Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 04, 2025, 09:15:33


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1] 2 3 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: SzĂłsty zmysÂł  (Przeczytany 32107 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
chlebo
Gość
« : Październik 26, 2011, 19:35:32 »

JuÂż mineÂło sporo czasu odkÂąd temety oÂświecenie.. rozwĂłj duchowy..
WchodziÂłem przez czas okoÂło 2 lat w medytacjĂŞ ...doszedÂłem do wniosku Âże coÂś nie robiĂŞ dobrze w czasie medytacji.. wiele razy wkurzaÂłem siĂŞ .. wiele frustracji wiele prĂłb. wiele przerw w medytacji ...rezygnowanie..wracanie do ró¿nych rzeczy w Âżyciu..  burza pandora.. to jest bardzo chyba pomocne.. z tego wszystkiego najwaÂżniejsze chyba jest narastajÂące zniecierpliwienie.. oÂświeceni to nazywajÂą Âże ktoÂś jest spragniony jak wody...
Jednej nocy miaÂłem pewnÂą zmianĂŞ..(kiedy czÂłowiek przestanie naÂłogowo planowaĂŚ) i druga ta .. proszĂŞ rozumowaĂŚ sÂłowa na ró¿ne sposoby  ciĂŞÂżko bowiem jest to wytÂłumaczyĂŚ..

. WsÂłuchujÂąc siĂŞ w ciszĂŞ zacz¹³em skupiaĂŚ siĂŞ z caÂłych siÂł na tym dÂżwiĂŞczĂŞniu... le¿¹c juÂż umiejĂŞtnie caÂłkowicie bezruchu.. tylko ten dÂżwiĂŞk   g³êbiej ... z poczÂątku nie byÂło to Âłatwe strach wygrywaÂł.. rzuĂŚ umysÂł  .. zrelaksuj siĂŞ nic.. wreszcie w jakiÂś sposĂłb w czasie wtapiania siĂŞ w dÂżwiĂŞk.. to dobre sÂłowo.. staÂłem siĂŞ nim...  CiĂŞÂżko to sobie wyobraziĂŚ ... nie majÂąc tego doÂświadczenia.. sprĂłbujĂŞ to wytÂłumaczyĂŚ..  to jak jakbyĂŚ wchodziÂł w czyjeÂś ciaÂło i ono nagle stawaÂło siĂŞ moje naturalnie jakbym caÂłe Âżycie byÂło moje..     albo inaczej   kiedy sÂłyszysz swojego rozmĂłwcĂŞ to odró¿niasz jego sÂłowa i swoje..  moÂżna sprĂłbowaĂŚ tak sÂłuchaĂŚ rozmowĂŞ Âże sÂłowa rozmĂłwcy wyobraÂżasz sobie jakby byÂły w twojej gÂłowe.. moÂże to da posmak jakie to jest..


To jest obserwacja...  kaÂżdemu siĂŞ wiele wiele razy w Âżyciu pewnie to przydarzyÂło  ... uÂżywaĂŚ tego zmysÂłu.. jest to szĂłsty zmysÂł.. lecz z pewnoÂściÂą trwaÂło to zbyt krĂłtko. bo strach wygrywa.. jak mrugniĂŞcie okiem.. caÂły czas to siĂŞ wam przydarza gadam..
Dziele siĂŞ tu z wami tym bo jest to niesamowite i moÂże was zainspiruje to wsÂłuchiwania siĂŞ w ciszĂŞ..
To w niej jest ten zmys³... ws³uchuj¹c siê nast¹pi³a u mnie transformacja.. i trwa³a ona dok³adnie pstrykniêcie palcem.. wolnoœÌ .. ogromny relaks.. to pragn¹³em.. uczucie towarzysz¹ce temu pstrykniêciu by³o jak przebiegunowanie odrazu mi to do g³owy wpad³o.. wtedy


Na czym  polega ró¿nica istnienia teraz od istnienia przed .. zacznĂŞ od fizycznych... mam jak to nazwaĂŚ wszystko idzie przez ten szĂłsty zmysÂł obserwacje.. znajdujÂący siĂŞ tam gdzie 3-oko .. tam czujĂŞ skupienie uwagi .. nie odczuwam nogi jako jam jest.. jak to byÂło... jam obserwuje Âże jest..  zresztÂą kiedyÂś prĂłbowaÂłem skupiania sie na 3 oku.. padaka.. poprostu.. i to jest taki bardzo blisko posmak.. kiedy wyczujecie 3 oko bĂŞdziecie w stanie zbadaĂŚ w jakim jest czÂłowiek stanie.. tak wiĂŞc teraz mam caÂły czas dziaÂłanie poprzez 3 oko tak jakbym skupiaÂł uwagĂŞ tam.. czujĂŞ napiĂŞcie tam caÂły dzieĂą .. a im bardziej wyciszony tym mocniej a le¿¹c czujĂŞ wrĂŞcz koÂści rozrastajÂące siĂŞ .. ktĂłre zauwaÂżyÂłem bardzo przyrosÂły chyba przez medytacjĂŞ doenergetyzowanie.. dodam jak to wyglÂąda tak jak mi siĂŞ wydaje energetycznie jaki to ma wpÂływ na mnie.. nie u mnie konfliktĂłw.. to znaczy brak cierpliwoÂści czy.. jakieÂś resztki poczucia winy,, takie rzeczy zamieniajÂą siĂŞ w cieĂą tego co wczeÂśniej a tymbardziej 2-4lata temu..
Jestem poprostu szczĂŞÂśliwy.. kipi ze mnie to.. tam gdzie wczoraj rzeczywiÂście siĂŞ wkurzyÂłem no dziÂś nie jestem w stanie... Nie widzĂŞ odwrotu od tego stanu.. to jak sÂłowo zrozumienie.. jak na matematyce krzyczyk najedzony ahaaaaaaaaa i relaks..
Tu chodzi o relaks wÂłaÂśnie mi..
Macie tutaj illuminati czy jakkolwiek Ci co takie akcje odwalajÂą na ziemii.. dla mnie tymbardziej teraz to ... coÂś jednoczeÂśnie zabawnego dziecinnego .. a przedewszystkim obojĂŞtny stosunek w stosunku do nich.. bo  kaÂżdy ma prawo.. gdyby pan illuminati odnalazÂło tÂą ciszĂŞ ..spojrzaÂłby na swoje myÂśli.. na ciaÂło.. na emocje wszystko cudownie zrelaksowanie... tak tylko Âże on ciÂągany przez umysÂł i ciaÂło jak chorÂągiewka.. Âże cywilizacja Âże inni ludzie Âże zemsta na ludziach..
CzÂłowiek zamiast patrzyĂŚ na innych ludzi ... niech zacznie robiĂŚ to co chce..



 CzujĂŞ siĂŞ poprostu caÂły... to co robiĂŞ ... robiĂŞ dokÂłanie... ruchy ciaÂła .. myÂśli.. Z perspektywy widzĂŞ furiĂŞ ktĂłra przepeÂłniaÂła mnie.. wczeÂśniej.. robiĂŞ przedewszystkim bo chce.. bo robiĂŞ.. bo samo przychodzi... jestem odpowiedzialny..
MojÂą gÂłowĂŞ jakby ciÂągnie do gĂłry.. ruchy trochĂŞ juÂż wczeÂśniej nabraÂły gracji moÂże poprzez vipassanĂŞ...

Ten stan jest fajny..
To teraz przejdĂŞ do pratyki.. bo gadaĂŚ gÂłupoty to moÂżna caÂły czas.. a was interesuje doÂświadczenie..  ehh teraz to juÂż wogĂłle niewiem co napisaĂŚ... tyle rzeczy prĂłbowaÂłem.. na tyle sposobĂłw tyle myÂślenia g³ówkowanie rany julek.. jakbyÂś chciaÂł skrĂŞciĂŚ gitarĂŞ z bananĂłw.. a jednoczeÂśnie to proste jak drut..zaczyna nudziĂŚ mnie to co piszĂŞ.... moÂże o to chodzi ÂżebyÂście siĂŞ znudzili innymi rzeczami..

Dam wam stonkĂŞ ktĂłra byÂła mi mistrzem..
http://www.messagefrommasters.com/
Tam sÂą darmowe! ebooki mistrzĂłw
Swami Rajneesh <--tego kochanego cz³owieka ksi¹¿ka ostatnio by³a mi pomocna..
Ten dzwiĂŞk to sposĂłb jaki okazaÂł siĂŞ trafny dla mnie... ludzie ró¿ni sÂą i kaÂżdy ma unikatowÂą ÂściĂŞÂżkĂŞ... znam ludzi ktĂłrzy siĂŞ budzÂą spontanicznie.. to chyba ewenement tych czasĂłw.. ludzie dorastajÂą..  odpuÂście substytuty... one siĂŞ krystalizujÂą i stajÂą siĂŞ radoÂściÂą bo nie sÂą represjonowanie.. kategoryzowane.. a tak jeszcze coÂś istotnego o medytacji z mojego doÂświadczenie.. moÂżna zatrzymywaĂŚ umysÂł i skupiaĂŚ siĂŞ i medytowaĂŚ przez 40 ba 1000lat... poraÂżka CiĂŞ nie minie.. tak jak mnie.. dopiero poraÂżka mnie nauczyÂła..

MĂłwiĂŞ wam jestem tak luÂżny jak cycki 90letniej baby do kolan hahaha
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #1 : Październik 26, 2011, 22:32:23 »

@chlebo
Cytuj
WsÂłuchujÂąc siĂŞ w ciszĂŞ zacz¹³em skupiaĂŚ siĂŞ z caÂłych siÂł na tym dÂżwiĂŞczĂŞniu... le¿¹c juÂż umiejĂŞtnie caÂłkowicie bezruchu.. tylko ten dÂżwiĂŞk   g³êbiej ... z poczÂątku nie byÂło to Âłatwe strach wygrywaÂł.. rzuĂŚ umysÂł  .. zrelaksuj siĂŞ nic.. wreszcie w jakiÂś sposĂłb w czasie wtapiania siĂŞ w dÂżwiĂŞk.. to dobre sÂłowo.. staÂłem siĂŞ nim...

A jaki to byÂł konkretnie dÂźwiĂŞk, albo skÂąd pochodziÂł ?
Bo widzisz, tu, na forum jest parĂŞ osĂłb odczuwajÂących "dzwonienie/szumy/piski w uszach". Sam to mam. Nie przyszÂło mi do gÂłowy siĂŞ weĂą wsÂłuchiwaĂŚ aÂż by siĂŞ nim staĂŚ. MĂłwisz, Âże masz rezultaty ?
No faktycznie jesteÂś luuuÂźny MrugniĂŞcie
Zapisane
chlebo
Gość
« Odpowiedz #2 : Listopad 02, 2011, 02:40:24 »

oj z tym dÂżwiĂŞkiem to jest ró¿nie.. ma swoje rytmy zaleÂżnie od tego jak sÂłucham jeÂżeli siĂŞ wczuje to odczuwam rytm..  jednak jest to poprostu szum w formie dÂżwiĂŞczenie.. gdy sÂłyszysz szum telewizora.. jest on gruby czyli ma inny ton .. i ma jakby mniej dÂżwiĂŞkĂłw/sekundĂŞ powiedziaÂłbym ró¿nica drgaĂą...  Wiem Âże kiedyÂś tego szumu nie byÂło.. nawet nie dawno.. zabawne na poczÂątku nie zwraca siĂŞ na niego uwagi.. pó¿niej wpadÂłem na pomysÂł sÂłuchania go bo przypomniaÂłem sobie co pewien oÂświecony napisaÂł..
To jest jeden szum..
Posty sÂą bardzo pomocne w oczyszczaniu ciaÂła bez tego.. no lipka trochĂŞ zaleÂży od ego
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #3 : Listopad 02, 2011, 10:32:30 »

Ja czujĂŞ ten dÂźwiĂŞk jakby oddzielaÂł mnie niewidzialnÂą zasÂłonÂą od wpÂływĂłw zewnĂŞtrznych. Stwarza to we mnie przestrzeĂą dla ÂŚwiadomoÂści. DÂźwiĂŞkogwizd draÂżni umysÂł, ale nie czyni mi Âżadnej widocznej szkody, nie pozbawia energii, ani nie zaburza myÂślenia
Jest jakby takim "metronomem" ,który przez samo swoje nieustanne i nieustêpliwe istnienie powoduje ,¿e chc¹c czy nie chc¹c umys³ musi podnieœÌ swoje wibracje.
Lekarstwa na to nie ma, trzeba siĂŞ przyzwyczaiĂŚ i nie przywiÂązywaĂŚ do tego wiĂŞkszej wagi MrugniĂŞcie
MoÂże potraktujmy to jak oddychanie - coÂś bez czego ÂżyĂŚ nie sposĂłb, ale teÂż nic nad czym naleÂżaÂłoby siĂŞ rozczulaĂŚ zbytnio UÂśmiech
Przy czym nie wiem, czy istotnie mĂłwimy tu o szĂłstym zmyÂśle, ale gdyby takowy byÂł, to potraktowaÂłbym go w ten sam sposĂłb.
Zapisane
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Listopad 02, 2011, 11:24:59 »

DÂźwiĂŞkogwizd draÂżni umysÂł, ale nie czyni mi Âżadnej widocznej szkody, nie pozbawia energii, ani nie zaburza myÂślenia

East i ja mam taki " dÂźwiĂŞkogwizd " w gÂłowie.Najpierw myslaÂłam ze odczuwam go w uszach ,ale nie , on jest w caÂłej gÂłowie .Mozna go wyraÂźnie odrĂłzniĂŚ od dzwonienia w uszach ,ktĂłre to zdarza mi siĂŞ od czasu do czasu i nie zagÂłusza " dÂźwiĂŞkogwizdu " PrĂłbujĂŞ siĂŞ czasem siĂŞ w niego wsÂłuchaĂŚ,ale  udaje mi  tylko na krĂłtko.
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            KsiĂŞga Koheleta 3,1
arteq
Gość
« Odpowiedz #5 : Listopad 02, 2011, 12:06:43 »

Chanell, a czy ten dÂźwiĂŞkogwizd nie pojawia siĂŞ jakiÂś czas po wstawieniu wody na herbatĂŞ?  ;]
Zapisane
chanell

Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 72
Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3453



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Listopad 02, 2011, 12:11:18 »

Chanell, a czy ten dÂźwiĂŞkogwizd nie pojawia siĂŞ jakiÂś czas po wstawieniu wody na herbatĂŞ?  ;]

ha ha ha ha JĂŞzyk DuÂży uÂśmiech
Zapisane

Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.

            KsiĂŞga Koheleta 3,1
chlebo
Gość
« Odpowiedz #7 : Listopad 02, 2011, 20:12:38 »

6 zmysÂł.. w sensie tym Âże.. kiedy jestem na nim skupiony potrafiĂŞ funkcjonowaĂŚ na poziomie emocji, fizycznym poziomie oraz myÂślami..
Z tego co zauwa¿y³em kiedy skupiam siê na nim i coœ mówiê... sêk w tym ¿e nie mam bladego pojêcia o czym mówi³em parê s³ów wczeœniej.. kiedyœ eksperymentowa³em.. z umys³em.. w jaki sposób oddzia³ywuje medytowanie na to co mówiê w po³¹czeniu ju¿ z wol¹..
Bajki mĂłwiÂą Âże budda potrafiÂł mĂłwiĂŚ wierszem.. i dokÂładnie to samo potrafiÂłem robiĂŚ.. tak jakbym znaÂł klucz do drzwi tego co ludzie nazywajÂą geniuszem to z czego korzystaÂł mozart.. mĂłwisze i masz  a i byÂło to niesamowite przyjemne.. ciĂŞÂżko byÂło utrzymaĂŚ jednak ten stan rozluÂżnienia... tak jakby to byÂło zbyt piĂŞkne..  i byÂło to piĂŞkne ta kreatywnoœÌ nie skrĂŞpowana..
Warto poeksperymentowaĂŚ ...    jest rzeczywistoœÌ.. i jest marzenie..  Gdy tak sobie siedzĂŞ na krzeÂśle i wyobraÂżam o mam ochotĂŞ poleÂżeĂŚ z dziewczynÂą .. zjeœÌ coÂś smacznego..   no to jest to ucieczka od rzeczywistoÂści.. tu i teraz.. niewaÂżne jak piĂŞkne marzenia i jak bĂłjna twa wyobraÂżnia.. to tylko cieĂą rzeczywistoÂści.. marzenia mĂłwiÂą Âże nie akceptujesz siebie teraz.. sĂŞk w tym by przestaĂŚ marzyĂŚ.. to boli..
np: kiedy jestem znudzony.. i mam tak siedzieĂŚ o nic do roboty.. wÂłaÂśnie w tym moÂże byĂŚ pomocny dÂżwiĂŞk.. kiedy na nim siĂŞ skupiasz patrzysz z innego krzeseÂłka na rzeczywistoœÌ...     Nie od dziÂś wiadomo Âże kiedy czÂłowiek kocha nie nudzi siĂŞ monotoniÂą.. codzieĂą te same rutynowe czynnoÂści.. patrzy poprostu na Âświat z innego krzeseÂłka..  roÂśnie w nim jakoœÌ.. a nie iloœÌ..

Kiedy jestem w stanie takiej miÂłoÂści co siĂŞ czĂŞsto zdarza.. gdy mnie ciaÂło nie boli... to jest fajnie robiĂŚ cokolwiek.. byle co i co najwaÂżniejsze nie nudzĂŞ siĂŞ.....Bleeeee

Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #8 : Listopad 02, 2011, 20:56:16 »

@chlebo
Cytuj
Bajki mĂłwiÂą Âże budda potrafiÂł mĂłwiĂŚ wierszem.. i dokÂładnie to samo potrafiÂłem robiĂŚ.. tak jakbym znaÂł klucz do drzwi tego co ludzie nazywajÂą geniuszem to z czego korzystaÂł mozart.. mĂłwisze i masz  a i byÂło to niesamowite przyjemne.. ciĂŞÂżko byÂło utrzymaĂŚ jednak ten stan rozluÂżnienia... tak jakby to byÂło zbyt piĂŞkne..  i byÂło to piĂŞkne ta kreatywnoœÌ nie skrĂŞpowana..

Nie doÂświadczyÂłem tego, o czym piszesz, ale chyba wiem o czym mĂłwisz , przynajmniej teoretycznie.
Podobnie mĂłwiÂł o sobie Nikola Tesla, kiedy zapytano go o jego geniusz. ZwykÂł wtedy mawiaĂŚ dziennikarzom, Âże on sam niczego nie wymyÂśliÂł, bo jest tylko czuÂłym odbiornikiem Pola (eteru). On po prostu wiedziaÂł co i jak naleÂży zrobiĂŚ. ByÂł tylko inÂżynierem. Nie opieraÂł siĂŞ na Âżadnej specjalnej wiedzy, bo jej wtedy nie byÂło. Nie tyle zajmowaÂł siĂŞ teoriÂą, co wynalazczoÂściÂą, czyli prezentowaÂł gotowe rozwiÂązania technologiczne. Podobno .... wszystko TAM , w Polu JEST. To tylko kwestia wÂłaÂściwego dostrojenia siĂŞ do odpowiedniej wiedzy.
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #9 : Marzec 22, 2012, 10:29:16 »

To sa wlasnie sny mistyczne:) az do przebudzenia...
W ten sposob robi sie z watkow ( czesto grubo naciaganych ... cmentarze).
Stawiam pierwsza swieczke JĂŞzyk
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #10 : Marzec 22, 2012, 11:13:20 »

CzÂłowiek nie jest niczym wiĂŞcej jak zasianym ziarnem Âżycia , kosmicznÂą zarodziÂą w materialnej , ziemskiej przestrzeni. CaÂła ewolucja polega na "wykieÂłkowaniu" z materialnych ograniczeĂą " w nowÂą istotĂŞ o juÂż zupeÂłnie innych moÂżliwoÂściach Âżycia. Czyli jednak zrzucenie tego co nas ogranicza - dotychczasowa materia i pojawienie siĂŞ w caÂłkowicie innej.
Nie ma siĂŞ czego baĂŚ  to tylko nowa kreacja nowy cykl istnienia.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Marzec 22, 2012, 11:37:22 »

stary art. z NA.

Ewolucja, dewolucja i reinkarnacja
Kategorie: NAUKA
Tagi: Brahma, Charles Darwin, Michael Cremo

Pod ostatnim wpisem o tzw. „zakazanej archeologii” pojawiÂła siĂŞ seria zarzutĂłw, z ktĂłrych m. in. wynika Âże ci, co majÂą innÂą od oficjalnej wizjĂŞ przeszÂłoÂści, nie majÂą odpowiedniego wyksztaÂłcenia, pozwalajÂącego na wÂłaÂściwÂą, naukowÂą ocenĂŞ tego z czym majÂą do czynienia. ÂŻe sÂą to domoroÂśli historycy manipulujÂący faktami tak, aby pasowaÂły do tego co gÂłoszÂą, co zresztÂą i tak nie ma zazwyczaj oparcia w badaniach przeprowadzonych i opublikowanych zgodnie z naukowymi procedurami. UbĂłstwiany przez naukĂŞ Karol Darwin, ktĂłrego teoria podporzÂądkowaÂła sobie jedyne wÂłaÂściwe spojrzenie na prapoczÂątki czÂłowieka i nie tylko, powinien byĂŚ wiĂŞc tego przykÂładem. Tymczasem sam Darwin nigdy nie byÂł zawodowym naukowcem. StudiowaÂł teologiĂŞ i nigdy nie skoĂączyÂł Âżadnego uniwersytetu, ani nie zdobyÂł Âżadnego tytuÂłu naukowego. Z dzisiejszego punktu widzenia powinien wiĂŞc zostaĂŚ uznany za hobbystĂŞ, lub po prostu za amatora naturalistĂŞ, ktĂłrego trudno braĂŚ jest powaÂżnie pod uwagĂŞ.

MĂłj ulubiony „zakazany archeolog” – Michael Cremo – zdumiaÂł mnie ogromnie, bo nieoczekiwanie zgodziÂł siĂŞ on z wieloma pomysÂłami Darwina mimo, Âże pojĂŞcie ewolucji rozpatruje z punktu widzenia spisanych sanskrytem pism wedyjskich. Darwin byÂł przeciwnikiem idei krecjonizmu, tego, Âże BĂłg stworzyÂł po kolei kaÂżdy gatunek ÂżyjÂący na ziemi. Takie myÂślenie oznacza, Âże kaÂżdy taki gatunek zostaÂł zaprojektowany w specyficzny i jedyny w swoim rodzaju sposĂłb w boskim umyÂśle i nastĂŞpnie powoÂłany do Âżycia w akcie stworzenia. Darwin zauwaÂżyÂł jednak, Âże wiele tych gatunkĂłw ma podobne do siebie cechy, ktĂłre wskazujÂą na istnienie wspĂłlnego przodka. JeÂśli np. popatrzeĂŚ na szkielet czÂłowieka, maÂłpy, jaszczurki czy nawet ryby, to odnó¿a lub pletwy bĂŞdÂą miaÂły piĂŞĂŚ palcĂłw. Darwin uznaÂł wiĂŞc, Âże skoro wszystkie stworzenia majÂą wspĂłlnego przodka, to jest nim zapewne jakaÂś jednokomĂłrkowa, najprostsza z moÂżliwych forma Âżycia.

CzytajÂąc pisma wedyjskie nieoczekiwanie natrafiamy na bardzo podobny koncept – Âże wszystko co Âżyje na ziemi ma jedno ÂźrĂłdÂło. Lecz w odró¿nieniu od Darwina nie jest to jednak stworzenie najprostsze, a najbardziej skomplikowane i zÂłoÂżone. Tym pierwszym stworzeniem miaÂł byĂŚ Brahma – pierwszy pó³bĂłg. To w jego umyÂśle a takÂże i ciele powstali inni pó³bogowie zwani prajapatis, ktĂłrzy byli poczÂątkiem wszystkich ÂżyjÂących na ziemi populacji. To dziĂŞki nim powstaÂły rozmaite formy roÂślin i zwierzÂąt. Kiedy prajapatis uporali siĂŞ z tymi Âżywymi formami zaczĂŞli reprodukowaĂŚ samych siebie, tworzÂąc ciaÂło, w ktĂłrym mogÂła zamieszkaĂŚ dusza wyrzucona z nieba za to, Âże naduÂżyÂła danÂą jej przez Boga wolnÂą wolĂŞ.

Mimo, Âże czĂŞsto przeciwstawia siĂŞ ewolucjonizm Darwina – kreacjonizmowi, sam Darwin nie byÂł absolutnym przeciwnikiem idei istnienia Boga. UwaÂżaÂł, Âże to BĂłg tchn¹³ Âżycie w kilka prostych form Âżycia i tak rozpocz¹³ siĂŞ proces ewolucji, ktĂłry juÂż dalej przebiegaÂł bez boskiej ingerencji. TÂą ewolucjĂŞ widzÂą rĂłwnieÂż pisma wedyjskie, z tym Âże zamiast ciaÂła jest to ewolucja ÂświadomoÂści, ktĂłra przybiera najrozmaitsze formy cielesne w procesie reinkarnacji. ÂŚwiadomoœÌ za kaÂżdym razem znajduje odpowiedniÂą formĂŞ materii, ktĂłra staje siĂŞ jej domem. Jednak jest to schronienie tymczasowe i kiedy ciaÂło koĂączy swoje kruche Âżycie, ÂświadomoœÌ lub jak nazywajÂą to ludzie religijni – dusza – dokonuje aktu transmigracji, czyli reinkarnacji i nie jest to proces przypadkowy. KaÂżda kolejna reinkarnacja sprawia, Âże ÂświadomoœÌ ewoluuje spirytualnie np. z form roÂślinnych przez zwierzĂŞce w stronĂŞ ÂświadomoÂści ludzkiej. Tak wiĂŞc forma zewnĂŞtrzna, materialna – zostaje zawsze taka sama i jedynie dusza podlega ewolucji, doskonalÂąc siĂŞ poprzez kolejne reinkarnacje. Kiedy wreszcie dochodzi ona do formy najwyÂższej i staje siĂŞ ÂświadomoÂściÂą ludzkÂą – ma szansĂŞ staĂŚ siĂŞ wolnÂą od kolejnych transmutacji i wĂŞdruje ona do nieba jako czysta, doskonaÂła ÂświadomoœÌ.

Tak wiĂŞc pod¹¿ajÂąc za tokiem myÂślenia Michaela Cremo, nie ewoluujemy w sensie materialnym, fizycznym, tak jak chce tego Darwin. Jest raczej odwrotnie: dewoluujemy ze sfery czystej ÂświadomoÂści, lÂądujÂąc w rozmaitych materialnych powÂłokach od roÂślinnych, po zwierzĂŞce – na czÂłowieku skoĂączywszy – po to, by poprzez tak rozumianÂą ewolucje, mieĂŚ szansĂŞ wrĂłciĂŚ z powrotem do formy czystej – idealnej ÂświadomoÂści.

na podst. Michael Cremo „Human Devolution: A Vedic Alternative To Darwin’s Theory”
http://nowaatlantyda.com/2010/08/02/ewolucja-dewolucja-i-reinkarnacja/
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
nagumulululi
Gość
« Odpowiedz #12 : Marzec 22, 2012, 21:55:31 »

Pomino stawiania Âświeczek sam siĂŞ zastanawiam nad ciekawymi niuansami.

ZakÂładajÂąc, Âże w moich wypowiedziach byÂła ukryta jakaÂś tam prawda dostĂŞpna jednakÂże tylko dla obszarĂłw podÂświadomych, bo jedynie na tym poziomie mogĂŞ operowaĂŚ, wĂłwczas przecieÂż nikt nie moÂże zwrĂłciĂŚ na to uwagi w sposĂłb Âświadomy - wyda mu siĂŞ to ciÂągiem luÂźnych skojarzeĂą. Gdyby w istocie byÂły tam informacje czegoÂś warte, zarazem niewydogne, byty najbardziej zainteresowane tematem przybyÂły by tylko i wy³¹cznie w tym celu aby prawdĂŞ zaciemniĂŚ, offtopowaĂŚ i wyciszyĂŚ, aby oddziaÂływanie byÂło minimalne. 

PrawdĂŞ mĂłwiÂą starcy ktĂłrzy twierdzÂą, poznaj imiĂŞ mrocznej siÂły a wĂłwczas przejdzie ona ze sfery nieÂświadomej i zaciemnionej, zgubnej dla ciebie do sfery ÂświatÂła, ktĂłrÂą wÂłada twĂłj umysÂł, a bĂŞdzie ci posÂłuszna. Odgadnij tylko jej prawdziwe imiĂŞ, nie to ktĂłrym siĂŞ posÂługuje, lecz to ktĂłre ukrywa w mroku, zobacz jej prawdziwe oblicze. Problem jednak w tym, Âże tych imion jest wiĂŞcej niz jedno, a poznaĂŚ imiĂŞ stwĂłrcy to poznaĂŚ jego tajemne komnaty.
« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2012, 21:59:06 wysłane przez nagumulululi » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #13 : Marzec 22, 2012, 22:22:03 »

A imie jego 44 i o tym tez juz jest watek. I jest o runie i o cyfrach i jest o WSZYSTKIM!
"Bo Dobry BOG juz zrobil co mogl, a teraz trzeba zawolac fachowca!"UÂśmiech

A na kazde ?"echo"UÂśmiech? odzywa sie - niepytany:)

Zapisane
nagumulululi
Gość
« Odpowiedz #14 : Marzec 22, 2012, 23:13:24 »

A imie jego 44 i o tym tez juz jest watek. I jest o runie i o cyfrach i jest o WSZYSTKIM!
"Bo Dobry BOG juz zrobil co mogl, a teraz trzeba zawolac fachowca!"UÂśmiech

A na kazde ?"echo"UÂśmiech? odzywa sie - niepytany:)
Uderz w stó³ ... a odezw¹ siê te co ¿ywota skracaj¹.

Fair, dla ciebie wszystko jest zdrowÂą papkÂą czy kanapÂą i wszystko ci jedno czy z dÂżemem lub pasztetem. Nigdy nie zastanawiaÂłaÂś siĂŞ nad tym z czego robiÂą pasztet.

Czy 44 to zagadka dla durniĂłw? hmmm. TwĂłj problem polega na tym Âże w nic nie wierzysz (personalizacja odnosi sie do blondynĂłw i blondynek - nie traktuj osobiÂście) , dlatego duÂżo mĂłwisz, gdyby byÂło inaczej, zabiÂłoby ciĂŞ to, ta odrobina wiary, UÂśmiech Tak to juÂż jest z blondaskami, bowiem wierzyĂŚ, oznacza byĂŚ otwartym na treÂści irracjonalne a wy jesteÂście zamkniĂŞci w 4 Âścianach bez klamek, tylko o tym nie wiecie, UÂśmiech))))))).

Tak, tak, czÂłowiek musiaÂł zbudowaĂŚ mandale aby siĂŞ w niej ukryĂŚ.
« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2012, 23:21:20 wysłane przez nagumulululi » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #15 : Marzec 23, 2012, 09:53:34 »

A moglbys rozwinac, jakos nie zabardzo zrozumialam, co ma to wspolnego z watkiem. A jesli chcesz tak na prawde wiedziec, to odpowiedzialam Tobie (prowokujac dyskusje), aby dac szanse kazdemu, a nie tylko udzielac sie tam, gdzie Wyzsza Wiedza ma wjazd. Zobacz ile jest watkow pozakladanych, na ktore nikt nie odpowiada, nikt ich nie czyta. Bo ludzie po to wchodza na forum, aby wymieniac sie wiedza, dyskutowac, scierac poglady, i nie wazne, czy biali, czy czarni.
Masa wpisow jest byle jaka, ale po to ktos cos wstawia, aby zwrocic na siebie uwage, i tak Ty zrobiles, a ja pogadalam.
Rysuj mandale, zyj po swojemu, to Ty jestes architektem. Ja robie co mi sie podoba w ramach mozliwosci technicznych.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #16 : Marzec 23, 2012, 12:22:05 »

Czyli to "nasionko" to maly terrorysta. Walczy o wolnosc! I PROBUJE przebic asfalt, bo wie, ze ma ku temu potencjal, wierzy we wlasne sily. Albo jest to nasionko specjalnie w tym celu skonstruowane (DNA?).
//Komandos?UÂśmiech//
Nasionko niczego nie WIE. Nie posiada toÂżsamoÂści w nic nie wierzy wÂłasnego, bo nie ma komu w nim stwierdziĂŚ tej "wÂłasnoÂści". To czÂłowiek nadaje toÂżsamoœÌ i dopisuje ideologiĂŞ do tego, co widzi (a ÂściÂślej nie czÂłowiek jako taki,tylko to "ja" w nim)- personifikuje. Nasionko z niczym nie walczy. Ono wzrasta, realizuje zadanie . W naturze nasionko kieÂłkuje w ziemi. ÂŁodyÂżka przebija siĂŞ do ÂświatÂła przez "skorupkĂŞ" gleby.  Bez znaczenia, czy bĂŞdzie to asfalt czy skaÂła - ono to robi, realizuje program genowy. Ani ziemia, ani asfalt nie walczÂą z nasionkiem o "swoje". Tu nie zachodzi akt terroryzmu, bo nic sie nie bije o coÂś. Nie ma komu.
Nie ma zÂłego wilka i dobrego czerwonego kapturka. To tylko nadawane im znaczenia. Jest wilk i kapturek MrugniĂŞcie

@ngumulululi
Cytuj
Problem jednak w tym, Âże tych imion jest wiĂŞcej niz jedno, a poznaĂŚ imiĂŞ stwĂłrcy to poznaĂŚ jego tajemne komnaty.
Sam fakt, Âże imion jest wiĂŞcej niÂż jedno skÂłania do jakichÂś wnioskĂłw. Najpierw ustalmy ile tych imion jest. ProÂściej bĂŞdzie wymieniĂŚ ktĂłre nie nale¿¹ do stwĂłrcy, czy te, ktĂłre do niego nale¿¹ ? Ale zaraz , skoro ten najwyÂższy StwĂłrca obejmuje wszystko to moÂże kaÂżde imiĂŞ naleÂży do niego ? A skoro tak, to kim jest ? Wszystkim Chichot To czemu istnieje rozdzielenie ? Hmmm a moÂże tak na prawdĂŞ to nie ma Âżadnego rozdzielenia ? Tak, jak nie ma czegoÂś takiego jak niepodzielna materia, atom (atomos - niepodzielny) WszechÂświata nie istnieje. Wszystko ma raczej naturĂŞ .. myÂśli, koncepcji , wibrujÂących tak szybko po pewnych torach (algorytmach) Âże wydajÂą siĂŞ czymÂś staÂłym i twardym. Jak wirujÂący koÂłpak koÂła, zwÂłaszcza, gdy go oÂświetlisz lampÂą stroboskopowÂą - wydaje sie ze stoi, a przecieÂż wiruje zawrotnie.  TwĂłj tyÂłek teraz ,gdy wydaje Ci siĂŞ Âże siedzisz tak na prawdĂŞ nie dotyka krzesÂła. To siÂły odpychania (Van Der Vaalsa ) sprawiajÂą, Âże nic siĂŞ nie skleja, ale i nie dotyka. Wszystko co mamy to wraÂżenie dotyku, a nie jego fizyczny akt.
IstniejÂą tylko fale i relacje pomiĂŞdzy nimi, z nich "zrobiony" jest StwĂłrca Chichot MoÂżna powiedzieĂŚ, Âże jakby "z wielu imion".
« Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2012, 12:24:06 wysłane przez east » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #17 : Marzec 23, 2012, 12:26:56 »

Oj east masz naprawdĂŞ maÂła wiedzĂŞ o nasionku , szczerze mĂłwiÂąc to ono najwiĂŞkszÂą przeprowadza walkĂŞ o siebie i to ono posiada depozyt caÂłej wiedzy.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #18 : Marzec 23, 2012, 12:41:31 »

A mnie z tymi nasionkami chodzilo o fakt, ze z pozoru takie same nasionka maja jednak rozny potencjal, bo jedno przebije ten asfalt, a inne zbutwieje, bo ma "gdzies" walke:) - bo to waleczne (east nie lubi tego okreslenia:)) ma inny program w sobie, i kto mu ten program wklikal?
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #19 : Marzec 23, 2012, 13:06:39 »

Tak Lady masz racjê i bardzo dobrze zauwa¿y³aœ i¿ liczy siê energia zdeponowana w nas - nasionku która albo ma si³ê przejœÌ ewolucjê albo zostanie w miejscu gdzie zosta³o zdeponowane.

Nie jest tak iÂż wszyscy popÂłyniemy na fali Âżycia, to zbyt maÂło , trzeba jeszcze na tej fali tworzyĂŚ siebie na miarĂŞ swoich moÂżliwoÂści. A tymi moÂżliwoÂściami jest nasza energia w naszym wnĂŞtrzu.  Jeden podskoczy do "nieba" .. a drugi tylko na nastĂŞpny schodek. To nie jest Âźle albo dobrze to jest roÂżnie , inaczej , ale to jest uznawanie odmiennoÂści z jej parametrami ró¿nic , ktĂłre chcemy albo nie chcemy osiÂągaĂŚ.

Nie kaÂżde zasiane ziarno wydaje plon..... dlaczego? Bo pomimo tych samych warunkĂłw dla wszystkich wsianych , to ono nie posiada energii transformujÂącej jego Âżycie.

I po tÂą energiĂŞ ( miĂŞdzy innymi) zeszliÂśmy na ziemiĂŞ wcielajÂąc siĂŞ w ciaÂła materialne , by dziĂŞki jej poziomowi dokonaĂŚ osobistej transformacji.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #20 : Marzec 23, 2012, 13:38:32 »

No wlasnie o tym dyskutowalam wczoraj i dzis na watku "Transformacja swiadomosci i ciala..."
Chodzilo mi o to, ze NIE JESTESMY wszyscy tacy sami!
Jakbys zechciala to zajrzyj.
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : Marzec 23, 2012, 14:06:14 »

NIE JESTESMY wszyscy tacy sami!

to taka oczywista- oczywistoœÌ Mrugniêcie /truizm, lecz pozornie, tylko na tym poziomie,-
lecz widzĂŞ, Âże lubisz podziaÂły/klasyfikacje i szufladkowanie/etykietki-


"Kto pierwszy szedÂł przed siebie?
Kto pierwszy cel wyznaczyÂł ?
Kto pierwszy z nas rozpoznaÂł ?
Kto wrogów ? Kto przyjació³
Kto pierwszy sÂławĂŞ wszelkÂą i wÂłoÂści swe miaÂł za nic?
A kto nie umia³ zasn¹Ì nim nie wymysli³ granic ?

Kto pierwszy w noc bezsennÂą wymyÂśliÂł wielkÂą armiĂŞ ?
Kto zostaÂł bohaterem ? Kto ÂżyÂł i umarÂł marnie?
Kto pierwszy zostaÂł panem ? Kto pierwszy zostaÂł krĂłlem?
Kto musiaÂł wstawaĂŚ wczesnie , a kto mĂłgÂł spaĂŚ za dÂługo ?

StajÂąc zapatrzeni w obÂłoki i niebo
Zapatrzeni w taĂącu , zapatrzeni w siebie
Wci¹¿ niepewni siebie , siebie niewiadomi
PytaÌ wci¹¿ bêdziemy , pytaÌ po kryjomu

Kto pierwszy szedÂł ....

Kto pierwszy byÂł fakirem ?
Kto pierwszy astrologiem ?
Kto pierwszy zostaÂł krĂłlem ?
A kto chciaÂł zostaĂŚ bogiem?
Kto z gwiazdozbioru Vega patrzÂąc za ziemiĂŞ zgadnie
Kto pierwszy byÂł czÂłowiekiem ?
Kto bedzie nim ostatni ?

StajÂąc zapatrzeni .... "
« Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2012, 14:06:51 wysłane przez songo1970 » Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
Kiara
Gość
« Odpowiedz #22 : Marzec 23, 2012, 15:09:11 »

songo 1970 tu nie ma absolutnie znaczenia kto pierwszy... zupe³nie nie o to chodzi kto pierwszy? Ma znaczenie ¿ebyœ chcia³ iœÌ a dojdziesz, bo bêdziesz siê rozwija³ do tego rozwoju niezbêdna jest energia.
KaÂżdy dokona rozwoju swojej indywidualnoÂści ( naprawdĂŞ nie ma dwĂłch identycznych istot we WszechÂświecie), kaÂżda indywidualnoœÌ jest caÂłkowicie inna. Ma inny czas rozwoju  innÂą jej miarĂŞ i inny efekt uzyskuje. ChociaÂż jesteÂśmy w jednym "zbiorze" to jest on z ró¿norodnoÂści siĂŞ skÂładajÂący.
Nie waÂżne kto pierwszy ( chociaÂż zawsze musi byĂŚ ktoÂś pierwszy) , waÂżne by trwaÂł rozwĂłj.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #23 : Marzec 23, 2012, 15:23:28 »

Oj east masz naprawdĂŞ maÂła wiedzĂŞ o nasionku , szczerze mĂłwiÂąc to ono najwiĂŞkszÂą przeprowadza walkĂŞ o siebie i to ono posiada depozyt caÂłej wiedzy.
W kwestii wiedzy zgadza siĂŞ,  a nawet wiĂŞcej - nie mam Âżadnej wiedzy. Nic nie posiadam i o nic nie walczĂŞ, bo ... czy jest komu ? I o co ?
Wzrastanie dzieje siê.. po prostu. Nie dostrzegam ¿adnego kreatora , ¿adnego konkretnego programisty , który by za tym sta³, a mimo to w Naturze istnieje ta ca³a ró¿norodnoœÌ wspó³-stawania siê , wymiany informacji, przep³ywów, tak jakby dopracowana w najmniejszym detalu.
@Fair Lady
Cytuj
bo to waleczne (east nie lubi tego okreslenia:)) ma inny program w sobie, i kto mu ten program wklikal?

East ani lubi ani nie lubi tego s³owa. Po prostu zauwa¿a, ¿e walka jest jedynie krótkotrwa³¹ instrukcj¹ wykonawcz¹ , odpowiedzi¹ na bodziec . Uruchamia siê wtedy program "walcz" , albo "uciekaj". I nie ma to nic wspólnego z cech¹ charakteru pt "walecznoœÌ". To pojêcie zosta³o ukute przez cz³owieka.

Sk¹d siê wzi¹³ program ?

Taki czÂłowiek R. Sheldrake zauwaÂżyÂł (zrobiÂł metaanalizĂŞ ) ,Âże wiele gatunkĂłw zwierzÂąt uczy siĂŞ "grupowo". Kiedy jedna  sikorka w Anglii przebiÂła wieczko butelki od Âśmietanki by siĂŞ dobraĂŚ do zawartoÂści, w nastĂŞpstwie wszystkie sikorki , nawet w Australii posiadÂły tÂą wiedzĂŞ i to w ciÂągu roku. Efekt setnej maÂłpy. A przecieÂż sikorki nie wysyÂłajÂą maili za ocean . MajÂą wÂłasnÂą sieĂŚ, ktĂłrÂą Sheldrake nazwaÂł roboczo - polem morfogenetycznym sikorek. I tak wszystkie gatunki. SÂą jakby po³¹czone internetem. Informacja zdobyta w jednym miejscu staje siĂŞ dostĂŞpna dla wszystkich w danym gatunku wszĂŞdzie bez wzglĂŞdu na odlegÂłoœÌ.

SÂą ziarenka, ktĂłre nie przebiÂły siĂŞ nigdy przez asfalt i taka informacja tkwi w ich strukturze morfogenetycznej w POLU. Nie gdzieÂś, w jakimÂś depozycie w jakimÂś sekretnym miejscu do ktĂłrego udajÂą siĂŞ wszystkie nasionka danego gatunku na globalnÂą naradĂŞ.
Podobnie z ludÂźmi. Nie posiadam Âżadnej wiedzy. Niczego nie posiadam i nie posiadaÂłem nigdy, niczego nie zgromadziÂłem w sobie Chichot

KiedyÂś moÂże wydawaÂło siĂŞ, Âże coÂś jest "moje", a to po prostu byÂło ,a "ja" przykleiÂło do tego etykietkĂŞ " moje" . UÂśmiech
Jak w tej piosence ...
Cytuj
Zapatrzeni w taĂącu , zapatrzeni w siebie
Wci¹¿ niepewni siebie , siebie niewiadomi
PytaÌ wci¹¿ bêdziemy , pytaÌ po kryjomu

@Kiaro
Cytuj
Nie jest tak iÂż wszyscy popÂłyniemy na fali Âżycia, to zbyt maÂło , trzeba jeszcze na tej fali tworzyĂŚ siebie na miarĂŞ swoich moÂżliwoÂści.
Ale co to znaczy, Âże coÂś trzeba robiĂŚ ? Trzeba tworzyĂŚ ? JeÂśli wszystko w tym oceanie Âżycia juÂż istnieje to co chcesz stwarzaĂŚ ?
Czy tworzysz, czy jedynie odtwarzasz, podczepiasz siĂŞ pod gotowe koncepcje juÂż istniejÂące i je realizujesz ?  A moÂże odwrotnie - to one realizujÂą Ciebie ? MrugniĂŞcie

Cytuj
A tymi moÂżliwoÂściami jest nasza energia w naszym wnĂŞtrzu.
 
A gdzie jest to "Twoje" wnĂŞtrze ? w ktĂłrym miejscu ? Kiedy jesteÂś maÂła to maÂłe wnĂŞtrze, a jak juÂż duÂża to masz wiĂŞksze wnĂŞtrze ? A jeÂśli CiĂŞ juÂż nie ma, nie ma ciaÂła , to gdzie znajduje siĂŞ wnĂŞtrze ? Gdzie znajduje siĂŞ wnĂŞtrze czÂłowieka , ktĂłry obserwuje "swoje" (ale jakby obce) ciaÂło w stanie Âśmierci klinicznej z gĂłry ( z zewnÂątrz) ?

Cytuj
Jeden podskoczy do "nieba" .. a drugi tylko na nastĂŞpny schodek
Postrzegam to raczej jako kwestiĂŞ dostrojenia do istniejÂącej fali niÂż tworzenie czegokolwiek wg jakichÂś swoich (!) wyjÂątkowych cech ....
Cytuj
ktĂłre chcemy albo nie chcemy osiÂągaĂŚ.
Samo chcenie niczego jeszcze nie zmienia, niczego nie tworzy.
Zapisane
songo1970


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 22
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4934


KIN 213


Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : Marzec 23, 2012, 15:30:00 »

songo 1970  naprawdĂŞ nie ma dwĂłch identycznych istot we WszechÂświecie), kaÂżda indywidualnoœÌ jest caÂłkowicie inna.
Kiara UÂśmiech UÂśmiech

kaÂżdy jest inny/indywidualny, lecz jesteÂśmy tacy sami,-
taki paradoks MrugniĂŞcie
Zapisane

"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
Strony: [1] 2 3 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.03 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ostwalia gangem wypadynaszejbrygady watahaslonecznychcieni opatowek