east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #25 : Listopad 26, 2011, 10:58:28 » |
|
Rzeczywistoœci¹ mo¿na siê zachwycaÌ na wiele sposobów. Mo¿na o¿ywiÌ matematykê, ale jakoœ Rodin nie ma talentu specjalnego by przekazaÌ to ludziom w sposób zrozumia³y. On zna t¹ wiedzê, t¹ wiedz¹ ¿yje, jest ona dla niego naturalna, oczywista, momentami u¿ywa skrótów myœlowych za którymi ju¿ stoi niema³a wiedza (zreszt¹ podobnie jak czyni to Kiara, tylko z drugiej strony ). Jak to wszystko przekazaÌ z planszy na krótkim wyk³adzie ? Nie sposób. Ale zaciekawia, zmusza do refleksji. RrzeczywistoœÌ jest wielowymiarowa. Jest w niej miejsce dla œcie¿ki szamana i dla œcie¿ki prostodusznego , szlachetnego cz³eka i dla koliberka zagubionego (dla easta zagubionego równie¿). Ka¿dy na swój sposób rozwija siê ,d¹¿y ku doskona³oœci swojej. Nie ma prawdy jedynie s³usznej, bo najmojszej - s¹ tylko te najbardziej korzystne dla kogoœ. I bardzo dobrze. Jako wielowymiarowe istoty kiedyœ tam wnikniemy w tê najwy¿sz¹ gêstoœÌ, bez obawy - bo ju¿ nimi jesteœmy. To kwestia przestrojenia uwagi na inn¹ p³aszczyznê (wymiar) gdzie równie¿ rezyduje ŒwiadomoœÌ. Od przedszkola, do Opola 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #26 : Listopad 27, 2011, 01:58:43 » |
|
Skoro ju¿ wiemy i¿ rzeczywistoœÌ jest wielo wymiarowa to bêdziemy mogli zastanowiÌ siê nad jej zdefiniowaniem w postaci p³aszczyzn wibracyjnych "gêstoœci" w niej zawartych. Ka¿da z gêstoœci ma swoj¹ specyfikê charakteryzuj¹c¹ j¹ do której przynale¿¹ istoty o wibracji sprzyjaj¹cej ich rozwojowi. To bardzo rozleg³y temat , jednak warto chocia¿ trochê go poznaÌ by miêdzy innymi mieÌ mo¿liwoœÌ rozró¿niania kontaktuj¹cych siê z ludŸmi przeró¿nych istot przez channelingi. Warto te¿ poznaÌ specyfikê ró¿nych przestrzeni by zrozumieÌ zachodz¹ce obecnie zmiany , by móc dokonywaÌ œwiadomych wyborów. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #27 : Listopad 28, 2011, 11:47:11 » |
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2011, 13:02:25 wysłane przez quetzalcoatl44 »
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #28 : Listopad 28, 2011, 14:55:25 » |
|
http://nikodemmarszalek.pl/artykulyWarto wycofaĂŚ swojÂą energiĂŞ i ÂświadomoœÌ ze wszystkich pĂłl walki, zarĂłwno po jasnej jak i po ciemnej stronie . Najtrudniej jest wy³¹czyĂŚ siĂŞ z walki, jeÂśli wci¹¿ uwaÂża siĂŞ za sÂłuszny jej cel – zniszczenie czy naprawienie CiemnoÂści. Tutaj bardzo pomocna jest ÂświadomoœÌ, Âże MiÂłoœÌ nigdy nie ocenia, MiÂłoœÌ nigdy nie walczy. Wolna wola dla kaÂżdego, akceptacja wyborĂłw dla wszystkich: kaÂżdemu wolno wybraĂŚ ciemnoœÌ, choĂŚby to byÂła najbliÂższa ci istota z wÂłasnej rodziny lub najwiĂŞkszy wÂładca ciemnoÂści z jakim miaÂłeÂś do czynienia. CzyÂściec jest przejÂściowym miejscem, czymÂś jak szara strefa, pustkowie, w ktĂłrej nie ma ani wystarczajÂąco ÂświatÂła, ani nie drĂŞczy go ciemnoœÌ. Wbrew pozorom, nie przebywa w nim wiĂŞcej dusz niÂż w piekÂłach bÂądÂź niebach, jest raczej umiarkowanie zamieszkaÂły. WybudowaÂła go istota znana jako egipski bĂłg Ra, choĂŚ zrobiÂła to naturalnie duÂżo, duÂżo przed ZiemiÂą, korzystajÂąc z konfliktu miĂŞdzy Bogiem a StrÂąconymi. MoÂżna powiedzieĂŚ, Âże czyÂściec to ziemia niczyja, choĂŚ oczywiÂście jego wÂładcy majÂą z niego swoje korzyÂści energetyczne, zatrzymujÂąc w nim dusze pochÂłoniĂŞte szarÂą energiÂą, ogÂłupione, zagubione, nieÂświadome, niezdecydowane. Jest on umiejscowiony w strefie „Âśrodkowej” miĂŞdzy niebami a piekÂłami lecz nieco niÂżej, pomiĂŞdzy gĂŞstoÂściami dwa do piĂŞĂŚ. Wydaje siĂŞ, Âże to wÂłaÂśnie po jego dolnych warstwach spacerujÂą dusze zagubionych zmarÂłych i duchĂłw pomiĂŞdzy wcieleniami. Kroniki Akaszy pierwotnie powstaÂły nie po to, by upamiĂŞtniaĂŚ historiĂŞ, lecz wÂłaÂśnie do zapisywania wszystkich uczynkĂłw dusz, dobrych i zÂłych. IstotÂą odpowiedzialnÂą za BibliotekĂŞ Akaszy jest ArchanioÂł MichaÂł, ktĂłry jak siĂŞ zdaje w ogĂłle jÂą wynalazÂł. Biblioteka jest doœÌ duÂżym pomieszczeniem, zlokalizowanym na poziomie ponadatmanicznym, gdzie na zwojach zapisana jest historia kaÂżdej jednej duszy. Co ciekawsze, Akasza zawiera rĂłwnieÂż wszelkiej maÂści zobowiÂązania, jakie dusze na siebie wziĂŞÂły i to jeszcze na drzewie dusz. DotyczÂą one szczegĂłlnie przysiĂŞgi naprawienia i zadoœÌuczynienia, jeÂśli coÂś zrobiÂą szkodliwego dla ogó³u. Te zapiski daÂły poczÂątek karmie i wynikajÂącym z niej konsekwencjom. ChoĂŚ brzmi to moÂże niewiarygodnie, caÂła fantastyka jest kopalniÂą wiedzy historycznej, rozwojowej i wcieleniowej o nas wszystkich - w gĂŞstoÂści fizycznej, choĂŚ gĂŞstoœÌ fizyczna nie we wszystkich Âświatach byÂła tak ciĂŞÂżka jak na Ziemi. Po wielu badaniach tego zagadnienia, doszliÂśmy do wniosku, Âże opisywane w ksi¹¿kach i filmach Âświaty fantasy i science fiction, podobnie jak rozmaite mitologie i przekazy ze ÂświĂŞtych pism sÂą prawdziwymi wspomnieniami karmicznymi i odczytami z Kronik Akaszy.
ChoÌ nasze osobowoœci ¿yj¹ krótko, nasze dusze i Wy¿sze JaŸnie ¿yj¹ nieskoùczenie d³ugo, a to one decyduj¹ o tym, co tutaj robimy. Jeœli nasze dusze wci¹¿ s¹ uwik³ane w konflikt ciemnoœci ze œwiat³em, to ten konflikt bêdzie siê powtarza³ wœród ludzi (zaliczam w to wcielone w ludzkie cia³a anio³y, elfy, smoki i pozosta³e rasy) do skoùczenia tego œwiata i kolejnego i kolejnego. Dlatego wa¿ne jest, ¿eby poprzez swoj¹ osobowoœÌ wp³ywaÌ na duszê, na jej decyzje, uwik³ania, zamiary, by przekonywaÌ j¹ do zmiany pogl¹dów i zachowaù.
Zwykle podaje siê, ¿e ten czy inny pisarz czerpa³ z tej czy tamtej religii, wzorców, wp³ywów i kultur. Ja jednak odwróci³abym ten porz¹dek i powiedzia³a, ¿e na Ziemi aktualnie rozgrywa siê to wszystko, co ju¿ by³o wczeœniej, czego ju¿ doœwiadcza³y nasze poprzednie wcielenia i z czym przysz³y na Ziemiê. To co zwraca uwagê we wszystkich pozycjach SF, to w³aœnie Ziemia. Zawsze wystêpuje jakaœ ziemia, zawsze jest czymœ szczególnym, zawsze wi¹¿e siê z ludŸmi, nawet poœród najdziwniejszych niehumanoidalnych ras.
Sytuacja zmienia siê jednak diametralnie, jeœli uwzglêdnimy fakt, ¿e mitologia, religia i ca³e systemy wierzeù przysz³y na Ziemiê wraz z wcielaj¹cymi siê tu duszami z poprzednich œwiatów. Teraz wszystko powoli zaczyna siê sk³adaÌ w spójn¹ i logiczn¹ ca³oœÌ, zw³aszcza jeœli uwzglêdnimy fakt, i¿ od pocz¹tku istnienia odgrywamy wci¹¿ te same role. Te same istoty przybywaj¹c w kolejne miejsce s¹ tylko kolejn¹ inkarnacj¹ tego samego czy podobnego boga, lub wyznawc¹ czy poddanym innego.
PamiĂŞĂŚ duszy, zwÂłaszcza pamiĂŞĂŚ tego, kto komu w jakim porzÂądku i dlaczego sÂłuÂży jest przecieÂż niezwykle silna, i choĂŚ nasze Âżycia fizyczne trwajÂą bardzo krĂłtko, to dusze ÂżyjÂą i wci¹¿ sÂą tymi samymi istotami. Nawet jeÂśli czegoÂś juÂż doÂświadczyÂły i coÂś zrozumiaÂły, to blokujÂą je obci¹¿enia, wzorce i kody. PatrzÂąc na to zagadnienie w skali mikro – jeÂśli ktoÂś siĂŞ urodziÂł z danymi cechami, predyspozycjami, talentami i wadami to taki teÂż umrze, przez caÂłe Âżycie tylko modyfikujÂąc, wykorzystujÂąc bÂądÂź nie swoje cechy, ulegajÂąc im bÂądÂź z nimi waÂłczÂąc; wci¹¿ jednak bĂŞdziemy tÂą samÂą istotÂą. Podobnie jest z naszymi duszami, WyÂższymi JaÂźniami – one trwajÂą niezaleÂżnie od nas.
W zwiÂązku z powyÂższym, czy moÂżliwy jest rozwĂłj jednostkowy, czy tylko grupowy? A moÂże w ogĂłle chodzi o globalne, totalne doÂświadczenie, zrozumienie i rozwĂłj? Jednostki w obrĂŞbie Âżycia jednego czy kilku coÂś pojmujÂą, coÂś zmieniajÂą, kreujÂą, lecz zaraz potem coÂś je ÂściÂąga znĂłw do poziomu grzechu pierwszego i historia zaczyna siĂŞ od nowa. Wydaje siĂŞ jednak, Âże jednoczeÂśnie grupowe doÂświadczenie tak czy inaczej wzrasta. Ale czy nasze indywidualne starania z myÂślÂą o nas samych cokolwiek znaczÂą, dajÂą? Gdyby tak byÂło, czy juÂż dawno temu jednostki nie wyniosÂłyby siĂŞ stÂąd, z naszego Uniwersum?
System na Ziemi jest podwójnie trudny - z jednej strony wi¹¿¹ nas silne kody od Boga na pos³uszeùstwo, z drugiej przynale¿noœÌ do systemu karmicznego Arymana, wed³ug regu³ którego obecnie ¿yjemy. Bóg powo³a³ ludzi, ale zrobi³ to do eteru i wy¿ej, gdzie by³y jego raje. Lucyfer wymyœli³ i stworzy³ obecn¹ materiê fizyczn¹, ale by³a ona pusta. Aryman po³¹czy³ jedno z drugim - po¿yczy³ dusze ludzkie od Boga, od Lucyfera jakoœ przej¹³ materiê (nie wiem jak, pewnie znowu jakiœ pakt) i w ten sposób przej¹³ w³adze nad tymi, którzy chc¹ siê inkarnowaÌ w materii na Ziemi. Dodatkowo w jakiœ sposób przej¹³ Radê Karmiczn¹, S¹dy wcieleniowe i kontroluje ca³y cykl karmiczny. Wydaje siê, ¿e z (w przybli¿eniu) 2012 rokiem ma siê skoùczyÌ cykl po¿yczki dusz ludzkich do materii i koniec w³adzy Armana i wp³ywu si³ arymanicznych na Ziemi. St¹d mówi siê o przejœciu duchowym ludzkoœci na wy¿szy poziom, choÌ dla czêœci z nich, tych, które musia³y zawêziÌ œwiadomoœÌ, wchodz¹c w cykl wcieleniowy Ziemi (nie zdajemy sobie sprawy, ale ca³e rzecze zwierz¹ codziennie nam towarzysz¹cych to istoty wysoko rozwiniête, pierwotnie mówi¹ce i œwiadome) tak naprawdê bêdzie to tylko pewien powrót.
Kiedyœ te¿ w materii ¿ycie nie by³o tak "uziemione". Kiedyœ ludzie (i dot¹d zwierzêta) ¿yli w dwóch œwiatach, fizycznym i eteryczno-astralnym. ten œwiat skoùczy³ siê z umocnieniem katolicyzmu w ujêciu paw³owym - inkwizycja i triumf rozumu i doktorów koœcio³a, skutecznie odci¹³ ludzkoœÌ od zdolnoœci widzenia œwiatów subtelnych, choÌ jeszcze niedawno spotykanie krasnoludków czy rusa³ek, zamieszkuj¹cych tamte gêstoœci by³o na porz¹dku dziennym. ..ale polecam przeczytanie ca³oœci- http://swiatdusz.pl/index.php?topic=781.0
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2011, 20:54:51 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #29 : Listopad 28, 2011, 22:37:19 » |
|
... ÂŹrĂłdÂło MiÂłoÂści jest masÂą energetycznÂą, w ktĂłrej kaÂżdy z nas byÂł atomem. LeÂżeliÂśmy w nim ÂściÂśle przylegajÂąc do siebie, czÂąstka do czÂąstki, zwiniĂŞci w parach, ktĂłre potem daÂły tak zwane Po³ówki dusz. Nie wiadomo, jakÂą ta masa w caÂłoÂści miaÂła ÂświadomoœÌ, wszystko wskazuje na to, Âże nie najwyÂższÂą, choĂŚ jej d¹¿eniem byÂło zdobycie doÂświadczenia i pozyskanie, poszerzenie ÂświadomoÂści. NiewÂątpliwie jest to wysokowibracyjna energia – energia miÂłoÂści. ... http://swiatdusz.pl/index.php?topic=781.msg9216#msg9216CoÂś mi siĂŞ zdaje, Âże nie tylko wymiary bĂŞdziemy rozkÂładaĂŚ na czynniki pierwsze ale i "ÂŹrĂłdÂło MiÂłoÂści" -"Boga", czy jak tam jeszcze zwaĂŚ tĂŞ "pierwotnÂą przyczynĂŞ". 
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2011, 22:38:31 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
quetzalcoatl44
Gość
|
 |
« Odpowiedz #30 : Listopad 28, 2011, 22:40:38 » |
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #31 : Listopad 29, 2011, 05:39:23 » |
|
... ÂŹrĂłdÂło MiÂłoÂści jest masÂą energetycznÂą, w ktĂłrej kaÂżdy z nas byÂł atomem. LeÂżeliÂśmy w nim ÂściÂśle przylegajÂąc do siebie, czÂąstka do czÂąstki, zwiniĂŞci w parach, ktĂłre potem daÂły tak zwane Po³ówki dusz. Nie wiadomo, jakÂą ta masa w caÂłoÂści miaÂła ÂświadomoœÌ, wszystko wskazuje na to, Âże nie najwyÂższÂą, choĂŚ jej d¹¿eniem byÂło zdobycie doÂświadczenia i pozyskanie, poszerzenie ÂświadomoÂści. NiewÂątpliwie jest to wysokowibracyjna energia – energia miÂłoÂści. ... http://swiatdusz.pl/index.php?topic=781.msg9216#msg9216CoÂś mi siĂŞ zdaje, Âże nie tylko wymiary bĂŞdziemy rozkÂładaĂŚ na czynniki pierwsze ale i "ÂŹrĂłdÂło MiÂłoÂści" -"Boga", czy jak tam jeszcze zwaĂŚ tĂŞ "pierwotnÂą przyczynĂŞ".  tak czy inaczej, jesteÂśmy jednym w ujĂŞciu p. MarszaÂłka(rĂłwnieÂż) tu jeszcze odniesienie do Z.Sitchina-"Kilkakrotnie badaÂłam teoriĂŞ Zecharii Sitchina, Âże wszystkie mitologie i religie na Ziemi tak naprawdĂŞ odnoszÂą siĂŞ do przybycia AnunnakĂłw z Nibiru, ale choĂŚ ogĂłlne wzorce osobowe i wydarzenia w duÂżym stopniu siĂŞ pokrywajÂą, w rzeczywistoÂści nie do koĂąca zgadzajÂą siĂŞ wcieleniowo. CaÂła ziemska mitologia musiaÂłaby obejmowaĂŚ dwa lub trzy wcielenia tych samych dusz AnunnakĂłw na obecnej Ziemi, ale przecieÂż brakuje na to czasu. Sytuacja zmienia siĂŞ jednak diametralnie, jeÂśli uwzglĂŞdnimy fakt, Âże mitologia, religia i caÂłe systemy wierzeĂą przyszÂły na ZiemiĂŞ wraz z wcielajÂącymi siĂŞ tu duszami z poprzednich ÂświatĂłw. Teraz wszystko powoli zaczyna siĂŞ skÂładaĂŚ w spĂłjnÂą i logicznÂą caÂłoœÌ, zwÂłaszcza jeÂśli uwzglĂŞdnimy fakt, iÂż od poczÂątku istnienia odgrywamy wci¹¿ te same role. Te same istoty przybywajÂąc w kolejne miejsce sÂą tylko kolejnÂą inkarnacjÂą tego samego czy podobnego boga, lub wyznawcÂą czy poddanym innego." ...a co do Boga- to nasz najstarszy brat, a nie ÂźrĂłdÂło, jak siĂŞ zazwyczaj "zlewa" oba pojĂŞcia-"Czas, w ktĂłrym czÂąsteczki nasze w postaci zal¹¿kĂłw WyÂższych JaÂźni egzystowaÂły w swojej gĂŞstoÂści wydaje siĂŞ nieskoĂączenie dÂługi. PrzyszÂła jednak w koĂącu ta chwila, kiedy impulsy ciekawoÂści, niezaspokojenia i poznania wziĂŞÂły gĂłrĂŞ nad bÂłogoÂściÂą bycia czĂŞÂściÂą ÂŹrĂłdÂła i rozpoczĂŞÂło siĂŞ schodzenie do niÂższych gĂŞstoÂści, budowanie naszego Uniwersum. PierwszÂą czÂąsteczkÂą, ktĂłra od³¹czyÂła siĂŞ od ÂŹrĂłdÂła byÂła ta istota, ktĂłrÂą wszyscy, paradoksalnie bez wzglĂŞdu na religiĂŞ, uznajemy za (jedynego lub g³ównego, najwaÂżniejszego) Boga. Wraz z niÂą wydzieliÂła siĂŞ jej po³ówka (zdziwicie siĂŞ?) Belial. Wraz z 5 innymi parami po³ówek, utworzyÂły pierwszÂą falĂŞ. Te dwanaÂście istot po³¹czone jest ciaÂłem zbiorowym w gĂŞstoÂści 12 i 11. Zanim do³¹czyÂła do nich kolejna fala, istoty te miaÂły juÂż wyksztaÂłcone kolejne, drugie dla nich a jedenaste liczÂąc od fizycznego, ciaÂło. W drugiej fali zeszÂło piĂŞĂŚdziesiÂąt kilka czÂąsteczek i to te dwie fale tworzÂą najstarsze dusze w naszym Uniwersum. Trzecia fala rĂłwnieÂż nie jest liczna, czwarta i piÂąta znacznie liczniejsze, masowe zejÂścia natomiast zaczĂŞÂły siĂŞ od linii szĂłstej, rozpoczynajÂącej tak zwane dusze niebieskich anio³ów. Trzeba dodaĂŚ, Âże w chwili, kiedy do dwunastej gĂŞstoÂści do³¹czyÂła fala szĂłsta, te pierwsze fale miaÂły juÂż wyksztaÂłcone wszystkie cztery ciaÂła WyÂższej JaÂźni, czyli od dwunastego do dziewiÂątego w³¹cznie. I to wÂłaÂśnie jest decydujÂące. Kiedy w piaskownicy po raz pierwszy pojawiajÂą siĂŞ maluchy, starszaki wprowadzajÂą je w Âświat „dorosÂłych”, mĂłwiÂą co robiĂŚ i jak robiĂŚ, narzucajÂą swoje zasady i pomysÂły. Tak teÂż siĂŞ staÂło i w tym przypadku. Zanim „mÂłodsze” – w sensie momentu oderwania od ÂŹrĂłdÂła i zejÂścia do dwunastej gĂŞstoÂści – istoty do³¹czyÂły do starszych, te drugie urzÂądziÂły juÂż Âświat po swojemu. WkrĂłtce zresztÂą udaÂło im siĂŞ podzieliĂŚ go na dwa obozy – Boga i Beliala, BiaÂły i Czarny." ..a miÂłoœÌ jest najwaÂżniejsza-MJN 
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2011, 05:58:45 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #32 : Listopad 29, 2011, 10:56:38 » |
|
Informacje niektóre Rozalii zbli¿one s¹ do mojej wiedzy , ale nie identyczne , czasami to powtarzanie starych nieprawdziwych bajaù. Chocia¿ zasada wydzielania siê œwiadomych siebie Energii jest zawsze taka sama , ten proces trwa ca³y czas. No i jeszcze jedna bardzo wa¿na rzecz w naszym obecnym III wymiarze istnieje wiedza nie kompletna , jej uzupe³nienie skompletowanie bêdzie mo¿liwe dopiero gdy wzroœnie wibracja sprzyjaj¹ca temu aktowi. Bowiem jak pisze Rozalia gatunek Ludzki jest jeszcze "w piaskownicy" i chocia¿ myœli i¿ posiadana wiedza jest najwiêksza i doskona³a , to tak nie jest.Bowiem jest tylko na miarê owej "piaskownicy" a poza piaskownic¹ jest inna rzeczywistoœÌ z wiêksz¹ wiedz¹ w której owa "piaskownica" jest zawarta. Nie jest bo" nie wykszta³cone" ma on parametry pojêcia pe³ni wiedzy i o tym pisa³am wielokrotnie , przekraczanie osobistych progów ( osi¹ganie mocy energetycznej i barwy osobowoœciowej) s¹ tylko i wy³¹cznie decydentami poznawczych mo¿liwoœci. I naprawdê nie logik¹ wybuja³oœci mózgu osi¹gan¹ a serca m¹droœci¹ wiedzê pojmuj¹ca. Jako dodatkowe Ÿród³o informacji warto teksty Rozalii przeczytaÌ ale nie braÌ wszystkiego za 100% pewnik na którym mo¿na opieraÌ swoje twierdzenia ¿e..... Kiara
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2011, 13:20:09 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #33 : Listopad 29, 2011, 11:41:37 » |
|
Rozalia pisze na podstawie publikacji Nikodema MarszaÂłka- http://nikodemmarszalek.pl/artykulyz ktĂłrym sam pierwszy raz siĂŞ "spotkaÂłem", i rĂłwnieÂż nie wiem na ile moÂżna je traktowaĂŚ jako wiarygondne,- i co do wiedzy kompletnej w naszym obecnym wymiarze- to z jej/jego tekstĂłw wynika Âże "Najzabawniejsze jest to, Âże w czyœÌcu Ra, korzystajÂąc z konstrukcyjnych umiejĂŞtnoÂści ApostoÂła Piotra, skopiowaÂł BibliotekĂŞ Akaszy. Kopia ta oczywiÂście sÂłuÂżyÂła do zaÂłatwiania spraw na boku. " i "OczywiÂście to co siĂŞ wydarzyÂło naprawdĂŞ, nadal istnieje w prawdziwych zapisach i wczeÂśniej czy póŸniej dojdzie do odczytania tych zapisĂłw i wypeÂłnienia zobowiÂązaĂą, tymczasem jednak system wcieleniowo-karmiczny zostaÂł doœÌ skutecznie zafaÂłszowany. Wiadomo, Âże to, co siĂŞ wydarza nie znika, bo zostaje po tym energia, ale tĂŞ energie moÂżna dosÂłownie „zwaliĂŚ na kogo innego”. Wystarczy podmieniĂŚ duszy wpis w FaÂłszywej Bibliotece, pokazaĂŚ go jej, by opanowaÂło jÂą gniotÂące poczucie winy i potrzeba odpracowania jej. Dlatego mamy dusze po wielokroĂŚ odpracowujÂące karmĂŞ swojÂą i nie swojÂą i mamy dusze, ktĂłrym wszystko uchodzi pÂłazem, jako wymazane z Biblioteki. " tak wiĂŞc dotarcie do prawdy nawet w tamtych gĂŞstoÂściach nie jest takie Âłatwe  pozdr.
|
|
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
barneyos
 GawĂŞdziarz
Punkty Forum (pf): 2
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 689
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #34 : Listopad 29, 2011, 13:11:47 » |
|
No to w takim razie ma sens stwierdzenie Enka albo Sitchina (nie pamiĂŞtam dokÂładnie ktĂłrego), Âże Gadzina (albo Szarzyzna) dysponowaÂła tak wysoce zaawansowanÂą technologiÂą, Âże potrafiÂła omotaĂŚ ludzkie dusze nawet po Âśmierci ich fizycznych ciaÂł i przeciÂągaĂŚ to na wiele cykli inkarnacyjnych. MoÂże byÂł to ten sam system, co "lewa" Akasza.
|
|
|
Zapisane
|
Pzdr barneyos  ---------------------------------- \"Nie ma rzeczy niemoÂżliwych, sÂą tylko rzeczy, ktĂłrych na razie nie potrafimy zrobiĂŚ\" \"Im wiĂŞcej wiem, tym bardziej wiem, Âże mniej wiem\"
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #35 : Listopad 29, 2011, 13:20:49 » |
|
No to w takim razie ma sens stwierdzenie Enka albo Sitchina (nie pamiĂŞtam dokÂładnie ktĂłrego), Âże Gadzina (albo Szarzyzna) dysponowaÂła tak wysoce zaawansowanÂą technologiÂą, Âże potrafiÂła omotaĂŚ ludzkie dusze nawet po Âśmierci ich fizycznych ciaÂł i przeciÂągaĂŚ to na wiele cykli inkarnacyjnych. MoÂże byÂł to ten sam system, co "lewa" Akasza.
na to wygl¹da, ale ta "parada oszustów" ma siê wkrótce skoùczyÌ- "Bóg powo³a³ ludzi, ale zrobi³ to do eteru i wy¿ej, gdzie by³y jego raje. Lucyfer wymyœli³ i stworzy³ obecn¹ materiê fizyczn¹, ale by³a ona pusta. Aryman po³¹czy³ jedno z drugim - po¿yczy³ dusze ludzkie od Boga, od Lucyfera jakoœ przej¹³ materiê (nie wiem jak, pewnie znowu jakiœ pakt) i w ten sposób przej¹³ w³adze nad tymi, którzy chc¹ siê inkarnowaÌ w materii na Ziemi. Dodatkowo w jakiœ sposób przej¹³ Radê Karmiczn¹, S¹dy wcieleniowe i kontroluje ca³y cykl karmiczny. Wydaje siê, ¿e z (w przybli¿eniu) 2012 rokiem ma siê skoùczyÌ cykl po¿yczki dusz ludzkich do materii i koniec w³adzy Armana i wp³ywu si³ arymanicznych na Ziemi. St¹d mówi siê o przejœciu duchowym ludzkoœci na wy¿szy poziom, choÌ dla czêœci z nich, tych, które musia³y zawêziÌ œwiadomoœÌ, wchodz¹c w cykl wcieleniowy Ziemi (nie zdajemy sobie sprawy, ale ca³e rzesze zwierz¹t codziennie nam towarzysz¹cych to istoty wysoko rozwiniête, pierwotnie mówi¹ce i œwiadome) tak naprawdê bêdzie to tylko pewien powrót."
|
|
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #36 : Listopad 29, 2011, 13:30:49 » |
|
No, no.... ciekawostki owiniête w to co nazywam bajaniem. CzêœÌ informacji jak najbardziej prawdziwa ale.... ca³e przedstawienie w winach , os¹dzaniach to wymys³y strachu z którego mamy siê wydostaÌ by wejœÌ o szczebel wy¿ej w naszej ewolucji. A ju¿ na pewno bajaniem s¹ religijne kreacje ze wszelakiego rodzaju po ludzku ustanawianymi œwiêtymi. Lucyfer , Arymana itp.... s¹ przejawami konkretnych Duchów reprezentuj¹cych konkretn¹ wiedzê przez aspekt której nastêpowa³ rozwój ka¿dej osobowoœci. Czy by³ jakiœ podstêp i powstrzymywanie rozwoju Ludzi? tak by³ i jeszcze trwa ale wyjœcie z niego to osi¹gniêcie okreœlonego osobistego rozwoju duchowego-energetycznego nic wiêcej. Ca³a ta bajkowa otoczka jest ³adna jednak usypia wolê indywidualnoœci. Kiara  ps. Co to znaczy " koniec w³adzy Arymana? To nic innego jak koniec dominacji materii nad Energi¹ koniec uzale¿nienia Ducha od materii. Nowy Czas to czas w³adzy Energii nad materi¹ , czas tworzenia wszystkiego wp³ywem energii myœli i uczuÌ. Bo w koùcu có¿ to znaczy "Bóg powo³a³ Ludzi do eteru"? Co to s¹ Ludzie , kim jest Bóg i co to jest eter? No i jeszcze jedno co to jest to "powo³anie"? ¯eby zacz¹Ì w³aœciwie rozumieÌ istniej¹ce od wieków lub tysi¹c leci zdarzenia trzeba w³aœciwie zrozumieÌ s³owa "kody". Czyli zwyczajnie przywróciÌ im pierwotny sens a nie ci¹gle rozwa¿aÌ jedno z wielu mo¿liwych na jakiœ moment znaczeù wprowadzonych z jakiegoœ powodu. Nasze dyskusje s¹ ci¹gle przerywane zmian¹ tematu g³ównego , który ma coœ wyjaœniÌ , przybli¿yÌ , mo¿e to i dobrze bo dochodz¹ niezbêdne kolejne elementy tworz¹ce mo¿liwoœÌ szerszego ogl¹du , zrozumienia zagadnienia. Tak naprawdê trzeba by zacz¹Ì opowieœÌ pt. "Energie zaœwiatowe i droga ich rozwoju".... i krok po kroku uzupe³niaÌ j¹ wspólnie brakuj¹cymi puzzlami.
|
|
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2011, 14:41:47 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
greta
Gość
|
 |
« Odpowiedz #37 : Listopad 30, 2011, 13:00:40 » |
|
Istnienie innych wymiarów mo¿e byÌ trudne do zrozumienia admin, pon., 2011-11-28 10:33 Dla przeciêtnego cz³owieka idea istnienia innych wymiarów jest czyst¹ abstrakcj¹. Istnienie dodatkowych wymiarów jest jednak faktem a k³opoty z pojêciem tego wynikaj¹ z ograniczeù naszej wyobraŸni. W filmie za³¹czonym powy¿ej zaprezentowany zostaje znany eksperyment myœlowy polegaj¹cy na próbie uzmys³owienia, czym s¹ wymiary, w których ¿yjemy. Wychodz¹c od dwóch wymiarów dla istot operuj¹cych tylko w takim uk³adzie odniesienia ka¿da interakcja z trzywymiarow¹ przestrzeni¹, w jakiej ¿yjemy by³aby trudna do ogarniêcia. Gdy postaramy siê wyobraziÌ siebie z perspektywy takiej ograniczonej dwuwymiarowej istoty ³atwiej przyjdzie nam wyobra¿enie, czym s¹ kolejne wymiary i jak bardzo abstrakcyjnie niedostêpne mog¹ siê nam wydawaÌ ze wzglêdu na ograniczenia narzucane nam w wyniku egzystencji w takiej a nie innej rzeczywistoœci. www.innemedium.plhttp://innemedium.pl/wideo/istnienie-innych-wymiarow-moze-byc-trudne-zrozumieniaBardzo prosze,bo nie potrafie tego zrobic,o pomoc.Do tekstu zalaczony jest film.Jakby ktos mogl go dokleic bylabym wdzieczna.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #38 : Listopad 30, 2011, 14:01:42 » |
|
Ca³a ta bajkowa otoczka jest ³adna jednak usypia wolê indywidualnoœci. Kiara  Co masz przez to na myœli? ps. Co to znaczy " koniec w³adzy Arymana? To nic innego jak koniec dominacji materii nad Energi¹ koniec uzale¿nienia Ducha od materii. Nowy Czas to czas w³adzy Energii nad materi¹ , czas tworzenia wszystkiego wp³ywem energii myœli i uczuÌ. Ok, ale tak technicznie wyjaœnij jak wg. Ciebie nast¹pi przejœcie od istnienia w materii do energii ? Pierwszy etap to zwiêkszenie objêtoœci tej materii ? Wykonanie zapasów elektrolitu ? Bo w koùcu có¿ to znaczy "Bóg powo³a³ Ludzi do eteru"? Co to s¹ Ludzie , kim jest Bóg i co to jest eter? No i jeszcze jedno co to jest to "powo³anie"? Fajne pytania. Wg mnie bóg to ŒwiadomoœÌ w nas. Nie œwiadomoœÌ czegoœ, lecz ŒwiadomoœÌ jako byt steruj¹cy i koordynuj¹cy pracê materii. W odniesieniu do cz³owieka to w³aœciwie powinienem pisaÌ o Wy¿szej JaŸni, gdy¿ sama ŒwiadomoœÌ pewnie równie¿ jest wielopoziomowa "gêstoœciowo". Ludzki umys³ jest tu jakby tym arymanicznym "kontrolerem" zaimplantowanym nam dziêki czemu jest mo¿liwe sterowanie ludŸmi w taki sposób, by oddawali swoj¹ energiê na po¿¹dane cele - s³u¿yli jako niewolnicy ograbiani z energii. Dziêki umys³owi jest mo¿liwe dodawanie kolejnych nak³adek typu ego, "ja". Myœlenie to nieustanny proces maj¹cy za zadanie szczelnym kordonem odgrodziÌ nas od wy¿szych gêstoœci. W tym sensie pozbycie siê myœli jest powrotem do czystego Istnienia - tego , do czego jesteœmy powo³ani. Eter rozumiem jako nieskoùczone Pole energii w której istniej¹ wszelkie mo¿liwe œcie¿ki rzeczywistoœci. Jesteœmy "powo³ani" do tego, aby m¹drze eksplorowaÌ te œcie¿ki poprzez dokonywanie wyboru - dekoherencji. Ta mo¿liwoœÌ zosta³a nam zablokowana kiedy uwiêzieni zostaliœmy w 3cim wymiarze poprzez narodziny. Od pocz¹tku naszego ¿ycia 3cia gêstoœÌ - poprzez umys³- uczy nas "poprawnie" rozumieÌ otoczenie. Ego, umys³ i "ja" s¹ tak mocno wroœniête w nasze poczucie cz³owieczeùstwa, ¿e nie wyobra¿amy sobie ¿yÌ w inny sposób. I teraz to, co nadchodzi jest odarciem nas z to¿samoœci, któr¹ przekonani jesteœmy, ¿e jest wszystkim, co mamy. Ale rodz¹ siê nowe dzieci, kryszta³owe i indygo, które maj¹ wiêcej mo¿liwoœci ni¿ my, starsi. I w tych dniach bêd¹ oni naszymi Nauczycielami w drodze do nas samych. Ku wymiarom, które czekaj¹. Tak bym to rozumia³ po swojemu.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #39 : Listopad 30, 2011, 14:46:14 » |
|
"tak naprawdê bêdzie to tylko pewien powrót."my wracamy powoli do tego z czego wyszliœmy, z tego w czym teraz egzystujemy- materii,- dotarliœmy do punktu zwrotnego w naszej przygodzie, gdzie walka pod ka¿d¹ postaci¹ przybra³a gwa³towne i bezwzglêdne formy. To d³u¿ej trwaÌ nie mo¿e, bo i ¿adna korzyœÌ ju¿ z tego nie wyniknie, a jedynie cirpienie które potem trzeba wyrównywaÌ. Tak wiêc z baga¿em olbrzymich doœwiadczeù niezliczonych inkarnacji i przygód, trzeba ewoluowaÌ w now¹ przestrzeù/gêstoœÌ/wymiar, jak zwa³ tak zwa³, ale to najwy¿szy czas. 
|
|
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
barneyos
 GawĂŞdziarz
Punkty Forum (pf): 2
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 689
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #40 : Listopad 30, 2011, 20:52:34 » |
|
... W filmie za³¹czonym powy¿ej zaprezentowany zostaje znany eksperyment myœlowy polegaj¹cy na próbie uzmys³owienia, czym s¹ wymiary, w których ¿yjemy. Wychodz¹c od dwóch wymiarów dla istot operuj¹cych tylko w takim uk³adzie odniesienia ka¿da interakcja z trzywymiarow¹ przestrzeni¹, w jakiej ¿yjemy by³aby trudna do ogarniêcia. Gdy postaramy siê wyobraziÌ siebie z perspektywy takiej ograniczonej dwuwymiarowej istoty ³atwiej przyjdzie nam wyobra¿enie, czym s¹ kolejne wymiary i jak bardzo abstrakcyjnie niedostêpne mog¹ siê nam wydawaÌ ze wzglêdu na ograniczenia narzucane nam w wyniku egzystencji w takiej a nie innej rzeczywistoœci. www.innemedium.plhttp://innemedium.pl/wideo/istnienie-innych-wymiarow-moze-byc-trudne-zrozumieniaBardzo prosze,bo nie potrafie tego zrobic,o pomoc.Do tekstu zalaczony jest film.Jakby ktos mogl go dokleic bylabym wdzieczna. Oto ten film:
|
|
|
Zapisane
|
Pzdr barneyos  ---------------------------------- \"Nie ma rzeczy niemoÂżliwych, sÂą tylko rzeczy, ktĂłrych na razie nie potrafimy zrobiĂŚ\" \"Im wiĂŞcej wiem, tym bardziej wiem, Âże mniej wiem\"
|
|
|
greta
Gość
|
 |
« Odpowiedz #41 : Grudzień 01, 2011, 09:28:31 » |
|
Dzieki barneyos.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #42 : Grudzień 02, 2011, 23:49:25 » |
|
Czwartego wymiaru jeszcze nigdy nie byÂło sÂą to tylko przypuszczalne domniemania co zaistnieje biorÂąc pod uwagĂŞ dochodzÂące parametry. BĂŞdzie to tworzenie z udziaÂłem wiedzy nowej. Jednak jak bĂŞdziemy na niÂą reagowaĂŚ jak jÂą przeÂżywaĂŚ to dopiero siĂŞ okaÂże w kontakcie z niÂą. Nie mniej jednak podstawÂą tej wiedzy jest wyÂższy poziom uczuĂŚ i doÂświadczanie z jej udziaÂłem. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Enigma
Gość
|
 |
« Odpowiedz #43 : Grudzień 04, 2011, 07:21:57 » |
|
Tak to ciekawy filmik, jako Âże pokazuje w sposĂłb mega uproszczonÂą wersje stwarzania nowej rzeczywistoÂści, a najlepsze Âże po drodze uwzglĂŞdniony zostaÂł etap - rozÂłamu, jako 5... Tymczasem zmartwiÂł mnie fakt, Âże w przepychankach czyja prawda jest prawdziwsza, zostaÂła niemal zupeÂłnie pominiĂŞta teza jakÂą Dariusz przytoczyÂł jako bodajÂże drugÂą w kolejnoÂści - a ktĂłrÂą uznaÂłam za najbardziej peÂłnÂą. PrzytoczĂŞ drobny fragmencik, Âżeby byÂło wiadome o ktĂłrÂą wersje chodzi. ...Struktura Boskiego Wzorca jakiejkolwiek Matrycy Czasu zawiera 5 zestawow po 3 podzialy kazdy. Te prawdziwe i specyficznie zbudowane, uszeregowane systemy energii zwane sa Matrycami Czasu. Ten proces schodzenia Zrodla w dol w celu stworzenia Matrycy (Matriksa) Czasu zapoczatkowany jest "Wydechem" i "Wdechem" Swiadomej Energii. (...)
Wynikiem Fazowania Partiki jest rozblysk i gasniecie jednostek swiadomosci, ktore, kiedy pogrupowane sa razem, formuja "linie nastepstwa rozblysku". Linie nastepstwa rozblysku uzupelniaja strukture Calego stworzenia, wszystkich form zycia, wlaczajac w to, co my postrzegamy jako protony, neutrony i elektrony w naszym Polu Rzeczywistosci Ziemi (lub hologramie)...
Wiec emocjonujecie sie na jakim to poziomie znajduje sie to cudo ewolucji (ponoc cz³owiek) któremu podstêpne si³y lucyfeyczno-arymaùskie odebra³y czêœÌ nale¿nej mocy (poprzez niewiadomego pochodzenia pakt dyabelski, oraz fa³szowanie œwiêtych ksi¹g niebieskich, a jakoœ nie zauwa¿liœcie ¿e oto pod nosem pojawi³a sie prawie kompletna teoria, któr¹ przypisaÌ mo¿na do struktury drzewa ¿ycia - czyli tej niewidzialnej czêœci naszego œwiata, która determinuje nasze istnienie. Uwzglêdnia ona równie¿ zagadnienia pustego pola, które to dla osób zajmuj¹cych sie struktur¹ jest wa¿kie - z czego to prób¹ racjonalnego wyt³umaczenia spotykam sie po praz pierwszy (buddyjska pustka?). Liczby strukturalne tam podane, nale¿a³oby nanieœ po prostu na wykres i porównaÌ ze wzorem jakim ludzie dysponuj¹ od wielu wieków. No ale rozumiem ze ka¿dy woli oczekiwaÌ na TO Wielkie wydarzenie... w oczekiwaniu z grubsza nieoczekiwanego, acz nieuniknionego postêpu 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
songo1970
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 22
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4934
KIN 213
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #44 : Grudzień 04, 2011, 07:37:34 » |
|
dziĂŞki @Enigmo za zwrĂłcenie uwagi na w/w,- sÂądzĂŞ jednak, Âże warto siĂŞ zapoznaĂŚ ze wszystkimi rewelacjami- zwÂłaszcza jeÂśli majÂą one spĂłjnÂą formĂŞ, poniewaÂż ocenia kaÂżdy z wÂłasnego punktu widzenia i juÂż zgromadzonych doÂświadczeĂą i wiedzy, a konia z rzĂŞdem temu ktĂłry wskaÂże najprawdziwszÂą wersjĂŞ prawdy  PS. samo nazewnictwo i jego konotacje religijne majÂą tu drugorzĂŞdne znaczenie(przynajmniej dla mnie)- chodzi bardziej o strukturĂŞ caÂłoÂści. pozdr. 
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2011, 09:14:58 wysłane przez songo1970 »
|
Zapisane
|
"Pustka to mniej ni¿ nic, a jednak to coœ wiêcej ni¿ wszystko, co istnieje! Pustka jest zerem absolutnym; chaosem, w którym powstaj¹ wszystkie mo¿liwoœci. To jest Absolutna ŒwiadomoœÌ; coœ o wiele wiêcej ni¿ nawet Uniwersalna Inteligencja."
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #45 : Grudzień 04, 2011, 13:00:26 » |
|
@ EnigmoDariuszaWynikiem Fazowania Partiki jest rozblysk i gasniecie jednostek swiadomosci, ktore, kiedy pogrupowane sa razem, formuja "linie nastepstwa rozblysku". Linie nastepstwa rozblysku uzupelniaja strukture Calego stworzenia, wszystkich form zycia, wlaczajac w to, co my postrzegamy jako protony, neutrony i elektrony w naszym Polu Rzeczywistosci Ziemi (lub hologramie)... Takiego podejœcia, w kontekœcie fizycznego ujêcia rzeczywistoœci jako fal pola punktu zerowego ( fal pró¿ni ) próbowa³em parê postów wczeœniej. Nie wiem na ile udane to by³o, ale wydaje mi siê ,ze o gêstoœciach ezoterycznych mo¿na by próbowaÌ pisaÌ w oparciu o rozchodz¹cej siê energii fal w Polu .... œwiadomoœci. Wystarczy do teorii fizycznej np Milo Wolfa Wave Structure Matter wprowadziÌ o jedno pojêcie wiêcej , czyli w³aœnie POLE ŒWIADOMOŒCI. Ca³a reszta pozosta³aby poprawna obliczeniowo i niesprzeczna z dotychczasow¹ nauk¹. Za wyj¹tkiem tego jednego pojêcia. Od uczynienia tego kroku dzieli nas na prawdê niewiele, choÌ mog¹ min¹c setki lat.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Enigma
Gość
|
 |
« Odpowiedz #46 : Grudzień 04, 2011, 21:42:19 » |
|
Mo¿liwe ¿e coœ przeoczy³am East, jednak czytam forum po nocy, ewentualnie nad ranem i nie zawsze ³apie to co zaprezentowane jest miêdzy wierszami. Myœlenie to nieustanny proces maj¹cy za zadanie szczelnym kordonem odgrodziÌ nas od wy¿szych gêstoœci. W tym sensie pozbycie siê myœli jest powrotem do czystego Istnienia - tego , do czego jesteœmy powo³ani. Eter rozumiem jako nieskoùczone Pole energii w której istniej¹ wszelkie mo¿liwe œcie¿ki rzeczywistoœci. Jesteœmy "powo³ani" do tego, aby m¹drze eksplorowaÌ te œcie¿ki poprzez dokonywanie wyboru - dekoherencji. Ta mo¿liwoœÌ zosta³a nam zablokowana kiedy uwiêzieni zostaliœmy w 3cim wymiarze poprzez narodziny. Od pocz¹tku naszego ¿ycia 3cia gêstoœÌ - poprzez umys³- uczy nas "poprawnie" rozumieÌ otoczenie. Ego, umys³ i "ja" s¹ tak mocno wroœniête w nasze poczucie cz³owieczeùstwa, ¿e nie wyobra¿amy sobie ¿yÌ w inny sposób.
Dorzuci³abym tu jeszcze ma³o brany pod uwagê fakt karmicznych zaszy³oœci, z wielu pokoleù wstecz. Pewnie to kolejna nie-falsyflikowalna teoria, ale na swojej skórze doœwiadczy³am jak wiele znacz¹ dla przysz³ego pokolenia - wybory rodziców. Tak wiêc sposób w jaki postêpowa³ pra-dziadek, ma wp³yw na kolejne pokolenia. Czy myœlenie jest procesem odwodz¹cym nas od wewnêtrznego spokoju? Raczej wskazuje mi to nas proces, który ostrzega ¿e coœ jest nie tak, w systemie jak stan wyj¹tkowy. ¯ywa istota usilnie próbuje to naprawic, do koùca nie zdaj¹c sobie sprawy z czym sie zmaga - poniewa¿ nie zna prawie wogóle swojej genezy. Tu upatrywa³abym Ÿród³o ci¹g³ego niepokoju wœród ludzi, oraz konflikty prowadz¹ce do ponadnarodowych wojen. Mo¿e to i górnolotne stwierdzenie, ale mog³oby wyjaœnic, to co ogólnie nazywamy 'z³em' czyli wprowadzenie do eko-systemu elementu zewnêtrznego, który w sposób nieoczekiwany zmieni³/zaburzy³ jego strukturê. Mam nadzieje ze nie piszê zbyt zawile i chyba wiekszoœc sta³ych bywalców rozumie co mam na myœli - jakielowiek dobrodziejstwa przynios³a ta ingerencja ludzkoœci. @Songo Teoria która poda³ Dariusz spodoba³a mi siê, poniewa¿ stykam sie z takim rozwi¹zaniem po raz pierwszy. Tymczasem pozosta³e wyliczanki do 7, typu kamieù-zwierzak-cz³owiek-duch-itp, s³yszymy po wielokroc, tak ¿e nie ma pewnoœci czy kolejnej z nich nie zmajstrowa³ zapalony ezoteryk wed³ug swojego widzimisie. Tym bardziej tê nie ukrywam mniej zrozumia³¹ wersje, wartoby na spokojnie przeliczyc, rozrysowac porównac z dostêpnymi schematami. Na tym polu mo¿na sie rozwijac, z defalsyfikowac, lub potwierdzic tezê miast krêcic w dawno znanym sosie 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #47 : Grudzień 04, 2011, 22:18:27 » |
|
@ EnigmaCzy myÂślenie jest procesem odwodzÂącym nas od wewnĂŞtrznego spokoju?
To temat na ca³kiem niez³y nowy w¹tek  W kontekœcie gêstoœci myœl nale¿a³oby, moim zdaniem, rozpatrywaÌ jako rodzaj energii o strukturze informacyjnej - czyli treœci. Energii podobnej do wiatru, który m¹ci spokojn¹ taflê jeziora. Jeziorem jest g³êbia naszej istoty. Myœl raczej pojawia siê niczym zmarszczka na naszej wewnêtrznej tafli. Nieustanny napór myœli skutecznie deformuje wgl¹d w g³êbiê. W tym sensie rozumiem to co napisa³aœ : mog³oby wyjaœnic, to co ogólnie nazywamy 'z³em' czyli wprowadzenie do eko-systemu elementu zewnêtrznego, który w sposób nieoczekiwany zmieni³/zaburzy³ jego strukturê. ... ¿e myœli wprowadzi³y rodzaj zaburzenia zewnêtrznego do wewnêtrznego eko-systemu (zreszt¹ powi¹zanego z ca³oœci¹). Na jakiej gêstoœci umieœcilibyœmy myœli ? Czy bêd¹ one tak niezale¿ne, drapie¿nie kontroluj¹ce nas na wy¿szych gêstoœciach, a¿ do tego stopnia byœmy zwi¹zali nasze bycie z aktem myœlenia (kartezjaùskie "myœlê wiêc jestem" ), czy te¿ bêd¹ one zaledwie narzêdziami do zdalnej komunikacji (jak przy telepatii) ? Wed³ug mnie myœl pochodzi ze Ÿróde³ wy¿szych gêstoœci , gdy¿ pojawia siê we mnie "Z nik¹d". Nie myœl¹c równie¿ jestem, czujê. Praca z myœlami i nad nimi, to jakby zaznajamianie siê z 4t¹ gêstoœci¹ pod warunkiem, ¿e nie pozwolimy im kontrolowaÌ siebie. St¹d niezbêdnoœÌ uznania pierwszeùstwa œwiadomoœci. Rozkminianie natury myœli i swojej wewnêtrznej konstrukcji to proces ku wzrostowi. Uczenie siê siebie, a nie tylko bezrefleksyjne prze¿ywanie zdarzeù by siê nimi nape³niaÌ. Samo prze¿ywanie bez zrozumienia raczej wed³ug mnie nikogo nie przeniesie na wy¿sze poziomy. Chyba, ¿e siê mylê.
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2011, 22:18:44 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
Enigma
Gość
|
 |
« Odpowiedz #48 : Grudzień 07, 2011, 02:05:57 » |
|
mog³oby wyjaœnic, to co ogólnie nazywamy 'z³em' czyli wprowadzenie do eko-systemu elementu zewnêtrznego, który w sposób nieoczekiwany zmieni³/zaburzy³ jego strukturê. ... ¿e myœli wprowadzi³y rodzaj zaburzenia zewnêtrznego do wewnêtrznego eko-systemu (zreszt¹ powi¹zanego z ca³oœci¹). Na jakiej gêstoœci umieœcilibyœmy myœli ? Czy bêd¹ one tak niezale¿ne, drapie¿nie kontroluj¹ce nas na wy¿szych gêstoœciach, a¿ do tego stopnia byœmy zwi¹zali nasze bycie z aktem myœlenia (kartezjaùskie "myœlê wiêc jestem" ), czy te¿ bêd¹ one zaledwie narzêdziami do zdalnej komunikacji (jak przy telepatii) ? W moim odczuciu rzecz wygl¹da nieco proœciej. Tzn jeœli idzie o wymiary i gêstoœci, trudno by³oby mi pos³ugiwaÌ sie liczbami - bez osobistego doœwiadczenia i pewnoœci. £atwiejsze w tym temacie jest podejœcie matematyczne np wykres (matematyka królow¹ nauk  ) Co do samego procesu myœlenia, to obserwujê takie symptomy; - chaos myœlowy pojawia sie gdy próbujemy rozwi¹zaÌ napotkan¹ trudn¹ sytuacje, a rozwi¹zania nie ma. Proces poszukiwania, albo unikniêcia niebezpieczeùstwa staje sie na tyle natrêtny, ¿e a¿ destruktywny dla 'myœliciela' - w stanie 'zrównowa¿onym' myœli nadal biegn¹ wokó³ spraw codziennych (jeœÌ, spaÌ, wstaÌ - jedno wynika z drugiego) lecz nie s¹ na tyle natrêtne, aby zaburza³y codzienne funkcjonowanie. Nawet w sytuacji stresowej prze¿ywaj¹c równie¿ emocjonalnie sytuacjê, w umyœle pojawia sie znik¹d rozwi¹zanie, jakaœ pewnoœÌ lub mo¿e zrozumienie przyczyny i skutku - eliminuje to stres autodestrukcji. Przypomina mi sie tu stwierdzenie ¿e nirwana, nie jest nic-nie-robieniem. To imho stan równowagi bytu, nie jego unicestwienia. Wed³ug mnie myœl pochodzi ze Ÿróde³ wy¿szych gêstoœci , gdy¿ pojawia siê we mnie "Z nik¹d". Nie myœl¹c równie¿ jestem, czujê. Praca z myœlami i nad nimi, to jakby zaznajamianie siê z 4t¹ gêstoœci¹ pod warunkiem, ¿e nie pozwolimy im kontrolowaÌ siebie. Pojawia sie 'z nik¹d' ale przecie¿ my istejemy, w pewnych specyficznych warunkach (ciep³o, zimno itp). Wydaje mi sie ¿e istota boska która w nas drzemie pobieraj¹c z kosmosu wszechp³yn¹ce (acz czyste) chi, przetwarza je na swój sposób - w zale¿noœci od sytuacji w jakiej sie znajduje. Istota ta broni swego istnienia, odczuwa radoœÌ lub niepokój. Myœli codzienne to ju¿ wynik egzystencji naszego ego - czêsto przecie¿ mamy wra¿enie ze walczymy 'sami ze sob¹' - nie wiedz¹c dok³adnie gdzie zaczyna sie i koùczy tzw 'nasze ja'  . Jeœli bowiem ka¿da nawet najbanalniejsza myœl, pojawia³aby sie gotowa z zewn¹trz, bylibyœmy istotami w pe³ni kontrolowanymi bez tzw wolnej woli-Ÿród³a tworzenia i pomy³ek, b³êdów oraz radoœci z ich naprawy. Inspiracje p³yn¹ce z tzw 'wy¿szych wymiarów' odzieli³abym natomiast jako inn¹ kategoriê, od zwyczajowych codziennych rozterek, typu co wybraÌ na œniadanie, lub odpalaÌ auto czy iœÌ na nogach  Chocia¿ umiejêtnoœÌ czytania sygna³ów stamt¹d p³yn¹cych, jest równie¿ bardzo przydatna. Jednak¿e nie ka¿dy potrafi ws³uchaÌ sie w g³osy z innego wymiaru, a praktycznie ka¿dy zdrowy cz³owiek potrafi myœleÌ. Samo prze¿ywanie bez zrozumienia raczej wed³ug mnie nikogo nie przeniesie na wy¿sze poziomy. Rozumienie to tak¿e pe³ne prze¿ywanie - to rozumiem pod pojêciem 'wype³nienia' - uruchomienie tych pok³adów w osobie, które dziœ z nieznanych przyczyn s¹ przyblokowane. Bo czy naprawdê chodzi nam o 'przeniesienie sie wy¿sze poziomy', czy mo¿e najpierw tutaj (ca³kiem blisko) nale¿a³oby dotrzeÌ ze sob¹ do jako takiego ³adu?
|
|
« Ostatnia zmiana: Grudzień 07, 2011, 02:10:34 wysłane przez Enigma »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #49 : Grudzień 07, 2011, 09:31:39 » |
|
AleÂż myÂśli nie pojawiajÂą siĂŞ z znikÂąd , to my je tworzymy , my przezywamy i my odczuwamy ich skutki. MyÂśl nie istnieje samoistnie , raczej nie zdajemy sobie sprawy iÂż zawsze jesteÂśmy jej twĂłrcÂą i iÂż jest zawsze na naszÂą miarĂŞ . Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|