Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 19:43:07


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 [3] |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: JHVH - ezoterycznie  (Przeczytany 34545 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #50 : Wrzesień 29, 2011, 10:30:46 »

KaÂżdy ma swojÂą drogĂŞ zrozumienia wÂłaÂściwa dla siebie i niech tak pozostanie.


Owo sprawdzanie siebie w roÂżnych sytuacjach Âżyciowych z odczuwaniem  bÂłogoÂści , wewnĂŞtrznej harmonii , to nic innego jak dostrajanie siĂŞ do wzorca o ktĂłrym ja piszĂŞ. 

Polega ten proces na ufaniu wÂłasnym odczuciom , ktĂłre informujÂą nas o zachodzÂących wewnĂŞtrznych zmianach.

Przemiana wewnĂŞtrzna CzÂłowieka to zmiana caÂłego systemu energetycznego zarĂłwno fizycznego ( systemu nerwowego) jak i caÂłej niewidocznej energetycznej sieci noÂśnej.

Te zakoĂączone juÂż  procesy transformacji  dopiero powodujÂą "nie spalenie siĂŞ" w wyÂższej przestrzeni energetycznej , wyÂższych wymiarach na drodze do  uzyskania osobistej doskonaÂłoÂści.

Ró¿nie s¹ nazywane przez ro¿ne szko³y czy grupy duchowe , ale droga jest identyczna i efekt koùcowy ( je¿eli mo¿na mówiÌ o takim) ten sam. Samorozwój w cyklu doœwiadczeù Energia , materia.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2011, 22:20:51 wysłane przez Kiara » Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #51 : Wrzesień 30, 2011, 06:04:48 »

ale przeciez jhvh to kabalistycznie oznacza jeden i milosc
takze moze byc odczytany jako ieue - dajacy zycie
albo jako stawac sie,
albo jako pryzmat zrodlo swiatla i energii:)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2011, 06:06:24 wysłane przez quetzalcoatl44 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #52 : Wrzesień 30, 2011, 09:23:11 »

Tak przy tej okazji.....



JHVH.... "ale przeciez JHVH to kabalistycznie oznacza jeden i milosc
takze moze byc odczytany jako ieue - dajacy zycie
albo jako stawac sie,
albo jako pryzmat zrodlo swiatla i energii:)"

quetzalcoatl44.



Albo jeszcze inaczej jako pieczĂŞĂŚ Boska , pieczĂŞĂŚ ognia , znak Âżycia i 5 elementĂłw.

Ale.. czym innym jest prawda ukrywana o tym symbolu , a czym innym wykorzystanie go przez kogoÂś dla siebie , podszywanie siĂŞ pod jego moc.

No có¿ , jeszcze du¿o takich odkryÌ przed nami.


Jednak zawsze do wszystkiego najlepiej dojœÌ samemu , bo wówczas posiada siê wiedzê.

IdÂąc dalej , "pieczĂŞĂŚ ognia" , co to jest i do czego sÂłuÂży?
Przypomnijcie sobie sÂłowa Jana Chrzciciela , ktĂłre  mĂłwiÂł  o osobie  majÂącej  przyjœÌ niebawem , posiadajÂącej moc  "chrztu ogniem"....

TwierdziÂł  , Âże nie jest to on  , tak wiĂŞc w tamtych czasach byÂło dwĂłch JanĂłw Chrzcicieli.  Jeden dokonywaÂł rytualnego obmywania w Jordanie ( ktĂłre wspó³czeÂśni nazywajÂą chrztem z wody) , a druga postaĂŚ chrzciÂła ogniem , stawiaÂła pieczĂŞĂŚ z ognia.

To byÂł wÂłaÂśnie symbol , ktĂłry jest zapisany literami JHVH , piÂątym elementem ³¹czÂącym ten tetragram jest   moc miÂłoÂści , ktĂłrÂą posiadaÂła ta osoba.

A Âże nie byÂł to Jan Chrzciciel , ktĂłrego znamy pospolicie jest zaznaczone w Ewangeliach , bowiem w czasie chrztu Jezusa on byÂł uwiĂŞziony  przez Heroda.

ByÂł uwiĂŞziony ale nie zabity , wyszedÂł na wolnoœÌ po jakimÂś czasie  ale ktoÂś juÂż posiadaÂł prawa "Jana Chrzciciela" , mĂłgÂł byĂŚ przywĂłdcÂą tej sekty , czyli stal siĂŞ jej "gÂłowÂą"....

CofajÂąc siĂŞ w tyÂł ... o co poprosiÂła Salome po mistycznym taĂącu przed Herodem? O "gÂłowĂŞ Jana Chrzciciela"... ( ale nie o zabicie swojego ojczyma) a  o funkcjĂŞ ktĂłrÂą on do tej pory peÂłniÂł.
Co jej podano na tacy po udowodnieniu swoich predyspozycji w "mistycznym taĂącu" ? "GÂłowĂŞ Jana" tak twierdzÂą jedni a inni iÂż tiarĂŞ przepaskĂŞ czoÂłowÂą , ktĂłra byÂła oznakÂą zwierzchnictwa zakonnego.

No to jeszcze jedno , "taniec mistyczny" czym on byÂł? To byÂł taniec , ktĂłry powodowaÂł caÂłkowitÂą harmoniĂŞ miĂŞdzy energiom " sÂłoĂąca i ksiĂŞÂżyca".  U tancerza harmonizowaÂł caÂłkowicie energiĂŞ i powodowaÂł lewitacjĂŞ. OsiÂągniĂŞcie takiego stanu byÂło zdanym egzaminem kobiety na przyjĂŞcie funkcji arcykapÂłanki.
Bowiem w tamtych czasach "gÂłowÂą  tego samego zakonu "  mogÂła byĂŚ zarĂłwno kobieta jak i mĂŞÂżczyzna.

SiÂły "sÂłoĂąca i ksiĂŞÂżyca" to harmonia miĂŞdzy aspektem ÂżeĂąskim i mĂŞskim , uzyskanie mocy realizacji wszystkich zamierzeĂą kobiety  mocÂą  rĂłwnÂą mĂŞÂżczyÂźnie.

ImiĂŞ Jan jest symbolicznym imieniem aspektu mĂŞskiego  dla kobiety , gdy uzyskuje moc sprawczÂą (miĂŞskom) z peÂłniÂą  kobiecego  Miriam  tworzy  harmoniĂŞ. Salome ( poprzednie imiĂŞ zakonne , funkcja kobieca w zakonie ÂżeĂąskim)M.M przestaÂła juÂż byĂŚ Salome  gdy staÂła siĂŞ  Janem.

PoniewaÂż "taniec miÂłoÂści" mistyczny taniec daÂł jej do tego prawo , miaÂła moc chrztu ogniem z uÂżyciem znaku tetragramu inaczej pieczĂŞci ognia. Wszak byÂła kapÂłankom ognia jeszcze jako Salome ( bardzo stary zakon kobiet w rodzie Heroda) , to byÂł tylko kolejny etap podnoszenia jej moÂżliwoÂści duchowych.

PieczĂŞĂŚ ognia , symbol wÂładzy nad demonami , kto posiada prawo do jej uÂżywania  posiada prawo wÂładzy nad  caÂłym zÂłem Âświata nie tylko materialnego.

Nie wystarczy znaĂŚ ten symbol , jak nie wystarczy wiedzieĂŚ do czego on sÂłuÂży , bowiem niewiele znaczy postawiony przez kogoÂś , kto nie nada mu mocy dziaÂłania.

A ma on przeolbrzymiÂą moc , naprawdĂŞ nie ma siÂły wiĂŞkszej od niego tak jak nie ma Istoty , ktĂłra nie byÂła by mu podporzÂądkowana.

I to tylko tyle na temat JHVH , pieczĂŞci miÂłoÂści , pieczĂŞci ognia, dodam jeszcze , iÂż w trakcie jej stawiania trzeba wymĂłwiĂŚ pewien tekst.  On jest waÂżny na rĂłwni z symbolem.
Ale , tym nie trzeba sobie zawracaĂŚ gÂłowy , bowiem ten , kto ma prawo do uÂżywania symbolu zna doskonale niezbĂŞdny tekst.

A, Âże osobÂą  tÂą byÂła Maria Magdalena to chyba nie trzeba dodawaĂŚ?





Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2011, 15:26:18 wysłane przez Kiara » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #53 : Wrzesień 30, 2011, 12:01:36 »

Cytuj
przypomnijcie sobie sÂłowa Jana Chrzciciela co mĂłwiÂł  o osobie , ktĂłra przyjdzie i bĂŞdzie "chrzciÂła ogniem"....

I ¿e to nie bêdzie on , tak wiêc w tamtych czasach by³o dwóch Janów Chrzcicieli , jeden dokonywa³ rytualnego obmywania w Jordanie ( które wspó³czeœni nazywaj¹ chrztem z wody) a druga postaÌ chrzci³a ogniem , stawia³a pieczêÌ z ognia.

<a href="http://www.youtube.com/v/XeYZpf0vToI?version=3&amp;amp;hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/XeYZpf0vToI?version=3&amp;amp;hl=pl_PL</a>
http://www.youtube.com/watch?v=XeYZpf0vToI&feature=player_detailpage#t=39s

2 w 1
MrugniĂŞcie

*
HeRod a Hel


Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #54 : Grudzień 21, 2011, 23:23:05 »


                                                                Aszera - Âżona Boga?


WedÂług opinii niektĂłrych biblistĂłw, biblijny BĂłg IzraelitĂłw, na podobieĂąstwo wielu staroÂżytnych bĂłstw, posiadaÂł ÂżonĂŞ, ktĂłrej na imiĂŞ byÂło Aszera. Znaleziska archeologiczne, a przede wszystkim sama Biblia wskazujÂą, Âże peÂłniÂła ona kiedyÂś bardzo waÂżnÂą funkcjĂŞ, choĂŚ w wyniku póŸniejszego zwrotu ku monoteizmowi zostaÂła wymazana z kart Biblii, choĂŚ nie do koĂąca…
____________________
J. Viegas, Discovery News

Biblijny BĂłg posiadaÂł pierwotnie ÂżonĂŞ o imieniu Aszera, ktĂłra wedÂług „KsiĂŞgi KrĂłlewskiej” czczona byÂła na rĂłwni z nim – sugeruje oksfordzka uczona. 

Jako pierwszy podobn¹ koncepcjê wysun¹³ w 1967 r. Raphael Patai, który twierdzi³, ze Izraelici czcili zarówno Jahwe, jak i Aszerê. Obecnie teoria ta zyska³a rozg³os na nowo dziêki pracy Franceski Stavrakopoulou, która zaczyna³a karierê na Uniwersytecie w Oxfordzie, a obecnie wyk³ada na wydziale Teologii i Religii Uniwersytetu Exeter.
„Nazywa siĂŞ go Jahwe, Allachem lub Bogiem – w tym przynajmniej zgodni sÂą wyznawcy trzech wielkich religii abrahamowych. Istnieje dla nich tylko jeden BĂłg” – pisze Stavrakopoulou w oÂświadczeniu zaprezentowanym brytyjskim mediom. „Jest on pojedynczÂą postaciÂą, unikatem, uniwersalnym stwĂłrcÂą, nie zaÂś jednym spoÂśrĂłd wielu bogĂłw – tak nam siĂŞ przynajmniej zdaje. Jednak po wielu latach spĂŞdzonych na badaniach historii i religii ludu Izraela, doszÂłam do bardzo barwnego, a dla innych niekomfortowego wniosku, ktĂłry mĂłwi: biblijny BĂłg miaÂł ÂżonĂŞ.”

Fragment reliefu z wizerunkiem bogini Aszery.
Stavrakopoulou opiera swÂą teoriĂŞ na staroÂżytnych pismach, a takÂże znaleziskach archeologicznych, takich jak amulety czy figurki znalezione np. w staroÂżytnym kananejskim mieÂście Ugarit, le¿¹cym dziÂś na terytorium Syrii. Wszystkie z nich wskazujÂą, Âże Aszera byÂła potĂŞÂżnÂą boginiÂą pÂłodnoÂści. 

O jej zwi¹zku z Jahwe wspomina szczegó³owo, wed³ug badaczki, zarówno sama Biblia, jak i pochodz¹ca z VIII w. p.n.e. inskrypcja znaleziona na Pó³wyspie Synaj, w miejscu zwanym Kuntillet Ajrud.

„Inskrypcja ta jest proÂśbÂą o bÂłogosÂławieĂąstwo” – pisze uczona. „Prosi ona o wstawiennictwo „Jahwe i jego Aszery”, co jest dowodem na to, Âże stanowili oni boskÂą parĂŞ. Od czasu znalezienia inskrypcji natrafiono na kilka innych jej podobnych, wzmacniajÂących przypuszczenia, Âże biblijny BĂłg posiadaÂł pierwotnie ÂżonĂŞ.”

Co rĂłwnie waÂżne, „sama Biblia przyznaje, Âże w ÂŚwiÂątyni w Jerozolimie znajdowaÂł siĂŞ posÂąg bogini. KsiĂŞga KrĂłlewska mĂłwi, Âże figura Aszery przetrzymywana byÂła w ÂświÂątyni, a opiekĂŞ nad niÂą sprawowaÂły kobiety, przyodziewajÂące jÂą w rytualne szaty.” 

J.Edward Wright, przewodniczÂący The Arizona Center for Judaic Studies oraz Albright Institute for Archaeological Research stwierdziÂł, iÂż rzeczywiÂście istniejÂą hebrajskie inskrypcje mĂłwiÂące o „Jahwe i jego Aszerze”.

- Aszera nie zostaÂła caÂłkowicie wymazana z Biblii przez jej redaktorĂłw – mĂłwi. W ksiĂŞdze pozostaÂły jej Âślady, a na ich podstawach wspieranych znaleziskami archeologicznymi, odtworzyĂŚ moÂżemy rolĂŞ, jakÂą peÂłniÂła na obszarze poÂłudniowej czĂŞÂści Lewantu. 

Aszera – znana na caÂłym Bliskim Wschodzie pod innymi imionami, takimi jak Asztarte czy Isztar, byÂła bardzo waÂżnym bĂłstwem.

- Wiele angielskich tÂłumaczeĂą zastĂŞpowaÂło imiĂŞ Aszery wyraÂżeniem „ÂŚwiĂŞte drzewo” – mĂłwi Wright. Zdaje siĂŞ, Âże jest to po czĂŞÂści wynikiem obecnych trendĂłw, ktĂłrych zadaniem jest kolejne skrywanie ÂśladĂłw istnienia bogini.

Aaron Brody – biblista i archeolog z Pacific School of Religion dodaje:

- Odniesienia do niej w Starym Testamencie sÂą rzadkie i zostaÂły odpowiednio opracowane przez staroÂżytnych autorĂłw i kopistĂłw.

WedÂług niego, Aszera przedstawiana jest niekiedy jako drzewo, ktĂłre „zostaÂło ÂściĂŞte i spalone poza obszarem ÂŚwiÂątyni w wyniku decyzji krĂŞgĂłw decydenckich, ktĂłrych zadaniem byÂło „oczyszczenie” kultu i zaprowadzenie wiary w jednego mĂŞskiego boga o imieniu Jahwe”.

WedÂług Brody’ego, staroÂżytni Izraelici byli politeistami - wbrew powszechnym opiniom. Do przeÂłomowego w historii religii 586 roku p.n.e., Jahwe byÂł czczony jedynie przez niewielkÂą grupkĂŞ wyznawcĂłw. Kiedy doszÂło do wywiezienia intelektualnych elit do Babilonii i zniszczenia ÂświÂątyni, nastÂąpiÂł wyraÂźny zwrot w kierunku ÂścisÂłego monoteizmu.

- Wprowadzono jednego boga nie tylko dla caÂłej Judei, ale i wszystkich plemion.

http://www.infra.org.pl/wiat-tajemnic/tajemnice-religii/1075-aszera-ona-boga
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #55 : Grudzień 22, 2011, 15:28:04 »

Cytat: art. Rafaeli
Biblijny BĂłg posiadaÂł pierwotnie ÂżonĂŞ o imieniu Aszera, ktĂłra wedÂług „KsiĂŞgi KrĂłlewskiej” czczona byÂła na rĂłwni z nim – sugeruje oksfordzka uczona.

Widocznie nie dÂługo byÂła jego ÂżonÂą, a i ich rozstanie musiaÂło byĂŚ wrogie bo Biblia zdecydowanie zakazuje posÂługiwania siĂŞ aszerami/Aszerami. DuÂży uÂśmiech MrugniĂŞcie
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
east
Gość
« Odpowiedz #56 : Grudzień 22, 2011, 17:32:08 »

Darku, nie tyle rozstanie miĂŞdzy nimi, ile opinie zazdrosnych wyznawcĂłw pogrzebaÂły jedno z nich dla potomnoÂści.
Tak zwykle siê dzieje, ¿e samo rozstanie prowadzi do podzia³ów wœród krewnych g³ównie , którzy na ten temat tocz¹ boje zupe³nie nie przejmuj¹c siê tymi, którzy siê rozstaj¹, choÌby i byli boscy Mrugniêcie
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #57 : Grudzień 22, 2011, 17:42:34 »

Cytat: east
Darku, nie tyle rozstanie miĂŞdzy nimi, ile opinie zazdrosnych wyznawcĂłw pogrzebaÂły jedno z nich dla potomnoÂści.

PoniekÂąd masz racjĂŞ. Wyznawcy mÂącÂą najmocniej.
Jest jednak i ich w tym wina. JeÂśli wierzyĂŚ datowaniu Biblii to w owym czasie Jehowa miaÂł jeszcze ogromne znaczenie i wpÂływ na rozwĂłj wypadkĂłw, a nie pozwoliÂł czciĂŚ "aszery".
Oczywiœcie nale¿y to rozpatrywaÌ bardziej w kierunku przez Ciebie podanym, ale mimo to jest nad czym pog³ówkowaÌ. Du¿y uœmiech Afro
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
sfinks
Gość
« Odpowiedz #58 : Styczeń 17, 2012, 12:11:36 »

Czy s³yszeliœcie o Bogu o wielu ,,obliczach,,?Czy¿ nie wiecie,¿e wszyscy bogowie czczeni w wielu kulturach,to tylko wiele aspektów tej samej osobowoœci?Niewa¿ne jak kto ma na imiê ,je¿eli chodzi o przekazy o bogach,czy innych doskona³ych postaciach.Wa¿ne jest co sob¹ reprezentuj¹?Je¿eli ktoœ siê uwa¿nie przyjrzy ,to napewno znajdzie tam wiele wspólnych cech.Bóg jest jednoœci¹,wiêc nie ma bogów,o róznych osobowoœciach.Wszystkie przekazy dawne i dzisiejsze ,s¹ po to aby ludzie zawsze mieli wzór,jakimi powinni byÌ!Czy¿ Bóg nie powiedzia³ ,,b¹d¿cie doskonali jako ja jestem doskona³y,,?Mo¿e ju¿ czas ,przestaÌ ogl¹daÌ siê za siebie?Tylko z odwag¹ spojrzeÌ w przysz³oœÌ,bo nie wygl¹da ona ciekawie.Mo¿e lepiej siê ziednoczyÌ i zacz¹Ì o coœ walczyÌ.Mo¿e sa gdzieœ na œwiecie ludzie z otwartymi g³owami i pomys³ami,nie odrzucajmy ich,wys³uchajmy co maj¹ do powiedzenia i zaproponowania.Ja sama otwarcie siê przyznajê ,¿e niewiem co robiÌ,abyœmy wygrali,zmagania z przeciwnoœciami i osi¹gnêli cel o który chodzi,w tym koùcz¹cym siê cyklu?Przyznam siê szczerze,¿e bojê siê ¿e mo¿emy nie zd¹rzyÌ!
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #59 : Styczeń 17, 2012, 16:47:38 »

Witaj Sfinks.
Ja tez tez podobnie myslalam, czesto bylo mi trudno znalesc sobie miejsce, bo naprawde nie wiedzialam co robic, aby ratowac to co jeszcze jest
do uratowania. Nie mozemy na siebie wziasc odpowiedzialnosci za innych, ale mozemy zycz jak pszczoly. Pracowac i zyc tak, aby mozna bylo
powiedziec jesli odejde, to nie zostawie po sobie czegos co bedzie niszczylo, ale budowalo. Musimy tez ten czas na ziemi przezyc
szczesliwie i w zadowoleniu. Jesli kazdy czlowiek tylko tyle zrobi, to juz bedzie bardzo duzo. Tak mysle.

Pozdrawiam serdecznie. Rafela
Zapisane
sfinks
Gość
« Odpowiedz #60 : Styczeń 21, 2012, 21:36:08 »

Kochana Rafaelo! ¯yj jak pszczo³a,zbieraj informacjê pielêgnuj je, mo¿e znajdzie siê królowa pszczó³,która to wszystko wykorzysta dla dobra ogó³u?Tak trzymaj!
Zapisane
quetzalcoatl44
Gość
« Odpowiedz #61 : Styczeń 21, 2012, 22:25:46 »

lepiej zaczac ''walczyc'' bo i tak juz nie ma nic do stracenia..., tylko patrzec jak to wszystko gnije i upada coraz nizej...jezeli istnieje wyzszy poziom rzeczywistosci to chociaz jest szansa ze sie do niego przedostanie - szyszynka stargate UÂśmiech stary zwierzecy czlowiek i tak musi umrzec..
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #62 : Styczeń 21, 2012, 22:45:00 »

To jest cala sprawa w tym ze ja jestem ta krolowa. Przezylam troche lat, moja praca nie poszla na marne. Moje dzieci i wnuczeta pracuja nad tym aby
dalej robic to co ja robilam w moim zyciu. Wnuczeta doskonale wiedza, jak oszczedzac wode, jak dbac o srodowisko w ktorym zyja. Kochaja roslinki
i zwierzeta. Co najwazniejsze, sa szczesliwe . Poznaja chetnie swiat, a jestem szczesliwa  bo widze ze sa silnymi osobkami i swiat w ktorym zyja
bardzo szanuja.

Pozdrawiam serdecznie wszystkie pszczolki i krolowe. Rafaela
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #63 : Styczeń 21, 2012, 23:12:22 »

To na pszczelej pracowitoÂści bazujÂą „pszczelarze”.
To pszczó³ki zasilaj¹ system, skrzêtnie gromadz¹c miód, który spija kto inny.

O, pszczó³ko naiwna, niewolnico trutnia.
Kiedy odmĂłwisz posÂłuszeĂąstwa prawom „ula”, niesprawiedliwym? 
Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #64 : Styczeń 23, 2012, 20:19:43 »

Obojetnie Ptaszku co myslisz o naiwnych pszczolkach, jest powiedziane "Kiedy znikna pszczoly, to bedzie koniec zycia na ziemi". Nie jest powiedziane
jakiego zycia, tak wiec bede dalej krolowala w moim ulu i zapewniala wszystkim potrzebujacym  i trutniom ten boski nektar. Bzzzzzzzz

Pozdrowienia Rafaela bzzzz
Zapisane
Strony: 1 2 [3] |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.026 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

watahaslonecznychcieni ostwalia zipcraft phacaiste-ar-mac-tire x22-team