Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #50 : Styczeń 21, 2012, 22:13:46 » |
|
Widzisz Darek, szukam osoby która podziela Twoje pogl¹dy na Jezusa, aby z ni¹ usi¹œÌ i rzeczowo porozmawiaÌ, aby spróbowa³ mnie przekonaÌ do s³usznoœci swojego pogl¹du, aby by³ w stanie odpowiedzieÌ mi na szereg pytaù. Osoby nieco "obkutej", a nie takiej która argumentuje "no bo tak"... Chêtnie pomóg³bym Ci, jednak jest jeden problem. Mam du¿o w g³owie i ugruntowane patrzenie na œwiat ale wy³o¿enie tego wszystkiego w przejrzysty, przystêpny sposób jest dla mnie problemem. Mówi¹c krótko, nijaki ze mnie wyk³adowca. 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #51 : Styczeń 22, 2012, 00:01:06 » |
|
Ok, przyj¹³em do wiadomoœci, nie nalegam. Jednak smutne jest, ze kolejny ju¿ raz, osoba która wczeœniej z tak¹ pewnoœci¹ wypowiada siê na temat biografii Jezusa nie jest zainteresowana realn¹ dyskusj¹...
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #52 : Styczeń 22, 2012, 12:34:04 » |
|
Mnie to akurat nie smuci. Od przekonywania, nauczania s¹ skuteczniejsi w tej materii. Wiem swoje, a przekazanie tego sprawia mi ju¿ trudnoœÌ. Próbujê to w sobie prze³amaÌ, ale nie wychodzi. WidaÌ nie jestem tu dla nauczania. 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #53 : Styczeń 22, 2012, 19:59:44 » |
|
Darek, nie chodzi o Âżadne nauczanie - "nauczycieli" na forum aÂż nadto - chodzi o rozmowĂŞ, poznanie argumentacji punktu widzenia osoby o odmiennych poglÂądach na danÂą sprawĂŞ.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #54 : Styczeń 22, 2012, 21:52:21 » |
|
Dlatego juÂż wczeÂśniej Ci napisaÂłem: chĂŞtnie bym Ci pomĂłgÂł. I postaram siĂŞ to uczyniĂŚ, ale wierz mi, naprawdĂŞ nie umiem ubieraĂŚ w sÂłowa swych myÂśli, a to moÂżesz odebraĂŚ jako miotanie itp. zachowawcze zachowanie. Lepiej wychodzi mi wskazywanie, niby nic nie znaczÂące wtrÂącenie czegoÂś typu: przeczytaj to, zapoznaj siĂŞ z tym itp., itd.  .
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #55 : Styczeń 28, 2012, 02:13:41 » |
|
ZnalazÂłam coÂś w sieci bardzo "przypadkowo" , wiadomo co to sÂą przypadki... Zwyczajnie przyszÂła pora na tÂą wiedzĂŞ. Kiara http://www.scribd.com/doc/2743236/Ewangelia-Pokoju-t-IVhttp://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.communityofpeace.net/Britxt/B01profes.htm&ei=rhYkT4K8AqjT0QXWnaXOCg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CDYQ7gEwAA&prev=/search%3Fq%3DEDMOND%2BBORDEAUX%2BSZEKELY%26hl%3Dpl%26lr%3D%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DXnq%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26channel%3Ds%26prmd%3Dimvnsb ESSENKA EWANGELIA POKOJU KSIĂGA CZWARTA NAUKI WYBRANYCH Oryginalne teksy hebrajskie i aramejskie przetÂłumaczone i wydane przez EDMOND BORDEAUX SZEKELY MCMLXXXI INTERNATIONAL BIOGENIC SOCIETY spis treÂści: � Przedmowa Komunie Eseskie � Dar Âżycia w Pokornej Trawie � Siedmiokrotny PokĂłj � ÂŚwiĂŞte Strumienie � � ------------------------------------Przedmowa W roku 1928 Edmund Bordeaux Szekely po raz pierwszy opublikowaÂł tÂłumaczenie Pierwszej KsiĂŞgi "Esenskiej Ewangelii Pokoju", staroÂżytnego manuskryptu, ktĂłry � odnalazÂł w Tajemnych Archiwach Watykanu dziĂŞki swojej niezwyklej cierpliwoÂści,nienagannemu wyksztaÂłceniu i wyczulonej intuicji. Historia ta opisana jest w ksi¹¿ce: "Odkrycie Esenskiej Ewangelii Pokoju". Wersja angielska tego staroÂżytnego manuskryptu pojawiÂła siĂŞ w 1937 roku i od tej pory ta mala ksi¹¿eczka kr¹¿yÂła pochwalnym Âświecie, wydawana w roÂżnych jĂŞzykach, zyskujÂąc co roku coraz wiĂŞcej � czytelnikĂłw, aÂż do tej pory, kiedy pomimo braku jakichkolwiek reklam w samych � Stanach Zjednoczonych sprzedano ponad milion kopii. Dopiero w 50 lat po francuskim tÂłumaczeniu KsiĂŞgi Pierwszej ukazaÂła siĂŞ KsiĂŞga Druga i KsiĂŞga Trzecia, ktĂłre � takÂże staÂły siĂŞ klasyka literatury esenskiej.KsiĂŞga Czwarta, " Nauki Wybranych" bĂŞdzie niespodzianka dla tych czytelnikĂłw, � ktĂłrzy wiedzieli o Âśmierci Profesora Szekely w roku 1979. Instrukcje, ktĂłre � � zostawiÂł mnie, jego wiernemu famulus amanuensis" byÂły jasne i wyraÂźne: "Dwa lata po mojej Âśmierci opublikujesz KsiĂŞgĂŞ Czwarta "Esenskiej Ewangelii Pokoju". To wszystko. WypeÂłniam wiec jego wole.KsiĂŞga Czwarta, "Nauki Wybranych", przedstawia jeszcze jeden fragment peÂłnego manuskryptu w jerzyku aramejskim, ktĂłry znajduje siĂŞ w Tajemnych Archiwach Watykanu � oraz w jĂŞzyku staro-sÂłowiaĂąskim w KrĂłlewskiej Bibliotece HabsburgĂłw (obecnie � � nale¿¹cej do rzÂądu Austrii). JeÂśli chodzi o opóŸnienie wydania mogĂŞ tylko � przypuszczaĂŚ, ze pragnieniem Profesora Szekely byÂło, aby Âżywe realia tych ponadczasowych prawd byÂły czyste, niezmienione nawet przez obecnoœÌ i wielkoœÌ tÂłumacza. W przedmowie do pierwszego londyĂąskiego wydania"KsiĂŞgi Pierwszej" w 1937roku powiedziaÂł:"Wydajemy te czeœÌ jako pierwsza, poniewaÂż jest to ta czeœÌ,ktĂłrej cierpiÂąca ludzkoœÌ najbardziej w tym czasie potrzebuje" ByĂŚ moÂże, podobnie � jak wtedy, zasmucony Âświat potrzebuje w 44 lata póŸniej czwartego tomu "Esenskiej � Ewangelii Pokoju"cytujÂąc ponownie sÂłowa Profesora Szekely: " Nie mamy nic do dodania do tego tekstu. MĂłwi on sam za siebie. Czytelnik, ktĂłry uwaÂżnie studiuje te strony poczuje � � wieczysta witalnoœÌ i niezaprzeczalny dowĂłd, Âże ludzkoœÌ potrzebuje dziÂś tych � g³êbokich prawd bardziej niÂż kiedykolwiek wczeÂśniej.""A prawda sam siĂŞ obroni"Orosi, Costa Rica, 1981------------------------------------ KOMUNIE ESSEĂSKIENadszedÂł czas, Âże Jezus zgromadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła na brzegu rzeki, aby odkryĂŚ przed � nimi to, co byÂło zakryte, albowiem okres siedmiu lat upÂłyn¹³ i kaÂżdy z dojrzaÂł do prawdy, tak jak pÂąk rozwija siĂŞ w kwiat, kiedy anioÂłowie sÂłoĂąca i wody przywodzÂą go do okresu kwitnienia.A ró¿nili siĂŞ oni wszyscy miedzy sobÂą, gdyÂż czeœÌ byÂła juÂż w podeszÂłym wieku, u � innych mÂłodoœÌ jeszcze byÂła na twarzy, niektĂłrzy wychowywani byli w tradycjach � swoich ojcĂłw, a jeszcze inni nawet nie znali ojcĂłw i matek swoich. Wszyscy jednak � � cieszyli siĂŞ niezawodnym wzrokiem i giĂŞtkoÂściÂą ciaÂła bo takie sÂą oznaki, ze przez siedem lat wĂŞdrowali z anioÂłami Matki Ziemi i wypeÂłniali jej prawa. I przez siedem lat nieznani anioÂłowie Ojca Niebieskiego nauczali ich podczas godzin snu. Teraz zaÂś nadszedÂł dzieĂą, kiedy mieli przystÂąpiĂŚ do Bractwa Wybranych1 (ktĂłrzy � poÂświecili siĂŞ, wytrwali, przygotowali ÂświÂątynie) i poznaĂŚ ukryte naukiStarszych2: Enocha i innych jeszcze przed nim.I Jezus zaprowadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła do starego drzewa przy brzegu rzeki i tam � uklĂŞkn¹³ w miejscu, gdzie grube, powykrĂŞcane ze staroÂści korzenie rozchodziÂły siĂŞ we wszystkich kierunkach nad brzegiem rzeki. A Synowie ÂŚwiatÂła takÂże zgiĂŞli kolana dotknĂŞli z szacunkiem stare drzewo, albowiem nauczono ich, ze drzewa sÂą BraĂŚmi SynĂłw CzÂłowieczych. Albowiem pochodzÂą od tej samej Ziemskiej Matki, ktĂłrej krew � � pÂłynie w Âżywicy drzew i w ciele Syna CzÂłowieczego. A i ojciec jest ten sam, Ojciec Niebieski, ktĂłrego prawa wypisane sÂą w ga³êziach drzewa tak jak i na czole Syna � CzÂłowieczego.1 Oryginalnie zostaÂła uÂżyta fraza: Brotherhood of the Elect, co w dosÂłownym tÂłumaczeniu znaczy Bractwo Wybranych. UÂściÂślajÂąc to, nie chodzi tu tyle o wyniesienie do jakiejÂś godnoÂści, co o tych, ktĂłrzy � zdecydowali siĂŞ na Âżycie wedÂług Prawa Uniwersalnego, i przez wypeÂłnianie tego prawa zostali okreÂśleni mianem "wybranych"2 Oryginalnie zostaÂło uÂżyte sÂłowo Eldar co oznacza czÂłowieka, ktĂłry przeszedÂł � siedmioletnia ÂścieÂżkĂŞ oczyszczenia. W polskiej kulturze ÂświÂątynnej adept nazywa siĂŞ bratem, zaÂś zakonnik posiadajÂący wyÂższe wyksztaÂłcenie i odznaczajÂący siĂŞ pokora i wielka cnotliwoÂściÂą nazywa siĂŞ ojcem.Jezus wyciÂągn¹³ swe ramiona ku drzewu i rzekÂł: " Oto Drzewo ÂŻycia, ktĂłre stoi � poÂśrodku Morza Wieczystego. Patrzcie nie tylko oczami cala, ale zobaczycie oczami ducha Drzewo ÂŻycia u ÂźrĂłdÂła pÂłynÂących strumieni; u Âżywego ÂźrĂłdÂła na ladzie � � pustynnym. Ujrzycie wieczysty ogrĂłd cudĂłw, a w jego centrum - Drzewo ÂŻycia i � � tajemnice tajemnic, rozwijajÂące wieczyste ga³êzie do wieczystej uprawy,zanurzajÂące swe korzenie w strumieniu Âżycia wieczystego ÂźrĂłdÂła. Ujrzyjcie oczami � ducha anioÂły dnia i anioÂły nocy, ktĂłrzy strzegÂą owocĂłw pÂłomieniami Wieczystego � � ÂŚwiatÂła, przenikajÂących wszystko."SpĂłjrzcie, o Synowie ÂŚwiatÂła na ga³êzie Drzewa ÂŻycia siĂŞgajÂące do krĂłlestwa Ojca � � Niebieskiego. I zobaczycie korzenie Drzewa Zycie schodzÂące w g³¹b Âłona Matki Ziemi. A Syn CzÂłowieczy podniesiony jest na wieczyste wyÂżyny i stÂąpa po cudownej rĂłwninie; bo tylko Syn CzÂłowieczy nosi w swoim ciele korzenie Drzewa ÂŻycia; te � same korzenie, ktĂłre ÂżywiÂą z siĂŞ z Âłona Matki Ziemi: i tylko Syn CzÂłowieczy nosi w � swoim duchu ga³êzie Drzewa ÂŻycia, ktĂłre siĂŞgajÂą do nieba, do samego krĂłlestwa Ojca � � Niebieskiego."I przez siedem lat pracowaliÂście w dzieĂą z anioÂłami Matki Ziemi; i przez siedem lat sypialiÂście w ramionach Ojca Niebieskiego. Dlatego nagroda wasza bĂŞdzie wielka, albowiem zostanie dany wam dar jĂŞzykĂłw, abyÂście mogli przyciÂągn¹Ì do � siebie peÂłnie mocy Matki Ziemi i rozkazywaĂŚ jej anioÂłom i mieĂŚ wÂładzĂŞ nad caÂłym jej krĂłlestwem; i abyÂście mogli przyciÂągn¹Ì do siebie jaÂśniejÂącÂą chwa³ê waszego � Niebieskiego Ojca, abyÂście i jego anioÂłom mogli rozkazywaĂŚ, i abyÂście wstÂąpili do Âżycia wiecznego w krĂłlestwach niebieskich. � "I przez siedem lat te sÂłowa nie mogÂły wam byĂŚ dane, albowiem ten, kto uÂżywa daru jeÂżykĂłw, aby szukaĂŚ bogactw lub mieĂŚ wÂładzĂŞ nad swoimi wrogami, nie moÂże byĂŚ � dÂłuÂżej Synem ÂŚwiatÂła, a jedynie sÂługa diabla i stworzeniem ciemnoÂści. Albowiem tylko czysta woda moÂże odbijaĂŚ ÂŚwiatÂło SÂłoĂąca; zaÂś woda zmĂŞtniaÂła od brudu i bÂłota niczego odzwierciedliĂŚ nie zdoÂła. Tak wiec kiedy ciaÂło i duch Syna CzÂłowieczego chodziÂło wraz z anioÂłami Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego przez lat siedem, staÂł siĂŞ on jak pÂłynÂąca rzeka w Âświetle poÂłudniowego sÂłoĂąca, odzwierciedlajÂąca blask bÂłyszczÂących klejnotĂłw. � "SÂłuchajcie mnie, Synowie ÂŚwiatÂła, a ja naÂło¿ê na was dar jĂŞzykĂłw, abyÂście poprzez � rozmowĂŞ z wasza Matka Ziemia o poranku i Ojcem Niebieskim z wieczora, mogli coraz bardziej przybliÂżaĂŚ siĂŞ do jednoÂści z krĂłlestwami ziemi i nieba, takiej jednoÂści, � ktĂłra jest przeznaczona Synowi CzÂłowieczemu od poczÂątku czasĂłw. � � "WyjawiĂŞ przed Wami g³êbokie i tajemnicze rzeczy. Bo powiadani wam zaprawdĂŞ:wszystkie rzeczy sÂą z Boga i nie ma nic poza Nim. Skierujcie zatem wasze serca,abyÂście mogli chadzaĂŚ prawymi ÂścieÂżkami, tam gdzie On jest obecny."Kiedy rankiem otwieracie wasze oczy, zanim jeszcze ciaÂło wasze zostanie powoÂłane przez AnioÂła SÂłoĂąca, wypowiedzcie do siebie nastĂŞpujÂące sÂłowa, pozwalajÂąc im odbicie echem w waszym duchu: bo sÂłowa sÂą jak martwe liÂście, kiedy nie ma w nich ducha Âżycia". Powiedzcie zatem te sÂłowa: "WstĂŞpuje do wieczystego i nieskoĂączonego ogrodu tajemnicy, mĂłj duch w jednoÂści z Ojcem Niebieskim, moje ciaÂło w jednoÂści z � Matka Ziemia, moje serce w harmonii z BraĂŚmi moimi, Synami CzÂłowieczymi, oddaje mojego ducha, moje ciaÂło, i moje serce, ÂświĂŞtej, czystej i oswobadzajÂącej Nauce,tej, ktĂłra znana byÂła nawet i Enochowi". � "A kiedy juÂż te sÂłowa wstÂąpiÂą do waszego ducha w pierwszy poranek szabatu wypowiedzcie nastĂŞpujÂące sÂłowa: "Ziemska Matka i ja jednym jesteÂśmy. Jej oddech jest moim oddechem, jej krew jest moja krwiÂą, jej koÂści, jej ciaÂło, jej wnĂŞtrznoÂści, jej oczy i uszy sÂą moimi koœÌmi, moim ciaÂłem, moimi wnĂŞtrznoÂściami,moimi oczami i uszami. Nigdy jej nie opuszczĂŞ, a ona zawsze karmiĂŚ bĂŞdzie i podtrzymywaĂŚ moje ciaÂło". I poczujecie moc Ziemskiej Matki przepÂływajÂąca przez wasze ciaÂło jak rzeka wypeÂłniona po brzegi od deszczu, bystro i prĂŞÂżnie pÂłynÂąca."ZaÂś drugiego dnia po szabacie powiedzcie te sÂłowa: Aniele Ziemi, uczyĂą moje nasienie pÂłodnym i niech Twoja moc da Âżycie memu ciaÂłu'. I tak jak twoje nasienie stwarza nowe Âżycie, tak przenika ziemie nasienie AnioÂła Ziemi: w trawie, w glebie,we wszystkich Âżywych rzeczach, ktĂłre wyrastajÂą z ziemi. Wiedzcie, � 0 Synowie ÂŚwiatÂła, ze ten sam AnioÂł Ziemi, ktĂłry nasienie wasze � przemienia w synĂłw waszych, przemienia takÂże malutki Âżo³¹dÂź � w rozÂłoÂżysty dÂąb i sprawia, ze ziarno pszenicy roÂśnie, aby daĂŚ chleb Synowi CzÂłowieczemu. A nasienie z waszego ciaÂła nie musi wnikn¹Ì do ciaÂła kobiety, aby stworzyĂŚ Âżycie, albowiem moc AnioÂła Ziemi jest wystarczajÂąca, aby stworzyĂŚ Âżycie z ducha wewnÂątrz jak i Âżycie z ciaÂła na zewnÂątrz."A na trzeci dzieĂą po szabacie te sÂłowa wymĂłwcie: Aniele ÂŻycia, wejdÂź z mocÂą w � koĂączyny mojego ciaÂła.1 z tymi sÂłowami obejmijcie Drzewo ÂŻycia, tak jak Ja obejmuje ten dÂąb - mego brata, a poczujecie jak moc AnioÂła ÂŻycia wpÂływa do waszych rÂąk, nĂłg i wszystkich czĂŞÂści waszego ciaÂła, tak jak obfita � Âżywica z drzewa na wiosnĂŞ, aÂż wycieka na zewnÂątrz, tak teÂż AnioÂł ÂŻycia wypeÂłni wasze ciaÂło mocÂą Matki Ziemi."A w czwarty poranek po szabacie wymĂłwcie nastĂŞpujÂące sÂłowa: Aniele RadoÂści, zejdÂź � na ziemie rozdajÂąc piĂŞkno i bÂłogoœÌ wszystkim dzieciom Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego. I wyjdziecie na pola kwiatĂłw tuz po deszczu i podziĂŞkujecie waszej � Matce Ziemi za sÂłodki zapach pÂąkĂłw, bo zaprawdĂŞ powiadam wam, kwiat nie ma Âżadnego � innego celu jak tylko przynosiĂŚ radoœÌ do serca Syna CzÂłowieczego. I bĂŞdziecie sÂłuchaĂŚ nowymi uszami pieÂśni ptakĂłw, i zobaczycie nowymi oczami kolory � wschodzÂącego i zachodzÂącego sÂłoĂąca; a wszystkie te dary Matki Ziemi sprawia, ze radoœÌ w was powstanie, jak tryskajÂące ÂźrĂłdÂło na pustyni. I poznacie, ze nikt nie � przychodzi do Ojca Niebieskiego, komu nie udzieli przepustki AnioÂł RadoÂści; bo w radoÂści zostaÂła stworzona Ziemia i w radoÂści Matka Ziemia i Ojciec Niebieski dali Âżycie Synowi CzÂłowieczemu."A piÂątego poranka po szabacie powiedzcie te sÂłowa: Aniele SÂłoĂąca, wejdÂź do mojego ciaÂła i pozwĂłl mi skÂąpaĂŚ siĂŞ w ogniu Âżycia. I poczujecie promienie wschodzÂącego � sÂłoĂąca jak najpierw wchodzÂą do centralnego punktu waszego ciaÂła, gdzie anioÂłowie dnia i nocy siĂŞ mieszajÂą, a moc sÂłoĂąca do was naleÂżeĂŚ bĂŞdzie, abyÂście niÂą mogli kierowaĂŚ do jakiejkolwiek czĂŞÂści waszego ciaÂła aby anioÂłowie tam zamieszkali."A w szĂłsty poranek po szabacie powiedzcie te sÂłowa: Aniele Wody, wstÂąp do mojej � krwi i daj^mojemu ciaÂłu WodĂŞ ÂŻycia. I poczujesz jak bystry bieg rzeki, moc AnioÂła Wody wstÂąpi do waszej krwi i tak jak bieg wÂąskich strumyczkĂłw przeÂśle on moc Matki � Ziemi poprzez twoja krew do wszystkich czĂŞÂści twojego ciaÂła. A stanie siĂŞ to ku uleczeniu, albowiem moc AnioÂła Wody jest ogromna, a kiedy do niego (niej) mĂłwisz, � wyÂśle on(a) swoja moc dokÂądkolwiek rozkaÂżesz, bo kiedy anioÂłowie Boga majÂą mieszkanie u Syna CzÂłowieczego, wszystkie rzeczy sÂą moÂżliwe."A siĂłdmego ranka po szabacie, tak mĂłwcie: Aniele Powietrza, wstÂąp wraz z moim � � oddechem i daj memu ciaÂłu Powietrze ÂŻycia. Wiedzcie, o Synowie ÂŚwiatÂła, ze AnioÂł Powietrza jest posÂłannikiem Ojca Niebieskiego, i nikt nie moÂże stan¹Ì przedobliczem Boga, komu AnioÂł Powietrza nie udzieli przepustki. Bo my nie myÂślimy o Aniele Powietrza kiedy oddychamy, bo my oddychamy bez myÂśli, tak jak synowie ciemnoÂści ÂżyjÂą cale swe Âżycie bez myÂśli. Ale kiedy moc Âżycia wstÂąpi w wasze sÂłowa i w wasz oddech, wtedy za kaÂżdym razem kiedy zawoÂłacie AnioÂła Powietrza,przyzywacie takÂże nieznane anioÂły Ojca Niebieskiego; i bĂŞdziecie coraz bliÂżej i blizej niebiaĂąskich krĂłlestw. � "A w wieczĂłr szabatu powiedzcie te sÂłowa: Ojciec Niebieski i ja Jedno jesteÂśmy. I � zamknijcie oczy, Synowie ÂŚwiatÂła i we Âśnie wstĂŞpujcie do nieznanych obszarĂłw Ojca � Niebieskiego. I bĂŞdziecie skÂąpani w Âświetle gwiazd, a Ojciec Niebieski bĂŞdzie was tuliÂł w swoich ramionach i sprawi, ze wewnÂątrz was wytryÂśnie ÂźrĂłdÂło wiedzy; � fontanna mocy, wylewajÂąca wodĂŞ Âżycia, zalewajÂącÂą miÂłoÂściÂą i wszechogarniajÂącÂą, jak splendor Wieczystego ÂŚwiatÂła. A pewnego dnia oczy waszego ducha siĂŞ otworzÂą i poznacie wszystkie rzeczy."A pierwszego wieczoru po szabacie, powiedzcie te sÂłowa: Aniele ÂŻycia Wiecznego,zstÂąp na mnie i daj mojemu duchowi Âżycie wieczne. I zamknijcie oczy, Synowie ÂŚwiatÂła, i we Âśnie kontemplujcie jednoœÌ wszelakiego Âżycia. Bo zaprawdĂŞ powiadam wam: W godzinach dnia nasze stopy chodzÂą po ziemi i nie posiadamy skrzydeÂł, ktĂłre � uniosÂłyby nas w gĂłrĂŞ. Ale nasze dusze nie sÂą przywiÂązane do ziemi i z nadejÂściem � nocy pokonujemy nasze przywiÂązanie do ziemi i ³¹czymy siĂŞ z tym, co wieczne.Albowiem Syn CzÂłowieczy nie jest tylko tym, czym siĂŞ wydaje, a jedynie oczami ducha moÂżemy zobaczyĂŚ zÂłote nici, ktĂłre ³¹czÂą nas z wszelkim Âżyciem w caÂłym � wszechÂświecie."A na drugi wieczĂłr po szabacie, mĂłwcie nastĂŞpujÂąco: Aniele TwĂłrczej Pracy, zstÂąp � � � na ziemie i obdarz obfitoÂściÂą wszystkich SynĂłw Ludzkich.' Bo ten najmocniejszy z � aniolw Ojca Niebieskiego powoduje ruch, a jedynie w ruchu jest Âżycie. Pracujcie � Synowie ÂŚwiatÂła w ogrodzie Bractwa, aby stworzyĂŚ krĂłlestwo nieba na ziemi. W � czasie, gdy pracujecie, AnioÂł Pracy TwĂłrczej doglÂądaÂł bĂŞdzie i podlewaÂł nasienie � waszego ducha, abyÂście mogli oglÂądaĂŚ Boga."ZaÂś na trzeci wieczĂłr po szabacie wypowiadajcie te sÂłowa: PokĂłj, pokĂłj, pokĂłj, � � � � Aniele Pokoju bÂądÂź zawsze i wszĂŞdzie". Szukajcie AnioÂła Pokoju we wszystkim, co Âżyje, we wszystkim, co robicie, w kaÂżdym sÂłowie, ktĂłre wychodzi z ust waszych. � Albowiem pokĂłj jest kluczem do wszelkiej wiedzy, do wszelkiej tajemnicy i � wszelkiego Âżycia. Gdzie nie ma pokoju, tam krĂłluje Szatan. A synowie ciemnoÂści � robiÂą wszystko, aby skraœÌ Synom ÂŚwiatÂła ich pokĂłj. Udajcie siĂŞ zatem tej nocy do � zÂłotego strumienia ÂświatÂła ktĂłre jest odzieniem AnioÂła Pokoju. A wracajÂąc � przyniesie ze sobÂą do poranka pokĂłj BoÂży, ktĂłry przewyÂższa zrozumienie, abyÂście � � tym doskonaÂłym pokojem ukoili serca SynĂłw CzÂłowieczych. � "A czwartego wieczoru po szabacie te sÂłowa mĂłwcie: Aniele Mocy zstÂąp na mnie i � cd...
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 16:39:20 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #56 : Styczeń 28, 2012, 02:31:44 » |
|
DAR ÂŻYCIA W POKORNEJ TRAWIE
by³o to w miesi¹cu Thebet, kiedy ziemia pokryta by³a kie³kami m³odej trawy po deszczach, a jej szmaragdowy zielony odcieù by³ delikatny jak miêkki puch kurczêcia. I tego w³aœnie s³onecznego poranka Jezus zgromadzi³ wokó³ siebie nowo � powo³anych Braci Wybranych, aby mogli us³yszeÌ na w³asne uszy i zrozumieÌ w swoim
sercu nauki swoich ojców, tak jak by³y one przekazywane Enochowi w staro¿ytnoœci. � I Jezus usiad³ pod sêdziwym, poskrêcanym drzewem, trzymaj¹c w d³oniach ma³y,gliniany garnek; a w garnku ros³y delikatne ŸdŸb³a pszenicy (orkisz),najdoskonalszego ze wszystkich zbó¿. Delikatne ŸdŸb³a w garnku by³y pe³ne ¿ycia, � tak jak trawa i inne roœliny pokrywaj¹ce wzgórza daleko na polach i hen w oddali. � A Jezus pog³adzi³ d³oùmi trawê w garnku tak delikatnie, jakby dotyka³ g³owy maleùkiego dziecka I rzek³ Jezus: "Szczêœliwi jesteœcie wy, Synowie Œwiat³a, albowiem wst¹piliœcie na œcie¿kê, która nie zna œmierci i st¹pacie droga prawdy, tak jak czynili to dawni � wasi ojcowie, którzy nauczani byli przez Wielkich. Oczami i uszami ducha widzicie � obrazy i s³yszycie dŸwiêki królestwa Matki Ziemi: b³êkitne niebo, gdzie � zamieszkuje Anio³ Powietrza, spieniona rzekê, w której p³ynie Anio³ Wody, z³ote � œwiat³o wychodz¹ce od Anio³a S³oùca. A ja powiadam wam zaprawdê - wszystko to jest wewn¹trz was tak jak i na zewn¹trz; albowiem wasz oddech, wasza krew, ogieù ¿ycia wewn¹trz was s¹ jednym z Matka Ziemia."Ale z tych wszystkich i wielu jeszcze innych darów najcenniejszym darem waszej � Matki Ziemi jest trawa pod waszymi stopami, po której bezmyœlnie st¹pacie. Pokorny � i skromny jest Anio³ Ziemi, albowiem nie ma on skrzyde³, które by go unios³y, ani � z³otych promieni œwiat³a które przeszy³yby mgle. Jednak olbrzymia jest jego sil¹ i � rozlegle jego królestwo, bo pokrywa ziemiê swoj¹ a moc¹, i bez niego Synowie � � Cz³owieczy nie mogliby ¿yÌ, bo ¿aden cz³owiek nie mo¿e ¿yÌ bez trawy, drzew i roœlinnoœci Matki Ziemi. One s¹ w³aœnie darami Anio³a Ziemi dla Synów � Cz³owieczych."Teraz zaœ bêdê mówi³ do was o rzeczach tajemnych, gdy¿ zaprawdê powiadam wam: � pokorna trawa jest czymœ do¿o wa¿niejszym ni¿ pokarm dla cz³owieka i bestii. Pod pokor¹ ukryta jest chwa³a, tak jak w przypowieœci o w³adcy królestwa, który � � zwiedza³ swe posiad³oœci przebrany za ¿ebraka, wiedz¹c, ze takiemu wiele rzeczy opowiedz¹, w³adcy zaœ by siê obawiali. W taki sam sposób pokorna trawa ukrywa � swoja chwale pod swoim p³aszczem z pokornej zieleni, a Synowie Cz³owieczy st¹paj¹ po niej, orz¹ ja, karmi¹ ni¹ swoje zwierzêta, ale nie znaj¹ sekretów ukrytych � wewn¹trz niej, sekretów ¿ycia wiecznego w królestwach niebiaùskich. � � "Jednak Synowie Œwiat³a poznaj¹ co ukryte jest w trawie, bêdzie im to dane, aby mogli przynieœÌ ulgê Synom Cz³owieczym. Moc nauki przekazuje wam Matka Ziemia ta oto garstka pszenicy (orkisz) w tym zwyk³ym garnku, takim z jakiego pijecie mleko i zbieracie miód pszczó³. Teraz garnek ten wype³niony jest czarna, ¿yzna gleba � � powsta³a ze starych liœci i wilgoci rosy porannej, najcenniejszego daru Anio³a Ziemi."I zwil¿y³em garœÌ pszenicy (orkisz), aby Anio³ Wody móg³ w ni¹ wejœÌ. Anio³ � Powietrza tez ja obj¹³, a tak¿e Anio³ S³oùca, a moc tych trzech anio³ów obudzi³a � tak¿e Anio³a ¯ycia wewn¹trz pszenicy, a kie³ek i korzonek zrodzi³y siê w ka¿dym z ziaren."Tedy w³o¿y³em przebudzona pszenice do gleby Anio³a Ziemi, a moc Matki Ziemi i wszyscy jej anio³owie wst¹pili do pszenicy, a kiedy s³once powsta³o cztery razy,ziarna zamieni³y siê w trawê. I powiadam wam zaprawdê: nie ma cudu wiêkszego ni¿ ten."A Bracia patrzyli z szacunkiem na delikatne ŸdŸb³a trawy w d³oniach Jezusa jeden z nich zapyta³: "Mistrzu, jaki jest sekret trawy, która trzymasz w swych d³oniach? � Dlaczego jest ona inna ni¿ trawa, która pokrywa pagórki i gry?" � � � A Jezus odrzek³: "Nie jest inna, Synu Œwiat³a. Wszelka trawa, wszelkie drzewa,wszystkie roœliny w ka¿dym kraùcu œwiata s¹ czêœci¹ królestwa Matki Ziemi. Ja zaœ � oddzieli³em w tym garnku niewielka tylko czeœÌ królestwa Matki, abyœcie mogli jej � dotkn¹Ì rekami ducha i aby jej moc wst¹pi³a do waszego cia³a."Bo zaprawdê powiadam wam, istnieje Œwiêty Strumieù ¯ycia, który da³ ¿ycie Matce � Ziemi i wszystkim jej anio³om. Niewidzialny jest strumieù ¿ycia dla oczu Synów � Cz³owieczych, bo chodz¹ oni w ciemnoœci i nie widza anio³ów dnia ani nocy, którzy � � ich otaczaj¹ i kr¹¿¹ nad nimi. Ale Synowie Œwiat³a przez siedem lat chodzili z anio³ami dnia i nocy i dlatego teraz zostaj¹ im powierzone tajemnice komunii z
anio³ami.A oczy waszego ducha zostan¹ otworzone, zobaczycie, us³yszycie i dotkniecie Strumienia ¯ycia, który dal ¿ycie Matce Ziemi. I wst¹picie do Œwiêtego � Strumienia ¯ycia, a on zaniesie was niezmiernie delikatnie do wieczystego ¿ycia w królestwie waszego Niebieskiego Ojca." � "Jak¿e mamy tego dokonaÌ, Mistrzu?" - pytali niektórzy ze zdziwieniem. � "Jakie sekrety musimy poznaÌ, aby zobaczyÌ, us³yszeÌ i dotkn¹Ì tego Œwiêtego Strumienia ¯ycia?"Ale Jezus nie odpowiedzia³. Po³o¿y³ tylko obie d³onie wokó³ rosn¹cych ŸdŸbe³ trawy � w garncu, delikatnie, jakby to by³o czo³o niemowlêcia. Zamkn¹³ oczy, a wokó³ niego � pojawi³y siê fale œwiat³a, b³yszcz¹ce w s³oùcu, tak jak dr¿y gor¹ce powietrze wecie, gdy niebo jest bezchmurne. A Bracia uklêkli i schylili g³owy z czci¹ dla mocy anio³ów, która wylewa³a siê z postaci siedz¹cego Jezusa; a on nadal siedzia³ � � w ciszy z d³oùmi zamkniêtymi wokó³ ŸdŸbe³ trawy, jakby w modlitwie. � I nikt nie wiedzia³ czy godzina minê³a, czy rok, bo czas stan¹³ w miejscu, jakby wszystko stworzenie wstrzyma³o oddech. Jezus zaœ otworzy³ oczy, a zapach kwiaty � wype³ni³ powietrze, kiedy przemówi³: "Oto tajemnica, Synowie Œwiat³a, tu w tej � pokornej trawie. Oto w³aœnie miejsce spotkania Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego;tutaj w³aœnie jest Strumieù ¯ycia, który zrodzi³ wszelkie stworzenie; zaprawdê � powiadam wam, tylko Synowi Cz³owieczemu dane jest widzieÌ, s³yszeÌ i dotykaÌ Strumienia ¯ycia, który p³ynie pomiêdzy Ziemskim, a Niebieskim Królestwem. � � Obejmijcie waszymi d³oùmi delikatna trawê Anio³a Ziemi, a zobaczycie, us³yszycie i dotkniecie mocy wszystkich aniolw." � I jeden za drugim, ka¿dy z Braci usiad³ nabo¿nie przed moc¹ aniolw, trzymaj¹c w � d³oniach delikatna trawê. I ka¿dy z nich odczul jak Strumieù ¯ycia wstêpuje w ich cia³o z si³¹ rw¹cego potoku po wiosennej burzy. I moc aniolw wlewa³a siê do ich � d³oni, do gry, do ramion i potrz¹sa³a nimi mocno, tak jak pó³nocny wiatr potrz¹sa � � ga³êzie drzew. I wszystkich zadziwi³a moc w pokornej trawie, ze mogla ona zawieraj¹c sobie wszystkich aniolw oraz królestwo Matki Ziemi i królestwo Ojca � � � Niebieskiego. Usiedli wiec przed Jezusem i byli przez niego nauczani.A Jezus rzek³: "Patrzcie, Synowie Œwiat³a oto uni¿ona trawa. Widzicie zatem gdzie s¹ wszyscy anio³owie Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego. Albowiem teraz wst¹piliœcie do Strumienia ¯ycia, a jego prawdy unios³a was w czasie do wieczystego ¿ycia w królestwie waszego Ojca Niebieskiego. � "Albowiem w trawie s¹ wszyscy anio³owie. Oto anio³ S³oùca, w soczystej barwie zieleni pszenicy. Bo nikt nie mo¿e spojrzeÌ prosto w s³oùce, kiedy jest ono wysoko na niebie, bo moc jego œwiat³a oœlepia oczy Syna Cz³owieczego. I w³aœnie dlatego anio³ S³oùca obraca w zielonoœÌ wszystko, czemu daje ¿ycie, aby Syn Cz³owieczy móg³ spojrzeÌ na wiele ro¿nych odcieni zieleni i tam odnaleŸÌ sile i pokrzepienie. � � Powiadani wam zaprawdê, wszystko co jest zielone, posiada ¿ycie i ma w sobie Anio³a S³oùca, nawet te delikatne ŸdŸb³a m³odej pszenicy."Tak¿e i Anio³ Wody b³ogos³awi trawê, bo powiadam wam zaprawdê, wiêcej jest w trawie Anio³a Wody ni¿ jakiegokolwiek innego anio³a Matki Ziemi. Bo jeœli zgnieciecie trawê w swych d³oniach, poczujecie wodê ¿ycia, która jest krwi¹ Matki � Ziemi. Tak wiec w ci¹gu dnia, kiedy dotykacie trawy i wstêpujecie do Strumienia ¯ycia, dajcie do ziemi kilka kropli wody, aby trawa mogla byÌ odnowiona dziêki mocy Anio³a Wody."Wiedzcie tez, ze i Anio³ Powietrza jest wewn¹trz trawy, albowiem wszystko co ¿yje i jest zielone jest domem Anio³a Powietrza. Przy³ó¿cie twarze blisko trawy, � oddychajcie g³êboko i pozwólcie, aby Anio³ Powietrza wszed³ g³êboko do waszego � cia³a. Bo on(a) mieszka w trawie, tak jak d¹b mieszka w ¿o³êdziu, jak ryba w morzu."Anio³ Ziemi jest tym, który daje ¿ycie trawie, tak jak p³ód w ³onie matki ¿yje � � jej pokarmem, tak tez ziemia daje siebie sama ziarnom pszenicy, sprawiaj¹c, ¿e rosn¹ one w górê, aby obj¹Ì Anio³a Powietrza. Zaprawdê powiadam wam, ka¿de ziarno � pszenicy, które wykie³kuje i roœnie w górê do nieba jest zwyciêstwem nad œmierci¹, � �
gdzie króluje Szatan. Bo ¿ycie zawsze zaczyna siê na nowo. � "A to Anio³ ¯ycia przep³ywa przez ŸdŸb³a trawy do cia³a Syna Œwiat³a, potrz¹saj¹c go swoja moc¹. Albowiem trawa jest ¯yciem i Syn Œwiat³a jest ¯yciem, a ¯ycie p³ynie pomiêdzy Synem Œwiat³a i ŸdŸb³ami trawy tworz¹c most do Œwiêtego Strumienia Œwiat³a, który da³ ¿ycie wszelkiemu stworzeniu. � "A kiedy Syn Œwiat³a trzyma pomiêdzy d³oùmi ŸdŸb³a trawy, wtedy Anio³ Radoœci wype³nia jego cia³o muzyk¹. Wst¹piÌ do Strumienia ¯ycia to staÌ siê jednym z pieœni¹ ptaka kolorami dziko rosn¹cych kwiatów, zapachem snopów zbó¿ œwie¿o � � � zebranych na polach. Zaprawdê powiadam wam, je¿eli Syn Cz³owieczy nie czuje radoœci w swoim sercu, pracuje dla Szatana i daje nadzieje synom ciemnoœci. Nie istnieje bowiem smutek w królestwie Œwiat³a, tylko Anio³ Radoœci. Uczcie siê zatem � od delikatnych ŸdŸbe³ trawy pieœni Anio³a Radoœci, aby Synowie Œwiat³a mogli zawsze z ni¹ chodziÌ i przez to pocieszaÌ serca Synów Cz³owieczych. � "Matka Ziemia jest ta, która karmi nasze cia³a, z niej siê rodzimy i w niej mamy � ¿ycie. Tak tez dostarcza nam ona po¿ywienia w ŸdŸb³ach tej samej trawy, która � dotykamy. Bo zaprawdê powiadam wam, pszenica nie karmi nas tylko jako chleb.Mo¿emy tak¿e spo¿ywaÌ delikatne ŸdŸb³a trawy, aby sil¹ Matki Ziemi mogla w nas wst¹piÌ. ¯ujcie zatem dobrze te ŸdŸb³a, bo Syn Cz³owieczy nie ma takich zêbów jak � bestia i tylko wtedy gdy dobrze prze¿uje roœliny mo¿e wst¹piÌ do naszej krwi Anio³ Wody i daÌ nam moc. Spo¿ywajcie Synowie Œwiat³a te najcenniejsza z roœlin ze sto³u Matki Ziemi, aby wasze dni mog³y byÌ d³ugie na ziemi. Taki bowiem pokarm ma upodobanie w oczach Boga."Zaprawdê powiadam wam, Anio³ Mocy wstêpuje w was kiedy dotykacie Strumienia ¯ycia poprzez ŸdŸb³a trawy. Albowiem Anio³ Mocy jest jak jaœniej¹ce œwiat³o, które � otacza ka¿d¹ ¿yw¹ rzecz, tak jak ksiê¿yc w pe³ni otoczony jest okrêgami blasku i tak jak mg³a unosi siê nad polami, kiedy s³once wspina siê coraz wy¿ej na niebie.I Anio³ Mocy wstêpuje do Syna Œwiat³a, kiedy jego serce jest czyste, a jego jedynym pragnieniem jest przynosiÌ ulgê i nauczaÌ Synów Cz³owieczych. Dotykajcie � zatem ŸdŸbe³ trawy i czujcie jak Anio³ Mocy wstêpuje poprzez koùce waszych palców � i p³ynie w górê do cia³a i potrz¹sa was, a¿ zadr¿ycie w zachwycie i oniemieniu. � "Wiedzcie tez, ze i Anio³ Mi³oœci obecny jest w ŸdŸb³ach trawy, bo mi³oœÌ jest wdawaniu, a wielka jest mi³oœÌ dawana Synom Œwiat³a przez delikatne ŸdŸb³a trawy.Bo powiadam wam zaprawdê, Strumieù ¯ycia przechodzi przez ka¿d¹ ¿yw¹ rzecz i wszystko co ¿yje, sk¹pane jest w Œwiêtym Strumieniu ¯ycia. A kiedy Syn Œwiat³a dotyka z mi³oœci¹ ŸdŸbe³ trawy, to one odwzajemniaj¹ jego mi³oœÌ i prowadza go do Strumienia ¯ycia, gdzie mo¿e odnaleŸÌ ¯ycie wieczne. A taka mi³oœÌ nigdy nie mo¿e siê wyczerpaÌ, bo jej Ÿród³o jest w Strumieniu ¯ycia który wp³ywa do Wieczystego � � Morza i niezale¿nie od tego jak daleko Syn Cz³owieczy oddali siê od Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego, dotkniecie trawy zawsze przyniesie mu wiadomoœÌ od Anio³a Mi³oœci; a jego stopy znów bêd¹ siê kapaÌ w Œwiêtym Strumieniu ¯ycia. � "Azali¿ to Anio³ M¹droœci rz¹dzi ruchem planet, kolejnoœci¹ pór roku i regularnym � wzrostem wszystkich ¯ywych rzeczy. Tak¿e Anio³ M¹droœci zarz¹dza komunia Synów � Œwiat³a ze Strumieniem ¯ycia poprzez delikatne ŸdŸb³a trawy. Bo powiadam wam,zaprawdê, wasze cia³o jest œwiête poniewa¿ kapie siê w Strumieniu ¯ycia, który � jest Wiecznym Porz¹dkiem."Dotykajcie trawy, Synowie Œwiat³a i dotykajcie Anio³a ¯ycia Wiecznego. Bo jeœli bêdziecie patrzeÌ oczami ducha, zaprawdê ujrzycie, ze trawa jest wieczysta. Teraz jest m³oda, delikatna, pe³na blasku jak nowo narodzone dziecko. Wkrótce stanie siê � wysoka, dostojna, jak m³ode drzewo, wydaj¹ce pierwsze owoce. Potem z zniknie z � wiekiem i schyli g³owê cierpliwie, tak jak pole stoj¹ce po ¿niwach. W koùcu wyschnie, bo ma³y gliniany garnek nie mo¿e s³u¿yÌ pszenicy przez ca³y okres jej wegetacji(¿ycia). Ale ona nie umiera, albowiem br¹zowe ³odygi wracaj¹ do Anio³¹ Ziemi, i trzyma on roœlinê w swych ramionach i utulaj¹ do snu i wszystkie anio³y dzia³aj¹ w jej zwiêd³ych liœciach, a zatem zostaj¹ one zmienione i nie umieraj¹, ale powstaj¹ na nowo winnym przebraniu. Tak samo Synowie Œwiat³a nigdy nie widza œmierci, ale odnajduj¹
siebie zmienionymi i powsta³ymi do wiekuistego ¿ycia."A tak i Anio³ Pracy nigdy nie œpi, jeno wysy³a korzenie pszenicy w g³¹b, do Anio³a Ziemi, aby kie³ki delikatnej zieleni mog³y pokonaÌ œmierÌ i panowanie Szatana. Bo ¿ycie jest ruchem, a Anio³ Pracy nigdy nie stoi nieruchomo, ale pracuje nieustannie w winnicy Paùskiej. Zamknijcie oczy kiedy dotykacie trawy,Synowie Œwiat³a, ale nie zasypiajcie albowiem dotkn¹Ì Strumieù ¯ycia to dotkn¹Ì wieczystego rytmu wiekuistych królestw, � a kapaÌ siê w Strumieniu ¯ycia to czuÌ coraz bardziej moc Anio³a Pracy wewn¹trz was, stwarzaj¹cego na ziemi Królestwo Niebieskie. � "Pokój jest darem Strumienia ¯ycia dla Synów Œwiat³a. � � Stad tez zawsze pozdrawiamy siê wzajemnie mówi¹c: � Pokój z tob¹. Tak samo i trawa wita wasze cia³o poca³unkiem � pokoju. Powiadani wam zaprawdê, Pokój nie oznacza tylko braku � wojen, bo bardzo szybko mo¿e spokojna rzeka siê zm¹ciÌ zmieniÌ siê w spieniony grzmot wody, a te same fale, które � ko³ysz¹ ldz mog¹ ja szybko roztrzaskaÌ o ska³y. Tak tez przemoc � czai siê i czeka na Synów Cz³owieczych, kiedy nie utrzymuj¹ oni � stanu Pokoju. Dotykajcie trawy, a przez to dotykacie Strumienia ¯ycia. W taki sposób odnajdziecie Pokój, Pokój zbudowany moc¹ wszystkich aniolw. A maj¹c taki � � � � Pokój, promienie Œwiêtego Œwiat³a rozprosz¹ wszelka ciemnoœÌ. � "Kiedy Synowie Œwiat³a s¹ jednym ze Strumieniem ¯ycia, wtedy moc ŸdŸbe³ trawy prowadziÌ ich bêdzie do wiekuistego królestwa Ojca Niebieskiego. I poznacie wiêcej � tajemnic, na które jeszcze teraz nie jesteœcie gotowi aby je us³yszeÌ. Bo istniej¹ � inne Œwiête Strumienie w wieczystych królestwach; zaprawdê powiadam wam, � niebiaùskie królestwa s¹ poprzecinane strumieniami z³otego œwiat³a, zataczaj¹cymi � luk daleko poza sklepieniem niebieskim i nie maj¹cymi koùca. I Synowie Œwiat³a bêd¹ podró¿owaÌ tymi strumieniami na zawsze, nie znaj¹c œmierci, prowadzeni przez � wieczysta mi³oœÌ Ojca Niebieskiego. I powiadam wam zaprawdê, wszystkie te tajemnice s¹ zawarte w pokornej trawie kiedy jej delikatnie dotykacie i otwieracie wasze serca dla Anio³a ¯ycia wewn¹trz."Zbierajcie zatem ziarna pszenicy i sadŸcie je w ma³ych, glinianych garnkach, i codziennie z radosnym sercem jednoczcie siê z anio³ami, aby mogli byÌ waszymi przewodnikami do Strumienia ¯ycia, a wtedy bêdziecie mogli przynieœÌ z jego wiekuistego Ÿród³a ukojenie i sile dla Synów Cz³owieczych. Bo zaprawdê powiadam � � wam, wszystko czego siê uczycie, wszystko, co widza wasze duchowe oczy i wszystko co s³ysz¹ wasze duchowe uszy, wszystko to jest jak pusta w œrodku trzcina na wietrze, je¿eli nie przekazujecie przes³ania prawdy i œwiat³a Synom Cz³owieczym.Bo po owocach poznajemy wartoœÌ drzewa. A kochaÌ, to naucza bez koùca bez ustanku. Bo tak byli nauczani wasi dawni ojcowie, nawet nasz Ojciec Enoch. IdŸcie teraz i niech Pokój bêdzie z wami." � I Jezus wyci¹gn¹³ przed siebie ma³y garnek ze ŸdŸb³ami m³odej trawy, jakby do b³ogos³awieùstwa i uda³ siê w kierunku zalanych s³oùcem wzgórz wzd³u¿ brzegu � rzeki, jak by³o w zwyczaju wszystkich Braci. A inni pod¹¿yli za nim, utrzymuj¹c w sobie s³owa Jezusa, jakby cenny klejnot w swym sercu.
cd....
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:29:54 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #57 : Styczeń 28, 2012, 03:06:02 » |
|
SIEDMIOKROTNY POKĂJ � "PokĂłj z wami" - rzekÂł Elder pozdrawiajÂąc Braci, ktĂłrzy zgromadzili siĂŞ na nauki. � � "PokĂłj z tobÂą" - odpowiedzieli i udali siĂŞ razem wzdÂłuÂż brzegu rzeki, bo taki byÂł � ich zwyczaj, ze kiedy Elder nauczaÂł Braci, aby mogli dzieliĂŚ nauki z anioÂłami Matki Ziemi: Anielom Powietrza, SÂłoĂąca, Wody, Ziemi, ÂŻycia i RadoÂści. I Elder rzekÂł do Braci: "BĂŞdĂŞ do was mĂłwiÂł o pokoju, bo ze wszystkich anio³ów Oj � � ca Niebieskiego, pokĂłj jest tym, ktĂłrego Âświat najbardziej pragnie, tak jak � � zmĂŞczone niemowlĂŞ pragnie poÂłoÂżyĂŚ swa g³ówkĂŞ na piersi matki. To brak pokoju jest � tym, co nĂŞka krĂłlestwa, nawet wtedy kiedy nie sÂą one w stanie wojny. Bo przemoc i � walka mogÂą krĂłlowaĂŚ w paĂąstwie nawet i wtedy, kiedy nie sÂłychaĂŚ odgÂłosu szczeku � mieczy. Bo chociaÂż armie nie maszeruj a przeciwko sobie i tak nie ma pokoju kiedy Synowie CzÂłowieczy nie chodzÂą z anioÂłami Ojca Niebieskiego. ZaprawdĂŞ powiadam wam,wielu jest tych, ktĂłrzy nie znajÂą pokoju, bo toczÂą oni wojnĂŞ z wlanym ciaÂłem; � toczÂą wojnĂŞ z wÂłasnymi myÂślami; nie sÂą pojednani ze swymi ojcami, matkami,dzieĂŚmi; nie maja pokoju z przyjació³mi lub sÂąsiadami; nie znaj a piĂŞkna ÂŚwiĂŞtych � Pism; nie pracujÂą w ciÂągu dnia w krĂłlestwie swojej Matki Ziemi, ani tez nie sypiaj � a w ramionach swojego Oj ca Niebieskiego. PokĂłj w nich nie mieszka, bo zawsze � spragnieni sÂą tego, co w koĂącu i tak przynosi tylko znĂłj i bĂłl, nawet i takie � � puÂłapki jak bogactwo i sÂława ktĂłrymi Szatan usiÂłuje kusiĂŚ SynĂłw CzÂłowieczych; ÂżyjÂą � � oni w ignorancji Prawa nawet ÂŚwiĂŞtego Prawa wedÂług ktĂłrego my Âżyjemy: ÂścieÂżkÂą � anio³ów Ziemskiej Matki i Ojca Niebieskiego." � "Mistrzu, jak zatem moÂżemy przynieœÌ pokĂłj naszym braciom?" - zapytaÂł jeden ze � Starszych - "bo jesteÂśmy gotowi zrobiĂŚ wszystko, aby Synowie CzÂłowieczy dzielili(z nami) bÂłogosÂławieĂąstwa Anio³¹ Pokoju."A on odpowiedziaÂł: "ZaprawdĂŞ, tylko ten, kto jest w pokoju ze wszystkimi anioÂłami moÂże skierowaĂŚ ÂświatÂło pokoju na innych. A zatem bÂądÂź najpierw w pokoju ze wszystkimi anioÂłami Matki Ziemi i Ojca Niebieskiego. Bo wichry burzy mÂącÂą i niepokojÂą wodĂŞ rzeki, i tylko spokĂłj, ktĂłry po burzy nastĂŞpuje, moÂżne jÂą znĂłw � � � uspokoiĂŚ. BÂądÂź uwaÂżny, kiedy brat prosi cie o chleb, ÂżebyÂś nie podaÂł mu kamieni.ÂŻyj najpierw w pokoju ze wszystkimi anioÂłami, bo wtedy twĂłj pokĂłj bĂŞdzie jak � � fontanna, ktĂłra sama siĂŞ napeÂłnia poprzez dawanie, a im wiĂŞcej dajesz, tym wiĂŞcej � bĂŞdzie dane tobie, bo takie jest Prawo.""Trojakie sÂą mieszkania Syna CzÂłowieczego i nikt nie moÂże przyjœÌ przed oblicze Boga, kto nie zna AnioÂła Pokoju w kaÂżdym z trzech. A sÂą to: jego ciaÂło, jego myÂśli i jego uczucia. Kiedy AnioÂł MÂądroÂści kieruje myÂślami czÂłowieka, kiedy AnioÂł MiÂłoÂści oczyszcza jego uczucia, i kiedy jego uczynki ciaÂła sÂą odzwierciedleniem zarĂłwno miÂłoÂści i mÂądroÂści, wtedy AnioÂł Pokoju prowadzi go nieomylnie do tronu � jego Ojca Niebieskiego. I powinien siĂŞ on modliĂŚ nieustannie, aby wÂładza Szatana Âże wszystkimi jego chorobami i nieczystoÂściÂą mogla zostaĂŚ wyrzucona ze wszystkich trzech mieszkaĂą; aby Moc, MÂądroœÌ i MiÂłoœÌ mogÂły panowaĂŚ w jego ciele, jego myÂślach i jego uczuciach."Najpierw, Syn CzÂłowieczy bĂŞdzie szukaÂł pokoju ze swoim wÂłasnym ciaÂłem, bo jego ciaÂło jest jak jezioro gĂłrskie, w ktĂłrym odbija siĂŞ sÂłonce, kiedy jest przejrzyste � � i nieruchome; ale kiedy peÂłne jest bÂłota i kamieni, nic siĂŞ w nim nie odbije.Wpierw Szatan musi zostaĂŚ wyrzucony z ciaÂła, aby anioÂłowie BoÂży mogli wejœÌ na nowo i w nim zamieszkaĂŚ. ZaprawdĂŞ, nie moÂże panowaĂŚ pokĂłj w ciele, dopĂłki nie � � stanie siĂŞ ono ÂświÂątyniÂą ÂŚwiĂŞtego Prawa. A zatem kiedy ten, co cierpi z bĂłlu i � okropnej zarazy prosi cie o pomoc, powiedz mu, aby odnowiÂł siĂŞ przez post i modlitwĂŞ. Powiedzcie mu, aby zawoÂłaÂł AnioÂła SÂłoĂąca, AnioÂła Wody i AnioÂła Powietrza, aby mogli wstÂąpiĂŚ do jego ciaÂła i wyrzuciĂŚ moc Szatana. PokaÂżcie mu chrzest wewnÂątrz jak i chrzest zewnĂŞtrzny. Powiedzcie, aby zawsze jadÂł ze stoÂłu naszej Matki Ziemi, zastawionego jej darami: owocami drzew, trawami pl i mlekiem � bestii nadajÂącym siĂŞ do spoÂżycia oraz miodem pszczó³. Niech nie wzywa mocy Szatana � poprzez jedzenie ciaÂła bestii, bo ten kto zabija, zabija swojego brata, a kto zjada ciaÂło zabitej bestii, zjada ciaÂło Âśmierci. Powiedzcie mu, aby przygotowaÂł swe poÂżywienie uÂżywajÂąc ognia Âżycia, a nie ognia Âśmierci, bo Âżywi anioÂłowie Âżywego Boga sÂłu¿¹ tylko Âżywym ludziom."I chociaÂż nie widzi ich i nie sÂłyszy, nie dotyka, to w kaÂżdym momencie otoczony jest mocÂą anio³ów Boga. I dopĂłki jego oczy i uszy zamyka ignorancja Prawa i � � pragnienie przyjemnoÂści Szatana, nie bĂŞdzie ich widziaÂł, ani sÂłyszaÂł ani tez ich dotykaÂł. Kiedy zaÂś bĂŞdzie puÂściÂł i modliÂł siĂŞ do Âżywego Boga, aby usun¹³ z niego wszystkie choroby i nieczystoÂści Szatana, wtedy jego oczy i uszy siĂŞ otworzÂą i odnajdzie pokĂłj. � "Bo nie tylko cierpi ten, kto ma w sobie choroby Szatana ale i jego matka, ojciec,jego zona i dzieci, jego przyjaciele, oni tez cierpiÂą, bo Âżaden czÂłowiek nie jest samotna wyspa, a siÂły ktĂłre przez niego przepÂływaÂły, czy to anielskie, czy � szataĂąskie, zaprawie sÂą to moce, ktĂłre czyniÂą innym dobro lub zÂło. � "Po tym, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Oj ca Niebieskiego, kiedy sÂłonce jest wysoko na � niebie w Âśrodku dnia: Ojcze nasz, ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim Synom � CzÂłowieczym AnioÂła ÂŻycia, aby zamieszkaÂł w nich na zawsze."Wtedy bĂŞdzie Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju ze swoimi wlanymi myÂślami, aby AnioÂł MÂądroÂści mĂłgÂł go prowadziĂŚ. Bo powiadam wam zaprawie, nie ma wiĂŞkszej siÂły na � niebie i na ziemi niÂż myÂśli Syna CzÂłowieczego. ChoĂŚ niewidzialna oczami ciaÂła kaÂżda myÂśl ma potĂŞÂżnÂą moc, nawet taka, ktĂłra potrz¹œnie niebiosami. � "Bo Âżadnemu innemu stworzeniu w krĂłlestwie Ziemskiej Matki nie jest dana sila � myÂśli, bo wszystkie bestie, ktĂłre peÂłzajÂą i ptaki, ktĂłre latajÂą, nie ÂżyjÂą wedÂług � � swojego myÂślenia, ale wedÂług Prawa, ktĂłre rzÂądzi wszystkim. Tylko Synom � CzÂłowieczym dana jest potĂŞga myÂśli, nawet taka, ze myÂśl moÂże rozwiÂązaĂŚ pĂŞta Âśmierci. Nie myÂślcie, ze dlatego, ze jej nie widaĂŚ, myÂśl nie ma Âżadnej mocy.ZaprawdĂŞ powiadam wam, piorun, ktĂłry rozszczepia potĂŞÂżny dÂąb, czy trzĂŞsienie, � ktĂłre powoduje pĂŞkniĂŞcia w ziemi, sÂą one jak dziecinna zabawa, w porĂłwnaniu z � � potĂŞga myÂśli. ZaprawdĂŞ, kaÂżda myÂśl pochodzÂąca z ciemnoÂści, czy to zÂłoÂśliwoœÌ,gniew, czy zemsta, te przynoszÂą zniszczenie jak ogieĂą przemierzajÂący suche tereny pod bezwietrznym niebem. Ale czÂłowiek nie widzi rzezi, ani nie sÂłyszy przeraÂźliwego wrzasku swoich ofiar, bo Âślepy jest na Âświat ducha."Ale kiedy przewodnikiem tej siÂły staje siĂŞ ÂŚwiĂŞta MÂądroœÌ, wtedy myÂśli Syna CzÂłowieczego prowadza go do niebieskich krĂłlestw i w ten sposĂłb budowany jest raj � � na ziemi, i wtedy wasze myÂśli podnoszÂą dusze ludzi, tak jak zimne wody pÂłynÂącego strumienia nadajÂą wigor waszemu ciaÂłu w upalne lato."Kiedy ÂświeÂżo wykluty z jajka ptak prĂłbuje lataĂŚ, jego skrzydÂła nie mogÂą go � utrzymaĂŚ i spada raz po raz na ziemie. Ale prĂłbuje znĂłw i pewnego dnia wzlatuje � � wysoko, zostawiajÂąc daleko za sobÂą ziemie i swoje gniazdo. Tak tez jest i zmysÂłami Syna CzÂłowieczego. Im dÂłuÂżej chodzi on z anioÂłami i trzyma siĂŞ ich Prawa,tym silniejsze staja siĂŞ jego myÂśli ÂŚwiĂŞtej MÂądroÂści. I powiadam wam zaprawdĂŞ,nadejdzie taki dzieĂą, kiedy jego myÂśli pokonajÂą nawet krĂłlestwo Âśmierci i wzniosÂą � siĂŞ do wieczystego Âżycia w krĂłlestwach niebieskich; bo myÂślami pod przewodnictwem � ÂŚwiĂŞtej MÂądroÂści Syn CzÂłowieczy buduje most ze ÂświatÂła, aby siĂŞgn¹³ do Samego Boga."A po tym mĂłdlcie siĂŞ do waszego Ojca Niebieskiego, kiedy sÂłonce jak wysoko na � niebie w Âśrodku dnia: Ojcze nasz, ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim Synom � CzÂłowieczym Twojego AnioÂła Pokoju i poÂślij do naszych myÂśli AnioÂła Mocy, abyÂśmy mogli rozerwaĂŚ kajdany Âśmierci."Naste pnie Syn CzÂłowieczy bĂŞdzie szukaÂł pokoju ze swoimi wÂłasnymi uczuciami, aby jego rodzina mogla siĂŞ cieszyĂŚ jego kochajÂącym postĂŞpowaniem: jego ojciec i matka,zona dzieci, i dzieci jego dzieci. Bo Ojciec Niebieski jest sto razy potĂŞÂżniejszy niÂż wszyscy ojcowie z nasienia i krwi, a Ziemska Matka jest sto razy wspanialsza niÂż wszystkie matki z ciaÂła, a waszymi prawdziwymi braĂŚmi sÂą wszyscy ci, ktĂłrzy � wypeÂłniaj a wole waszego Ojca Niebieskiego i waszej Matki Ziemi, a nie wasi bracia przez krew. Ale pomimo tego, zobaczycie Ojca Niebieskiego w waszym ojcu z nasienia i wasza MatkĂŞ Ziemie w waszej matce z ciaÂła, bo czyÂż nie sÂą oni tak samo dzieĂŚmi Ojca Niebieskiego i Matki Ziemi? Tak wiec bĂŞdziecie kochaĂŚ waszych braci z krwi tak samo jak kochacie waszych prawdziwych braci,ktĂłrzy chodzÂą z anioÂłami, bo czyÂż nie sÂą oni takÂże dzieĂŚmi Ojca � Niebieskiego i Matki Ziemi? Powiadam wam zaprawdĂŞ, Âłatwiej jest kochaĂŚ tych, ktĂłrych dopiero spotykamy, niÂż tych, z ktĂłrymi � � mieszkamy w naszym domu, ktĂłrzy znajÂą nasze sÂłaboÂści i sÂłyszÂą � nasze gniewne sÂłowa i widzieli nas w naszej nagoÂści, bo oni znajÂą nas tak jak my znamy samych siebie i jest nam wstyd. Wtedy powinniÂśmy przywoÂłaĂŚ AnioÂła MiÂłoÂści, aby wstÂąpiÂł do naszych uczuĂŚ, aby zostaÂły one oczyszczone. A wszystko co byÂło wczeÂśniej niecierpliwoÂściÂą i niezgoda, obrĂłci siĂŞ w harmonie i pokĂłj, jak � � zeschniĂŞta spĂŞkanÂą ziemia wchÂłania delikatny deszcz i staje siĂŞ zielona i miĂŞkka,tĂŞtniÂąca nowym Âżyciem"Bo wiele jest i powaÂżne sÂą cierpienia SynĂłw CzÂłowieczych, � kiedy nie trzymajÂą siĂŞ AnioÂła MiÂłoÂści. ZaprawdĂŞ, czÂłowiek bez miÂłoÂści rzuca czarny cieĂą na kaÂżdego kogo spotyka, a przede wszystkim na tych, z ktĂłrymi Âżyje, jego ostre i zÂłe sÂłowa spadajÂą na jego braci jak stĂŞchÂłe powietrze, � unoszÂące siĂŞ znad ÂśmierdzÂącego bagna. A najbardziej cierpi ten, kto je wypowiada bo ciemnoœÌ, ktĂłra go otacza zaprasza Szatana i jego diabÂły. � "Ale kiedy przywoÂła on AnioÂła MiÂłoÂści, wtedy ciemnoœÌ zostaje rozproszona, a ÂświatÂło sÂłoneczne wylewa siĂŞ z niego strumieniami, kolory tĂŞczy wirujÂą nad jego gÂłowa, a delikatny deszcz wylewa siĂŞ z jego palcĂłw i przynosi on pokĂłj i sile � � wszystkim, ktĂłrzy siĂŞ do niego zbliÂżajÂą � "Po tym wiec, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Oj ca Niebieskiego, kiedy sÂłonce jest wysoko � na niebie, w Âśrodku dnia: Ojcze Niebieski, ktĂłry jesteÂś w niebie, zeÂślij wszystkim � Synom CzÂłowieczym swojego AnioÂła Pokoju, i zeÂślij na tych z naszej krwi i nasienia AnioÂła MiÂłoÂści, aby pokĂłj i harmonia mogÂły zamieszkaĂŚ w naszym domu na zawsze. � "NastĂŞpnie bĂŞdzie Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju z innymi Synami CzÂłowieczymi, nawet Faryzeuszami i kapÂłanami, nawet z Âżebrakami i bezdomnymi, nawet z krĂłlami i � rzÂądzÂącymi. Bo wszyscy oni sÂą Synami CzÂłowieczymi, niezaleÂżnie od urzĂŞdu jaki sprawujÂą, jakie jest ich powoÂłanie i czy ich oczy sÂą otwarte, aby widzieĂŚ niebieskie krĂłlestwa, czy tez chodzÂą jeszcze w ciemnoÂści i ignorancji. � "Bo ludzka sprawiedliwoœÌ moÂże wynagrodziĂŚ tych, ktĂłrzy na to nie zasÂługujÂą i � ukaraĂŚ niewinnych, zaÂś ÂŚwiĂŞte Prawo jest takie samo dla wszystkich, czy to dla krĂłla, czy Âżebraka pasterza czy kapÂłana. � "Szukajcie pokoju ze wszystkimi Synami CzÂłowieczymi i niech stanie siĂŞ wiadome, Âże Bracia ÂŚwiatÂła Âżyli wedÂług ÂŚwiĂŞtego Prawa od czasĂłw Enocha ze staroÂżytnoÂści i � jeszcze wczeÂśniej. Bo nie jesteÂśmy biedni, ani bogaci. I dzielimy siĂŞ wszystkimi naszymi rzeczami i narzĂŞdziami, ktĂłrymi uprawiamy ziemie. I razem pracujemy na � polach ze wszystkimi anioÂłami, przynoszÂąc stamtÂąd dary Matki Ziemi, aby wszyscy je spoÂżywali."Bo najsilniejszy z anio³ów Ojca Niebieskiego, AnioÂł Pracy bÂłogosÂławi kaÂżdemu � czÂłowiekowi, ktĂłry pracuje w sposĂłb najlepszy dla niego bo wtedy nie bĂŞdzie znal � � ani chĂŞci ani zbytku. ZaprawdĂŞ, w krĂłlestwach Ojca Niebieskiego i Matki Ziemi � istnieje obfitoœÌ dla wszystkich ludzi, kiedy kaÂżdy czÂłowiek pracuje nad swoim zadaniem; bo kiedy czÂłowiek unika swojego zadania, wtedy inny musi je podj¹Ì, bosa nam dane wszystkie rzeczy w krĂłlestwach nieba i ziemi tylko za cenĂŞ pracy. � "Zawsze Bracia ÂŚwiatÂła Âżyli tam, gdzie radujÂą siĂŞ anioÂłowie Matki Ziemi: nad rzekami, blisko drzew, kwiatĂłw i muzyki ptakĂłw; gdzie sÂłonce i deszcz mogÂą otulaĂŚ � � ciaÂło, ktĂłre jest ÂświÂątynia ducha. Tam tez nie musimy stosowaĂŚ siĂŞ do edyktĂłw � � wÂładcĂłw, ani wypeÂłniaĂŚ ich prawo jako ze naszym prawem jest Prawo Ojca � Niebieskiego i Matki Ziemi. Ani tez siĂŞ im nie sprzeciwiamy, bo nikt nie rzÂądzi oprĂłcz woli Boga. � Raczej staramy siĂŞ ÂżyĂŚ wedÂług ÂŚwiĂŞtego Prawa i umacniaĂŚ zawsze, to co dobre we wszystkich rzeczach; wtedy krĂłlestwo ciemnoÂści zostanie przemienione, w krĂłlestwo � � ÂświatÂła, bo tam gdzie jest ÂświatÂło, czyÂż moÂże ciemnoœÌ pozostaĂŚ?"Po tym wiec, mĂłdlcie siĂŞ do waszego Oj ca Niebieskiego w poÂłudnie, kiedy sÂłonce � jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski, ktĂłry jesteÂś w niebie, wyÂślij wszystkim � Synom CzÂłowieczym twojego AnioÂła Pokoju i zeÂślij caÂłej ludzkoÂści anioÂła Pracy,abyÂśmy majÂąc ÂświĂŞte zadanie nie prosili o jakiekolwiek inne bÂłogosÂławieĂąstwa."Wtedy bĂŞdzie Syn CzÂłowieczy szukaÂł pokoju z wiedza dawnych wiekĂłw, bo zaprawdĂŞ � powiadam wam, w ÂświĂŞtych zwojach znajduje siĂŞ skarb stokrotnie wiĂŞkszy niÂż jakiekolwiek klejnoty i zÂłoto w najbogatszych krĂłlestwach, i bardziej cenne, � albowiem zawierajÂą ca³¹ mÂądroœÌ odkryta przed Synami ÂŚwiatÂła przez Boga, nawet te tradycje,
ktĂłre przybyÂły do nas przez Enocha ze staroÂżytnoÂści i jeszcze wczeÂśniej � na nieskoĂączonej ÂścieÂżce do przeszÂłoÂści, z nauk OÂświeconych MistrzĂłw. I-one sÂą � naszym dziedzictwem, tak jak syn dziedziczy wszystkie posiadÂłoÂści swojego ojca,kiedy okazuje siĂŞ byĂŚ godnym jego bÂłogosÂławieĂąstw.
cd....
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:39:02 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #58 : Styczeń 28, 2012, 03:15:00 » |
|
cd....
Zaprawdê, poprzez studiowanie nauk m¹droœci poznajemy Boga, bo powiadam wam prawdziwie, Oœwieceni Mistrzowie widzieli Boga twarz¹ w twarz, a i tak, kiedy czytamy Œwiête Zwoje, jedynie dotykamy jego stóp. � "A kiedy pewnego dnia spojrzymy oczami m¹droœci i us³yszymy uszami zrozumienia ponadczasowe prawdy ze Œwiêtych Zwojów, wtedy musimy pójœÌ pomiêdzy Synów � � � Cz³owieczych i nauczaÌ ich, bo je¿eli zazdroœnie ukrywamy œwiêt¹ wiedzê, udaj¹c ¿e nale¿y ona tylko do nas, wtedy jesteœmy jak cz³owiek, który znalaz³ Ÿród³o wysoko � � w grach, a zamiast pozwoliÌ mu sp³yn¹Ì do doliny, aby ugasiÌ pragnienie ludzi i � bestii, przykrywa je kamieniami i ziemia, przez to i siebie samego pozbawiaj¹c wody. IdŸcie pomiêdzy Synów Cz³owieczych i powiedzcie im o Œwiêtym Prawie, aby � mogli dziêki temu ratowaÌ samych siebie i wst¹piÌ do niebiaùskich królestw. Ale � mówcie do nich w s³owach, które bêd¹ w stanie zrozumieÌ, w przypowieœciach z � � natury, która przemawia do serca, bo czyn musi najpierw ¿yÌ jako pragnienie w � przebudzonym sercu."Po tym, wiec, módlcie siê do waszego Ojca Niebieskiego w po³udnie, kiedy s³once � jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski, który jesteœ w niebie, wyœlij do � wszystkich Synów Cz³owieczych Twojego Anio³a Pokoju i zeœlij do naszej wiedzy � Anio³a M¹droœci, abyœmy mogli kroczyÌ œcie¿kami Wzniesionych, którzy ogl¹dali � oblicze Boga."Nastêpnie, Syn Cz³owieczy bêdzie szuka³ pokoju z królestwem Matki Ziemi, bo nikt � nie mo¿e ¿yÌ d³ugo, ani tez byÌ szczêœliwym jak tylko ten, kto szanuje swoja Matkê Ziemie i wype³nia jej prawa. Bo wasz oddech, jest jej oddechem, wasza krew jej krwi¹, wasze kosi jej koœÌmi, wasze cia³o jej cia³em, wasze jelita jej jelitem,wasze oczy i uszy jej oczami i uszami."Powiadani wam zaprawdê, jesteœcie jednym z Matka Ziemia, ona jest w was, wy jesteœcie w niej. Z niej zostaliœcie zrodzeni, w niej ¿yjecie, do niej ponownie wrócicie. To krew naszej Ziemskiej Matki spada z chmur i wp³ywa do rzek; to oddech � naszej Matki Ziemi szepcze w liœciach lasu i dmie z moc¹ wiatru ze szczytów gór; � � slodkie i g³adkie jest cia³o naszej Matki Ziemi w owocach drzew; silne i nie zachwiane s¹ koœci naszej Matki Ziemi w olbrzymich skalach i kamieniach, które � stoj¹ na warcie minionych czasów; zaprawdê jesteœmy jednym z nasza Matka Ziemia, a � ten, kto trzyma siê praw swojej Matki, tego i Matka siê trzyma."Ale nadejdzie dzieù, kiedy Syn Cz³owieczy odwróci swe oblicze od Matki Ziemi i � zdradzi ja, zapieraj¹c siê jej i swojego rodowodu. Wtedy sprzeda ja w niewole, a jej cia³o zostanie pogwa³cone, jej krew zatruta, jej oddech zatruty; przyniesie on ogieù œmierci do wszystkich czêœci jej królestwa, a jego g³ód po¿re wszystkie jej � � dary, a ich miejsce zostanie tylko pustynia."Wszystkie te rzeczy dokona on z ignorancji Prawa i tak jak konaj¹cy powoli cz³owiek nie czuje swego w³asnego smrodu, tak Syn Cz³owieczy bêdzie œlepy naprawdê: ze kiedy pl¹druje, niszczy i pustoszy swój a Ziemska Matkê, to pl¹druje, � niszczy i dewastuje siebie samego. Bo zosta³ on zrodzony ze swojej Ziemskiej Matki, i jest jednym z ni¹, i wszystko co czyni swojej Matce, sobie samemu czyni."Dawno temu, przed Wielka Powodzi¹, Wielcy kroczyli po ziemi, a gigantyczne drzewa, które teraz s¹ tylko legenda by³y im domem i ich królestwem. ¯ycie ich � � trwa³o wiele wieków, bo jedli oni ze sto³u Matki Ziemi, i spali oni w ramionach � Ojca Niebieskiego, i nie wiedzieli co to choroba, staroœÌ czy œmierÌ. Synom Cz³owieczym przekazali oni cala chwale swoich królestw, nawet ukryta wiedzê o � Drzewie ¯ycia, które stoi poœrodku Wieczystego Morza. Ale oczy Synów Cz³owieczych � � zosta³y zaœlepione wizjami Szatana obietnicami w³adzy i si³y, która walczy przez � przemoc i krew. I wtedy Syn Cz³owieczy przerwa³ z³ote nici ³¹cz¹ce go z Matk¹ Ziemi¹ i Ojcem Niebieskim; wyst¹pi³ ze Œwiêtego Strumienia ¯ycia, gdzie jego cia³o, jego myœli i jego uczucia by³y jednym z Prawem i zacz¹³ u¿ywaÌ tylko swoich w³asnych myœli, swoich w³asnych uczuÌ i swoich w³asnych uczynków stwarzaj¹c setki � praw, gdzie wczeœniej by³o tylko Jedno."I w ten sposób Synowie Cz³owieczy wygnali siebie samych ze swojego domu i od tej � pory t³oczyli siê wspólnie za swoimi kamiennymi œcianami, nie s³ysz¹c szumu wiatru � w wysokich drzewach lasów poza swoimi miastami. � "Powiadam wam zaprawdê, Ksiêga Natury jest Œwiêtym Zwojem i je¿eli Synowie Cz³owieczy chc¹ siê uratowaÌ i odnaleŸÌ ¿ycie wieczne, uczcie ich ponownie jak czytaÌ z ¿ywych stronic Ziemskiej Matki. Bo we wszystkim w czym jest ¿ycie,zapisane jest prawo. Jest ono zapisane w trawie, w drzewach, w rzekach, grach, � ptakach niebieskich i rybach morskich; ale przed wszystkim wewn¹trz Syna Cz³owieczego. I tylko wtedy kiedy powróci on na ³ono Matki Ziemi odnajdzie ¿ycie � wieczne i Strumieù ¯ycia, który prowadzi do jego Oj ca Niebieskiego, tylko w taki � sposób ciemna wizja przysz³oœci mo¿ne siê nie wydarzyÌ. � "Po tym zatem, módlcie siê do waszego Ojca Niebieskiego w po³udnie, kiedy s³once � jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski, który jesteœ w niebie zeœlij wszystkim � Synom Cz³owieczym twojego Anio³a Pokoju; i zeœlij do królestwa naszej Matki Ziemi � Anio³a Radoœci, aby nasze serca mog³y byÌ pewne œpiewu i radoœci, kiedy bêdzie mysie tuliÌ w ramionach naszej Matki. "W koùcu Syn Cz³owieczy szuka³ pokoju z królestwem swojego Ojca Niebieskiego; bo zaprawdê, Syn Cz³owieczy po to siê rodzi � ze swojego ojca z nasienia i matki z cia³a, aby móg³ odnaleŸÌ swoje prawdziwe � dziedzictwo i wiedzieÌ wreszcie, ze jest on Synem Królewskim. � "Ojciec Niebieski jest Jednym Prawem, które ukszta³towa³o gwiazdy, s³once, � œwiat³oœÌ i ciemnoœÌ i Œwiête Prawo wewn¹trz naszych dusz. Wszêdzie On jest i niema takiego miejsca i czasu, gdzie Go nie ma. Wszystkim w naszym zrozumieniu i wszystkim czego nie znamy. Wszystko rz¹dzone jest przez Prawo."W planie naszego Ojca Niebieskiego jest wiele mieszkam i wiele jest ukrytych rzeczy, których jeszcze nie mo¿ecie poznaÌ. Powiadam wam zaprawdê, królestwo � � naszego Ojca Niebieskiego jest ogromne, tak ogromne, ze ¿aden cz³owiek nie mo¿ne poznaÌ jego granic, bo one po prostu nie istnieje. A równoczesne ca³e jego � królestwo mo¿na odnaleŸÌ w najmniejszej kropli rosy na dzikim kwiecie czy w � zapachu œwie¿o skoszonej trawy na polach w gor¹cym, letnim s³oùcu. Zaprawdê, niema takich s³ów, które opisa³yby królestwo Ojca Niebieskiego. � � � Wspaniale przeto jest dziedzictwo Syna Cz³owieczego, bo tylko jemu dane jest wst¹piÌ do Strumienia ¯ycia, który prowadzi go do królestwa jego Ojca Niebieskiego. � � Ale wpierw musi on szukaÌ i odnaleŸÌ pokój ze swoim cia³em, swoimi myœlami i � swoimi uczuciami, z Synami Cz³owieczymi, ze œwiêta wiedza i z królestwem Matki � Ziemi. Bo powiadam wam zaprawdê, to jest ldz, która zaniesie Syna Cz³owieczego po � � Strumieù ¯ycia do Ojca Niebieskiego. Musi on mieÌ pokój siedmiokrotny zanim mo¿e � poznaÌ pokój jedyny, który przewy¿sza zrozumienie, nawet pojmowanie swojego Ojca � � Niebieskiego."Po tym wiec, módlcie siê do waszego Ojca Niebieskiego w po³udnie, kiedy s³oùce � jest wysoko na niebie: Ojcze Niebieski,który jesteœ w niebie, zeœlij wszystkim Synom Cz³owieczym Twojego Anio³a Pokoju; i � zeœlij do twojego królestwa nasz Ojcze Niebieski, Twojego Anio³a ¯ycia Wiecznego, � abyœmy mogli wznosiÌ siê ponad gwiazdy i ¿yÌ na wieki."I wtedy Starszy zamilk³ i g³ucha cisza nasta³a na Braci i nikt nie pragn¹³ wyrzec s³owa. Cienie póŸnego popo³udnia bawi³y siê na rzece, srebrzystej i g³adkiej jak � szk³o,, a na ciemniej¹cym siê niebie delikatnie wschodzi³ jaœniej¹cy sierp ksiê¿yca pokoju. I wielki pokój Ojca Niebieskiego otuli³ ich wszystkich w � nieznaj¹cej œmierci mi³oœci.
cd....
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:41:43 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #59 : Styczeń 28, 2012, 03:16:49 » |
|
ÂŚWIĂTE STRUMIENIE DotarliÂście do Âśrodka kola, do tajemnicy tajemnic, do tego co byÂło stare nawet wtedy kiedy nasz ojciec Enoch byÂł mÂłody i chodziÂł po ziemi. DokoÂła chodziliÂście przez wiele lat waszej podró¿y, kroczÂąc zawsze ÂścieÂżkÂą prawoÂści, ÂżyjÂąc wedÂług � ÂŚwiĂŞtego Prawa i uÂświĂŞconych przyrzeczeĂą naszego Bractwa. I uczyniliÂście z waszego ciaÂła ÂświÂątyniĂŞ, w ktĂłrej zamieszkali AnioÂłowie BoÂży. Przez wiele lat spĂŞdzaliÂście � dnie z anioÂłami Matki Ziemi; przez wiele lat sypialiÂście w ramionach Ojca Niebieskiego, gdzie nauczali was jego nieznani anioÂłowie. DowiedzieliÂście siĂŞ, Âże jest siedem praw Syna CzÂłowieczego, trzy prawa anio³ów i jedno prawo Boga. Od tej � pory bĂŞdziecie znaĂŚ trzy prawa anio³ów, tajemnice trzech ÂŚwiĂŞtych Strumieni i � staroÂżytny sposĂłb na ich przekroczenie; kapcie siĂŞ wiec w Âświetle nieba i � ujrzyjcie nareszcie tajemnice tajemnic: prawo Boga, ktĂłre jest jedno. � Tak wiec na godzinĂŞ przed wzejÂściem sÂłoĂąca tuz zanim anioÂłowie Matki Ziemi tchnÂą Âżycie w jeszcze ÂśpiÂąca ziemie, wstÂąpicie do ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŻycia. Nikt inny jak twĂłj Brat Drzewo nie zna tajemnicy tego ÂŚwiĂŞtego Strumienia dlatego na nim siĂŞ � wÂłaÂśnie skoncentrujecie siĂŞ tak jak to robicie w ciÂągu dnia kiedy spacerujÂąc nad brzegiem jeziora obejmujecie je z pozdrowieniem. I staniecie siĂŞ jednym z tym drzewem, gdyÂż na poczÂątku czasĂłw, wszyscy razem byliÂśmy w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu � ÂŻycia, z ktĂłrego zrodziÂło siĂŞ wszelkie stworzenie. A kiedy obejmujecie Brata � Drzewo, moc ÂŚwiĂŞtego Strumienia wypeÂłnia cale wasze ciaÂło i zdarzycie przed jego mocÂą. NastĂŞpnie wdychajÂąc g³êboko AnioÂła Powietrza i wymĂłwcie sÂłowo: "Zycie" � podczas wydechu. Wtedy zaprawdĂŞ staniecie siĂŞ Drzewem ÂŻycia ktĂłre zapuszcza � korzenie g³êboko, w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŻycia pÂłynÂącym z wieczystego ÂźrĂłdÂła. A tak � jak AnioÂł SÂłoĂąca ogrzewa ziemie i wszystkie stworzenia na ladzie i w wodzie, a powietrze raduje siĂŞ w nowym dniem, tak wasze ciaÂło i duch bĂŞdÂą siĂŞ radowaĂŚ w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŻycia, ktĂłry wpÂływa do was poprzez waszego Brata Drzewo. � A kiedy sÂłonce jest wysoko na niebiosach, szukajcie ÂŚwiĂŞtego Strumienia DÂźwiĂŞku. W upale poÂłudnia wszystkie istoty cicha i szukajÂą schronienia; anioÂłowie Matki Ziemi milknÂą wraz z nimi. Wtedy wÂłaÂśnie otwĂłrzcie wasze uszy na ÂŚwiĂŞty Trumien � DÂźwiĂŞku; albowiem tylko w ciszy moÂżna go usÂłyszeĂŚ. Pomyslcie0 strumieniach, ktĂłre rodzÂą siĂŞ na pustyni po nagÂłej burzy � 1 o huczÂących wodach w takich strumieniach. ZaprawdĂŞ, jest to gÂłos samego Boga, gdybyÂście o tym nie wiedzieli. Albowiem, tak jak zostaÂło napisane: "Na poczÂątku byÂł DÂźwiĂŞk, a DÂźwiĂŞk byÂł z Bogiem i DÂźwiĂŞk byÂł Bogiem", zaprawdĂŞ powiadam wam, kiedy siĂŞ rodzimy, wstĂŞpujemy do tego Âświata z dÂźwiĂŞkiem Boga w naszych uszach i ze Âśpiewem ogromnego chĂłru niebieskiego, ÂświĂŞta pieÂśniÂą gwiazd � w ich okreÂślonych ruchach; to wÂłaÂśnie ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku przeszywa niebo gwiaÂździste i przenika nieskoĂączone krĂłlestwo Oj ca Niebieskiego. Odwiecznie brzmi � w naszych uszach, wiec dlaczego mielibyÂście go nie sÂłyszeĂŚ. UsÂłyszcie go wiec w ciszy poÂłudnia skÂąpcie siĂŞ w nim i pozwĂłlcie, aby rytm muzyki Boga dÂźwiĂŞczaÂł w � waszych uszach dopĂłki nie staniecie siĂŞ jednym ze ÂŚwiĂŞtym Strumieniem DÂźwiĂŞku. � TenÂże sam DÂźwiĂŞk stworzyÂł ziemie i Âświat, wypiĂŞtrzyÂł gry i ustanowiÂł gwiazdy na � ich tronach w najwyÂższych niebiosach.I bĂŞdziecie zaÂżywaĂŚ kÂąpieli w Strumieniu DÂźwiĂŞku, a muzyka jego wĂłd bĂŞdzie was � obmywaĂŚ; albowiem na poczÂątku czasĂłw wszyscy trwaliÂśmy razem w tym ÂŚwiĂŞtym � Strumieniu DÂźwiĂŞku, z ktĂłrego zrodziÂło siĂŞ wszelkie stworzenie. A potĂŞÂżny odgÂłos � Strumienia DÂźwiĂŞku wypeÂłni wasze cale ciaÂło i zadrÂżycie przed jego mocÂą, wtedy wdychajcie g³êboko z AnioÂła Powietrza aÂż staniecie siĂŞ tym dÂźwiĂŞkiem, tak aby ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku mĂłgÂł zanieœÌ was do nieskoĂączonego krĂłlestwa Ojca � � Niebieskiego, tam, gdzie rytm Âświata podnosi siĂŞ i opada.A kiedy ciemnoœÌ delikatnie zamyka oczy anio³ów Ziemskiej Matki, wtedy i wy � bĂŞdziecie spali, aby wasz duch mĂłgÂł przy³¹czyĂŚ siĂŞ do nieznanych anio³ów Ojca � � Niebieskiego. A w chwilach przed zaÂśniĂŞciem, bĂŞdziecie myÂśleĂŚ o jasnych,wspaniaÂłych gwiazdach, jaÂśniejÂących biaÂłym ÂświatÂłem, zawieszonych w oddali.Albowiem wasze myÂśli przed zaÂśniĂŞciem sÂą jak luk wprawnego Âłucznika, ktĂłry wysyÂła � strzaÂły dokÂładnie w punkt, ktĂłry sobie wyznaczyÂł. Niech wasze myÂśli przed � zaÂśniĂŞciem bĂŞdÂą w srĂłd gwiazd; albowiem gwiazdy sÂą ÂŚwiatÂłem jak i Ojciec Niebieski � jest ÂŚwiatÂłem; ÂŚwiatÂłem, ktĂłre jest tysiÂąc razy jaÂśniejsze niÂż jasnoœÌ tysiÂąca � sÂłoĂąc. Zanurzcie siĂŞ w ÂŚwiĂŞtym Strumieniu ÂŚwiatÂła, aby ÂłaĂącuchy Âśmierci poluzowaÂły siĂŞ na zawsze, abyÂście uwolnili siĂŞ z kajdanĂłw ziemi, wznoszÂąc siĂŞ do ÂŚwiĂŞtego � Strumienia ÂŚwiatÂła poprzez jaÂśniejÂący blask gwiazd, do wiekuistego krĂłlestwa Ojca � Niebieskiego.Rozpostrzyjcie wasze skrzydÂła ze ÂświatÂła, a w oku waszej myÂśli szybujcie do gwiazd najdalszych na niebie, gdzie niewyobraÂżalny jest blask sÂłoĂąc. Albowiem na poczÂątku czasĂłw ÂŚwiĂŞte Prawo rzekÂło: "Niech siĂŞ stanie ÂŚwiatÂło" i staÂło siĂŞ ÂŚwiatÂło. I � bĂŞdziecie jednym z nim, a moc ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŚwiatÂła wypeÂłni cale wasze ciaÂło i zadrÂżycie przed jego mocÂą.Wypowiedzcie sÂłowo "ÂŚwiatÂło" kiedy wdychacie glebowo z AnioÂła Powietrza, a sami staniecie siĂŞ ÂświatÂłem. A ÂŚwiĂŞty StrumieĂą zaniesie was do wiekuistego krĂłlestwa � Ojca Niebieskiego, tam znikajÂąc w wieczystym Oceanie ÂŚwiatÂła, ktĂłre daje Âżycie � wszelkiemu stworzeniu. I bĂŞdziecie jednym ze ÂŚwiĂŞtym Strumieniem ÂŚwiatÂła zawsze zanim zaÂśniecie w ramionach Ojca Niebieskiego.ZaprawdĂŞ powiadam wam, wasze ciaÂło nie zostaÂło stworzone tylko po to, aby oddychaĂŚ, jeœÌ i myÂśleĂŚ, ale zostaÂło takÂże uczynione do tego, by wstĂŞpowaĂŚ do ÂŚwiĂŞtego Strumienia ÂŻycia. Wasze uszy nie tylko zostaÂły stworzone do tego by sÂłuchaĂŚ s³ów ludzi, pieÂśni ptakĂłw i muzyki padajÂącego deszczu, ale takÂże i po to, � � aby usÂłyszeĂŚ ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku. Tak i wasze oczy nie zostaÂły uczynione tylko po to, aby widzieĂŚ wschĂłd i zachĂłd sÂłoĂąca, uginajÂące siĂŞ Âłany zbó¿ i sÂłowa � � � ÂŚwiĂŞtych Pism, ale zostaÂły one takÂże uczynione, abyÂście widzieli ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŚwiatÂła.Nadejdzie taki dzieĂą, ze ciaÂło wasze powrĂłci do Ziemskiej Matki, takÂże oczy i uszy � wasze. Ale ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŻycia, ÂŚwiĂŞty StrumieĂą DÂźwiĂŞku i ÂŚwiĂŞty StrumieĂą ÂŚwiatÂła nigdy nie narodziÂły siĂŞ, a zatem i nigdy nie umrÂą. WstĂŞpujcie wiec do ÂŚwiĂŞtych Strumieni ÂŻycia, DÂźwiĂŞku i ÂŚwiatÂła, ktĂłre daÂły wam Âżycie, abyÂście mogli � dosiĂŞgn¹Ì krĂłlestwa Ojca Niebieskiego i stali siĂŞ jednym z Nim, tak jak rzeka � wlewa cala swa zawartoœÌ do odlegÂłego morza.Nic ponad to nie moÂże byĂŚ powiedziane, gdyÂż ÂŚwiĂŞte Strumienie zabiorÂą was tam,gdzie sÂłowa juÂż nie istniejÂą i nawet ÂŚwiĂŞte KsiĂŞgi nie potrafiÂą opisaĂŚ tajemnic tam zawartych.
zaœniêciem bêd¹ w œród gwiazd; albowiem gwiazdy s¹ Œwiat³em jak i Ojciec Niebieski � jest Œwiat³em; Œwiat³em, które jest tysi¹c razy jaœniejsze ni¿ jasnoœÌ tysi¹ca � s³oùc. Zanurzcie siê w Œwiêtym Strumieniu Œwiat³a, aby ³aùcuchy œmierci poluzowa³y siê na zawsze, abyœcie uwolnili siê z kajdanów ziemi, wznosz¹c siê do Œwiêtego � Strumienia Œwiat³a poprzez jaœniej¹cy blask gwiazd, do wiekuistego królestwa Ojca � Niebieskiego.Rozpostrzyjcie wasze skrzyd³a ze œwiat³a, a w oku waszej myœli szybujcie do gwiazd najdalszych na niebie, gdzie niewyobra¿alny jest blask s³oùc. Albowiem na pocz¹tku czasów Œwiête Prawo rzek³o: "Niech siê stanie Œwiat³o" i sta³o siê Œwiat³o. I � bêdziecie jednym z nim, a moc Œwiêtego Strumienia Œwiat³a wype³ni cale wasze cia³o i zadr¿ycie przed jego moc¹.Wypowiedzcie s³owo "Œwiat³o" kiedy wdychacie g³êboko z Anio³a Powietrza, a sami staniecie siê œwiat³em. A Œwiêty Strumieù zaniesie was do wiekuistego królestwa � Ojca Niebieskiego, tam znikaj¹c w wieczystym Oceanie Œwiat³a, które daje ¿ycie � wszelkiemu stworzeniu. I bêdziecie jednym ze Œwiêtym Strumieniem Œwiat³a zawsze zanim zaœniecie w ramionach Ojca Niebieskiego.Zaprawdê powiadam wam, wasze cia³o nie zosta³o stworzone tylko po to, aby oddychaÌ, jeœÌ i myœleÌ, ale zosta³o tak¿e uczynione do tego, by wstêpowaÌ do Œwiêtego Strumienia ¯ycia. Wasze uszy nie tylko zosta³y stworzone do tego by s³uchaÌ s³ów ludzi, pieœni ptaków i muzyki padaj¹cego deszczu, ale tak¿e i po to, � � aby us³yszeÌ Œwiêty Strumieù DŸwiêku. Tak i wasze oczy nie zosta³y uczynione tylko po to, aby widzieÌ wschód i zachód s³oùca, uginaj¹ce sie ³any zbó¿ i s³owa � � � Œwiêtych Pism, ale zosta³y one tak¿e uczynione, abyœcie widzieli Œwiêty Strumieù Œwiat³a.Nadejdzie taki dzieù, ze cia³o wasze powróci do Ziemskiej Matki, tak¿e oczy i uszy � wasze. Ale Œwiêty Strumieù ¯ycia, Œwiêty Strumieù DŸwiêku i Œwiêty Strumieù Œwiat³a nigdy nie narodzi³y siê, a zatem i nigdy nie umr¹. Wstêpujcie wiec do Œwiêtych Strumieni ¯ycia, DŸwiêku i Œwiat³a, które da³y wam ¿ycie, abyœcie mogli � dosiêgn¹Ì królestwa Ojca Niebieskiego i stali siê jednym z Nim, tak jak rzeka � wlewa cala swa zawartoœÌ do odleg³ego morza.Nic ponad to nie mo¿e byÌ powiedziane, gdy¿ Œwiête Strumienie zabior¹ was tam,gdzie s³owa ju¿ nie istniej¹ i nawet Œwiête Ksiêgi nie potrafi¹ opisaÌ tajemnic tam zawartych.
|
|
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2012, 17:43:44 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #60 : Marzec 18, 2012, 09:20:17 » |
|
Dla tych ktĂłrzy nie maja pojĂŞcia jakom wiedzĂŞ przekazywaÂł naprawdĂŞ 2000 temu Jezus polecam uwaÂżne przeczytanie powyÂższych tekstĂłw. Tego typu wiedzy nie przekazuje KrK w Jego imieniu , a wrĂŞcz przeciwnie gromi jÂą z ambon. Gdyby ludzi od czasĂłw Jego Âżycia do dzisiaj jÂą propagowali nie byÂło by tego co jest obecnie na wszystkich pÂłaszczyznach naszego Âżycia. OczywiÂście trzeba zrozumieĂŚ iÂż jĂŞzyk przekazu jest w stylu czasĂłw obowiÂązujÂących go, nie mniej jednak jest czytelny dla nas wspó³czesnych i zrozumiaÂły caÂłkowicie. Podstawowa nauka u EsseĂączykĂłw trwaÂła 7 lat , przekazywano w niej wiedzĂŞ szacunku do Âżycia do objawĂłw jego wszelakich form. "KOMUNIE ESSEĂSKIENadszedÂł czas, Âże Jezus zgromadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła na brzegu rzeki, aby odkryĂŚ przed nimi to, co byÂło zakryte, albowiem okres siedmiu lat upÂłyn¹³ i kaÂżdy z nich dojrzaÂł do prawdy, tak jak pÂąk rozwija siĂŞ w kwiat, kiedy anioÂłowie sÂłoĂąca i wody przywodzÂą go do okresu kwitnienia. A ró¿nili siĂŞ oni wszyscy miedzy sobÂą, gdyÂż czeœÌ byÂła juÂż w podeszÂłym wieku, u innych mÂłodoœÌ jeszcze byÂła na twarzy, niektĂłrzy wychowywani byli w tradycjach swoich ojcĂłw, a jeszcze inni nawet nie znali ojcĂłw i matek swoich. Wszyscy jednak cieszyli siĂŞ niezawodnym wzrokiem i giĂŞtkoÂściÂą ciaÂła bo takie sÂą oznaki, ze przez siedem lat wĂŞdrowali z anioÂłami Matki Ziemi i wypeÂłniali jej prawa. I przez siedem lat nieznani anioÂłowie Ojca Niebieskiego nauczali ich podczas godzin snu. Teraz zaÂś nadszedÂł dzieĂą, kiedy mieli przystÂąpiĂŚ do Bractwa Wybranych1 (ktĂłrzy poÂświecili siĂŞ, wytrwali, przygotowali ÂświÂątynie) i poznaĂŚ ukryte nauki Starszych 2: Enocha i innych jeszcze przed nim.I Jezus zaprowadziÂł SynĂłw ÂŚwiatÂła do starego drzewa przy brzegu rzeki i tam uklĂŞkn¹³ w miejscu, gdzie grube, powykrĂŞcane ze staroÂści korzenie rozchodziÂły siĂŞ we wszystkich kierunkach nad brzegiem rzeki. A Synowie ÂŚwiatÂła takÂże zgiĂŞli kolana dotknĂŞli z szacunkiem stare drzewo, albowiem nauczono ich, ze drzewa sÂą BraĂŚmi SynĂłw CzÂłowieczych. Albowiem pochodzÂą od tej samej Ziemskiej Matki, ktĂłrej krew pÂłynie w Âżywicy drzew i w ciele Syna CzÂłowieczego. A i ojciec jest ten sam, Ojciec Niebieski, ktĂłrego prawa wypisane sÂą w ga³êziach drzewa tak jak i na czole Syna CzÂłowieczego." Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2012, 09:50:45 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #61 : Lipiec 02, 2012, 21:44:24 » |
|
W jednym z wÂątkĂłw >> >Kiara< napisaÂła: ... JeÂżeli chodzi o MM. to byÂła , ÂżyÂła na ziemi , byÂła ÂżonÂą Jezusa mieli 3 dzieci ... To ciekawe, bo do mnie dotarÂły informacje, Âże mieli szeÂścioro dzieci i, Âże zaraz po zmanipulowaniu jego (Jezusa) ukrzyÂżowania przenieÂśli siĂŞ na tereny dzisiejszej Francji. Przez dÂługi czas wiele arystokratycznych rodĂłw nosiÂło ich geny, ale na szczĂŞÂście zmieniÂło siĂŞ to nieco ostatnimi czasy. Chyba nic nie pomyliÂłem. 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #62 : Lipiec 02, 2012, 22:26:22 » |
|
MM byla i zyla na ziemi do czasu, gdy jej kuku nie zrobili. Wtedy nastapilo cudowanie, bo facet z niebios... uznal, ze nie wyrobi tylko siedziec przed monitorem kontrolnym i zszedl po zwloki, uzyl sil "uzdrawiajacych" i poszlo!!
Happy End!
Bo sa na wieki razem.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2012, 18:03:43 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #63 : Lipiec 03, 2012, 00:25:48 » |
|
Ka¿dy coœ s³ysza³ i coœ wie , dodam co ja wiem. Z Jeszua MM mia³a 3 dzieci , ale jeszcze jedno dziecko , córkê, Tamar , MM. mia³a z w trakcie czasowego ma³¿eùstwa z Jego m³odszym bratem. W dawnej Judei w œrod ¯ydów istnia³ taki obyczaj, nie by³o to czymœ wyj¹tkowym. zatem Jezus i MM. mieli obowi¹zkowych troje dzieci ( takie by³y zasady dynastyczne) urodzonych wedle zasady niepokalanego poczêcia , bo tylko ta regu³a dawa³a im prawa dynastycznego spadkobierstwa. Niepokalane poczêcie , ci¹¿a i narodziny dziecka zgodne z obowi¹zuj¹cymi wówczas prawami , odwrotnoœÌ skalanego czyli nie wype³niaj¹cego zasad zakonno, prawnych. Natomiast czwarte dziecko MM., córka nie by³o dzieckiem Jeszua. Wiêcej dzieci ni MM. ni Jeszua nie posiadali. M M. musia³a wyjechaÌ do Francji z powodu skazania J¹ i jej rodzinê na banicje przez Sanhedryn , do chwili obecnej obowi¹zuje J¹ zakaz wstêpu na terytorium by³ej Judei, chocia¿ w du¿ej czêœci by³y to Jej ziemie rodowe. Dwa lata trwa³ czas dop³yniêcia do Francji który wygnaùcy spêdzili na jednej z wysepek Morza Œródziemnego. MM. umar³a w sposób jak najbardziej naturalny , cia³o jej spoczywa ukryte na terenie Francji. Jeszua nie umar³ fizycznie ( dlatego nie móg³ siê ponownie urodziÌ) tak jak Ona, rzec mo¿na ¿yje ca³y czas w tym samym ( ale przemienionym energetycznie) ciele fizycznym w którym urodzi³ siê oko³o 2000 lat temu. Bowiem transformacja energetyczna której dokona³ powoduje nie starzenie siê materii w takim tempie jak nasze cia³a i istnieÌ ono mo¿e praktycznie nieskoùczenie d³ugo. Zbudowane jest z czystej z³otej energii, jednak wibracja takiej materii jest du¿o , du¿o wiêksza od wibracji maksymalnej naszego obecnego III wymiaru. W zwi¹zku z czym nasze trzeciowymiarowe oko nie rejestruje Jego obecnoœci obok nas. MM. bez problemu mia³a z nim kontakt ( jednak ju¿ inny ni¿ ten który istnia³ gdy korzysta³ z cia³a o parametrach III wymiaru) przez czas swojego ziemskiego ¿ycia przed "wst¹pieniem do nieba", dokonaniem procesu iluminacji. Niektóre ze znanych rodów nios³y w sobie ( Andegawenowie) DNA MM i Jezusa poprzez Jej synów. DNA i Rna MM oraz Jeszua poprzez depozyt ich córki Sareny pozosta³ w pewnym szczepie rodu Cyganów. Geny Tamar która by³a córk¹ MM ale nie Jeszua pozosta³y w pewnym rodzie na wyspach Brytyjskich. Tylko Cyganie mieli w swoim depozycie najbardziej czyste DNA i Rna MM. Stracili je w du¿ej mierze na wskutek pewnej rodowej historii ( walka miêdzy dwoma rodami) , która rozegra³a siê oko³o 150 lat wstecz na terenie Ukrainy. to piêkna, ale bardzo tragiczna historia. No có¿ ... bywa. Jest to moja wiedza , czy ktoœ j¹ uzna za prawdziw¹ czy nie jest mi zwyczajnie obojêtne. Wiem doskonale i¿ ludzie wypisuj¹ du¿o historyjek na ten temat, b³êdne zarówno z premedytacj¹ jak i nie wiedzy nieprawid³owego odczytu pozosta³ych fragmentów informacji na temat MM. i Jeszua.. Jednak bliska przysz³oœÌ ods³oni prawdê , pozostaje nam tylko poczekaÌ. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 03, 2012, 07:31:06 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #64 : Lipiec 03, 2012, 20:38:32 » |
|
Chyba nic nie pomyli³em.  A jednak pokrêci³em. Ale nie ma tego z³ego co by na dobre nie wysz³o.  Tak, masz racjê. Ten Jezus (ja go okreœlam: Jezus 9), który za ¿onê wzi¹³ sobie Mariê Magdalenê mia³ z ni¹ trójkê dzieci. Ten drugi (Jezus 12) mia³ szóstkê dzieci i to jego potomstwo na pocz¹tku by³o "propagowane"  poœród arystokracji. Ale to taki malusi szczególik. 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
krzysiek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #65 : Lipiec 03, 2012, 23:11:59 » |
|
Intryguj¹ca sprawa z tym "czasowym ma³¿eùstwem z m³odszym bratem Jeszua"! MM zrobi³a sobie wakacje od prawowitego mê¿a? To siê wydarzy³o w trakcie jej zwi¹zku z Jeszua, czy ju¿ po ukrzy¿owaniu? Nawet w takiej sytuacji "wygl¹da" to doœÌ szokuj¹co zwa¿ywszy wagê tego zwi¹zku. Liczy³a siê tylko reprodukcja? A gdzie uczucia?! Ja wiem, ¿e w owych czasach obowi¹zywa³y szczególne obyczaje ma³¿eùskie (?) ale przy ca³ej wznios³oœci zwi¹zku MM z J, to siê nie mieœci w naszym postrzeganiu wznios³ej mi³oœci do tej szczególnej Osoby.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #66 : Lipiec 03, 2012, 23:23:40 » |
|
Wszystko bzdury!
Jezus nie musial z nikim dziatek robic //ma ich od metra//. MM jest symbolem kobiety, ktora sie nie poddala i to sie JEMU spodobalo.
Obydwoje nie byli z tej siemlji... to tyle... taki star wars;)
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #67 : Lipiec 04, 2012, 04:32:36 » |
|
Darek syn starszy Jezusa te¿ mia³ na imiê Jezus , to on mia³ t¹ 6 dzieci. Ka¿dy kto urodzi siê Cz³owiekiem na ziemi ¿yje jak Cz³owiek , obowi¹zuj¹ go te same ludzkie prawa i zasady. Czyli usypia snem zapomnienia swojej wielkoœci energetycznej przed narodzeniem siê na ziemi, a w trakcie ¿ycia budzi siê w nim pamiêÌ oraz odkrywa moc energetyczn¹ i swoj¹ osobowoœÌ. Te zasady dotyczy³y równie¿ Jezusa i MM. Poniewa¿ s¹ to Energie o bardzo wysokiej wibracji i samoœwiadomoœci przebudzenie nastêpowa³o szybciej ju¿ w dzieciùstwie powoduj¹c ich okreœlony styl ¿ycia zwi¹zany zarówno z wiedz¹ jak i z etyk¹. Ale wcale nie znaczy to, ¿e nie pope³niali zwyczajnych ludzkich b³êdów i uniezale¿nili siê ca³kowicie od obowi¹zuj¹cych wówczas zasad i obyczajów ¿ycia. Swoje role z planów przed urodzeniowych musieli wype³niÌ zgodnie z obowi¹zuj¹cymi na ziemi zasadami na które wyrazili wczeœniej zgodê. MM. i Jezus byli dosyÌ blisk¹ rodzin¹ i znali siê od dzieciùstwa, to ona wybra³a go na swojego mê¿a, rodziny zaakceptowa³y ten zwi¹zek. Jednak kap³ani ci¹gle mieli w¹tpliwoœci kto mia³ pe³niÌ funkcjê dynastycznego króla Dawida , Jezus czy Jego brat i który z nich mia³ mieÌ ¿onê MM? A co za tym idzie sp³odziÌ spadkobierców rodowych , którzy byli by kolejnymi prawowitymi królami Dawidami. W wypadku Jezusa i MM chodzi³o równie¿ o oczekiwanego Mesjasza ( dodaÌ trzeba i¿ Mesjasz to kobieta i mê¿czyzna namaszczaj¹ca swojego wybranka) para ta mia³a przekazaÌ ludzkoœci wiedzê Stwórcy w postaci wpisu w pole morfogenetyczne kolejnej mo¿liwoœci wzorca rozwojowego dla ca³ego gatunku Ludzkiego. Czy siê to komuœ podoba czy nie wszystko w œwiecie materialnym musi zaistnieÌ w sposób fizyczny jako wzorzec z którego korzystaj¹ inni na swoich drogach ¿ycia. Identycznie jak w szkole powstaje program nauki , który ktoœ fizycznie tworzy , istnieje jego fizyczny wzorzec , uczniowie z niego korzystaj¹ ucz¹c siê w danej szkole kolejne pokolenia uczniów. Dlatego wszystko co robili Jezus i MM. by³o tak bardzo wa¿ne , bo wpisywa³o siê w pole morfogenetyczne ( g³ówn¹ pamiêÌ ziemi i kosmosu ) dla mo¿liwoœci rozwojowych wszystkich Istot posiadaj¹cych Ogieù ¯ycia. Zawsze istnia³y dwie mo¿liwoœci powstrzymania rozwoju duchowego Ludzi; 1. niedopuszczenie do zaistnienia przekazu wiedzy , wpisu w pola przez zabicie jednej lub dwóch osób dokonuj¹cych go oraz zablokowanie technicznych mo¿liwoœci realizacji planu, np. choroba lub wymuszanie prawne okreœlonego zachowania uniemo¿liwiaj¹cego realizacjê planu. Wyrok Sanhedrynu dotycz¹cy obydwojga. 2. zablokowanie Ludziom dostêpu do ju¿ istniej¹cych wzorców w polu morfogenetycznym , przez niemo¿liwoœÌ po³¹czenia siê osobistym DNA i Rna ( blokady w ciele materialnym ka¿dego z nas) z polem jak równie¿ odciêcie blokadami energetycznymi ziemi od pola morfogenetycznego i zast¹pienie go sieci¹ energio informacyjn¹. Przez bardzo d³ugie wieki skutecznie stosowano wszystkie z tych metod dlatego mamy takie DNA i ma³y kontakt z polem morfogenetycznym ,po³¹czeni zaœ jesteœmy ze œciœle otaczaj¹c¹ ziemiê sieci¹ energetyczna ( sieÌ informacyjna dzia³aj¹ca na zasadzie komputera) w któr¹ wgrano fa³szywy program blokuj¹cy nasz rozwój duchowy. Uwalnianie siê z tych odwiecznych fa³szywych wzorców jest bardzo trudne , trzeba pokonaÌ tradycje, strach i napór presji otoczenia nawyk³ego do wpojonych od urodzenia zasad ¿ycia i traktowanych jako w³aœciwoœÌ najwy¿szej rangi. Wszyscy ³ami¹cy je z automatu traktowani s¹ jako , g³upcy , wrogowie , lub chorzy psychicznie. Jezus i MM. wyszli ponad , dokonali praktycznie rzeczy niemo¿liwych , wpisali je w pole morfogenetyczne i udostêpnili w ten sposób mo¿liwoœÌ rozwojow¹ ( bynajmniej jej czêœÌ) Ludzkoœci. Jednak Ludzie nie byli jeszcze uczuciowo i mentalnie gotowi na akceptacjê i kontynuowanie tej drogi przekazanej im przez Mesjaszy. Zatem nie zrealizowa³a siê ona do koùca zatrzymana wyrokiem Sanhedrynu wydanym na obydwojga. Trzeba pamiêtaÌ zawsze, i¿ trwa³a i trwa nadal walka si³ ( Synów Œwiat³oœci i Synów Ciemnoœci) , jedni i drudzy chcieli by zaistnia³a ich wersja przysz³oœci dla Ludzi i ziemi. Wyra¿a³o siê to przez 2 frakcje polityczne reprezentowane przez Kaplanów Judei w tamtych czasach. Dawniej i dzisiaj równie¿ ¯ydzi doskonale wiedzieli i wiedz¹ ( zasada jest stosowana) i¿ kontynuowanie linii rodowej ( najbardziej czystej z pe³nymi mo¿liwoœciami rozwojowymi) przekazuje MATKA RODU w tamtym wypadku absolutnie MM. Dlatego tak bardzo zale¿a³o im na doprowadzeniu do ma³¿eùstwa z przedstawicielem ( zaakceptowanym przez nich królem Dawidem , reprezentant Faryzeuszy), który sp³odzi kolejn¹ kontynuatorkê linii rodowej akceptowan¹ przez Synów Ciemnoœci. Jezus i MM wiedz¹c dok³adnie co siê dzieje i jak bardzo jest zagro¿one ¿ycie ich nowo narodzonej córeczki ukryli j¹ daleko od Judei w Egipcie w Oazie Siwa na samym œrodku morza piasków. Upozorowali œmierÌ dziecka , a trzymiesiêczne niemowlê odjecha³o z opiekuj¹cym siê nim pewnym szczepem rodu matki ( obecnie zwanym Cyganie- Romowie) daleko by mog³o prze¿yÌ. By ma³a Sarena sta³a siê depozytariuszk¹ DNA i Rna rodziców i po dzieù dzisiejszy istnia³a na ziemi linia DNA i Rna MM. oraz Jezusa. Tak wype³ni³o siê przeznaczenie czekaj¹ce prawie 2000 lat na kolejne dzieje. Obydwie frakcje , dwa rody otrzyma³y nowe dwie Pra-Matki Rodów oraz identyczne szanse na realizacje swojej przysz³oœciowej opcji w naszych czasach. Restart rozpocz¹³ siê ponownie w 1955r. od tej pory "gra" nabiera³a coraz szybszego tempa , bo chodzi³o o wejœcie na jedn¹ z dwóch równoleg³ych dróg przysz³oœci. Któr¹ wybra³o by serce , ta zaistnia³a by dla Ludzkoœci na przysz³oœÌ. 1. Opcja Synów Jasnoœci której przedstawicielem jest Energia znana nam pod imieniem Jezus, który w III wymiarze ¿y³ tylko jeden jedyny raz pod imieniem znanym nam jako Jezus. 2. Opcja Synów Ciemnoœci której przedstawicielem jest Energia znana nam na ziemi pod wieloma bardzo imionami , bowiem ¿y³ na ziemi mnóstwo razy. Jednak teraz najbardziej znamy go jako opiekuna ziemi Samuela-Enki. Obydwie Lianie Rodowe maj¹ ta sam¹ wspóln¹ pramatkê MM i mia³y identyczne szanse w zwi¹zku z tym faktem. Ro¿nica polega jedynie na sposobie realizacji mo¿liwoœci zaistnienia ich opcji przysz³oœciowej. Synowie ciemnoœci pos³uguj¹ siê sposobami , które s¹ nieprawe i niegodne dla Synów Jasnoœci. Nigdy tak nieetycznych dzia³aù nie podejmuj¹ Synowie Jasnoœci. Jednak Stwórca podj¹³ decyzjê i¿ to Pramatka Rodów zdecyduje która opcja ¿ycia na ziemi bêdzie obowi¹zywa³a przez kolejne d³ugie tysiaclecia. Ona i tylko Ona, tamta Energia , Matka Rodów dokona tego wyboru id¹c za g³osem serca, a nie logiki ni korzyœci oraz ¿adnych innych argumentów. Stanie siê tak jakiego wyboru dokona m¹droœÌ Jej serca. Tym razem mamy szczêœcie nie uda³o siê zmanipulowanie tej osoby ( widaÌ to po braku realizacji wszystkich kataklistycznych przepowiedni przysz³oœci propagowanych przez Synów Ciemnoœci oraz samego Samuela -Enki) jest dobrze! Œwiat i LudzkoœÌ id¹ drog¹ Synów Œwiat³oœci wybran¹ g³osem serca, popart¹ m¹droœci¹ , dobrem i mo¿liwoœci¹ ewolucji Ludzkoœci. Uda³o siê! Co zrobi¹ Synowie Ciemnoœci? istniej¹ dwie opcje ich przysz³oœci , dokonaj¹ wyboru swoj¹ woln¹ wol¹. 1. opcja, to przejœcie na stronê jasnoœci i kontynuowanie swojego rozwoju zgodnie z zasadami tej opcji ( czego ¿yczê im z ca³ego serca),osi¹gniêcie stanu wyzwolenia ca³kowitego z przymusu wcieleù w materiê w celu do³adowania energetycznego oraz stanie siê siewcami ziarna ¿ycia w kosmosie. 2.opcja, to pozostanie w III wymiarze i ¿ycie zgodnie z jego zasadami w cyklu ci¹g³ych przymusowych zejœÌ w materie by do³adowaÌ siê energetycznie. Bowiem energia ta jest im niezbêdna do eksploracji kosmosu poza œwiatem fizycznym. Ci którzy podejm¹ tak¹ decyzjê nigdy nie stan¹ siê Energiami ca³kowicie wyzwolonymi ( nie musz¹cymi dokonywaÌ wcieleù by utrzymaÌ swój sta³y ³adunek energetyczny) i nie stan¹ siê siewcami ziarna ¿ycia w bezkresnych przestrzeniach kosmosu. Takie s¹ ró¿nicê dla nich miêdzy dwoma drogami przysz³oœci otwartymi do grudnia 2012, ka¿da z decyzji bêdzie jednakowo szanowana i ka¿da bezdyskusyjnie akceptowana. Jednak pewne jest jedno, LudzkoœÌ jako gatunek osi¹gnê³a stan rozwoju energetycznego umozliwiaj¹cy jej przejœcie w wy¿szy wymiar i to siê dzieje i stanie w umownej dacie 21. 12. 2012. Ci którzy podjedli decyzjê samorozwoju w opcji mi³oœci i jasnoœci bêd¹ tak kontynuowali swój rozwoju. Je¿eli nie s¹ jeszcze gotowi energetycznie do ¿ycia w IV wymiarze podnios¹ wibracje swoje na innej przejœciowej planecie i wróc¹ do "Ziemskiej Szko³y Rozwoju Duchowego ". Szkole- Ziemia zostanie przywrócona jej dawna doskona³oœÌ. Ci którzy wybrali opcjê ¿ycia zasadami III wymiaru pozostan¹ w nim ju¿ na zawsze, bowiem nie bêd¹ mieli mo¿liwoœci przekroczenia zamkniêtego wymiaru , proces taki dokonuje siê tylko raz i jest tu i teraz. Ale trzeba uszanowaÌ i takie decyzje. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2012, 08:04:18 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #68 : Lipiec 04, 2012, 09:58:01 » |
|
Jezus i MM wiedzÂąc dokÂładnie co siĂŞ dzieje i jak bardzo jest zagroÂżone Âżycie ich nowo narodzonej cĂłreczki ukryli jÂą daleko od Judei w Egipcie w Oazie Siwa na samym Âśrodku morza piaskĂłw. Upozorowali ÂśmierĂŚ dziecka , a trzymiesiĂŞczne niemowlĂŞ odjechaÂło z opiekujÂącym siĂŞ nim pewnym szczepem rodu matki ( obecnie zwanym Cyganie- Romowie) daleko by mogÂło przeÂżyĂŚ. By maÂła Sarena staÂła siĂŞ depozytariuszkÂą DNA i Rna rodzicĂłw i po dzieĂą dzisiejszy istniaÂła na ziemi linia DNA i Rna MM. oraz Jezusa. Jest czesto pokazany schemat, model dzialania. Ukryc dziecko. Zachowac cenne geny. W istocie zas jest tak, ze te cenne geny zostaly bardzo sprytnie wprowadzone do roznych grup ludzkich i nacji, oczywiscie w roznych podzialach procentowych. Bo chodzi o inteligencje, o zrodlo progresu. To sa prekursorzy, pionierzy, ktorzy posiadaja ten boski potencjal, pozaziemski - od samej Bogini Izydy.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #69 : Lipiec 04, 2012, 11:17:10 » |
|
Geny Pra Matki ( Izis to tylko jedno z imion kolejnych jej wcieleù w odleg³ym czasie) nios¹ w sobie wszyscy Ludzie na Ziemi czyli posiadacze Ognia ¯ycia. Poniewa¿ s¹ dwa ro¿ne rody istniej¹ dwaj ró¿ni Pra Ojcowie ich to zupe³nie normalne i naturalne. Po co wiêc kolejny raz ( 2000 lat temu) wznawianie linii rodowych? Poniewa¿ poprzez mieszanie siê Ludzi z ziemiankami ( linie Dna androidów -syntetyków) utworzona na wskutek manipulacji genetycznych przez naszego ukochanego Samuela-Enki i jego naukowa za³ogê , stworzono uszkodzony genetycznie klon , który mia³ ograniczone bardzo mo¿liwoœci energetycznej transformacji komórkowej. Inaczej nie móg³ on stworzyÌ MERKABA gwiezdnego pojazdu dla swojej Duszy, przywrócenie ponowne chocia¿ czêœciowej czystoœci DNA by³o konieczne. Z³amany zakaz nie mieszania genów z utworzon¹ sztucznie ziemsk¹ hybryd¹ przyniós³ Ludziom choroby genetyczne i ograniczenia przejawu materialnego podnoszenia wibracji przez wcielon¹ Duszê. Zablokowano w Ludziach czêœciowo system nerwowy oraz dawne korzystanie z 5 zmys³ów, efekty widoczne mamy jeszcze dzisiaj pomimo wzmocnienia genetycznego obydwu rodów. Ca³y potencja³ mo¿liwoœci Ludzi jest poza ziemski , zarówno czysto energetyczny jak i genetyczny. Czysto ziemski potencja³ posiadaj¹ tylko syntetyki - androidy tworzone na ziemi z materia³u genetycznego wy³¹cznie mêskiego czyli samego ich wielkiego "stwórcy" Samuela-Enki. Przypomnijcie sobie opowieœÌ jak Jego siostra odmówi³a przekazania mu swoich genów i jak usilnie wiele razy gwa³ci³ ja by urodzi³a mu córkê. Co siê nigdy nie sta³o. Zatem mia³ do dyspozycji tylko swoje DNA i z niego "stworzy³ " sobie Ewe pra matkê ( wzorzec ¿eùski) syntetyków. Co z tego wysz³o jak z mêskich 50% zrobi³ polówkê ¿eùsk¹? Rzec mo¿na ÌwierÌ kobieta, wizualnie ³adna bo pomocne mu by³o projektowanie zewnêtrznoœÌ za pomoc¹ œw. geometrii. Ale jest to nadal bezuczuciowy robot z programem dzia³ania i wieloma wadami genetycznymi , który z czasem traci mo¿liwoœÌ posiadania potomstwa. Dzieje siê tak z dwóch powodów, bo s¹ to kolejne wersje klonów które s¹ coraz s³absze energetycznie. A drugi powód przestaj¹ dobrze funkcjonowaÌ w coraz wy¿szej wibracji otoczenia. Medycyna ju¿ nic nie pomo¿e bo ona nie ma mo¿liwoœci leczenia im wad genetycznych. Czy mo¿na leczyÌ choroby genetyczne? I tak i nie. Tak gdy siê posiada wzorzec , odnoœnik orygina³u i mo¿na przywróciÌ wadê do wzorca pierwotnego, wówczas jest to mo¿liwe. Nie bo III wymiar nie posiada do dyspozycji owego pierwotnego wzorca DNA i Rna Pra Matki Ludzkoœci. Jednak przeznaczenie jest bardzo ³askawe dla Ludzkoœci i ka¿dy kto niesie w sobie Ogieù ¯ycia w trakcie dematerializacji swojego cia³a materialnego , spali dotychczasowy wzorzec trzeciego wymiaru i zmaterializuje swój prawdziwy ze swojej energetycznej matrycy Ducha -Energii nie wcielaj¹cej siê. Naprawdê ka¿dy zrobi sobie to sam. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #70 : Lipiec 04, 2012, 11:24:50 » |
|
bo III wymiar nie posiada do dyspozycji owego pierwotnego wzorca DNA i Rna Pra Matki LudzkoÂści. Posiada. Tylko, ze przekazywanie tego wzorca nie polega na reprodukowaniu sie, lecz na przetrawianiu, ale to brzmi juz bee, fuj!;) Im lepszy nawoz, pokarm, tym silniejsze plody. "Jedzcie i pijcie oto bowiem itd." a co to niby ma oznaczac? 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #71 : Lipiec 04, 2012, 12:20:58 » |
|
Darek syn starszy Jezusa te¿ mia³ na imiê Jezus , to on mia³ t¹ 6 dzieci. A, tu ju¿ w najmniejszym stopniu nie przyznam Ci racji. Mówiê o dwóch ró¿nych Jezusach, z ró¿nych rodziców, nie o ich dzieciach. 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #72 : Lipiec 04, 2012, 12:27:44 » |
|
A moze ten Izas to Izis?  Darek ale narozmanazales tych Jezusow. Z kolei ja wiem, ze z MM mial corke, ten Jezus. Byc moze, ze jest wiecej Jezusow, tak jak Buddow.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #73 : Lipiec 04, 2012, 12:36:46 » |
|
Akurat tych by³o dwóch - awatarów. ¯yli w tym samym czasie i "12-ka" szkoli³ "9-kê". Obaj dzia³ali na innych terenach i szkolili siê równie¿ w innych miejscach. Warto jeszcze wspomnieÌ o pojawieniu siê trzeciego Jezusa, a raczej podstawieniu go aby przeszed³ to co spotka³oby "9-kê". Du¿o by o tym. PóŸniej postaram siê zamieœciÌ materia³ to omawiaj¹cy. A teraz znikam. 
|
|
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
Fair Lady
Gość
|
 |
« Odpowiedz #74 : Lipiec 04, 2012, 13:23:59 » |
|
To brzmi jak jakis fascynujacy scenariusz z filmow szpiegowskich. J12, J9, a ja tam wole J-23  Teraz ja znikam, ale ciekawam tej teorii.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|