Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 21:40:47


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kim jest StwĂłrca i czego od nas chce  (Przeczytany 110175 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #25 : Maj 05, 2010, 10:27:10 »

Oj Ptaku jestes wielbicielka Jacka , podal Ci idealna recepte na rozwoj , pastwisko trawa zagroda i glowa w dol do ziemi , gratulacje , moze zamien sie teraz w jakiegos nielota?

Ja tam wybieram rozwoj indywidualny z wolna wola , bez pasterza , ktory wie najlepiej co jest dla mnie dobre i najlepsze jego zdaniem.
Moja dusza wie doskonale co jest Jej przeznaczenie , wystarczy iz Jej slucham , pasterze mi niepotrzebni.Natomiast informacja o takich pasterzach , ktorzy robia z ludzkosci swoje stadko "owieczek" , tak. To , jest niezbedne.
Skoro ludzkosc jest gotowa rozwojowo do przejscia w wyzszy wymiar , to jest gotowy kazdy Czlowiek, bez wyjatku , podcinanie mu skrzydel i sprowadzanie do zagrody , to niskie zagrywki , no ale coz?

Gratulacje.Bawcie sie dobrze na tym "pastwisku" , nikt was bez waszej woli z niego nie bedzie wyprowadzal.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #26 : Maj 05, 2010, 20:59:48 »

WidzĂŞ Kiaro, Âże jak zwykle masz trudnoÂści z czytaniem ze zrozumieniem.
Albo celowo uciekasz od niewygodnego tematu. ZresztÂą nie dziwi mnie to.  I proszĂŞ,
nie przypisuj mi swoich nietrafnych domniemaĂą, to bardzo pÂłytka zagrywka.
Pozdrawiam
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #27 : Maj 06, 2010, 12:19:33 »

Na forum w temacie o sesji 105 rozwinĂŞÂła siĂŞ interesujÂąca dyskusja o StwĂłrcy w kontekÂście jego wpÂływ na nas i tego, co tutaj robimy.

PojawiÂły siĂŞ takie na przykÂład twierdzenia  :
 Kiara :
Stworca  nie ingeruje w zadne decyzje istot materialnych , do mometu gdy dzialania ich nie zagrazaja caloksztaltowi istnienia zycia.
W momecie , gdy zagrozenie takie wystapi , Stworca ingeruje ( i tez nie  bezposrednio) , rodza sie na ziemi ludzie , ktorzy swoja wolna wola ludzka wypelniaja zamysl Stworcy.
Jak to sie dzieje ze wolna wola wypelniaja zamysl Stworcy? To proste ich system wartosci jest juz tak rozwiniety iz to co wyberaja swoja wolna wola na planie fizycznym jest zgodny z zamyslem i systemem wartosci Stworcy. "


Skoro StwĂłrca ma jakiÂś zamysÂł i system wartoÂści, to znaczy, Âże jest ÂściÂśle okreÂślonym bytem osobowym. StÂąd moje pytanie jak w temacie. Nie chciaÂłbym tu wracaĂŚ do tematu  Boga jako takiego, ani prowokowaĂŚ religijnych krucjat.
Po prostu rozmawiajmy o StwĂłrcy - czy jest istotÂą OKREÂŚLONÂĄ , ktĂłra ma okreÂślone plany, zamysÂły i system wartoÂści - tym kimÂś moÂże byĂŚ dowolny byt, w tym astralny , typu Enki na przykÂład, ale , powiedzmy, Âże od niego lepszy, czy jest to raczej system sam w sobie, nieosobowy.

W opozycji do twierdzeĂą Kiary  pojawia siĂŞ  odpowiedÂź Ptaka
"A co do StwĂłrcy, to jest on w kaÂżdym z nas obecny. To wszechÂświadomoœÌ, obejmujÂąca takÂże lokalnych stwĂłrcĂłw. Wszyscy jesteÂśmy w niej zatopieni, nie wszystko jednak sÂłyszymy…"

W tym ujêciu, jak ja to rozumiem, jest wskazanie na WSZECH¦WIADOMO¦Æ, czyli zdepersonifikowany byt, który w procesie narodzin w fizycznym ciele dopiero siê personifikuje, indywidualizuje.

 Jack ujmuje pojĂŞcie "StwĂłrcy"  jeszcze inaczej  : 
Twoje wyÂższe Ja chce abyÂś pozostaÂł na stanowisku  i zaczerpn¹³ maksymalnÂą iloÂśc doÂświadczeĂą przed powrotem do siebie
Twoje wyÂższe ja nie  chce Twojego powrotu, Masz doÂświadczac ile siĂŞ da tutaj .( ..) Ale najwaÂżniejsze to poprawic zasilanie caÂłego mĂłzgu. "

Czyli wskazanie na CzÂłowieka jako od poczÂątku INDYWIDUALNEJ (w kaÂżdym wymiarze ) istoty stwĂłrczej, boskiej, ktĂłra wydzieliÂła z siebie wcielonÂą czÂąstkĂŞ, aby "poprawiĂŚ zasilanie" - tak to najogĂłlniej ujmijmy.

Mamy tu zatem ró¿ne pogl¹dy na "Stwórcê ", które spróbujê tu streœciÌ w najwiêkszym skrócie , tak , jak ja to rozumiem.
1. Jest to zewnĂŞtrzny wobec nas samych ON - BYT reprezentujÂący okreÂślone wartoÂści .
2. My sami jesteÂśmy wszechogarniajÂącym bytem - tak na prawdĂŞ to rozdzielenie od niego jest tylko pozorne i to jest poczucie "ja".
3. Istnieje jedynie hierarchia JA -  niÂższe, wyÂższe , najwyÂższe ... i tak w gĂłrĂŞ , moÂżliwe ,Âże w nieskoĂączonoœÌ, a kaÂżde ma swoje zadanie na okreÂślonym etapie - istniejemy w rozdzieleniu od wszystkich innych bytĂłw.

Mam nadziejĂŞ, Âże moderator przeniesie posty z http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=5061.25 odnoszÂące siĂŞ do tego nowego tematu ( ktĂłre tamÂże wydajÂą siĂŞ nie na temat , bo nie dotyczÂą bezpoÂśrednio sesji 105  ) .

Mo¿liwe, ¿e moje autorskie powy¿sze ujêcie ró¿nic w pojmowaniu jest b³êdne lub niepe³ne , wiêc proszê o dyskusjê .

pozdr
East
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Maj 06, 2010, 12:51:50 »

od wiekĂłw wielkie religie, filozofowie i mistycy poszukujÂą odpowiedzi na te pytania.
Mo¿e jesteœmy trochê jak zwyk³y komputer(PC) który próbuje zrozumieÌ/rozgryŸÌ swojego stwórcê- czyli cz³owieka.
Pytanie: czy jest to w ogĂłle moÂżliwe,-
i drugie: co nam wÂłaÂściwie da zwarta i uznana przez wszystkich definicja Boga??
nie wiem czy jesteÂśmy w stanie zwÂłaszcza z poziomu materialnej czĂŞÂści naszej egzystencji do zrozumienia czegoÂś co wymyka siĂŞ nie tylko nauce jako takiej, ale rĂłwnieÂż naszym abstrakcyjnym umysÂłom- "nie ma formy, nie ma treÂści",-
tak wiĂŞc odpowiedÂź pozostaje dla nas na tym etapie zagadkÂą, i moÂże tak ma byĂŚ dopĂłki nie wejdziemy na wyÂższy poziom ÂświadomoÂści.

Pozdr. MrugniĂŞcie
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
east
Gość
« Odpowiedz #29 : Maj 06, 2010, 14:25:26 »

Wiesz, tworzÂąc ten temat nie miaÂłem na myÂśli rozpraw na temat Boga, jako bytu ostatecznego, ponad wszelkie rozumienie.

Z ujêÌ wymienionych u¿ytkowników wy³ania siê bowiem obraz Istnienia do ogarniêcia za pomoc¹ umys³ów. Przyk³adowo w ujêciu 2-gim, który sam sk³aniam siê podzielaÌ, mo¿na ju¿ mówiÌ o naukowym badaniu œwiadomoœci jako takiej - patrz Nassim Haramein, Amit Goswami, Dan Winter, Stuart Hameroff.
 
Nassim Haramein ( amerykanin, fizyk )  http://www.youtube.com/watch?v=VVQIOhvW1rA
 Amit Goswami ( fizyk kwantowy , wykÂładowca  ),  http://www.youtube.com/watch?v=Ez59mtxvkAk
Dan Winter ( psychofizjolog)  http://www.youtube.com/watch?v=AG9fiO7e5bE&feature=PlayList&p=66A7FB0FBAE96E5C&playnext_from=PL&index=0&playnext=1

Kilka lat temu oglÂądaÂłem film "What The Bleep Do We Know"  w ktĂłrym miĂŞdzy innymi wystĂŞpowaÂł Stuart Hameroff , neurofizjolog , wykÂładowca na Princeton University i wtedy , pamiĂŞtam, rzuciÂł on temat taki, Âże ludzkie DNA  emituje ÂświatÂło, biofotony. CaÂłkiem niedawno mi siĂŞ to skojarzyÂło przy okazji Awatara i zacz¹³em szukaĂŚ informacji o Stuartcie Hameroffie i jego pracach.

I znalazÂłem http://www.quantumconsciousness.org/

To ten Âłysy goÂściu w lewym gĂłrnym rogu.
Facet nie tylko udowodniÂł w swoich pracach, Âże DNA emitujÂą biofotony, ale Âże te biofotony przenikajÂą do Âścianek komĂłrek, czyli do cytoszkieletu, w ktĂłrym znajdujÂą siĂŞ tzw  mikrotubule - puste przewody gruboÂści nanometrĂłw. W kaÂżdym razie te biofotony w tych mikrotubulach zaczynajÂą drgaĂŚ wytwarzajÂąc ró¿ne dÂługoÂści fal.  Wszystkie komĂłrki naszego ciaÂła sÂą po³¹czone sieciÂą tych mikrotubul . Hameroff idzie o wiele dalej. DowiĂłdÂł juÂż, Âże mikrotubule przewodzÂą ÂświatÂło - owe biofotony i jest to jakby sieĂŚ ÂświatÂłowodowa, okoÂło 1000 razy szybsza od neuronowej, dziĂŞki czemu moÂżemy jednoczeÂśnie przetwarzaĂŚ informacje, ktĂłrych mĂłzg ( myÂśl) nie byÂłby w stanie przetworzyĂŚ.

Tak na przykÂład baseballista WIE jaki i gdzie przyÂłoÂżyĂŚ w lecÂącÂą na niego piÂłeczkĂŞ, nawet jej nie dostrzegajÂąc, aby poleciaÂła w ¿¹danym kierunku. ZmysÂł wzroku nie zd¹¿y tej piÂłeczki nawet zauwaÂżyĂŚ, aby przekazaĂŚ do mĂłzgu wiĂŞc mĂłzg nie powinien mieĂŚ moÂżliwoÂści przekalkulowania kÂąta uderzenia i wyprowadzenia uderzenia. Zgodnie z wyjaÂśnieniem Hameroffa decyzji nie podejmuje mĂłzg , tylko ... ÂświadomoœÌ, ktĂłra wedÂług niego dysponuje falami biofotonowymi o ktĂłrych wspomniaÂłem. One bowiem nie tylko , Âże tworzÂą nasz wewnĂŞtrzny system komunikacyjny, ale rĂłwnieÂż, w pewnych warunkach, zachowujÂą siĂŞ ...KWANTOWO, jak fale stojÂące monochromatycznego ÂświatÂła ( laserowego ) w ÂświatÂłowodach wÂłaÂśnie. SpĂłjne fale kwantowe ÂświatÂła przenikajÂą fizycznoœÌ naszych organizmĂłw ( bo sÂą kwantowe, czyli zachodzi zjawisko nieoznaczonoÂści i nielokalnoÂści  ), KOMUNIKUJÂĄC siĂŞ z otoczeniem, czyli wymieniajÂąc z nim informacje. Co za tym idzie , organizm WIE, Âże coÂś siĂŞ do niego zbliÂża w sposĂłb, jakby to nazwali ezoterycy  - pozazmysÂłowy - podczas, gdy jest to naturalna zdolnoœÌ kaÂżdego Âżywego organizmu naukowo opisywalna , jak to zrobiÂł Hameroff.

I w tym momencie powracam do Awatara . To nie jest tylko kolorowa bajka.  ReÂżyser ZWIZUALIZOWAÂŁ to, co bada Hameroff. Mianowicie wszystkie organizmy Âżywe komunikujÂą siĂŞ za pomocÂą ÂświatÂła. JesteÂśmy zanurzeni w fotonowej infostradzie  - globalnej infostradzie.
O tym wiedzieli Majowie, wiedz¹ o tym indiaùscy szamani, tylko ludŸ zachodni nie wierzy³, póki nie dotkn¹³, czyli zbada³, zmierzy³ , udowodni³ i póki NIE ZOBACZY£ tego tak jak to pokazano na filmie.

I to jest zaledwie wstĂŞp do WSZECHÂŚWIADOMOÂŚCI na jak najbardziej podstawowym jej poziomie.
DochodzĂŞ do wniosku, Âże "tam na gĂłrze" to teÂż jesteÂśmy my sami. Wszystko jest ze sobÂą "splÂątane", jakby powiedziaÂł fizyk.

To nie jest jakaœ wymyœlona historia, czy filozofia. To istniej¹ca rzeczywistoœÌ, która nas otacza, mierzalna i obliczalna, o której mówi¹ naukowcy. Mnie osobiœcie bardzo odpowiada to , co na ten temat ma do powiedzenia Nassim Haramein.
Jak Was jeszcze nie zanudziÂłem to proponujĂŞ  obejrzeĂŚ wywiad z Nassimem Harameinem
 http://www.youtube.com/watch?v=WwJr_VheneE&feature=PlayList&p=0CD348A5F97E173F&playnext_from=PL&index=0&playnext=1
..po tym jak otrzymaÂł prestiÂżowÂą nagrodĂŞ CASYS 09 dotyczÂącÂą Protonu Schwartzschilda , ale najwaÂżniejsze jest to, Âże normalnym jĂŞzykiem dla laikĂłw wyjaÂśnia czego dotyczÂą jego wyliczenia. Otó¿ ni mniej ni wiĂŞcej tego, Âże wszyscy jesteÂśmy po³¹czeni ze sobÂą na podstawowym poziomie, bo  .. kaÂżdy atom naszego ciaÂła zawiera w sobie "osobliwoœÌ " czyli czarnÂą dziurĂŞ !! , ktĂłrym jest proton. KAÂŻDY ATOM.  Poprzez czarne dziury istnieje dosÂłowne i matematycznie udowodnione, po³¹czenie nas samych z ca³¹ energiÂą wszechÂświata. KtoÂś moÂże to nazwaĂŚ Bogiem, lecz ja wolĂŞ nazwaĂŚ to ÂŚWIADOMOÂŚCIÂĄ. Zatem nie istnieje Âżaden osobowy byt w takim rozumieniu jak to zwykÂło siĂŞ podawaĂŚ w KoÂściele.
MoÂżna  na spokojnie przeczytaĂŚ ten wywiad ( po obejrzeniu ) , napisy tutaj :

http://docs.google.com/Doc?docid=0AUQsfSXfDekwZGhzdzY2Nm5fMjg2ZnBnOGNiaHA&hl=pl

LiczĂŞ na to , Âże temat siĂŞ rozkrĂŞci  UÂśmiech

Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Maj 06, 2010, 14:36:45 »

nie twierdzę że np. N.H. nie ma racji i inni wymienieni powyżej, zastanawia mnie ta euforia- że niby to rozszyfrowano istotę bytu/egzystencji/natury wszechświata/wszechrzeczy, i tak znowu pyszny "człowieczek" krzyczy ku morzu "nawet Bóg nie jest w stanie zatopić tego statku",-
co dalej było nie muszę przypominać.
i skąd pomysł że Bóg nie ma osobowości skoro jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo??

PS. nie jestem religijnym fanatykiem.
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 16:05:39 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #31 : Maj 06, 2010, 15:09:53 »

coz Stworca chce od nas tylko sprwiedliwosci, milosierdza, milosci wzajemnej tak mi sie wydaje i zebysmy nie roz...li Ziemi



http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://cerncourier.com/cws/article/cern/29122/3/cernpeo9_7-04&ei=XiR0S_aCKouH_Aao68TNCg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=10&ved=0CCkQ7gEwCQ&prev=/search%3Fq%3Dshiva%2Bcern%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DX


ÂŚiwa (Sanskr. शिव - Âłaskawy, przychylny) - BĂłg w hinduizmie (Âśiwaizmie). Jeden z Trimurti (trĂłjcy hinduistycznej) tworzonej wraz z Wisznu i BrahmÂą. Znany jako BĂłg niszczÂący i mistrz jogi, najczĂŞÂściej przedstawiany jako jogin siedzÂący w "asanie lotosu" lub na byku o imieniu Nandi; czasami z trzecim okiem poÂśrodku czoÂła. Nieod³¹cznym atrybutem ÂŚiwy jest trĂłjzÂąb.
Œiwa jest bóstwem zawieraj¹cym w sobie pozornie sprzeczne skrajnoœci: z jednej strony jest uosobiebiem zniszczenia i œmierci, z drugiej jest patronem p³odnoœci i wznios³ym mistykiem.Œiwa jest w³adc¹ jakœów i rakœasów (demonów, upiorów, duchów). Jest opiekunem i uzdrowicielem ludzi i zwierz¹t oraz ascetycznym joginem, który medytuje zanurzony w lodowatej wodzie b¹dŸ posypany krematoryjnym popio³em z ludzkich cia³. Jest te¿ uosobieniem p³odnoœci i witalnoœci, do którego m³ode panny modl¹ siê o dobrego mê¿a.
Œiwa mieszka na górze Kajlas w Himalajach. Jego ¿on¹ jest Parwati (wcielenie bogini Dewi), z któr¹ ma dwóch synów: Ganeœê (boga szczêœcia wyobra¿anego jako cz³owieka z g³ow¹ s³onia) i Skandê (bóga wojny znanego te¿ jako Kumara, Murugan lub Karttikeja).
Wraz z koĂącem kali jugi swoim trzecim okiem ÂŚiwa spala caÂły materialny Âświat i wszystko, co w nim Âżyje.



http://lphe.epfl.ch/mneedham/images/CERN.gif



SzĂłstka to liczba pychy, odstĂŞpstwa i samo-wywyÂższenia. PotrĂłjna szĂłstka ilustruje odstĂŞpczy system czasĂłw koĂąca, ktĂłry opiera siĂŞ na ludzkich dokonaniach. PrĂłba stworzenia go i narzucenia Âświatu siĂŞga budowniczych wieÂży Babel. W ich sÂłowach szeœÌ razy pojawiajÂą siĂŞ zaimki my i nas (Rdz.11:3-5). SzĂłstka byÂła podstawowÂą liczbÂą w babiloĂąskim sposobie liczenia. Wci¹¿ liczymy czas posÂługujÂąc siĂŞ systemem opartym na szĂłstce (godzina ma 60 minut, a minuta 60 sekund). ZÂłoty posÂąg Nabuchodonozora, ktĂłremu naleÂżaÂło oddaĂŚ czeœÌ lub zgin¹Ì miaÂł 60 Âłokci wysokoÂści i 6 Âłokci szerokoÂści. KsiĂŞga Daniela wymienia go szeœÌ razy. Apokalipsa mĂłwi szeœÌ razy o czczeniu Bestii i jej piĂŞtna. TyleÂż razy pojawia siĂŞ w tej ksiĂŞdze " Babilon" i  " NierzÂądnica".

Szóstka implikuje stawianie ludzkich uczynków w miejscu Bo¿ych, co by³o esencj¹ systemu babiloùskiego. Charakteryzuje on do dziœ niemal wszystkie religie, w³¹cznie z wieloma wyznaniami chrzeœcijaùskimi.

SzĂłstka jest tylko o jeden mniejsza od siĂłdemki , ktĂłra jest liczbÂą BoÂżej peÂłni i doskonaÂłoÂści. SzĂłstka na pierwszy rzut oka wydaje siĂŞ bliska ideaÂłu BoÂżego, a faktycznie jest jego negacjÂą. Zbudowana na ludzkiej niedoskonaÂłoÂści roÂści sobie pretensje do Boskiej doskonaÂłoÂści. BluÂźniercze imiona Bestii, ktĂłrej liczba wynosi 666 (Ap.13:1; 17:3) sugerujÂą, Âże przypisuje czÂłowiekowi tytuÂły i atrybuty Boga.



a to budynek europarlamentu co wam przypomina?
http://www.trojkolorowi.republika.pl/strasburg%20europarlament.jpg


Byli zaœ wszyscy ludzie tego samego jêzyka i mowy tej samej. Gdy zaœ ruszyli ze wschodu, znaleŸli kotlinê w ziemi Sinear i tam osiedli. I rzekli jeden do drugiego: "Nu¿e, weŸmy siê lepiÌ ceg³y i wypalaÌ na palenisku". A by³a im ceg³a tyle co g³az, a smo³a tyle samo co wapno. I rzekli: "Nu¿e, zbudujmy miasto i wie¿ê, której szczyt siêgn¹³by niebios samych, a rozs³awimy imiê swe, byœmy snadŸ nie rozproszyli siê po ziemi tam i sam. Zst¹pi³ zaœ Bóg, by przyjrzeÌ siê miastu i wie¿y, które ludzie zbudowali. I rzek³ Bóg: "Oto jednym ludem s¹ i jêzyk ten sam maj¹. A toÌ dopiero pocz¹tek ich dzie³a: odt¹d zaœ, cokolwiek zamyœl¹, nic nie bêdzie dla nich niemo¿liwe. Nu¿e, zst¹pmy i zbe³tajmy im jêzyki, by nie rozumieli jeden mowy drugiego". I rozproszy³ ich Bóg po ca³ym œwiecie i przestali budowaÌ miasto. Przeto nadano mu imiê Babel, bo tu zbe³ta³ Bóg jêzyki wszem ludziom i rozproszy³ ich tam i sam po œwiecie. (I Moj¿. XI 1-9)


"I poprowadze slepych droga, ktorej nie znaja sciezkami im nieznanymi ich powiade, ciemnosc przed nimi obroce w jasnosc a miejsca nierowne w rownine. Oto rzeczy, ktorych dokonam i nie zaniedbam ich!" Izajasz.


" Bacz wiĂŞc, by ÂświatÂło, ktĂłre jest w tobie nie byÂło ciemnoÂściÂą. JeÂśli wiĂŞc caÂłe ciaÂło twoje jest jasne i nie ma w nim czÂąstki ciemnej, bĂŞdzie caÂłe jasne, jak gdyby Âświeca oÂświeciÂła ciĂŞ swym blaskiem " Luk 11.35



A sÂąd polega na tym, Âże ÂświatÂło przyszÂło na Âświat, lecz ludzie bardziej umiÂłowali ciemnoœÌ aniÂżeli ÂświatÂło: bo zÂłe byÂły ich uczynki.” / J 3,19


"rozgniewaÂły siĂŞ narody" i przyszedÂł gniew twĂłj i czas sÂądu umarÂłych i oddania zapÂłaty sÂługom twoim prorokom i ÂświĂŞtym i bojÂącym siĂŞ imienia twego, maÂłym i wielkim i zagÂłady tych, co zepsuli ziemiĂŞ."

"I widziaÂłem nowe niebo i nowÂą ziemiĂŞ". Albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminĂŞÂły, a morza juÂż niema."


gloszenie ewangeli zakonczylo sie i wypelnily sie te slowa na Janie Pawle II

„I bĂŞdzie gÂłoszona ta ewangelia o KrĂłlestwie po caÂłej ziemi na Âświadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.” (Mat. 24:14) - zamknela sie ksiega ewangelii w dniu jego pogrzebu

 "Tak jak za dni Noego: jedli, pili, Âżenili siĂŞ i nie zauwaÂżyli, kiedy przyszÂła na nich zagÂłada".
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 15:10:36 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #32 : Maj 06, 2010, 16:02:41 »

To ze my jestesmy nieskonczonie wielkimi Bytami w zaswiatach i rownoczesnie ludzmi na ziemi ( ich malenka Iskierka) jest ewidetne. Pisze o tym juz od czterech lat , jezeli stalo sie to jasne i zrozumiale obecnie jest to sukces wszystkich , ktorzy przekazuja taka wiedze.
Mozna popwiedziec , ufff , nareszcie.

Teraz tylko pora zrozumiec , iz wszystko co dzieje sie w swiecie materialnym , w na szczegolnie w naszym III wymiarze , jest dzielem nikogo innego jak nas samych. Nie jakichs tam gadow , czy innych wezy a nas samych. Posrednio i bezposrednio , te istoty z gory , wysylaja tu na dol swoje "awatary" w postaci ludzi ozywionych wlasna iskra  i tworza rzeczywistosc , ktora nam sie podoba  jako ludziom lub nie. "Syntetyki" , to tez nasz twor , na miare  naszej niedoskonalosci  utworzony laboratoryjnie dawno temunaszego , ktory wymknol nam sie z pod kontroli. I zaczol wladac znanymi mu slabosciami tworcoww i poprzednich wladcow. Bioroboty rozgoscily sie i w zaswiatach i na Ziemi , nie jest im w glowach opuszczenie tej przestrzeni by mogla dokonac sie dalsza ewolucja. ale to tez nasze dzielo.
Energie niewcielone ( znaczy sie my w Zaswiatach) osiagnely juz maksymalny poziom rozwoju  , by zaczac kolejny. ale nie moga , bo sa na uwiezi swoich oddzielonych czastek ( dusz z kazdej inkarnacji) uwiezionych w przestrzeni astralnej ( to nadal my z kazdego wcielenia , ktore mielismy na ziemi), to my przez setki tysiecy lat degradowalismy ziemie i Czlowieka na niej , czyli siebie samych.
Zeby zrozumiec prawa kosmiczne , trzeba zrozumiec siebie , zaakceptowac swoje wszystkie dawne nieumiejetnosci  bycia doskonalym ( dawne wcielenia , nawet tych okrotnych mordercow i bandytow. Bo bylismy i tacy) , przygarnac je do siebie miloscia i akceptacja , by pojsc dalej. Jednak by pojsc potrzebna jest pelnia energetyczna , czyli pozbieranie swoich "wszystkich czastek" oddzielonych , kazdym ludzkim zyciem.


Sieganie po wiedze objasniajaca skomplikowane procesy jest pieknym ludzkim marzeniem zrozumienia Wszechswiata , ale.. by go zrozumiec nalezy zaczac rozumiec najprostsze procesy otaczajacej nas rzeczywistosci. Wystarczy obserwowac.
Reszta to jezyk przekazu tej obserwacji , rozny jak rozni sa ludzie  ich mozliwosci komunikacji. Ja lubie ten najprostszy , chociaz bywa on czasami trudniejszy do zrozumienia niz matematychno - fizyczne wzory i formuly.

Czym jest tak naprawde czarna dziora? To baradz proste. Wyobrazcie sobie bardzo ciemne  pomieszczenie szczelnie odizolowane od zewnetrznego dla niego swiata pelnego jasnosci. W tym pomieszczeniu pali sie tylko malnka zaruweczka jak od latarki , ale ma zasilanie niezniszczalne by miala minimum energi dla swojej minimalnej jasnosci. I to caly sekret owej czarnej dziury.

Czego jej brakuje by nie byc nadal czarna dzura? Zwyczajnie , tylko jednego energii , ktora bedzie miala moc rozswietlenia tej malez zaroweczki na maksa , by to co ciemne stalo sie jasne swietliste. Juz pisalam o kontakcie sciemniaczu , ktory reguluje natezenie swiatla w pokoju, ktory rownie dobrze stac moze sie owa czarna dziura , lub swietlista komorka. Zawsze ten sam czynnik o tym decyduje , POZIOM ENERGII ,KTORY DOPLYNIE DO TEGO CO WY NAZYWACIE OWA NAJMNIEJSZA CZASTKA W NIEJ JADREM , A JA OKRESLILAM  MALENKA ZAROWECZKA.

To sie nie zmienia , caly czas istnieje przelozenie fraktalne od najmniejszej komorki w ciele ludzkim , po Czlowieka i jego ciala energetyczne , a szczegolnie ostatnie astralne , planete , wszechswiaty i galaktyki.
Proces i zasada jest caly czas ta sama rozswietlenie- napelnienie energia ( ALE OD WEWNATRZ) owej "czarnnej dziury" , ktora tak naprawde nie jest zadna czarna dziura , a podstawowa komorka bez odpowiedniego poziomu ENERGII.

Czy to jest naprawde takie trudne do zrozumienia?
Zeby pojsc dalej trzeba to pojac.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #33 : Maj 06, 2010, 18:00:37 »

Czyli, Âże CO LUB KTO  jest regulatorem "odpowiedniego POZIOMU ENERGII" , Kiaro ?

Prawa przyrody s¹ uniwersalne i jasno okreœlone w tym Wszechœwiecie. Przyk³adowo, aby zjawisko zwane cyklonem mog³o istnieÌ, to musi istnieÌ oko cyklonu - kompletna cisza. Aby istnia³a Galaktyka, musi mieÌ swoje j¹dro w œrodku - oœ wokó³ której siê krêci. Jakiekolwiek wirowanie dokonuje siê wokó³ czegoœ, co znajduje siê w œrodku. FraktalnoœÌ polega na tym, ¿e zarówno Galaktyka, cyklon, jak i ka¿dy inny , najmniejszy wir maj¹ swoj¹ centraln¹ oœ , a to, co wiruje otrzymuje energiê ze swojego w³asnego centrum. W skali atomowej osi¹ wirowania jest proton ( wypadkowa protonów w j¹drze atomowym ), który sam w sobie jest .. czarn¹ dziur¹, czyli skondensowan¹ energi¹, której jednak¿e nie jesteœmy w stanie dojrzeÌ, bo z tego "oka" energia siê w postaci œwiat³a nie wydostaje. W tym ujêciu pustka, pró¿nia, oko cyklonu czy te¿ czarna dziura nie maj¹ odniesienia do œwiat³a, tylko do energii o poziomie przewy¿szaj¹cej jakiekolwiek nasze wyobra¿enie.

Kiaro, "czarnej dziurze" niczego nie brakuje, gdyÂż jest istnym zagĂŞszczeniem przeogromnej energii. KaÂżdy proton jest po³¹czony poprzez to zagĂŞszczenie z kaÂżdym innym protonem, z caÂłym wszechÂświatem i to rozwiÂązuje sprawĂŞ jeÂśli chodzi o tzw  "ciemnÂą energiĂŞ ", nazywanÂą tak po prostu dlatego tylko, Âże nie jesteÂśmy w stanie jej dostrzec tak, jak nie dostrzegamy ÂŚwiadomoÂści. Ta potĂŞÂżna energia wcale nie jest chaosem, czy teÂż miaÂżd¿¹cym wszystko w swoim Âśrodku odkurzaczem, ani nie jest teÂż brakiem energii. To jest raczej spoiwo widzialnego wszechÂświata o niezniszczalnym zasilaniu. Jest takie, jakie ma byĂŚ - harmoniczne i niedestruktywne.

Oto jest StwĂłrca - wszechÂświadomoœÌ sama w sobie. Nieprzejawiony, ale wszechobecny i wszechodczuwalny w  moim rozumieniu tych spraw.

MĂłgÂłbym teraz napisaĂŚ, Âże aby pĂłjœÌ dalej trzeba wpierw poj¹Ì to, co napisaÂłem, ale nie napiszĂŞ  MrugniĂŞcie, bo to nie jest Âżaden warunek rozwoju.

RozwĂłj dokonuje siĂŞ na wielu poziomach, a ten mĂłj wcale nie jest najwaÂżniejszy, ani jedyny moÂżliwy.
Za to umo¿liwia ³¹czenie wszelkich koncepcji obecnych w za-wirowanym horyzoncie zdarzeù - oraz w jego pod-wirach Mrugniêcie

Przyk³adowo od wewn¹trz punktu ciszy widaÌ te¿ g³êboki sens twierdzeù takich jak
"I poprowadze slepych droga, ktorej nie znaja sciezkami im nieznanymi ich powiade, ciemnosc przed nimi obroce w jasnosc a miejsca nierowne w rownine. Oto rzeczy, ktorych dokonam i nie zaniedbam ich!" Izajasz."

Dalej wiĂŞc - wszechÂświadomoœÌ nie wyklucza istnienia nieskoĂączonej wieloÂści poziomĂłw naszego bytowania rĂłwnoczeÂśnie ( widaĂŚ tu uznanie Kiary dla koncepcji Jacka   DuÂży uÂśmiech ). Nie wyklucza istnienia tajemniczych StwĂłrcĂłw i pod-stwĂłrcĂłw , ani pod-pod-stwĂłrcĂłw z ich okreÂślonymi zamysÂłami i koncepcjami organizacji przestrzeni widzialnej czy niewidzialnej. Ostatecznie jednak wszyscy jesteÂśmy po³¹czeni we wszechÂświadomoÂści za pomocÂą praw, ktĂłre da siĂŞ opisaĂŚ i wyliczyĂŚ. JesteÂśmy nierozerwalnie po³¹czeni i jednoczeÂśnie wolni od siebie. JesteÂśmy StwĂłrcami JednoÂści jak rĂłwnieÂż kaÂżdego poziomu wewnÂątrz tej JednoÂści.

Czy to nie piĂŞkne, Âże kaÂżdy czÂłowiek ma prawo wirowaĂŚ w okreÂślonej przestrzeni wedle wÂłasnego rytmu i wÂłasnej czĂŞstotliwoÂści ? Co wiĂŞcej - moÂżemy zajmowaĂŚ te same przestrzenie nie wirujÂąc kosztem innych, tak jak fale radiowe istniejÂą w tej samej przestrzeni przenikajÂąc siĂŞ wzajemnie i nie czyniÂąc sobie szkody. PowinniÂśmy tylko nauczyĂŚ siĂŞ takiej wspó³-ÂświadomoÂści, aby nikt i nic nam nie mogÂło zaszkodziĂŚ. Bezinwazyjna akceptacja i  wolna wola dla ewentualnej samotransformacji.
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #34 : Maj 06, 2010, 19:18:54 »

Cytat: Kiara
Zeby pojsc dalej trzeba to pojac.

CzÂłowiek prosty i szczery, o czuÂłym sercu zajdzie znacznie dalej bez Âżadnego pojmowania niÂż ten,
co nauki swoje kaÂże pojmowaĂŚ.

Cytat: East
Czy to nie piĂŞkne, Âże kaÂżdy czÂłowiek ma prawo wirowaĂŚ w okreÂślonej przestrzeni wedle wÂłasnego rytmu i wÂłasnej czĂŞstotliwoÂści ?

To jest niezwykle piĂŞkne… i w taĂącu takim zachodzi przekraczanie siebie, wnikanie w inne wymiary,
tu i teraz. Tak wÂłaÂśnie wirujÂąc jednoczymy siĂŞ we WszechÂświadomoÂści.
I to ona nas pojmuje raczej…  UÂśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #35 : Maj 06, 2010, 19:21:47 »

east uparles sie na pewne koncepcje i okreslenia , tak to rozumiesz , to jest dla Ciebie prawda. i niech tak zostanie. Ja juz nie mam zamiaru zabierac w tym temacie glosu.

Natomiast koncepcja Jacka , nie do konca jest tym co o czym ja pisze od poczatku mojej bytnosci na forum. Rozni sie ona nieco , ale caly czas twierdzilam iz jestesmy wieloaspektowi i wielopostaciowi , oraz jak najbardziej fraktalni. Ale... i w tym ale jest owo ziarno prawdy , ktore systematycznie jest dewartosciowane na rzecz prawdy czesciowej.
Zrozum iz to wszystko , ale zupelnie wszystko co wiemy teraz , co niosa nam doswiadczenia , oraz wyliczenia TEGO III WYMIARU , JEST TYLKO CZESCIA WIEDZY , CZESCIA , NIE CALOSCIA. Nie mozna na niej budowac ostatecznych twierdzen , ktore beda budowaly przyszlosc , wyzszy wymiar.
Czy to az takie trudne?

Nie ma zadnej  "czarnej dziury" , jest tylko BRAK ENERGII , poprzez ktory widzimy czern. CZARNA DZIURA , to nie skoncentrowana energia , tylko JEJ BRAK, reszta to zludzenia optyczne. Jadrem kazdej takiej dziury jest zawze owa wiecznie plonaca ISKRA BOZA , a jest nia ZAWSZE I NIEZMIENNIE MILOSC,

Dziekuje za dyskusje.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 19:23:18 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #36 : Maj 06, 2010, 19:41:16 »

Cytat: east
Mam nadziejĂŞ, Âże moderator przeniesie posty z http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=5061.25  odnoszÂące siĂŞ do tego nowego tematu ( ktĂłre tamÂże wydajÂą siĂŞ nie na temat , bo nie dotyczÂą bezpoÂśrednio sesji 105  ) .

Mogê to przenieœÌ, jednak taki manewr zmieni autora tego w¹tku.
JeÂśli zaleÂży Ci na utrzymaniu Twego autorstwa, to rozsÂądniejszym byÂłoby skopiowanie tych postĂłw do tego wÂątku.
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 19:42:12 wysłane przez Dariusz » Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
zigrin
Gość
« Odpowiedz #37 : Maj 06, 2010, 20:14:26 »

Witam wszystkich.
Jak zwykle, Âładnie i mÂądrze TO opisaÂłeÂś East. JeÂśli chodzi o moje zdanie na temat StwĂłrcy, oraz przeró¿nych jego przejawĂłw w wirach, czarnych dziurach, osobistych ÂśWIADOMOÂŚCIACH… itd… - to, mam bardzo podobne zdanie.  UÂśmiech
NaleÂży mieĂŚ tylko jeszcze tÂą ÂświadomoœÌ, iÂż zawsze bĂŞdziemy posiadaĂŚ tylko czÂąstkowÂą wiedzĂŞ o STWÓRCY, dopĂłki bĂŞdziemy siĂŞ stanowiĂŚ jakimiÂś jego czĂŞÂściami, bĂŞdÂącymi na drodze do peÂłnego JEGO doÂświadczenia. PomijajÂąc wszelkiego rodzaju mniejszych stwĂłrcĂłw osobowych (osoba/osobny/odosobniony…), uwaÂżam, GO za kwintesencjĂŞ i peÂłniĂŞ Âświadomej istoty nieosobowej… - gdyÂż, nie jest OSOBNÂĄ czĂŞÂściÂą, ale… caÂłoÂściÂą…

Kiaro, mam wraÂżenie, Âże na wszystko starasz siĂŞ patrzeĂŚ tylko z jednego punktu widzenia…
Czarna dziura nie musi byĂŚ Âświadectwem nieobecnoÂści ÂświatÂła, tym bardziej gdy ma gigantycznÂą moc pochÂłaniaĂŚ nawet kaÂżde okoliczne… ÂświatÂło…
PrzenieÂś siĂŞ wyobraÂźniÂą na drugÂą „stronĂŞ” czarnej dziury, a byĂŚ moÂże dopiero wtedy CiĂŞ oÂświeci…

Pozdrawiam 
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #38 : Maj 06, 2010, 20:17:04 »

Nie przejmuj siĂŞ Dariuszu , przenoÂś UÂśmiech Co najwyÂżej wÂątek bĂŞdzie miaÂł dwĂłch ojcĂłw MrugniĂŞcie hehehe

===========================================================================

To jest niezwykle piĂŞkne… i w taĂącu takim zachodzi przekraczanie siebie, wnikanie w inne wymiary,
tu i teraz. Tak wÂłaÂśnie wirujÂąc jednoczymy siĂŞ we WszechÂświadomoÂści.
I to ona nas pojmuje raczej…  UÂśmiech

I to ona nas pojmuje raczej UÂśmiech .. siĂŞ zachwyciÂłem po prostu. Na prawdĂŞ.

ScaliÂłem posty
Darek
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 20:05:17 wysłane przez Dariusz » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #39 : Maj 06, 2010, 20:50:21 »

coz ja rozumiem czarna dziure jako otchlan, jako cos co zlamalo wszelkie boskie zasady, zakrzywienie czasoprzestrzeni...do niedawna byl poglad ze nic nie moze sie wydostac z czarnej dziury, nawet swiatlo...pieklo tez zawsze bylo opisywane jako wieczne..

6,25    Abraham zaÂś rzekÂł: Synu, pomnij, Âże dobro swoje otrzymaÂłeÂś za swego Âżycia,
         podobnie jak ÂŁazarz zÂło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty mĂŞki cierpisz.
16,26    I poza tym wszystkim miĂŞdzy nami a wami rozciÂąga siĂŞ wielka przepaœÌ,
         aby ci, ktĂłrzy chcÂą stÂąd do was przejœÌ, nie mogli, ani teÂż stamtÂąd do
         nas nie mogli siĂŞ przeprawiĂŚ.

"A nieuÂżytecznego sÂługĂŞ wrzuĂŚcie w ciemnoÂści zewnĂŞtrzne;
                 tam bĂŞdzie pÂłacz i zgrzytanie zĂŞbĂłw"
Zapisane
Linda
Gość
« Odpowiedz #40 : Maj 06, 2010, 20:55:59 »

 UÂśmiech
Cytat: zigrin
ale¿y mieæ tylko jeszcze t± ¶wiadomo¶æ, i¿ zawsze bêdziemy posiadaæ tylko cz±stkow± wiedzê o STWÓRCY, dopóki bêdziemy siê stanowiæ jakimi¶ jego czê¶ciami, bêd±cymi na drodze do pe³nego JEGO do¶wiadczenia.

CzyÂż nie jesteÂśmy czĂŞÂściami zawierajÂącymi caÂłoœÌ? KaÂżdy z nas jest czÂąstkÂą tej samej ÂŚwiadomosci ,ktĂłra tworzy i porusza caÂły Âświat.Wynika z tego ,ze nie ró¿nimy siĂŞ  w swej istocie, ani od siebie, ani od StwĂłrcy.
Cytat: East
Oto jest StwĂłrca - wszechÂświadomoœÌ sama w sobie. Nieprzejawiony, ale wszechobecny i wszechodczuwalny w  moim rozumieniu tych spraw.

Nieprzejawiony?...... .Stwórca, jako JednoœÌ Wszystkiego,doœwiadcza i przejawia siê nie tylko poprzez nas ludzi ,ale równie¿ poprzez inne formy istnienia np. zwierzêta ,roœliny ,minera³y...Bardzo przemawia do mnie holograficzny obraz Wszechœwiata...nic nie mo¿e byÌ rozpatrywane jako czêœÌ,bo w ka¿dej czêœci jest obraz ca³oœci...Stwórca wiec to projektant genialny...a skoro On..to i my...tylko kto jest gotów przyjac tak¹ wiedzê juz teraz...?
Zapisane
sarah54
Gość
« Odpowiedz #41 : Maj 06, 2010, 21:33:49 »

KtĂłry (a) z Was moÂże z peÂłnÂą wiara pomyÂśleĂŚ i powiedzieĂŚ , Âże jest czĂŞÂściÂą Pierwszego ÂŹrĂłdÂła, ze wszystkimi Jego moÂżliwoÂściami?
Oto kierunek ewolucji...
WiedzieĂŚ a czuĂŚ, to odmienne sprawy.
Pora w tym czasie transformacji przyjrzeĂŚ siĂŞ swoim wierzeniom.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #42 : Maj 06, 2010, 21:35:57 »

Ja natomiast zakÂładam , Âże nawet chaos jest czĂŞÂściÂą porzÂądku. Jest otchÂłaĂą - jest uporzÂądkowanie. Nawet "ciemnoÂści zewnĂŞtrzne" majÂą okreÂślone przeznaczenie

W Twoim quetz cytacie rĂłwnieÂż istnieje wyraÂźnie opisana granica miĂŞdzy Âświatami. TakÂże i czarne dziury nie mogÂą istnieĂŚ poza porzÂądkiem okreÂślonych granic i barier. Nie pojawiajÂą siĂŞ nagle i nieprzewidywanie. IstniejÂą w okreÂślonych granicach wyznaczanych promieniem Schwartzshilda  jako immanentna wÂłaÂściwoœÌ KAÂŻDEJ MASY.  One sÂą wrĂŞcz niezbĂŞdnÂą czĂŞÂściÂą  "boskiego" planu, jak siĂŞ wydaje. Ich powszechne wprowadzenie do fizyki znakomicie upraszcza rozbudowane teorie do dwĂłch tylko siÂł - doÂśrodkowej ( grawitacji ) i odÂśrodkowej siÂły jako pochodnej zjawisk elektromagnetycznych. Nie ma juÂż potrzeby tÂłumaczenia zjawisk poprzez jakieÂś uwarunkowane oddziaÂływania silne i sÂłabe, zakÂładania staÂłych czy odejmowania nieskoĂączonoÂści od otrzymanych wynikĂłw, aby je znormalizowaĂŚ .
We wszechœwiecie z wszechobecnymi czarnymi dziurami istnieje wy³¹cznie sprzê¿enie zwrotne , które t³umaczy w jaki sposób ŒwiadomoœÌ doœwiadcza samej siebie.
Nie rozumiemy wszechœwiata wewn¹trz czarnej dziury, ale to nie oznacza, ¿e tam niczego nie ma. Mo¿e jest to owa nieprzekraczalna bariera , ta "wielka przepaœÌ" , której nie da siê przejœÌ, poniewa¿ znika tam œwiat³o ..zmienia siê pojêcie czasu i przestrzeni.
Nasze cia³a nie przetrwaj¹ przyspieszenia powy¿ej 10g , a co dopiero mówiÌ o przyspieszeniach panuj¹cych przy prêdkoœciach bliskich prêdkoœci œwiat³a, a jednak ka¿dy atom, nawet ka¿da komórka naszego cia³a poddawane s¹ ogromnym przeci¹¿eniom . I co ? nic siê z³ego nie dzieje. Trzeba po prostu braÌ pod uwagê efekt skali i prawa fizyczne, które inaczej dzia³aj¹ w okreœlonej skali.

Co do s³ugi wyrzuconego w ciemnoœci zewnêtrzne to wyraŸnie jest mowa o cz³owieku , który trafi³ do œwiata pozbawionego œwiat³a dziennego. W takich okolicznoœciach zwykle ogarnia nas strach z powodu niepewnoœci otoczenia. Im wiêksze ego, tym wiêkszy strach, a przecie¿ to jest ten sam teren co w œwietle dziennym. Jako ludzie mamy atawistyczny strach przed ciemnoœci¹, chocia¿ ¿yj¹ wœród nas ludzie niewidomi w wiecznych ciemnoœciach pogr¹¿eni i radz¹ sobie.

Linda, jeÂśli chodzi o "nieprzejawionego" to siĂŞ raczej odnosiÂło do pojĂŞcia czarnej dziury. A koncepcja wszechÂświata holograficznego bardzo jest ponĂŞtna. Od holografii blisko do fraktalnoÂści - samopodobieĂąstwa. Podobno wg Biblii zostaliÂśmy stworzeni na obraz i podobieĂąstwo Jego. Gdzie podobieĂąstwem we wszystkich hologramach byÂłaby proporcja .
Proporcja masy do promienia poni¿ej którego masa staje siê "czarn¹ dziur¹" . Z³ota proporcja, której odpowiednikiem w sferze uczuÌ jest mi³oœÌ.

Sarah54  w Nassimowej koncepcji czarnej dziury wszystko w swoim centrum JEST Pierwszym ÂŹrĂłdÂłem. TakÂże i my sami w naszych wÂłasnych wnĂŞtrzach, tam, gdzie nie siĂŞga egotyczna toÂżsamoœÌ - w naszym wÂłasnym oku cyklonu, w ciszy serca.
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 21:50:47 wysłane przez east » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #43 : Maj 06, 2010, 21:53:21 »

czy istnieja cz.dziury we wszechswiecie nie stworzone sztucznie tego nie wiemy, (i czy napewno sa to cz.dziury ale wszystko na to wskazuje) tak to prawda wszystko ma 2 bieguny ale jest to wynik wolnej woli, pierwotnie byl tylko jeden biegun, w czarnej dziurze, czy tez piekle napewno tez jest swiatlo tylko Ci co tam trafiaja nie wiedza o tym ze byli swiatlem itd..UÂśmiech
Zapisane
Linda
Gość
« Odpowiedz #44 : Maj 06, 2010, 22:02:58 »

 UÂśmiech
Cytat: Sarah54
KtĂłry (a) z Was moÂże z peÂłnÂą wiara pomyÂśleĂŚ i powiedzieĂŚ , Âże jest czĂŞÂściÂą Pierwszego ÂŹrĂłdÂła, ze wszystkimi Jego moÂżliwoÂściami?
Oto kierunek ewolucji...
WiedzieĂŚ a czuĂŚ, to odmienne sprawy.
Pora w tym czasie transformacji przyjrzeĂŚ siĂŞ swoim wierzeniom.

MyÂślĂŞ,Âże  niewiele osĂłb z tych co wiedzÂą,tak naprawdĂŞ do koĂąca to czujÂą.....Trzeba zadaĂŚ sobie ,odpowiednio duÂżo ,swoich wÂłasnych pytaĂą i wsÂłuchaĂŚ siĂŞ w odpowiednio du¿¹  iloœÌ, swoich wÂłasnych odpowiedzi...Cudze pytania i cudze odpowiedzi nie sÂą w stanie nas do niczego przekonaĂŚ...tylko wÂłasne doswiadczenie  MrugniĂŞcie


Zapisane
sarah54
Gość
« Odpowiedz #45 : Maj 06, 2010, 22:31:41 »

Pierwszym pytaniem w tym czasie winno byĂŚ: czym jest Wielki Plan"
Drugim-byĂŚ moÂże- jaka  jest moja rola?
Wszystko inne jest w cieniu tych pytaĂą- lecz rĂłwnieÂż waÂżne.


ZnajomoœÌ mechanizmów wt³aczaj¹cych noworodka w systemy spo³eczne pomaga spojrzeÌ na zniewolenie umys³u poprzez obecny czas wielkich zmian.
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #46 : Maj 06, 2010, 23:22:46 »


CzÂłowiek prosty i szczery, o czuÂłym sercu zajdzie znacznie dalej bez Âżadnego pojmowania niÂż ten,
co nauki swoje kaÂże pojmowaĂŚ.


   Czy jest ktoÂś na tym forum, ktĂłry kaÂże innym nauki swoje pojmowaĂŚ ?
Nikt mi nie moÂże niczego kazaĂŚ i w rzeczy samej jest to mechanizm obronny - Âże ktoÂś mi kaÂże.
Czyli definicja taka wynika z faktu, Âże ja nie mam swojego zdania, swoich doÂświadczeĂą, swojego poczucia wartoÂści, wiĂŞc sÂądzĂŞ i piszĂŞ o tym, Âże ktoÂś moÂże mi coÂś kazaĂŚ.
Rola ''ofiary'', gdzie moje Âżycie zaleÂży od opini, wiedzy, poglÂądĂłw innych ludzi. (heh)

Lecz fakt, Âże w naszym Âżyciu pojawiajÂą siĂŞ uczniowie i nauczyciele.
Lecz pojawiajÂą siĂŞ oni raczej spontanicznie, a najcenniejsi nauczyciele to ci, ktĂłrzy rujnujÂą nam nasze Âżycie.

Dzieje siê tak dlatego, ¿e po prostu nasze pole energetyczne przyci¹ga do naszego ¿ycia okreœlonych ludzi i sytuacje.Sytuacje, których zadaniem jest nam pomóc odzyskaÌ równowagê i ule­czyÌ siê. Wydarzenia i osoby z regu³y o¿ywiaj¹ nasz¹ ''prze­sz³oœÌ'', a uœwiadamiaj¹c j¹ sobie, rozpoczynamy na­turalny proces uzdrawiania. Jednak s¹dzimy, ¿e tacy ludzie po prostu nas denerwuj¹, mêcz¹ i z regu³y chcemy siê ich pozbyÌ. Jednak ich celem jest ( czego sami nawet nie podejrzewaj¹) nas uzdrowiÌ i pchn¹Ì ku wolnoœci.

WiĂŞc obserwujecie ludzi, ktĂłrych spotykacie, obserwujcie ich rekacje, co i jak do Was mĂłwiÂą, jaki majÂą do Was stosunek, bo wÂłaÂśnie oni pokazujÂą nam jakÂą pilnÂą lekcjĂŞ mamy wÂłaÂśnie do przerobienia.
Ostatnio mia³em problem z mechanikiem samochodowym, który mnie trochê zbywa³ i przez trzy tygodnie jeŸdzi³em do niego ze swoim autem, aby mi zagl¹dn¹³, bo coœ siê w nim t³ucze.
A¿ pewnego dnia gdy wsta³em rano, powiedzia³em sobie - przecie¿ ja zas³ugujê w ¿yciu na wszystko co najlepsze, a nie jestem ¿adn¹ ofiar¹ w rêkach ró¿nych si³ i okolicznoœci.
WiĂŞc pojechaÂłem do machera kolejny raz i zauwaÂżyÂłem od razu (hehehe), Âże ciĂŞÂżko mu byÂło jakoÂś odmĂłwiĂŚ i auto mi zrobiÂł.


WszechÂświat jest doskonaÂły. UÂśmiech

 




« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 01:30:03 wysłane przez Silver » Zapisane
sarah54
Gość
« Odpowiedz #47 : Maj 06, 2010, 23:39:03 »

SzczĂŞÂście i wieczny spokĂłj oraz dostatnie gospodarstwo domowe i rodzinne, to potrzeba wykreowana przez umysÂł.
D¹¿ysz do tego, bo od innych wiesz, ¿e to przedmiot po¿¹dania...
PogodziÌ a potem znieœÌ dualnoœÌ i doœwiadczaÌ ¿ycie w ka¿dej sekundzie...
Zapisane
Robin
Gość
« Odpowiedz #48 : Maj 06, 2010, 23:49:09 »

MyslĂŞ Âże masz racjĂŞ  Silver,kiedy tak sobie dumam o swoim Âżyciu,to msze przyznaĂŚ Âże istniaÂła i nadal istnieje w moim Âżyciu osoba ktĂłra je rujnuje,niestety to ktoÂś bliski.Jednak wobec trudnoÂści i zÂłych doswiadczen mam teraz wiĂŞkszÂą siÂłe i odpornoœÌ na przeciwnoÂści losu.
Bardzo teÂż podobajÂą mi siĂŞ wypowiedzi Ptaka ,Easta i Sarah54 ,mogĂŞ siĂŞ z nimi utoÂżsamiaĂŚ.
pozdrawiam
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #49 : Maj 07, 2010, 00:34:24 »

MyslĂŞ Âże masz racjĂŞ  Silver,kiedy tak sobie dumam o swoim Âżyciu,to msze przyznaĂŚ Âże istniaÂła i nadal istnieje w moim Âżyciu osoba ktĂłra je rujnuje,niestety to ktoÂś bliski.

Mnie ''rujnuje'' Âżycie moja Âżona.
I jestem jej za to wdziĂŞczny bo wiele siĂŞ nauczyÂłem.
Gdy wyzywa³a mnie od os³ów i mia³a mnie za nic wiedzia³em, ¿e coœ siê za tym kryje, tylko nie widzia³em z pocz¹tku co ?
Ale, czas w miejscu nie stoi i zacz¹³em poszukiwaÌ.A kto szuka ten znajduje.
OczywiÂście  zadawaÂłem sobie pytania - w takim razie dlaczego za mnie wyszÂła i dlaczego nastÂąpiÂła nagle w niej, aÂż taka drastyczna zmiana, gdy siĂŞ pobraliÂśmy.
Bo wczeœniej chodziliœmy ze sob¹ ponad dawa lata, wiêc przecie¿ mnie pozna³a z ró¿nych tzw, dobrych i ''z³ych'' stron.
Dziœ moge powiedzieÌ na podstawie doœwiadczeù, na podstawie ró¿nej wiedzy, któr¹ zdoby³em, ¿e...ma³¿eùstwo, to w istocie proces uzdrawiania ''dusz'', a nie tam tylko ma³¿eùstwo jak to potocznie brzmi i ludzie chc¹ sobie nazywaÌ.


W koùcu wpad³a mi w rêce ksi¹¿ka dr.Nathaniel Branden pt: ''SzeœÌ filarów poczucia swojej wartoœci'' i wtedy zrozumia³em, ¿e to by³ brak poczucia swojej wartoœci.
OczywiÂście miaÂłem swoje poczucie wartoÂści, ale byÂło to faÂłszywe poczucie wartoÂści tzw. spoÂłeczne, gdzie utoÂżsamiaÂłem go z wysokim wyksztaÂłceniem, stanem posiadania, z dobrze popÂłatnÂą pracÂą  itp. itd...

Wiêc to bzdurne wzorce, których nauczy³em siê od innych ludzi, nauczy³em siê od tego spo³eczeùstwa, od mediów, znajomych, kolegów, ''przyjació³'' - przetransformowa³em i ju¿ dawno nie s³ysza³em pod swoim adresem tzw. ''przykrych s³ów''.

W tych wydarzeniach  tzw. spornych, niejasnych itp. naleÂży zwrĂłciĂŚ myÂśl, uwagĂŞ na przyczyny , a nie skutki.
Bo gdy œwiadomoœÌ zwrócimy w kierunku przyczyn, to wtedy zrozumiemy te przyczyny i potrafimy wtedy je zmieniÌ, a gdy zmienimy przyczynê (powód) to wówczas zmienimy skutek i problem zniknie Uœmiech Zniknie na tyle, na ile zmienimy przyczynê.
WiĂŞc nigdy nie traktujmy gdy coÂś dzieje siĂŞ potocznie mĂłwiÂąc ''Âźle'', bo tylko  dolewamy jeszcze oliwy do ognia.
Rzecz polega na zrozumieniu co siĂŞ dzieje, dlaczego siĂŞ dzieje, a nie na osÂądzaniu.

I tak to kochani jest z tymi naszymi myÂślowymi wzorcami, ktĂłre przyciÂągajÂą do nas okreÂślonych  ludzi i Âżyciowe sytucje.
Mam wÂłaÂśnie kontakt z pewnÂą osobÂą, ktĂłra napisaÂła do mnie, Âże szuka pomocy, poniewaÂż jak twierdzi zostaÂła juÂż drugi raz uprowadzona przez tzw. -UFO.
Jak sama mĂłwi, wszystko zaczĂŞÂło siĂŞ  po przeczytaniu prac Jana PajÂąka o totalizmie, ktĂłre prowadzÂą wobec nas obce byty.
Ta osoba uwierzyÂła tak bardzo w to, Âże ''obcy'' robiÂą z nami co chcÂą, bo posiadajÂą wysokie technologie, o ktĂłrych nam siĂŞ nawet nie ÂśniÂło, Âże skonstruwaÂła w sobie energetyczny wzorzec i otworzyÂła w sobie kanaÂły do manipulacji, ktĂłre na zasadzie przyczynowo-skutkowej po prostu zaczynajÂą w koĂącu dziaÂłaĂŚ.
Z opisu tej osoby wynika, ¿e porwali j¹ dwa razy tzw. Szarzy, bo jak sama pisze - najbardziej nie mogê znieœÌ tego smrodu, który od nich wionie, bo jest on nie do zniesienia.Czy oni nigdy siê nie myj¹ - zapyta³a ?

Ludzie, ktĂłrzy sÂą poniÂżani, szykanowani, obraÂżani, manipulowani,wykorzystywani, oÂśmieszani, czy nawet porywani przez ''obce byty'' to Ci, w ktĂłrych istnieje mocno zapisany wzorzec - ''ofiary''.WiĂŞc te wzorce naleÂży jak najszybciej i dokÂładnie je w sobie pooglÂądaĂŚ i je przetransformowaĂŚ, poniewaÂż komplikujÂą na niesamowicie Âżycie !

Jesteœcie wspaniali, kochani, twórczy. Jesteœcie potê¿ni, Wasze istnienienie jest wrêcz nieocenieone, a ludziom, którzy imputuj¹ do g³owy jakieœ bzdury o manipalacjach przez ró¿ne obce byty - popukajcie do g³owy.
JesteÂście Panami swojego Âżycia - jesteÂście jednoÂściÂą z PotĂŞgÂą, ktĂłra Was stworzyÂła.I nikt nie ma nad Wami absolutnie Âżadnej wÂładzy, dopĂłki, takiego myÂślowego wzorca nie skonstruujecie w swoim umyÂśle, wierzÂąc w opowieÂści innych.


pozdr.
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 02:32:49 wysłane przez Silver » Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.036 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

zipcraft watahaslonecznychcieni ostwalia maho phacaiste-ar-mac-tire