Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 19:00:27


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 [2] 3 4 5 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: do EchnATona - Po co chcieliÂście stworzyĂŚ 1 boga  (Przeczytany 57819 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #25 : Sierpień 30, 2011, 15:43:34 »

Napiszê , bo to ciekawy temat , tylko ciutkê póŸniej.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #26 : Sierpień 30, 2011, 17:02:34 »

nie jestem pewien, ale chyba A. Einstein powiedziaÂł kiedyÂś,-
"Âże jeÂżeli BĂłg istnieje- to na pewno posiada komputer analogowy" MrugniĂŞcie
za pomocÂą ktĂłrego czeka na rozwiÂązanie rĂłwnania - ot i nasz "bÂąbelek" czasoprzestrzenny = WszechÂświat=komputer analogowy ( wg Wolframa ) MrugniĂŞcie

Cytuj
StwĂłrca to taki BĂłg jeszcze bez wiernych
To bardzo inspirujÂące stwierdzenie. UÂśmiech
Przy czym wierni sÂą tu mniejszym problemem, niÂż poÂśrednicy MrugniĂŞcie
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : Sierpień 30, 2011, 17:18:02 »

nie jestem pewien, ale chyba A. Einstein powiedziaÂł kiedyÂś,-
"Âże jeÂżeli BĂłg istnieje- to na pewno posiada komputer analogowy" MrugniĂŞcie
za pomocÂą ktĂłrego czeka na rozwiÂązanie rĂłwnania - ot i nasz "bÂąbelek" czasoprzestrzenny = WszechÂświat=komputer analogowy ( wg Wolframa ) MrugniĂŞcie

tak moÂże byĂŚ w istocie..MrugniĂŞcie


Cytuj
StwĂłrca to taki BĂłg jeszcze bez wiernych
To bardzo inspirujÂące stwierdzenie. UÂśmiech
Przy czym wierni sÂą tu mniejszym problemem, niÂż poÂśrednicy MrugniĂŞcie

no wÂłaÂśnie- poÂśrednicy, to ci wierni ktĂłrzy udajÂą przed resztÂą, Âże wiedzÂą co i jak MrugniĂŞcie
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #28 : Sierpień 30, 2011, 18:22:59 »

Cytuj
swojÂą drogÂą to np. katolicyzm jest kompletnie spartaczony pod tym wzglĂŞdem.
Dobrze zaprojekowana religia nie daje siĂŞ tak Âłatwo wyczaiĂŚ pod kÂątem niekonsekwencji, sprzecznoÂści, itp.
AÂż dziw bierze, Âże tylu siĂŞ zÂłapaÂło.
jak widaĂŚ tandeta tez miaÂła swojego klienta.

Cytuj
monopol jest gorszy od konkurencji, monopol nie aktywizuje rozwoju rynku i ma nisk¹ jakoœÌ us³ug
tylko prawdziwa konkurencja powoduje peÂłny rozwĂłj i ciÂągÂłe "iÂście" do przodu
Czyli zupeÂłnie nieopÂłacalne z kaÂżdego punktu widzenia.

SkÂąd indad:
Mon-O-pol ..to Pole iEdn-O-Rodne.

Przyzwyczajeni bylismy krĂŞciĂŚ siĂŞ w Âświecie Di-Polarnym.
istnieje te¿ Bez-PolarnoœÌ.

Cytuj
Najpierw naleÂży doprecyzowaĂŚ, jakie przedsiĂŞwziĂŞcie i do kogo kierujesz pytanie.

Kiedy w Naturze powstaÂł Ton
naÂłozono trochĂŞ Ech na tego tona.

..do tych ech.


MrugniĂŞcie Nieno, do kazdego kto mĂłgÂłby sprawiĂŚ, Âże mglista wizja, ktĂłra mogÂłaby spowodowĂŚ, ze rĂŞka mi zadrÂży - ukonkretni siĂŞ wiarygodnie,
albo jesli nie moze (jak dotÂąd) - rozplynie siĂŞ w nicoÂści tak, ze rĂŞka mi nie zadrÂży.


Cytuj
Ale Wolfram nie braÂł pod uwagĂŞ innych wszechÂświatĂłw.
I sÂłusznie. Bo to zasiewanie wÂątpliwosci i niespĂłjnosci na poziomie analfabetyzmu (niekonsystencji jezykowo-pojĂŞciowej).
Wszech-ÂŚwiat - to z definicji = WszystkoÂśc, wykluczajÂąca alternatywne "wszystkosci"
- dobrze jest znaĂŚ jĂŞzyk w ktĂłrym sie czÂłowiek komunikuje i o niego dbaĂŚ.


Cytuj
Jak to siê ma do koncepcji jednego boga ? Jeœli przyj¹Ì ,¿e bóg jest wszechœwiatem z tak¹ a nie inn¹ fizyk¹, to sam fakt tego, ¿e mo¿emy ( teoretycznie ) u¿ywaÌ komputerów kwantowych dopuszcza mo¿liwoœÌ istnienia innych bogów-wszechœwiatów.
Skoro "Wszech" - to nie z okreÂślonÂą fizykÂą -a z kaÂżdÂą moÂżliwa. WiĂŞc proponowaÂłbym do tej teorii uÂżywaĂŚ okreslenia "Âświaty" - bo sie Wam w pojĂŞciowniku burdel robi.

Cytuj
(ci¹g³e zapisywanie analogowego Ÿród³a nie jest mo¿liwe, gdy¿ zapis taki zaj¹³by nieskoùczenie wiele miejsca na noœniku danych). Im czêœciej pobrana zostanie próbka dŸwiêku (im wy¿sza bêdzie czêstotliwoœÌ próbkowania), tym dŸwiêk zostanie wierniej zreprodukowany w postaci cyfrowej. Por. ADC, cyfrowa jakoœÌ, rozdzielczoœÌ sygna³u
Kiedyœ uku³em pojêcie "rozdzielczoœÌ percepcyjna" ..która jest wspó³zalezna z rozwojem funkcji rozró¿niaj¹cej œwiadomoœci.
Jes to niezmiernie istotne w rozumieniu praktycznych aspektĂłw mechaniki wzglĂŞdnoÂści , czasu i przestrzeni. Oraz mechaniki szczelin do Pozaprzestrzeni.


Za bardzo przywiÂązujesz siĂŞ do dat , 
projekcja jakaÂś. Skad ten pomysÂł?
A zasiĂŞgi sa faktem. I nie sposĂłb ich nie uwzglĂŞdniaĂŚ.

Cytuj
waÂżniejsze sÂą ustawienia planet.
W moim swiecie sa one w mojej gestii. Superpozycja.



« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2011, 18:01:11 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #29 : Sierpień 30, 2011, 22:06:14 »

Oj dzieci, dzieci...
chrzanicie jakby wokó³ ma³o by³o ogólnego chrzanu.
Pewnie zaraz usÂłyszĂŞ Âże 'boga nie ma bo to tylko otumaniajÂąca religia-opium dla mas'
Jesteœcie w b³êdzie i taplacie sie w nim jak we mgle, przerzucaj¹c w piaskownicy z babki na babkê.
bawcie sie wiec tak dalej, tylko niech ktoÂś odpowie mi na jedno proste pytanie:

kto, lub co napĂŞdza owÂą 'prÂądnice', kto tÂłoczy w Âświat energie ktĂłra nas otacza,
vel kto lub co t³oczy tê energie wewn¹trz nas, daj¹c ¿ycie i œwiadomoœÌ...
i dalej kto lub co oÂżywia przyrodĂŞ i zarazem jest sercem kaÂżdego torusa, stanowiÂąc jego wszystko-skupiajÂące w sobie centrum?

To Âże nie znacie swego Boga, nie znaczy Âże istnienie to mogÂłoby zaistnieĂŚ po za jego wpÂływem - czy wyraÂżam sie jasno? W jaki sposĂł wyobraÂżacie sobie istnienie - po za Âżyciem?

SÂłucham, moÂże ktoÂś mi odpowie... prosze: skÂąd sie bierze Âżycie?!
MÂądrujecie tu jakby kaÂżde z was zjadÂło doktorat z ezoteryki, wiec moÂże odpowie mi ktoÂś na to najbanalniejsze w Âświecie pytanie.

Cytat: between"
A jak jest jeden to od razu wiadomo kogo czciĂŚ, wiadomo komu skÂładaĂŚ ofiary, itp.

Energetycznie korzystniejsza jest koncepcja monoteizmu od politeizmu.
Skupiona energia posiada o wiele wiĂŞkszÂą moc od takiej samej energii rozproszonej na wiele bogĂłw.

I myli sie tu zasadnicz¹ kwestie jaka by³o ustanowienie na ziemi króla-syna-boga. A dok³adniej, potomka wybranego klanu, który mia³ obj¹Ì swoj¹ w³adz¹ innych pobratymców.
Dlaczego taka idea zosta³a ustanowiona, Phriori musia³byœ sie zag³êbiÌ w Bhagavatam, gdzie jest piêkne wyjaœnienie takiego postepowania. Opisane jest w przypowieœci w której najlepszy z ludzi rz¹dzi paùstwem-krain¹. Pomna¿a jego dobrobyt i sprawia ¿e mieszkaùcy ¿yj¹ w pokoju. Kiedy osi¹ga odpowiedni wiek, porzuca swoje dobra, w³adzê i udaje sie na odosobnienie aby medytowaÌ. I co sie dzieje? Kiedy porzuca schronienie, ludzie którzy dotychczas go kochali i darzyli szacunkiem - zaczynaj¹ go nienawidzieÌ i przeganiaÌ. Powodem tego zachowania jest zwyk³a zazdroœÌ. Poniewa¿ potomek bogów, roztacza wokó³ siebie blask - jest osob¹ niezwyk³ej budowy, przyciaga wiec uwage kobiet. Poni¿any i przeganiany pokrywa swoje cia³o kurzem i b³otem aby ludzie zostawili go w spokoju, ale to na nic sie nie zdaje. Ludzie nie rozpoznaj¹ w nim swojego by³ego króla, czuj¹ tylko instynktownie ¿e gdyby zechcia³ móg³by decydowaÌ o ich istnieniu. Wiec przeœladuj¹ go niczym zwierze, a¿ udrêczony unicestwia w ogniu swoje cia³o.

Tak, ta krótka przypowieœÌ wiele mówi o istotach ludzkich. Od zwyczajnego 'nie znoszê lepszych od siebie' do 'nie ma Boga i nikt mn¹ nie bêdzie rz¹dzi³' - resztê prosze sobie doœpiewaÌ.
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #30 : Sierpień 30, 2011, 22:09:56 »

Cytuj
swojÂą drogÂą to np. katolicyzm jest kompletnie spartaczony pod tym wzglĂŞdem.
Dobrze zaprojekowana religia nie daje siĂŞ tak Âłatwo wyczaiĂŚ pod kÂątem niekonsekwencji, sprzecznoÂści, itp.
AÂż dziw bierze, Âże tylu siĂŞ zÂłapaÂło.
jak widaĂŚ tandeta tez miaÂła swojego klienta.
Ano. Rezonans. SiĂŞ nie ma czemu dziwiĂŚ.UÂśmiech CiÂągle zapominam. KaÂżdy sÂądzi wg siebie.

MrugniĂŞcie Nieno, do kazdego kto mĂłgÂłby sprawiĂŚ, Âże mglista wizja, ktĂłra mogÂłaby spowodowĂŚ, ze rĂŞka mi zadrÂży - ukonkretni siĂŞ wiarygodnie,
albo jesli nie moze (jak dotÂąd) - rozplynie siĂŞ w nicoÂści tak, ze rĂŞka mi nie zadrÂży.

Trzymasz palec na cynglu  (tzn. spuÂście) bazooki wycelowanej w Echnatona?
I siĂŞ zastanawiasz co jest lepsze - monoteizm czy politeizm?
SiĂŞ mi zdaje, Âże:
Politeizm jest korzystniejszy dla ludzi. SkÂłania ku poszerzaniu horyzontĂłw.
Cywilizacje politeistyczne zaszÂły dalej w rozwoju.

Monoteizm jest lepszy dla tych, ktĂłrzy skupionÂą energiĂŞ chcÂą wykorzystaĂŚ destrukcyjnie.
Wprowadzenie monotezimu cofnê³o ludzkoœÌ o tysi¹ce lat. Bo skupiona energia zniszczy³a cywilizacje politeistyczne.

Ale pewnie zaraz znajdzie siĂŞ ktoÂś kto udowodni odwrotnÂą tezĂŞ UÂśmiech

ZakÂładam mgliÂście jednak, Âże celujesz w Echnatona.
JesteÂś pewien, Âże jak go zdematerializujesz to monoteizm "tylnym wejÂściem" nie zostanie jednak wprowadzony?

Echnaton byÂł tylko fizycznÂą manifestacjÂą potrzeby, ktĂłra zaistniaÂła.
Podobnie jak Hitler czy ktokolwiek w tym stylu.

Rezonans.

A jeÂżeli monoteizm nie zostanie wprowadzony - jesteÂś w stanie przewidzieĂŚ wszystkie skutki na teraz?
Mi to obojĂŞtne, ale niektĂłrzy mogÂą siĂŞ poczuĂŚ z lekka niekomfortowo.
WidziaÂłeÂś kiedyÂś jak wyglÂąda marionetka, ktĂłrej odciĂŞto niteczki?

Daj znaĂŚ jak juÂż podejmiesz decyzjĂŞ.
I czy faktycznie zerkasz przez muszkĂŞ i szczerbinkĂŞ.

pozdro

ps.
Cytuj
(ci¹g³e zapisywanie analogowego Ÿród³a nie jest mo¿liwe, gdy¿ zapis taki zaj¹³by nieskoùczenie wiele miejsca na noœniku danych). Im czêœciej pobrana zostanie próbka dŸwiêku (im wy¿sza bêdzie czêstotliwoœÌ próbkowania), tym dŸwiêk zostanie wierniej zreprodukowany w postaci cyfrowej.

Zapominacie WaszmoÂściowie, Âże elektron posiada okreÂślony Âładunek i chcÂąc nie chcÂąc nawet analogowy gramofon jest w istocie cyfrowy tyle, Âże ziarno kwantyzacji jest tak maÂłe, Âże siĂŞ nam wydaje, Âże go nie ma.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2011, 22:28:03 wysłane przez between » Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #31 : Sierpień 31, 2011, 08:53:42 »


Zapominacie WaszmoÂściowie, Âże elektron posiada okreÂślony Âładunek i chcÂąc nie chcÂąc nawet analogowy gramofon jest w istocie cyfrowy tyle, Âże ziarno kwantyzacji jest tak maÂłe, Âże siĂŞ nam wydaje, Âże go nie ma.

coÂś w tym jest, bowiem teoria superskalarnoÂści mĂłwi,-
Âże w kaÂżdym ziarenku piasku mieÂści caÂły wszechÂświat.
a wracajÂąc do analogu i cyfry- nasze moÂżliwoÂści tworzenia iluzji/symulacji komp. w maji- sÂą takie jak ograniczenia kwantyzacji dÂźwiĂŞku MrugniĂŞcie
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #32 : Sierpień 31, 2011, 10:53:44 »

Cytuj
chcÂąc nie chcÂąc nawet analogowy gramofon jest w istocie cyfrowy tyle, Âże ziarno kwantyzacji jest tak maÂłe,
Âże siĂŞ nam wydaje, Âże go nie ma.
UÂśmiech thats it!

Cytuj
I siĂŞ zastanawiasz co jest lepsze - monoteizm czy politeizm?
Nie zupeÂłnie nie. Temat ten swĂłj finaÂł(zÂłoty wniosek) znalazÂł w obrazie relacji miedzy ÂświadomoÂściÂą indywidual a zbiorowÂą.
W rozwoju zawsze jest krok w nieznane. Polibogowie byliby g³upcami wybieraj¹c wspólne rzucenie siê w przepaœÌ.
Dlatego na uÂżytek okreslonych akcji.. wybierali jednego.
Zalete tego wyboru doceniano, gdy nie wracaÂł Âżywy.
Jednak gdy wracaÂł - byÂł dysponentem i monopolistÂą czegos wyjÂątkowego.. potem musiaÂł to rozdzieliĂŚ
To wahadÂło. Synteza - analiza.

Cytuj
Trzymasz palec na cynglu  (tzn. spuÂście) bazooki wycelowanej w Echnatona?
Nie. To kapiszon.  DuÂży uÂśmiech Nie sztuka zabiĂŚ boga z bazooki - ale kapiszonem to juÂż coÂś.  DuÂży uÂśmiech JĂŞzyk

Cytuj
ZakÂładam mgliÂście jednak, Âże celujesz w Echnatona.
mgliÂście mozna tak to widzieĂŚ. JuÂż strzeliÂłem.
Aktualnie natomiast rozwazam czy sÂą jakieÂś extra motywacje by zÂłapac kule w locie.

Cytuj
I czy faktycznie zerkasz przez muszkĂŞ i szczerbinkĂŞ.
Wiesz.. po takim strzale, raz jeden pasaÂżer jednego samolotu ze zdziwieniem stwierdziÂł, Âże trafiÂł w siebie.
On akurat celowal we mnie - ale miaÂł 'magicznÂą' szczerbinkĂŞ MrugniĂŞcie albo czasoprzestrzeĂą aÂż tak siĂŞ wygÂła.

Cytuj
WidziaÂłeÂś kiedyÂś jak wyglÂąda marionetka, ktĂłrej odciĂŞto niteczki?
nie rusza siĂŞ. Jak flak leÂży.

Cytuj
Daj znaĂŚ jak juÂż podejmiesz decyzjĂŞ.
Podj¹³em j¹ jakiœ czas temu.
nieunikniona rzeka zdarzeĂą.
Wówczas skonfigurowa³em nieco automatyki.. œluzy, przepusty, stopnie wodne, samowyzwalacze.. i taakietam ró¿ne atrakcje labiryntu.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2011, 10:57:22 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #33 : Sierpień 31, 2011, 12:24:55 »

@Enigma
Cytuj
kto lub co t³oczy tê energie wewn¹trz nas, daj¹c ¿ycie i œwiadomoœÌ...
Wed³ug mnie to siê w tym zdaniu zapêtli³aœ tak jak z tymi bogami. Wewn¹trz nas daje ¿ycie sama ŒwiadomoœÌ. Daje sam¹ siebie.
Co wiĂŞcej, ona jest nami. Jest mnÂą i TobÂą i jest teÂż PHIRIOORI .
To ÂŚwiadomoœÌ, ktĂłra "Aktualnie  rozwaza czy sÂą jakieÂś extra motywacje by zÂłapac kule w locie. ", aby NIE trafiĂŚ samÂą w siebie."

W istocie ŒwiadomoœÌ wykona³a ju¿ ka¿d¹ decyzjê
Cytuj
jakiÂś czas temu.
nieunikniona rzeka zdarzeĂą.
w ktĂłrej wszystko siĂŞ wÂłaÂśnie realizuje zarĂłwno w przeszÂłoÂści/teraÂźniejszoÂści/przyszÂłoÂści, poza czasem ,w wielu Âświatach z ktĂłrych kaÂżdy, niczym maszyna Wolframa, to program do wykonywania obliczeĂą, konkretnych zadaĂą uÂżyczajÂąc swojej mocy obliczeniowej innym Âświatom, wieloÂświatom.

ŒwiadomoœÌ jest tym wszystkim - ka¿dym z aktorów, re¿yserem, scen¹, a nawet projektorem . Jest Bogiem i bogami jednoczeœnie. Tym co t³oczy energiê i j¹ otrzymuje w nieskoùczonych uk³adach po
"skonfigurowaniu nieco automatyki.. œluz, przepustów, stopni wodnych, samowyzwalaczy.. i taakich tam ró¿nych atrakcji labiryntu. "
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #34 : Sierpień 31, 2011, 14:41:04 »

Cytuj
chcÂąc nie chcÂąc nawet analogowy gramofon jest w istocie cyfrowy tyle, Âże ziarno kwantyzacji jest tak maÂłe,
Âże siĂŞ nam wydaje, Âże go nie ma.
UÂśmiech thats it!
WeÂźmy sobie taki sobie przypadek, Âże Âśpiewamy do mikrofonu.  (drzemy siĂŞ niemiÂłosiernie)
Taki przeciĂŞtny sygnaÂł z mikrofonu dynamicznego ma okoÂło 2.5mV. (wartoÂści skutecznej)
Zak³adaj¹c jego opornoœÌ wewnêtrzn¹ na poziomie 200Ohm, daje nam to jakiœ œredni pr¹d 2.5mV/200=0.0125mA pr¹du.
Czyli Âładniej zapisane 12.5uA
Powiedzmy, Âże ryczymy do mikrofonu przez 1 sekundĂŞ co daje Âładunek 12.5uC.
BiorÂąc pod uwagĂŞ, Âże Âładunek elektronu to jakieÂś 1.62*10^-19
To w czasie naszych wrzaskĂłw przepÂłynie okoÂło 12.5*10^-6/1.62*10^-19 =okoÂło 77 160 493 827 160 elektronĂłw
¯eby by³o jaœniej - przep³ynie jakaœ ca³kowita liczba elektronów. Nie mo¿e byÌ pó³ elektronu w przewodzie. Liczba bêdzie ca³kowita st¹d dysponuj¹c przetwornikiem licz¹cym ka¿dy elektron mo¿na by zrobiÌ "idealne" odwzorowanie.
To tak na marginesie rozwaÂżaĂą analogowo-cyfrowych.

Cytuj
ZakÂładam mgliÂście jednak, Âże celujesz w Echnatona.
mgliÂście mozna tak to widzieĂŚ. JuÂż strzeliÂłem.
Aktualnie natomiast rozwazam czy sÂą jakieÂś extra motywacje by zÂłapac kule w locie.

A czy nie bedzie tak, Âże jak nie zÂłapiesz, to bĂŞdÂą "leÂżeli jak flak".
CoÂś mi podpowiada, Âże niezÂłapanie kuli spowoduje przeciĂŞcie linek podtrzymujÂących to i owo.


Cytuj
Daj znaĂŚ jak juÂż podejmiesz decyzjĂŞ.
Podj¹³em j¹ jakiœ czas temu.
nieunikniona rzeka zdarzeĂą.
Wówczas skonfigurowa³em nieco automatyki.. œluzy, przepusty, stopnie wodne, samowyzwalacze.. i taakietam ró¿ne atrakcje labiryntu.

No tak, wspominaÂłeÂś w innym poÂście Âże siĂŞ trudnisz wymianÂą softwaru i wywalaniem starego, niepotrzebnego kodu tutaj.

Niech siĂŞ dzieje co ma siĂŞ dziaĂŚ. Jak update to update. Nie ma zmiÂłuj.

pozdro
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2011, 14:44:08 wysłane przez between » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #35 : Sierpień 31, 2011, 19:27:03 »

Cytuj
Nie mo¿e byÌ pó³ elektronu w przewodzie. Liczba bêdzie ca³kowita st¹d dysponuj¹c przetwornikiem licz¹cym ka¿dy elektron mo¿na by zrobiÌ "idealne" odwzorowanie.
tzn. RĂłwne analogowemu.
Ale niekoniecznie idealne = to¿same z emitowanym D¬WIÊKIEM.
Nie wiem, czy PEÂŁNA informacja niematerialna dÂźwieku zawiera siĂŞ w liczbie elektronĂłw.
Podejrzewam,Âże nie.



Cytuj
To ÂŚwiadomoœÌ, ktĂłra "Aktualnie  rozwaza czy sÂą jakieÂś extra motywacje by zÂłapac kule w locie. ", aby NIE trafiĂŚ samÂą w siebie."
Cytuj
A czy nie bedzie tak, Âże jak nie zÂłapiesz, to bĂŞdÂą "leÂżeli jak flak".
CoÂś mi podpowiada, Âże niezÂłapanie kuli spowoduje przeciĂŞcie linek podtrzymujÂących to i owo.

PrzeciĂŞcie pewnych linek - to zaburzenie pozornej(sztucznej) rĂłwnowagi.
Efektem.. Gwa³towne naddatki i niedobory energii w ró¿nych miejscach.
WĂłwczas istota.. jeÂśli reprezentuje poziom rozwoju
okreÂślony precyzyjnie przez skalary PLANETARNE ZIEMI
odnajduje impulesm WEWNÊTRZNYM w³a¶ciwe nowe linki nowej struktury,
w której jej naddatki i niedobory energii SAMOBALANSUJ¡ SIÊ.

istoty NIE respektujace tych wymogĂłw skalarnych (warunkĂłw brzegowych)
odnajdujÂą strukturĂŞ, ktĂłra jeszcze bardziej akceleruje naddatki w megaNaddatki - a niedobory w mega Niedobory aÂż do implozji/explozji*   ...co powoduje zamkniecie procesu jej istnienia na ZIEMI w CHWILÊ.
..a potem stosownie do rozwoju - transport w komplecie lub czĂŞÂściach na inne planety.

*) (nie myliĂŚ z explozjÂą ciaÂła fizycznego)
implozja/explozja jest dwojakiego rodzaju: Albo do progu transportu, albo..

w przypadku przekroczenia skalarĂłw WszechÂświata - do progu O-statecznego unicestwienia:
ostateczny demontaÂż Duszy lub CiaÂła lub obojga.
(co dzieje siĂŞ na Nigdy Niewidzialnym Niefizycznym specjalnym pojeÂździe dyskoidalnym)
..oczywiÂście energia/materia rozpadu jest transformowana na substancje dla nowych kreacji.


Cytuj
To ÂŚwiadomoœÌ, ktĂłra "Aktualnie  rozwaza czy sÂą jakieÂś extra motywacje by zÂłapac kule w locie. ", aby NIE trafiĂŚ samÂą w siebie."
Rozwazanie - to identyfikacja toÂżsamoÂści w strukturach rezonansowych.


« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2011, 19:37:55 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
Enigma
Gość
« Odpowiedz #36 : Sierpień 31, 2011, 21:57:09 »

WiĂŞcej chrzanu...!

Baa, chciaÂłam napisaĂŚ: WIÊCEJ KREMU!!   Chichot

Tak zawoÂłaÂł Napoleon do swojego nadwornego kucharza, kiedy ten w przerwie miedzy planowaniem jednej zwyciĂŞskie kampanii a drugiej, podaÂł mu na talerzyku maÂłe ciasteczko. NastĂŞpnie rzuciÂł owym ciastkiem z talerzem w kucharza, aby nie przyniĂłsÂł mu po raz kolejny takowego bubla. Bo przecieÂż ciastko zwane na czeœÌ wodza NapoleonkÂą musi mieĂŚ w sobie tyle kremu, aby postaĂŚ ktĂłrÂą reprezentuje, okryÂła sie wiecznÂą chwa³¹   UÂśmiech 2

Kiedys zdumiaÂł mnie ten fragment jednego filmu, ale dziÂś rozumiem Âże w kwestiach zasadniczych nie naleÂży godziĂŚ sie na kompromis.  DuÂży uÂśmiech

³adnie tu sobie fizykujecie na ró¿ne tematy, ale na moje proste pytanie: sk¹d sie bierze ¿ycie nikt nie odpowiedzia³.
Szkoda, bo skoro tacy jesteÂście mÂądrzy, to czuje pewien zawĂłd.

Zadedykuje, wiec fraszkĂŞ Kochanowskiego 'Na matematyka'

Ziemiê pomierzy³ i g³êbokie morze,
Wie, jako wstajÂą i zachodzÂą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, Âże ma kurwĂŞ w domu.


 JĂŞzyk

Ah, Pfiriori zapomniaÂłam ostatnio dopisaĂŚ Âże historycy przypisujÂą przybycie monoteizmu do Egiptu wraz z ÂżonÂą Ehnatona, niezwykÂłej urody Nefertiti. Podejrzewa sie Âże pochodziÂła ona z ktĂłregoÂś z pustynnych plemnion, byĂŚ moÂże od IzraelitĂłw. Bo do rzeczywistego monoteizmu  dochodzi sie w odosobnieniu i indywidualnie. W systemie paĂąstwowym nie sprawdziÂł sie, gdyÂż po ograniczeniu wÂładzy kapÂłanĂłw, zabrakÂło jednego z trybĂłw napĂŞdzajÂących koniunkture. SkÂładane ofiary bogom, dostarczaÂły wpÂływĂłw kapÂłaĂąstwu, oraz zajĂŞcia i motywacji obywatelom. Po wprowadzeniu monoteizmu, paĂąstwo Echnatona omal nie zawaliÂło sie. ÂŚmierĂŚ jego cĂłrek odebrano jako kare niezadowolonych bogĂłw. Miasto Amarna pokryÂł piach, a jego syn mÂłodo koronowany Tutenchamon, zgin¹³ w wieku lat 18 (?) prawdopodobnie zamordowany. Monoteizm jako religia paĂąstwowa, okazaÂł sie pomyÂłkÂą i to powaÂżnÂą.
Samo wyznanie wiary Izraelitów, tez nie by³o zreszt¹ ³atwe. Na czele plemiona sta³ prorok wizjoner, a plemie mia³o charakter koczowniczy. Problemy rozpocze³y sie kiedy lud zapragn¹³ mieÌ króla. Pomimo ostrze¿eù, ¿e ¿ycie pod jarzmem jego w³adzy bedzie naznaczone cierpieniem, ludzie wybrali w³aœnie taki sobie los.

Ks Samuela 8.11
11 MĂłwiÂł: «Oto jest prawo krĂłla majÂącego nad wami panowaĂŚ: SynĂłw waszych bĂŞdzie on braÂł do swego rydwanu i swych koni, aby biegali przed jego rydwanem. 12 I uczyni ich tysiÂącznikami, piĂŞĂŚdziesiÂątnikami, robotnikami na roli swojej i Âżniwiarzami. PrzygotowywaĂŚ teÂż bĂŞdÂą broĂą wojennÂą i zaprzĂŞgi do rydwanĂłw. 13 CĂłrki wasze zabierze do przyrzÂądzania wonnoÂści oraz na kucharki i piekarki. 14 Zabierze rĂłwnieÂż najlepsze wasze ziemie uprawne, winnice i sady oliwkowe, a podaruje je swoim sÂługom. 15 Zasiewy wasze i winnice obci¹¿y dziesiĂŞcinÂą i odda jÂą swoim dworzanom i sÂługom. 16 WeÂźmie wam rĂłwnieÂż waszych niewolnikĂłw, niewolnice, waszych najlepszych mÂłodzieĂącĂłw i osÂły wasze i zatrudni pracÂą dla siebie. 17 NaÂłoÂży dziesiĂŞcinĂŞ na trzodĂŞ waszÂą, wy zaÂś bĂŞdziecie jego sÂługami. 18 BĂŞdziecie sami narzekali na krĂłla, ktĂłrego sobie wybierzecie, ale Pan was wtedy nie wysÂłucha».
19 OdrzuciÂł lud radĂŞ Samuela i woÂłaÂł: «Nie, lecz krĂłl bĂŞdzie nad nami, 20 abyÂśmy byli jak wszystkie narody, aby nas sÂądziÂł nasz krĂłl, aby nam przewodziÂł i prowadziÂł nasze wojny!»


Wiec co byÂło pierwsze, BYÂŁO PIERWSZE jajko, czy kura?
Kura czy jajko? Samo takie myœlenie jest b³êdne - bo pierwszy by³ w¹¿. W¹¿ zniós³ jajko, a dalej wiadomo.

No to co by³o pierwsze monoteizm, czy politeizm i dlaczego religia jest wpleciona w paùstwowoœÌ (chyba nie dla charytatywnego widzimisie). A jak¹ religie mamy obecnie w naszym paùstwie i dlaczego? Chc¹c sobie odpowiedzieÌ na te pytania, nale¿y odpowiedzieÌ sobie: co jest teraz.
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #37 : Wrzesień 01, 2011, 06:50:40 »

Cytuj
Nie mo¿e byÌ pó³ elektronu w przewodzie. Liczba bêdzie ca³kowita st¹d dysponuj¹c przetwornikiem licz¹cym ka¿dy elektron mo¿na by zrobiÌ "idealne" odwzorowanie.
tzn. RĂłwne analogowemu.
Ale niekoniecznie idealne = to¿same z emitowanym D¬WIÊKIEM.
Nie wiem, czy PEÂŁNA informacja niematerialna dÂźwieku zawiera siĂŞ w liczbie elektronĂłw.
Podejrzewam,Âże nie.
Ano chyba nie. Na drodze stoi przetwarzanie ciœnienie - napiêcie elektryczne i jego natura. Aby odwzorowaÌ idealnie trzeba by rejestrowaÌ ca³¹ fal¹ dŸwiekow¹ np. przy pomocy jakiegoœ dŸwiêkowego hologramu. Narazie to sci-fi.

istoty NIE respektujace tych wymogĂłw skalarnych (warunkĂłw brzegowych)
odnajdujÂą strukturĂŞ, ktĂłra jeszcze bardziej akceleruje naddatki w megaNaddatki - a niedobory w mega Niedobory aÂż do implozji/explozji*   ...co powoduje zamkniecie procesu jej istnienia na ZIEMI w CHWILÊ.

A jak dÂługo potrwa owa CHWILA?

Skoro implozja/explozja nie dotyczy ciaÂł fizycznych tylko innych, to co siĂŞ bĂŞdzie dziaÂło z ciaÂłem fizycznym?
WydajÂą mi siĂŞ tutaj moÂżliwe dwie opcje:
- dopĂłki wystarczy "benzynki" to ciaÂło sobie pochodzi po Ziemi jako zombie a potem do piachu.
- bĂŞdzie leÂżaÂło jak "flak"  (i nie pomoÂże polo cocta)

Chodzi mi o to, co zobaczÂą ci, ktĂłrzy odnajdÂą rĂłwnowagĂŞ energetycznÂą i pozostanÂą tutaj.

w przypadku przekroczenia skalarĂłw WszechÂświata - do progu O-statecznego unicestwienia:
ostateczny demontaÂż Duszy lub CiaÂła lub obojga.
(co dzieje siĂŞ na Nigdy Niewidzialnym Niefizycznym specjalnym pojeÂździe dyskoidalnym)
..oczywiÂście energia/materia rozpadu jest transformowana na substancje dla nowych kreacji.

Czyli do recyklingu. UÂśmiech

pozdro
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #38 : Wrzesień 01, 2011, 08:04:32 »

@Enigma

Cytuj
³adnie tu sobie fizykujecie na ró¿ne tematy, ale na moje proste pytanie: sk¹d sie bierze ¿ycie nikt nie odpowiedzia³.
Szkoda, bo skoro tacy jesteÂście mÂądrzy, to czuje pewien zawĂłd.

Owszem, podj¹³em prĂłbĂŞ tutaj  :

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=7211.msg83639#msg83639

Ale zignorowaÂłaÂś mnie Smutny zrĂŞcznie rzucajÂąc fraszkÂą . RĂłwnieÂż poczuÂłem zawĂłd.
edit : Po namyÂśle wstawiam tu  Cool , Âżeby nie byÂło ,Âże siĂŞ bardzo przej¹³em, choĂŚ niektĂłrzy tak skÂłonni by to byli odczytaĂŚ  MrugniĂŞcie
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2011, 10:49:19 wysłane przez east » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #39 : Wrzesień 01, 2011, 10:23:41 »

Duch -Energia osobowoœciowa i jej maleùka cz¹stka w Cz³owieku oraz Stwórca Wszechrzeczy czyli globalna œwiadomoœÌ stwórcza to jednia.

Jednia z indywidualnoÂściami osobowoÂściowymi , ktĂłre nie posiadajÂą jeszcze mocy stwarzania jak ich StwĂłrca z ktĂłrego siĂŞ pierwotnie wydzielili.
Jednak niczym siê nie ró¿nimy od Stwórcy zasadniczo jesteœmy identyczni wszyscy , chocia¿ poprzez swoj¹ indywidualnoœÌ ca³kowicie odmienni.
Tak samo jak perÂły w morzu takie same a kaÂżda zupeÂłnie inna nie ma dwĂłch identycznych.

Jeszcze nie stwarzamy , bo nie posiadamy jeszcze takiej mocy energetycznej . Ale .. cala droga naszego rozwoju duchowego to tak naprawdĂŞ droga do osiÂągniĂŞcia moÂżliwoÂści stwarzania. Obecnie uczymy siĂŞ przetwarzaĂŚ i tworzyĂŚ , oraz odtwarzaĂŚ.

Gdy juÂż osiÂągniemy ten poziom , bĂŞdziemy StwĂłrcami , kolejny etap rozwojowy osiÂągniemy.
Czy bĂŞdziemy rĂłwni StwĂłrcy , lub go nawet wyprzedzimy? Nie nigdy nie bĂŞdziemy mu rĂłwni bo On rĂłwnieÂż bierze udziaÂł w tej niekoĂączÂącej siĂŞ ewolucji. 
Nigdy wnuczek nie wyprzedzi dziadka , ta hierarchiczna zale¿noœÌ istnieje zawsze. Mo¿na staÌ siê dziadkiem ale on bêdzie ju¿ wówczas pra, pra , pra.....
I jeszcze jedno nikt nigdy nie osiÂągnie potĂŞpicielu energetycznego rĂłwnego StwĂłrcy i nie uzaleÂżni Go od siebie.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech


ps. Ro¿ni ludzie s¹dz¹ i¿ m¹droœÌ i wielkoœÌ swoj¹ objawiaj¹ przez bardziej lub mniej wyszukane dowalenie innym , poni¿enie , oœmieszenie... moi mili to wielki b³¹d.

Bowiem mili moi w ten sposĂłb pomniejszacie siebie , sami siebie ograbiacie z wÂłasnego piĂŞkna i mocy zastĂŞpujÂąc go maÂłoÂściÂą i brzydotÂą.
i jeszcze do tego póŸniej rodz¹ siê ¿ale i pretensje oraz zazdroœÌ , dlaczego on, ona ... a nie ja skoro jestem ( w myœli swojej) taka piêkna i doskona³a.... No tak....

Ale czyny tej doskonaÂłoÂści nie potwierdzajÂą.
Bowiem czynami juÂż sÂą zapisane tu sÂłowa , a one stajÂą siĂŞ dowodami zupeÂłnie czegoÂś innego , czegoÂś co piĂŞkna i dobra w sobie nie niesie.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #40 : Wrzesień 01, 2011, 10:47:28 »

@Kiara
Cytuj
Bowiem mili moi w ten sposĂłb pomniejszacie siebie , sami siebie ograbiacie z wÂłasnego piĂŞkna i mocy zastĂŞpujÂąc go maÂłoÂściÂą i brzydotÂą.
i jeszcze do tego póŸniej rodz¹ siê ¿ale i pretensje oraz zazdroœÌ , dlaczego on, ona ... a nie ja skoro jestem ( w myœli swojej) taka piêkna i doskona³a.... No tak....

ee tam zaraz.
MoÂżna siĂŞ posprzeczaĂŚ, pospieraĂŚ, podowalaĂŚ, pozazdroÂściĂŚ i nawet sobie "popretensjowaĂŚ" od czasu do czasu. Dialog PHI i betweena to, jak dla mnie,  majstersztyk konwersacji na pewnym poziomie.  Oburzenie Enigmy to .. piĂŞkna burza z piorunami i smaczkiem fraszki pikantnej przyprawiona.  Nie widzĂŞ w tym brzydoty, nie potĂŞpiam, zachowujĂŞ prawo do wyraÂżenia siebie, swoich chwilowych uniesieĂą. TO JEST LUDZKIE ,naturalne, normalne.

Trzeba umieĂŚ patrzeĂŚ na "innych ja" jak na siebie samego. I wtedy dopiero "napeÂłniasz swĂłj graal" a nie poprzez poÂłajanki i pouczanie.

Cytuj
(..) Bowiem czynami juÂż sÂą zapisane tu sÂłowa , a one stajÂą siĂŞ dowodami zupeÂłnie czegoÂś innego , czegoÂś co piĂŞkna i dobra w sobie nie niesie.
Dla jednych niesie, dla innych nie. Niech siĂŞ dzieje...
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #41 : Wrzesień 01, 2011, 11:01:42 »

Wszystko jest dobre w miarê , a miar¹ jest osobista wra¿liwoœÌ.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #42 : Wrzesień 01, 2011, 14:33:54 »

Cytuj
A jak dÂługo potrwa owa CHWILA?
U kazdego zaczĂŞÂła siĂŞ w innym momencie - ale skoĂączy sie w tym samym
MrugniĂŞcie
Cytat: between
Skoro implozja/explozja nie dotyczy ciaÂł fizycznych tylko innych, to co siĂŞ bĂŞdzie dziaÂło z ciaÂłem fizycznym?
ChciaÂłem uniknÂąc potocznego trotylowo-dynamitowo-syntexowego skojarzenia.
Bo nie ma potrzeby by moglo sie zacz¹Ì materializowaÌ (szybko indukowaloby chaotyczny lêk).

W istocie kaÂżda ÂśmierĂŚ i narodziny - to swojego rodzaju implozja/explozja.

Cytat: between
WydajÂą mi siĂŞ tutaj moÂżliwe dwie opcje:
- dopĂłki wystarczy "benzynki" to ciaÂło sobie pochodzi po Ziemi jako zombie a potem do piachu.
- bĂŞdzie leÂżaÂło jak "flak"  (i nie pomoÂże polo cocta)

KiedyÂś w experymentalnej czasOprzestrzeni kilka lat temu
(prawdopodobnie trochê efektem ubocznym pewnego b³êdu/wypadku)
testowane byÂło to zjawisko.
Proces byÂł akcelerowany aÂż do tego momentu,
to CiaÂła obiĂŞte zasiĂŞgiem Zjawiska rzeczywiÂście lezaly jak flaki.
Obserwowalem caÂły budynek, gdzie ludzie lezeli zastani (jak w pompeyach) w swym codziennym zyciu.
KtoÂś przewisÂł przez balustradĂŞ balkonu, inne cialo teÂż lezalo na balkonie, inne w pokoju, kuchni sypialni.
NiektĂłre przedmioty ulegÂły spaleniu. (Straz poÂżarna niewiedziaÂła o tym - wiĂŞc domniemali chuligaĂąskie podpalenia)
Dzialo siĂŞ to w Polsce. Potem wjechaÂły ekipy sprzÂątajÂące. Chyba nie tylko z ziemi.
Same cywilne furgonetki. MieszkajÂą tam juÂż inne osoby. DuÂża rotacja jest.
ChoĂŚ kilka osĂłb zostaÂło prawdopodobnie przywrĂłconych (na zasadzie cofniĂŞcia w czasie do stanu sprzed zjawiska).
W sumie MaÂło o tym wiem.. bo to "efekt uboczny".  Interakcje w Polu wymazaÂły mi sporo pamiĂŞci z tego.. i super.
Wtedy wÂłasnie w interakcji ze mnÂą skoĂączyÂł sie dawny Logos.
Ktos nas polaczyl tunelem na podstwie jakichs przeslanek chaotycznych.
Ja miaÂłem wraÂżenie , ze to sÂłuÂżby specjalne daÂły dupy i po udziale w kilku niekonwencjonalnych zjawiskach,
jakie sie urzeczywistniÂły.. same srajÂąc po gaciach przedstawiÂły materiaÂł komus, kto miaÂł w jakiejÂś zagnusniaÂłej krypcie swoje materiaÂły. A w nich przesÂłanki jak rozpoznaĂŚ w odleglej przyszÂłoÂści kogos/coÂś.. I coÂś tam prĂłbowali konfrontowaĂŚ.
I to mieli schowane przed wszystkimi na swĂłj uÂżytek jedynie.. a teraz prĂłbowali dopasowaĂŚ.
..wiĂŞcej w tym chciejstwa byÂło niÂż nauki
Nie wiem, czy oni mnie chcieli zabiĂŚ czy urobiĂŚ w ten sposob.
Ale byÂło po tej drugiej stronie zaskoczenie ..bo potencjaÂły energii zadziaÂłaÂły inaczej niÂż siĂŞ spodziewali. Inna "matematyka" zafungowala.
JeÂśli to nie byla prĂłba eliminacji mnie - to fatalnie to zostaÂło przeprowadzone. Kompletny nieprofesjonalizm.
JeÂśli natomiast byÂła to prĂłba skierowana przeciwko mnie - to okazaÂłem siĂŞ wiĂŞkszym profesjonalistÂą (choc w trakcie przyuczenia do zawodu MrugniĂŞcie )
JakiÂś rozÂżalony farmazon mial Âżale ze kibluje w jednym ciele i szukali kogos, kto mialby rozwiÂązania dla nich (myÂśleli Âże je wchlonÂą bez pracy wÂłasnej.. takie odesanie esencji cremu syntez z czlowieka) .
ByÂło dziwne promieniowanie. Kierunkowe.
OtworzyÂł siĂŞ tunel, przez ktĂłry zaczĂŞly siĂŞ do mnie wlewaĂŚ Olbrzymie ilosci "jakiejÂś" substancji.
CzuÂłem ze w moim polu dzieje siĂŞ rozpad tych form.
ZrobiÂłem wĂłwczas na cito kilka wynalazkĂłw i wdrozylem je w czasie natychmiastowym.
Substancja zostaÂła nacechowana(oprogramowana) i w kilku podaniach poszla na wszystkie kontynenty.
Bardzo duÂżo rĂłwnoczesnych zjawisk wystĂŞpowalo.
Najlepsze ze póŸniej zglosili sie jacyœ dystrybutorzy owej substancji. Nie wiedzieli ze ju¿ po ptakach jest.
ChciĂŞli tym dysponowaĂŚ.
Dostali wypeÂłniacz. WyrĂłb substancjopodobny.
PatrzyÂłem co bedÂą z tym wyrabiaĂŚ. Jakie majÂą sieci dystrybucji i specyfiki nacechowaĂą, rytu.
Wynalazki speÂłniajÂą swojÂą rolĂŞ.

Eksperyment byÂł trochĂŞ niemiarodajny - bo jego obraz jest "przesuniĂŞty" o efekt "lokalnoÂści czasoprzestrzennej",
a w Planetarnej praktyce nie ma wydzielonych czasOprzestrzeni
..wiĂŞc interakcje w Globalnym ujeciu toczÂą siĂŞ nieco inaczej - choĂŚ rĂłwnie szybko.
Trwalo to krĂłtko, chwilĂŞ . Ale w tym budynku "flaki" widziaÂłem juÂż wszystkie od razu.
DosÂłownie! - "marionetki bez sznureczkĂłw. (przypomniaÂłes mi to teraz).
W momencie zjawiska skupiaÂłem siĂŞ na sobie - bo mialem intensywnÂą pracĂŞ indywidualnÂą.
Poprostu nagle by³em zmuszony zeby sie bardzo rozwin¹Ì by przetrwac w tym punkcie upl¹tania.
Okolo kilkuset sekund poÂźniej, gdy moja priv praca zajmowaÂła mniej niÂż 100% energii.. moglem siĂŞ przyjrzeĂŚ okolicy ..i wtedy to widziaÂłem.
MiaÂłem info, ze ciaÂła kilku z lezÂących byÂły odtwarzane na innych planetach.
WĂłwczas te tutaj - poprostu by znikÂły przed rozkÂładem.

Wtedy miaÂłem tez info, Âże w USA caÂłe cywilizacje goÂści stracily strukturĂŞ linek i jest chaos.
..i ze siĂŞ szykuja do masowego palenia tych "flakĂłw". (widaĂŚ nie miaÂły progu transportu)
A potem zachodzi biala chmurka i znowu jest wszystko piĂŞknie i gÂładko UÂśmiech ..i o niczym siĂŞ niepamiĂŞta.

Wiele planet jest jakby kopiami ziemi (z tym ¿e ubo¿szymi, ale na pewno na ziemi znajdziemy tak¹ lokalnoœÌ,
ktĂłra tam stanowi o caÂłoÂści scenografii czy tonala)

Cytat: Kiara
Jeszcze nie stwarzamy , bo nie posiadamy jeszcze takiej mocy energetycznej
Czasem siĂŞ zastanawiam, czy WY jeszcze czy juÂż.. bo to siĂŞ jakoÂśtak dziwnie mieni zmiennoÂściÂą
..pewnie dlatego ¿e próg rozwoju funkcji rozró¿niaj¹cej œwiadomoœci nie jest w stanie filtrowaÌ i weryfikowaÌ
ró¿ne pr¹dy i na bazie swej niespójnoœci (stosownej dla tego poziomu) stanowi pojazd dla skrajnie sprzecznych bytów
z poziomu o jeden grdient subtelniejszego.


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2011, 15:05:10 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #43 : Wrzesień 02, 2011, 09:02:50 »

Cytat: between
Skoro implozja/explozja nie dotyczy ciaÂł fizycznych tylko innych, to co siĂŞ bĂŞdzie dziaÂło z ciaÂłem fizycznym?
ChciaÂłem uniknÂąc potocznego trotylowo-dynamitowo-syntexowego skojarzenia.
Bo nie ma potrzeby by moglo sie zacz¹Ì materializowaÌ (szybko indukowaloby chaotyczny lêk).

W istocie kaÂżda ÂśmierĂŚ i narodziny - to swojego rodzaju implozja/explozja.
Jak wrzucisz kamieù do wody to rozchodz¹ca siê fala ma tak¹ sam¹ naturê jak fala uderzeniowa wywo³ana podczas detonacji 1000kg trotylu. Tylko inna jest prêdkoœÌ rozchodzenia siê fali. No i wyzwolona energia.

Piszesz, Âże ÂśmieĂŚ i narodziny sÂą czymÂś w rodzaju implozja/eksplozja. MuszĂŞ to jakoÂś przetrawiĂŚ....


KiedyÂś w experymentalnej czasOprzestrzeni kilka lat temu
(prawdopodobnie trochê efektem ubocznym pewnego b³êdu/wypadku)
testowane byÂło to zjawisko.
Proces byÂł akcelerowany aÂż do tego momentu,
to CiaÂła obiĂŞte zasiĂŞgiem Zjawiska rzeczywiÂście lezaly jak flaki.
Obserwowalem caÂły budynek, gdzie ludzie lezeli zastani (jak w pompeyach) w swym codziennym zyciu.
KtoÂś przewisÂł przez balustradĂŞ balkonu, inne cialo teÂż lezalo na balkonie, inne w pokoju, kuchni sypialni.
NiektĂłre przedmioty ulegÂły spaleniu. (Straz poÂżarna niewiedziaÂła o tym - wiĂŞc domniemali chuligaĂąskie podpalenia)
Dzialo siĂŞ to w Polsce. Potem wjechaÂły ekipy sprzÂątajÂące. Chyba nie tylko z ziemi.
Same cywilne furgonetki.

Ciekawe, ale piszesz, Âże to eksperymentalna czasoprzestrzeĂą.
Taki "katalog tymczasowy"? A jednoczeÂśnie piszesz ze na Ziemi.
To jak to rozumieĂŚ?

WyglÂąda to tak jakby wszystkim tym ludziom w ciÂągu sekundy wszystkim nagle wyciÂągniĂŞto baterie/odciĂŞto zasilanie.

Jak rozumiesz pojĂŞcie - ekipy sprzÂątajÂące?...

Zdajesz sobie sprawĂŞ z tego Âże czyta siĂŞ to z lekkim niedowierzaniem wynikajÂącym z braku wzorcĂłw i przeÂżyĂŚ z wÂłasnego Âżycia, z ktĂłrymi moÂżna to porĂłwnaĂŚ...

ChoĂŚ kilka osĂłb zostaÂło prawdopodobnie przywrĂłconych (na zasadzie cofniĂŞcia w czasie do stanu sprzed zjawiska).

Hmm, nie wyszÂło to moÂżemy przywrĂłciĂŚ do stanu "sprzed"?
NiezÂły pomysÂł. Zanim skoczĂŞ ze spadochronem to zapiszĂŞ sobie aktualny stan na "dysku" i jak spadochron siĂŞ nie otworzy i rozpÂłaszczĂŞ siĂŞ podczas przyglebienia, to sobie przywrĂłcĂŞ zapisany stan i zrezygnuje ze skoku.
Tak mam to rozumieĂŚ? MoÂżna sobie zainstalowaĂŚ takiego "autosave'a"? i w razie czego przywrĂłciĂŚ stan, ktĂłry mi pasuje?


W sumie MaÂło o tym wiem.. bo to "efekt uboczny".  Interakcje w Polu wymazaÂły mi sporo pamiĂŞci z tego.. i super.
Wtedy wÂłasnie w interakcji ze mnÂą skoĂączyÂł sie dawny Logos.
Ktos nas polaczyl tunelem na podstwie jakichs przeslanek chaotycznych.
Ja miaÂłem wraÂżenie , ze to sÂłuÂżby specjalne daÂły dupy i po udziale w kilku niekonwencjonalnych zjawiskach,
jakie sie urzeczywistniÂły.. same srajÂąc po gaciach przedstawiÂły materiaÂł komus, kto miaÂł w jakiejÂś zagnusniaÂłej krypcie swoje materiaÂły. A w nich przesÂłanki jak rozpoznaĂŚ w odleglej przyszÂłoÂści kogos/coÂś.. I coÂś tam prĂłbowali konfrontowaĂŚ.
I to mieli schowane przed wszystkimi na swĂłj uÂżytek jedynie.. a teraz prĂłbowali dopasowaĂŚ.
..wiĂŞcej w tym chciejstwa byÂło niÂż nauki
Nie wiem, czy oni mnie chcieli zabiĂŚ czy urobiĂŚ w ten sposob.
[...]

No nie powiem. Ciekawe Pan prowadzisz Âżycie. Aczkolwiek nie wiem czy chciaÂłbym tak dokÂładnie wiedzieĂŚ co siĂŞ dzieje po "drugiej stronie "lustra".
Ale pisz.. to co zapodaÂłeÂś gdzieÂś tam zarezonuje w odpowiednim miejscu i czasie.

Eksperyment byÂł trochĂŞ niemiarodajny - bo jego obraz jest "przesuniĂŞty" o efekt "lokalnoÂści czasoprzestrzennej",
a w Planetarnej praktyce nie ma wydzielonych czasOprzestrzeni
..wiĂŞc interakcje w Globalnym ujeciu toczÂą siĂŞ nieco inaczej - choĂŚ rĂłwnie szybko.
Trwalo to krĂłtko, chwilĂŞ . Ale w tym budynku "flaki" widziaÂłem juÂż wszystkie od razu.
DosÂłownie! - "marionetki bez sznureczkĂłw. (przypomniaÂłes mi to teraz).
[...]
MiaÂłem info, ze ciaÂła kilku z lezÂących byÂły odtwarzane na innych planetach.
WĂłwczas te tutaj - poprostu by znikÂły przed rozkÂładem.

Tak zwyczajnie po prostu?
Pewnego piĂŞknego dnia pijesz piwo z sÂąsiadem a on znika?
Tzn zostaÂł przeniesiony na innÂą planetĂŞ i tam dalej pije piwo z tobÂą?
Dla niego nic siĂŞ nie zmieniÂło?

Wtedy miaÂłem tez info, Âże w USA caÂłe cywilizacje goÂści stracily strukturĂŞ linek i jest chaos.
..i ze siĂŞ szykuja do masowego palenia tych "flakĂłw". (widaĂŚ nie miaÂły progu transportu)
A potem zachodzi biala chmurka i znowu jest wszystko piĂŞknie i gÂładko UÂśmiech ..i o niczym siĂŞ niepamiĂŞta.
Kto o niczym nie pamiĂŞta?
Ci co leÂżeli? Ci co nieleÂżeli a widzieli? Jedni i drudzy?

Wiele planet jest jakby kopiami ziemi (z tym ¿e ubo¿szymi, ale na pewno na ziemi znajdziemy tak¹ lokalnoœÌ,
ktĂłra tam stanowi o caÂłoÂści scenografii czy tonala)
Czyli sÂąsiad pije piwo jak gdyby nigdy nic. I nawet lipa pod ktĂłrÂą siedzi jest taka sama?...

No. ciekawe
A swojÂą drogÂą Phi, to chyba TwĂłj najdÂłuÂższy post jak do tej pory.
A to ci dopiero.

pozdro
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #44 : Wrzesień 02, 2011, 09:11:30 »

@between

Cytuj
Zdajesz sobie sprawĂŞ z tego Âże czyta siĂŞ to z lekkim niedowierzaniem wynikajÂącym z braku wzorcĂłw i przeÂżyĂŚ z wÂłasnego Âżycia, z ktĂłrymi moÂżna to porĂłwnaĂŚ...

A od czego wyobraÂźnia i filmy ?
JeÂśli o filmy chodzi , to post PHI przypomina mi mieszankĂŞ Surogaci z DarkCity
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #45 : Wrzesień 02, 2011, 09:23:59 »

Panowie >PHI< i >betveen<,
wasza dysputa bardziej pasuje na wydzielenie osobnego, nowego wÂątku, niÂż na kontynuacjĂŞ w tym temacie.
JakoÂś nie widzĂŞ zwiÂązku.

No i wci¹¿ uwa¿am, ¿e ten w¹tek powinien znajdowaÌ siê w dziale "Ezoteryka".
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2011, 09:25:50 wysłane przez Dariusz » Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #46 : Wrzesień 02, 2011, 13:10:28 »

Cytuj
Panowie >PHI< i >betveen<,
wasza dysputa bardziej pasuje na wydzielenie osobnego, nowego wÂątku, niÂż na kontynuacjĂŞ w tym temacie.
JakoÂś nie widzĂŞ zwiÂązku

hmm.. ChwilĂŞ po jego napisaniu miaÂłem zamiar go usunÂąc calkowicie, ze wzgledu na to ze jest to to forum, ale ktoÂś mi przerwaÂł
..i dopiero jestem w tym continuum.
Teraz nie wiem czy kontynuowaĂŚ w miejscu co do ktĂłrego sa wÂątpliwoÂści. Bo odpowiedzi na pytania sa.
Z kolei ja bardzo ne lubiĂŞ, gmerania przy moich wypowiedziach - bo sie gubiÂą konteksty nierzadko.

Z jednej strony jest to naturalna kontynuacja tematu - z drugiej faktycznie trochĂŞ zbaczamy.
(ale szukaÂłem potencjalnego miejsca przeciĂŞcia.. i nijak Âżadne nie pasuje dobrze, by zachowaĂŚ sensy).

----
Cytuj
Ciekawe, ale piszesz, Âże to eksperymentalna czasoprzestrzeĂą.
(...) A jednoczeÂśnie piszesz ze na Ziemi.
To jak to rozumieĂŚ?

Rozumiec to nieco inaczej: To NIE byÂła hermetyzowana czasoprzestrzeĂą (jak poligon za zasiekami). To nie byÂł przygotowywany ÂŚwiadomie experyment w raz z caÂła jego logistykÂą. ÂŻe oto dzisiaj wchodzimy do piramidy i umieszczamy tam krysztaÂł , czy coÂś.
Choc ŒwiadomoœÌ jako_Taka go prawdopodobnie przygotowala...
Faktem siĂŞ staÂło, ze testowane byÂło to zjawisko aÂż do najgĂŞstszej materii. OddziaÂływania byly praktyczne.

A ta substancja (podejrzewam,ze antymateria lub przeciwmateria lub coÂś elementarnego bardzo)

Rzecz dziaÂła siĂŞ w normalnej Ziemskiej rzeczywistoÂści. To mogÂła byĂŚ ulica i dom w kazdym miejscu teoretycznie.
To NIE byÂła wyizolowana czasoprzestrzeĂą. Ja wĂłwczas nie mialem takiego mentalnego obrazu tych zjawisk, a uporzÂądkowanie na tym planie
nastapilo dopiero po doÂświadczeniach (stÂąd uÂżyÂłem okreslenia experyment).


Cytuj
WyglÂąda to tak jakby wszystkim tym ludziom w ciÂągu sekundy wszystkim nagle wyciÂągniĂŞto baterie/odciĂŞto zasilanie.
Tak to wygladalo.

Cytuj
Jak rozumiesz pojĂŞcie - ekipy sprzÂątajÂące?...
mgliÂście.
2 srebrne mikrobusy.
Ale mam kilka pogl¹dów na osobn¹ ksi¹¿kê Mrugniêcie

Cytuj
Zdajesz sobie sprawĂŞ z tego Âże czyta siĂŞ to z lekkim niedowierzaniem wynikajÂącym z braku wzorcĂłw i przeÂżyĂŚ z wÂłasnego Âżycia, z ktĂłrymi moÂżna to porĂłwnaĂŚ...
Podobnie jest z niedowierzaniem, ktĂłre czasem dotyczy tego, co aktualnie siĂŞ doÂświadcza w czasie rzeczywistym - Bierzesz w czymÂś udziaÂł, fizycznie, realnie.. a mimo to niedowierzasz, Âże to siĂŞ dzieje na prawde UÂśmiech

Jak KtoÂś nie wie - co postrzega ..to po wewnym czasie stwierdza, Âże tego nie widziaÂł. No chyba ze to badacz - taki
nie tylko z przedrostka na wizytĂłwce.

Cytuj
Zanim skoczĂŞ ze spadochronem to zapiszĂŞ sobie aktualny stan na "dysku" i jak spadochron siĂŞ nie otworzy i rozpÂłaszczĂŞ siĂŞ podczas przyglebienia, to sobie przywrĂłcĂŞ zapisany stan i zrezygnuje ze skoku.
Tak mam to rozumieĂŚ? MoÂżna sobie zainstalowaĂŚ takiego "autosave'a"? i w razie czego przywrĂłciĂŚ stan, ktĂłry mi pasuje?

SÂą pewne ograniczenia ..ale tak moÂżna to rozumieĂŚ tylko w jakimÂś zakresie.

..bo przywracasz, rezygnujesz ze skoku i..
jesli ten koniec jest od Âśrodka motywowany - to i tak nastapi w innej scenografii.


KiedyÂś.. Bardzo dawno temu..
doÂświadczyÂłem rozterki zwiÂązanej ze Âśmiercia, ktĂłra przerwala wszystko, czym zajmowalem siĂŞ.
To bylo poczucie zupeÂłnie bezsensownie zniszczonego kontinuum.
Poczucie wielu niedopeÂłnionych spraw, nieskoĂączonych wspanialych projektĂłw niezrealizowanych marzeĂą niespeÂłnionych realcji i zwiÂązkĂłw.
Dramat.
WĂłwczas wymyÂśliÂłem, ze wpierw trzeba ten problem rozwiazac..
i poczyniĂŚ takie kroki, by Âłatwo byÂło szybko odnaleÂźc kontinuum w nastepnym wcieleniu.
Ale wszystko ewoluuje i dziÂś mamy takie czasy,
ze mamy odpowiedzi na kolejne pytania:
Dlaczego tracĂŞ kilkanaÂście lat na odnaleÂźienie kontinuum?.. iz Âże te przechodzenia miĂŞdzy ciaÂłami sa bezsensu
..i rzeczywiÂście wchodzimy na poziom, Âże i to byÂło zbĂŞdne.

tzn doswiadczenie Âśmierci ma swoje zalety, ale sa sposoby by z niego nie rezygnowac - a ciaÂła nie zniszczyĂŚ.

Ale niesmiertelnoœÌ ma teÂż i pewne wady. Np. taka, ze wszystko trzeba dokoĂączyĂŚ  Chichot



Jest taki dawny obraz sÂądu na ktĂłrym nadmuchiiwane sa ciaÂła po nulifikacji MrugniĂŞcie ..tam dmuchajÂą aniolki po prawicy zmaterializowanego symbolu wszystkoÂści,
a w dzisiejszych czasach dmucha mechanika twojego dorobku samorozwojowego wyprojektowana w Âświat.

Cytuj
Tak zwyczajnie po prostu?
Pewnego piĂŞknego dnia pijesz piwo z sÂąsiadem a on znika?
Tzn zostaÂł przeniesiony na innÂą planetĂŞ i tam dalej pije piwo z tobÂą?
Dla niego nic siĂŞ nie zmieniÂło?

SkÂąd wiesz, Âże byÂła taka historia z sÂąsiadem piwem i znikaniem?

Sa "drobne " ró¿nice.. Tam ju¿ pije piwo ..ale nie ze mn¹.
ale "ciemny lud" ich nie wychwytuje, albo akceptuje bez zastrzeÂżeĂą. ALbo lud jest na tyle swiatly, ze nie robi z tego teorii. naukowych - tylko pÂłynie na fali.
MrugniĂŞcie
Tak bywa, Âże zachowana jest peÂłna plynnosc.. Tak, dla delikwenta nic siĂŞ nie zmienia.
dziĂŞki temu mamy pierwsze przebiegunowanie bez konserwowania fali strachu(tej w tozsamosci pola ziemi),
bo jednostkowo to ró¿nie siê manifestuje.. i w tozsamoœci nieziemskiego pola okupantów planety siê go nie uniknie.

Cytuj
Czyli sÂąsiad pije piwo jak gdyby nigdy nic. I nawet lipa pod ktĂłrÂą siedzi jest taka sama?..
Lipa jest najbardziej taka sama.

Cytuj
Kto o niczym nie pamiĂŞta?
Ci co leÂżeli? Ci co nieleÂżeli a widzieli? Jedni i drudzy?
Nie kontroluje ich pamiĂŞci wiĂŞc nie mam pojĂŞcia.
Ja nigdy tego nie zapomnĂŞ, ze wzglĂŞdu na metodologie obcowania z takimi zjawiskami. Ale aspekty tej pamieci sa zgodne z jej naturÂą.
(jesli dobrze rozumiem te "mechanike" to zakÂładaÂłbym jednak, Âże jedni i drudzy.





« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2011, 21:48:14 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #47 : Wrzesień 02, 2011, 14:19:56 »

Panowie >PHI< i >betveen<,
wasza dysputa bardziej pasuje na wydzielenie osobnego, nowego wÂątku, niÂż na kontynuacjĂŞ w tym temacie.
JakoÂś nie widzĂŞ zwiÂązku.

No i wci¹¿ uwa¿am, ¿e ten w¹tek powinien znajdowaÌ siê w dziale "Ezoteryka".

No dobrze, ale komu to tak naprawdĂŞ przeszkadza?..
Jak wÂątek umrze ÂśmierciÂą naturalnÂą za jakiÂś czas to go siĂŞ przeniesie do jakiegoÂś lamusa z "Ezoteryce" i niech sie tam rozkÂłada.
Czy wszystko musi byĂŚ od ekierki i cyrkla?...
Jak chcesz, to przerzuĂŚ wszystko do Ezoteryki ale nie tnij na kawaÂłki.
Phi ma racjê - nie bardzo jest gdzie przyci¹Ì, ¿eby nie straciÌ w¹tku.


Cytuj
Zanim skoczĂŞ ze spadochronem to zapiszĂŞ sobie aktualny stan na "dysku" i jak spadochron siĂŞ nie otworzy i rozpÂłaszczĂŞ siĂŞ podczas przyglebienia, to sobie przywrĂłcĂŞ zapisany stan i zrezygnuje ze skoku.
Tak mam to rozumieĂŚ? MoÂżna sobie zainstalowaĂŚ takiego "autosave'a"? i w razie czego przywrĂłciĂŚ stan, ktĂłry mi pasuje?

SÂą pewne ograniczenia ..ale tak moÂżna to rozumieĂŚ tylko w jakimÂś zakresie.

..bo przywracasz, rezygnujesz ze skoku i..
jesli ten koniec jest od Âśrodka motywowany - to i tak nastapi w innej scenografii.

No tak. Nic siĂŞ nie dzieje przez przypadek. Nawet nie otwarcie spadochronu. SÂłuszna uwaga.

KiedyÂś.. Bardzo dawno temu..
doÂświadczyÂłem rozterki zwiÂązanej ze Âśmiercia, ktĂłra przerwala wszystko, czym zajmowalem siĂŞ.
To bylo poczucie zupeÂłnie bezsensownie zniszczonego kontinuum.[...]

tzn doswiadczenie Âśmierci ma swoje zalety, ale sa sposoby by z niego nie rezygnowac - a ciaÂła nie zniszczyĂŚ.

Ale niesmiertelnoœÌ ma teÂż i pewne wady. Np. taka, ze wszystko trzeba dokoĂączyĂŚ  Chichot

ToÂś Ty taki gagatek UÂśmiech
Z tÂą ÂśmierciÂą i nieniszczeniem ciaÂła siĂŞ mi kojarzy takie cuÂś, Âże pisaÂłeÂś gdzieÂś o tym, Âże wielokrotnie siĂŞ "skÂładaÂłeÂś" spowrotem po Âśmierci.

Czyli naprzykÂładowo jedziesz samochodem i ktoÂś w Ciebie przypakowaÂł. W jednym aucie trup i w drugim trup.
Ale pierwszy trup (czyli Ty)  stwierdzasz:
- do chrzanu, przecie¿ mia³em jeszcze zjeœÌ dzisiaj pizzê z Mariolk¹. W³aœnie po ni¹ jecha³em.
No to zbierasz pourywane rĂŞce i nogi i "przyklejasz" do korpusu i po chwili wychodzisz z auta.
Czyli zabili go i uciekÂł.
Prawie jak Kubica.

Czy tak?..
a je¿eli tak to wychodzi³oby z tego, ¿e przyczyna by³a "zewnêtrzna". Tzn. mia³ zgin¹Ì ten drugi a Ty by³eœ tylko przyczyn¹ jego zginiêcia?

I czesto tak masz?

Cytuj
a w dzisiejszych czasach dmucha mechanika twojego dorobku samorozwojowego wyprojektowana w Âświat.

No niezÂłe.
W latach 80'tych mówi³o siê na to "nieœmiertelnoœÌ" i wpisywa³o parê poleceù POKE na Atari.
Trafiony z granatu chÂłopek zawsze wracaÂł na plac boju.

Cytuj
Tak zwyczajnie po prostu?
Pewnego piĂŞknego dnia pijesz piwo z sÂąsiadem a on znika?
Tzn zostaÂł przeniesiony na innÂą planetĂŞ i tam dalej pije piwo z tobÂą?
Dla niego nic siĂŞ nie zmieniÂło?

SkÂąd wiesz, Âże byÂła taka historia z sÂąsiadem piwem i znikaniem?

Nie wiem skÂąd. Czasami mam przebÂłyski... UÂśmiech

Sa "drobne " ró¿nice.. Tam ju¿ pije piwo ..ale nie ze mn¹.
ale "ciemny lud" ich nie wychwytuje, albo akceptuje bez zastrzeÂżeĂą. ALbo lud jest na tyle swiatly, ze nie robi z tego teorii. naukowych - tylko pÂłynie na fali.
MrugniĂŞcie

Tak bywa, Âże zachowana jest peÂłna plynnosc.. Tak, dla delikwenta nic siĂŞ nie zmienia.
dziĂŞki temu mamy pierwsze przebiegunowanie bez konserwowania fali strachu(tej w tozsamosci pola ziemi),
bo jednostkowo to ró¿nie siê manifestuje.. i w tozsamoœci nieziemskiego pola okupantów planety siê go nie uniknie.

Cytuj
Czyli sÂąsiad pije piwo jak gdyby nigdy nic. I nawet lipa pod ktĂłrÂą siedzi jest taka sama?..
Lipa jest najbardziej taka sama.

Podobnie "widzĂŞ" ten proces. (Ach te przebÂłyski)
Ci, którzy znikn¹ st¹d i znajd¹ sie tam nawet tego nie zauwa¿¹.
I bĂŞdÂą pisaĂŚ na forum, Âże nic siĂŞ nie zmieniÂło i Âże nic siĂŞ nie staÂło. I Âże mieli racjĂŞ.

Cytuj
Kto o niczym nie pamiĂŞta?
Ci co leÂżeli? Ci co nieleÂżeli a widzieli? Jedni i drudzy?
Nie kontroluje ich pamiĂŞci wiĂŞc nie mam pojĂŞcia.
Ja nigdy tego nie zapomnĂŞ, ze wzglĂŞdu na metodologie obcowania z takimi zjawiskami. Ale aspekty tej pamieci sa zgodne z jej naturÂą.
(jesli dobrze rozumiem te "mechanike" to zakÂładaÂłbym jednak, Âże jedni i drudzy.

Jak widaÌ na za³¹czonym przypadku najbardziej wydumane sci-fi do piêt nie dorasta rzeczywitoœci.

pozdro

Edit1:
Jeszcze a propos odszukiwania kontinuum.
ZostawiaÂłeÂś sobie jakies "znaki drogowe"? ÂŻebyÂś pewnie trafiÂł?

Edit2:
Druga ewentualnoœÌ polega na tym, ¿e ju¿ znikliœmy stamt¹d i wydaje siê nam ¿e jest wszystko po staremu.
A Phi patrzy na puste krzesÂło i niedopite piwo i siĂŞ zastanawia - kurcze, kolejny ktĂłry nie zapÂłaciÂł za prÂąd...

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2011, 14:27:07 wysłane przez between » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #48 : Wrzesień 02, 2011, 20:38:08 »

Cytat: PHI
Cytuj
Jak rozumiesz pojĂŞcie - ekipy sprzÂątajÂące?...
mgliÂście.
Ale mam kilka pogl¹dów na osobn¹ ksi¹¿kê Mrugniêcie

twórz wiêc WaœÌ nowy w¹tek, a bêdziesz mia³ du¿o wiêcej materia³u do tej ksi¹¿ki. Du¿y uœmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Enigma
Gość
« Odpowiedz #49 : Wrzesień 03, 2011, 02:27:23 »


Owszem, podj¹³em prĂłbĂŞ tutaj  :

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=7211.msg83639#msg83639

Ale zignorowaÂłaÂś mnie Smutny zrĂŞcznie rzucajÂąc fraszkÂą . RĂłwnieÂż poczuÂłem zawĂłd.
edit : Po namyÂśle wstawiam tu  Cool , Âżeby nie byÂło ,Âże siĂŞ bardzo przej¹³em, choĂŚ niektĂłrzy tak skÂłonni by to byli odczytaĂŚ  MrugniĂŞcie

East, ty rĂłwniez tu nieco pomieszaÂłeÂś  Niezdecydowany. PytaÂłam o Âżycie, takÂże w kontekÂście materialnym (przyroda - chodzi mi o cykle rozkwitu i uÂśpienia zimowego). Oraz o ÂświadomoœÌ wewnÂątrz nas (czyli wewnÂątrz ciala materialnego). WydawaÂło mi sie Âże pytanie byÂło wystarczajÂąco szczegó³owe, ale teraz widzĂŞ Âże otwarÂłeÂś sobie Âłatwo furtkĂŞ, ktĂłra dodatkowo pogÂłebiÂła mojÂą frustracje.
W poœcie zawodu i oburzenia nie napisa³am, ¿e nikt nie spróbowa³ na to odpowiedzieÌ, tylko ¿e 'sk¹d sie bierze ¿ycie nikt nie odpowiedzia³'. Twoje twierdzenie ¿e 'Wewn¹trz nas daje ¿ycie sama ŒwiadomoœÌ' nie wyczerpuje jego strony materialnej. Jeœli czujesz ¿e zignorowa³am twoja myœl, to nie gniewaj sie spróbuje uœciœliÌ. Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem i¿ œwiadomoœÌ daje sam¹ siebie.
Gdyby tak by³o, œwiat by³by jak kiedyœ to zosta³o nazwane 'jednorodn¹ zup¹' a przecie¿ ka¿dy cz³owiek jest odrêbn¹ jednostk¹, nasze pogl¹dy na ró¿ne sprawy s¹ bardzo ró¿ne.
SkÂąd wiec wynikaÂłby nasz niewÂątpliwy indywidualizm? Kolejne zagadnienia:

Przecie¿ kiedy œpimy nawet gdy mózg nie œni, œwiadomoœÌ nasza albo wygasa, albo jest okrojona do minimum. Drobne istoty, mikroorganizmy ¿yj¹ ale czy s¹ œwiadome? Myœl¹ tak jak cz³owiek, s³owami czy tylko odczuwaj¹ i wyra¿aj¹ emocje? To jednak pewna ró¿nica. Po za tym jeœli spojrzeÌ na nasz organizm: nasze serce bije, ale proces ten nie jest sterowany przez nasze widzimisiê. Serce bije nawet wtedy gdy np w skutek braku tlenu mózg traci œwiadomoœÌ, to samo proces oddychania, trwa bez udzia³u naszej woli.

Twoja wypowiedÂź pominĂŞÂła te aspekty, jest dla mnie nieadekwatna - jak na twoje moÂżliwoÂści rozumowania i syntezy zagadnieĂą. Moje wzburzenie wyniknĂŞÂło teÂż z faktu, Âże nie tyle co zignorowano mĂłj post - co zignorowany zostaÂł ten wÂłaÂśnie specyficzny tryb myÂślenia.
Fraszka któr¹ przytoczy³am (w ramach elektro-wstrz¹su) mnie równie¿ wprawi³a kiedyœ w os³upienie. ¯e Kochanowski móg³ sie w ten sposób wyraziÌ (a przeczyta³am j¹ w ksi¹¿ce) widaÌ nawet w zacnej duszy mo¿e sie czasem zagotowaÌ. A mo¿e gdzieœ g³êboko zosta³y ura¿one moje uczucia religijne, gdy w sposób przedmiotowy zosta³ potraktowany temat dla mnie wa¿ki, jakim jest Bóg? Wkoùcu nawet tzw 'obraza uczuÌ religijnych' doczeka³a sie ujêcia prawnego, znaczy ¿e temat wart jest sporu nie tylko dla mnie.

Wtedy miaÂłem tez info, Âże w USA caÂłe cywilizacje goÂści stracily strukturĂŞ linek i jest chaos.
..i ze siĂŞ szykuja do masowego palenia tych "flakĂłw". (widaĂŚ nie miaÂły progu transportu)

Kiedyœ œni³ mi sie wielki po¿ar w mieœcie. Widzia³am czysty spory ogieù, wychodz¹cy z wielu okien. Po sprawdzeniu w senniku okaza³o sie ¿e ogieù bez dymu, to dobry znak. Podobnie œmierÌ widziana we œnie, zwiastuje d³ugie ¿ycie. Pisze to akurat bo œni³y mi sie martwe osoby, które ¿yj¹ do dziœ i maja sie dobrze. W symbolice znaczeù snów ogl¹damy œwiat niby w zwierciadle. Widzimy niby to samo, a jednak wszystko jest dok³adnie na odwrót. ŒmierÌ znaczy ¿ycie, ogieù który niszczy ma przynieœÌ odnowe i oczyszczenie. Pozosta³e symbole które znamy z codziennoœci moga byÌ ³atwiejsze b¹dŸ trudniejsze do interpretacji: pies-przyjaciel, kot-niby przyjaciel.
W jednym widzeniu siedze na pewnej maszynie, a obok le¿¹ takie zw³oki...Cia³a pozbawione ducha, lub tylko nieprzytomne. Do maszyny zaganiani sa ludzie. Siedzi sie na sto³ku a on podje¿d¿a do góry, na g³owie he³m z kablami. Jakie to ma zadanie nie wiem. Zabija, czy tez o¿ywia, jest podstêpem czy postêpem? Ostatecznie zbiegam do lasu chowaj¹c sie miedzy drzewami.

Jacy goÂście i jakie linijki?
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 5 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.099 sekund z 21 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

phacaiste-ar-mac-tire gangem granitowa3 x22-team wypadynaszejbrygady