Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 22:49:30


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 [4] 5 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: do EchnATona - Po co chcieliÂście stworzyĂŚ 1 boga  (Przeczytany 57820 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
arteq
Gość
« Odpowiedz #75 : Wrzesień 23, 2011, 11:06:40 »

Ok, wzi¹³em zanim wyrazi³em swoje przypuszczenia. Móg³bym sk³oniÌ siê to Twojej tezy East, gdyby nie jedno "ale"... które strasznie zgrzyta - bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? I czy to na pewno zmiana na lepsze?
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #76 : Wrzesień 23, 2011, 11:40:59 »

[...] bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? I czy to na pewno zmiana na lepsze?

SÂłusznie gadasz. Robota spartolona dokumentnie. Ewentualnie, jeÂżeli taki byÂł zamysÂł robiÂących, to wrĂŞcz przeciwnie. Zrobiona doskonale.
Tak czy siak wspó³czujê.

pozdro
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2011, 11:46:11 wysłane przez between » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #77 : Wrzesień 23, 2011, 12:07:47 »

[...] bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? I czy to na pewno zmiana na lepsze?

SÂłusznie gadasz. Robota spartolona dokumentnie. Ewentualnie, jeÂżeli taki byÂł zamysÂł robiÂących, to wrĂŞcz przeciwnie. Zrobiona doskonale.
Tak czy siak wspó³czujê.

pozdro

Arteq, Between , nie oceniajcie zbyt pochopnie, proszĂŞ. Na prawdĂŞ to nie wiecie, czy to, co wyglÂąda na agresjĂŞ jest realizowane w rzeczywistoÂści. MoÂżna byĂŚ agresywnym wobec pewnego konceptu, pewnej idei, a jednoczeÂśnie nigdy nie skrzywdziĂŚ nosiciela tej idei, czyli czÂłowieka.
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #78 : Wrzesień 25, 2011, 22:40:32 »

Agresywne zachowanie ktĂłrego jednym z przejawĂłw jest lÂżenie i wyzywanie jest krzywdzÂącym, bezdyskusyjnie. Nie muszĂŞ siĂŞ z kimÂś zgadzaĂŚ, mogĂŞ piĂŞtnowaĂŚ jego zachowanie, prĂłbowaĂŚ wykazywaĂŚ dlaczego jest nieodpowiednie bÂądÂź negatywne, lecz jest jeszcze bardzo duÂży margines do lÂżenia. JeÂżeli nie mogĂŞ wypowiedzieĂŚ siĂŞ na temat poglÂądĂłw innych (pewnej grupy) bez nienawiÂści i przekleĂąstw ew. quasi-przekleĂąstw to coÂś ze mnÂą jest "nie halo" - delikatnie mĂłwiÂąc.
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #79 : Wrzesień 26, 2011, 08:25:12 »

Arteq, Between , nie oceniajcie zbyt pochopnie, proszĂŞ. Na prawdĂŞ to nie wiecie, czy to, co wyglÂąda na agresjĂŞ jest realizowane w rzeczywistoÂści. [...]

Ech,

WidzĂŞ, Âże koledzy mylnie interpretujÂą mojÂą wypowiedÂź.
MiaÂła byĂŚ Âżartobliwa. Ironiczna wrĂŞcz... MoÂżna by nawet powiedzieĂŚ - autoironiczna. UÂśmiech

Ale jak widaĂŚ moje poczucie humoru niekoniecznie musi byĂŚ strawne dla innych MrugniĂŞcie


pozdro

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2011, 08:25:25 wysłane przez between » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #80 : Wrzesień 26, 2011, 12:04:50 »

MrugniĂŞcie
Rozbawienie
..to uczucie towarzyszylo mi czytaniu, jak sie rozwija ten wÂątek.

Cytuj
bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób?
IstniejÂą "dane osobniki" ktĂłre reagujÂą bardzo pokrĂŞtnÂą krypto-agresjÂą,
gdy trafiajÂą na "grupĂŞ osĂłb", ktĂłra
nie "nadstawia drugiego policzka" - traktujÂą ten fakt jako agresjĂŞ.
Przykladowo: Morderca, ktĂłry sÂłyszy miano swego czynu: "morderca" - nazywa kuriera takiej wiadomoÂści "agresywnym" (po prostu czuje, jak kurczy mu siĂŞ pole).
To w istocie forma auto-agresji (nieuÂświadomiona w swym zapamiĂŞtanym dyletantyÂźmie).

Krypto-agresja to taka zawoalowana forma "lÂżenia"- tylko zeby wyglÂądaÂło kulturalnie
i zeby zachowac pozĂłr "czystych rÂączek".

Jak dla mnie to troche nie halo, jak siĂŞ nie zauwaÂża faktu,
ze przekleĂąstwa (o ile faktycznie) bywajÂą forma expresji temperamentu.
ZakÂładam, ze ten, kto sÂłyszy w gÂłowie takie przekleĂąstwa - Ăłw temperament reprezentuje.


Cytuj
WidzĂŞ, Âże koledzy mylnie interpretujÂą mojÂą wypowiedÂź.
MrugniĂŞcie East jest wyczulony na intencje.
ChoĂŚby najbardziej zaszyte.
UwaÂżam, Âże to wspaniale, kiedy nieczyste intencje i agresja wyÂłaÂża pomimo ich skrywania.
 

Jak widzisz ptaku "naprawa" niekiedy nie jest mozliwa.
Bo musiÂłaby siĂŞ odbywac na zasadzie wspomnianych wyÂżej egzorcyzmĂłw - tyle Âże w przeciwnym kierunku UÂśmiech
Na szczĂŞÂście nikt tego nie musi robiĂŚ..
bo bilans jakoÂści energii samoistnie powoduje w dzisiejszych czasach
samoistnÂą "mukĂŞ" na zyczenie pacjenta.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2011, 12:38:40 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #81 : Wrzesień 27, 2011, 10:21:34 »

[...]
To w istocie forma auto-agresji (nieuÂświadomiona w swym zapamiĂŞtanym dyletantyÂźmie).

Ano wÂłaÂśnie.
Kiedy arteq napisaÂł:
Cytuj
Zastanawiam siê czy czasami przy "podmianie" vel "naprawie" cia³a taki mechanik siê nie pomyli czy te¿ zagapi i... np. w wyniku niedotlenienia nastêpuje czêœciowe obumarcie/destrukcja/uposledzenie mózgu. I po takiej nieudanej naprawie chodzi taki i szwankuje opowiadaj¹c ró¿ne historie i miota siê...

Od razu pomyÂślaÂłem, Âże dokonaÂł Âświetnej auto diagnozy. ZupeÂłnie "niechcÂący" moÂżna by rzec.
StÂąd moje "bingo".
Bo trafiÂł...

I póŸniejszy wniosek, ¿e byÌ mo¿e taki by³ zamys³ projektanta, i to co byÌ mo¿e wygl¹da na spartolenie jest w istocie doskonale zrobion¹ robot¹.

Ale Arteq nie zatrybiÂł.
A ja w naiwnoÂści swojej myÂślaÂłem, Âże zatrybi.

WiĂŞc mĂłj post byÂł bez sensu w sumie. TrochĂŞ na zasadzie "oko za oko".
No i oberwaÂło mi siĂŞ rykoszetem.
No niewaÂżne...

ProponujĂŞ wrĂłciĂŚ do tego co byÂło wczeÂśniej -  o tych podmiankach, eksmisji mieszkaĂącow, symbiozie i asymilacji itp.
Phi obiecaÂł, Âże napisze coÂś wiĂŞcej.

pozdro


edit:
i w ogole przysz³o mi te¿ do g³owy, ¿e sam fakt, ¿e musimy WRACAÆ do w±tku, który siê fajnie toczy³ wcze¶niej, a który zosta³ zatrzymany przez jeden post i skierowany na jakie¶ bezsensowne tory, jest sam w sobie zastanawiaj±cy.

SmakowaÂło?
Na zdrowie


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2011, 10:28:59 wysłane przez between » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #82 : Wrzesień 27, 2011, 19:12:55 »

Between, Twoje intencje jak najbardziej "zatrybiÂłem".
Ale ch³opcy, przyznajê pokornie, ¿e niestety, ale wiêkszoœci z Waszych "opracowaù" (nie myliÌ z intencjami) nie trybiê. Jedyne - co zapewne nas ró¿ni w tej sprawie - to powód tego "nietrybienia".

SwojÂą drogÂą PHI to musi byĂŚ strasznie uciskajÂące widzieĂŚ dookoÂła napaÂści na siebie w formie "kryptolÂżenia"... nie bĂŞdĂŞ juÂż dociekaÂł jak te domniemania - w Twojej opinii - (bo niby krypto-...) majÂą siĂŞ do Twoich jak najbardziej jawnych i bezpoÂśrednich...
ach, no tak w Twoim przypadku to forma ekspresji (jak mniemam ogromu wiedzy), ale juÂż domniemane (bo praktycznie tylko Ty je dostrzegasz) kryptodocinki innych to juÂż bezczelna napaœÌ... mentalnoœÌ kali   
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2011, 19:14:18 wysłane przez arteq » Zapisane
acentaur

Wielki gaduÂła ;)


Punkty Forum (pf): 12
Offline

Wiadomości: 1464



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #83 : Październik 03, 2011, 22:36:34 »

purattu,
rozumiem, Âże czuÂłes siĂŞ jakoÂś nieszczegĂłlnie piszÂąc odpowiedÂź do artqa. Przeczytaj swĂłj "wesoly"
post jeszcze raz i popatrz uwaÂżnie w lustro. Czasem moÂżna cos odkryĂŚ o sobie.
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2011, 22:36:59 wysłane przez acentaur » Zapisane
purattu
Gość
« Odpowiedz #84 : Październik 04, 2011, 08:00:58 »

Cytuj
Âże czuÂłes siĂŞ jakoÂś nieszczegĂłlnie piszÂąc odpowiedÂź do artqa.

tak,to prawda.
za kazdym razem jak sie wczytam w ciekawy watek
robi mi sie nieszczegolnie gdy czytam wiecznie przerywajÂącego arteqa..
facet przyznaÂł ze nie ogarnia kuwety a i tak siĂŞ wtrÂąca..

wiecej nie napisze bo i tak kasujecie moje posty.
Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #85 : Październik 04, 2011, 09:03:07 »

[...]
za kazdym razem jak sie wczytam w ciekawy watek
robi mi sie nieszczegolnie gdy czytam wiecznie przerywajÂącego arteqa..
[...]

No wÂłasnie o to chodzi purattu.
O to, Âżeby robiÂło Ci siĂŞ nieprzyjemnie i ÂżebyÂś byÂł wkurzony.  Ty, i kaÂżdy inny kto czyta i nagle zostaje wytrÂącony z rĂłwnowagi.

Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem, ¿e by³by œwiadom tego kto tutaj rozdaje karty.
Ale raczej nie jest.

facet przyznaÂł ze nie ogarnia kuwety a i tak siĂŞ wtrÂąca..

No wÂłaÂśnie. Nie ogarnia.
Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny.
Ja teÂż jestem, Ty teÂż. KaÂżdy z nas jest marionetkÂą w mniejszym lub wiĂŞkszym stopniu.


pozdrowaÂśki
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #86 : Październik 04, 2011, 09:34:04 »

Cytat: Purattu
wiecej nie napisze bo i tak kasujecie moje posty.

Pisz, pisz.
Powiedz rĂłwnieÂż, kto kasuje Twoje posty?
NajczĂŞÂściej sÂą one scalane, a po takim manewrze ten z ktĂłrego kopiowano lÂąduje w archiwum  MrugniĂŞcie. Jednak post nie przepadÂł.
Jedyny powĂłd rzeczywistego usuniĂŞcia posta to przekroczenie w nim regulaminu.
WiĂŞc nie przejmuj siĂŞ kosmetykÂą. DosiĂŞga ona nawet administracjĂŞ tego forum. DuÂży uÂśmiech Nie ma wyjÂątkĂłw.


Edycja:

Ach, nie dziwiê siê, ¿e post wyl¹dowa³ na stosie. Jawne przekroczenie regulaminu. Myœlê, ¿e nie masz najmniejszego powodu do narzekania bo moderator, który usun¹³ tego posta i tak delikatnie post¹pi³.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 10:02:58 wysłane przez Dariusz » Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
east
Gość
« Odpowiedz #87 : Październik 04, 2011, 15:57:37 »


Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny.
Ja teÂż jestem, Ty teÂż. KaÂżdy z nas jest marionetkÂą w mniejszym lub wiĂŞkszym stopniu.

NaleÂży zatem zastosowaĂŚ "transfering rzeczywistoÂści" ( Zeland Vadim) .

O tym co napisaÂłeÂś powyÂżej Vadim wyraÂża siĂŞ jak o WAHADLE .
Oto co ma na ich temat do powiedzenia w swojej ksi¹¿ce pt "Transfering Rzeczywistoœci"

Dlaczego wÂłaÂśnie „wahadÂło"? PoniewaÂż amplituda wahaĂą zwiĂŞksza siĂŞ wraz z liczebnoÂściÂą ludzi-poplecznikĂłw zasilajÂących je swÂą energiÂą. KaÂżde wahadÂło ma wÂłasnÂą charakterystycznÂą czĂŞstotliwoœÌ wahaĂą. Na przykÂład huÂśtawkĂŞ moÂżna wprawiĂŚ w ruch tylko uÂżywajÂąc siÂły z odpowiedniÂą czĂŞstotliwoÂściÂą. CzĂŞstotliwoœÌ tĂŞ nazywamy „rezonansowÂą". JeÂśli liczba poplecznikĂłw wahadÂła zmniejsza siĂŞ, to jego wahania wygasajÂą. Gdy nie zostaje ani jeden poplecznik-ruch zamiera i wahadÂło w gruncie rzeczy ginie. Oto kilka przykÂładĂłw zamierajÂących wahadeÂł: staroÂżytne religie pogaĂąskie, ka-mienne narzĂŞdzia, dawne rodzaje broni, stara moda, pÂłyty winylowe-innymi sÂłowy wszystko z przeszÂłoÂści, czego siĂŞ obecnie nie uÂżywa.(..)MoÂżna oczywiÂście zaoponowaĂŚ, Âże istniejÂą przecieÂż organizacje dobroczynne, towarzystwa opieki nad zwierzĂŞtami i inne. Co one majÂą w sobie destrukcyjnego? Dla Ciebie osobiÂście -to, Âże tak czy inaczej ÂżywiÂą siĂŞ TwojÂą energiÂą i nie obchodzi ich cudze szczĂŞÂście oraz pomyÂślnoœÌ. WzywajÂą do miÂłosierdzia wobec innych, jednoczeÂśnie bĂŞdÂąc obojĂŞtne wobec Ciebie. JeÂśli to Ci odpowiada i dziaÂłajÂąc w ten sposĂłb rzeczywiÂście czujesz siĂŞ szczĂŞÂśliwy, moÂżna uznaĂŚ, Âże to powoÂłanie i Âże znalazÂłeÂś swoje wahadÂło. Warto jednak byĂŚ uczciwym wobec samego siebie. Czy nie nosisz maski dobroczyĂący? Czy szczerze oddajesz swÂą energiĂŞ i pieniÂądze dla dobra innych, czy moÂże grasz w dobro-czynnoœÌ, by wydawaĂŚ siĂŞ lepszym?
Wahad³a destrukcyjne oduczy³y ludzi wybierania w³asnego losu. Przecie¿ jeœli cz³owiek bêdzie mia³ wolny wybór, to uzyska niezale¿noœÌ. Wówczas wahad³om nie uda siê go po-zyskaÌ jako swego poplecznika. Nasza œwiadomoœÌ tak bardzo przywyk³a do tego, ¿e los to przeznaczenie, ¿e faktycznie trudno nam uwierzyÌ w mo¿liwoœÌ wybierania tego losu, który nam siê bardziej podoba. Wahad³om jest na rêkê sprawowanie kontroli nad poplecznikami i dlatego opracowuj¹ wszelkie mo¿liwe sposoby manipulowania swymi s³ugami. Z dalszej czêœci wywodów dowiesz siê, w jaki sposób to robi¹.
Jeœli Transerfing uczyniÌ przedmiotem kultu, ruchem spo³ecznym czy szko³¹, to równie¿ mo¿e staÌ siê wahad³em. Ró¿ne wahad³a s¹, rzecz jasna, destrukcyjne w ró¿nym stopniu. Transerfing nawet w najgorszym wypadku by³by najmniej destrukcyjnym wahad³em, nie s³u¿y bowiem jakiemuœ ogólnemu postronnemu celowi, a wy³¹cznie pomyœlnoœci poszczególnego indywiduum. Dlatego takie wahad³o by³oby niezwyk³e. Stanowi³oby spo³ecznoœÌ zajêtych wy³¹cznie w³asnym losem indywidualistów

Niew¹tpliwie dziwisz siê: czy¿by to wszystko by³y wahad³a? Tak, wszelkie struktury stworzone przez energiê myœli ludzi, wraz ze swymi atrybutami, s¹ wahad³ami. W ogóle wszystkie istoty ¿ywe, zdolne do tego, by emitowaÌ we wspólnym kierunku energiê, wczeœniej czy póŸniej tworz¹ wahad³a energetyczne. Oto przyk³ady wahade³ w przyrodzie: kolonie bakterii, populacje istot ¿ywych, ³awica ryb, stado zwierz¹t, leœne knieje, prerie, mrowiska-wszelkie mniej wiêcej uporz¹dkowane i jednorodne struktury ¿ywych organizmów.
PoszczegĂłlne Âżywe organizmy, bĂŞdÂąc jednostkami energetycznymi, same w sobie stanowiÂą wahadÂła elementarne. Kiedy grupa wahadeÂł jednostkowych zaczyna poruszaĂŚ siĂŞ w unisono, powstaje wahadÂło zbiorowe. Stoi ono ponad swymi poplecznikami jako nadbudowa, istnieje jako niezaleÂżna struktura i ustala zasady dla swych poplecznikĂłw, by utrzymaĂŚ ich w jednoÂści i pozyskiwaĂŚ nowych. Taka struktura jest niezaleÂżna w tym sensie, Âże rozwija siĂŞ samodzielnie i zgodnie z wÂłasnymi prawami. Poplecznicy nie sÂą Âświadomi tego, Âże zamiast ÂżyĂŚ po swojemu, postĂŞpujÂą wedÂług zasad wahadÂła. Na
przyk³ad aparat biurokratyczny rozwija siê jako samodzielna struktura, niezale¿nie od woli poszczególnych urzêdników. Oczywiœcie wp³ywowy urzêdnik mo¿e podejmowaÌ samodzielne decyzje, ale nie mog¹ one k³óciÌ siê z zasadami systemu. W przeciwnym razie taki poplecznik zostanie odrzucony. Nawet cz³owiek, jako jednostka bêd¹ca wahad³em, nie zawsze zdaje sobie sprawê ze swoich motywów. Przyk³adem jest wampir energetyczny.
Ka¿de wahad³o z natury rzeczy jest destrukcyjne, poniewa¿ odbiera swym poplecznikom energiê i ustanawia nad nimi sw¹ w³adzê. DestrukcyjnoœÌ wahad³a przejawia siê w tym, ¿e nie obchodzi go los poszczególnych popleczników. Wahad³o ma tylko jeden cel-przej¹Ì energiê poplecznika, a czy przyniesie to samemu poplecznikowi po¿ytek czy nie, nie ma ¿adnego znaczenia. Cz³owiek, który znalaz³ siê w strefie wp³ywu uk³adu, musi budowaÌ swe ¿ycie zgodnie z jego prawami, w przeciwnym razie uk³ad prze¿uje go i wypluje. Znalaz³szy siê pod wp³ywem destrukcyjnego wahad³a, bardzo ³atwo mo¿na zniszczyÌ sobie ca³e ¿ycie. Zazwyczaj trudno jest wydostaÌ siê spod takiego wp³ywu bez uszczerbku.
Jeœli cz³owiekowi siê poszczêœci³o, to znajduje on swe miejsce w systemie i czuje siê w nim jak ryba w wodzie. Bêd¹c poplecznikiem, daje energiê wahad³u, a ono zapewnia mu œrodowisko do istnienia. Kiedy tylko poplecznik zacznie ³amaÌ prawa struktury, czêstotliwoœÌ jego emisji przestanie pokrywaÌ siê z czêstotliwoœci¹ rezonansow¹ drgaù wahad³a. To zaœ, nie otrzymuj¹c energii, wyrzuci lub zniszczy krn¹brnego poplecznika.
Jeœli z kolei cz³owieka rzuci³o daleko od linii dla niego korzystnych, to ¿ycie w strukturze obcego wahad³a zmienia siê w katorgê lub nêdzn¹ wegetacjê. Takie wahad³o staje siê dla poplecznika destrukcyjne w sposób bezpoœredni. Cz³owiek, który znalaz³ siê pod jego wp³ywem, traci wolnoœÌ. Jest zmuszony ¿yÌ zgodnie z narzuconymi zasadami i byÌ trybikiem w wielkim mechanizmie, niezale¿nie od tego, czy mu siê to podoba czy nie.
Cz³owiek mo¿e znaleŸÌ siê pod opiek¹ wahad³a i osi¹gn¹Ì nieprzeciêtny sukces. Napoleon, Hitler, Stalin i im podobni to faworyci destrukcyjnych wahade³. W ka¿dym razie jednak wahad³o wcale nie troszczy siê o pomyœlnoœÌ swych popleczników, wykorzystuj¹c ich tylko do swoich celów. Kiedy spytano Napoleona, czy by³ kiedykolwiek naprawdê szczêœliwy, ten naliczy³ kilka dni w ci¹gu ca³ego swego ¿ycia.
Wahad³o, w celu pozyskania nowych popleczników, korzysta z wyrafinowanych metod, by ci lgnêli doù jak Ìmy do œwiat³a. Jak¿e czêsto ludzie z³apani w sid³a reklamowe wahad³a oddalaj¹ siê od szczêœcia, które by³o ca³kiem blisko! Zaci¹gaj¹ siê do armii i gin¹. Dostaj¹ siê do placówek edukacyjnych i na pró¿no ucz¹ siê niew³aœciwego zawodu. Znajduj¹ obc¹ swej naturze, ale pozornie szanowan¹ pracê i ton¹ w bagnie problemów. Wi¹¿¹ ¿ycie z niew³aœciwym cz³owiekiem i potem cierpi¹.
Dzia³alnoœÌ wahad³a bardzo czêsto prowadzi do rozk³adu ¿ycia popleczników, choÌ stara siê ono ukryÌ swe motywy pod maskami wszelakich cnót. Najwiêksze niebezpieczeùstwo dla cz³owieka stanowi fakt, ¿e wahad³o odwodzi sw¹ ofiarê daleko od tych linii ¿ycia, na których cz³owiek móg³by osi¹gn¹Ì szczêœcie. Wymieùmy jego cechy charakterystyczne.
• WahadÂło zasila siĂŞ energiÂą swych poplecznikĂłw i dziĂŞki temu zwiĂŞksza amplitudĂŞ wahaĂą.
• WahadÂło, by zdobyĂŚ jak najwiĂŞkszÂą iloœÌ energii, d¹¿y do pozyskania jak najwiĂŞkszej liczby poplecznikĂłw.
• WahadÂło przeciwstawia grupĂŞ swych poplecznikĂłw wszystkim pozostaÂłym grupom (my jesteÂśmy tacy, a oni sÂą inni, gorsi].
• WahadÂło agresywnie potĂŞpia kaÂżdego, kto nie zechce byĂŚ poplecznikiem i stara siĂŞ przeciÂągn¹Ì go na swojÂą stronĂŞ, zneutralizowaĂŚ lub zlikwidowaĂŚ.
• WahadÂło, by usprawiedliwiĂŚ swe dziaÂłania i zdobyĂŚ jak najliczniejsze grono poplecznikĂłw, przywdziewa atrakcyjne maski dostojeĂąstwa, zasÂłania siĂŞ wyÂższymi celami i gra na uczuciach ludzi.
WahadÂło z natury rzeczy jest egregorem. Jednak pojĂŞcie „egregor" nie odzwierciedla caÂłego zespoÂłu niuansĂłw wspó³dziaÂłania czÂłowieka z bytami energoinformacyjnymi. WahadÂła odgrywajÂą nieporĂłwnanie waÂżniejszÂą rolĂŞ w Âżyciu czÂłowieka niÂż przyjĂŞÂło siĂŞ sÂądziĂŚ.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 19:27:22 wysłane przez Dariusz » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #88 : Październik 04, 2011, 19:32:16 »

Cytat: east
NaleÂży zatem zastosowaĂŚ "transfering rzeczywistoÂści" ( Zeland Vadim) .

O tym co napisaÂłeÂś powyÂżej Vadim wyraÂża siĂŞ jak o WAHADLE .
Oto co ma na ich temat do powiedzenia w swojej ksi¹¿ce pt "Transfering Rzeczywistoœci"

S³usznie WaœÌ prawisz, jednak dalsz¹ dysputê o tym warto kontynuowaÌ we wskazanym przez Ciebie odnoœniku/temacie. Du¿y uœmiech
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 19:33:21 wysłane przez Dariusz » Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #89 : Październik 04, 2011, 22:19:13 »

poplecznicy.

SwojÂą droga daÂłem dwa monity zeby oczyÂściĂŚ ten watek z beÂłkotu artka,
ktĂłry nie wnosi absolutnie NIC  - ani do g³ównego watku tematu (o ktĂłrym pewnie niedlugo wszeli slad zaginie) , ani nie wnosi absolutnie NIC do wÂątkĂłw dygresyjnych,
ktĂłre naturalnie siĂŞ wyÂłoniÂły.

Zajmuje sie siĂŞ natomiast personalnymi wycieczkami osobistymi,
ktĂłre w regulaminie rĂłwniez majÂą okreslone miejsce .. i dotad byÂły przenoszone do stosownego miejsca (np. dziaÂł wyraÂź siebie).

no ale "POPLECZNICY".
Nikt z moderatorow nie mial jaj zeby uszanowac wÂłasny regulamin ani woli zainteresowanych WÂĄTKIEM.

MyÂślĂŞ Âże Niegdysiejsza komuna trwaÂła tak dÂługo, bo
opieraÂła siĂŞ wÂłaÂśnie na takim typie "poplecznikĂłw".
Nie chcê wchodziÌ w szczegó³owe okreœlenia tej jakoœci - bo jest to jej przestrzeù.

PocieszajÂącym jest fakt, Âże:
Cytuj
Dzia³alnoœÌ wahad³a bardzo czêsto prowadzi do rozk³adu ¿ycia popleczników, choÌ stara siê ono ukryÌ swe motywy pod maskami wszelakich cnót.

Cytuj
Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem,
Âże byÂłby Âświadom tego kto tutaj rozdaje karty.
Ale raczej nie jest
.
 MrugniĂŞcie Czyli medal wĂŞdruje do...

Cytuj
No wÂłaÂśnie. Nie ogarnia.
Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny.
sznureczki ÂłaĂącuszeczki
majÂą dwa koniuszeczki

..i najsÂłabsze ogniwo
To wtym miejscu najczĂŞÂściej manifestuje siĂŞ energia rozrywajÂąca
(Âżeby nie powiedziec rozrywkowa)









Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #90 : Październik 04, 2011, 22:21:50 »

SprĂłbujĂŞ moÂżliwie krĂłtko:
robi mi sie nieszczegolnie gdy czytam wiecznie przerywajÂącego arteqa..
nikt nie zmusza CiĂŞ do czytania moich wypowiedzi, skoro tak CiĂŞ to gniecie to omiĂą je i tyle.
facet przyznaÂł ze nie ogarnia kuwety a i tak siĂŞ wtrÂąca..
Bywa, przyznajĂŞ. Tylko dlaczego gdy siĂŞ dopytujĂŞ czy wyraÂżam wÂątpliwoÂści pyrgacie siĂŞ i lÂżycie?

Powiem szczerze, ¿e ju¿ dawno chcia³em siê zapytaÌ (bez ¿adnych podtekstów) czy przy niektórych "podró¿ach" i "opracowaniach/badaniach" Phiemu nie zdarza siê wspomagaÌ œrodkami chemicznymi, dosyÌ mocnymi (jak np. ludzie z jednego z zamieszczonych przez niego filmików), ale pewnie zaraz podniós³by siê rwetes, a autentycznie jestem ciekaw tego.

Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem, ¿e by³by œwiadom tego kto tutaj rozdaje karty.
Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny. Ja teÂż jestem, Ty teÂż. KaÂżdy z nas jest marionetkÂą w mniejszym lub wiĂŞkszym stopniu.
Medal caÂłkowicie nie zasÂłuÂżony, bo nie ma w moich postach krzty perfidii czy celowego dziaÂłania aby kogokolwiek wyprowadzaĂŚ z rĂłwnowagi, ale... gdybyÂśmy wrĂłcili do marionetek, to kto byÂłby wiĂŞkszÂą skoro moje wypowiedzi tak na Was oddziaÂłujÂą? No i strach pomyÂśleĂŚ co byÂłoby gdybym za cel postawiÂł sobie wkurzanie Was i strzykaÂł przy kaÂżdej okazji jadem i wulgaryzmami (jak np. Phi w kierunku katolikĂłw i KRK)...  W kaÂżdy razie marnie Âświadczy to o Waszym - wszak tak artykuÂłowanym - rozwoju, wiedzy i rozeznaniu, skoro sÂłowo krytyki czy niedowierzania przyprawia Was o bia³¹ gorÂączkĂŞ... RĂłwnieÂż "nie ogarniam kuwety" (chociaz mam swoje skromne przypuszczenia) z zakresie dlaczego w kaÂżdym katoliku widzicie takie zagroÂżenie, Âże musicie tak waliĂŚ dookoÂła, lÂżyĂŚ i kl¹Ì. ZrozumiaÂłbym gdybyÂście odnosili siĂŞ w ten sposĂłb do konkretnej osoby ktĂłrej moÂżecie wytkn¹Ì niegodziwoÂści, ale kaÂżdemu? ToÂż to ob³êd.

pozdrowaÂśki
Spoko Between, lepiej upuœciÌ w ten sposób pary miast pêkn¹Ì... Te¿ Ciê ciœnie, nie? :]

edit:
Phi, szkoda, Âże nie zauwaÂżasz, Âże mĂłj "offtopowy beÂłkot" byÂł po prostu odpowiedziÂą/odniesieniem siĂŞ do Twojej wypowiedzi - w takim razie (skoro twierdzisz jak wyÂżej, Âże nie majÂącej wiele wspĂłlnego z tematem) takÂże offtopowej.

p.s. jeÂżeli mĂłj post nie nadaje siĂŞ do tego wÂątku (jako odpowiedÂź na wywoÂłanie do tablicy) to proszĂŞ o przeniesienie do "wyraÂź siebie",
dziĂŞkujĂŞ.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 22:25:32 wysłane przez arteq » Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #91 : Październik 04, 2011, 23:04:45 »

Cytuj
Powiem szczerze, ¿e ju¿ dawno chcia³em siê zapytaÌ (bez ¿adnych podtekstów) czy przy niektórych "podró¿ach" i "opracowaniach/badaniach" Phiemu nie zdarza siê wspomagaÌ œrodkami chemicznymi, dosyÌ mocnymi (jak np. ludzie z jednego z zamieszczonych przez niego filmików), ale pewnie zaraz podniós³by siê rwetes, a autentycznie jestem ciekaw tego.

Tryb maszynki siê nie spyta po prostu - tylko bedzie snu³ podteksty ("bez ¿adnych podtekstów"). Pop³ynie w szczegó³y swoich banialuk (dywaguj¹c nad jakoœci¹ i moc¹ domniemanych srodków) maj¹c w DUPIE fakt,
ze odpowiedÂź (gdyby zapytaÂł) pozbawiÂłaby go jakichkolwiek podstaw do dalszych insynuacji.

Cytuj
Tylko dlaczego gdy siĂŞ dopytujĂŞ czy wyraÂżam wÂątpliwoÂści pyrgacie siĂŞ i lÂżycie?
Tryb maszynki ³¿e.. K³amie perfidnie, ze "dopytuje" -podczas gdy zawsze "wie lepiej". Odpowiedzi go nie interesuj¹, jesli nie da siê ich wykorzystaÌ na u¿ytek z góry ustalonych kreacji opiniotwórczych.


Cytuj
Zrozumia³bym gdybyœcie odnosili siê w ten sposób do konkretnej osoby której mo¿ecie wytkn¹Ì niegodziwoœci, ale ka¿demu? To¿ to ob³êd.
W istocie nie "kazdemu". Ta ca³a bezw³adna masa jest manifestacj¹ fizyczna kilku konkretnych osob - wiêc ta diagnoza wynika z b³ednej interpretacji i iluzji zmys³ów.
Zreszta "klony" - to jeszcze nie KAZDY.

Pozatym, bajki o lÂżeniu wsadziĂŚ moÂżna do autorstwa artka, gdyÂż on nieuastannie to przywoluje. Przeciez wszelkie jego przejawy skrzĂŞtnie i skrupulatnie usuwaÂł do smietnika
( wiĂŞc w jakimÂś sensie nie istniejÂą)
..i zostaÂł ostatniÂą osobÂą , ktĂłra pielĂŞgnuje i dba o pamiĂŞĂŚ
tego nieodzownego i jakÂże sprawiedliwego procesu MrugniĂŞcie

DziĂŞki temu bynajmniej
Ja ..przykÂładowo - nawet nie musze sobie tym swojej szacownej dupy zawracac.








« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 23:07:36 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #92 : Październik 04, 2011, 23:14:44 »

To nie zawracaj sobie i nie... lamentuj.
Zapisane
PHIRIOORI
Gość
« Odpowiedz #93 : Październik 05, 2011, 00:06:16 »

artek chce mĂłwiĂŚ mi co mam robiĂŚ ..wije siĂŞ.

Cytuj
skoro s³owo krytyki czy niedowierzania przyprawia Was o bia³¹ gor¹czkê

mylisz siĂŞ..
Raczej dupowatoœÌ niektórych moderatorow.

Krytyka ró¿ni siê znacznie od be³kotu ad Persona.
To jakiœ megaloman - On swoje pierdy nazwywaÌ raczy "krytyk¹" ?!? Przebóg..cóz za pró¿noœÌ!

Nie spotkalem siĂŞ jeszcze tu z krytykÂą artka.
Jak juÂż - to innym osobom siĂŞ to czasem udaje MrugniĂŞcie

« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 00:11:18 wysłane przez PHIRIOORI » Zapisane
between
Gość
« Odpowiedz #94 : Październik 05, 2011, 09:35:16 »

Cytuj
Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem,
Âże byÂłby Âświadom tego kto tutaj rozdaje karty.
Ale raczej nie jest
.
 MrugniĂŞcie Czyli medal wĂŞdruje do...
Sznurkotrzymacza marionetek.
Za skutecznoœÌ. Bo metoda raczej ma³o elegancka i nie w moim stylu.
Nie mniej jednak, pasoÂżytowanie w taki sposĂłb, Âże nosiciel nie ma pojĂŞcia Âże karmi przyczepionego robala, zasÂługuje na przyjrzenie siĂŞ i uwagĂŞ. OdnoszÂąc to do samego siebie moÂżna sobie uzmysÂłowiĂŚ istnienie wÂłasnych pijawek. Przyczepionych przez kogoÂś i przyczepianych komuÂś.

SwojÂą drogÂą fascynujÂące jest to, w jaki sposĂłb taki jeden post potrafi rozwaliĂŚ fajny wÂątek. Powoduje to ogĂłlne rozdraÂżnienie i gromy lecÂą na tego, kto ot tak sobie zadaÂł jakieÂś "niewinne" pytanie albo zasugerowaÂł coÂś "niewinnego".
W jakimÂś sensie aÂż czuĂŚ ten przepÂływ energii i widaĂŚ kto traci i przez kogo pÂłynie temu, kto zyskuje.

Cytuj
No wÂłaÂśnie. Nie ogarnia.
Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny.
sznureczki ÂłaĂącuszeczki
majÂą dwa koniuszeczki

..i najsÂłabsze ogniwo
To wtym miejscu najczĂŞÂściej manifestuje siĂŞ energia rozrywajÂąca
(Âżeby nie powiedziec rozrywkowa)
AleÂż rozrywka i ogĂłlnie humor jest doskonaÂłym "rozcinaczem" sznureczkĂłw
To zresztÂą jedna z najlepszych metod na test marionetkowo-pijawkowy. TakÂże na autotest. Selftest.
JeÂżeli potrafisz siĂŞ ÂśmiaĂŚ sam z siebie w sprawie, ktĂłra jest niesÂłychanie "waÂżna" i "wiele od niej zaleÂży" tzn. Âże marionetkowy wpÂływ pijawy jest niewielki lub nie ma go wcale.

Wystarczy zaÂżartowaĂŚ np. z czyjegoÂś niesÂłychanie WAÂŻNEGO przekonania i od razu wiadomo gdzie pijawa przyczepiÂła swoje macki.

pozdrowaÂśki
Spoko Between, lepiej upuœciÌ w ten sposób pary miast pêkn¹Ì... Te¿ Ciê ciœnie, nie? :]
O proszĂŞ.
"Pozdrowaœki" to ¿arcik przecie¿. Ot taka zabawna gra s³ów.
A reakcja nastĂŞpuje od razu.
Gdyby reakcji nie byÂło albo reakcja byÂłaby radosna i Âżartobliwa to pijawa nie trzymaÂłaby Artqa w ucisku.
Ale trzyma. I reakcja to typowa projekcja na kogoÂś swoich wÂłasnych uciÂśnieĂą.

A wracajÂąc jeszcze do medalu.
[...]
Medal caÂłkowicie nie zasÂłuÂżony, bo nie ma w moich postach krzty perfidii czy celowego dziaÂłania aby kogokolwiek wyprowadzaĂŚ z rĂłwnowagi[...]
OczywiÂście, Âże nie ma perfidii czy celowego dziaÂłania. Trudno winiĂŚ CiĂŞ o coÂś z czego nie zdajesz sobie sprawy.

I dalej...

[...], ale... gdybyÂśmy wrĂłcili do marionetek, to kto byÂłby wiĂŞkszÂą skoro moje wypowiedzi tak na Was oddziaÂłujÂą? No i strach pomyÂśleĂŚ co byÂłoby gdybym za cel postawiÂł sobie wkurzanie Was i strzykaÂł przy kaÂżdej okazji jadem i wulgaryzmami (jak np. Phi w kierunku katolikĂłw i KRK)...  W kaÂżdy razie marnie Âświadczy to o Waszym - wszak tak artykuÂłowanym - rozwoju, wiedzy i rozeznaniu, skoro sÂłowo krytyki czy niedowierzania przyprawia Was o bia³¹ gorÂączkĂŞ...
OczywiÂście, Âże tak.  Dlatego napisaÂłem, Âże wszyscy jesteÂśmy marionetkami.

Wspomniany przez Easta "Transerfing rzeczywistoÂści" ciekawie te sprawy wyjaÂśnia.

Ale problem jest szerszy i gdzieœ wi¹¿e siê z poruszan¹ przez Phiriorego sytuacjê "wchodzenia" w czyjeœ cia³o podtrzymywane przy ¿yciu przez automat.

Bo skoro kaÂżdy z nas (moÂże za wyjatkiem paru dosÂłownie) w jakimÂś stopniu jest sterowany to musiaÂło siĂŞ to odbyĂŚ w taki sposĂłb, Âże:

  • nosiciel zostaÂł zgwaÂłcony mentalnie i nie zdawaÂł sobie z tego zupeÂłnie sprawy Âże taki fakt miaÂł miejsce. Od tego momentu jest gorliwym i bezrefleksyjnym wyznawcÂą jakiejÂś idei (np. politycznej, religijnej, ÂświatopoglÂądowej, itp) Ewentualnie implantuje mu siĂŞ dodatkowo pseudorefleksyjnoœÌ, Âżeby sobie znalazÂł "potwierdzenia" wÂłasnych idei.
  • nosiciel wyraziÂł chĂŞĂŚ i gotowaĂŚ na implant mentalny. Czyli ma z tego korzyÂści. I godzi siĂŞ na symbiozĂŞ wiedzÂąc lub nie wiedzÂąc, Âże cena jest doœÌ wysoka (np. sÂławny "klub 27" gwiazd muzycznych - Jimi Hendrix, Jim Morrison, Amy Winehouse, itp)
  • manifestacja fizyczna egregora. Podtrzymywana i sterowana przez niego. TrochĂŞ taki biorobot w trybie zdalnego sterowania. Tutaj zaleÂżnoœÌ od pijawy jest 100%. Bez pijawy taki osobnik traci sens Âżycia. DosÂłownie. Bo zostaÂł zesÂłany aby peÂłniĂŚ rolĂŞ generatora i przekaÂźnika energii dla pijawy.
    Czyli coÂś, co opisywaÂł Phi:
    Cytuj
    W istocie nie "kazdemu". Ta ca³a bezw³adna masa jest manifestacj¹ fizyczna kilku konkretnych osob - wiêc ta diagnoza wynika z b³ednej interpretacji i iluzji zmys³ów.
    Zreszta "klony" - to jeszcze nie KAZDY.
  • jeszcze jedna grupa - to ci, ktĂłrzy boleÂśnie przeÂżyli od³¹czenie od macierzystego egregora i niejako ponownie narodzili siĂŞ mentalnie.

OczywiÂście granice mogÂą byĂŚ pÂłynne. MyÂślĂŞ, Âże istnieje caÂła masa wymieszanych przypadkĂłw na zasadzie - trochĂŞ z tego, trochĂŞ z tego. Ewentualnie przypadkĂłw przejÂściowych.  KtoÂś kto jest w trakcie od³¹czania siĂŞ od egregora ciÂągle moÂże mieĂŚ jakieÂś punkty zaczepienia z nim.

Zastanawia mnie takÂże zwiazek Zgromaczenia czy teÂż  Dysku, o ktĂłrym pisaÂł Monroe i Moen a egregorem czy teÂż wahadÂłem.
Mam wraÂżenie, Âże jest to blisko zwiazane ze sobÂą pojĂŞciowo.
MoÂże dla niektĂłrych bedzie to "bluÂźnierstwo", ale wydaje mi siĂŞ, Âże Monroe bedÂąc na usÂługach swojego Dysku wcale nie byÂł taki wolny jak mu siĂŞ wydawaÂło.

pozdro+waÂśki
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 10:05:36 wysłane przez between » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #95 : Październik 05, 2011, 12:07:36 »

>PHI<, gdzie mam "przeci¹Ì' aby przenieœÌ w odpowiedniejsze miejsce i nie popsuÌ ca³oœci?
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
JACK
Gość
« Odpowiedz #96 : Październik 05, 2011, 12:44:47 »


Zastanawia mnie takÂże zwiazek Zgromaczenia czy teÂż  Dysku, o ktĂłrym pisaÂł Monroe i Moen a egregorem czy teÂż wahadÂłem.
Mam wraÂżenie, Âże jest to blisko zwiazane ze sobÂą pojĂŞciowo.
MoÂże dla niektĂłrych bedzie to "bluÂźnierstwo", ale wydaje mi siĂŞ, Âże Monroe bedÂąc na usÂługach swojego Dysku wcale nie byÂł taki wolny jak mu siĂŞ wydawaÂło.

pozdro+waÂśki

Teoria egregorĂłw zakÂłada istnienie , jakby bezosobowych -programĂłw, energi  sterujÂących masami.

Mam wraÂżenie, Âże wiĂŞcej racji miaÂł Rudolf Steiner (widzÂący "nadzmysÂłowo")
http://www.dobreksiazki.pl/b9769-duchowi-przewodnicy-czlowieka.htm
opisujÂący jak ludzkoœÌ jest manipulowana przez osobowe, czĂŞÂściowo niedorozwiniĂŞte  jestestwa duchowe  z grupy Lucyfera ( rozwĂłj ego, od³¹czanie od caÂłoÂści) i  Arymana ( prĂłbujÂące doprowadziĂŚ do stagnacji, zatrzymania rozwoju ludzkoÂści).
Zapisy z egzorcyzmĂłw  z ksi¹¿ki " Ostrzerzenie z zaÂświatĂłw"
http://chomikuj.pl/Giorgio-69/Czytaj+za+FREE/Ostrzezenie+z+za*c5*9bwiat*c3*b3w,387241771.pdf
wskazujÂą na istnienie takich struktur, na ktĂłrych szczycie stoi np."Stary" ,czyli Lucyfer.

Co do zÂłudzenia wolnoÂści  Monroe, to wydaje mi siĂŞ, Âże jest dokÂładnie odwrotnie. 
 To siÂły lucyferyczne rozwijajÂą w ludziach ego i poczucie oddzielenia, wolnoÂści jednostki,  podczas gdy naprawdĂŞ  rozwijamy sie wspĂłlnie i caÂłkowicie samodzielny rozwĂłj jest w rzeczywistoÂści niemoÂżliwy i skazuje jednostkĂŞ na stagnacjĂŞ lub pasoÂżytnictwo.

Steiner wskazuje jednak ,Âże rozwĂłj ego byÂł nam potrzebny, bo to przydatne narzĂŞdzie i tylko dlatego owe siÂły zostaÂły tu czasowo (co waÂżne) dopuszczone.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 12:55:07 wysłane przez JACK » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #97 : Październik 05, 2011, 13:22:26 »

No có¿ kolejne niezrozumienie , rozwijamy siê indywidualnie , ale rozwój ka¿dej indywidualnoœci ma wp³yw na poziom ca³ej grupy , bo nikt nigdy nie od³¹czy siê poza pole ¿ycia.
O tym juÂż pisaÂłam bardzo niedawno.

RozwĂłj indywidualny ( jednostek prekursorskich) zawsze stymuluje rozwĂłj grup nie odwrotnie.
RozwĂłj grupy ( myÂślĂŞ o identycznoÂści wiedzy i prĂŞdkoÂści jej przyswajania dla wszystkich w zbiorowoÂści) , to rozwĂłj ÂświadomoÂści zbiorowej , jest on o wiele bardziej powolny niÂż indywidualny.

Zawsze zaistniejÂą okolicznoÂści wy³¹czenia siĂŞ ze ÂświadomoÂści zbiorowej  i przejÂścia w cykl rozwoju osobistego. Jest to prawidÂłowoœÌ wyznaczajÂąca cykle ewolucyjne.

Szczerze mĂłwiÂąc powrĂłt do ÂświadomoÂści zbiorowej nie jest moÂżliwy w naturalny sposĂłb , moÂżna tego dokonaĂŚ na drodze manipulacji ÂświadomoÂściÂą.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #98 : Październik 05, 2011, 13:44:31 »

between, jest jeszcze opcja Carlosa Castaniedy , ktĂłry twierdziÂł, Âże Obcy zrobili genialnÂą rzecz z punktu widzenia strategii, a mianowicie takÂą, Âże oddali nam .. swĂłj umysÂł, a zatem silnie zwiÂązane z nimi (choĂŚ uwaÂżamy je za wÂłasne) poczucie "ja", czy teÂż utoÂżsamienie siĂŞ - z czymkolwiek .
http://pracownia4.wordpress.com/ksiazki/carlos-castaneda/umysl-latawca/

Odk¹d posiadamy "ja" - zostaliœmy podzieleni i zauwa¿, ¿e sami ten stan podtrzymujemy - podtrzymuje go nasze "ja". To mo¿e zachodziÌ niezale¿nie od "wahade³", ale równie dobrze "ja" zdaje siê wspó³pracowaÌ z wahad³ami. Zakres uwik³ania cz³owieka w zale¿noœci od jakichœ "bo¿ków" (czy naweg bogów) jest doœÌ znaczny.

Miotamy siĂŞ , ciskamy przeciwko sobie nawzajem speÂłniajÂąc wolĂŞ obcych "egregorĂłw" ( Castanieda pisaÂł -"drapieÂżnikĂłw", pasoÂżytĂłw) zamiast odpuÂściĂŚ to wszystko w cholerĂŞ i zaj¹Ì siĂŞ budowaniem wspó³pracy. Zdaje siĂŞ, Âże Oni poÂświĂŞcajÂą na nasze niezrozumienie bardzo duÂżo energii (opowieœÌ o wieÂży Babel). Z tym, Âże "odpuszczenie sobie" to nie moÂże byĂŚ tylko intelektualna operacja- to zawsze jest proces poprzez doÂświadczenie w rzeczywistoÂści, w czasie. Najpierw zrozumienie (istoty wahadeÂł), odrzucenie wszystkiego, ³¹cznie z "ja", uwaÂżnoœÌ wobec "latawca", potem dopiero pojawia siĂŞ wspó³-czucie.  I to bardzo sÂłabe, niepewne.

@Kiaro spójrz na swój organizm - oto 50 trylionów komórek ( ka¿da komórka to indywidualno¶æ) ,które WSPÓ£-ODCZUWAJ¡. W³a¶nie dlatego, ¿e s± po³±czone ¶wiadomo¶ci± mog± tak zgodnie wspó³pracowaæ i siê przy tym nie pozabijaæ jak to ludzie maj± w zwyczaju.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 14:09:03 wysłane przez east » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #99 : Październik 05, 2011, 13:59:49 »

I w tym miotaniu zboczyliÂśmy z tematu.
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Strony: 1 2 3 [4] 5 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.038 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

wypadynaszejbrygady granitowa3 maho phacaiste-ar-mac-tire ostwalia