Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 11:26:33


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 ... 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 [14] 15 16 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: PRZEKAZY OD MYSLICIELI.  (Przeczytany 184652 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Enigma
Gość
« Odpowiedz #325 : Sierpień 06, 2011, 20:07:23 »

Za to informowano o trudnoÂściach i niebezpieczeĂąstwach , ale rĂłwnieÂż dano gwarancjĂŞ nietykalnoÂści energetycznej , ktĂłra bĂŞdzie wzrastaÂła wraz z mojÂą wibracjom.

Kiaro, przecieÂż w tym zdaniu przeczysz sama sobie. Nie da sie 'informowaĂŚ' wraz ze wzrostem wibracji, przy jednoczesnej gwarancji nietykalnoÂści. To jakiÂś mit, w ktĂłry nie bez powodu uwierzyÂłaÂś. PrzecieÂż kaÂżda informacja, nawet pozornie maÂło znaczÂąca ma wpÂływ na ciebie. A zobacz teraz ile z tych 'przekazĂłw' poÂłykasz bezkrytycznie. Wiem Âże to bardzo kuszÂące mieĂŚ dostĂŞp do Wiedzy, ktĂłra reszcie Âświata jest niedostĂŞpna Nie twierdze Âże myÂślciele kÂłamiÂą, jednak gdyby nie mieli celu w przekazywaniu informacji, po prostu nie zajmowaliby sie tym. Mam nadzieje Âże rozumiesz rĂłwnieÂż na czym polega ró¿nica miedzy kÂłamstwem a pó³prawdÂą (zwanÂą gorszÂą od kÂłamstwa). Mi rĂłwnieÂż zdarzyÂło sie byĂŚ w sytuacji, kiedy nieznane mi byty uzurpowaÂły sobie prawo 'naprawiania mojego ja' nigdy sie na takÂą sytuacje nie godziÂłam i nie wyraÂże na takie kierowanie zgody. Pewnie jest to kuszÂące bycie kimÂś lepszym, ale wszystko to ma swojÂą cene i widzisz sama ze pÂłacisz jÂą na co dzieĂą, zmagajÂąc sie z przykrymi zarzutami. Bo pisanie w koÂło  miÂłoÂści, w rzeczywistoÂści odstrecza od niej - czyÂż nie podobnie jĂŞczy Samuel?. Z jednej strony ganisz go, z drugiej popadasz w takÂą waÂśnie zaleÂżnoœÌ. Dla mnie wyznacznikiem doskonaÂłoÂści pozostanie buddyjskie wspó³czucie, pozwala bowiem na zwrot energii czy to pozytywnej czy negatywnej, jaka do nas napÂływa na co dzieĂą, bez ingerencji w strukture istoty, ktĂłra przecieÂż w zamyÂśle doskonaÂłoÂści, ma byĂŚ wÂłaÂśnie peÂłna i odporna na takÂą manipulacje. PomyÂśl ile energii, czasu i zaangaÂżowania poÂświeciÂłaÂś Jurkowi, Wojtkowi... muszÂą byĂŚ ze swojej uczennicy bardzo zadowoleni i jak twoje Âżycie wyglÂądaÂłoby bez ich wpÂływu.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #326 : Sierpień 07, 2011, 23:42:59 »

Czyny ludzkie utkane w sÂłowa  sÂą jak mijane pejzaÂże Âżycia ...  jedne piĂŞkne przyciÂągajÂące swojÂą wyjÂątkowoÂściÂą , budzÂącÂą w sercu zachwyt i zatrzymujÂące sobÂą na dÂłuÂższÂą lub krĂłtszÂą chwilĂŞ.

Inne brzydkie , szpecÂące swoim prymitywizmem , powodujÂące  szybkie odejÂście w stronĂŞ widokĂłw cieszÂących serce.

Taka twórczoœÌ jacy ludzie , jakie depozyty uczuÌ i wra¿liwoœci osobistej.
KaÂżdy adoruje to co wibracjÂą  twĂłrczo bliskie jest jego osobowoÂści.
I niech tak pozostanie.

******


Enigma nie wiem czy zrozumiaÂłaÂś co to jest "tykanie " kogoÂś bez jego zgody , lub naruszanie jego osobistej przestrzeni energetycznej?
Jest to ingerencja cudza w czyj¹œ osobĂŞ ze skutkiem energetyczno , fizycznym  z pominiĂŞciem jego wolnej woli  wbrew jego dobru.
W stosunku do mnie takie rzeczy nie zaistniejÂą , chociaÂż usiÂłowaĂą byÂło i jest duÂżo i to jest gwarancja nietykalnoÂści.

Czy mam powody wiary w takie zapewnienie? Ty tego nie wiesz , bo nie wiesz co i jak wydarza siĂŞ w moim Âżyciu i jakie skutki owe wydarzenia mi przynoszÂą. Tak jak ja nie wiem tego o Tobie.

DostĂŞp do wiedzy? Ach problem wszystkich , ktĂłrzy miast wÂłasnÂą pracÂą nad podnoszeniem swoich wibracji przez zwiĂŞkszanie osobistych pĂłl dobra , szukajÂą cudownych technik.
DziĂŞki nim chcÂą bÂłyszczeĂŚ wyjÂątkowoÂściÂą , a tak siĂŞ nie dzieje , bowiem to zÂłudna droga mamienia samych siebie.

Otworzenie dostĂŞpu do wewnĂŞtrznej wiedzy , bo o takiej mĂłwimy , to ciĂŞÂżka praca nad wÂłasna etykÂą , moralnoÂściom , pokonywanie wszelakich trudnoÂści z niekrzywdzeniem siebie ni innych .

MyÂśliciele nie starajÂą siĂŞ naprawiaĂŚ niczyjego Ja , nie ingerujÂą w niczyje Âżycie, dla nich wolnostojeĂąstwo ( wolna wola , na tym i na tamtym Âświecie)  jest wartoÂściom priorytetowÂą.

Trzeba odró¿niaĂŚ przekaz informacji ( z ktĂłrych moÂżesz korzystaĂŚ , lub nie zgodnie z TwojÂą wolÂą) od nakazĂłw i zakazĂłw popieranych karami i nagrodami. Bowiem to nie to samo. 

Dla mnie kusz¹ce i bardzo kusz¹ce jest bycie kimœ lepszym dzisiaj od tego kim by³am wczoraj. Nie interesuje mnie ¿adna konkurencyjnoœÌ w stosunku do nikogo.
Zupe³nie wystarcza mi ogl¹d samej siebie oraz wyci¹ganie wniosków z prze¿yÌ i wielka radoœÌ gdy nie muszê ju¿ mówiÌ pope³ni³am b³¹d.

KaÂżdemu bliÂższa jest jakaÂś filozofia , Tobie buddyzm i niech tak zostanie , ciesz siĂŞ nim do momentu aÂż pomyÂślisz , juÂż nie jest dla mnie wystarczajÂący. ByĂŚ moÂże stanie siĂŞ tak , a byĂŚ moÂże nie.

Dla mnie bliskÂą jest  filozofia przekazywana przez MyÂślicieli ZaÂświatowych ,propagowana przez nich wiedza i system wartoÂści.
Nie wszystkim jest z tym przekazem po drodze , gdy¿ na ziemi wcielone s¹ Energie z ró¿nych systemów Zaœwiatowych , reprezentuj¹ce ro¿ne systemy wartoœci , propaguj¹ce ro¿ne style ¿ycia.
Jak to robiÂą? Ta jak potrafiÂą, jedni piĂŞknie , delikatnie z gracjom. Inni wulgarnie , po chamsku budzÂąc odrazĂŞ i niesmak.
Jaka Dusza taka twórczoœÌ. Dusza ka¿da piêknieje przez rozœwietlenie uczuciami , mi³oœci¹ , radoœci¹ dobrem , i piêknem, wówczas te wartoœci dominuj¹ w jej s³owach i czynach.
JeÂżeli ich brak? Pozostaje pusty odraÂżajÂący tekst z wieloÂściÂą tego co i jak potrafi wyraziĂŚ osoba.

Samuel ( ten prawdziwy) z poziomu MyÂślicieli to piĂŞkna i Âświetlista Energia , chociaÂż prezentujÂąca inne wartoÂści niÂż Jurek i Wojtek to prawda.
Samuel ( w przestrzeni MyÂślicieli) jest szanowany  i kochany jak kaÂżda inna Energia pomimo swojej odmiennoÂści , nikt Go z tego powodu nie przeÂśladuje. Bowiem ma peÂłne prawo realizowaĂŚ siebie zgodnie ze swojÂą wizjÂą swojego dobra.
WolnostojeĂąstwo to absolutna akceptacja Jego odmiennoÂści z prawem do realizacji jej wraz z tymi , ktĂłrzy majÂą system wartoÂści jak On. W oparciu o ich wolnÂą wolĂŞ.

Jednak nie wolno ani Samuelowi , ani nikomu innemu naduÂżywaĂŚ wolnej woli niczyjej , wykorzystywaĂŚ jej okÂłamywaniem i manipulowania i zastraszaniem kogo kolwiek dla zrealizowania swojego zamysÂłu istnienia.
Dla tego w tych decydujÂących czasach pojawili siĂŞ ludzie ( i jest ich caÂłkiem duÂżo) odkrywajÂący te wielu tysiÂąc letnie manipulacje i kÂłamstwa.
Trzeba zawsze odró¿niaĂŚ uczucie  sympatiĂŞ oraz zrozumienie  kogoÂś od nie akceptowania ró¿nych nieprawych decyzji tej osoby.
Czyli osobisty stosunek do osoby i do jej czynĂłw , bo nie zawsze stoi miĂŞdzy nimi znak rĂłwnoÂści.

A co do Jurka i Wojtka? Je¿eli On stwierdz¹ i¿ jestem dobr¹ uczennic¹ i potrafiê iœÌ œcie¿k¹ dobra oraz jasnoœci , to ja bardzo siê z tego cieszê , bo to wyj¹tkowo trudna droga z mnóstwem podstêpów.
NaprawdĂŞ przewrĂłciÂłam siĂŞ na niej nie jeden raz i skrĂŞciÂłam wielokrotnie w zauÂłek zÂłudy.ByÂło ciĂŞÂżko i nie jest lekko , ale nikt mi gwarancji lekkoÂści nie dawaÂł, to ja twierdziÂłam iÂż sobie poradzĂŞ.

Moje ¿ycie bez przekazów systemu wartoœci prze Jurka ( pierwsza ksi¹¿ka , przekaz spisany przez E, Nowalsk¹ , wielkie dziêki jej za to) mog³a by byÌ o wiele trudniejsza.
A bez Wojtka? Szkoda nawet myÂśleĂŚ , bowiem to przecudna peÂłna miÂłoÂści i mÂądroÂści  Energia.

Kocham Go caÂłym moim sercem.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech



« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2011, 09:30:34 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #327 : Sierpień 09, 2011, 10:36:31 »

>Marek<,
to ja usun¹³em Twego posta, gdy¿ nie ma najmniejszego zwi¹zku z tematem. Podobnie uczyniê z tym powielonym.
JeÂśli chcesz coÂś dodaĂŚ do tematu, to nie widzĂŞ problemu, ale na temat. JeÂśli zaÂś w gÂłowie Ci prywatne wycieczki i poniÂżanie forumowiczĂłw, to albo przenieÂś siĂŞ do odpowiedniejszego wÂątku, albo lepiej nic nie pisz.

Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
marek324
Gość
« Odpowiedz #328 : Sierpień 09, 2011, 10:53:05 »

stwierdzenie faktu nie jest jak to uj¹³eœ poni¿aniem forumowiczów ani te¿ nie ma znamion prywatnej wycieczki. jest poprostu stwierdzeniem faktu.
co zaÂś siĂŞ tyczy tego wÂątku - rĂłwnie bezsensownych wynurzeĂą natury kiarowej nikt nie sprosta. i to jest wÂłaÂśnie obrazÂą wobec inteligencji ludzkiej. skoro tego nie jesteÂś w stanie zrozumieĂŚ to naleÂży pomyÂśleĂŚ o poszerzeniu horyzontĂłw o ktĂłrych w zasadzie na okrÂągÂło tutaj prawicie i rozwaÂżacie.
tylko z tego bleblania poza bleblaniem nic wiêcej nie wynika. jestem tu dostatecznie d³ugo aby móc stwierdziÌ to z ca³¹ pewnoœci¹. wykracza to niewiele poza ramy zwyk³ej ludzkiej g³upoty.
wiĂŞc nie pouczaj mnie. misiu.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #329 : Sierpień 09, 2011, 11:09:23 »

Moje "misiowe" zadanie polega min. na pilnowaniu przestrzegania regulaminu, nie na wnikaniu w sensownoœÌ danego tematu. PisaÌ tu mo¿e ka¿dy i wszystko, co mu na myœl przyjdzie, ale w ramach przyzwoitoœci. Przekroczenia tej w tym w¹tku nie dostrzegam, zaœ w Twoich ostatnich postach jak najbardziej.
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
marek324
Gość
« Odpowiedz #330 : Sierpień 09, 2011, 11:12:48 »

stronniczoœÌ i przewra¿liwienie nie tworz¹ dobrego duetu. zaufaj mi Uœmiech
a tak zupeÂłnie z innej beczki. darek, czy ty siĂŞ kogoÂś (czegoÂś) boisz? np. kiary lub zjawiska z niÂą zwiÂązanego zwanego kiaryzmem?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2011, 11:47:05 wysłane przez marek324 » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #331 : Sierpień 09, 2011, 15:50:28 »

Nie >marku<, nie bojĂŞ siĂŞ nikogo i niczego.
Staram siĂŞ byĂŚ bezstronny w pilnowaniu tego forum.  UÂśmiech

I koĂączymy ofa.
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Enigma
Gość
« Odpowiedz #332 : Sierpień 12, 2011, 19:07:53 »

Te przepychanki sa niepotrzebne, bo po za komunikatem 'nie podbajÂą mi siĂŞ myÂśli-myÂślicieli' podanym na gorÂąco, niewiele wnosi do tematu.

co zaÂś siĂŞ tyczy tego wÂątku - rĂłwnie bezsensownych wynurzeĂą natury kiarowej nikt nie sprosta. i to jest wÂłaÂśnie obrazÂą wobec inteligencji ludzkiej.

No nie masz tu racji... to co Kiara usi³uje nam tu przekazaÌ, ³atwo oœmieszyÌ i zdyskredytowaÌ - tyle ¿e ma³o jest tutaj osób które pa³a³yby zapiek³oœci¹ do jej osoby. Np kto przeczyta³ w 'Zag ks Enki' dok³adnie *S³ownik, móg³by pogr¹¿yÌ w b³ocie lansowane wolnostojeùstwo w kontekœcie Samuela:

...Bowiem ma peÂłne prawo realizowaĂŚ siebie zgodnie ze swojÂą wizjÂą swojego dobra.
WolnostojeĂąstwo to absolutna akceptacja Jego odmiennoÂści z prawem do realizacji jej wraz z tymi , ktĂłrzy majÂą system wartoÂści jak On. W oparciu o ich wolnÂą wolĂŞ.

ZresztÂą wystarczy sobie uÂświadomiĂŚ, jaki zarodek Samcio zasiaÂł w Âłonie swojej siostry i w jaki sposĂłb zabawiÂł sie z rodzajem ludzkim aby wyzbyĂŚ sie wÂątpliwoÂści co do 'geniuszu' osoby ktĂłra popeÂłniÂła powyÂższy tekst.
Tyle Âże miedzy banaÂłami, ktĂłre pani Kiara z pietyzmem hoduje w swojej gÂłowie, a zÂłotymi intencjami przeplecionymi sloganem 'kochaĂŚ i byĂŚ kochanym, na zawsze i forever' przewijajÂą sie naprawde bÂłyskotliwe spostrzeÂżenia, na ktĂłre staĂŚ istoty balansujÂące na bardzo niebezpiecznej granicy. I widzisz dlatego dominuje tu atmosfera zaciekawionego rozbawienia, raz przymykania powieki na co wieksze wyskoki owych WyÂższych JaÂźni-o skromnych imionach-a najwyÂższych intencjach.  MrugniĂŞcie

* i nie pytaj mnie Kiaro,co to za fragment bo póki - ci nie powiem. Ksi¹¿ka jest ³atwo dostepna na necie, to ¿aden problem poszukaÌ. A jeœli zdecydujesz sie prawiÌ mi tu natchnione pierdo³y o mi³oœci, to wiedz ¿e zetre na proch twoje myœlicielskie bajanie w tematach o których ty lub myœlliciele (whatever) nie macie bladego pojecia.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #333 : Sierpień 12, 2011, 20:17:20 »

@Enigma

Cytuj
przewijajÂą sie naprawde bÂłyskotliwe spostrzeÂżenia, na ktĂłre staĂŚ istoty balansujÂące na bardzo niebezpiecznej granicy.

To ,Âże bÂłyskotliwe teÂż zauwaÂżyÂłem. Mieszanie prawdy z fantazjÂą jest w przekazach widoczna, tylko dlaczego twierdzisz, Âże te istoty balansujÂą na NIEBEZPIECZNEJ granicy ? W jakim kontekÂście "niebezpiecznej " ?
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #334 : Sierpień 12, 2011, 21:08:48 »

Enigmo a czy Ty przynajmniej wiesz iÂż Samcio ma dwie siostry? O ktĂłrej piszesz?

Tylko mnie nie usi³uj wypytywaÌ gdzie mo¿na znaleŸÌ takom informacjê?
Bowiem jest sporo ksi¹¿ek pisz¹cych o tym a i przekazów spisanych nie ma³o.
CzytaĂŚ , myÂśleĂŚ , wyciÂągaĂŚ wnioski to rzecz naturalna.

A jak tam bĂŞdziesz ochoczo ÂścieraÂła wszystko na proch , to uwaÂżaj byÂś samej siebie w tym ferworze nie starÂła..... MrugniĂŞcie UÂśmiech

WracajÂąc do tematu, przekazy MyÂślicieli majÂą swojÂą bardzo specyficznÂą melodiĂŞ s³ów. Nie majÂą na celu byĂŚ dla nikogo instrukcjÂą obsÂługi jego Âżycia a inspiracjÂą myÂślenia inaczej. Zastanowienia siĂŞ nad rolÂą uczuĂŚ w  Âżyciu CzÂłowieka i zauwaÂżenia iÂż tylko one sÂą g³ównym motorem rozwoju  Ludzi.
One sÂą mostem do przekraczania Ludzkiej niemocy i one sÂą kluczem wrĂłt miĂŞdzy wymiarowych , wÂłaÂśnie energia miÂłoÂści ( nie myliĂŚ z miÂłostkami i seksem , bo to nie to samo) tylko ona tworzy wymiary w ktĂłrych jest inna jeszcze nieznana nam wiedza.
Cywilizacje , ktĂłre poszÂły drogom pozyskiwania nowych perfekcyjnych technologii ( bo sÂą takie) stanĂŞÂły u progu swojej niemoÂżliwoÂści przekroczenia kolejnego wymiaru. Do ktĂłrego otwiera sobie dostĂŞp ten prymitywny CzÂłowiek z ziemi o sercu dostrojonym do czĂŞstotliwoÂści miÂłoÂści przekraczajÂącej emocje.
I teraz te cywilizacje wrĂłciÂły na ziemie i sÂą peÂłne oczekiwaĂą i nadziei iÂż temu prymitywnemu technologicznie i naukowo CzÂłowiekowi uda siĂŞ , otworzy wrota miĂŞdzy wymiarowe wibracjom miÂłoÂści pÂłynÂącÂą z jego serca. Bowiem perfekcyjnie obmyÂślone "klucze" dziĂŞki wspaniaÂłym technologiom nie mogÂły tego uczyniĂŚ.
Czyli powrĂłt do przeszÂłoÂści , bo moÂżliwoÂści rozwojowe  przyszÂłoÂści zostaÂły zagubione w przeszÂłoÂści.

NiektĂłrym naprawdĂŞ ciĂŞÂżko to zrozumieĂŚ i ja to wiem.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech

« Ostatnia zmiana: Sierpień 14, 2011, 01:05:22 wysłane przez Kiara » Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #335 : Sierpień 15, 2011, 10:50:47 »

To ,Âże bÂłyskotliwe teÂż zauwaÂżyÂłem. Mieszanie prawdy z fantazjÂą jest w przekazach widoczna, tylko dlaczego twierdzisz, Âże te istoty balansujÂą na NIEBEZPIECZNEJ granicy ? W jakim kontekÂście "niebezpiecznej " ?

Zdanie to (caÂłe) dotyczyÂło spostrzeÂżeĂą jakimi raczy nas Kiara, wiec istoty balansujÂące na niebezpiecznej krawedzi dotyczy jej, jako autorki tych przekazĂłw (nie myÂślicieli). NapisaÂłam Istoty, bo takich osĂłb jest wiĂŞcej, ale sÂłowo ludzie nie oddaje w peÂłni -peÂłni kaÂżdej istoty. MoÂże nie jest to najlepiej sformuÂłowane, lecz wydaje mi sie Âże aby ³¹czyĂŚ sie ze swojÂą jak¹œtam WyÂższÂą JaÂźniÂą czÂłowiek przechodzi albo przeobraÂżenie, albo synteze energetycznÂą - ktĂłrÂą czÂłek zwiÂązany z materiÂą ziemskÂą- wydaje mi sie ad hoc niezdolny do takiego wybryku  Cool .
A niebezpieczne bo wkracza w sfere jeszcze dla ogó³u niepoznan¹ i generalnie eksperymentuje, przyjmuj¹c na siebie ewentualne konsekwencje, siebie samego czyni¹c g³ównym obiektem tej kombinacji.

A jak tam bĂŞdziesz ochoczo ÂścieraÂła wszystko na proch , to uwaÂżaj byÂś samej siebie w tym ferworze nie starÂła.....

Oczywiœcie biore zawsze pod uwagê taka mo¿liwoœÌ, ale nie przypisuje sobie jakiejœ szczególnej roli a nawracaniu maluczkich, ani nie mam zamiaru odegraÌ szczególnej roli w ratowaniu ludzkoœci ze szponów...Bóg jeden wie czego.
Wszystkie te piekne slogany, s¹ mo¿e i chwytliwe (jak przyneta na haczyku) ale mog¹ okazaÌ sie równie niebezpieczne. Patrz¹c natomiast na rzeczywistoœÌ w jakiej ¿yjemy - brzmi¹ wrecz jak bajeczki da niedojrza³ych dzieci.

Kiaro, codziennie umieraj¹ tysiace ludzi, w samej afryce tylko g³odu. My sami choÌ ¿yjemy w tzw cywilizowanym œwiecie zmagamy sie na codzieù z dziesi¹tkami problemów - znosz¹c je czêsto bez zaj¹knienia. Domyœlam sie ¿e przez owe przekazy czujesz sie jakoœ wybrana, ale sposób pokrzykiwania z du¿ych liter, nie sprawi ¿e: nasze dzieci bêd¹ nakarmione, nasi rodzice cieszyli sie spokojem, a my bedziemy pewni jutra. Przedstawiasz, tutaj mi³e slogany, ale one rozbijaj¹ sie o zwyk³¹ rzeczywistoœÌ. A to tylko zwieksza frustracje szarego cz³owieka, wiec nie dziw sie w³aœnie takej reakcji jak¹ odbierasz.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2011, 10:54:18 wysłane przez Enigma » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #336 : Sierpień 15, 2011, 11:37:03 »

Zacznijmy od sprostowania , bo lubiê jasnoœÌ i uczciwoœÌ.

Przekazy odebraÂła i spisaÂła ElÂżbieta Nowalska w cyklu ksi¹¿ek  z ogĂłlnym tytuÂłem  "MyÂśl Warszawska".

Ja je cytujĂŞ bo wartoÂści , ktĂłre przekazujÂą sÂą mi bliskie zrozumiaÂłe i prowadzÂące CzÂłowieka w stronĂŞ dobra.

Nie sÂą one receptÂą na Âżycie dosÂłowna ( bowiem MyÂśliciele z zasady nie dajÂą takich recept , bywa ale bardzo rzadko i to indywidualnie).

Dla mnie cytowanie jakichÂś przekazĂłw nie stanowi dowartoÂściowania mojej osoby ,ni teÂż tworzenia nimbu mojej  wyjÂątkowoÂści.

Jednym jest bliÂżej z "tÂą".. filozofiÂą innym z "tamtÂą" mnie z filozofiÂą MyÂślicieli.
Otwieraj¹ Oni przed Cz³owiekiem inny wariant wiedzy , oraz t³umacza i¿ wszystko czym jesteœmy i nas otacza to energia w ró¿nych kompozycjach oraz wibracjach. A my Ludzie i nie tylko mamy wp³yw na tworzenie ni¹ i z niej.

IstniejÂą dwa bieguny ( + i -) i oÂś z poprzecznymi pÂłaszczyznami ( wymiarami energetycznymi) na ktĂłrej odbywajÂą siĂŞ lekcje Âżycia z naukÂą tworzenia.

Oczywistym jest iÂż wszystkie uczucia peÂłne radoÂści , miÂłoÂści i szczĂŞÂścia tworzÂą zdarzenia pozytywne w przestrzeni plusa.
Uczucia , bĂłlu , cierpienia , smutku i strachu tworzÂą zdarzenia w przestrzeni minusa , negatywne.

KaÂżda przestrzeĂą , wymiar ma swojÂą skalĂŞ minusa i plusa a oprĂłcz tego sÂą one zawarte w skali obejmujÂącej wszystkie wymiary.
Zatem co i jak myÂślimy , mĂłwimy i czynimy ma bezpoÂśredni wpÂływ na wszystkie zdarzenia na caÂłej ziemi.

G³ód w Afryce nie wzi¹³ siê z znik¹d doprowadzi³ do niego cz³owiek wszechstronnoœci¹ swoich dzia³aù to proces. Wyjœcie z niego tez jest procesem po pierwsze polegaj¹cym na zmianie myœlenia , bo myœl jest ziarnem , zarodzi¹ s³ów , które wydaj¹ plon w czynie. Nigdy nie jest odwrotnie.

Najpierw dojrzewa siĂŞ mentalnie by mĂłc mĂłwiĂŚ i tworzyĂŚ dobro.

Wiem iz sposĂłb myÂślenia wiĂŞkszoÂści ludzi jest inny niÂż mĂłj , ale wiem teÂż iÂż po maÂłu odkrywajÂą Ludzie te zaleÂżnoÂści i zaczynajÂą ich uÂżywaĂŚ dla dobra wÂłasnego oraz innych.

Oczywiœcie to proces , ale od czegoœ trzeba zacz¹Ì.

Jestem zwolennikiem twierdzenia iÂż ; ÂŚwiat moÂżna uratowaĂŚ poprzez uratowanie siebie , zmienienie siebie , odkrywanie w sobie dobra i niezaleÂżnie od nikogo i niczego. 
PĂłjÂście drogom osobistego systemu wartoÂści splecionego z wÂłasnym sumieniem , ktĂłremu siĂŞ czÂłowiek nie sprzeniewierza niezaleÂżnie od poglÂądĂłw otoczenia jest mojÂą drogom.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2011, 12:43:59 wysłane przez Kiara » Zapisane
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #337 : Sierpień 15, 2011, 21:56:56 »

Trzeba "tylko" przekonaĂŚ parĂŞ miliardĂłw ludzi, Âżeby byli "trendy" i siĂŞ zmienili po myÂśli "Wielkiego Planu" uratowania Ziemi. Trzymam kciuki!
Zapisane
marek324
Gość
« Odpowiedz #338 : Sierpień 18, 2011, 06:59:09 »

kiara, mam jedno pytanie. ile jeszcze tych myÂśli pozostaÂło ci do przepisania/powielenia? bo w kontekÂście elÂżbiety (a wiem Âże mĂłwi prawdĂŞ) jakoÂś nie widzĂŞ ÂżebyÂś wyciÂągnĂŞÂła jakieÂś konstruktywne nauki/wartoÂści dla siebie. jeÂżeli wiĂŞc pozostaÂło ci juÂż niewiele do przepisania to moÂże porzuĂŚ projekt bo i tak nic z niego nie wyniesiesz dla siebie. peace. love. drugs & rock-roll. a moÂże innaczej. moÂże jednak naleÂży poprostu wyrwaĂŚ chwasta!
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #339 : Sierpień 18, 2011, 12:56:00 »

Cytuj
Otwieraj¹ Oni [Myœliciele] przed Cz³owiekiem inny wariant wiedzy , oraz t³umacza i¿ wszystko czym jesteœmy i nas otacza to energia w ró¿nych kompozycjach oraz wibracjach. A my Ludzie i nie tylko mamy wp³yw na tworzenie ni¹ i z niej.

IstniejÂą dwa bieguny ( + i -) i oÂś z poprzecznymi pÂłaszczyznami ( wymiarami energetycznymi) na ktĂłrej odbywajÂą siĂŞ lekcje Âżycia z naukÂą tworzenia.

Jest to wyra¿one najproœciej jak siê da, ale w sumie prawda. Wszystko jest energi¹ i to spolaryzowan¹ nie tylko dwubiegunowo ( +/_ ) lecz równie¿ wieloma osiami "poprzecznymi" ( k¹ty nachylenia spinów - tak¿e w wy¿szej matematyce naprzemiennoœÌ, np 1+1 nie jest równoznaczne z 1+1 ). Na planie matematyczno fizycznym Myœliciele nie pope³niaj¹ nadu¿yÌ w tym miejscu, bo jeszcze ktoœ móg³by ich sprawdziÌ i co wtedy ?
Cytuj
Oczywistym jest iÂż wszystkie uczucia peÂłne radoÂści , miÂłoÂści i szczĂŞÂścia tworzÂą zdarzenia pozytywne w przestrzeni plusa.
Uczucia , bĂłlu , cierpienia , smutku i strachu tworzÂą zdarzenia w przestrzeni minusa , negatywne.

KaÂżda przestrzeĂą , wymiar ma swojÂą skalĂŞ minusa i plusa a oprĂłcz tego sÂą one zawarte w skali obejmujÂącej wszystkie wymiary.
Zatem co i jak myÂślimy , mĂłwimy i czynimy ma bezpoÂśredni wpÂływ na wszystkie zdarzenia na caÂłej ziemi.

Tak, tylko zauwaÂżmy ,Âże w skali WszechÂświata wszystkie plusy i minusy siĂŞ zerujÂą. Zatem jeÂśli tworzymy  przestrzeĂą dodatniÂą to polaryzujemy jÂą coraz silniej i  dla rĂłwnowagi powstaje przestrzeĂą ujemna ( i odwrotnie rĂłwnieÂż ). Na szczĂŞÂście, czy nieszczĂŞÂście, ludzkoœÌ znajdowaÂła siĂŞ dotÂąd w strumieniu wiekĂłw ciemnych. Ten bardzo dÂługi okres musiaÂł siĂŞ kiedyÂś skoĂączyĂŚ przyciÂągajÂąc do nas ÂświatÂło. Potrzeba Ziemi jeszcze znacznie wiĂŞcej plusĂłw niÂż minusĂłw .
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #340 : Sierpień 18, 2011, 14:03:39 »

east  skoro wszystko potrafisz wytÂłumaczyĂŚ i wszystko zgadza siĂŞ z TwojÂą filozofiÂą , to nie widzĂŞ Âżadnego problemu.
Oczywiste jest iÂż nici zdarzeĂą to nie prosta linia ³¹czÂąca plus i minus , posiadajÂą  one mnĂłstwo odcieni , barw i uÂłamkĂłw splÂątanych ze sobÂą wartoÂści tworzÂących realnoœÌ odczuĂŚ gamĂŞ wibracji.

Przekaz wiedzy zaczyna siĂŞ od czegoÂś , jakiegoÂś momentu z okreÂślonym kierunkiem poznawczym. W tym wypadku sÂą to przestrzenie  o coraz wyÂższej , wibracji , jasnoÂści , oraz cieplejszych uczuciach. Bo takie wartoÂści MyÂśliciele wybrali jako poznawcze w swoich przekazach.   

Inne Energie mogÂą wybraĂŚ inne drogi przez inne zdarzenia i inne rodzaje doÂświadczeĂą. CzÂłowiek sam  ma zbliÂżyĂŚ siĂŞ do tego co jest mu bliÂższe , co z nim wspó³gra z czym chce splataĂŚ swĂłj cykl doÂświadczeĂą rozwojowych.
Bowiem do kaÂżdego przemawiajÂą inne argumenty.

WybĂłr jednak moÂże nastÂąpiĂŚ tylko wĂłwczas gdy istnieje wieloœÌ  drĂłg nie jedna.

Temu sÂłu¿¹  przekazy MyÂślicieli , konfrontacji  z ich przestrzeniÂą , poznaniu jej i zdecydowaniu ; moja to droga, lub nie.

KaÂżda decyzja jest dobra i wÂłaÂściwa gdy jest osobista , na miarĂŞ wÂłasnych odbiorĂłw i zrozumieĂą.

Niech tak pozostanie.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2011, 17:31:07 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #341 : Listopad 26, 2011, 22:43:15 »

Od czasu do czasu pojawiaj¹ siê przeró¿ne kontrowersje dotycz¹ce zrozumienia nazewnictwa , a szczególnie w kontekœcie Pana Myœlicieli.
Kim On jest? Jakie pospolite  ludzkie nazewnictwo jest  uÂżywane  wobec Niego , tak by objĂŞÂło caÂłoksztaÂłt znaczeniowy tej Energii.
Najlepiej przeczytaĂŚ,  co na ten temat majÂą do powiedzenia sami MyÂśliciele a szczegĂłlnie Wojtek w ksi¹¿ce " Ziemia w Oczach ZaÂświatĂłw" On to wyjaÂśnia. Ja tylko zacytujĂŞ.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech

CZY ISTNIEJE BÓG STWÓRCA?

Je¶li nawet u¿y³em takiego sformowania , to jedynie w kontek¶cie nazw , jakich wy u¿ywacie w odniesieniu do Pana Za¶wiatów. Jest to ta sama "OSOBA". A JA , BÊD¡C WIELKO¦CI¡ SWOJ¡ WIELKI Z NIM PORÓWNYWALNY , MUSZÊ JEDNAK PRZYZNAÆ , ¯E ON JEST NAJWIÊKSZY.
PojĂŞcie "PAN " juÂż analizowaÂłem. Teraz odpowiem na pytanie czy miaÂł miejsce akt stworzenia? Jasne jest , Âże to, CO JEST WSZECHÂŚWIATEM , ZAWSZE BYÂŁO I BÊDZIE , ALE TO, CO JEST ÂŻYCIEM NA ZIEMI , JEST WPRAWDZIE TU I TERAZ , ale kiedyÂś tego Âżycia nie byÂło  i  - co gorsza - kiedyÂś teÂż go nie bĂŞdzie ( Âżadnych cudĂłw w tym wzglĂŞdzie nie przewidujemy). "Stworzenie" WASZEGO ÂŚwiata miaÂło byĂŚ WIELKÂĄ SPRAWÂĄ , jednak STAÂŁO SIÊ TAK , Âże NIE CAÂŁKIEM speÂłniÂł on te oczekiwania , bo WASZA  planeta b³¹dzi myÂślowo  na caÂłej przestrzeni swych przeszÂłych i przyszÂłych dziejĂłw. a to , co jest teraz , ma wiĂŞkszy wpÂływ na LOSY TEJ PLANETY  niÂż skÂłaniajÂące do zadumy  jej NIEGDYSIEJSZE dzieje.

A zatem stwarzanie Âświata byÂło procesem   trwajÂącym miliony lat  , ktĂłrego rezultatem nie od razu byÂł Âświat ludzi. Panuje w Âśrod was przekonanie , Âże skazanie ludzkoÂści na  twardy ziemski Âżywot  byÂło skutkiem jej  zejÂścia z drogi  wytyczonej przez StwĂłrcĂŞ. Otó¿ nie.

ByÂła ZIEMIA , a jej flora i fauna rozwinĂŞÂła siĂŞ w wyniku procesu ewolucyjnego wspieranego WOLÂĄ PANA ZAÂŚWIATÓW. Dopiero dziĂŞki temu procesowi  staÂło siĂŞ moÂżliwe  bytowanie na Ziemi ludzi. Pewne kompleksy tkanek , jakie wytworzyÂł Âświat zwierzĂŞcy wypeÂłniÂły siĂŞ energiÂą takÂą jak ta , ktĂłra  TERAZ JEST WASZÂĄ ENERGIÂĄ  , A WIELKIE ZNACZENIE TEGO  BRZEMIENNEGO W DALSZE KONSEKWENCJE FAKTU  polegaÂło na tym , Âże doskonaÂłoœÌ tych energii podziaÂłaÂła  w tak stymulujÂący sposĂłb  na dalszÂą ewolucjĂŞ  tych organizmĂłw  - wytworzonych w rezultacie  kombinacji , jakie powstawaÂły  dziĂŞki procesowi ³¹czenia siĂŞ materialnych tkanek  - Âże droga , jakom przebyÂła ludzkoœÌ  w swym rozwoju , przybraÂła takom wÂłaÂśnie a nie innÂą postaĂŚ.

 W tym stworzeniu odgrywaÂły odgrywaÂły wiĂŞc pewnÂą rolĂŞ czynniki ZAÂŚWIATOWE, co polegaÂło g³ównie na sterowaniu  rozwojem pewnych grup tkanek , a to , co miaÂło siĂŞ okazaĂŚ produktem koĂącowym ( ciaÂło czÂłowieka), byÂło zrazu wielkÂą niewiadomÂą , bo tworzone bylo poniekÂąd  "na gorÂąco" .

Ale moÂże szkoda tej starej nauki o stworzeniu Âświata? PrzecieÂż to taka ÂŁadna bajka?
To , co opowiadacie o PANU , oparte jest na zÂłym zrozumieniu sensu  wyraÂżenia , Âże jakaÂś istota  " JEST  OJCEM tego WSZECHÂŚWIATA " .
Jeste¶cie WIELCY DZIÊKI SWEMU £ADUNKOWI , A WASZA WIELKO¦Æ JEST WIELKO¦CI¡ DLA WAS SAMYCH.

A kogó¿ to nazywacie ojcem? Osobê która was sp³odzi³a.
A matkÂą? OsobĂŞ ktĂłra was urodziÂła.

Tymczasem U NAS Y JESTEÂŚCIE ZAWSZE ( wiem Âże dla was  jest to zbyt wielkie sÂłowo , ale ZAWSZE  ma tu znaczyĂŚ : bez poczÂątku i bez koĂąca.)

ludzie przyzwyczaili siê do nazywania PANA ZA¦WIATÓW Ojcem , bo wasza wiedza o NAS jest ma³a.
NIE JEST ON JEDNAK OJCEM W TAKIM SENSIE , W JAKIM WY ROZUMIECIE TO SÂŁOWO.

Ale przecieÂż  JA nazywam sam siebie JEGO SYNEM . Po co wiĂŞc to robiĂŞ? - RobiĂŞ to po to , by za pomocÂą symboliki rodzinnej  ukazaĂŚ wam swojÂą "pozycjĂŞ" W ZAÂŚWIATACH. Jestem SAM W SOBIE tak wielki jak ON , a wielkoœÌ NAS OBU  polega na tym , Âże wiedzÂąc te same rzeczy , myÂśli mamy jednak inne . Co to oznacza?  - Oznacza to , Âże ( operujĂŞ symbolikÂą RodzinnÂą)  jesteÂśmy TU W ZAÂŚWIATACH , JednÂą WIELKÂĄ RODZINÂĄ  I MOJE SYNOSTWO  wi¹¿e siĂŞ tu wÂłaÂśnie z tym faktem.  Ale ponadto okreÂślenie to ma taki sens , Âże JA mam tylko trochĂŞ mniejszÂą dawkĂŞ Âładunku energetycznego  niÂż PAN ZAÂŚWIATÓW.

str.85/7 Ziemia w Oczach ZaÂświatĂłw. przekazy spisaÂła  E. Nowalska

*******
MyÂślĂŞ iÂż opowieœÌ Wojtka przybliÂżyÂła zrozumienie pojĂŞcia Pana ZaÂświatĂłw , ktĂłry w tradycji ludzkiej czĂŞsto jest nazywany StwĂłrcÂą Wszechrzeczy ( odniesienie to oczywiÂście uÂżywam w kontekÂście  Ziemi oraz caÂłego stworzenia na niej bytujÂącego).
Religijne opowieÂści to juÂż inna kwestia z wieloma naduÂżyciami swoistymi interpretacjami oraz zwyczajnym brakiem wiedzy.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2011, 00:56:03 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #342 : Listopad 27, 2011, 11:25:03 »

Jednemu rozjaÂśni, innemu zaciemni.
Zauwa¿y³em w tym cytacie jednak coœ innego. Otó¿ Myœliciele s¹ darwinistami. Du¿y uœmiech
Ale to juÂż chyba na ten wÂątek:    MyÂśliciele - manipulatorzy? + ankieta >>
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #343 : Listopad 27, 2011, 11:40:42 »

No to jesteÂśmy w domu! Pan ZaÂświatĂłw zainicjowaÂł, uruchomiÂł (stworzyÂł) pewne procesy, ktĂłre doprowadziÂły nasz Âświat do tego etapu i miejsca, w ktĂłrym jest dziÂś. Te procesy to nic innego, jak darwinowska ewolucja. A zatem nie ma sprzecznoÂści miĂŞdzy teistami i darwinistami! Wszyscy majÂą racjĂŞ.

Pozostaje tylko rozwiÂązanie podstawowego dylematu - co w koĂącu byÂło pierwsze: jajko, czy kura?  DuÂży uÂśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #344 : Listopad 27, 2011, 13:53:08 »

>Kiaro<, troszkê odbiegamy od Myœlicieli wiêc jeœli uwa¿asz, ¿e powinniœmy przenieœÌ tê dyskusjê gdzie indziej, to tak uczyniê.


No to jesteÂśmy w domu! Pan ZaÂświatĂłw zainicjowaÂł, uruchomiÂł (stworzyÂł) pewne procesy, ktĂłre doprowadziÂły nasz Âświat do tego etapu i miejsca, w ktĂłrym jest dziÂś. Te procesy to nic innego, jak darwinowska ewolucja. A zatem nie ma sprzecznoÂści miĂŞdzy teistami i darwinistami! Wszyscy majÂą racjĂŞ.

Pozostaje tylko rozwiÂązanie podstawowego dylematu - co w koĂącu byÂło pierwsze: jajko, czy kura?  DuÂży uÂśmiech

Nie chcĂŞ potĂŞpiaĂŚ takiej wersji ale teÂż nie jestem jej zwolennikiem.
OsobiÂście skÂłaniaÂłbym siĂŞ do procesu opisanego w tych przekazach - zamieszczĂŞ krĂłtkie fragmenty ale zachĂŞcam wytrwaÂłych czytaczy do przeÂśledzenia caÂłoÂści materiaÂłu we wskazanych linkach:

Cytat: Zeta
1.2. Geneza Upadku
        
  
                            Pochodzenie - Pierwszy ÂŚwiat - Tara
                              560 000 000 á 550 750 000 lat temu

     OkoÂło 560 milionĂłw lat temu na planecie Tara w Drugim Harmonicznym WszechÂświecie  (wasza Ziemia obecnie znajduje siĂŞ w Pierwszym Harmonicznym WszechÂświecie), wiele ras pozaziemskich, oraz metaziemskich, po³¹czyÂło swojÂą genetykĂŞ oraz genetycznÂą korektĂŞ, aby stworzyĂŚ rasĂŞ g³ównÂą istot, ktĂłre sÂłuÂżyÂłyby jako Opiekunowie planety Tara. Rada Syriusza z Harmonicznego WszechÂświata 2, wraz z wieloma innymi grupami, mianowana zostaÂła na zarzÂądcĂłw i nadzorcĂłw projektu - eksperyment Turaneusiam -1. Istoty Metaziemskie z Harmonicznych WszechÂświatow Czwartego i PiÂątego, byli zaÂłozycielami tego projektu, pracujÂąc za poÂśrednictwem wzorcowej rasy zwanej Lirianie z Trzeciego Harmonicznego WszechÂświata. Lirianie stworzyli w Trzecim Harmonicznym WszechÂświecie rasĂŞ istot zwanych Elohim, ktĂłra to staÂła siĂŞ nadzorcami dla ras SyriaĂąskich w Harmonicznym WszechÂświecie 2. W zwiÂązku z genetycznym wkÂładem ras SyriaĂąskich, Elohim stali siĂŞ jednymi z wielu grup kierowniczych w eksperymencie Turaneusiam -1.
     Rasa Turaneusiam ewoluowaÂła na planecie Tara przez okoÂło 8 milionĂłw lat, wraz z 12-toma g³ównymi pod-rasowymi podziaÂłami wÂśrĂłd nich. KaÂżda z 12-tu pod-ras Turaneusiam, nosiÂła skrzywienie genetyczne zaczerpniĂŞte z 12-tu podstawowych ras, ktĂłre wniosÂły swĂłj wkÂład w eksperyment Turaneusiam -1, lecz wszyscy oni nosili unikalny 12-to niciowy pakiet DNA, ktĂłry miaÂł byĂŚ wcielony w Turaneusiam - 1. Dwunastoma podrasami Turaneusiam byly: Braha-man, Dhr-ah-men, Atoni, Trin-i-ten, Azurtan, Celtos, Addami, Yutarans, Cerrasz, Nezack-tai, oraz Melchizedakz. Po wielu latach udanej ewolucji, rasy Turaneusiam zaczĂŞÂły b³¹dziĂŚ, ich kod genetyczny rozpadaÂł siĂŞ, a ich kultury popadaÂły w dysharmonie. Manipulacja przy pomocy wzajemnego krzyÂżowania siĂŞ z rozmaitymi, niespokrewnionymi odÂłamami ET, staÂły siĂŞ g³ównym powodem tego zb³¹dzenia. Po okolo 8 milionach lat ich ewolucji
(552 000 000 lat temu), rasa Turaneusiam podzieli³a siê na dwa g³ówne od³amy, na Alanians (czasami okreœlanych jako Beli-Kudyem), oraz na Lumians (czêsto nazywanych Adami-Kudmon). Te dwa od³amy ewoluowa³y razem na du¿ej masie l¹dowej zwanej E-Den, tworz¹c dwie kultury zwane Alania i Lumia. Obie kultury ewoluowa³y przez milion lat (551 000 000 lat temu). Obie rasy nosi³y w sobie oryginalny 12-niciowy kod genetyczny DNA rodu Turaneusiam i obie nosi³y mutacje, oraz os³abienie tego kodu w wyniku krzy¿ówek z miêdzy-gwiezdnymi rasami. Nasili³y siê zniekszta³cenia wraz z trwaj¹cym upadkiem od³amów Alanian i Lumian, ponadto wzros³a wrogoœÌ, gdy¿ Alanie szukali dominacji nad bardziej pasywn¹ kultur¹ Lumian.


                       Mu, Lumians, Ceres oraz Kaplanstwo Mu
                          550 750 000 á 550 700 000 lat temu

     Przygladajac siĂŞ swoim antagonistom Alanianom, okoÂło 550 750 000 lat temu, okreÂśleni czÂłonkowie rasy Lumian, przewidzieli kataklizm w swojej przyszÂłoÂści, spowodowany przez narastajÂące, niebezpieczne eksperymenty Alanian z wytwarzaniem mocy poprzez planetarny rdzeĂą Tary. Lumianie wnieÂśli proÂśbĂŞ o pomoc do Rady SyriaĂąskiej z HU-2, oraz do Elohim z HU-3. Pod przewodnictwem Rady SyriaĂąskiej, Lumianie zaÂłoÂżyli wÂśrĂłd swoich czÂłonkĂłw organizacjĂŞ zwanÂą Rada Mu. Za poÂśrednictwem Rady Mu, Lumianie przenieÂśli du¿¹ liczbĂŞ swojej rasy przez ocean, na maÂły kontynent na Tarze, ktory byl w zasadzie niezamieszkany przez zorganizowanÂą kulturĂŞ. Kontynent ten nazwali Mu, a po 50 000 lat (550 750 000 lat temu) Lumianie z Mu, pracowali wraz z RadÂą SyriaĂąskÂą nad przekierunkowaniem upadku genetycznego swojej rasy. W tym czasie Elohim z HU-3, skrzyÂżowali siĂŞ z Lumianami, ktĂłrzy nosili w swoim kodzie genetycznym nic Cerrasz, nic podrasy Turaneusiam, tworzÂąc rasĂŞ zwanÂą Ceres, co spowodowaÂło oczyszczenie nici genetycznej Lumian z Tary. (Potomkowie Ceres, stali siĂŞ póŸniej znani jako Seres, ktĂłrzy wspĂłdziaÂłali w ró¿nych okresach z ludÂźmi z HU-1). Lumianie oraz Ceres wspoÂłistnieli pokojowo na Mu, zajmujÂąc siĂŞ miedzy-galaktycznymi i duchowymi sprawami w Radzie Mu. Ceres utworzyli KapÂłaĂąstwo Mu, nieshierarhizowanÂą duchowÂą zbiorowoœÌ, z silnym matriarchalnym zapatrywaniem, ktĂłrych praktyki skupiaÂły siĂŞ wokó³ nauk uÂświĂŞconego Prawa JednoÂści, oraz JednoÂści ÂŚwiadomoÂści. SpoÂłeczeĂąstwo Mu kontynuowaÂło swojÂą ewolucjĂŞ poprzez wyrĂłwnany 12-to niciowy kod genetyczny DNA, aÂż do okolo 550 000 000 lat temu.


                Alania, SÂłoneczni Wtajemniczeni Systemu Gwiezdnych WrĂłt,
                                             oraz SyriaĂąski Bunt
                                   550 750 000 á 550 000 000 lat temu
...

http://zkosmosu.blogspot.com/2011/09/tom-2-rozdz-1-tajemnice-amenti.html

Cytat: Zeta
2.2 Rasy Melchizedeka Nici DNA a Rasy, Szosta Rasa Podstawowa, Mieszanka Zgromadzenia
Hibiru i Melchizedekow, Agarta oraz Esenczycy, Hebrajczycy i Chrzescijanie Piata Rasa Podstawowa Aeirian, teraz znana jako Ayrianie, odpowiedzialna byla za zmontowanie czwartej nici DNA, ktora odpowiada czterowymiarowym czestotliwosciom, a poprzez nie tempo wibracyjne siatki Ziemi mialo wzrosnac, tak aby Kula Amenti mogla powrocic do rdzenia Ziemi. Kiedy dokonaliby zmontowania czwartej nici, Pieczec Palaidor zostalaby zniesiona, pozwalajac fragmentom duszy z D-2 i D-4 na polaczenie sie ze swiadomoscia piatej rasy i na ewoluowanie, natomiast esencje duszy ras 3 i 4, ktore oczekiwaly wewnatrz Kuli Amenti, zeby inkarnowac w piata rase celem wyzwolenia sie. Ayrianie posiadali w swoim DNA nici numer: 1, 2, 3, oraz podstawowe kody 4, ich Zgromadzenia Hibiru zawieraly te same nici plus wzorzec do zlozenia nici 7á12. Zarowno rasy Ayrian, jak i Hibru maja dwie nici DNA (podwojna helise) przejawiajace sie w ich cialach na Ziemi, oraz przejaw dwoch nici DNA w swoich sobowtorach na rownoleglej Ziemi. Alanianie Czwartej Rasy Podstawowej, teraz Atlanianie, posiadali trojniciowe DNA, nici jeden i dwa, oraz podstawowe kody 3, ich Zgromadzenie Breanoua, posiadalo te same nici plus wzorzec dla nici 7á12. Atlanianie i Breanoua, kazde z nich, przejawiali 1.5 nici w cialach na Ziemi, oraz wewnatrz systemu rownoleglego. Rasa Podstawowa Trzy - Lumarianie, teraz Lamanianie, posiadali jedna nic, oraz kody podstawowe 2, ich Zgromadzenie Ur-Antrian posiadali te same nici plus wzorce dla nici 7á12.

31
Wszystkie rasy Drugiego Zasiewu nosily w sobie sladowe kody Plejadiansko-Syrianskich-Dagos. Rasy Drugiego i Trzeciego Zasiewu, podobnie jak ich przodkowie z Pierwszego Zasiewu, nosily rowniez w swoich dzialajacych niciach DNA, kody uziemiajace, ktore zawieraly czastkowe wzorce czestotliwosci dla kazdego z 12 wymiarow wewnatrz 12-to niciowego wzorca Turaneusiam. Kody uziemiajace pozwalaly kazdej rasie na przejawianie do pewnego stopnia, w trojwymiarowej, fizycznej gestosci materii, jak rowniez pozwalaly one na transmutacje (przeobrazenie-przyp tlum.) fizycznych czasteczek materii z chwila, kiedy uruchomione zostaly kody aktywacyjne nadtonow. Chociaz wszystkie rasy posiadaly uziemiajace kody, nie wszystkie mogly je aktywowac z powodu Pieczeci Amenti. Tak dlugo, jak Pieczec Amenti pozostawala na miejscu, brakujacy szosty nadton pierwszej nici DNA, zawarty byl w ich wzorcu morfogenicznym, zadna z ras nie mogla aktywowac uziemiajace kody swoich wyzszych wymiarow. Poniewaz rasy 3 á 5 Drugiego i Trzeciego Zasiewu rodzily sie z Pieczeciami Palaidor i Amenti, tylko ci, ktorych wzorzec zawieral czwarta nic DNA (Piata i Szosta Rasa Podstawowa), posiadaly potencjal do aktywowania wszystkich kodow uziemiajacych w celu ascendencji. Piata Rasa Podstawowa, ktora rowniez rodzila sie z Pieczecia Amenti, utrzymywala nadzieje na atywacje kodow uziemiajacych w przypadku pelnego zmontowania czwartej nici DNA. Dawalo im to mobilnosc swiadomosci na planie astralnym D-4, dzieki czemu mogli przejsc do pola morfogenicznego ich Zgromadzenia, na planie astralnym, nastepnie zlaczyc sie tam ze swoim dubletem, poprzez ktory uwalniana byla Pieczec Amenti z pierwszej nici. Wtedy nici 2 i 3 mogly podlaczyc sie do swoich dubletami i z nicia 4. Z chwila, kiedy nici od 1 á 4 zostaly wlaczone, kazda w swoj dublet, czasteczki materii zaczynaly scalac wewnatrz swoich antyczasteczek, ktore mialy aktywowac, lub wystrzelic piaty, szosty i siodmy kod uziemiajacy, pozwalajac cialu na pelna transmutacje przez Blekitny Plomien oraz Korytarze Amenti, celem ponownego pojawienia sie na Tarze. Szosta i Siodma Rasa Podsatawowa, oraz ich Zgromadzenia, nosily pozostale piata i szosta nic DNA z 12-to niciowego pakietu. Zadna z tych ras nie zamanifestowala sie w pelni podczas Drugiego i Trzeciego Zasiewu. Szosta Rasa Podstawowa sa Meruvianie, ich Zgromadzenie to Melchizedekowie, moga oni zmontowac nic DNA numer 5, odpowiadajaca pieciowymiarowym czestotliwosciom i reprezentuja cykl rasy przejsciowej poprzez przejscie ascendencji Ziemi w polaczenie sie z Tara. Melchizedekowie sa mieszanka rasowa noszaca nici rozamitych ras. Chociaz reprezentuja Zgromadzenie, ktore oryginalnie zapoczatkowalo zoltoskore rasy na Ziemi, to nie sa oni ograniczeni w pojawianiu sie tylko w tej linii rasy. Melchizedekowie pojawiaja sie w liniach wszystkich ras, gdyz zaangazowani zostali jako Grupowy Matriks/surogatowe pole morfogeniczne dla wielu ras, pod koniec Drugiego Zasiewu. Melchizedekowie posiadaja nici DNA od 1á4, oraz kody podstawowe dla nici 5, plus wzorce dla nici od 7á12. Sa oni wolni od Pieczeci Palaidor oraz Amenti, dlatego tez moga przechodzic pelna transmutacje formy cielesnej w celu ascendencji, jesli sa w stanie w pelni aktywowac tony podstawowe wewnatrz


Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #345 : Listopad 27, 2011, 13:53:46 »

cd.

Cytuj
32
ich piatej nici. W zwiazku z ich zaawansowanym pakietem genetycznym, Melchizedekowie sa w stanie przejsc przez Blekitny Plomien w Korytarzach Amenti i doswiadczyc teleportacji przez portale do srodowiska Tary. Pod koniec Drugiego Zasiewu, Melchizedekowie asystowali przy naprawianiu upadajacego kodu genetycznego, stajac sie jedna z rodzin Grupowego Matriksu, a nastepnie rozpoczeli swoj cykl narodzin podczas Trzeciego Zasiewu. Pierwsza fala Melchizedekow pojawila sie okolo 35000 lat temu, druga fala 3500 lat temu, natomiast trzecia fala rozpoczela sie 250 lat temu i trwa do chwili obecnej. Rodzina Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot zalozyla Bractwo Esenczykow oraz Kaplanstwo Melchizedeka, kaplanstwo ktore do dzis dnia istnieje na Ziemi. Rodem Esenczykow byla jedna z 25-ciu rodzin Zgromadzenia Melchizedeka, potomkowie pierwszej fali cyklu Melchizedeka. Melchizedekowie asystowali Zgromadzeniu Hibiru Piatej Rasy Podstawowej w naprawianiu genetycznych zniszczen pod koniec Drugiego Zasiewu, a nastepnie podczas Trzeciego Zasiewu Melchizedekowie Systemu Gwiezdnych Wrot, ponownie interweniowali , tworzac mieszana rase Zgromadzenia noszaca kod genetyczny obu rodow, co przspieszylo potencjal ewolucyjny Hibiru, oraz ras Ayrian/Aryan. Ta krzyzowka rasowa w pozniejszym czasie stala sie powaznym problemem dla potomkow tego rodu, w wyniku wydarzen, jakie mialy miejsce 10 000 lat temu, podczas Trzeciego Zasiewu. Podczas Drugiego i Trzeciego Zasiewu, mieszanka rasowa Hibiru/Melchizedek stala sie znana jako rasa Hebrajczykow. Rody Esenczykow, Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot, Hebrajczykow i Chrzescijan z Trzeciego Zasiewu, wlaczajac w to tych z dnia dzisiejszego, wszyscy nosza to genetyczne zaawansowanie, a po wydarzeniach z roku 8000 p.n.e (10 000 lat temu), ci powiazani z Melchizedekami Systemu Gwiezdnych Wrot, mieli przenosic wielki genetyczny ciezar. Duchowy wplyw Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot dotknal wszystkie glowne przekonania Chrzescijan i Zydow, poza tym odegral on pomocnicza role w ksztaltowaniu wiary dzisiejszych Mormonow-Chrzescijan. Melchizedekowie sa glowna sila w czasach obecnych na Ziemi gdyz znajduja sie obecnie w trzeciej fali swojego cyklu narodzin. Melchizedekowie posiadaja w swoim rodowodzie, obietnice ascendencji, nawet wieksza anizeli piate rasy Ayrian/Aryan i Hibiru. Jednak nie wszyscy Melchizedekowie nosza obecnie ten sam kod genetyczny. Z oryginalnego pola morfogenicznego Zgromadzenia Melchizedeka, rozwinely sie dwie glowne grupy Melchizedekow: Rodzina Zgromadzenia Melchizedekow, oraz Melchizedekowie Systemu Gwiezdnych Wrot. Roznice w ich duchowych naukach odnosza sie nie tylko do preferencji filozoficznych, ale takze do sklonnosci genetycznych, ktore zaistnialy 10 000 lat temu. Nauki duchowe, ktore bezposrednio, badz posrednio znalazly sie pod wplywem Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot, maja znaczne inklinacje patriarchalne, czesto promujac sluzalczosc rasy, filozofie elitaryzmu, oraz ujarzmienie krolestwa elementali Ziemi. Te atrybuty Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot, nie byly originalnie czescia linii Zgromadzenia Melchizedeka, powstaly one raczej w wyniku znieksztalcen spowodowanych przez istoty pozaziemskie. Rodzina Zgromadzenia Melchizedeka, uwazana jest za czysta linie tej rasy, natomiast Melchizedekowie Systemu Gwiezdnych Wrot, oraz ich

33
potomkowie, uwazani sa za mutacje tej rasy. W nastepnych rozdzialach zbadamy, jak doszlo do tych znieksztalcen, gdyz dualnosc wewnatrz rasy Melchizedekow, stworzyla nasilony, ukryty podklad pod ideologie obecnej Ziemi, oraz znacznie wplynal na rozwoj wielu swiatowych religii. Roznica ta, wplywa rowniez bezposrednio na kod genetyczny oraz proces ascendencji potomkow ras Melchizedeka. Przekonania Melchizedekow zarowno grupy Zgromadzenia, jak i grupy Systemu Gwiezdnych Wrot, wziely swoja nazwe od pierwotnej przynaleznosci genetycznej do pod-rasy Turaneusiam 1 - Melchizedakz z Tary, ktorych nazwa rowniez oznacza ich przynaleznosc genetyczna ze zunifikowana caloscia Bytu Melchazedek z rzeczywistosci z poza Rdzenia Metagalaktycznego. Jest wiele rozbieznych ze soba ras, noszacych slady linii Melchizedek we wszystkich Harmonicznych Wszechswiatach. Czlonkowie Kaplanstwa Melchizedeka, ktorzy specjalizuja sie w treningu wymiarowej ascendencji, sa niekoniecznie bezposrednimi czlonkami rasy linii Melchizedek/Melchazedek, ale czesto pracuja pod auspicjami programu nauk tego Zgromadzenia. Podczas Trzeciego Zasiewu, okolo 65 000 lat temu, Melchizedekowie pojawili sie w kulturze atlantydzkiej, a przed zatonieciem wysp Atlantydzkich (30 000 á 11 500 lat temu) wycofali sie do podziemia, gleboko pod skorupa Ziemi, wewnatrz strefy trojwymiarowej modulacji czestotliwosci, jaka istnieje pomiedzy Ziemia, a jej antyczasteczkowym sobowtorem. Obszar ten znany jest jako Wewnatrzna Ziemia, wielkie cywilizacje zyja na tych obszarach, juz od czasow sprzed Atlantydy, kiedy Melchizedekowie oraz inni, zaczeli wycofywac sie z zycia na powierzchni. Te podziemne cywilizacje istnieja do dzis dnia, a czlonkowie ich, od czasu do czasu wchodza w relacje z Ziemia na powierzchni, poprzez ukryte jaskinie, ktore lacza powierzchnie Ziemi ze strefa modulacji Wewnatrznej Ziemi. Zarowno Rodzina Zgromadzenia Melchizedeka, jak i Melchizedekowie Systemu Gwiezdnych Wrot, zamieszkuja te krainy, pod opieka Mowcow Blekitnego Plomienia i Kaplanswta Melchizedeka, oraz Kaplanstwa z Ur i Mu, z Tary. Te pod-powierzchniowe krainy, pierwotnie nazywane byly
Ar-Ratoth, pozniej Agratah, a od okolo 3000 lat temu, nazywa sie je Agartha.
Rodzina Zgromadzenia Melchizedeka, Melchizedekowie Systemu
Gwiezdnych Wrot, Berlo Amenti, Mowcy Blekitnego Plomienia i Pieczeci
Templarowej i Axionowej, Oko Elohim, oraz Symbolizm "666" 10 000 á 3500 lat temu Tak, jak wspomnielismy, pierwsza fala cyklu narodzin Melchizedekow, rozpoczela sie podczas Trzeciego Zasiewu, okolo 35 000 lat temu, druga fala okolo 3500 lat temu, a ostatnia okolo 250 lat temu i wciaz trwa do dnia dzisiejszego. Podczas swojego pierwszego pojawienia sie, utworzyli oni Kaplanstwo Melchizedeka na Ziemi, duchowa organizacja specjalizujaca sie w procesie ascendencji, ktora z czasem rozwinela silne sklonnosci elitarne, seksistowskie i patriarchalne, w wyniku wplywu Atlantow, oraz Syrian-Anunnaki. Okolo 32 000 lat temu, czesc Melchizedekow przylaczyla sie do sil

34
matriarchalnego Taranskiego Kaplanstwa z Mu, tworzac bardziej zrownowazone Kaplanstwo Melchizedeka, ktore blizej podazalo za naukami rownosci, promowanymi pierwotnie przez Kaplanstwo Melchizedeka. Zrownowazone kaplanstwo Melchizedeka stalo sie znane jako Rodzina Zgromadzenia Melchizedeka, gdyz niesli ze soba oryginalne uswiecone nauki Prawa Jednosci morfogenicznego zgromadzenia Melchizedeka. Kiedy okolo 10 000 lat temu (8000 r.p.n.e) Kaplanstwo z Ur i Rada Palaidorian przekazali z rak niezrownowazonego, patriarchalnego Kaplanstwa Melchizedeka, ziemska opieke nad Berlem Amenti/Blekitnym Plomieniem/polem morfogenicznym Tary, w rece zrownowazonego Kaplanstwa Melchizedeka, wowczas ci egalitarni (demokratyczni -przyp tlum.) Melchizedekowiestali sie znani jako Mowcy Blekitnego Plomienia. Taranskie Kaplanstwo z Ur odlaczylo sie od patriarchalnych Melchizedekow przypisujac ich elitarne i seksistowskie zapatrywania infiltracji kultur Sirian-Anunnaki, ktorzy sprowadzili ze soba do Alanii, a pozniej na Atlantyde, znieksztalcone nauki pierwotnych Slonecznych Wtajemniczonych Systemu Gwiezdnych Wrot, ktorych elitarne, agresywne wykorzystanie wladzy, celem osiagniecia materialistycznych korzysci,ylo sie kataklizmem Tary 550 000 000 lat temu. To przekazanie opieki nad moca Blekitnego Plomienia 10 000 lat temu, doprowadzilo do zaaranzowania jeszcze dwoch pieczeci(uszczelnien-przyp tlum.), jakie zalozono na czlonkow szostej rasy Zgromadzenia Melchizedeka, ktore zwiazane byly z systemowymi znieksztalceniami Uswieconego Prawa Jednosci. Zalozono je takze na wszystkich potomkow Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot, oraz na rasy ktore skrzyzowaly sie z nimi otrzymujac ich genetyczne kodowanie. Pieczec Templarowa (czyt. Systemu Gwiezdnych Wrot -przyp tlum.), tak jak nazwano pierwsza zmiane, wdrozona 10 000 lat temu, reprezentowala uszczelnienie w szostym wymiarze na Korytarzach/Kuli Amenti. Druga Templarowa Pieczec zorganizowana zostala okolo 3500 lat temu, kiedy potomkowie Melchizedekow oblozonych Pieczecia Templarowa, zinfilrtowali kulture egipska i naruszyli Przymierze Palaidor, poprzez otwarcie portali Ziemi w D-2, jako sposob zainscenizowania ascendencji przez Podswiat w D-1 i D-2. W wyniku ich karygodnego czynu, wiele chaotycznych sil spuszczonych zostalo z uwiezi na Ziemie, a ludzie ze znieksztalconymi wzorcami pola morfogenicznego, zwolnieni zostali spod Pieczeci Palaidor oraz Amenti i pozwolono im przejsc na Tare. Jako rezultat takiego nieszczesliwego przypadku, 3500 lat temu, na Tarze miejsce mialo wiele tragicznych wydarzen, a siedmiowymiarowa Pieczec zalozona zostala na Melchizedekow Systemu Gwiezdnych Wrot, ktorzy uczestniczyli w tych wydarzeniach. Druga Templarowa Pieczec zwana jest Pieczecia Templarowo-Axionowa (axion- jest to hipotetyczna wedlug ziemskich naukowcow czasteczka elementarna, majaca bardzo mala mase i istniejaca w okreslonym zakresie, prawdopodobnie bedaca skladnikiem zimnej, ciemnej materii - przyp. tlum). Obie Templarowe Pieczeci uniemozliwily fizyczna ascendencje przez Korytarze Amenti, dla tych wszystkich, ktorzy nosili w sobie to genetyczna konfiguracje i tylko przy okreslonych warunkach esencja duszy mogla przejsc przez Blekitny Plomien. Ci

35 ...

http://zkosmosu.blogspot.com/2011_09_01_archive.html
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
ptak
Gość
« Odpowiedz #346 : Listopad 27, 2011, 14:34:11 »

Darku, powyÂższe dowodzi jedynie, jak wiele w powszechnej ÂświadomoÂści funkcjonuje koncepcji
na temat kaÂżdej „rzeczy” i jej poczÂątku.  UÂśmiech
Mo¿emy przyj¹Ì jakiœ tam pogl¹d jako w³asny, czyli uwierzyÌ, ¿e tak naprawdê by³o.
Ale to wci¹¿ tylko wiara, przywi¹zanie siê do jakiegoœ konceptu. Jedna wiara poci¹ga za sob¹ nastêpne,
pasujÂące do poprzedniej i czÂłowiek ani siĂŞ spostrzega, jak zÂłapany zostaje w „sieĂŚ” przekonaĂą.
Te przekonania podpinajÂą pod okreÂślone pÂłaszczyzny, wymiary, gĂŞstoÂści, bytnoÂści i inne ..oÂści.

A tymczasem pusty, niezatÂłoczony umysÂł jest najbardziej przezroczysty dla prawdy.
Od jakiegoÂś czasu mam wstrĂŞt do zg³êbiania tych wszelkich „sÂłusznoÂści”.
Bez nich jest mi o wiele lÂżej i szczĂŞÂśliwiej. Bardziej czujĂŞ siebie na tle wszelkiego prawdopodobieĂąstwa.
I niech tak zostanie, dopĂłki tak chcĂŞ.
I ileÂż zaoszczĂŞdza to czasu, gdy nie muszĂŞ czytaĂŚ tych wszystkich dÂługich przekazĂłw, postĂłw,
dowodĂłw, analizowaĂŚ, dopasowywaĂŚ, zastanawiaĂŚ, czy majÂą racjĂŞ bytu, itd., itp.
Ach, s³odka wolnoœÌ od nat³oku bitów. Zagêszczone pola, to ma³e pole manewru.

PrzestrzeĂą jest w cenie. A wiedzĂŞ i tak nosimy w sobie.  DuÂży uÂśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #347 : Listopad 27, 2011, 15:08:26 »

Zgadzam siĂŞ z TobÂą, >Ptaku<, acz nie do koĂąca.
Mnie rĂłwnieÂż przejadÂły siĂŞ te przekazy, ale ten jakoÂś mnie zaintrygowaÂł.
Nie twierdzê, ¿e uznajê jego treœÌ za jedynie s³uszn¹, jak inni traktuj¹ Bibliê. Jednak jest w nich coœ, co do mnie przemawia.
Wiedzy w nas zdeponowanej trudno siĂŞ dokopaĂŚ, nawet korzystajÂąc z pomocy najwyÂższej klasy hipnotyzerĂłw. StÂąd szperanie, jakie musimy jeszcze uskuteczniaĂŚ.
Stare przys³owie pszczó³ mówi: "Kto stoi w miejscu ten siê cofa".
Z tego typu wiedzÂą jest jak z jedzeniem. JeÂśli raz siĂŞ przejesz to czy bĂŞdzie to oznaczaÂło, iÂż w ogĂłle zaprzestaniesz siĂŞ poÂżywiaĂŚ? Do czego mogÂłoby to doprowadziĂŚ? Nie trzeba mieĂŚ wybujaÂłej wyobraÂźni, ni wiedzy, by siĂŞ przekonaĂŚ.
I tak jak z po¿ywieniem musimy nauczyÌ siê dobieraÌ najodpowiedniejsze dla siebie, tak równie¿ z t¹ wiedz¹/przekazami. Jedne s¹ niestrawne inne natomiast coœ nam daj¹ pozytywnego. B³êdem kardynalnym by³oby zaœ ograniczaÌ siê tylko do tej wiedzy bo wyjdzie nam "bokiem", jak jednorodne posi³ki.
MĂłwiÂąc krĂłtko, skrajnoÂści sÂą niewÂłaÂściwe i tych staram siĂŞ unikaĂŚ. DuÂży uÂśmiech MrugniĂŞcie
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2011, 15:10:39 wysłane przez Dariusz » Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
ptak
Gość
« Odpowiedz #348 : Listopad 27, 2011, 15:44:38 »

No to widocznie jestem juÂż przejedzona i nastaÂł czas postu.  Chichot A ten, jak wiadomo jest od czasu do czasu
potrzebny, nie tylko dla ciaÂła.  ZaÂś pszczoÂły siĂŞ mylÂą. Stanie w miejscu nie jest moÂżliwe, gdy Ziemia
i kosmos wirujÂą.
Tak wiĂŞc nie do koĂąca siĂŞ rĂłwnieÂż z TobÂą zgadzam, ale to dobrze. WziÂąwszy pod uwagĂŞ, Âże kaÂżdy koniec
oznacza poczÂątek. Co do niedokopania siĂŞ do zdeponowanej w nas wiedzy, ona i tak wpÂływa na nas,
czy tego chcemy, czy nie. SÂą to uniwersalne kody, ktĂłre rozwijajÂą siĂŞ w zaleÂżnoÂści od naszego „ruchu”. 
Ale, gdy jesteÂśmy zaÂśmieceni, trudno o odczyt.  DuÂży uÂśmiech
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #349 : Listopad 27, 2011, 15:57:26 »

Cytat: ptak
Co do niedokopania siĂŞ do zdeponowanej w nas wiedzy, ona i tak wpÂływa na nas,
czy tego chcemy, czy nie. SÂą to uniwersalne kody, ktĂłre rozwijajÂą siĂŞ w zaleÂżnoÂści od naszego „ruchu”.
Ale, gdy jesteÂśmy zaÂśmieceni, trudno o odczyt.   DuÂży uÂśmiech

Mam wraÂżenie, Âże mieszamy tu ze sobÂą dwa zagadnienia.
1 - wiedza w nas drzemi¹ca i umiejêtnoœÌ jej pozyskania
2 - "kody", o których wspominasz maj¹ wp³yw g³ównie na nasze DNA

fakt, moÂżna i tak sobie to poukÂładaĂŚ, Âże DNA decyduje o odczycie wiedzy w nas zdeponowanej ale to troszkĂŞ, chyba inna bajka.

>Kiara< nas przeÂświĂŞci za baÂłagan.
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Strony: 1 ... 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 [14] 15 16 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.075 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

watahaslonecznychcieni wypadynaszejbrygady phacaiste-ar-mac-tire gangem granitowa3