east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #200 : Styczeń 08, 2012, 11:09:29 » |
|
Na dzisiaj równanie rozwiniête Einsteina ( pomijaj¹c sta³e ) wygl¹da tak m=E=h , gdzie "h" to czêstotliwoœÌ, co wyra¿a równowa¿noœÌ masy, energii oraz czêstotliwoœci (lub jak wolicie "wibracji").
W tym wzorze istnieje ''czas'' - C (do kwadratu) wyra¿ony w km/s. A sekunda jest jednostk¹ czasu. Jakiego CZASU ? Udowodniono, ¿e postrzeganie czasu, prêdkoœci i wszystkich rzeczy, a skoùczywszy na odczuwaniu smaku, zapachów, widzeniu kolorów, kszta³tów np. fali etc. jest wynikiem funkcji mózgu. Œciœlej mówi¹c mózg odtwarza takie wzorce (programy), ktore zosta³y mu zaimplementowane. Jeœli za jednostkê czasu przyjmiemy interwa³ odpowiadaj¹cy "odœwie¿aniu ekranu" - ró¿ny dla ró¿nych istot (cz³owiek inaczej postrzega czas ni¿ na przyk³ad mrówka ), to mo¿emy t¹ jednostkê nazwaÌ przyk³adowo sekund¹ po czym powi¹zaÌ j¹ z odleg³oœci¹/przestrzeni¹ wprowadzaj¹c prêdkoœÌ km/sek . Wydaje siê to oczywistoœci¹, któr¹ w s³ynnym wzorze uznaje siê za sta³¹. Ale teraz w ujêciu czasu jako funkcji - nie tyle mózgu, co umys³u (spowalnianie czasu w pewnych sytuacjach, których mo¿e doœwiadczy³eœ ) - wchodzimy w kwestie œwiadomoœci. Jeœli teraz zmieniamy czas, to wielkoœÌ "h" - czêstotliwoœÌ oraz prêdkoœÌ - "sta³a" c - bêd¹c zmienne i wp³yn¹ iloœciowo zarówno na masê jak i energiê. ZmiennoœÌ czasu mog³aby byÌ w³aœciwoœci¹ œwiadomoœci.Œwiadomoœci, czyli - w ujêciu fizycznym -tym wszystkim ,co znajduje siê "pomiêdzy", co wype³nia wewn¹trzatomow¹ pustkê. W œwietle powy¿szego interpretacja masy, prêdkoœci, czasu i setki, tysi¹ca innych zjawisk nie jest prawdziw¹, obiektywn¹ rzeczywistoœci¹ - jest jedynie odtwarzeniem myœlowych wzorców.
W œwietle powy¿szego jedyne, czym dysponujesz, to owe 'myœlowe wzorce" , które maj¹ wiêcej wspólnego z natur¹ rzeczywistoœci ni¿ Ci siê wydaje (albo nie wydaje). Bowiem myœli mog¹ byÌ te¿ funkcj¹ œwiadomoœci.Jeœli rzeczywiœcie Tillerowi uda³o siê skonstruowaÌ urz¹dzenie, w którego obwodzie (jak sam pisze na swojej stronie) "u wiêzi³ " intencjê, to Twoja pogarda dla "myœlowych wzorców" jest tylko kolejnym myœlowym wzorcem niczego konstruktywnego nie wnosz¹cym. Tymczasem na tym poziomie naszego ograniczonego rozwoju mielibyœmy dowód na to, jak œwiadomoœÌ wp³ywa na materiê i energiê. Jeœli oka¿e siê to sprawdzalne metodami uznanymi obecnie za naukowe, to mamy lepszy model ni¿ nihilistyczn¹ negacjê wszystkiego. Co gorsza, te pierwotne w³aœciwe (wzorce i programy), które pozwala³y na prawid³ow¹ interpretacjê dziej¹cych siê procesów zosta³y zredukowane i przeprogramowane przez '' Bogów z Oriona'', a ¿eby jeszcze bardziej zrobiÌ z tego cz³owieka mato³ka, który tylko coœ tam potrafi zrozumieÌ tylko co? obciêto mu jeszcze kolejne instrumenty poznawcze redukuj¹c DNA, do dwóch nici trzeciogêstoœciowych. W œwietle tego, co do tej pory napisaliœmy owa s³awetna redukcja przez "bogów z Oriona" nie mog³a siê na d³u¿sz¹ metê powieœÌ poniewa¿ ŒwiadomoœÌ jest IMMANENTN¥ w³asnoœci¹ rzeczywistoœci , a w³aœciwie ona JEST rzeczywistoœci¹. Prêdzej czy póŸniej my, jako wcielone avatary musieliœmy dojœÌ do zapomnianej (kasowanej w momencie narodzin ?) wiedzy, poniewa¿ jesteœmy t¹ œwiadomoœci¹, jej wcielon¹ form¹. A poza tym co to znaczy "prawid³owa interpretacja" ?? Budujesz zatem swój model rzeczywistoœci (s³owo "interpretacja"). Wszystko, co mamy to s¹ tylko interpretacje i modele, sêk w tym, ¿e niektóre modele synchronizuj¹ siê wzajemnie i dlatego s¹ bardziej spójne ni¿ inne ( co nie oznacza ¿e raz na zawsze prawdziwe). Tiller twierdzi, ¿e potrafi poszerzyÌ nasz¹ wiedzê, st¹d zaproponowa³, ¿e do obecnego modelu materia=energia doda jeszcze równowa¿noœÌ ich ze œwiadomoœci¹. Dobrze wyt³umaczy³ ten MATRIX David Icke na konferencji w Akademii Braxton, czy nawet film Matrix. Ludzie, którzy z zapa³em swoje wzorce myœlowe przek³adaj¹ na prawdê i t¹ ''prawdê'' próbuj¹ w taki lub inny sposób innym zaimplementowaÌ zajmuj¹ siê fa³szowaniem rzeczywistoœci A nie przysz³o Ci nigdy do g³owy, ¿e David Icke para siê dok³adnie tym samym, co obna¿a, czyli fa³szowaniem rzeczywistoœci. Negacja, któr¹ siê DI pos³uguje - co jest cenne, nie przeczê, bo odziera umys³ z iluzji - w zamian proponuje kolejny myœlokszta³t w postaci tajemniczych bytów z Oriona. Wracaj¹c jeszcze do tego równowa¿nika masa=energia, to trzymaj¹c siê ju¿ tej Matrixowej nomenklatury to chyba jeszcze w latach szeœÌdziesi¹tych na podstawie dok³adnych pomiarów po laboratoryjnej rekacji j¹drowej gdzie domniemana masa przechodzi w domnieman¹ energiê zauwa¿ono po tej rekacji, ¿e brakowa³o czegoœ ? By³ to rz¹d wielkoœci oko³o 3-5 %. W zwi¹zku z powy¿szym równowa¿nik masy i energii to ch³am, poniewa¿ nieprawd¹ by³oby postawiÌ miêdzy nimi jakikolwiek znak równoœci. Prawdopodobnie od tamtego czasu jednak zweryfikowano to o czym piszesz na korzyœÌ masa = energia. Co do rzeczonej przez Ciebie - ŒWIADOMOŒCI. Mo¿e napisz co w/g Ciebie jest - ŒWIADOMOŒCI¥, bo œwiadomoœÌ to.... tylko i wy³¹cznie NAZWA ?
Kolejny program-wzorzec interpretacji czegoœ. Tylko czego ? Astre, zachowujesz siê czasami jak Kononowicz  . Niech zatem nie bêdzie niczego ? ¯adnych nazw ? Oczywiste , ¿e jakieœ nazwy umys³ musi przyj¹Ì, bo jesteœmy równie¿ wcielonymi w materiê , materialnymi istotami ,które u¿ywaj¹ oprogramowania wyra¿aj¹cego siê za pomoc¹ nazw. Mo¿na oczywiœcie operowaÌ "ochami" i"achami" , przeczuciami, emocjami i ja nie twierdzê, ze to jakiœ gorszy jêzyk, lecz akurat tak siê sk³ada, ¿e jesteœmy na etapie rozwoju w okreœlonej "gêstoœci" na której jêzykiem komunikacji s¹ wielkoœci fizyczne, nazwy i pojêcia. Po raz pierwszy jednak naukowiec stawia œmia³¹ tezê, ¿e INTENCJA (œwiadomoœÌ) jest jedn¹ z wielkoœci w pewnych warunkach oddzia³uj¹c¹ z materi¹/energi¹ co da siê eksperymentalnie (z zachowaniem powtarzalnoœci i falsyfikowalnoœci czyli narzêdziami uznanymi w tych czasach za naukowe) wykazaÌ. ps. Darku ja wiem ,¿e ten temat mo¿e pasowaÌ do w¹tku o Œwiadomoœci, lecz akurat tutaj, wydaje mi siê wpasowuje siê równie¿ poniewa¿ jest prób¹ wykazania jak "inaczej o energii" mo¿na mówiÌ. Nie tylko przy pomocy niesprawdzalnego "ja wiem bo wiem", ale równie¿ jako powtarzanych naukowo doœwiadczeù w zakresie tego, czym teraz dysponujemy/uznajemy za wiarygodne na obecnym etapie rozwoju jako ludzkoœÌ.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
PrzebiÂśnieg
Gość
|
 |
« Odpowiedz #201 : Styczeń 08, 2012, 11:56:09 » |
|
MogĂŞ?  W/g mnie ÂŚwiadomoœÌ to pierwsza i najwiĂŞksza skÂładowa czÂłowieka.  Co do wzoru Einsteina (czy to jego czy to jemu przypisywanemu  ) WszechÂświat wypeÂłnia energia – tworzywo, ktĂłre uaktywnia myÂśl. Z niej powstajÂą wszelkie formy, zarĂłwno myÂślowe, jak i te ktĂłre okreÂślamy jako fizyczne. Chyba nie jest waÂżne kto mĂłwi tylko o czym mĂłwi?? 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 12:07:37 wysłane przez PrzebiÂśnieg »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #202 : Styczeń 08, 2012, 12:19:31 » |
|
arteq W kolejkach linowych "pierwszy" czy "ostatni" wagonik jest raczej kwesti¹ wy³¹cznie umown¹ - numeracyjn¹. Cud .... "pierwszy i ostatni" zale¿ny jest od kierunku poruszania siê , pierwszy zawsze jest na przodzie kierunku. Panorama wjazdu i zjazdu by³a przecudna i j¹ chcia³ mój syn ogl¹daÌ. east Kiaro z Twojej opowieœci wynika, ¿e rozmawia³aœ z niezwyk³ym cz³owiekiem i w dodatku d¿entelmenem. Powtórzê - cz³owiekiem. Nie rozumiem jaki to mia³by byÌ dowód na to, ¿e pod ziemi¹ nie ¿yj¹ tylko krety ? Twoja logika (w której brak zwi¹zku przyczynowo-skutkowego) mnie powali³a Dowód? Dla ludzi którzy nie wierz¹ w takie mo¿liwoœci ... ¿aden. Moja opowieœÌ wyjaœniaj¹ca i¿ " pod ziemi¹" ( albo oddziela ich od naszego œwiata trzecio wymiarowego , okreœlenie pod i nad jest wzglêdne w ró¿nych aspektach odbioru zmys³ami) ¿yj¹ Istoty w cia³ach materialnych niczym zewnêtrznym nie ró¿ni¹ce siê od nas , a nie tylko krety. Jednak ich budowa cia³a energetyczna jest inna od naszej , bez problemu widz¹ i s³ysz¹ oraz poruszaj¹ siê przez gêstoœÌ materii dla nas twardej dla nich nie. Chyba s³ysza³eœ i¿ ludzie mog¹ widzieÌ kosmos bêd¹c we w³asnym domu , przenikaÌ przez œciany itp... to robi¹ niektórzy maj¹cy inn¹ budowê swoich cia³ materialnych. Niektórzy , nie wielu , my d¹¿ymy dopiero do przekszta³cenia swojego cia³a tak by te mo¿liwoœci tu dla niewielu a tam dla wszystkich sta³y siê mo¿liwe dla nas wszystkich Ludzi. S³oùce dla nich œwieci identycznie jak dla nas , roœliny s¹ zielone a kwiaty barwne , to tylko przechodzenie energii , fali œwiat³a przez inne prawa fizyki ni¿ nam znane w naszym wymiarze. Inne nam jeszcze nie znane to nie znaczy nie mo¿liwe. Uporem odrzucania tego czego jeszcze nie pozna³eœ sam sobie blokujesz rozwój poznawczy , no ale mo¿e jest Ci takie spowolnienie niezbêdne ? To co dla nas jest pod ziemi¹ dla nich , dla ich rzeczywistoœci jest tylko przenikaniem siê wymiaru o innej gêstoœci przez który normalnie przenika œwiat³o S³oùca i fale energetyczne z ca³ego kosmosu. Ju¿ pisa³am i¿ wiedz¹ parametrów III wymiaru nie mo¿na identyfikowaÌ parametrów IV gdy¿ s¹ w nim inne zasady inne prawa fizyczne. My zaledwie mo¿emy zauwa¿yÌ i poczuÌ naszymi odczuciami t¹ odmiennoœÌ.Nie posiadamy jeszcze urz¹dzeù do jej pe³nego diagnozowania i odczytu. Nie musisz wszystkiego znaÌ , mieÌ z tym kontakt i akceptowaÌ informacji na ten temat , ale nie musisz siê równie¿ naœmiewaÌ z rzeczy dla Ciebie jeszcze nie pojêtych tylko dlatego i¿ ich nie znasz i nie rozumiesz. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 13, 2012, 12:07:59 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #203 : Styczeń 08, 2012, 13:32:26 » |
|
Kiaro, to gdzie znajduje siĂŞ ta kolejka? Pytam z ciekawoÂści bo byÂłaby to pierwsza znana mi linowa w ktĂłrej wagoniki nie byÂłyby rozmieszczone rĂłwnomiernie na caÂłym odcinku liny... JeÂżeli tak jest autentycznie to chciaÂłbym siĂŞ przyjrzeĂŚ skÂąd pomysÂł na takie a nie inne rozwiÂązanie techniczne, i co dziĂŞki niemu inÂżynierowie zechcieli uzyskaĂŚ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 13:34:39 wysłane przez arteq »
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #204 : Styczeń 08, 2012, 13:36:20 » |
|
swiadomosc to zdolnosc znajdywania powiazan...  skoro istnieje powiazanie istnieje i masa i "zakrzywienie przestrzeni"  czas to emocje  - lub jest postrzegany przez pryzmat emocji..bo nie widzielismy jeszcze calej sieci powiazan 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 13:42:23 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
PrzebiÂśnieg
Gość
|
 |
« Odpowiedz #205 : Styczeń 08, 2012, 14:19:09 » |
|
Kiara w tym, ¿e nie wszystko mo¿na potwierdziÌ ,,naukowo" ma racje. Przecie¿ wiele przypadków tzw ,,uzdrowieù" nauka okreœli³a mianem cudów  rezygnuj¹c z ich wyt³umaczenia  W przypadkach innych dziedzin, gdzie nie mo¿na zjawiska nazwaÌ cudem nauka wyraŸnie siê gubi  Przyk³ad zaniku pola magnetycznego np w wielu krêgach nauki wywo³uje pop³och. Có¿ ca³e wieki zamykania uszów i oczów na ¿e tak nazwê ,,Œwiat Energii" zrobi³y swoje. Czêsto dodatkowym bodŸcem wywo³uj¹cym niechêÌ ludzi zwi¹zanych z nauk¹ jest to ¿e skutkiem ubocznym ostatnich zmian jest utrata ich monopolu na ,,miejsce w szeregu" nie wiem jak to inaczej nazwaÌ. Oraz to, ¿e wiedza o nowych procesach nie p³ynie z ich krêgów tylko wrêcz odwrotnie pochodzi od ludzi z ,,nauk¹" nie maj¹cych nic, prawie nic lub bardzo ma³o wspólnego.  Zgadzam siê tez z Kiar¹ ¿e przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek jest b³êdem wrêcz naruszeniem prawa nieingerencji w rozwój cz³owieka. Wa¿ne jest dostarczenie informacji, a ju¿ indywidualnie od ka¿dego z nas zale¿ne jest to czy zadzia³amy na zasadzie syntezy czy analizy  Analiza wiadomo przewa¿nie koùczy siê k³ótni¹, czyli z ta prawdziw¹ wymiana wiedzy nie ma nic wspólnego ::
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 14:28:03 wysłane przez PrzebiÂśnieg »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #206 : Styczeń 08, 2012, 14:23:26 » |
|
quetzalcoatl44 UmieœÌ cytat swiadomosc to zdolnosc znajdywania powiazan...Uœmiech skoro istnieje powiazanie istnieje i masa i "zakrzywienie przestrzeni"Uœmiech czas to emocje Uœmiech - lub jest postrzegany przez pryzmat emocji..bo nie widzielismy jeszcze calej sieci powiazan Uœmiech Jak dla mnie czas to zatrzymanie myœli na temacie , a temat mo¿e byÌ bardzo wieloaspektowy i czas mo¿e byÌ liniowy gdy myœl rozwa¿a kolejno ka¿dy aspekt lub przestrzenny gdy wiele aspektów poznawanych jest równoczeœnie. Zatrzymanie d³u¿sze lub krótsze myœli w jakiejœ przestrzeni wyznacza dla mnie czas. To prêdkoœÌ mentalnego poznawania skraca lub wyd³u¿a w naszym odczuciu czas , i umys³ ustanawia ró¿ne mierniki czasu. arteq UmieœÌ cytat Kiaro, to gdzie znajduje siê ta kolejka? Pytam z ciekawoœci bo by³aby to pierwsza znana mi linowa w której wagoniki nie by³yby rozmieszczone równomiernie na ca³ym odcinku liny... Je¿eli tak jest autentycznie to chcia³bym siê przyjrzeÌ sk¹d pomys³ na takie a nie inne rozwi¹zanie techniczne, i co dziêki niemu in¿ynierowie zechcieli uzyskaÌ. Kolejka jest na Santorini myœlê ¿e identyczna jak wiele ten sam sk³ad jak w ka¿dej porusza siê po linie w dwie strony jad¹c do góry wagonik pierwszy jest pierwszym , zje¿d¿aj¹c w dól ten sam poprzednio pierwszy jest ostatnim w sk³adzie a ostatni staje siê pierwszym. To chyba nie jest skomplikowane? Raz jest czo³o kolejki z jednej raz z drugiej strony zasada stosowana gdy nie ma mo¿liwoœci zakrêcania. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 14:29:20 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #207 : Styczeń 08, 2012, 14:42:31 » |
|
@ KiaroInne nam jeszcze nie znane to nie znaczy nie mo¿liwe. Uporem odrzucania tego czego jeszcze nie pozna³eœ sam sobie blokujesz rozwój poznawczy , no ale mo¿e jest Ci takie spowolnienie niezbêdnik ? Ale, ¿e jakie "spowolnienie" ? Mniemam , ¿e rozwijam siê w tempie mniej wiêcej podobnym do reszty ludzkoœci. My, ludzie, zwykle powoli, ale jednak konsekwentnie, badamy i dociekamy. Sprawdzamy co siê stanie i jaka bêdzie reakcja, kiedy zrobimy jakiœ eksperyment by na przyk³ad zaprzeczyÌ , celowo, temu, co ju¿ znamy. Jeœli jakiegoœ prawa nie da siê podwa¿yÌ, to uznajemy, ¿e obowi¹zuje. Jeœli wystêpuj¹ anomalie, to albo czegoœ jeszcze, jakiejœ w³asnoœci nie znamy, albo to co wiemy jest b³êdne. I dlatego dr¹¿ymy temat dalej. Ma³o wa¿ne, ¿e taki rozwój wydaje siê œlamazarnie powolny, ale trudno, tak jest i nie ma co narzekaÌ. Wa¿ne, ¿e inni - rozprawiaj¹c o energii - doszli do tego, ¿e energia= œwiadomoœÌ i uwa¿aj¹, ¿e da siê to udowodniÌ. S³oùce dla nich œwieci identycznie jak dla nas (..) Inne nam jeszcze nie znane to nie znaczy nie mo¿liwe. To co dla nas jest pod ziemi¹ dla nich , dla ich rzeczywistoœci jest tylko przenikaniem siê wymiaru o innej gêstoœci przez który normalnie przenika œwiat³o S³oùca i fale energetyczne z ca³ego kosmosu.
Jak identycznie, kiedy znajduj¹ siê w innym wymiarze ? Albo nasze wymiary s¹ inne, wtedy wszystko dzieje siê inaczej, inne prawa fizyki itd, albo identyczne i wtedy nie mo¿na pisaÌ ,¿e pod ziemi¹ S³oùce œwieci, bo jak zejdziesz pod ziemiê to jest ciemno nawet w dzieù - w naszym wymiarze. Nie mog¹ one byÌ identyczne. Jeœli pod ziemi¹ kwitnie jakaœ cywilizacja, to i do tego dojdziemy. Jeœli istniej¹ prawa fizyki pozwalaj¹ce na przenikanie œwiat³a s³onecznego, oraz œwiat³a gwiazd przez grub¹, wielokilometrow¹ warstwê ska³ , to na pewno kiedyœ uda nam siê do tych praw dotrzeÌ  Na te chwilê, uwa¿am, ¿e i tak nauka rozwija siê w ekspresowym tempie (z mojej perspektywy), choÌ faktycznie istniej¹ si³y konserwatywne, które hamuj¹ jej rozwój. I dobrze, bo dopóki te si³y w uczciwy sposób weryfikuj¹ i studz¹ rozpalone g³owy to mo¿emy mówiÌ o rzetelnoœci tego rozwoju. Gorzej, kiedy ludzie ulegaj¹ trwa³em zabetonowaniu tak, ¿e nie s¹ zdolni poj¹Ì nowe dowody. Najgorzej jak siê podaje fantastykê twierdz¹c stanowczo, ¿e to oczywistoœÌ ale bez ¿adnych na to dowodów. Nie dlatego, ze tak byÌ nie mo¿e tylko dlatego, ¿e tworzysz w tym momencie jakiœ kult cargo. Nie mo¿emy przyjmowaÌ czegoœ na wiarê bo to siê zupe³nie nie sprawdzi³o jak wiadomo. Dawne cywilizacje wspominaj¹ o bogach z nieba, a nawet znajdujemy opisy pojazdów, którymi poruszali siê "bogowie" , nawet ich wizerunki i plany, ale to wszystko jest wyra¿one w kategoriach zrozumia³ych dla umys³ów ówczesnych ludzi. St¹d "wêzowe sploty" na rzeŸbach obrazuj¹ na przyk³ad pl¹taninê kabli, a dziwne zwierzêce maski to w rzeczywistoœci che³my czy elementy kombinezonu "bogów". Rozprawiaj¹c o niewyjaœnionych ,nieznanych nam technologiach przejawiaj¹cych siê w naszej fizycznoœci robimy to samo dzisiaj ,co staro¿ytni rzeŸbiarze. Ubieramy w nasze pojêcia coœ, o czym pojêcia zupe³nie nie mamy. I dlatego Twoja mowa, Kiaro, jest dla mnie taka "egzotyczna". Nie twierdzê, ¿e zmyœlasz. Po prostu widzisz coœ, czego nie rozumiesz, a bardzo chcesz przekazaÌ. Poznanie jest jedyn¹ rozs¹dn¹ drog¹, bo wtedy ludzie nie kwestionuj¹ oczywistej ju¿ wiedzy.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #208 : Styczeń 08, 2012, 14:46:40 » |
|
Zgadzam siĂŞ z przebiÂśniegiem. Z tÂą ró¿nicÂą, Âże za pierwotne ÂźrĂłdÂło wszystkiego uznaÂłabym energiĂŞ. Poza ÂświadomoÂściÂą musi byĂŚ jeszcze jej wytwĂłrca i operator. JeÂśli energia nim jest i poprzez wytworzonÂą ÂświadomoœÌ tworzy materiĂŞ zagĂŞszczajÂąc siebie (tzn. zmieniajÂąc czĂŞstotliwoœÌ drgaĂą, wzorce) to ÂświadomoœÌ jest tylko funkcjÂą, narzĂŞdziem. A Âże energia jest wszĂŞdzie, tylko w ró¿nych stanach skupienia, zatem i ÂświadomoœÌ jest adekwatna do stanu skupienia energii i jej drgaĂą. Proste jak drut.  I wtedy BĂG (ten prawdziwy) jest wszĂŞdzie, bo jest energiÂą. I kaÂżdy go ma w sobie i ON zna kaÂżdÂą naszÂą myÂśl. Bo sam jest rĂłwnieÂż naszÂą myÂślÂą (myÂśl = energia = ÂświadomoœÌ). Co ogranicza ÂświadomoœÌ? OpĂłr materii (wolne jej drgania). Pusta przestrzeĂą (buddyjska pustka) to wieczna nirwana, samo oÂświecenie siĂŞ pustki, bo brak przeszkĂłd lub sÂą znikome. I to by siĂŞ zgadzaÂło. Masa = energia = wibracja (czĂŞstotliwoœÌ drgaĂą) = ÂświadomoœÌ. ProszĂŞ o Nobla!  No to lecĂŞ traciĂŚ poÂświÂątecznÂą masĂŞ liczÂąc na przyrost ÂświadomoÂści. Pa.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #209 : Styczeń 08, 2012, 14:52:33 » |
|
MoÂże ten przekaz rĂłwnieÂż przybliÂży niektĂłrym zrozumienie tematu. Kiara Witajcie Kochani,
Kim Jest BĂłg?PojĂŞcie Boga przez wiĂŞkszoœÌ ludzi, jest nad wyraz b³êdne. Zwykle gdy mĂłwicie „BĂłg”, kojarzy Wam siĂŞ to z pojedynczÂą istotÂą, z jednostkÂą i przy takim, g³êbszym rozumowaniu, zaczynacie gubiĂŚ punkt, od ktĂłrego rozpoczĂŞliÂście kontemplacje. Dlatego aby mĂłc poskÂładaĂŚ to wszystko do „jednego pudeÂłka”, trzeba zacz¹Ì myÂśleĂŚ i widzieĂŚ inaczej. Zamiast sÂłowa „BĂłg”, moÂżna uÂżyĂŚ s³ów: „Wszystko co istnieje i co nie istnieje” lub „Energia WszechobecnoÂści”. To otworzy Tobie drzwi do zupeÂłnie nowego postrzegania, i choĂŚ trochĂŞ rozjaÂśni pojĂŞcie „WszechobecnoÂści” w Twoim rozumieniu linearnym. Energia „Wszystkiego co istnieje i co nie istnieje”, znajduje siĂŞ dosÂłownie wszĂŞdzie, nawet tam, gdzie Ty uwaÂżasz Âże siĂŞ nie znajduje. Nie ma takiego czegoÂś jak: „pusta przestrzeĂą”. Wszystko jest energiÂą i posiada samoÂświadomoœÌ. SamoÂświadomoœÌ „steruje” procesami biologicznymi i wibracyjnymi w ciaÂłach istot fizycznych i wszelakich rzeczy. „Energia WszechobecnoÂści” jest nieustannie pÂłynÂącym i niekoĂączÂącym siĂŞ ÂźrĂłdÂłem Wszystkiego. W waszych poczÂątkach byliÂście „zlepkiem” ÂświadomoÂści, tworzÂącym jednÂą ÂświadomoœÌ, ktĂłra byÂła Wszystkim. Wasze prawdziwe pochodzenie, to Energia i ÂświadomoœÌ obejmujÂąca wszystkie WszechÂświaty. Dlatego prawdÂą jest stwierdzenie, Âże jesteÂście czĂŞÂściÂą „JabÂłka” jak i caÂłym „JabÂłkiem”. ÂŚwiadomoœÌ jest strukturÂą, ktĂłrÂą moÂżna podzieliĂŚ na nieskoĂączenie wiele innych czĂŞÂści, posiadajÂących cechy pierwotnej ÂświadomoÂści. Bez wÂątpienia moÂżna okreÂśliĂŚ, iÂż ÂświadomoœÌ posiada strukturĂŞ fraktalnÂą. GdybyÂś potrafiÂł podzieliĂŚ wÂłasnÂą ÂświadomoœÌ, byÂłbyÂś w kilku miejscach jednoczeÂśnie i jest to caÂłkowicie moÂżliwe. NaleÂżysz do czĂŞÂści caÂłoÂści, tworzÂącej peÂłnÂą caÂłoœÌ, dlatego Twoja prawdziwa istota ma naturĂŞ wielowymiarowÂą. PomogĂŞ Tobie to zrozumieĂŚ. Narysuj proszĂŞ na kartce koÂło o dowolnej Âśrednicy. NastĂŞpnie narysuj nieco mniejsze koÂło, w kole wiĂŞkszym. Mniejsze koÂło bĂŞdzie symbolizowaÂło ÂświadomoœÌ, a koÂło wiĂŞksze energiĂŞ. Teraz masz wglÂąd na pierwotnÂą wersje Twojego prawdziwego „Ja”, ktĂłre jest niejako „zatopione” we wÂłasnym polu energii. ByliÂście jednÂą ÂświadomoÂściÂą z nieustannie kr¹¿¹cÂą energiÂą, ktĂłre byÂły jednym, a jednoczeÂśnie wszystkim. Teraz weÂź drugÂą kartkĂŞ, narysuj proszĂŞ koÂło o dowolnej Âśrednicy. W tym kole umieœÌ dowolnÂą iloœÌ maÂłych kropek. DuÂże koÂło nadal bĂŞdzie symbolizowaÂło energie, a kropki podzielonÂą pierwotnÂą ÂświadomoœÌ na wiele „innych” jednostek. Teraz masz wglÂąd na TwojÂą obecnÂą wersje. JesteÂście podzielonÂą pierwotnÂą ÂświadomoÂściÂą, a kaÂżda czeœÌ jest replikÂą ÂświadomoÂści pierwotnej, egzystujÂącej w polu energii. Energia ktĂłra znajduje siĂŞ wokó³ Twojej Istoty, jest wszechobecna i nieÂśmiertelna, oraz jest nieod³¹cznÂą czĂŞÂściÂą twojej ÂświadomoÂści, jak i odwrotnie. W jej skÂład wchodzÂą rzeczy materialne jak i niematerialne o okreÂślonej energetyce wibracyjnej. Twoje wÂłasne CiaÂło rĂłwnieÂż jest stworzone z takiej samej energii, jak istota „Energii WszechobecnoÂści”. Energia Jest bardzo wraÂżliwa na ÂświadomoœÌ. ÂŚwiadomoœÌ „steruje” energiÂą w dowolny sposĂłb. JesteÂś nieograniczony, poniewaÂż moÂżesz zrobiĂŚ z energiÂą co tylko zapragniesz, niezaleÂżnie czy jest to przedmiot, zjawisko czy Twoje ciaÂło. W tym miejscu, bardzo waÂżnym narzĂŞdziem staje siĂŞ Âświadome „kierowanie” wyobraÂźniÂą. SpĂłjrz jeszcze raz na twĂłj drugi rysunek, i zauwaÂż Âże Âżadna z kropek nie wybiega poza duÂże koÂło. Jest to rĂłwnoznaczne z tym, iÂż niejako egzystujesz w Âśrodku swojej prawdziwej istoty, aby mĂłc jÂą poznaĂŚ ze wszystkich „najlepszych” jak i „nie najlepszych” stron. Te rysunki pomogÂą Tobie zrozumieĂŚ TwojÂą wÂłasnÂą IstotĂŞ, jak i powĂłd dlaczego jesteÂś tam, gdzie jesteÂś. PowinieneÂś teraz zrozumieĂŚ, Âże: „Wszystko jest ze sobÂą po³¹czone, dlatego stanowi jednÂą caÂłoœÌ”. Nie jesteÂś w Âżaden sposĂłb od³¹czony od drugiego czÂłowieka, ani od otoczenia ktĂłre widzisz, dotykasz, sÂłuchasz i smakujesz. Twoje nieÂświadome spostrzeganie czyni je takim. ZwróÌ uwagĂŞ na to, co dzieje siĂŞ z czĂŞÂściÂą jabÂłka, oddzielonego od caÂłoÂści? Zaczyna gniĂŚ, ulegajÂąc deformacji. NastĂŞpnie pomyÂśl, co dzieje siĂŞ z czÂłowiekiem, ktĂłry przez caÂłe Âżycie wierzy, Âże jest oddzielony od caÂłoÂści? Twoja prawdziwa istota, to pierwotne „Ja”, ktĂłre jest Wszystkim co istnieje i co nie istnieje. Masz caÂłkowitÂą wolnoœÌ, aby poruszaĂŚ siĂŞ po tym kole energii, bez Âżadnych przeszkĂłd. JesteÂś tym wszystkim, co dotykasz, widzisz, sÂłuchasz i smakujesz. JesteÂś kaÂżdym czÂłowiekiem, kaÂżdym kamieniem, roÂślinÂą, zwierzĂŞciem. JesteÂś doskonaÂły ale tworzysz rĂłwnieÂż niedoskonaÂłoœÌ, aby siebie takim widzieĂŚ. Obecnie przybraÂłeÂś takÂą formĂŞ fizycznÂą, jakÂą widzisz codziennie w lustrze, jednakÂże TwĂłj prawdziwy wyglÂąd skÂłada siĂŞ na „EnergiĂŞ WszechobecnoÂści”. GdybyÂś mĂłgÂł mieĂŚ wglÂąd na wszystkie WszechÂświaty, ³¹cznie z wymiarami i istotami egzystujÂącymi na ich powierzchniach, z pewnoÂściÂą ujrzaÂłbyÂś samego siebie, ³¹czÂącego siĂŞ w doskonaÂły sposĂłb w jednÂą, potĂŞÂżnÂą caÂłoœÌ. To jest TwĂłj prawdziwy wyglÂąd. JesteÂś Wszystkim i nie ma niczego, czym nie jesteÂś. http://krystal28.wordpress.com/ps east. I dlatego Twoja mowa, Kiaro, jest dla mnie taka "egzotyczna". Nie twierdzĂŞ, Âże zmyÂślasz. Po prostu widzisz coÂś, czego nie rozumiesz, a bardzo chcesz przekazaĂŚ. Nie tyle Âże nie rozumiem tego , a bardziej brakuje mi czytelnych (dla wiĂŞkszoÂści) moÂżliwoÂści przekazu. CzĂŞsto czekam na jakieÂś odkrycia lub szukam wiedzy o nich by poprzeĂŚ mojÂą jak twierdzisz "egzotykĂŞ".... Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 15:42:30 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #210 : Styczeń 08, 2012, 15:31:40 » |
|
Ach, te 'egzotyki' i inne fiki-miki….  PopeÂłniamy zasadniczy b³¹d przyjmujÂąc, Âże coÂś jest takie a nie inne. A nic nie jest statyczne i wci¹¿ jest inne. Nawet prawa siĂŞ zmieniajÂą goniÂąc za ÂświadomoÂściÂą, ktĂłra w kaÂżdym momencie samo konstytuuje siĂŞ. Czyli samo stwarza siĂŞ w zaleÂżnoÂści od swego miejsca (warunkĂłw stwĂłrczych).
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #211 : Styczeń 08, 2012, 15:51:11 » |
|
MoÂże byĂŚ pomocne w radzeniu sobie z natÂłokiem myÂśli jak rĂłwnieÂż z natrĂŞtnymi myÂślami. Ja mam swojÂą sprawdzonÂą i dobrze dziaÂłajÂącÂą metodĂŞ , gdy pojawia siĂŞ coÂś czego nie chcĂŞ i nie mam zamiaru poÂświĂŞcaĂŚ mu uwagi zwyczajnie mentalnie mĂłwiĂŞ nie teraz!. KoncentrujĂŞ siĂŞ na tym na czym chcĂŞ. Te nieproszone myÂśli odchodzÂą , stanowczoœÌ reakcji jest bardzo skutecznÂą metodÂą szczegĂłlnie przy napÂływajÂących myÂślach rozpraszajÂących mnie lub usiÂłujÂących wymusiĂŚ jakoÂś reakcjĂŞ. To ja i tylko ja decydujĂŞ na czym chcĂŞ siĂŞ skupiĂŚ oraz ile uwagi poÂświĂŞcam tym myÂślom , warto sprĂłbowaĂŚ. Kiara  1. Technika ÂŚwiadomego Przesuwania MyÂśli.W ciÂągu dnia postaraj siĂŞ byĂŚ Âświadomy swoich myÂśli. One nie pojawiajÂą siĂŞ automatycznie same z siebie. SÂą tworzone przez twojÂą istotĂŞ Âświadomie lub nieÂświadomie. Co stanie siĂŞ, jak zaczniesz byĂŚ Âświadomy swoich myÂśli? PrzestanÂą CiĂŞ tak mĂŞczyĂŚ. WaÂżnym jest zrozumienie, Âże myÂśli sÂą tylko myÂślami i nie majÂą Âżadnej wÂładzy, dopĂłki im takiej wÂładzy nie dajesz. Technika ktĂłra moÂże byĂŚ tutaj pomocna to: „Technika Âświadomego przesuwania myÂśli”. Gdy staniesz siĂŞ Âświadomy swoich myÂśli, automatycznie jedna za drugÂą wyÂświetlÂą siĂŞ Tobie, abyÂś mĂłgÂł staĂŚ siĂŞ „przytomnym” obserwatorem. NastĂŞpnie powoli bez poÂśpiechu, przesuĂą dany obraz, z prawej do lewej. RĂłwnomierny oddech, przy tym ĂŚwiczeniu, jest niezmiernie waÂżny. SprĂłbuj poĂŚwiczyĂŚ na „lekkich” myÂślach, aby te „ciĂŞÂżkie” ktĂłre pojawiÂą siĂŞ póŸniej, mogÂły zostaĂŚ bez problemu przesuniĂŞte. Nie musisz usuwaĂŚ wszystkich myÂśli. NiektĂłre myÂśli, bardzo dobrze Ci sÂłu¿¹, niech bĂŞdÂą to te, ktĂłre najczĂŞÂściej dajÂą Ci siĂŞ we znaki. http://krystal28.wordpress.com/
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #212 : Styczeń 08, 2012, 16:01:10 » |
|
ÂŚwiadomoœÌ jest strukturÂą, ktĂłrÂą moÂżna podzieliĂŚ na nieskoĂączenie wiele innych czĂŞÂści, posiadajÂących cechy pierwotnej ÂświadomoÂści. Bez wÂątpienia moÂżna okreÂśliĂŚ, iÂż ÂświadomoœÌ posiada strukturĂŞ fraktalnÂą. GdybyÂś potrafiÂł podzieliĂŚ wÂłasnÂą ÂświadomoœÌ, byÂłbyÂś w kilku miejscach jednoczeÂśnie i jest to caÂłkowicie moÂżliwe. MoÂżliwe bo ... spĂłjrzmy na siebie, swĂłj organizm. Miliardy komĂłrek a kaÂżda z nich moÂże byĂŚ osobnym organizmem (zanim siĂŞ wyspecjalizuje ). Czy komĂłrka jest samoÂświadoma ? Trudno powiedzieĂŚ. Wobec komĂłrki my, Âświadoma istota peÂłnimy rolĂŞ takiego jakby "boga". Na co dzieĂą nie myÂślimy o poszczegĂłlnych komĂłrkach. KaÂżdego dnia tracimy miliony komĂłrek lecz kolejne miliony siĂŞ "rodzÂą", co nam zapewnia Âżycie. KomĂłrki peÂłniÂą swojÂą rolĂŞ bez sprzeciwu umierajÂąc poniewaÂż sÂą "Âświadome" ( w cytoszkielecie komĂłrek znajdujÂą siĂŞ mikrotubule a w nich dziaÂła ÂświadomoœÌ ) Âże peÂłniÂą swoje role dla zachowania caÂłego organizmu. My -"bĂłg"- zobowiÂązani jesteÂśmy dostarczyĂŚ komĂłrkom energii. Czy myÂślimy o komĂłrkach ? No tak, dbamy o higienĂŞ i zdrowie, zapewniamy ciepÂło lub ch³ód, kiedy to konieczne, ale jako o caÂłoÂści, a nie o pojedynczej sztuce. JesteÂśmy zarĂłwno lewÂą, jak i swojÂą prawÂą rĂŞkÂą, ktĂłre wspó³pracujÂą piszÂąc na klawiaturze - a zatem peÂłnimy ró¿ne role w tym samym organizmie. Energia Jest bardzo wraÂżliwa na ÂświadomoœÌ. ÂŚwiadomoœÌ „steruje” energiÂą w dowolny sposĂłb. JesteÂś nieograniczony, poniewaÂż moÂżesz zrobiĂŚ z energiÂą co tylko zapragniesz, niezaleÂżnie czy jest to przedmiot, zjawisko czy Twoje ciaÂło. W tym miejscu, bardzo waÂżnym narzĂŞdziem staje siĂŞ Âświadome „kierowanie” wyobraÂźniÂą. I to jest przekaz, ktĂłry naleÂżaÂłoby udowodniĂŚ, albo obaliĂŚ. Tiller prĂłbuje wÂłaÂśnie przekonaĂŚ umysÂł przeprowadzajÂąc dowĂłd. JeÂśli to siĂŞ uda to nie bĂŞdziemy musieli wierzyĂŚ, Âże ÂświadomoœÌ steruje energiÂą (ciaÂłem, zjawiskiem czy przedmiotem ) , ale bĂŞdziemy o tym WIEDZIEĂ. I nie bĂŞdzie potrzeby odrzucania lub ignorowania tej wiedzy bo bĂŞdzie ona udowodniona ! Ale to nie wszystko. Raz udowodniony wpÂływ ÂŚwiadomoÂści na materiĂŞ otworzy dla umysÂłu moÂżliwoÂści (bo metody siĂŞ szybko znajdÂą ) aby " zmieniaĂŚ prawa w pogoni za ÂświadomoÂściÂą ", ktĂłra w kaÂżdym momencie samo konstytuuje siĂŞ @ PtakuI to by siĂŞ zgadzaÂło. Masa = energia = wibracja (czĂŞstotliwoœÌ drgaĂą) = ÂświadomoœÌ. ProszĂŞ o Nobla! .To siĂŞ z Tillerem podzielicie Noblem  Jemu teraz na pewno potrzebne wsparcie w tym, co chce udowodniĂŚ, bo Âłatwo nie bĂŞdzie. Z przekazu o myÂślach ... (myÂśli) sÂą tworzone przez twojÂą istotĂŞ Âświadomie lub nieÂświadomie. (..). WaÂżnym jest zrozumienie, Âże myÂśli sÂą tylko myÂślami i nie majÂą Âżadnej wÂładzy, dopĂłki im takiej wÂładzy nie dajesz SÂą tworzone przeze mnie, a jednak nie majÂą wÂładzy pĂłki jej im nie dam ? No to po co je tworzĂŞ, Âżeby mnie nĂŞkaÂły ? Sam siebie nĂŞkam ? Ta wypowiedÂź siĂŞ kupy nie trzyma. Chyba, Âże kluczowy zwrot "twoja istota" oznacza coÂś wiĂŞcej niÂż mĂłj umysÂł. Co, jeÂśli to WyÂższe Ja , albo lepiej - ÂŚwiadomoœÌ - produkuje myÂśli ? Czym jest "ja", ktĂłre im wĂłwczas nadaje wÂładzĂŞ ? A moÂże odwrotnie - to "ja" tworzy myÂśli, zaÂś "przytomny obserwator", czyli ÂświadomoœÌ nimi zarzÂądza ? Dziwne to trochĂŞ, bo wyglÂąda na to, Âże sami siebie zaÂśmiecamy niechcianymi myÂślami tworzÂąc baÂłagan w gÂłowie. Sprawa siĂŞ znacznie upraszcza ,kiedy postrzegamy myÂśli jako pochodzÂące spoza nas, czyli spoza krĂŞgu, ktĂłry ogarniamy jako "ja" (wielu "ja") wĂłwczas kontrola myÂśli jest zupeÂłnie zrozumiaÂła. OczywiÂście sÂą produktem "innego ja", wiĂŞc rĂłwnieÂż nasze, ale akurat nie na miejscu w danej chwili, co zrozumiaÂłe, Âże je kasujemy. To tylko narzĂŞdzia.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 16:14:38 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #213 : Styczeń 08, 2012, 16:08:04 » |
|
1. Technika ÂŚwiadomego Przesuwania MyÂśli. [...]
Jakbym byÂła na kursie silvy… moÂżna rĂłwnieÂż niechciany obraz (pakiet myÂśli) wizualnie przekreÂśliĂŚ znakiem X, mentalnie mĂłwiÂąc 'skreÂślam, skreÂślam’, moÂżna zapuszkowaĂŚ i wysÂłaĂŚ w kosmos, moÂżna spaliĂŚ ogniem itp….. w zaleÂżnoÂści od upodobaĂą. A najlepiej jest nie nadawaĂŚ od samego poczÂątku waÂżnoÂści i uwaÂżnoÂści temu, co siĂŞ pojawia. WĂłwczas i natrĂŞctw nie bĂŞdzie. East, z przyjemnoÂściÂą oddam Tillerowi swojÂą po³ówkĂŞ Nobla, skoro wzi¹³ na siebie trud udowodnienia.... 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
PrzebiÂśnieg
Gość
|
 |
« Odpowiedz #214 : Styczeń 08, 2012, 16:09:57 » |
|
Masa=energia=wirbacja TroszkĂŞ bym to zmodyfikowaÂł  ÂŚwiadomie zamieĂą energiĂŞ na masĂŞ  Po nagrodĂŞ Nobla rĂŞki nie wyciÂągam 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #215 : Styczeń 08, 2012, 16:35:23 » |
|
Mówisz i masz! W³aœnie po zamieszczeniu swego poprzedniego postu o likwidowaniu natrêctw, spad³o mi na pod³ogê lusterko i st³uk³o siê z jednej strony (tej pomniejszaj¹cej). Powiêkszaj¹ca ocala³a.  W pierwszym odruchu wpad³am w pop³och, bo pojawi³a siê myœl, ¿e lustra t³uk¹ siê na nieszczêœcie i ¿e ile kawa³ków tyle lat nieszczêœcia. Chcia³am nawet je policzyÌ, ale opamiêta³am siê. Skreœli³am wredn¹ myœl, zastêpuj¹c j¹ inn¹, ¿e szk³o t³ucze siê na szczêœcie (to nic, ¿e dotyczy to tylko kieliszków), ja rozci¹gnê³am na lustra. Spokojnie potem oczyœci³am jedn¹ stronê lusterka z kawa³ków szk³a, wrzucaj¹c je do kosza a lustro odstawi³am na swoje miejsce. Ma mi nadal s³u¿yÌ do makija¿u rzeczywistoœci, skoro powiêkszaj¹ca strona ocala³a.  Czyli œwiadomie energiê strachu (wynikaj¹c¹ z b³êdnego przekonania) zamieni³am na inn¹ energiê (myœl). Czy zmieni³a siê masa? Tak, lusterko straci³o na masie, œmieci w koszu zyska³y a ja mam b³ogi spokój i przekonanie o czekaj¹cym mnie szczêœciu wskutek tej st³uczki. ¯yÌ, nie umieraÌ! 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #216 : Styczeń 08, 2012, 16:46:57 » |
|
A najlepiej jest nie nadawaĂŚ od samego poczÂątku waÂżnoÂści i uwaÂżnoÂści temu, co siĂŞ pojawia. WĂłwczas i natrĂŞctw nie bĂŞdzie.  DokÂładnie. Samo pĂłjdzie skÂąd przyszÂło 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #217 : Styczeń 08, 2012, 18:41:54 » |
|
Jeœli za jednostkê czasu przyjmiemy interwa³ odpowiadaj¹cy "odœwie¿aniu ekranu" - ró¿ny dla ró¿nych istot (cz³owiek inaczej postrzega czas ni¿ na przyk³ad mrówka ), to mo¿emy t¹ jednostkê nazwaÌ przyk³adowo sekund¹ po czym powi¹zaÌ j¹ z odleg³oœci¹/przestrzeni¹ wprowadzaj¹c prêdkoœÌ km/sek .
W œwietle powy¿szego sam udowadniasz, ¿e je¿eli PRZYJMIEMY, czyli stworzymy jak¹œ sztuczn¹ formê (sekundê) , a nastêpnie powi¹¿emy j¹ z subiektywnym odczuwaniem odleg³oœci/przestrzeni to uzyskamy v/s. Oznacza to tym samym, ¿e jest to tylko i wy³¹cznie sztuczne za³o¿enie, a nie ¿adna jakakolwiek prawda, czy rzeczywistoœÌ. Nie mam nic przeciwko podpieraniu siê ró¿nymi protezami skoro nie posiadamy innych odnoœników, (a raczej instrumentów poznawczych) w celu wyjaœnienia zjawisk, tylko wyra¿am sprzeciw wobec nadawaniu takim rzeczom jakichkolwiek znamion prawdy !!! To samo z inymi pojêciami typu masa, energia, czy œwiadomoœÌ. NIKT z mieszkanców Ziemii nie wie, czym jest œwiadomoœÌ. Mo¿emy tylko obserwowaÌ pewne ich potencja³y - (poziomy œwiadomoœci). Zatem twierdzenie, ¿e masa= energii= œwiadomoœci jest to tylko wy³¹cznie twierdzenie, a nie (¿adna prawda). A upieranie siê i przekonywanie jeszcze innych do tego, ¿e tak w³aœnie jest - tym bardziej œwiadczy o nieprawdziwoœci i œwiadczy o manipulacji. A ta manipulacja brzmi : UWIERZCIE MI, ¯E: MASA=ENERGII=ŒWIADOMOŒCI Wiêc je¿eli traktujesz t¹ równoœÌ masy-energi i œwiadomoœci tylko jako pewn¹ tezê robocz¹ to ok, to mo¿emy zdroworozs¹dkowo rozmawiaÌ i przyj¹Ì, ¿e takie twierdzenia s¹ tylko wy³¹cznie pewnymi bodŸcami ewolucyjnymi, rozwojowymi. Ale jak traktujesz to jako jakiœ (pewnik), to ta pewnoœÌ jest - pora¿aj¹ca. Piszesz cytujê : ''Œwiadomoœci, czyli - w ujêciu fizycznym -tym wszystkim ,co znajduje siê "pomiêdzy, co wype³nia wewn¹trzatomow¹ pustkê.'' Na jakim fundamencie opierasz takie twierdzenia ? ChoÌby nawet tak by³o nie ma to dla Ciebie znaczenia. Bo jak rzek³ choÌby europejski mistyk Echart Tolle - nie s¹ wa¿ne opisy rzeczywistoœci - liczy siê tylko sama rzeczywistoœÌ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2012, 20:35:54 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #218 : Styczeń 08, 2012, 23:37:00 » |
|
NIKT z mieszkanców Ziemii nie wie, czym jest œwiadomoœÌ. Osoba, która formu³uje takie twierdzenie musia³aby znaÌ (i kontrolowac) co wie kazdy z mieszkaùców ziemi - jesli by³aby to prawda. Czym jest œwiadomoœÌ mog¹ wiedzieÌ Ludzie ŒwiadomiPoza-tym: wiedza o œwiadomoœci to jedno - a bycie œwiadomym to co innego.  Pozdr
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2012, 00:14:22 wysłane przez PHIRIOORI »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #219 : Styczeń 08, 2012, 23:38:29 » |
|
Jeœli za jednostkê czasu przyjmiemy interwa³ odpowiadaj¹cy "odœwie¿aniu ekranu" - ró¿ny dla ró¿nych istot (cz³owiek inaczej postrzega czas ni¿ na przyk³ad mrówka ), to mo¿emy t¹ jednostkê nazwaÌ przyk³adowo sekund¹ po czym powi¹zaÌ j¹ z odleg³oœci¹/przestrzeni¹ wprowadzaj¹c prêdkoœÌ km/sek .
W œwietle powy¿szego sam udowadniasz, ¿e je¿eli PRZYJMIEMY, czyli stworzymy jak¹œ sztuczn¹ formê (sekundê) , a nastêpnie powi¹¿emy j¹ z subiektywnym odczuwaniem odleg³oœci/przestrzeni to uzyskamy v/s. Oznacza to tym samym, ¿e jest to tylko i wy³¹cznie sztuczne za³o¿enie, a nie ¿adna jakakolwiek prawda, czy rzeczywistoœÌ. Tyle, ¿e Twój organizm korzysta z tej "sztucznej" jednostki do postrzegania up³ywu czasu. I taka jest prawda subiektywna, filtr z udzia³em którego interpretujemy rzeczywistoœÌ. Masz coœ lepszego ? To zaproponuj. wyra¿am sprzeciw wobec nadawaniu takim rzeczom jakichkolwiek znamion prawdy !!! To samo z inymi pojêciami typu masa, energia, czy œwiadomoœÌ. No i jeszcze nog¹ tupnij  .Chcesz czy nie chcesz taki jest obecnie odcieù prawdy, chocia¿ oczywiœcie zmienia siê wraz z przemieszczaniem siê poprzez linie ¿ycia. Obserwuj¹c grê zmieniaj¹cej siê prawdy mo¿na te¿ coœ na jej temat powiedzieÌ. Na przyk³ad to, ¿e jest tylko zmiana. NIKT z mieszkanców Ziemii nie wie, czym jest œwiadomoœÌ. Mo¿emy tylko obserwowaÌ pewne ich potencja³y - (poziomy œwiadomoœci).
Zatem twierdzenie, ¿e masa= energii= œwiadomoœci jest to tylko wy³¹cznie twierdzenie, a nie (¿adna prawda). Jest to prawda na pewnym poziomie w³aœnie. Wed³ug Tilera na poziomie do zbadania i falsyfikowania metodami naukowymi. Przynajmniej w tym zakresie/poziomie naszego b¹bla czasoprzestrzennego w jakim przysz³o nam ¿yÌ. Lepsza jest cz¹stkowa, lecz poznawalna prawda, ni¿ nie poznawalna ca³oœÌ, nie s¹dzisz ? A upieranie siê i przekonywanie jeszcze innych do tego, ¿e tak w³aœnie jest - tym bardziej œwiadczy o nieprawdziwoœci i œwiadczy o manipulacji. A ta manipulacja brzmi : UWIERZCIE MI, ¯E: MASA=ENERGII=ŒWIADOMOŒCI
To zadziwaj¹ce z jak¹ zawziêtoœci¹ torpedujesz wszelkie próby wyjaœnienia/opisania rzeczywistoœci. Przedstawiasz uczciw¹ pracê jak¹ prowadz¹ naukowcy w jakimœ krzywym, z³oœliwym lustrze nazywaj¹c ich próby manipulacj¹ lub zarzucaj¹c k³amstwo. W zamian niczego nie proponujesz poza negacj¹ . Czemu Tobie mia³by ktoœ wierzyÌ ? Wiêc je¿eli traktujesz t¹ równoœÌ masy-energi i œwiadomoœci tylko jako pewn¹ tezê robocz¹ to ok, to mo¿emy zdroworozs¹dkowo rozmawiaÌ i przyj¹Ì, ¿e takie twierdzenia s¹ tylko wy³¹cznie pewnymi bodŸcami ewolucyjnymi, rozwojowymi. Ale jak traktujesz to jako jakiœ (pewnik), to ta pewnoœÌ jest - pora¿aj¹ca.
WielokroĂŚ podkreÂślaÂłem, Âże wszelkie prace w kierunku poznania ÂŚwiadomoÂści to dopiero pierwsze kroki na ÂścieÂżce poznania. Oczywiste, Âże nasz obraz rzeczywistoÂści caÂły czas wzbogaca siĂŞ o nowe dane i nic do koĂąca nie moÂże byĂŚ poznane. Jednak juÂż w tym, w ktĂłrym porusza siĂŞ dany naukowiec majÂący coÂś do powiedzenia "tezy robocze" wydajÂą siĂŞ niezwykle obiecujÂące. Piszesz cytujĂŞ :
''Œwiadomoœci, czyli - w ujêciu fizycznym -tym wszystkim ,co znajduje siê "pomiêdzy, co wype³nia wewn¹trzatomow¹ pustkê.'' Na jakim fundamencie opierasz takie twierdzenia ? ChoÌby nawet tak by³o nie ma to dla Ciebie znaczenia. Swój pogl¹d opieram to na przes³ankach p³yn¹cych czêsciowo z doniesieù z pogranicza nauki, a czêsciowo z osobistych obserwacji i doœwiadczeù. Objaœnianie œwiata jest bardzo interesuj¹ce i w³aœnie ma znaczenie. Po to tu jesteœmy, aby poznawaÌ, odkrywaÌ, definiowaÌ, nazywaÌ kawa³ek po kawa³ku to, co "zakryte". Sprawia mi to frajdê  ,a byÌ mo¿e i Œwiadomoœci poznanie przeze mnie tej frajdy sprawia radoœÌ w procesie samopoznania. Ma znaczenie to, jaki œwiat wydobêdziemy z mroku nieskoùczonych mo¿liwoœci. Ma znaczenie przynajmniej dla mnie, bo nadaje sens ¿yciu. Gdyby nie mia³o to znaczenia, to równie dobrze mo¿na by sobie paln¹Ì od razu w ³eb. Có¿ za marnotrawstwo ¿ycia, nie s¹dzisz ? ... jak rzek³ choÌby europejski mistyk Echart Tolle - nie s¹ wa¿ne opisy rzeczywistoœci - liczy siê tylko sama rzeczywistoœÌ.
To znaczy jaka rzeczywistoœÌ ? Bez opisu nie ma rzeczywistoœci, mo¿na co najwy¿ej zbudowaÌ wiarê w pewien koncept. Tak jest przynajmniej na tym naszym poziomie postrzegania 3g, czyli ziemskim padole. Konceptów mo¿na namna¿aÌ bez liku. Jest koncept Eckharta Toole , jest koncept Kiary i Twój, ale najlepsze jest obserwowaÌ jak wokó³ pewnych konceptów kreuje siê rzeczywistoœÌ, a potem ktoœ je burzy i coœ na to miejsce przychodzi nowego, na drodze nowych odkryÌ czy przemyœleù i proces w jaki ludzie uzgadniaj¹ now¹ wiedzê. Nas ju¿ dawno nie bêdzie, a te procesy bêd¹ siê dalej toczyÌ. Czy to nie piêkne ?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #220 : Styczeń 08, 2012, 23:40:13 » |
|
Jak dla mnie ÂświadomoœÌ jest zwyczajnie wiedzÂą praktycznÂą po³¹czonÂą z teoretycznÂą. Pola ÂświadomoÂści to zwyczajnie pola wiedzy mogÂą byĂŚ zbiorowe lub indywidualne , istniejÂą na roÂżnych poziomach wibracyjnych i sÂą zwiÂązane z wiedzÂą o nich. Co to znaczy byĂŚ Âświadomym czegoÂś..... ? znaczy to , posiadaĂŚ wiedzĂŞ na ten temat. Kiara  _________________________________________________________________________ No i zobaczcie znowu o wychodzeniu z " podziemnego Âświata".... ogĂłlnie ostatnio tylko o tym coÂś grubszego siĂŞ nam szykuje jednym sÂłowem z tymi przestrzeniami. Kiara 08.01.2012 Kolejne KrĂŞgi – CzêœÌ II. Matka MARIA
MATKA MARIA
BÂądÂźcie pozdrowieni, bÂądÂźcie honorowani, bÂądÂźcie kochani i bÂądÂźcie pewni: iÂż jesteÂście ponad wszystko honorowani i kochani bo StwĂłrca wie o Waszej wielkoÂści, zaprawdĂŞ tak wÂłaÂśnie jest. Gdy Matka wszystkich ÂŻyĂŚ przychodzi do ludzi, zmieniajÂą siĂŞ ich Serca i zmienia siĂŞ ÂŚwiat na ktĂłrym ÂżyjÂą. W tych dniach do Waszych Serc dotrze JakoœÌ poprzez ktĂłrÂą bĂŞdziemy mogli dalej kontynuowaĂŚ Podnoszenie samej Ziemi do nastĂŞpnego poziomu jej Transformacji. Tak jak SANANDA wskazaÂł Wam przeÂłomy w ludzkim spoÂłeczeĂąstwie, tak Ja wskazujĂŞ na przeÂłomy w ÂŚwiecie i na Waszej planecie. ZaprawdĂŞ, to co juÂż w Was, w kaÂżdym jednym z Was dojrzaÂło, dociera rĂłwnieÂż do oczywistego ÂŚwiata w RzeczywistoÂści. Jak mogÂłoby byĂŚ inaczej – to co dotychczas byÂło, egzystowaÂło tylko dlatego Âże daliÂście temu RzeczywistoœÌ.A wiĂŞc teraz docieramy do nastĂŞpnej fazy realizacji. Ale co bĂŞdzie realizowane? Zakotwiczenie na 5 poziomie Wymiaru Tworzenia, o czym jest tutaj mowa. To oznacza: 1.Matka Ziemia zostanie caÂłkowicie zmieniona. CAÂŁKOWICIE. 2.Na koniec tego Procesu bĂŞdÂą wspó³pracowaÂły ze sobÂą ludy powierzchni Ziemi z ludem z wnĂŞtrza Ziemi. 3.Ziemia jest czĂŞÂściÂą galaktycznego porzÂądku ÂŚwiatÂła: „ZwiÂązku Planet” i ludzie komunikujÂą bezpoÂśrednio z dotÂąd nieznanymi Wam cywilizacjami. Aby do tego doszÂło potrzeba jeszcze trochĂŞ, lecz wielu z Was – ktĂłrzy zajĂŞliÂście tutaj miejsce i ktĂłrzy kiedykolwiek i gdziekolwiek Âśledzicie ten Przekaz – powinno i przeÂżyje to spotkanie. Dzisiaj ta Wasza Ziemia znajduje siĂŞ – i to opisuje STAN-JEST tej Planety - podczas bĂłli porodowych. Te bĂłle siĂŞ zaczĂŞÂły, przy czym zostanÂą uwolnione Energie o niespotykanej dotychczas sile i zakresie.Na powierzchni Ziemi wÂśrĂłd ludzi postĂŞpuje w pewnym stopniu rodzaj paniki, bowiem wiele przychodzi nieoczekiwanie i doprowadza Was do granic Waszych siÂł. Jednak ten czas jest bardzo krĂłtki, bo ÂŚwiatÂło nieodparcie przebija siĂŞ. ZnaczÂącÂą pomocÂą i jednoczeÂśnie znaczÂącym powodem tego Âże Ziemia coraz wiĂŞcej „siĂŞ trzĂŞsie” jest docieranie ÂŚwiatÂła Kosmicznego z Centralnego SÂłoĂąca, co Transformuje ludzi i ca³¹ planetĂŞ. Transformacja oznacza przemianĂŞ i przez to zmienia siĂŞ teÂż wyglÂąd planety jak i klimat na niej. KaÂżda prĂłba przeciwdziaÂłania temu i ludzkiego wysiÂłku w tym kierunku zakoĂączy siĂŞ niepowodzeniem albowiem tutaj dziaÂłajÂą nadrzĂŞdne, kosmiczne prawa natury. Dlatego teÂż: zmiana klimatu jest naturalnym, powtarzajÂącym siĂŞ zawsze w krĂłtkich lub dÂługich cyklach procesem i zapewne nie powoduje go CO2. Pomimo tego Âże jesteÂście nakÂłaniani do tego aby dokÂładnie w to wierzyĂŚ. Dlaczego? Aby utrzymywaĂŚ Was w strachu i ÂściÂągn¹Ì z Was nowe podatki, na ktĂłre musicie pracowaĂŚ ciĂŞÂżko i systematycznie. To tyle, tak na marginesie. A wiĂŞc klimat siĂŞ zmienia. PÂłyty kontynentalne zbliÂżajÂą siĂŞ do siebie i co poniektĂłre paĂąstwa tonÂą, natomiast ziemie ktĂłre utonĂŞÂły przed Eonami znĂłw wyÂłaniajÂą siĂŞ. Jak widzicie potĂŞÂżne przebudowania (przesuniĂŞcia) sÂą wÂłaÂśnie w toku. ZaprawdĂŞ: Âżaden kamieĂą nie pozostanie na kamieniu.G³ównym powodem dla zmiany klimatycznej jest - i tu podsumujemy wszystko razem - nieprzerwane i z kaÂżdym dniem wzrastajÂące Promieniowanie ÂŚwiatÂła z Centralnego SÂłoĂąca. Kiedy mĂłwione jest „my idziemy do ÂŚwiatÂła” lub „Ziemia zostanie Podniesiona do ÂŚwiatÂła” to jest to bardzo konkretny Proces ktĂłry wychodzi z Centralnego SÂłoĂąca i jest przez nie sterowany. Wszystko – nawet najbardziej niezauwaÂżalne ÂŻycie- zostanie dotkniĂŞte tym ÂŚwiatÂłem i to dziaÂła wÂłaÂśnie TERAZ.A wiĂŞc nie martwcie siĂŞ ani jednej sekundy, Wy Ludzie. ObojĂŞtnie co Wam jest mĂłwione – klimat jest podczas przemiany bo sama Matka Ziemia potrzebuje tego Procesu przemiany. Lecz jak najlepiej moÂżecie w nadchodzÂącym Czasie, w nadchodzÂących miesiÂącach wspomagaĂŚ Uzdrawianie planety? Poprzez klarowanie Waszych myÂśli! Czy wiecie Wy, Wy Dzieci StwĂłrcy, Âże najwiĂŞksze zanieczyszczenie Âśrodowiska powstaje poprzez niewyklarowane myÂśli? To co Wy myÂślicie moÂże UZDROWIĂ lub teÂż ZNISZCZYĂ, uzdrowiĂŚ zatruty organizm albo zatruĂŚ zdrowy organizm!W myÂślach Ludzkiego Kolektywu leÂży dobro Matki Ziemi. JeÂśli sÂą one w MiÂłoÂści to powodujecie Wibracje (drgania) MiÂłoÂści. Pole magnetyczne reaguje na to i zaopatruje Was we wszystko czego potrzebujecie. SpĂłjrzcie z powrotem w Czas: czyÂż dotychczasowe dewastacje ktĂłre widziaÂł ten ÂŚwiat nie byÂły zawsze rezultatem „nieprawidÂłowych myÂśli”? MyÂśl jest nieprawidÂłowa jeÂśli pozbawiona jest MiÂłoÂści. PrawidÂłowe sÂą kochajÂące i wspó³czujÂące procesy majÂące miejsce w Waszym mĂłzgu, poprzez co wystĂŞpuje bezpoÂśredni wpÂływ na Pole Magnetyczne Ziemi. W Erze KrysztaÂłowej ktĂłra teraz siĂŞ zaczĂŞÂła – wszystkie stany realizujÂą siĂŞ wyjÂątkowo szybko, dlatego teÂż: uzdrawiacie planetĂŞ poprzez wytwarzanie pola magnetycznego MiÂłoÂści w Waszej gÂłowie.To przynosi wszystko na DrogĂŞ i poprzez to pojedynczy CzÂłowiek wnosi istotny wkÂład w Podniesienie ktĂłre w nastĂŞpnych miesiÂącach przyniesie ogromne zmiany. Wiedzcie jeszcze jedno, Wy tak bardzo honorowani – bo tego okreÂślenia nigdy nie jest dosyĂŚ – tak wiĂŞc – Wy honorowani: Nigdy nie jesteÂście sami, pomimo tego Âże przede wszystkim to od Was zaleÂży wszystko. Nigdy nie jesteÂście pozostawieni samym sobie.Uformujcie siĂŞ sami do boskoÂści, wszystko inne zostanie dodane do tego. UwaÂżajcie na to co ukaÂże siĂŞ na Niebie i co i kto wyruszy do Was z wnĂŞtrza Ziemi. Podnosi siĂŞ ostatni Akord i on rozbrzmiewa poprzez nas wspĂłlnie.To „POZA” osiÂągnĂŞÂło to „TU”, ta kurtyna pozostaje na zawsze podniesiona. Matka wszystkich ÂŻyĂŚ jest na tym ÂŚwiecie, jest tym ÂŚwiatem i bierze swoim kochajÂącym Sercem ludzi na swoje kolana. W nadchodzÂących miesiÂącach Wasz dzieĂą powszedni bĂŞdzie wypeÂłniony „cudami” ktĂłre sÂą potrzebne abyÂście wypeÂłnili swoje Zadania. Za te „cuda” odpowiedzialne jest Niebo, nawet jeÂśli to Wy jesteÂście tymi ktĂłrzy przygotowujÂą pod nie Âżyzny grunt. Zaufajcie we wszystko co JEST.
Zaufajcie we wszystko co nadejdzie. Stwórca jest wielki a Wy jesteœcie Jemu równi. Koùczy siê Wielki Cykl, jak bardzo jesteœcie honorowani po wsze czasy i na WiecznoœÌ. Z powodu Mi³oœci stworzone jest wszystko, z powodu Mi³oœci bêdzie wszystko z powrotem doprowadzone do Pra-Pocz¹tku. Z powodu Mi³oœci zajêliœcie tutaj swoje miejsca w fotelach i zostaliœcie doprowadzeni do tych s³ów. Z powodu Mi³oœci jest w Was wszystko gotowe do Wielkiego Wymarszu. Ufajcie. My jesteœmy z Wami! MATKA MARIA JESUS SANANDA SAINT GERMAIN ASANA MAHATARI http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/01/08/08-01-2012-kolejne-kregi-czesc-ii-matka-maria/
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2012, 10:10:43 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #221 : Styczeń 09, 2012, 02:27:05 » |
|
Jak dla mnie œwiadomoœÌ jest zwyczajnie wiedz¹ praktyczn¹ po³¹czona z teoretyczn¹. Pola œwiadomoœci to zwyczajnie pola wiedzy og¹ byÌ zbiorowe lub indywidualne , istniej¹ na ro¿nych poziomach wibracyjnych i s¹ zwi¹zane z wiedz¹ o nich. Co to znaczy byÌ œwiadomym czegoœ..... ? znaczy to posiadaÌ wiedzê na ten temat.
Z tym siê KIARO mogê zgodziÌ. Dlatego, ¿e ka¿dy mo¿e to potwierdziÌ w³asnym doœwiadczeniem. Czyli œwiadomoœÌ ( w pojêciu ludzkim) to wiedza. A w zasadzie to operowanie wiedz¹, a nie sama wiedza. Wiedza jest tylko wtedy wiedz¹, je¿eli da siê j¹ po³¹czyÌ w spójn¹ ca³oœÌ. Operowanie wiedz¹, to jej uwewnêtrznienie i uzewnêtrznienie. Uwewnêtrznienie wiedzy, to taki stan, w kórym nie odró¿nia siê wiedzy od wiedz¹cego. Uzewnêtrznienie wiedzy, to stan œwiadomoœci, w którym istota potrafi wiedzê praktycznie wykorzystaÌ. Mówi¹c o œwiadomoœci mo¿emy mówiÌ raczej o jej stanach lub poziomach, poniewa¿ ró¿ne istoty, kultury, cywilizacje tworz¹ ró¿ne jej poziomy. A, wiêc te stany œwiadomoœci tworz¹ i generuj¹ ISTOTY. To dopiero one tworz¹ œwiadomoœÌ Wszechœwiata. Tworzenie, œwiadomoœci przez ISTOTY oznacza wprost, ¿e jest ona w trakcie ciag³ej ewolucji, w trakcie kreacji, w trakcie ciag³ych zmian, a nie ¿e znajduje siê ona w jakimœ atomie, czy czort wie jeszcze w jakiej tam cz¹stce ?...! Mówi¹c, ¿e istoty tworz¹ œwiadomoœÌ, oznacza, ¿e masa œwiadomoœci gwa³townie przyrasta, bior¹c pod uwage iloœÌ istot i cywilizacji w ca³ym - Wszechœwiecie. Doszukiwanie siê œwiadomoœci w ''pustej'' przestrzeni wewn¹trz atomu to zabawa dla fascynatów you-tubowych sensacji. Lecz nie ka¿dy jest fascynatem i tak¹ zabawê musi podzielaÌ, tym bardziej je¿eli z jednej strony niezabardzo potrafi siê œwiadomoœÌ merytorycznie opisaÌ, a z drugiej jednoznacznie próbuje og³osiÌ, ¿e jest wewn¹trz atomu. Czy przypadkiem nie brzmi to œmiesznie ?
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2012, 05:01:29 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #222 : Styczeń 09, 2012, 15:52:15 » |
|
Mówi¹c o œwiadomoœci mo¿emy mówiÌ raczej o jej stanach lub poziomach, poniewa¿ ró¿ne istoty, kultury, cywilizacje tworz¹ ró¿ne jej poziomy. A, wiêc te stany œwiadomoœci tworz¹ i generuj¹ ISTOTY. To dopiero one tworz¹ œwiadomoœÌ Wszechœwiata.
Tworzenie, ÂświadomoÂści przez ISTOTY oznacza wprost, Âże jest ona w trakcie ciagÂłej ewolucji, w trakcie kreacji, w trakcie ciagÂłych zmian, a nie Âże znajduje siĂŞ ona w jakimÂś atomie, czy czort wie jeszcze w jakiej tam czÂąstce ?...!
To wed³ug Ciebie wy³¹cznie istoty ¿ywe ( wy³¹cznie ludzie? ) POSIADAJ¥ œwiadomoœÌ , tak ? Czujesz siê pêpkiem œwiata oddzielonym od martwej materii Ziemi, gwiazd, Wszechœwiata ? NaœmiewaÌ siê potrafisz z ludzi, którzy coœ maj¹ do powiedzenia w temacie i odwa¿nie wyg³aszaj¹ swoje pogl¹dy na forum, albo za poœrednictwem youtube. Padaj¹ dowody, opisy doœwiadczeù, próby matematycznych obliczeù. Nic to tam, wszystko do kitu. Ale sam nie masz na temat swoich domniemywaù ¿adnego dowodu. Ty po prostu swoje wiesz. Kiara : œwiadomoœÌ jest zwyczajnie wiedz¹ praktyczn¹ po³¹czona z teoretyczn¹. Astre : Dlatego, ¿e ka¿dy mo¿e to potwierdziÌ w³asnym doœwiadczeniem.
To jest niczym wiêcej jak za³o¿enie. Za³o¿enie wynikaj¹c z przekonania ¿e tak jest opartego na doœwiadczeniu ,czyli nabytym w drodze wzrastania od przedszkolaka . Nic wiêcej. I nic mniej. W porz¹dku, jeœli Wam to wystarcza, ale wielu ludziom nie wystarcza i to co dostrzegaj¹ wychodzi daleko poza czubek nosa jednostki. Logicznym jest, ¿eby jakaœ teoria przybli¿a³a prawdê to powinna rozwi¹zywaÌ lub wch³aniaÌ w siebie (lub zastêpowaÌ) wszystko, co by³o wczeœniej w taki sposób, aby w miarê spójnie wyjaœniaÌ rzeczywistoœÌ. Negacja -bez podania lepszej alternatywy - tego nie czyni. Nie jest komplementarna, wiêc nie mo¿e wyjaœniaÌ wszechœwiata jeœli niczego konstruktywnego nie wnosi w zamian. Doœwiadczenie, na które siê powo³ujesz, uczy nas, ¿e wszystko we Wszechœwiecie ma swoje znaczenie , a prawa w nim obowi¹zuj¹ce nie s¹ z czapy wziête. Wszystko siê logicznie spina, bo gdyby tak nie by³o, to i nas nie by³oby na tej planecie. Ani wody, kwiatów, lasów. Opisy tych praw mog¹ byÌ niedoskona³e, lecz z czasem ulegaj¹ doszlifowaniu. W tym wszystkim, w tej spójnoœci od dawna dostrzega³em inteligentny zamys³, zamys³ œwiadomy, a nawet sam¹ œwiadomoœÌ, nie zaœ jakichœ œwiêtych stwórców, bogów czy czego tam jeszcze. ToÌ by³a do niedawna tylko moja interpretacja (nadinterpretacja). Lecz oto natkn¹³em siê na uczonego, Tillera, (ale nie tylko on ), który twierdzi, ¿e to siê da wykazaÌ. Nie tylko, ¿e w³¹czy³ ŒwiadomoœÌ do naszego œwiata, to jeszcze wpisa³ j¹ w ten œwiat zamiennie z mas¹ i energi¹. Wszyscy wiemy, ¿e zagl¹daj¹c do wnêtrza materii odnajdujemy coraz "mniej" materii a¿ "znika" zupe³nie. Otó¿ wcale nie znika, bo nic w przyrodzie nie ginie , tylko zmienia postaÌ. Na co? ByÌ moze na ... energiê, lub te¿ na .. œwiadomoœÌ. I to ona , wg mnie, wype³nia "pust¹" przestrzeù w atomach z których KA¯DY z nas siê sk³ada . Tak , to brzmi œmiesznie, a wrêcz RADOŒNIE  . I wcale nie przypadkiem, bo przypadków nie ma. 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #223 : Styczeń 09, 2012, 16:49:06 » |
|
swiadomosc to widzenie powiazan i teoretycznie zaczyna sie od 2..  - dlatego jestesmy swoimi lustrzanymi odbiciami - mozg  ale ze nie potrafimy okreslic wszystkich form-pozimow powiazan-sprzezen zwrotnych to jezeli zauwazaymy te powiazania na pozimie atomow mozemy mowic o rodzaju swiadomosci:) - tak jak i calej materii- nie materii i wszystkiego.. 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2012, 16:49:50 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #224 : Styczeń 09, 2012, 18:10:38 » |
|
No przestaùcie , œwiadomoœÌ to wiedza , wiedza w mózgu naszym wyra¿ana jest myœl¹ , poza nim s³owem mówionym lub zapisanym , lub zrealizowana czynem dzieje siê to przeró¿nie zale¿nie od pryzmatu poznawczego i umownych znaków i mo¿liwoœci ich realizacji. Nie mniej jednak w przestrzeni energetycznej ( nie materialnej) zawsze jest to wi¹zka energii, albo jej wzór pierwotny ( posiadaj¹cy równie¿ zapis energetyczny) , skondensowanie wiedzy na jakiœ temat , który mo¿na kolejno ( zale¿nie od przestrzeni energetycznej , jak inni mówi¹ gêstoœci) rozpakowywaÌ poznaÌ , realizowaÌ fizycznie. Wówczas zale¿nie od mo¿liwoœci odbioru odczytu inaczej poziomu ( bo w ro¿nych przestrzeniach odczytujemy innym zakresem fal rozumianych przez nasz mózg , inaczej nasze fizyczne mo¿liwoœci odbioru) lub skonstruowanymi urz¹dzeniami prze³o¿onymi na materialny odbiór poznajemy informacjê. Ale nadal jest to poznawanie teoretyczne okreœlonego tematu , czyli ³¹czymy siê dostêpnoœci¹ zmys³ów ze œwiadomoœci¹ okreœlonej przestrzeni , wymiaru , gêstoœci. Dopiero u¿ycie fizyczne przez osobê tej informacji ( bo dla nas odbieraj¹cych mentalnie jest to tylko informacja) realizowana w przestrzeni fizycznej , staje siê wiedz¹ na temat. Nie nale¿y myliÌ informacji z wiedz¹ , a wiedzy ( których mo¿emy mieÌ mnóstwo) z posiadan¹ m¹droœci¹ , to ju¿ inny temat. £¹czy siê on ze sposobem korzystania z wiedzy. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2012, 19:34:12 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
|