Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 04, 2025, 22:54:42


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 [3] 4 5 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Izas - Jeshua - Jezus  (Przeczytany 66246 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #50 : Styczeń 21, 2012, 22:13:46 »

Cytat: arteq
Widzisz Darek, szukam osoby która podziela Twoje pogl¹dy na Jezusa, aby z ni¹ usi¹œÌ i rzeczowo porozmawiaÌ, aby spróbowa³ mnie przekonaÌ do s³usznoœci swojego pogl¹du, aby by³ w stanie odpowiedzieÌ mi na szereg pytaù. Osoby nieco "obkutej", a nie takiej która argumentuje "no bo tak"...

ChĂŞtnie pomĂłgÂłbym Ci, jednak jest jeden problem.
Mam duÂżo w gÂłowie i ugruntowane patrzenie na Âświat ale wyÂłoÂżenie tego wszystkiego w przejrzysty, przystĂŞpny sposĂłb jest dla mnie problemem.
MĂłwiÂąc krĂłtko, nijaki ze mnie wykÂładowca. Z politowaniem DuÂży uÂśmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
arteq
Gość
« Odpowiedz #51 : Styczeń 22, 2012, 00:01:06 »

Ok, przyj¹³em do wiadomoœci, nie nalegam.
Jednak smutne jest, ze kolejny juÂż raz, osoba ktĂłra wczeÂśniej z takÂą pewnoÂściÂą  wypowiada siĂŞ na temat biografii Jezusa nie jest zainteresowana realnÂą dyskusjÂą... 
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #52 : Styczeń 22, 2012, 12:34:04 »

Mnie to akurat nie smuci.
Od przekonywania, nauczania s¹ skuteczniejsi w tej materii. Wiem swoje, a przekazanie tego sprawia mi ju¿ trudnoœÌ. Próbujê to w sobie prze³amaÌ, ale nie wychodzi. WidaÌ nie jestem tu dla nauczania. Du¿y uœmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
arteq
Gość
« Odpowiedz #53 : Styczeń 22, 2012, 19:59:44 »

Darek, nie chodzi o Âżadne nauczanie - "nauczycieli" na forum aÂż nadto - chodzi o rozmowĂŞ, poznanie argumentacji punktu widzenia osoby o odmiennych poglÂądach na danÂą sprawĂŞ.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #54 : Styczeń 22, 2012, 21:52:21 »

Dlatego juÂż wczeÂśniej Ci napisaÂłem: chĂŞtnie bym Ci pomĂłgÂł.
I postaram siĂŞ to uczyniĂŚ, ale wierz mi, naprawdĂŞ nie umiem ubieraĂŚ w sÂłowa swych myÂśli, a to moÂżesz odebraĂŚ jako miotanie itp. zachowawcze zachowanie.
Lepiej wychodzi mi wskazywanie, niby nic nie znaczÂące wtrÂącenie czegoÂś typu: przeczytaj to, zapoznaj siĂŞ z tym itp., itd. MrugniĂŞcie.
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Kiara
Gość
« Odpowiedz #55 : Styczeń 28, 2012, 02:13:41 »

ZnalazÂłam coÂś w sieci bardzo "przypadkowo" , wiadomo co to sÂą przypadki... Zwyczajnie przyszÂła pora na tÂą wiedzĂŞ.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
http://www.scribd.com/doc/2743236/Ewangelia-Pokoju-t-IV

http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.communityofpeace.net/Britxt/B01profes.htm&ei=rhYkT4K8AqjT0QXWnaXOCg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CDYQ7gEwAA&prev=/search%3Fq%3DEDMOND%2BBORDEAUX%2BSZEKELY%26hl%3Dpl%26lr%3D%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DXnq%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26channel%3Ds%26prmd%3Dimvnsb

 
ESSENKA EWANGELIA POKOJU KSIÊGA CZWARTA NAUKI WYBRANYCH


Oryginalne teksy hebrajskie i aramejskie przetÂłumaczone i wydane przez EDMOND BORDEAUX SZEKELY MCMLXXXI INTERNATIONAL BIOGENIC

SOCIETY spis treÂści:

Przedmowa Komunie Eseskie

Dar Âżycia w Pokornej Trawie

Siedmiokrotny PokĂłj

ÂŚwiĂŞte Strumienie
� �
------------------------------------Przedmowa W roku 1928 Edmund Bordeaux Szekely po raz pierwszy opublikowaÂł tÂłumaczenie Pierwszej KsiĂŞgi "Esenskiej Ewangelii Pokoju", staroÂżytnego manuskryptu, ktĂłry

 odnalazÂł w Tajemnych Archiwach Watykanu dziĂŞki swojej niezwyklej cierpliwoÂści,nienagannemu wyksztaÂłceniu i wyczulonej intuicji. Historia ta opisana jest w ksi¹¿ce: "Odkrycie Esenskiej Ewangelii Pokoju". Wersja angielska tego staroÂżytnego manuskryptu pojawiÂła  siĂŞ w 1937 roku i od tej pory ta mala ksi¹¿eczka kr¹¿yÂła pochwalnym Âświecie, wydawana w roÂżnych jĂŞzykach, zyskujÂąc co roku coraz wiĂŞcej

 czytelnikĂłw, aÂż do tej pory, kiedy pomimo braku jakichkolwiek reklam w samych

 Stanach Zjednoczonych sprzedano ponad milion kopii. Dopiero w 50 lat po francuskim tÂłumaczeniu KsiĂŞgi Pierwszej ukazaÂła siĂŞ KsiĂŞga Druga i KsiĂŞga Trzecia, ktĂłre

 takÂże staÂły siĂŞ klasyka literatury esenskiej.KsiĂŞga Czwarta, " Nauki Wybranych" bĂŞdzie niespodzianka dla tych czytelnikĂłw,

 ktĂłrzy wiedzieli o Âśmierci Profesora Szekely w roku 1979. Instrukcje, ktĂłre
� �
 zostawiÂł mnie, jego wiernemu famulus amanuensis" byÂły jasne i wyraÂźne: "Dwa lata po mojej Âśmierci opublikujesz KsiĂŞgĂŞ Czwarta "Esenskiej Ewangelii Pokoju". To wszystko. WypeÂłniam wiec jego wole.KsiĂŞga Czwarta, "Nauki Wybranych", przedstawia jeszcze jeden fragment peÂłnego manuskryptu w jerzyku aramejskim, ktĂłry znajduje siĂŞ w Tajemnych Archiwach Watykanu

 oraz w jĂŞzyku staro-sÂłowiaĂąskim w KrĂłlewskiej Bibliotece HabsburgĂłw (obecnie
� �
 nale¿¹cej do rzÂądu Austrii). JeÂśli chodzi o opóŸnienie wydania mogĂŞ tylko

 przypuszczaĂŚ, ze pragnieniem Profesora Szekely byÂło, aby Âżywe realia tych ponadczasowych prawd byÂły czyste, niezmienione nawet przez obecnoœÌ i wielkoœÌ tÂłumacza. W przedmowie do pierwszego londyĂąskiego wydania"KsiĂŞgi Pierwszej" w 1937roku powiedziaÂł:"Wydajemy te czeœÌ jako pierwsza, poniewaÂż jest to ta czeœÌ,ktĂłrej cierpiÂąca ludzkoœÌ najbardziej w tym czasie potrzebuje" ByĂŚ moÂże, podobnie

 jak wtedy, zasmucony Âświat potrzebuje w 44 lata póŸniej czwartego tomu "Esenskiej

 Ewangelii Pokoju"cytujÂąc ponownie sÂłowa Profesora Szekely: " Nie mamy nic do dodania do tego tekstu. MĂłwi on sam za siebie. Czytelnik, ktĂłry uwaÂżnie studiuje te strony poczuje
� �
 wieczysta witalnoœÌ i niezaprzeczalny dowĂłd, Âże ludzkoœÌ potrzebuje dziÂś tych

 g³êbokich prawd bardziej niÂż kiedykolwiek wczeÂśniej.""A prawda sam siĂŞ obroni"Orosi, Costa Rica, 1981------------------------------------
 



KOMUNIE ESSEÑSKIE

NadszedÂł czas, Âże Jezus zgromadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła na brzegu rzeki, aby odkryĂŚ przed

 nimi to, co byÂło zakryte, albowiem okres siedmiu lat upÂłyn¹³ i kaÂżdy z dojrzaÂł do prawdy, tak jak pÂąk rozwija siĂŞ w kwiat, kiedy anioÂłowie sÂłoĂąca i wody przywodzÂą go do okresu kwitnienia.A ró¿nili siĂŞ oni wszyscy miedzy sobÂą, gdyÂż czeœÌ byÂła juÂż w podeszÂłym wieku, u

 innych mÂłodoœÌ jeszcze byÂła na twarzy, niektĂłrzy wychowywani byli w tradycjach

 swoich ojcĂłw, a jeszcze inni nawet nie znali ojcĂłw i matek swoich. Wszyscy jednak
� �
 cieszyli siĂŞ niezawodnym wzrokiem i giĂŞtkoÂściÂą ciaÂła bo takie sÂą oznaki, ze przez siedem lat wĂŞdrowali z anioÂłami Matki Ziemi i wypeÂłniali jej prawa. I przez siedem lat nieznani anioÂłowie Ojca Niebieskiego nauczali ich podczas godzin snu. Teraz zaÂś nadszedÂł dzieĂą, kiedy mieli przystÂąpiĂŚ do Bractwa Wybranych1 (ktĂłrzy

 poÂświecili siĂŞ, wytrwali, przygotowali ÂświÂątynie) i poznaĂŚ ukryte naukiStarszych2: Enocha i innych jeszcze przed nim.I Jezus zaprowadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła do starego drzewa przy brzegu rzeki i tam

 uklĂŞkn¹³ w miejscu, gdzie grube, powykrĂŞcane ze staroÂści korzenie rozchodziÂły siĂŞ we wszystkich kierunkach nad brzegiem rzeki. A Synowie ÂŚwiatÂła takÂże zgiĂŞli kolana dotknĂŞli z szacunkiem stare drzewo, albowiem nauczono ich, ze drzewa sÂą BraĂŚmi SynĂłw CzÂłowieczych. Albowiem pochodzÂą od tej samej Ziemskiej Matki, ktĂłrej krew
� �
 pÂłynie w Âżywicy drzew i w ciele Syna CzÂłowieczego. A i ojciec jest ten sam, Ojciec Niebieski, ktĂłrego prawa wypisane sÂą w ga³êziach drzewa tak jak i na czole Syna

 CzÂłowieczego.1 Oryginalnie zostaÂła uÂżyta fraza: Brotherhood of the Elect, co w dosÂłownym tÂłumaczeniu znaczy Bractwo Wybranych. UÂściÂślajÂąc to, nie chodzi tu tyle o wyniesienie do jakiejÂś godnoÂści, co o tych, ktĂłrzy

zdecydowali siĂŞ na Âżycie wedÂług Prawa Uniwersalnego, i przez wypeÂłnianie tego prawa zostali okreÂśleni mianem "wybranych"2 Oryginalnie zostaÂło uÂżyte sÂłowo Eldar co oznacza czÂłowieka, ktĂłry przeszedÂł

 siedmioletnia ÂścieÂżkĂŞ oczyszczenia. W polskiej kulturze ÂświÂątynnej adept nazywa siĂŞ bratem, zaÂś zakonnik posiadajÂący wyÂższe wyksztaÂłcenie i odznaczajÂący siĂŞ pokora i wielka cnotliwoÂściÂą nazywa siĂŞ ojcem.Jezus wyciÂągn¹³ swe ramiona ku drzewu i rzekÂł: " Oto Drzewo ÂŻycia, ktĂłre stoi

 poÂśrodku Morza Wieczystego. Patrzcie nie tylko oczami cala, ale zobaczycie oczami ducha Drzewo ÂŻycia u ÂźrĂłdÂła pÂłynÂących strumieni; u Âżywego ÂźrĂłdÂła na ladzie
� �
 pustynnym. Ujrzycie wieczysty ogrĂłd cudĂłw, a w jego centrum - Drzewo ÂŻycia i
� �
 tajemnice tajemnic, rozwijajÂące wieczyste ga³êzie do wieczystej uprawy,zanurzajÂące swe korzenie w strumieniu Âżycia wieczystego ÂźrĂłdÂła. Ujrzyjcie oczami

 ducha anioÂły dnia i anioÂły nocy, ktĂłrzy strzegÂą owocĂłw pÂłomieniami Wieczystego
� �
 ÂŚwiatÂła, przenikajÂących wszystko."SpĂłjrzcie, o Synowie ÂŚwiatÂła na ga³êzie Drzewa ÂŻycia siĂŞgajÂące do krĂłlestwa Ojca
� �
 Niebieskiego. I zobaczycie korzenie Drzewa Zycie schodzÂące w g³¹b Âłona Matki Ziemi. A Syn CzÂłowieczy podniesiony jest na wieczyste wyÂżyny i stÂąpa po cudownej rĂłwninie; bo tylko Syn CzÂłowieczy nosi w swoim ciele korzenie Drzewa ÂŻycia; te

 same korzenie, ktĂłre ÂżywiÂą z siĂŞ z Âłona Matki Ziemi: i tylko Syn CzÂłowieczy nosi w

 swoim duchu ga³êzie Drzewa ÂŻycia, ktĂłre siĂŞgajÂą do nieba, do samego krĂłlestwa Ojca
� �
 Niebieskiego."I przez siedem lat pracowaliÂście w dzieĂą z anioÂłami Matki Ziemi; i przez siedem lat sypialiÂście w ramionach Ojca Niebieskiego. Dlatego nagroda wasza bĂŞdzie wielka, albowiem zostanie dany wam dar jĂŞzykĂłw, abyÂście mogli przyciÂągn¹Ì do

 siebie peÂłnie mocy Matki Ziemi i rozkazywaĂŚ jej anioÂłom i mieĂŚ wÂładzĂŞ nad caÂłym jej krĂłlestwem; i abyÂście mogli przyciÂągn¹Ì do siebie jaÂśniejÂącÂą chwa³ê waszego

 
 
Niebieskiego Ojca, abyÂście i jego anioÂłom mogli rozkazywaĂŚ, i abyÂście wstÂąpili do Âżycia wiecznego w krĂłlestwach niebieskich.

"I przez siedem lat te sÂłowa nie mogÂły wam byĂŚ dane, albowiem ten, kto uÂżywa daru jeÂżykĂłw, aby szukaĂŚ bogactw lub mieĂŚ wÂładzĂŞ nad swoimi wrogami, nie moÂże byĂŚ

 dÂłuÂżej Synem ÂŚwiatÂła, a jedynie sÂługa diabla i stworzeniem ciemnoÂści. Albowiem tylko czysta woda moÂże odbijaĂŚ ÂŚwiatÂło SÂłoĂąca; zaÂś woda zmĂŞtniaÂła od brudu i bÂłota niczego odzwierciedliĂŚ nie zdoÂła. Tak wiec kiedy ciaÂło i duch Syna CzÂłowieczego chodziÂło wraz z anioÂłami Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego przez lat siedem, staÂł siĂŞ on jak pÂłynÂąca rzeka w Âświetle poÂłudniowego sÂłoĂąca, odzwierciedlajÂąca blask bÂłyszczÂących klejnotĂłw.

"S³uchajcie mnie, Synowie Œwiat³a, a ja na³o¿ê na was dar jêzyków, abyœcie poprzez

 rozmowĂŞ z wasza Matka Ziemia o poranku i Ojcem Niebieskim z wieczora, mogli coraz bardziej przybliÂżaĂŚ siĂŞ do jednoÂści z krĂłlestwami ziemi i nieba, takiej jednoÂści,

 ktĂłra jest przeznaczona Synowi CzÂłowieczemu od poczÂątku czasĂłw.
� �
"Wyjawiê przed Wami g³êbokie i tajemnicze rzeczy. Bo powiadani wam zaprawdê:wszystkie rzeczy s¹ z Boga i nie ma nic poza Nim. Skierujcie zatem wasze serca,abyœcie mogli chadzaÌ prawymi œcie¿kami, tam gdzie On jest obecny."Kiedy rankiem otwieracie wasze oczy, zanim jeszcze cia³o wasze zostanie powo³ane przez Anio³a S³oùca, wypowiedzcie do siebie nastêpuj¹ce s³owa, pozwalaj¹c im odbicie echem w waszym duchu: bo s³owa s¹ jak martwe liœcie, kiedy nie ma w nich ducha ¿ycia". Powiedzcie zatem te s³owa: "Wstêpuje do wieczystego i nieskoùczonego ogrodu tajemnicy, mój duch w jednoœci z Ojcem Niebieskim, moje cia³o w jednoœci z

 Matka Ziemia, moje serce w harmonii z BraĂŚmi moimi, Synami CzÂłowieczymi, oddaje mojego ducha, moje ciaÂło, i moje serce, ÂświĂŞtej, czystej i oswobadzajÂącej Nauce,tej, ktĂłra znana byÂła nawet i Enochowi".

"A kiedy ju¿ te s³owa wst¹pi¹ do waszego ducha w pierwszy poranek szabatu wypowiedzcie nastêpuj¹ce s³owa: "Ziemska Matka i ja jednym jesteœmy. Jej oddech jest moim oddechem, jej krew jest moja krwi¹, jej koœci, jej cia³o, jej wnêtrznoœci, jej oczy i uszy s¹ moimi koœÌmi, moim cia³em, moimi wnêtrznoœciami,moimi oczami i uszami. Nigdy jej nie opuszczê, a ona zawsze karmiÌ bêdzie i podtrzymywaÌ moje cia³o". I poczujecie moc Ziemskiej Matki przep³ywaj¹ca przez wasze cia³o jak rzeka wype³niona po brzegi od deszczu, bystro i prê¿nie p³yn¹ca."Zaœ drugiego dnia po szabacie powiedzcie te s³owa: Aniele Ziemi, uczyù moje nasienie p³odnym i niech Twoja moc da ¿ycie memu cia³u'. I tak jak twoje nasienie stwarza nowe ¿ycie, tak przenika ziemie nasienie Anio³a Ziemi: w trawie, w glebie,we wszystkich ¿ywych rzeczach, które wyrastaj¹ z ziemi. Wiedzcie,

0 Synowie ÂŚwiatÂła, ze ten sam AnioÂł Ziemi, ktĂłry nasienie wasze

przemienia w synów waszych, przemienia tak¿e malutki ¿o³¹dŸ

w roz³o¿ysty d¹b i sprawia, ze ziarno pszenicy roœnie, aby daÌ chleb Synowi Cz³owieczemu. A nasienie z waszego cia³a nie musi wnikn¹Ì do cia³a kobiety, aby stworzyÌ ¿ycie, albowiem moc Anio³a Ziemi jest wystarczaj¹ca, aby stworzyÌ ¿ycie z ducha wewn¹trz jak i ¿ycie z cia³a na zewn¹trz."A na trzeci dzieù po szabacie te s³owa wymówcie: Aniele ¯ycia, wejdŸ z moc¹ w

 koĂączyny mojego ciaÂła.1 z tymi sÂłowami obejmijcie Drzewo ÂŻycia, tak jak Ja obejmuje ten dÂąb - mego brata, a poczujecie jak moc AnioÂła ÂŻycia wpÂływa do waszych rÂąk, nĂłg i wszystkich czĂŞÂści waszego ciaÂła, tak jak obfita

Âżywica z drzewa na wiosnĂŞ, aÂż wycieka na zewnÂątrz, tak teÂż AnioÂł ÂŻycia wypeÂłni wasze ciaÂło mocÂą Matki Ziemi."A w czwarty poranek po szabacie wymĂłwcie nastĂŞpujÂące sÂłowa: Aniele RadoÂści, zejdÂź

 na ziemie rozdajÂąc piĂŞkno i bÂłogoœÌ wszystkim dzieciom Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego. I wyjdziecie na pola kwiatĂłw tuz po deszczu i podziĂŞkujecie waszej

 Matce Ziemi za sÂłodki zapach pÂąkĂłw, bo zaprawdĂŞ powiadam wam, kwiat nie ma Âżadnego

 innego celu jak tylko przynosiĂŚ radoœÌ do serca Syna CzÂłowieczego. I bĂŞdziecie sÂłuchaĂŚ nowymi uszami pieÂśni ptakĂłw, i zobaczycie nowymi oczami kolory

 wschodzÂącego i zachodzÂącego sÂłoĂąca; a wszystkie te dary Matki Ziemi sprawia, ze
 
radoœÌ w was powstanie, jak tryskaj¹ce Ÿród³o na pustyni. I poznacie, ze nikt nie

 przychodzi do Ojca Niebieskiego, komu nie udzieli przepustki AnioÂł RadoÂści; bo w radoÂści zostaÂła stworzona Ziemia i w radoÂści Matka Ziemia i Ojciec Niebieski dali Âżycie Synowi CzÂłowieczemu."A piÂątego poranka po szabacie powiedzcie te sÂłowa: Aniele SÂłoĂąca, wejdÂź do mojego ciaÂła i pozwĂłl mi skÂąpaĂŚ siĂŞ w ogniu Âżycia. I poczujecie promienie wschodzÂącego

 sÂłoĂąca jak najpierw wchodzÂą do centralnego punktu waszego ciaÂła, gdzie anioÂłowie dnia i nocy siĂŞ mieszajÂą, a moc sÂłoĂąca do was naleÂżeĂŚ bĂŞdzie, abyÂście niÂą mogli kierowaĂŚ do jakiejkolwiek czĂŞÂści waszego ciaÂła aby anioÂłowie tam zamieszkali."A w szĂłsty poranek po szabacie powiedzcie te sÂłowa: Aniele Wody, wstÂąp do mojej

 krwi i daj^mojemu ciaÂłu WodĂŞ ÂŻycia. I poczujesz jak bystry bieg rzeki, moc AnioÂła Wody wstÂąpi do waszej krwi i tak jak bieg wÂąskich strumyczkĂłw przeÂśle on moc Matki

 Ziemi poprzez twoja krew do wszystkich czĂŞÂści twojego ciaÂła. A stanie siĂŞ to ku uleczeniu, albowiem moc AnioÂła Wody jest ogromna, a kiedy do niego (niej) mĂłwisz,

 wyÂśle on(a) swoja moc dokÂądkolwiek rozkaÂżesz, bo kiedy anioÂłowie Boga majÂą mieszkanie u Syna CzÂłowieczego, wszystkie rzeczy sÂą moÂżliwe."A siĂłdmego ranka po szabacie, tak mĂłwcie: Aniele Powietrza, wstÂąp wraz z moim
� �
 oddechem i daj memu ciaÂłu Powietrze ÂŻycia. Wiedzcie, o Synowie ÂŚwiatÂła, ze AnioÂł Powietrza jest posÂłannikiem Ojca Niebieskiego, i nikt nie moÂże stan¹Ì przedobliczem Boga, komu AnioÂł Powietrza nie udzieli przepustki. Bo my nie myÂślimy o Aniele Powietrza kiedy oddychamy, bo my oddychamy bez myÂśli, tak jak synowie ciemnoÂści ÂżyjÂą cale swe Âżycie bez myÂśli. Ale kiedy moc Âżycia wstÂąpi w wasze sÂłowa i w wasz oddech, wtedy za kaÂżdym razem kiedy zawoÂłacie AnioÂła Powietrza,przyzywacie takÂże nieznane anioÂły Ojca Niebieskiego; i bĂŞdziecie coraz bliÂżej i blizej niebiaĂąskich krĂłlestw.

"A w wieczĂłr szabatu powiedzcie te sÂłowa: Ojciec Niebieski i ja Jedno jesteÂśmy. I

 zamknijcie oczy, Synowie ÂŚwiatÂła i we Âśnie wstĂŞpujcie do nieznanych obszarĂłw Ojca

 Niebieskiego. I bĂŞdziecie skÂąpani w Âświetle gwiazd, a Ojciec Niebieski bĂŞdzie was tuliÂł w swoich ramionach i sprawi, ze wewnÂątrz was wytryÂśnie ÂźrĂłdÂło wiedzy;

 fontanna mocy, wylewajÂąca wodĂŞ Âżycia, zalewajÂącÂą miÂłoÂściÂą i wszechogarniajÂącÂą, jak splendor Wieczystego ÂŚwiatÂła. A pewnego dnia oczy waszego ducha siĂŞ otworzÂą i poznacie wszystkie rzeczy."A pierwszego wieczoru po szabacie, powiedzcie te sÂłowa: Aniele ÂŻycia Wiecznego,zstÂąp na mnie i daj mojemu duchowi Âżycie wieczne. I zamknijcie oczy, Synowie ÂŚwiatÂła, i we Âśnie kontemplujcie jednoœÌ wszelakiego Âżycia. Bo zaprawdĂŞ powiadam  wam: W godzinach dnia nasze stopy chodzÂą po ziemi i nie posiadamy skrzydeÂł, ktĂłre

 uniosÂłyby nas w gĂłrĂŞ. Ale nasze dusze nie sÂą przywiÂązane do ziemi i z nadejÂściem

 nocy pokonujemy nasze przywiÂązanie do ziemi i ³¹czymy siĂŞ z tym, co wieczne.Albowiem Syn CzÂłowieczy nie jest tylko tym, czym siĂŞ wydaje, a jedynie oczami ducha moÂżemy zobaczyĂŚ zÂłote nici, ktĂłre ³¹czÂą nas z wszelkim Âżyciem w caÂłym

 wszechÂświecie."A na drugi wieczĂłr po szabacie, mĂłwcie nastĂŞpujÂąco: Aniele TwĂłrczej Pracy, zstÂąp
� � �
 na ziemie i obdarz obfitoÂściÂą wszystkich SynĂłw Ludzkich.' Bo ten najmocniejszy z

 aniolw Ojca Niebieskiego powoduje ruch, a jedynie w ruchu jest Âżycie. Pracujcie

 Synowie ÂŚwiatÂła w ogrodzie Bractwa, aby stworzyĂŚ krĂłlestwo nieba na ziemi. W

 czasie, gdy pracujecie, AnioÂł Pracy TwĂłrczej doglÂądaÂł bĂŞdzie i podlewaÂł nasienie

 waszego ducha, abyÂście mogli oglÂądaĂŚ Boga."ZaÂś na trzeci wieczĂłr po szabacie wypowiadajcie te sÂłowa: PokĂłj, pokĂłj, pokĂłj,
� � � �
 Aniele Pokoju bÂądÂź zawsze i wszĂŞdzie". Szukajcie AnioÂła Pokoju we wszystkim, co Âżyje, we wszystkim, co robicie, w kaÂżdym sÂłowie, ktĂłre wychodzi z ust waszych.

 Albowiem pokĂłj jest kluczem do wszelkiej wiedzy, do wszelkiej tajemnicy i

 wszelkiego Âżycia. Gdzie nie ma pokoju, tam krĂłluje Szatan. A synowie ciemnoÂści

 robiÂą wszystko, aby skraœÌ Synom ÂŚwiatÂła ich pokĂłj. Udajcie siĂŞ zatem tej nocy do

 zÂłotego strumienia ÂświatÂła ktĂłre jest odzieniem AnioÂła Pokoju. A wracajÂąc

 przyniesie ze sobÂą do poranka pokĂłj BoÂży, ktĂłry przewyÂższa zrozumienie, abyÂście
� �
 tym doskonaÂłym pokojem ukoili serca SynĂłw CzÂłowieczych.

"A czwartego wieczoru po szabacie te sÂłowa mĂłwcie: Aniele Mocy zstÂąp na mnie i

 
cd...

« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 16:39:20 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #56 : Styczeń 28, 2012, 02:31:44 »

DAR ÂŻYCIA W POKORNEJ TRAWIE

by³o to w miesi¹cu Thebet, kiedy ziemia pokryta by³a kie³kami m³odej trawy po deszczach, a jej szmaragdowy zielony odcieù by³ delikatny jak miêkki puch kurczêcia. I tego w³aœnie s³onecznego poranka Jezus zgromadzi³ wokó³ siebie nowo

powoÂłanych Braci Wybranych, aby mogli usÂłyszeĂŚ na wÂłasne uszy i zrozumieĂŚ w swoim

sercu nauki swoich ojcĂłw, tak jak byÂły one przekazywane Enochowi w staroÂżytnoÂści.

I Jezus usiad³ pod sêdziwym, poskrêcanym drzewem, trzymaj¹c w d³oniach ma³y,gliniany garnek; a w garnku ros³y delikatne ŸdŸb³a pszenicy (orkisz),najdoskonalszego ze wszystkich zbó¿. Delikatne ŸdŸb³a w garnku by³y pe³ne ¿ycia,

tak jak trawa i inne roÂśliny pokrywajÂące wzgĂłrza daleko na polach i hen w oddali.

A Jezus pogÂładziÂł dÂłoĂąmi trawĂŞ w garnku tak delikatnie, jakby dotykaÂł gÂłowy maleĂąkiego dziecka I rzekÂł Jezus: "SzczĂŞÂśliwi jesteÂście wy, Synowie ÂŚwiatÂła, albowiem wstÂąpiliÂście na ÂścieÂżkĂŞ, ktĂłra nie zna Âśmierci i stÂąpacie droga prawdy, tak jak czynili to dawni

wasi ojcowie, ktĂłrzy nauczani byli przez Wielkich. Oczami i uszami ducha widzicie

obrazy i s³yszycie dŸwiêki królestwa Matki Ziemi: b³êkitne niebo, gdzie

zamieszkuje AnioÂł Powietrza, spieniona rzekĂŞ, w ktĂłrej pÂłynie AnioÂł Wody, zÂłote

ÂświatÂło wychodzÂące od AnioÂła SÂłoĂąca. A ja powiadam wam zaprawdĂŞ - wszystko to jest wewnÂątrz was tak jak i na zewnÂątrz; albowiem wasz oddech, wasza krew, ogieĂą Âżycia wewnÂątrz was sÂą jednym z Matka Ziemia."Ale z tych wszystkich i wielu jeszcze innych darĂłw najcenniejszym darem waszej

Matki Ziemi jest trawa pod waszymi stopami, po ktĂłrej bezmyÂślnie stÂąpacie. Pokorny

i skromny jest AnioÂł Ziemi, albowiem nie ma on skrzydeÂł, ktĂłre by go uniosÂły, ani

zÂłotych promieni ÂświatÂła ktĂłre przeszyÂłyby mgle. Jednak olbrzymia jest jego silÂą i

rozlegle jego krĂłlestwo, bo pokrywa ziemiĂŞ swojÂą a mocÂą, i bez niego Synowie
� �
CzÂłowieczy nie mogliby ÂżyĂŚ, bo Âżaden czÂłowiek nie moÂże ÂżyĂŚ bez trawy, drzew i roÂślinnoÂści Matki Ziemi. One sÂą wÂłaÂśnie darami AnioÂła Ziemi dla SynĂłw

CzÂłowieczych."Teraz zaÂś bĂŞdĂŞ mĂłwiÂł do was o rzeczach tajemnych, gdyÂż zaprawdĂŞ powiadam wam:

pokorna trawa jest czymÂś doÂżo waÂżniejszym niÂż pokarm dla czÂłowieka i bestii. Pod pokorÂą ukryta jest chwaÂła, tak jak w przypowieÂści o wÂładcy krĂłlestwa, ktĂłry
� �
zwiedzaÂł swe posiadÂłoÂści przebrany za Âżebraka, wiedzÂąc, ze takiemu wiele rzeczy opowiedzÂą, wÂładcy zaÂś by siĂŞ obawiali. W taki sam sposĂłb pokorna trawa ukrywa

swoja chwale pod swoim pÂłaszczem z pokornej zieleni, a Synowie CzÂłowieczy stÂąpajÂą po niej, orzÂą ja, karmiÂą niÂą swoje zwierzĂŞta, ale nie znajÂą sekretĂłw ukrytych

wewnÂątrz niej, sekretĂłw Âżycia wiecznego w krĂłlestwach niebiaĂąskich.
� �
"Jednak Synowie Œwiat³a poznaj¹ co ukryte jest w trawie, bêdzie im to dane, aby mogli przynieœÌ ulgê Synom Cz³owieczym. Moc nauki przekazuje wam Matka Ziemia ta oto garstka pszenicy (orkisz) w tym zwyk³ym garnku, takim z jakiego pijecie mleko i zbieracie miód pszczó³. Teraz garnek ten wype³niony jest czarna, ¿yzna gleba
� �
powsta³a ze starych liœci i wilgoci rosy porannej, najcenniejszego daru Anio³a Ziemi."I zwil¿y³em garœÌ pszenicy (orkisz), aby Anio³ Wody móg³ w ni¹ wejœÌ. Anio³

Powietrza tez ja obj¹³, a tak¿e Anio³ S³oùca, a moc tych trzech anio³ów obudzi³a

takÂże AnioÂła ÂŻycia wewnÂątrz pszenicy, a kieÂłek i korzonek zrodziÂły siĂŞ w kaÂżdym z ziaren."Tedy wÂłoÂżyÂłem przebudzona pszenice do gleby AnioÂła Ziemi, a moc Matki Ziemi i wszyscy jej anioÂłowie wstÂąpili do pszenicy, a kiedy sÂłonce powstaÂło cztery razy,ziarna zamieniÂły siĂŞ w trawĂŞ. I powiadam wam zaprawdĂŞ: nie ma cudu wiĂŞkszego niÂż ten."A Bracia patrzyli z szacunkiem na delikatne ÂźdÂźbÂła trawy w dÂłoniach Jezusa jeden z nich zapytaÂł: "Mistrzu, jaki jest sekret trawy, ktĂłra trzymasz w swych dÂłoniach?

Dlaczego jest ona inna niÂż trawa, ktĂłra pokrywa pagĂłrki i gry?"
� � �
A Jezus odrzekÂł: "Nie jest inna, Synu ÂŚwiatÂła. Wszelka trawa, wszelkie drzewa,wszystkie roÂśliny w kaÂżdym kraĂącu Âświata sÂą czĂŞÂściÂą krĂłlestwa Matki Ziemi. Ja zaÂś

oddzieli³em w tym garnku niewielka tylko czeœÌ królestwa Matki, abyœcie mogli jej

dotkn¹Ì rekami ducha i aby jej moc wst¹pi³a do waszego cia³a."Bo zaprawdê powiadam wam, istnieje Œwiêty Strumieù ¯ycia, który da³ ¿ycie Matce

Ziemi i wszystkim jej anioÂłom. Niewidzialny jest strumieĂą Âżycia dla oczu SynĂłw

Cz³owieczych, bo chodz¹ oni w ciemnoœci i nie widza anio³ów dnia ani nocy, którzy
� �
ich otaczaj¹ i kr¹¿¹ nad nimi. Ale Synowie Œwiat³a przez siedem lat chodzili z anio³ami dnia i nocy i dlatego teraz zostaj¹ im powierzone tajemnice komunii z

anioÂłami.A oczy waszego ducha zostanÂą otworzone, zobaczycie, usÂłyszycie i dotkniecie Strumienia ÂŻycia, ktĂłry dal Âżycie Matce Ziemi. I wstÂąpicie do ÂŚwiĂŞtego

Strumienia ÂŻycia, a on zaniesie was niezmiernie delikatnie do wieczystego Âżycia w krĂłlestwie waszego Niebieskiego Ojca."

"JakÂże mamy tego dokonaĂŚ, Mistrzu?" - pytali niektĂłrzy ze zdziwieniem.

"Jakie sekrety musimy poznaÌ, aby zobaczyÌ, us³yszeÌ i dotkn¹Ì tego Œwiêtego Strumienia ¯ycia?"Ale Jezus nie odpowiedzia³. Po³o¿y³ tylko obie d³onie wokó³ rosn¹cych ŸdŸbe³ trawy

w garncu, delikatnie, jakby to by³o czo³o niemowlêcia. Zamkn¹³ oczy, a wokó³ niego

pojawi³y siê fale œwiat³a, b³yszcz¹ce w s³oùcu, tak jak dr¿y gor¹ce powietrze wecie, gdy niebo jest bezchmurne. A Bracia uklêkli i schylili g³owy z czci¹ dla mocy anio³ów, która wylewa³a siê z postaci siedz¹cego Jezusa; a on nadal siedzia³
� �
w ciszy z d³oùmi zamkniêtymi wokó³ ŸdŸbe³ trawy, jakby w modlitwie.

I nikt nie wiedzia³ czy godzina minê³a, czy rok, bo czas stan¹³ w miejscu, jakby wszystko stworzenie wstrzyma³o oddech. Jezus zaœ otworzy³ oczy, a zapach kwiaty

wypeÂłniÂł powietrze, kiedy przemĂłwiÂł: "Oto tajemnica, Synowie ÂŚwiatÂła, tu w tej

pokornej trawie. Oto wÂłaÂśnie miejsce spotkania Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego;tutaj wÂłaÂśnie jest StrumieĂą ÂŻycia, ktĂłry zrodziÂł wszelkie stworzenie; zaprawdĂŞ

powiadam wam, tylko Synowi CzÂłowieczemu dane jest widzieĂŚ, sÂłyszeĂŚ i dotykaĂŚ Strumienia ÂŻycia, ktĂłry pÂłynie pomiĂŞdzy Ziemskim, a Niebieskim KrĂłlestwem.
� �
Obejmijcie waszymi dÂłoĂąmi delikatna trawĂŞ AnioÂła Ziemi, a zobaczycie, usÂłyszycie i dotkniecie mocy wszystkich aniolw."

I jeden za drugim, kaÂżdy z Braci usiadÂł naboÂżnie przed mocÂą aniolw, trzymajÂąc w

d³oniach delikatna trawê. I ka¿dy z nich odczul jak Strumieù ¯ycia wstêpuje w ich cia³o z si³¹ rw¹cego potoku po wiosennej burzy. I moc aniolw wlewa³a siê do ich

d³oni, do gry, do ramion i potrz¹sa³a nimi mocno, tak jak pó³nocny wiatr potrz¹sa
� �
ga³êzie drzew. I wszystkich zadziwi³a moc w pokornej trawie, ze mogla ona zawieraj¹c sobie wszystkich aniolw oraz królestwo Matki Ziemi i królestwo Ojca
� � �
Niebieskiego. Usiedli wiec przed Jezusem i byli przez niego nauczani.A Jezus rzekÂł: "Patrzcie, Synowie ÂŚwiatÂła oto uniÂżona trawa. Widzicie zatem gdzie sÂą wszyscy anioÂłowie Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego. Albowiem teraz wstÂąpiliÂście do Strumienia ÂŻycia, a jego prawdy uniosÂła was w czasie do wieczystego Âżycia w krĂłlestwie waszego Ojca Niebieskiego.

"Albowiem w trawie s¹ wszyscy anio³owie. Oto anio³ S³oùca, w soczystej barwie zieleni pszenicy. Bo nikt nie mo¿e spojrzeÌ prosto w s³oùce, kiedy jest ono wysoko na niebie, bo moc jego œwiat³a oœlepia oczy Syna Cz³owieczego. I w³aœnie dlatego anio³ S³oùca obraca w zielonoœÌ wszystko, czemu daje ¿ycie, aby Syn Cz³owieczy móg³ spojrzeÌ na wiele ro¿nych odcieni zieleni i tam odnaleŸÌ sile i pokrzepienie.
� �
Powiadani wam zaprawdĂŞ, wszystko co jest zielone, posiada Âżycie i ma w sobie AnioÂła SÂłoĂąca, nawet te delikatne ÂźdÂźbÂła mÂłodej pszenicy."TakÂże i AnioÂł Wody bÂłogosÂławi trawĂŞ, bo powiadam wam zaprawdĂŞ, wiĂŞcej jest w trawie AnioÂła Wody niÂż jakiegokolwiek innego anioÂła Matki Ziemi. Bo jeÂśli zgnieciecie trawĂŞ w swych dÂłoniach, poczujecie wodĂŞ Âżycia, ktĂłra jest krwiÂą Matki

Ziemi. Tak wiec w ci¹gu dnia, kiedy dotykacie trawy i wstêpujecie do Strumienia ¯ycia, dajcie do ziemi kilka kropli wody, aby trawa mogla byÌ odnowiona dziêki mocy Anio³a Wody."Wiedzcie tez, ze i Anio³ Powietrza jest wewn¹trz trawy, albowiem wszystko co ¿yje i jest zielone jest domem Anio³a Powietrza. Przy³ó¿cie twarze blisko trawy,

oddychajcie g³êboko i pozwólcie, aby Anio³ Powietrza wszed³ g³êboko do waszego

cia³a. Bo on(a) mieszka w trawie, tak jak d¹b mieszka w ¿o³êdziu, jak ryba w morzu."Anio³ Ziemi jest tym, który daje ¿ycie trawie, tak jak p³ód w ³onie matki ¿yje
� �
jej pokarmem, tak tez ziemia daje siebie sama ziarnom pszenicy, sprawiaj¹c, ¿e rosn¹ one w górê, aby obj¹Ì Anio³a Powietrza. Zaprawdê powiadam wam, ka¿de ziarno

pszenicy, ktĂłre wykieÂłkuje i roÂśnie w gĂłrĂŞ do nieba jest zwyciĂŞstwem nad ÂśmierciÂą,
� �


gdzie krĂłluje Szatan. Bo Âżycie zawsze zaczyna siĂŞ na nowo.

"A to AnioÂł ÂŻycia przepÂływa przez ÂźdÂźbÂła trawy do ciaÂła Syna ÂŚwiatÂła, potrzÂąsajÂąc go swoja mocÂą. Albowiem trawa jest ÂŻyciem i Syn ÂŚwiatÂła jest ÂŻyciem, a ÂŻycie pÂłynie pomiĂŞdzy Synem ÂŚwiatÂła i ÂźdÂźbÂłami trawy tworzÂąc most do ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŚwiatÂła, ktĂłry daÂł Âżycie wszelkiemu stworzeniu.

"A kiedy Syn Œwiat³a trzyma pomiêdzy d³oùmi ŸdŸb³a trawy, wtedy Anio³ Radoœci wype³nia jego cia³o muzyk¹. Wst¹piÌ do Strumienia ¯ycia to staÌ siê jednym z pieœni¹ ptaka kolorami dziko rosn¹cych kwiatów, zapachem snopów zbó¿ œwie¿o
� � �
zebranych na polach. ZaprawdĂŞ powiadam wam, jeÂżeli Syn CzÂłowieczy nie czuje radoÂści w swoim sercu, pracuje dla Szatana i daje nadzieje synom ciemnoÂści. Nie istnieje bowiem smutek w krĂłlestwie ÂŚwiatÂła, tylko AnioÂł RadoÂści. Uczcie siĂŞ zatem

od delikatnych ÂźdÂźbeÂł trawy pieÂśni AnioÂła RadoÂści, aby Synowie ÂŚwiatÂła mogli zawsze z niÂą chodziĂŚ i przez to pocieszaĂŚ serca SynĂłw CzÂłowieczych.

"Matka Ziemia jest ta, ktĂłra karmi nasze ciaÂła, z niej siĂŞ rodzimy i w niej mamy

Âżycie. Tak tez dostarcza nam ona poÂżywienia w ÂźdÂźbÂłach tej samej trawy, ktĂłra

dotykamy. Bo zaprawdĂŞ powiadam wam, pszenica nie karmi nas tylko jako chleb.MoÂżemy takÂże spoÂżywaĂŚ delikatne ÂźdÂźbÂła trawy, aby silÂą Matki Ziemi mogla w nas wstÂąpiĂŚ. ÂŻujcie zatem dobrze te ÂźdÂźbÂła, bo Syn CzÂłowieczy nie ma takich zĂŞbĂłw jak

bestia i tylko wtedy gdy dobrze przeÂżuje roÂśliny moÂże wstÂąpiĂŚ do naszej krwi AnioÂł Wody i daĂŚ nam moc. SpoÂżywajcie Synowie ÂŚwiatÂła te najcenniejsza z roÂślin ze stoÂłu Matki Ziemi, aby wasze dni mogÂły byĂŚ dÂługie na ziemi. Taki bowiem pokarm ma upodobanie w oczach Boga."ZaprawdĂŞ powiadam wam, AnioÂł Mocy wstĂŞpuje w was kiedy dotykacie Strumienia ÂŻycia poprzez ÂźdÂźbÂła trawy. Albowiem AnioÂł Mocy jest jak jaÂśniejÂące ÂświatÂło, ktĂłre

otacza kaÂżdÂą ÂżywÂą rzecz, tak jak ksiĂŞÂżyc w peÂłni otoczony jest okrĂŞgami blasku i tak jak mgÂła unosi siĂŞ nad polami, kiedy sÂłonce wspina siĂŞ coraz wyÂżej na niebie.I AnioÂł Mocy wstĂŞpuje do Syna ÂŚwiatÂła, kiedy jego serce jest czyste, a jego jedynym pragnieniem jest przynosiĂŚ ulgĂŞ i nauczaĂŚ SynĂłw CzÂłowieczych. Dotykajcie

zatem ÂźdÂźbeÂł trawy i czujcie jak AnioÂł Mocy wstĂŞpuje poprzez koĂące waszych palcĂłw

i pÂłynie w gĂłrĂŞ do ciaÂła i potrzÂąsa was, aÂż zadrÂżycie w zachwycie i oniemieniu.

"Wiedzcie tez, ze i Anio³ Mi³oœci obecny jest w ŸdŸb³ach trawy, bo mi³oœÌ jest wdawaniu, a wielka jest mi³oœÌ dawana Synom Œwiat³a przez delikatne ŸdŸb³a trawy.Bo powiadam wam zaprawdê, Strumieù ¯ycia przechodzi przez ka¿d¹ ¿yw¹ rzecz i wszystko co ¿yje, sk¹pane jest w Œwiêtym Strumieniu ¯ycia. A kiedy Syn Œwiat³a dotyka z mi³oœci¹ ŸdŸbe³ trawy, to one odwzajemniaj¹ jego mi³oœÌ i prowadza go do Strumienia ¯ycia, gdzie mo¿e odnaleŸÌ ¯ycie wieczne. A taka mi³oœÌ nigdy nie mo¿e siê wyczerpaÌ, bo jej Ÿród³o jest w Strumieniu ¯ycia który wp³ywa do Wieczystego
� �
Morza i niezale¿nie od tego jak daleko Syn Cz³owieczy oddali siê od Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego, dotkniecie trawy zawsze przyniesie mu wiadomoœÌ od Anio³a Mi³oœci; a jego stopy znów bêd¹ siê kapaÌ w Œwiêtym Strumieniu ¯ycia.

"AzaliÂż to AnioÂł MÂądroÂści rzÂądzi ruchem planet, kolejnoÂściÂą pĂłr roku i regularnym

wzrostem wszystkich ÂŻywych rzeczy. TakÂże AnioÂł MÂądroÂści zarzÂądza komunia SynĂłw

ÂŚwiatÂła ze Strumieniem ÂŻycia poprzez delikatne ÂźdÂźbÂła trawy. Bo powiadam wam,zaprawdĂŞ, wasze ciaÂło jest ÂświĂŞte poniewaÂż kapie siĂŞ w Strumieniu ÂŻycia, ktĂłry

jest Wiecznym PorzÂądkiem."Dotykajcie trawy, Synowie ÂŚwiatÂła i dotykajcie AnioÂła ÂŻycia Wiecznego. Bo jeÂśli bĂŞdziecie patrzeĂŚ oczami ducha, zaprawdĂŞ ujrzycie, ze trawa jest wieczysta. Teraz jest mÂłoda, delikatna, peÂłna blasku jak nowo narodzone dziecko. WkrĂłtce stanie siĂŞ

wysoka, dostojna, jak mÂłode drzewo, wydajÂące pierwsze owoce. Potem z zniknie z

wiekiem i schyli g³owê cierpliwie, tak jak pole stoj¹ce po ¿niwach. W koùcu wyschnie, bo ma³y gliniany garnek nie mo¿e s³u¿yÌ pszenicy przez ca³y okres jej wegetacji(¿ycia). Ale ona nie umiera, albowiem br¹zowe ³odygi wracaj¹ do Anio³¹ Ziemi, i trzyma on roœlinê w swych ramionach i utulaj¹ do snu i wszystkie anio³y dzia³aj¹ w jej zwiêd³ych liœciach, a zatem zostaj¹ one zmienione i nie umieraj¹, ale powstaj¹ na nowo winnym przebraniu. Tak samo Synowie Œwiat³a nigdy nie widza œmierci, ale odnajduj¹

siebie zmienionymi i powsta³ymi do wiekuistego ¿ycia."A tak i Anio³ Pracy nigdy nie œpi, jeno wysy³a korzenie pszenicy w g³¹b, do Anio³a Ziemi, aby kie³ki delikatnej zieleni mog³y pokonaÌ œmierÌ i panowanie Szatana. Bo ¿ycie jest ruchem, a Anio³ Pracy nigdy nie stoi nieruchomo, ale pracuje nieustannie w winnicy Paùskiej. Zamknijcie oczy kiedy dotykacie trawy,Synowie Œwiat³a, ale nie zasypiajcie albowiem dotkn¹Ì Strumieù ¯ycia to dotkn¹Ì wieczystego rytmu wiekuistych królestw,

a kapaĂŚ siĂŞ w Strumieniu ÂŻycia to czuĂŚ coraz bardziej moc AnioÂła Pracy wewnÂątrz was, stwarzajÂącego na ziemi KrĂłlestwo Niebieskie.

"PokĂłj jest darem Strumienia ÂŻycia dla SynĂłw ÂŚwiatÂła.
� �
Stad tez zawsze pozdrawiamy siĂŞ wzajemnie mĂłwiÂąc:

PokĂłj z tobÂą. Tak samo i trawa wita wasze ciaÂło pocaÂłunkiem

pokoju. Powiadani wam zaprawdĂŞ, PokĂłj nie oznacza tylko braku

wojen, bo bardzo szybko moÂże spokojna rzeka siĂŞ zmÂąciĂŚ zmieniĂŚ siĂŞ w spieniony grzmot wody, a te same fale, ktĂłre

koÂłyszÂą ldz mogÂą ja szybko roztrzaskaĂŚ o skaÂły. Tak tez przemoc

czai siĂŞ i czeka na SynĂłw CzÂłowieczych, kiedy nie utrzymujÂą oni

stanu Pokoju. Dotykajcie trawy, a przez to dotykacie Strumienia ÂŻycia. W taki sposĂłb odnajdziecie PokĂłj, PokĂłj zbudowany mocÂą wszystkich aniolw. A majÂąc taki
� � � �
Pokój, promienie Œwiêtego Œwiat³a rozprosz¹ wszelka ciemnoœÌ.

"Kiedy Synowie ÂŚwiatÂła sÂą jednym ze Strumieniem ÂŻycia, wtedy moc ÂźdÂźbeÂł trawy prowadziĂŚ ich bĂŞdzie do wiekuistego krĂłlestwa Ojca Niebieskiego. I poznacie wiĂŞcej

tajemnic, na ktĂłre jeszcze teraz nie jesteÂście gotowi aby je usÂłyszeĂŚ. Bo istniejÂą

inne ÂŚwiĂŞte Strumienie w wieczystych krĂłlestwach; zaprawdĂŞ powiadam wam,

niebiaĂąskie krĂłlestwa sÂą poprzecinane strumieniami zÂłotego ÂświatÂła, zataczajÂącymi

luk daleko poza sklepieniem niebieskim i nie maj¹cymi koùca. I Synowie Œwiat³a bêd¹ podró¿owaÌ tymi strumieniami na zawsze, nie znaj¹c œmierci, prowadzeni przez

wieczysta mi³oœÌ Ojca Niebieskiego. I powiadam wam zaprawdê, wszystkie te tajemnice s¹ zawarte w pokornej trawie kiedy jej delikatnie dotykacie i otwieracie wasze serca dla Anio³a ¯ycia wewn¹trz."Zbierajcie zatem ziarna pszenicy i sadŸcie je w ma³ych, glinianych garnkach, i codziennie z radosnym sercem jednoczcie siê z anio³ami, aby mogli byÌ waszymi przewodnikami do Strumienia ¯ycia, a wtedy bêdziecie mogli przynieœÌ z jego wiekuistego Ÿród³a ukojenie i sile dla Synów Cz³owieczych. Bo zaprawdê powiadam
� �
wam, wszystko czego siê uczycie, wszystko, co widza wasze duchowe oczy i wszystko co s³ysz¹ wasze duchowe uszy, wszystko to jest jak pusta w œrodku trzcina na wietrze, je¿eli nie przekazujecie przes³ania prawdy i œwiat³a Synom Cz³owieczym.Bo po owocach poznajemy wartoœÌ drzewa. A kochaÌ, to naucza bez koùca bez ustanku. Bo tak byli nauczani wasi dawni ojcowie, nawet nasz Ojciec Enoch. IdŸcie teraz i niech Pokój bêdzie z wami."

I Jezus wyci¹gn¹³ przed siebie ma³y garnek ze ŸdŸb³ami m³odej trawy, jakby do b³ogos³awieùstwa i uda³ siê w kierunku zalanych s³oùcem wzgórz wzd³u¿ brzegu

rzeki, jak by³o w zwyczaju wszystkich Braci. A inni pod¹¿yli za nim, utrzymuj¹c w sobie s³owa Jezusa, jakby cenny klejnot w swym sercu.

cd....





« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:29:54 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #57 : Styczeń 28, 2012, 03:06:02 »

SIEDMIOKROTNY POKÓJ

"PokĂłj z wami" - rzekÂł Elder pozdrawiajÂąc Braci, ktĂłrzy zgromadzili siĂŞ na nauki.
� �
"PokĂłj z tobÂą" - odpowiedzieli i udali siĂŞ razem wzdÂłuÂż brzegu rzeki, bo taki byÂł

 ich zwyczaj, ze kiedy Elder nauczaÂł Braci, aby mogli dzieliĂŚ nauki z anioÂłami Matki Ziemi: Anielom Powietrza, SÂłoĂąca, Wody, Ziemi, ÂŻycia i RadoÂści.
 
I Elder rzek³ do Braci: "Bêdê do was mówi³ o pokoju, bo ze wszystkich anio³ów Oj
� �
 ca Niebieskiego, pokĂłj jest tym, ktĂłrego Âświat najbardziej pragnie, tak jak
� �
 zmĂŞczone niemowlĂŞ pragnie poÂłoÂżyĂŚ swa g³ówkĂŞ na piersi matki. To brak pokoju jest

 tym, co nĂŞka krĂłlestwa, nawet wtedy kiedy nie sÂą one w stanie wojny. Bo przemoc i

 walka mogÂą krĂłlowaĂŚ w paĂąstwie nawet i wtedy, kiedy nie sÂłychaĂŚ odgÂłosu szczeku

 mieczy. Bo chociaÂż armie nie maszeruj a przeciwko sobie i tak nie ma pokoju kiedy Synowie CzÂłowieczy nie chodzÂą z anioÂłami Ojca Niebieskiego. ZaprawdĂŞ powiadam wam,wielu jest tych, ktĂłrzy nie znajÂą pokoju, bo toczÂą oni wojnĂŞ z wlanym ciaÂłem;

 toczÂą wojnĂŞ z wÂłasnymi myÂślami; nie sÂą pojednani ze swymi ojcami, matkami,dzieĂŚmi; nie maja pokoju z przyjació³mi lub sÂąsiadami; nie znaj a piĂŞkna ÂŚwiĂŞtych

 Pism; nie pracujÂą w ciÂągu dnia w krĂłlestwie swojej Matki Ziemi, ani tez nie sypiaj

 a w ramionach swojego Oj ca Niebieskiego. PokĂłj w nich nie mieszka, bo zawsze

 spragnieni sÂą tego, co w koĂącu i tak przynosi tylko znĂłj i bĂłl, nawet i takie
� �
 puÂłapki jak bogactwo i sÂława ktĂłrymi Szatan usiÂłuje kusiĂŚ SynĂłw CzÂłowieczych; ÂżyjÂą
� �
 oni w ignorancji Prawa nawet ÂŚwiĂŞtego Prawa wedÂług ktĂłrego my Âżyjemy: ÂścieÂżkÂą

 anio³ów Ziemskiej Matki i Ojca Niebieskiego."

"Mistrzu, jak zatem mo¿emy przynieœÌ pokój naszym braciom?" - zapyta³ jeden ze

 Starszych - "bo jesteÂśmy gotowi zrobiĂŚ wszystko, aby Synowie CzÂłowieczy dzielili(z nami) bÂłogosÂławieĂąstwa Anio³¹ Pokoju."A on odpowiedziaÂł: "ZaprawdĂŞ, tylko ten, kto jest w pokoju ze wszystkimi anioÂłami moÂże skierowaĂŚ ÂświatÂło pokoju na innych. A zatem bÂądÂź najpierw w pokoju ze wszystkimi anioÂłami Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego. Bo wichry burzy mÂącÂą i niepokojÂą wodĂŞ rzeki, i tylko spokĂłj, ktĂłry po burzy nastĂŞpuje, moÂżne jÂą  znĂłw
� � �
 uspokoiĂŚ. BÂądÂź uwaÂżny, kiedy brat prosi cie o chleb, ÂżebyÂś nie podaÂł mu kamieni.ÂŻyj najpierw w pokoju ze wszystkimi anioÂłami, bo wtedy twĂłj pokĂłj bĂŞdzie jak
� �
 fontanna, ktĂłra sama siĂŞ napeÂłnia poprzez dawanie, a im wiĂŞcej dajesz, tym wiĂŞcej

 bĂŞdzie dane tobie, bo takie jest Prawo.""Trojakie sÂą mieszkania Syna CzÂłowieczego i nikt nie moÂże przyjœÌ przed oblicze Boga, kto nie zna AnioÂła Pokoju w kaÂżdym z trzech. A sÂą to: jego ciaÂło, jego myÂśli i jego uczucia. Kiedy AnioÂł MÂądroÂści kieruje myÂślami czÂłowieka, kiedy AnioÂł MiÂłoÂści oczyszcza jego uczucia, i kiedy jego uczynki ciaÂła sÂą odzwierciedleniem zarĂłwno miÂłoÂści i mÂądroÂści, wtedy AnioÂł Pokoju prowadzi go nieomylnie do tronu

 jego Ojca Niebieskiego. I powinien siĂŞ on modliĂŚ nieustannie, aby wÂładza  Szatana Âże wszystkimi jego chorobami i nieczystoÂściÂą mogla zostaĂŚ wyrzucona ze wszystkich trzech mieszkaĂą; aby Moc, MÂądroœÌ i MiÂłoœÌ mogÂły panowaĂŚ w jego ciele, jego myÂślach i jego uczuciach."Najpierw, Syn CzÂłowieczy bĂŞdzie szukaÂł pokoju ze swoim wÂłasnym ciaÂłem, bo jego ciaÂło jest jak jezioro gĂłrskie, w ktĂłrym odbija siĂŞ sÂłonce, kiedy jest przejrzyste
� �
 i nieruchome; ale kiedy peÂłne jest bÂłota i kamieni, nic siĂŞ w nim nie odbije.Wpierw Szatan musi zostaĂŚ wyrzucony z ciaÂła, aby anioÂłowie  BoÂży mogli wejœÌ na nowo i w nim zamieszkaĂŚ. ZaprawdĂŞ, nie moÂże panowaĂŚ pokĂłj w ciele, dopĂłki nie
� �
 stanie siĂŞ ono ÂświÂątyniÂą ÂŚwiĂŞtego Prawa. A zatem kiedy ten, co cierpi z bĂłlu i

 okropnej zarazy prosi cie o pomoc, powiedz mu, aby odnowiÂł siĂŞ przez post i modlitwĂŞ. Powiedzcie mu, aby zawoÂłaÂł AnioÂła SÂłoĂąca, AnioÂła Wody i AnioÂła Powietrza, aby mogli wstÂąpiĂŚ do jego ciaÂła i wyrzuciĂŚ moc Szatana. PokaÂżcie mu chrzest wewnÂątrz jak i chrzest zewnĂŞtrzny. Powiedzcie, aby zawsze jadÂł ze stoÂłu naszej Matki Ziemi, zastawionego jej darami: owocami drzew, trawami pl i mlekiem

 bestii nadajÂącym siĂŞ do spoÂżycia oraz miodem pszczó³. Niech nie wzywa mocy Szatana

 poprzez jedzenie ciaÂła bestii, bo ten kto zabija, zabija swojego brata, a kto zjada ciaÂło zabitej bestii, zjada ciaÂło Âśmierci. Powiedzcie mu, aby przygotowaÂł swe poÂżywienie uÂżywajÂąc ognia Âżycia, a nie ognia Âśmierci, bo Âżywi anioÂłowie Âżywego Boga sÂłu¿¹ tylko Âżywym ludziom."I chociaÂż nie widzi ich i nie sÂłyszy, nie dotyka, to w kaÂżdym momencie otoczony jest mocÂą anio³ów Boga. I dopĂłki jego oczy i uszy zamyka ignorancja Prawa i
� �
 pragnienie przyjemnoÂści Szatana, nie bĂŞdzie ich widziaÂł, ani sÂłyszaÂł ani tez ich dotykaÂł. Kiedy zaÂś bĂŞdzie puÂściÂł i modliÂł siĂŞ do Âżywego Boga, aby usun¹³ z niego
 
wszystkie choroby i nieczystoÂści Szatana, wtedy jego oczy i uszy siĂŞ otworzÂą i odnajdzie pokĂłj.

"Bo nie tylko cierpi ten, kto ma w sobie choroby Szatana ale i jego matka, ojciec,jego zona i dzieci, jego przyjaciele, oni tez cierpiÂą, bo Âżaden czÂłowiek nie jest samotna wyspa, a siÂły ktĂłre przez niego przepÂływaÂły, czy to anielskie, czy

 szataĂąskie, zaprawie sÂą to moce, ktĂłre czyniÂą innym dobro lub zÂło.

"Po tym, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Oj ca Niebieskiego, kiedy sÂłonce jest wysoko na

 niebie w Âśrodku dnia: Ojcze nasz, ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim Synom

 CzÂłowieczym AnioÂła ÂŻycia, aby zamieszkaÂł w nich na zawsze."Wtedy bĂŞdzie Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju ze swoimi wlanymi myÂślami, aby AnioÂł  MÂądroÂści mĂłgÂł go prowadziĂŚ. Bo powiadam wam zaprawie, nie ma wiĂŞkszej siÂły na

 niebie i na ziemi niÂż myÂśli Syna CzÂłowieczego. ChoĂŚ niewidzialna oczami ciaÂła kaÂżda myÂśl ma potĂŞÂżnÂą moc, nawet taka, ktĂłra potrz¹œnie niebiosami.

"Bo Âżadnemu innemu stworzeniu w krĂłlestwie Ziemskiej Matki nie jest dana sila

 myÂśli, bo wszystkie bestie, ktĂłre peÂłzajÂą i ptaki, ktĂłre latajÂą, nie ÂżyjÂą wedÂług
� �
 swojego myÂślenia, ale wedÂług Prawa, ktĂłre rzÂądzi wszystkim. Tylko Synom

 CzÂłowieczym dana jest potĂŞga myÂśli, nawet taka, ze myÂśl moÂże rozwiÂązaĂŚ pĂŞta Âśmierci. Nie myÂślcie, ze dlatego, ze jej nie widaĂŚ, myÂśl nie ma Âżadnej mocy.ZaprawdĂŞ powiadam wam, piorun, ktĂłry rozszczepia potĂŞÂżny dÂąb, czy trzĂŞsienie,

 ktĂłre powoduje pĂŞkniĂŞcia w ziemi, sÂą one jak dziecinna zabawa, w porĂłwnaniu z
� �
 potĂŞga myÂśli. ZaprawdĂŞ, kaÂżda myÂśl pochodzÂąca z ciemnoÂści, czy to zÂłoÂśliwoœÌ,gniew, czy zemsta, te przynoszÂą zniszczenie jak ogieĂą przemierzajÂący suche tereny pod bezwietrznym niebem. Ale czÂłowiek nie widzi rzezi, ani nie sÂłyszy przeraÂźliwego wrzasku swoich ofiar, bo Âślepy jest na Âświat ducha."Ale kiedy przewodnikiem tej siÂły staje siĂŞ ÂŚwiĂŞta MÂądroœÌ, wtedy myÂśli Syna CzÂłowieczego prowadza go do niebieskich krĂłlestw i w ten sposĂłb budowany jest raj
� �
 na ziemi, i wtedy wasze myÂśli podnoszÂą dusze ludzi, tak jak zimne wody pÂłynÂącego strumienia nadajÂą wigor waszemu ciaÂłu w upalne lato."Kiedy ÂświeÂżo wykluty z jajka ptak prĂłbuje lataĂŚ, jego skrzydÂła nie mogÂą go

 utrzymaĂŚ i spada raz po raz na ziemie. Ale prĂłbuje znĂłw i pewnego dnia wzlatuje
� �
 wysoko, zostawiajÂąc daleko za sobÂą ziemie i swoje gniazdo. Tak tez jest i zmysÂłami Syna CzÂłowieczego. Im dÂłuÂżej chodzi on z anioÂłami i trzyma siĂŞ ich Prawa,tym silniejsze staja siĂŞ jego myÂśli ÂŚwiĂŞtej MÂądroÂści. I powiadam wam zaprawdĂŞ,nadejdzie taki dzieĂą, kiedy jego myÂśli pokonajÂą nawet krĂłlestwo Âśmierci i wzniosÂą

 siĂŞ do wieczystego Âżycia w krĂłlestwach niebieskich; bo myÂślami pod przewodnictwem

 ÂŚwiĂŞtej MÂądroÂści Syn CzÂłowieczy buduje most ze ÂświatÂła, aby siĂŞgn¹³ do Samego Boga."A po tym mĂłdlcie siĂŞ do waszego Ojca Niebieskiego, kiedy sÂłonce jak wysoko na

 niebie w Âśrodku dnia: Ojcze nasz, ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim Synom

 CzÂłowieczym Twojego AnioÂła Pokoju i poÂślij do naszych myÂśli AnioÂła Mocy, abyÂśmy mogli rozerwaĂŚ kajdany Âśmierci."Naste pnie Syn CzÂłowieczy bĂŞdzie szukaÂł pokoju ze swoimi wÂłasnymi uczuciami, aby jego rodzina mogla siĂŞ cieszyĂŚ jego kochajÂącym postĂŞpowaniem: jego ojciec i matka,zona dzieci, i dzieci jego dzieci. Bo Ojciec Niebieski jest sto razy potĂŞÂżniejszy niÂż wszyscy ojcowie z nasienia i krwi, a Ziemska Matka jest sto razy wspanialsza niÂż wszystkie matki z ciaÂła, a waszymi prawdziwymi braĂŚmi sÂą wszyscy ci, ktĂłrzy

 wypeÂłniaj a wole waszego Ojca Niebieskiego i waszej Matki Ziemi, a nie wasi bracia przez krew. Ale pomimo tego, zobaczycie Ojca Niebieskiego w waszym ojcu z nasienia i wasza MatkĂŞ Ziemie w waszej matce z ciaÂła, bo czyÂż nie sÂą oni tak samo dzieĂŚmi Ojca Niebieskiego i Matki Ziemi? Tak wiec bĂŞdziecie kochaĂŚ waszych braci z krwi tak samo jak kochacie waszych prawdziwych braci,ktĂłrzy chodzÂą z anioÂłami, bo czyÂż nie sÂą oni takÂże dzieĂŚmi Ojca

Niebieskiego i Matki Ziemi? Powiadam wam zaprawdĂŞ, Âłatwiej jest kochaĂŚ tych, ktĂłrych dopiero spotykamy, niÂż tych, z ktĂłrymi
� �
mieszkamy w naszym domu, ktĂłrzy znajÂą nasze sÂłaboÂści i sÂłyszÂą

nasze gniewne sÂłowa i widzieli nas w naszej nagoÂści, bo oni znajÂą nas tak jak my znamy samych siebie i jest nam wstyd. Wtedy powinniÂśmy przywoÂłaĂŚ AnioÂła MiÂłoÂści,
 
aby wstÂąpiÂł do naszych uczuĂŚ, aby zostaÂły one oczyszczone. A wszystko co byÂło wczeÂśniej niecierpliwoÂściÂą i niezgoda, obrĂłci siĂŞ w harmonie i pokĂłj, jak
� �
 zeschniĂŞta spĂŞkanÂą ziemia wchÂłania delikatny deszcz i staje siĂŞ zielona i miĂŞkka,tĂŞtniÂąca nowym Âżyciem"Bo wiele jest i powaÂżne sÂą cierpienia SynĂłw CzÂłowieczych,

kiedy nie trzymajÂą siĂŞ AnioÂła MiÂłoÂści. ZaprawdĂŞ, czÂłowiek bez miÂłoÂści rzuca czarny cieĂą na kaÂżdego kogo spotyka, a przede wszystkim na tych, z ktĂłrymi Âżyje, jego ostre i zÂłe sÂłowa spadajÂą na jego braci jak stĂŞchÂłe powietrze,

 unoszÂące siĂŞ znad ÂśmierdzÂącego bagna. A najbardziej cierpi ten, kto je wypowiada bo ciemnoœÌ, ktĂłra go otacza zaprasza Szatana i jego diabÂły.

"Ale kiedy przywo³a on Anio³a Mi³oœci, wtedy ciemnoœÌ zostaje rozproszona, a œwiat³o s³oneczne wylewa siê z niego strumieniami, kolory têczy wiruj¹ nad jego g³owa, a delikatny deszcz wylewa siê z jego palców i przynosi on pokój i sile
� �
wszystkim, ktĂłrzy siĂŞ do niego zbliÂżajÂą

"Po tym wiec, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Oj ca Niebieskiego, kiedy sÂłonce jest wysoko

 na niebie, w Âśrodku dnia: Ojcze Niebieski, ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim

 Synom CzÂłowieczym swojego AnioÂła Pokoju, i zeÂślij na tych z naszej krwi i nasienia AnioÂła MiÂłoÂści, aby pokĂłj i harmonia mogÂły zamieszkaĂŚ w naszym domu na zawsze.

"NastĂŞpnie bĂŞdzie Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju z innymi Synami CzÂłowieczymi, nawet Faryzeuszami i kapÂłanami, nawet z Âżebrakami i bezdomnymi, nawet z krĂłlami i

 rzÂądzÂącymi. Bo wszyscy oni sÂą Synami CzÂłowieczymi, niezaleÂżnie od urzĂŞdu jaki sprawujÂą, jakie jest ich powoÂłanie i czy ich oczy sÂą otwarte, aby widzieĂŚ niebieskie krĂłlestwa, czy tez chodzÂą jeszcze w ciemnoÂści i ignorancji.

"Bo ludzka sprawiedliwoœÌ mo¿e wynagrodziÌ tych, którzy na to nie zas³uguj¹ i

 ukaraĂŚ niewinnych, zaÂś ÂŚwiĂŞte Prawo jest takie samo dla wszystkich, czy to dla krĂłla, czy Âżebraka pasterza czy kapÂłana.

"Szukajcie pokoju ze wszystkimi Synami CzÂłowieczymi i niech stanie siĂŞ wiadome, Âże Bracia ÂŚwiatÂła Âżyli wedÂług ÂŚwiĂŞtego Prawa od czasĂłw Enocha ze staroÂżytnoÂści i

 jeszcze wczeÂśniej. Bo nie jesteÂśmy biedni, ani bogaci. I dzielimy siĂŞ wszystkimi naszymi rzeczami i narzĂŞdziami, ktĂłrymi uprawiamy ziemie. I razem pracujemy na

 polach ze wszystkimi anioÂłami, przynoszÂąc stamtÂąd dary Matki Ziemi, aby wszyscy je spoÂżywali."Bo najsilniejszy z anio³ów Ojca Niebieskiego, AnioÂł Pracy bÂłogosÂławi kaÂżdemu

 czÂłowiekowi, ktĂłry pracuje w sposĂłb najlepszy dla niego bo wtedy nie bĂŞdzie znal
� �
 ani chĂŞci ani zbytku. ZaprawdĂŞ, w krĂłlestwach Ojca Niebieskiego i Matki Ziemi

 istnieje obfitoœÌ dla wszystkich ludzi, kiedy kaÂżdy czÂłowiek pracuje nad swoim zadaniem; bo kiedy czÂłowiek unika swojego zadania, wtedy inny musi je podj¹Ì, bosa nam dane wszystkie rzeczy w krĂłlestwach nieba i ziemi tylko za cenĂŞ pracy.

"Zawsze Bracia ÂŚwiatÂła Âżyli tam, gdzie radujÂą siĂŞ anioÂłowie Matki Ziemi: nad rzekami, blisko drzew, kwiatĂłw i muzyki ptakĂłw; gdzie sÂłonce i deszcz mogÂą otulaĂŚ
� �
 ciaÂło, ktĂłre jest ÂświÂątynia ducha. Tam tez nie musimy stosowaĂŚ siĂŞ do edyktĂłw
� �
 wÂładcĂłw, ani wypeÂłniaĂŚ ich prawo jako ze naszym prawem jest Prawo Ojca

 Niebieskiego i Matki Ziemi. Ani tez siĂŞ im nie sprzeciwiamy, bo nikt nie rzÂądzi oprĂłcz woli Boga.

Raczej staramy siĂŞ ÂżyĂŚ wedÂług ÂŚwiĂŞtego Prawa i umacniaĂŚ zawsze, to co dobre we wszystkich rzeczach; wtedy krĂłlestwo ciemnoÂści zostanie przemienione, w krĂłlestwo
� �
 ÂświatÂła, bo tam gdzie jest ÂświatÂło, czyÂż moÂże ciemnoœÌ pozostaĂŚ?"Po tym wiec, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Oj ca Niebieskiego w poÂłudnie, kiedy sÂłonce

 jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski, ktĂłry jesteÂś w niebie, wyÂślij wszystkim

 Synom CzÂłowieczym twojego AnioÂła Pokoju i zeÂślij caÂłej ludzkoÂści anioÂła Pracy,abyÂśmy majÂąc ÂświĂŞte zadanie nie prosili o jakiekolwiek inne bÂłogosÂławieĂąstwa."Wtedy bĂŞdzie Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju z wiedza dawnych wiekĂłw, bo zaprawdĂŞ

 powiadam wam, w ÂświĂŞtych zwojach znajduje siĂŞ skarb stokrotnie wiĂŞkszy niÂż jakiekolwiek klejnoty i zÂłoto w najbogatszych krĂłlestwach, i bardziej cenne,

 albowiem zawierajÂą ca³¹ mÂądroœÌ odkryta przed Synami ÂŚwiatÂła przez Boga, nawet te tradycje,

 
 ktĂłre przybyÂły do nas przez Enocha ze staroÂżytnoÂści i jeszcze wczeÂśniej

 na nieskoĂączonej ÂścieÂżce do przeszÂłoÂści, z nauk OÂświeconych MistrzĂłw. I-one sÂą

 naszym dziedzictwem, tak jak syn dziedziczy wszystkie posiadÂłoÂści swojego ojca,kiedy okazuje siĂŞ byĂŚ godnym jego bÂłogosÂławieĂąstw.

cd....









 

« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:39:02 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #58 : Styczeń 28, 2012, 03:15:00 »

cd....



ZaprawdĂŞ, poprzez studiowanie nauk mÂądroÂści poznajemy Boga, bo powiadam wam prawdziwie, OÂświeceni Mistrzowie widzieli Boga twarzÂą w twarz, a i tak, kiedy czytamy ÂŚwiĂŞte Zwoje, jedynie dotykamy jego stĂłp.

"A kiedy pewnego dnia spojrzymy oczami m¹droœci i us³yszymy uszami zrozumienia ponadczasowe prawdy ze Œwiêtych Zwojów, wtedy musimy pójœÌ pomiêdzy Synów
� � �
 CzÂłowieczych i nauczaĂŚ ich, bo jeÂżeli zazdroÂśnie ukrywamy ÂświĂŞtÂą wiedzĂŞ, udajÂąc Âże naleÂży ona tylko do nas, wtedy jesteÂśmy jak czÂłowiek, ktĂłry znalazÂł ÂźrĂłdÂło wysoko
� �
 w grach, a zamiast pozwoliĂŚ mu spÂłyn¹Ì do doliny, aby ugasiĂŚ pragnienie ludzi i

 bestii, przykrywa je kamieniami i ziemia, przez to i siebie samego pozbawiajÂąc wody. IdÂźcie pomiĂŞdzy SynĂłw CzÂłowieczych i powiedzcie im o ÂŚwiĂŞtym Prawie, aby

 mogli dziĂŞki temu ratowaĂŚ samych siebie i wstÂąpiĂŚ do niebiaĂąskich krĂłlestw. Ale

 mĂłwcie do nich w sÂłowach, ktĂłre bĂŞdÂą w stanie zrozumieĂŚ, w przypowieÂściach z
� �
 natury, ktĂłra przemawia do serca, bo czyn musi najpierw ÂżyĂŚ jako pragnienie w

 przebudzonym sercu."Po tym, wiec, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Ojca Niebieskiego w poÂłudnie, kiedy sÂłonce

 jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski, ktĂłry jesteÂś w niebie, wyÂślij do

 wszystkich SynĂłw CzÂłowieczych Twojego AnioÂła Pokoju i zeÂślij do naszej wiedzy

 AnioÂła MÂądroÂści, abyÂśmy mogli kroczyĂŚ ÂścieÂżkami Wzniesionych, ktĂłrzy oglÂądali

 oblicze Boga."NastĂŞpnie, Syn CzÂłowieczy bĂŞdzie szukaÂł pokoju z krĂłlestwem Matki Ziemi, bo nikt

 nie moÂże ÂżyĂŚ dÂługo, ani tez byĂŚ szczĂŞÂśliwym jak tylko ten, kto szanuje swoja MatkĂŞ Ziemie i wypeÂłnia jej prawa. Bo wasz oddech, jest jej oddechem, wasza krew jej krwiÂą, wasze kosi jej koœÌmi, wasze ciaÂło jej ciaÂłem, wasze jelita jej jelitem,wasze oczy i uszy jej oczami i uszami."Powiadani wam zaprawdĂŞ, jesteÂście jednym z Matka Ziemia, ona jest w was, wy jesteÂście w niej. Z niej zostaliÂście zrodzeni, w niej Âżyjecie, do niej ponownie wrĂłcicie. To krew naszej Ziemskiej Matki spada z chmur i wpÂływa do rzek; to oddech

 naszej Matki Ziemi szepcze w liÂściach lasu i dmie z mocÂą wiatru ze szczytĂłw gĂłr;
� �
 slodkie i gÂładkie jest ciaÂło naszej Matki Ziemi w owocach drzew; silne i nie zachwiane sÂą koÂści naszej Matki Ziemi w olbrzymich skalach i kamieniach, ktĂłre

 stojÂą na warcie minionych czasĂłw; zaprawdĂŞ jesteÂśmy jednym z nasza Matka Ziemia, a

 ten, kto trzyma siĂŞ praw swojej Matki, tego i Matka siĂŞ trzyma."Ale nadejdzie dzieĂą, kiedy Syn CzÂłowieczy odwrĂłci swe oblicze od Matki Ziemi i

 zdradzi ja, zapierajÂąc siĂŞ jej i swojego rodowodu. Wtedy sprzeda ja w niewole, a jej ciaÂło zostanie pogwaÂłcone, jej krew zatruta, jej oddech zatruty; przyniesie on ogieĂą Âśmierci do wszystkich czĂŞÂści jej krĂłlestwa, a jego g³ód poÂżre wszystkie jej
� �
 dary, a ich miejsce zostanie tylko pustynia."Wszystkie te rzeczy dokona on z ignorancji Prawa i tak jak konajÂący powoli czÂłowiek nie czuje swego wÂłasnego smrodu, tak Syn CzÂłowieczy bĂŞdzie Âślepy naprawdĂŞ: ze kiedy plÂądruje, niszczy i pustoszy swĂłj a Ziemska MatkĂŞ, to plÂądruje,

 niszczy i dewastuje siebie samego. Bo zostaÂł on zrodzony ze swojej Ziemskiej Matki, i jest jednym z niÂą, i wszystko co czyni swojej Matce, sobie samemu czyni."Dawno temu, przed Wielka PowodziÂą, Wielcy  kroczyli po ziemi, a gigantyczne drzewa, ktĂłre teraz sÂą tylko legenda byÂły im domem i ich krĂłlestwem. ÂŻycie ich
� �
 trwaÂło wiele wiekĂłw, bo jedli oni ze stoÂłu Matki Ziemi, i spali oni w ramionach

 Ojca Niebieskiego, i nie wiedzieli co to choroba, staroœÌ czy ÂśmierĂŚ. Synom CzÂłowieczym przekazali oni cala chwale swoich krĂłlestw, nawet ukryta wiedzĂŞ o

 Drzewie ÂŻycia, ktĂłre stoi poÂśrodku Wieczystego Morza. Ale oczy SynĂłw CzÂłowieczych
� �
 zostaÂły zaÂślepione wizjami Szatana obietnicami wÂładzy i siÂły, ktĂłra walczy przez

 przemoc i krew. I wtedy Syn CzÂłowieczy przerwaÂł zÂłote nici ³¹czÂące go z MatkÂą ZiemiÂą i Ojcem Niebieskim; wystÂąpiÂł ze ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŻycia, gdzie jego ciaÂło, jego myÂśli i jego uczucia byÂły jednym z Prawem i zacz¹³  uÂżywaĂŚ tylko swoich wÂłasnych myÂśli, swoich wÂłasnych uczuĂŚ i swoich wÂłasnych uczynkĂłw stwarzajÂąc setki

 
 
praw, gdzie wczeÂśniej byÂło tylko Jedno."I w ten sposĂłb Synowie CzÂłowieczy wygnali siebie samych ze swojego domu i od tej

 pory tÂłoczyli siĂŞ wspĂłlnie za swoimi kamiennymi Âścianami, nie sÂłyszÂąc szumu wiatru

 w wysokich drzewach lasĂłw poza swoimi miastami.

"Powiadam wam zaprawdê, Ksiêga Natury jest Œwiêtym Zwojem i je¿eli Synowie Cz³owieczy chc¹ siê uratowaÌ i odnaleŸÌ ¿ycie wieczne, uczcie ich ponownie jak czytaÌ z ¿ywych stronic Ziemskiej Matki. Bo we wszystkim w czym jest ¿ycie,zapisane jest prawo. Jest ono zapisane w trawie, w drzewach, w rzekach, grach,

 ptakach niebieskich i rybach morskich; ale przed wszystkim wewnÂątrz Syna CzÂłowieczego. I tylko wtedy kiedy powrĂłci on na Âłono Matki Ziemi odnajdzie Âżycie

 wieczne i StrumieĂą ÂŻycia, ktĂłry prowadzi do jego Oj ca Niebieskiego, tylko w taki

 sposĂłb ciemna wizja przyszÂłoÂści moÂżne siĂŞ nie wydarzyĂŚ.

"Po tym zatem, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Ojca Niebieskiego w poÂłudnie, kiedy sÂłonce

 jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski, ktĂłry jesteÂś w niebie zeÂślij wszystkim

 Synom CzÂłowieczym twojego AnioÂła Pokoju; i zeÂślij do krĂłlestwa naszej Matki Ziemi

 AnioÂła RadoÂści, aby nasze serca mogÂły byĂŚ pewne Âśpiewu i radoÂści, kiedy bĂŞdzie mysie tuliĂŚ w ramionach naszej Matki. "W koĂącu Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju z krĂłlestwem swojego Ojca Niebieskiego; bo zaprawdĂŞ, Syn CzÂłowieczy po to siĂŞ rodzi

 ze swojego ojca z nasienia i matki z ciaÂła, aby mĂłgÂł odnaleŸÌ swoje prawdziwe

 dziedzictwo i wiedzieĂŚ wreszcie, ze jest on Synem KrĂłlewskim.

"Ojciec Niebieski jest Jednym Prawem, ktĂłre uksztaÂłtowaÂło gwiazdy, sÂłonce,

 ÂświatÂłoœÌ i ciemnoœÌ i ÂŚwiĂŞte Prawo wewnÂątrz naszych dusz. WszĂŞdzie On jest i niema takiego miejsca i czasu, gdzie Go nie ma. Wszystkim w naszym zrozumieniu i wszystkim czego nie znamy. Wszystko rzÂądzone jest przez Prawo."W planie naszego Ojca Niebieskiego jest wiele mieszkam i wiele jest ukrytych rzeczy, ktĂłrych jeszcze nie moÂżecie poznaĂŚ. Powiadam wam zaprawdĂŞ, krĂłlestwo
� �
 naszego Ojca Niebieskiego jest ogromne, tak ogromne, ze Âżaden czÂłowiek nie moÂżne poznaĂŚ jego granic, bo one po prostu nie istnieje. A rĂłwnoczesne caÂłe jego

 krĂłlestwo moÂżna odnaleŸÌ w najmniejszej kropli rosy na dzikim kwiecie czy w

 zapachu ÂświeÂżo skoszonej trawy na polach w gorÂącym, letnim sÂłoĂącu. ZaprawdĂŞ, niema takich s³ów, ktĂłre opisaÂłyby krĂłlestwo Ojca Niebieskiego.
� � �
Wspaniale przeto jest dziedzictwo Syna CzÂłowieczego, bo tylko jemu dane jest wstÂąpiĂŚ do Strumienia ÂŻycia, ktĂłry prowadzi go do krĂłlestwa jego Ojca Niebieskiego.
� �
 Ale wpierw musi on szukaĂŚ i odnaleŸÌ pokĂłj ze swoim ciaÂłem, swoimi myÂślami i

 swoimi uczuciami, z Synami CzÂłowieczymi, ze ÂświĂŞta wiedza i z krĂłlestwem Matki

 Ziemi. Bo powiadam wam zaprawdĂŞ, to jest ldz, ktĂłra zaniesie Syna CzÂłowieczego po
� �
 StrumieĂą ÂŻycia do Ojca Niebieskiego. Musi on mieĂŚ pokĂłj siedmiokrotny zanim moÂże

 poznaĂŚ pokĂłj jedyny, ktĂłry przewyÂższa zrozumienie, nawet pojmowanie swojego Ojca
� �
 Niebieskiego."Po tym wiec, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Ojca Niebieskiego w poÂłudnie, kiedy sÂłoĂące

 jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski,ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim Synom CzÂłowieczym Twojego AnioÂła Pokoju; i

 zeÂślij do twojego krĂłlestwa nasz Ojcze Niebieski, Twojego AnioÂła ÂŻycia Wiecznego,

 abyÂśmy mogli wznosiĂŚ siĂŞ ponad gwiazdy i ÂżyĂŚ na wieki."I wtedy Starszy zamilkÂł i gÂłucha cisza nastaÂła na Braci i nikt nie pragn¹³ wyrzec sÂłowa. Cienie póŸnego popoÂłudnia bawiÂły siĂŞ na rzece, srebrzystej i gÂładkiej jak

 szkÂło,, a na ciemniejÂącym siĂŞ niebie delikatnie wschodziÂł jaÂśniejÂący sierp ksiĂŞÂżyca pokoju. I wielki pokĂłj Ojca Niebieskiego otuliÂł ich wszystkich w

 nieznajÂącej Âśmierci miÂłoÂści.

cd....
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:41:43 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #59 : Styczeń 28, 2012, 03:16:49 »

¦WIÊTE STRUMIENIE
 
Dotarliœcie do œrodka kola, do tajemnicy tajemnic, do tego co by³o stare nawet wtedy kiedy nasz ojciec Enoch by³ m³ody i chodzi³ po ziemi. Doko³a chodziliœcie przez wiele lat waszej podró¿y, krocz¹c zawsze œcie¿k¹ prawoœci, ¿yj¹c wed³ug

 ÂŚwiĂŞtego Prawa i uÂświĂŞconych przyrzeczeĂą naszego Bractwa. I uczyniliÂście z waszego ciaÂła ÂświÂątyniĂŞ, w ktĂłrej zamieszkali AnioÂłowie BoÂży. Przez wiele lat spĂŞdzaliÂście

 dnie z anioÂłami Matki Ziemi; przez wiele lat sypialiÂście w ramionach Ojca Niebieskiego, gdzie nauczali was jego nieznani anioÂłowie. DowiedzieliÂście siĂŞ, Âże jest siedem praw Syna CzÂłowieczego, trzy prawa anio³ów i jedno prawo Boga. Od tej

 pory bĂŞdziecie znaĂŚ trzy prawa anio³ów, tajemnice trzech ÂŚwiĂŞtych Strumieni i

 staroÂżytny sposĂłb na ich przekroczenie; kapcie siĂŞ wiec w Âświetle nieba i

 ujrzyjcie nareszcie tajemnice tajemnic: prawo Boga, ktĂłre jest jedno.

Tak wiec na godzinĂŞ przed wzejÂściem sÂłoĂąca tuz zanim anioÂłowie Matki Ziemi tchnÂą Âżycie w jeszcze ÂśpiÂąca ziemie, wstÂąpicie do ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŻycia. Nikt inny jak twĂłj Brat Drzewo nie zna tajemnicy tego ÂŚwiĂŞtego Strumienia dlatego na nim siĂŞ

 wÂłaÂśnie skoncentrujecie siĂŞ tak jak to robicie w ciÂągu dnia kiedy spacerujÂąc nad brzegiem jeziora obejmujecie je z pozdrowieniem. I staniecie siĂŞ jednym z tym drzewem, gdyÂż na poczÂątku czasĂłw, wszyscy razem byliÂśmy w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu

 ÂŻycia, z ktĂłrego zrodziÂło siĂŞ wszelkie stworzenie. A kiedy obejmujecie Brata

 Drzewo, moc ÂŚwiĂŞtego Strumienia wypeÂłnia cale wasze ciaÂło i zdarzycie przed jego mocÂą. NastĂŞpnie wdychajÂąc g³êboko AnioÂła Powietrza i wymĂłwcie sÂłowo: "Zycie"

 podczas wydechu. Wtedy zaprawdĂŞ staniecie siĂŞ Drzewem ÂŻycia ktĂłre zapuszcza

 korzenie g³êboko, w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŻycia pÂłynÂącym z wieczystego ÂźrĂłdÂła. A tak

 jak AnioÂł SÂłoĂąca ogrzewa ziemie i wszystkie stworzenia na ladzie i w wodzie, a powietrze raduje siĂŞ w nowym dniem, tak wasze ciaÂło i duch bĂŞdÂą siĂŞ radowaĂŚ w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŻycia, ktĂłry wpÂływa do was poprzez waszego Brata Drzewo.

A kiedy sÂłonce jest wysoko na niebiosach, szukajcie ÂŚwiĂŞtego Strumienia DÂźwiĂŞku. W upale poÂłudnia wszystkie istoty cicha i szukajÂą schronienia; anioÂłowie Matki Ziemi milknÂą wraz z nimi. Wtedy wÂłaÂśnie otwĂłrzcie wasze uszy na ÂŚwiĂŞty Trumien

 DÂźwiĂŞku; albowiem tylko w ciszy moÂżna go usÂłyszeĂŚ. Pomyslcie0 strumieniach, ktĂłre rodzÂą siĂŞ na pustyni po nagÂłej burzy

1 o huczÂących wodach w takich strumieniach. ZaprawdĂŞ, jest to gÂłos samego Boga, gdybyÂście o tym nie wiedzieli. Albowiem, tak jak zostaÂło napisane: "Na poczÂątku byÂł DÂźwiĂŞk, a DÂźwiĂŞk byÂł z Bogiem i DÂźwiĂŞk byÂł Bogiem", zaprawdĂŞ powiadam wam, kiedy siĂŞ rodzimy, wstĂŞpujemy do tego Âświata z dÂźwiĂŞkiem Boga w naszych uszach i ze Âśpiewem ogromnego chĂłru niebieskiego, ÂświĂŞta pieÂśniÂą gwiazd

 w ich okreÂślonych ruchach; to wÂłaÂśnie ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku przeszywa niebo gwiaÂździste i przenika nieskoĂączone krĂłlestwo Oj ca Niebieskiego. Odwiecznie brzmi

 w naszych uszach, wiec dlaczego mielibyÂście go nie sÂłyszeĂŚ. UsÂłyszcie go wiec w ciszy poÂłudnia skÂąpcie siĂŞ w nim i pozwĂłlcie, aby rytm muzyki Boga dÂźwiĂŞczaÂł w

 waszych uszach dopĂłki nie staniecie siĂŞ jednym ze ÂŚwiĂŞtym Strumieniem DÂźwiĂŞku.

 TenÂże sam DÂźwiĂŞk stworzyÂł ziemie i Âświat, wypiĂŞtrzyÂł gry i ustanowiÂł gwiazdy na

 ich tronach w najwyÂższych niebiosach.I bĂŞdziecie zaÂżywaĂŚ kÂąpieli w Strumieniu DÂźwiĂŞku, a muzyka jego wĂłd bĂŞdzie was

 obmywaĂŚ; albowiem na poczÂątku czasĂłw wszyscy trwaliÂśmy razem w tym ÂŚwiĂŞtym

 Strumieniu DÂźwiĂŞku, z ktĂłrego zrodziÂło siĂŞ wszelkie stworzenie. A potĂŞÂżny odgÂłos

 Strumienia DÂźwiĂŞku wypeÂłni wasze cale ciaÂło i zadrÂżycie przed jego mocÂą, wtedy wdychajcie g³êboko z AnioÂła Powietrza aÂż staniecie siĂŞ tym dÂźwiĂŞkiem, tak aby ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku mĂłgÂł zanieœÌ was do nieskoĂączonego krĂłlestwa Ojca
� �
 Niebieskiego, tam, gdzie rytm Âświata podnosi siĂŞ i opada.A kiedy ciemnoœÌ delikatnie zamyka oczy anio³ów Ziemskiej Matki, wtedy i wy

 bĂŞdziecie spali, aby wasz duch mĂłgÂł przy³¹czyĂŚ siĂŞ do nieznanych anio³ów Ojca
� �
 Niebieskiego. A w chwilach przed zaÂśniĂŞciem, bĂŞdziecie myÂśleĂŚ o jasnych,wspaniaÂłych gwiazdach, jaÂśniejÂących biaÂłym ÂświatÂłem, zawieszonych w oddali.Albowiem wasze myÂśli przed zaÂśniĂŞciem sÂą jak luk wprawnego Âłucznika, ktĂłry wysyÂła

 strzaÂły dokÂładnie w punkt, ktĂłry sobie wyznaczyÂł. Niech wasze myÂśli przed

 
 
zaÂśniĂŞciem bĂŞdÂą w srĂłd gwiazd; albowiem gwiazdy sÂą ÂŚwiatÂłem jak i Ojciec Niebieski

 jest ÂŚwiatÂłem; ÂŚwiatÂłem, ktĂłre jest tysiÂąc razy jaÂśniejsze niÂż jasnoœÌ tysiÂąca

 sÂłoĂąc. Zanurzcie siĂŞ w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŚwiatÂła, aby ÂłaĂącuchy Âśmierci poluzowaÂły siĂŞ na zawsze, abyÂście uwolnili siĂŞ z kajdanĂłw ziemi, wznoszÂąc siĂŞ do ÂŚwiĂŞtego

 Strumienia ÂŚwiatÂła poprzez jaÂśniejÂący blask gwiazd, do wiekuistego krĂłlestwa Ojca

 Niebieskiego.Rozpostrzyjcie wasze skrzydÂła ze ÂświatÂła, a w oku waszej myÂśli szybujcie do gwiazd najdalszych na niebie, gdzie niewyobraÂżalny jest blask sÂłoĂąc. Albowiem na poczÂątku czasĂłw ÂŚwiĂŞte Prawo rzekÂło: "Niech siĂŞ stanie ÂŚwiatÂło" i staÂło siĂŞ ÂŚwiatÂło. I

 bĂŞdziecie jednym z nim, a moc ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŚwiatÂła wypeÂłni cale wasze ciaÂło i zadrÂżycie przed jego mocÂą.Wypowiedzcie sÂłowo "ÂŚwiatÂło" kiedy wdychacie glebowo z AnioÂła Powietrza, a sami staniecie siĂŞ ÂświatÂłem. A ÂŚwiĂŞty StrumieĂą zaniesie was do wiekuistego krĂłlestwa

 Ojca Niebieskiego, tam znikajÂąc w wieczystym Oceanie ÂŚwiatÂła, ktĂłre daje Âżycie

 wszelkiemu stworzeniu. I bĂŞdziecie jednym ze ÂŚwiĂŞtym Strumieniem ÂŚwiatÂła zawsze zanim zaÂśniecie w ramionach Ojca Niebieskiego.ZaprawdĂŞ powiadam wam, wasze ciaÂło nie zostaÂło stworzone tylko po to, aby oddychaĂŚ, jeœÌ i myÂśleĂŚ, ale zostaÂło takÂże uczynione do tego, by wstĂŞpowaĂŚ do ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŻycia. Wasze uszy nie tylko zostaÂły stworzone do tego by sÂłuchaĂŚ s³ów ludzi, pieÂśni ptakĂłw i muzyki padajÂącego deszczu, ale takÂże i po to,
� �
 aby usÂłyszeĂŚ ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku. Tak i wasze oczy nie zostaÂły uczynione tylko po to, aby widzieĂŚ wschĂłd i zachĂłd sÂłoĂąca, uginajÂące siĂŞ Âłany zbó¿ i sÂłowa
� � �
 ÂŚwiĂŞtych Pism, ale zostaÂły one takÂże uczynione, abyÂście widzieli ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŚwiatÂła.Nadejdzie taki dzieĂą, ze ciaÂło wasze powrĂłci do Ziemskiej Matki, takÂże oczy i uszy

 wasze. Ale ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŻycia, ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku i ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŚwiatÂła nigdy nie narodziÂły siĂŞ, a zatem i nigdy nie umrÂą. WstĂŞpujcie wiec do ÂŚwiĂŞtych Strumieni ÂŻycia, DÂźwiĂŞku i ÂŚwiatÂła, ktĂłre daÂły wam Âżycie, abyÂście mogli

 dosiĂŞgn¹Ì krĂłlestwa Ojca Niebieskiego i stali siĂŞ jednym z Nim, tak jak rzeka

 wlewa cala swa zawartoœÌ do odlegÂłego morza.Nic ponad to nie moÂże byĂŚ powiedziane, gdyÂż ÂŚwiĂŞte Strumienie zabiorÂą was tam,gdzie sÂłowa juÂż nie istniejÂą i nawet ÂŚwiĂŞte KsiĂŞgi nie potrafiÂą opisaĂŚ tajemnic tam zawartych.

 
zaÂśniĂŞciem bĂŞdÂą w ÂśrĂłd gwiazd; albowiem gwiazdy sÂą ÂŚwiatÂłem jak i Ojciec Niebieski

 jest ÂŚwiatÂłem; ÂŚwiatÂłem, ktĂłre jest tysiÂąc razy jaÂśniejsze niÂż jasnoœÌ tysiÂąca

 sÂłoĂąc. Zanurzcie siĂŞ w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŚwiatÂła, aby ÂłaĂącuchy Âśmierci poluzowaÂły siĂŞ na zawsze, abyÂście uwolnili siĂŞ z kajdanĂłw ziemi, wznoszÂąc siĂŞ do ÂŚwiĂŞtego

 Strumienia ÂŚwiatÂła poprzez jaÂśniejÂący blask gwiazd, do wiekuistego krĂłlestwa Ojca

 Niebieskiego.Rozpostrzyjcie wasze skrzydÂła ze ÂświatÂła, a w oku waszej myÂśli szybujcie do gwiazd najdalszych na niebie, gdzie niewyobraÂżalny jest blask sÂłoĂąc. Albowiem na poczÂątku czasĂłw ÂŚwiĂŞte Prawo rzekÂło: "Niech siĂŞ stanie ÂŚwiatÂło" i staÂło siĂŞ ÂŚwiatÂło. I

 bĂŞdziecie jednym z nim, a moc ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŚwiatÂła wypeÂłni cale wasze ciaÂło i zadrÂżycie przed jego mocÂą.Wypowiedzcie sÂłowo "ÂŚwiatÂło" kiedy wdychacie g³êboko z AnioÂła Powietrza, a sami staniecie siĂŞ ÂświatÂłem. A  ÂŚwiĂŞty  StrumieĂą zaniesie was do wiekuistego krĂłlestwa

 Ojca Niebieskiego, tam znikajÂąc w wieczystym Oceanie ÂŚwiatÂła, ktĂłre daje Âżycie

 wszelkiemu stworzeniu. I bĂŞdziecie jednym ze ÂŚwiĂŞtym Strumieniem ÂŚwiatÂła zawsze zanim zaÂśniecie w ramionach Ojca Niebieskiego.ZaprawdĂŞ powiadam wam, wasze ciaÂło nie zostaÂło stworzone tylko po to, aby oddychaĂŚ, jeœÌ i myÂśleĂŚ, ale zostaÂło takÂże uczynione do tego, by wstĂŞpowaĂŚ do ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŻycia. Wasze uszy nie tylko zostaÂły stworzone do tego by sÂłuchaĂŚ s³ów ludzi, pieÂśni ptakĂłw i muzyki padajÂącego deszczu, ale takÂże i po to,
� �
 aby usÂłyszeĂŚ ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku. Tak i wasze oczy nie zostaÂły uczynione tylko po to, aby widzieĂŚ wschĂłd i zachĂłd sÂłoĂąca, uginajÂące sie Âłany zbó¿ i sÂłowa
� � �
 ÂŚwiĂŞtych Pism, ale zostaÂły one takÂże uczynione, abyÂście widzieli ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŚwiatÂła.Nadejdzie taki dzieĂą, ze ciaÂło wasze powrĂłci do Ziemskiej Matki, takÂże oczy i uszy

 wasze. Ale ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŻycia, ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku i ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŚwiatÂła nigdy nie narodziÂły siĂŞ, a zatem i nigdy nie umrÂą. WstĂŞpujcie wiec do ÂŚwiĂŞtych Strumieni ÂŻycia, DÂźwiĂŞku i ÂŚwiatÂła, ktĂłre daÂły wam Âżycie, abyÂście mogli

 dosiĂŞgn¹Ì krĂłlestwa Ojca Niebieskiego i stali siĂŞ jednym z Nim, tak jak rzeka

 wlewa cala swa zawartoœÌ do odlegÂłego morza.Nic ponad to nie moÂże byĂŚ powiedziane, gdyÂż ÂŚwiĂŞte Strumienie zabiorÂą was tam,gdzie sÂłowa juÂż nie istniejÂą i nawet ÂŚwiĂŞte KsiĂŞgi nie potrafiÂą opisaĂŚ tajemnic tam zawartych.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:43:44 wysłane przez Kiara » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #60 : Marzec 18, 2012, 09:20:17 »

Dla tych ktĂłrzy nie maja pojĂŞcia jakom wiedzĂŞ przekazywaÂł naprawdĂŞ 2000 temu  Jezus polecam uwaÂżne  przeczytanie powyÂższych tekstĂłw.
Tego typu wiedzy nie przekazuje KrK w Jego imieniu , a wrĂŞcz przeciwnie gromi jÂą z ambon.
Gdyby ludzi od czasĂłw Jego Âżycia do dzisiaj jÂą propagowali nie byÂło by tego co jest obecnie na wszystkich pÂłaszczyznach naszego Âżycia.
Oczywiœcie trzeba zrozumieÌ i¿ jêzyk przekazu jest w stylu czasów obowi¹zuj¹cych go, nie mniej jednak jest czytelny dla nas wspó³czesnych i zrozumia³y ca³kowicie.
Podstawowa nauka u EsseĂączykĂłw trwaÂła 7 lat , przekazywano w niej wiedzĂŞ szacunku do Âżycia do objawĂłw jego wszelakich form.

"KOMUNIE ESSEÑSKIE

NadszedÂł czas, Âże Jezus zgromadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła na brzegu rzeki, aby odkryĂŚ przed  nimi to, co byÂło zakryte, albowiem okres siedmiu lat upÂłyn¹³ i kaÂżdy z nich  dojrzaÂł do prawdy, tak jak pÂąk rozwija siĂŞ w kwiat, kiedy anioÂłowie sÂłoĂąca i wody przywodzÂą go do okresu kwitnienia.
A ró¿nili siê oni wszyscy miedzy sob¹, gdy¿ czeœÌ by³a ju¿ w podesz³ym wieku, u innych m³odoœÌ jeszcze by³a na twarzy, niektórzy wychowywani byli w tradycjach swoich ojców, a jeszcze inni nawet nie znali ojców i matek swoich.

Wszyscy jednak cieszyli siĂŞ niezawodnym wzrokiem i giĂŞtkoÂściÂą ciaÂła bo takie sÂą oznaki, ze przez siedem lat wĂŞdrowali z anioÂłami Matki Ziemi i wypeÂłniali jej prawa. I przez siedem lat nieznani anioÂłowie Ojca Niebieskiego nauczali ich podczas godzin snu.
Teraz zaÂś nadszedÂł dzieĂą, kiedy mieli przystÂąpiĂŚ do Bractwa Wybranych1 (ktĂłrzy poÂświecili siĂŞ, wytrwali, przygotowali ÂświÂątynie) i poznaĂŚ ukryte nauki Starszych 2: Enocha i innych jeszcze przed nim.I Jezus zaprowadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła do starego drzewa przy brzegu rzeki i tam  uklĂŞkn¹³ w miejscu, gdzie grube, powykrĂŞcane ze staroÂści korzenie rozchodziÂły siĂŞ we wszystkich kierunkach nad brzegiem rzeki.

A Synowie Œwiat³a tak¿e zgiêli kolana dotknêli z szacunkiem stare drzewo, albowiem nauczono ich, ze drzewa s¹ BraÌmi Synów Cz³owieczych. Albowiem pochodz¹ od tej samej Ziemskiej Matki, której krew p³ynie w ¿ywicy drzew i w ciele Syna Cz³owieczego. A i ojciec jest ten sam, Ojciec Niebieski, którego prawa wypisane s¹ w ga³êziach drzewa tak jak i na czole Syna Cz³owieczego."

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2012, 09:50:45 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #61 : Lipiec 02, 2012, 21:44:24 »

W jednym z wÂątkĂłw >> >Kiara< napisaÂła:

Cytat: Kiara
... JeÂżeli chodzi o MM. to byÂła , ÂżyÂła na ziemi , byÂła ÂżonÂą Jezusa mieli 3 dzieci ...

To ciekawe, bo do mnie dotarÂły informacje, Âże mieli szeÂścioro dzieci i, Âże zaraz po zmanipulowaniu jego (Jezusa) ukrzyÂżowania przenieÂśli siĂŞ na tereny dzisiejszej Francji. Przez dÂługi czas wiele arystokratycznych rodĂłw nosiÂło ich geny, ale na szczĂŞÂście zmieniÂło siĂŞ to nieco ostatnimi czasy.
Chyba nic nie pomyliÂłem. MrugniĂŞcie
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #62 : Lipiec 02, 2012, 22:26:22 »

MM byla i zyla na ziemi do czasu, gdy jej kuku nie zrobili. Wtedy nastapilo cudowanie, bo facet z niebios... uznal, ze nie wyrobi tylko siedziec przed monitorem kontrolnym i zszedl po zwloki, uzyl sil "uzdrawiajacych" i poszlo!!

Happy End!

Bo sa na wieki razem.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2012, 18:03:43 wysłane przez Dariusz » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #63 : Lipiec 03, 2012, 00:25:48 »

KaÂżdy coÂś sÂłyszaÂł i coÂś wie , dodam co ja wiem. Z Jeszua MM miaÂła 3 dzieci , ale jeszcze jedno dziecko , cĂłrkĂŞ, Tamar , MM. miaÂła z w trakcie czasowego ma³¿eĂąstwa z Jego mÂłodszym  bratem. W dawnej Judei w Âśrod ÂŻydĂłw istniaÂł taki obyczaj, nie byÂło to czymÂś wyjÂątkowym. zatem Jezus i MM. mieli obowiÂązkowych troje dzieci ( takie byÂły zasady dynastyczne) urodzonych wedle zasady niepokalanego poczĂŞcia , bo tylko ta reguÂła dawaÂła im prawa dynastycznego spadkobierstwa.
Niepokalane poczêcie , ci¹¿a i narodziny dziecka zgodne z obowi¹zuj¹cymi wówczas prawami , odwrotnoœÌ skalanego czyli nie wype³niaj¹cego zasad zakonno, prawnych.
Natomiast czwarte dziecko MM., cĂłrka  nie byÂło dzieckiem Jeszua. WiĂŞcej dzieci ni MM. ni Jeszua nie posiadali.

M M. musiaÂła wyjechaĂŚ do Francji z powodu skazania JÂą i jej rodzinĂŞ na banicje przez Sanhedryn , do chwili obecnej obowiÂązuje JÂą zakaz wstĂŞpu na terytorium byÂłej Judei, chociaÂż w duÂżej czĂŞÂści byÂły to Jej ziemie rodowe.

Dwa lata   trwaÂł czas dopÂłyniĂŞcia do Francji ktĂłry wygnaĂący spĂŞdzili na jednej z wysepek Morza ÂŚrĂłdziemnego. MM. umarÂła w sposĂłb jak najbardziej naturalny , ciaÂło jej spoczywa ukryte na terenie Francji.
Jeszua nie umarÂł fizycznie ( dlatego nie mĂłgÂł siĂŞ ponownie urodziĂŚ) tak jak Ona, rzec moÂżna Âżyje caÂły czas w tym samym ( ale przemienionym energetycznie) ciele fizycznym w ktĂłrym urodziÂł siĂŞ okoÂło 2000 lat temu. Bowiem transformacja energetyczna ktĂłrej dokonaÂł powoduje nie starzenie siĂŞ materii w takim tempie jak nasze ciaÂła i istnieĂŚ ono moÂże praktycznie nieskoĂączenie dÂługo. Zbudowane jest z czystej zÂłotej energii, jednak wibracja takiej materii jest duÂżo , duÂżo wiĂŞksza od wibracji maksymalnej naszego obecnego III wymiaru. W zwiÂązku z czym nasze trzeciowymiarowe oko nie rejestruje Jego obecnoÂści obok nas. MM. bez problemu miaÂła z nim kontakt ( jednak juÂż inny niÂż ten ktĂłry istniaÂł gdy korzystaÂł z ciaÂła o parametrach III wymiaru) przez  czas swojego ziemskiego Âżycia przed "wstÂąpieniem do nieba", dokonaniem procesu iluminacji.

NiektĂłre ze znanych rodĂłw niosÂły w sobie ( Andegawenowie) DNA MM i Jezusa poprzez Jej synĂłw. DNA i Rna MM oraz Jeszua poprzez depozyt ich cĂłrki Sareny  pozostaÂł w pewnym szczepie rodu CyganĂłw.
Geny Tamar ktĂłra byÂła cĂłrkÂą MM ale nie Jeszua  pozostaÂły w pewnym rodzie na wyspach Brytyjskich.

Tylko Cyganie mieli  w swoim depozycie najbardziej czyste DNA i Rna MM. Stracili je w duÂżej mierze na wskutek pewnej rodowej historii ( walka miĂŞdzy dwoma rodami) , ktĂłra rozegraÂła siĂŞ okoÂło 150 lat wstecz na terenie Ukrainy. to piĂŞkna, ale bardzo tragiczna historia. No có¿ ... bywa.

Jest to moja wiedza , czy ktoÂś jÂą uzna za prawdziwÂą czy nie jest mi zwyczajnie  obojĂŞtne. Wiem doskonale iÂż ludzie wypisujÂą duÂżo historyjek na ten temat, b³êdne zarĂłwno z premedytacjÂą jak i nie wiedzy nieprawidÂłowego odczytu  pozostaÂłych fragmentĂłw informacji na temat MM. i Jeszua..
Jednak bliska przysz³oœÌ ods³oni prawdê , pozostaje nam tylko poczekaÌ.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2012, 07:31:06 wysłane przez Kiara » Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #64 : Lipiec 03, 2012, 20:38:32 »

Cytat: Dariusz
Chyba nic nie pomyliÂłem. MrugniĂŞcie

A jednak pokrĂŞciÂłem.
Ale nie ma tego zÂłego co by na dobre nie wyszÂło.  DuÂży uÂśmiech
Tak, masz racjê. Ten Jezus (ja go okreœlam: Jezus 9), który za ¿onê wzi¹³ sobie Mariê Magdalenê mia³ z ni¹ trójkê dzieci.
Ten drugi (Jezus 12) miaÂł szĂłstkĂŞ dzieci i to jego potomstwo na poczÂątku byÂło "propagowane"  MrugniĂŞcie poÂśrĂłd arystokracji.
Ale to taki malusi szczegĂłlik.  DuÂży uÂśmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #65 : Lipiec 03, 2012, 23:11:59 »

Intryguj¹ca sprawa z tym "czasowym ma³¿eùstwem z m³odszym bratem Jeszua"! MM zrobi³a sobie wakacje od prawowitego mê¿a? To siê wydarzy³o w trakcie jej zwi¹zku z Jeszua, czy ju¿ po ukrzy¿owaniu? Nawet w takiej sytuacji "wygl¹da" to doœÌ szokuj¹co zwa¿ywszy wagê tego zwi¹zku. Liczy³a siê tylko reprodukcja? A gdzie uczucia?! Ja wiem, ¿e w owych czasach obowi¹zywa³y szczególne obyczaje ma³¿eùskie (?) ale przy ca³ej wznios³oœci zwi¹zku MM z J, to siê nie mieœci w naszym postrzeganiu wznios³ej mi³oœci do tej szczególnej Osoby.
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #66 : Lipiec 03, 2012, 23:23:40 »

Wszystko bzdury!

Jezus nie musial z nikim dziatek robic //ma ich od metra//.
MM jest symbolem kobiety, ktora sie nie poddala i to sie JEMU spodobalo.

Obydwoje nie byli z tej siemlji... to tyle... taki star wars;)
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #67 : Lipiec 04, 2012, 04:32:36 »

Darek syn starszy Jezusa teÂż miaÂł na imiĂŞ Jezus , to on miaÂł tÂą 6 dzieci.

KaÂżdy kto urodzi siĂŞ CzÂłowiekiem na ziemi Âżyje jak CzÂłowiek , obowiÂązujÂą go te same ludzkie prawa i zasady. Czyli usypia snem zapomnienia swojej wielkoÂści energetycznej przed narodzeniem siĂŞ na ziemi, a w trakcie Âżycia budzi siĂŞ w nim pamiĂŞĂŚ oraz odkrywa moc energetycznÂą i swojÂą osobowoœÌ. Te zasady dotyczyÂły rĂłwnieÂż Jezusa i MM. PoniewaÂż sÂą to Energie o bardzo wysokiej wibracji i samoÂświadomoÂści przebudzenie nastĂŞpowaÂło szybciej  juÂż w dzieciĂąstwie powodujÂąc  ich okreÂślony styl Âżycia zwiÂązany zarĂłwno z wiedzÂą jak i z etykÂą. Ale wcale nie znaczy to, Âże nie popeÂłniali zwyczajnych ludzkich b³êdĂłw i uniezaleÂżnili siĂŞ caÂłkowicie od obowiÂązujÂących wĂłwczas zasad i obyczajĂłw Âżycia.
Swoje role z planĂłw przed urodzeniowych musieli wypeÂłniĂŚ zgodnie z obowiÂązujÂącymi na ziemi zasadami na ktĂłre wyrazili wczeÂśniej zgodĂŞ.

MM. i Jezus byli dosyĂŚ bliskÂą rodzinÂą i znali siĂŞ od dzieciĂąstwa, to ona wybraÂła go na swojego mĂŞÂża, rodziny zaakceptowaÂły ten zwiÂązek.
Jednak kapÂłani ciÂągle mieli wÂątpliwoÂści kto miaÂł peÂłniĂŚ funkcjĂŞ dynastycznego krĂłla Dawida , Jezus czy Jego brat i ktĂłry z nich miaÂł mieĂŚ ÂżonĂŞ MM? A co za tym idzie spÂłodziĂŚ spadkobiercĂłw rodowych , ktĂłrzy byli by  kolejnymi prawowitymi krĂłlami Dawidami.
W wypadku Jezusa i MM chodziÂło rĂłwnieÂż o oczekiwanego Mesjasza ( dodaĂŚ trzeba iÂż Mesjasz to kobieta i mĂŞÂżczyzna namaszczajÂąca swojego wybranka) para ta miaÂła  przekazaĂŚ ludzkoÂści wiedzĂŞ StwĂłrcy w postaci wpisu w pole morfogenetyczne kolejnej moÂżliwoÂści wzorca rozwojowego dla caÂłego gatunku Ludzkiego.

Czy siĂŞ to komuÂś podoba czy nie wszystko w Âświecie materialnym musi zaistnieĂŚ w sposĂłb fizyczny jako wzorzec z ktĂłrego korzystajÂą inni na swoich drogach Âżycia.
Identycznie jak w szkole powstaje program nauki , ktĂłry ktoÂś fizycznie tworzy , istnieje jego fizyczny wzorzec , uczniowie z niego korzystajÂą uczÂąc siĂŞ w danej szkole kolejne pokolenia uczniĂłw.
Dlatego wszystko co robili Jezus i MM. by³o tak bardzo wa¿ne , bo wpisywa³o siê w pole morfogenetyczne ( g³ówn¹ pamiêÌ ziemi i kosmosu ) dla mo¿liwoœci rozwojowych wszystkich Istot posiadaj¹cych Ogieù ¯ycia.

Zawsze istniaÂły dwie moÂżliwoÂści powstrzymania rozwoju duchowego Ludzi;

1. niedopuszczenie do zaistnienia przekazu wiedzy , wpisu w pola przez zabicie jednej lub dwĂłch osĂłb dokonujÂących go oraz zablokowanie technicznych moÂżliwoÂści realizacji  planu, np. choroba lub wymuszanie prawne okreÂślonego zachowania uniemoÂżliwiajÂącego realizacjĂŞ planu. Wyrok Sanhedrynu dotyczÂący obydwojga.

2. zablokowanie Ludziom dostĂŞpu do juÂż istniejÂących wzorcĂłw w polu morfogenetycznym , przez niemoÂżliwoœÌ   po³¹czenia siĂŞ osobistym DNA i Rna ( blokady w ciele materialnym kaÂżdego z nas) z polem jak rĂłwnieÂż odciĂŞcie blokadami energetycznymi  ziemi od pola morfogenetycznego i zastÂąpienie go sieciÂą energio informacyjnÂą.

Przez bardzo d³ugie wieki skutecznie stosowano wszystkie z tych metod dlatego mamy takie DNA i ma³y kontakt z polem morfogenetycznym ,po³¹czeni zaœ jesteœmy ze œciœle otaczaj¹c¹ ziemiê sieci¹ energetyczna ( sieÌ informacyjna dzia³aj¹ca na zasadzie komputera) w któr¹ wgrano fa³szywy program blokuj¹cy nasz rozwój duchowy.

Uwalnianie siĂŞ z tych odwiecznych faÂłszywych wzorcĂłw jest bardzo trudne , trzeba pokonaĂŚ tradycje, strach i napĂłr presji otoczenia nawykÂłego do wpojonych od urodzenia  zasad Âżycia  i traktowanych jako wÂłaÂściwoœÌ najwyÂższej rangi. Wszyscy ÂłamiÂący je z automatu traktowani sÂą jako , gÂłupcy , wrogowie , lub chorzy psychicznie.

Jezus i MM. wyszli ponad , dokonali praktycznie rzeczy niemoÂżliwych , wpisali je w pole morfogenetyczne i udostĂŞpnili w ten sposĂłb moÂżliwoœÌ rozwojowÂą ( bynajmniej jej czêœÌ) LudzkoÂści.  Jednak Ludzie nie byli jeszcze uczuciowo i mentalnie gotowi na akceptacjĂŞ i kontynuowanie tej drogi przekazanej im przez Mesjaszy.
Zatem nie zrealizowaÂła siĂŞ ona do koĂąca zatrzymana wyrokiem Sanhedrynu wydanym na obydwojga. Trzeba pamiĂŞtaĂŚ zawsze, iÂż trwaÂła i trwa nadal walka siÂł ( SynĂłw ÂŚwiatÂłoÂści i SynĂłw CiemnoÂści) , jedni i drudzy chcieli  by zaistniaÂła ich wersja przyszÂłoÂści dla Ludzi i ziemi.
WyraÂżaÂło siĂŞ to przez 2 frakcje polityczne reprezentowane przez KaplanĂłw Judei w tamtych czasach.

Dawniej i dzisiaj rĂłwnieÂż ÂŻydzi doskonale wiedzieli i wiedzÂą ( zasada jest stosowana) iÂż kontynuowanie linii rodowej ( najbardziej czystej z peÂłnymi moÂżliwoÂściami rozwojowymi) przekazuje MATKA RODU  w tamtym wypadku absolutnie MM. Dlatego tak bardzo zaleÂżaÂło im na  doprowadzeniu do ma³¿eĂąstwa z przedstawicielem ( zaakceptowanym przez nich krĂłlem Dawidem , reprezentant Faryzeuszy), ktĂłry spÂłodzi kolejnÂą kontynuatorkĂŞ linii rodowej akceptowanÂą przez  SynĂłw CiemnoÂści.

Jezus i MM wiedzÂąc dokÂładnie co siĂŞ dzieje i jak bardzo jest zagroÂżone Âżycie ich nowo narodzonej cĂłreczki ukryli jÂą daleko od Judei w Egipcie w Oazie Siwa na samym Âśrodku morza piaskĂłw. Upozorowali ÂśmierĂŚ dziecka , a trzymiesiĂŞczne niemowlĂŞ odjechaÂło z opiekujÂącym siĂŞ nim pewnym szczepem rodu matki ( obecnie zwanym Cyganie- Romowie) daleko by mogÂło przeÂżyĂŚ.  By maÂła Sarena staÂła siĂŞ  depozytariuszkÂą DNA i Rna rodzicĂłw i po dzieĂą dzisiejszy istniaÂła na ziemi linia DNA i Rna MM. oraz Jezusa.

Tak wypeÂłniÂło siĂŞ przeznaczenie czekajÂące prawie 2000 lat na kolejne dzieje. Obydwie frakcje , dwa rody otrzymaÂły nowe dwie Pra-Matki RodĂłw oraz identyczne szanse na realizacje swojej przyszÂłoÂściowej opcji w naszych czasach.

Restart rozpocz¹³ siê ponownie w 1955r. od tej pory "gra" nabiera³a coraz szybszego tempa , bo chodzi³o o wejœcie na jedn¹ z dwóch równoleg³ych dróg przysz³oœci. Któr¹ wybra³o by serce , ta zaistnia³a by dla Ludzkoœci na przysz³oœÌ.

1. Opcja SynĂłw JasnoÂści ktĂłrej przedstawicielem jest Energia znana nam pod imieniem Jezus, ktĂłry w III wymiarze ÂżyÂł tylko jeden jedyny raz pod imieniem znanym nam jako Jezus.

2. Opcja SynĂłw CiemnoÂści ktĂłrej przedstawicielem jest Energia znana nam na ziemi pod wieloma bardzo imionami , bowiem ÂżyÂł na ziemi mnĂłstwo razy. Jednak teraz najbardziej znamy go jako opiekuna ziemi Samuela-Enki.

Obydwie Lianie Rodowe majÂą ta samÂą wspĂłlnÂą pramatkĂŞ MM i miaÂły identyczne szanse w zwiÂązku z tym faktem. RoÂżnica polega jedynie na sposobie realizacji moÂżliwoÂści zaistnienia ich opcji przyszÂłoÂściowej.

Synowie ciemnoÂści posÂługujÂą siĂŞ sposobami , ktĂłre sÂą nieprawe i niegodne dla SynĂłw JasnoÂści.  Nigdy tak nieetycznych dziaÂłaĂą  nie podejmujÂą Synowie JasnoÂści.

Jednak StwĂłrca podj¹³ decyzjĂŞ iÂż to Pramatka RodĂłw zdecyduje ktĂłra opcja Âżycia na ziemi  bĂŞdzie obowiÂązywaÂła przez kolejne  dÂługie tysiaclecia.  Ona i tylko Ona, tamta Energia , Matka RodĂłw  dokona tego wyboru idÂąc za gÂłosem serca, a nie logiki ni korzyÂści oraz Âżadnych  innych argumentĂłw. Stanie siĂŞ tak jakiego wyboru dokona mÂądroœÌ Jej serca.

Tym razem mamy szczĂŞÂście nie udaÂło siĂŞ zmanipulowanie tej osoby ( widaĂŚ to po braku realizacji wszystkich kataklistycznych  przepowiedni przyszÂłoÂści propagowanych przez SynĂłw CiemnoÂści oraz samego Samuela -Enki) jest dobrze!

ÂŚwiat i LudzkoœÌ idÂą drogÂą SynĂłw ÂŚwiatÂłoÂści  wybranÂą gÂłosem serca, popartÂą mÂądroÂściÂą , dobrem i moÂżliwoÂściÂą ewolucji LudzkoÂści. UdaÂło siĂŞ!

Co zrobiÂą Synowie CiemnoÂści? istniejÂą dwie opcje ich przyszÂłoÂści , dokonajÂą wyboru swojÂą wolnÂą wolÂą.

1. opcja, to   przejÂście na stronĂŞ jasnoÂści i kontynuowanie swojego rozwoju zgodnie z zasadami tej opcji ( czego ÂżyczĂŞ im z caÂłego serca),osiÂągniĂŞcie stanu wyzwolenia caÂłkowitego z przymusu wcieleĂą w materiĂŞ w celu doÂładowania energetycznego oraz  stanie siĂŞ siewcami ziarna Âżycia w kosmosie.

2.opcja, to pozostanie w III wymiarze i Âżycie zgodnie z jego zasadami w cyklu ciÂągÂłych  przymusowych zejœÌ w materie by doÂładowaĂŚ siĂŞ energetycznie. Bowiem energia ta jest im niezbĂŞdna do eksploracji kosmosu poza Âświatem fizycznym. Ci ktĂłrzy podejmÂą takÂą decyzjĂŞ nigdy nie stanÂą siĂŞ Energiami caÂłkowicie wyzwolonymi ( nie muszÂącymi dokonywaĂŚ wcieleĂą by  utrzymaĂŚ swĂłj staÂły Âładunek energetyczny) i nie stanÂą siĂŞ siewcami ziarna Âżycia w bezkresnych przestrzeniach kosmosu.

Takie sÂą ró¿nicĂŞ dla nich  miĂŞdzy dwoma drogami przyszÂłoÂści otwartymi do  grudnia 2012, kaÂżda z decyzji bĂŞdzie   jednakowo szanowana i kaÂżda bezdyskusyjnie akceptowana.

Jednak pewne jest jedno, LudzkoœÌ jako gatunek osiÂągnĂŞÂła  stan rozwoju energetycznego umozliwiajÂący jej przejÂście w wyÂższy wymiar i to siĂŞ dzieje i stanie  w umownej dacie 21. 12. 2012.
Ci ktĂłrzy podjedli decyzjĂŞ samorozwoju w opcji miÂłoÂści i jasnoÂści bĂŞdÂą tak kontynuowali swĂłj rozwoju. JeÂżeli nie sÂą jeszcze gotowi energetycznie do Âżycia w IV wymiarze podniosÂą wibracje swoje na innej przejÂściowej planecie i wrĂłcÂą do "Ziemskiej SzkoÂły Rozwoju Duchowego ". Szkole- Ziemia  zostanie przywrĂłcona jej dawna doskonaÂłoœÌ.
Ci ktĂłrzy wybrali opcjĂŞ Âżycia zasadami III wymiaru pozostanÂą w nim juÂż na zawsze, bowiem nie bĂŞdÂą mieli moÂżliwoÂści przekroczenia zamkniĂŞtego wymiaru , proces taki  dokonuje siĂŞ tylko raz i jest tu i teraz. Ale trzeba uszanowaĂŚ i takie decyzje.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2012, 08:04:18 wysłane przez Kiara » Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #68 : Lipiec 04, 2012, 09:58:01 »

Cytuj
Jezus i MM wiedzÂąc dokÂładnie co siĂŞ dzieje i jak bardzo jest zagroÂżone Âżycie ich nowo narodzonej cĂłreczki ukryli jÂą daleko od Judei w Egipcie w Oazie Siwa na samym Âśrodku morza piaskĂłw. Upozorowali ÂśmierĂŚ dziecka , a trzymiesiĂŞczne niemowlĂŞ odjechaÂło z opiekujÂącym siĂŞ nim pewnym szczepem rodu matki ( obecnie zwanym Cyganie- Romowie) daleko by mogÂło przeÂżyĂŚ.  By maÂła Sarena staÂła siĂŞ  depozytariuszkÂą DNA i Rna rodzicĂłw i po dzieĂą dzisiejszy istniaÂła na ziemi linia DNA i Rna MM. oraz Jezusa.

Jest czesto pokazany schemat, model dzialania. Ukryc dziecko. Zachowac cenne geny.
W istocie zas jest tak, ze te cenne geny zostaly bardzo sprytnie wprowadzone do roznych grup ludzkich i nacji, oczywiscie w roznych podzialach procentowych. Bo chodzi o inteligencje, o zrodlo progresu. To sa prekursorzy, pionierzy, ktorzy posiadaja ten boski potencjal, pozaziemski - od samej Bogini Izydy.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #69 : Lipiec 04, 2012, 11:17:10 »

Geny Pra Matki ( Izis to tylko jedno z imion   kolejnych jej wcieleĂą w odlegÂłym czasie) niosÂą w sobie wszyscy Ludzie na Ziemi  czyli posiadacze Ognia ÂŻycia. PoniewaÂż sÂą dwa roÂżne rody istniejÂą dwaj ró¿ni Pra  Ojcowie ich to zupeÂłnie normalne i naturalne.

Po co wiĂŞc kolejny raz ( 2000 lat temu) wznawianie linii rodowych?
PoniewaÂż poprzez mieszanie siĂŞ Ludzi z ziemiankami ( linie Dna androidĂłw -syntetykĂłw) utworzona na wskutek manipulacji genetycznych przez naszego ukochanego Samuela-Enki i jego naukowa zaÂłogĂŞ , stworzono uszkodzony genetycznie klon , ktĂłry miaÂł ograniczone bardzo moÂżliwoÂści energetycznej transformacji komĂłrkowej. Inaczej nie mĂłgÂł on stworzyĂŚ MERKABA gwiezdnego pojazdu dla swojej Duszy, przywrĂłcenie ponowne chociaÂż czĂŞÂściowej czystoÂści DNA byÂło konieczne.
ZÂłamany zakaz nie mieszania genĂłw z utworzonÂą sztucznie ziemskÂą  hybrydÂą przyniĂłsÂł Ludziom  choroby genetyczne i ograniczenia przejawu materialnego podnoszenia wibracji przez wcielonÂą DuszĂŞ.

Zablokowano w Ludziach czêœciowo system nerwowy oraz dawne korzystanie z 5 zmys³ów, efekty widoczne mamy jeszcze dzisiaj pomimo wzmocnienia genetycznego obydwu rodów.

CaÂły potencjaÂł moÂżliwoÂści Ludzi jest poza ziemski , zarĂłwno czysto  energetyczny jak i genetyczny. Czysto ziemski potencjaÂł posiadajÂą tylko syntetyki - androidy tworzone na ziemi z materiaÂłu genetycznego wy³¹cznie mĂŞskiego czyli samego ich wielkiego "stwĂłrcy" Samuela-Enki.

Przypomnijcie sobie opowieœÌ jak Jego siostra odmówi³a przekazania mu swoich genów i jak usilnie wiele razy gwa³ci³ ja by urodzi³a mu córkê.
Co siĂŞ nigdy nie staÂło.
Zatem mia³ do dyspozycji tylko swoje DNA i z niego "stworzy³ " sobie Ewe pra matkê ( wzorzec ¿eùski) syntetyków. Co z tego wysz³o jak z mêskich 50% zrobi³ polówkê ¿eùsk¹? Rzec mo¿na ÌwierÌ kobieta, wizualnie ³adna bo pomocne mu by³o projektowanie zewnêtrznoœÌ za pomoc¹ œw. geometrii. Ale jest to nadal bezuczuciowy robot z programem dzia³ania i wieloma wadami genetycznymi , który z czasem traci mo¿liwoœÌ posiadania potomstwa. Dzieje siê tak z dwóch powodów, bo s¹ to kolejne wersje klonów które s¹ coraz s³absze energetycznie. A drugi powód przestaj¹ dobrze funkcjonowaÌ w coraz wy¿szej wibracji otoczenia.

Medycyna juÂż nic nie pomoÂże bo ona nie ma moÂżliwoÂści leczenia im wad genetycznych. Czy moÂżna leczyĂŚ choroby genetyczne? 
I tak i nie. Tak gdy siĂŞ posiada wzorzec , odnoÂśnik oryginaÂłu i moÂżna przywrĂłciĂŚ wadĂŞ do wzorca pierwotnego, wĂłwczas jest to moÂżliwe. Nie bo III wymiar nie posiada do dyspozycji owego pierwotnego wzorca DNA i Rna Pra Matki LudzkoÂści.

Jednak przeznaczenie jest bardzo Âłaskawe dla LudzkoÂści i kaÂżdy kto niesie w sobie OgieĂą ÂŻycia w trakcie dematerializacji swojego ciaÂła materialnego , spali dotychczasowy wzorzec trzeciego wymiaru i zmaterializuje swĂłj prawdziwy ze swojej energetycznej matrycy Ducha -Energii nie wcielajÂącej siĂŞ.
NaprawdĂŞ kaÂżdy zrobi sobie to sam.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #70 : Lipiec 04, 2012, 11:24:50 »

Cytuj
bo III wymiar nie posiada do dyspozycji owego pierwotnego wzorca DNA i Rna Pra Matki LudzkoÂści.
Posiada. Tylko, ze przekazywanie tego wzorca nie polega na reprodukowaniu sie, lecz na przetrawianiu, ale to brzmi juz bee, fuj!;)
Im lepszy nawoz, pokarm, tym silniejsze plody.
"Jedzcie i pijcie oto bowiem itd." a co to niby ma oznaczac? Z politowaniem
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #71 : Lipiec 04, 2012, 12:20:58 »

Cytat: Kiara
Darek syn starszy Jezusa teÂż miaÂł na imiĂŞ Jezus , to on miaÂł tÂą 6 dzieci.

A, tu juÂż w najmniejszym stopniu nie przyznam Ci racji.
Mówiê o dwóch ró¿nych Jezusach, z ró¿nych rodziców, nie o ich dzieciach. Du¿y uœmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #72 : Lipiec 04, 2012, 12:27:44 »

A moze ten Izas to Izis? Cool

Darek ale narozmanazales tych Jezusow. Z kolei ja wiem, ze z MM mial corke, ten Jezus.

Byc moze, ze jest wiecej Jezusow, tak jak Buddow.
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #73 : Lipiec 04, 2012, 12:36:46 »

Akurat tych byÂło dwĂłch - awatarĂłw. ÂŻyli w tym samym czasie i "12-ka" szkoliÂł "9-kĂŞ". Obaj dziaÂłali na innych terenach i szkolili siĂŞ rĂłwnieÂż w innych miejscach.
Warto jeszcze wspomnieÌ o pojawieniu siê trzeciego Jezusa, a raczej podstawieniu go aby przeszed³ to co spotka³oby "9-kê". Du¿o by o tym. PóŸniej postaram siê zamieœciÌ materia³ to omawiaj¹cy. A teraz znikam. Du¿y uœmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
Fair Lady
Gość
« Odpowiedz #74 : Lipiec 04, 2012, 13:23:59 »

To brzmi jak jakis fascynujacy scenariusz z filmow szpiegowskich. J12, J9, a ja tam wole J-23 UÂśmiech

Teraz ja znikam, ale ciekawam tej teorii.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.046 sekund z 20 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

zipcraft granitowa3 opatowek gangem watahaslonecznychcieni