TropiÂąc grzechy KoÂścioÂła
Manuel Roig-Franzia | The Washington Post | 28 WrzesieĂą 2011 | Komentarze (0)
Jason Berry od blisko 25 lat pisze o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez duchownych i finansowych naduÂżyciach w KoÂściele. A przy tym caÂły czas jest osobÂą wierzÂącÂą. Jak udaÂło mu siĂŞ pogodziĂŚ wiarĂŞ z wiedzÂą, ktĂłrÂą zdobyÂł jako dziennikarz?
Berry nadal potrafi siĂŞ modliĂŚ. Nadal znajduje spokĂłj w liturgii katolickiej mszy. Oznacza to, Âże moÂżna kogoÂś kochaĂŚ, nawet jeÂśli znacznÂą czêœÌ Âżycia poÂświĂŞciÂło siĂŞ na ujawnianie jego najciemniejszych sekretĂłw. Jest to moÂżliwe, jeÂśli posiada siĂŞ wiarĂŞ. Wiara jednak nie rozkwita sama z siebie w sercu ani w umyÂśle – trzeba jÂą pielĂŞgnowaĂŚ.
Do³¹cz do nas na Facebooku
WÂłaÂśnie dlatego niemal w kaÂżdÂą niedzielĂŞ Jason Berry przyklĂŞka do modlitwy w parafialnej Âławce koÂścioÂła pod wezwaniem Matki BoÂżej BoleÂściwej, Mater Dolorosa, na przedmieÂściach Nowego Orleanu.
Mater Dolorosa? To, Âże gÂłoÂśny autor i dziennikarz uczĂŞszcza na msze do koÂścioÂła wÂłaÂśnie pod tym wezwaniem wydaje siĂŞ szczegĂłlnie znaczÂące, biorÂąc pod uwagĂŞ, Âże Berry poznawaÂł rany i bĂłl swojego KoÂścioÂła przed ponad ĂŚwierĂŚ wieku. OdkÂąd uzyskaÂł informacje o wystĂŞpkach katolickiego duchownego w Luizjanie w poÂłowie lat 80., przeprowadziÂł dÂługie rozmowy z ponad 60 ofiarami molestowania przez ksiĂŞÂży. Liczba osĂłb, jakie skontaktowaÂły siĂŞ z nim telefonicznie, mailem lub na krĂłtkÂą wymianĂŞ zdaĂą idzie w setki.
Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych u¿ytkowników
W miarĂŞ, jak coraz bardziej zag³êbiaÂł siĂŞ w tĂŞ tematykĂŞ, zmuszony byÂł zwrĂłciĂŚ siĂŞ do psychoterapeuty, by ten pomĂłgÂł mu uporaĂŚ siĂŞ z „okresami niepohamowanego gniewu”. Jednak to ksiĂŞÂża i zakonnice pomogli mu w pogodzeniu Âżycia duchowego i zawodowego po tym, jak dla wielu ludzi KoÂścioÂła staÂł siĂŞ przedmiotem drwin. OkreÂślano go bowiem mianem „dziennikarza prasy bulwarowej” i Âłowcy sensacji.
Jason jednak nie przestaje pisaĂŚ – i modliĂŚ siĂŞ. - Z czasem zacz¹³em redefiniowaĂŚ swojÂą toÂżsamoœÌ katolika jako kogoÂś znacznie ÂściÂślej niÂż dotÂąd zwiÂązanego z parafiÂą, mszÂą ÂświĂŞtÂą i liturgiÂą – tÂłumaczyÂł w jednym z przemĂłwieĂą na swej macierzystej uczelni, Georgetown University.
StanowczoœÌ Berry’ego zaowocowaÂła szeregiem tekstĂłw o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez duchownych i budzÂących wÂątpliwoÂści operacjach finansowych, w jakie zamieszani byli ludzie KoÂścioÂła. Jego dzieÂłem sÂą dziesiÂątki publikacji w prasie codziennej i czasopismach oraz trzy ksi¹¿ki, w tym opublikowana ostatnio „Render Unto Rome: The Secret Life of Money in the Catholic Church” (PrzekaÂżcie w rĂŞce Rzymu: sekretne Âżycie pieniĂŞdzy w KoÂściele katolickim).
Kwesti¹ przypadków nadu¿yÌ seksualnych w Koœciele zajmowa³y siê rzesze dziennikarzy, niewielu jest jednak autorów, którzy zajmuj¹ siê ni¹ tak d³ugo jak Berry. Jego wiara dodatkowo zapewnia mu wiarygodnoœÌ w oczach wielu wiernych.
Obraz Koœcio³a, jaki szkicuje Berry w swojej ostatniej ksi¹¿ce, niepokoj¹co przypomina niedawne relacje o skandalach na Wall Street. Amerykaùski autor oskar¿a ludzi Watykanu o wyprowadzanie œrodków ze zbiórek na cele dobroczynne z zamiarem za³atania dziur w bud¿ecie, zaœ wysoko postawionych kardyna³ów o przyjmowanie ³apówek w zamian za u³atwienie audiencji u Ojca Œwiêtego. Nie zabrak³o nawet historii o jednym z wp³ywowych hierarchów, który zorganizowa³ system sprzeda¿y budynków koœcielnych nale¿¹cych do opustosza³ych parafii, którego beneficjentem by³ jego siostrzeniec. Szereg diecezji w USA zosta³o oskar¿onych o przejmowanie przychodów zamo¿nych parafii i ukrywanie dokumentacji finansowej przed wiernymi.
Na spotkaniu w Georgetown Berry nakreÂśliÂł obraz wspó³czesnego KoÂścioÂła: to monarchia, powiedziaÂł, z „konstelacjÂą Âśredniowiecznych feudalnych ksiĂŞstw” w postaci diecezji. Te argumenty przypominajÂą trochĂŞ te, ktĂłre podnoszono w Waszyngtonie po kryzysie finansowym w 2008 roku: wiĂŞcej przejrzystoÂści, mniej wÂładzy w rĂŞkach nielicznych (w tym wypadku – biskupĂłw) i wiĂŞcej wkÂładu ze strony wiernych i parafian. – KoÂśció³ jest w kryzysie – mĂłwiÂł dziennikarz.
Berry – mimo Âże przyszÂło mu eksplorowaĂŚ mroczne zakÂątki natury ludzkiej i instytucji koÂścielnych – nadal potrafi dostrzegaĂŚ w Âżyciu piĂŞkno. PoszedÂł na terapiĂŞ, bo nie chciaÂł, by „przytÂłoczyÂła go zdobyta wiedza”. Dlatego siĂŞga po piĂłro jako krytyk jazzowy („Pisanie o kulturze to prawdziwe ÂświĂŞto”), ostatnio zaÂś skoĂączyÂł pracĂŞ nad powieÂściÂą „Last of the Red Hot Poppas” ktĂłra – jak podkreÂśla – jest humoreskÂą.
Dla 62-letniego dziÂś Berry’ego „dochodzeniowy” rozdziaÂł jego Âżycia rozpocz¹³ siĂŞ w poÂłowie lat 80., w stanie Luizjana. ByÂł juÂż cenionym, niezaleÂżnym dziennikarzem, autorem dwĂłch zbiorĂłw reportaÂży i poczytnych artyku³ów, miaÂł jednak kÂłopot ze znalezieniem wydawcy zainteresowanego opublikowaniem dog³êbnego Âśledztwa w sprawie Gilberta Gauthe, ksiĂŞdza oskarÂżanego o molestowanie seksualne chÂłopcĂłw w kilku miasteczkach na poÂłudniu stanu. W koĂącu zdecydowali siĂŞ na to wydawcy niewielkiego tygodnika „The Times of Acadia”, publikujÂąc dwa przejmujÂące i Âświetnie udokumentowane reportaÂże Berry’ego o charyzmatycznym duchownym, zabierajÂącym na wycieczki chmary dzieciakĂłw – po czym wykorzystujÂącym seksualnie ministrantĂłw. Jako pierwszy zareagowaÂł konkurencyjny dziennik lokalny „The Lafayette Advertiser”, w artykule wstĂŞpnym potĂŞpiajÂąc „dziennikarskie sĂŞpy” i „ÂłowcĂłw taniej sensacji”. Ks. Gauthe przyznaÂł siĂŞ jednak ostatecznie do winy. ByÂła to jedna z pierwszych tak nagÂłoÂśnionych w USA spraw o molestowanie, w ktĂłrym oskarÂżonym byÂł duchowny.
PrzyszÂły lata, gdy Berry z trudem zmuszaÂł siĂŞ, by wejœÌ do koÂścioÂła. Zawsze jednak wracaÂł, kierujÂąc siĂŞ do miejsc i rytua³ów, ktĂłre kochaÂły jego matka i babka. ZdarzaÂło mu siĂŞ „odczuwaĂŚ ch³ód” w zachowaniach innych wiernych, nigdy jednak nie doszÂło do bezpoÂśredniego sporu. – Wiadomo – uÂśmiecha siĂŞ Berry. – Nowy Orlean: jeÂśli w jadalni leÂży trup, zawsze znajdzie siĂŞ ktoÂś, kto powie „AleÂż macie piĂŞkny trawnik!”.
ÂŚledztwa dziennikarskie prowadzone przez pasjonata z PoÂłudnia zapewniÂły mu rozgÂłos, przez dÂłuÂższy czas jednak miaÂł problem ze znalezieniem wydawcy dla ksi¹¿ki, pisanej o ksiĂŞÂżach-pedofilach i chroniÂących ich biskupach. Gotowy maszynopis ksi¹¿ki zostaÂł odrzucony aÂż 30 razy, zanim oficyna Doubleday wydaÂła go w sierpniu 1991 pod tytuÂłem „I nie wĂłdÂź nas na pokuszenie: ksiĂŞÂża katoliccy i molestowanie seksualne dzieci”.
W trzy miesiÂące po tym, jak Berry podpisaÂł wymarzonÂą umowĂŞ z wydawnictwem, jego Âżona urodziÂła cĂłreczkĂŞ. Ariel przyszÂła na Âświat z zespoÂłem Downa. - ZnalazÂłem siĂŞ w stanie, ktĂłry moÂżna opisaĂŚ jedynie jako czystÂą furiĂŞ. MiotaÂłem najgorsze bluÂźnierstwa, przeklinaÂłem na kolanach Boga, powtarzaÂłem "Dlaczego? Dlaczego?", tÂłukÂąc piĂŞÂściami w dywan, krzyczÂąc i szlochajÂąc – aÂż nagle z mocÂą pioruna dotknĂŞÂło mnie zrozumienie, oÂślepiajÂąca prawda – wyznaÂł pisarz na Âłamach "Chicago Tribune". – Nagle z ca³¹ mocÂą uÂświadomiÂłem sobie, Âże Ariel jest nowym Âżyciem, zesÂłanym nam przez Boga. W tej samej chwili, okryty wstydem, przepeÂłniony myÂślÂą o maÂłym dziecku i rozpaczy, jaka towarzyszyÂła jej przyjÂściu na Âświat, zacz¹³em bÂłagaĂŚ Boga o wybaczenie.
Po narodzinach Ariel Berry czĂŞÂściej niÂż dawniej zacz¹³ trafiaĂŚ do maÂłych koÂścio³ów, modlÂąc siĂŞ o zdrowie dla maÂłej – nawet, jeÂśli w Âżyciu zawodowym skupiaÂł siĂŞ na reporterskich Âśledztwach, ktĂłrych przedmiotem byÂł KoÂśció³. To, Âże cĂłrka przeÂżyÂła aÂż 17 lat, wpÂłynĂŞÂło na umocnienie jego wiary.
Kiedy w 1992 roku ksi¹¿ka ukaza³a siê i zaczê³a zdobywaÌ rozg³os, Berry spodziewa³ siê, ¿e jego rozmówcy bêd¹ pytaÌ o to, w jaki sposób zachowa³ wiarê. Przygotowa³ nawet odpowiedŸ: - No có¿, nie zw¹tpiliœmy w demokracjê z powodu Watergate, ja zaœ nie zamierzam odst¹piÌ od Koœcio³a ze wzglêdu na przekupnych biskupów. Okazuje siê jednak, ¿e nikt nie zada³ tego pytania. W kolejnych wywiadach powraca za to pytanie, czy sam jest ofiar¹ molestowania. Nie, nie jest.
Problemem KoÂścioÂła – pisze Berry – jest „instytucjonalne zakÂłamanie”. Obieg ÂśrodkĂłw finansowych w wielu parafiach pozostaje nieprzejrzysty. - Katolicy – ubolewa – historycznie tkwiÂą w kulturze pasywizmu, bliska im jest mentalnoœÌ skÂłaniajÂąca do modlitwy, jaÂłmuÂżny i posÂłuszeĂąstwa, po³¹czona z wiarÂą, Âże datki, trafiajÂące do kierujÂących KoÂścioÂłem duchowych, podobnie jak pozostawianie w ich rĂŞkach kluczowych decyzji, to najlepsze rozwiÂązanie.
Kiedy jednak na zakoĂączenie spotkania pytam go, czy sam wrzuca ofiarĂŞ do koszyka, potwierdza bez wahania. – Co niedziela – precyzuje. – Ró¿ne kwoty, raz trzy, raz piĂŞĂŚ dolarĂłw.
Ufa, Âże proboszcz, z ktĂłrym jest zaprzyjaÂźniony, wykorzysta te pieniÂądze w najwÂłaÂściwszy sposĂłb. To Berry, czÂłowiek wiary.
http://religia.onet.pl/publicystyka,6/tropiac-grzechy-kosciola,5348,page1.html.....................................
Irlandia otwarcie krytykuje Watykan
Sarah Lyall | New York Times | 26 WrzesieĂą 2011 | Komentarze (7)
Zielona Wyspa, ostatnio poch³oniêta g³ównie walk¹ z kryzysem gospodarczym, przechodzi jednoczeœnie ogromn¹ transformacjê. Irlandia rewiduje swoje stosunki z Koœcio³em rzymskokatolickim, instytucj¹, która od pokoleù mia³a przemo¿ny wp³yw na niemal ka¿dy aspekt ¿ycia w tym kraju.
Aborcja w Irlandii jest wci¹¿ zakazana, rozwody legalne sÂą dopiero od 1995 roku, KoÂśció³ prowadzi ponad 90 proc. tutejszych szkó³ podstawowych, a 87 proc. mieszkaĂącĂłw deklaruje wyznanie katolickie. Jednak podziw, szacunek i strach, jakie budziÂł niegdyÂś Watykan, ustÂąpiÂły miejsca nowym postawom – wÂściekÂłoÂści, obrzydzeniu i buntowi. To konsekwencja ujawnienia szokujÂącej prawdy o wieloletnim wykorzystywaniu dzieci powierzonych opiece KoÂścioÂła przez naboÂżny lud.
Do³¹cz do nas na Facebooku
Podobne skandale splami³y reputacjê Watykanu tak¿e w innych krajach, ale prawdopodobnie nigdzie nie wstrz¹snê³y spo³eczeùstwem równie mocno, jak w Irlandii. Kiedy dobrotliwy na co dzieù premier kraju, Enda Kenny, niespodziewanie wyst¹pi³ tego lata w parlamencie i skrytykowa³ Koœció³, wyrazi³ nie tylko w³asn¹ frustracjê, ale zarazem odczucia ca³ego narodu. Jego przemowa stanowi³a wyraŸn¹ deklaracjê zwierzchnictwa paùstwa nad Koœcio³em. Tak ostre s³owa oburzenia nie pad³y nigdy wczeœniej z ust irlandzkiego przywódcy.
– Raport dotyczÂący molestowania seksualnego dzieci ujawniÂł prĂłbĂŞ udaremnienia Âśledztwa w suwerennej, demokratycznej republice Irlandii przez StolicĂŞ ApostolskÂą. MiaÂło to miejsce zaledwie trzy lata temu, nie przed trzydziestu laty – powiedziaÂł Kenny, nawiÂązujÂąc do Raportu z Cloyne, w ktĂłrym szczegó³owo opisano naduÂżycia duchownych w poÂłudniowej Irlandii i ich tuszowanie przez koÂścielnych funkcjonariuszy przed 2009 rokiem.
Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych u¿ytkowników
PrzytaczajÂąc ustalenia raportu, wedÂług ktĂłrych KoÂśció³ zachĂŞcaÂł biskupĂłw do ignorowania przyjĂŞtych przez nich samych wytycznych w kwestii ochrony dzieci, premier zaatakowaÂł „wynaturzenie, znieczulenie i elitaryzm, dominujÂące w kulturze Watykanu”. – GwaÂłty i tortury na dzieciach byÂły bagatelizowane, bÂądÂź teÂż „wyciszane”, by ocaliĂŚ hegemoniĂŞ instytucji – jej wÂładzĂŞ, pozycjĂŞ i reputacjĂŞ – powiedziaÂł.
Zamiast z pokorÂą wysÂłuchaĂŚ wstrzÂąsajÂących Âświadectw „upokorzenia i zdrady”, podkreÂśliÂł premier, „Watykan wolaÂł skrupulatnie zanalizowaĂŚ je chÂłodnym okiem specjalistĂłw od prawa kanonicznego”.
PrzemĂłwienie premiera wywoÂłaÂło natychmiastowe, emocjonalne reakcje. – To byÂł doniosÂły moment – uwaÂża Patsy McGarry, dziennikarka dziaÂłu religii „The Irish Times”. – ÂŻaden irlandzki premier nie zwracaÂł siĂŞ wczeÂśniej w podobny sposĂłb do KoÂścioÂła katolickiego. SÂłuÂżalczoœÌ irlandzkiego paĂąstwa wobec Watykanu odeszÂła do przeszÂłoÂści. PowaÂżanie teÂż siĂŞ skoĂączyÂło.
ChoĂŚ obie strony konfliktu zÂłagodziÂły ostatnio swoje wypowiedzi, nie ulega wÂątpliwoÂści, Âże oskarÂżenia Kenny’ego mocno rozsierdziÂły Watykan. Stolica Apostolska bÂłyskawicznie odwoÂłaÂła swojego ambasadora z Dublina, rzekomo po to, by pomĂłgÂł w napisaniu formalnej odpowiedzi. (PóŸniej zostaÂł on wysÂłany do Czech).
Stanowisko ambasadora Irlandii w Watykanie równie¿ jest obecnie nieobsadzone; Dublin rozwa¿a podobno po³¹czenie tej placówki z ambasad¹ we W³oszech. Przedstawiciele rz¹du twierdz¹ wprawdzie, ¿e nast¹pi³oby to w ramach szerszej restrukturyzacji bud¿etu dyplomacji, ale krok taki z pewnoœci¹ zosta³by odebrany jako jawny afront wobec Stolicy Apostolskiej, suwerennego paùstwa, w którym dzia³aj¹ odrêbne ambasady wiêkszoœci krajów.
Wojna na sÂłowa rozgorzaÂła na dobre, a ciosy padajÂą z obu stron. KoÂśció³ wysÂłaÂł ostatnio Dublinowi oficjalnÂą odpowiedÂź – 24 strony zwartego tekstu – w ktĂłrej krytykuje zarĂłwno autorĂłw Raportu z Cloyne, jak i Kenny’ego, tÂłumaczÂąc, Âże w toku Âśledztwa „b³êdnie zinterpretowano” dokument o kluczowym znaczeniu, a twierdzenie premiera, jakoby Watykan usiÂłowaÂł „udaremniĂŚ dochodzenie” w sprawie molestowania, jest „bezpodstawne”.
Zwolennicy KoÂścioÂła wskazujÂą, Âże Watykan przedstawiÂł sÂłuszne i dobrze uzasadnione argumenty. W ich odczuciu Kenny posun¹³ siĂŞ za daleko. – OsobiÂście uwaÂżam, Âże przesadziÂł – podsumowaÂł przemowĂŞ premiera David Quinn, zaÂłoÂżyciel Iona Institute, sympatyzujÂącej z prawicÂą organizacji religijnej.
PodkreÂśliÂł on w wywiadzie, Âże stosunki miĂŞdzy Watykanem a irlandzkim rzÂądem „przechodzÂą powaÂżny kryzys”. Na domiar zÂłego, jak dodaÂł Quinn, sÂłowa Kenny’ego cytowaÂły chiĂąskie gazety, wykorzystujÂąc je jako argument w artykuÂłach propagujÂących „kontrolĂŞ KoÂścioÂła przez paĂąstwo”.
Kenny, ktĂłry obj¹³ urzÂąd w marcu tego roku – gdy rzÂądzÂąca od wielu lat partia Fianna Fail straciÂła wÂładzĂŞ w nastĂŞpstwie gospodarczego krachu – oskarÂżany jest przez czêœÌ krytykĂłw o oportunizm. Premier ma jednak moralne prawo do takich opinii, zwÂłaszcza jako praktykujÂący katolik z konserwatywnego regionu. Bezkompromisowa postawa jego rzÂądu zyskaÂła szerokie poparcie spoÂłeczeĂąstwa, ktĂłre czuje siĂŞ podwĂłjnie zdradzone – najpierw przez winnych molestowania duchownych, a potem przez KoÂśció³, zdaniem wielu IrlandczykĂłw tuszujÂący afery i broniÂący siĂŞ przy pomocy mĂŞtnych, prawniczych formuÂłek.
– MoÂżna popieraĂŚ finezyjne dyplomatyczne gry i zabiegi, ale Kenny chciaÂł powiedzieĂŚ, Âże naleÂży przede wszystkim otoczyĂŚ troskÂą ofiary przemocy. Trzeba bardzo wyraÂźnie podkreÂśliĂŚ, Âże nasz kraj jest republikÂą, a prawo cywilne ma pierwszeĂąstwo przed kanonicznym – mĂłwi Diarmaid Ferriter, profesor wspó³czesnej historii Irlandii na University College w Dublinie.
Podczas gdy wiêkszoœÌ Irlandczyków nie porzuci³a religii katolickiej, wielu najwyraŸniej zrezygnowa³o z jej praktykowania. Arcybiskup Dublina, Diarmuid Martin, oszacowa³ niedawno, ¿e zaledwie 18 proc. katolików w jego archidiecezji uczestniczy co tydzieù w mszy.
RzÂąd ogÂłosiÂł, Âże wprowadzi nowÂą legislacjĂŞ, chroniÂącÂą dzieci przed wykorzystywaniem i zaniedbaniami. Jedna z ustaw – rozwaÂżana przez poprzednie rzÂądy, choĂŚ odrzucona z uwagi na zbyt duÂże kontrowersje – ma nakazywaĂŚ informowanie wÂładz o domniemanym popeÂłnieniu przestĂŞpstwa. RzÂąd powoÂłaÂł takÂże komisjĂŞ, ktĂłra zbada moÂżliwoœÌ odebrania KoÂścioÂłowi wÂładzy nad poÂłowÂą prowadzonych przez niego irlandzkich szkó³ podstawowych.
Eamon Gilmore, wicepremier kraju, powiedziaÂł w niedawnym wywiadzie, Âże Irlandia wreszcie staÂła siĂŞ „nowoczesnÂą demokracjÂą”.
KoÂśció³ nie bĂŞdzie juÂż cieszyÂł siĂŞ tak wielkimi przywilejami i wÂładzÂą, jak w czasach, gdy za przyzwoleniem rzÂądu „de facto dyktowaÂł politykĂŞ spoÂłecznÂą paĂąstwa”, stwierdziÂł Gilmore. – KoÂśció³ katolicki przez wiele lat uwaÂżaÂł, Âże w Irlandii obowiÂązuje rĂłwnolegÂłe prawo, a on jako instytucja podlega wy³¹cznie wÂłasnym regulacjom – wskazaÂł. – W rezultacie nie rozumiano i nie stosowano siĂŞ do wymogu peÂłnej zgodnoÂści z prawem paĂąstwowym.
Wicepremier dodaÂł: – KoÂśció³ katolicki ma peÂłne prawo do wÂłasnych opinii, zasad i oceny sytuacji zgodnie ze swymi przekonaniami. Ale to jest republika, a prawo jest jedno.
JeÂżeli chodzi o ochronĂŞ dzieci, przekonywaÂł Gilmore, „kaÂżdy w tym kraju – bez wzglĂŞdu na to, czy jest zwykÂłym, pracujÂącym codziennie obywatelem, czy teÂż ksiĂŞdzem lub biskupem – musi respektowaĂŚ prawo”.
http://religia.onet.pl/publicystyka,6/irlandia-otwarcie-krytykuje-watykan,5329,page1.html ...................................
Czarna lista oskarÂżonych o pedofiliĂŞ
pb / ms | EKAI | 30 SierpieĂą 2011 | Komentarze (1)
Kard. Sean O’Malley opublikowaÂł listĂŞ 159 kapÂłanĂłw i diakonĂłw archidiecezji bostoĂąskiej, ktĂłrzy zostali oskarÂżeni o pedofiliĂŞ w ciÂągu minionych 60 lat.
Ta bezprecedensowa decyzja jest kolejnym krokiem w podejmowanych przez niego dziaÂłaniach na rzecz przyjĂŞcia odpowiedzialnoÂści za „popeÂłnione w przeszÂłoÂści grzechy”. Stanowi takÂże kolejne potwierdzenie „naszego zaangaÂżowania w ochronĂŞ dzieci” – wyjaÂśniÂł hierarcha.
Na liœcie og³oszonej na platformie internetowej poœwiêconej aferom nadu¿yÌ seksualnych, znalaz³y siê zarówno nazwiska osób os¹dzonych przez amerykaùski wymiar sprawiedliwoœci, jak i tych duchownych, których wina nie zosta³a udowodniona, ale poprosili o przeniesienie do stanu œwieckiego. Uwzglêdniono nazwiska ksiê¿y, którzy zmarli przed zakoùczeniem œledztw i tych, których procesy kanoniczne wci¹¿ trwaj¹. Wymieniono te¿ 25 duchownych podejrzanych, a nastêpnie uniewinnionych.
Do³¹cz do nas na Facebooku
Archidiecezja bostoĂąska byÂła pierwszÂą diecezjÂą w USA, w ktĂłrej ujawniono przypadki molestowania seksualnego dzieci i mÂłodzieÂży przez osoby duchowne. Afera wybuchÂła w 2002 r. WyszÂły wĂłwczas takÂże na jaw prĂłby wyciszania tych spraw przez poprzednikĂłw kard. O’Malley’a.
Nowy arcybiskup Bostonu, mianowany w 2003 r. po dymisji kard. Bernarda Law’a, wprowadzaÂł w Âżycie zalecenia przyjĂŞte rok wczeÂśniej przez episkopat StanĂłw Zjednoczonych, w tym m.in. obowiÂązek odwoÂłania z placĂłwek duszpasterskich ksiĂŞÂży oskarÂżonych o pedofiliĂŞ. Kard. O’Malley osobiÂście spotykaÂł siĂŞ z wieloma ofiarami. Archidiecezja wypÂłaciÂła 550 ofiarom odszkodowania w wysokoÂści 85 mln dolarĂłw. PrzeszkoliÂła 175 tys. osĂłb do wykrywania sygna³ów molestowania seksualnego dzieci, a takÂże uwraÂżliwiÂła na ten problem 300 tys. dzieci.
Kto pyta nie b³¹dzi - odpowiedz na pytania naszych u¿ytkowników
Adwokaci ofiar wyrazili radoœÌ z powodu publikacji listy, uznajÂąc Âże dziĂŞki temu upewniÂły siĂŞ one, Âże agresorzy nie bĂŞdÂą mogli juÂż nikomu zagraÂżaĂŚ. Natomiast organizacja BishopAccountability.org wyraziÂła ubolewanie, Âże lista nie jest wyczerpujÂąca, gdyÂż jej zdaniem podejrzanych o czyny pedofilskie jest 350 duchownych. Ze swej strony kard. O’Malley wyjaÂśniÂł, Âże pominiĂŞto na niej 91 osĂłb rozliczanych przez ich zgromadzania zakonne lub zmarÂłych zanim zostaÂły oskarÂżone.
http://religia.onet.pl/swiat,18/czarna-lista-oskarzonych-o-pedofilie,5146.html