Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 07:06:19


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rola jĂŞzyka|Jezyk Nowej Ery vs anahroniczna "nowomowa" wbijana usilnie w przyszÂł  (Przeczytany 16364 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
PHIRIOORI
Gość
« : Sierpień 26, 2011, 11:53:05 »

czĂŞsto spotykam siĂŞ ze stwierdzeniem, Âże
powyzej pewnego poziomu doÂświadczenia w swiecie energii - nie da siĂŞ juÂż o tym opowiedziec slowami.

I tym sposobem doszliÂśmy do czasĂłw, w ktĂłrych
ludzkie doœwiadczenia znacznie wyprzedzaj¹ umiejetnoœÌ ich komunikacji.

Przekaz energetyczny to jedno - ale ewolucja (nie wstydÂźmy siĂŞ tego slowa) intelektu i ciaÂła mentalnego to drugie.
Bo to przek³ada siê na mo¿liwoœÌ jasnego i konkretnego komunikowania
zÂłoÂżonych zjawisk ze ÂświatĂłw ..w ktĂłrych siĂŞ zanurzamy.

W zwiÂązku z ponad miarĂŞ rozbuchanym (w przemijajÂącej epoce) intelektualizmem i intelektem jako-takim,
zaczĂŞto go na zasadzie kontry nieco deprecjonowaĂŚ. CzĂŞsto wystĂŞpuje efekt odwrotny, Co utrudnia odlalezienie wlasciwej proporcji i miejsca
rĂłwniez jĂŞzykowi..

W praktyce czĂŞsto stare sÂłowa zastepowane bywaja nowymi jedynie,
co cementuje czêstokroÌ b³edne pojêcia lub bia³e plamy w rozró¿nianiu zjawisk i znaczeù.
..nazywam to New Age`owym partactwem i nowomowÂą, ktorÂą z upojnym upodobaniem
posÂługujÂą siĂŞ dawni dewoci ograniczajÂących systemĂłw.
(to ich sposĂłb na doraÂźnÂą "konserwacjĂŞ" rozpadajÂących siĂŞ systemĂłw egregorialnych transformacji energii).

Jednak uporzÂądkowanie doznan i odczuĂŚ przy pomocy pojĂŞĂŚ ktĂłre przez cialo mentalne mogÂą transformowaĂŚ w precyzyjny jĂŞzyk
daje inny poziom odbicia podczas exploracji nieznanych wymiarĂłw.
W przeciwnym razie efekty tych exploracji .. poprzez nierozwniniĂŞty sposb ich interpretacji
sprowadza czlowieka we wczesniejsze fazy rozwoju
(pielegnujÂąc nieszczelnoÂści jĂŞzykowo-pojĂŞciowo-energetyczne ktĂłre moga pozbawiaĂŚ potencjalu energii startowej)

Zatem przy pomocy jezyka wÂłasnie moÂżna dokonaĂŚ aktu stwarzania
nienaruszalnego fundamentu
..gruntu, ponizej ktĂłrego nikt i nigdy nas juÂż nie zciÂągnie w odchÂłanie swego chaosu.
A wiĂŞc moÂżemy wyznaczyĂŚ precyzyjne granice 'opadania'.

To jakby przypieczetowanie etapu poznawczego w procesie
przewijania z obszaru tego co nieÂświadome -> do tego co Âświadome

..a jesli ostatecznie Âświadome.. jasne..
ziarno watpliwoÂści wyrosnÂąc tam nie ma sposobnoÂści. 




« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2011, 22:10:03 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Sierpień 26, 2011, 13:38:23 »

prĂŞdzej przejdziemy w 4G- niÂż zaczniemy uÂżywaĂŚ okreÂśleĂą ktĂłre bĂŞdÂą to samo obrazowaÂły w gÂłowie kaÂżdego czÂłowieka  Niezdecydowany
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Sierpień 26, 2011, 13:48:15 »

>PHI<,
temat ten bardziej pasuje do dziaÂłu "Ezoteryka".
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #3 : Sierpień 26, 2011, 14:01:33 »

prĂŞdzej przejdziemy w 4G- niÂż zaczniemy uÂżywaĂŚ okreÂśleĂą ktĂłre bĂŞdÂą to samo obrazowaÂły w gÂłowie kaÂżdego czÂłowieka  Niezdecydowany
przedjÂąwszy ten temat zdaje sobie z tego sprawĂŞ.. a takÂże z wielu innych konsekwencji.
tak - to juÂż przesÂądzone.

Jednak jĂŞzyk - to nie tylko okreÂślenia, czy sÂłowa.

Jêzyk to wspó³granie wielu cia³ fizycznych subtelnych, w ktorych opracowywana jest informacja.

Jezyk to teÂż po-jĂŞcia. JĂŞcie wymaga osobistego doÂświadczenia.. po ktĂłrym moÂżliwa jest komunikacja w tegoÂż zakresie.



@Darek,
ten temat pasuje do kaÂżdego dziaÂłu. Ale w tym jest bardziej uzasadniony niÂż w ezoteryce.

Bo temat gryziemy od tej egzoterycznej strony..

« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2011, 14:03:56 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Sierpień 26, 2011, 14:15:06 »

podam tu fascynuj¹cy dla mnie przyk³ad wspó³czesnej nowomowy j.ang. z Ulsteru-
takie s³ówko „all-right” ktĂłre to wyraÂżenie w zaleÂżnoÂści od okolicznoÂści jest:
- pozdrowieniem, takie czeœÌ
- zapytaniem, czy wszystko w porzÂądku
- odpowiedziÂą, Âże wszystko gra
- lub entuzjastycznym wyraÂżeniem swojej radoÂści
i najlepsze jest to Âże to nawet dobrze funkcjonuje DuÂży uÂśmiech
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
between
Gość
« Odpowiedz #5 : Sierpień 26, 2011, 20:37:38 »

podam tu fascynuj¹cy dla mnie przyk³ad wspó³czesnej nowomowy j.ang. z Ulsteru-
takie s³ówko „all-right” ktĂłre to wyraÂżenie w zaleÂżnoÂści od okolicznoÂści jest:

Jak nazywa siĂŞ czÂłowiek, ktĂłry ma tylko prawe ucho, prawe oko, prawÂą rĂŞkĂŞ i prawÂą nogĂŞ?
All-right UÂśmiech

pozdro
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #6 : Sierpień 26, 2011, 22:06:29 »

@PHI
Cytuj
Jêzyk to wspó³granie wielu cia³ fizycznych subtelnych, w ktorych opracowywana jest informacja.
IN-FORMACJA. Formowanie siĂŞ . JĂŞzyka , ciaÂł fizycznych i innych ciaÂł. JĂŞzyk jako magiczne narzĂŞdzie formowania ?
Ile¿ nowych znaczeù siê tworzy, nowej magii s³ówek.
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #7 : Sierpień 27, 2011, 11:05:14 »

Cytuj
Jak nazywa siĂŞ czÂłowiek, ktĂłry ma tylko prawe ucho, prawe oko, prawÂą rĂŞkĂŞ i prawÂą nogĂŞ?

CzÂłowiek Lewy ?
MrugniĂŞcie
czyli ten, co wÂłasciwie sÂłyszy, widzi, czyni... i chadza zdrowymi sciezkami

mozna to dwojako

Albo ten, co ma tylko lewÂą pĂłlkulĂŞ
logic? 
MrugniĂŞcie

----

Cytuj
CzÂłowiek, ktĂłry dozna oÂświecenia, ktĂłremu , byĂŚ moÂże, pokazano niepoznane jeszcze skarby wiedzy niekoniecznie potrafi to przekazaĂŚ w zrozumiaÂły sposĂłb. Ba - nawet niekoniecznie sam rozumie na co patrzyÂł.

Nie miec jĂŞzyka - to nie miec wypracowanych owocĂłw na planie WartoÂści, ZdarzeĂą, obrazĂłw mentalnych,
- które ulatwiaj¹ rozró¿nianie zjawisk (czêsto ró¿nych , choÌ podobnych do siebie)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2011, 20:14:06 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 18, 2011, 22:07:16 »

CzĂŞsto jest tak, Âże

Doœwiadczenia (g³ównie) fazy Ryb wymykaj¹ siê jakiemukolwiek opisowi czy interpretacji,
ale to z punktu widzenia zamykania cyklu na tym piĂŞtrze etapu rozwojowego.

Co nie znaczy ¿e (bedac ju¿) na kolejnym poziomie nie mo¿na ich wyraziÌ i ogarn¹Ì
jakims spĂłjnym konkretnym i jednoznaczym komunikatem.
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 19, 2011, 08:25:03 »

CzĂŞsto jest tak, Âże

Doœwiadczenia (g³ównie) fazy Ryb wymykaj¹ siê jakiemukolwiek opisowi czy interpretacji,
ale to z punktu widzenia zamykania cyklu na tym piĂŞtrze etapu rozwojowego.

GdzieÂś sÂłyszaÂłem, Âże to taki stan - kiedy wszystko siĂŞ juÂż zakoĂączyÂło, ale nic siĂŞ jeszcze nie zaczĂŞÂło.

Jest jeszcze inny aspekt fazy ryb - swoistego rodzaju egzamin z poprzednich etapĂłw.
To, czego doÂświadczyÂł czÂłowiek przez poprzednie fazy wnosi jako kapitaÂł do fazy ryb.
Przy czym wÂłaÂśnie zdanie egzaminu polega na odpowiednim uÂżyciu tego kapitaÂłu.

Tyle, Âże zdanie egzaminu nie polega na pomnoÂżeniu kapiaÂłu, ale w pewnym sensie na zuÂżyciu go.
Do nastĂŞpnej fazy nie moÂżna ze sobÂą zabraĂŚ tego co siĂŞ uzbieraÂło, trzeba tego umiejĂŞtnie uÂżyĂŚ przy okazji boleÂśnie rozstajÂąc siĂŞ z tym.

ZresztÂą archetypy literackie fazy ryb same pokazujÂą jak bardzo dziwny jest to moment w Âżyciu. 
Poczytajcie np. Janko Myzykanta - faza ryb w czystej postaci. Ile w nim bogatego Âżycia wewnĂŞtrznego a jednoczeÂśnie jakiÂś nieunikniony ÂżaÂłosny koniec.
Podobnie Dziewczynka z zapaÂłkami - bogate Âżycie wewnĂŞtrzne, iluzje, wyobraÂźnia. I ÂśmierĂŚ.

Ten ¿a³osny koniec wygl¹da ¿a³oœnie dla osób poprzedzaj¹cej fazê ryb. Nie s¹ w stanie poj¹Ì tak sensu tak "bezsensownej" œmierci.

koĂącĂłwka z MaÂłego KsiĂŞcia:


Tej nocy nie zauwa¿y³em, kiedy wyruszy³ w drogê. Wymkn¹³ siê bezszelestnie. Gdy uda³o mi siê go dogoniÌ, szed³ zdecydowanym krokiem. Powiedzia³ mi tylko:
- Ach, jesteÂś tu...
Wzi¹³ mnie za rêkê. Jeszcze siê niepokoi³:
- Nie masz racji. BĂŞdzie ci przykro. BĂŞdĂŞ robiĂŚ wraÂżenie umarÂłego, a to nie bĂŞdzie prawda.
MilczaÂłem.
- Rozumiesz. To bardzo daleko. Nie mogĂŞ zabraĂŚ ze sobÂą tego ciaÂła. Jest za ciĂŞÂżkie.
MilczaÂłem.
- To bĂŞdzie jak stara, porzucona Âłupina.
W starych Âłupinach nie ma nic strasznego.
MilczaÂłem.
Powoli siĂŞ zniechĂŞcaÂł. Lecz zrobiÂł jeszcze wysiÂłek:
- To bĂŞdzie Âładnie. Ja teÂż bĂŞdĂŞ patrzeĂŚ na gwiazdy. Wszystkie gwiazdy bĂŞdÂą studniami z zardzewiaÂłym blokiem, Wszystkie gwiazdy dadzÂą mi piĂŚ.
MilczaÂłem.
- To bĂŞdzie takie zabawne. Ty bĂŞdziesz miaÂł piĂŞĂŚset milionĂłw dzwoneczkĂłw, a ja piĂŞĂŚset milionĂłw studni...
I nagle urwaÂł, poniewaÂż siĂŞ rozpÂłakaÂł...
- To tu. PĂłjdĂŞ sam jeden krok naprzĂłd.
UsiadÂł jednak, poniewaÂż baÂł siĂŞ. PowiedziaÂł jeszcze:
- Wiesz... moja ró¿a... jestem za ni¹ odpowiedzialny. A ona jest taka s³aba. I taka naiwna. Ma cztery nic niewarte kolce dla obrony przed ca³ym œwiatem.
UsiadÂłem, nie mogÂłem utrzymaĂŚ siĂŞ na nogach.
- Tak... to wszystko... - powiedziaÂł.
Waha³ siê jeszcze chwilê, póŸniej wsta³. Zrobi³ krok. Nie mog³em siê poruszyÌ.
 
¯ó³ta b³yskawica mignê³a ko³o jego nogi. Chwilê sta³ nieruchomo. Nie krzycza³. Osun¹³ siê powoli, jak pada drzewo. Piasek st³umi³ nawet odg³os upadku.



Tak to wÂłaÂśnie wyglÂąda. Nieuchronny koniec. I wszystko co cenne trzeba zostawiĂŚ. Bo juÂż niepotrzebne. Bo siĂŞ zuÂżyÂło. Bo za "ciĂŞÂżkie".

pozdro
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 19, 2011, 13:50:34 »

Phirioori gdzieœ tu napisa³eœ na forum ,¿e niekoniecznie trzeba bêdzie zostawiÌ za ciê¿ki skafander. Tak na prawdê jest on niczym jak zapêtlonymi na niezliczone sposoby wêz³ami rozedrganych fal. Wszystko zsynchronizowane przez ŒwiadomoœÌ. Ca³y wzór_na_cz³owieka jest tam w niej zapisany. Teoretycznie mo¿na by siê downlowdowaÌ gdzie indziej tak jak siê o tym rozmarzy³ Hameroff w tej prezentacji :

http://www.youtube.com/watch?v=iIyEjh6ef_8&feature=player_embedded

koĂącĂłwka  z tego filmu , moje tÂłumaczenie :

PewnÂą moÂżliwoÂściÂą odnoÂśnie ostatniego problemu byÂłoby to, gdyby ÂświadomoœÌ mogÂła siĂŞ WGRYWAÆ lub kwantowo teleportowaĂŚ nawet do sztucznej jednostki zrobionej z grafitu ,fulerenĂłw lub mikrotubulowych w³ókien z prawie nieograniczonymi moÂżliwoÂściami osiÂągniĂŞcia stanĂłw bÂłogoÂści - to mogÂłoby siĂŞ staĂŚ a ja bym chciaÂł mĂłc siĂŞ tego nauczyĂŚ bo to byÂłoby coÂś lepszego, gdyby dziaÂłaÂło,  nawet niÂż sex . Czy to jest moÂżliwe ? Có¿ wróÌmy do czasĂłw kiedy studiowaÂłem pewien facet powiedziaÂł "byĂŚ moÂże z tego co wiadomo jesteÂśmy prawie wyprani w ogĂłle z mĂłzgu karmieni informacjami z iluzji ", na przykÂład mĂłzgi nasze sÂądzÂą, Âże jesteÂśmy tutaj podczas gdy chodzimy sobie po SÂłoĂącu .MoÂżliwe Âże przyszÂłoœÌ to jakaÂś grafitowa struktura jakiÂś rodzaj doÂświadczeĂą ÂświadomoÂści, moÂże coÂś takiego,  to tylko sugestia . Kiedy nasze ciaÂła juÂż przestajÂą byĂŚ uÂżyteczne byĂŚ moÂże bĂŞdziemy mogli, zgraĂŚ swojÂą ÂświadomoœÌ do czegoÂś w rodzaju alternatywnego medium istniejÂącego niezaleÂżnie ,lub zrobimy to dla zabawy
KonkludujÂąc, powiedziaÂłbym Âże wierzĂŞ iÂż kwantowa biologia jest dosÂłownie SEKRETEM ÂŻYCIA  a jej zrozumienie jest ratunkiem dla Âświata.
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 19, 2011, 14:18:48 »

Cytuj
To, czego doÂświadczyÂł czÂłowiek przez poprzednie fazy wnosi jako kapitaÂł do fazy ryb.
Przy czym wÂłaÂśnie zdanie egzaminu polega na odpowiednim uÂżyciu tego kapitaÂłu.

Tyle, Âże zdanie egzaminu nie polega na pomnoÂżeniu kapiaÂłu, ale w pewnym sensie na zuÂżyciu go.
Do nastĂŞpnej fazy nie moÂżna ze sobÂą zabraĂŚ tego co siĂŞ uzbieraÂło, trzeba tego umiejĂŞtnie uÂżyĂŚ przy okazji boleÂśnie rozstajÂąc siĂŞ z tym.
 

to trochĂŞ zalezy od tego, jak siĂŞ rozumie pojĂŞcie:
Ka-Phi-Tau
..i od tego, kto/co jest egzaminatorem.

SÂłowo to zawiera w sobie wiele magicznych informacji. Podobnie jak zaSĂłb

"zuÂżycie kapitaÂłu" teÂż stanowiĂŚ moÂże swojego rodzaju kapitaÂł-pojecie ktĂłre moÂżna chcieĂŚ zabrac ze sobÂą - a trzeba boleÂśnie siĂŞ rozstaĂŚ z nim MrugniĂŞcie Chichot
Owszem zasĂłb energii - przynaleÂży niejako do owego poziomu w sposĂłb staÂły, niezmienny.
Na kolejnym jest inny zasĂłb.

Ale coÂś siĂŞ ze sobÂą zabiera jednak UÂśmiech Czasami nawet CiaÂło.. i sporo innych "drobiazgĂłw".

Zuzycie kapitalu oznacza
-niemo¿noœÌ wskoku kwantowego przez roztrwonienie potencja³u.. i kolejne obroty w tym samym kregu i na tym samym poziomie.
lub
-umiejĂŞtne zuÂżycie owego kapitaÂłu wÂłasnie na owy skok kwantowy.. by odkryĂŚ element swego continuum na Nowym poziomie. (a wiĂŞc jednak zabiera siĂŞ ze sobÂą - nie tyle to, co siĂŞ uzbieraÂło,
a to , co zostaÂło wypracowane.. o ile zostaÂło) .

Na dipolarnym koĂącu tej samej osi(Panna z RybÂą) jest Panna..
ze swojÂą skÂłonnoÂścia do odwzorowywania, pomnaÂżania(w okreslony sposĂłb - powielanie) kapitaÂłu(choĂŚby genetycznego. przykÂł. Panna z Dzieckiem. z _Âątkiem itp.) .
A Ryby ..choĂŚ ten sam kierunek ..zwroty majÂą przeciwne.

Cokolwiek zostanie zdecydowane:
Czy rozpuszczaj¹c sie w morzu (trac¹c to¿SamoœÌ) czy te¿ j¹ powielaj¹c(Rybka w stronê Panny)
..zwiÂązane jest to z powstaniem gruntu - dla dalszej pracy.
..inna sprawa, w jakiej scenografii, scen-O-Gra-Phi (do znudzenia tej samej, czy caÂłkiem nieznanej i nowej)

A "bolesnoœÌ" rozstania
lub
"bolesnoœÌ" przywi¹zania do tego by trwac w cyklu narodzin na tym poziomie
zwiÂązana jest tylko z okreslonym pryzmatem/perspektywÂą doÂświadczania rzeczy w istoÂści.
tzn. jest raczej skutkiem okreÂślonych przywiÂązaĂą.
Bo gdy ich nie ma - nie ma poczucia straty (tak silnie uaktywniajÂącego siĂŞ na ziemi).
(Ono jest masowe w naszych spoÂłeczeĂąstwach ze wzglĂŞdu na ich dysfunkcje. - A nie jako wyznacznik determinacyjny kosmicznych cykli). Po prostu tak to siĂŞ odbiera w kontekÂście okreÂślonych wartoÂści czy idei,
czy nawet uczuĂŚ, ktĂłrym siĂŞ choÂłduje i ktĂłre staÂły siĂŞ masowe. (komuÂś na tym zalezaÂło i czerpaÂł korzyÂści)
Lecz to jakoÂściowy wyjÂątek od Kosmicznej reguÂły,
który stal siê lokaln¹ ilosciow¹ zmasowan¹ "regu³¹".





« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2011, 14:31:14 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 19, 2011, 18:37:35 »

Kolejny wÂątek, ktĂłry jakoÂś mija siĂŞ z tytuÂłem.
>PHI<, moÂże zmieĂą tytuÂł na jakiÂś czytelniejszy.

No i przenoszĂŞ ten temat do "Ezoteryki".
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 21, 2011, 13:10:20 »

Cytat: east
PewnÂą moÂżliwoÂściÂą odnoÂśnie ostatniego problemu byÂłoby to, gdyby ÂświadomoœÌ mogÂła siĂŞ WGRYWAÆ lub kwantowo teleportowaĂŚ nawet do sztucznej jednostki zrobionej z grafitu ,fulerenĂłw lub mikrotubulowych w³ókien z prawie nieograniczonymi moÂżliwoÂściami osiÂągniĂŞcia stanĂłw bÂłogoÂści - to mogÂłoby siĂŞ staĂŚ a ja bym chciaÂł mĂłc siĂŞ tego nauczyĂŚ bo to byÂłoby coÂś lepszego, gdyby dziaÂłaÂło,  nawet niÂż sex .

Czy to jest moÂżliwe ?

Tak.
To sie juÂż dzieje. SÂą tacy , ktĂłrzy tak wybrali.. i zrealizowali to.
To siĂŞ dziaÂło  i dzieje na moich oczach.
Czasami siê z nimi kontaktujê i sa przestrzenie wspó³pracy.
Ja jednak wolĂŞ sex. "Konserwatywny" jakoÂś tu jestem.

Cytat: east
Mo¿liwe ¿e przysz³oœÌ to jakaœ grafitowa struktura jakiœ rodzaj doœwiadczeù œwiadomoœci,
moÂże coÂś takiego,  to tylko sugestia .
Kiedy nasze cia³a ju¿ przestaj¹ byÌ u¿yteczne byÌ mo¿e bêdziemy mogli zgraÌ swoj¹ œwiadomoœÌ do czegoœ
w rodzaju alternatywnego medium istniejÂącego niezaleÂżnie
lub zrobimy to dla zabawy
alternatywne, rĂłwnolegÂłe ..jak najbardziej.

Ale nie zamiast ciala.
(ten bÂład popeÂłniÂły odÂłamy starozytnych ..i dziÂś natrafiamy na jakieÂś dziwne maszyny o niewiarygodnej inercji
nismiertelnoÂśc staÂła siĂŞ ich przekleĂąstwem)





Cytat: Darek
Kolejny wÂątek, ktĂłry jakoÂś mija siĂŞ z tytuÂłem.
>PHI<, moÂże zmieĂą tytuÂł na jakiÂś czytelniejszy.

Ok. poczekam jeszcze nieco, zobaczymy jak to siĂŞ rozwinie..
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2011, 13:12:20 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 21, 2011, 14:00:05 »

Tak siĂŞ zastanawiam dlaczego wÂłaÂściwie CIAÂŁO, a nie jakaÂś inna, grafenowa struktura, dlaczego jesteÂśmy tak mocno splÂątani z fizycznoÂściÂą ? PrzecieÂż to prowadzi albo do zapomnienia siĂŞ w fizycznoÂści  ( przerost formy nad treÂściÂą: kasa, Âżarcie,posiadanie ) ,albo do ciÂągÂłej ucieczki z niej w jakieÂś "inne gĂŞstoÂści" byle nie czuĂŚ. A wszystko w pogoni za tzw szczĂŞÂściem.
Mamy wybĂłr ? PowinniÂśmy go mieĂŚ, a w tym dostĂŞp do wÂłasnej, nie ograniczonej i twĂłrczej energii. SÂą pewne sposoby dotarcia do niej, jak np medytacja.
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Wrzesień 21, 2011, 14:23:58 »

Tak siĂŞ zastanawiam dlaczego wÂłaÂściwie CIAÂŁO, a nie jakaÂś inna, grafenowa struktura, dlaczego jesteÂśmy tak mocno splÂątani z fizycznoÂściÂą ? PrzecieÂż to prowadzi albo do zapomnienia siĂŞ w fizycznoÂści  ( przerost formy nad treÂściÂą: kasa, Âżarcie,posiadanie ) ,albo do ciÂągÂłej ucieczki z niej w jakieÂś "inne gĂŞstoÂści" byle nie czuĂŚ. A wszystko w pogoni za tzw szczĂŞÂściem.
Mamy wybĂłr ? PowinniÂśmy go mieĂŚ, a w tym dostĂŞp do wÂłasnej, nie ograniczonej i twĂłrczej energii. SÂą pewne sposoby dotarcia do niej, jak np medytacja.

..moÂżna sobie zadaĂŚ pytanie wyprzedzajÂące, czy osiÂągniĂŞcie i trwanie w tzw. nirvanie- bez poczucia czasu i w poczuciu wolnoÂści od innych form bytowania,-
za³atwia sprawê, bo mam pewne w¹tpliwoœci. Mo¿na domniemaÌ równie¿, ¿e zaczeliœmy od pustki i do nie powracamy, ale/lub czy cykle siê powtarzaj¹- inaczej oczywiœcie w nieznany nowy sposób,- bowiem czy nawet parafrazuj¹c klasyka- doskona³a/doskona³oœÌ jest punktem za którym nie ma ju¿(kolokwialnie) mówi¹c nic do roboty, wszystko ju¿ by³o i siê wydarzy³o??
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 21, 2011, 15:46:13 »

Cytuj
Tak siĂŞ zastanawiam dlaczego wÂłaÂściwie CIAÂŁO, a nie jakaÂś inna, grafenowa struktura
inne struktury sa mniejszym stopniu kosmiczne
Albo pojemnoœÌ (róznorodnoœciow¹) maj¹ uwarunkowan¹,
 albo wchodza w wÂąski zakres potencjalu transformacji energetycznej.
Nasza aktualna i przyszla fizycznosc jest najbardziej komplementarnym rozwiÂązaniem,
w ktĂłrym nawet na drodze evolucji domieszkowane jest to, co stanowi nieustannÂą aktualizacjĂŞ wyrazu peÂłni.

======================================================

MrugniĂŞcie
Cytat: songo70
MoÂżna domniemaĂŚ rĂłwnieÂż, Âże zaczeliÂśmy od pustki i do niej powracamy,
ale/lub czy cykle siĂŞ powtarzajÂą - inaczej oczywiÂście w nieznany nowy sposĂłb
- (bowiem czy nawet parafrazuj¹c klasyka) doskona³a/doskona³oœÌ
jest punktem za ktĂłrym nie ma juÂż(kolokwialnie) mĂłwiÂąc nic do roboty,
wszystko juÂż byÂło i siĂŞ wydarzyÂło??

DO-SkonaÂł-OÂŚ-ĂŚ - to stan martwy, martwych, Mar Twy(ch)

a idEAL  zawiera w sobiĂŞ opcjĂŞ nieustannego rozwoju (to stan dynamiczny i zywy).

id-EA-L {  iD - iEdnOlitej energii (EN_Chi)  - zamysl }

iD - to punkt polÂączenia("i')  phi-RA-Midy rozwojowej ("D") {Delta}
stanowi on rĂłwniez identyPHIkacjĂŞ (ID)

ScaliÂłem posty
Darek
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2011, 20:40:55 wysłane przez Dariusz » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #17 : Wrzesień 21, 2011, 17:05:05 »

Wczoraj znajomy mi powiedzia³, ¿e znanym zagro¿eniem dla medytuj¹cego jest szukanie/ d¹¿enie do oœwiecenia vel nirvany. Kiedy przywi¹zujesz siê do tak wyznaczonego celu to go nie osi¹gniesz. Trzeba byÌ gotowym na wejœcie w ten stan ale nie oczekiwaÌ go, nie traktowaÌ jak przedmiotu do osi¹gniêcia.

Z drugiej strony powrót "stamt¹d" daje w³aœciw¹ perspektywê i sens wspó³-czucia. Im wiêcej go dzielisz z innymi ,tym wiêcej dzieje siê w Tobie . Bo nie ma czegoœ takiego, jak wolnoœÌ od innych form bytowania. My tu wspó³-bytujemy na ka¿dym poziomie, nawet tym "oœwieconym"- a nawet mo¿liwe, ¿e tam najsilniej. Taki to obraz mi siê wy³ania po rozmowach z niedosz³ym mistrzem koreaùskiego buddyzmu Uœmiech
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Wrzesień 21, 2011, 20:24:22 »


DO-SkonaÂł-OÂŚ-ĂŚ - to stan martwy, martwych, Mar Twy(ch)


..tak wiĂŞc rozwojowo/jĂŞzykowo- z-martwych-wstanie,-
monolit zostaÂł rozbity, bo choĂŚ doskonaÂły, byÂł martwy..Smutny
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #19 : Wrzesień 28, 2011, 19:36:26 »

Cytuj
Wczoraj znajomy mi powiedzia³, ¿e znanym zagro¿eniem dla medytuj¹cego jest szukanie/ d¹¿enie do oœwiecenia vel nirvany. Kiedy przywi¹zujesz siê do tak wyznaczonego celu to go nie osi¹gniesz. Trzeba byÌ gotowym na wejœcie w ten stan ale nie oczekiwaÌ go, nie traktowaÌ jak przedmiotu do osi¹gniêcia.
Kazdy cel mo¿na osi¹gn¹Ì.
Ale stawianie za cel bÂłednie pojmowane oÂświecenie, jako forma przywiÂązania do czegoÂś - moze byĂŚ zaprzeczeniem (tego, co stanowi owego przywiÂązania przedmiot).

..jest równie¿ pozatym (hmmm..) wyrazem b³êdnego .. b³êdnEEgo "pojmowania" natury praktycznego Kregu i dynamiki jego funkcjonowania.

A tu sprawy sa prostsze..

O-ÂŚwiecenie ..
Wci¹¿/wKr¹g - Œwiecenie







DO-SkonaÂł-OÂŚ-ĂŚ - to stan martwy, martwych, Mar Twy(ch)


..tak wiĂŞc rozwojowo/jĂŞzykowo- z-martwych-wstanie,-
monolit zostaÂł rozbity, bo choĂŚ doskonaÂły, byÂł martwy..Smutny

Ale o czyich marach mĂłwisz.. mych, czy Twych?

..i dlaczego (oraz jak) iEdno-Lit (mono-lit) w to wprzĂŞgasz?

Ja jedynie wspomniaÂłem, Âże Piramida Kuli skonaÂł/a OÂŚ,
..czyli coÂś jak zatrzeĂŚ piastĂŞ.
(wiĂŞc zmiana ÂŁoÂżyska)


Z innej beczki:
doskona³oœÌ mozna pojmowaÌ róznorako:
-albo jako stan nieustannego rozwoju, aktualizacji
-albo jako stan skoùczony (o którym wspominal east), który blokuje tym samym mo¿liwoœÌ potencjalnego rozwoju {..do czego nawiaza³em, podkreslaj¹c aspekt
najgorszych mar, jakie mozna mieĂŚ  na temat konania.. i skonania,
jako wyrazu stagnacji - zaprzestania rozwoju}



« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2011, 20:44:28 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #20 : Październik 02, 2011, 22:33:55 »

Znaczenie s³ów przekracza bariery paĂąstw, zachowujÂąc swoje tajemne brzmienie-znaczenie. PrzykÂład z 'all-right' wskazuje na prawo. Czy to takÂże u nas wÂłaÂściwy kierunek (w domyÂślnym 'wszystko w porzÂądku' lub 'czy wszystko w porzÂądku?'). W jezyku polskim prawo to nie tylko okreÂślenie na 'kierunek polityczny'. Prawo - to zapis ustaw nas obowiÂązujÂących. Czy lewo jest wiec niedobre? W ktĂłrÂą stronĂŞ obracaĂŚ ma sie buddyjska swastyka? Mm... raczej zgodnie z kierunkiem pozornego ruchu sÂłoĂąca na niebie - to g³ównie symbol upÂływajÂącego czasu. Czy czas moÂże sie cofaĂŚ i w jakim kierubku byÂła zorientowana swastyka nazistowska? Warto sobie na te pytania odpowiedzieĂŚ, majÂąc na uwadze Âże jest to symbol osi koÂła (wtedy obserwujemy ten nieuchwytny ruch w kierunku... lub inaczej - trzymajÂąc w rĂŞkach kierownicĂŞ  Chichot). Tajne instrukcje dla ÂżoÂłnierzy ss, nakazywaÂły im niszczyĂŚ nie tylko synagogi, ale rĂłwnieÂż krzyÂże i koÂścioÂły (co zresztÂą uczynili w mojej okolicy). SamÂą zaÂś filozofie nazistowskÂą, okreÂślano jako 'wojujÂące pogaĂąstwo', z owymi 'lebensborn' oraz uÂśmiercaniem niepeÂłnosprawnych. Czy wiec czÂłowiek moÂże cofn¹Ì sie w rozwoju? SÂłoĂące sie nie cofnie, ale ludzkoœÌ niewÂątpliwie to potrafi. ZbieÂżnoœÌ jĂŞzykowa nie jest tu wiĂŞc przypadkiem.

Albo taki fajny przyk³ad, powi¹zania s³ów '¿¹dza' i 'rz¹dziÌ' - w wymowie podobne ale ró¿na pisownia ostrzega nas ¿e jest miêdzy nimi jednak ró¿nica.

Jak sie w tym nie pogubiÌ? Najprostszy sposób to przeliczyÌ wartoœÌ numeryczn¹ s³owa. Ale w ¿ywej rozmowie, trudno by³oby siêgaÌ po kalkulator, dlatego czêsto 'wa¿ymy s³owa' zanim dadz¹ sie posmakowaÌ jêzykowi. Duch zdajesie automatycznie 'wa¿y' znaczenie s³ów, no chyba ¿e cz³ek nad jezykiem nie panuje

Dla mnie mo¿liwoœÌ wys³owienia, wypowiedzenia tego co tkwi w œrodku, to równie¿ cenna umiejêtnoœÌ. Im lepiej poznajê rzeczywistoœÌ tym ³atwiej potrafie j¹ nazwaÌ. Kolejna korelacja: poznaÌ~nazwaÌ

Kiedy nasze cia³a ju¿ przestaj¹ byÌ u¿yteczne byÌ mo¿e bêdziemy mogli, zgraÌ swoj¹ œwiadomoœÌ do czegoœ w rodzaju alternatywnego medium istniej¹cego niezale¿nie ,lub zrobimy to dla zabawy

Napewno prace nad tym zagadnieniem juz trwaj¹. Kiedyœ s³ysza³am opiniê iz naukowcom marzy sie, jak przenieœ do tego rodzaju 'zbiornika wiedzy' œwiadomoœÌ w trybie nieprzerwanym... czyli nie tylko zgraÌ sie, do np grafitu ale i transponowaÌ swoje isteniej¹ce ja - o ile dobrze to rozumiem.

Wczoraj znajomy mi powiedzia³, ¿e znanym zagro¿eniem dla medytuj¹cego jest szukanie/ d¹¿enie do oœwiecenia vel nirvany. Kiedy przywi¹zujesz siê do tak wyznaczonego celu to go nie osi¹gniesz. Trzeba byÌ gotowym na wejœcie w ten stan ale nie oczekiwaÌ go, nie traktowaÌ jak przedmiotu do osi¹gniêcia.

Nawet i to po¿¹danie, wed³ug Surangamy nale¿y porzuciÌ.

...W tym doskonale stopionym, czystym, jasnym oÂświeceniu, kiedy bada Ăłw wielki cud, moÂże uznaĂŚ go za nirwanĂŞ i przestaĂŚ czyniĂŚ dalsze postĂŞpy. JeÂżeli uwaÂża to za najwyÂższy stan, upadnie i stanie siĂŞ PratjekÂą o staÂłej naturze. OÂświeceni Przez Uwarunkowania i Samotnie OÂświeceni, ktĂłrzy nie zwracajÂą siĂŞ ku wielkiemu pojazdowi, stanÂą siĂŞ jego towarzyszami. Nie majÂąc jasnoÂści co do bodhi BuddĂłw, utraci wiedzĂŞ i zrozumienie.

To jest dziesi¹ty stan, oparty na stopieniu umys³u z doskona³ym oœwieceniem, w którym urzeczywistnia wielk¹ jasnoœÌ. Odchodzi daleko od doskona³ej penetracji i odwraca siê plecami do miasta nirwany, w ten sposób zasiewaj¹c nasiona niemo¿noœci porzucenia przywi¹zania do jasnoœci doskona³ego oœwiecenia.


Tajemnicze i dajÂące do myÂślenia  UÂśmiech
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #21 : Październik 02, 2011, 23:32:56 »

Cytuj
W jezyku polskim prawo to nie tylko okreÂślenie na 'kierunek polityczny'. Prawo - to zapis ustaw nas obowiÂązujÂących. Czy lewo jest wiec niedobre? W ktĂłrÂą stronĂŞ obracaĂŚ ma sie buddyjska swastyka?

W Polskim natomiast jĂŞzyku..
"prawo" - to nie zapis Âżadnych ustaw (tak kaze nam myÂśleĂŚ jĂŞzyk Bizantyjski przywleczony z wraz z chrzeÂścijaĂąstwem i katolictwem)..

"prawo" - to zapis tego, co stanowi o istocie KO£A, KRÊGU, KULI..
jest niezmienne, choÌ ró¿ne ma formy

PRAwO

..jest "stare" (pra-stare).. i "znajduje siĂŞ" w kregu ("O")

pRA w O






5RA w O  ( 5RAwO )

"W ktĂłrÂą stronĂŞ obracaĂŚ ma sie buddyjska swastyka?"
- a z ktĂłrej strony patrzysz?..

nu
nu Cipowiem
KAÂŻDY wir ma Dwie strony - negacja ktĂłrejkolwiek jest zaprzeczeniem istoty wiru UÂśmiech
MrugniĂŞcie
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2011, 10:40:48 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Październik 03, 2011, 07:00:18 »


Nawet i to po¿¹danie, wed³ug Surangamy nale¿y porzuciÌ.

...W tym doskonale stopionym, czystym, jasnym oÂświeceniu, kiedy bada Ăłw wielki cud, moÂże uznaĂŚ go za nirwanĂŞ i przestaĂŚ czyniĂŚ dalsze postĂŞpy. JeÂżeli uwaÂża to za najwyÂższy stan, upadnie i stanie siĂŞ PratjekÂą o staÂłej naturze. OÂświeceni Przez Uwarunkowania i Samotnie OÂświeceni, ktĂłrzy nie zwracajÂą siĂŞ ku wielkiemu pojazdowi, stanÂą siĂŞ jego towarzyszami. Nie majÂąc jasnoÂści co do bodhi BuddĂłw, utraci wiedzĂŞ i zrozumienie.

To jest dziesi¹ty stan, oparty na stopieniu umys³u z doskona³ym oœwieceniem, w którym urzeczywistnia wielk¹ jasnoœÌ. Odchodzi daleko od doskona³ej penetracji i odwraca siê plecami do miasta nirwany, w ten sposób zasiewaj¹c nasiona niemo¿noœci porzucenia przywi¹zania do jasnoœci doskona³ego oœwiecenia.


Tajemnicze i dajÂące do myÂślenia  UÂśmiech

dziĂŞki Phi i twojej wstawce Enigmo- teÂż mnie trochĂŞ oÂświeciÂło,-
bowiem by³ to dla mnie pewien problem- czy nieskoùczone trwanie nawet w najdoskonalszej formie mo¿e byÌ faktycznie celem, koùcem, absolutnym szczytem "drogi". Owe tajemnicze kawa³ki twojego postu rzucaj¹ inne œwiat³o na interpretacje innych s³ów, a mianowicie- nie ma koùca i celu podró¿y, tzw. szczytu,-
jest tylko gotowoœÌ na opuszczenie i porzucenie przyzwyczajeù i aktualnych doznaù- i to jest postêp/ewolucja,- niekoùcz¹ca siê œcie¿ka poznania.
Wszelkie przyzwyczajenia i po¿¹dania staj¹ siê naszym wiêzieniem!...

wielkie pozdr. Chichot
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
Enigma
Gość
« Odpowiedz #23 : Październik 05, 2011, 14:13:38 »

W Polskim natomiast jĂŞzyku..
"prawo" - to nie zapis Âżadnych ustaw (tak kaze nam myÂśleĂŚ jĂŞzyk Bizantyjski przywleczony z wraz z chrzeÂścijaĂąstwem i katolictwem)..

a czepiasz sie

Prawo, a ÂściÂślej prawo w ujĂŞciu przedmiotowym – system norm prawnych, czyli ogĂłlnych, abstrakcyjnych i jednoznacznych dyrektyw postĂŞpowania, ktĂłre powstaÂły w zwiÂązku z istnieniem i funkcjonowaniem paĂąstwa lub innego uporzÂądkowanego organizmu spoÂłecznego, ustanowione lub uznane przez wÂłaÂściwe organy wÂładzy odpowiednio publicznej lub spoÂłecznej i przez te organy stosowane, w tym z uÂżyciem przymusu(...)
ÂŹrĂłdÂła polskiego prawa moÂżna podzieliĂŚ na ÂźrĂłdÂła powszechnie obowiÂązujÂące i ÂźrĂłdÂła wewnĂŞtrznie obowiÂązujÂące. ObowiÂązujÂąca Konstytucja z 1997 roku do ÂźrĂłdeÂł powszechnie obowiÂązujÂących zalicza KonstytucjĂŞ, ustawy, ratyfikowane umowy miĂŞdzynarodowe, rozporzÂądzenia oraz akty prawa miejscowego (z zastrzeÂżeniem Âże obowiÂązujÂą one tylko na obszarze dziaÂłania organĂłw, ktĂłre je ustanowiÂły).


I nie chodziÂło mi o to Âże prawo to jest dobre, tylko Âże powszechnie uznaje sie je za obowiÂązujÂące, pomimo Âże Temida przepaske na oczach ma, co czyni jÂą niejako ÂślepÂą na lewe racje

LewO tez ma o na koĂącu, tak to jest istotne z ktĂłrej strony tego wiru sie obserwuje. BiorÂąc pod uwagĂŞ takie jabÂłko (torus) ktĂłrego domniemany ruch to z jednej strony wypÂływ energii, a z drugiej jej zasysanie, prĂłba przeciwstawienia lub zawrĂłcenia tego ruchu, powinna sie spotkaĂŚ z oporem Âśrodowiska w ktĂłrym rzecz ma zachodziĂŚ - takie mam domniemania.

"prawo" - to zapis tego, co stanowi o istocie KO£A, KRÊGU, KULI..
jest niezmienne, choÌ ró¿ne ma formy

A to znasz?   ROTARORATORATOR

KrÂąg tarota gÂłosem prawa wyboru
Jesli uwaÂżnie przeliterowaĂŚ TORA to wÂłaÂśnie prawo. Pewnie Âże niebardzo sie nam to prawo podoba, a i stosowanie go ÂściÂśle co do litery, wywoÂłuje pomieszanie. InnÂą rzeczÂą jest jednak Âże nie sposĂłb go przeskoczyĂŚ (to boli, wiem)


Songo, wstawiam tu czasem cytaty z sutr, bo jakoœ objaœniaÌ mi je jest trudno. Tekst oryginalny, wydaje mi sie ka¿dy odbiera na swój sposób, wynosz¹c z lektury to co najbardziej jest potrzebne. Czasem ma wra¿enie ¿e cytaty te s¹ zbyt krótkie, lub ¿e zbyt d³ugie. Ogólnie trudno namówiÌ ludzi do czytania tekstu, który zachêca do porzucenia materialnych rozrywek. Najlepiej by³oby przeczytaÌ ca³oœÌ (bez komentarza) aby przyswoiÌ sobie to co istotne.
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #24 : Październik 06, 2011, 10:54:12 »

Cytuj
LewO tez ma o na koĂącu,
tak, tu teÂż mamy ciekawe informacje:

Lew-O {zooDiakalny Znak Lwa - jego 'wÂładcÂą' jest SÂłoĂące, Symbolem SÂłoĂąca jest KoÂło z punktem w srodku}

LE-w-O {w naturze KREGU jest zaszyty potencja³ zjawiska, którego sygnifikacj¹ mog¹ byÌ gliphy "LE"**1* ..ale najpierw wróÌmy do Echnatona pod k¹tem rozpoznania i zwi¹zków z gliphem "E"}


Cytat: En&Mag
A to znasz?   ROTARORATORATOR

KrÂąg tarota gÂłosem prawa wyboru
..nieznam.
ROTARO-RA-TORA-TOR
ROTAR-OR-AT-ORATOR
ROTARO-RAT-ORATOR
(ROTA-RO-..)

ROTA-RO-R-AT-OR-ATOR
..cos , czego piastÂą jest "Szczur(rat)"
albo
"moc przy (?czymÂś)";
i jest to niesymetryczne lub w przeciwWadze z "tar"(cokolwiek to znaczy)




Cytuj
Jesli uwaÂżnie przeliterowaĂŚ TORA to wÂłaÂśnie prawo.
Pewnie Âże niebardzo sie nam to prawo podoba,
a i stosowanie go ÂściÂśle co do litery, wywoÂłuje pomieszanie.
InnÂą rzeczÂą jest jednak Âże nie sposĂłb go przeskoczyĂŚ (to boli, wiem)

 i dlaczego wam siĂŞ niepodoba?
Napisz coÂś wiĂŞcej o jakim stosowanie co do litery myÂślisz
oraz co CiĂŞ boli i czego niesposĂłb przeskoczyc (bo duzo treÂści w skrĂłcie dajesz znacznym)
Ale rozumiem Âże jesteÂś wewnÂątrz jakiegoÂś egregora tarotowego lub tora`tawego
- ktĂłry Ciebie trzyma i nie puszcza, co stanowi jakowyÂś dyskonfort? czy dobrze nadÂązam?


« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2011, 11:01:59 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Strony: [1] 2 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.06 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

phacaiste-ar-mac-tire maho zipcraft ostwalia x22-team