arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #75 : Wrzesień 23, 2011, 11:06:40 » |
|
Ok, wzi¹³em zanim wyrazi³em swoje przypuszczenia. Móg³bym sk³oniÌ siê to Twojej tezy East, gdyby nie jedno "ale"... które strasznie zgrzyta - bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? I czy to na pewno zmiana na lepsze?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
between
Gość
|
 |
« Odpowiedz #76 : Wrzesień 23, 2011, 11:40:59 » |
|
[...] bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? I czy to na pewno zmiana na lepsze?
S³usznie gadasz. Robota spartolona dokumentnie. Ewentualnie, je¿eli taki by³ zamys³ robi¹cych, to wrêcz przeciwnie. Zrobiona doskonale. Tak czy siak wspó³czujê. pozdro
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2011, 11:46:11 wysłane przez between »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #77 : Wrzesień 23, 2011, 12:07:47 » |
|
[...] bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? I czy to na pewno zmiana na lepsze?
S³usznie gadasz. Robota spartolona dokumentnie. Ewentualnie, je¿eli taki by³ zamys³ robi¹cych, to wrêcz przeciwnie. Zrobiona doskonale. Tak czy siak wspó³czujê. pozdro Arteq, Between , nie oceniajcie zbyt pochopnie, proszê. Na prawdê to nie wiecie, czy to, co wygl¹da na agresjê jest realizowane w rzeczywistoœci. Mo¿na byÌ agresywnym wobec pewnego konceptu, pewnej idei, a jednoczeœnie nigdy nie skrzywdziÌ nosiciela tej idei, czyli cz³owieka.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #78 : Wrzesień 25, 2011, 22:40:32 » |
|
Agresywne zachowanie ktĂłrego jednym z przejawĂłw jest lÂżenie i wyzywanie jest krzywdzÂącym, bezdyskusyjnie. Nie muszĂŞ siĂŞ z kimÂś zgadzaĂŚ, mogĂŞ piĂŞtnowaĂŚ jego zachowanie, prĂłbowaĂŚ wykazywaĂŚ dlaczego jest nieodpowiednie bÂądÂź negatywne, lecz jest jeszcze bardzo duÂży margines do lÂżenia. JeÂżeli nie mogĂŞ wypowiedzieĂŚ siĂŞ na temat poglÂądĂłw innych (pewnej grupy) bez nienawiÂści i przekleĂąstw ew. quasi-przekleĂąstw to coÂś ze mnÂą jest "nie halo" - delikatnie mĂłwiÂąc.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
between
Gość
|
 |
« Odpowiedz #79 : Wrzesień 26, 2011, 08:25:12 » |
|
Arteq, Between , nie oceniajcie zbyt pochopnie, proszĂŞ. Na prawdĂŞ to nie wiecie, czy to, co wyglÂąda na agresjĂŞ jest realizowane w rzeczywistoÂści. [...]
Ech, WidzĂŞ, Âże koledzy mylnie interpretujÂą mojÂą wypowiedÂź. MiaÂła byĂŚ Âżartobliwa. Ironiczna wrĂŞcz... MoÂżna by nawet powiedzieĂŚ - autoironiczna.  Ale jak widaĂŚ moje poczucie humoru niekoniecznie musi byĂŚ strawne dla innych  pozdro
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2011, 08:25:25 wysłane przez between »
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #80 : Wrzesień 26, 2011, 12:04:50 » |
|
 Rozbawienie ..to uczucie towarzyszylo mi czytaniu, jak sie rozwija ten w¹tek. bo co to za "naprawa" po której dany osobnik wykazuje du¿¹ agresjê i nienawiœÌ do pewnych grup osób? Istniej¹ "dane osobniki" które reaguj¹ bardzo pokrêtn¹ krypto-agresj¹, gdy trafiaj¹ na "grupê osób", która nie "nadstawia drugiego policzka" - traktuj¹ ten fakt jako agresjê. Przykladowo: Morderca, który s³yszy miano swego czynu: "morderca" - nazywa kuriera takiej wiadomoœci "agresywnym" (po prostu czuje, jak kurczy mu siê pole). To w istocie forma auto-agresji (nieuœwiadomiona w swym zapamiêtanym dyletantyŸmie). Krypto-agresja to taka zawoalowana forma "l¿enia"- tylko zeby wygl¹da³o kulturalnie i zeby zachowac pozór "czystych r¹czek". Jak dla mnie to troche nie halo, jak siê nie zauwa¿a faktu, ze przekleùstwa (o ile faktycznie) bywaj¹ forma expresji temperamentu. Zak³adam, ze ten, kto s³yszy w g³owie takie przekleùstwa - ów temperament reprezentuje. Widzê, ¿e koledzy mylnie interpretuj¹ moj¹ wypowiedŸ.  East jest wyczulony na intencje. ChoÌby najbardziej zaszyte. Uwa¿am, ¿e to wspaniale, kiedy nieczyste intencje i agresja wy³a¿a pomimo ich skrywania. Jak widzisz ptaku "naprawa" niekiedy nie jest mozliwa. Bo musi³aby siê odbywac na zasadzie wspomnianych wy¿ej egzorcyzmów - tyle ¿e w przeciwnym kierunku Na szczêœcie nikt tego nie musi robiÌ.. bo bilans jakoœci energii samoistnie powoduje w dzisiejszych czasach samoistn¹ "mukê" na zyczenie pacjenta.
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2011, 12:38:40 wysłane przez PHIRIOORI »
|
Zapisane
|
|
|
|
between
Gość
|
 |
« Odpowiedz #81 : Wrzesień 27, 2011, 10:21:34 » |
|
[...] To w istocie forma auto-agresji (nieuÂświadomiona w swym zapamiĂŞtanym dyletantyÂźmie).
Ano w³aœnie. Kiedy arteq napisa³: Zastanawiam siê czy czasami przy "podmianie" vel "naprawie" cia³a taki mechanik siê nie pomyli czy te¿ zagapi i... np. w wyniku niedotlenienia nastêpuje czêœciowe obumarcie/destrukcja/uposledzenie mózgu. I po takiej nieudanej naprawie chodzi taki i szwankuje opowiadaj¹c ró¿ne historie i miota siê...
Od razu pomyœla³em, ¿e dokona³ œwietnej auto diagnozy. Zupe³nie "niechc¹cy" mo¿na by rzec. St¹d moje "bingo". Bo trafi³... I póŸniejszy wniosek, ¿e byÌ mo¿e taki by³ zamys³ projektanta, i to co byÌ mo¿e wygl¹da na spartolenie jest w istocie doskonale zrobion¹ robot¹. Ale Arteq nie zatrybi³. A ja w naiwnoœci swojej myœla³em, ¿e zatrybi. Wiêc mój post by³ bez sensu w sumie. Trochê na zasadzie "oko za oko". No i oberwa³o mi siê rykoszetem. No niewa¿ne... Proponujê wróciÌ do tego co by³o wczeœniej - o tych podmiankach, eksmisji mieszkaùcow, symbiozie i asymilacji itp. Phi obieca³, ¿e napisze coœ wiêcej. pozdro edit: i w ogole przysz³o mi te¿ do g³owy, ¿e sam fakt, ¿e musimy WRACAà do w¹tku, który siê fajnie toczy³ wczeœniej, a który zosta³ zatrzymany przez jeden post i skierowany na jakieœ bezsensowne tory, jest sam w sobie zastanawiaj¹cy. Smakowa³o? Na zdrowie
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2011, 10:28:59 wysłane przez between »
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #82 : Wrzesień 27, 2011, 19:12:55 » |
|
Between, Twoje intencje jak najbardziej "zatrybi³em". Ale ch³opcy, przyznajê pokornie, ¿e niestety, ale wiêkszoœci z Waszych "opracowaù" (nie myliÌ z intencjami) nie trybiê. Jedyne - co zapewne nas ró¿ni w tej sprawie - to powód tego "nietrybienia".
Swoj¹ drog¹ PHI to musi byÌ strasznie uciskaj¹ce widzieÌ dooko³a napaœci na siebie w formie "kryptol¿enia"... nie bêdê ju¿ docieka³ jak te domniemania - w Twojej opinii - (bo niby krypto-...) maj¹ siê do Twoich jak najbardziej jawnych i bezpoœrednich... ach, no tak w Twoim przypadku to forma ekspresji (jak mniemam ogromu wiedzy), ale ju¿ domniemane (bo praktycznie tylko Ty je dostrzegasz) kryptodocinki innych to ju¿ bezczelna napaœÌ... mentalnoœÌ kali
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2011, 19:14:18 wysłane przez arteq »
|
Zapisane
|
|
|
|
acentaur
 Wielki gaduÂła ;)
Punkty Forum (pf): 12
Offline
Wiadomości: 1464
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #83 : Październik 03, 2011, 22:36:34 » |
|
purattu, rozumiem, Âże czuÂłes siĂŞ jakoÂś nieszczegĂłlnie piszÂąc odpowiedÂź do artqa. Przeczytaj swĂłj "wesoly" post jeszcze raz i popatrz uwaÂżnie w lustro. Czasem moÂżna cos odkryĂŚ o sobie.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2011, 22:36:59 wysłane przez acentaur »
|
Zapisane
|
|
|
|
purattu
Gość
|
 |
« Odpowiedz #84 : Październik 04, 2011, 08:00:58 » |
|
Âże czuÂłes siĂŞ jakoÂś nieszczegĂłlnie piszÂąc odpowiedÂź do artqa. tak,to prawda. za kazdym razem jak sie wczytam w ciekawy watek robi mi sie nieszczegolnie gdy czytam wiecznie przerywajÂącego arteqa.. facet przyznaÂł ze nie ogarnia kuwety a i tak siĂŞ wtrÂąca.. wiecej nie napisze bo i tak kasujecie moje posty.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
between
Gość
|
 |
« Odpowiedz #85 : Październik 04, 2011, 09:03:07 » |
|
[...] za kazdym razem jak sie wczytam w ciekawy watek robi mi sie nieszczegolnie gdy czytam wiecznie przerywajÂącego arteqa.. [...]
No w³asnie o to chodzi purattu. O to, ¿eby robi³o Ci siê nieprzyjemnie i ¿ebyœ by³ wkurzony. Ty, i ka¿dy inny kto czyta i nagle zostaje wytr¹cony z równowagi. Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem, ¿e by³by œwiadom tego kto tutaj rozdaje karty. Ale raczej nie jest. facet przyzna³ ze nie ogarnia kuwety a i tak siê wtr¹ca..
No wÂłaÂśnie. Nie ogarnia. Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny. Ja teÂż jestem, Ty teÂż. KaÂżdy z nas jest marionetkÂą w mniejszym lub wiĂŞkszym stopniu. pozdrowaÂśki
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #86 : Październik 04, 2011, 09:34:04 » |
|
wiecej nie napisze bo i tak kasujecie moje posty. Pisz, pisz. Powiedz równie¿, kto kasuje Twoje posty? Najczêœciej s¹ one scalane, a po takim manewrze ten z którego kopiowano l¹duje w archiwum  . Jednak post nie przepad³. Jedyny powód rzeczywistego usuniêcia posta to przekroczenie w nim regulaminu.Wiêc nie przejmuj siê kosmetyk¹. Dosiêga ona nawet administracjê tego forum.  Nie ma wyj¹tków. Edycja: Ach, nie dziwiê siê, ¿e post wyl¹dowa³ na stosie. Jawne przekroczenie regulaminu. Myœlê, ¿e nie masz najmniejszego powodu do narzekania bo moderator, który usun¹³ tego posta i tak delikatnie post¹pi³.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 10:02:58 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #87 : Październik 04, 2011, 15:57:37 » |
|
Jakkolwiek boleÂśnie to zabrzmi, Arteq jest marionetkÂą a sznureczki trzyma ktoÂś inny. Ja teÂż jestem, Ty teÂż. KaÂżdy z nas jest marionetkÂą w mniejszym lub wiĂŞkszym stopniu.
NaleÂży zatem zastosowaĂŚ "transfering rzeczywistoÂści" ( Zeland Vadim) . O tym co napisaÂłeÂś powyÂżej Vadim wyraÂża siĂŞ jak o WAHADLE . Oto co ma na ich temat do powiedzenia w swojej ksi¹¿ce pt "Transfering RzeczywistoÂści" Dlaczego wÂłaÂśnie „wahadÂło"? PoniewaÂż amplituda wahaĂą zwiĂŞksza siĂŞ wraz z liczebnoÂściÂą ludzi-poplecznikĂłw zasilajÂących je swÂą energiÂą. KaÂżde wahadÂło ma wÂłasnÂą charakterystycznÂą czĂŞstotliwoœÌ wahaĂą. Na przykÂład huÂśtawkĂŞ moÂżna wprawiĂŚ w ruch tylko uÂżywajÂąc siÂły z odpowiedniÂą czĂŞstotliwoÂściÂą. CzĂŞstotliwoœÌ tĂŞ nazywamy „rezonansowÂą". JeÂśli liczba poplecznikĂłw wahadÂła zmniejsza siĂŞ, to jego wahania wygasajÂą. Gdy nie zostaje ani jeden poplecznik-ruch zamiera i wahadÂło w gruncie rzeczy ginie. Oto kilka przykÂładĂłw zamierajÂących wahadeÂł: staroÂżytne religie pogaĂąskie, ka-mienne narzĂŞdzia, dawne rodzaje broni, stara moda, pÂłyty winylowe-innymi sÂłowy wszystko z przeszÂłoÂści, czego siĂŞ obecnie nie uÂżywa.(..)MoÂżna oczywiÂście zaoponowaĂŚ, Âże istniejÂą przecieÂż organizacje dobroczynne, towarzystwa opieki nad zwierzĂŞtami i inne. Co one majÂą w sobie destrukcyjnego? Dla Ciebie osobiÂście -to, Âże tak czy inaczej ÂżywiÂą siĂŞ TwojÂą energiÂą i nie obchodzi ich cudze szczĂŞÂście oraz pomyÂślnoœÌ. WzywajÂą do miÂłosierdzia wobec innych, jednoczeÂśnie bĂŞdÂąc obojĂŞtne wobec Ciebie. JeÂśli to Ci odpowiada i dziaÂłajÂąc w ten sposĂłb rzeczywiÂście czujesz siĂŞ szczĂŞÂśliwy, moÂżna uznaĂŚ, Âże to powoÂłanie i Âże znalazÂłeÂś swoje wahadÂło. Warto jednak byĂŚ uczciwym wobec samego siebie. Czy nie nosisz maski dobroczyĂący? Czy szczerze oddajesz swÂą energiĂŞ i pieniÂądze dla dobra innych, czy moÂże grasz w dobro-czynnoœÌ, by wydawaĂŚ siĂŞ lepszym? WahadÂła destrukcyjne oduczyÂły ludzi wybierania wÂłasnego losu. PrzecieÂż jeÂśli czÂłowiek bĂŞdzie miaÂł wolny wybĂłr, to uzyska niezaleÂżnoœÌ. WĂłwczas wahadÂłom nie uda siĂŞ go po-zyskaĂŚ jako swego poplecznika. Nasza ÂświadomoœÌ tak bardzo przywykÂła do tego, Âże los to przeznaczenie, Âże faktycznie trudno nam uwierzyĂŚ w moÂżliwoœÌ wybierania tego losu, ktĂłry nam siĂŞ bardziej podoba. WahadÂłom jest na rĂŞkĂŞ sprawowanie kontroli nad poplecznikami i dlatego opracowujÂą wszelkie moÂżliwe sposoby manipulowania swymi sÂługami. Z dalszej czĂŞÂści wywodĂłw dowiesz siĂŞ, w jaki sposĂłb to robiÂą. JeÂśli Transerfing uczyniĂŚ przedmiotem kultu, ruchem spoÂłecznym czy szko³¹, to rĂłwnieÂż moÂże staĂŚ siĂŞ wahadÂłem. Ró¿ne wahadÂła sÂą, rzecz jasna, destrukcyjne w ró¿nym stopniu. Transerfing nawet w najgorszym wypadku byÂłby najmniej destrukcyjnym wahadÂłem, nie sÂłuÂży bowiem jakiemuÂś ogĂłlnemu postronnemu celowi, a wy³¹cznie pomyÂślnoÂści poszczegĂłlnego indywiduum. Dlatego takie wahadÂło byÂłoby niezwykÂłe. StanowiÂłoby spoÂłecznoœÌ zajĂŞtych wy³¹cznie wÂłasnym losem indywidualistĂłw NiewÂątpliwie dziwisz siĂŞ: czyÂżby to wszystko byÂły wahadÂła? Tak, wszelkie struktury stworzone przez energiĂŞ myÂśli ludzi, wraz ze swymi atrybutami, sÂą wahadÂłami. W ogĂłle wszystkie istoty Âżywe, zdolne do tego, by emitowaĂŚ we wspĂłlnym kierunku energiĂŞ, wczeÂśniej czy póŸniej tworzÂą wahadÂła energetyczne. Oto przykÂłady wahadeÂł w przyrodzie: kolonie bakterii, populacje istot Âżywych, Âławica ryb, stado zwierzÂąt, leÂśne knieje, prerie, mrowiska-wszelkie mniej wiĂŞcej uporzÂądkowane i jednorodne struktury Âżywych organizmĂłw. PoszczegĂłlne Âżywe organizmy, bĂŞdÂąc jednostkami energetycznymi, same w sobie stanowiÂą wahadÂła elementarne. Kiedy grupa wahadeÂł jednostkowych zaczyna poruszaĂŚ siĂŞ w unisono, powstaje wahadÂło zbiorowe. Stoi ono ponad swymi poplecznikami jako nadbudowa, istnieje jako niezaleÂżna struktura i ustala zasady dla swych poplecznikĂłw, by utrzymaĂŚ ich w jednoÂści i pozyskiwaĂŚ nowych. Taka struktura jest niezaleÂżna w tym sensie, Âże rozwija siĂŞ samodzielnie i zgodnie z wÂłasnymi prawami. Poplecznicy nie sÂą Âświadomi tego, Âże zamiast ÂżyĂŚ po swojemu, postĂŞpujÂą wedÂług zasad wahadÂła. Na przykÂład aparat biurokratyczny rozwija siĂŞ jako samodzielna struktura, niezaleÂżnie od woli poszczegĂłlnych urzĂŞdnikĂłw. OczywiÂście wpÂływowy urzĂŞdnik moÂże podejmowaĂŚ samodzielne decyzje, ale nie mogÂą one k³óciĂŚ siĂŞ z zasadami systemu. W przeciwnym razie taki poplecznik zostanie odrzucony. Nawet czÂłowiek, jako jednostka bĂŞdÂąca wahadÂłem, nie zawsze zdaje sobie sprawĂŞ ze swoich motywĂłw. PrzykÂładem jest wampir energetyczny. KaÂżde wahadÂło z natury rzeczy jest destrukcyjne, poniewaÂż odbiera swym poplecznikom energiĂŞ i ustanawia nad nimi swÂą wÂładzĂŞ. DestrukcyjnoœÌ wahadÂła przejawia siĂŞ w tym, Âże nie obchodzi go los poszczegĂłlnych poplecznikĂłw. WahadÂło ma tylko jeden cel-przej¹Ì energiĂŞ poplecznika, a czy przyniesie to samemu poplecznikowi poÂżytek czy nie, nie ma Âżadnego znaczenia. CzÂłowiek, ktĂłry znalazÂł siĂŞ w strefie wpÂływu ukÂładu, musi budowaĂŚ swe Âżycie zgodnie z jego prawami, w przeciwnym razie ukÂład przeÂżuje go i wypluje. ZnalazÂłszy siĂŞ pod wpÂływem destrukcyjnego wahadÂła, bardzo Âłatwo moÂżna zniszczyĂŚ sobie caÂłe Âżycie. Zazwyczaj trudno jest wydostaĂŚ siĂŞ spod takiego wpÂływu bez uszczerbku. JeÂśli czÂłowiekowi siĂŞ poszczĂŞÂściÂło, to znajduje on swe miejsce w systemie i czuje siĂŞ w nim jak ryba w wodzie. BĂŞdÂąc poplecznikiem, daje energiĂŞ wahadÂłu, a ono zapewnia mu Âśrodowisko do istnienia. Kiedy tylko poplecznik zacznie ÂłamaĂŚ prawa struktury, czĂŞstotliwoœÌ jego emisji przestanie pokrywaĂŚ siĂŞ z czĂŞstotliwoÂściÂą rezonansowÂą drgaĂą wahadÂła. To zaÂś, nie otrzymujÂąc energii, wyrzuci lub zniszczy krnÂąbrnego poplecznika. JeÂśli z kolei czÂłowieka rzuciÂło daleko od linii dla niego korzystnych, to Âżycie w strukturze obcego wahadÂła zmienia siĂŞ w katorgĂŞ lub nĂŞdznÂą wegetacjĂŞ. Takie wahadÂło staje siĂŞ dla poplecznika destrukcyjne w sposĂłb bezpoÂśredni. CzÂłowiek, ktĂłry znalazÂł siĂŞ pod jego wpÂływem, traci wolnoœÌ. Jest zmuszony ÂżyĂŚ zgodnie z narzuconymi zasadami i byĂŚ trybikiem w wielkim mechanizmie, niezaleÂżnie od tego, czy mu siĂŞ to podoba czy nie. CzÂłowiek moÂże znaleŸÌ siĂŞ pod opiekÂą wahadÂła i osiÂągn¹Ì nieprzeciĂŞtny sukces. Napoleon, Hitler, Stalin i im podobni to faworyci destrukcyjnych wahadeÂł. W kaÂżdym razie jednak wahadÂło wcale nie troszczy siĂŞ o pomyÂślnoœÌ swych poplecznikĂłw, wykorzystujÂąc ich tylko do swoich celĂłw. Kiedy spytano Napoleona, czy byÂł kiedykolwiek naprawdĂŞ szczĂŞÂśliwy, ten naliczyÂł kilka dni w ciÂągu caÂłego swego Âżycia. WahadÂło, w celu pozyskania nowych poplecznikĂłw, korzysta z wyrafinowanych metod, by ci lgnĂŞli doĂą jak ĂŚmy do ÂświatÂła. JakÂże czĂŞsto ludzie zÂłapani w sidÂła reklamowe wahadÂła oddalajÂą siĂŞ od szczĂŞÂścia, ktĂłre byÂło caÂłkiem blisko! ZaciÂągajÂą siĂŞ do armii i ginÂą. DostajÂą siĂŞ do placĂłwek edukacyjnych i na pró¿no uczÂą siĂŞ niewÂłaÂściwego zawodu. ZnajdujÂą obcÂą swej naturze, ale pozornie szanowanÂą pracĂŞ i tonÂą w bagnie problemĂłw. Wi¹¿¹ Âżycie z niewÂłaÂściwym czÂłowiekiem i potem cierpiÂą. DziaÂłalnoœÌ wahadÂła bardzo czĂŞsto prowadzi do rozkÂładu Âżycia poplecznikĂłw, choĂŚ stara siĂŞ ono ukryĂŚ swe motywy pod maskami wszelakich cnĂłt. NajwiĂŞksze niebezpieczeĂąstwo dla czÂłowieka stanowi fakt, Âże wahadÂło odwodzi swÂą ofiarĂŞ daleko od tych linii Âżycia, na ktĂłrych czÂłowiek mĂłgÂłby osiÂągn¹Ì szczĂŞÂście. WymieĂąmy jego cechy charakterystyczne. • WahadÂło zasila siĂŞ energiÂą swych poplecznikĂłw i dziĂŞki temu zwiĂŞksza amplitudĂŞ wahaĂą. • WahadÂło, by zdobyĂŚ jak najwiĂŞkszÂą iloœÌ energii, d¹¿y do pozyskania jak najwiĂŞkszej liczby poplecznikĂłw. • WahadÂło przeciwstawia grupĂŞ swych poplecznikĂłw wszystkim pozostaÂłym grupom (my jesteÂśmy tacy, a oni sÂą inni, gorsi]. • WahadÂło agresywnie potĂŞpia kaÂżdego, kto nie zechce byĂŚ poplecznikiem i stara siĂŞ przeciÂągn¹Ì go na swojÂą stronĂŞ, zneutralizowaĂŚ lub zlikwidowaĂŚ. • WahadÂło, by usprawiedliwiĂŚ swe dziaÂłania i zdobyĂŚ jak najliczniejsze grono poplecznikĂłw, przywdziewa atrakcyjne maski dostojeĂąstwa, zasÂłania siĂŞ wyÂższymi celami i gra na uczuciach ludzi. WahadÂło z natury rzeczy jest egregorem. Jednak pojĂŞcie „egregor" nie odzwierciedla caÂłego zespoÂłu niuansĂłw wspó³dziaÂłania czÂłowieka z bytami energoinformacyjnymi. WahadÂła odgrywajÂą nieporĂłwnanie waÂżniejszÂą rolĂŞ w Âżyciu czÂłowieka niÂż przyjĂŞÂło siĂŞ sÂądziĂŚ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 19:27:22 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #88 : Październik 04, 2011, 19:32:16 » |
|
Nale¿y zatem zastosowaÌ "transfering rzeczywistoœci" ( Zeland Vadim) . O tym co napisa³eœ powy¿ej Vadim wyra¿a siê jak o WAHADLE . Oto co ma na ich temat do powiedzenia w swojej ksi¹¿ce pt "Transfering Rzeczywistoœci" S³usznie WaœÌ prawisz, jednak dalsz¹ dysputê o tym warto kontynuowaÌ we wskazanym przez Ciebie odnoœniku/temacie. 
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 19:33:21 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #89 : Październik 04, 2011, 22:19:13 » |
|
poplecznicy. Swoj¹ droga da³em dwa monity zeby oczyœciÌ ten watek z be³kotu artka, który nie wnosi absolutnie NIC - ani do g³ównego watku tematu (o którym pewnie niedlugo wszeli slad zaginie) , ani nie wnosi absolutnie NIC do w¹tków dygresyjnych, które naturalnie siê wy³oni³y. Zajmuje sie siê natomiast personalnymi wycieczkami osobistymi, które w regulaminie równiez maj¹ okreslone miejsce .. i dotad by³y przenoszone do stosownego miejsca (np. dzia³ wyraŸ siebie). no ale "POPLECZNICY". Nikt z moderatorow nie mial jaj zeby uszanowac w³asny regulamin ani woli zainteresowanych W¥TKIEM. Myœlê ¿e Niegdysiejsza komuna trwa³a tak d³ugo, bo opiera³a siê w³aœnie na takim typie "popleczników". Nie chcê wchodziÌ w szczegó³owe okreœlenia tej jakoœci - bo jest to jej przestrzeù. Pocieszaj¹cym jest fakt, ¿e: Dzia³alnoœÌ wahad³a bardzo czêsto prowadzi do rozk³adu ¿ycia popleczników, choÌ stara siê ono ukryÌ swe motywy pod maskami wszelakich cnót. Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem, ¿e by³by œwiadom tego kto tutaj rozdaje karty. Ale raczej nie jest .  Czyli medal wêdruje do... No w³aœnie. Nie ogarnia. Jakkolwiek boleœnie to zabrzmi, Arteq jest marionetk¹ a sznureczki trzyma ktoœ inny. sznureczki ³aùcuszeczki maj¹ dwa koniuszeczki ..i najs³absze ogniwo To wtym miejscu najczêœciej manifestuje siê energia rozrywaj¹ca (¿eby nie powiedziec rozrywkowa)
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #90 : Październik 04, 2011, 22:21:50 » |
|
Spróbujê mo¿liwie krótko: robi mi sie nieszczegolnie gdy czytam wiecznie przerywaj¹cego arteqa.. nikt nie zmusza Ciê do czytania moich wypowiedzi, skoro tak Ciê to gniecie to omiù je i tyle. facet przyzna³ ze nie ogarnia kuwety a i tak siê wtr¹ca.. Bywa, przyznajê. Tylko dlaczego gdy siê dopytujê czy wyra¿am w¹tpliwoœci pyrgacie siê i l¿ycie? Powiem szczerze, ¿e ju¿ dawno chcia³em siê zapytaÌ (bez ¿adnych podtekstów) czy przy niektórych "podró¿ach" i "opracowaniach/badaniach" Phiemu nie zdarza siê wspomagaÌ œrodkami chemicznymi, dosyÌ mocnymi (jak np. ludzie z jednego z zamieszczonych przez niego filmików), ale pewnie zaraz podniós³by siê rwetes, a autentycznie jestem ciekaw tego. Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem, ¿e by³by œwiadom tego kto tutaj rozdaje karty. Jakkolwiek boleœnie to zabrzmi, Arteq jest marionetk¹ a sznureczki trzyma ktoœ inny. Ja te¿ jestem, Ty te¿. Ka¿dy z nas jest marionetk¹ w mniejszym lub wiêkszym stopniu. Medal ca³kowicie nie zas³u¿ony, bo nie ma w moich postach krzty perfidii czy celowego dzia³ania aby kogokolwiek wyprowadzaÌ z równowagi, ale... gdybyœmy wrócili do marionetek, to kto by³by wiêksz¹ skoro moje wypowiedzi tak na Was oddzia³uj¹? No i strach pomyœleÌ co by³oby gdybym za cel postawi³ sobie wkurzanie Was i strzyka³ przy ka¿dej okazji jadem i wulgaryzmami (jak np. Phi w kierunku katolików i KRK)... W ka¿dy razie marnie œwiadczy to o Waszym - wszak tak artyku³owanym - rozwoju, wiedzy i rozeznaniu, skoro s³owo krytyki czy niedowierzania przyprawia Was o bia³¹ gor¹czkê... Równie¿ "nie ogarniam kuwety" (chociaz mam swoje skromne przypuszczenia) z zakresie dlaczego w ka¿dym katoliku widzicie takie zagro¿enie, ¿e musicie tak waliÌ dooko³a, l¿yÌ i kl¹Ì. Zrozumia³bym gdybyœcie odnosili siê w ten sposób do konkretnej osoby której mo¿ecie wytkn¹Ì niegodziwoœci, ale ka¿demu? To¿ to ob³êd. pozdrowaœki Spoko Between, lepiej upuœciÌ w ten sposób pary miast pêkn¹Ì... Te¿ Ciê ciœnie, nie? :] edit: Phi, szkoda, ¿e nie zauwa¿asz, ¿e mój "offtopowy be³kot" by³ po prostu odpowiedzi¹/odniesieniem siê do Twojej wypowiedzi - w takim razie (skoro twierdzisz jak wy¿ej, ¿e nie maj¹cej wiele wspólnego z tematem) tak¿e offtopowej. p.s. je¿eli mój post nie nadaje siê do tego w¹tku (jako odpowiedŸ na wywo³anie do tablicy) to proszê o przeniesienie do "wyraŸ siebie", dziêkujê.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 22:25:32 wysłane przez arteq »
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #91 : Październik 04, 2011, 23:04:45 » |
|
Powiem szczerze, ¿e ju¿ dawno chcia³em siê zapytaÌ (bez ¿adnych podtekstów) czy przy niektórych "podró¿ach" i "opracowaniach/badaniach" Phiemu nie zdarza siê wspomagaÌ œrodkami chemicznymi, dosyÌ mocnymi (jak np. ludzie z jednego z zamieszczonych przez niego filmików), ale pewnie zaraz podniós³by siê rwetes, a autentycznie jestem ciekaw tego. Tryb maszynki siê nie spyta po prostu - tylko bedzie snu³ podteksty ("bez ¿adnych podtekstów"). Pop³ynie w szczegó³y swoich banialuk (dywaguj¹c nad jakoœci¹ i moc¹ domniemanych srodków) maj¹c w DUPIE fakt, ze odpowiedŸ (gdyby zapyta³) pozbawi³aby go jakichkolwiek podstaw do dalszych insynuacji. Tylko dlaczego gdy siê dopytujê czy wyra¿am w¹tpliwoœci pyrgacie siê i l¿ycie? Tryb maszynki ³¿e.. K³amie perfidnie, ze "dopytuje" -podczas gdy zawsze "wie lepiej". Odpowiedzi go nie interesuj¹, jesli nie da siê ich wykorzystaÌ na u¿ytek z góry ustalonych kreacji opiniotwórczych. Zrozumia³bym gdybyœcie odnosili siê w ten sposób do konkretnej osoby której mo¿ecie wytkn¹Ì niegodziwoœci, ale ka¿demu? To¿ to ob³êd. W istocie nie "kazdemu". Ta ca³a bezw³adna masa jest manifestacj¹ fizyczna kilku konkretnych osob - wiêc ta diagnoza wynika z b³ednej interpretacji i iluzji zmys³ów. Zreszta "klony" - to jeszcze nie KAZDY. Pozatym, bajki o l¿eniu wsadziÌ mo¿na do autorstwa artka, gdy¿ on nieuastannie to przywoluje. Przeciez wszelkie jego przejawy skrzêtnie i skrupulatnie usuwa³ do smietnika ( wiêc w jakimœ sensie nie istniej¹) ..i zosta³ ostatni¹ osob¹ , która pielêgnuje i dba o pamiêÌ tego nieodzownego i jak¿e sprawiedliwego procesu  Dziêki temu bynajmniej Ja ..przyk³adowo - nawet nie musze sobie tym swojej szacownej dupy zawracac.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2011, 23:07:36 wysłane przez PHIRIOORI »
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #92 : Październik 04, 2011, 23:14:44 » |
|
To nie zawracaj sobie i nie... lamentuj.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
PHIRIOORI
Gość
|
 |
« Odpowiedz #93 : Październik 05, 2011, 00:06:16 » |
|
artek chce mówiÌ mi co mam robiÌ ..wije siê. skoro s³owo krytyki czy niedowierzania przyprawia Was o bia³¹ gor¹czkê mylisz siê.. Raczej dupowatoœÌ niektórych moderatorow. Krytyka ró¿ni siê znacznie od be³kotu ad Persona. To jakiœ megaloman - On swoje pierdy nazwywaÌ raczy "krytyk¹" ?!? Przebóg..cóz za pró¿noœÌ! Nie spotkalem siê jeszcze tu z krytyk¹ artka. Jak ju¿ - to innym osobom siê to czasem udaje 
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 00:11:18 wysłane przez PHIRIOORI »
|
Zapisane
|
|
|
|
between
Gość
|
 |
« Odpowiedz #94 : Październik 05, 2011, 09:35:16 » |
|
Medal za skutecznoœÌ da³bym Artqowi ale pod warunkiem, ¿e by³by œwiadom tego kto tutaj rozdaje karty. Ale raczej nie jest .  Czyli medal wêdruje do... Sznurkotrzymacza marionetek. Za skutecznoœÌ. Bo metoda raczej ma³o elegancka i nie w moim stylu. Nie mniej jednak, paso¿ytowanie w taki sposób, ¿e nosiciel nie ma pojêcia ¿e karmi przyczepionego robala, zas³uguje na przyjrzenie siê i uwagê. Odnosz¹c to do samego siebie mo¿na sobie uzmys³owiÌ istnienie w³asnych pijawek. Przyczepionych przez kogoœ i przyczepianych komuœ. Swoj¹ drog¹ fascynuj¹ce jest to, w jaki sposób taki jeden post potrafi rozwaliÌ fajny w¹tek. Powoduje to ogólne rozdra¿nienie i gromy lec¹ na tego, kto ot tak sobie zada³ jakieœ "niewinne" pytanie albo zasugerowa³ coœ "niewinnego". W jakimœ sensie a¿ czuÌ ten przep³yw energii i widaÌ kto traci i przez kogo p³ynie temu, kto zyskuje. No w³aœnie. Nie ogarnia. Jakkolwiek boleœnie to zabrzmi, Arteq jest marionetk¹ a sznureczki trzyma ktoœ inny. sznureczki ³aùcuszeczki maj¹ dwa koniuszeczki ..i najs³absze ogniwo To wtym miejscu najczêœciej manifestuje siê energia rozrywaj¹ca (¿eby nie powiedziec rozrywkowa) Ale¿ rozrywka i ogólnie humor jest doskona³ym "rozcinaczem" sznureczków To zreszt¹ jedna z najlepszych metod na test marionetkowo-pijawkowy. Tak¿e na autotest. Selftest. Je¿eli potrafisz siê œmiaÌ sam z siebie w sprawie, która jest nies³ychanie "wa¿na" i "wiele od niej zale¿y" tzn. ¿e marionetkowy wp³yw pijawy jest niewielki lub nie ma go wcale. Wystarczy za¿artowaÌ np. z czyjegoœ nies³ychanie WA¯NEGO przekonania i od razu wiadomo gdzie pijawa przyczepi³a swoje macki. pozdrowaœki Spoko Between, lepiej upuœciÌ w ten sposób pary miast pêkn¹Ì... Te¿ Ciê ciœnie, nie? :] O proszê. "Pozdrowaœki" to ¿arcik przecie¿. Ot taka zabawna gra s³ów. A reakcja nastêpuje od razu. Gdyby reakcji nie by³o albo reakcja by³aby radosna i ¿artobliwa to pijawa nie trzyma³aby Artqa w ucisku. Ale trzyma. I reakcja to typowa projekcja na kogoœ swoich w³asnych uciœnieù. A wracaj¹c jeszcze do medalu. [...] Medal ca³kowicie nie zas³u¿ony, bo nie ma w moich postach krzty perfidii czy celowego dzia³ania aby kogokolwiek wyprowadzaÌ z równowagi[...]
Oczywiœcie, ¿e nie ma perfidii czy celowego dzia³ania. Trudno winiÌ Ciê o coœ z czego nie zdajesz sobie sprawy. I dalej... [...], ale... gdybyœmy wrócili do marionetek, to kto by³by wiêksz¹ skoro moje wypowiedzi tak na Was oddzia³uj¹? No i strach pomyœleÌ co by³oby gdybym za cel postawi³ sobie wkurzanie Was i strzyka³ przy ka¿dej okazji jadem i wulgaryzmami (jak np. Phi w kierunku katolików i KRK)... W ka¿dy razie marnie œwiadczy to o Waszym - wszak tak artyku³owanym - rozwoju, wiedzy i rozeznaniu, skoro s³owo krytyki czy niedowierzania przyprawia Was o bia³¹ gor¹czkê...
Oczywiœcie, ¿e tak. Dlatego napisa³em, ¿e wszyscy jesteœmy marionetkami. Wspomniany przez Easta "Transerfing rzeczywistoœci" ciekawie te sprawy wyjaœnia. Ale problem jest szerszy i gdzieœ wi¹¿e siê z poruszan¹ przez Phiriorego sytuacjê "wchodzenia" w czyjeœ cia³o podtrzymywane przy ¿yciu przez automat. Bo skoro ka¿dy z nas (mo¿e za wyjatkiem paru dos³ownie) w jakimœ stopniu jest sterowany to musia³o siê to odbyÌ w taki sposób, ¿e: Oczywiœcie granice mog¹ byÌ p³ynne. Myœlê, ¿e istnieje ca³a masa wymieszanych przypadków na zasadzie - trochê z tego, trochê z tego. Ewentualnie przypadków przejœciowych. Ktoœ kto jest w trakcie od³¹czania siê od egregora ci¹gle mo¿e mieÌ jakieœ punkty zaczepienia z nim. Zastanawia mnie tak¿e zwiazek Zgromaczenia czy te¿ Dysku, o którym pisa³ Monroe i Moen a egregorem czy te¿ wahad³em. Mam wra¿enie, ¿e jest to blisko zwiazane ze sob¹ pojêciowo. Mo¿e dla niektórych bedzie to "bluŸnierstwo", ale wydaje mi siê, ¿e Monroe bed¹c na us³ugach swojego Dysku wcale nie by³ taki wolny jak mu siê wydawa³o. pozdro+waœki
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 10:05:36 wysłane przez between »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #95 : Październik 05, 2011, 12:07:36 » |
|
>PHI<, gdzie mam "przeci¹Ì' aby przenieœÌ w odpowiedniejsze miejsce i nie popsuÌ ca³oœci?
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
JACK
Gość
|
 |
« Odpowiedz #96 : Październik 05, 2011, 12:44:47 » |
|
Zastanawia mnie takÂże zwiazek Zgromaczenia czy teÂż Dysku, o ktĂłrym pisaÂł Monroe i Moen a egregorem czy teÂż wahadÂłem. Mam wraÂżenie, Âże jest to blisko zwiazane ze sobÂą pojĂŞciowo. MoÂże dla niektĂłrych bedzie to "bluÂźnierstwo", ale wydaje mi siĂŞ, Âże Monroe bedÂąc na usÂługach swojego Dysku wcale nie byÂł taki wolny jak mu siĂŞ wydawaÂło.
pozdro+waÂśki
Teoria egregorów zak³ada istnienie , jakby bezosobowych -programów, energi steruj¹cych masami. Mam wra¿enie, ¿e wiêcej racji mia³ Rudolf Steiner (widz¹cy "nadzmys³owo") http://www.dobreksiazki.pl/b9769-duchowi-przewodnicy-czlowieka.htmopisuj¹cy jak ludzkoœÌ jest manipulowana przez osobowe, czêœciowo niedorozwiniête jestestwa duchowe z grupy Lucyfera ( rozwój ego, od³¹czanie od ca³oœci) i Arymana ( próbuj¹ce doprowadziÌ do stagnacji, zatrzymania rozwoju ludzkoœci). Zapisy z egzorcyzmów z ksi¹¿ki " Ostrzerzenie z zaœwiatów" http://chomikuj.pl/Giorgio-69/Czytaj+za+FREE/Ostrzezenie+z+za*c5*9bwiat*c3*b3w,387241771.pdf wskazuj¹ na istnienie takich struktur, na których szczycie stoi np."Stary" ,czyli Lucyfer. Co do z³udzenia wolnoœci Monroe, to wydaje mi siê, ¿e jest dok³adnie odwrotnie. To si³y lucyferyczne rozwijaj¹ w ludziach ego i poczucie oddzielenia, wolnoœci jednostki, podczas gdy naprawdê rozwijamy sie wspólnie i ca³kowicie samodzielny rozwój jest w rzeczywistoœci niemo¿liwy i skazuje jednostkê na stagnacjê lub paso¿ytnictwo. Steiner wskazuje jednak ,¿e rozwój ego by³ nam potrzebny, bo to przydatne narzêdzie i tylko dlatego owe si³y zosta³y tu czasowo (co wa¿ne) dopuszczone.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 12:55:07 wysłane przez JACK »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #97 : Październik 05, 2011, 13:22:26 » |
|
No có¿ kolejne niezrozumienie , rozwijamy siê indywidualnie , ale rozwój ka¿dej indywidualnoœci ma wp³yw na poziom ca³ej grupy , bo nikt nigdy nie od³¹czy siê poza pole ¿ycia.O tym ju¿ pisa³am bardzo niedawno. Rozwój indywidualny ( jednostek prekursorskich) zawsze stymuluje rozwój grup nie odwrotnie. Rozwój grupy ( myœlê o identycznoœci wiedzy i prêdkoœci jej przyswajania dla wszystkich w zbiorowoœci) , to rozwój œwiadomoœci zbiorowej , jest on o wiele bardziej powolny ni¿ indywidualny. Zawsze zaistniej¹ okolicznoœci wy³¹czenia siê ze œwiadomoœci zbiorowej i przejœcia w cykl rozwoju osobistego. Jest to prawid³owoœÌ wyznaczaj¹ca cykle ewolucyjne. Szczerze mówi¹c powrót do œwiadomoœci zbiorowej nie jest mo¿liwy w naturalny sposób , mo¿na tego dokonaÌ na drodze manipulacji œwiadomoœci¹. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #98 : Październik 05, 2011, 13:44:31 » |
|
between, jest jeszcze opcja Carlosa Castaniedy , ktĂłry twierdziÂł, Âże Obcy zrobili genialnÂą rzecz z punktu widzenia strategii, a mianowicie takÂą, Âże oddali nam .. swĂłj umysÂł, a zatem silnie zwiÂązane z nimi (choĂŚ uwaÂżamy je za wÂłasne) poczucie "ja", czy teÂż utoÂżsamienie siĂŞ - z czymkolwiek . http://pracownia4.wordpress.com/ksiazki/carlos-castaneda/umysl-latawca/OdkÂąd posiadamy "ja" - zostaliÂśmy podzieleni i zauwaÂż, Âże sami ten stan podtrzymujemy - podtrzymuje go nasze "ja". To moÂże zachodziĂŚ niezaleÂżnie od "wahadeÂł", ale rĂłwnie dobrze "ja" zdaje siĂŞ wspó³pracowaĂŚ z wahadÂłami. Zakres uwikÂłania czÂłowieka w zaleÂżnoÂści od jakichÂś "boÂżkĂłw" (czy naweg bogĂłw) jest doœÌ znaczny. Miotamy siĂŞ , ciskamy przeciwko sobie nawzajem speÂłniajÂąc wolĂŞ obcych "egregorĂłw" ( Castanieda pisaÂł -"drapieÂżnikĂłw", pasoÂżytĂłw) zamiast odpuÂściĂŚ to wszystko w cholerĂŞ i zaj¹Ì siĂŞ budowaniem wspó³pracy. Zdaje siĂŞ, Âże Oni poÂświĂŞcajÂą na nasze niezrozumienie bardzo duÂżo energii (opowieœÌ o wieÂży Babel). Z tym, Âże "odpuszczenie sobie" to nie moÂże byĂŚ tylko intelektualna operacja- to zawsze jest proces poprzez doÂświadczenie w rzeczywistoÂści, w czasie. Najpierw zrozumienie (istoty wahadeÂł), odrzucenie wszystkiego, ³¹cznie z "ja", uwaÂżnoœÌ wobec "latawca", potem dopiero pojawia siĂŞ wspó³-czucie. I to bardzo sÂłabe, niepewne. @ Kiaro spĂłjrz na swĂłj organizm - oto 50 trylionĂłw komĂłrek ( kaÂżda komĂłrka to indywidualnoœÌ) ,ktĂłre WSPĂÂŁ-ODCZUWAJÂĄ. WÂłaÂśnie dlatego, Âże sÂą po³¹czone ÂświadomoÂściÂą mogÂą tak zgodnie wspó³pracowaĂŚ i siĂŞ przy tym nie pozabijaĂŚ jak to ludzie majÂą w zwyczaju.
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 14:09:03 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #99 : Październik 05, 2011, 13:59:49 » |
|
I w tym miotaniu zboczyliÂśmy z tematu.
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
|