Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 04, 2025, 17:24:51


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 ... 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 [79] 80 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Inni o energii.  (Przeczytany 855064 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Thotal
Gość
« Odpowiedz #1950 : Grudzień 30, 2012, 23:52:03 »

ImiĂŞ - "Wojtek bez portek", teÂż jest zbezczeszczone DuÂży uÂśmiech




Pozdrawiam wszystkie EGA - Thotal UÂśmiech
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #1951 : Grudzień 31, 2012, 00:24:46 »

Jednak, o ile Wojtek moÂże obejœÌ siĂŞ bez portek, to Ego bez imienia juÂż raczej nie.  DuÂży uÂśmiech

Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #1952 : Grudzień 31, 2012, 00:55:57 »

Ale jeszcze gorzej czuje siĂŞ EGO bezportkowe... DuÂży uÂśmiech




Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1953 : Grudzień 31, 2012, 01:26:04 »




ano tak.....


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
PrzebiÂśnieg
Gość
« Odpowiedz #1954 : Grudzień 31, 2012, 07:32:25 »

Dodam do tego co piszecie szacowni, Âże Wojtek prawdziwy - faÂłszywy, z portkami czy bez... DuÂży uÂśmiech
Mnie osobiÂście bardziej interesuje o czym ktoÂś pisze a nie kto to pisze UÂśmiech
I sÂłusznie wiĂŞc zauwaÂżyÂła szacowna ptak, ze ktoÂś tu lekcji ziemskich nie przerobiÂł UÂśmiech
Dlaczego?
Ano jak ktoœ przekazuje to co wie na zasadzie syntezy to nie musi zaznaczaÌ, ¿e jest prawdziwy, czy te¿ jest archanio³em, czy te¿ jak¹œ inn¹ person¹ Uœmiech
Wystarczy jakoœÌ przekazywanej przez niego informacji Uœmiech
A nazywajÂąc siĂŞ np prawdziwym Jezuskiem podejmuje nastĂŞpnÂą prĂłbĂŞ zostania kimÂś i jakoœÌ informacji przez niego podawanych jest Âżadna dlatego, Âże jest to dziaÂłanie na jednostkĂŞ poprzez kody zapisane w jej podÂświadomoÂści  UÂśmiech
WiĂŞc wyznawcĂłw przybĂŞdzie, ego ktoÂś tam zasili - oczywiÂście oprĂłcz Jezuska (tego prawdziwego) jego poÂśrednicy (toĂŚ taki zaszczyt ich spotkaÂł) no i.... DuÂży uÂśmiech
Tylko, Âże przecieÂż tu juÂż sÂą poÂśrednicy i majÂą siĂŞ caÂłkiem dobrze finansowo i politycznie wiĂŞc ... UÂśmiech
OczywiÂście dla kaÂżdego co innego ja wolĂŞ ego bez portek  DuÂży uÂśmiech
to  pa DuÂży uÂśmiech
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1955 : Grudzień 31, 2012, 07:51:01 »

w imiona, nicki nie wnikam, ale skoro energie w astralu i nawet wy¿ej maj¹ indywidualnoœÌ,-
to trudno Âżeby wszyscy nazywali siĂŞ tak samo- to dopiero Jednia,-
mo¿e robi¹ sobie nawet tam tak¹ ma³¹ konkurencje, bo coœ mi siê widzi, ¿e wszystkie te energie nagle chc¹ byÌ naszymi najlepszymi przyjació³mi..hmm?? Du¿y uœmiech
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 07:51:11 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
PrzebiÂśnieg
Gość
« Odpowiedz #1956 : Grudzień 31, 2012, 08:15:27 »

NazywajÂąc to po imieniu chcÂą jeszcze trochĂŞ poÂżyĂŚ UÂśmiech
to pa DuÂży uÂśmiech
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1957 : Grudzień 31, 2012, 08:19:17 »

NazywajÂąc to po imieniu chcÂą jeszcze trochĂŞ poÂżyĂŚ UÂśmiech
to pa DuÂży uÂśmiech

no tak, czy "radio" na prawdĂŞ istnieje bez sÂłuchaczy ??
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 08:19:48 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
blueray21


Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 32
Offline

Wiadomości: 1696



Zobacz profil
« Odpowiedz #1958 : Grudzień 31, 2012, 10:17:01 »

Szacowni, a czy przypadkiem nie próbujecie ingerowaÌ w czyj¹œ woln¹ wolê?
To pod jakim nickiem ktoÂś chce wystĂŞpowaĂŚ, na ziemi lub gdziekolwiek indziej to jego i tylko jego decyzja i wolna wola. Kropka.
Powody, na dobr¹ sprawê te¿ absolutnie nie le¿¹ w jurysdykcji innych, tak samo jak os¹dy i oceny, kto, co, jak - prawid³owo, czy nie wykona³.
Z koniecznoÂści oceniajÂąc to, powiedziaÂłbym, Âże jest to wÂłaÂśnie przestarzaÂły sposĂłb dotychczasowego dualistycznego myÂślenia.
W tym sposobie myœlenia próbuje siê kogoœ zaszufladkowaÌ, a praktycznie jest to wymaganie, aby ktoœ identyfikowa³ siê (z postaci¹, pogl¹dami), które s¹ mu obce, bo praktycznie s¹ wymys³em innych. I to wymuszanie identyfikacji jest doœÌ mocno naœladowane na tym forum.
Jeszcze raz apelujĂŞ o wziĂŞcie sobie do serca motta Dariusza.
SwojÂą drogÂą dla tej prawdziwej energii, ktĂłra miaÂła tu wiĂŞcej wcieleĂą, wedÂług dostĂŞpnych informacji, uÂżywanie tego imienia byÂłoby ograniczeniem i niepotrzebnÂą wÂłaÂśnie  identyfikacjÂą, stÂąd w moim zrozumieniu g³ówne powody sÂą nieco inne niÂż te, ktĂłre Kiara przywoÂłaÂła, ale i te sÂą niebagatelne.
WiĂŞcej luzu, kochani.
Zapisane

Wiedza ochrania, ignorancja zagraÂża.
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1959 : Grudzień 31, 2012, 10:22:41 »

DzieĂą Czwarty 30 gru 2012

by krystal28 in Arkturianie, Duch Ziemi


Gaja i Arkturianie

Drogie istoty z mojej Ziemi, jestem Gaja.  ChcĂŞ porozmawiaĂŚ z wami tego dnia.  Jak wiecie, we wszystkich opowieÂściach o wniebowstÂąpieniu wszyscy, ktĂłrzy tego dokonujÂą, muszÂą na trzy dni i trzy noce zejœÌ do Âświata podziemnego zanim w peÂłni mogÂą przyj¹Ì swĂłj nowy stan istnienia i przejawiania siĂŞ.  Ja, i wielu moich mieszkaĂącĂłw, byliÂśmy w podziemnym Âświecie od czasu naszego po³¹czenia siĂŞ z energiami 21 grudnia.

WiĂŞkszoœÌ z was wie o tym, Âże pierwszÂą rzeczÂą, jaka siĂŞ wydarza, kiedy zwiĂŞksza siĂŞ ÂŚwiatÂło, jest ujawnienie siĂŞ ukrytej ciemnoÂści.  W szarej porze przedÂświtu, w ktĂłrej ÂżyliÂśmy dotychczas, wiele aspektĂłw strachu mogÂło ukrywaĂŚ siĂŞ w cieniu.  Kiedy jednak SÂłoĂące zaczyna gĂłrowaĂŚ, cienie znikajÂą i to, co byÂło ukryte, zostaje ujawnione.  To wÂłaÂśnie ukazanie siĂŞ ukrytej ciemnoÂści stwarza potrzebĂŞ naszej podró¿y do podziemnego Âświata.

Kiedy chcemy uwolniĂŚ to, co siĂŞ ujawniÂło, musimy zejœÌ w g³¹b SIEBIE i odnaleŸÌ przyczynĂŞ i rdzeĂą naszego przywiÂązania do tego, czego juÂż nie chcemy doÂświadczaĂŚ. Ja, wasza Matka Gaja, wÂłaÂśnie podnoszĂŞ siĂŞ z moich trzech dni i nocy spĂŞdzonych w Âświecie podziemnym.  Nie jest przypadkiem, Âże stworzono przekaz o tym, Âże narodziny ÂŚwiadomoÂści Chrystusowej majÂą miejsce 25 grudnia, gdyÂż jest to czwarty dzieĂą po 21 grudnia*.

Czwarty dzieĂą po naszej podró¿y do Âświata podziemnego jest dniem naszego odrodzenia.  Jednak rodzimy siĂŞ jako dzieci, o ktĂłre trzeba nieustannie dbaĂŚ i troszczyĂŚ siĂŞ.  Dlatego wszyscy moi mieszkaĂący i ja, w³¹czajÂąc w to moich ludzi, rodzÂą siĂŞ na nowo w naszym poszerzonym stanie ÂświadomoÂści. JesteÂśmy jak KrĂłlewna ÂŚnieÂżka i ÂŚpiÂąca KrĂłlewna, ktĂłre zostaÂły uÂśpione za sprawÂą poczynaĂą swego mrocznego przeciwnika.

Dlatego kiedy ja, Gaja, rozpoczynam swoje nowe Âżycie, doÂświadczam go w doœÌ podobny sposĂłb, jak doÂświadczaÂłam go przedtem. Wiem jednak, Âże wiĂŞkszoœÌ moich wraÂżeĂą pochodzi z nawyku bycia istotÂą trzeciego wymiaru.  Mimo Âże ciemny pÂłaszcz mojego ciaÂła astralnego zostaÂł oczyszczony, a Ksi¹¿ê ÂŚwiatÂła przebudziÂł mnie z dÂługiego snu swoim pocaÂłunkiem bezwarunkowej miÂłoÂści, moÂże siĂŞ wydawaĂŚ, Âże jestem prawie taka sama, jakÂą jawiÂłam siĂŞ kiedyÂś.

G³êbokie blizny na mym ciele uczynione przez chciwoœÌ i egoizm dalej tu sÂą.  Moje niebo jest wci¹¿ peÂłne smogu i smug chemicznych, a moje wody skaÂżone.  Wiele spoÂśrĂłd moich zwierzÂąt i ludzi wci¹¿ cierpi, a ciemnoœÌ wci¹¿ ukrywa siĂŞ w g³êbokim cieniu.  JednakÂże te cienie istniejÂą tylko dlatego, Âże nasza ÂświadomoœÌ jest jeszcze dostrojona do trzeciego i czwartego wymiaru.

Ja, Gaja, mogÂłabym uÂżyĂŚ swojej mocy, aby natychmiast strzÂąsn¹Ì z siebie wszystkie te przejawy ciemnoÂści.  JednakÂże gdybym to zrobiÂła, wiĂŞkszoœÌ moich ukochanych form Âżycia przestaÂłaby istnieĂŚ na moim ciele.  Jestem bardzo przywiÂązana do swoich niezliczonych roÂślin, zwierzÂąt i ludzi, ktĂłre to istoty przyjĂŞÂły w swoje ciaÂła wielkie ÂŚwiatÂło, by pomĂłc swojej Matce Ziemi.

WidziaÂłam, jak trudno byÂło niektĂłrym z tych istot dostosowaĂŚ siĂŞ do tego wiĂŞkszego ÂŚwiatÂła w warunkach, gdy wci¹¿ ÂżyÂły poÂśrĂłd ciemnoÂści, strachu i chciwoÂści.  Dlatego jakÂżebym mogÂła je porzuciĂŚ? Jak mogÂłabym zostawiĂŚ za sobÂą tych ludzi, ktĂłrzy o mnie walczyli i zwierzĂŞta, ktĂłre dzielnie stanĂŞÂły w obliczu tak trudnych dla nich czasĂłw?  CzuÂłam bezwarunkowÂą miÂłoœÌ, jakÂą mi wysyÂłaÂły i miÂłoÂściÂą siĂŞ im odwzajemniam.

Wzniesienie siĂŞ planety, ktĂłra wci¹¿ utrzymuje bezpieczne Âśrodowisko Âżycia dla swych mieszkaĂącĂłw, nie miaÂło dotychczas miejsca w tej Galaktyce.  Wiem, Âże podejmujĂŞ siĂŞ trudnego zadania.  Jestem Âświadoma, Âże proszĂŞ moje dzieci o znoszenie dodatkowych atakĂłw ze strony tych, ktĂłrzy obawiajÂą siĂŞ ÂŚwiatÂła i chcÂą je odrzuciĂŚ.  Jednak wiem rĂłwnieÂż, Âże wy wszyscy byliÂście gotowi zejœÌ w swĂłj podziemny Âświat i teraz wyÂłaniacie siĂŞ na nowo w ÂŚwietle.

MoÂże siĂŞ okazaĂŚ, Âże wci¹¿ funkcjonujecie z poziomu nawykowych wzorcĂłw ograniczeĂą trzeciego wymiaru.  Przypominam wam, Âże jeÂśli bylibyÂście przez caÂłe swe Âżycie niewidomi i nagle odzyskalibyÂście wzrok, poczÂątkowo nie rozumielibyÂście tego, na co patrzycie.  Innymi sÂłowy, wyÂższe wersje waszego/naszego JA zostaÂły uaktywnione, ale moÂżemy jeszcze nie pamiĂŞtaĂŚ, jak uzyskaĂŚ do nich dostĂŞp.

Moi mieszkaĂący funkcjonowali w paradygmacie trzeciego wymiaru od upadku Atlantydy.  Dlatego wasz sposĂłb postrzegania dostrojony jest do planu fizycznego.  Poza tym wszelkie lĂŞki czy rozczarowania, jakim dajecie schronienie w swojej ÂświadomoÂści, ograniczajÂą waszÂą zdolnoœÌ uwolnienia siĂŞ od znanego i dostrojenia siĂŞ do tego, co nieznane.

Ja, Gaja, wci¹¿ na nowo odnajdujĂŞ punkt, do ktĂłrego mogĂŞ dostroiĂŚ mojÂą przemianĂŞ tak, aby nie zraniĂŚ moich ukochanych dzieci.  Ten proces okreÂślania tempa zmian, ktĂłre zezwolÂą na planetarne Wzniesienie bez szkody dla moich dzieci, zajmie to, co kiedyÂś nazywaliÂśmy czasem.  Na szczĂŞÂście nieregularny bieg czasu pomoÂże wam w tym okresie aktywnego oczekiwania.

MĂłwiĂŞ “aktywnego oczekiwania”, gdyÂż potrzebujĂŞ w tym waszej pomocy.  Wasza ÂŚwiadomoœÌ JednoÂści jest kluczowym elementem naszego bezpiecznego przejÂścia w wyÂższÂą czĂŞstotliwoœÌ rezonansu.  JeÂśli wy, moi ludzie, bĂŞdziecie umieli powoli i stopniowo rozszerzyĂŚ swoje pole percepcji tak, aby objĂŞÂło ono wyÂższe czĂŞstotliwoÂści mojej planety, bĂŞdziecie mogli przytwierdziĂŚ swojÂą esencjĂŞ do tej wyÂższej czĂŞstotliwoÂści rzeczywistoÂści dziĂŞki swojemu WyÂższemu Sercu.

ProszĂŞ was, abyÂście ujrzeli w wyobraÂźni wizjĂŞ, w ktĂłrej wspinacie siĂŞ, wychodzÂąc z g³êbokiej studni. Zobaczcie drabinĂŞ, ktĂłra prowadzi was w gĂłrĂŞ i bÂądÂźcie Âświadomi faktu, Âże pod wami ta studnia siĂŞ zapada.  Zapada siĂŞ ona w g³¹b siebie, poniewaÂż ja, Gaja, muszĂŞ pozwoliĂŚ zapaœÌ siĂŞ w niepamiĂŞĂŚ czĂŞstotliwoÂściom wibracji niÂższych wymiarĂłw.  Jednak pragnĂŞ, aby kaÂżdy wykroczyÂł poza ten rezonans, zanim ja zamknĂŞ tĂŞ czĂŞstotliwoœÌ matrycy.

Dlatego gdy wchodzicie po kolejnych szczeblach tej drabiny, czujecie, Âże pod wami wszystko siĂŞ zapada. Ja jednak poczekam z rozpadem tych niÂższych czĂŞstotliwoÂści matrycy tak dÂługo, jak dÂługo bĂŞdĂŞ w stanie. W ten sposĂłb ci, ktĂłrzy chcÂą przy³¹czyĂŚ siĂŞ do naszej nowej czĂŞstotliwoÂści, wci¹¿ bĂŞdÂą mogli trzymaĂŚ siĂŞ rzeczywistoÂści mojego ziemskiego ciaÂła.  ZdajĂŞ sobie sprawĂŞ, Âże wielu z was “wspina siĂŞ po tej drabinie” od wielu lat i zabiera ze sobÂą tylu innych, ilu tylko moÂże.  I wszystkim wam mĂłwiĂŞ:  DziĂŞkujĂŞ!

ZdajĂŞ sobie rĂłwnieÂż sprawĂŞ, Âże wiele osĂłb umarÂło usiÂłujÂąc ujawniĂŚ te kÂłamstwa, za pomocÂą ktĂłrych wielu innych byÂło utrzymywanych w tej umierajÂącej rzeczywistoÂści. Jednak moje dawne przejawy silnej biegunowoÂści juÂż siĂŞ koĂączÂą, poczynajÂąc od czĂŞstotliwoÂści najniÂższych.  Dlatego ci, ktĂłrzy nie wybrali rozwijania swojej percepcji do poziomu wyÂższych szczebli tej drabiny pozostanÂą w zapadajÂącej siĂŞ matrycy.

Przemiana w matrycĂŞ wyÂższej czĂŞstotliwoÂści bez zamkniĂŞcia niÂższych czĂŞstotliwoÂści jest wyjÂątkowo trudna.  Bez pomocy moich mieszkaĂącĂłw, ktĂłrzy zaniechali swoich dualistycznych wojen i wybrali Âżycie w jednoÂści i bezwarunkowej miÂłoÂści, byÂłoby to zadaniem niemoÂżliwym do wykonania.  Po raz kolejny dziĂŞkujĂŞ moim wznoszÂącym siĂŞ ludziom i przeobraÂżajÂącym siĂŞ zwierzĂŞtom.

Wyzwanie, jakim byÂła jednoœÌ i bezwarunkowa miÂłoœÌ byÂło Âłatwiejsze dla moich zwierzÂąt, poniewaÂż pozostaÂły one w jednoÂści z mojÂą ZiemiÂą.  Dla ludzkoÂści byÂło to trudniejsze.  MyÂślenie typowe dla trzeciego wymiaru czĂŞsto wiĂŞziÂło ich w iluzji, a strach stwarzaÂł oddzielenie i ograniczenia.  DziĂŞkujĂŞ tu ponownie wielu ludziom, ktĂłrzy pomagali innym rozszerzyĂŚ ich ÂświadomoœÌ i uwolniĂŚ siĂŞ z uÂścisku strachu.

CierpliwoœÌ jest czymÂś zwyczajnym dla planety, ale trudnym dla czÂłowieka.  Wielu ludzi czuje, Âże czeka na tĂŞ zmianĂŞ przez caÂłe Âżycie.  PamiĂŞtajcie jednak, proszĂŞ, Âże ja teÂż czekam.  Czekam na was!  Gdybym nagle przeksztaÂłciÂła siĂŞ caÂłkowicie w istotĂŞ piÂątego wymiaru, mĂłj trzeci wymiar nie nadawaÂłby siĂŞ juÂż do zamieszkania.  Dlatego bĂŞdĂŞ cierpliwa.

Opcja powolnej zmiany jest dla mnie moÂżliwa, gdyÂż wielu spoÂśrĂłd moich ludzi w bezpoÂśredni sposĂłb skonfrontowaÂło siĂŞ ze swojÂą ciemnoÂściÂą i pozbawiÂło jej moÂżliwoÂści rzÂądzenia swoim Âżyciem.  DziĂŞki temu mogÂą oni utrzymywaĂŚ ÂŚwiatÂło, ktĂłre prowadzi tych, ktĂłrzy wci¹¿ poszukujÂą swojej drogi wzwyÂż z dna tej studni.  Ja mogĂŞ w bezpiecznym tempie dokonaĂŚ przemiany moich mieszkaĂącĂłw rĂłwnieÂż dlatego, Âże moja Rodzina Galaktyczna odizolowaÂła {‘contained’, co sugeruje wersjĂŞ z pojemnikami energetycznymi} tych, ktĂłrzy mogliby dokonaĂŚ zniszczeĂą na mojej ziemskiej formie, po to, aby mieĂŚ wiĂŞcej rzeczy i wiĂŞcej wÂładzy nad innymi.

W ten sposĂłb wchodzimy w nasz Nowy Wiek powoli i cierpliwie.  NiektĂłrzy mogÂą pospieszyĂŚ naprzĂłd i oczyÂściĂŚ drogĂŞ dla innych.  NiektĂłrzy mogÂą pozostawaĂŚ w tyle, aby wspieraĂŚ tych zagubionych, niektĂłrzy kontynuujÂą swojÂą pracĂŞ, dzielÂąc siĂŞ prawdÂą, ktĂłra wyzwoli ludzkoœÌ, a jeszcze inni mogÂą inicjowaĂŚ na ÂświatowÂą skalĂŞ zmiany spoÂłeczne i polityczne.

Ja, wasza Matka Ziemia, doceniam, Âże garstka ludzi wykonuje pracĂŞ wielu tych, ktĂłrzy jeszcze sobie nie przypomnieli o swoim Wielowymiarowym Ja.  Na szczĂŞÂście ci, ktĂłrzy ÂżyjÂą w ciemnoÂści odkryjÂą, Âże z coraz wiĂŞkszÂą trudnoÂściÂą przychodzi im utrzymywaĂŚ siĂŞ w mojej nieustannie wzrastajÂącej czĂŞstotliwoÂści. Dlatego energie, jakie wykorzystaliby oni na dominacjĂŞ, bĂŞdÂą musieli uÂżyĂŚ do celĂłw przetrwania.  W ten sposĂłb ich wÂładza nad innymi zmaleje, pozwalajÂąc tym, ktĂłrzy siĂŞ budzÂą Âłatwiej przypomnieĂŚ sobie o swej JaÂźni.

RosnÂące czĂŞstotliwoÂści ÂŚwiatÂła, integrujÂąc siĂŞ z mojÂą planetÂą i waszÂą ÂświadomoÂściÂą, uaktywniÂą wielowymiarowÂą ÂświadomoœÌ kaÂżdego.  Wtedy z ÂłatwoÂściÂą odnajdziecie rozwiÂązania problemĂłw, jakie kiedyÂś was dÂławiÂły, a spoza kÂłamstw zalÂśni prawda.  Jak mĂłwiÂą moi ludzie, “Nie od razu KrakĂłw zbudowano”.  Nowa Ziemia teÂż nie objawi siĂŞ w jeden dzieĂą.  Nie bĂŞdziecie jej jednak budowaĂŚ; po prostu zaczniecie jÂą dostrzegaĂŚ i stapiaĂŚ siĂŞ z niÂą, z tÂą NowÂą ZiemiÂą, ktĂłra zawsze wibrowaÂła tuÂż poza granicami waszej percepcji.

Pozostawiam was teraz z koĂącowÂą wiadomoÂściÂą od mojej ukochanej Rodziny Arkturian:

Nasi drodzy WznoszÂący siĂŞ, gratulujemy wam zakoĂączenia tej dÂługiej podró¿y poprzez ciemnoœÌ.  Wasze oczy jeszcze niezupeÂłnie dostroiÂły siĂŞ do ÂŚwiatÂła, a wasze uszy – do brzmienia Prawdy.  ByĂŚ moÂże nie ogarnĂŞliÂście jeszcze w peÂłni swego Wielowymiarowego MyÂślenia, a bezwarunkowa miÂłoœÌ byĂŚ moÂże jeszcze leÂży poza waszÂą moÂżliwoÂściÂą zrozumienia.

JednakÂże to wÂłaÂśnie naczynie, wasze ziemskie ciaÂło, ktĂłre niektĂłrzy oskarÂżali o uwiĂŞzienie was w trzecim wymiarze, jako pierwsze odczuje zmiany w waszej rzeczywistoÂści.  Odkryjecie, Âże intensywnoœÌ waszej transformacji powoduje w was pewnego rodzaju wyczerpanie, Âże poÂżywienie zaczyna mieĂŚ inne znaczenie, Âże Âłakniecie wiĂŞkszej iloÂści wody, i Âże tĂŞsknicie do tego, by BYÆ JEDNOÂŚCIÂĄ z lÂądem, morzem i niebem.  Odczuwacie, Âże odbywa siĂŞ wielkie przejÂście i pod¹¿acie za swymi instynktami i poszerzonÂą percepcjÂą.

Te nowe doznania czĂŞsto wprawiajÂą was w dezorientacjĂŞ, gdyÂż wydaje siĂŞ, Âże wiele rzeczywistoÂści rozgrywa siĂŞ rĂłwnoczeÂśnie.  SÂłyszycie, jak woÂła was wasza JaŸù i widzicie Âświat, ktĂłry wibruje tuÂż poza waszym fizycznym pasmem widzialnym.  Czujecie siĂŞ jak zwierzĂŞ, ktĂłre pragnie zapaœÌ w stan hibernacji, co jest prawdÂą.  Dlatego radzimy wam, abyÂście rozpoczĂŞli restrukturyzacjĂŞ swojego Âżycia. Jest waÂżne, abyÂście stworzyli dla siebie “czas”, aby wejrzeĂŚ w siebie i zrozumieĂŚ oraz nauczyĂŚ siĂŞ nowego sposobu przejawiania siĂŞ waszej JaÂźni, ktĂłra powoli wyÂłania siĂŞ z popio³ów wielkiej liczby waszych fizycznych wcieleĂą.

Wy, nasi WznoszÂący siĂŞ, jesteÂście Feniksem.  Wasza ÂŚwiadomoœÌ JednoÂści wpÂłynĂŞÂła prosto w pÂłomieĂą transmutacji.  Jednak w nim nie spÂłonĂŞliÂście, ale zstÂąpiliÂście do podziemnego Âświata olbrzymiej liczby swoich fizycznych inkarnacji. Teraz wasz dziĂłb znĂłw podnosi siĂŞ z popio³ów.  Gdy rozwiniecie skrzydÂła, rozpoczniecie NowÂą ErĂŞ pokoju i miÂłoÂści.

Ale najpierw oczyszczone muszÂą zostaĂŚ popioÂły strachu i chciwoÂści.  Potrzebujecie siĂŞ zjednoczyĂŚ, aby wykuĂŚ swojÂą drogĂŞ do nowego Âżycia, gdyÂż wiek rozdzielenia siĂŞ zakoĂączyÂł.  Ci, ktĂłrzy wybiorÂą pozostanie w ÂświadomoÂści 3W, pozostanÂą w przeszÂłej  ÂświadomoÂści rozdzielenia i zagubiÂą siĂŞ na niÂższych szczeblach drabiny wraz z matrycÂą rozpadajÂącÂą siĂŞ pod ich stopami.  Dlatego nieustannie rozszerzajcie siĂŞ, siĂŞgajÂąc ku wyÂższym formom przejawiania siĂŞ waszej JaÂźni.

Ci, ktĂłrzy skorzystajÂą z tej moÂżliwoÂści, mogÂą potem powrĂłciĂŚ, aby poprowadziĂŚ tych, ktĂłrzy zdecydujÂą siĂŞ w koĂącu na tĂŞ zmianĂŞ.  PamiĂŞtajcie, Âże niektĂłrzy spoÂśrĂłd tych, ktĂłrzy wydajÂą siĂŞ najmroczniejsi, zgÂłosili siĂŞ na ochotnika, by odegraĂŚ takie role – po to, by utrzymaĂŚ tu biegunowoœÌ.  Te istoty ÂŚwiatÂła utrzymujÂą matrycĂŞ 3W jako otwartÂą, aby daĂŚ innym szansĂŞ przebudzenia siĂŞ.  Kiedy matryca ta nie bĂŞdzie mogÂła juÂż istnieĂŚ, poszybujÂą oni w wyÂższe wymiary, jak strzaÂły wypuszczone z Âłuku.

PamiĂŞtajcie, by pozbyĂŚ siĂŞ wszelkich osÂądĂłw, gdyÂż osÂądzanie jest zal¹¿kiem rozdzielenia i dualnoÂści. Istnieje wielu “podwĂłjnych agentĂłw” pomiĂŞdzy siÂłami ciemnoÂści, ktĂłrzy pracujÂą od Âśrodka, tak samo jak wy pracujecie od Âśrodka oczyszczajÂąc swojÂą ciemnoœÌ.  PamiĂŞtajcie, Âże trzeci wymiar jest najeÂżony kÂłamstwami i iluzjami, wiĂŞc nie przywiÂązujcie swej uwagi do tej czĂŞstotliwoÂści.

Zamiast tego uzdrĂłwcie pozostaÂłoÂści rzeczywistoÂści trzeciego wymiaru mocÂą swojej bezwarunkowej miÂłoÂści.  Wasza bezwarunkowa miÂłoœÌ przemieni to, co uwiĂŞzione jest w ciemnoÂści i przytwierdzi waszÂą emanacjĂŞ JaÂźni do najwyÂższej czĂŞstotliwoÂści Nowej Ziemi, jakiej moÂżecie siĂŞ trzymaĂŚ.

PamiĂŞtajcie, Âże jeÂśli jedziecie samochodem, ktĂłry podjeÂżdÂża pod wysokÂą gĂłrĂŞ, wnĂŞtrze samochodu pozostaje takie samo niezaleÂżnie od tego, jak wysoko na tĂŞ gĂłrĂŞ wjeÂżdÂżacie.  W ten sam sposĂłb jak dÂługo postrzegacie siebie wewnÂątrz JednoÂści Gai, pozostaniecie w zjednoczeniu z planetÂą, a wasze przemiany bĂŞdÂą siĂŞ dokonywaĂŚ w synchronizacji z ZiemiÂą.  Dlatego gdy Ziemia wchodzi w wyÂższe czĂŞstotliwoÂści, wasz sposĂłb doÂświadczania jej moÂże wydawaĂŚ wam siĂŞ taki sam, poniewaÂż zmieniacie siĂŞ wtedy w tym samym tempie, co planeta.

Kiedy wy i Gaja w ten sam sposĂłb podwyÂższacie wasze czĂŞstotliwoÂści, bĂŞdziecie siĂŞ zmieniaĂŚ z tÂą samÂą szybkoÂściÂą i wtedy nie zaistnieje nagÂła ró¿nica pomiĂŞdzy wami a planetÂą.  Co wiĂŞcej, poniewaÂż wasz punkt percepcji bĂŞdzie podnosiÂł siĂŞ w tym samym tempie, co czĂŞstotliwoœÌ Gai, pozostaniecie stale dostrojeni do jej rytmu przemiany.

DokonujÂąc wielkiego poÂświĂŞcenia wobec swojego ziemskiego ciaÂła, Gaja z miÂłoÂściÂą zdecydowaÂła siĂŞ drastycznie zmniejszyĂŚ swoje tempo przemian, tak aby wiĂŞcej WznoszÂących siĂŞ Istot pozostaÂło przy Âżyciu na jej ciele.  Z tego wÂłaÂśnie powodu mĂłwimy wam, abyÂście raczej utrzymali swoje tempo, a nie pozostawali w tyle za ZiemiÂą.  Ci z was, ktĂłrzy potrafiÂą dorĂłwnaĂŚ swÂą ÂświadomoÂściÂą zwiĂŞkszajÂącej siĂŞ prĂŞdkoÂści przejÂścia Gai, bĂŞdÂą stanowiĂŚ fundament Nowej Ziemi.

Wiemy, Âże wci¹¿ rosnÂąca czĂŞstotliwoœÌ waszej formy fizycznej moÂże powodowaĂŚ u was wiĂŞcej niÂż tylko niewielkÂą niewygodĂŞ.  Ale poniewaÂż wiecie, jak jesteÂście istotni dla stworzenia Nowej Ziemi, i poniewaÂż jesteÂście zjednoczeni z waszÂą WielowymiarowÂą JaÂźniÂą, moÂżecie wytrwaĂŚ i wytrwacie po to, aby ostatecznie rozkwitn¹Ì.

Kochani, jesteÂście na skraju swej najwiĂŞkszej przygody.  Dlatego wasz sposĂłb Âżycia znĂłw ulegnie zmianie.  Przed 21 grudnia dostosowywaliÂście siĂŞ do tempa transformacji, ktĂłra zmierzaÂła ku ustalonej dacie.  Dlatego wielu z was nadwyrĂŞÂżyÂło wasze ziemskie naczynia.  DziĂŞkujemy wam za wasze poÂświĂŞcenie.  JednakÂże sugerujemy wam, abyÂście ofiarowali sobie chwilĂŞ TERAZ, aby siĂŞ zrelaksowaĂŚ i odnowiĂŚ swe energie przed nastĂŞpnym etapem waszej podró¿y.

Potem ustalcie sobie trochĂŞ wolniejsze tempo, w ktĂłrym z ÂłatwoÂściÂą bĂŞdziecie siĂŞ dostosowywaĂŚ do kaÂżdej stopniowej zmiany.  Ta podró¿ nie ma ustalonego terminu ani linii mety.  Jednak bĂŞdziecie wzywani do tego, aby nieustannie dostrajaĂŚ wasz krok transformacji do kroku Gai.  W ten sposĂłb moÂżecie pozostaĂŚ w synchronizacji z jej przemianÂą i najlepiej przestroiĂŚ swĂłj sposĂłb percepcji, swe wraÂżenia, myÂśli, emocje i siÂły twĂłrcze w rezonansie z planetÂą.

Odpoczywajcie, kiedy tylko macie okazjĂŞ, gdyÂż bĂŞdziecie znĂłw zajĂŞci.  JednakÂże wasze zadanie rozgrywa siĂŞ wewnÂątrz waszej nieustannie rozszerzajÂącej siĂŞ ÂświadomoÂści i bĂŞdzie niewidoczne dla tych, ktĂłrzy nie podró¿ujÂą wraz z wami.  Jakiekolwiek pozostaÂłoÂści potrzeb trzeciego wymiaru, takie jak pragnienie nagrody czy uznania, zostanÂą odsÂłoniĂŞte, dajÂąc wam moÂżliwoœÌ uwolnienia wszystkiego, co zostaÂło jeszcze z waszego ego.

Jeœli bêdziecie jeszcze przywi¹zani do czasu i fizycznej rzeczywistoœci, wasza misja bêdzie trudniejsza. Jednak gdy uwolnicie siê ca³kowicie od ego, poczujecie wspania³oœÌ Planetarnej Œwiadomoœci Jednoœci, a w wyniku tego stare koncepcje rodem z trzeciego wymiaru opadn¹ z was jak jesienne liœcie.

Podczas gdy wczeÂśniej mieliÂście przed sobÂą wizjĂŞ punktu w czasie i linii mety, teraz wchodzicie w nieskoĂączonoœÌ bezczasowego TERAZ.  Kiedy to TERAZ wpÂłynie w obrĂŞb waszej percepcji, JEDNO¦Æ otuli was w objĂŞciach bezwarunkowej miÂłoÂści.

WIEMY, Âże jesteÂście gotowi,
poniewaÂż MY jesteÂśmy WAMI!  Poza tym jesteÂśmy z wami zawsze.

Arkturianie
http://krystal28.wordpress.com/2012/12/30/dzien-czwarty/
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
PrzebiÂśnieg
Gość
« Odpowiedz #1960 : Grudzień 31, 2012, 10:41:54 »

songo
Cytuj
Ja, wasza Matka Gaja, wÂłaÂśnie podnoszĂŞ siĂŞ z moich trzech dni i nocy spĂŞdzonych w Âświecie podziemnym.  Nie jest przypadkiem, Âże stworzono przekaz o tym, Âże narodziny ÂŚwiadomoÂści Chrystusowej majÂą miejsce 25 grudnia, gdyÂż jest to czwarty dzieĂą po 21 grudnia*.

To ile tych matek DuÂży uÂśmiech
MoÂże ten channeling jest autorstwa twĂłrcĂłw programu ,,Ale o co chodzi" DuÂży uÂśmiech DuÂży uÂśmiech
to pa DuÂży uÂśmiech
Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #1961 : Grudzień 31, 2012, 10:48:58 »

Jestem obserwatorem...
ZauwaÂżyÂłem Âże niejaki Wojtek ma ogromnÂą ochotĂŞ przekazywaĂŚ coÂś, co wydaje mu siĂŞ ogromnie WAÂŻNE.
Misja Wojtkowa s³u¿y do naprowadzenia nieœwiadomych na w³aœciwe tory myœlenia i podporz¹dkowania siê tym myœlom. Wojtek stara siê byÌ anonimowy, ale jakoœ mu to nie wychodzi, gdzieœ spod teatralnych ³achmanów wy³azi jEGO prawdziwe oblicze, niby to od niechcenia daje sygna³, ¿e wcale nie jest taki na jakiego wygl¹da. Jego wspania³a GRA, ma nas wznieœÌ na wy¿yny duchowoœci, ale poniewa¿ jest miernym aktorzyn¹, nikt w te liche, ezoteryczne scenariusze nie wierzy. SztucznoœÌ i widoczna chêÌ manipulowania widzem/s³uchaczem powoduje, ¿e staje siê ON ¿a³osnym produktem EGO swojego pomys³odawcy.


Ps.
WA¯NO¦Æ jest najczêstsz± przyczyn± chorób umys³owych.
WA¯NO¦Æ jest przyczyn± wielu nieszczê¶æ.
WA¯NO¦Æ jest przyczyn± zabijania MI£O¦CI.



Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
PrzebiÂśnieg
Gość
« Odpowiedz #1962 : Grudzień 31, 2012, 10:53:57 »

Do szacownego poprzednika mogĂŞ tylko dodaĂŚ, ze np moim skromnym zdaniem nie chodzi o aktorstwo tylko o fakt grania (powielania) oklepanego, starego scenariusza UÂśmiech
to pa DuÂży uÂśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1963 : Grudzień 31, 2012, 11:08:28 »

blu....

Cytuj
SwojÂą drogÂą dla tej prawdziwej energii, ktĂłra miaÂła tu wiĂŞcej wcieleĂą, wedÂług dostĂŞpnych informacji, uÂżywanie tego imienia byÂłoby ograniczeniem i niepotrzebnÂą wÂłaÂśnie  identyfikacjÂą, stÂąd w moim zrozumieniu g³ówne powody sÂą nieco inne niÂż te, ktĂłre Kiara przywoÂłaÂła, ale i te sÂą niebagatelne.
WiĂŞcej luzu, kochani.

Tak masz racjĂŞ , poruszyÂłam tylko jeden aspekt nie identyfikowania siĂŞ tej Energii z dawnym ziemskim imieniem, bo ono najczĂŞÂściej jest uÂżywane w zawiÂązku z niÂą.
Ta Energia na tej ziemi miaÂła tylko to jedno wcielenie i Âżadnych innych  nie, pomimo wielu usiÂłowaĂą ludzkich identyfikacji go z nimi, zatem tak naprawĂŞ tylko to imiĂŞ.

Dla mnie osobiÂście nie istotne sÂą cudze interpretacje , domniemania i przypuszczenia, ja opieram siĂŞ na mojej wiedzy.
JeÂżeli ktoÂś  w stosunku do kogoÂś przejawia takÂą nienawiœÌ ( jakiej jest obraz w jego tekstach) to niech siĂŞ g³êboko zastanowi dlaczego? Bo nie jest to przepustka do osiÂągania wyÂższych poziomĂłw wÂłasnego rozwoju, oj nie....
A tak wielu i wiele uwaÂża siebie za cud godny podziwu i naÂśladowania.

Mili moi w Nowej Epoce w Nowym Roku 2013.  ÂżyczĂŞ Wam wyjÂścia ponad  osobiste ograniczenia emocjonalne zwiÂązane z EnergiÂą "Wojtek" i CzÂłowiekiem Jezus.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 11:22:35 wysłane przez Kiara » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1964 : Grudzień 31, 2012, 11:37:53 »

..ciekaw jestem w temacie imion, czy ma ktoÂś z was swoje "astralne" imiĂŞ, tj. "Elen Elija" z
http://www.epokaserca.pl/joomla/index.php/o-mnie/17-kim-jestem

Cytuj
ImiĂŞ Elen nadali mi moi Przewodnicy Duchowi podczas medytacji, kilka lat temu. ByÂł to pewien rodzaj chrztu, ktĂłry zapoczÂątkowaÂł nowy rozdziaÂł mojego Âżycia.
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1965 : Grudzień 31, 2012, 11:55:23 »

Astralnych imion kaÂżdy ma duÂżo , bo sÂą one zwiÂązane z jego kaÂżdÂą ziemskÂą inkarnacjÂą , kaÂżda zaÂś moÂże byĂŚ z astralu wywoÂłana do kontaktu, chociaÂż nie powinno siĂŞ tego robiĂŚ. Dlaczego?  Bo, obecna inkarnacja jest wypadkowÂą energetycznej mocy i wiedzy wszystkich poprzednich inkarnacji. Tak wiĂŞc, obecne Âżycie  zawiera najwiĂŞkszÂą mÂądroœÌ , moc i kreatywnoœÌ.

Wiara w astral to niewiara w siebie, to blokada i ograniczenia wÂłasnego rozwoju, jedynym najlepszym przewodnikiem dla nas jest StwĂłrca( Jego energetyczny doskonaÂły wzorzec) , wysoki  system wartoÂści, nasza Energia nie wcielona i gÂłos mÂądroÂści naszego serca.

Ale.... uznaĂŚ wyÂższoœÌ astralnego przewodnika , to bardzo wygodne , gdyÂż nie trzeba siĂŞ wysilaĂŚ na myÂślenie i ponoszenie konsekwencji b³êdĂłw ( zawsze moÂżna zrzuciĂŚ je na przewodnika) i na dodatek brylowaĂŚ "swojÂą wyjÂątkowoÂściÂą"....  DuÂży uÂśmiech

A co bez takiego przewodnika? Bryndza i klapa totalna? obecne imiĂŞ zawsze jest wybierane jako wÂłaÂściwoœÌ  energetycznego brzmienia w fizycznym  Âświecie w kontekÂście rozwoju danej Energii. MoÂżna teÂż poznaĂŚ imiĂŞ Energii niewcielonej ( jeÂżeli ona uÂżywa z jakiegoÂś powodu imienia do kontaktu z czÂłowiekiem), jednak zazwyczaj tym wÂłaÂściwym na czas bytnoÂści na ziemi jest imiĂŞ nadawane przez rodzicĂłw.
SÂą to uzgodnienia przed urodzeniowe respektowane  po urodzeniu.
KaÂżde imiĂŞ nadane czÂłowiekowi niesie niezbĂŞdne informacje o nim ( jego dawnych Âżyciach ) dla niego i nie tylko dla niego.

A imiona od astralnych przewodników? zazwyczaj nie id¹ za nimi dobre intencje daj¹ce wolnoœÌ cz³owiekowi, s¹ to ograniczenia i zamykania mentalne w pewnych granicach dŸwiêków czyli przestrzeni informacyjnej, kody dostêpu do cz³owieka, które on akceptuje nieœwiadomie.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 12:28:34 wysłane przez Kiara » Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #1966 : Grudzień 31, 2012, 12:13:09 »

"MOJA wiedza jest NAJWAÂŻNIEJSZA, nie WAÂŻNI sÂą inni, WAÂŻNNE jest to co JA mĂłwiĂŞ"...itd, itp

Tak PrzebiÂśniegu UÂśmiech, to sÂą stare oklepane scenariusze rodem ze Âśredniowiecza, kto nie myÂśli tak jak JA, jest MOIM wrogiem DuÂży uÂśmiech DuÂży uÂśmiech DuÂży uÂśmiech



Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 12:14:40 wysłane przez Thotal » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1967 : Grudzień 31, 2012, 12:25:46 »

No có¿... tak by³o i tak bêdzie moja wiedza dla mnie jest najwa¿niejsza. Wrogowie? Nie .. ja tak ludzi nie nazywam , s¹ odmienni w swoich potrzebach i niech bêd¹ tacy , wszak na akceptacji odmiennoœci buduje siê piêkno ¿ycia. Ale na akceptacji, a nie walce z wszelak¹ odmiennoœci¹.

Serdeczne pozdrowienia dla myÂślÂących inaczej Buziak Buziak

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
PrzebiÂśnieg
Gość
« Odpowiedz #1968 : Grudzień 31, 2012, 12:47:42 »

Kiara UÂśmiech

Cytuj
No có¿... tak by³o i tak bêdzie moja wiedza dla mnie jest najwa¿niejsza.

To troszkĂŞ szczĂŞka mi opadÂła UÂśmiech
Ano to po pierwsze moje to mogÂą byĂŚ tylko wnioski z doÂświadczeĂą - kaÂżdy kowalem swojego losu UÂśmiech
Lecz o ile jeszcze w starym procesie moÂżna byÂło od biedy stwierdziĂŚ moja wiedza ewentualnie wiedza jest dla wybranych to w czasie przeÂłomu kiedy wielu wie choĂŚ moÂże czasem to samo nazywa inaczej to proszĂŞ wybaczyĂŚ mi...ale pozwolĂŞ sobie na uÂśmiech z caÂłym szacunkiem i za przeproszeniem UÂśmiech
Tworz¹c dzieli siê Ca³oœÌ ale i tak przecie¿ pozostaje siê w obrêbie Ca³oœci to jak to moja Ca³oœÌ Du¿y uœmiech
A inni? DuÂży uÂśmiech
OczywiÂście dla kaÂżdego co innego DuÂży uÂśmiech
to pa DuÂży uÂśmiech

PS
Dodam jeszcze, ¿e ka¿de moje - moja to znaczy posiadanie czegoœ kogoœ na w³asnoœÌ
WiĂŞc hm wypada mi zgodziĂŚ siĂŞ z szacownym Thotalem, Âże wtedy zamiast wymiany wiedzy nastĂŞpuje obrona swojej wÂłasnoÂści - jam mam racjĂŞ
Jaka jest wtedy zasadnoœÌ w przekazywaniu takiej wiedzy - tworzenie swoich wyznawców? Cool
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 12:51:29 wysłane przez PrzebiÂśnieg » Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #1969 : Grudzień 31, 2012, 13:01:26 »

PodziaÂł sÂłuÂży jednemu; MOJE znaczy lepsze, a twoje jest gorsze DuÂży uÂśmiech

Czas GurzystĂłw i Doliniarzy wszelkiej maÂści dobiegÂł juÂż koĂąca, od dziÂś rozszerzamy ÂświadomoœÌ w sposĂłb asertywny i zdecydowany, Âśredniowieczu mĂłwimy NIE  DuÂży uÂśmiech



Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
blueray21


Skryba, jakich maÂło


Punkty Forum (pf): 32
Offline

Wiadomości: 1696



Zobacz profil
« Odpowiedz #1970 : Grudzień 31, 2012, 13:25:16 »

A w kwestii formalnej: to z czym walczymy obecnie - z wiedzÂą, z ego, z osobowoÂściÂą, odrĂŞbnoÂściÂą czy moÂże czymÂś jeszcze, bo jakiÂś mĂŞtlik mi z tego wychodzi, a czasami (tylko czasami, teÂż mam szufladki) lubiĂŞ trochĂŞ porzÂądku. KtoÂś to wyklaruje?
Zapisane

Wiedza ochrania, ignorancja zagraÂża.
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1971 : Grudzień 31, 2012, 13:32:55 »

..DuÂży uÂśmiech pamiĂŞtam jeszcze z poprzedniego systemu,-
Âże istniaÂł zawsze wrĂłg wewnĂŞtrzny i zewnĂŞtrzny- nie wiadomo ktĂłry gorszy DuÂży uÂśmiech
ale jak gÂłosi jeszcze aktualna doktryna Korei PÂłn.- "bĂŞdziemy walczyĂŚ o pokĂłj do samego koĂąca" DuÂży uÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 13:33:12 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
Kiara
Gość
« Odpowiedz #1972 : Grudzień 31, 2012, 13:47:22 »

Na tym forum temat wiedza i moja wiedza oraz 'lepszy , gorszy" by³ ju¿ wyjaœniony w 100%, ale jak widaÌ trzeba to zrobiÌ ponownie. Jakoœ niektórzy ni w z¹b nie mog¹ przekroczyÌ tego kó³ka.

Szybko , bo to nie dzieĂą na siedzenie przed komputerem.

Wiedza , nie informacja  to praktyczne doÂświadczenie zdarzenia, przeÂżycie go samemu, nie ma wiĂŞc  innej jak osobista , bo kaÂżdy bĂŞdzie w tym samym wypadku miaÂł innÂą, chociaÂż moÂże byĂŚ podobna. Zatem o  informacji  osobiÂście doÂświadczonej mĂłwimy ZAWSZE MOJA WIEDZY.

Kiedy wiedza jest praktyczna , a nie teoretyczna , wĂłwczas jest wiedzÂą indywidualnÂą.
.

Czy cudza wiedza jest lepsza lub gorsza? Na pewno jest inna, zatem jest odmiennoÂściÂą w zbiorze podobieĂąstw. MoÂże byĂŚ ona dla kogoÂś "gorsza" ale w znaczeniu nie sÂłu¿¹ca jego osobistemu dobru. Tak jak np. jedzenie produktĂłw zapierajÂących przy silnej obstrukcji...  DuÂży uÂśmiech


Moje nie zawsze musi byĂŚ lepsze dla mnie, ale zawsze jest moim, tak jak moja osobowoœÌ,... ale ona  jest dla mnie dobra , bo ja  jÂą ksztaÂłtujĂŞ sama przez osobiste wybory dokonujÂąc korekt gdy tak pragnĂŞ.

CaÂła moja wiedza tworzy mnie i mojÂą wibracjĂŞ oraz  mojÂą barwĂŞ, jednym sÂłowem mojÂą osobowoœÌ zatem jak najbardziej jest moja , co nie znaczy iÂż nie dziele siĂŞ niÂą z innymi w przeró¿ny sposĂłb.

A tak swojÂą drogÂą lepiej jest chyba, zastĂŞpowaĂŚ sÂłowa wartoÂściujÂące "dobry, zÂły" sÂłowami okreÂślajÂącymi wÂłaÂściwy na dany moment, wÂłaÂściwy z jakiegoÂś powodu, itd....

Jeszcze raz spokojnego radosnego wej¶cia w NOWY ROK 2013 i NOW¡ EPOKÊ, EPOKÊ SERCA !


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2012, 17:09:53 wysłane przez Kiara » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1973 : Grudzień 31, 2012, 13:59:41 »

Czy jesteÂś podzielony na “dobrego” i “zÂłego”?


ot tak dla przypomnienia....bo przecieÂż wiesz.



 Na poczÂątku byÂło ÂświatÂło jako wszystko obejmujÂąca jednoœÌ.
Poza tym ÂświatÂłem nie byÂło nic, w przeciwnym razie ÂświatÂło nie byÂłoby wszechobejmujÂącÂą jednoÂściÂą.
Dopiero krok dokonany w kierunku biegunowoœci zrodzi³ ciemnoœÌ jedynie i tylko po to, by umo¿liwiÌ postrzeganie œwiat³a.
 Tym samym ciemnoœÌ sÂłuÂży ÂświatÂłu, jest jego nawozem czy teÂż noÂśnikiem.

Jednak¿e gdy biegunowoœÌ znika, znika tak¿e ciemnoœÌ, gdy¿ nie posiada ona ¿adnej samodzielnej egzystencji.
ÂŚwiatÂło istnieje, ciemnoœÌ zaÂś – nie.
 Dlatego czĂŞsto wzmiankowana walka miĂŞdzy siÂłami ÂświatÂła a siÂłami ciemnoÂści nie jest ÂżadnÂą prawdziwÂą walkÂą, bo jej wynik jest znany od zawsze.
CiemnoœÌ nic œwiat³u uczyniÌ nie mo¿e.
ÂŚwiatÂło natomiast niezwÂłocznie przetwarza ciemnoœÌ w jasnoœÌ – i dlatego ciemnoœÌ musi ÂświatÂła unikaĂŚ, jeÂśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.
To prawo daje siĂŞ przeÂśledziĂŚ takÂże w naszym fizycznym Âświecie – jak na gĂłrze, tak na dole. Za³ó¿my, Âże mamy pomieszczenie wypeÂłnione ÂświatÂłem i Âże poza tym pomieszczeniem panuje ciemnoœÌ. MoÂżemy spokojnie otwieraĂŚ drzwi i okna i wpuszczaĂŚ ciemnoœÌ do Âśrodka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to ÂświatÂło rozjaÂśni ciemnoœÌ. OdwróÌmy ten przykÂład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnÂątrz ÂświatÂłem. I znĂłw otwieramy drzwi i okna. Tym razem znĂłw ÂświatÂło przemieni ciemnoœÌ i wypeÂłni pomieszczenie jasnoÂściÂą.
 1. ZÂło jest tylko brakiem dobra.
 ZÂło jest sztucznym produktem naszej biegunowej ÂświadomoÂści, podobnie jak czas i przestrzeĂą, i sÂłuÂży jako nawĂłz dla postrzegania dobra, jest matczynym Âłonem ÂświatÂła. ZÂło nie jest wiĂŞc bynajmniej przeciwieĂąstwem dobra. ZÂło i grzech przynale¿¹ do biegunowoÂści, gdyÂż Âświat dwoistoÂści nie ma koĂąca, w zwiÂązku z czym nie ma wÂłasnej egzystencji. Prowadzi do rozpaczliwego rozdwojenia, ktĂłre z kolei sÂłuÂży odwrĂłceniu i jednemu rozumiejÂącemu spojrzeniu.
 Ta sama prawidÂłowoœÌ dotyczy takÂże naszej ÂświadomoÂści.
ÂŚwiadomymi nazywamy wszystkie te wÂłaÂściwoÂści i aspekty czÂłowieka, ktĂłre znajdujÂą siĂŞ w Âświetle jego ÂświadomoÂści i dlatego sÂą dlaĂą widoczne.
CieĂą jest obszarem, ktĂłry nie jest rozjaÂśniony ÂświatÂłem ÂświadomoÂści, tym samym jest zaciemniony, a to znaczy nieÂświadomy.
 JednakÂże rĂłwnieÂż i ciemne aspekty wydajÂą siĂŞ zÂłe i budzÂące lĂŞk tylko tak dÂługo, jak dÂługo pozostajÂą w ciemnoÂściach. JuÂż sam oglÂąd treÂści cienia wnosi do ciemnoÂści ÂświatÂło i wystarcza, by nieÂświadome uczyniĂŚ Âświadomym.
PrzyglÂądaĂŚ siĂŞ – oto wielka formuÂła magiczna na drodze samopoznania.
 PrzyglÂądanie siĂŞ przemienia jakoœÌ przedmiotu oglÂądanego, gdyÂż zaciemnia ÂświatÂło, tzn. ÂświadomoœÌ.
 Ludzie zawsze pragnÂą wszystko zmieniaĂŚ i dlatego z trudem pojmujÂą, Âże jedynÂą rzeczÂą, ktĂłrej siĂŞ od nich ¿¹da, jest zdolnoœÌ patrzenia.
NajwyÂższy cel czÂłowieka – nazwijmy to mÂądroÂściÂą czy oÂświeceniem – polega na zdolnoÂści widzenia wszystkiego i rozumienia, Âże jest dobrze, tak jak jest.
Tym w³aœnie jest prawdziwe samopoznanie. Dopóki cz³owieka cokolwiek jeszcze razi, dopóki uwa¿a on, ¿e ta czy inna sprawa wymaga zmian, dopóty nie osi¹gn¹³ jeszcze samopoznania.
 2. Ego wciÂąga nas w niechĂŞĂŚ lub sympatiĂŞ
 Musimy siĂŞ nauczyĂŚ patrzenia na rzeczy i wydarzenia tego Âświata w taki sposĂłb, by nasze ego nie wciÂągaÂło nas natychmiast w niechĂŞĂŚ do nich lub sympatiĂŞ; musimy siĂŞ nauczyĂŚ patrzenia na wielorakie gry mai umysÂłem peÂłnym spokoju. Dlatego w cytowanym wyÂżej tekÂście zen byÂła mowa o tym, Âże najmniejsze wyobraÂżenie dobra i zÂła pogr¹¿a naszego ducha w chaosie. KaÂżda ocena wi¹¿e nas ze Âświatem form i pogr¹¿a w bezruchu.
DopĂłki tkwimy w bezruchu, dopĂłty nie potrafimy wyzwoliĂŚ siĂŞ z cierpienia, dopĂłty jesteÂśmy grzeszni, nieszczĂŞÂśliwi, chorzy. DopĂłty trwa takÂże nasza tĂŞsknota za lepszym Âświatem i nie ustajÂą prĂłby jego poprawiania.
 I znĂłw czÂłowiek zaplÂątuje siĂŞ w iluzji lustrzanego odbicia, wierzy w niedoskonaÂłoœÌ Âświata i nie zauwaÂża, Âże niedoskonaÂłe jest jedynie jego spojrzenie, ktĂłre uniemoÂżliwia mu oglÂąd caÂłoÂści.
 Dlatego musimy siĂŞ uczyĂŚ rozpoznawania we wszystkim siebie samych i ĂŚwiczyĂŚ w spokoju ducha. SpokĂłj ducha oznacza wejÂście w Âśrodek biegunowoÂści i zyskanie wejrzenia na pulsowanie biegunĂłw.
SpokĂłj ducha jest jedynÂą postawÂą, ktĂłra pozwala na oglÂądanie form wystĂŞpowania zjawisk bez ich jednoczesnego oceniania, bez namiĂŞtnego “tak”, bez “nie”, bez . utoÂżsamiania siĂŞ.
 Tego spokoju nie wo1no pomyliĂŚ z innÂą postawÂą, ktĂłrÂą zazwyczaj nazywa siĂŞ obojĂŞtnoÂściÂą, z owym indeferentyzmem jako mieszankÂą nieuczestnictwa i braku zainteresowania, ktĂłrÂą zapewne miaÂł na myÂśli Jezus, gdy mĂłwiÂł o ludziach “letnich”. Nigdy nie wchodzÂą oni w Âżadne konflikty i sÂądzÂą, Âże przez wyparcie ich ze ÂświadomoÂści i ucieczkĂŞ przed nimi moÂżna osiÂągn¹Ì ten zdrowy Âświat, ktĂłry prawdziwie poszukujÂący czÂłowiek twardo sobie wypracowuje, rozpoznajÂąc konfliktowoœÌ swej egzystencji i nie cofajÂąc siĂŞ przed Âświadomym przekraczaniem jego biegunowoÂści w celu zapanowania nad niÂą.
Wie on bowiem, Âże kiedyÂś bĂŞdzie musiaÂł po³¹czyĂŚ w jedno te przeciwieĂąstwa, ktĂłre stworzyÂło jego wÂłasne „ja”. Nie lĂŞka siĂŞ podejmowania niezbĂŞdnych decyzji, takÂże wtedy, kiedy wie, Âże z ich powodu zawsze bĂŞdzie winny ale bĂŞdzie dokÂładaÂł staraĂą, by w nich nie utkn¹Ì.
 3. Najpierw musisz doznaĂŚ przeciwieĂąstwa, nim odnajdziesz jednoœÌ
 PrzeciwieĂąstwa nie jednoczÂą siĂŞ same – musimy je przeÂżyĂŚ w dziaÂłaniu, by w ogĂłle wejœÌ w ich posiadanie. Gdy juÂż zintegrujemy oba bieguny, znajdziemy siĂŞ w sytuacji umoÂżliwiajÂącej znalezienie Âśrodka i wychodzÂąc od tego Âśrodka jako podstawy, moÂżemy zacz¹Ì dzieÂło jednoczenia przeciwieĂąstw. Ucieczka od spraw Âświata i asceza nie sÂą najwÂłaÂściwszymi sposobami, by osiÂągn¹Ì ten cel.
Potrzeba raczej odwagi, by Âświadomie i nieustraszenie stan¹Ì wobec wyzwaĂą, jakie stawia Âżycie. DecydujÂące sÂłowo w tym zdaniu to sÂłowo „Âświadomie” gdyÂż jedynie ÂświadomoœÌ pozwala nam obserwowaĂŚ siĂŞ podczas wszelkich czynnoÂści, tylko ona moÂże nie dopuÂściĂŚ do tego, byÂśmy siĂŞ w dziaÂłaniu zatracili.
Wcale nie jest tak waÂżne, co czÂłowiek czyni, lecz jak to czyni.
Ocena, co „dobre”, a co „zÂłe”, zawsze bierze pod uwagĂŞ to, co czÂłowiek czyni.
My zastĂŞpujemy ten sposĂłb patrzenia pytaniem: „Jak ktoÂś czyni to, co czyni?” Czy dziaÂła Âświadomie? Czy wspó³dziaÂła w tym jego ego? Czy czyni to bez udziaÂłu swego „ja”? Od odpowiedzi na te pytania zaleÂży, czy poprzez dziaÂłanie czÂłowiek siĂŞ wi¹¿e, czy czyni siebie wolnym.
 4. ÂŚwiadomoœÌ, miÂłoœÌ, jednoœÌ.
 PosÂłuszeĂąstwo rzecz dobra – ale nie wystarczajÂąca, wiedz bowiem, Âże „takÂże szatan jest posÂłuszny”. ZewnĂŞtrzne nakazy i zakazy tak dÂługo sÂą usprawiedliwione, jak dÂługo czÂłowiek w swej ÂświadomoÂści nie dojrzeje, a jego odpowiedzialnoœÌ bĂŞdzie w stanie rozpoznawaĂŚ samÂą siebie.
Zakaz bawienia siĂŞ zapaÂłkami jest usprawiedliwiony w odniesieniu do maÂłych dzieci, ale staje siĂŞ zbĂŞdny w miarĂŞ ich dorastania.
Gdy czÂłowiek odnajdzie w sobie wÂłasne prawo, uwalnia siĂŞ od wszystkich innych praw.
NajwewnĂŞtrzniejszym prawem kaÂżdego czÂłowieka jest obowiÂązek odnalezienia swego prawdziwego Âśrodka, wÂłasnego „ja”, i realizowanie go, tzn. d¹¿enie do zjednoczenia ze wszystkim, co jest.
Instrument jednoczenia przeciwieĂąstw ma na imiĂŞ miÂłoœÌ. Zasada miÂłoÂści to otwarcie siebie i wpuszczenie do Âśrodka tego, co dotychczas byÂło na zewnÂątrz. MiÂłoœÌ d¹¿y do jednoÂści – miÂłoœÌ pragnie stopienia siĂŞ, nie oddzielenia. MiÂłoœÌ jest kluczem jednoczenia przeciwieĂąstw, gdyÂż przemienia „ty” w „ja”, a „ja” w „ty”. MiÂłoœÌ jest akceptacjÂą – bez ograniczeĂą i warunkĂłw. MiÂłoœÌ chce byĂŚ jednoÂściÂą z caÂłym uniwersum – dopĂłki nie osiÂągnĂŞliÂśmy jednoÂści, nie urzeczywistniliÂśmy jeszcze miÂłoÂści. DopĂłki miÂłoœÌ wybiera, nie jest jeszcze prawdziwÂą miÂłoÂściÂą, gdyÂż miÂłoœÌ nie dzieli, a wybĂłr tak. MiÂłoœÌ nie zna zazdroÂści. gdyÂż nie chce posiadaĂŚ, chce siĂŞ rozprzestrzeniaĂŚ.
 [...]SÂłoĂące zsyÂła swe ciepÂło na wszystkich ludzi, nie dzielÂąc promieni w zaleÂżnoÂści od zasÂług. Tylko czÂłowiek czuje siĂŞ powoÂłany, by rzuciĂŚ kamieniem – dlatego przynajmniej nie powinien siĂŞ dziwiĂŚ, gdy trafia nim tylko siebie.
 MiÂłoœÌ nie zna granic, miÂłoœÌ nie zna przeszkĂłd, miÂłoœÌ przeobraÂża.
MiÂłujcie zÂło – a bĂŞdzie zbawione.

Dethlefsen T. – Poprzez chorobe do samopoznania
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2012/12/czy-jestes-podzielony-na-dobrego-i-zego.html
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
arteq
Gość
« Odpowiedz #1974 : Grudzień 31, 2012, 14:05:49 »

Otó¿ to! Wojtek Myœliciel ( prawdziwy Jezus) nigdy, ale to przenigdy nie u¿ywa do kontaktu z cz³owiekiem swojego ziemskiego imienia Jezus.
yyy... a Leszek z tego forum - zgodnie z Twoimi zapewnieniami - to pod kogo podkÂładaÂł gÂłos z tych "mysliceli", Jakuba moÂże?

UwaÂża iÂż to imiĂŞ zostaÂło sprzeniewierzone i wykorzystane przez religie jako  szyld , autorytet, ktĂłry ma jedyne zadanie przyciÂągaĂŚ sobÂą ludzi. On siĂŞ takÂą manipulacjÂą brzydzi , uwaÂża jÂą za niegodnoœÌ stosowanÂą w Jego imieniu. Informacje przekazywane w Jego imieniu jako Jego prawdy  przez religie wcale nimi nie sÂą, On zdecydowanie odcina siĂŞ od tych manipulacji.
Mi tam mĂłwi zupeÂłnie coÂś odmiennego - nie odcina siĂŞ od wiernych. Odcina siĂŞ od faÂłszywych prorokĂłw. :]
Zapisane
Strony: 1 ... 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 [79] 80 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.055 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

x22-team wypadynaszejbrygady ostwalia gangem phacaiste-ar-mac-tire