to jest tak, Âże jak ktoÂś jest zdolny do refleksji filozoficznej, to traktuje swoje credo (buddyjskie) jako filozofiĂŞ Âżycia, w ktĂłrej nie ma miejsca dla Boga w tradycyjnym rozumieniu (chyba Âże w rozumieniu Einsteina, ale to coÂś innego). Prosty lud natomiast musi mieĂŚ jakieÂś wyobraÂżenie Boga, wiĂŞc czci BuddĂŞ, ÂŚiwĂŞ czy inne bĂłstwo. Nie inaczej jest w innych systemach wiary, np. w katolicyzmie prostemu ludowi nie wystarczy samo credo i pierwsze przykazanie, on bĂŞdzie wywyÂższaÂł MaryjĂŞ, Jezusa, papieÂża bÂądÂź jakiegoÂś ÂświĂŞtego. Z tego wÂłaÂśnie biorÂą siĂŞ wszelkie degeneracje najwspanialnych nawet (u swoich podstaw) systemĂłw wartoÂści.
Zapisane
Tenebrael
Gość
« Odpowiedz #92 : Luty 17, 2009, 11:49:40 »

Ja nie mĂłwiĂŞ o tym, jak to sobie ludki niektĂłre odbierajÂą, a jakie sÂą zaÂłoÂżenia.
Zapisane
Lucyna D.
Gość
« Odpowiedz #93 : Luty 17, 2009, 11:52:24 »

Ja nie mĂłwiĂŞ o tym, jak to sobie ludki niektĂłre odbierajÂą, a jakie sÂą zaÂłoÂżenia.

W swoich za³o¿eniach niemal ka¿da religia jest OK. Ale to jedno, a ¿ycie ogó³u wyznawców - to drugie.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #94 : Luty 17, 2009, 12:47:47 »

Mora o jakie pytanie Ci chodzi? Gdzies sie zagubilo?
Bo skad sa przekazy od Myslicieli i kim sa Mysliciele jest napisane na poczatku tematu. Nie ma sensu powtarzania ciagle tego samego.

kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #95 : Luty 17, 2009, 13:18:32 »

i buddyzm jest w porzadku (wg. mnie najlepszy jest zen:) i przekazy myslicieli..(chociaz nie znam calosci)? najwazniejsze zeby budowac swiat dla wlasnych dzieci - a to wszystko to jakis koszmar...Nie wiem jak spokojnie mozna mowic sobie o medytacji dobrych myslach majac swiadomosc tego chorego swiata.
chodzi o milosc, wspolczucie milosierdzie itd. sciezek jest wiele ale na szczycie jest jedno...ale wydaje mi sie ze slowa , mysli, medytacje na ten czas to za malo , potrzebne jest wspoldzialanie i to w konkretnym celu..., naprawde zostalo nie duzo czasu zanim to zacznie sie walic...
Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #96 : Luty 17, 2009, 13:36:57 »

Cytuj
Cytaty z ksiazek E. Nowalskiej , przekazy od Myslicieli.

Czyli jakaÂś pani E. miaÂła przekazy z toalety i Ci meni co jej dawali te przekazy nazywali siĂŞ Jurek itd. tak?

Kolejna szmira typu Ra, Kasjopea i Barbara Marciniak.

Du¿o zarobi³a na ksi¹¿ce?

Chyba znowu muszĂŞ przytoczyĂŚ BuddĂŞ:

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, Âże przez dÂługi czas obowiÂązywaÂły w wielu krajach. Nie wierzcie w coÂś tylko dlatego, Âże wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, Âże ktoÂś inny to powiedziaÂł, Âże popiera to swym autorytetem jakiÂś mĂŞdrzec albo kapÂłan, lub Âże jest to napisane w jakimÂś ÂświĂŞtym piÂśmie. Nie wierzcie w coÂś tylko dlatego, Âże brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobraÂżenia, ktĂłre uwaÂżacie za zesÂłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliÂście za prawdziwe po dÂługim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.

No wÂłaÂśnie PRZEKAZY.
Nie znacie pochodzenia a wierzycie.

RĂłwnie dobrze mĂłgÂł to byĂŚ duch Adolfa Hitlera ktĂłry specjalnie to tak napisaÂł aby namieszaĂŚ ludziom w gÂłowach.

Jeszcze raz podkreÂślam Âże nie potrzebujemy przekazĂłw od bytĂłw ktĂłrych istnienia potwierdziĂŚ nie moÂżemy ani dowiedzieĂŚ kim na prawdĂŞ sÂą.

Pozdro
Mora Chichot

BUUUUUU!

« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2009, 13:37:11 wysłane przez Mora » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #97 : Luty 17, 2009, 15:03:14 »

Mora nie obrazaj nikogo tylko dlatego ze go nie znasz i nic nie wiesz na jego temat.
Elzbieta Nowalska od kilkunastu lat odbiera przekazy od Myslicieli, zapisala je w 10 ksiazkach.Ich tresc oraz system wartosci tych przekazow mowia za siebie.
Byla to jej olbrzymia praca, i chwala jej za ten wklad  przekazania wartosci , ktorymi dzieli sie z nami Zaswiat.
Moze to nie byc Twoja droga, bo nie musi, co nie znaczy ze nalezy ja wysmiac i obrazac z powodu odmiennosci od Twojej.

http://www.nowalska.com.pl/

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2009, 15:51:58 wysłane przez Kiara » Zapisane
Mora
Gość
« Odpowiedz #98 : Luty 17, 2009, 15:22:02 »

No ok moÂże trochĂŞ przesadziÂłem ale i tak bĂŞdĂŞ mieĂŚ swoje zdanie.

Nie potrzebujemy Âżadnych myÂślicieli ze Âświata X abyÂśmy mogli dobrze sobie ÂżyĂŚ na Ziemi.


Naszej Ziemi...


Po prostu mĂłj poprzedni post to apel do wszystkich ktĂłrzy to czytajÂą Âże CHANNELING to jak gra w gÂłuchy telefon.

KaÂżdy jÂą pewnie zna nigdy nie wiadomo kto co przekrĂŞci.

Dodatkowo mo¿emy doliczyæ ¿e NIE MO¯EMY W ¯ADEN SPOSÓB POTWIERDZIÆ JAKI MAJ¡ CEL ITD. DUCHY Z CHANNELIGNÓW(czyt. duchy z g³uchego telefonu)

Pozdro
Mora UÂśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #99 : Luty 17, 2009, 15:50:19 »

Zawsze mow we wlasnym imieniu, tak jest lepiej.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 ... 16 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.056 sekund z 18 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

phacaiste-ar-mac-tire gangem maho ostwalia granitowa3