Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #600 : Lipiec 05, 2012, 20:07:13 » |
|
Oceniaj¹c wszelkie znaki w ten sposób jak Ty to robisz, mo¿na dojœÌ do i takiego wniosku, ¿e najwiêksza wiedza tajemna jest ukryta w awatarach (obrazkach) u¿ytkowników naszego forum. Ka¿dy z nas w ''baœniowym'' widoczku skrywa swoje tajemnice Nie podoba sie czwarty wymiar?? Na wzor i podobienstwo Mistrza. I tyle. To tyle na byle jakie ataki. /Janusz/ ... east - Zauwa¿ ,¿e nie ma na tym œwiecie miejsca wolnego od Paùstwa . Hodowla jest dok³adnie podzielona. Bo ICH cel nas zagonic, do slepej uliczki. Na Wegrzech hoduja gesi, ktore (bardzo inteligentne) rozbijaja sobie glowy o sciany (bo maja dosc tej "dobroci" boskiej) --- a o to wlasnie chodzi, tak dlugo dolowac JEDNOSTKE, aby w koncu rozbil sam sobie leb. I to nie sa zarty. Dopoki nie zbuntujesz sie, jako uzytkownik. Bedziesz zawsze pod ochrona, oslona, i innymi cudami Microsofta.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
janusz
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 29
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1370
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #601 : Lipiec 05, 2012, 21:58:29 » |
|
Lady jednak faktycznie nie znasz siê na ¿artach.  Herby tworzono i tworzy siê do dzisiaj. Kogo sob¹ reprezentowa³y czy reprezentuj¹, to insza inszoœÌ. Co mo¿na w nich przekazaÌ? To oczywiœcie zale¿ne jest od ich ''projektantów''. Dlatego wybieraj¹c siê na letni¹ wycieczkê do jakiegoœ ciekawego zak¹tka naszego kraju, napotykaj¹c przypadkiem je na swojej turystycznej œcie¿ce, pomyœlmy chwilkê o zapisanej w nich historii oraz o czasie,który odchodzi ju¿ w zapomnienie. Dawni ''herbowi'' ludzie powoli znikaj¹ z naszego otoczenia. A kolory...czy s¹ stosowane w celach manipulacyjnych? PonoÌ ostatnio bia³o - czerwony mia³ du¿y wp³yw na atmosferê Euro i nie tylko  Nie straszmy siê wiêc za bardzo, a raczej poddajmy dalszej, wirtualnej, pokojowej fantazji......uff jak gor¹co dzisiaj   P.S. Sk¹d znasz mój kod dostêpu? Przecie¿ dziel¹ nas ponoÌ lata œwietlne. 
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2012, 22:15:08 wysłane przez janusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
acentaur
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 12
Offline
Wiadomości: 1464
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #602 : Lipiec 05, 2012, 23:02:02 » |
|
Witaj Fair Lady, < Dopoki nie zbuntujesz sie, jako uzytkownik. Bedziesz zawsze pod ochrona, oslona, i innymi cudami Microsofta. > Nie ukrywam, ze poczatkowo, od czasow DOS v.5 a potem kolejnych windows nie dostrzegalem roli tego tworu.  Potem probowalem rozne wersje Linuksa i sytem Apple (starsze), Unix (hp i Solaris), NEXT i OS/2. Tylko Linux uzywalem dalej. No i zamierzam przy nim pozostac jak tylko pozbede sie tej ostatniej wersji, win 7 zasmiecajacej moj laptop. Myslalem, ze win xp bedzie ostatni ale mam klopoty wszczepione) z instalacja Linuksa. No i toleruje jeszcze ten smiec. pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #603 : Lipiec 06, 2012, 01:58:16 » |
|
P.S. SkÂąd znasz mĂłj kod dostĂŞpu? PrzecieÂż dzielÂą nas ponoĂŚ lata Âświetlne. A to stad znam, ze "tobie nie po drodze" jak mi na pw wpisales. Ale Darek mi zabronil takich pw wypisywac. I dobrze tak.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
janusz
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 29
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1370
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #604 : Lipiec 07, 2012, 00:31:29 » |
|
Darek mi zabronil takich pw wypisywac. Tajemnica korespondencji to tajemnica i nie ma co do tego dwĂłch zdaĂą. Kondrad Wallenrod - Jest to utwĂłr, w ktĂłrym poeta przeprowadza na swoim bohaterze swoisty eksperyment. DoÂświadczenie polega na umieszczeniu go w konkretnej rzeczywistoÂści historycznej, a nastĂŞpnie obserwowanie dramatu czÂłowieka w tÂą rzeczywistoœÌ uwikÂłanego. Konrad musi podejmowaĂŚ wybory, ktĂłre bĂŞdÂą miaÂły powaÂżne konsekwencje zarĂłwno dla jego prywatnego Âżycia, jak i dla ukochanej ojczyzny. Problem biegunowych niekiedy powinnoÂści: pragnienia, obowiÂązku i wolnoÂści, bezwzglĂŞdnych praw historii i prawa kaÂżdej jednostki do samostanowienia, do budowania wÂłasnego losu. To problem uniwersalny, niezaleÂżny od dziejĂłw czy obyczajĂłw. Konrada Wallenroda poznajemy jako silnego, dojrzaÂłego mĂŞÂżczyznĂŞ, ktĂłry wÂłaÂśnie zostaje obrany wielkim mistrzem Zakonu KrzyÂżackiego. O jego zwyciĂŞstwie zadecydowaÂły rzekome zasÂługi w walce przeciwko poganom na krucjatach w Ziemi ÂŚwiĂŞtej, w walce przeciwko Maurom w Hiszpanii jak rĂłwnieÂż sukcesy na turniejach rycerskich. Dowiadujemy siĂŞ, Âże Wallenrod jest skromny, nie interesujÂą go dobra materialne, sÂława i pochlebstwa. Stroni on od udziaÂłu w ucztach i biesiadach. Na sÂłowa „ojczyzna, powinnoœÌ, Litwa, kochanka, krucjata” doznaje niezwykÂłego wzruszenia, popada w zamyÂślenie z ktĂłrego jest w stanie wyciÂągn¹Ì go tylko Halban. Mimo stosunkowo mÂłodego wieku Konrad posiada juÂż siwe wÂłosy i zmarszczki, ktĂłre ÂświadczÂą o trudnych doÂświadczeniach Âżyciowych. G³ównÂą wadÂą Konrada jest naduÂżywanie alkoholu w samotnoÂści co powoduje, Âże Âśpiewa on smutne pieÂśni w obcym jĂŞzyku. Konrad czĂŞsto prowadzi potajemne, nocne rozmowy z pustelnicÂą z naroÂżnej wieÂży. Okazuje siĂŞ byĂŚ mistrzem innym niÂż spodziewali siĂŞ tego KrzyÂżacy: wstrzymuje wypowiedzenie wojny przeciwko Litwie, wprowadza jedynie surowe przepisy. (posty, pokutĂŞ, wyzbywanie siĂŞ dĂłbr materialnych). Od czasu wyboru na wielkiego mistrza w Konradzie mieszajÂą siĂŞ uczucia: szczĂŞÂścia i smutku, gniewu i triumfu. Konrad z jednej strony cieszy siĂŞ z odniesionych sukcesĂłw z drugiej wie, Âże nie sÂą one jego ostatecznym celem. Jak siĂŞ dowiadujemy z rozwoju akcji jego nadrzĂŞdnym celem jest zemsta na wrogu – pokonanie podstĂŞpem Zakonu KrzyÂżackiego.  Alf i Halban Z opowieÂści wajdeloty dowiadujemy siĂŞ o przeszÂłoÂści Konrada. Jest tak naprawdĂŞ Litwinem, urodziÂł siĂŞ w drewnianym litewskim miasteczku, ktĂłre zostaÂło spalone podczas najazdu KrzyÂżowcĂłw. Jako dziecko zostaÂł wziĂŞta do niewoli niemieckiej, jego rodzice zaÂś najprawdopodobniej zostali zamordowani. Od tamtej pory czuje wstrĂŞt i nienawiœÌ do Zakonu, chce siĂŞ zemÂściĂŚ za te wydarzenia. WychowaÂł siĂŞ na dworze mistrza Winrycha, zostaÂł przez niego ochrzczony niemieckim imieniem Walter Alf, w duszy zachowaÂł jednak przywiÂązanie do ojczyzny. Patriotyzmu nauczyÂł go Halban – litewski pieÂśniarz, niewolnik bĂŞdÂący tÂłumaczem wojskowym w sÂłuÂżbie Zakonu.  Konrad Walenrod Podczas pierwszej bitwy Zakonu z Litwinami w ktĂłrej uczestniczyÂł wraz z Halbanem przeszedÂł na stronĂŞ litewskÂą. W ten sposĂłb trafiÂł na dwĂłr ksiĂŞcia Kiejstuta gdzie poÂślubiÂł jego cĂłrkĂŞ AldonĂŞ. WkrĂłtce jednak zdaje sobie sprawĂŞ z faktu, ze nie jest w stanie dzieliĂŚ z ÂżonÂą rodzinnego szczĂŞÂścia podczas gdy Litwa jest nĂŞkana ciÂągÂłymi najazdami wroga. Postanawia podj¹Ì potajemnÂą walkĂŞ z Zakonem. W dokonaniu zemsty ciÂągle dopomaga mu Halban.  ÂŚmierĂŚ Konrada. Konrad ostatecznie odnosi sukces i dokonuje planowanego odwetu. Tak prowadzi krucjatĂŞ przeciwko Litwie, Âże to KrzyÂżacy odnoszÂą straszliwÂą poraÂżkĂŞ. Tajny trybunaÂł Zakonu odkrywa jednak prawdĂŞ o Konradzie – dowiadujÂą siĂŞ, Âże nie jest tym za kogo siĂŞ wczeÂśniej podawaÂł. W rzeczywistoÂści zabiÂł podczas krucjaty sÂłynnego Wallenroda i podszyÂł siĂŞ pod niego by zdobyĂŚ wÂładzĂŞ w Zakonie. Zostaje wydany na niego wyrok. Konrad woli jednak popeÂłniĂŚ samobĂłjstwo wypijajÂąc truciznĂŞ. Konrad Wallenrod to typowy bohater bajroniczny, ktĂłry dla dobra ojczyzny poÂświĂŞciÂł wÂłasne szczĂŞÂście – miÂłoœÌ do swojej Âżony Aldony. Macie bowiem wiedzieĂŚ, Âże sÂą dwa sposoby walczenia… trzeba byĂŚ lisem i lwem. — N. Machiavelli, Ksi¹¿ê WielkoœÌ i popularnoœÌ Konrada Wallenroda polega wÂłaÂśnie na tym nakazie odpowiadania na pytania uniwersalne. ÂŚledzÂąc losy i wybory Konrada Wallenroda czytelnik jest mimowolnie postawiony przed szeregiem pytaĂą natury etycznej i moralnej, musi opowiedzieĂŚ siĂŞ za jak¹œ racjÂą czy ocenÂą. Dzieje bohatera wymuszajÂą decyzjĂŞ sprzeciwu lub przyzwolenia nie tylko na myÂśl Machiavellego – cel uÂświĂŞca Âśrodki, ale takÂże na pytanie o pewnÂą hierarchiĂŞ, ktĂłrÂą obywatel kaÂżdego narodu musi uÂłoÂżyĂŚ w swoim wnĂŞtrzu – czy waÂżniejsze jest dla mnie moje osobiste dobro czy dobro mojej ojczyzny? UtwĂłr Mickiewicza naleÂży do tych dzieÂł literatury, ktĂłre do tej pory prowokujÂą wÂśrĂłd odbiorcĂłw Âżarliwe dyskusje, zaciĂŞte spory, wywoÂłujÂą wÂątpliwoÂści i przewartoÂściowania. Zawiera w sobie pytania ze sfery moralnoÂści i etyki, a te dotyczÂą przecieÂż kaÂżdego bez wyjÂątku i zachowujÂą swÂą aktualnoœÌ zawsze. ByĂŚ moÂże wÂłaÂśnie owa uniwersalnoœÌ stawianych przez utwĂłr pytaĂą jest powodem jego niegasnÂącej popularnoÂści. Pomimo Âże twĂłrca nazwaÂł po latach Konrada Wallenroda maÂło znaczÂącÂą „broszurÂą politycznÂą”, przez wzglÂąd na wagĂŞ ideowÂą utworu, jak i jego artyzm formalny, jest dla wielu pokoleĂą zarĂłwno niewykwalifikowanych czytelnikĂłw, jak i badaczy literatury, jednym z najwybitniejszych dzieÂł Mickiewicza. Czy dotychczasowa historia, nas ludzi czegoÂś naprawdĂŞ nauczyÂła? 
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 07, 2012, 00:43:50 wysłane przez janusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #605 : Lipiec 07, 2012, 10:12:32 » |
|
Dzieki Janusz za sliczna opowiesc. Konrad Wallenrod jest "typem", ktory algorytm stworzenia ma w swoim "menu". Wielu takich 007 mozna spotkac w roznych zakatkach globu. Dle przykladu podam taki:  Arminius (Armenius) byl ksieciem Cheruskow (Keruskow) - dzisiejsze tereny dolnej Saksonii i Westfalii. Arminius zostal uprowadzony wraz z bratem przez Rzymian. Jako ksiaze mial pewne przywileje. Mogl sie ksztalcic. Byl wzorowym oficerem rzymskich legionow. Podczas niezliczonych najazdow Rzymian na plemiona germanskie bral udzial jako tlumacz i znawca terenu. Az do czasu, gdy legiony podeszly pod Teutoburski Las (jego ojczyste tereny, tam gdzie sie urodzil i pamietal z wczesnego dziecinstwa). Do dzis historycy zachodza w glowe, dlaczego przeszedl na strone Germanow. Zwolal potajemnie narade wodzow plemiennych i poinstruowal ich o planie strategicznym. Plan ten polegal na walce podjazdowej, partyzanckiej. Rozgromieniu legionow i zapedzeniu do lasow, ktorych wrog nie znal. Tak tez sie stalo. 3 legiony zostaly rozbite w pien przez garstke gorzej uzbrojonych Germanow. Walka ta zatrzymala ekspansje Rzymian na zawsze. Zostala zlamana sila. Do dzis jest slynne powiedzenie - "Varus oddaj mi moje legiony!".
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
nagumulululi
Gość
|
 |
« Odpowiedz #606 : Lipiec 07, 2012, 10:24:03 » |
|
Dzieki Janusz za sliczna opowiesc. Konrad Wallenrod jest "typem", ktory algorytm stworzenia ma w swoim "menu". Wielu takich 007 mozna spotkac w roznych zakatkach globu. Dle przykladu podam taki:  Arminius (Armenius) byl ksieciem Cheruskow (Keruskow) - dzisiejsze tereny dolnej Saksonii i Westfalii. Arminius zostal uprowadzony wraz z bratem przez Rzymian. Jako ksiaze mial pewne przywileje. Mogl sie ksztalcic. Byl wzorowym oficerem rzymskich legionow. Podczas niezliczonych najazdow Rzymian na plemiona germanskie bral udzial jako tlumacz i znawca terenu. Az do czasu, gdy legiony podeszly pod Teutoburski Las (jego ojczyste tereny, tam gdzie sie urodzil i pamietal z wczesnego dziecinstwa). Do dzis historycy zachodza w glowe, dlaczego przeszedl na strone Germanow. Zwolal potajemnie narade wodzow plemiennych i poinstruowal ich o planie strategicznym. Plan ten polegal na walce podjazdowej, partyzanckiej. Rozgromieniu legionow i zapedzeniu do lasow, ktorych wrog nie znal. Tak tez sie stalo. 3 legiony zostaly rozbite w pien przez garstke gorzej uzbrojonych Germanow. Walka ta zatrzymala ekspansje Rzymian na zawsze. Zostala zlamana sila. Do dzis jest slynne powiedzenie - "Varus oddaj mi moje legiony!". Typowe atrybuty merkurego, atrybuty psyche i jej orÂła, ego jako nosnik intelektu? A jak wiadomo kobiety kochaja oszustĂłw, pytanie dlaczego. CzyÂżby merkury pracowaÂł dla "wielkiej bogini"?
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 07, 2012, 10:27:51 wysłane przez nagumulululi »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #607 : Lipiec 07, 2012, 12:16:19 » |
|
A jak wiadomo kobiety kochaja oszustĂłw, pytanie dlaczego. A skÂąd taka teza? Na podstawie mitĂłw? Ja nie kocham oszustĂłw, gnĂŞbiĂŞ ich.  Dlaczego? To jest pytanie…
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #608 : Lipiec 07, 2012, 13:12:05 » |
|
CzyÂżby merkury pracowaÂł dla "wielkiej bogini"? Ciekawam, co Janusz by na to odpowiedzial. Przyklad obrazow Janusza o Konradzie Wallenrodzie, i moj o Arminiusie (jest tego znacznie wiecej) mozna by uzupelnic o odmienny punkt widzenia. Np. Wit Swosz, albo krolowa Bona. Tesknili za ojczysta ziemia cale zycie, i na stare lata udali sie do kraju ojcow i co!? Tam juz nikt na nich nie czekal! Ubi patria ibi bene. Nie mam teraz czasu na powyszukiwanie dziel malarskich o tych wielkich osobistosciach, pasowalyby do watku.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #609 : Lipiec 07, 2012, 18:24:03 » |
|
Czy¿by merkury pracowa³ dla "wielkiej bogini"? Zerknij na uk³ad S³oneczny z odpowiedniej perspektywy. Nie na ksi¹¿kowe ilustracje - lecz na to czym on jest. Niemniej dla jednoznacznoœci mo¿esz rozwin¹Ì co rozumiesz przez "wielkiej bogini"?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
janusz
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 29
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1370
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #610 : Lipiec 09, 2012, 17:32:12 » |
|
 Bastet  Uznaje siê, ¿e by³a córk¹ boga s³oùca Re lub Atuma-Re. Merkury - Hermes pos³aniec bogów Pocz¹tkowo z racji urodzenia Bastet by³a bogini¹ s³oùca. Oœrodkiem kultu bogini Bastet by³o Bubastis (dziœ Tell Basta w po³udniowo-wschodniej czêœci Delty Nilu) na pó³noc od Gizy we wschodniej czêœci delty Nilu. Z tego powodu oraz dlatego, i¿ zwi¹zana by³a z wschodz¹cym s³oùcem nazywano j¹ Pani¹ Wschodu. Ruiny Bubastis le¿¹ niedaleko wspó³czesnego miasta Az-Zakazik. Wed³ug najstarszych wersji, Bastet nie by³a domow¹ kotk¹ ale wojownicz¹ lwic¹ z pustyni i bogini¹ wojny, córk¹ Re, boga s³oùca. Jak mia³a powstaÌ, s¹ ró¿ne wersje. Pocz¹wszy od najbardziej przyziemnej wersji, a¿ po historiê jakoby Re stworzy³ j¹ z ognistego naszyjnika zwanego Okiem Re. Stworzona w ten sposób bogini lwica, Sachmet, mia³a ruszyÌ w dziki sza³ i zacz¹Ì niszczyÌ wszystko co napotka³a na swojej drodze. Dopiero bóg Thoth zabarwi³ Nil na czerwono winem, by ta myœla³a, ¿e to krew, i w ten sposób j¹ upi³ i uspokoi³, zmieniaj¹c w pokorn¹ kotkê, Bastet. Merkury reprezentuje myœli, pokazuje, jak szybko potrafi¹ siê zmieniaÌ. Metafizycznie, Merkury jest archetypem zarówno pos³aùca jak i maga, komunikacji i podró¿owania. Z Merkurym zwi¹zany jest Hermes, pos³aniec bogów, w skrzydlatym he³mie i sanda³ach, podró¿uj¹cy z niebieskiego domu bogów do ziemi œmiertelników i do podziemi. Odpowiada za komunikacje i po³¹czenie wszystkich œwiatów. Hermes prowadzi tak¿e dusze nowo narodzonych w kierunku ¿ycia i dusze zmar³ych do œwiata umar³ych. Jemu równie¿ przypisuje siê wynalezienie matematyki, alfabetu, gimnastyki, muzyki i gier hazardowych. Apollo przekaza³ Hermesowi laskê owiniêt¹ przez wê¿a jako symbol medycyny i uzdrawiania. Ciekawe, ¿e Hermesa i Apollina ³¹czy³a taka sama przyjaŸù, jak S³oùce i Merkurego. Od Hermesa pochodzi s³owo hermetyczny, czyli "zamkniêty". Wynika z powy¿szego, ¿e Merkury bóg tajemnicy, pracowa³ tak¿e dla wielkiej boginii. 
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2012, 17:33:14 wysłane przez janusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #611 : Lipiec 09, 2012, 22:04:40 » |
|
NiezÂłe opracowanie! Tylko zastanawia mnie jedno: Sugerujesz Âże Thoth urabiaÂł winem Sachmet zmieniajÂąc jÂą w pokornÂą kotkĂŞ. RĂłwnoczeÂśnie w podsumowaniu: Âże pracowaÂł takÂże dla Wielkiej Bogini  To tak jakby jej Âżyczeniem byÂło, aby zostaĂŚ ugÂłaskana. A ja skojarzyÂłem ze mam zdajesiĂŞ merkurego w koniungcji z Saturnem. KtĂłry jak podawaÂł coÂśtammmuli jest zwiÂązany z SobĂłtka, Sobota.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #612 : Lipiec 09, 2012, 22:10:39 » |
|
Apollo ,bóg-S³oùce, to on gra³ na lirze - 7 miu ówczeœnie znanych planetach US. Zatem duet Apollo -Hermes to duet "hermetyczny" - odporny na zaburzenia zewnêtrzne. Taka jest prawdziwa wiedza. Tyle, ¿e nie musi ju¿ byÌ tajna. W tym duecie Hermes-komunikacja wykonuje polecenia S³oùca i przemienia formy, zarz¹dza nimi ca³oœciowo ³¹cznie z procesem narodzin i œmierci. Zatem powitajmy Hermesa  Czy¿by jest to "hardware" Œwiadomoœci ?
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 09, 2012, 22:13:11 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
Lucyfer
Gość
|
 |
« Odpowiedz #613 : Lipiec 10, 2012, 12:51:16 » |
|
Z Merkurym zwi¹zany jest Hermes, pos³aniec bogów, w skrzydlatym he³mie i sanda³ach, podró¿uj¹cy z niebieskiego domu bogów do ziemi œmiertelników i do podziemi. Odpowiada za komunikacje i po³¹czenie wszystkich œwiatów. Transformacja
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #614 : Lipiec 10, 2012, 13:37:03 » |
|
Tak ladnie wygladal z tymi skrzydelkami na czapce-niewidce, a tu nagle zimny prysznic, to tylko pare koleczek i krzyzykow. Ciekawe! Co powoduje transformacje? Gdzie lezy punkt emanacji? W wedyjskim wydaniu 9 a u Merkura 8 Transformacja - obrot - 45°.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lucyfer
Gość
|
 |
« Odpowiedz #615 : Lipiec 10, 2012, 18:41:09 » |
|
W wedyjskim wydaniu 9 a u Merkura 8 Wydanie wedyjskie "8"  Ciekawe! Co powoduje transformacje? Gdzie lezy punkt emanacji?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
janusz
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 29
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1370
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #616 : Lipiec 10, 2012, 23:05:33 » |
|
Thoth urabiaÂł winem Sachmet zmieniajÂąc jÂą w pokornÂą kotkĂŞ. Sechmet (Sachmet, Sachmis) – w mitologii egipskiej bogini wojny, zemsty i chorĂłb, a takÂże bogini opiekuĂącza Dolnego Egiptu. W dosÂłownym tÂłumaczeniu jej imiĂŞ znaczy "PotĂŞÂżna". Egipska legenda czyni jÂą boginiÂą SÂłoĂąca karajÂącÂą ludzi za zÂłe zachowanie wobec boskich nakazĂłw. Dlatego wino byÂło i jest dobrym Âśrodkiem powstrzymania, uÂśpienia zakusĂłw tej groÂźnej lwicy  .   wojowniczka  miÂła kotka
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #617 : Lipiec 10, 2012, 23:47:14 » |
|
A propos Konrada Wallenroda .... czy waÂżniejsze jest dla mnie moje osobiste dobro czy dobro mojej ojczyzny?
Czym jest dobro, czym ojczyzna, a przede wszystkim KIM JESTEŒ TY ? I czy w ogóle jesteœ ? Konrad Wallenrod toczy³ niebezpieczn¹, podwójn¹ grê. Tak¹ wybra³. Toczy³ grê dla samej gry (porzucenie szczêœcia rodzinnego), jak w szachach i na koùcu podda³ siebie- króla tak jak gracz powalaj¹c go na planszê. Mia³ wybór , móg³ zrealizowaÌ SIEBIE w ka¿dej roli, ale w ¿adnej nie odnalaz³ tego jedynego, w³aœciwego siebie. Nie móg³ go odnaleŸÌ ,bo on zwyczajnie nie istnieje. Koniec gry jest znany ju¿ na samym pocz¹tku, a jednak 7 miliardów dusz nie waha siê wcieliÌ ,aby podj¹Ì grê ... hmhmh interesujace.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #618 : Lipiec 11, 2012, 08:36:17 » |
|
east cyt. Koniec gry jest znany ju¿ na samym pocz¹tku, a jednak 7 miliardów dusz nie waha siê wcieliÌ ,aby podj¹Ì grê ... hmhmh interesujace. janusz - oj, to chyba jedno i to samo "wojowniczka, ale mila kotka" (lubi grac  Dzieki Lucyfer! 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #619 : Lipiec 11, 2012, 09:39:10 » |
|
Koniec gry jest znany ju¿ na samym pocz¹tku, a jednak 7 miliardów dusz nie waha siê wcieliÌ ,aby podj¹Ì grê ... hmhmh interesujace. Co w tym widzisz interesuj¹cego??? To czysty mechanizm ton¹cego. PonoÌ brzytwy siê chwyta. Oczywiœcie mozna dyskutowaÌ nad wy¿szosci¹ Ciêcia siê Brzytw¹, -podobnie jak wy¿szoœci¹ œwiat Bozego Narodzenia nad œwiêtami Nocy Wielkiej- ..nad nakuk¹ P£YWANIA lub chocia¿by nauk¹ przyzolenia na utrzymanie takowego¿ Cia³a na powierzchni H2O przez naturalne si³y wyporu AR-Chi-Medysa. & miliardów dusz JU¯ zosta³o deportowane (Hitler by³by zazdrosny). Ale.. Poniewa¿ GRA nie toczy siê po to by (jak b³êdnie s¹dz¹ niektórzy) wygraÌ lub przegraÌ: ..sami musz¹ dojœÌ do istoty jej CELU, niuansów i procesu deportacji, podobnie¿ jak do nastêpnego przystanku podró¿y. A Poniewa¿ ju¿ TAM s¹ - pozostal jedynie do odrobienia proces samopoznania polegaj¹cy na prawid³owej interpretacji stanu rzeczy, aktualizacji mapy. (oczywiœcie ten proces równiez ma swoje odcienie i barwy - i wiele tu jeszcze podlega wyborom zarówno tym indywidualnym jak zbiorowym. Z perspektywy natomiast SEN ZU i natury Wszechœwiata, znaczenie pomniejsze ma fakt, czy jego element dla transportu u¿ywa rozwi¹zaù telekinetycznych, spodków, czy komina PO tym co STRAWI£ Ogieù O-g(i)en.[/size]
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 17, 2012, 11:03:46 wysłane przez PHIRIOORI »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Lucyfer
Gość
|
 |
« Odpowiedz #621 : Lipiec 11, 2012, 12:15:19 » |
|
Koniec gry jest znany juÂż na samym poczÂątku
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 11, 2012, 12:21:41 wysłane przez Lucyfer »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #622 : Lipiec 11, 2012, 16:06:38 » |
|
@ PHI
Poniewa¿ GRA nie toczy siê po to by (jak b³êdnie s¹dz¹ niektórzy) wygraÌ lub przegraÌ: ..sami musz¹ dojœÌ do istoty jej CELU, niuansów i procesu deportacji, podobnie¿ jak do nastêpnego przystanku podró¿y. A Poniewa¿ ju¿ TAM s¹ - pozostal jedynie do odrobienia proces samopoznania polegaj¹cy na prawid³owej interpretacji stanu rzeczy, aktualizacji mapy. Super , konkretnie i na temat. Idealne rozpoznanie 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
janusz
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 29
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1370
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #623 : Sierpień 03, 2012, 22:42:57 » |
|
Bogowie Manipulacji?Chronos (gr. Χρόνος – “Czas” W przedsokratejskich pracach filozoficznych uwaÂżany za personifikacjĂŞ Czasu, ktĂłry wszystko widzi, ujawnia i wyrĂłwnuje. Czasem mylony z Kronosem.  Bartolomeo Altomonte, Cztery Pory Roku wyró¿niajÂące Chronosa, 1737 Przedstawienia i symbolika: - mĂŞÂżczyzna poruszajÂący “KoÂło Zodiaku“ - stary, mÂądry mĂŞÂżczyzna z dÂługÂą, szarÂą brodÂą Hypnos (gr. Ὕπνος) – bĂłg snuByÂł bliÂźniaczym bratem Tanatosa(“ÂŚmierci”). WedÂług mitu pomĂłgÂł Herze uÂśpiĂŚ Zeusa. MieszkaÂł pod greckÂą wyspÂą, w ciemnej grocie, przez ktĂłrÂą przepÂływaÂła Leta - rzeka zapomnienia. Endymion, pasterz obdarzony przez Zeusa wiecznÂą mÂłodoÂściÂą, urodÂą i zarazem wiecznym snem otrzymaÂł od Hypnosa dar snu z otwartymi oczyma, by mĂłgÂł wiecznie wpatrywaĂŚ siĂŞ w swÂą ukochanÂą SelenĂŞ. Pewne ÂźrĂłdÂła podajÂą jednak, Âże to sam Hypnos zakochaÂł siĂŞ w mÂłodym pasterzu Endymionie i pozwoliÂł mu spaĂŚ z otwartymi oczyma, by sam mĂłgÂł podziwiaĂŚ urodĂŞ ukochanego mÂłodzieĂąca.  Hypnos i Nyks Przedstawienia i symbolika: - wejÂście do groty Hypnosa poroÂśniĂŞte byÂło makami oraz innymi hipnagogicznymi roÂślinami. Atrybuty: laska i rĂłg Nemezis – bogini zemsty, sprawiedliwoÂści i przeznaczenia (nazywana takÂże kobietÂą bez winy i wstydu)  ZsyÂłaÂła na ludzi szczĂŞÂście lub niepowodzenie, ÂścigaÂła przestĂŞpcĂłw i decydowaÂła o losie w zaleÂżnoÂści od zasÂług. CĂłrka Nocy (Nyks), uwaÂżana za uosobienie gniewu bogĂłw. OÂśrodkiem jej kultu byÂło Ramnus w Attyce. StaÂła na straÂży rĂłwnowagi Âświata wraz z Eryniami. Przedstawienia i symbolika: - kobieta trzymajÂąca w jednej rĂŞce ga³¹Ÿ jabÂłoni, w drugiej koÂło - na gÂłowie miaÂła koronĂŞ zwieĂączonÂą jeleniami - a z jej pasa zwisaÂł bicz Atrybuty: - koÂło - poÂświĂŞconym jej zwierzĂŞciem - gryf
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2012, 22:44:14 wysłane przez janusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #624 : Sierpień 04, 2012, 19:33:49 » |
|
 Persefona, corka Bogini Demeter.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|