Tenebrael
Gość
|
 |
« : Październik 26, 2008, 22:00:39 » |
|
Enigma (bêdê cytowa³ jedynie pocz¹tek i koniec fragmentu, który chcê przytoczyÌ, gdy¿ nie chcê, by zrobi³ siê bajzel, a treœÌ kolejnych Twoich zdaù jest post wy¿ej, wiêc zawsze mo¿na dla przypomnienia zerkn¹Ì)
Bzdura, znasz moze osobiscie jakiegoÂś demona lub anioÂła zeby to potwierdziĂŚ?
Owszem, i jednego i drugiego. ChociaÂż nie zdziwiĂŞ siĂŞ i nie bĂŞdĂŞ mieĂŚ za zÂłe, jeÂśli mi nie uwierzysz (nie potrafiĂŞ podaĂŚ dowodĂłw niezbitych na to, a nie oczekujĂŞ, Âże ktoÂś coÂś przyjmie bez dowodĂłw - to normalne)
Nie Tenebrael, w tekscie jest napisane dokÂładnie ze 'W przyszÂłym roku kochani - biskup "zmÂądrzeje". I prosze nie insynuuj czegos, czego nie ma.
Tak. Ale nie cytuj wyrwane z kontekstu, a zwaÂż na pytanie, jakie byÂło zadane. Pytanie dotyczyÂło tego, kiedy praca ruszy na nowo (czy ruszy). Biskup zrobiÂł jedno - zabroniÂł tych prac. W zwiÂązku z czym, biorÂąc pod uwagĂŞ kontekst, moÂżna w zasadzie jedynie wywnioskowaĂŚ, Âże "zmÂądrzeje" odnosi siĂŞ do cofniĂŞcia niemÂądrej decyzji. Ale od biedy mogĂŞ przyznaĂŚ racjĂŞ, Âże nie jest to JASNO i kompletnie WPROST napisane. Z tym, Âże moim zdaniem to jedyna rozsÂądna interpretacja (pomijajÂąc, Âże innej interpretacji nie widzĂŞ. JeÂśli Ty widzisz innÂą - proszĂŞ przedstaw)
Jako racjonalista najpierw czepisz sie szczegó³ów, a póŸniej sam zmieniasz ich kontekst na tobie wygodny. Zastanów sie wiec na czym twój racjonalizm sie opiera? Czy nie jest to aby cheÌ zdyskredytowania Samuela, pieknymi s³ówkami którego poglady nie podobaj¹ ci sie?
Ok, w takim razie prosi³bym o "poprawn¹" interpretacjê s³ów Samaela, odnosz¹cych siê do prac na Œlê¿y. Mi nasuwa siê jedynie ta. Natomiast nie rozró¿niasz dyskredytacji od oceny. Ja oceniam po rezultatach. A na razie rezultaty szumnych zapowiedzi s¹ mierne, by nie powiedzieÌ, ¿e ¿adne.
Ale naprawde nie masz co usilnie owijaĂŚ w tÂą baweÂłne. (...)Wiec jesli Samuel cie wkurza, mozesz o tym napisaĂŚ nikt cie tu nie zlinczuje.
A co z tego, czy ja powiem, ze mnie wkurza czy nie? Ja chcĂŞ jasno opisaĂŚ swoje stanowisko, podajÂąc argumenty. ZanalizowaĂŚ sÂłowa Samaela, zobaczyĂŚ, co z tego, co mĂłwi, okazaÂło siĂŞ prawdÂą, zanalizowaĂŚ ogĂłlnie rzecz biorÂąc sprawĂŞ. Napisanie "Samuel jest be, ne podoba mi siĂŞ!" jest infantylne, nijak nie prowadzi do Âżadnego poznania i wiedzy.
Na to ja mĂłgÂłbym odpowiedzieĂŚ: Czy w takim razie Ty nie chcesz mnie sprowokowaĂŚ do pisania czystych opinii, bez analizy tematu? CzyÂżby te analizy byÂły dla Ciebie niewygodne?
Pomijam fakt, ¿e insynuujesz tutaj, ¿e ukrywam coœ, d¹¿ê do czegoœ pod przykrywk¹ czego innego. Masz prawo mieÌ swoje zdanie na mój temat, i nie widzê powodu, by staraÌ siê je zmieniÌ.
I w³asnie to jest to, o czym marz¹ 'racjonaliœci' zmieniÌ otoczenie na w³asn¹ korzyœÌ, wyci¹gn¹Ì tej korzyœci max dla siebie. Wybacz, ale to nie jest œcie¿ka dla osób które inwestuj¹ we w³asny rozwój duchowy.
A tu Ty nadinterpretujesz. Nigdy nie pisa³em o korzyœciach DLA SIEBIE. Stwierdzi³em, ¿e cz³owiek ogólnie móg³by skorzystaÌ. Cz³owiek w rozumieniu ca³ej populacji. Przyk³ad? Durny, bo durny, ale ok: gdyby wynaleziono antygrawitacjê, mo¿liw¹ do ³atwego monta¿u i u¿ytku, samochody spalinowe sta³yby siê zbêdne. Skorzysta³oby œrodowisko, a co za tym idzie - my. Gdyby odkryto wiedzê o leczeniu wszystkich chorób, takie sprawy jak AIDS sta³yby siê jedynie prze¿ytkiem. Oczywiœcie przyk³ady naci¹gane, jednak pokazuj¹ to, co mia³em na myœli. Nie szukaj wszêdzie teorii spiskowych. A jak dla mnie rozwój duchowy i rozwój zdolnoœci mentalnych naszego umys³u, jeszcze nie odkrytych, to dwie zupe³nie ró¿ne kwestie. Jeden mo¿e wspomagaÌ drugi, ale jeden NIE JEST drugim.
Poza tym, zadam Ci pewne pytanie: Czy to, co mówi Samael, korzystanie z informacji, które daje o roku 2012 i sposobach jego przetrwania, nie jest w³aœnie dok³adnie tym, co opisa³em? Dziêki wczeœniejszej wiedzy, co niesie przysz³oœÌ, na przygotowanie siê na to? Przecie¿ TO jest w³aœnie to, co robi PCh. Uzyska³o informacje, co bêdzie w 2012 roku, wiêc szukaj¹ mumii faraona, by temu ZAPOBIEC. Gdyby nikt o tym nie wiedzia³, nie by³oby ¿adnego poszukiwania mumii! Dyskredytujesz to, o czym napisa³em, jednoczeœnie sama bêd¹c czêœci¹ (stronniczk¹) czegoœ identycznego!
Tak, tak przyk³adem takiej maszynki ma byc w³asnie Harp i totalne zniewolenie umys³ów. Czy b³¹dzisz w jakiejœ mgle s¹dz¹c, ze taka technika uzyta by³aby wy³¹cznie do celów pokojowych? Jesli tak s¹dzisz to obudŸ sie natychmiast.
Nigdy tak nie twierdzi³em. Z tym, ¿e tego typu "technika" jest w ka¿dym z nas, wiêc nie sprawdzi³yby siê teorie spiskowe o z³ym rz¹dzie USA, który chce j¹ wykorzystaÌ do manipulowania ludŸmi ;] Po prostu ludzie zupe³nie olewaj¹ zdolnoœci swojego umys³u, takie jak choÌby telepatia (dla przyk³adu), a mogliby je rozwijaÌ. Nie szukaj wszêdzie spisku i systemu. Ka¿dy tej techniki u¿ywa³by zgodnie ze swoim sumieniem, tak jak i rêczek czy nó¿ek. Mo¿esz dokopaÌ le¿¹cemu, a mo¿esz pog³askaÌ po g³ówce.
WÂłasnie, pojawiÂłaby sie wiec mozliwoÂśc zeby ktoÂś ubiÂł na tym interes, chetnych nigdy nie brakuje... Wiec po co cwanym i pazernym na kase dawaĂŚ takÂą okazje?
A teraz co siĂŞ staÂło? Teraz i tak cwani i pazerni dostali kasĂŞ, a inni na tym stracili. Nie widzisz tego, o czym piszĂŞ? Zawsze jest ten, co zarabia, i ten co traci. Teraz TEÂŻ tak jest. I w innym przypadku teÂż by tak byÂło, tylko Âże ci, co teraz sÂą cwani i pazerni, staliby siĂŞ tymi, ktĂłrzy tracÂą. Z drugiej strony, ciekaw jestem, czy cwaniactwem i pazernoÂściÂą nazywasz chĂŞĂŚ nie poniesienia sporych strat dlatego, Âże akcje, ktĂłre siĂŞ miaÂło, spadÂły na Âłeb na szyjĂŞ? Ja to raczej nazywam chĂŞciÂą utrzymania tego, co siĂŞ ma. No ale teorii o "tych zÂłych i tych dobrych" - dwubiegunowych, naiwnych, czarno-biaÂłych - nie brakuje.
No taki jest ten œwiat kapitalistyczny ze zazwyczaj szef spó³ki laduje na cztery ³apy w innej firmie na wygodnym fotelu.
Zale¿y, jaki to rodzaj dzia³alnoœci, i z jakiego powodu upad³oœÌ. I zale¿y, kogo nazywasz szefem - prezesa, cz³onków zarz¹du, cz³onków rady nadzorczej, w³aœciciela? Bo mo¿e siê mylê, ale wydaje mi siê, ¿e nieco stereotypowo podchodzisz do tego - traktuj¹c hipotetycznego szefa jako cwaniaka, który tylko liczy mamonê i wyzyskuje pracowników.
Po za tym cytujesz niedokÂładnie, fraza "zniknÂą z waszymi pieniĂŞdzmi" nie wystepuje w tej formie, a zblizona wystepuje w sesji 79:
Ok, jest wiêc "bêd¹ znikaÌ" zamiast "znikn¹". ChoÌ uwa¿am, ¿e jest to czepialstwo na si³ê, bo wymowy to bynajmniej nie zmienia.
Prosze, nie stosuj wobec mnie takiego prostactwa, naprawde myslisz ze stostuje tak banalno-idiotyczny sposĂłb dedukcji? MyslaÂłam ze miaÂłeÂś wobec mnie wiecej szacunku, ale teraz to ja straciÂłam go zupeÂłnie do ciebie.
Po pierwsze, nie jest to "prostacki" sposób dedukcji, a po prostu na zdrowy rozs¹dek. Chyba, ze dla was wszystko, co jest zdroworozs¹dkowe, jest banalne i prostackie. Arteq najzwyczajniej w œwiecie jasno i rzeczowo uj¹³ sprawê. Mnie krytykujesz, ¿e czasami piszê zawile, a kilkanaœcie linijek póŸniej krytykujesz Arteq'a, ¿e stosuje "banalny i prostacki sposó dedukcji". To mo¿e siê nieco zdecyduj?
Kompletnie nie rozumiem te¿, gdzie tu jakiekolwiek wyrazy braku szacunku (??!!) Czy aby nie jest to czepianie siê na si³ê i oczernienie, kiedy ktoœ podaje rozs¹dne argumenty i rozs¹dnie myœli? A ¿e Samael nie wytrzymuje rozs¹dnego podejœcia, no to có¿, to chyba jedynie wada Samaela, a nie Arteq'a...
A co do twojej wypowiedzi ("masz byĂŚ mi posÂłuszny, posÂłuszny i jeszcze raz posÂłuszny") to musze napisac wprost ze taka wypowiedz w sesji nie padÂła, a to co sobie wyrwaÂłeÂś z rĂłznych miejsc z kontekstu, przedstawione jako cytat byÂło zwykÂłym kÂłamstwem.
Wydaje mi siê, ¿e Arteq nie cytowa³ Samaela, a pokaza³, jak to wygl¹da³o, st¹d cudzys³ów. Chodzi³o o to, ¿e w jednym rpzekazie, w jednej kwestii, po trzykroÌ pad³ nakaz pos³uszeùstwa. A oto treœÌ:
EN-KI: Trzy? Bardzo dobrze, przeka¿ê – trzy. MiÂłoœÌ, wiara i posÂłuszeĂąstwo. Wiara w nadchodzÂącÂą pomoc, i miÂłoœÌ do drugiego czÂłowieka, i posÂłuszeĂąstwo, posÂłuszeĂąstwo wobec nas. PomyÂślcie nad tymi trzema sÂłowami. Niby nic, a tak ogromnÂą posiadajÂą moc. SÂłucham.
Ja tam akurat zwolennikiem teorii o powtarzanych po trzykroĂŚ nakazach nie jestem, niemniej jednak chciaÂłem sprostowaĂŚ, byÂś Enigmo odpowiedziaÂła na SENS tego, co Arteq chciaÂł przekazaĂŚ, zamiast czepiaĂŚ siĂŞ bzdur.
Ta 'interpretacja' jest twoja, nie moja. A co do dupochronu, to szczerze mnie nie obchodzi ani ÂŚleÂża, ani tamtejsze prace. PÂłaczecie tak strasznie, ze Samcio coÂś powiedziaÂł i sie nie sprawdziÂło. Tymczasem po przeglÂądnieciu wypowiedzi, okazuje sie ze powiedziÂł coÂś zupeÂłni innego, a interpretacjia jakÂą stosujesz to twĂłj wÂłasny 'dupochron'. Jesli tak bardzo podoba sie wam racjonalizm, to radze rzetelniej podchodziĂŚ do przeglÂądanego tekstu.
Dobrze, w takim ukÂładzie proszĂŞ CiĂŞ o odpowiedÂź, jak TY rozumiesz to, co powiedziaÂł Samael. Tylko prosto i rzeczowo, bez mydlenia oczu. My przedstawiliÂśmy jednÂą, moim zdaniem rozsÂądnÂą interpretacjĂŞ. JeÂśli sÂądzisz, Âże siĂŞ MYLIMY, przedstaw swojÂą alternatywĂŞ. Bo mĂłwienie, Âże ktoÂś coÂś Âźle rozumie, nie przedstawiajÂąc, jak wg Ciebie jest na prawdĂŞ, to po prostu unik, i to wÂłaÂśnie taki, jak napisaÂłaÂś wczeÂśniej: "prostacki i banalno-idiotyczny"
|