Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #25 : Maj 05, 2010, 10:27:10 » |
|
Oj Ptaku jestes wielbicielka Jacka , podal Ci idealna recepte na rozwoj , pastwisko trawa zagroda i glowa w dol do ziemi , gratulacje , moze zamien sie teraz w jakiegos nielota? Ja tam wybieram rozwoj indywidualny z wolna wola , bez pasterza , ktory wie najlepiej co jest dla mnie dobre i najlepsze jego zdaniem. Moja dusza wie doskonale co jest Jej przeznaczenie , wystarczy iz Jej slucham , pasterze mi niepotrzebni.Natomiast informacja o takich pasterzach , ktorzy robia z ludzkosci swoje stadko "owieczek" , tak. To , jest niezbedne. Skoro ludzkosc jest gotowa rozwojowo do przejscia w wyzszy wymiar , to jest gotowy kazdy Czlowiek, bez wyjatku , podcinanie mu skrzydel i sprowadzanie do zagrody , to niskie zagrywki , no ale coz?Gratulacje.Bawcie sie dobrze na tym "pastwisku" , nikt was bez waszej woli z niego nie bedzie wyprowadzal. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #26 : Maj 05, 2010, 20:59:48 » |
|
WidzĂŞ Kiaro, Âże jak zwykle masz trudnoÂści z czytaniem ze zrozumieniem. Albo celowo uciekasz od niewygodnego tematu. ZresztÂą nie dziwi mnie to. I proszĂŞ, nie przypisuj mi swoich nietrafnych domniemaĂą, to bardzo pÂłytka zagrywka. Pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #27 : Maj 06, 2010, 12:19:33 » |
|
Na forum w temacie o sesji 105 rozwinĂŞÂła siĂŞ interesujÂąca dyskusja o StwĂłrcy w kontekÂście jego wpÂływ na nas i tego, co tutaj robimy. PojawiÂły siĂŞ takie na przykÂład twierdzenia : Kiara : Stworca nie ingeruje w zadne decyzje istot materialnych , do mometu gdy dzialania ich nie zagrazaja caloksztaltowi istnienia zycia. W momecie , gdy zagrozenie takie wystapi , Stworca ingeruje ( i tez nie bezposrednio) , rodza sie na ziemi ludzie , ktorzy swoja wolna wola ludzka wypelniaja zamysl Stworcy. Jak to sie dzieje ze wolna wola wypelniaja zamysl Stworcy? To proste ich system wartosci jest juz tak rozwiniety iz to co wyberaja swoja wolna wola na planie fizycznym jest zgodny z zamyslem i systemem wartosci Stworcy. "Skoro StwĂłrca ma jakiÂś zamysÂł i system wartoÂści, to znaczy, Âże jest ÂściÂśle okreÂślonym bytem osobowym. StÂąd moje pytanie jak w temacie. Nie chciaÂłbym tu wracaĂŚ do tematu Boga jako takiego, ani prowokowaĂŚ religijnych krucjat. Po prostu rozmawiajmy o StwĂłrcy - czy jest istotÂą OKREÂŚLONÂĄ , ktĂłra ma okreÂślone plany, zamysÂły i system wartoÂści - tym kimÂś moÂże byĂŚ dowolny byt, w tym astralny , typu Enki na przykÂład, ale , powiedzmy, Âże od niego lepszy, czy jest to raczej system sam w sobie, nieosobowy. W opozycji do twierdzeĂą Kiary pojawia siĂŞ odpowiedÂź Ptaka "A co do StwĂłrcy, to jest on w kaÂżdym z nas obecny. To wszechÂświadomoœÌ, obejmujÂąca takÂże lokalnych stwĂłrcĂłw. Wszyscy jesteÂśmy w niej zatopieni, nie wszystko jednak sÂłyszymy…"W tym ujĂŞciu, jak ja to rozumiem, jest wskazanie na WSZECHÂŚWIADOMOÂŚĂ, czyli zdepersonifikowany byt, ktĂłry w procesie narodzin w fizycznym ciele dopiero siĂŞ personifikuje, indywidualizuje. Jack ujmuje pojĂŞcie "StwĂłrcy" jeszcze inaczej : Twoje wyÂższe Ja chce abyÂś pozostaÂł na stanowisku i zaczerpn¹³ maksymalnÂą iloÂśc doÂświadczeĂą przed powrotem do siebie Twoje wyÂższe ja nie chce Twojego powrotu, Masz doÂświadczac ile siĂŞ da tutaj .( ..) Ale najwaÂżniejsze to poprawic zasilanie caÂłego mĂłzgu. "
Czyli wskazanie na Cz³owieka jako od pocz¹tku INDYWIDUALNEJ (w ka¿dym wymiarze ) istoty stwórczej, boskiej, która wydzieli³a z siebie wcielon¹ cz¹stkê, aby "poprawiÌ zasilanie" - tak to najogólniej ujmijmy. Mamy tu zatem ró¿ne pogl¹dy na "Stwórcê ", które spróbujê tu streœciÌ w najwiêkszym skrócie , tak , jak ja to rozumiem. 1. Jest to zewnêtrzny wobec nas samych ON - BYT reprezentuj¹cy okreœlone wartoœci . 2. My sami jesteœmy wszechogarniaj¹cym bytem - tak na prawdê to rozdzielenie od niego jest tylko pozorne i to jest poczucie "ja". 3. Istnieje jedynie hierarchia JA - ni¿sze, wy¿sze , najwy¿sze ... i tak w górê , mo¿liwe ,¿e w nieskoùczonoœÌ, a ka¿de ma swoje zadanie na okreœlonym etapie - istniejemy w rozdzieleniu od wszystkich innych bytów. Mam nadziejê, ¿e moderator przeniesie posty z http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=5061.25 odnosz¹ce siê do tego nowego tematu ( które tam¿e wydaj¹ siê nie na temat , bo nie dotycz¹ bezpoœrednio sesji 105 ) . Mo¿liwe, ¿e moje autorskie powy¿sze ujêcie ró¿nic w pojmowaniu jest b³êdne lub niepe³ne , wiêc proszê o dyskusjê . pozdr East
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #28 : Maj 06, 2010, 12:51:50 » |
|
od wieków wielkie religie, filozofowie i mistycy poszukuj¹ odpowiedzi na te pytania. Mo¿e jesteœmy trochê jak zwyk³y komputer(PC) który próbuje zrozumieÌ/rozgryŸÌ swojego stwórcê- czyli cz³owieka. Pytanie: czy jest to w ogóle mo¿liwe,- i drugie: co nam w³aœciwie da zwarta i uznana przez wszystkich definicja Boga?? nie wiem czy jesteœmy w stanie zw³aszcza z poziomu materialnej czêœci naszej egzystencji do zrozumienia czegoœ co wymyka siê nie tylko nauce jako takiej, ale równie¿ naszym abstrakcyjnym umys³om- "nie ma formy, nie ma treœci",- tak wiêc odpowiedŸ pozostaje dla nas na tym etapie zagadk¹, i mo¿e tak ma byÌ dopóki nie wejdziemy na wy¿szy poziom œwiadomoœci. Pozdr. 
|
|
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #29 : Maj 06, 2010, 14:25:26 » |
|
Wiesz, tworz¹c ten temat nie mia³em na myœli rozpraw na temat Boga, jako bytu ostatecznego, ponad wszelkie rozumienie. Z ujêÌ wymienionych u¿ytkowników wy³ania siê bowiem obraz Istnienia do ogarniêcia za pomoc¹ umys³ów. Przyk³adowo w ujêciu 2-gim, który sam sk³aniam siê podzielaÌ, mo¿na ju¿ mówiÌ o naukowym badaniu œwiadomoœci jako takiej - patrz Nassim Haramein, Amit Goswami, Dan Winter, Stuart Hameroff. Nassim Haramein ( amerykanin, fizyk ) http://www.youtube.com/watch?v=VVQIOhvW1rA Amit Goswami ( fizyk kwantowy , wyk³adowca ), http://www.youtube.com/watch?v=Ez59mtxvkAkDan Winter ( psychofizjolog) http://www.youtube.com/watch?v=AG9fiO7e5bE&feature=PlayList&p=66A7FB0FBAE96E5C&playnext_from=PL&index=0&playnext=1Kilka lat temu ogl¹da³em film "What The Bleep Do We Know" w którym miêdzy innymi wystêpowa³ Stuart Hameroff , neurofizjolog , wyk³adowca na Princeton University i wtedy , pamiêtam, rzuci³ on temat taki, ¿e ludzkie DNA emituje œwiat³o, biofotony. Ca³kiem niedawno mi siê to skojarzy³o przy okazji Awatara i zacz¹³em szukaÌ informacji o Stuartcie Hameroffie i jego pracach. I znalaz³em http://www.quantumconsciousness.org/To ten ³ysy goœciu w lewym górnym rogu. Facet nie tylko udowodni³ w swoich pracach, ¿e DNA emituj¹ biofotony, ale ¿e te biofotony przenikaj¹ do œcianek komórek, czyli do cytoszkieletu, w którym znajduj¹ siê tzw mikrotubule - puste przewody gruboœci nanometrów. W ka¿dym razie te biofotony w tych mikrotubulach zaczynaj¹ drgaÌ wytwarzaj¹c ró¿ne d³ugoœci fal. Wszystkie komórki naszego cia³a s¹ po³¹czone sieci¹ tych mikrotubul . Hameroff idzie o wiele dalej. Dowiód³ ju¿, ¿e mikrotubule przewodz¹ œwiat³o - owe biofotony i jest to jakby sieÌ œwiat³owodowa, oko³o 1000 razy szybsza od neuronowej, dziêki czemu mo¿emy jednoczeœnie przetwarzaÌ informacje, których mózg ( myœl) nie by³by w stanie przetworzyÌ. Tak na przyk³ad baseballista WIE jaki i gdzie przy³o¿yÌ w lec¹c¹ na niego pi³eczkê, nawet jej nie dostrzegaj¹c, aby polecia³a w ¿¹danym kierunku. Zmys³ wzroku nie zd¹¿y tej pi³eczki nawet zauwa¿yÌ, aby przekazaÌ do mózgu wiêc mózg nie powinien mieÌ mo¿liwoœci przekalkulowania k¹ta uderzenia i wyprowadzenia uderzenia. Zgodnie z wyjaœnieniem Hameroffa decyzji nie podejmuje mózg , tylko ... œwiadomoœÌ, która wed³ug niego dysponuje falami biofotonowymi o których wspomnia³em. One bowiem nie tylko , ¿e tworz¹ nasz wewnêtrzny system komunikacyjny, ale równie¿, w pewnych warunkach, zachowuj¹ siê ...KWANTOWO, jak fale stoj¹ce monochromatycznego œwiat³a ( laserowego ) w œwiat³owodach w³aœnie. Spójne fale kwantowe œwiat³a przenikaj¹ fizycznoœÌ naszych organizmów ( bo s¹ kwantowe, czyli zachodzi zjawisko nieoznaczonoœci i nielokalnoœci ), KOMUNIKUJ¥C siê z otoczeniem, czyli wymieniaj¹c z nim informacje. Co za tym idzie , organizm WIE, ¿e coœ siê do niego zbli¿a w sposób, jakby to nazwali ezoterycy - pozazmys³owy - podczas, gdy jest to naturalna zdolnoœÌ ka¿dego ¿ywego organizmu naukowo opisywalna , jak to zrobi³ Hameroff. I w tym momencie powracam do Awatara . To nie jest tylko kolorowa bajka. Re¿yser ZWIZUALIZOWA£ to, co bada Hameroff. Mianowicie wszystkie organizmy ¿ywe komunikuj¹ siê za pomoc¹ œwiat³a. Jesteœmy zanurzeni w fotonowej infostradzie - globalnej infostradzie. O tym wiedzieli Majowie, wiedz¹ o tym indiaùscy szamani, tylko ludŸ zachodni nie wierzy³, póki nie dotkn¹³, czyli zbada³, zmierzy³ , udowodni³ i póki NIE ZOBACZY£ tego tak jak to pokazano na filmie. I to jest zaledwie wstêp do WSZECHŒWIADOMOŒCI na jak najbardziej podstawowym jej poziomie. Dochodzê do wniosku, ¿e "tam na górze" to te¿ jesteœmy my sami. Wszystko jest ze sob¹ "spl¹tane", jakby powiedzia³ fizyk. To nie jest jakaœ wymyœlona historia, czy filozofia. To istniej¹ca rzeczywistoœÌ, która nas otacza, mierzalna i obliczalna, o której mówi¹ naukowcy. Mnie osobiœcie bardzo odpowiada to , co na ten temat ma do powiedzenia Nassim Haramein. Jak Was jeszcze nie zanudzi³em to proponujê obejrzeÌ wywiad z Nassimem Harameinem http://www.youtube.com/watch?v=WwJr_VheneE&feature=PlayList&p=0CD348A5F97E173F&playnext_from=PL&index=0&playnext=1..po tym jak otrzyma³ presti¿ow¹ nagrodê CASYS 09 dotycz¹c¹ Protonu Schwartzschilda , ale najwa¿niejsze jest to, ¿e normalnym jêzykiem dla laików wyjaœnia czego dotycz¹ jego wyliczenia. Otó¿ ni mniej ni wiêcej tego, ¿e wszyscy jesteœmy po³¹czeni ze sob¹ na podstawowym poziomie, bo .. ka¿dy atom naszego cia³a zawiera w sobie "osobliwoœÌ " czyli czarn¹ dziurê !! , którym jest proton. KA¯DY ATOM. Poprzez czarne dziury istnieje dos³owne i matematycznie udowodnione, po³¹czenie nas samych z ca³¹ energi¹ wszechœwiata. Ktoœ mo¿e to nazwaÌ Bogiem, lecz ja wolê nazwaÌ to ŒWIADOMOŒCI¥. Zatem nie istnieje ¿aden osobowy byt w takim rozumieniu jak to zwyk³o siê podawaÌ w Koœciele. Mo¿na na spokojnie przeczytaÌ ten wywiad ( po obejrzeniu ) , napisy tutaj : http://docs.google.com/Doc?docid=0AUQsfSXfDekwZGhzdzY2Nm5fMjg2ZnBnOGNiaHA&hl=plLiczê na to , ¿e temat siê rozkrêci 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #30 : Maj 06, 2010, 14:36:45 » |
|
nie twierdzę że np. N.H. nie ma racji i inni wymienieni powyżej, zastanawia mnie ta euforia- że niby to rozszyfrowano istotę bytu/egzystencji/natury wszechświata/wszechrzeczy, i tak znowu pyszny "człowieczek" krzyczy ku morzu "nawet Bóg nie jest w stanie zatopić tego statku",- co dalej było nie muszę przypominać. i skąd pomysł że Bóg nie ma osobowości skoro jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo??
PS. nie jestem religijnym fanatykiem.
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 16:05:39 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #31 : Maj 06, 2010, 15:09:53 » |
|
coz Stworca chce od nas tylko sprwiedliwosci, milosierdza, milosci wzajemnej tak mi sie wydaje i zebysmy nie roz...li Ziemi http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://cerncourier.com/cws/article/cern/29122/3/cernpeo9_7-04&ei=XiR0S_aCKouH_Aao68TNCg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=10&ved=0CCkQ7gEwCQ&prev=/search%3Fq%3Dshiva%2Bcern%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DXÂŚiwa (Sanskr. शिव - Âłaskawy, przychylny) - BĂłg w hinduizmie (Âśiwaizmie). Jeden z Trimurti (trĂłjcy hinduistycznej) tworzonej wraz z Wisznu i BrahmÂą. Znany jako BĂłg niszczÂący i mistrz jogi, najczĂŞÂściej przedstawiany jako jogin siedzÂący w "asanie lotosu" lub na byku o imieniu Nandi; czasami z trzecim okiem poÂśrodku czoÂła. Nieod³¹cznym atrybutem ÂŚiwy jest trĂłjzÂąb. ÂŚiwa jest bĂłstwem zawierajÂącym w sobie pozornie sprzeczne skrajnoÂści: z jednej strony jest uosobiebiem zniszczenia i Âśmierci, z drugiej jest patronem pÂłodnoÂści i wzniosÂłym mistykiem.ÂŚiwa jest wÂładcÂą jakϗw i rakÂśasĂłw (demonĂłw, upiorĂłw, duchĂłw). Jest opiekunem i uzdrowicielem ludzi i zwierzÂąt oraz ascetycznym joginem, ktĂłry medytuje zanurzony w lodowatej wodzie bÂądÂź posypany krematoryjnym popioÂłem z ludzkich ciaÂł. Jest teÂż uosobieniem pÂłodnoÂści i witalnoÂści, do ktĂłrego mÂłode panny modlÂą siĂŞ o dobrego mĂŞÂża. ÂŚiwa mieszka na gĂłrze Kajlas w Himalajach. Jego ÂżonÂą jest Parwati (wcielenie bogini Dewi), z ktĂłrÂą ma dwĂłch synĂłw: Ganeϐ (boga szczĂŞÂścia wyobraÂżanego jako czÂłowieka z gÂłowÂą sÂłonia) i SkandĂŞ (bĂłga wojny znanego teÂż jako Kumara, Murugan lub Karttikeja). Wraz z koĂącem kali jugi swoim trzecim okiem ÂŚiwa spala caÂły materialny Âświat i wszystko, co w nim Âżyje. http://lphe.epfl.ch/mneedham/images/CERN.gifSzĂłstka to liczba pychy, odstĂŞpstwa i samo-wywyÂższenia. PotrĂłjna szĂłstka ilustruje odstĂŞpczy system czasĂłw koĂąca, ktĂłry opiera siĂŞ na ludzkich dokonaniach. PrĂłba stworzenia go i narzucenia Âświatu siĂŞga budowniczych wieÂży Babel. W ich sÂłowach szeœÌ razy pojawiajÂą siĂŞ zaimki my i nas (Rdz.11:3-5). SzĂłstka byÂła podstawowÂą liczbÂą w babiloĂąskim sposobie liczenia. Wci¹¿ liczymy czas posÂługujÂąc siĂŞ systemem opartym na szĂłstce (godzina ma 60 minut, a minuta 60 sekund). ZÂłoty posÂąg Nabuchodonozora, ktĂłremu naleÂżaÂło oddaĂŚ czeœÌ lub zgin¹Ì miaÂł 60 Âłokci wysokoÂści i 6 Âłokci szerokoÂści. KsiĂŞga Daniela wymienia go szeœÌ razy. Apokalipsa mĂłwi szeœÌ razy o czczeniu Bestii i jej piĂŞtna. TyleÂż razy pojawia siĂŞ w tej ksiĂŞdze " Babilon" i " NierzÂądnica". SzĂłstka implikuje stawianie ludzkich uczynkĂłw w miejscu BoÂżych, co byÂło esencjÂą systemu babiloĂąskiego. Charakteryzuje on do dziÂś niemal wszystkie religie, w³¹cznie z wieloma wyznaniami chrzeÂścijaĂąskimi. SzĂłstka jest tylko o jeden mniejsza od siĂłdemki , ktĂłra jest liczbÂą BoÂżej peÂłni i doskonaÂłoÂści. SzĂłstka na pierwszy rzut oka wydaje siĂŞ bliska ideaÂłu BoÂżego, a faktycznie jest jego negacjÂą. Zbudowana na ludzkiej niedoskonaÂłoÂści roÂści sobie pretensje do Boskiej doskonaÂłoÂści. BluÂźniercze imiona Bestii, ktĂłrej liczba wynosi 666 (Ap.13:1; 17:3) sugerujÂą, Âże przypisuje czÂłowiekowi tytuÂły i atrybuty Boga. a to budynek europarlamentu co wam przypomina? http://www.trojkolorowi.republika.pl/strasburg%20europarlament.jpgByli zaÂś wszyscy ludzie tego samego jĂŞzyka i mowy tej samej. Gdy zaÂś ruszyli ze wschodu, znaleÂźli kotlinĂŞ w ziemi Sinear i tam osiedli. I rzekli jeden do drugiego: "NuÂże, weÂźmy siĂŞ lepiĂŚ cegÂły i wypalaĂŚ na palenisku". A byÂła im cegÂła tyle co gÂłaz, a smoÂła tyle samo co wapno. I rzekli: "NuÂże, zbudujmy miasto i wie¿ê, ktĂłrej szczyt siĂŞgn¹³by niebios samych, a rozsÂławimy imiĂŞ swe, byÂśmy snadÂź nie rozproszyli siĂŞ po ziemi tam i sam. ZstÂąpiÂł zaÂś BĂłg, by przyjrzeĂŚ siĂŞ miastu i wieÂży, ktĂłre ludzie zbudowali. I rzekÂł BĂłg: "Oto jednym ludem sÂą i jĂŞzyk ten sam majÂą. A toĂŚ dopiero poczÂątek ich dzieÂła: odtÂąd zaÂś, cokolwiek zamyÂślÂą, nic nie bĂŞdzie dla nich niemoÂżliwe. NuÂże, zstÂąpmy i zbeÂłtajmy im jĂŞzyki, by nie rozumieli jeden mowy drugiego". I rozproszyÂł ich BĂłg po caÂłym Âświecie i przestali budowaĂŚ miasto. Przeto nadano mu imiĂŞ Babel, bo tu zbeÂłtaÂł BĂłg jĂŞzyki wszem ludziom i rozproszyÂł ich tam i sam po Âświecie. (I MojÂż. XI 1-9) "I poprowadze slepych droga, ktorej nie znaja sciezkami im nieznanymi ich powiade, ciemnosc przed nimi obroce w jasnosc a miejsca nierowne w rownine. Oto rzeczy, ktorych dokonam i nie zaniedbam ich!" Izajasz. " Bacz wiĂŞc, by ÂświatÂło, ktĂłre jest w tobie nie byÂło ciemnoÂściÂą. JeÂśli wiĂŞc caÂłe ciaÂło twoje jest jasne i nie ma w nim czÂąstki ciemnej, bĂŞdzie caÂłe jasne, jak gdyby Âświeca oÂświeciÂła ciĂŞ swym blaskiem " Luk 11.35 A sÂąd polega na tym, Âże ÂświatÂło przyszÂło na Âświat, lecz ludzie bardziej umiÂłowali ciemnoœÌ aniÂżeli ÂświatÂło: bo zÂłe byÂły ich uczynki.” / J 3,19 "rozgniewaÂły siĂŞ narody" i przyszedÂł gniew twĂłj i czas sÂądu umarÂłych i oddania zapÂłaty sÂługom twoim prorokom i ÂświĂŞtym i bojÂącym siĂŞ imienia twego, maÂłym i wielkim i zagÂłady tych, co zepsuli ziemiĂŞ." "I widziaÂłem nowe niebo i nowÂą ziemiĂŞ". Albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminĂŞÂły, a morza juÂż niema." gloszenie ewangeli zakonczylo sie i wypelnily sie te slowa na Janie Pawle II „I bĂŞdzie gÂłoszona ta ewangelia o KrĂłlestwie po caÂłej ziemi na Âświadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.” (Mat. 24:14) - zamknela sie ksiega ewangelii w dniu jego pogrzebu "Tak jak za dni Noego: jedli, pili, Âżenili siĂŞ i nie zauwaÂżyli, kiedy przyszÂła na nich zagÂłada".
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 15:10:36 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #32 : Maj 06, 2010, 16:02:41 » |
|
To ze my jestesmy nieskonczonie wielkimi Bytami w zaswiatach i rownoczesnie ludzmi na ziemi ( ich malenka Iskierka) jest ewidetne. Pisze o tym juz od czterech lat , jezeli stalo sie to jasne i zrozumiale obecnie jest to sukces wszystkich , ktorzy przekazuja taka wiedze. Mozna popwiedziec , ufff , nareszcie. Teraz tylko pora zrozumiec , iz wszystko co dzieje sie w swiecie materialnym , w na szczegolnie w naszym III wymiarze , jest dzielem nikogo innego jak nas samych. Nie jakichs tam gadow , czy innych wezy a nas samych. Posrednio i bezposrednio , te istoty z gory , wysylaja tu na dol swoje "awatary" w postaci ludzi ozywionych wlasna iskra i tworza rzeczywistosc , ktora nam sie podoba jako ludziom lub nie. "Syntetyki" , to tez nasz twor , na miare naszej niedoskonalosci utworzony laboratoryjnie dawno temunaszego , ktory wymknol nam sie z pod kontroli. I zaczol wladac znanymi mu slabosciami tworcoww i poprzednich wladcow. Bioroboty rozgoscily sie i w zaswiatach i na Ziemi , nie jest im w glowach opuszczenie tej przestrzeni by mogla dokonac sie dalsza ewolucja. ale to tez nasze dzielo. Energie niewcielone ( znaczy sie my w Zaswiatach) osiagnely juz maksymalny poziom rozwoju , by zaczac kolejny. ale nie moga , bo sa na uwiezi swoich oddzielonych czastek ( dusz z kazdej inkarnacji) uwiezionych w przestrzeni astralnej ( to nadal my z kazdego wcielenia , ktore mielismy na ziemi), to my przez setki tysiecy lat degradowalismy ziemie i Czlowieka na niej , czyli siebie samych. Zeby zrozumiec prawa kosmiczne , trzeba zrozumiec siebie , zaakceptowac swoje wszystkie dawne nieumiejetnosci bycia doskonalym ( dawne wcielenia , nawet tych okrotnych mordercow i bandytow. Bo bylismy i tacy) , przygarnac je do siebie miloscia i akceptacja , by pojsc dalej. Jednak by pojsc potrzebna jest pelnia energetyczna , czyli pozbieranie swoich "wszystkich czastek" oddzielonych , kazdym ludzkim zyciem.Sieganie po wiedze objasniajaca skomplikowane procesy jest pieknym ludzkim marzeniem zrozumienia Wszechswiata , ale.. by go zrozumiec nalezy zaczac rozumiec najprostsze procesy otaczajacej nas rzeczywistosci. Wystarczy obserwowac. Reszta to jezyk przekazu tej obserwacji , rozny jak rozni sa ludzie ich mozliwosci komunikacji. Ja lubie ten najprostszy , chociaz bywa on czasami trudniejszy do zrozumienia niz matematychno - fizyczne wzory i formuly. Czym jest tak naprawde czarna dziora? To baradz proste. Wyobrazcie sobie bardzo ciemne pomieszczenie szczelnie odizolowane od zewnetrznego dla niego swiata pelnego jasnosci. W tym pomieszczeniu pali sie tylko malnka zaruweczka jak od latarki , ale ma zasilanie niezniszczalne by miala minimum energi dla swojej minimalnej jasnosci. I to caly sekret owej czarnej dziury. Czego jej brakuje by nie byc nadal czarna dzura? Zwyczajnie , tylko jednego energii , ktora bedzie miala moc rozswietlenia tej malez zaroweczki na maksa , by to co ciemne stalo sie jasne swietliste. Juz pisalam o kontakcie sciemniaczu , ktory reguluje natezenie swiatla w pokoju, ktory rownie dobrze stac moze sie owa czarna dziura , lub swietlista komorka. Zawsze ten sam czynnik o tym decyduje , POZIOM ENERGII ,KTORY DOPLYNIE DO TEGO CO WY NAZYWACIE OWA NAJMNIEJSZA CZASTKA W NIEJ JADREM , A JA OKRESLILAM MALENKA ZAROWECZKA.To sie nie zmienia , caly czas istnieje przelozenie fraktalne od najmniejszej komorki w ciele ludzkim , po Czlowieka i jego ciala energetyczne , a szczegolnie ostatnie astralne , planete , wszechswiaty i galaktyki. Proces i zasada jest caly czas ta sama rozswietlenie- napelnienie energia ( ALE OD WEWNATRZ) owej "czarnnej dziury" , ktora tak naprawde nie jest zadna czarna dziura , a podstawowa komorka bez odpowiedniego poziomu ENERGII.Czy to jest naprawde takie trudne do zrozumienia? Zeby pojsc dalej trzeba to pojac. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #33 : Maj 06, 2010, 18:00:37 » |
|
Czyli, ¿e CO LUB KTO jest regulatorem "odpowiedniego POZIOMU ENERGII" , Kiaro ? Prawa przyrody s¹ uniwersalne i jasno okreœlone w tym Wszechœwiecie. Przyk³adowo, aby zjawisko zwane cyklonem mog³o istnieÌ, to musi istnieÌ oko cyklonu - kompletna cisza. Aby istnia³a Galaktyka, musi mieÌ swoje j¹dro w œrodku - oœ wokó³ której siê krêci. Jakiekolwiek wirowanie dokonuje siê wokó³ czegoœ, co znajduje siê w œrodku. FraktalnoœÌ polega na tym, ¿e zarówno Galaktyka, cyklon, jak i ka¿dy inny , najmniejszy wir maj¹ swoj¹ centraln¹ oœ , a to, co wiruje otrzymuje energiê ze swojego w³asnego centrum. W skali atomowej osi¹ wirowania jest proton ( wypadkowa protonów w j¹drze atomowym ), który sam w sobie jest .. czarn¹ dziur¹, czyli skondensowan¹ energi¹, której jednak¿e nie jesteœmy w stanie dojrzeÌ, bo z tego "oka" energia siê w postaci œwiat³a nie wydostaje. W tym ujêciu pustka, pró¿nia, oko cyklonu czy te¿ czarna dziura nie maj¹ odniesienia do œwiat³a, tylko do energii o poziomie przewy¿szaj¹cej jakiekolwiek nasze wyobra¿enie. Kiaro, "czarnej dziurze" niczego nie brakuje, gdy¿ jest istnym zagêszczeniem przeogromnej energii. Ka¿dy proton jest po³¹czony poprzez to zagêszczenie z ka¿dym innym protonem, z ca³ym wszechœwiatem i to rozwi¹zuje sprawê jeœli chodzi o tzw "ciemn¹ energiê ", nazywan¹ tak po prostu dlatego tylko, ¿e nie jesteœmy w stanie jej dostrzec tak, jak nie dostrzegamy Œwiadomoœci. Ta potê¿na energia wcale nie jest chaosem, czy te¿ mia¿d¿¹cym wszystko w swoim œrodku odkurzaczem, ani nie jest te¿ brakiem energii. To jest raczej spoiwo widzialnego wszechœwiata o niezniszczalnym zasilaniu. Jest takie, jakie ma byÌ - harmoniczne i niedestruktywne. Oto jest Stwórca - wszechœwiadomoœÌ sama w sobie. Nieprzejawiony, ale wszechobecny i wszechodczuwalny w moim rozumieniu tych spraw. Móg³bym teraz napisaÌ, ¿e aby pójœÌ dalej trzeba wpierw poj¹Ì to, co napisa³em, ale nie napiszê  , bo to nie jest ¿aden warunek rozwoju. Rozwój dokonuje siê na wielu poziomach, a ten mój wcale nie jest najwa¿niejszy, ani jedyny mo¿liwy. Za to umo¿liwia ³¹czenie wszelkich koncepcji obecnych w za-wirowanym horyzoncie zdarzeù - oraz w jego pod-wirach  Przyk³adowo od wewn¹trz punktu ciszy widaÌ te¿ g³êboki sens twierdzeù takich jak "I poprowadze slepych droga, ktorej nie znaja sciezkami im nieznanymi ich powiade, ciemnosc przed nimi obroce w jasnosc a miejsca nierowne w rownine. Oto rzeczy, ktorych dokonam i nie zaniedbam ich!" Izajasz." Dalej wiêc - wszechœwiadomoœÌ nie wyklucza istnienia nieskoùczonej wieloœci poziomów naszego bytowania równoczeœnie ( widaÌ tu uznanie Kiary dla koncepcji Jacka  ). Nie wyklucza istnienia tajemniczych Stwórców i pod-stwórców , ani pod-pod-stwórców z ich okreœlonymi zamys³ami i koncepcjami organizacji przestrzeni widzialnej czy niewidzialnej. Ostatecznie jednak wszyscy jesteœmy po³¹czeni we wszechœwiadomoœci za pomoc¹ praw, które da siê opisaÌ i wyliczyÌ. Jesteœmy nierozerwalnie po³¹czeni i jednoczeœnie wolni od siebie. Jesteœmy Stwórcami Jednoœci jak równie¿ ka¿dego poziomu wewn¹trz tej Jednoœci. Czy to nie piêkne, ¿e ka¿dy cz³owiek ma prawo wirowaÌ w okreœlonej przestrzeni wedle w³asnego rytmu i w³asnej czêstotliwoœci ? Co wiêcej - mo¿emy zajmowaÌ te same przestrzenie nie wiruj¹c kosztem innych, tak jak fale radiowe istniej¹ w tej samej przestrzeni przenikaj¹c siê wzajemnie i nie czyni¹c sobie szkody. Powinniœmy tylko nauczyÌ siê takiej wspó³-œwiadomoœci, aby nikt i nic nam nie mog³o zaszkodziÌ. Bezinwazyjna akceptacja i wolna wola dla ewentualnej samotransformacji.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #34 : Maj 06, 2010, 19:18:54 » |
|
Zeby pojsc dalej trzeba to pojac. CzÂłowiek prosty i szczery, o czuÂłym sercu zajdzie znacznie dalej bez Âżadnego pojmowania niÂż ten, co nauki swoje kaÂże pojmowaĂŚ. Czy to nie piĂŞkne, Âże kaÂżdy czÂłowiek ma prawo wirowaĂŚ w okreÂślonej przestrzeni wedle wÂłasnego rytmu i wÂłasnej czĂŞstotliwoÂści ? To jest niezwykle piĂŞkne… i w taĂącu takim zachodzi przekraczanie siebie, wnikanie w inne wymiary, tu i teraz. Tak wÂłaÂśnie wirujÂąc jednoczymy siĂŞ we WszechÂświadomoÂści. I to ona nas pojmuje raczej… 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #35 : Maj 06, 2010, 19:21:47 » |
|
east uparles sie na pewne koncepcje i okreslenia , tak to rozumiesz , to jest dla Ciebie prawda. i niech tak zostanie. Ja juz nie mam zamiaru zabierac w tym temacie glosu. Natomiast koncepcja Jacka , nie do konca jest tym co o czym ja pisze od poczatku mojej bytnosci na forum. Rozni sie ona nieco , ale caly czas twierdzilam iz jestesmy wieloaspektowi i wielopostaciowi , oraz jak najbardziej fraktalni. Ale... i w tym ale jest owo ziarno prawdy , ktore systematycznie jest dewartosciowane na rzecz prawdy czesciowej. Zrozum iz to wszystko , ale zupelnie wszystko co wiemy teraz , co niosa nam doswiadczenia , oraz wyliczenia TEGO III WYMIARU , JEST TYLKO CZESCIA WIEDZY , CZESCIA , NIE CALOSCIA. Nie mozna na niej budowac ostatecznych twierdzen , ktore beda budowaly przyszlosc , wyzszy wymiar. Czy to az takie trudne?Nie ma zadnej "czarnej dziury" , jest tylko BRAK ENERGII , poprzez ktory widzimy czern. CZARNA DZIURA , to nie skoncentrowana energia , tylko JEJ BRAK, reszta to zludzenia optyczne. Jadrem kazdej takiej dziury jest zawze owa wiecznie plonaca ISKRA BOZA , a jest nia ZAWSZE I NIEZMIENNIE MILOSC,Dziekuje za dyskusje. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 19:23:18 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #36 : Maj 06, 2010, 19:41:16 » |
|
Mogê to przenieœÌ, jednak taki manewr zmieni autora tego w¹tku. Jeœli zale¿y Ci na utrzymaniu Twego autorstwa, to rozs¹dniejszym by³oby skopiowanie tych postów do tego w¹tku.
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 19:42:12 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
zigrin
Gość
|
 |
« Odpowiedz #37 : Maj 06, 2010, 20:14:26 » |
|
Witam wszystkich. Jak zwykle, Âładnie i mÂądrze TO opisaÂłeÂś East. JeÂśli chodzi o moje zdanie na temat StwĂłrcy, oraz przeró¿nych jego przejawĂłw w wirach, czarnych dziurach, osobistych ÂśWIADOMOÂŚCIACH… itd… - to, mam bardzo podobne zdanie.  NaleÂży mieĂŚ tylko jeszcze tÂą ÂświadomoœÌ, iÂż zawsze bĂŞdziemy posiadaĂŚ tylko czÂąstkowÂą wiedzĂŞ o STWĂRCY, dopĂłki bĂŞdziemy siĂŞ stanowiĂŚ jakimiÂś jego czĂŞÂściami, bĂŞdÂącymi na drodze do peÂłnego JEGO doÂświadczenia. PomijajÂąc wszelkiego rodzaju mniejszych stwĂłrcĂłw osobowych (osoba/osobny/odosobniony…), uwaÂżam, GO za kwintesencjĂŞ i peÂłniĂŞ Âświadomej istoty nieosobowej… - gdyÂż, nie jest OSOBNÂĄ czĂŞÂściÂą, ale… caÂłoÂściÂą… Kiaro, mam wraÂżenie, Âże na wszystko starasz siĂŞ patrzeĂŚ tylko z jednego punktu widzenia… Czarna dziura nie musi byĂŚ Âświadectwem nieobecnoÂści ÂświatÂła, tym bardziej gdy ma gigantycznÂą moc pochÂłaniaĂŚ nawet kaÂżde okoliczne… ÂświatÂło… PrzenieÂś siĂŞ wyobraÂźniÂą na drugÂą „stronĂŞ” czarnej dziury, a byĂŚ moÂże dopiero wtedy CiĂŞ oÂświeci… Pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #38 : Maj 06, 2010, 20:17:04 » |
|
Nie przejmuj siĂŞ Dariuszu , przenoÂś  Co najwyÂżej wÂątek bĂŞdzie miaÂł dwĂłch ojcĂłw  hehehe =========================================================================== To jest niezwykle piĂŞkne… i w taĂącu takim zachodzi przekraczanie siebie, wnikanie w inne wymiary, tu i teraz. Tak wÂłaÂśnie wirujÂąc jednoczymy siĂŞ we WszechÂświadomoÂści. I to ona nas pojmuje raczej…  I to ona nas pojmuje raczej  .. siĂŞ zachwyciÂłem po prostu. Na prawdĂŞ. ScaliÂłem posty Darek
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 20:05:17 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #39 : Maj 06, 2010, 20:50:21 » |
|
coz ja rozumiem czarna dziure jako otchlan, jako cos co zlamalo wszelkie boskie zasady, zakrzywienie czasoprzestrzeni...do niedawna byl poglad ze nic nie moze sie wydostac z czarnej dziury, nawet swiatlo...pieklo tez zawsze bylo opisywane jako wieczne..
6,25 Abraham zaœ rzek³: Synu, pomnij, ¿e dobro swoje otrzyma³eœ za swego ¿ycia, podobnie jak £azarz z³o; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty mêki cierpisz. 16,26 I poza tym wszystkim miêdzy nami a wami rozci¹ga siê wielka przepaœÌ, aby ci, którzy chc¹ st¹d do was przejœÌ, nie mogli, ani te¿ stamt¹d do nas nie mogli siê przeprawiÌ.
"A nieuÂżytecznego sÂługĂŞ wrzuĂŚcie w ciemnoÂści zewnĂŞtrzne; tam bĂŞdzie pÂłacz i zgrzytanie zĂŞbĂłw"
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Linda
Gość
|
 |
« Odpowiedz #40 : Maj 06, 2010, 20:55:59 » |
|
 aleÂży mieĂŚ tylko jeszcze tÂą ÂświadomoœÌ, iÂż zawsze bĂŞdziemy posiadaĂŚ tylko czÂąstkowÂą wiedzĂŞ o STWĂRCY, dopĂłki bĂŞdziemy siĂŞ stanowiĂŚ jakimiÂś jego czĂŞÂściami, bĂŞdÂącymi na drodze do peÂłnego JEGO doÂświadczenia. CzyÂż nie jesteÂśmy czĂŞÂściami zawierajÂącymi caÂłoœÌ? KaÂżdy z nas jest czÂąstkÂą tej samej ÂŚwiadomosci ,ktĂłra tworzy i porusza caÂły Âświat.Wynika z tego ,ze nie ró¿nimy siĂŞ w swej istocie, ani od siebie, ani od StwĂłrcy. Oto jest StwĂłrca - wszechÂświadomoœÌ sama w sobie. Nieprzejawiony, ale wszechobecny i wszechodczuwalny w moim rozumieniu tych spraw. Nieprzejawiony?...... .StwĂłrca, jako JednoœÌ Wszystkiego,doÂświadcza i przejawia siĂŞ nie tylko poprzez nas ludzi ,ale rĂłwnieÂż poprzez inne formy istnienia np. zwierzĂŞta ,roÂśliny ,mineraÂły...Bardzo przemawia do mnie holograficzny obraz WszechÂświata...nic nie moÂże byĂŚ rozpatrywane jako czêœÌ,bo w kaÂżdej czĂŞÂści jest obraz caÂłoÂści...StwĂłrca wiec to projektant genialny...a skoro On..to i my...tylko kto jest gotĂłw przyjac takÂą wiedzĂŞ juz teraz...?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #41 : Maj 06, 2010, 21:33:49 » |
|
KtĂłry (a) z Was moÂże z peÂłnÂą wiara pomyÂśleĂŚ i powiedzieĂŚ , Âże jest czĂŞÂściÂą Pierwszego ÂŹrĂłdÂła, ze wszystkimi Jego moÂżliwoÂściami? Oto kierunek ewolucji... WiedzieĂŚ a czuĂŚ, to odmienne sprawy. Pora w tym czasie transformacji przyjrzeĂŚ siĂŞ swoim wierzeniom.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #42 : Maj 06, 2010, 21:35:57 » |
|
Ja natomiast zakÂładam , Âże nawet chaos jest czĂŞÂściÂą porzÂądku. Jest otchÂłaĂą - jest uporzÂądkowanie. Nawet "ciemnoÂści zewnĂŞtrzne" majÂą okreÂślone przeznaczenie
W Twoim quetz cytacie równie¿ istnieje wyraŸnie opisana granica miêdzy œwiatami. Tak¿e i czarne dziury nie mog¹ istnieÌ poza porz¹dkiem okreœlonych granic i barier. Nie pojawiaj¹ siê nagle i nieprzewidywanie. Istniej¹ w okreœlonych granicach wyznaczanych promieniem Schwartzshilda jako immanentna w³aœciwoœÌ KA¯DEJ MASY. One s¹ wrêcz niezbêdn¹ czêœci¹ "boskiego" planu, jak siê wydaje. Ich powszechne wprowadzenie do fizyki znakomicie upraszcza rozbudowane teorie do dwóch tylko si³ - doœrodkowej ( grawitacji ) i odœrodkowej si³y jako pochodnej zjawisk elektromagnetycznych. Nie ma ju¿ potrzeby t³umaczenia zjawisk poprzez jakieœ uwarunkowane oddzia³ywania silne i s³abe, zak³adania sta³ych czy odejmowania nieskoùczonoœci od otrzymanych wyników, aby je znormalizowaÌ . We wszechœwiecie z wszechobecnymi czarnymi dziurami istnieje wy³¹cznie sprzê¿enie zwrotne , które t³umaczy w jaki sposób ŒwiadomoœÌ doœwiadcza samej siebie. Nie rozumiemy wszechœwiata wewn¹trz czarnej dziury, ale to nie oznacza, ¿e tam niczego nie ma. Mo¿e jest to owa nieprzekraczalna bariera , ta "wielka przepaœÌ" , której nie da siê przejœÌ, poniewa¿ znika tam œwiat³o ..zmienia siê pojêcie czasu i przestrzeni. Nasze cia³a nie przetrwaj¹ przyspieszenia powy¿ej 10g , a co dopiero mówiÌ o przyspieszeniach panuj¹cych przy prêdkoœciach bliskich prêdkoœci œwiat³a, a jednak ka¿dy atom, nawet ka¿da komórka naszego cia³a poddawane s¹ ogromnym przeci¹¿eniom . I co ? nic siê z³ego nie dzieje. Trzeba po prostu braÌ pod uwagê efekt skali i prawa fizyczne, które inaczej dzia³aj¹ w okreœlonej skali.
Co do s³ugi wyrzuconego w ciemnoœci zewnêtrzne to wyraŸnie jest mowa o cz³owieku , który trafi³ do œwiata pozbawionego œwiat³a dziennego. W takich okolicznoœciach zwykle ogarnia nas strach z powodu niepewnoœci otoczenia. Im wiêksze ego, tym wiêkszy strach, a przecie¿ to jest ten sam teren co w œwietle dziennym. Jako ludzie mamy atawistyczny strach przed ciemnoœci¹, chocia¿ ¿yj¹ wœród nas ludzie niewidomi w wiecznych ciemnoœciach pogr¹¿eni i radz¹ sobie.
Linda, jeœli chodzi o "nieprzejawionego" to siê raczej odnosi³o do pojêcia czarnej dziury. A koncepcja wszechœwiata holograficznego bardzo jest ponêtna. Od holografii blisko do fraktalnoœci - samopodobieùstwa. Podobno wg Biblii zostaliœmy stworzeni na obraz i podobieùstwo Jego. Gdzie podobieùstwem we wszystkich hologramach by³aby proporcja . Proporcja masy do promienia poni¿ej którego masa staje siê "czarn¹ dziur¹" . Z³ota proporcja, której odpowiednikiem w sferze uczuÌ jest mi³oœÌ.
Sarah54 w Nassimowej koncepcji czarnej dziury wszystko w swoim centrum JEST Pierwszym ród³em. Tak¿e i my sami w naszych w³asnych wnêtrzach, tam, gdzie nie siêga egotyczna to¿samoœÌ - w naszym w³asnym oku cyklonu, w ciszy serca.
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 21:50:47 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #43 : Maj 06, 2010, 21:53:21 » |
|
czy istnieja cz.dziury we wszechswiecie nie stworzone sztucznie tego nie wiemy, (i czy napewno sa to cz.dziury ale wszystko na to wskazuje) tak to prawda wszystko ma 2 bieguny ale jest to wynik wolnej woli, pierwotnie byl tylko jeden biegun, w czarnej dziurze, czy tez piekle napewno tez jest swiatlo tylko Ci co tam trafiaja nie wiedza o tym ze byli swiatlem itd.. 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Linda
Gość
|
 |
« Odpowiedz #44 : Maj 06, 2010, 22:02:58 » |
|
 Który (a) z Was mo¿e z pe³n¹ wiara pomyœleÌ i powiedzieÌ , ¿e jest czêœci¹ Pierwszego ród³a, ze wszystkimi Jego mo¿liwoœciami? Oto kierunek ewolucji... WiedzieÌ a czuÌ, to odmienne sprawy. Pora w tym czasie transformacji przyjrzeÌ siê swoim wierzeniom. Myœlê,¿e niewiele osób z tych co wiedz¹,tak naprawdê do koùca to czuj¹.....Trzeba zadaÌ sobie ,odpowiednio du¿o ,swoich w³asnych pytaù i ws³uchaÌ siê w odpowiednio du¿¹ iloœÌ, swoich w³asnych odpowiedzi...Cudze pytania i cudze odpowiedzi nie s¹ w stanie nas do niczego przekonaÌ...tylko w³asne doswiadczenie 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #45 : Maj 06, 2010, 22:31:41 » |
|
Pierwszym pytaniem w tym czasie winno byĂŚ: czym jest Wielki Plan" Drugim-byĂŚ moÂże- jaka jest moja rola? Wszystko inne jest w cieniu tych pytaĂą- lecz rĂłwnieÂż waÂżne.
ZnajomoœÌ mechanizmów wt³aczaj¹cych noworodka w systemy spo³eczne pomaga spojrzeÌ na zniewolenie umys³u poprzez obecny czas wielkich zmian.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #46 : Maj 06, 2010, 23:22:46 » |
|
CzÂłowiek prosty i szczery, o czuÂłym sercu zajdzie znacznie dalej bez Âżadnego pojmowania niÂż ten, co nauki swoje kaÂże pojmowaĂŚ.
Czy jest ktoÂś na tym forum, ktĂłry kaÂże innym nauki swoje pojmowaĂŚ ? Nikt mi nie moÂże niczego kazaĂŚ i w rzeczy samej jest to mechanizm obronny - Âże ktoÂś mi kaÂże. Czyli definicja taka wynika z faktu, Âże ja nie mam swojego zdania, swoich doÂświadczeĂą, swojego poczucia wartoÂści, wiĂŞc sÂądzĂŞ i piszĂŞ o tym, Âże ktoÂś moÂże mi coÂś kazaĂŚ. Rola ''ofiary'', gdzie moje Âżycie zaleÂży od opini, wiedzy, poglÂądĂłw innych ludzi. (heh) Lecz fakt, Âże w naszym Âżyciu pojawiajÂą siĂŞ uczniowie i nauczyciele. Lecz pojawiajÂą siĂŞ oni raczej spontanicznie, a najcenniejsi nauczyciele to ci, ktĂłrzy rujnujÂą nam nasze Âżycie. Dzieje siĂŞ tak dlatego, Âże po prostu nasze pole energetyczne przyciÂąga do naszego Âżycia okreÂślonych ludzi i sytuacje.Sytuacje, ktĂłrych zadaniem jest nam pomĂłc odzyskaĂŚ rĂłwnowagĂŞ i uleÂczyĂŚ siĂŞ. Wydarzenia i osoby z reguÂły oÂżywiajÂą naszÂą ''przeÂszÂłoœÌ'', a uÂświadamiajÂąc jÂą sobie, rozpoczynamy naÂturalny proces uzdrawiania. Jednak sÂądzimy, Âże tacy ludzie po prostu nas denerwujÂą, mĂŞczÂą i z reguÂły chcemy siĂŞ ich pozbyĂŚ. Jednak ich celem jest ( czego sami nawet nie podejrzewajÂą) nas uzdrowiĂŚ i pchn¹Ì ku wolnoÂści. WiĂŞc obserwujecie ludzi, ktĂłrych spotykacie, obserwujcie ich rekacje, co i jak do Was mĂłwiÂą, jaki majÂą do Was stosunek, bo wÂłaÂśnie oni pokazujÂą nam jakÂą pilnÂą lekcjĂŞ mamy wÂłaÂśnie do przerobienia. Ostatnio miaÂłem problem z mechanikiem samochodowym, ktĂłry mnie trochĂŞ zbywaÂł i przez trzy tygodnie jeÂździÂłem do niego ze swoim autem, aby mi zaglÂądn¹³, bo coÂś siĂŞ w nim tÂłucze. AÂż pewnego dnia gdy wstaÂłem rano, powiedziaÂłem sobie - przecieÂż ja zasÂługujĂŞ w Âżyciu na wszystko co najlepsze, a nie jestem ÂżadnÂą ofiarÂą w rĂŞkach ró¿nych siÂł i okolicznoÂści. WiĂŞc pojechaÂłem do machera kolejny raz i zauwaÂżyÂłem od razu (hehehe), Âże ciĂŞÂżko mu byÂło jakoÂś odmĂłwiĂŚ i auto mi zrobiÂł. WszechÂświat jest doskonaÂły.
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 01:30:03 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #47 : Maj 06, 2010, 23:39:03 » |
|
Szczêœcie i wieczny spokój oraz dostatnie gospodarstwo domowe i rodzinne, to potrzeba wykreowana przez umys³. D¹¿ysz do tego, bo od innych wiesz, ¿e to przedmiot po¿¹dania... PogodziÌ a potem znieœÌ dualnoœÌ i doœwiadczaÌ ¿ycie w ka¿dej sekundzie...
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Robin
Gość
|
 |
« Odpowiedz #48 : Maj 06, 2010, 23:49:09 » |
|
Myslê ¿e masz racjê Silver,kiedy tak sobie dumam o swoim ¿yciu,to msze przyznaÌ ¿e istnia³a i nadal istnieje w moim ¿yciu osoba która je rujnuje,niestety to ktoœ bliski.Jednak wobec trudnoœci i z³ych doswiadczen mam teraz wiêksz¹ si³e i odpornoœÌ na przeciwnoœci losu. Bardzo te¿ podobaj¹ mi siê wypowiedzi Ptaka ,Easta i Sarah54 ,mogê siê z nimi uto¿samiaÌ. pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #49 : Maj 07, 2010, 00:34:24 » |
|
MyslĂŞ Âże masz racjĂŞ Silver,kiedy tak sobie dumam o swoim Âżyciu,to msze przyznaĂŚ Âże istniaÂła i nadal istnieje w moim Âżyciu osoba ktĂłra je rujnuje,niestety to ktoÂś bliski.
Mnie ''rujnuje'' ¿ycie moja ¿ona. I jestem jej za to wdziêczny bo wiele siê nauczy³em. Gdy wyzywa³a mnie od os³ów i mia³a mnie za nic wiedzia³em, ¿e coœ siê za tym kryje, tylko nie widzia³em z pocz¹tku co ? Ale, czas w miejscu nie stoi i zacz¹³em poszukiwaÌ.A kto szuka ten znajduje. Oczywiœcie zadawa³em sobie pytania - w takim razie dlaczego za mnie wysz³a i dlaczego nast¹pi³a nagle w niej, a¿ taka drastyczna zmiana, gdy siê pobraliœmy. Bo wczeœniej chodziliœmy ze sob¹ ponad dawa lata, wiêc przecie¿ mnie pozna³a z ró¿nych tzw, dobrych i ''z³ych'' stron. Dziœ moge powiedzieÌ na podstawie doœwiadczeù, na podstawie ró¿nej wiedzy, któr¹ zdoby³em, ¿e...ma³¿eùstwo, to w istocie proces uzdrawiania ''dusz'', a nie tam tylko ma³¿eùstwo jak to potocznie brzmi i ludzie chc¹ sobie nazywaÌ. W koùcu wpad³a mi w rêce ksi¹¿ka dr.Nathaniel Branden pt: ''SzeœÌ filarów poczucia swojej wartoœci'' i wtedy zrozumia³em, ¿e to by³ brak poczucia swojej wartoœci. Oczywiœcie mia³em swoje poczucie wartoœci, ale by³o to fa³szywe poczucie wartoœci tzw. spo³eczne, gdzie uto¿samia³em go z wysokim wykszta³ceniem, stanem posiadania, z dobrze pop³atn¹ prac¹ itp. itd... Wiêc to bzdurne wzorce, których nauczy³em siê od innych ludzi, nauczy³em siê od tego spo³eczeùstwa, od mediów, znajomych, kolegów, ''przyjació³'' - przetransformowa³em i ju¿ dawno nie s³ysza³em pod swoim adresem tzw. ''przykrych s³ów''. W tych wydarzeniach tzw. spornych, niejasnych itp. nale¿y zwróciÌ myœl, uwagê na przyczyny , a nie skutki. Bo gdy œwiadomoœÌ zwrócimy w kierunku przyczyn, to wtedy zrozumiemy te przyczyny i potrafimy wtedy je zmieniÌ, a gdy zmienimy przyczynê (powód) to wówczas zmienimy skutek i problem zniknie  Zniknie na tyle, na ile zmienimy przyczynê. Wiêc nigdy nie traktujmy gdy coœ dzieje siê potocznie mówi¹c ''Ÿle'', bo tylko dolewamy jeszcze oliwy do ognia. Rzecz polega na zrozumieniu co siê dzieje, dlaczego siê dzieje, a nie na os¹dzaniu. I tak to kochani jest z tymi naszymi myœlowymi wzorcami, które przyci¹gaj¹ do nas okreœlonych ludzi i ¿yciowe sytucje. Mam w³aœnie kontakt z pewn¹ osob¹, która napisa³a do mnie, ¿e szuka pomocy, poniewa¿ jak twierdzi zosta³a ju¿ drugi raz uprowadzona przez tzw. -UFO. Jak sama mówi, wszystko zaczê³o siê po przeczytaniu prac Jana Paj¹ka o totalizmie, które prowadz¹ wobec nas obce byty. Ta osoba uwierzy³a tak bardzo w to, ¿e ''obcy'' robi¹ z nami co chc¹, bo posiadaj¹ wysokie technologie, o których nam siê nawet nie œni³o, ¿e skonstruwa³a w sobie energetyczny wzorzec i otworzy³a w sobie kana³y do manipulacji, które na zasadzie przyczynowo-skutkowej po prostu zaczynaj¹ w koùcu dzia³aÌ. Z opisu tej osoby wynika, ¿e porwali j¹ dwa razy tzw. Szarzy, bo jak sama pisze - najbardziej nie mogê znieœÌ tego smrodu, który od nich wionie, bo jest on nie do zniesienia.Czy oni nigdy siê nie myj¹ - zapyta³a ? Ludzie, którzy s¹ poni¿ani, szykanowani, obra¿ani, manipulowani,wykorzystywani, oœmieszani, czy nawet porywani przez ''obce byty'' to Ci, w których istnieje mocno zapisany wzorzec - ''ofiary''.Wiêc te wzorce nale¿y jak najszybciej i dok³adnie je w sobie poogl¹daÌ i je przetransformowaÌ, poniewa¿ komplikuj¹ na niesamowicie ¿ycie ! Jesteœcie wspaniali, kochani, twórczy. Jesteœcie potê¿ni, Wasze istnienienie jest wrêcz nieocenieone, a ludziom, którzy imputuj¹ do g³owy jakieœ bzdury o manipalacjach przez ró¿ne obce byty - popukajcie do g³owy. Jesteœcie Panami swojego ¿ycia - jesteœcie jednoœci¹ z Potêg¹, która Was stworzy³a.I nikt nie ma nad Wami absolutnie ¿adnej w³adzy, dopóki, takiego myœlowego wzorca nie skonstruujecie w swoim umyœle, wierz¹c w opowieœci innych. pozdr.
|
|
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 02:32:49 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
|