Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 07:06:18


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 [4] 5 6 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: CHRZEST w Kosciele Katolickim  (Przeczytany 60361 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #75 : Luty 25, 2012, 20:45:55 »

AleÂż jest ono (Twoje twierdzenie) jak najbardziej prawdziwe, z Twojego punktu widzenia. Dla mnie nie jest to ani straszne, ani absurdalne. Przykro mi, Âże potrafisz dostrzegaĂŚ tylko takie skrajnoÂści.
Dlaczego napisa³em "katolickie". Ano dlatego, ¿e osobiœcie znam przyk³ady mi³osierdzia okazywane przez cz³onków tej organizacji tym, którzy oœmielili siê mieÌ czelnoœÌ postawiÌ siê katolicyzmowi.

Cytat: arteq
Niestety wiele razy spotkaÂłem siĂŞ z dziwnÂą krytykÂą KRK, dziwnÂą bo gdy pytaÂłem siĂŞ dlaczego, co i jak, to osoba krytykujÂąca w argumentowani swoich zachowaĂą dochodziÂła... do takich wÂłaÂśnie absurdĂłw. Nieistety nie zastanowiÂło jej to, Âże moÂże nie do koĂąca ma racjĂŞ w tym co twierdzi, moÂże pewne osÂądy sÂą chybione - nic z tego, strzelaÂła wtedy focha, albo padaÂło "i tak kÂłamiecie..." Szkoda.

Zapewne mĂłwisz o przepychankach w sprawie doktryn. OsobiÂście rĂłwnieÂż nie podzielam ich ale nie mam najmniejszego zamiaru o nich polemizowaĂŚ i nie dziwi mnie rĂłwnieÂż fakt, Âże niktĂłrzy zapĂŞdzali siĂŞ w dyskusjach, nawet do absurdĂłw stÂąd i Twoje spozieranie.  DuÂży uÂśmiech
Sprawy, o ktĂłrych piszĂŞ sÂą mieszankÂą moich opinii dotyczÂących chrztu i doÂświadczeĂą z tym zwiÂązanych. MrugniĂŞcie
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
arteq
Gość
« Odpowiedz #76 : Luty 25, 2012, 21:06:41 »

Rafaelo, w swoim poœcie nie twierdzi³em, ¿e ka¿da osoba która deklaruje siê katolikiem zg³êbia historiê tej religii. Wiem doskonale, ¿e w³aœnie wiele takich osób "edukacja" w tym zakresie zakoùczy³a siê na Biblii w obrazkach dla najm³odszych.

MojÂą tezÂą byÂło, ze jeÂżeli ktoÂś na forum pisze w/o danym zagadnieniu setki postĂłw, opisuje o swoich perypetiach zwiÂązanych z tym tematem, zagadnieniem, to moÂżna praktycznie z pewnoÂściÂą zaÂłoÂżyĂŚ, Âże dany temat jest dla niego waÂżny.

Co do otwierania buzi w tym temacie - KRK - nie mam oporĂłw, sam praktycznie nigdy nie zaczynam tematu, ale gdy juÂż ktoÂś poruszy to coÂś wtrÂącĂŞ, nie obawiam siĂŞ o "podejrzenia" innych wobec mnie. KiedyÂś "otworzyÂłem" w dyskusji z ksiĂŞdzem z mojej parafii, bo juÂż nie wytrzymaÂłem - do dzisiaj chyba patrzy na mnie spod oka... ;]  OtworzyÂłem gdy uznaÂłem za stosowne i do drugiego i trzeciego - ale Ci machajÂą do mnie z daleka  :]


Darek, dostrzegam wiele ró¿nych rzeczy - Twojego spokojnego podejœcia do dyskusji w temacie KRK, co na tym forum nie jest standardem, dostrzegam tak¿e te w których raz piszesz, ¿e chrzest to wyrz¹dzanie ogromnej krzywdy dzieciom i jakie to straszne, ale jakoœ juz nie uto¿samiasz tego z tym, ¿e Ty potrafisz spokojnie patrzeÌ na okrutne krzywdzenie swojego dziecka... Dla mnie przyzwalanie na krzywdzenie dziecka jest straszne i absurdalne. Albo chrzest jest krzywdzeniem i Ty spokojnie patrzysz na krzywdzenie swojego dziecka albo nie potrafisz przyzwalaÌ na wyrz¹dzanie krzywdy swojemu dziecku i wobec tego chrzest/komunia takow¹ nie s¹. Jest i trzecie wyjœcie - bezpodstawna krytyka lub galopuj¹ca hipokryzja.

Nie, nie mówiê o œcis³ych doktrynach, mówiê o prostych zaleceniach, nauczaniu - s¹ krytykowane z definicji, bez g³êbszego zastanowienia. Dopiero czasami rzeczowa dyskusja "zmusza" ich do przemyœleù i pojawia siê efekt... który jest dla nich zaskoczeniem. Ale z racji organicznej niechêci do katolicyzmu za nic do tego siê nie przyznaj¹.

Darek, widzĂŞ Âże chcesz teraz cichcem siĂŞ wycofaĂŚ - ok, nie bĂŞdĂŞ siĂŞ juÂż "czepiaÂł".
Zapisane
Dariusz


Maszyna do pisania...


Punkty Forum (pf): 3
Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6024



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #77 : Luty 25, 2012, 21:24:35 »

Cytat: arteq
Darek, dostrzegam wiele ró¿nych rzeczy - Twojego spokojnego podejœcia do dyskusji w temacie KRK, co na tym forum nie jest standardem, dostrzegam tak¿e te w których raz piszesz, ¿e chrzest to wyrz¹dzanie ogromnej krzywdy dzieciom i jakie to straszne, ale jakoœ juz nie uto¿samiasz tego z tym, ¿e Ty potrafisz spokojnie patrzeÌ na okrutne krzywdzenie swojego dziecka... Dla mnie przyzwalanie na krzywdzenie dziecka jest straszne i absurdalne. Albo chrzest jest krzywdzeniem i Ty spokojnie patrzysz na krzywdzenie swojego dziecka albo nie potrafisz przyzwalaÌ na wyrz¹dzanie krzywdy swojemu dziecku i wobec tego chrzest/komunia takow¹ nie s¹. Jest i trzecie wyjœcie - bezpodstawna krytyka lub galopuj¹ca hipokryzja.

Nie napisa³em, ¿e jest to okrutne, choÌ gdybyœ zag³êbi³ siê bardziej w zagadnienia magii to mo¿e i sam wyci¹gn¹³byœ podobne wnioski. Oczywiœcie nie oczekujê tego od Ciebie.
Dlaczego na to pozwalam? Bo nie mam natury "chrzeœcijan" (zaznaczam, ¿e nie piszê personalnie) i nie narzucam nikomu swojej woli i œwiatopogl¹du. Zdajê sobie doskonale sprawê z faktu, ¿e dziecko gdy doroœnie ma swobodê (niestety nie bez nacisków Mrugniêcie) dokonania wyboru i ufam (moje wewnêtrzne przekonanie), ¿e "zmyje" z siebie te pieczêcie. Tak, jak ja to uczyni³em. Nie mam prawa ingerowaÌ si³¹ w takie sprawy.
A w³aœnie, tu mnie troszkê olœni³o. Prawdopodobnie traktujesz to "krzywdzenie" jak fizyczn¹ napaœÌ, zbrodniê cielesn¹. Jeœli tak, to mylisz kategorie i st¹d zapewne Twoje oburzenie. To nie tak i dzia³aj¹ tu inne mechanizmy, jednak s³aby ze mnie wyjaœniacz by Ci to dok³adnie wyklarowaÌ. Smutny

Cytuj
Darek, widzĂŞ Âże chcesz teraz cichcem siĂŞ wycofaĂŚ - ok, nie bĂŞdĂŞ siĂŞ juÂż "czepiaÂł".

Chyba troszkĂŞ CiĂŞ wzrok zawodzi.  MrugniĂŞcie DuÂży uÂśmiech
Zapisane

PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
east
Gość
« Odpowiedz #78 : Luty 25, 2012, 21:42:04 »

Na poczÂątek Artku, przepraszam jeÂśli odniosÂłeÂś wraÂżenie, Âże CIĂŞ traktujĂŞ niepowaÂżnie, albo jak idiotĂŞ - nie to byÂło mojÂą intencjÂą. To zwykle naturalne Âże w swoich opiniach o innych sugerujemy siĂŞ wÂłasnÂą etykÂą. StÂąd taki mĂłj odbiĂłr Twojej wypowiedzi.
Natomiast co do zestawienia :
Cytuj
Cytat: Dariusz  Luty 25, 2012, 18:38:18
Tak w Âświetle wiedzy, ktĂłrÂą posiadam na ten temat i ktĂłra jest tu przedstawiana w dalszym ciÂągu pozostajĂŞ przy stanowisku, Âże chrzczenie dzieci jest wyrzÂądzaniem im ogromnej krzywdy. Czy sam to robiĂŞ?
[...]
MoÂże stÂąd, Âże nie sprecyzowaÂłem, iÂż do "czynu" owego doprowadziÂła moja druga poÂłowa gdyÂż uwaÂżaÂła to za stosowne. To jej decyzja i w najmniejszym stopniu nie utrudniaÂłem jej realizacji tego.

Matka ani ojciec z ca³¹ pewnoœci¹ nie ¿ycz¹ dziecku Ÿle. Przedmiotowy "czyn" w sensie "oznakowania" mo¿e siê nie podobaÌ ojcu ,który uwa¿a to za ogromn¹ krzywdê. Podobnie jak obowi¹zkowe szczepienia, albo kuracjê antybiotykami przez d³u¿szy czas ( w Polsce nadu¿ywanie w³adzy wobec dzieci wyra¿a siê na wszelkie mo¿liwe sposoby ), ale to nie znaczy, ¿e dziecko odniesie trwa³e kalectwo.
To , co nas nie zabije ,to nas wzmocni UÂśmiech

Jako dzieci te¿ nie mieliœmy wyboru, chocia¿ nie podoba³o nam siê wiele rzeczy pocz¹wszy od szczepieù po "zaszczytny" przymus odrabiania lekcji, czy ró¿ne kary - w tym cielesne - czy inne rzeczy do których nasi rodzice nas zmuszali. Tak czy inaczej ¿yjemy i jesteœmy dziœ m¹drzejsi o nowe doœwiadczenia, potrafimy poruszaÌ siê w tym systemie jaki mamy i to jest równie¿ zas³uga "tresowania" nas za m³odu.

 
Cytuj
przecieÂż niniejszym przyznajesz, Âże... spokojnie patrzysz, zezwalasz jak ktoÂś - w tym przypadku bliska Ci osoba - wyrzÂądza ogromnÂą krzywdĂŞ Twojemu dziecku. PrzecieÂż to straszne albo absurdalne...
TakÂże ja bym spokojniej podchodziÂł do osÂądĂłw o "wyrzÂądzaniu krzywd", bo w zasadzie kaÂżdy dzieĂą powoduje jakieÂś krzywdzÂące skutki - silne stresy, alergie, zatrucie niezdrowÂą ÂżywnoÂściÂą, zatrucie niezdrowym powietrzem ... to wszystko jest ogromna krzywda. No i co z tego ?

Mamy przestaĂŚ jeœÌ czy oddychaĂŚ ? Nie uchronimy naszych dzieci przed wszystkimi zagroÂżeniami. Paradoksalnie - trzeba pozwoliĂŚ im  ( a wÂłaÂściwie w sobie zaakceptowaĂŚ ) na to , Âże mogÂą siĂŞ sparzyĂŚ. By siĂŞ mogÂły nauczyĂŚ , aby mogÂły staĂŚ siĂŞ silniejsze. PrzechorowaĂŚ - jak to mĂłwiÂą , by siĂŞ uodporniĂŚ i staĂŚ siĂŞ zdrowym.

Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #79 : Luty 25, 2012, 21:42:51 »

Ech Darek, teraz móg³bym Ciê zapytaÌ co oznacza "natura chrzeœcijaùska" i efekt by³by zapewne podobny jak z tym "krzywdzeniem", bo idê o zak³ad, ¿e mówi¹c chrzeœcijaùska podszywasz pod ni¹ jak¹œ wypaczon¹ "odmianê". A w kwestii formalnej krzywdziÌ mo¿na i fizycznie i psychicznie, niestety. Nie móg³bym patrzeÌ spokojnie na ¿adn¹ z tych form stosowan¹ na moim dziecku, nawet w imiê "ezoterycznej" tolerancji, nie wspominaÌ o tej - fuj - pod³ej chrzeœcijaùskiej...

"zmyje" z siebie te pieczĂŞcie. Tak, jak ja to uczyniÂłem.
Opatentuj ten Âśrodek, bĂŞdzie hitem nieporĂłwnywalnym nawet z AU100 czy suplementem ki - nawet na tym forum bĂŞdziesz miaÂł rzeszĂŞ klientĂłw... potem rozszerz ofertĂŞ na zmywacz do bierzmowania... i koĂącowy produkt: katolikozol w spray-u... :]


edit:

TakÂże ja bym spokojniej podchodziÂł do osÂądĂłw o "wyrzÂądzaniu krzywd", bo w zasadzie kaÂżdy dzieĂą powoduje jakieÂś krzywdzÂące skutki - silne stresy, alergie, zatrucie niezdrowÂą ÂżywnoÂściÂą, zatrucie niezdrowym powietrzem ... to wszystko jest ogromna krzywda. No i co z tego ?
East, ca³kowicie nie ta p³aszczyzna, to jak porównywaÌ nawadnianie dzia³ki za pomoc¹ wê¿a z mo¿liwoœci¹ odkrêcenia chmury z deszczem. Stres dziecku potrafiê ograniczyÌ w domu czy w zawê¿onym zakresie próbowaÌ je uodporniaÌ na niego - i to moje dzia³anie w trosce o dziecko, diametralnie ró¿ne od tego jak dziecko przychodzi i mówi, ¿e w szkole go przezywaj¹, a ja zamiast wyt³umaczyÌ, porozmawiaÌ, daÌ silê - pozwalam aby inni domownicy te¿ go przezywali... bo chocia¿ mi siê to nie podoba to potrafiê jako doros³y cz³owiek iœÌ na kompromisy...
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2012, 21:55:34 wysłane przez arteq » Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #80 : Luty 25, 2012, 21:52:25 »

Astre - odnoÂśnie strony ktĂłrÂą przytoczyÂłeÂś odpowiadam tak tzn. okoÂło 9 lat wstecz uczestniczyÂłem w kursie MaÂłgorzaty WoÂłukanis.

WyczuÂłem od razu, Âże miaÂłeÂś kontakt z M.W po tym zdaniu :

'' jesteœmy zakodowani na ró¿nego rodzaju przekonania, pogl¹dy, które ci¹gn¹ siê za nami nieraz przez ca³e wieki w postaci kodów rodowych''

Zapisane
Rafaela
Gość
« Odpowiedz #81 : Luty 25, 2012, 21:59:02 »

Proponuje tez na malzrnstwo, to bedzie hit.
Zapisane
Ramzes3
Gość
« Odpowiedz #82 : Luty 25, 2012, 22:17:16 »

Astre- to znaczy, ¿e masz dobr¹ intuicjê, w co zreszt¹ nie w¹tpi³em czytaj¹c Twoje wypowiedzi. To zdanie, które przytoczy³eœ dotyczy³o MW ale te¿ prawdziw¹ skarbnic¹ wiedzy jest Huna, która na podstawie naszych stanów ducha bardzo dobrze wyjaœnia zasady rz¹dz¹ce naszym ¿yciem np. przyczyny nieskutecznoœci naszej modlitwy, przyczyny chorób itd. Poleci³bym te¿ ka¿demu ksi¹¿kê "¯ycie i nauka mistrzów dalekiego wschodu", gdzie autor opisuje m.in. spotkania ze zmaterializowanym Jezusem czy Budd¹.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #83 : Luty 25, 2012, 22:51:06 »

Jak dla mnie jest oczywistÂą oczywistoÂściÂą chrzczenie niemowlÂąt bez ich Âświadomej zgody ( ewidentne iÂż zgody nie bĂŞdzie bo one jej nie wydajÂą)robieniem im nieÂświadomej krzywdy przez rodzicĂłw.
I to olbrzymiej krzywdy , ktĂłra moÂże skoĂączyĂŚ siĂŞ nawet ich ÂśmierciÂą w wypadku gdy wÂładzĂŞ w paĂąstwie przejmie w wiĂŞkszym stopniu katolicyzm.
Policje religijne istniejÂą w wielu paĂąstwach , zachowania ludzi podlegÂłym religii paĂąstwowej karane sÂą tam bardzo ostro. A w katolicyzmie nie nie zniesiono ustawy o inkwizycji , ona nadal istnieje, jest tylko zawieszone  na czas nieokreÂślony .

Skoro apoptoza w oczach wÂładz katolickich nie rozdziela  ochrzczonych z krk  , to katolicy  nadal majÂą  ( w oczach swojego prawa ) wyciÂąganie konsekwencji w stosunku do niepokornych i nieposÂłusznych owieczek.

I tu zaczyna siĂŞ powaÂżny problem odpowiedzialnoÂści wobec dzieci za ktĂłre rodzice podjĂŞli takie decyzje  przynaleÂżnoÂści do kk . WÂłaÂściwie zaÂłoÂżyliÂśmy dzieciom "obroÂże " na szyjĂŞ ktĂłrych zdj¹Ì siĂŞ praktycznie nie da. OdebraliÂśmy im prawo do podejmowania wÂłasnych decyzji w tak waÂżnej kwestii obowiÂązujÂącej do koĂąca Âżycia.

ZrobiliÂśmy to z miÂłoÂści do dzieci , z miÂłoÂści do Boga , z troski o nie i z powodu olbrzymiej presji spoÂłecznej nieÂświadomi konsekwencji przyszÂłoÂściowych. Bowiem nikt nigdy nikomu nie powiedziaÂł iÂż po dokonaniu aktu chrztu nie ma juÂż drogi odwrotnej. I to jest moim zdaniem manipulacja nieÂświadomoÂściÂą ludzkÂą , wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy przez tych ktĂłrzy byli caÂły czas Âświadomi tego faktu.

NaprawdĂŞ paskudna sprawa w obliczu faktu iÂż chrzest koÂścielny nie ma nic wspĂłlnego z aktem chrztu w Jordanie oprĂłcz uÂżycia tej samej nazwy.

Ja tez ochrzci³am wiele lat temu moje dzieci , by³am nie œwiadoma prawdy o celu tej ceremoniami nikt mnie nie poinformowa³ o skutkach na przysz³oœÌ dla moich dzieci.
Dzisiaj w Âżadnym wypadku bym tego nie zrobiÂła , ale wiem jak bardzo duÂża presja spoÂłeczna i rodzinna zmusza mÂłodych rodzicĂłw do tego aktu.
Nie czujê siê hipokrytk¹ ale obecnie czujê i¿ z premedytacj¹ zosta³a wykorzystana moja nieœwiadomoœÌ celu chrztu dzieci.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech

ps. I czym innym jest posyÂłanie dzieci do przedszkola , ktĂłre nie zobowiÂązuje je do niczego przyszÂłoÂściowo, a czym innym kodowanie faÂłszywych informacji blokujÂących samodzielne myÂślenie w imiĂŞ ksztaÂłtowania poddanych bezmyÂślnie przytakujÂących dogmatom.
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 00:27:44 wysłane przez Kiara » Zapisane
krzysiek
Gość
« Odpowiedz #84 : Luty 25, 2012, 23:33:11 »

A o czym¿e ten "fatalny chrzest" tak definitywnie i szkodliwie przes¹dza? Albo istnieje Bóg i Chrystusowe przes³ania zapisane w Nowym Testamencie, a wiêc chrzczenie dzieci jest po¿¹dane i zgodne z t¹ doktryn¹, albo ST i NT to nic nie warte "komiksy" wymyœlone przez hierarchów KK, a co za tym idzie chrzest ma tak¹ sam¹ "wartoœÌ", co plucie przez lewe ramiê na widok czarnego kota...

Jeœli wierzê w "Boga Najwy¿szego i Syna Jego jedynego", to uznajê sakrament chrztu za konieczny. A jeœli uwa¿am to wszystko za bzdury i chrzczê dziecko tylko dlatego, ¿eby siê nie znaleŸÌ "na jêzykach" rodziny i s¹siadów z bloku, to nikogo nie krzywdzê i o niczym nie przes¹dzam. Nawet hierarchowie islamu dopuszczaj¹ mo¿liwoœÌ przejœcia na ten rodzaj wyznania przez trzykrotne zadeklarowanie takiej woli. I puszczaj¹ w niepamiêÌ wczeœniejsz¹ "przynale¿noœÌ" religijn¹.

JeÂśli w ogĂłle "istnieje" jakiÂś BĂłg, to te wszystkie ceremonie muszÂą go bardzo bawiĂŚ. Jego "zadaniem" byÂło naciÂśniĂŞcie guzika z napisem "Big Bang" - a reszta poszÂła juÂż sama... No chyba, Âże ja siĂŞ mylĂŞ...  MrugniĂŞcie
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #85 : Luty 26, 2012, 00:17:58 »

@Kiaro czy Ty nie spoÂżyÂłaÂś dziÂś czegoÂś mocniejszego ? MrugniĂŞcie Bo tak mi siĂŞ wydaje czytajÂąc
Cytuj
Skoro apoptoza w oczach wÂładz katolickich nie rozÂładowcza ochrzczonych z wyznaniem
WyjaÂśniam, Âże apoptozÂą nazywamy zaprogramowanÂą ÂśmierĂŚ komĂłrki Chichot
CaÂłego zdania nie pojmujĂŞ zupeÂłnie MrugniĂŞcie

Cytuj
W³aœciwie za³o¿yliœmy dzieciom "obro¿e " na szyjê których zdj¹Ì siê praktycznie nie da
Eee tam ,takie tam czary-mary. Skoro , jak uwaÂżasz, chrzci siĂŞ wodÂą "nieÂżywÂą" to nie ma ona takie mocy co "Âżywa", wiĂŞc czym siĂŞ martwiĂŚ ?

Cytuj
OdebraliÂśmy im prawo do podejmowania wÂłasnych decyzji w tak waÂżnej kwestii obowiÂązujÂącej do koĂąca Âżycia.
Przesadzasz.
Dziecku odbiera siê prawa przy samym urodzeniu ju¿ nadaj¹c mu numer seryjny (PESEL). Jeden rytua³ wiêcej czy mniej nie robi ró¿nicy. Moim zdaniem nie s¹ to odwieczne prawa natury, a wiêc s¹ wy³¹cznie kwesti¹ umown¹. Dziecko tylko umownie jest stron¹ w ceremonii, a nie faktycznie. Nikt nie pyta o zdanie duszy ani œwiadomoœci dziecka wiêc s¹ to akty, które nie mog¹ obowi¹zywaÌ ca³e ¿ycie lecz co najwy¿ej tylko do momentu trwania w nieœwiadomoœci. W momencie ich œwiadomego odrzucenia przez cz³owieka nic nie znacz¹.

Cytuj
nikt nigdy nikomu nie powiedziaÂł iÂż po dokonaniu aktu chrztu nie ma juÂż drogi odwrotnej.

Tylko w przekonaniu katolickim nie ma odwrotu. Cz³owiek ma zawsze woln¹ wolê czego mu ¿aden byt wcielony czy niewcielony odebraÌ nie mo¿e. Zapisywanie na si³ê do organizacji czy instytucji to sztuczne nabijanie statystyk i tyle. Nawet jeœli robi siê to rêkoma i ustami rodziców (oni musz¹ wypowiedzieÌ swoimi ustami formu³kê, ¿e chc¹ ochrzciÌ dziecko - pouczeni o tym wczesniej ) to ostatecznie ka¿dy cz³owiek jest woln¹ istot¹ od wszelkiej maœci czarodziejów.

Manipulowanie ma moc tylko do momentu ,kiedy jednostka nie zdaje sobie sprawy, Âże to manipulacja sÂądzÂąc iÂż dokonuje samodzielnego wyboru.
Kiedy powraca œwiadomoœÌ wszelkie wypowiedziane formu³ki pryskaj¹ jak baùki mydlane. Cz³owiek zwyczajnie ma prawo zmieniÌ zdanie i powiedzieÌ doœÌ.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #86 : Luty 26, 2012, 00:37:08 »

UzasadniÂłam dlaczego tak uwaÂżam , Ty nie musisz siĂŞ z tym zgadzaĂŚ. SÂą jeszcze inne ( tez opisane ) znaczenia tego rytuaÂłu , jest on tatuaÂżem energetycznym podpinajÂącym pod egregor , ktĂłry taki czÂłowiek zasila.

Owszem woda Âżywa, kÂąpiel  Âświadoma w niej moÂże zdj¹Ì , zmyĂŚ tÂą pieczĂŞĂŚ, ale pamiĂŞtaj iÂż fakt Âże ksiĂŞÂża nie znajÂą caÂłej prawdy o rytuale ktĂłry stosujÂą nie znaczy iÂż on nie dziaÂła , Âże nie ma mocy. KRK bardzo mocno koduje ÂświadomoœÌ ludzi praktycznie przez ich caÂłe Âżycie ponawianymi  ceremoniami. Ilu ludzi deklarujÂących siĂŞ ateistami w ciÂągu swojego Âżycia nie decyduje siĂŞ na tradycyjny pochĂłwek? Ilu ma takÂą odwagĂŞ w obliczu Âśmierci?

MyÂślĂŞ ze skoro poruszamy ten temat informacje uzupeÂłniajÂące pojawiÂą siĂŞ szybko.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech

ps. poprawiÂłam zdanie z poprzedniego postu , dziĂŞkujĂŞ.
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #87 : Luty 26, 2012, 01:47:12 »

@Kiaro
Cytuj
KRK bardzo mocno koduje ÂświadomoœÌ ludzi praktycznie przez ich caÂłe Âżycie ponawianymi  ceremoniami

No to co?
Czy te ceremonie majÂą wiĂŞkszÂą moc wobec potĂŞgi ÂświadomoÂści ? Wg mnie to nie chemiczna wÂłaÂściwoœÌ,ani szeptane formuÂłki  stanowiÂą o "ÂżywotnoÂści" wody, lecz ÂświadomoœÌ, ktĂłra sama w sobie jest ÂżywÂą wodÂą. MoÂżna powiedzieĂŚ, Âże zawartoœÌ informacyjna jest najwaÂżniejsza, a ta zaleÂży od wielu czynnikĂłw ( rĂłwnieÂż od zasolenia, nie tylko intencji ). Niewinne dziecko ma czystÂą , silnÂą wibracjĂŞ, ktĂłrej nie sposĂłb przeprogramowaĂŚ. To co robiÂą to jedynie otulenie tej wibracji zewnĂŞtrznym pÂłaszczem z wiekiem sÂłabnÂącym. Nie pielĂŞgnowane "czarymary" z czasem zanika. Ot i wszystko. A ÂświadomoœÌ caÂły czas w nas istnieje, aÂż do Âśmierci.

Co prawda istniejÂą wynalazki , coby oczyÂściĂŚ i zrestrukturyzowaĂŚ ("wyÂświĂŞciĂŚ") wodĂŞ za pomocÂą technologii IMPLOZJI (Dan Winter) , co wydaje siĂŞ byĂŚ skuteczne, ale jednak jest to mechaniczna poprawa jakoÂści wody (usuniĂŞcie starych wzorcĂłw), ktĂłra wszakÂże nie dorĂłwnuje duchowej. Wzmacnia jÂą na pewno, ale nie dorĂłwnuje.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #88 : Luty 26, 2012, 09:43:40 »

Jak widaĂŚ po wielu dyskusjach wcale nie jest tak jak myÂślisz, twoje "poboÂżne Âżyczenia" to jedno , a realizm to drugie. Symbole stawiane na ciele ludzi to portale do wejÂścia w energiĂŞ czÂłowieka.Portale komunikacyjne i blokujÂące rozwĂłj i przekazujÂące energiĂŞ , nawet jak podnosi siĂŞ wibracja  u ludzi ( u wiĂŞkszoÂści po³¹czonych pieczĂŞciami) energia pÂłynie do egregora.

Gdy ci z drugiej strony chc¹ identyfikowaÌ i odszukiwaÌ po³¹czonych z tym egregorem ludzi robi¹ to przez symbol chrztu ( wiem to na 100% bo ostatni ich kontakt ze mn¹ by³ taki) a, wierz mi ze mn¹ nawi¹zaÌ jakiœ kontakt to nie jest ot ta.... i ka¿dy kto tylko chce.

Zatem moÂżesz sobie robiĂŚ co chcesz w swoim Âżyciu i teoretycznie byĂŚ ateistÂą , ale.. skoro ciĂŞ ochrzcili to energetycznie caÂły czas jesteÂś po³¹czony z  egregorem i zasilasz go nieÂświadomie.
No i oczywiÂście nie zapominaj iÂż znak na trzecim oku zamyka je , zakÂłada fioletowÂą zasÂłonĂŞ i jesteÂś juÂż podpiĂŞty pod tego kto to robi. W Hinduizmie jest tak samo , postawiony tilak podporzÂądkowuje pod tego kto go stawia na czole drugiej osoby.To stary manewr i znany od dawna zamkniĂŞcie bramy miĂŞdzy-wymiarowej szyszynka , ograniczenie dopÂływu ÂświatÂła kodowanie przez postawiony symbol.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 10:44:42 wysłane przez Kiara » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #89 : Luty 26, 2012, 14:04:34 »

Kiaro, podsumujê to krótko. Bardzo bym siê cieszy³ gdybyœ Ty w tej swojej "wiedzy", w swoim otrz¹œniêciu siê z oków katolicyzmu, w swoim "przejrzeniu" na oczy i w imiê mi³oœci, któr¹ co rusz wycierasz sobie usta chocia¿ zbli¿y³a siê do postawy np. niejakiej Agnes Gonxha Bojaxhiu, która to jak powszechnie wiadomo by³a "opieczêtowana" wszelkimi mo¿liwymi stemplami KRK jak chory na ospê wysypk¹. Ona rzadko u¿ywa³a s³owa mi³oœÌ, wiedzê mia³a znikom¹ - gdzie tam jej do Twojego "oœwiecenia" - ale ¿y³a tym co uwa¿a³a za poprawne. I w ma³ym palcu mia³a tak naprawdê wiêcej mi³oœci, doskona³oœci i empatii ni¿ Ty w ca³ej sobie i wszystkich postach razem wziêtych.
Bo gadaĂŚ moÂżna duÂżo, ale ÂżyĂŚ tym i coÂś zrobiĂŚ, byĂŚ rzetelnym to caÂłkiem inna para kaloszy.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #90 : Luty 26, 2012, 15:13:55 »

Pierwsza i zasadnicza sprawa ten temat nie jest o mojej osobie.
Druga sprawa jeÂżeli uwaÂżasz iÂż moje argumenty sÂą nieprawdziwe przedstaw kontrargumenty prawdziwe. Nie masz ich? To jak zwykle przejaÂżdÂżka po adwersarzu. To taki manipulacyjny sposĂłb odwracania uwagi od tematu , tworzenie zadymy na temat tego kto porusza temat.
Szczerze mĂłwiÂąc bardzo prymitywna i juÂż nieÂświeÂża zabawa.
Ze mnÂą to nie przechodzi.
OtrzÂąsn¹Ì siĂŞ z okĂłw katolicyzmu kaÂżdy moÂże sam jak to wybierze, jednak by dokonaĂŚ jakiego kolwiek wyboru potrzebne sÂą minimum dwa rodzaje informacji miast jedynej  sÂłusznej  z przymusu.
I to jest moja rola , przekazaĂŚ informacje o drugiej stronie "medalu", powinieneÂś byĂŚ szczĂŞÂśliwy iÂż ktoÂś to robi , podj¹³ siĂŞ tej niewdziĂŞcznej pracy. Bowiem dziĂŞki niej "oczyszczÂą" siĂŞ caÂłkowicie szeregi katolikĂłw , zostanÂą ci na 100% czyÂści, chyba to idealne rozwiÂązanie? Po co majÂą tam byĂŚ ludzie , ktĂłrzy sÂą tylko  z nawyku i presji zewnĂŞtrznej. Swoimi czynami depczÂą te wartoÂści i powodujÂą pomniejszanie prestiÂżu katolicyzmu na Âświecie.
PrzecieÂż pomimo odkryĂŚ prawdy na ten temat  czêœÌ  wyznawcĂłw pozostanie wiernym ideologii , im nie bĂŞdzie przeszkadzaÂło iÂż zostali oszukani waÂżniejsza dla nich bĂŞdzie tradycja stworzona z ich prawdy.

Kiara UÂśmiech UÂśmiech

ps. Chcesz zaÂłoÂżyĂŚ temat o Agnes Gonxha Bojaxhiu , to za³ó¿. Ja nie mam roli jak ona , kaÂżdy ma innÂą.Nie naleÂży nikogo porĂłwnywaĂŚ z nikim twierdzÂąc iÂż ktoÂś jest lepszy, a ktoÂś gorszy....  KaÂżdy jest inny , kaÂżdy ma innÂą rolĂŞ do speÂłnienia , wypeÂłnianie jej moÂże byĂŚ miernikiem kwalifikacji sprawdzanych na jej tle.  LepszoœÌ i gorszoœÌ..  inaczej ewolucjĂŞ, stagnacjĂŞ  lub degradacjĂŞ  czÂłowieka moÂżna oceniaĂŚ jedynie przez pryzmat jego wczorajszych zachowaĂą w stosunku do dzisiejszych.
Ja nie mam zamiaru w niczym z nikim konkurowaĂŚ ni weryfikowaĂŚ poziomu jego miÂłoÂści w jego czynach. ZupeÂłnie mi , dla mojej  ÂświadomoÂści wystarcza moje intencje i uczucia jakimi darzĂŞ ludzi. Najlepiej jest oceniaĂŚ samego siebie nie innych , to naleÂży pozostawiĂŚ StwĂłrcy.
 Istota Ludzka w kaÂżdym z nas w oczach StwĂłrcy posiada identycznÂą wartoœÌ , nie ma lepszych i gorszych sÂą tylko odmienni , nie tacy sami.
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 18:24:45 wysłane przez Kiara » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #91 : Luty 26, 2012, 20:11:48 »

AleÂż Kiaro caÂły czas podajĂŞ konkretne argumenty, w kaÂżdym wÂątku, w tym takÂże. CaÂłoœÌ Twojej "argumentacji" polega na tym, Âże bierzesz zapisy - NT (ktĂłry co Âśmieszniejsze uwaÂżasz w duÂżej mierze za sfabrykowany) ale docinasz, modyfikujesz go aby Tobie pasowaÂł stosujÂąc jakieÂś dziwne kody, tÂłumaczenia, a poprawnoœÌ tychÂże kodĂłw sygnujesz swojÂą "wiedzÂą" wewnĂŞtrznÂą. Dlatego oczywistym jest, Âże w celu sprawdzenia czy to co piszesz moÂże byĂŚ prawdÂą patrzy siĂŞ na ÂźrĂłdÂło, czyli... tak, tak  Ciebie. Wtedy niestety widzi siĂŞ duÂży rozdÂźwiĂŞk pomiĂŞdzy tym co piszesz a tym co robisz, jak siĂŞ zachowujesz. No ale wtedy siĂŞ nagle sÂłyszy, Âże temat nie dotyczy... Ciebie.
Ponadto Kiaro, przypomnê Ci, ¿e NT by³ zapisem nauk, pogadanek kierowanych do PROSTYCH ludzi, i do tego spisanych przez PROSTYCH ludzi, dlatego nie ma tam wysublimowanych figur jêzykowych, kodów, podtekstów, etc. - jedyne co jest u¿ywane to przypowieœci, proste przypowieœci. Ewangelia tak¿e mia³a byÌ adresowana g³ównie do ludzi prostych, ponadto ewangelie s¹ spójne ze sob¹. Wreszcie, je¿eli chcesz siê dopatrywaÌ ukrytych treœci, metafor, przenoœni, symboliki to szukaj ich tam gdzie rzeczywiœcie wystêpuj¹ - w Apokalipsie œw. Jana, tam masz pole do popisu.

Poda³em konkretny przyk³ad cz³owieka, który zgodnie z tym co twierdzisz powinien byÌ u³omny i oœlepiony bo by³ "opieczêtowany" na ka¿dy mo¿liwy sposób przez KRK i do tego do koùca "nie przejrza³ na oczy", nie posiada³ równie¿ szczególnej wiedzy - która to zgodnie z Twoimi ostatnimi informacjami jest wszak mi³oœci¹ - a pomimo tego jego postawa wyra¿a ca³kowicie coœ innego ni¿ Ty usi³ujesz przeforsowaÌ - pa³a³ dooko³a bezinteresown¹ mi³oœci¹. Ca³e jego ¿ycie to jedna mi³oœÌ, pomimo ¿e przewa¿nie milcza³ na jej temat, w oczywistym przeciwieùstwie do Ciebie. Jej postawa, ¿ycie zadaje k³am Twoim licznym stwierdzeniom - to s¹ fakty których brak mi zarzucasz.
No i niby dlaczego jej rola miaÂłaby byĂŚ inna niÂż Twoja? Wszak ciÂągle piszesz, Âże celem kaÂżdego jest doskonaliĂŚ siĂŞ aby dojœÌ do miÂłoÂści, szczegĂłlnie miÂłoÂści bezwarunkowej...   
Zapisane
JACK
Gość
« Odpowiedz #92 : Luty 26, 2012, 21:13:23 »


Cytuj
Bo tzw.  WolnoœÌ i niezaleÂżnoœÌ    to jego podstawowe hasÂło  rozbijajÂące ludzi na zwalczajÂące siĂŞ  odÂłamy.
MĂłgÂłbyÂś rozwinÂąc tĂŞ myÂśl ?
Ciekaw jestem od kiedy to wolnoœÌ jest taka niebezpieczna ? Coœ mi (pewnie ten L. Mrugniêcie ) podpowiada, ¿e od momentu, gdy cz³owiek wstêpuje do sekty.

.............................................................
Jack, skoro lubisz byĂŚ niewolnikiem , to sobie to praktykuj, ale proszĂŞ Cie nie rozpĂŞtuj "ÂświĂŞtej" wojny w imiĂŞ swojego Pana. To juÂż przerabialiÂśmy w historii i na dobre nikomu nie wyszÂło - chyba, Âże temu Panu.

Dlaczego wolnoœÌ to iluzja Lucyfera?

Otó¿ czÂłowiek  w swoim Âżyciu musi siĂŞ jakby  dwa razy wyzwoliĂŚ.

PoczÂątkowo czÂłowiek zauwaÂża, Âże ten Âświat to jakiÂś matrix  w ktĂłrym ludzie ÂżyjÂą jak zaprogramowani przez otoczenie ,  przez religiĂŞ ktĂłrÂą wyznaje "po rodzicach" . Ponadto jest takÂże niewolnikiem swoich wÂłasnych instynktĂłw zwierzĂŞcych.

MĂłwiÂąc jĂŞzykiem R.Steinera  wyzwalamy siĂŞ spod panowania siÂł Arymeicznych ,a tym ktĂłry nas  wyzwala jest stojÂący powyÂżej tych siÂł   Ksi¹¿ê, ÂświatÂła wiedzy, wolnoÂści i buntu  -  Inteligentna struktura fraktalna  - zwana przez dawnych MistrzĂłw  -   Lucifer. To mega potĂŞÂżna struktura , byĂŚ moÂże Ăłw Demiurg -Ksi¹¿ê "dolnego kosmosu".

Czyli pierwsze "wyzwolenie" to   wÂłaÂściwie tylko zmiana wtyczki w gÂłowie, a nie wolnoœÌ.

Nowa wtyczka mĂłwi - jesteÂś wolny ,jesteÂś wielki,mÂądry ale to niestety iluzja.

De facto East  zmieniÂłeÂś tylko wÂłaÂściciela- to twĂłj nowy fraktal,  z ktĂłrym siĂŞ utoÂżsamiasz, niby Twoje wyÂższe Ja to Lucyfer.
WpadÂłeÂś jak Âśliwka w kompot, z deszczu pod rynnĂŞ.
Ci najsilniej  pod³¹czeni majÂą "przekaz", Âże 80%  ludzi to  terminale, bioroboty, androidy, a tylko oni sÂą wolni i niezaleÂżni.

Taki stan  "zmiany krĂłlestwa"  ze zwierzĂŞcego  na  "duchowÂą wolnoœÌ"   z taoizmu  nazwaÂłbym  NiÂższym OÂświeceniem.

Taki wolne duchy Lucyfera dalej jednak siĂŞ uczÂą.

Okazuje siĂŞ, Âże fraktal do ktĂłrego sÂą pod³¹czeni  to  kolejna farma niewolnikĂłw- dopiero 6 wymiar, a nad nimi sÂą wyÂższe struktury.

Powoli zaczynajÂą rozumieĂŚ, Âże  sÂą "mali"   i samotni  i Âże ich rozwĂłj zatrzymaÂł siĂŞ.

ZaczynajÂą rozumieĂŚ, Âże sÂą malutkÂą czÂąstkÂą i tylko zintegrowani z caÂłoÂściÂą mogÂą dalej siĂŞ rozwijaĂŚ.

Ponadto zaczynajÂą poznawaĂŚ i szukaĂŚ WyÂższych GĂŞstoÂści  - MiÂłoÂści StwĂłrcy.

To moment, kiedy zaczyna siĂŞ tzw. WyÂższe OÂświecenie.

ZauwaÂżajÂą, Âże StwĂłrca po³¹czyÂł siĂŞ z ludzkoÂściÂą  niewidocznym, lecz fizycznie istniejÂącym "braterstwem krwi"  poprzez Mesjasza  trwale "infekujÂąc  planetĂŞ energiÂą MiÂłoÂści, Âże zostawiÂł  teÂż "instrukcje rozwojowe".

Istoty takie  zauwaÂżajÂą, Âże ta z pozoru  niewolnicza religia  (KK),  z ktĂłrej siĂŞ wywodzili zawiera w sobie  peÂłnÂą instrukcjĂŞ jak bezpiecznie dojœÌ do WyÂższego OÂświecenia  - jest peÂłna aktĂłw pokory  i miÂłoÂści do StwĂłrcy i BliÂźniego.
Religia ta uÂłatwia teÂż powroty na tĂŞ trudnÂą ÂścieÂżkĂŞ rozwoju po maÂłych i duÂżych upadkach.(SpowiedÂź)
Zawiera symboliczne akty ³¹czenia siĂŞ ze StwĂłrcÂą , z NajwyÂższÂą GĂŞstoÂściÂą (Komunia). U wierzÂących dochodzi wĂłwczas do realnego, choĂŚ niewidocznego dla zwykÂłych ludzi  po³¹czenia z NajwyÂższÂą GĂŞstoÂściÂą, z Chrystusem.

Zatem ta prymitywna religia, jest idealnÂą ÂścieÂżkÂą niemal dla kaÂżdego, a w szczegĂłlnoÂści dla tych, ktĂłry nie przeszli jeszcze NiÂższego OÂświecenia  i dla dzieci.

Zatem Dariusz jest w b³êdzie.  Jego dziecku nie staÂła siĂŞ Âżadna krzywda, a chrzest to nie tragedia.

A objawieĂą Anny wynika wrĂŞcz, Âże jest odwrotnie. Wiele zdeprawowanych dusz po Âśmierci uratowaÂło tylko to, Âże miaÂły znak Chrystusa na czole. NajwyÂższa GĂŞstoœÌ "zgÂłosiÂła siĂŞ" po nie wÂłaÂśnie z powodu owego znaku. JeÂżeli wpojone w dzieciĂąstwie  zasady (Np. Panie nie jestem godzien...)  wywoÂłaÂły peÂłnÂą pokorĂŞ u delikwenta podczas oceny swego Âżycia, to zostaÂł on odratowany.

Inna sprawa.
Moje dzieci sÂą obecnie w podstawĂłwce. 
To jest zwykÂła dzicz. 
W dzieciĂŞcej, chÂłopiĂŞcej spoÂłecznoÂści   jedynÂą wartoÂściÂą sÂą gry komputerowe i nic poza tym.

Jedynie polskie tradycje i nasza religia  stanowi obecnie jakiekolwiek oparcie  podczas  rozwoju maÂłego dziecka , ktĂłrego otoczenie i Âświat kreujÂą wÂłaÂśnie na pozbawionego uczuĂŚ biorobota obsÂługujÂącego komputery i  dla rozrywki uprawiajÂącego seks z dowolnÂą liczbÂą partnerek.
Obawiam siĂŞ, Âże jak tak dalej pĂłjdzie to jeszcze parĂŞ lat i skoĂączymy jak zachĂłd Europy i bĂŞdzie po nas.
 

 







« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 21:38:29 wysłane przez JACK » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #93 : Luty 26, 2012, 22:11:53 »

@Kiaro
Cytuj
Jak widaĂŚ po wielu dyskusjach wcale nie jest tak jak myÂślisz, twoje "poboÂżne Âżyczenia" to jedno , a realizm to drugie.

Có¿, wydaje mi siê, ze bli¿ej mi raczej do realistów, ni¿ do ¿yczeniowców, ale to tylko moje zdanie.

Podam przykÂład z innej nieco beczki.
Ktoœ, kto ogl¹da TV jak leci daje swoje przyzwolenie niejako na pompowanie weù starannie podanych (zmanipulowanych) wiadomoœci i taki œwiat postrzega, jaki mu wprogramuj¹ póty póki jest nieœwiadomy tych manipulacji. Kiedy dotrze do cz³owieka, ¿e coœ tu jest nie tak, to bêdzie on móg³ z tym fantem coœ przynajmniej zrobiÌ. Nie ogl¹daÌ wiadomoœci, albo porównywaÌ je zawsze z tymi z niezale¿nych Ÿróde³. I podobnie jest w przypadku "pieczêci" chrztu. Jeœli Twoj¹ wol¹ jest wolnoœc od manipulacji dokonanych na Tobie jak by³aœ ma³¹ dziewczynk¹ ,to spokojnie powinnaœ mentalnie daÌ radê odci¹Ì siê od egregora.

Jeœli nie dajesz rady, to znaczy, ¿e raczej coœ Ciê przy nim trzyma. O tym, ¿e nie odciê³aœ siê (wybacz) œwiadczy upór z jakim usi³ujesz walczyÌ z egregorem tym samym go zasilaj¹c. Coœ faktycznie Ciê trzyma przy krk i mo¿e dlatego ³atwo im Ciebie odnaleŸÌ ( po wibracji) a nie dlatego, ze polali Ciê wod¹ œwiêcon¹ raczej.

Cytuj
Zatem moÂżesz sobie robiĂŚ co chcesz w swoim Âżyciu i teoretycznie byĂŚ ateistÂą , ale.. skoro ciĂŞ ochrzcili to energetycznie caÂły czas jesteÂś po³¹czony z  egregorem i zasilasz go nieÂświadomie
No raczej nie przez wodĂŞ !
Ateista wojujÂący faktycznie nie jest wolny od religii. On wszĂŞdzie bĂŞdzie widziaÂł zastawione naĂą sieci czarnych pajÂąkĂłw zamiast dostrzegaĂŚ zupeÂłnie innÂą sieĂŚ , wolnÂą od egregorĂłw. SieĂŚ, ktĂłra CiĂŞ wspiera bo jesteÂś jej integralnÂą czĂŞÂściÂą.

Witaj Jack Chichot
Cytuj
Nowa wtyczka mĂłwi - jesteÂś wolny ,jesteÂś wielki, ale to niestety iluzja.
Owszem, czêœciowo siê zgadzam. Dobrze ,¿e zauwa¿y³eœ, ¿e jeœli pojawia siê przywi¹zanie do wyobra¿eù o wolnoœci lub wielkoœci w³asnej to s¹ silne egregory (vel wahad³a). Silne iluzje, ale niestety bardzo realne. Ca³y czas nale¿y weryfikowaÌ ow¹ wolnoœÌ. SprawdzaÌ i odkrywaÌ ,uzmys³awiaÌ sobie od czego jeszcze nie jesteœmy wolni w pe³ni by nad tym móc pracowaÌ. Ponadto w tym œwiecie chyba nie ma zupe³nej wolnoœci. Jest to œwiat miliardów macek przylepiaj¹cych siê do cz³owieka przy ka¿dej okazji. Jedne s¹ silniejsze inne s³absze. Nie chodzi wcale o to, by siê od nich odcinaÌ, czy z nimi walczyÌ, ale o to, by je umiejêtnie wykorzystywaÌ niczym Tarzan liany w d¿ungli Mrugniêcie

Cytuj
De facto East  zmieniÂłeÂś tylko wÂłaÂściciela- to twĂłj nowy fraktal,  z ktĂłrym siĂŞ utoÂżsamiasz, niby Twoje wyÂższe Ja to Lucyfer.
WpadÂłeÂś jak Âśliwka w kompot, z deszczu pod rynnĂŞ.
SĂŞk w tym, Âże WyÂższe Ja, o ktĂłrym piszĂŞ nie przybiera postaci Âżadnego "boga" ani nawet nie przemawia do mnie z niebiesiech, czy innego kapiÂącego zÂłotem oÂłtarza, ani w ogĂłle nie jest Âżadnym gÂłosem w gÂłowie czy czymÂś tam.

 MĂłwi do mnie zdarzeniami , wszystkim na co spojrzĂŞ i na czym skupiĂŞ uwagĂŞ. Wszystko co mnie otacza jest jĂŞzykiem z jakim rozmawia ze mnÂą ta "WyÂższa JaŸù" -bezcielsna, bez Âżadnej konkretnej, w sensie staÂłej, formy ,ale za to mogÂąca przybraĂŚ chwilowo jakÂąkolwiek formĂŞ by przekazaĂŚ treœÌ. I dlatego wÂłaÂśnie, z powodu jej ró¿norodnoÂści, nie grozi mi utoÂżsamienie siĂŞ z niÂą, czy tam z "demonem" albo goÂściem na L., jak go tam nazywasz. PojawiajÂące siĂŞ podpowiedzi moÂżna wykorzystaĂŚ ,ale niekoniecznie. MoÂżna siĂŞ nauczyĂŚ funkcjonowaĂŚ w Âświecie form przejawionych, ktĂłre sÂą koĂącĂłwkami powiÂązaĂą energetycznych jednego, potĂŞÂżnego hologramu (Boga), ktĂłrym i my wszyscy jesteÂśmy, w nim ÂżyjÂąc.
Ale ... i do tej wizji nie nale¿y siê przywi¹zywaÌ. To tylko koncepcja, ale koncepcja, która nie wyklucza Ciebie i nie czyni z Ciebie, ani z jakiegokolwiek innego bytu mojego wroga z którym muszê walczyÌ. Ta koncepcja daje prawo wyboru innej drogi ni¿ walka, poniewa¿ rzeczywistoœÌ to nieskoùczona liczba mo¿liwoœci. To droga WYBORU mo¿liwoœci. Nawet Twój Bóg o tym mówi ustami Jezusa, ¿e wiêksze rzeczy bêdziemy czyniÌ ni¿ Chrystus.
Wcale nie dlatego, Âże jesteÂśmy caÂłkowicie wolni od sieci, ale dlatego, ze jesteÂśmy w niej nie zdeterminowanym, nieobliczalnym "oczkiem" poÂłaczonym ze wszyskimi innymi "okami" MOÂŻLIWOÂŚCIAMI . 
Cytuj
Istoty takie  zauwaÂżajÂą, Âże ta z pozoru  niewolnicza religia  z ktĂłrej siĂŞ wywodzili zawiera w sobie  peÂłnÂą instrukcjĂŞ jak bezpiecznie dojœÌ do WyÂższego OÂświecenia

Wybacz Jack, ale nie kupujĂŞ tego co piszesz. Nie jesteÂśmy zdeterminowani, ani spĂŞtani Âżadnymi instrukcjami. Nie jest to nawet moÂżliwe. IstniejÂą, owszem,  prawa uniwersalne opisujÂące wymianĂŞ informacji w sieci ( prawa falowe), oraz naturĂŞ samej sieci, a w tym miĂŞdzy innymi bardziej lub mniej uÂżytecznymi, gotowymi koncepcjami . To sÂą tylko koncepcje i nie ma jednej ,ÂściÂśle wynikajÂącej z instrukcji drogi do OÂświecenia. Nie ma. Ty wybierasz i to wszystko.

Cytuj
Jego dziecku nie staÂła siĂŞ Âżadna krzywda, a chrzest to nie tragedia.
OczywiÂście Âże nie tragedia ani Âżadna krzywda. To jest po prostu doÂświadzczenie Âżyciowe i w zaleÂżnoÂści czy dziecko je rozwinie czy nie to bĂŞdzie miaÂło dlaĂą znaczenie, albo i nie. Proste. Bo dziecko jest czĂŞÂściÂą potĂŞznej sieci ÂświadomoÂści i to je chroni, a nie kropidÂło.

Cytuj
Wiele zdeprawowanych dusz po Âśmierci uratowaÂło tylko to, Âże miaÂły znak Chrystusa na czole
Jack ,  bÂądÂźmy powaÂżni. Po Âśmierci nie mamy juÂż "czoÂła" !  Z politowaniem Nie wiem skÂąd TwĂłj guru -Anna - ma takie newsy, Âże po Âśmierci  jakiÂś znak te dusze ratuje (i od czego, bo przecieÂż nie ratuje przed ÂśmierciÂą, czy bĂłlem, bo umarÂły MrugniĂŞcie ). PĂłki co to jest gdybanie. Ja mogĂŞ na przykÂład "objawiĂŚ", Âże po Âśmierci ratuje CiĂŞ (cokolwiek to znaczy) brak przywiÂązania do spraw ziemskich oraz do ziemskiego ego. BĂŞdzie to objawienie rĂłwnie niesprawdzalne, jak Twoje.

Cytuj
JeÂżeli wpojone w dzieciĂąstwie  zasady (Np. Panie nie jestem godzien...)  wywoÂłaÂły peÂłnÂą pokorĂŞ u delikwenta, to zostanie odratowany.
WyobraÂżasz sobie, Âże Twoje dziecko wraca z podwĂłrka, caÂłe umorusane, podarÂło spodnie (znak,ktĂłry daÂłeÂś mu na pupĂŞ), i musi mĂłwiĂŚ tak "Tato wybacz nie jestem godzien ..." bo inaczej nie zostanie "odratowane" i wygonisz je z domu na ziÂąb ... brrr , lucyferyczne to by byÂło dopiero ! I jakoÂś nijak siĂŞ ma do miÂłoÂści o ktĂłrej piszesz.

Cytuj
Obawiam siĂŞ, Âże jak tak dalej pĂłjdzie to jeszcze parĂŞ lat i skoĂączymy jak zachĂłd Europy.
No to walcz Jack , walcz o separacjĂŞ z europejskÂą rodzinÂą. MoÂże siĂŞ uda. Nic to, Âże biedna, byle katolicka co nie ?
Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #94 : Luty 26, 2012, 22:34:27 »

   ChcÂąc w g³ównych zarysach okreÂśliĂŚ, czym jest ten caÂły ''chrzest'' to naleÂżaÂłoby powiedzieĂŚ, Âże jest on wielowiekowym odbiciem stanu rozwoju spoÂłecznego i umysÂłowego trwajÂącego do dziÂś.

 Stanowi to przykÂład  bezrefleksyjnego myÂślenia w  ksztaÂłtowaniu  spoÂłecznych stosunkĂłw i wartoÂści, ktĂłrych podstawÂą jest to, Âże stanowi  kontrast z rzeczywistoÂściÂą. A kontrast stanowi to, Âże pomimo tych ''piĂŞknych'' i ''wspaniaÂłych'' rytua³ów koÂścielnych spoÂłeczeĂąstwo nadal Âżyje w stosunkach anormalnych, wÂśrĂłd form politycznych i spoÂłecznych przestarzaÂłych, nieodpowiadajÂących jego potrzebom i krĂŞpujÂących jego rozwĂłj.
MoÂżna, wiĂŞc udowodniĂŚ psychologicznie, a nawet socjologicznie, Âże ten archaiczny, przedwiekowy kult jest wyrazem spoÂłecznej abberacji.
Jest to zwykÂła lipa, z ktĂłrego powodu nikt bardziej szczĂŞÂśliwy nie jest,  lecz tylko stawia siĂŞ warunki : abyÂś mĂłgÂł przynaleÂżeĂŚ, czy naleÂżeĂŚ do koÂścioÂła katolickiego musisz byĂŚ ochrzczony.
Lecz jest to zaprzeczenie samo w sobie - bo nikt nic nie musi, tym bardziej jeÂżeli stawia siĂŞ jakieÂś warunki !

WiĂŞc wszystkim zwolennikom chrztu proponujĂŞ, aby uczciwie zadali sobie pytanie do czego potrzebny jest chrzest ?

Czy czÂłowiek moÂże staje siĂŞ przez to, lepszy, bardziej wartoÂściowy, intelektualnie bardziej rozwiniĂŞty ?
OczywiÂście, Âże nie !

 Nie -  poniewaÂż Âżaden rytuaÂł jak i przynaleÂżnoœÌ do
czegokolwiek nie stanowi takiego czynnika, bo z jakiej racji ?

WiĂŞc do czego potrzebne sÂą czÂłowiekowi obce sercu idee ?...!
Do niczego !
 Tylko takie idee kupujÂą i kultywujÂą tzw. istoty proste, nie posiadajÂące zdolnoÂści krytycznego myÂślenia, zdolnoÂści szerszej analizy i syntezy, no wiĂŞc ÂżyjÂą sobie jak ÂżyjÂą , bo nie znajÂą po prostu -  innych sposobĂłw na Âżycie.

 


 
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 22:42:01 wysłane przez Astre » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #95 : Luty 26, 2012, 22:37:19 »

east

Cytuj
@Kiaro
Cytuj
Jak widaĂŚ po wielu dyskusjach wcale nie jest tak jak myÂślisz, twoje "poboÂżne Âżyczenia" to jedno , a realizm to drugie.

Có¿, wydaje mi siê, ze bli¿ej mi raczej do realistów, ni¿ do ¿yczeniowców, ale to tylko moje zdanie.

Podam przykÂład z innej nieco beczki.
Ktoœ, kto ogl¹da TV jak leci daje swoje przyzwolenie niejako na pompowanie weù starannie podanych (zmanipulowanych) wiadomoœci i taki œwiat postrzega, jaki mu wprogramuj¹ póty póki jest nieœwiadomy tych manipulacji. Kiedy dotrze do cz³owieka, ¿e coœ tu jest nie tak, to bêdzie on móg³ z tym fantem coœ przynajmniej zrobiÌ. Nie ogl¹daÌ wiadomoœci, albo porównywaÌ je zawsze z tymi z niezale¿nych Ÿróde³. I podobnie jest w przypadku "pieczêci" chrztu. Jeœli Twoj¹ wol¹ jest wolnoœc od manipulacji dokonanych na Tobie jak by³aœ ma³¹ dziewczynk¹ ,to spokojnie powinnaœ mentalnie daÌ radê odci¹Ì siê od egregora.

Jeœli nie dajesz rady, to znaczy, ¿e raczej coœ Ciê przy nim trzyma. O tym, ¿e nie odciê³aœ siê (wybacz) œwiadczy upór z jakim usi³ujesz walczyÌ z egregorem tym samym go zasilaj¹c. Coœ faktycznie Ciê trzyma przy krk i mo¿e dlatego ³atwo im Ciebie odnaleŸÌ ( po wibracji) a nie dlatego, ze polali Ciê wod¹ œwiêcon¹ raczej.

Cytuj
Zatem moÂżesz sobie robiĂŚ co chcesz w swoim Âżyciu i teoretycznie byĂŚ ateistÂą , ale.. skoro ciĂŞ ochrzcili to energetycznie caÂły czas jesteÂś po³¹czony z  egregorem i zasilasz go nieÂświadomie
No raczej nie przez wodĂŞ !
Ateista wojujÂący faktycznie nie jest wolny od religii. On wszĂŞdzie bĂŞdzie widziaÂł zastawione naĂą sieci czarnych pajÂąkĂłw zamiast dostrzegaĂŚ zupeÂłnie innÂą sieĂŚ , wolnÂą od egregorĂłw. SieĂŚ, ktĂłra CiĂŞ wspiera bo jesteÂś jej integralnÂą czĂŞÂściÂą.

AleÂż nie jestem juÂż od dawna po³¹czona z tym egregorem i nikt przez ten dawny wpis zemnÂą kontaktu nie moÂże nawiÂązaĂŚ. JedynÂą drogom uzyskania ze mnÂą po³¹czenia to pole miÂłoÂści , jeÂżeli kiedykolwiek zaistniaÂły takie okolicznoÂści miedzy kimÂś a mnÂą to tym  "kluczem" otworzy sobie dostĂŞp do kontaktu ze mnÂą. Innej moÂżliwoÂści nie ma.
Gdyby ten egregor miaÂł jeszcze do mnie dostĂŞp to pewnie zdrowo by mi "doÂłoÂżyÂł" ... tzn jak to mĂłwiÂą usiÂłowaÂł by mnie "zahartowaĂŚ"...
Ja z nikim nie walczĂŞ i nie walczyÂłam nigdy, Âźle zrozumiaÂłeÂś intencje mojego pisania.
Ja tylko informujĂŞ o czymÂś co jest zupeÂłnie inne , dlatego staram siĂŞ nie wchodziĂŚ w dyskusjĂŞ jeÂżeli nie jest ona dodatkowym wytÂłumaczeniem a udowadnianiem racji. KaÂżdy kto wybiera swojÂą opcjĂŞ ma racje bo to jest jego prawda i niech tak bĂŞdzie.

ÂŻeby ktoÂś mĂłgÂł podj¹Ì decyzjĂŞ o od³¹czeniu siebie musi mieĂŚ ÂświadomoœÌ dlaczego to mu nie sÂłuÂży , Âżeby jÂą mieĂŚ trzeba poznaĂŚ informacjĂŞ. Informacja to tylko fragment , poczÂątek poznawania prawdy  do ktĂłrej dochodzi siĂŞ indywidualnie by staÂła siĂŞ wiedzÂą ÂświadomÂą.
Dlaczego czytasz roÂżne informacje i zmieniasz wiedzĂŞ o temacie? PrzecieÂż moÂżesz zostaĂŚ przy starej , to dlaczego to robisz? WejdÂź w g³êbie swojej decyzji  i zrozum iz ktoÂś teÂż przekazuje te informacje bez wzglĂŞdu na to co inni o nim pomyÂślÂą... Czy jest uzaleÂżniony od tematu? Czy jest po³¹czony z egergorem przeciwieĂąstwa?

Kiara UÂśmiech UÂśmiech
Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #96 : Luty 26, 2012, 22:45:23 »

East, byÌ czy mieÌ? Wiadomo, w dzisiejszych czasach miar¹ sukcesu i pozycji jest zasobnoœÌ portfela, a duchowoœÌ schodzi na dalszy plan. Osoby które wol¹ byÌ s¹ wyœmiewane coraz g³oœniej, jako nieudacznicy ¿yciowi, jako niezaradni, jako nie¿yciowi.
Po co ta chybiona ironia? Czy móg³byœ wymieniÌ mi kilka rzeczy które da³a nam unia, a których nie mieliœmy szans osi¹gn¹Ì? Oraz kilka rzeczy które my daliœmy unii, ok?

East, a to "nie jestem godzien" to nie czcze poniÂżanie siĂŞ, odbieranie sobie godnoÂści - jak to moÂże sugerowaĂŚ Twoja wypowiedÂź - ale nic innego niÂż pokora i walka ze swoim ego.


edit:

Astre, do czego potrzebny jest chrzest i co daje? Chrzest jest jednym z sakramentĂłw, a poprzez sakramenty otrzymujemy szczegĂłlne BoÂże Âłaski, pomoc. Tak, dziĂŞki sakramentom stajemy siĂŞ lepsi, dajemy sobie na to znacznie wiĂŞkszÂą szansĂŞ. BĂłg daÂł czÂłowiekowi wolnÂą wolĂŞ i szanuje jÂą. Chrzest jest powiedzeniem Bogu: "tak, chcemy Twojej pomocy dla tego dziecka, chcemy Twojego bÂłogosÂławieĂąstwa dla niego, chcemy aby pod¹¿aÂło TwojÂą ÂścieÂżkÂą. Wtedy dajemy Bogu szersze pole do dziaÂłania. DziĂŞki przyjĂŞciu dziecka do wspĂłlnoty dostaje ono dodatkowe siÂły, opiekĂŞ. 
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 22:52:11 wysłane przez arteq » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #97 : Luty 26, 2012, 22:45:47 »

Kiaro
Cytuj
Dlaczego czytasz roÂżne informacje i zmieniasz wiedzĂŞ o temacie?

Jakby to powiedzieĂŚ .. nie muszĂŞ wchodziĂŚ w temat, Âżeby zmieniĂŚ o nim wiedzĂŞ . Po prostu szkoda na to energii i czasu. MoÂżna siĂŞ zajÂąc czymÂś bardziej poÂżytecznym MrugniĂŞcie A jeÂśli wchodzĂŞ w temat, to liczĂŞ siĂŞ z tym, Âże macki siĂŞ przylepiÂą MrugniĂŞcie
Zapisane
Astre
Gość
« Odpowiedz #98 : Luty 26, 2012, 23:06:38 »


Astre, do czego potrzebny jest chrzest i co daje? Chrzest jest jednym z sakramentĂłw, a poprzez sakramenty otrzymujemy szczegĂłlne BoÂże Âłaski, pomoc. Tak, dziĂŞki sakramentom stajemy siĂŞ lepsi, dajemy sobie na to znacznie wiĂŞkszÂą szansĂŞ. BĂłg daÂł czÂłowiekowi wolnÂą wolĂŞ i szanuje jÂą. Chrzest jest powiedzeniem Bogu: "tak, chcemy Twojej pomocy dla tego dziecka, chcemy Twojego bÂłogosÂławieĂąstwa dla niego, chcemy aby pod¹¿aÂło TwojÂą ÂścieÂżkÂą. Wtedy dajemy Bogu szersze pole do dziaÂłania. DziĂŞki przyjĂŞciu dziecka do wspĂłlnoty dostaje ono dodatkowe siÂły, opiekĂŞ. 

Ludziom, którzy œwiêcie wierz¹ w ró¿ne Twory swojej wyobraŸni, to ja im z góry i serdecznie dziêkujê za wszelk¹ wymianê myœli !
Skoro domagasz siê tutaj wci¹¿ na tym forum rzetetelnych argumentów, dowodów, poprawnoœci w interpretacji - proszê mi przedstwiÌ rzetelny dowód na to, ¿e sakrament chrztu daje szczególne Bo¿e ³aski, bo o innych rzeczach, to wogóle nie wspomnê !

WiĂŞc, nie rĂłb z ludzi durnia, bo to faÂłsz i zakÂłamanie.
JeÂżeli nawet mi powiesz, Âże doÂświadczyÂłeÂś tych ''boÂżych Âłask', to ja mogĂŞ tylko w nie uwierzyĂŚ. Jednak nie uwierzĂŞ, bo wiara w czyjeÂś tam
Âłaski, to umysÂłowe samobĂłjstwo.
Zatem otrz¹œnij siĂŞ z tych swoich wÂłasnych ÂświĂŞtych prawd ostatecznych - bo  brzmi to w Twoim wydaniu jabyÂś przemawiaÂł do dzieci -NEO.



« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 23:46:22 wysłane przez Astre » Zapisane
arteq
Gość
« Odpowiedz #99 : Luty 26, 2012, 23:46:19 »

Astre, Ty po prostu nie chcesz odpowiedzi. Cokolwiek bym nie napisa³ Ty i tak ju¿ podj¹³eœ decyzjê i nie ma takiej rzeczy na ziemi która by³aby j¹ w stanie zmieniÌ. I tutaj koùczy siê mo¿liwoœÌ jakiejkolwiek konstruktywnej dyskusji.

Oczywiœcie, ¿e wiele z wypowiedzianych tutaj przeze mnie rzeczy jest wiar¹, wiêc uczciwie nale¿y powiedzieÌ, ¿e tym samym ciê¿ko o takie dowody których wy³¹cznie ¿¹dasz. Przecie¿ nie ka¿ê Ci w to wierzyÌ, mówiê dlaczego akurat ja w to wierzê i dlaczego m.in. Twoje stanowisko i opinie mnie nie przekonuj¹. Dlatego równie¿ nie zaczynam na forum w¹tków o takiej tematyce.
Powietrza równie¿ nie widzisz, co nie znaczy ¿e go nie ma. Moje ¿ycie jak równie¿ ¿ycie wielu innych osób co chwilê mi potwierdza, ¿e moja wiara jest zasadna, s³uszna, prawdziwa. Co chwilê zbieram tego owoce. Wielokrotnie przekona³em siê w³aœnie, ¿e ka¿dy z prawdziwie prze¿ywanych sakramentów daje niesamowit¹ si³ê, radoœÌ, cudowne "zbiegi okolicznoœci". ¯e w nich Bóg dzia³a szczególnie - widzê to po sobie, po ¿onie, po dzieciach. Bo¿¹ dzia³alnoœÌ w sakramentach np. ma³¿eùstwie widaÌ w statystykach - tam gdzie ludzie pozwalaj¹ Bogu dzia³aÌ s¹ wyj¹tkowo trwa³e (rozpada sie jedno na ~1500) i szczêœliwe.

Dlatego pozwĂłl, Âże dalej bĂŞdĂŞ w szczĂŞÂściu i zadowoleniu nieotrz¹œniĂŞty zbieraÂł owoce tego umysÂłowego samobĂłjstwa... Gdy pokaÂżecie mi co najmniej takÂą wieloœÌ zbliÂżonych przykÂładĂłw - w tym wÂłasnego Âżycia - opartych na Waszych naukach, pochylĂŞ siĂŞ z uznaniem.  Bo jak do tej pory sÂłyszĂŞ w podobnych przypadkach "ale to forum nie dotyczy mojej osoby..." czy "nie wÂłaÂź w prywatnoœÌ".


Znamienne sÂą rĂłwnieÂż Twoje kipiÂące emocje na mojÂą przecieÂż spokojnÂą wypowiedÂź. Po co te wykrzykniki, po co od razu sugerowanie, Âże kogoÂś mam za durni, czy dzieci NEO, po co wstawki w stylu "duchowe samobĂłjstwo"?
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.03 sekund z 19 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ostwalia zipcraft wypadynaszejbrygady gangem granitowa3