Torton
Gość
|
 |
« Odpowiedz #25 : Sierpień 11, 2010, 21:39:22 » |
|
Archeolodzy z meksykaùskiego Narodowego Instytutu Antropologii i Historii po oœmiu miesi¹cach prac dotarli do wejœcia do tunelu prowadz¹cego pod Piramidê Pierzastego Wê¿a w prekolumbijskim kompleksie archeologicznym Teotihuacan w Meksyku - informuje serwis internetowy Art Daily. Teotihuacan by³o wielkim centrum religijnym i g³ównym oœrodkiem kultury o tej samej nazwie - rozwijaj¹cej siê w okresie od III w. p.n.e. do X w. n.e. - po³o¿onym na pó³nocny-wschód od miasta Meksyk w œrodkowej czêœci kraju. Piramida Pierzastego Wê¿a bêd¹ca œwi¹tyni¹ Quetzalcoatla - jednego z najwa¿niejszych bogów plemion Mezoameryki - jest jedn¹ z budowli Cytadeli w Teotihuacan, kompleksu 15 œwi¹tyù otaczaj¹cych czworok¹tny plac z o³tarzem ofiarnym. Jak poinformowa³ archeolog Sergio Chavez Gomez, kieruj¹cy pracami wykopaliskowymi, naukowcom po kilku miesi¹cach prac uda³o siê oczyœciÌ z ziemi i gruzu zasypany oko³o 1800 lat temu przez mieszkaùców miasta szyb o œrednicy oko³o 5 metrów, wiod¹cy pod ziemiê, którego wlot znajduje siê w odleg³oœci kilku metrów od podstawy Piramidy Pierzastego Wê¿a. Wiêcej tutaj http://odkrywcy.pl/kat,111404,title,Tajemniczy-tunel-pod-piramida-w-Meksyku,wid,12552746,wiadomosc.html
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
krzysiek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #26 : Sierpień 11, 2010, 22:02:12 » |
|
MoÂże zaczĂŞli wtedy budowaĂŚ pierwsze metro?
A tak na powa¿nie: spodziewam siê na przestrzeni najbli¿szych miesiêcy samych sensacyjnych odkryÌ pod powierzchni¹ Ziemi. Przecie¿ pod Sfinksem te¿ "ryj¹". I podobno "coœ" wywo¿¹... Szkoda, ¿e w tym w¹tku nie ma nowych doniesieù. Mniej wiêcej za trzy tygodnie bêdê siê tam krêci³, to opiszê, co widaÌ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2010, 15:21:35 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Szmer
Gość
|
 |
« Odpowiedz #27 : Sierpień 11, 2010, 22:33:23 » |
|
Intryguje mnie, przyznam szczerze sprawa tego wywoÂżenia. KrzyÂśku, jak byÂś daÂł radĂŞ popatrzeĂŚ co tam siĂŞ dzieje, moÂże jakieÂś fotki czy coÂś, stawiam piwko  Ja odwiedzĂŞ to miejsce prawdopodobnie dopiero w listopadzie ;(
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2010, 15:21:55 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #28 : Październik 18, 2010, 20:27:47 » |
|
>Lucyna<, czy miaÂłbyÂś coÂś przeciw gdybym zmieniÂł tytuÂł wÂątku na "staroÂżytne cywilizacje"? Odkryto Âślady nieznanej dotÂąd cywilizacjidzisiaj, 17:31 TSz / utro.ru, kp.ru  Jedno ze zdjĂŞĂŚ, dziĂŞki ktĂłrym udaÂło siĂŞ dokonaĂŚ odkrycia, fot. AFP ÂŚlady nieznanej dotÂąd nauce cywilizacji z epoki brÂązu odkryto w gĂłrach Kaukazu Pó³nocnego w Rosji – podaje portal utro.ru. - OdkryliÂśmy cywilizacjĂŞ, ktĂłrej istnienie moÂżna datowaĂŚ na XVI-XIV w. p.n.e. Przedstawiciele tej kultury mieszkali wysoko w gĂłrach, na poÂłudnie od dzisiejszego miasta KisÂłowodsk – powiedziaÂł Andriej BieliĂąski, szef rosyjsko-niemieckiej ekspedycji, ktĂłra bada ten region od kilku lat. ... http://wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-slady-nieznanej-dotad-cywilizacji,1,3737018,wiadomosc.html
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2010, 15:22:12 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
krzysiek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #29 : Październik 18, 2010, 21:38:04 » |
|
No, ciekawe! Aczkolwiek ten Kaukaz to chyba trochê daleko od staro¿ytnej Ameryki?  Czytaj¹c nieco o historii œwiata zauwa¿y³em, ¿e wiele siê dzia³o na Ziemi w tym w³aœnie okresie. Upad³a kultura minojska, Moj¿esz wyruszy³ z Egiptu wraz z pobratymcami, gdzie cywilizacja faraonów osi¹gnê³a szczyty rozwoju, itd. Zawsze mnie zastanawia³o, jak ci naukowcy datuj¹ takie odkrycia, nie dysponuj¹c szcz¹tkami organicznymi, gdzie izotop wêgla C-14 daje szanse na jakieœ szacunki czasu. Czy mo¿na datowaÌ czas wybudowania jakichœ murków z kamieni, które jako samoistny twór geologiczny mog¹ liczyÌ miliardy lat? Czasem pomaga styl zdobieù, odpowiedni dla jakiejœ epoki, ale w tym doniesieniu nie ma o tym wzmianki, a poza tym uwa¿a sie tê "cywilizacjê" (czy to aby nie nadu¿ycie?) za autonomiczn¹ i odseparowan¹ od wp³ywów innych cywilizacji. Same tajemnice i pytania... Wiele bym da³ za mo¿liwoœÌ u¿ycia wehiku³u czasu. Ale pewnie nie ja jeden... 
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2010, 15:22:30 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Lucyna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #30 : Październik 21, 2010, 04:20:03 » |
|
>Lucyna<, czy miaÂłbyÂś coÂś przeciw gdybym zmieniÂł tytuÂł wÂątku na "staroÂżytne cywilizacje"?
Nie ma problemu
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2010, 15:22:49 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #31 : Czerwiec 01, 2011, 17:10:28 » |
|
Czy chcesz przez to powiedzieÌ, podobnie jak Frank Josef o cywilizacji Lemurii, której œlady s¹ obecne na ca³ym œwiecie, a i my, ludy praindoeuropejskie te¿ wywodzimy siê ponoÌ od nich. A w ogóle to polecam ciekaw¹ jego ksi¹¿kê: " Tajemnica najstarszej kultury na Ziemi" ksi¹¿ka zdaje siê byÌ ciekaw¹ (swoj¹ drog¹ ,>koliberek<, móg³byœ zamieœciÌ informacjê o tej ksi¹¿ce w tym w¹tku: Ksi¹¿ki które warto przeczytaÌ. ) ale czy z tego nale¿y wnioskowaÌ, ¿e Lemuria by³a najstarsz¹ cywilizacj¹ na Ziemi?
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
koliberek33
Gość
|
 |
« Odpowiedz #32 : Czerwiec 01, 2011, 18:10:49 » |
|
Wg. danych jakie zebraÂł F. Josef, prĂłcz wielu innych archeologĂłw i antropologĂłw tak; w tym artefaktĂłw, ktĂłrych peÂłno na caÂłym Âświecie, a ktĂłrych podobieĂąstwa kulturowe, lingwistyczne sÂą tak uderzajÂące, iÂż moÂżna wysnuĂŚ jednoznaczne wnioski, o wspĂłlnych korzeniach. OgromnÂą teÂż wagĂŞ, Ăłw autor przykÂłada do porĂłwnania mitĂłw wystĂŞpujÂących we wszystkich niemal kulturach, ktĂłre wskazywaÂłyby na takie same prapoczÂątki ( nierzadko z bardzo odlegÂłych od siebie miejsc) i nadzwyczaj zaskakujÂących podobieĂąstwem wskazujÂącym bezsprzecznie na zasadnicze, tj. jedno i to samo ÂźrĂłdÂło. DoskonaÂłym nawigatorem jest oczywiÂście jĂŞzyk, nazewnictwo zwÂłaszcza. Jak teÂż powtarzajÂące siĂŞ wszĂŞdzie bardzo podobne, niemal identyczne rytuaÂły.
Autor powo³uje siê tak¿e na pierwszego piewcê Lemurii, i znanego podró¿nika p³k. Churchwarda, którego by³ na pocz¹tku przeciwnikiem, a tak¿e, zw³aszcza w koùcowej fazie rozprawy, na wizje niezrównanego Edgara Cayce'a, które najpierw krytykowane, coraz bardziej zaczê³y byÌ potwierdzane przez badania, choÌ ju¿ po jego œmierci.
Ksi¹¿ka jest fascynuj¹ca, ale dla bardzo cierpliwych, z uwagi na ogrom porównaù i informacji, a przy tym bardzo imponuj¹ca, jeœli chodzi o rozmiar bibliografii. Rzadki to bowiem dowód tak rzetelnie przygotowanej pracy.
|
|
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2011, 18:12:49 wysłane przez koliberek33 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #33 : Czerwiec 01, 2011, 19:24:27 » |
|
Czyli warta przeczytania.  Pytam o jej okreœlenie "najstarsz¹" bo z lektur do tej pory przeczytanych wywnioskowa³em, ¿e faktycznie by³a "najstarsza", ale w kontekœcie "ostatniego "zasiedlenia" Ziemi przez Orionidów. Przed nimi by³y inne cywilizacje. A masz mo¿e tê ksi¹¿eczkê w elektronice?
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
koliberek33
Gość
|
 |
« Odpowiedz #34 : Czerwiec 01, 2011, 20:36:52 » |
|
...ta, te¿ o tym myœla³em, ¿e z tymi cywilizacjami, to ró¿nie mog³o byÌ. Warto te¿ przyjrzeÌ siê informacjom przekazanych w Misji,(mam elektroniczn¹ wersjê) na temat zasiedlenia w pewnym okresie Ziemi z zewn¹trz. Frank skupia siê na Lemurii w zasadzie tylko. Nie mam w wersji elektronicznej, mogê Ci wys³aÌ, a jeœli jeszcze jest, to kupiÌ z wyprzeda¿y za jedyne 13.50. Wczeœniej z niejakim Dryfem ( stare forum jeszcze) drog¹ pocztow¹ wymienialiœmy miêdzy sob¹ ksi¹¿ki. Czytanie z internetu jest jak dla mnie, doœÌ mêcz¹ce. Pozdrawiam ciep³o: 
|
|
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2011, 20:37:27 wysłane przez koliberek33 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #35 : Sierpień 18, 2011, 19:21:34 » |
|
Wirakoczanie i Inkowie14 sie 2011 Brien Foerster wiĂŞkszoœÌ swojego Âżycia spĂŞdziÂł w basenie Pacyfiku i jest on przekonany, Âże mityczny kontynent Mu istniaÂł kiedyÂś naprawdĂŞ i w jego skÂład wchodziÂły nie tylko dzisiejsze Hawaje, ale takÂże Peru. Tereny te zamieszkiwaÂł lud zwany Wirakoczanami, ktĂłrzy byli znani ze swojego wzrostu, jasnej skĂłry i rdzawych a czasem nawet blond wÂłosĂłw. ByÂł to lud, ktĂłry ÂżyÂł na tych ziemiach zanim jeszcze pojawiÂła siĂŞ na nim kultura polinezyjska czy nawet sami Inkowie.Âłowo Wirakocza oznacza twĂłrcĂŞ. Inkowie swojego boga, twĂłrcĂŞ i kreatora Âświata, nazywali wÂłaÂśnie Wirakocza. NiektĂłrzy uwaÂżajÂą, Âże byÂł to raczej Inti – bĂłg SÂłoĂąca. Inti jednak byÂł fizycznym wcieleniem kreatora, ktĂłrego duchem i esencjÂą byÂł Wirakocza. Tak wiec lud Wirakoczan byÂł czymÂś w rodzaju ziemskiej reprezentacji stworzyciela. BiaÂła skĂłra i blond wÂłosy u Wirakoczan stwarzajÂą wiele kontrowersji wywoÂłujÂących rasistowskie napiĂŞcia (zwÂłaszcza wÂśrĂłd ludzi zamieszkujÂących Andy, ktĂłrzy nie chcÂą siĂŞ pogodziĂŚ z takim opisem swoich najdawniejszych przodkĂłw i widzÂą w tym kolejny diaboliczny pomysÂł na utrwalanie supremacji biaÂłych). Tymczasem Wirakoczanie nie mieli nic wspĂłlnego z EuropÂą. Ich istnienie opisujÂą hiszpaĂąscy konkwistadorzy lecz nie wiadomo jest skÂąd Wirakoczanie pochodzÂą i jaka jest ich historia. To pochodzenie moÂżna jedynie wywnioskowaĂŚ z tradycji ustnej wci¹¿ kultywowanej w Andach. Informacje takie jednak czĂŞsto majÂą poetyczny charakter. Np. z takich przekazĂłw dowiadujemy siĂŞ, Âże pierwsi Inkowie zeszli na ziemiĂŞ z nieba lub wynurzyli siĂŞ z wĂłd Jeziora Titicaca. Jednak Wirakoczanie nie sÂą wy³¹cznie czĂŞÂściÂą kultury AndĂłw i pojawiajÂą siĂŞ w ró¿nych czĂŞÂściach Pacyfiku, jak np w Aotearoa czyli Nowej Zelandii, na Hawajach i Wyspie Wielkanocnej (tzw. DÂługousi). Wirakoczanie byli wiĂŞc swego rodzaju nauczycielami i mistrzami duchowymi, czy teÂż straÂżnikami wiedzy w rozmaitych czĂŞÂściach basenu Pacyfiku. Wg. Briena Foerstera DÂługousi reprezentowaliby w tym przypadku wiedzĂŞ zaginionej cywilizacji Mu. CzĂŞÂściÂą Mu z pewnoÂściÂą byÂły Hawaje. W czasie ostatniej epoki lodowcowej wyspy Maui, Molokai, Lanai i Koho’olawe byÂły po³¹czone ze sobÂą lÂądem. Oznacza to, Âże na Âśrodku Pacyfiku znajdowaÂła siĂŞ ogromna wyspa, ktĂłra dla wĂŞdrujÂących przez ocean ludĂłw byÂła doskonaÂłym punktem zaopatrzeniowym.  Wyspa Wielkanocna znana jest oczywiÂście ze swoich niezwykÂłych moai czyli kamiennych posÂągĂłw. Panuje wiele kontrowersji na temat wieku moai. Robert Schoch – cieszÂący siĂŞ wielkim autorytetem egiptolog – jest znany ze swojej pracy, dziĂŞki ktĂłrej ustalono wiek Sfinksa. Dwa lata temu odwiedziÂł on WyspĂŞ WielkanocnÂą prowadzÂąc badania nad posÂągami. I odkryÂł, Âże najstarsze moai sÂą zrobione z niezwykle twardego bazaltu, a te mÂłodsze z wulkanicznego, miĂŞkkiego tufu. Robert Schoch doszedÂł do wniosku, Âże bazaltowe posÂągi wykonaÂła zupeÂłnie inna kultura, ktĂłra zostaÂła zastÂąpiona przez konkurencyjnÂą kulturĂŞ, ktĂłra jednakÂże staraÂła siĂŞ kontynuowaĂŚ poprzedniÂą tradycjĂŞ, uÂżywajÂąc do wykonania posÂągĂłw znacznie Âłatwiejszego w obrĂłbce kamienia. Prawdopodobnie chodzi tu o starszÂą kulturĂŞ tzw. DÂługouchych, zastÂąpionÂą przez KrĂłtkouchych, ktĂłrych wiedza i umiejĂŞtnoÂści nie dorĂłwnywaÂły tym pierwszym. Takie odkrycie daje duÂżo do myÂślenia i kojarzy siĂŞ z budowlami megalitycznymi na terenie dzisiejszego Peru i Boliwii. W powszechnym przekonaniu niezwykÂłe budowle megalityczne takie jak te w Cuzco czy Macchu Picchu zostaÂły zbudowane przez InkĂłw. Jednak jak siĂŞ okazuje, wiĂŞkszoÂści z nich wcale nie zbudowali Inkowie (!) i pochodzÂą one z duÂżo starszej, bliÂżej nieznanej kultury. Kultura InkĂłw w historycznych ramach mieÂści siĂŞ juÂż w naszej erze, gdy tymczasem tereny te byÂły zamieszkane przez twĂłrcĂłw budowli megalitycznych od co najmniej 10 tys. lat.  Inkowie przybyli z rejonu zwanego Tiahuanacu, ktĂłry leÂży u poÂłudniowych wybrzeÂży Jeziora Titicaca. Innym enigmatycznym miejscem pochodzenia InkĂłw jest Puma Punku. Poprzez rozmaite techniki datowania (miĂŞdzy innymi dziĂŞki uÂżyciu archeoastronomii) moÂżna znaleŸÌ Âślady wskazujÂące, Âże rejon Tiahuanacu byÂł zamieszkany nawet 15 tys. lat temu. Tak wiĂŞc wynika z tego, Âże Inkowie, ktĂłrych poczÂątki znajdujÂą siĂŞ w tym wÂłaÂśnie rejonie pochodzÂą od megalitycznych mistrzĂłw budowlanych zamieszkujÂących dwa wymienione miejsca. Kultura InkĂłw zostaÂła zniszczona w koĂącu przez hiszpaĂąskich konkwistadorĂłw i aÂż trudno jest uwierzyĂŚ, Âże 160 zdesperowanych najemnikĂłw, pokonaÂło 100 tys. armiĂŞ doskonale wyszkolonych wojownikĂłw. Hiszpanie mieli jednak duÂżo szczĂŞÂścia, bo tuÂż przed ich przybyciem na terenach zamieszkaÂłych przez InkĂłw wybuchÂła krwawa wojna domowa. SwĂłj udziaÂł w zniszczeniu tej cywilizacji miaÂły choroby z Europy, ktĂłre pustoszyÂły inkaskie miasta juÂż na 10 lat przed przybyciem Pizarra do Peru. Choroby te przywlekli ci Indianie, ktĂłrzy mieli kontakt z Hiszpanami w Panamie, ktĂłra byÂła waÂżnÂą bazÂą wypadowÂą hiszpaĂąskiej konkwisty. Choroby zniszczyÂły co najmniej 1/3 populacji zanim na Pacyfiku pojawili siĂŞ Hiszpanie. http://nowaatlantyda.com/2011/08/14/wirakoczanie-i-inkowie/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #36 : Sierpień 18, 2011, 19:52:53 » |
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2011, 17:35:56 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #37 : Październik 23, 2011, 19:25:06 » |
|
Sfinks Karpat sobota, 22 paÂździernika 2011 00:00 W paÂśmie Bucegi w poÂłudniowych Karpatach znajduje siĂŞ obszar, gdzie wedÂług niektĂłrych badaczy kryjÂą siĂŞ pozostaÂłoÂści nieznanej kultury. W jego centrum znajduje siĂŞ tajemnicza skaÂła, z racji podobieĂąstwa do egipskiego monumentu nazywana „Sfinksem”, ktĂłra uznawana jest przez niektĂłrych za posÂąg tak stary, Âże czas zatarÂł na nim wszelkie szczegó³y. A to tylko jedna z wielu tajemnic Bucegi… ____________________ Oana R. Ghiocel, Robert M. Schoch, Atlantis Rising  Wielkiego Sfinksa znajÂą wszyscy, ale o jego odpowiedniku znajdujÂącym siĂŞ na terenie Rumunii sÂłyszaÂło juÂż znacznie mniej ludzi. Znajduje siĂŞ on na rozlegÂłym pÂłaskowyÂżu poÂłoÂżonym na wysokoÂści ponad 2000 m. n.p.m. w poÂłudniowej czĂŞÂści Karpat, na szczycie masywu Bucegi. OprĂłcz niego znajdujÂą siĂŞ tam inne enigmatyczne kamienne formacje o nazwach takich jak Babele (SkaÂła Starej Baby), szczyt Omu, Brodata twarz czy teÂż PojawiajÂąca siĂŞ gÂłowa. Na obszarach poÂłoÂżonych niÂżej i oddalonych o dzieĂą drogi od Sfinksa odnaleŸÌ moÂżna wiele naturalnych jaskiĂą, w tym m.in. IalomitĂŞ (przy ktĂłrej wejÂściu znajduje siĂŞ klasztor o tej samej nazwie), Coacazej, JaskiniĂŞ Nietoperzy czy NiedÂźwiedzi. „Karpacki Sfinks” i region, w ktĂłrym jest on poÂłoÂżony, uznawane sÂą za miejsca, gdzie dziejÂą siĂŞ rzeczy niezwykÂłe, o ktĂłrych kr¹¿y wiele legend. Wielu ÂświadkĂłw twierdziÂło, Âże doÂświadczyÂło tam istnienia „wirĂłw energetycznych” a takÂże innych zdarzeĂą o naturze nadprzyrodzonej, z przechodzeniem w odmienne stany ÂświadomoÂści w³¹cznie. Kolejna z legend mĂłwi o zlokalizowanej tam jaskini, ktĂłra ma stanowiĂŚ przedmiot zainteresowania rumuĂąskich oraz amerykaĂąskich specsÂłuÂżb. Jak twierdzi rumuĂąski pisarz, Radu Cinamar w ksi¹¿ce „TransylwaĂąski wschĂłd sÂłoĂąca” (2009), ma ona zawieraĂŚ „holograficznÂą bazĂŞ danych” pozostawionÂą przez nieznanÂą cywilizacjĂŞ oraz „wejÂścia do trzech tuneli prowadzÂących do wnĂŞtrza Ziemi”. Poszukiwania rzekomej cudownej komnaty nie przyniosÂły oczywiÂście Âżadnego skutku, jednak wydaje siĂŞ, Âże nie jest to idea caÂłkiem bajkowa. Babele - jedna z najbardziej charakterystycznych formacji BucegiUczeni [jak np. ÂżyjÂący na przeÂłomie XIX i XX wieku historyk i entomolog Nicolae Densusianu-przyp.tÂłum.] sugerowali, Âże karpacki Sfinks i inne zwiÂązane z nim „zabytki” ÂświadczÂą o istnieniu w Bucegi zaawansowanej, choĂŚ zaginionej cywilizacji. Jednym z nich byÂł Dan Barneanu oraz nieÂżyjÂący juÂż peruwiaĂąski ezoteryk, protohistoryk, mason i znawca Nostradamusa, Daniel Ruzo (1900-1991). Badania legend i mitĂłw przekonaÂły go o istnieniu pierwotnej cywilizacji o ogĂłlnoplanetarnym zasiĂŞgu, ktĂłra zostaÂła zniszczona wskutek kataklizmĂłw naturalnych, a jej jedyni przedstawiciele schronili siĂŞ w podziemnych jaskiniach i tunelach. Stoi to w wyraÂźnej opozycji do klasycznej teorii, ktĂłra zakÂłada, Âże narodziny cywilizacji miaÂły miejsce piĂŞĂŚ – szeœÌ tysiĂŞcy lat temu na Bliskim Wschodzie. Ruzo wiĂŞkszÂą czêœÌ swojego Âżycia spĂŞdziÂł na poszukiwaniach fizycznych dowodĂłw istnienia staroÂżytnej prehistorycznej kultury. W 1952 r. w jego rĂŞce trafiÂła fotografia olbrzymiej, wyrzeÂźbionej w skale gÂłowy pochodzÂącej z pÂłaskowyÂżu Marchuasi w peruwiaĂąskich Andach. Od 1953 do 1960 Ruzo intensywnie poszukiwaÂł „rzeÂźby” z Marchuasi (pÂłaskowyÂż pokryty jest wieloma formacjami skalnymi, ktĂłre mogÂą byĂŚ zarĂłwno pochodzenia naturalnego jak teÂż utworzone celowo) przekonany o tym, iÂż stanowi ona Âślad zaginionej cywilizacji. WĂŞdrowaÂł takÂże poza granice Peru aby wykazaĂŚ, Âże monumenty z Marchuasi nie sÂą wyizolowanym fenomenem i stanowiÂą czêœÌ wiĂŞkszego kompleksu staroÂżytnych stanowisk. Podobnych miejsc szukaÂł w Brazylii, Meksyku, Francji, Anglii i Egipcie. W 1968 r. odbyÂł podró¿ do gĂłr Bucegi w Rumunii aby zobaczyĂŚ tamtejszego „Sfinksa”. ByÂł zdumiony tym co tam odkryÂł. Barneanu rĂłwnieÂż doszedÂł do wniosku, Âże skaÂła o nazwie Sfinks i niektĂłre sÂąsiadujÂące z niÂą obiekty sÂą pozostaÂłoÂściÂą po staroÂżytnej cywilizacji. RumuĂąski badacz, ktĂłrzy posiada bogate archiwum fotografii (wÂśrĂłd ktĂłrych znajdujÂą siĂŞ takÂże te z podró¿y, ktĂłrÂą odbyÂł do Bucegi z Ruzo), spisaÂł wnioski PeruwiaĂączyka na temat znajdujÂących siĂŞ tam obiektĂłw. Ruzo uznawaÂł, Âże skaÂła o nazwie Sfinks to „staroÂżytny posÂąg wyrzeÂźbiony zanim potop uszkodziÂł jego twarz”. UznaÂł teÂż, Âże Bucegi to miejsce, gdzie schronienie znaleÂźli przedstawiciele przedpotopowej cywilizacji ocaleni z katastrofy. Jak mĂłwiÂł: „Tu, w gĂłrach Rumunii sÂą podziemne tunele, w ktĂłrych ludzkoœÌ schroniÂła siĂŞ podczas potopu. SÂą to jaskinie skarbĂłw, do ktĂłrych odwoÂłuje siĂŞ tak wiele legend.” Daniel RuzoNa dÂługo przed katastrofÂą trwaÂła wedÂług niego „epoka prawdy i wiedzy”. Ludzie, ktĂłrzy tam zamieszkiwali przeksztaÂłcili szczyty gĂłrskie, aby daĂŚ przyszÂłym pokoleniom znak, gdzie znajdujÂą siĂŞ korytarze. WkrĂłtce nadszedÂł koniec ich cywilizacji, choĂŚ nie wiadomo jaka byÂła jego przyczyna. „WkrĂłtce po tych wydarzeniach ocalaÂłej grupce przyszÂło ÂżyĂŚ w wielce trudnych warunkach i z czasem przeksztaÂłcili siĂŞ w jaskiniowcĂłw. Jednak wszystkie symboliczne systemy, wszystkie legendarne postaci utrwalone w anonimowych mitach i opowieÂściach, ktĂłre przetrwaÂły do dziÂś, pochodziÂły z tego zaginionego ludu…” Ruzo twierdziÂł, Âże w pobliÂżu Sfinksa z Bucegi znalazÂł inne formacje i symbole, ktĂłre miaÂły stanowiĂŚ pozostaÂłoÂści tej cywilizacji. OdnoszÂąc siĂŞ do jednej z nich, stwierdziÂł: „BĂŞdÂąc przyzwyczajonymi do typowych budowli, ktĂłre wznosi siĂŞ od czasĂłw SumerĂłw w tych posÂągach upatrujemy dziÂś dzieÂł natury. SÂą to jednak dzieÂła cudowne […] stworzone przez cywilizacjĂŞ, ktĂłrej rozumienie Âświata byÂło caÂłkowicie odmienne od naszego.” Ruzo uwaÂżaÂł, Âże Bucegi kryje sekretne jaskinie i korytarze zawierajÂące skarby staroÂżytnych, ktĂłre za wszelkÂą cenĂŞ naleÂży znaleŸÌ. WynikaÂło to z jego przekonania, iÂż epoka w ktĂłrej Âżyjemy zakoĂączy siĂŞ kosmicznÂą katastrofÂą a ludzkoœÌ czeka dziÂś takie samo zagroÂżenie, jak w czasach Noego. WiÂązaÂło siĂŞ to z jego poglÂądami natury ezoterycznej, w ktĂłrych „arki” epoki staroÂżytnej odgrywaÂły znaczÂącÂą rolĂŞ. Aby mĂłc je jednak odnaleŸÌ, trzeba wÂłoÂżyĂŚ w to wiele staraĂą. Jak mĂłwiÂł Ruzo: „Jedynie mapa lub plan caÂłego regionu przestudiowany przez kogoÂś, kto rozumie ró¿norakie odniesienia, moÂże wskazaĂŚ drogĂŞ do jaskiĂą, ktĂłre sÂłuÂżyÂły jako schrony dla rozbitkĂłw z poprzedniej cywilizacji.” PeruwiaĂączyk nie byÂł pozytywnie nastawiony do wspó³czesnej ludzkoÂści i moÂżliwoÂści naszego zrozumienia sensu dziejĂłw, jak i przyszÂłoÂści. PodsumowujÂąc swoje poglÂądy, stwierdziÂł: „PosÂągi tej dawno zaginionej ludzkoÂści znajdujÂą siĂŞ na wszystkich kontynentach. ĂwczeÂśni ludzie nie zadowalali siĂŞ jedynie ksztaÂłtowaniem gĂłrskich szczytĂłw. Wznosili takÂże budowle megalityczne, a monumentalizm byÂł wyrazem ich kultury. Wraz z mijajÂącym czasem budowle te stawaÂły siĂŞ jednak coraz mniej okazaÂłe, a czÂłowiek przyzwyczaiÂł siĂŞ do wizji przemijajÂącego Âświata i Âżycia. Znowu zapomniano o tragedii caÂłej cywilizacji. DziÂś ludzkoœÌ zapomniaÂła o przeszÂłoÂści. Ludzka ÂświadomoœÌ zawiera bowiem mechanizmy, ktĂłre pozwalajÂą czÂłowiekowi negowaĂŚ symptomy zbliÂżajÂącego siĂŞ koĂąca, choĂŚ jest on bardzo blisko. Dopiero w obliczu nieuchronnej Âśmierci czÂłowiek akceptuje swĂłj koniec. RĂłwnia pochyÂła, po ktĂłrej staczajÂą siĂŞ caÂłe imperia i instytucje tego Âświata staje siĂŞ widoczna, gdy zaczyna siĂŞ badaĂŚ przeszÂłoœÌ. Wszystko wokó³ nas przemija. Dlaczego mielibyÂśmy wierzyĂŚ, Âże ten proces dla nas siĂŞ skoĂączyÂł?” Kolejna przypominajÂąca twarz skaÂła z BucegiRuzo opuÂściÂł RumuniĂŞ wierzÂąc, Âże klucz do zrozumienia naszej przeszÂłoÂści i przyszÂłoÂści leÂży na PÂłaskowyÂżu Bucegi, choĂŚ nie udaÂło mu siĂŞ go dokÂładnie zlokalizowaĂŚ. PaÂłeczkĂŞ przej¹³ po nim Dan Barneanu. Ruzo poszukiwaÂł ÂśladĂłw zaawansowanej cywilizacji, ktĂłra zniknĂŞÂła, ale jej pozostaÂłoÂści zdoÂłaÂły odcisn¹Ì piĂŞtno na kulturze „kolejnej fali” ludzkoÂści, czyli nas. ChoĂŚ nie znalazÂł dowodĂłw, mĂłgÂł mieĂŚ je pod nosem. Nie zauwaÂżaÂł ich, jako Âże nie pasujÂą one do utartych wyobraÂżeĂą o zaawansowanych cywilizacjach. MĂłwiÂąc dokÂładniej, skÂąpe pozostaÂłoÂści po staroÂżytnej, zaawansowanej cywilizacji zostaÂły Âźle zinterpretowane przez uczonych, ktĂłrzy jej nie rozumiejÂąc nadawali jej b³êdne cechy. Z tego powodu nasi poprzednicy uznani zostali za brutalnych jaskiniowcĂłw – podludzi, ktĂłrzy Âżyli na Ziemi dostatecznie dÂługo, ale nie pozostawili po sobie Âżadnych ÂśladĂłw. O kim mowa? O czÂłowieku neandertalskim. W ostatnich latach zmieniÂło siĂŞ caÂłkowicie nasze postrzeganie neandertalczykĂłw. Jednym z ojcĂłw tego podejÂścia byÂł pisarz Stan Gooch (1932-2010). PoczÂąwszy od lat 70-tych publikowaÂł on w swych ksi¹¿kach takich jak „The Dream Culture od the Neanderhals” („Kultura snu neandertalczykĂłw”) czy „Cities of Dreams” („Miasta snĂłw”) poglÂądy stojÂące w wyraÂźnej sprzecznoÂści wobec utartego wizerunku Homo neanderthalensis. Ich mĂłzgi byÂły wiĂŞksze niÂż u ludzi, ale rĂłwnoczeÂśnie nieco inaczej zbudowane. WedÂług Goocha u neandertalczykĂłw wystĂŞpowaÂły znacznie wiĂŞksze mó¿dÂżki, ktĂłre ³¹czyÂł on z takimi zdolnoÂściami, jak intuicja, przeczucia, zdolnoÂści uznawane za nadprzyrodzone i inne. MiaÂło to skutek w stworzeniu przez nich „zaawansowanej cywilizacji snĂłw” jak mĂłwi autor w ksi¹¿ce „Cities of Dreams”. Neandertalczycy mogli rozwin¹Ì g³êbokie zrozumienie Âświata zewnĂŞtrznego, ktĂłre nie polegaÂło jednak na logicznym, „naukowym” podejÂściu Homo sapiens. Gooch pisaÂł: „MyÂślĂŞ, Âże neandertalczycy uzyskiwali wiedzĂŞ nie w sposĂłb doÂświadczalny, lecz intuicyjny”. TwierdziÂł on rĂłwnieÂż, Âże to oni byli pierwotnymi twĂłrcami kultury wysokiej, wartoÂści symbolicznych oraz religijnych ceremonii, ktĂłre zostaÂły skopiowane i przyswojone przez wczesnych ludzi, ktĂłrzy nie potrafili ich jednak w peÂłni zrozumieĂŚ. Cywilizacja neandertalska nie wytworzyÂła skomplikowanej technologii, jednak jej duch moÂże ÂżyĂŚ dziÂś w naszych wierzeniach, mitach, folklorze i tradycjach religijnych. Oblicze Sfinksa z BucegiCzy to neandertalczycy byli staroÂżytnymi, przedpotopowymi twĂłrcami cywilizacji, o ktĂłrych mĂłwiÂł Ruzo? W Rumunii znajdywano ich szczÂątki, a jaskinie w Bucegi zawieraÂły szczÂątki wskazujÂące na ich przebywanie w tym regionie. Czy przed kilkunastoma tysiÂącami lat kwitÂło tu centrum kultury neandertalskiej? NiektĂłrzy w znajdujÂących siĂŞ w Bucegi skaÂłach odnajdÂą wskazĂłwki wi¹¿¹ce je z wyglÂądem zewnĂŞtrznym NeandertalczykĂłw. Formacja skalna o nazwie „Brodata gÂłowa” moÂże przypominaĂŚ oblicze jaskiniowca. PodobieĂąstw tego typu dopatrzeĂŚ moÂżna siĂŞ rĂłwnieÂż w Sfinksie z Bucegi. ByĂŚ moÂże Neandertalczycy dostrzegali w nich to, co my, stÂąd teÂż caÂły region mĂłgÂł peÂłniĂŚ szczegĂłlnÂą rolĂŞ w ich kulturze. InterpretacjĂŞ tÂą wzmacniajÂą legendy z Bucegi, wywodzÂące siĂŞ z zamierzchÂłych czasĂłw. ZostaÂły one zebrane dziĂŞki staraniom krĂłlowej rumuĂąskiej ElÂżbiety (1843 – 1916). Dodatkowo sÂłynny antropolog i filozof Mircea Eliade (1907-1986) zebraÂł i poddaÂł interpretacji wiele rumuĂąskich tradycji, ktĂłre wywodzÂą siĂŞ jeszcze ze staroÂżytnej Tracji. Jak pisaÂł w swej ksi¹¿ce pt. „Zalmoxis”, kult „Zalmoksisa, jak i inne mity, symbole i rytuaÂły wskazywaÂły, Âże rumuĂąski folklor miaÂł swe g³êbokie korzenie w wartoÂściach duchowych, ktĂłre pojawiÂły siĂŞ jeszcze przed wielkimi cywilizacjami w basenie Morza ÂŚrĂłdziemnego.” MoÂżliwe zatem, Âże cywilizacje, ktĂłrych poszukiwaÂł Ruzo, ale teÂż wielu innych, byÂły w rzeczywistoÂści Âświatem NeandertalczykĂłw… Zobacz takÂże:► Skomentuj na INFRA FORUM► Cywilizacja neandertalska► ÂŚwiĂŞta geografia► Stan Gooch: SiÂły uÂśpionego umysÂłu► Cud neolitu_____________________ TÂłumaczenie i opracowanie: INFRAAutorzy: Oana R. Ghiocel, Robert M. Schoch ÂŹrĂłdÂło: Atlantis Rising http://www.infra.org.pl/historia-/zagadki-dziejow/1169-sfinks-karpat
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2011, 19:26:43 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #38 : Październik 31, 2011, 17:37:00 » |
|
http://www.eioba.pl/a/3g7z/zagubieni-w-drodze-ewolucji Zagubieni w drodze ewolucji...Byli i juÂż ich nie ma. PozostaÂły po nich legendy i teorie spiskowe. ÂŻyjÂą w postaci przekazywanych historii o dawnej ÂświetnoÂści, ktĂłrej nikt juÂż dzisiaj nie jest w stanie oceniĂŚ... Byli i juÂż ich nie ma. PozostaÂły po nich legendy, opowieÂści i teorie spiskowe. ÂŻyjÂą w postaci przekazywanych z pokolenia na pokolenie historii o dawnej ÂświetnoÂści, ktĂłrej nikt juÂż dzisiaj nie jest w stanie oceniĂŚ. Najbardziej mistyczne zakopane sÂą w ziemi. WkrĂŞcone w zastygÂłej magmie i zatrzymane w swojej kamiennej niemocy. SÂą teÂż ukryte g³êboko w oceanie - cienie skalnych blokĂłw rzucajÂące wyzwanie odkrywcom. Agharta i Yonaguna. Dwa tajemnicze Âświaty. Jeden ukryty podobno g³êboko w ziemi i ÂżyjÂący swoim tempem i drugi le¿¹cy na morskim dnie swojego przeznaczenia bez tchu i bez nadziei na oÂżywienie. Agharta powstaÂła szeœÌdziesiÂąt tysiĂŞcy lat temu schodzÂąc pod ziemiĂŞ i tam tworzÂąc swĂłj nowy, bezpieczniejszy Âświat. ÂŚwiat bardziej rozwiniĂŞty i bez przemocy, obejmujÂący swoim terenem ca³¹ kulĂŞ ziemskÂą, po³¹czony pasmem korytarzy mogÂących doprowadziĂŚ do kaÂżdego miejsca na naszej ziemi. Najbardziej znane przejÂście – Czerwone Wrota – znajdujÂą siĂŞ w paÂłacu Dalajlamy. Kolejne na biegunach. (KiedyÂś – wÂłaÂśnie nad biegunem poÂłudniowym, dziwny przekaz otrzymaÂł lotnik amerykaĂąski – Richard Byrd. Nie doœÌ, Âże przelatujÂąc nad AntarktydÂą zobaczyÂł zielonÂą rĂłwninĂŞ z pasÂącymi siĂŞ na niej zwierzĂŞtami, to jeszcze dojrzaÂł tam ludzi. Jakby tego byÂło maÂło miaÂł moÂżliwoœÌ rozmowy z mieszkaĂącami tych terenĂłw. Amerykanie zwÂąchawszy moÂżliwoœÌ podboju terenu, kilkanaÂście lat póŸniej przygotowali operacjĂŞ badawczÂą pod kryptonimem High Jump i… uzbrojeni po zĂŞby wyruszyli w rejony Antarktydy. Po niedÂługim czasie flotylla wrĂłciÂła do Ameryki uszczuplona o samoloty, niszczyciel i kilkudziesiĂŞciu ludzi. Do tej pory trwa zmowa milczenia co tak naprawdĂŞ staÂło siĂŞ w tamtym czasie). Szukali Agharty europejscy podró¿nicy, powstaÂły ksi¹¿ki na ten temat – nakÂład jednej, z powodu zbyt duÂżej iloÂści wiedzy na temat tajemniczej cywilizacji, zostaÂł zniszczony. Wszystko dlatego, Âże autora odwiedzili tajemniczy Hindusi. ZresztÂą wszystko co wiemy o Aghatrze jest zasÂługÂą himalajskich buddystĂłw, tybetaĂąskich lamĂłw i hinduskich joginĂłw. Agharta znaczy ‘ta, ktĂłrej spotkaĂŚ nie moÂżna’. Ma swojÂą stolicĂŞ i swojego opiekuna. Ma swoje biblioteki wypeÂłnione ÂświĂŞtymi tekstami opowiadajÂącymi historiĂŞ wszystkiego, co dziaÂło siĂŞ na naszej planecie i poza niÂą. Ma teÂż swoich wygnaĂącĂłw, ktĂłrymi sÂą nieokieÂłznani Romowie – znawcy tarota i magii kart. Historia o Agharcie zaczyna nabieraĂŚ rumieĂącĂłw gdy przejrzymy wykopaliska zakazanej archeologii, ktĂłra pokazuje zmumifikowane zwÂłoki - karÂłowatych i olbrzymĂłw. KtĂłra pokazuje system wymyÂślnych sztucznych jaskiĂą w ró¿nych czĂŞÂściach naszego globu, i ktĂłra jest tak konsekwentnie odrzucana przez zesztywniaÂłe i skostniaÂłe Âśrodowisko archeologĂłw. Agharta wysyÂła nam co jakiÂś czas potĂŞÂżnych myÂślicieli. Ich wysÂłannikami byli: MojÂżesz, Budda, Orfeusz czy Jezus. NiedÂługo bĂŞdziemy mieli okazjĂŞ poznaĂŚ wszystkich AghartczykĂłw… ***** Gdyby przenieœÌ siĂŞ w okolicĂŞ Tajwanu, do archipelagu Riuku i zanurkowaĂŚ w okolicach wyspy Yonaguni oczom naszym ukaÂże siĂŞ staroÂżytne miasto – tym razem nie wiadomo jakiej cywilizacji. Miasto leÂży dwadzieÂścia piĂŞĂŚ metrĂłw pod wodÂą. MoÂżna tam wyodrĂŞbniĂŚ drogi, ÂświÂątynie, cylindryczne sklepienia czy coÂś na ksztaÂłt amfiteatru… Wiek – 8000 pne. Czy byÂłaby to poszukiwana Lemuria lub Mu? Gdy przeglÂądniemy badania Âświata podwodnego lub popatrzymy dokÂładnie na mapy Geo Event czy Google Earth, okaÂże siĂŞ, Âże w ciÂągu ostatniej epoki lodowcowej cywilizacje ziemskie rozwijaÂły siĂŞ na dawnych wybrzeÂżach i miaÂły bardziej rozwiniĂŞte budownictwo niÂż obecne modele prehistorii sÂą skÂłonne im przyznaĂŚ. Do tej pory wszystkie nowe teorie cywilizacji byÂły krĂŞpowane poprzez brak dowodĂłw, ale wyniki zaawansowanego badania dna morskiego z wykorzystaniem najnowoczeÂśniejszego sprzĂŞtu, zdajÂą siĂŞ byĂŚ powoli tykajÂącÂą bombÂą, ktĂłrej wybuch zmieni caÂłkowicie nasze postrzeganie historii ziemskich cywilizacji i naszego istnienia. lex.
|
|
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
chanell
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 72
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3453
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #39 : Listopad 01, 2011, 00:10:24 » |
|
Songo film Âświetny ,ale jest on juÂż chyba w trzech tematach na naszym forum  zapodaj coÂś caÂłkiem nowego .. plisss  Agharta powstaÂła szeœÌdziesiÂąt tysiĂŞcy lat temu schodzÂąc pod ziemiĂŞ i tam tworzÂąc swĂłj nowy, bezpieczniejszy Âświat. ÂŚwiat bardziej rozwiniĂŞty i bez przemocy, obejmujÂący swoim terenem ca³¹ kulĂŞ ziemskÂą, po³¹czony pasmem korytarzy mogÂących doprowadziĂŚ do kaÂżdego miejsca na naszej ziemi. Najbardziej znane przejÂście – Czerwone Wrota – znajdujÂą siĂŞ w paÂłacu Dalajlamy. SkÂąd wiadomo Âże 65tys lat temu i skÂąd ta wiedza ( nie chodzi mi o link)
|
|
|
Zapisane
|
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
KsiĂŞga Koheleta 3,1
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #40 : Listopad 01, 2011, 12:57:33 » |
|
Puma Punku- jeszcze raz Kategorie: Archeologia, HISTORIA Tagi: Archeologia, Arthur Posnansky  Puma Punku-dowĂłd z przeszÂłoÂści na istnienie bardzo rozwiniĂŞtej cywilizacji lub ingerencja kosmitĂłw w staroÂżytnoÂści.. Kompleks Puma Punku znajduje siĂŞ w dzisiejszej Boliwii, w oÂśrodku archeologicznym Tiahuanaco.CaÂłoœÌ oÂśrodka skÂłada siĂŞ z dwĂłch zespo³ów ruin po³¹czonych ze sobÂą na powierzchni ponad 3km. kwadratowych. Pierwszy zespó³ zÂłoÂżony jest ze struktury architektonicznej zwanej Kalasassaya – monumentalnej budowli o powierzchni: 120 x 130 metrĂłw (ponad 2 hektary powierzchni !!!) oraz z innej zwanej piramidÂą Akapana.CaÂłoœÌ tej czĂŞsci dopeÂłnia oÂśrodek architektoniczny pod nazwÂą Putuni.  DrugÂą czĂŞÂściÂą jest Puma Punku;niewiarygodny zespó³ ruin,ktĂłry wprawia w osÂłupienie i spĂŞdza sen z oczu niejednemu ekspertowi od archeologii. Budowle w Puma Punku wykonane byÂły z granitu oraz diorytu o twardoÂści odpowiednio 7 i 6 w 10-cio stopniowej skali twardoÂści minera³ów (Measurement of hardness). GdybyÂśmy mieli do czynienia z jakimÂś maÂłym przedmiotem wykonanym w przeszÂłoÂści o bardzo precyzyjnych ksztaÂłtach z pewnoÂściÂą umknĂŞÂło by to uwadze archeologĂłw lub po prostu zbanalizowano by ten przedmiot. Lecz w przypadku Puma Punku mamy do czynienia z ogromnÂą masÂą gotowych elementĂłw budowlanych ,od bardzo maÂłych aÂż do kolosalnych wrĂŞcz pÂłyt i blokĂłw wa¿¹cych po 400 ton i wiĂŞcej.Wszystkie te kamienne elementy zostaÂły przyciĂŞte z zaskakujÂącÂą precyzjÂą , montowane bez zaprawy oraz idealnie dopasowane przy pomocy systemu zakÂładek jak na przykÂładzie geometrycznej ukÂładanki puzzle.Wszystkie pÂłaszczyzny,kÂąty proste,odlegÂłoÂści pomiĂŞdzy wierceniami sÂą sÂą wykonane z niesÂłychanÂą dokÂładnoÂściÂą. To co zdumiewa najbardziej dzisiejszych inÂżynierĂłw to jest fakt,Âże w dzisiejszych czasach do takiej obrĂłbki granitu lub diorytu potrzebne sÂą urzÂądzenia wiertnicze jak;wiertarki oraz piÂły wyposaÂżone w koĂącĂłwki diamentowe poniewaÂż jedynie diament o twardoÂści :10 MH moÂże ci¹Ì lub piÂłowaĂŚ granit. OprĂłcz tego dzisiejsi specjaliÂści sÂą zgodni co do tego ,Âże aby mĂłc zrealizowaĂŚ budowle w Puma Punku potrzebne sÂą plany,obliczenia,oraz znajomoœÌ conajmniej matematyki i fizyki.Niestety nic takiego nie przetrwaÂło do naszych czasĂłw. Istnieje jeszcze jedna zagadka: otó¿ jak moÂżna wytÂłumaczyĂŚ transport tych kolosalnych,obrobionych blokĂłw skalnych z kopalni granitu znajdujÂącej siĂŞ ok. 60 kilometrĂłw od miejsca budowy.DziÂś wiadomo,Âże przynajmniej granit znajdujÂący siĂŞ w Puma Punku byÂł niegdyÂś wydobywany w Cerro de Scapia koÂło dzisiejszej Zepity w Peru,odlegÂłej o dobre km. od ruin budowli.  Polski inÂżynier o dkrywca; Arthur Posnansky (1873-1946) poÂświĂŞciÂł pó³ wieku na badaniach archeologicznych Tiahuanaco. WedÂług prof. Posnansky’ego budowle w Puma Punku zostaÂły skonstruowane 15 000 lat temu.SwojÂą ocenĂŞ wieku tego miejsca Prof. Posnansky opiera na zbieÂżnoÂści kilku danych fizycznych i astronomicznych tego zadziwiajÂącego kompleksu. Do czasu,gdy nauka nie udowodni ,Âże to ludzka cywilizacja dokonaÂła robotĂŞ w Puma Punku na najwyÂższym poziomie technologicznym,przewyÂższajÂącym nawet tĂŞ naszÂą wspó³czesnÂą,to naleÂży siĂŞ zgodziĂŚ z faktem,Âże kosmici nam to zbudowali,lub co najmniej pomogli nam to zrealizowaĂŚ. http://nowaatlantyda.com/2011/10/31/puma-punku/
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2011, 12:58:08 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #41 : Listopad 25, 2011, 15:35:52 » |
|
Cywilizacja konusĂłw24 lis 2011 WydÂłuÂżone czaszki znajdowane sÂą w Peru od dawna, mimo to w zdumiewajÂący sposĂłb sÂą ignorowane przez naukĂŞ, ktĂłra w takim niezwykÂłym ksztaÂłcie gÂłowy nie widzi nic godnego zainteresowania. Nikt nie ukrywa tych czaszek, nie utrudnia do nich dostĂŞpu, na dodatek sÂą ich setki mimo to byÂły i nadal sÂą prawie nieznane wiĂŞkszoÂści ludzi. Ostatni przypadek odkrycia takiej czaszki rĂłwnieÂż przeszedÂłby bez echa, gdyby nie trĂłjka naukowcĂłw, ktĂłra na ich widok powiedziaÂła, Âże wyglÂądajÂą jak… z innej planety. ÂŻaden z tych naukowcĂłw nie zgodziÂł siĂŞ na ujawnienie swoich personaliĂłw – co jest Âświetnym przykÂładem na to, jak skostniaÂła i bizantyjska w swojej strukturze jest oligarchia naukowa – ale ich na wpó³ Âżartobliwe okreÂślenie wystarczyÂło, Âżeby tak zdjĂŞcia jak i skÂąpe informacje o czaszce trafiÂły do mediĂłw i obiegÂły Âświat dookoÂła. Nauka z bojaÂźniÂą traktuje takie czaszki. Nie sÂą one wyjÂątkowe dla Peru i moÂżna je spotkaĂŚ w ró¿nych zakÂątkach Ziemi. Kilka z nich znaleziono np. na Malcie. Pokazano je nawet w lokalnym muzeum, ale kiedy ludzie zaczĂŞli szeptaĂŚ, Âże sÂą to czaszki kosmitĂłw, szybko zdjĂŞto je z wystawy. Wydaje siĂŞ oczywiste, Âże najlepszÂą metodÂą zdobycia wiedzy nie tylko na temat samych czaszek ale i ludzi do ktĂłrych naleÂżaÂły, sÂą wszechstronne badania genetyczne. Jednak Âżadna placĂłwka naukowa nie wykazuje zainteresowania podjĂŞciem badaĂą w tym kierunku. Zaledwie garstka niezaleÂżnych badaczy podjĂŞÂła siĂŞ pionierskiej pracy aby przybliÂżyĂŚ Âświatu niezwyk³¹ i tajemniczÂą kulturĂŞ, ktĂłra ÂżyÂła u podnó¿a AndĂłw na dÂługo przed Inkami. David Hatcher Childress i Brien Foerster napisali ksi¹¿kĂŞ pt. „The Enigma of Cranial Deformation” („Zagadka czaszkowych deformacji”), ale ukaÂże siĂŞ ona dopiero w lutym przyszÂłego roku (jest juÂż na liÂście zakupĂłw NA). Ich prace wspiera Lloyd Pye – czÂłowiek ktĂłry prowadzi badania genetyczne czaszki Starchild – i ma dostĂŞp do laboratorium oraz genetykĂłw, ktĂłrzy sÂą w stanie zbudowaĂŚ genom osobnika na podstawie badaĂą organicznych prĂłbek z jego ciaÂła. Brien Foerster zarzÂądza muzeum peruwiaĂąskich staroÂżytnoÂści w Paracas, i zdobyÂł zgodĂŞ na pobranie pierwszych oÂśmiu prĂłbek z wydÂłuÂżonych czaszek, potrzebnych do takich badaĂą. PrĂłbki zostaÂły przewiezione do USA i sÂą juÂż po pierwszej rundzie testĂłw. Tworzenie takiego genomu jest procesem niezwykle Âżmudnym i pracochÂłonnym, zwÂłaszcza wtedy, kiedy genetyk ma do czynienia z ciaÂłem od dawna martwym i zanieczyszczonym bakteriami. Niestety Lloyd Pye nie jest milionerem a takie badania potrzebujÂą siedmiocyfrowych nakÂładĂłw finansowych. Dlatego mimo iÂż siĂŞ juÂż rozpoczĂŞÂły, to przebiegajÂą one niezwykle wolno. Genetycy dosÂłownie inwestujÂą w prace swoje weekendy, poza wÂłaÂściwÂą pracÂą, z ktĂłrej siĂŞ utrzymujÂą. Zapytani o zdanie na temat takich czaszek naukowcy czĂŞsto odpowiadajÂą, Âże ich niezwykÂły ksztaÂłt jest chorobÂą wodogÂłowia. Choroba ta to upraszczajÂąc oczywiÂście – woda w mĂłzgu a wÂłaÂściwie pÂłyn rdzeniowy, ktĂłry dochodzi do mĂłzgu, ale jego powrĂłt do rdzenia krĂŞgowego uniemoÂżliwia wadliwy zawĂłr. Dlatego iloœÌ tego pÂłynu roÂśnie i tworzy gÂłowĂŞ przypominajÂącÂą ksztaÂłtem balon. Tymczasem czaszki o ktĂłrych mowa majÂą ksztaÂłt wydÂłuÂżony w sposĂłb naturalny nie przez ciÂśnienie wewnÂątrz gÂłowy a przez geny, ktĂłre pozwalaÂły czaszce rosn¹Ì w ten wÂłaÂśnie sposĂłb. Tak wielka iloœÌ ró¿nic z czaszkÂą czÂłowieka oznacza byĂŚ moÂże, Âże mamy do czynienia z innym rodzajem kodu genetycznego. Dlatego okreÂślenie tego DNA jest zadaniem kluczowym i moÂżna sobie wyobraziĂŚ co siĂŞ stanie z „naukowym” podejÂściem do historii ludzkoÂści, gdy wydÂłuÂżone czachy oka¿¹ siĂŞ byĂŚ kimÂś innym niÂż my… To g³ówny powĂłd dla ktĂłrego nauka omija ten temat szerokim Âłukiem.  Kim byli ludzie o gÂłowach w ksztaÂłcie kokonu? ByĂŚ moÂże to wÂłaÂśnie oni byli tymi, ktĂłrych ludzie tacy jak my, nazywali bogami. Ludzie traktowali ich z wielkÂą powagÂą i szacunkiem. PrĂłbowali ich nawet naÂśladowaĂŚ i ksztaÂłtowali gÂłowy wÂłasnych dzieci tak, aby nabraÂły podobnego, wrzecionowatego ksztaÂłtu. Jednak takie czaszki nawet po osiÂągniĂŞciu przez ich wÂłaÂściciela wieku dorosÂłego tylko z pozoru przypominaÂły wydÂłuÂżone czaszki z Peru. Oryginalne wydÂłuÂżone czaszki posiadajÂą pojemnoœÌ dwa razy wiĂŞkszÂą od typowego czÂłowieka. KaÂżda z nich ma 2800-3000 cm³ pojemnoÂści. Tymczasem ludzka czaszka ma zaledwie 1400 cm³ pojemnoÂści. CzyÂżby naprawdĂŞ ludzie o wrzecionowatych gÂłowach nie pochodzili z Ziemi? JeÂśli my – ludzie – pochodzimy z Ziemi, oni z pewnoÂściÂą z niej nie pochodzÂą. JeÂśli jednak pochodzÂą to… wszystko wskazuje na to, Âże to nas przywieziono tutaj z jakiejÂś innej planety. Cywilizacja wydÂłuÂżonych czaszek nie jest medycznÂą dewiacjÂą. Jest faktem historycznym i antropologicznym. Konusy (Âże uÂżyjĂŞ tego staropolskiego, ale chyba wÂłaÂściwego sÂłowa) dominujÂącÂą kulturÂą, ktĂłrÂą ludzie nazywali bogami (przez maÂłe „b”). Nie wiemy dlaczego przybyli na ZiemiĂŞ, nie wiemy kiedy i skÂąd przybyli, nie wiemy dokÂąd polecieli dalej i dlaczego opuÂścili naszÂą planetĂŞ lub co ich zabiÂło. Istnieje takÂże moÂżliwoœÌ, Âże sÂą oni efektem hybrydyzacji. Mimo tych wszystkich ró¿nic z czÂłowiekiem, posiadajÂą wiele cech wspĂłlnych jak np. podobnÂą szczĂŞkĂŞ, zĂŞby, niewielkÂą twarz. Hybrydyzacja nie jest zjawiskiem unikalnym. Igor Burcew opisuje np. historie Zany – homonida, ktĂłry ÂżyÂł w rosyjskiej wsi na Syberii przez 40 lat. Zana nie byÂła czÂłowiekiem, ale spó³kowaÂła z wieloma mĂŞÂżczyznami we wsi i miaÂła z nimi potomstwo. CzwĂłrka z tego potomstwa przetrwaÂła. ByÂła ona duÂżo wiĂŞksza i silniejsza od reszty ludzi. Jednak moÂżliwoÂści intelektualne takich hybryd byÂły daleko mniejsze od naszych. JeÂśli wiĂŞc coÂś takiego byÂło moÂżliwe na Syberii, to kto wie… byĂŚ moÂże my sami jesteÂśmy takÂą hybryda stworzonÂą przez konusĂłw. ByĂŚ moÂże wÂśrĂłd jajogÂłowych wybuchÂł konflikt i wygrana frakcja postanowiÂła na zawsze unikn¹Ì podobnych problemĂłw poprzez zmanipulowanie genetyczne buntownikĂłw i zmniejszenie ich mĂłzgu o poÂłowĂŞ. I w taki sposĂłb na Âświecie pojawiliÂśmy siĂŞ my. Nikt, kto potrzebuje niewolnikĂłw nie chce, aby byli oni zbyt mÂądrzy i ktĂłregoÂś dnia powstali przeciw swoim panom.  Dlatego byĂŚ moÂże odkrycie z Andahuaylillas, zapali wystarczajÂąco du¿¹ ciekawoœÌ i sprawi, Âże jakaÂś instytucja naukowa zdecyduje siĂŞ przeprowadziĂŚ rzetelne badania genetyczne na szczÂątkach doczesnych kultury o rodowodzie, ktĂłry byĂŚ moÂże siĂŞga gwiazd. http://nowaatlantyda.com/2011/11/24/cywilizacja-konusow/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #42 : Listopad 25, 2011, 20:21:22 » |
|
Zwrot "mieÌ ciêzk¹ g³owê" w tym kontekœcie nabiera nowego znaczenia  Nie wyobra¿am sobie nosiÌ takiego czerepu na swoich krêgach szyjnych. To musia³oby byÌ karczycho wiêksze ni¿ u klasycznego dresa, albo wiêksze , masywniejsze krêgi. Tu³ów wiêc bardziej rozbudowany , inaczej rozmieszczony œrodek ciêzkoœci. Ale najciekawsze by³oby siê dowiedzieÌ co potrafi³ mózg w takiej czaszce.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #43 : Grudzień 10, 2011, 17:08:15 » |
|
Ozyria cz.110 gru 2011 Ozyria, to zaawansowana, staroÂżytna cywilizacja, ktĂłra rozwijaÂła siĂŞ rĂłwnolegle z AtlantydÂą. W ezoterycznej tradycji czĂŞsto jest mowa o caÂłym szeregu wyrafinowanych cywilizacji na Ziemi, ktĂłrych zmierzch wyznaczany jest na 15 tys. lat temu. W czasach kiedy istniaÂła Atlantyda i sÂąsiadujÂące z niÂą Imperium Rama – Ozyria zajmowaÂła ÂżyznÂą dolinĂŞ, ktĂłrÂą dziÂś znamy jako Morze ÂŚrĂłdziemne. Dolina byÂła usiana szeregiem jezior, ktĂłre zasilaÂła rzeka Nil, skrĂŞcajÂąca swĂłj bieg ostro na zachĂłd gdzieÂś pomiĂŞdzy dzisiejszÂą KretÂą i MaltÂą, by tam – juÂż pod nazwÂą Styks min¹Ì dzisiejszÂą SycyliĂŞ, dotrzeĂŚ do SÂłupĂłw Herkulesa w CieÂśninie Gibraltarskiej i skoĂączyĂŚ swĂłj bieg w Atlantyku. Ozyria rozciÂągaÂła siĂŞ wiĂŞc na olbrzymim obszarze i naleÂżaÂła do niej takÂże wielka poÂłaĂŚ dzisiejszej Sahary, ktĂłra kiedyÂś byÂła krainÂą miodem i mlekiem pÂłynÂącÂą. To wÂłaÂśnie Ozyria miaÂła daĂŚ poczÂątek cywilizacji egipskiej i stworzyÂła na pÂłaskowyÂżu w Gizie Sfinksa a takÂże struktury takie jak Osirion w staroÂżytnym egipskim mieÂście Abydon. Ozyria byÂła Âśmiertelnym wrogiem Atlantydy, ktĂłrÂą zniszczyÂła wieloma wojnami i najazdami. W historii spisanej przez Platona w dialogach Kritias i Timaios, moÂżna przeczytaĂŚ, Âże Atlantyda tuÂż przed swoim katastroficznym upadkiem najechaÂła GrecjĂŞ. Owa Grecja nie miaÂła jednak nic wspĂłlnego z GrecjÂą Platona, ktĂłry z pewnoÂściÂą miaÂł na myÂśli OzyriĂŞ. Nazwa Ozyria pochodzi oczywiÂście od Ozyrysa, ktĂłry byÂł synem Nieba i Ziemi. ByÂł on takÂże pierwszym wÂładcÂą Egiptu po tym jak udaÂło mu siĂŞ ucywilizowaĂŚ mieszkaĂącĂłw tych ziem, gdy nauczyÂł ich uprawiaĂŚ ziemiĂŞ, nadaÂł im prawa i nauczyÂł czciĂŚ bogĂłw. Kiedy zakoĂączyÂł swe dzieÂło, wyruszyÂł w Âświat aby ucywilizowaĂŚ innych ludzi. Pod jego nieobecnoœÌ Egiptem wÂładaÂła jego Âżona Izyda, ale brat Ozyrysa – Set (Szatan) – staraÂł siĂŞ za wszelkÂą cenĂŞ zniszczyĂŚ jej dzieÂło. Kiedy Ozyrys wreszcie powrĂłciÂł ze swojej misji niesienie cywilizacji Set postanowiÂł go zabiĂŚ i posi¹œÌ IzydĂŞ.  Set zacz¹³ knuĂŚ i udaÂło mu siĂŞ zjednaĂŚ do pomocy 72 wspĂłlnikĂłw. KazaÂł zbudowaĂŚ piĂŞknÂą skrzyniĂŞ dokÂładnie pod wymiar Ozyrysa i podczas bankietu zaprosiÂł wszystkich do zabawy, ktĂłra polegaÂła na tym, Âże ten kto zmieÂści siĂŞ w niej w sposĂłb idealny, zostanie jej wÂłaÂścicielem. OczywiÂście wygraÂł Ozyrys, ale nie cieszyÂł siĂŞ dÂługo swoim zwyciĂŞstwem, bo Set zatrzasn¹³ wieko a jego wspĂłlnicy szybko zabili je gwoÂździami. SkrzyniĂŞ zalali nastĂŞpnie oÂłowiem i wrzucili do Nilu, z ktĂłrego nurtem dopÂłynĂŞÂła ona do morza. Zrozpaczona Izyda, gdy dowiedziaÂła siĂŞ o losie mĂŞÂża natychmiast wyruszyÂła na jego poszukiwanie. Tymczasem skrzynia z Ozyrysem zostaÂła wyrzucona na brzeg w okolicy libaĂąskiego miasta Byblos niedaleko Ba’albek. Wokó³ skrzyni wyrosÂło drzewo i skryÂło jÂą w swoim wnĂŞtrzu. Drzewo spodobaÂło siĂŞ krĂłlowi Byblos, ktĂłry kazaÂł je Âści¹Ì i ustawiÂł je u siebie w paÂłacu jako kolumnĂŞ. Tam znalazÂła go Izyda, ktĂłra przywiozÂła kolumnĂŞ do Egiptu. Set, gdy siĂŞ o tym dowiedziaÂł otworzyÂł skrzyniĂŞ i posiekaÂł Ozyrysa na kawaÂłki i rozrzuciÂł po wszystkich zakÂątkach kraju. Niezmordowana Izyda wyruszyÂła na ich poszukiwanie i w kaÂżdym miejscu, w ktĂłrym znajdowano odrÂąbanÂą czêœÌ Ozyrysa – budowano ÂświÂątyniĂŞ. To dlatego Egipt jest tak usiany ÂświÂątyniami.  W innej wersji tej legendy Izyda jedynie udawaÂła, Âże grzebie szczÂątki Ozyrysa a potajemnie skÂładaÂła go w jednÂą caÂłoœÌ. Na koniec udaÂło jej siĂŞ znaleŸÌ wszystkie jego kawaÂłki oprĂłcz fallusa. Mimo to udaÂło jej siĂŞ przywrĂłciĂŚ Ozyrysa do Âżycia i ten mocno wkurzony tym wszystkim co zaszÂło, nakazaÂł swojemu synowi Horusowi, aby go pomÂściÂł. Horus – bĂłg o ludzkiej postaci i gÂłowie jastrzĂŞbia przebiÂł Seta – ktĂłry przedstawiany jest w postaci wĂŞÂża – w³óczniÂą, co Âżywo przypomina scenĂŞ biblijnÂą, w ktĂłrej Âśw. Jerzy przebija w³óczniÂą smoka. cdn http://nowaatlantyda.com/2011/12/10/ozyria-cz-1/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #44 : Grudzień 10, 2011, 17:25:12 » |
|
Amerykaùska staro¿ytna cywilizacja Olmeków mog³a pochodziÌ z Afryki admin, sob., 2011-12-10 11:12Jedn¹ z najbardziej tajemniczych kultur, jakie ¿y³y na Ziemi s¹ z pewnoœci¹ Olmekowie. Przez d³u¿szy czas nauka odmawia³a im istnienia, ale iloœÌ znajdowanych wci¹¿ artefaktów zmusi³ do rewizji niektórych zatwardzia³ych sceptyków. Nadal jednak nie ma zgodnoœci, co do tego, kim byli Olmekowie i sk¹d siê w³aœciwie wziêli.
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2011, 17:25:30 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #45 : Grudzień 14, 2011, 17:11:16 » |
|
Ozyria cz.213 gru 2011 OzyriĂŞ i legendĂŞ Ozyrysa oraz Izydy przypominam nie bez powodu. Ta boska para nieustannie przewija siĂŞ przez naszÂą historiĂŞ, czĂŞsto tylko ukryta pod innymi imionami. Czasem jednak wraca bezceremonialnie i pod wÂłasnym imieniem, tysiÂące lat póŸniej, jak to miaÂło miejsce w Francji po zburzeniu Bastylii i Rewolucji Francuskiej. Dlatego niemalÂże wzorem Izydy, zbieram kawaÂłki tego Ozyrysa w rozmaitych historiach, i skÂładam powoli na NA w jednÂą caÂłoœÌ. OczywiÂście wci¹¿ pozostaje kwestia penisa Ozyrysa, na co zwrĂłcili uwagĂŞ pt. Komentatorzy w poprzedniej czĂŞÂści. Bolesny brak istotnej czĂŞÂści ciaÂła egipskiego boga, jak siĂŞ póŸniej okazaÂło wcale nie przeszkodziÂł Ozyrysowi spÂłodziĂŚ z IzydÂą jeszcze jednego syna – Harpokratesa – ktĂłry niestety byÂł wczeÂśniakiem i gdy dorĂłsÂł miaÂł kÂłopoty z chodzeniem. Poza tym nic wiĂŞcej mu nie dolegaÂło. DziÂś trudno jest znaleŸÌ Âślady mitycznej Ozyrii, bo przykrywajÂą je w wiĂŞkszoÂści wody Morza ÂŚrĂłdziemnego. Wiele jednak wskazuje, Âże czĂŞÂściÂą tej cywilizacji byÂły Ba’albek, Jerozolima, Giza i Osirion w Abydos. Do takich miejsc moÂżna zaliczyĂŚ takÂże MaltĂŞ i inne wyspy ÂŚrĂłdziemnomorskie, gdzie niemalÂże wszĂŞdzie moÂżna znaleŸÌ Âślady megalitycznych budowli. Nie sposĂłb dziÂś logicznie wytÂłumaczyĂŚ w jaki sposĂłb np. zbudowano Osirion – miejsce poÂświĂŞcone Ozyrysowi, a zbudowane zanim rozpoczĂŞÂły nad Nilem swoje panowania egipskie dynastie. Budowle w Osirion stworzono przy uÂżyciu olbrzymich, szeÂściennych blokĂłw skalnym, z ktĂłrych wiele waÂżyÂło 60 ton i wiĂŞcej. ÂŚciany Osirionu nie sÂą teÂż pokryte malowidÂłami i hieroglifami, tak jak póŸniejsze budowle stworzone juÂż przez faraonĂłw. Robert Schoch znalazÂł wiele podobieĂąstw pomiĂŞdzy ÂświÂątyniÂą w Osirion a dwiema ÂświÂątyniami u stĂłp Sfinksa, ktĂłrego powstanie takÂże wydaje siĂŞ ton¹Ì w mrokach historii, w czasach przed piramidami. InteresujÂącym elementem architektonicznym w gÂłazach uÂżytych do budowy Osirion, sÂą kamienne wypustki, ktĂłre lekko wystajÂą ponad kamieĂą, a o ktĂłrych nikt nie wie do czego sÂłuÂżyÂły. NiemalÂże identyczne znaleziono na budowlach w peruwiaĂąskim Cuzco.  Z jeszcze wiĂŞkszym rozmachem zbudowano ÂświÂątyniĂŞ zwanÂą Ba’albek, ktĂłra leÂży w dzisiejszym Libanie, kilkadziesiÂąt kilometrĂłw od Bejrutu. Ba’albek jest jednÂą z najwiĂŞkszych konstrukcji kamiennych na Âświecie. ÂŚwiÂątynia ta zostaÂła zbudowana ku czci boga Ba’ala i bogini Astarte (czyli po prostu Ozyrys i Izyda). PowstaÂła ona na gigantycznej platformie utworzonej z blokĂłw skalnych tak wielkich, Âże nawet przy dzisiejszym nowoczesnym sprzĂŞcie nie udaÂłoby siĂŞ ich podnieœÌ. Tak naprawdĂŞ nie do koĂąca wiadomo czemu miaÂła sÂłuÂżyĂŚ ta wÂłaÂśnie ÂświÂątynia. WszĂŞdobylscy Grecy nazywali jÂą Heliopolis, czyli Miasto SÂłoĂąca, co znĂłw w jakiÂś sposĂłb koresponduje z cywilizacjÂą InkĂłw. Jedna z czĂŞÂści budowli w Ba’albek, zwana Trilithon, wzniesiona jest z najwiĂŞkszych blokĂłw budowlanych jakich uÂżyto w historii ludzkoÂści. Bloki majÂą dÂługoœÌ 25 m i szerokoœÌ 4,5 m i wa¿¹ pomiĂŞdzy 1300 a 1500 ton (!) kaÂżdy (wg „Secret of Lost Races” Noorbergena). Dane na ten temat ró¿niÂą siĂŞ nieco miedzy sobÂą, ale nawet najskromniejsze szacunkowe obliczenia wagi takich blokĂłw, wskazujÂą na olbrzymie i trudne do obrĂłbki obiekty. Jak wzniesiono z nich mur o wysokoÂści ponad 6 metrĂłw – nadal pozostaje tajemnicÂą. Kilometr od Ba’albek znaleziono ogromny obrobiony blok skalny podobny do tych, jakie uÂżyto do zbudowania Trilithon. Nigdy nie uÂżyto go jako materiaÂłu budowlanego, bo porzucono go zanim udaÂło siĂŞ go zaciÂągn¹Ì na budowĂŞ ÂświÂątyni. Kamienny blok ma ponad 21 m dÂługoÂści i ponad 4 szerokoÂści. Nie sposĂłb dokÂładnie oszacowaĂŚ jego wagi, a wspomniany wyÂżej Noorbergen uwaÂża, Âże moÂże on waÂżyĂŚ co najmniej 1000 ton lub wiĂŞcej! Arabowie nazywajÂą ten blok skalny Hadjar el Gouble czyli KamieĂą PoÂłudnia. Do dziÂś nie ma na Âświecie dÂźwigu, ktĂłry by ten gÂłaz ruszyÂł z miejsca. Dla staroÂżytnych jednak nie byÂło to problemem.  ÂŚwiÂątyniĂŞ odwiedzaÂło wielu pielgrzymĂłw z Mezopotamii i Egiptu. Miejsce wspomniane jest nawet w Biblii w KsiĂŞdze KrĂłlĂłw. Pod budowlÂą znajduje siĂŞ sieĂŚ korytarzy i pomieszczeĂą, ktĂłrych przeznaczenie nie jest znane. Nikt nie wie kto tak naprawdĂŞ zbudowaÂł ÂświÂątyniĂŞ w Ba’albek. Najstarsze legendy mĂłwiÂą, Âże powstaÂła ona tuÂż po Potopie i zbudowali jÂą giganci na rozkaz krĂłla Nimroda. cdn cz.1cz. 3http://nowaatlantyda.com/2011/12/13/ozyria-cz-2/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #46 : Grudzień 17, 2011, 12:04:24 » |
|
Ozyria cz.314 gru 2011 KrĂłl Nimrod ÂżyÂł tak dawno temu, Âże kompletnie wymkn¹³ siĂŞ historii i znamy go jedynie z legend. NiektĂłrzy uwaÂżajÂą, Âże rozpocz¹³ on budowĂŞ Ba’albek 6 tys. lat p.n.e., ale inni sÂą przekonani, Âże jest ona jeszcze starsza i zbudowano jÂą… 12 tys. p.n.e.! Zecharia Sitchin widziaÂł w Ba’albek miejsce startĂłw i lÂądowaĂą staroÂżytnych astronautĂłw, choĂŚ z drugiej strony wydaje siĂŞ raczej pewne, Âże ci, ktĂłrzy ewentualnie przybyli z innej planety i pomogli we wznoszeniu tej niezwyklej budowli, mieli technologiĂŞ znacznie przekraczajÂącÂą tÂą, ktĂłra walczy z grawitacjÂą aby wyjœÌ na orbitĂŞ okoÂłoziemskÂą. Przenoszenie na jakÂąkolwiek odlegÂłoœÌ ciĂŞÂżarĂłw dorĂłwnujÂącym kamieniom z Ba’albek, to nawet dziÂś nie lada problem. NajwiĂŞkszym wyczynem wspó³czesnej technologii jest przewiezienie na szynach olbrzymiej rakiety Saturn V na odlegÂłoœÌ kilkuset metrĂłw, skÂąd wystartowaÂła w stronĂŞ KsiĂŞÂżyca. Kamieni w Ba’albek nadal nie jest w stanie podnieœÌ Âżaden wspó³czesny dÂźwig. Wielu badaczy staraÂło siĂŞ znaleŸÌ jakieÂś wytÂłumaczenie, w jaki sposĂłb te gigantyczne, kamienne bloki z ktĂłrych powstaÂła ÂświÂątynia Ba’albek, najpierw wyciĂŞto w kamienioÂłomach a póŸniej przetransportowano na miejsce budowy odlegÂłe o ponad kilometr. Z kamienioÂłomĂłw korzystali takÂże staroÂżytni Rzymianie wykorzystujÂąc do ciĂŞcia kamieni czegoÂś w rodzaju piÂły o Âśrednicy ponad 4 m. Nie wiemy jednak jak wyglÂądaÂła taka piÂła, chociaÂż do dziÂś moÂżna znaleŸÌ Âślady jej pracy na niektĂłrych elementach budowlanych w Ba’albek. Archeolog Friedrich Ragette, w swojej ksi¹¿ce pt „Baalbek”, prĂłbowaÂł wyjaÂśniĂŚ sposĂłb w jaki transportowano wyciĂŞte bloki skalne na plac budowy. Wg jego obliczeĂą, byÂło to moÂżliwe jeÂśli pod taki blok podkÂładano okrÂągÂłe belki o Âśrednicy ok. 30 cm. WĂłwczas nacisk na drewnianÂą belkĂŞ w przypadku bloku skalnego wa¿¹cego 800 ton, nie byÂł wiĂŞkszy niÂż 5 kg/cm². Taki transport jednak byÂłby bardzo pracochÂłonny i wymagaÂł uÂżycia wielu ludzi i zwierzÂąt pociÂągowych, a takÂże czĂŞstej wymiany rolek, ktĂłre pod ciĂŞÂżarem potĂŞÂżnych gÂłazĂłw szybko zamieniaÂłyby siĂŞ w drzewnÂą miazgĂŞ. Taki sposĂłb transportu miaÂłby takÂże sens tylko wtedy, gdyby zbudowano solidnÂą, kamiennÂą drogĂŞ dojazdowÂą do placu budowy. DziÂś jednak archeolodzy nie znaleÂźli nawet Âśladu po istnieniu takiej drogi. Mimo, Âże budowla jest niezwykle efektowna, nie zachowaÂł siĂŞ do naszych czasĂłw Âżaden zapisek wskazujÂący na to, kto byÂł jej twĂłrcÂą. Wydaje siĂŞ, Âże kaÂżdy wÂładca czy architekt, ktĂłry stworzyÂłby tak wspaniaÂłe dzieÂło chciaÂłby aby doceniono go we wszystkich zakÂątkach staroÂżytnego Âświata. Tymczasem nie wiemy o powstaniu Ba’albek dosÂłownie nic.  Inne Âślady po mitycznej Ozyrii, to ÂŚciana PÂłaczu w Jerozolimie, takÂże zbudowana z wielkich kamiennych blokĂłw podobnych do tych z Ba’albek. Megalityczne budowle odkryto pod wodÂą tuÂż u brzegĂłw Aleksandrii. Zatopione miasto znaleziono na zachĂłd od wyspy Faros, gdzie kiedyÂś staÂł jeden z cudĂłw Âświata – latarnia morska. Pod wodÂą znajdowane sÂą olbrzymie bloki budowlane, ktĂłre prawdopodobnie sÂłuÂżyÂły do stworzenia ÂświÂątyni Posejdona. Aleksandria byÂła zbudowana przez GrekĂłw lecz jej korzenie sÂą duÂżo starsze – byĂŚ moÂże starsze nawet niÂż minojskie. StaroÂżytni nazywali AtlantydĂŞ Poseid a Poseidon byÂł legendarnym krĂłlem Atlantydy. Wiele wskazuje na to, Âże Ozyrys i Poseidon to ta sama postaĂŚ. Aleksander MacedoĂąski, od ktĂłrego nosi nazwĂŞ miasto, kazaÂł w miejscu zwanym Rhakotis (ktĂłre jest czĂŞÂściÂą Aleksandrii) wybudowaĂŚ ÂświÂątyniĂŞ poÂświĂŞconÂą Ozyrysowi. To stamtÂąd Aleksander wyruszyÂł na wojnĂŞ przeciwko Persji i Indiom by w koĂącu wrĂłciĂŚ do Aleksandrii – jednak juÂż w trumnie.  Kolejnym miejscem zaliczanym do cywilizacji ozyryjskiej, jest Hagar Qim na Malcie. NiektĂłrzy uwaÂżajÂą, Âże dzisiejsza Malta byÂła stolicÂą Ozyrii, bo leÂży dosÂłownie w samym Âśrodku imperium. OczywiÂście dzisiejsza wyspa Malta to najwyÂższe szczyty wzgĂłrz, ktĂłre wznosiÂły siĂŞ nad ludzkimi siedzibami w dolinie, zanim zalaÂła je woda. CaÂły obszar dzisiejszego Morza ÂŚrĂłdziemnego miaÂł byĂŚ ÂżyznÂą dolinÂą co znaczyÂło, Âże Afryka i Europa byÂły jednym kontynentem. ByĂŚ moÂże to wÂłaÂśnie w Ozyrii mieszkaÂł Noe, zanim ziemia ta nie zostaÂła zniszczona przez gigantyczne tsunami i Potop, ktĂłry niemalÂże zatarÂł Âślady po istnieniu potĂŞÂżnego imperium, i ktĂłre do dziÂś zaskakuje swoim rozmachem, oraz wci¹¿ przerastajÂącymi nasze moÂżliwoÂści technologiami. cz.2http://nowaatlantyda.com/2011/12/14/ozyria-cz-3/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #47 : Luty 12, 2012, 11:32:13 » |
|
kontynuacja tematu z tego posta >>: Konusy i trepanacja12 lut 2012 WydÂłuÂżone czaszki InkĂłw wzbudzajÂą zrozumiaÂłe zainteresowanie, bo nadal brak jest logicznego wytÂłumaczenia nie tylko skÂąd siĂŞ wziĂŞÂły, ale takÂże dlaczego byÂły tak waÂżnÂą czĂŞÂściÂą kultury InkĂłw. Wiele wskazuje na to, Âże wydÂłuÂżone czaszki posiadali wy³¹cznie przedstawiciele arystokracji i kapÂłaĂąstwa. Niestety, jedyne przekazy pisane na temat kultury InkĂłw pochodzÂą od HiszpanĂłw. NiektĂłre z nich sÂą jednak niezwykle interesujÂące, jak choĂŚby zapiski Garcilaso de la Vega, ktĂłry byÂł w poÂłowie InkÂą i z jego kronik moÂżna wyÂłuskaĂŚ wiele interesujÂących informacji. Garcilaso byÂł synem prominentnego konkwistadora, kapitana Sebastiana Garcilasa de la Vega y Vargasa i inkaskiej ksiĂŞÂżniczki Isabeli Chimpu Ocllo, kuzynki krĂłla Huayna Capaca.W swoich kronikach wspomina on o tym, Âże Inkowie albo strzygli swoje wÂłosy „na jeÂżyka”, albo byli Âłysi. Tymczasem hiszpaĂąskie rysunki z tamtych czasĂłw pokazujÂą InkĂłw z rozwianymi, dÂługimi, czarnymi wÂłosami. Brien Foerster – znawca tematu – wyciÂągn¹³ z tego wniosek, Âże Inkowie strzygli krĂłtko lub golili swoje wÂłosy po to, aby wyeksponowaĂŚ ksztaÂłt swojej wydÂłuÂżonej czaszki. Hiszpanie natychmiast niszczyli mumie inkaskich arystokratĂłw. WidzÂąc to Inkowie zaczĂŞli je ukrywaĂŚ, przez co przez lata nikt nie miaÂł pojĂŞcia o wyglÂądzie prawdziwego Inki. To co byÂło wiadomo, to fakt, Âże Inkowie byli ze sobÂą spokrewnieni i ich liczba byÂła bardzo niewielka. NazwÂą Inka okreÂśla siĂŞ kulturĂŞ rozwijajÂącÂą siĂŞ u podnó¿a AndĂłw – gÂłownie w Peru. Tymczasem Inkowie byli kastÂą rzÂądzÂącÂą tÂą kulturÂą, ktĂłra skÂładaÂła siĂŞ z wielu ludĂłw.  KsztaÂłt wydÂłuÂżonych czaszek nigdy nie jest taki sam. Najbardziej znane sÂą 4 czaszki z muzeum Ica – najczĂŞÂściej googlowane w internecie. SÂą to potĂŞÂżne czaszki, ktĂłrych pojemnoœÌ jest dwa razy wiĂŞksza od typowego czÂłowieka. Jednak czĂŞsto spotyka siĂŞ wydÂłuÂżone czaszki znacznie mniejszych rozmiarĂłw. To wÂłaÂśnie te czaszki byÂły wynikiem manipulacji z uÂżyciem deseczek po urodzeniu dziecka. MoÂżna odnieœÌ wraÂżenie, Âże posiadacze wielkich wydÂłuÂżonych czaszek w jakimÂś momencie historii po prostu wymarli, ale ci co pozostali, starali siĂŞ w jakiÂś sposĂłb do nich upodobniĂŚ. ByĂŚ moÂże zdesperowani ludzie chcieli powrotu klasy krĂłlĂłw i kapÂłanĂłw. Spotyka siĂŞ takÂże czaszki w ksztaÂłcie litery M. W ich przypadku wyraÂźnie widaĂŚ, Âże ksztaÂłt jaki posiadajÂą zostaÂł im sztucznie nadany. Wiele wskazuje na to, Âże Inkowie posiadali doskona³¹ wiedzĂŞ na temat ludzkiej anatomii. W rejonie gdzie znajdowane sÂą naturalnie wydÂłuÂżone lub zdeformowane czaszki znajdujÂą siĂŞ takÂże czaszki ze Âśladami zabiegĂłw chirurgicznych, tak skomplikowanych jak np. trepanacja. Oficjalnie tÂłumaczy siĂŞ, Âże operacji tych dokonywano po to, aby leczyĂŚ te przypadki, gdy wojownik wracaÂł, lub raczej byÂł znoszony z pola bitwy z gÂłowÂą rozbitÂą maczugÂą przeciwnika. Istnieje jednak jeszcze inne wytÂłumaczenie przeprowadzania takich zabiegĂłw, bo wiele wskazuje, Âże celem inkaskiego chirurga byÂło dotarcie do szyszynki pacjenta. Szyszynka jest zwiÂązana z ponadzmysÂłowymi umiejĂŞtnoÂściami czÂłowieka. Takie dziaÂłanie potwierdzaÂłoby desperackie prĂłby, za pomocÂą ktĂłrych Inkowie chcieli osiÂągn¹Ì stan oraz umiejĂŞtnoÂści rasy panĂłw o naturalnie wydÂłuÂżonych czaszkach, ktĂłra w miĂŞdzyczasie bÂądÂź wymarÂła, bÂądÂź po prostu zniknĂŞÂła z powierzchni Ziemi. Tak wiĂŞc niewÂątpliwie ksztaÂłt i wielkoœÌ czaszki miaÂło duÂże znaczenie, ale na rĂłwni z ponadnaturalnymi umiejĂŞtnoÂściami KonusĂłw, ktĂłre Inkowie zamierzali osiÂągn¹Ì dziĂŞki operacji chirurgicznej na szyszynce, co miaÂło takÂże spowodowaĂŚ wzrost czaszki.  Bardziej prozaiczne wytÂłumaczenie tych czĂŞstych trepanacji, jest zwiÂązane z samym faktem ksztaÂłtowania czaszki od dzieciĂąstwa. Zmiana jej ksztaÂłtu prawdopodobnie nie byÂła obojĂŞtna dla mĂłzgu, ktĂłry niekoniecznie pod¹¿aÂł za zmianami ksztaÂłtu czerepu, co koĂączyÂło siĂŞ czĂŞsto powaÂżnymi migrenami i innymi zaburzeniami pracy mĂłzgu. Aby ulÂżyĂŚ takiemu pacjentowi dokonywano chirurgicznych trepanacji czaszki, aby zmniejszyĂŚ ucisk mĂłzgu na czaszkĂŞ. Dla InkĂłw trepanacja oznaczaÂła wypuszczenie zÂłych duchĂłw i demonĂłw jakie zagnieÂździÂły siĂŞ w gÂłowie. http://nowaatlantyda.com/2012/02/12/konusy-i-trepanacja/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #48 : Luty 25, 2012, 19:40:05 » |
|
Sumer, Inkowie i wyspa Shemya24 lut 2012 W 1959 roku, robotnicy pracujÂący w majÂątku boliwijskiej rodziny Manjon wykopali staroÂżytnÂą misĂŞ. Miejsce w ktĂłrym jÂą znaleziono leÂży nieopodal staroÂżytnych ruin Tiahuanaco, gdzie niegdyÂś mieÂściÂła siĂŞ administracyjna i religijna stolica tego regionu. Misa byÂła wypalona z gliny i ozdobiona motywami o nieznanym znaczeniu. ByÂł to zespó³ elementĂłw roÂślinnych i zwierzĂŞcych, ktĂłre po³¹czone byÂły ze sobÂą glifami. NiektĂłrych z tych glifĂłw nie da siĂŞ odczytaĂŚ do dziÂś. Jednak wiĂŞkszoœÌ z nich jest bez wÂątpienia sumeryjskim pismem klinowym. Fakt ten jednak umkn¹³ uwadze rodziny Manjon, ktĂłra przechowywaÂła misĂŞ przez wiele lat. Miejsce w ktĂłrym jÂą odnaleziono nazywane jest Magna Fuente, co oznacza wielkÂą fontannĂŞ. MisĂŞ zbadaÂł boliwijski archeolog Don Max Portugal-Zamora, potwierdzajÂąc jej preinkaskie pochodzenie a takÂże dokonujÂąc jej drobnych napraw. Nikt nie interesowaÂł siĂŞ niÂą przez ponad 40 lat, aÂż do momentu gdy w 2001 r , ekipa archeologiczna prowadzona przez Bernardo Biadosa odnalazÂła podczas prac wykopaliskowych w innym rejonie Tiahianaco – zwanym Pokotia, sporych rozmiarĂłw posÂąg. PosÂąg odnaleziono wewnÂątrz wzgĂłrza, ktĂłre ksztaÂłtem przypominaÂło piramidĂŞ. MiaÂł on pó³tora metra wysokoÂści i waÂżyÂł ponad 150 kg. ByÂł on pĂŞkniĂŞty w dwĂłch miejscach a jego rysy twarzy byÂły juÂż niemalÂże caÂłkowicie zatarte. PosÂąg przedstawiaÂł mĂŞÂżczyznĂŞ, z ramionami opuszczonymi wzdÂłuÂż ciaÂła, bransoletkami na przegubach rÂąk i z przepaskÂą na biodrach. Na jego plecach i nogach wyryto nieznane symbole a takÂże znaki przypominajÂące pismo klinowe. Kiedy monolit zostaÂł przywieziony z Pokotii do Muzeum Metali Szlachetnych w La Paz, na tej samej ekspozycji ustawiono poprzednio znalezionÂą misĂŞ z Magna Fuente. Dopiero wtedy zauwaÂżono, Âże pismo klinowe na posÂągu i na misie jest niezwykle do siebie podobne. Dr Alberto Marini, ktĂłry jest powszechnie szanowanym autorytetem w dziedzinie kultury i jĂŞzykĂłw Mezopotamii nie miaÂł Âżadnych wÂątpliwoÂści, Âże napisy na misie z Magna Fuente a takÂże na posÂągu majÂą pochodzenie sumeryjskie. Odkrycie to potwierdza wiele innych podobieĂąstw pomiĂŞdzy MezopotamiÂą a kulturÂą rozwijajÂącÂą siĂŞ w Andach. Sumeryjczycy i Inkowie wierzyli w istnienie ÂświĂŞtego wzgĂłrza o podwĂłjnym szczycie, gdzie w nocy odpoczywa SÂłoĂące. W Sumerze szczyt ten zwano Mashu a Inkowie nazywali go Machu Picchu. Wiele wskazuje na to, Âże samo sÂłowo Inka jest odmianÂą sumeryjskiego Enki, co w obu jĂŞzykach oznacza wielkiego wÂładcĂŞ. Ziggurat z Ur nie tylko przypomina piramidy schodkowe budowane w Mezoameryce przez MajĂłw, ale przede wszystkim piramidĂŞ Chicama le¿¹cÂą w pó³nocno-zachodnim Peru. Inkowie, podobnie jak mieszkaĂący Mezopotamii, budowali swoje struktury z wysuszonej na sÂłoĂącu cegÂły.  David Hatcher Childress znawca kultur prekolumbijskich i prezydent World Explorer Club publicznie ubolewaÂł nad tym , Âże mimo ogromnej liczby takich podobieĂąstw, akademiccy naukowcy nie byli zainteresowani w ich dostrzeÂżeniu. Naukowcy, ktĂłrzy w naszej kulturze osiÂągnĂŞli znaczÂącÂą i powszechnie szanowanÂą pozycjĂŞ, dla utrzymania status quo jakie panuje w naukach historycznych sÂą zdolni do ukrycia a nawet zniszczenia bezcennych artefaktĂłw. W 1943 r Korpus InÂżynieryjny US Army prowadziÂł prace ziemnych przy budowie lotniska na niewielkiej wyspie w archipelagu AleutĂłw zwanej Shemya. W miejscu gdzie miaÂło ono powstaĂŚ, teren pokrywaÂły niewielkie pagĂłrki, ktĂłre postanowiono zrĂłwnaĂŚ buldoÂżerami. Shemya jest niewielkÂą wysepkÂą, o dÂługoÂści ok 3.5 km le¿¹cÂą zaledwie 200 mil od terytorium Rosji. Wyspa ta nigdy nie byÂła zamieszkana – tak przynajmniej uwaÂżano. Kiedy buldoÂżery zaczĂŞÂły niwelowaĂŚ teren, nieoczekiwanie oczom wojskowych ukazaÂła siĂŞ wielka liczba ludzkich koÂści. Niewielkie pagĂłrki okazaÂły siĂŞ byĂŚ kurhanami w ktĂłrych pogrzebano tysiÂące zmarÂłych. To, co natychmiast zwrĂłciÂło uwagĂŞ byÂł ogromny rozmiar czaszek – ktĂłre byÂły Âśrednio trzy razy wiĂŞksze od czaszki wspó³czesnego czÂłowieka. Czaszki miaÂły takÂże wydÂłuÂżony ksztaÂłt podobnie jak czaszki KonusĂłw w peruwiaĂąskim Paracas. Wiele z tych czaszek nosiÂło na sobie Âślady trepanacji – znĂłw przywodzÂąc na myÂśl czaszki InkĂłw a takÂże staroÂżytnych Egipcjan. Wojskowi zÂłoÂżyli meldunek o znalezisku do Waszyngtonu i wkrĂłtce na wyspĂŞ Shemya przybyÂła ekipa ze Smithsonian Institute. Archeolodzy pozbierali wszystkie ludzkie szczÂątki i bez sÂłowa wytÂłumaczenia opuÂścili wyspĂŞ. Od tego czasu o koÂściach gigantĂłw nikt nigdy nie usÂłyszaÂł. Nie pokazano nigdy ani jednej fotografii tych koÂści i nie napisano na ich temat Âżadnego artykuÂłu. Jeden z inÂżynierĂłw pracujÂących w 1943 r na wyspie, spĂŞdziÂł kilkadziesiÂąt lat swojego Âżycia na ich znalezieniu, ale zapadÂły siĂŞ one (dosÂłownie) pod ziemiĂŞ. ZwrĂłciÂł siĂŞ wiĂŞc o pomoc do znanego i powszechnie szanowanego naturalisty – Ivana T. Sandersona. Sanderson byÂł czÂłowiekiem znanym z radia i telewizji, gdzie czĂŞsto opowiadaÂł o tajemnicach przyrody i historii. ByÂł on m. in. twĂłrcÂą sÂłowa kryptozoologia. Jego autorytet w Âświecie nauki byÂł niepodwaÂżalny. MiaÂł on takÂże swobodny dostĂŞp do najsÂławniejszych naukowcĂłw Ameryki.  Aby upewniĂŚ siĂŞ, Âże sensacyjne doniesienie inÂżyniera jest prawdziwe, Sanderson skontaktowaÂł siĂŞ z innymi uczestnikami prac przy lotnisku na Aleutach, ktĂłrzy potwierdzili caÂłe zdarzenie. ZwrĂłciÂł siĂŞ wtedy do dyrektora Smithsonian, ktĂłrego znaÂł osobiÂście, z zapytaniem o los znaleziska. Ten jednak zaprzeczyÂł, aby kiedykolwiek archeolodzy z jego instytucji znaleÂźli coÂś w czasach wojny na wyspach Aleutach. Sanderson sÂłuchaÂł tego osÂłupiaÂły i gdy na koniec rozmowy dyrektor powiedziaÂł: “CzyÂż takie odkrycie nie spowodowaÂłoby pisania naukowych podrĂŞcznikĂłw od nowa?” – wiedziaÂł, Âże dyrektor kÂłamaÂł. Nie byÂło to zresztÂą pierwsze i zapewne nie ostatnie kÂłamstwo tej szacownej instytucji. http://nowaatlantyda.com/2012/02/24/sumer-inkowie-i-wyspa-shemya/
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #49 : Luty 25, 2012, 21:00:22 » |
|
Spokojnie. Starzy wyjadacze poprzechodz¹ na emrytury , albo powymieraj¹ i wtedy mo¿e nagle i w cudowny sposób gdzieœ w archiwum znajd¹ siê tajemnicze koœci i czaszki. Nawet jeœli siê nie znajd¹ tamte, to nowe odkrycia ju¿ nie tak ³atwo bêdzie zamieœÌ pod dywan.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|