zodiakus71
Gość
|
 |
« Odpowiedz #175 : Listopad 16, 2011, 16:24:02 » |
|
Jeśli to co mówi facet z filmiku jest choć w małej części prawdą to jest tylko objawem chorego państwa i urzędników sprawujących władzę w państwie . Trudno mieć pretensje do Kościoła i księży , że korzystają skoro państwo daje . To tak jak z niepłaceniem podatków , pobieraniem rent przez ludzi zupełnie zdrowych , nie zawieranie związku małżeńskiego i pobieranie dzięki temu zasiłku jako samotna matka i inne możliwości jakie daje nam aparat państwowy. Za czasów komuny państwo nie dotowało kościoła prawie wcale , nie było takiej opcji . Skoro obecne państwo chce dotować no cóż głupotą by było nie skorzystać .
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2011, 19:05:05 wysłane przez zodiakus71 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #176 : Listopad 16, 2011, 16:41:44 » |
|
Artku, tak wlasnie tam pisze. Sluchajac go, mozna dojsc do wielu przemyslen, jesli ktos chce. Ja np. nie chce. Zodiakus71 ma racje. Jak sie daje, to bierz, jak beda bic to uciekaj.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #177 : Listopad 16, 2011, 22:10:25 » |
|
Rafaelo, nie widzĂŞ na tym filmiku symptomĂłw opĂŞtania jako takiego. To, Âże ktoÂś daÂł taki opis to jeszcze o niczym nie Âświadczy.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
VulkanVIV
Gość
|
 |
« Odpowiedz #178 : Listopad 17, 2011, 08:36:35 » |
|
Co do Pana na tym filmiku w ciekawy sposób przedstawia swoje zdanie w moim mniemaniu. JA i tak bêdê szed³ swoj¹ œcie¿k¹ no ale jak widzê taki paradoks jak ksi꿹 itp zbieraj¹ NA BIEDNYCH POKRZYWDZONYCH .. to ja pytam gdzie tu logika wœród ludzi? Paradoks ?! œwi¹tynie za grube pieni¹dze wyrastaj¹ a w oko³o biedne rozpadaj¹ce siê domy ? Ja jestem tylko zdziwiony ludzk¹ g³upot¹.. na marginesie pokaza³em filmik mamie ... zero logiki analizy wrêcz œlepe bronienie koœcio³a. SKORO koœció³ wykorzystuje s³aboœÌ paùstwa i urzêdników to z racji wartoœci jakich broni prezentuje z tych pieniêdzy stworzy³ by œwietne warunki dla potrzebuj¹cych.... a jak jest ?
PS. o szkole ¿e to koœció³ wymyœli³ ;] AMEN
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #179 : Listopad 17, 2011, 09:48:26 » |
|
KRK nie ma przed sob¹ innej opcji ni¿ powrót do korzeni - do prawdziwej, ¿ywej wiary. Docelowo zostan¹ prawdziwi ksiê¿a i prawdziwi chrzeœcijanie, nie ma innej opcji. To ju¿ zacze³o siê dziaÌ, na szczêœcie. WidaÌ to po pustoszej¹cych koœcio³ach, aktach apostazji. Dla mnie smutne jest, ¿e ludzie którzy uwa¿aj¹ siê za bystrych stawiaj¹ znak równoœci pomiêdzy ksiêdzem a Bogiem i mówi¹ wtedy - odejdê, bo ten ksi¹dz... Przecie¿ w dzisiejszych czasach praktycznie w ka¿dym domu jest auto - nie pasuje ten ksi¹dz, to 10 minut jazdy dalej jest inny. Niektórzy tak robi¹ - widzê w "swoim" koœciele sporo osób z s¹siedniej parafii, wyra¿aj¹c w ten sposób protest. Czasami wydaje mi siê, ¿e w ramach KRK dzia³aj¹ 2 koœcio³y - Koœció³ (jako wspólnota prawdziwych chrzeœcijan) i koœció³ jako hierarchia, przypominaj¹ca niekiedy strukturê firmy. Widzê jednak zmiany, powolone, ale mam nadziejê, ¿e przyœpiesz¹. Cie¿ar na szczeœcie powoli siê przenosi z koœcio³a na Koœció³.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #180 : Listopad 17, 2011, 15:31:35 » |
|
Masz racje, zaczelo sie to dziac. Prawdziwi wyznawcy nie opuszcza swojej wiary. Jednak jesli nie dociera do wladz ze dosc juz tego co znieksztalcilo kosciol, calkiem normalnie przestaja brac udzial w tej maskaradzie. Cos co sie rodzi, przychodzi na swiat w bolach, tak tez zaczelo sie w KK. Zycze pomyslnego porodu, a zmiany musza nastapic nie ma innego wyjscia. Pozdrawiam serdecznie. Rafaela
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #181 : Listopad 23, 2011, 14:43:51 » |
|
Co bĂŞdzie z Funduszem KoÂścielnym? mp / ms | EKAI | 21 Listopad 2011 | Komentarze (1) - Najlepszy system to taki, ktĂłry daje ludziom moÂżliwoœÌ w sposĂłb wolny zadecydowaĂŚ, czy chcÂą wesprzeĂŚ KoÂśció³, ktĂłrego sÂą czÂłonkami. A realizowane jest to czĂŞsto przez odpis czĂŞÂści podatku. Abp StanisÂław Budzik, szef KoÂścielnej Komisji Konkordatowej deklaruje, Âże Episkopat jest gotĂłw do rozmĂłw z rzÂądem w sprawie przeksztaÂłceĂą Funduszu. Fundusz KoÂścielny zostaÂł powoÂłany na mocy art. 8 ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o przejĂŞciu przez PaĂąstwo dĂłbr martwej rĂŞki, porĂŞczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu KoÂścielnego jako formy rekompensaty dla koÂścio³ów za przejĂŞte przez paĂąstwo nieruchomoÂści ziemskie. Do³¹cz do nas na Facebooku Fundusz ten – w Âświetle ustawy – miaÂł byĂŚ funduszem rekompensacyjnym, dziaÂłajÂącym w ten sposĂłb, Âże za przejĂŞte dobra KoÂśció³ otrzymuje pieniÂądze na konkretne cele. Nigdy to nie zostaÂło zrealizowane. W okresie komunistycznym Fundusz sÂłuÂżyÂł g³ównie na finansowanie dziaÂłalnoÂści wymierzonej przeciwko KoÂścioÂłowi, m.in. na wspomaganie ksiĂŞÂży patriotĂłw. Po 1989 r. zasady dziaÂłania Funduszu zostaÂły zmienione, a wiĂŞkszoœÌ jego wydatkĂłw obejmuje dopÂłaty do skÂładek emerytalnych duchownych ró¿nych wyznaĂą. Jego budÂżet nie odnosi siĂŞ w Âżaden sposĂłb do wielkoÂści dĂłbr zabranych KoÂścioÂłowi, lecz stanowi wy³¹cznie wyraz uznaniowoÂści ze strony paĂąstwa. Ks. prof. Walencik wykazuje, Âże nieprawdÂą jest jakoby KoÂścioÂłowi zostaÂł zwrĂłcony caÂły majÂątek na skutek dziaÂłalnoÂści Komisji MajÂątkowej. Komisja ta zwracaÂła wy³¹cznie nieruchomoÂści, ktĂłre zostaÂły zabrane z pogwaÂłceniem PRL-owskiego prawa. Roszczenia koÂścielnych osĂłb prawnych zgÂłoszone do komisji opiewaÂły na blisko 100 tys. ha, a Komisja MajÂątkowa zwrĂłciÂła tylko nieco ponad 65 tys. ha. - A co z roszczeniami, ktĂłre nie zostaÂły w ogĂłle zgÂłoszone do Komisji MajÂątkowej? – pyta retorycznie. Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych uÂżytkownikĂłw WyjaÂśnia ponadto, Âże przez lata wysokoœÌ budÂżetu Funduszu KoÂścielnego byÂła niedoszacowana. Po zamkniĂŞciu Komisji MajÂątkowej i odliczeniu tego, co zwrĂłcono, budÂżet Funduszu KoÂścielnego powinien wynosiĂŚ nie 90 mln, ale okoÂło 200 mln zÂł. rocznie. PaĂąstwo polskie jest wiĂŞc nadal wiele winne KoÂścioÂłowi. Fundusz KoÂścielny stanowi obecnie wyodrĂŞbnionÂą pozycjĂŞ budÂżetu paĂąstwa w czĂŞÂści: wyznania religijne oraz mniejszoÂści narodowe i etniczne. Dysponentem jest minister wÂłaÂściwy do spraw wyznaĂą religijnych oraz mniejszoÂści narodowych i etnicznych – obecnie Minister Spraw WewnĂŞtrznych i Administracji. ÂŚrodki Funduszu, stosownie do art. 9 ust. 1 ustawy z 20 marca 1950 r. i rozporzÂądzenia Rady MinistrĂłw z 23 sierpnia 1990 r. w sprawie rozszerzenia celĂłw Funduszu KoÂścielnego, teoretycznie mogÂą byĂŚ przeznaczane na wspomaganie dziaÂłalnoÂści charytatywnej, oÂświatowo-wychowawczej i opiekuĂączo-wychowawczej, a w tym domy opieki spoÂłecznej, specjalistyczne zakÂłady dla g³êboko upoÂśledzonych dzieci i dorosÂłych, domy starcĂłw, domy samotnej matki, schroniska dla bezdomnych i jadÂłodajnie, oraz zakÂłady wychowawcze i specjalnej troski bÂądÂź domy dziecka prowadzone przez koÂścielne osoby prawne. Dotacje z Funduszu mogÂą byĂŚ ponadto udzielane na remonty i konserwacjĂŞ zabytkowych obiektĂłw o charakterze sakralnym, ale tylko na podstawowe prace zabezpieczajÂące. Zgodnie z ustawÂą z 13 paÂździernika 1998 r. o systemie ubezpieczeĂą spoÂłecznych Fundusz KoÂścielny finansuje skÂładki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe duchownych, nie podlegajÂących tym ubezpieczeniom z innych tytu³ów, w wysokoÂści 80 proc., a za czÂłonkĂłw zakonĂłw kontemplacyjnych klauzurowych i misjonarzy w okresach pracy na terenach misyjnych w 100 proc. Zatem kaÂżdy duchowny (ktĂłry nie jest zatrudniony na umowĂŞ o pracĂŞ) sam pÂłaci 20 proc. skÂładki emerytalnej, a 80 proc. dopÂłaca do niej Fundusz KoÂścielny. WedÂług rzecznika ZUS z Funduszu KoÂścielnego finansowane sÂą skÂładki za 23 tys. duchownych ró¿nych wyznaĂą i 1,5 tys. alumnĂłw, ktĂłrzy majÂą finansowanÂą tylko skÂładkĂŞ zdrowotnÂą. Obejmuje to ok. 40 proc. duchownych katolickich, ktĂłrych w Polsce jest w sumie 52,5 tys. Wedle danych z 2009 r. jest w Polsce 24 tys. 455 ksiĂŞÂży diecezjalnych, 5 tys. 687 zakonnych, 1 tys. 149 braci zakonnych oraz 21 tys. 338 siĂłstr zakonnych. Duchowni, ktĂłrzy sÂą zatrudnieni na podstawie umowy o pracĂŞ (np. jako katecheci, wykÂładowcy, kapelani np. wiĂŞzienni, szpitalni, wojskowi, dziennikarze), sami opÂłacajÂą skÂładki emerytalne. W przypadku innych opÂłaty te pokrywane sÂą z Funduszu KoÂścielnego. W 2011 r. na fundusz przekazano 89 mln zÂł, czyli 0,03 proc. budÂżetu paĂąstwa. W ostatnich latach Fundusz swe Âśrodki niemal w caÂłoÂści przeznacza na dopÂłaty do skÂładek ubezpieczeniowych osĂłb duchownych. Warto zaznaczyĂŚ, Âże skÂładki te pÂłacone sÂą od najniÂższego ustawowo obowiÂązujÂącego wymiaru wynagrodzenia. W wyniku tego duchowni – za ktĂłrych skÂładki opÂłaca Fundusz – otrzymujÂą najniÂższe moÂżliwe emerytury, w wysokoÂści kilkuset zÂłotych miesiĂŞcznie. Nie starcza to nawet na zaspokojenie ich najbardziej elementarnych potrzeb, nie mĂłwiÂąc juÂż o opiece niezbĂŞdnej w przypadku osĂłb przewlekle chorych. Wszystkie diecezje zatem zmuszone sÂą do finansowego wspomagania swych ksiĂŞÂży emerytĂłw. Np. archidiecezja poznaĂąska wspomaga kaÂżdego z ksiĂŞÂży emerytĂłw (ÂżyjÂących samodzielnie) kwotÂą 650 zÂł. miesiĂŞcznie, do czego dochodzi zwrot poÂłowy wydatkĂłw na lekarstwa oraz rĂłwnowartoœÌ stypendiĂłw mszalnych, o ile ich stan zdrowia nie pozwala na sprawowanie mszy Âśw. Ks. prof. Walencik zaznacza, Âże jeÂśliby duchowni pÂłacili skÂładki na ZUS adekwatne do wysokoÂści ich rzeczywistych zarobkĂłw, ich emerytury znacznie by wzrosÂły. Ponadto stosownie do ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o Âświadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze ÂśrodkĂłw publicznych skÂładki na ubezpieczenie zdrowotne duchownych oraz alumnĂłw wyÂższych seminariĂłw duchownych i teologicznych, z wy³¹czeniem duchownych bĂŞdÂących podatnikami podatku dochodowego od osĂłb fizycznych lub zryczaÂłtowanego podatku dochodowego od przychodĂłw osĂłb duchownych, sÂą finansowane takÂże z Funduszu KoÂścielnego. Jak mogÂłoby zatem dokonaĂŚ siĂŞ postulowane przez stronĂŞ koÂścielnÂą przeksztaÂłcenie Funduszu KoÂścielnego? Ks. Walencik podkreÂśla, Âże jeÂśli istnieje wola polityczna peÂłnego uregulowania spraw finansowych KoÂścioÂła, to drogÂą ku temu jest realizacja przepisu art. 22 konkordatu. Dodaje, Âże nie trzeba renegocjowaĂŚ konkordatu, ale wystarczy go wypeÂłniĂŚ. Winno to nastÂąpiĂŚ na drodze wspó³pracy komisji konkordatowych: paĂąstwowej i koÂścielnej. W wypracowaniu takich rozwiÂązaĂą winien uczestniczyĂŚ takÂże nuncjusz apostolski. - Wszystkie te strony winny przystÂąpiĂŚ do odpowiednich negocjacji, by wypracowaĂŚ nowy, caÂłoÂściowy model finansowania zwiÂązkĂłw wyznaniowych w Polsce – konstatuje ekspert. Dodaje, Âże konkordat przewiduje moÂżliwoœÌ dwojakich rozwiÂązaĂą w tym zakresie. MoÂże byĂŚ to „umowa parcjalna” miĂŞdzy PolskÂą a StolicÂą ApostolskÂą nt. kwestii finansowych, bÂądÂź ustawa krajowa. W tym drugim wypadku negocjacje z rzÂądem mogÂą byĂŚ prowadzone przez KonferencjĂŞ Episkopatu z upowaÂżnienia Stolicy Apostolskiej. WĂłwczas – po podpisaniu odpowiedniej umowy miĂŞdzy przedstawicielami KEP upowaÂżnionymi przez StolicĂŞ ApostolskÂą a rzÂądem – sprawy finansowe dotyczÂące KoÂścioÂła mogÂłyby zostaĂŚ uregulowane w formie ustawy uchwalonej na podstawie tej umowy. - PodkreÂślam, Âże strona koÂścielna zgadza siĂŞ na przeksztaÂłcenie Funduszu, gdyÂż jego funkcjonowanie byÂło niezgodne z literÂą prawa. Zamiast sÂłuÂżyĂŚ KoÂścioÂłowi, przez caÂłe lata sÂłuÂżyÂł walce z KoÂścioÂłem – wyjaÂśnia z kolei abp StanisÂław Budzik, przewodniczÂący KoÂścielnej Komisji Konkordatowej. Abp Budzik dodaje, Âże w niemal kaÂżdym z demokratycznych krajĂłw europejskich zostaÂł przyjĂŞty okreÂślony sposĂłb finansowania KoÂścioÂła, umoÂżliwiajÂący realizacjĂŞ jego celĂłw wobec spoÂłeczeĂąstwa. - Najlepszy system – zdaniem arcybiskupa – to taki, ktĂłry daje ludziom moÂżliwoœÌ w sposĂłb wolny zadecydowaĂŚ czy chcÂą wesprzeĂŚ KoÂśció³, ktĂłrego sÂą czÂłonkami. A realizowane jest to czĂŞsto przez odpis czĂŞÂści podatku. - Nie chcemy obowiÂązkowego podatku koÂścielnego, jak w np. Niemczech - deklaruje abp Budzik. - Chcemy natomiast zachowaĂŚ to, co w tradycji polskiej zawsze istniaÂło, czyli dobrowolne ofiary na KoÂśció³. - Chodzi o to, by obywatel, a zarazem wierny KoÂścioÂła, mĂłgÂł zadecydowaĂŚ o tej maÂłej czÂąstce swego podatku, ktĂłrÂą mĂłgÂłby odpisaĂŚ na rzecz wybranego zwiÂązku wyznaniowego. Jest to rozwiÂązanie istniejÂące juÂż w Europie i z tych dobrych doÂświadczeĂą moÂżna by skorzystaĂŚ – konstatuje przewodniczÂący KoÂścielnej Komisji Konkordatowej. http://religia.onet.pl/publicystyka,6/co-bedzie-z-funduszem-koscielnym,23134,page1.html..................................................................... PieniÂądze w parafii Dyskusja na temat finansĂłw KoÂścioÂła wywoÂłuje niepotrzebne emocje, nie tylko zresztÂą w Polsce. „BenzynÂą” najczĂŞÂściej dolewanÂą do ognia jest niewiedza i rodzÂące siĂŞ z niej mity oraz stereotypy. Przyjrzyjmy siĂŞ zatem niektĂłrym faktom Czym innym sÂą finanse KoÂścioÂła jako instytucji, czym innym jest indywidualny zarobek ksiĂŞdza, a czym innym jest budÂżet kaÂżdej parafii. Ten ostatni interesuje ludzi chyba w najwiĂŞkszym stopniu, bo to g³ównie na nich spoczywa odpowiedzialnoœÌ za utrzymanie koÂścio³ów i kaplic. Cena czy inwestycja? Ks. Alfred SzkrĂłbka przez kilkadziesiÂąt lat peÂłniÂł funkcjĂŞ proboszcza Âśredniej wielkomiejskiej parafii. – G³ównym ÂźrĂłdÂłem zasilajÂącym kasĂŞ parafialnÂą jest coniedzielna taca – mĂłwi. – MoÂżna powiedzieĂŚ, Âże Âśrednio jedna zÂłotĂłwka przypada na parafianina, ktĂłry w niedzielĂŞ uczestniczy we mszy Âśw. JeÂśli wiĂŞc w danej wspĂłlnocie do koÂścioÂła przychodzi 2 tys. osĂłb, tyle samo pieniĂŞdzy jest w kasie parafialnej. Trzeba jednak pamiĂŞtaĂŚ, Âże mniej wiĂŞcej zbiĂłrka z jednej niedzieli w miesiÂącu przeznaczana jest na cele KoÂścioÂła powszechnego czy teÂż KoÂścioÂła diecezjalnego. Trzeba przecieÂż wspomagaĂŚ wydziaÂł teologiczny, seminarium duchowne, instytucje archidiecezjalne, media i misje. Do³¹cz do nas na Facebooku – Ja nawet zaryzykujĂŞ twierdzenie, Âże takie zbiĂłrki miaÂły miejsce czĂŞÂściej niÂż raz w miesiÂącu – twierdzi ks. Gerard Gulba, ktĂłry zarzÂądzaÂł wielotysiĂŞcznÂą parafiÂą w centrum duÂżego miasta. – SprawÂą, ktĂłra przez lata spĂŞdzaÂła mi sen z oczu, byÂło opÂłacenie katechetek. W naszej parafii byÂło wtedy aÂż siedem peÂłnych etatĂłw, wiĂŞc jeÂśli do comiesiĂŞcznego uposaÂżenia doliczy siĂŞ jeszcze koszty ubezpieczenia, potrzebne byÂły specjalne kolekty na rzecz katechizacji. Ks. Gulba jest pewny, Âże dzisiaj przerzucenie kosztĂłw katechizacji na parafie byÂłoby obci¹¿eniem nie do uniesienia. – Sam siĂŞ dziwiĂŞ – wspomina – Âże wtedy daliÂśmy radĂŞ. Ale ludzie doskonale wyczuwali potrzebĂŞ katechizacji. WÂśrĂłd nich byli rodzice czy dziadkowie dzieci w wieku szkolnym, ktĂłrzy Âżyczyli sobie wychowania katolickiego, a pozostali parafianie zdawali sobie sprawĂŞ, Âże ludzie po dobrej formacji religijnej o wiele rzadziej trafiajÂą do wiĂŞzienia, rzadziej kradnÂą czy stosujÂą przemoc. Katechizacja jest wiĂŞc dobrÂą inwestycjÂą paĂąstwa na przyszÂłoœÌ, a nie zbĂŞdnym balastem. Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych uÂżytkownikĂłw – OprĂłcz katechizacji, ktĂłra przez lata obci¹¿aÂła parafie do granic moÂżliwoÂści, w dalszym ciÂągu mamy do czynienia z ciĂŞÂżarem etatĂłw – twierdzi ks. SzkrĂłbka. – NiektĂłrzy formuÂłujÂą czasem nawet roszczenia, Âże na cmentarzu przydaÂłby siĂŞ stró¿, a w domu parafialnym kawiarnia z prawdziwego zdarzenia. O ile moÂżna sobie pozwoliĂŚ na podobne pomysÂły w duÂżej parafii, o tyle maÂłe wspĂłlnoty coraz czĂŞÂściej nie mogÂą zwiÂązaĂŚ koĂąca z koĂącem. OprĂłcz etatĂłw obci¹¿ajÂących parafialne budÂżety (np. koÂścielnego czy organisty) ksiĂŞÂża proboszczowie najczĂŞÂściej wyliczajÂą koszta: mediĂłw (woda, prÂąd), ogrzewania, wywozu Âśmieci z cmentarza, ubezpieczeĂą. – Nie wyobraÂżam sobie w dzisiejszych czasach jakichÂś wielkich inwestycji – mĂłwi ks. Gulba. – Ceny materia³ów i usÂług sÂą tak horrendalne, Âże niezbĂŞdna jest daleko idÂąca ostroÂżnoœÌ. – Do inwestycji trzeba byÂło siĂŞ przygotowywaĂŚ przez dÂłuÂższy okres – dodaje ks. Gulba. – Na malowanie czy remont figur najczĂŞÂściej zbieraliÂśmy przez dÂługie lata. „Codzienna Orkiestra KoÂścielnej Pomocy” Ks. Zenon DroÂżdÂż o swoim budÂżecie mĂłwi, Âże dopinany jest na bie¿¹co. – KsiĂŞÂża nie majÂą wielkich oszczĂŞdnoÂści, muszÂą nieraz dÂługo oszczĂŞdzaĂŚ na remonty czy ewentualne zabezpieczenie nagÂłych napraw –mĂłwi. – Niekiedy teÂż, szczegĂłlnie jeÂśli mamy do czynienia z wielkim remontem, parafie przez jakiÂś czas muszÂą spÂłacaĂŚ zalegÂłe pÂłatnoÂści. Ks. DroÂżdÂż zwraca teÂż uwagĂŞ na spoÂłeczne znaczenie parafii. O ile, jego zdaniem, caÂła Polska zachwyca siĂŞ jednorazowÂą akcjÂą „Wielkiej Orkiestry ÂŚwiÂątecznej Pomocy”, o tyle naleÂżaÂłoby teÂż oddaĂŚ hoÂłd „Codziennej Orkiestrze KoÂścielnej Pomocy”, ktĂłra dziaÂła we wszystkich parafiach caÂłej Polski. – W wielu miejscach przed laty wybudowano np. domy katechetyczne – mĂłwi. – Dzisiaj nie zawsze mogÂą one sÂłuÂżyĂŚ katechezie, ale niejednokrotnie wykorzystywane sÂą przez ró¿ne grupy. U nas jest np. grupa „Sanis” dla starszych, schorowanych i niedowidzÂących – mogÂą u nas owocnie spĂŞdziĂŚ czas. Niekiedy KoÂśció³ wspomaga nawet konkretne szkoÂły, bo niektĂłre zajĂŞcia odbywajÂą siĂŞ w koÂścielnych budynkach. Wreszcie naleÂży tu wspomnieĂŚ o szerokiej dziaÂłalnoÂści charytatywnej – dostarczamy pomieszczeĂą, szukamy wolontariuszy, ktĂłrzy roznoszÂą ÂżywnoœÌ zapewnionÂą z pomocy unijnej. Ks. Gulba wspomina o parafialnej ochronce, ktĂłra przez dziesiĂŞciolecia wychowaÂła wiele pokoleĂą dzieci z rodzin patologicznych. – Czasem moÂżna byÂło liczyĂŚ na jakieÂś dofinansowanie – mĂłwi. – Ale g³ówny ciĂŞÂżar finansowania tego rodzaju inicjatywy spoczywaÂł na parafianach. NiektĂłrzy dobrodzieje co jakiÂś czas zabezpieczali maÂły posiÂłek, a wolontariusze kaÂżdego dnia odrabiali z dzieĂŚmi zadania i prowadzili dziaÂłalnoœÌ wychowawczÂą, ale rachunki za gaz, wodĂŞ i prÂąd trzeba byÂło pÂłaciĂŚ samemu. Kiedy pojawiÂła siĂŞ koniecznoœÌ wymiany dachu, teÂż nie moÂżna byÂło liczyĂŚ na Âżadne dofinansowanie. – Do tego dochodzÂą ogromne wydatki zwiÂązane z dofinansowywaniem wyjazdĂłw wakacyjnych – dodaje ks. DroÂżdÂż. – KaÂżdego lata pojawiajÂą siĂŞ oazowicze czy ministranci, ktĂłrzy potrzebujÂą na rekolekcje. Niekiedy takÂże parafie organizujÂą wyjazdy. Niemal kaÂżdego dnia do probostw pukajÂą teÂż indywidualni parafianie, ktĂłrzy nagle znaleÂźli siĂŞ w trudnej sytuacji i trzeba im pomĂłc. O organizowaniu takiej pomocy mogÂą tylko pomarzyĂŚ parafie biedne, ktĂłrych nie brakuje w wielu zakÂątkach Polski. – JeÂśli jest siĂŞ proboszczem w miejscowoÂści, gdzie kiedyÂś ludzie pracowali w PGR-ze, a dzisiaj klepiÂą biedĂŞ, nie moÂżna nawet marzyĂŚ o wielkiej dziaÂłalnoÂści charytatywnej – mĂłwi anonimowy ksiÂądz z zachodu Polski. – Organizujemy wprawdzie doraÂźnÂą pomoc, ale g³ównie dziĂŞki zasobom Caritas i innych organizacji. My staramy siĂŞ jedynie dbaĂŚ o koÂścielne budynki, by nie popadÂły w ruinĂŞ. Ludzie sÂą u nas biedni. To wszystko juÂż byÂło KsiĂŞÂża pamiĂŞtajÂący czasy socjalizmu ze smutkiem wsÂłuchujÂą siĂŞ dziÂś w postulaty niektĂłrych politykĂłw. – Do dziÂś pamiĂŞtam kontrole paĂąstwowych urzĂŞdnikĂłw – wspomina ks. Gulba. – Mimo Âże w wielu przypadkach ze strony indywidualnych osĂłb spotykaÂła nas ÂżyczliwoœÌ, generalnie mieliÂśmy do czynienia z opresyjnÂą dziaÂłalnoÂściÂą paĂąstwa, ktĂłre takÂże na drodze finansowych uregulowaĂą prĂłbowaÂło podzieliĂŚ duchowieĂąstwo i za pomocÂą ulg skÂłoniĂŚ je do lojalnoÂści wobec wÂładzy ludowej. – Nasze podatki pÂłacimy takÂże za osoby, ktĂłre sÂą wrogami KoÂścioÂła – dodaje ks. DroÂżdÂż. – Tam, gdzie sÂą zameldowane, proboszcz jest zobowiÂązany zapÂłaciĂŚ za nie podatek, bo jego wielkoœÌ naliczana jest nie od liczby osĂłb, ktĂłre chodzÂą co niedzielĂŞ do koÂścioÂła – nawet nie od liczby ochrzczonych – ale od liczby wszystkich mieszkaĂącĂłw parafii, rĂłwnieÂż tych niewierzÂących. Ks. SzkrĂłbka wspomina czasy, kiedy ksiĂŞÂża nie mogli siĂŞ ubezpieczyĂŚ. – W szpitalu czy przychodni trzeba siĂŞ byÂło leczyĂŚ prywatnie – mĂłwi. – Nie byÂło problemu z usuniĂŞciem zĂŞba, ale juÂż powaÂżniejsze leczenie stawaÂło siĂŞ ogromnym wyzwaniem finansowym. Dla wielu wiĂŞc obserwatorĂłw Âżycia publicznego w Polsce pomysÂły politykĂłw zmierzajÂące do obci¹¿ania KoÂścioÂła na rzecz paĂąstwa sÂą kuriozalne i nie majÂą logicznych podstaw. SprawÂą oczywistÂą jest, Âże KoÂśció³ katolicki, jak kaÂżda inna wspĂłlnota czy instytucja, potrzebuje do peÂłnienia swojej misji oprĂłcz wolnoÂści takÂże ÂśrodkĂłw materialnych. Jak wynika z ustaleĂą KAI, po 1918 r. KoÂśció³ posiadaÂł 868 majÂątkĂłw o ³¹cznej powierzchni 204640 ha. Ten stan posiadania w okresie miĂŞdzywojennym wzrĂłsÂł – g³ównie na skutek zwrotu czĂŞÂści zagarniĂŞtych dĂłbr – do 382833 ha ziemi w 1939 r. NieruchomoÂści koÂścielne stanowiÂły 9,6 proc. ziemi w kraju. Komunistyczne konfiskaty Na skutek zmian terytorialnych po II wojnie Âświatowej KoÂśció³ utraciÂł bezpowrotnie dobra na terenach zagarniĂŞtych przez ZSRR. Na pozostaÂłym obszarze wÂładze przystÂąpiÂły do konfiskaty po kilku latach, chcÂąc w pierwszym rzĂŞdzie rozprawiĂŚ siĂŞ z konkurencyjnymi nurtami politycznymi. Mianowany przez SowietĂłw tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego ograniczyÂł siĂŞ do przejĂŞcia lasĂłw stanowiÂących wÂłasnoœÌ instytucji koÂścielnych. Atak nastÂąpiÂł w koĂącu lat czterdziestych. Pierwszym krokiem byÂła likwidacja dzieÂł charytatywnych. Ustawa z 28 paÂździernika 1948 r. o zakÂładach spoÂłecznych sÂłuÂżby zdrowia upaĂąstwowiÂła koÂścielne szpitale. 8 stycznia 1951 r. przejĂŞto koÂścielne apteki. 23 stycznia 1950 r. poddano pod paĂąstwowy zarzÂąd majÂątek Caritas. 20 marca 1950 r. Sejm przyj¹³ „ustawĂŞ o przejĂŞciu przez paĂąstwo dĂłbr martwej rĂŞki, porĂŞczeniu proboszczom oraz Funduszu KoÂścielnym”. StanowiÂła ona, Âże upaĂąstwowieniu bez odszkodowania podlegaĂŚ bĂŞdÂą grunty rolne KoÂścioÂła i innych zwiÂązkĂłw wyznaniowych. WyjÂątkiem miaÂły byĂŚ gospodarstwa proboszczowskie o powierzchni do 50 ha oraz do 100 ha na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Ponadto Episkopatowi, ktĂłry podpisaÂł porozumienie z rzÂądem 14 kwietnia 1950 r., udaÂło siĂŞ wynegocjowaĂŚ pozostawienie po 5 ha dla kaÂżdego domu zakonnego, po 50 ha dla biskupĂłw diecezjalnych oraz po 50 ha dla seminariĂłw. Wy³¹czone spod konfiskaty miaÂły byĂŚ teÂż budynki koÂścielne. Konfiskowano jednak zazwyczaj wszystko. Zabrano KoÂścioÂłowi do 150 tys. ha. W dwa lata póŸniej skonfiskowano majÂątek fundacji i stowarzyszeĂą religijnych. W kolejnych latach wÂładze odbieraÂły budynki w ramach np. „laicyzacji szkolnictwa”. Do dnia dzisiejszego – w Âświetle szacunkĂłw – KoÂśció³ odzyskaÂł niecaÂłe 20 proc. zagarniĂŞtych nieruchomoÂści. http://religia.onet.pl/publicystyka,6/pieniadze-w-parafii,23035,page1.html
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2011, 14:47:48 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #182 : Listopad 23, 2011, 14:54:08 » |
|
"To kÂłamstwo, Âże KoÂśció³ nie pÂłaci podatkĂłw" rm / pm | EKAI | 17 PaÂździernik 2011 | Komentarze (17) KÂłamstwem w kampanii wyborczej byÂło twierdzenie, Âże KoÂśció³ nie pÂłaci podatkĂłw. Proboszczowie pÂłacÂą podatek od liczby osĂłb mieszkajÂących na terenie parafii, nawet tych niewierzÂących - powiedziaÂł biskup Henryk Tomasik, odnoszÂąc siĂŞ do wypowiedzi Janusza Palikota. Biskup radomski tÂłumaczyÂł m.in. kwestie finansĂłw KoÂścioÂła w cotygodniowej audycji „Kwadrans dla Pasterza” na antenie Radia Plus Radom. Bp Tomasik stwierdziÂł, Âże ostatnie wybory parlamentarne stawiajÂą duÂże znaki zapytania i zmuszajÂą nas do odpowiedzi na nastĂŞpujÂące pytanie: jakiej chcemy Polski, co ma byĂŚ fundamentem Âżycia spoÂłecznego, politycznego i gospodarczego oraz polskiej kultury. StwierdziÂł, Âże podczas wyborĂłw nie powinna nas charakteryzowaĂŚ tylko postawa negacji. Do³¹cz do nas na Facebooku - Tak byÂło teraz, w postawach wielu ludzi, takÂże mÂłodych. To byÂł wybĂłr protestu, ktĂłry w duÂżym stopniu zdecydowaÂł o obecnym ukÂładzie siÂł w parlamencie - mĂłwiÂł biskup. - Zastanawia fakt, Âże bardzo Âłatwo Polakom moÂżna coÂś zasugerowaĂŚ, Âże moÂżna nawet posÂłuÂżyĂŚ siĂŞ kÂłamstwem - dodaÂł, wskazujÂąc na hasÂła przedwyborcze np. o potrzebie opodatkowania KoÂścioÂła, ktĂłry ich rzekomo nie pÂłaci. - Wszyscy ksiĂŞÂża proboszczowie i wikariusze pÂłacÂą podatki - tÂłumaczyÂł bp Tomasik. - Jest to podatek zryczaÂłtowany w zaleÂżnoÂści od mieszkaĂącĂłw przebywajÂących na terenie parafii. To paradoks, Âże za osobĂŞ, ktĂłra domaga siĂŞ opodatkowania ksiĂŞÂży, proboszcz pÂłaci podatek. Nawet gdyby poÂłowa mieszkaĂącĂłw byÂła niewierzÂąca, to i tak parafia zapÂłaci podatek za wszystkich. To przykÂład, jak na kÂłamstwie moÂżna budowaĂŚ program wyborczy - powiedziaÂł biskup radomski. Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych uÂżytkownikĂłw JednoczeÂśnie wyraziÂł zaniepokojenie, Âże wszyscy w maÂłym stopniu prĂłbujÂą dociekaĂŚ prawdy. Z przykroÂściÂą stwierdziÂł teÂż, Âże za maÂło jest dzisiaj refleksji nad wartoÂściami i normami moralnymi, ktĂłre powinny byĂŚ priorytetem w dzisiejszym Âżyciu spoÂłecznym. Bp Tomasik mĂłwiÂł takÂże, Âże potrzebne jest pog³êbienie rozumienia KoÂścioÂła. PowiedziaÂł, Âże powaÂżnym b³êdem, ktĂłry popeÂłniajÂą dziennikarze i politycy oraz my sami, jest utoÂżsamianie KoÂścioÂła z osobÂą ksiĂŞdza. - KoÂśció³ tworzÂą wszyscy wierni, Âświeccy i duchowni. Dlatego teÂż stowarzyszenia i ruchy katolickie powinny dynamiczniej uczestniczyĂŚ w tworzeniu Âśrodowiska chrzeÂścijaĂąskiego. To jest zadanie KlubĂłw Inteligencji Katolickiej, Akcji Katolickiej, czy Katolickiego Stowarzyszenia MÂłodzieÂży. Te organizacje majÂą bardzo waÂżny cel - ksztaÂłtowanie Âżycia spoÂłecznego w duchu katolickiej nauki spoÂłecznej. W pewnych sytuacjach te organizacje powinny byĂŚ bardziej aktywne i pomagaĂŚ innym w rozumieniu roli katolika w Âżyciu i pomagaĂŚ w ksztaÂłtowaniu poczucia odpowiedzialnoÂści za ojczyznĂŞ - podkreÂśliÂł bp Henryk Tomasik. ................................................... Zasady zarzÂądzania dobrami materialnymi KoÂścioÂła st / pm | EKAI | 14 PaÂździernik 2011 | Komentarze (  Episkopat Polski postanowiÂł utworzyĂŚ zespó³, ktĂłry opracuje zasady zarzÂądzania finansami KoÂścioÂła w Polsce. PoinformowaÂł o tym biskupĂłw zgromadzonych na Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w PrzemyÂślu biskup tarnowski, Wiktor Skworc. Bp Skworc w wypowiedzi dla KAI przypominaÂł, Âże sprawa ta byÂła juÂż poruszana w sierpniu w CzĂŞstochowie na zebraniu biskupĂłw diecezjalnych, gdyÂż to wÂłaÂśnie biskup diecezjalny jest odpowiedzialny za administrowanie majÂątkiem diecezjalnym. W PrzemyÂślu poinformowano ogó³ konferencji episkopatu, Âże istnieje wola uporzÂądkowania pewnych spraw. Do³¹cz do nas na Facebooku - JeÂśli weÂźmiemy do rĂŞki uchwaÂły II Synodu Plenarnego, to nie znajdziemy tam ani sÂłowa na temat spraw finansowych KoÂścioÂła - administracji majÂątkiem koÂścielnym. Trzeba opracowaĂŚ jakiÂś aneks, ktĂłry byÂłby wskazaniem dla caÂłej Polski - mĂłwiÂł bp Skworc. Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych uÂżytkownikĂłw – JeÂżeli chcemy jakiejÂś reformy finansĂłw KoÂścioÂła w Polsce, to musimy je uporzÂądkowaĂŚ. PosÂłuÂży to przejrzystoÂści, ukazaniu finansĂłw koÂścielnych zarĂłwno na poziomie parafialnym jak i diecezjalnym. PrzecieÂż ci, ktĂłrzy powierzajÂą nam swoje ofiary majÂą prawo do tego, Âżeby wiedzieĂŚ jak sÂą one administrowane, ja sÂą wykorzystywane przez KoÂśció³ dla celĂłw duszpasterskich! – powiedziaÂł biskup tarnowski. ZauwaÂżyÂł zarazem, Âże wielu ksiĂŞÂży juÂż to robi, zarĂłwno proboszczĂłw jak i biskupĂłw – i wierni majÂą juÂż wiele informacji na ten temat, dotyczy to zwÂłaszcza dziaÂłalnoÂści charytatywnej. Biskupi utworzÂą zespó³, ktĂłry opracuje wskazania, ktĂłre po zatwierdzeniu przez KonferencjĂŞ Episkopatu Polski bĂŞdÂą obligatoryjne dla caÂłego KoÂścioÂła w Polsce. Biskup tarnowski zaznaczyÂł, Âże bĂŞdzie to wymagaÂło trochĂŞ czasu. Zespó³ ma wypracowaĂŚ dokument, ktĂłry bĂŞdzie dla biskupĂłw diecezjalnych punktem odniesienia, Âżeby – jak siĂŞ wyraziÂł bp Skworc „te sprawy byÂły jasne, ÂżebyÂśmy nie potykali siĂŞ ciÂągle o dziedzictwo PRL”. - Chodzi teÂż o to, Âżeby przeÂłamaĂŚ pewne mity, bo powtarzanie plotek o bogactwie KoÂścioÂła nie ma nic wspĂłlnego z rzeczywistoÂściÂą. My biskupi wiemy, z jakimi problemami borykajÂą siĂŞ diecezje i parafie. Dobrze, Âżeby tĂŞ rzeczywistoœÌ takÂże od strony finansĂłw poznali wierni i wszyscy obywatele naszego kraju. Bo przecieÂż sprawy te nie sÂą nikomu zastrzeÂżone. MoÂżemy o tym mĂłwiĂŚ, sprawy jasno przedstawiaĂŚ i o nich informowaĂŚ – podsumowaÂł sprawĂŞ bp Skworc. ......................................................... Ile dajemy na tacĂŞ? MW | KAI | 10 Listopad 2011 | Komentarze (48) Ile dajemy na tacĂŞ? MiesiĂŞcznie Âśrednio 18,9 zÂł, czyli o 1,3 zÂł mniej niÂż trzy lata temu - wynika z najnowszych badaĂą przeprowadzonych przez CBOS. WzrĂłsÂł odsetek osĂłb, ktĂłre nie wspierajÂą finansowo parafii, do ktĂłrej nale¿¹. Fot. Getty Images/FPM W 2008 r. byÂło to 20, obecnie 25 proc. ankietowanych pytanych przez CBOS o troskĂŞ o materialne potrzeby KoÂścioÂła. 57 proc. respondentĂłw podaÂła konkretnÂą kwotĂŞ przeznaczanÂą miesiĂŞcznie na KoÂśció³, 25 proc. badanych przyznaÂło, Âże nie skÂłada Âżadnej ofiary na tacĂŞ. Do³¹cz do nas na Facebooku Ankietowani przeznaczajÂą na ofiarĂŞ od zÂłotĂłwki do 300 zÂł miesiĂŞcznie – Âśrednio 18,9 zÂł. WysokoœÌ datkĂłw na KoÂśció³ zaleÂży od zaangaÂżowania w praktyki religijne oraz od poziomu wyksztaÂłcenia, sytuacji materialnej i zawodowej. SpoÂśrĂłd osĂłb, ktĂłre zadeklarowaÂły konkretne kwoty, stosunkowo najwiĂŞcej przeznaczajÂą na tacĂŞ prywatni przedsiĂŞbiorcy, dalej gospodynie domowe, pracownicy usÂług, praktykujÂący kilka razy w tygodniu, osoby w wieku od 35 do 44 lat, zadowolone ze swojej sytuacji materialnej, o miesiĂŞcznym dochodzie od 751 zÂł do 1000 zÂł, o lewicowych poglÂądach, legitymujÂące siĂŞ wyÂższym wyksztaÂłceniem (Âśrednio odpowiednio od 29,6 do 24,9 zÂł na miesiÂąc). WiĂŞcej na tacĂŞ przeznaczajÂą mieszkaĂący Âśrednich i duÂżych miast. Z badaĂą wynika rĂłwnieÂż, Âże ok. 95 proc. badanych deklaruje siĂŞ jako katolicy, 92 proc. to osoby wierzÂące, a wiĂŞcej niÂż poÂłowa praktykuje regularnie. Powodzeniem cieszÂą siĂŞ inicjatywy parafialne: pielgrzymki krajowe (najwiĂŞcej, bo 27 proc. ankietowanych) i zagraniczne, imprezy kulturalne i sportowo-turystyczne), a z formy pomocy korzystajÂą dwie piÂąte badanych, takÂże niewierzÂący i niepraktykujÂący. Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych uÂżytkownikĂłw Do nieodpÂłatnej pracy na rzecz parafii przyznaje siĂŞ 31 proc. ankietowanych. Od 2005 r. zmalaÂł odsetek praktykujÂących w lokalnej parafii, przybyÂło zaÂś osĂłb, uczestniczÂących w praktykach religijnych poza swoim koÂścioÂłem parafialnym. Od trzech lat nie zmieniÂła siĂŞ grupa niepraktykujÂących – deklaruje tak 15 proc. badanych, o 5 proc. wiĂŞcej niÂż w roku 2005. Okazuje siĂŞ, Âże lokalna parafia jest centrum Âżycia religijnego dla mieszkaĂącĂłw wsi i maÂłych miast oraz dla osĂłb czĂŞsto i regularnie praktykujÂących, w wieku minimum 65 lat, rolnikĂłw, emerytĂłw oraz o najniÂższych dochodach. W ró¿nych koÂścioÂłach praktykujÂą mieszkaĂący najwiĂŞkszych miejscowoÂści, przedstawiciele kadry kierowniczej i specjaliÂści wyÂższego szczebla, osoby z wyÂższym wyksztaÂłceniem, mÂłodzieÂż studiujÂąca i uczÂąca siĂŞ. NajczĂŞÂściej sÂą to osoby nieregularnie praktykujÂące religijnie. Nieco ponad trzy czwarte ankietowanych nie ma wpÂływu ani aspiracji, by wspó³decydowaĂŚ o sprawach parafii. Zainteresowanych jest tym 12 proc. ankietowanych. ... Mysle ze najpierw trzeba przeczytac wszystkie tematy ktore dzisiaj wstawilam. Jest to interesujace, jaki punkt widzenia ma kosciol na sprawy dochodow, podatkow i kosztow. Cisnie sie pytanie, czy tak jest naprawde?. Pozdrawiam serdecznie. Rafaela .
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2011, 15:00:13 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
Betti
Gość
|
 |
« Odpowiedz #183 : Listopad 23, 2011, 21:25:06 » |
|
Tak rozliczaj¹ ksiê¿y za granic¹ Hierarchowie Belgii zarabiaj¹ nawet 37 tys. z³. Jednak wiêkszoœÌ ksiê¿y na œwiecie musi siê zadowoliÌ pensj¹ poni¿ej œredniej krajowej i nisk¹ emerytur¹. Czy zapowiedŸ premiera upodobni nasz system finansowania Koœcio³a do œwiatowych standardów? Op³acanie i opodatkowanie duchownych jest zró¿nicowane w poszczególnych krajach. Ksiê¿a dostaj¹ od kilkuset do 8,4 tys. euro (37 000 z³) miesiêcznie. Ale ju¿ emerytury mog¹ byÌ kilka razy ni¿sze. Belgia W Belgii ksiê¿a otrzymuj¹ od paùstwa pensjê, a jej wysokoœÌ zale¿y od stanowiska. Najni¿sz¹ 1600 euro pobieraj¹ proboszczowie, diakoni oraz ksiê¿a i osoby laickie pomagaj¹ce w parafiach. Wynagrodzenie roœnie wraz ze stopniem w hierarchii, ale jest zwykle ni¿sze ni¿ osób zatrudnionych poza prawem wyznaniowym. Nie dotyczy to hierarchów Koœcio³a, którzy zwykle zarabiaj¹ wiêcej ni¿ osoby œwieckie oraz duchowni innych wyznaù. Biskupi otrzymaj¹ do 8400 euro brutto miesiêcznie. Paùstwo op³aca duchownym równie¿ emerytury. Ich wysokoœÌ jest równa ostatniej pensji. Czechy W Czechach emerytury duchownych wylicza siê w ten sam sposób, co emerytury wszystkich obywateli. Nie istnieje ¿aden specjalny fundusz dla ksiê¿y-emerytów. Duchowni w Czechach s¹ traktowani jak pracownicy sfery bud¿etowej, ale ich zarobki s¹ nieco ni¿sze od urzêdników i wynosz¹ obecnie oko³o 70 proc. œredniej krajowej (ok. 16 tys. koron, czyli 2750 z³). St¹d te¿ ksiê¿a otrzymuj¹ ni¿sze emerytury. Hiszpania W Hiszpanii sk³adki emerytalne ksiê¿y op³aca Koœció³, potr¹caj¹c im je z pensji. Koœció³ otrzymuje z bud¿etu ok. 12 mln euro miesiêcznie. Pieni¹dze te s¹ przeznaczane na podstawowe potrzeby zwi¹zane z utrzymaniem diecezji. Reszta œrodków pochodzi przede wszystkim z bezpoœrednich ofiar wiernych. Od 2007 r. istnieje mo¿liwoœÌ przekazania na Koœció³ 0,7 proc. podatku dochodowego. Wed³ug Centrum Studiów Socjologicznych (CIS) œrednio co roku ok. 30 proc. podatników przekazuje swoje 0,7 proc. na Koœció³ katolicki, co daje ok. 150 mln euro rocznie. Pensje wyp³acane s¹ przez kurie, które pokrywaj¹ najni¿sz¹ sk³adkê ubezpieczenia spo³ecznego, co uprawnia ksiê¿y do korzystania ze s³u¿by zdrowia, ale nie daje im prawa do zasi³ku chorobowego Francja We Francji, gdzie od 1905 r. obowi¹zuje œcis³y rozdzia³ religii od paùstwa, dochody koœcielne pochodz¹ wy³¹cznie z datków wiernych. Wed³ug dziennika "Le Figaro" œrednia pensja ksiê¿y, w tym biskupów, wynosi ok. 950 euro miesiêcznie, czyli mniej ni¿ p³aca minimalna (blisko 1100 euro), przy czym duchowni maj¹ zapewnione mieszkanie, ale musz¹ p³aciÌ za wy¿ywienie. Ksiê¿a katoliccy - podobnie jak duchowni innych wyznaù, np. islamscy imamowie czy mnisi buddyjscy - podlegaj¹ od 1979 r. paùstwowemu systemowi emerytalnemu. Stworzono oddzieln¹ kasê ubezpieczeù dla duchownych. Oprócz bardzo niskiej kwoty paùstwowej emerytury (350-650 euro) ksiê¿a otrzymuj¹ specjalny dodatek, wyp³acany bezpoœrednio przez diecezje. W otrzymuj¹ ok. 880 euro miesiêcznie (2010). Niemcy Sk³adki na ubezpieczenie spo³eczne i emerytalne ksiê¿y i pastorów p³ac¹ Koœcio³y. Sk³adki trafiaj¹ na koœcielne fundusze emerytalne, niezale¿ne od paùstwowego systemu emerytalnego. Koœcio³y op³acaj¹ uposa¿enia i emerytury ksiê¿y i pastorów wy³¹cznie z w³asnych œrodków. G³ównym Ÿród³em dochodów jest dobrowolny podatek koœcielny, pobierany od cz³onków wspólnoty religijnej. Obecnie w wiêkszoœci z 16 niemieckich krajów zwi¹zkowych wynosi on 9 proc. podatku dochodowego, a w Bawarii i Badenii-Wirtembergii - 8 proc. Aby go nie p³aciÌ, trzeba wyst¹piÌ ze wspólnoty koœcielnej, trac¹c mo¿liwoœÌ miêdzy innymi prawo do sakramentów. Wielka Brytania W Wielkiej Brytanii duchowni traktowani s¹ jako osoby pracuj¹ce na w³asny rachunek i rozliczaj¹ siê z przychodów jako indywidualni podatnicy. Koœció³ nie otrzymuje ¿adnych subwencji od paùstwa. Z pensji automatycznie potr¹ca siê im sk³adkê na ubezpieczenie spo³eczne. Duchowni na ogólnych zasadach korzystaj¹ z ulg podatkowych. Op³acani s¹ poni¿ej œredniej krajowej, na poziomie nieco wy¿szym ni¿ dwukrotna wysokoœÌ ustawowej p³acy minimum. Przychód z pogrzebów, œlubów, zbiórek itd. z poszczególnych parafii trafia do diecezji i przeznaczany jest g³ównie na fundusz p³ac. Jeœli duchowny osi¹ga dodatkowe dochody np. z nauczania czy publicystki, to musi to wykazaÌ w swym corocznym zeznaniu podatkowym. Stany Zjednoczone W USA duchowni ró¿nych wyznaù otrzymuj¹ emerytury paùstwowe oraz koœcielne, korzystaj¹ tak¿e z rozmaitych indywidualnych planów emerytalnych. Ksiê¿a katoliccy w USA, jak wszyscy obywatele, p³ac¹ podatki na federalny fundusz ubezpieczenia spo³ecznego (Social Security) i z tego tytu³u maj¹ prawo do paùstwowej emerytury. Poniewa¿ jak na warunki amerykaùskie jest ona niewielka - wynosi nieca³e 1000 dolarów miesiêcznie - ksiê¿a otrzymuj¹ te¿ emeryturê z koœcielnego funduszu emerytalnego. Jej wysokoœÌ zale¿y od diecezji, ale œrednio wynosi 2000 dolarów miesiêcznie. Na fundusz sk³adaj¹ siê sami ksiê¿a w toku swej pracy duszpasterskiej oraz Koœció³. Poza emerytur¹ z Social Security zdecydowana wiêkszoœÌ pastorów otrzymuje emerytury z planów emerytalnych swoich Koœcio³ów. W³ochy Konferencja Episkopatu W³och p³aci duchownym od 883 do 1376 euro. Pensje ksiê¿om s¹ wyp³acane z funduszu, zgromadzonego dziêki zasadzie "8 promili". S¹ to odpisy od podatku w tej wysokoœci, deklarowane przez obywateli na utrzymanie Koœcio³a katolickiego. Co roku w³oski Koœció³ otrzymuje blisko miliard euro. Dodatkowo bud¿ety ksiê¿y s¹ zasilane dobrowolnymi sk³adkami wiernych zbieranymi w oddzielnym funduszu. Z niego jednak finansuje siê jedynie 5 proc. wynagrodzeù duchownych. Poza tym ksiê¿a p³ac¹ sk³adki na przysz³¹ emeryturê, które gromadzi specjalny fundusz. Prawo do œwiadczenia nabywa siê po ukoùczeniu 68. roku ¿ycia. http://finanse.wp.pl/gid,14008524,galeria.html
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2011, 21:25:28 wysłane przez Betti »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #184 : Grudzień 01, 2011, 08:58:42 » |
|
Kto usun¹³ drugie przykazanie? Dawid Wielgus | Racjonalista | 20 Czerwiec 2011 | Komentarze (164) PrzetrzÂąsajÂąc wszystkie myÂśli w mojej gÂłowie, nie jestem w stanie dokÂładnie podaĂŚ daty, kiedy po raz pierwszy spotkaÂłem siĂŞ z zagadnieniem aborcji drugiego przykazania. Jak to moÂżliwe? BaÂłwochwalstwo w KoÂściele! Gorliwy katolik nigdy w to nie uwierzy, prĂŞdzej wyzwie nas od heretykĂłw niÂż dopuÂści do siebie myÂśl, Âże KoÂśció³ i wierni szafarze sÂłowa objawionego mogliby dokonaĂŚ jakiejkolwiek manipulacji i nakazaĂŚ czciĂŚ baÂłwany. Tylko protestanci mogli coÂś tak bluÂźnierczego wymyÂśliĂŚ. Trudno nawet dziÂś, w XXI wieku mĂłwiĂŚ o tym otwarcie w Polsce. Wszak przecieÂż czĂŞsto sÂłyszy siĂŞ o cudownych dokonaniach wszechmocnych figurek. Zanim jednak zarzucimy KoÂścioÂłowi wyrzucenie drugiego przykazania Dekalogu do Âśmietnika, mocÂą jego ÂświĂŞtego autorytetu otrzymamy apologetycznÂą ripostĂŞ, ktĂłra w polemice wedÂług ks. Andrzeja Siemieniewskiego brzmi: Do³¹cz do nas na Facebooku "KG: JeÂśli ktoÂś moÂże mi odpowiedzieĂŚ, dlaczego w KoÂściele katolickim usuniĂŞto drugie przykazanie 'nie czyĂą sobie Âżadnej podobizny rzeÂźbionej...', a dziesiÂąte przykazanie rozbito na 9 i 10, byÂłbym wdziĂŞczny. Ks. AS: Ciekawe, jak autor doszedÂł do tego, jak naleÂży dzieliĂŚ owe przykazania? W tekÂście hebrajskim pisano 'ciurkiem', to znaczy bez podzia³ów: sÂłowa i zdania jedno za drugim. Dlatego sprawa podziaÂłu na osobnych 10 przykazaĂą zaleÂży do pewnego stopnia od czytelnika. ToteÂż zanim przejdziemy do odpowiedzi na pytanie 'dlaczego usuniĂŞto...', prosimy bardzo o odpowiedÂź: 'na jakiej podstawie sam autor pytania dzieli owych 10 przykazaĂą?' Ze swojej strony zapewniam, Âże sposoby dzielenia tekstu Wj 20,1-17 byÂły rozmaite, takÂże wÂśrĂłd IzraelitĂłw. KoÂśció³ jako CiaÂło Chrystusa ma potrzebny autorytet, aby takiego podziaÂłu dokonywaĂŚ. Wypada nam wiĂŞc zapytaĂŚ, na jaki autorytet powoÂłuje siĂŞ autor pytania?" Wszystko jasne? No chyba niezupeÂłnie, widaĂŚ bardzo dyplomatycznÂą odpowiedÂź straÂżnika wiary, peÂłnÂą niejasnoÂści i unikĂłw. PowoÂływanie siĂŞ na rzekomy autorytet i odpowiedÂź pytaniem na pytanie. Có¿, naleÂży zatem siĂŞgn¹Ì do poczÂątkĂłw, do samych korzeni, by przekonaĂŚ siĂŞ jak wyglÂąda prawda. Ostatecznego podziaÂłu caÂłej Biblii na wersety dokonaÂł w 1555 r. Robert Estienne (Robertus Stephanus) podczas podró¿y z ParyÂża do Lyonu, by uÂłatwiĂŚ i uprzyjemniĂŚ wiernym czytanie i odnajdywanie poszczegĂłlnych fragmentĂłw. To nic, Âże ksiĂŞga ta juÂż od kilkuset lat byÂła zakazana do czytania dla parafian. W koĂącu dlaczego motÂłoch miaÂł mieĂŚ dostĂŞp do s³ów samego Boga. WracajÂąc do podziaÂłu z 1555 r., to teoretycznie dopiero od tejÂże chwili moÂżna byÂło dokonaĂŚ manipulacji w rozdzielaniu owych przykazaĂą przez kler. Oficjalnie zrobiÂł to jednak kardynaÂł Pietro Gasparri (1852-1934) w 1917 roku. ByÂł wykÂładowcÂą Prawa Kanonicznego i sekretarzem Komisji Kodyfikacyjnej. Katechizm kardynaÂła Gasparriego rozdz. IV, cz. I, art I, pkt 199: "Czemu tedy BĂłg w Starym Testamencie zabroniÂł rzeÂźb i obrazĂłw? BĂłg w Starym Testamencie nie zabroniÂł rzeÂźb i obrazĂłw bezwzglĂŞdnie, lecz nie pozwoliÂł ich uÂżywaĂŚ do naboÂżeĂąstwa sposobem pogaĂąskim, aby nie doznaÂła uszczerbku czeœÌ Boga prawdziwego skutkiem oddawania czci Boskiej obrazom". PĂłki co kult obrazĂłw i relikwii ma siĂŞ dobrze... Autor korzystaÂł z ksi¹¿ki „Polemiki z protestujÂącymi protestantami" ks. Andrzeja Siemieniewskiego http://religia.onet.pl/racjonalisci,39/kto-usunal-drugie-przykazanie,352,page1.html...................................................................
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2011, 09:02:38 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #185 : Grudzień 01, 2011, 12:47:36 » |
|
"Czemu tedy BĂłg w Starym Testamencie zabroniÂł rzeÂźb i obrazĂłw?
Bóg w Starym Testamencie nie zabroni³ rzeŸb i obrazów bezwzglêdnie, lecz nie pozwoli³ ich u¿ywaÌ do nabo¿eùstwa sposobem pogaùskim, aby nie dozna³a uszczerbku czeœÌ Boga prawdziwego skutkiem oddawania czci Boskiej obrazom". Nie tylko, ¿e nie pozwala³ u¿ywaÌ swoich wizerunków do nabo¿eùstw, ale nawet sam (jego Syn) nie napisa³ tego co mówi³, pozwalaj¹c aby czynu in- formacji dokonali uczniowie Jezusa. Wszak Biblia to równie¿ rodzaj wizerunku
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #186 : Grudzień 01, 2011, 12:58:07 » |
|
Nie tylko, Âże nie pozwalaÂł uÂżywaĂŚ swoich wizerunkĂłw do naboÂżeĂąstw, ale nawet sam (jego Syn) nie napisaÂł tego co mĂłwiÂł, pozwalajÂąc aby czynu in-formacji dokonali uczniowie Jezusa. Wszak Biblia to rĂłwnieÂż rodzaj wizerunku JeÂżeli na samym poczÂątku byÂł tylko BĂłg, to wszystko, co potem zaistniaÂło jest jego produktem/rozmnoÂżeniem. Tym samym moÂżna uznaĂŚ, Âże wizerunkiem. JesteÂśmy jego wizytĂłwkÂą. A Âże czcimy baÂłwany? A czy baÂłwany mogÂą czciĂŚ nas? 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #187 : Grudzień 01, 2011, 13:52:13 » |
|
Dobrym pytaniem, byÂłoby czy ten BĂłg tylko daÂł pierwszÂą iskrĂŞ ( np zestaw praw fizyki, pierwsza czÂąstka ) , a potem siĂŞ juÂż dziaÂło na zasadzie skutku i przyczyny ( i oto pojawiÂł siĂŞ w koĂącu czÂłowiek), czy teÂż akt stwarzania toczy siĂŞ nieustannie na kaÂżdy moÂżliwy sposĂłb - a zatem i pomalowana deska moÂże byĂŚ czymÂś ÂświĂŞtym. Tym bardziej Âżywe drzewo oraz ten czÂłowiek, ktĂłry siĂŞ do deski modli.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #188 : Grudzień 01, 2011, 14:04:10 » |
|
Wydaje mi siê, ¿e bez wzglêdu na pocz¹tek, wci¹¿ zachodzi akt kreacji. Poprzez ka¿d¹ œwiadom¹ istotê oraz przejaw intencji i wolnej woli.
NaleÂżaÂłoby siĂŞ rĂłwnieÂż zastanowiĂŚ, czy istnieje cokolwiek, co nie posiada chociaÂżby w minimalnym zakresie ÂświadomoÂści?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #189 : Grudzień 01, 2011, 14:21:18 » |
|
W koÂściele zawisÂł obraz z proboszczem i jego gosposiÂą Dziennik Polski PAP/Dziennik Polski | dodane (01:25) Proboszcz z Tenczynka (gm. Krzeszowice) ks. StanisÂław Salawa zleciÂł namalowanie do koÂścioÂła obrazu, na ktĂłrym znalazÂł siĂŞ bÂł. Jan PaweÂł II w towarzystwie kilku duchownych z diecezji, samego proboszcza, jego gosposi i kilku mieszkaĂącĂłw - informuje "Dziennik Polski". Obraz zawisÂł w prezbiterium. Parafianie sÂą oburzeni. UwaÂżajÂą, Âże ksiÂądz sobie z nich kpi. Ludzie ubolewajÂą, Âże w innych parafiach ÂśmiejÂą siĂŞ z nich, Âże modlÂą siĂŞ do gospodyni proboszcza, a ona rzÂądzi w parafii. Ks. StanisÂław Salawa twierdzi, Âże na obrazie sÂą ludzie zasÂłuÂżeni dla KoÂścioÂła. http://wiadomosci.wp.pl/wid,14039030,wiadomosc.html?ticaid=1d7af
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #190 : Grudzień 01, 2011, 14:34:47 » |
|
Wydaje mi siê, ¿e bez wzglêdu na pocz¹tek, wci¹¿ zachodzi akt kreacji. Poprzez ka¿d¹ œwiadom¹ istotê oraz przejaw intencji i wolnej woli.
NaleÂżaÂłoby siĂŞ rĂłwnieÂż zastanowiĂŚ, czy istnieje cokolwiek, co nie posiada chociaÂżby w minimalnym zakresie ÂświadomoÂści?
DokÂładnie w 100% sie z TobÂą zgadzam. I nie rozumiem w takim razie czemu siĂŞ ludzie burzÂą , Âże nie chcÂą siĂŞ modliĂŚ do gospodyni proboszcza. ModlÂą siĂŞ juÂż do syna cieÂśli, a w czym gosposia miaÂłaby byĂŚ gorsza ?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #191 : Grudzień 01, 2011, 14:42:25 » |
|
W koÂściele zawisÂł obraz z proboszczem i jego gosposiÂą Dziennik Polski PAP/Dziennik Polski | dodane (01:25) Proboszcz z Tenczynka (gm. Krzeszowice) ks. StanisÂław Salawa zleciÂł namalowanie do koÂścioÂła obrazu, na ktĂłrym znalazÂł siĂŞ bÂł. Jan PaweÂł II w towarzystwie kilku duchownych z diecezji, samego proboszcza, jego gosposi i kilku mieszkaĂącĂłw - informuje "Dziennik Polski". Obraz zawisÂł w prezbiterium. Parafianie sÂą oburzeni. UwaÂżajÂą, Âże ksiÂądz sobie z nich kpi. Ludzie ubolewajÂą, Âże w innych parafiach ÂśmiejÂą siĂŞ z nich, Âże modlÂą siĂŞ do gospodyni proboszcza, a ona rzÂądzi w parafii. Ks. StanisÂław Salawa twierdzi, Âże na obrazie sÂą ludzie zasÂłuÂżeni dla KoÂścioÂła. http://wiadomosci.wp.pl/wid,14039030,wiadomosc.html?ticaid=1d7afNie rozumiem tych parafian. Wszak powinni cieszyĂŚ siĂŞ z wyniesienia „zwykÂłego czÂłowieka” na oÂłtarze. Czy juÂż tak zostaÂła ograniczona ich ÂświadomoœÌ, Âże owieczka nie dopuszcza nawet myÂśli o rĂłwnoÂści z pasterzem oraz wÂłasnej ÂświĂŞtoÂści? Implant o niezasÂługiwaniu i istnieniu ró¿nych odcieni bieli Âśniegu (niezbĂŞdnego do lepienia baÂłwanĂłw) tworzy baÂłwanowÂą hierarchiĂŞ na Âścianach koÂścio³ów. I jak siĂŞ tu sprawiedliwie modliĂŚ? 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #192 : Grudzień 01, 2011, 15:39:43 » |
|
@ Ptak
I jak siĂŞ tu sprawiedliwie modliĂŚ? A jak siĂŞ przy tym nie zacieszaĂŚ  ?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
janneth
 Skryba, jakich maÂło
Punkty Forum (pf): 23
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1642
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #193 : Grudzień 05, 2011, 23:53:01 » |
|
A jak siĂŞ przy tym nie zacieszaĂŚ  ? W odniesieniu do poniÂższego teÂż bym mogÂła o to zapytaĂŚ 
|
|
|
Zapisane
|
The Elum do grieve The oak he do hate The willow do walk if ye travels late.
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #194 : Grudzień 06, 2011, 10:07:08 » |
|
ÂŚwiĂŞty MikoÂłaj (kultura masowa)
Ujednoznacznienie Ten artykuÂł dotyczy postaci baÂśniowej. Zobacz teÂż: Âśw. MikoÂłaj z Miry. ÂŚwiĂŞty MikoÂłaj jako przyjaciel dzieci ÂŚwiĂŞty MikoÂłaj w Sanoku
ÂŚwiĂŞty MikoÂłaj – postaĂŚ starszego mĂŞÂżczyzny z brodÂą ubranego w czerwony strĂłj, ktĂłry wedle ró¿nych legend i bajek w okresie ÂświÂąt BoÂżego Narodzenia rozwozi dzieciom prezenty saniami ciÂągniĂŞtymi przez zaprzĂŞg reniferĂłw. WedÂług ró¿nych wersji zamieszkuje wraz z grupÂą elfĂłw LaponiĂŞ lub biegun pó³nocny.
DziĂŞki sprawnej promocji praktycznie zastÂąpiÂł on w powszechnej ÂświadomoÂści tradycyjny wizerunek ÂświĂŞtego MikoÂłaja biskupa.
Obecnie powszechna forma tej postaci wywodzi siĂŞ z kultury brytyjskiej i amerykaĂąskiej, gdzie jest jednÂą z atrakcji boÂżonarodzeniowych. W wiĂŞkszej czĂŞÂści Europy, w tym w Polsce, dzieĂą ÂŚwiĂŞtego MikoÂłaja obchodzony jest tradycyjnie 6 grudnia jako wspomnienie ÂświĂŞtego MikoÂłaja, biskupa Miry. Rankiem tego dnia dzieci, ktĂłre przez caÂły mijajÂący rok byÂły grzeczne, znajdujÂą prezenty, ukryte pod poduszkÂą, w buciku lub w innym specjalnie przygotowanym w tym celu miejscu (np. w skarpecie).
Na skutek przenikania do europejskiej tradycji elementĂłw kultury anglosaskiej (w szczegĂłlnoÂści amerykaĂąskiej) takÂże w Europie ÂświĂŞty mikoÂłaj utoÂżsamiany jest coraz czĂŞÂściej z BoÂżym Narodzeniem i ÂświÂątecznymi prezentami.
Adres ÂświĂŞtego mikoÂłaja[edytuj] Oficjalny urzÂąd pocztowy Âśw. mikoÂłaja w mieÂście Drøbak, na poÂłudniu Norwegii
Listy z Âżyczeniami do ÂświĂŞtego mikoÂłaja dzieci mogÂą wysyÂłaĂŚ na adresy trzech urzĂŞdĂłw pocztowych:
do Drøbak w poÂłudniowej Norwegii:
Julenissen’s Postkontor, Torget 4, 1440 Drøbak, Norwegia
do Rovaniemi w Finlandii:
Santa Claus, Arctic Circle, 96930 Rovaniemi, Finlandia
do Kanady:
Santa Claus, North Pole, Canada, H0H 0H0
Kochani, jesli ktos ma inne adresy do Swietego Mikolaja to prosze o podanie.
Zycze Wszystkim slicznego dnia i zawiadamiam ze Sw.Mikolaj ma duzo pracy az do Sw.Bozego Narodzenia.
Rafaela
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #195 : Grudzień 12, 2011, 23:34:17 » |
|
Czy chrzest moÂże byĂŚ szkodliwy? Robert Prochowicz | Racjonalista | 9 GrudzieĂą 2011 | Komentarze (40) Chrzest jest w Polsce wielowiekowÂą tradycjÂą. JednakÂże Âświat siĂŞ zmienia, spoÂłeczeĂąstwo siĂŞ laicyzuje i wielu obojĂŞtnych religijnie rodzicĂłw w Polsce zaczynajÂą nachodziĂŚ wÂątpliwoÂści, co do celowoÂści przestrzegania tej tradycji. Targani wÂątpliwoÂściami rodzice zadajÂą sobie czĂŞsto takie oto pytanie "Dlaczego wÂłaÂściwie mamy tego nie zrobiĂŚ? PrzecieÂż polanie wodÂą g³ówki dziecka nie zaszkodzi mu!". PomijajÂąc juÂż aspekt higieniczno-biologiczny (czy ktoÂś bada wodĂŞ w chrzcielnicach?) moÂżna wymieniĂŚ kilka argumentĂłw dowodzÂących, Âże chrzest nie jest wcale taki nieszkodliwy. Statystyki i wpÂływ KoÂścioÂła na politykĂŞ Odsetek 95% katolikĂłw w Polsce podawany swego czasu przez GUS jest oficjalnÂą wykÂładniÂą. Na jej podstawie mogÂą byĂŚ podejmowane istotne decyzje. Do³¹cz do nas na Facebooku G³ówny UrzÂąd Statystyczny nie zbiera samodzielnie danych statystycznych na temat liczby czÂłonkĂłw wyznaĂą religijnych w Polsce — dane te sÂą co roku dostarczane przez zwiÂązki wyznaniowe w postaci dobrowolnej ankiety wyznaniowej. JeÂśli chodzi o KoÂśció³ katolicki to tego typu dane statystyczne sÂą zbierane, analizowane i przesyÂłane do GUS przez Instytut Statystyczny KoÂścioÂła Katolickiego. ISKK jednakÂże nie dostarcza GUS-owi danych o liczbie aktualnych czÂłonkĂłw KoÂścioÂła, a o liczbie osĂłb ochrzczonych. Taka informacja jest zresztÂą zawsze podana maÂłym drukiem pod tabelÂą w roczniku statystycznym. Nie jest wiĂŞc waÂżne, czy dana osoba rzeczywiÂście jest osobÂą wierzÂącÂą i czy przestrzega w swym Âżyciu zaleceĂą KoÂścioÂła. WaÂżne jest tylko to, czy byÂła w dzieciĂąstwie ochrzczona przez swych rodzicĂłw. Co istotne, nawet formalne wystÂąpienie z KoÂścioÂła nie gwarantuje, Âże nie bĂŞdzie siĂŞ policzonym w tych statystykach — nie wiemy czy ISKK uwzglĂŞdnia apostatĂłw (osoby wystĂŞpujÂące z KoÂścioÂła) w swych kalkulacjach. Wszelkie badania, zarĂłwno koÂścielne jak i Âświeckie, wskazujÂą na powolny lecz postĂŞpujÂący proces laicyzacji spoÂłeczeĂąstwa polskiego. W ciÂągu ostatnich 20 lat dwukrotnie (z 20 do 40%) wzrĂłsÂł odsetek osĂłb w wieku 18-24 lat, ktĂłre w koÂściele bywajÂą tylko kilka razy w roku. Mimo wszystko podawany co roku przez GUS odsetek katolikĂłw w Polsce pozostaje na staÂłym poziomie 90-95%. A wszystko dlatego, Âże liczba ta jest oparta na liczbie ochrzczonych, a nie wierzÂących. Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych uÂżytkownikĂłw MoÂże nadszedÂł juÂż czas, aby osoby nie czujÂące zwiÂązku z religiÂą katolickÂą przestaÂły podtrzymywaĂŚ katolickÂą tradycjĂŞ chrztu? WspierajÂąc jÂą osoby te zasilajÂą fikcyjny odsetek 95% katolikĂłw w Polsce — ta liczba odbija siĂŞ nam potem czkawkÂą, gdy zÂżymamy siĂŞ na politykĂłw, ktĂłrzy podejmujÂą decyzje pod dyktando hierarchĂłw koÂścielnych. Problematyczne wystÂąpienie z KoÂścioÂła (apostazja) Rodzice chrzczÂący dzieci czasem wychodzÂą z zaÂłoÂżenia, Âże dziecko kiedyÂś samo dokona wyboru. MĂłwiÂą: "My je tylko ochrzcimy, ale nie bĂŞdziemy zbytnio narzucaĂŚ siĂŞ z wiarÂą. JeÂśli bĂŞdzie chciaÂło, to w przyszÂłoÂści samo zdecyduje: zostaĂŚ czy wystÂąpiĂŚ z KoÂścioÂła". Niestety, kwestia wyjÂścia z KoÂścioÂła nie jest w naszym kraju uregulowana w sposĂłb bezsporny. Nie jest ona uregulowana przez prawo Âświeckie, a sam KoÂśció³ w sposĂłb jednoznaczny nie stwierdza czy jest to moÂżliwe. Teoretycznie dokument Konferencji Episkopatu Polski z dnia 27-09-2008 pt. "Zasady postĂŞpowania w sprawie formalnego aktu wystÂąpienia z KoÂścioÂła" odnosi siĂŞ do tej kwestii. Jest jednak pewne ale... Kanonista P. Steczkowski z Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie opublikowaÂł w wydawnictwie Annales Canonici (2/2006) artykuÂł o wystÂąpieniu z KoÂścioÂła aktem formalnym. Stwierdza on, iÂż sformuÂłowanie „wystÂąpienie z KoÂścioÂła katolickiego aktem formalnym" nie moÂże oznaczaĂŚ nic innego jak tylko specyficznÂą formĂŞ zerwania przez wiernego peÂłnej wspĂłlnoty z KoÂścioÂłem katolickim. Nie jest bowiem moÂżliwe wy³¹czenie z KoÂścioÂła w sensie obiektywnym, ze wzglĂŞdu na nieodwracalne ontologiczne skutki sakramentu chrztu. KsiÂądz Steczkowski pisze teÂż, Âże nawet po wystÂąpieniu z KoÂścioÂła aktem formalnym osoba taka nadal podlega prawu kanonicznemu, gdyÂż jest zwiÂązana z KoÂścioÂłem w sposĂłb niepeÂłny. Stanowisko to zostaÂło potwierdzone wielokrotnie przez innych oficjeli KoÂścioÂła. Mamy wiĂŞc sytuacjĂŞ, gdzie prawo Âświeckie nie reguluje kwestii wystĂŞpowania z KoÂścioÂła, a sam KoÂśció³ nie pozwala caÂłkowicie odci¹Ì siĂŞ od swej „pĂŞpowiny". CzyÂż w tej sytuacji nie byÂłoby najrozsÂądniej pozostawiĂŚ decyzjĂŞ o chrzcie samemu dziecku, gdy doroÂśnie? Po co ryzykowaĂŚ, Âże kiedyÂś to dziecko bĂŞdzie miaÂło do nas pretensje, Âże zapisaliÂśmy je do organizacji, z ktĂłrej nie ma wyjÂścia? Wychowanie, ktĂłre nastĂŞpuje po chrzcie Rodzice czasem chrzczÂą dziecko pod ogromnym naciskiem rodziny. MĂłwiÂą sobie: "ochrzczĂŞ je, Âżeby siĂŞ odczepili, a póŸniej bĂŞdĂŞ juÂż wychowywaÂł/a je zgodnie z wÂłasnymi przekonaniami. A nastĂŞpnego dziecka nie ochrzczĂŞ juÂż na 100%". Takie podejÂście jest b³êdne. SiÂła i skutecznoœÌ naciskĂłw rodziny po pierwszym „sukcesie" nie sÂłabnie, a wrĂŞcz roÂśnie. JeÂśli rodzice raz siĂŞ ugnÂą, to stworzÂą precedens i przy nastĂŞpnej okazji bĂŞdzie jeszcze trudniej oprzeĂŚ siĂŞ kolejnym, analogicznym naciskom. WysÂłanie dziecka na religiĂŞ, I Komunia, bierzmowanie, chrzest kolejnego dziecka — rodzina bĂŞdzie juÂż wiedziaÂła, Âże takÂą osobĂŞ moÂżna przekonaĂŚ, „przetÂłumaczyĂŚ", wymusiĂŚ na niej decyzjĂŞ. Rodzicom bĂŞdzie siĂŞ bardzo trudno racjonalnie wybroniĂŚ, dlaczego wtedy siĂŞ zgodzili, a teraz mĂłwiÂą „nie". A co to oznacza dla dziecka? Ano oznacza to, Âże czĂŞsto obojĂŞtni religijnie rodzice wtÂłaczajÂą swe dziecko w krÂąg 95% polskich katolikĂłw. PowielajÂą schemat, ktĂłremu sami ulegli. Dziecko takie juÂż od maÂłego bĂŞdzie straszone wizjami piekÂła i nieba, bĂŞdzie uczone, Âże urodziÂło siĂŞ z piĂŞtnem grzechu, bĂŞdzie trawione nieracjonalnymi wyrzutami sumienia. Pierwsza spowiedÂź to czasem jedno z najbardziej traumatycznych wspomnieĂą z dzieciĂąstwa. Takie wychowanie i takie idee pozostawiajÂą nieusuwalne Âślady w psychice czÂłowieka. JakÂże trudno, nawet zatwardziaÂłym ateistom, oduczyĂŚ siĂŞ okrzyku „o Jezu!" w krytycznych sytuacjach. A wszystko to przez nieopatrznie wypowiedziane „no dobrze, ochrzcijmy je". WiernoœÌ swoim przekonaniom Chrzest moÂże byĂŚ szkodliwy nie tylko dla dziecka, ale i dla rodzicĂłw. Przyjrzyjmy siĂŞ ceremonii w trakcie ktĂłrej kapÂłan pyta rodzicĂłw: - ProszÂąc o Chrzest dla Waszego dziecka przyjmujecie na siebie obowiÂązek wychowania go w wierze, aby zachowujÂąc BoÂże przykazania, miÂłowaÂł Boga i bliÂźniego, jak nauczyÂł nas Jezus Chrystus. Czy jesteÂście Âświadomi tego obowiÂązku? Rodzice powinni razem odpowiedzieĂŚ: — Tak, jesteÂśmy tego Âświadomi. Lub: — JesteÂśmy Âświadomi. Kolejne pytanie kapÂłana jest skierowane do rodzicĂłw chrzestnych: — A wy, Rodzice chrzestni, czy jesteÂście gotowi pomagaĂŚ rodzicom tego dziecka w wypeÂłnianiu obowiÂązku? Rodzice chrzestni (lub chrzestny) odpowiadajÂą: — JesteÂśmy gotowi. JeÂśli osoba obojĂŞtna religijnie bierze udziaÂł w takiej ceremonii to powinna uÂświadomiĂŚ sobie, co w jej trakcie mĂłwi i obiecuje. A jeÂśli juÂż w tym momencie wie, Âże tych obietnic nie ma zamiaru dotrzymaĂŚ to tego typu deklaracje wygÂłaszane pod chrzcielnicÂą moÂżna nazwaĂŚ krzywoprzysiĂŞstwem. ÂŚwiadome i publiczne krzywoprzysiĂŞstwo z jakim mamy tu do czynienia moÂże podkopywaĂŚ samoocenĂŞ takiej osoby. Snu z powiek to zapewne nikomu nie spĂŞdzi, ale niesmak pozostanie. WiernoœÌ swoim przekonaniom i umiejĂŞtnoœÌ omijania kompromisĂłw byÂły zawsze cenionymi cechami. Giordano Bruno spÂłon¹³ za to na stosie, ale w dzisiejszych czasach aÂż takie poÂświĂŞcenia nie sÂą konieczne. CzyÂż nie jest warto zachowaĂŚ czyste sumienie i z podniesionym czoÂłem zapÂłaciĂŚ za nie drobnÂą cenĂŞ w postaci ewentualnego spiĂŞcia z rodzinÂą i otoczeniem? Jakie cechy i wzorce chcemy przekazywaĂŚ swoim dzieciom? http://religia.onet.pl/publicystyka,6/czy-chrzest-moze-byc-szkodliwy,23714,page1.html
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #196 : Styczeń 03, 2012, 23:01:15 » |
|
Blog Roku 2011 - blogi religijne Martyna WnĂŞk | Onet | 23 GrudzieĂą 2011 | Komentarze (4) WytropiliÂśmy dla Was dziesiĂŞĂŚ blogĂłw, ktĂłre poruszajÂą temat religii, wiary i duchowoÂści. WÂśrĂłd autorĂłw m.in. ojciec czwĂłrki dzieci, byÂły dominikanin, Szymon HoÂłownia i o. Leon Knabit. Bez niepotrzebnego nadĂŞcia opowiadajÂą o tym co ich porusza, wkurza i zachwyca. BĂŞdzie o seksie, Afganistanie i teologii dzieciĂŞcej. Serdecznie zapraszamy. Blog Roku 2011 – zgÂłoÂś swojego bloga i wygraj nagrody 1.O. Leon prawdĂŞ Wam powie „Mamusia i TatuÂś” - tak mĂłwi o swoich rodzicach o. Leon Knabit, benedyktyn z TyĂąca. I nie byÂłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, Âże brat ma ponad 80 lat. PeÂłen ciepÂła i ÂżyczliwoÂści, nie boi siĂŞ poruszaĂŚ trudnych dla KoÂścioÂła tematĂłw: homoseksualizm, aborcja, czy zapÂłodnienie in vitro – te problemy nie sÂą mu straszne. A wszystko przystĂŞpnie i na temat. 2.Blogiem dookoÂła Âświata JeÂśli chcecie siĂŞ dowiedzieĂŚ jak wyglÂąda cmentarz w Watykanie, co to jest piguÂłka z krzyÂżykiem albo co jedzÂą ÂżoÂłnierze w Afganistanie to ten blog jest dla Was. Zaciekawieni? No wÂłaÂśnie, dyrektor Religia.tv, ks. Kazimierz Sowa nie zanudzi Was teologicznÂą paplaninÂą tylko zabierze w podró¿ dookoÂła doczesnego Âświata. 3.Teologia dzieciĂŞca Tomasz Dekert - doktor religioznawstwa, ojciec dwĂłch synĂłw i dwĂłch cĂłrek. Na blogu tÂłumaczy swoim pociechom zawiÂłoÂści teologii. Przebrniemy tu przez animowane opowieÂści biblijne, no i zakochamy siĂŞ w wypowiedziach maÂłej Marianki i Jagody. Dobry humor gwarantowany! 4.Z punktu widzenia KomentowaĂŚ sprawy KoÂścioÂła ma chyba prawo jak nikt inny, wywodzi siĂŞ bowiem ze Âśrodowiska duchownych. Filozof, publicysta i co najwaÂżniejsze byÂły dominikanin, Tadeusz BartoÂś, wprawionym okiem obserwuje relacje paĂąstwo - KoÂśció³. Krytycznie wobec niektĂłrych zjawisk, ale zawsze na poziomie. 5.Videoblog o. Franciszka i o. Leonarda Wyró¿nieni w konkursie Blog Roku 2010 przez ostatnich 12 miesiĂŞcy nie pró¿nowali. Blogowali ze wzmoÂżonÂą si³¹, aby znowu znaleŸÌ siĂŞ polecanej dziesiÂątce. A videoposty jak zwykle okraszone pozytywnymi i ciepÂłymi wibracjami, ktĂłre pÂłynÂą do nas z ekranu monitora. 6.KoÂśció³, seks, moralnoœÌ ZwiÂązany z „Tygodnikiem Powszechnym” dziennikarz Artur Sporniak z zaciĂŞciem godnym Sherlocka Holmesa tropi etyczny wymiar nauki KoÂścioÂła. Bloguje o stosunkach przerywanych, kryzysie ma³¿eĂąstwa i Âżyciu erotycznym PolakĂłw, a robi to w sposĂłb godny pozazdroszczenia. 7.OsobowoœÌ dygresyjna w rozkwicie Tego pana nikomu nie trzeba przedstawiaĂŚ. WprowadzaÂł juÂż sacrum w przestrzeĂą handlowÂą, byÂł prowadzÂącym znanego programu o talentach (bynajmniej nie tych biblijnych) a ostatnio takÂże wspó³autorem ksi¹¿ki, m.in. o kasie i rock&rollu - niech jednak nie zmyli Was tytuÂł. Bloger Szymon HoÂłownia. Nic dodaĂŚ, nic uj¹Ì. 8.Stukam.pl Ks. Artur Stopka doœÌ czĂŞsto stuka w swojÂą klawiaturĂŞ i trzeba przyznaĂŚ, Âże wychodzi mu to Âświetnie. Autor snuje historie niczym pajĂŞczÂą niĂŚ, a jego blog czyta siĂŞ jak dobrÂą ksi¹¿kĂŞ. Bez zadĂŞcia i niepotrzebnego pouczania. Zawsze pro-katolicku. 9.RozwaÂżania z dachu Refleksyjne teksty, piĂŞknie zilustrowane zdjĂŞciami autora. CoÂś dla duszy i dla ciaÂła. Metafizyczny blog o duchowoÂści i wierze. G³êbokie przemyÂślenia skromnego czÂłowieka. 10.Przyjazny blog ks. Karola RzeczywiÂście jest przyjaÂźnie, dostajemy fragment Biblii na kaÂżdy dzieĂą, z merytorycznym komentarzem i ogromnym zaangaÂżowaniem. Pasji blogowania moÂżna ks. Karolowi tylko pozazdroÂści, posty pojawiajÂą siĂŞ bowiem prawie codzienne. Blog Roku 2011 – zgÂłoÂś swojego bloga i wygraj nagrody http://religia.onet.pl/kraj,19/blog-roku-2011-blogi-religijne,27799.html
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2012, 23:02:56 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #197 : Styczeń 07, 2012, 22:39:21 » |
|
Episkopat pomoÂże o. Rydzykowi Sobota, 7 StyczeĂą 2012 375 Komentarze O. Tadeusz Rydzyk nie bĂŞdzie musiaÂł samotnie zmagaĂŚ siĂŞ z KRRiT, ktĂłra niedawno uznaÂła, Âże w multipleksach cyfrowej telewizji naziemnej nie ma miejsca dla Telewizji Trwam. Sprawa zaniepokoiÂła bowiem KonferencjĂŞ Episkopatu Polski, ktĂłra domaga siĂŞ, by media katolickie byÂły traktowane na rĂłwni z innymi. Niedawno KRRiT odmĂłwiÂła przyznania Fundacji Lux Veritatis koncesji na nadawanie programĂłw Telewizji Trwam poprzez multipleksy cyfrowej telewizji naziemnej. Decyzja ta wzbudziÂła wiele kontrowersji, a niektĂłrzy biskupi juÂż ogÂłosili, Âże katolicka telewizja o. Rydzyka padÂła ofiarÂą nieuczciwego traktowania. „DecyzjĂŞ KRRiT przyjmujemy z wielkim bĂłlem i wstydem, gdyÂż dyskryminuje ona katolickie media. JednoczeÂśnie apelujemy do Krajowej Rady (ktĂłrej siedziba znajduje siĂŞ w budynkach nale¿¹cych do Episkopatu Polski), aby pozytywnie ustosunkowaÂła siĂŞ do próœb tysiĂŞcy PolakĂłw i przyznaÂła Telewizji Trwam miejsce na multipleksie” - powiedziaÂł „Naszemu Dziennikowi” bp Edward Frankowski. Bp Frankowski dodaÂł, Âże Radio Maryja i Telewizja Trwam, gÂłoszÂąc Objawienie BoÂże, pomagajÂą wielu Polakom. UsuniĂŞcie tych mediĂłw z przestrzeni publicznej byÂłoby wiĂŞc „katastrofÂą, niesprawiedliwoÂściÂą i klĂŞskÂą dla katolikĂłw w Polsce”. Postanowienie KRRiT zaniepokoiÂło rĂłwnieÂż wielu innych kapÂłanĂłw katolickich, o czym Âświadczy reakcja Konferencji Episkopatu Polski, ktĂłra ogÂłosiÂła, iÂż zbada sprawĂŞ Telewizji Trwam. Sekretarz generalny KEP ks. bp Grzegorz Polak zaznaczyÂł, iÂż KoÂśció³ katolicki nie domaga siĂŞ Âżadnych przywilejĂłw dla mediĂłw katolickich. Chce jedynie, by byÂły one traktowane na rĂłwni z innymi stacjami. ÂŹrĂłdÂło: „Nasz Dziennik” http://www.gadu-gadu.pl/episkopat-pomoze-o-rydzykowi................................................................................... Telewizja Rydzyka nie dostaÂła koncesji Czwartek, 5 StyczeĂą 2012 261 Komentarze Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odrzuciÂła wniosek TV Trwam o koncesjĂŞ naziemnej telewizji cyfrowej. Oznacza to, Âże stacja ojca Rydzyka moÂże znikn¹Ì z kablĂłwek - poinformowaÂła "Rzeczpospolita". Fundacja Lux Veritatis staraÂła siĂŞ o koncesjĂŞ na multipleksach cyfrowej telewizji naziemnej dla telewizji Trwam. Koncesja daje prawo do nadawania programu w technologii cyfrowej, ktĂłra w od sierpnia 2013 roku zastÂąpi tradycyjnÂą telewizjĂŞ analogowÂą. Brak koncesji dla stacji ojca Rydzyka oznacza, Âże widzowie telewizji Trwam nie obejrzÂą jej w kablĂłwkach. KRRiT odrzuciÂła wniosek toruĂąskiej fundacji. Rzeczniczka Rady Katarzyna Twardowska wyjaÂśniÂła: Przy podejmowaniu decyzji dotyczÂącej przyznania koncesji brane pod uwagĂŞ byÂło kryterium zapewnienia widzom ró¿norodnej oferty programowej. WaÂżnym kryterium byÂło rĂłwnieÂż zapewnienie powodzenia finansowego przedsiĂŞwziĂŞcia, jakim jest uruchomienie nadawania przez wszystkie podmioty, ktĂłre otrzymaÂły koncesjĂŞ. Jednak Krajowa Rada nie chce zdradziĂŚ szczegó³ów odmowy wydania koncesji TV Trwam. Fundacja Lux Veritatis takÂże odmĂłwiÂła komentarza w tej sprawie. Wicedyrektor stacji ojciec Jan KrĂłl zapadÂł siĂŞ pod ziemiĂŞ - dowiedzieli siĂŞ dziennikarze "Rzeczpospolitej", ktĂłrzy poprosili o odniesienie siĂŞ do decyzji KRRiT. Jest niedostĂŞpny i bĂŞdzie niedostĂŞpny prawdopodobnie przez miesiÂąc - poinformowano gazetĂŞ w fundacji. ÂŹrĂłdÂła: rp.pl, tvn24.pl http://www.gadu-gadu.pl/telewizja-rydzyka-nie-dostala-koncesji........................................................................... Przebadano sÂłuchaczy Radia Maryja PiÂątek, 30 GrudzieĂą 2011 159 Komentarze Kim sÂą osoby sÂłuchajÂące Radia Maryja? "Gazeta Wyborcza" podaje, Âże wiele z nich to mieszkajÂące na wsi emerytki i rencistki z wyksztaÂłceniem podstawowym. Jednak aÂż jedna trzecia odbiorcĂłw toruĂąskiej rozgÂłoÂśni posiada wyksztaÂłcenie Âśrednie lub wyÂższe. Co ciekawe, wÂśrĂłd sÂłuchaczy Radia Maryja nie brakuje PolakĂłw, ktĂłrzy podczas ostatnich wyborĂłw parlamentarnych i prezydenckich opowiedzieli siĂŞ za PO. Z przeprowadzonego przez CBOS badania wynika takÂże, iÂż 25 proc. odbiorcĂłw toruĂąskiej rozgÂłoÂśni uwaÂża, Âże im i ich rodzinom „Âżyje siĂŞ co najmniej dobrze”. NiespodziankÂą moÂże byĂŚ fakt, iÂż w drugiej turze ostatnich wyborĂłw prezydenckich ponad jedna trzecia sÂłuchaczy Radia Maryja poparÂła BronisÂława Komorowskiego. Pracownicy CBOS stwierdzili jednak, Âże odbiorcy radia o. Tadeusza Rydzyka majÂą w sobie Âśrednio znacznie wiĂŞcej zaufania do JarosÂława KaczyĂąskiego niÂż czÂłonkowie tzw. „zwykÂłej populacji”. Poziom ufnoÂści tej ostatniej w sÂłowa prezesa PiS okreÂślaĂŚ ma wskaÂźnik „-1,47”, podczas gdy ÂśredniÂą intensywnoœÌ przekonania sÂłuchaczy Radia Maryja o wiarygodnoÂści KaczyĂąskiego oddawaĂŚ ma wskaÂźnik „+1,99”. Podczas ostatnich wyborĂłw parlamentarnych aÂż 70 proc. odbiorcĂłw toruĂąskiej rozgÂłoÂśni poparÂło kandydata PiS, jednak 14 proc. oddaÂło swĂłj gÂłos na osobĂŞ wystawionÂą przez PO. Badanie przeprowadzono na grupie, skÂładajÂącej siĂŞ z 3145 dorosÂłych PolakĂłw. Czytaj wiĂŞcej na stronach „Gazety Wyborczej” http://www.gadu-gadu.pl/przebadano-sluchaczy-radia-maryja
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2012, 22:48:55 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #198 : Styczeń 14, 2012, 18:44:14 » |
|
„Wyciszeni”. Skandale w cieniu polskiego KoÂścioÂła Maria RÂąbek | Onet Religia | 13 StyczeĂą 2012 | Komentarze (1) Sprzeniewierzyli siĂŞ Bogu, skusiÂło ich bogactwo i sÂława. Ich spektakularne odejÂścia odbyÂły siĂŞ w atmosferze skandalu. Oto najbardziej kontrowersyjni koÂścielni hierarchowie, ktĂłrzy odeszli w niesÂławie. „Wyolbrzymiana jest moja rola i rola agentĂłw” Sprawa zwiÂązana z oskarÂżeniami o. Konrada Hejmy poruszyÂła ca³¹ PolskĂŞ. W kwietniu 2005 roku Leon Kieres, prezes Instytutu PamiĂŞci Narodowej, ogÂłosiÂł, Âże w latach 70. i 80. ksiÂądz Hejmo, funkcjonujÂący w aktach pod pseudonimami "HejnaÂł" i "Dominik", byÂł tajnym informatorem SÂłuÂżb BezpieczeĂąstwa. Nikt nie spodziewaÂł siĂŞ, Âże bliski wspó³pracownik Jana PawÂła II, ktĂłry w najbardziej krytycznych momentach informowaÂł o stanie jego zdrowia, mĂłgÂł dopuÂściĂŚ siĂŞ tak haniebnego czynu. Kiedy spoglÂąda siĂŞ na zapis dokonaĂą ksiĂŞdza sprzed feralnego wiosennego dnia, trudno uwierzyĂŚ, Âże mĂłgÂł dziaÂłaĂŚ na szkodĂŞ KoÂścioÂła. Do³¹cz do nas na Facebooku Dominikanin ksztaÂłciÂł siĂŞ w Krakowie – w Studium Generalnym OjcĂłw DominikanĂłw. „PosÂłaÂł mnie, abym ubogim niĂłsÂł dobrÂą nowinĂŞ, wiĂŞÂźniom gÂłosiÂł wolnoœÌ, a niewidomym przejrzenie, abym uciÂśnionych odzyskaÂł wolnymi”, czytamy na jego obrazku prymicyjnym. Z Krakowa przeniĂłsÂł siĂŞ do Warszawy, gdzie studiowaÂł w Prymasowskim Studium ÂŻycia WewnĂŞtrznego. Jako duszpasterz pracowaÂł w Poznaniu, szefowaÂł miesiĂŞcznikowi „W drodze”, a takÂże peÂłniÂł funkcjĂŞ g³ównego duszpasterza akademickiego. Uwielbiany przez mÂłodych ludzi, szanowany przez swoich wspó³pracownikĂłw wspinaÂł siĂŞ po szczeblach koÂścielnej hierarchii. Z polecenia samego kardynaÂła Stefana WyszyĂąskiego pracowaÂł w Rzymie w Radiu WatykaĂąskim, a nastĂŞpnie zostaÂł szefem OÂśrodka dla PielgrzymĂłw Polskich w Corda Cordi. NobilitacjÂą byÂła dla niego nominacja na asystenta audiencji generalnych Jana PawÂła II. PóŸniej angaÂżowaÂł siĂŞ w Âżycie polskich emigrantĂłw we WÂłoszech, a takÂże regularnie wspó³pracowaÂł z Radiem Maryja. Kiedy usÂłyszaÂł, Âże podejrzewa siĂŞ go o wspó³pracĂŞ z SB, tÂłumaczyÂł, Âże to dziaÂłanie bĂŞdÂące czĂŞÂściÂą wiĂŞkszej operacji majÂącej na celu zszarganie pamiĂŞci Jana PawÂła II i jego otoczenia. – To jest wiĂŞksza robota, ja jestem dopiero jej poczÂątkiem. Teraz donoszÂą mi dobrze poinformowani ksiĂŞÂża z Warszawy, Âże szykuje siĂŞ jeszcze jedna wielka afera, ktĂłrej celem ma byĂŚ zburzenie wielkiego mitu Jana PawÂła II. Trudno mi powiedzieĂŚ, kto za tym stoi, ale to ma zdaje siĂŞ zwiÂązek ze wszystkimi wyborami, ktĂłre siĂŞ zbliÂżajÂą. Chodzi nie tylko o wybory parlamentarne i prezydenckie, ale takÂże wybory nowego szefa IPN – oÂświadczyÂł o. Hejmo. Jednak zdaniem przedstawicieli IPN-u dominikanin wspó³pracowaÂł z funkcjonariuszem wydziaÂłu XIV Departamentu I MSW, Andrzejem Madejczykiem, o pseudonimie „Lakar” przez co najmniej 13 lat (1975 – 1988). Przedstawiciele IPN-u twierdzili rĂłwnieÂż, Âże posiadajÂą materiaÂły poÂświadczajÂące wspó³dziaÂłanie o. Hejmo z IV Departamentem MSW, a po wyjeÂździe do Watykanu z I Departamentem. O. Hejmo od poczÂątku temu zaprzeczaÂł, twierdzÂąc, Âże Andrzej Madejczyk rzeczywiÂście go odwiedzaÂł, udawaÂł polskiego uchodÂźca z Kolonii i za kaÂżdym razem nagrywaÂł ich rozmowy na taÂśmy, ale dominikanin nie wiedziaÂł, Âże wykorzystuje je w niepo¿¹dany sposĂłb. PrzyznaÂł, Âże nigdy nie miaÂł dostĂŞpu do waÂżnych dokumentĂłw koÂścielnych, ktĂłre mogÂłyby siĂŞ przydaĂŚ SB, a takÂże, Âże do momentu oskarÂżeĂą o pracĂŞ w SB, nie miaÂł pojĂŞcia, kim jest Madejczyk. – OdwiedzaÂł mnie czĂŞsto z rodzinÂą, wypytywaÂł o ró¿ne rzeczy, a nawet kÂładÂł na stole magnetofon i zmuszaÂł mnie do zwierzeĂą przy posiÂłkach. Kiedy mĂłwiÂłem mu, Âżeby wy³¹czyÂł magnetofon, on tÂłumaczyÂł, Âże ma sÂłabÂą pamiĂŞĂŚ i dlatego nagrywa moje wypowiedzi. KiedyÂś zajrzaÂłem na jego kartkĂŞ i tam byÂły pytania, ktĂłre mi zadawaÂł, i jego notatki, to wyglÂądaÂło jak ordynarny donos, teraz dopiero to sobie uÂświadamiam - mĂłwiÂł w wywiadzie dla PAP. Sprawa ta powrĂłciÂła w 2008 roku za sprawÂą publikacji „Moje Âżycie i mĂłj krzyÂż. Nie lĂŞkam siĂŞ prawdy”, wywiadu-rzeki z duchownym, ktĂłry przeprowadzili Andrzej Gass i Stefan BudzyĂąski. Znowu rozpĂŞtaÂła siĂŞ burzĂŞ, ale na krĂłtko. OkazaÂło siĂŞ bowiem, Âże opinia publiczna nie bardzo interesuje siĂŞ juÂż tym tematem. O. Hejmo w wyjaÂśnieniu pisaÂł: „Wyolbrzymiana jest moja rola i rola agentĂłw, jakbyÂśmy mieli naszym dziaÂłaniem przyczyniĂŚ siĂŞ do zagÂłady czĂŞÂści ludzkoÂści, a moje nagromadzone przez 27 lat luÂźne rozmowy, listy, spotkania przy kawie, nagrania przemĂłwieĂą, opracowania biurowe, miaÂły zaszkodziĂŚ komukolwiek, a zwÂłaszcza KoÂścioÂłowi, ktĂłrego bramy piekielne i tak nie przemogÂą, choĂŚby istniaÂły kilometry takich "Teczek". Kto nigdy nie zaÂłatwiaÂł spraw koÂścielnych w czasie panowania reÂżimu komunistycznego, ten nie zrozumie po ludzku takich raportĂłw. Rzecz zadziwiajÂąca, Âże najpierw dokonano bezprawnego zgilotynowania mnie, bez procesu, bez uwzglĂŞdnienia moich praw ludzkich, bez wysÂłuchania drugiej strony, bez postawienia mi konkretnych zarzutĂłw, niby za „donoszenie na Ojca ÂŚwiĂŞtego”, Âżeby siĂŞ lepiej nagÂłoÂśniÂło, a potem zrobiono sÂąd ostateczny, za drobne informacje obiegowe, za plotki, nikomu nie przynoszÂące szkody, za rozmowy z urzĂŞdnikami PRL-u, ktĂłrzy byli czĂŞsto rĂłwnieÂż pracownikami SB, za rachunki niewiadomego pochodzenia”. JednoczeÂśnie prosiÂł Boga, Âżeby – jeÂśli jego dziaÂłanie nawet nieÂświadomie mogÂło zaszkodziĂŚ wizerunkowi KoÂścioÂła – przebaczyÂł mu grzechy: „Nie byÂłem nigdy Âświadomym donosicielem, z zamiarem szkodzenia, tak osobom prywatnym, moim Wspó³braciom zakonnym, Hierarchii koÂścielnej, czy tym bardziej KoÂścioÂłowi ÂŚwiĂŞtemu. Wszelkie wypowiedzi, skrzĂŞtnie zarejestrowane przez agentĂłw PRL-u, dotyczÂące osĂłb z imienia, z okresu kilkunastu lat mojej pracy, sÂą zwyczajnym, normalnym, dzieleniem siĂŞ na temat spraw bie¿¹cych, znanych obiegowo, prawie wszystkim. Dlatego nie majÂą znamienia zdrady tajemnicy, co najwyÂżej sÂą dowodem na, nie zawsze opanowane, gadulstwo i naiwnÂą otwartoœÌ wobec ludzi. Gdyby jednak ktoÂś czuÂł siĂŞ pokrzywdzony lub obraÂżony moimi wypowiedziami, najpierw bÂłagam Pana Jezusa MiÂłosiernego o miÂłosierne przebaczenie, a nastĂŞpnie, z g³êbokim Âżalem, przepraszam wszystkich Wspó³braci w wierze i tych, ktĂłrym moje sÂłowa lub postawa utrudniÂły wejÂście do WspĂłlnoty Dzieci BoÂżych”. DziÂś media ÂżyjÂące kilkudniowymi aferami, zapomniaÂły o. Hejmo. Nie pojawia siĂŞ w mediach, stroni od kontaktu z dziennikarzami, bo jak sam mĂłwi, ma doœÌ zgieÂłku. Winny czy niewinny? Na to pytanie bĂŞdzie musiaÂł odpowiedzieĂŚ sobie sam. Ale nie tylko on, bo w zÂłym Âświetle postawieni zostali takÂże inni hierarchowie. Grzech w PaÂłacu Biskupim To wÂłaÂśnie za sprawÂą tak zatytuÂłowanego artykuÂłu, ktĂłry opublikowaÂł 22 lutego 2002 roku dziennik „Rzeczpospolita” caÂła Polska dowiedziaÂła siĂŞ o tym, Âże zwierzchnik poznaĂąskiego koÂścioÂła, abp Juliusz Paetz molestowaÂł klerykĂłw i mÂłodych ksiĂŞÂży. Sprawa byÂła tym bardziej szokujÂąca, Âże wedÂług ustaleĂą dziennikarzy hierarchowie koÂścielni o caÂłej sprawie mieli wiedzieĂŚ juÂż od koĂąca 1999 roku, kiedy to grupa klerykĂłw z poznaĂąskiego Seminarium Duchownego poinformowaÂła "gĂłrĂŞ"o przypadkach molestowania seksualnego, ktĂłrego miaÂł siĂŞ dopuszczaĂŚ. Na oficjalnÂą reakcjĂŞ czekaĂŚ trzeba byÂło kolejne dwa lata. Dopiero wtedy grupa duchownych i Âświeckich zwiÂązanych ze Âśrodowiskiem poznaĂąskiego KoÂścioÂła wysÂłaÂła do obradujÂących w Rzymie delegatĂłw KEP list opisujÂący niepokojÂące praktyki purpurata, ktĂłre, w ich mniemaniu, szkodziĂŚ miaÂły caÂłej diecezji poznaĂąskiej. Na reakcjĂŞ oskarÂżonego nie trzeba byÂło czekaĂŚ. Po zwoÂłanym przez niego nadzwyczajnym zgromadzeniu dziekanĂłw archidiecezji poznaĂąskiej powstaÂło oÂświadczenie biorÂące w obronĂŞ arcybiskupa „szkalowanego przez pewne osoby”. ByÂła to kropla, ktĂłra przelaÂła czarĂŞ goryczy. Przez kilka lat KoÂśció³ w Poznaniu podzielony byÂł na dwa obozy – obroĂącĂłw godnoÂści i czci klerykĂłw, ktĂłrzy byli ofiarami molestowania i tych, ktĂłrzy za wszelkÂą cenĂŞ chcieli ca³¹ sprawĂŞ wyciszyĂŚ i przywrĂłciĂŚ Paetzowi dobre imiĂŞ. Pierwszym pokrzywdzonym z powodu afery, oprĂłcz upokorzonych mÂłodych kapÂłanĂłw, staÂł siĂŞ redaktor „Przewodnika Katolickiego”, jednego z najbardziej poczytnych magazynĂłw katolickich. Ks. Jacek StĂŞpczak podpadÂł sympatyzujÂącym z abp. duchownym odmowÂą publikacji na Âłamach „Przewodnika” oÂświadczenia broniÂącego arcybiskupa. Za swÂą niesubordynacjĂŞ miaÂł nie tylko straciĂŚ pracĂŞ. Ta odwaÂżna decyzja diametralnie zmieniÂła jego Âżycie. Jego zwierzchnicy postanowili, Âże nieugiĂŞty duchowny swÂą decyzjĂŞ przemyÂśleĂŚ powinien podczas posÂługi duszpasterskiej w Diecezjalnym Seminarium Misyjnym "Redemptoris Mater" w Kitwe w Zambii. MiesiÂąc póŸniej skruszony StĂŞpczak wystosowaÂł oÂświadczenie, w ktĂłrym odcinaÂł siĂŞ od swojego poprzedniego zachowania. Zbyt póŸno – oÂświadczenie wysÂłane zostaÂło juÂż z Afryki. Na poczÂątku 2002 r. powaÂżana i cieszÂąca siĂŞ nieposzlakowanÂą opiniÂą Wanda Pó³tawska, wieloletnia przyjació³ka zasiadajÂącego wtedy na Stolicy Piotrowej papieÂża Jana PawÂła II zawiadomiÂła go o problemach w Âłonie polskiego koÂścioÂła. PapieÂż daÂł najwyraÂźniej wiarĂŞ sÂłowom Pó³tawskiej, bo w kilka miesiĂŞcy póŸniej do Poznania przybyÂła z Watykanu specjalna komisja, ktĂłra na miejscu miaÂła oceniĂŚ powagĂŞ sytuacji. W tym czasie aferÂą na Ostrowie Tumskim ÂżyÂła juÂż caÂła Polska. Media przeÂścigaÂły siĂŞ w insynuacjach, publikowaniu opinii, stanowisk i petycji. Na Âłamach „Gazety Wyborczej” Paetza w obronĂŞ wziĂŞÂło poznaĂąskie Âśrodowisko artystĂłw, biznesmenĂłw i naukowcĂłw. WÂśrĂłd obroĂącĂłw byÂł m.in. najbogatszy Polak Jan Kulczyk, z ktĂłrym arcybiskup miaÂł liczne kontakty towarzyskie. Ăwczesny arcybiskup znany byÂł bowiem z tego, Âże lubiÂł brylowaĂŚ na salonach, pojawiaĂŚ siĂŞ na wernisaÂżach i premierach. Nawet po rezygnacji z funkcji nie umiaÂł cofn¹Ì siĂŞ do drugiego szeregu. Wielu katolikĂłw oburzyÂła jego obecnoœÌ na obchodach 60. rocznicy PoznaĂąskiego Czerwca jako honorowego goÂścia koncelebrujÂącego jubileuszowÂą mszĂŞ. RĂłwnie Âźle przyjĂŞte byÂło przez opiniĂŞ publicznÂą jego wylewne poÂżegnanie z koĂączÂącym pielgrzymkĂŞ do Polski papieÂżem Benedyktem XVI. Ostatecznie w marcu 2002 Paetz zÂłoÂżyÂł rezygnacjĂŞ z piastowanej funkcji. ZostaÂła ona przyjĂŞta przez Watykan. Wielu zarzucaÂło wĂłwczas papieÂżowi i polskiemu episkopatowi, Âże sprawa nigdy nie zostaÂła wyjaÂśniona i Âże nikt skutecznie nie umiaÂł pomĂłc poszkodowanym przez Paetza mÂłodym kapÂłanom. Arcybiskup senior nie pozwala jednak o sobie zapomnieĂŚ, a jego obecnoœÌ w mediach nie wró¿y nigdy niczego dobrego dla KoÂścioÂła. W 2007 r. wybuchÂła bowiem nastĂŞpna afera. Na kartach ksi¹¿ki „KsiĂŞÂża wobec bezpieki” ksiÂądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski oskarÂżyÂł go o wspó³pracĂŞ ze SÂłuÂżbami BezpieczeĂąstwa PRL. W tym samym mniej wiĂŞcej czasie gazety doniosÂły o sprawie luksusowego apartamentu w najbardziej prestiÂżowej dzielnicy Wiecznego Miasta, ktĂłrego wÂłaÂścicielem jest Paetz. To wÂłaÂśnie w tym mieszkaniu udaÂło mu siĂŞ znaleŸÌ schronienie przed wÂścibskimi dziennikarzami i oskarÂżeniami, ktĂłre bĂŞdÂą go przeÂśladowaĂŚ do koĂąca Âżycia. Immunitet zamiast celibatu O kontrowersyjnych hierarchach przypominamy nie bez powodu. Okazuje siĂŞ, Âże wci¹¿, mimo skandali, ktĂłre towarzyszÂą odejÂściom z KoÂścioÂła, wielu z nich decyduje siĂŞ wÂłaÂśnie na ten krok, budzÂąc ogromne zainteresowanie dziennikarzy. Sejm VII kadencji obfituje w niezwykÂłe osobistoÂści. Byli sportowcy, celebryci, biznesmani, transseksualista. Do tej egzotycznej grupy zaliczyĂŚ teÂż moÂżna bez wÂątpienia Romana KotliĂąskiego, milionera, byÂłego ksiĂŞdza, zaciekÂłego krytyka koÂścioÂła. KotliĂąski wszedÂł do parlamentu z list Ruchu Palikota. Od momentu ogÂłoszenia wynikĂłw wyborĂłw biografiÂą KotliĂąskiego zaczĂŞÂły interesowaĂŚ siĂŞ najpowaÂżniejsze tytuÂły w kraju. Co o nim wiadomo? NajwiĂŞcej o jego Âżyciu dowiedzieĂŚ siĂŞ moÂżna z autobiograficznej ksi¹¿ki „ByÂłem ksiĂŞdzem. Prawdziwe oblicze KoÂścioÂła katolickiego w Polsce”. PoczÂątkowo wydana byÂła w nakÂładzie 10 tys. egzemplarzy. Do dziÂś sprzedano aÂż 600 tys. sztuk, a jej autor wydaÂł dwie kolejne czĂŞÂści pod wiele mĂłwiÂącymi tytuÂłami „ByÂłem ksiĂŞdzem. CzêœÌ 2. Owce ofiarami pasterzy” i „ByÂłem ksiĂŞdzem. CzêœÌ 3. Owoce zÂła”. KotliĂąski opisuje nie tylko swojÂą mÂłodoœÌ, ale przede wszystkim lata spĂŞdzone w ÂŁĂłdzkim WyÂższym seminarium Duchownym oraz 3 lata posÂługi kapÂłaĂąskiej, ktĂłrÂą peÂłniÂł w parafiach w RuÂścu, Aleksandrowie ÂŁĂłdzkim i Ozorkowie. Czas ten wspomina jednoznacznie - Âźle. W ksi¹¿kach znaleŸÌ moÂżna opisy naduÂżyĂŚ, patologii majÂących wedÂług niego dr¹¿yĂŚ archidiecezjĂŞ wÂłocÂławskÂą. KotliĂąski ujawniÂł w nich rĂłwnieÂż wiele szczegó³ów z prywatnego Âżycia ksiĂŞÂży. Od kiedy w 1996 r., po zaledwie trzech latach bycia duchownym, KotliĂąski odszedÂł z KoÂścioÂła, staÂł siĂŞ jego nieprzejednanym wrogiem. OprĂłcz wspomnianych ksi¹¿ek poseÂł KotliĂąski zaangaÂżowaÂł siĂŞ w wiele antyklerykalnych inicjatyw. ZaÂłoÂżone przez niego w koĂącu lat 90. Stowarzyszenie Odnowy KoÂścioÂła Rzymsko-Katolickiego na rzecz OsĂłb Poszkodowanych przez Duchownych, skoĂączyÂło swojÂą dziaÂłalnoœÌ, zanim w ogĂłle jÂą zaczĂŞÂło. Z jego inicjatywy powstaÂła teÂż Antyklerykalna Partia PostĂŞpu RACJA, ktĂłrej przez moment przewodniczyÂł. W 2011 roku wszedÂł na pierwszym miejscu na listy wyborcze Ruchu Palikota. W ÂŁodzi gÂłosowaÂło na niego ponad 17 000 osĂłb. WedÂług politologĂłw gros elektoratu KotliĂąskiego stanowiÂą ludzie przyciÂągniĂŞci przez jego jawnie antykoÂścielnÂą postawÂą. NajskuteczniejszÂą trybunÂą, na ktĂłrej (przed objĂŞciem mandatu poselskiego) wygÂłaszaÂł swoje poglÂądy, jest bez wÂątpienia gazeta „Fakty i Mity”, ktĂłrej od 2000 roku szefuje. Na Âłamach tego mocno lewicowego pisma publikujÂą m.in. Janusz Palikot, Wanda Nowicka czy Maria Szyszkowska. „FiT” jako pierwsze doniosÂły o aferze seksualnej z abp. Paetzem w roli g³ównej. OpublikowaÂły teÂż wywiad z zabĂłjcÂą ksiĂŞdza Jerzego PopieÂłuszki, Grzegorzem Piotrowskim. WedÂług materia³ów ujawnionych przez IPN pod koniec lat 80. Roman KotliĂąski miaÂł byĂŚ tajnym i Âświadomym wspó³pracownikiem SÂłuÂżb BezpieczeĂąstwa. Zwerbowany podczas studiĂłw w Seminarium Duchownym mÂłody kleryk pod pseudonimem TW „Janusz” donosiĂŚ miaÂł na ³ódzki KoÂśció³. PoseÂł zdecydowanie zaprzecza tym pogÂłoskom, a dziaÂłalnoœÌ Instytut nazywa patologiÂą. KoÂśció³ w sprawie ksiĂŞdza-apostaty milczy lub wypowiada siĂŞ niepochlebnie. KsiÂądz Waldemar Kullbat porĂłwnaÂł „FiT’ do innych sÂłynnych pism antyklerykalnych, takich jak hitlerowski "Der StĂźrmer" czy bolszewicki "BezboÂżnik". Samego KotliĂąskiego, on i inni wypowiadajÂący siĂŞ na jego temat ksiĂŞÂża nazywajÂą frustratem i buntownikiem. Wydaje siĂŞ jednak, Âże zwaÂżywszy na peÂłnionÂą obecnie przez KotliĂąskiego funkcjĂŞ paĂąstwowÂą KoÂśció³ coraz czĂŞÂściej zmuszany bĂŞdzie do zajĂŞcia stanowiska w sprawach poruszanych przez sÂłynnego apostatĂŞ z immunitetem. OprĂłcz barwnej przeszÂłoÂści i radykalnych poglÂądĂłw poseÂł KotliĂąski znany jest jeszcze z jednej rzeczy. Jak siĂŞ okazaÂło, naleÂży on do grona najzamoÂżniejszych parlamentarzystĂłw. Z majÂątkiem szacowanym na 15 mln wyprzedza nawet swojego partyjnego szefa Janusza Palikota. KotliĂąski posiada miĂŞdzy innymi pokaÂźnych rozmiarĂłw dom oraz oÂśrodek wypoczynkowy wart 5 mln zÂłotych. ÂŹrĂłdÂłem dochodĂłw byÂłego ksiĂŞdza jest g³ównie dziaÂłalnoœÌ wydawnicza. Jezus i mateĂąka HistoriĂŞ Betanek z Kazimierza Dolnego zna chyba kaÂżdy. Bunt, widzenia, ekskomunika, eksmisja – to wÂłaÂśnie te sÂłowa najczĂŞÂściej pojawiaÂły siĂŞ w kontekÂście tej sprawy. Jeden z najdotkliwszych konfliktĂłw w Âłonie polskiego KoÂścioÂła katolickiego miaÂł dwĂłch g³ównych bohaterĂłw; przeÂłoÂżonÂą klasztoru siostrĂŞ JadwigĂŞ LigockÂą i byÂłego franciszkanina o. Romana Komaryczko. Ta dziwna para poznaÂła siĂŞ w latach 90., kiedy oboje studiowali na KUL. Po³¹czyÂła ich fascynacja mistycyzmem i charyzmatycznymi ruchami religijnymi. Zakonnik nad swoje codzienne obowiÂązki przedkÂładaÂł wizyty w kierowanym przez LigockÂą domu siĂłstr Betanek w Kazimierzu Dolnym. Podobno jeÂździÂł tam, by pomagaĂŚ przyjació³ce w „weryfikacji duchowej” nowicjuszek. Owa weryfikacja polegaÂła, wedÂług s³ów dziewczÂąt, ktĂłre przez niÂą przeszÂły, na intensywnym dotykaniu ciaÂła kobiet. Praktyki te miaÂły w opinii ojca Romana wznieciĂŚ ÂżarliwÂą wiarĂŞ oraz przywiÂązanie do KoÂścioÂła i Boga. Mimo zakazu przebywania na terenie klasztoru wydanego przez ojcĂłw franciszkanĂłw, ten dalej jeÂździÂł do Kazimierza pod pretekstem przeprowadzania praktyk energoterapeutycznych. Wykluczony w koĂącu ze zgromadzenia za niesubordynacjĂŞ zakonnik, na staÂłe osiadÂł w rzÂądzonym przez LigockÂą domu zakonnym, gdzie za jej aprobatÂą kontynuowaÂł swoje dziaÂłania. O tym okresie wiadomo bardzo niewiele. Jedynych Âświadectw dostarczyÂły Betanki, ktĂłre zdecydowaÂły siĂŞ uciec z opanowanego przez duet przyjació³ domu. WedÂług nich w kaplicy klasztornej odprawiano celebrowane w dziwnych, nieistniejÂących jĂŞzykach naboÂżeĂąstwa, siostra przeÂłoÂżona decydowaÂła niepodzielnie o Âżyciu zgromadzenia na podstawie rzekomych objawieĂą, a ojciec Roman, jako rĂłwnoprawny przywĂłdca, w najlepsze oddawaÂł siĂŞ swoim lubieÂżnym praktykom. W tym trwajÂącym kilka lat okresie siostry odciĂŞte zostaÂły od Âświata. ZerwaÂły kontakt z rodzinami, ÂżyÂły w przekonaniu, Âże Jan PaweÂł II nie umarÂł, poddawane byÂły przez ojca Romana „praniu mĂłzgu”. Betanki zwracaÂły siĂŞ do swej przeÂłoÂżonej per mateĂąko, a do ksiĂŞdza per Jezus. Wszystko przybraÂło znamiona sekty. Sprawa miaÂła bardzo gÂłoÂśny finaÂł. Zmanipulowane zakonnice w 2006 r. zbuntowaÂły siĂŞ przeciwko decyzjom Episkopatu i Watykanu. ZostaÂły wykluczone z zakonu i w 2007 r. zmuszone, na oczach milionĂłw PolakĂłw, do opuszczenia klasztoru. Kazimierz Dolny opuÂściÂł rĂłwnieÂż Komaryczko. Co staÂło siĂŞ z nim póŸniej? Wykluczony z zakonu zachowaÂł ÂświĂŞcenia kapÂłaĂąskie. JuÂż w 2008 roku wÂładze diecezji ÂłomÂżyĂąskiej, ktĂłrej podlega kapÂłan, skierowaÂły go do posÂługi duszpasterskiej w parafii Âśw. Rocha we wsi DÂługosiodÂło. Kontrowersyjny ksiÂądz, „ten od Betanek”, nie tylko speÂłniaĂŚ miaÂł obowiÂązki wikariusza, ale rĂłwnieÂż uczyĂŚ religii w tamtejszej szkole. KrĂłtko po ujawnieniu tej informacji, do wsi przyjechaÂł prokurator. PoszukiwaÂł on Komaryczki w sprawie ci¹¿¹cych na nim zarzutĂłw. Zarzucono mu m.in. naruszenie miru domowego oraz domniemanego molestowania seksualnego i aktĂłw przemocy, jakie miaÂły mieĂŚ miejsce w zakonie betanek w Kazimierzu. Mimo ci¹¿¹cych na ksiĂŞdzu zarzutĂłw ani dyrekcja szkoÂły, ani wÂładze koÂścielne nie widziaÂły w dopuszczeniu „Jezusa” do kontaktu z dzieĂŚmi niczego zÂłego. - Oto facet zaÂłoÂżyÂł niemalÂże sektĂŞ w KoÂściele, przeciwstawiaÂł siĂŞ temu, co mĂłwi Watykan, a teraz jest wikarym, jakby nic siĂŞ nie staÂło - komentowaÂł ca³¹ sprawĂŞ Szymon HoÂłownia. JedynÂą konsekwencjÂą, jaka spotkaÂła Komaryczko to wyrok 6 miesiĂŞcy pozbawienia wolnoÂści w zawieszeniu na 2 lata za bezprawne przebywanie w domu zakonnic w Kazimierzu Dolnym. Ta historia jeszcze dÂługo zostanie w pamiĂŞci. ZapomnieĂŚ bĂŞdzie tym trudniej, Âże juÂż niedÂługo odbĂŞdzie siĂŞ premiera opartego na wydarzeniach w zakonie filmu Barbary Sass „W imieniu diabÂła”. Tymczasem ksiÂądz sprawĂŞ uwaÂża za przebrzmia³¹ i Âżyje tak, jakby w przeszÂłoÂści nie staÂło siĂŞ nic powaÂżnego, wci¹¿ wierzÂąc, Âże walczyÂł w sÂłusznej sprawie. Wyciszeni Te cztery przypadki odejœÌ z KoÂścioÂła to tylko niewielki odsetek. Zdecydowana wiĂŞkszoœÌ jest zazwyczaj wyciszana, by opinia publiczna nie miaÂła szansy wygÂłoszenia swojego zdania na ten temat. PiszÂąc o apostatach, trudno nie wspomnieĂŚ o skandalicznym rozstaniu ksiĂŞdza Tomasza WĂŞcÂławskiego (zanegowaÂł boskoœÌ Jezusa, dziÂś jest cenionym teologiem i wykÂładowcÂą na UAM-ie, przej¹³ nazwisko Âżony – Polak) czy StanisÂława Wielgusa (zarzuty o wspó³pracĂŞ z sÂłuÂżbami PRL, afera TW Greya rzuciÂły cieĂą na jego postaĂŚ, dlatego zrezygnowaÂł z peÂłnionej funkcji, przeniĂłsÂł siĂŞ do Lublina i wycofaÂł z Âżycia publicznego). DziÂś bohaterowie sensacji ÂżyjÂą z dala od zgieÂłku. Sporadycznie pojawiajÂą siĂŞ w mediach, bo chcÂą o wszystkim zapomnieĂŚ. I choĂŚ czasem zdarza im siĂŞ powracaĂŚ w niezrĂŞczny sposĂłb, akcentujÂąc swojÂą obecnoœÌ na rozmaitych uroczystoÂściach, nie myÂślÂą o tym, by znĂłw trafiaĂŚ na rozkÂładĂłwki gazet. http://religia.onet.pl/publicystyka,6/wyciszeni-skandale-w-cieniu-polskiego-kosciola,28016,page1.html
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2012, 18:53:38 wysłane przez Rafaela »
|
Zapisane
|
|
|
|
Rafaela
Gość
|
 |
« Odpowiedz #199 : Styczeń 27, 2012, 13:22:46 » |
|
Œwiecka muzyka w Koœciele? Dziwisz mówi "nie" GK | TVN 24 | 25 Listopad 2011 | Komentarze (1) Metropolita krakowski kard. Stanis³aw Dziwisz poinformowa³ w liœcie do muzyków koœcielnych, ¿e "koœció³ to nie jest miejsce na muzykê œwieck¹". Kardyna³ Dziwisz, Fot. Micha³ £epecki / Agencja Gazeta ChoÌ wierni pozytywnie odbieraj¹ odejœcie od sztywnych zasad liturgii to zdaniem kard. Dziwisza koncerty muzyczne w œwi¹tyniach sprawiaj¹, ¿e "nieuszanowana jest sakralnoœÌ miejsca". Do³¹cz do nas na Facebooku - Chcê tak¿e jasno powiedzieÌ, ¿e nie jestem przeciwny koncertom muzyki koœcielnej w naszych koœcio³ach, ale zdecydowanie mówiê "nie" dla praktyk wykorzystywania sakralnego miejsca do celów niezgodnych z zamierzeniem - powiedzia³ kardyna³. Dla wiernych takie rozwi¹zanie oznacza nie tylko odejœcie od "rockowych mszy œwiêtych", ale wycofanie koncertów muzyki klasycznej w œwi¹tyniach. Jak to przyjmuj¹ ksiê¿a? - pytaj¹ dziennikarze TVN24. http://religia.onet.pl/kraj,19/swiecka-muzyka-w-kosciele-dziwisz-mowi-nie,23203.html
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|