Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #100 : Luty 27, 2012, 00:24:17 » |
|
Astre, Ty po prostu nie chcesz odpowiedzi. Cokolwiek bym nie napisa³ Ty i tak ju¿ podj¹³eœ decyzjê i nie ma takiej rzeczy na ziemi która by³aby j¹ w stanie zmieniÌ. I tutaj koùczy siê mo¿liwoœÌ jakiejkolwiek konstruktywnej dyskusji.
Tak, koùczy siê mo¿liwoœÌ konstruktywnej dyskusji, w której ktoœ usi³uje mi wyjaœniaÌ realnoœÌ czegoœ poprzez to w co wierzy.A mnie nie interesuje, kto w co wierzy, jak i Ciebie nie interesuje w co ja wierzê. Twoje stwierdzenia, ¿e chrzest daje jakieœ szczególne bo¿e ³aski, nie posiada ¿adnych faktologicznych - rzeczywistych argumentów ! Zatem, o czym ma byÌ ta konstruktywna ..... dyskusja ? Nie ma na to ¿adnych dowodów ! A dowodem na to, ¿e ochszczeni NIE dostêpuj¹ ¿adnych szczególnych ³ask ( a ochszczonych mamy 60-70% spo³eczeùstwa) jest g³êboka spo³eczna patologia, której daleko nie trzeba szukaÌ, tylko w³¹czyÌ TV i pos³uchaÌ codziennych wiadomoœci. Wiêc na czym polegaj¹ te szczególne ''³aski'', których w mniejszym czy wiêkszym stopniu maj¹ niby dost¹piÌ - ochrzczeni ? Hê ? Mo¿e tym, ¿e oko³o 500 tysiêcy ochrzczonych dzieci czeka w POLSCE na medyczn¹ pomoc, a pomoc nie nadchodzi i jak czytamy w raportach - ruchem przyœpieszonym - umieraj¹ ? Wiêc czekam na dowody tych ³ask. A nie na subiektywne wizje, które próbujesz tutaj zaimputowaÌ ! ? Zaznaczam jeszcze raz, ¿e nie interesuj¹ mnie Twoje w³asne dowody i wywody, poniewa¿ Twoje doœwiadczenia s¹ tylko i wy³¹cznie Twoimi doœwiadczeniami. Inni maj¹ inne, co stanowi dowód, ¿e nie stanowi to dowodu. Jest tylko wiar¹, wynik³¹ ze œwiatopogl¹du, a nie jak¹œ rzeczywistoœci¹, któr¹ próbujesz obdzieliÌ wszystkich ochszczonych, a którzy niby z tej racji ochszczenia dostêpuj¹ jakichœ szczególnych ³ask !
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2012, 00:34:31 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #101 : Luty 27, 2012, 00:32:48 » |
|
No daj na luz arteq , dowodem na istnienie wiatru jest nawet przeci¹g , p³yn¹ca ³ódŸ ¿aglowa i szum ko³ysz¹cych siê na nim liœci. Dowodów na lepszoœÌ ludzkiego losu z powodu chrztu w kk nie ma , ale s¹ dowody na wymuszanie go ro¿nymi presjami. To nie ludziom jest potrzebny ten chrzest a koœcio³owi ludzie do ochrzczenia , gdyby ich zabrak³o ? strach pomyœleÌ ... koœció³ siê wali. O rozwodach zawieranych w koœcio³ach ju¿ by³o , statystyki s¹ a¿ nadto wymowne. http://www.rp.pl/artykul/139167.htmlJakiœ kiepski ten twój Bóg co tylko dba o ochrzczonych , mój dba o wszystkich Ludzi nie segreguje na lepszych ochrzczonych i gorszych nie ochrzczonych , mój wspiera i pomaga Wszystkim Ludziom , mój jest Mi³oœci¹ bezwarunkow¹ , chrzest ni ¿aden sakrament nie stanowi warunku wsparcia. Kiara 
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2012, 00:47:55 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Ramzes3
Gość
|
 |
« Odpowiedz #102 : Luty 27, 2012, 14:08:55 » |
|
A czytaliÂście moÂże ostatniÂą sesjĂŞ z ÂŁucynÂą ÂŁobos na stronie misji faraon? Jest tam m.in. wzmianka o religii i tym co ona oznacza dla Polski. A tak przy okazji patrzÂąc na godziny Waszych wypowiedzi muszĂŞ przyznaĂŚ macie zdrowie.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #103 : Luty 27, 2012, 15:12:26 » |
|
Haaaa , haaaa tylko nie wszyscy potrzebujÂą tyle samo snu. A moÂże szybciej ÂśpiÂą z powodu przyspieszenia? Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ramzes3
Gość
|
 |
« Odpowiedz #104 : Luty 27, 2012, 16:49:20 » |
|
A moÂże odsypiajÂą w ciÂągu dnia?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #105 : Luty 27, 2012, 16:59:40 » |
|
@ Arteq
East, byĂŚ czy mieĂŚ?
To by³oby ca³kiem dobre otwarcie nowego tematu  Tu tylko napiszê : BYà Wiadomo, w dzisiejszych czasach miar¹ sukcesu i pozycji jest zasobnoœÌ portfela, a duchowoœÌ schodzi na dalszy plan. (..) Czy móg³byœ wymieniÌ mi kilka rzeczy które da³a nam unia, a których nie mieliœmy szans osi¹gn¹Ì? Oraz kilka rzeczy które my daliœmy unii, ok? Pisz¹c "rzeczy" masz na myœli byÌ czy mieÌ ?  Domniemywam, ¿e poruszamy siê w zakresie "byÌ" poniewa¿ jest to temat o chrzcie. W zakresie tym konkretnie "chrzcielnym" , UE jako twór istniej¹cy stosunkowo niedawno nie da³a nam nic, ani my nie daliœmy niczego Unii. Oni nam nie kazali krzy¿y zdejmowaÌ ani my im zak³adaÌ  sorry, ¿e to mo¿e zabrzmieÌ ironicznie, ale nie widzê tu zwi¹zku z tematem tego w¹tku. Natomiast samo pytanie jest sensowne na osobne rozwa¿ania. Po co ta chybiona ironia? Wybacz ale nie rozumiem do czego pijesz , wska¿ mo¿e Ÿród³o mojej ironii , dziêki. Na prawdê nie ³apiê. East, a to "nie jestem godzien" to nie czcze poni¿anie siê, odbieranie sobie godnoœci - jak to mo¿e sugerowaÌ Twoja wypowiedŸ - ale nic innego ni¿ pokora i walka ze swoim ego. Aaaa w tym sensie, ¿e ego nie jest godne ... ¿e "ja" ma byÌ pokorne. Tylko, ¿e Jack twierdzi³ ,¿e jak wymieniÌ formu³kê "nie jestem godzien" to zostanie siê "odratowanym" ,co sugeruje, ¿e jak nie wymienisz jej, to z "odratowania" nici. Tak czy inaczej odnosi siê to do ego, które musi siê obwiniÌ ¿e nie jest dostatecznie godne, bo zreszt¹ nigdy nie bêdzie, bo jest grzeszne z definicji (koœcielnej) czyli z samego za³o¿enia, które niejako "przy okazji" jest dostarczane/nak³adane na dziecko wraz z chrztem. Przy okazji ciekawe jest to, ¿e mo¿e (tylko gdybam) w trakcie chrztu wprowadzany by³by dziecku program pt ego. Grzeszne ego oczywiœcie, ska¿one , które potem ca³e ¿ycie ma siê wstydziÌ i nie byÌ godne itd ... niez³y trick Arteq
Moje Âżycie jak rĂłwnieÂż Âżycie wielu innych osĂłb co chwilĂŞ mi potwierdza, Âże moja wiara jest zasadna, sÂłuszna, prawdziwa. No i tu podaÂłeÂś rozwiÂązanie "problemu". SÂłusznie zauwaÂżyÂłeÂś, Âże jest to TWOJA WIARA. Nie ta najlepsza z najlepszych ogĂłlnie, a nawet nie jedynie sÂłuszna, tylko TWOJA. I zdaje siĂŞ , Âże Jezus teÂż o tym wspomina ,Âże TWOJA wiara CiĂŞ uzdrowi (Âże uzdrowiÂła sÂługĂŞ setnika, ktĂłry nie byÂł chrzeÂścijaninem, ale miaÂł wiarĂŞ - swojÂą wiarĂŞ ) Mamy tu takÂą sytuacjĂŞ, Âże najpierw wierzysz ,a potem odczytujesz odpowiedÂź rzeczywistoÂści ,ktĂłra potwierdza to, w co wierzysz. To jest caÂłkiem naturalna zasada akcji -reakcji vel oprogramowania Pola. Dostajesz zwrotnie to, czym Âżyjesz. I jeÂśli to jest dla Ciebie dobre to cudownie i nie ma o co kruszyĂŚ kopii. NajwaÂżniejsze ,Âże jest to styl Âżycia korzystny dla Ciebie i skuteczny.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #106 : Luty 27, 2012, 21:10:26 » |
|
Zatem, o czym ma byÌ ta konstruktywna ..... dyskusja ? Dyskusja jest mo¿liwa tylko wtedy gdy nawet marginalnie, ale jednak zak³adasz, ¿e dyskutant mo¿e mieÌ choÌ odrobinê racji lub coœ ciekawego do powiedzenia, coœ co mo¿e Ciê ubogaciÌ. Ty jak widaÌ w poprzednim poœcie - z definicji zak³adasz, ¿e nic takiego nie bêdzie mog³o mieÌ miejsca, bo wiesz najlepiej - wiêc tym samym nie ma szans na dyskusjê. A twoje wypowiedzi nie maj¹ charakteru dyskusji lecz zwyk³ego monologu - bo mówiÌ nie jest to¿same z rozmawiaÌ. W kwestii dowodów. Po pierwsze, kolejny raz powtarzam, ¿e pewne rzeczy s¹ kwesti¹ wiary, st¹d nawet ta nazwa. W przeciwieùstwie do niektórym osób potrafiê uznaÌ pewn¹ równowa¿noœÌ argumentów - gdy takowa ma po prostu miejsce. W kwestii dowodów - mog¹ byÌ dowody bezpoœrednie (i takich chyba ¿¹dasz) - mogê przytoczyÌ cuda - np. cudowne uzdrowienia, ale istniej¹ te¿ dowody poœrednie - i takowe tutaj wskazujê. To proste - skoro jest jakaœ reakcja to musi i byÌ akcja która j¹ wywo³uje. Dowody poœrednie to nie novum w nauce. To tak jak widzieÌ rozbity samochód i upieraÌ siê, ¿e nie ma dowodów, ¿e on siê porusza³ (bo nikt nie widzia³, nikt nie nagra³, nikt nie zrobi³ zdjêcia). To co opisujê opieram nie tylko na swoim ¿yciu, swoim przyk³adzie - widzê to u wielu innych osób - i one same równie¿ o tym opowiadaj¹, potwierdzaj¹. Do swojej wiary nikogo nie przymuszam, nie zak³adam tutaj dziesi¹tek w¹tków aby uprawiaÌ oratorstwo na ten temat - jak to niektórzy w odniesieniu do swoich pogadanek... Natomiast uzasadniam dlaczego takow¹ drogê uznajê za optymaln¹. Przygl¹dam siê te¿ innym propozycjom z tego forum ale nie trafiaj¹ do mnie - s¹ nadmuchane i wskazujê na to. A dowodem na to, ¿e ochszczeni NIE dostêpuj¹ ¿adnych szczególnych ³ask ( a ochszczonych mamy 60-70% spo³eczeùstwa) jest g³êboka spo³eczna patologia, której daleko nie trzeba szukaÌ, tylko w³¹czyÌ TV i pos³uchaÌ codziennych wiadomoœci. Ochrzczonych jest znacznie wiêkszy odsetek, to raz. Z³o¿enie deklaracji ¿e jesteœmy katolikami nie czyni nas z automatu takowymi. Jest czêsto du¿y rozdŸwiêk pomiêdzy tym co ktoœ deklaruje a tym co naprawdê robi. Wolna wola polega na tym, ¿e w ka¿dym momencie mo¿esz powiedzieÌ Bogu "nie, nie chce Twojej ³aski, b³ogos³awieùstwa" i on usuwa siê szanuj¹c Twoj¹ decyzjê. Stara siê wo³aÌ do Ciebie, ale nie robi nic na si³ê - st¹d ten rozdŸwiêk pomiêdzy ochrzczonymi, a rzeczywiœcie id¹cymi drog¹ wskazan¹ przez Boga i tym samym korzystaj¹c z jego ³aski. East, tak pewne w¹tki winny byÌ umieszczone przeze mnie w innym topiku. Ironii doszuka³em siê w "niewa¿ne ¿e biedna, byle by³a katolicka"...
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2012, 21:18:46 wysłane przez arteq »
|
Zapisane
|
|
|
|
Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #107 : Luty 27, 2012, 22:15:04 » |
|
Dyskusja jest moÂżliwa tylko wtedy gdy nawet marginalnie, ale jednak zakÂładasz, Âże dyskutant moÂże mieĂŚ choĂŚ odrobinĂŞ racji lub coÂś ciekawego do powiedzenia, coÂś co moÂże CiĂŞ ubogaciĂŚ. Ty jak widaĂŚ w poprzednim poÂście - z definicji zakÂładasz, Âże nic takiego nie bĂŞdzie mogÂło mieĂŚ miejsca, bo wiesz najlepiej - wiĂŞc tym samym nie ma szans na dyskusjĂŞ. A twoje wypowiedzi nie majÂą charakteru dyskusji lecz zwykÂłego monologu - bo mĂłwiĂŚ nie jest toÂżsame z rozmawiaĂŚ.
Rzecz w tym, ¿e ja to ju¿ przerabia³em, bo wczoraj, ani przedwczoraj siê nie urodzi³em, o czym chcesz poinformowaÌ czytelnika po drugiej stronie ekranu w mojej osobie. A co do prowadzonych dyskusji to mam takie zdanie : interesuje mnie skoro ju¿ tu jestem i tracê czas, aby dyskusja by³a obiektywna. A oznacza to, ¿e trzeba umieÌ odrzuciÌ stare schematy, wzorce, (a wiara jest taki schematem i wzorcem i to niestety bardzo starym) i otworzyÌ siê na nowe.... Ale nie widzê zbytnio w Twoim wydaniu otwarcia siê na nowe tylko operujesz umys³owymi gotowcami. A takimi gotowcami s¹ niew¹tpliwie przekonania i wiara. Ka¿dy posiada jakieœ przekonania.Tylko zasadnicze pytanie brzmi - na czym one s¹ osadzone ? W akademickich progach na ca³ym œwiecie ( bo w¹tpiê, ¿e tylko w Polsce) ucz¹, ¿e s¹ one wytworem umys³u w danym momencie. Wielkie tradycje, wielkie kultury i filozofie wschodu nazywaj¹ jê iluzj¹ lub maj¹. Wierz w co chcesz. To nie mój wóz i nie moje konie. Nie oznacza to, ¿e nie mam tutaj prawa wyraziÌ swojego zdania, ¿e chrzest to - lipa, w tym przewróconym do góry nogami ''œwiecie''. Zw³aszcza, ¿e swoje pogl¹dy argumentuje staraj¹c siê spojrzeÌ na temat z ró¿nej perspektywy wiary, bo perspektyw do patrzenia jest bardzo wiele, a nie tylko jedna.
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2012, 22:19:33 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #108 : Luty 27, 2012, 23:44:44 » |
|
Nie wiem dlaczego zakÂładasz, Âże nie szukam, Âże nie staram siĂŞ patrzeĂŚ z innych perspektyw, bo robiĂŞ to - takÂże na tym forum. "Problem" w tym Âże nadal ta perspektywa ktĂłra prezentujĂŞ jest w wyniku tych poszukiwaĂą... prawdziwa. Astre vel Silver, zapytam wprost - czy Ty w cokolwiek wierzysz?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #109 : Luty 28, 2012, 00:41:53 » |
|
Nie wiem dlaczego zakÂładasz, Âże nie szukam, Âże nie staram siĂŞ patrzeĂŚ z innych perspektyw, bo robiĂŞ to - takÂże na tym forum. "Problem" w tym Âże nadal ta perspektywa ktĂłra prezentujĂŞ jest w wyniku tych poszukiwaĂą... prawdziwa.
No w³aœnie.To jest ''problem'', lub problem ? Niemniej jednak cieszê siê, ¿e poszukujesz.Czyli starasz siê patrzeÌ z ró¿nych perspektyw. Oby jednak nie brak³o Ci determinacji w patrzeniach, choÌ to nie wyœcig szczurów. Astre vel Silver, zapytam wprost - czy Ty w cokolwiek wierzysz?
W coÂś wierzĂŞ, ale raczej z pewnoÂściÂą z dnia na dzieĂą coraz mniej. A, wierzĂŞ coraz mniej poniewaÂż stawiam w swojej gÂłowie diagnozĂŞ. Pytam wprost samego siebie : czy to, co sobie tam myÂślĂŞ jest wiarÂą, przekonaniem, czy prawdÂą ? A robiÂąc to odkrywam i demaskujĂŞ spoÂłeczne, rodzinne, religijne, polityczne etc. przekonania, ktĂłre nabyÂłem wczeÂśniej poniewaÂż wczeÂśniej nie wÂłoÂżyÂłem osobistej pracy, nie wÂłoÂżyÂłem wysiÂłku nad obiektywnÂą analizÂą docierajÂących z zewnÂątrz informacji. Dzisiaj mogĂŞ powiedzieĂŚ, Âże aktywny sposĂłb myÂślenia stanowi milowy krok na drodze rozwoju.
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 00:43:18 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
arteq
Gość
|
 |
« Odpowiedz #110 : Luty 28, 2012, 10:01:09 » |
|
Jak dojdziesz do punktu w ktĂłrym juÂżw nc nie bĂŞdziesz wierzyÂł, daj znaĂŚ. MiaÂłbym wtedy do Ciebie kilka pytaĂą.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ramzes3
Gość
|
 |
« Odpowiedz #111 : Luty 28, 2012, 13:58:51 » |
|
Widzê, ¿e burza wokó³ tematu trwa dzieù i noc. Temat chrztu i nie tylko doprowadzi³ do powstania kilku wzajemnie wykluczaj¹cych siê pogl¹dów jak równie¿ zwolenników i przeciwników tych pogl¹dów. Tak sobie myœlê czy ktoœ zastanawia³ siê nad mo¿liwoœci¹ wyjœcia z tego impasu b¹dŸ znalezienia jakiegoœ kompromisu? Ze swej strony chcia³em przytoczyÌ przyk³ad pewnego Chiùczyka a mianowicie Choa Kok Sui mieszkaj¹cego na Filipinach a przy okazji i katolika, cz³owieka bardzo silnego pod wzglêdem energetycznym, autora ksi¹¿ek "Stara sztuka uzdrawiania", "Praniczne uzdrawianie kolorami" i kilku innych. Jako katolik potrafi³ on stan¹Ì ponad podzia³ami religijnymi i wed³ug mnie godz¹c ze sob¹ wiedzê dalekiego wschodu z przyjêtymi przekonaniami religijnymi znalaz³ "obejœcie" poœrednika jakim jest ksi¹dz i koœció³ w mo¿liwoœci po³¹czenia siê z Bogiem. Mówiê tu o opisanej przez niego medytacji "o dwóch sercach" w której mo¿emy osi¹gn¹Ì stan ró¿nie opisywany w poszczególnych religiach np. Oœwiecenie, Duchowy Most czy te¿ Zst¹pienie Ducha Œwiêtego. Wchodz¹c w ten stan sp³ywa na nas potok inteligentnej energii jawi¹cej siê naszym zmys³om jako olœniewaj¹ca biel tj. energii, która posiada niesamowite mo¿liwoœci uzdrawiania, poszerza nasz¹ œwiadomoœÌ, jest w stanie zmieniÌ nasze programy w podœwiadomoœci i pokonaÌ wszelkiego rodzaju blokady, kody. Przyk³ad ten przytoczy³em dlatego, ¿eby nam uœwiadomiÌ, ¿e niezale¿nie od tego w jakie sid³a wpadniemy mamy zawsze jakieœ "wyjœcie awaryjne".
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #112 : Luty 28, 2012, 15:14:34 » |
|
Piszesz Ramzesie, ¿e w medytacji sp³ywa inteligentna energia? Ale, czyj¹ inteligencj¹ ta energia jest inteligentna? Bo z tego, co wiadomo, energia sama w sobie jest neutralna. Jedynie przep³ywaj¹c poprzez pola istot, bytów, bóstw - nabywa zabarwieù, w tym równie¿ inteligencji. Wkodowana zostaje informacja. Wiêc pytam, czyj¹ inteligencj¹ zabarwiona jest owa bia³a energia, która uzdrawia? Wiesz to, czy przyj¹³eœ jak¹œ wiarê na ten temat?
Inaczej, czyj duch zstĂŞpuje na woÂłajÂącego? Opatrzenie ducha sÂłowem „ÂświĂŞty” niczego nie wyjaÂśnia. A moÂże to zwyczajne odbicie nas samych wraca do nas i czyni cuda?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #113 : Luty 28, 2012, 15:30:08 » |
|
Ale¿ to oczywiste , po³¹czenie ze Stwórc¹ to jedno ( szczerze mówi¹c ka¿dy kto jest depozytariuszem Iskry Bo¿ej je ma) , a po³¹czenie z religiom to druga sprawa i wcale nie musi mieÌ po³¹czenia ze Stwórc¹ , a tylko z egregorem religijnym. W³aœnie temu s³u¿y rytualne nak³adanie symboli na czakry , jest to pieczêÌ przez któr¹ energia Cz³owieka jest przekierowywana do egregora , który dziêki niej istnieje. Stwórca istnieje od zawsze i zawsze istnia³ niezale¿nie od utworzonej religii , jemu ona nie jest potrzebna do niczego , to ludzie sobie wymyœlili chc¹c poznaÌ niewidzialne , chc¹c przybli¿yÌ je sobie. Energia ¿ycia , zdrowia i mi³oœci istnieje niezale¿nie od ¿adnej religii , ona jest dostêpna dla ka¿dego cz³owieka niezale¿nie od przynale¿noœci do jakiegoœ koœcio³a. Energia ¿ycia prana jest w powietrzu , ka¿dy ma do niej dostêp za darmo i bez ograniczeù, na szczêœcie tu nie siêgaj¹ macki w³adców. Ca³a wiedza Stwórcy jest zapisana w ka¿dej cz¹stce powietrza wdychanego przez nas, ca³a nowa wiedza p³ynie t¹ drog¹ z pola morfogenetycznego do ka¿dego Cz³owieka. Tego procesu nie mo¿na zatrzymaÌ , œwiadomoœÌ w Ludzkoœci otwiera siê dziêki niemu, a nie jakimœ rytua³om.Na szczêœcie m¹droœÌ Stwórcy jest ponad wszelakimi ludzkimi i nie tylko ludzkimi knowaniami , dlatego ta ukrywana przed ludŸmi wiedza tak szybko staje siê dostêpna tak wielkim mas¹ ludzkim. Oni wszyscy j¹ nieœwiadomie wdychaj¹ , czym wy¿sza wibracja na ziemi tym wiêksza wiedza dostêpna z pola morfogenetycznego. To niesamowicie proste zdarzenie , wystarczy tylko po³¹czyÌ przep³yw energii z kosmosu z ziemi¹ , reszta dzieje siê samoistnie. Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #114 : Luty 28, 2012, 15:43:03 » |
|
Ptaku, ja rĂłwnieÂż skÂłaniam siĂŞ ku poglÂądowi , Âże u podstaw jakiegokolwiek istnienia znajduje siĂŞ inteligentna energia korygujÂąca i podtrzymujÂąca prawa podstawowe , niepodwaÂżalne, takie jak prawa fizyki - w tym sensie inteligentna, Âże tworzy z potencjalnej, wirtualnej rzeczywistoÂści tÂą przejawionÂą -> coÂś z niczego.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #115 : Luty 28, 2012, 17:45:49 » |
|
Ptaku, ja rĂłwnieÂż skÂłaniam siĂŞ ku poglÂądowi , Âże u podstaw jakiegokolwiek istnienia znajduje siĂŞ inteligentna energia korygujÂąca i podtrzymujÂąca prawa podstawowe , niepodwaÂżalne, takie jak prawa fizyki - w tym sensie inteligentna, Âże tworzy z potencjalnej, wirtualnej rzeczywistoÂści tÂą przejawionÂą -> coÂś z niczego.
Myœlê, ¿e je¿eli chce siê zrozumieÌ naturê rzeczywistoœci nie mo¿na operowaÌ starodawnymi pojêciami np. typu energia. Proszê wzi¹Ì pod uwagê, ¿e ten termin energia zosta³ wprowadzony przed wiekami i stanowi tylko potoczn¹, obiegow¹ formê w komunikacji, Dziœ wiadomo, ¿e energia, to nie jest energia i raczej tego terminu nale¿y unikaÌ. Struktura wszystkiego posiada strukturê informacji.... Dok³adniej - struktura jest sama dla siebie informacj¹ i struktur¹. A to co nazywamy potocznie ''inteligencj¹'' jest poprostu algorytmem, który zarz¹dza informacj¹. I na przyk³ad je¿eli weŸmiemy po uwagê fraktal ( a wszystko jest fraktalem), to ³atwo zauwa¿yÌ, ¿e fraktal jest dlatego fraktalem, poniewa¿ forma ta funkcjonuje na zasadzie ''z³otego podzia³u''. A z³oty podzia³ to nic innego tylko - w³aœnie algorytm. W istocie nie ma wirtualnej rzeczywistoœci. Nie ma poniewa¿ wszystko sk³ada siê z takich, czy innych informacji st¹d wirtualna rzeczywistoœÌ by³aby wirtualn¹ informacj¹. Nie mo¿na te¿ powiedzieÌ, ¿e - coœ z niczego ! Dlatego, ¿e nie mo¿na czegoœ wzi¹Ì, czegoœ stworzyÌ i cokolwiek z tym zrobiÌ, je¿eli czegoœ nie ma ! Takie pojêcia jak energia, wirtualna rzeczywistoœÌ, to subiektywne stany œwiadomoœci, które próbuj¹ nadaÌ formê rzeczywistoœci. Dlatego b³êdem jest ci¹g³e intelektualne poszukiwanie czegoœ, poniewa¿ cz³owiek do tego celu wykorzystuje tzw. mózg jako instrumentu poznawczego. Problem w tym, ¿e mózg jest bardzo s³abym narzêdziem poznawczym i spe³nia tylko wymogi podstawowe. Kto z uwag¹ czyta odwieczne przekazy wielkich kultur, tradycji, filozofii wschodu, gdy z uwag¹ czyta o czym mówi¹ np. wspó³czeœni mistycy jak np. Eckhart Tole, to wyraŸnie czarno na bia³ym jest powiedziane, ¿e : aby mieÌ prawdziwy wgl¹d w rzeczywistoœÌ, trzeba wyjœÌ poza umys³. Co roku przybywa do Polski œwiatowej s³awy psycholog, filozof Colin Sisson, który uczy na seminariach, warsztatach jak wyjœÌ poza umys³. Czyli jak skontaktowaÌ siê ze swoim umys³em, ze swoim prawdziwym Ja. Ale ilu takich jest, których to interesuje ? Lepiej przecie¿ powielaÌ stare wzorce myœlowe ni¿ poszukaÌ niewyobra¿alnie wiêkszych mo¿liwoœci poznawczych w samym sobie.
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 19:25:47 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
Ramzes3
Gość
|
 |
« Odpowiedz #116 : Luty 28, 2012, 17:53:46 » |
|
Ptak - ta inteligentna energia pochodzi dos³ownie od samego Stwórcy dlatego najczêœciej u¿ywane jest okreœlenie Oœwiecenie. Nie oznacza to jednak, ¿e mo¿esz j¹ otrzymaÌ tylko i wy³¹cznie w stanie Oœwiecenia. Mo¿na o ni¹ poprosiÌ w czasie uzdrawiania kogoœ lub siebie. W³aœnie ta energia czyni prawdziwe cuda! Osoba, która j¹ otrzyma mo¿e na kilkanaœcie minut mieÌ uczucie "znikniêcia" np. nóg, czêœci pleców itp. Jest to jednoczeœnie najpotê¿niejsza w dzia³aniu energia dana cz³owiekowi ale s¹ te¿ pewne warunki jej otrzymania tj. czyste i szczere intencje a w pewnych przypadkach brak obci¹¿eù karmicznych (to zale¿y od Stwórcy czy bêdzie zgoda na z³agodzenie b¹dŸ zniesienie karmy). Zapomnia³bym jeszcze o bardzo wa¿nej sprawie - ta energia chyba jako jedyna ma moc zwalczania demonów wszelkiej maœci (wbrew temu co niektórzy twierdz¹, ¿e cz³owiek nie jest w stanie ich pokonaÌ). Kiaro - proszê nie mieszaj z t¹ energi¹ ¿adnych egregorów.
=================================================
« Odpowiedz #117 : Luty 28, 2012, 18:05:39 »
Ptak - zapomnia³em dodaÌ- podany opis wynika i z wiedzy i z praktyki w³¹cznie z tym co dotyczy demonów. Astre - wyrazi³eœ bardzo trafny i rzeczowy pogl¹d. Wspomniana przeze mnie medytacja w³aœnie wp³ywa na poszerzenie naszej œwiadomoœci.
ScaliÂłem posty Darek
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 19:31:03 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #117 : Luty 28, 2012, 18:09:52 » |
|
Ramzes3 Kiaro - proszĂŞ nie mieszaj z tÂą energiÂą Âżadnych egregorĂłw. To Âże Ty czegoÂś nie wiesz lub nie wierzysz w to , wcale nie znaczy iÂż to nie istnieje. * egregor - energetyczny wzorzec czegoÂś , forma jak np. na ciasto. Dopiero z niego nastĂŞpuje materialne odbicie na ziemi w postaci zagĂŞszczonej energii , materii.Kiara
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 18:11:30 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
Ramzes3
Gość
|
 |
« Odpowiedz #118 : Luty 28, 2012, 18:42:56 » |
|
Kiaro - czy ja pisaÂłem cokolwiek o jakichkolwiek egregorach religijnych bÂądÂź negowaÂłem ich istnienie? Komu i po co ta wstawka z definicjÂą? Czy o to CiĂŞ prosiÂłem?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #119 : Luty 28, 2012, 20:48:31 » |
|
A czy Ty tylko sam czytasz to forum? Czy inni ludzie nie majÂą prawa wiedzieĂŚ co mam na myÂśli uÂżywajÂąc okreÂślenia "egregor"? Kiara 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #120 : Luty 28, 2012, 21:00:05 » |
|
@ AstreJu¿ kiedyœ dystkutowaliœmy na temat tego co piszesz. Jak zwa³ tak zwa³, pojêcia takie jak "energia" mo¿e nie s¹ doskona³e, nawet zgodzê siê, ¿e maj¹ naturê bardziej informacyjn¹ ,lecz jednoczeœnie ta informacja przekszta³ca sie w to, co nazywamy energi¹. Nie mo¿na te¿ powiedzieÌ, ¿e - coœ z niczego ! Oto naukowcy udowodnili, ¿e jednak siê da http://lynnemctaggart.com/blog/164-light-pulled-from-thin-airWykorzystali dynamiczny efekt Casimira do tego, ¿e z "pró¿ni" ( pola punktu zerowego) wykrzesali prawdziwe fotony ! Zmusili "wirtualne" fotony do przejœcia w stan "rzeczywisty", widzialny i mierzalny. Do tego sprowadza siê sens tego ,co Chris Wilson wykona³ na szwedzkiej uczelni. Powsta³o "coœ z niczego" - w potocznym tego okreœlenia rozumieniu. To jakby z informacji o tym czym jest foton ( w Polu) powsta³ rzeczywisty, pomierzony i "sfotografowany" foton. @ Ramzes3 ta inteligentna energia pochodzi dos³ownie od samego Stwórcy dlatego najczêœciej u¿ywane jest okreœlenie Oœwiecenie. (..)Osoba, która j¹ otrzyma mo¿e na kilkanaœcie minut mieÌ uczucie "znikniêcia" np. nóg, czêœci pleców itp. Jest to jednoczeœnie najpotê¿niejsza w dzia³aniu energia dana cz³owiekowi ale s¹ te¿ pewne warunki jej otrzymania
Po pierwsze nie s¹dzê, zeby to, co nazywamy "inteligentn¹ energi¹" by³o udostêpniane przez jakiegoœ boga typu Stwórca. Moim zdaniem jest to wszechogarniaj¹ca i wszechwype³niaj¹ca energo-informacja ( o ile mogê takiego okreœlenia u¿yÌ Astre ). Nadu¿yciem jest twierdzenie, ¿e jest ona u¿yczana (dawana, obdarzana ) dla wybraùców na okreœlonych warunkach, wed³ug mnie. Podobnie jak pole punktu zerowego ,w którym znajduj¹ siê nieograniczone pok³ady energii jest wszêdzie, w ka¿dym atomie (œciœlej protonie - czarnej dziurze wg Schwartzchilda ) ,tak inteligentna "energo-informacja" otacza nas , op³ywa , wype³nia wszystko. Istnieje tylko kwestia dostrojenia siê do niej , a to w³aœnie umo¿liwia czystoœÌ intencji na przyk³ad (czystoœc serca ) , czy znajomoœÌ rzeczywistych w³asnoœci Modlitwy. Po prostu pewne czêstotliwoœci s¹ dostêpne po dostrojeniu siê do nich, a samo dostrojenie siê w zale¿noœci od osoby, wymaga czasami pozbycia siê uprzedzeù, czy te¿ nieaktualnej wiedzy - dysharmonii. Chcê przez to powiedzieÌ, ¿e nie ma tu warunkowania dostêpu przez jakiegoœ Stwórcê-kontrolera, który uznaje ,¿e ktoœ jest godny a inny niegodzien. Tak na prawdê by³by to proces dostrajania siebie do rezonansu z istniej¹cym wszêdzie "tonem" Pola, a nie przypodobywanie siê temu czy innemu Panu.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #121 : Luty 28, 2012, 21:15:13 » |
|
east. . NaduÂżyciem jest twierdzenie, Âże jest ona uÂżyczana (dawana, obdarzana ) dla wybraĂącĂłw na okreÂślonych warunkach, wedÂług mnie. Istnieje tylko kwestia dostrojenia siĂŞ do niej Bo nie ma wybrania jako takiego , tym wybraniem jest osobisty wybĂłr dostrojenia siebie do pola ( jak zwaÂł tak zwaÂł) , kto siĂŞ nie dostroi ( czyli nie podniesie swojej wibracji w cyklach Âżycia) nie ma moÂżliwoÂści korzystania z wiedzy wyÂższej wibracji pola. Jest to naturalny proces rozwojowy w cyklach wcieleĂą , polegajÂący na energetycznym ( bo wibracja jest energiom) przemienianiom siebie w celu dostrojenia siĂŞ do pola z ktĂłrego chcemy czerpaĂŚ wiedzĂŞ. A raczej wzorce wiedzy na podstawie ktĂłrych uczymy siĂŞ tworzyĂŚ w przestrzeniach materialnych. CaÂła reszta to sposoby uzyskiwania takiego stanu. Kiara
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Astre
Gość
|
 |
« Odpowiedz #122 : Luty 28, 2012, 21:47:07 » |
|
Wykorzystali dynamiczny efekt Casimira do tego, ¿e z "pró¿ni" ( pola punktu zerowego) wykrzesali prawdziwe fotony !
A czym jest ten punkt '' zero'' z której to niby ''wykrzesali'' fotony. ''Pró¿ni¹'' ?...! Ci panowie naukowcy, których cytujesz najwyraŸniej maj¹ problemy ze zrozumieniem tego co sami robi¹ ! A o tym punkcie ''zero'' ju¿ by³o pisane wiele razy na ró¿nych forach. Najlepiej chyba wyt³umaczy³ to Marko Rodin, czy Randy Pawell. Punkt ''zero'' jest miejscem (punktem) maksymalnej kompresji strumienia-potoku informacji. Jest te¿ ''czarn¹ dziur¹'', poniewa¿ czarna dziura oznacza, ¿e nie mo¿na ju¿ wiêcej skompresowaÌ potoku informacji. A skoro nie mo¿na - strumienie maksymalnie skompresowanej informacji robi¹ zwrot i wygl¹da to na zewn¹trz tak, jakby ''czarna dziura'' wyrzuca³a je z siebie. I wyraŸnie widaÌ to na podstawie dzia³ania Heksagonu. Wiêc zapytam ? Do cholery z czego ci ''panowie'' wykrzesali te fotony ? Oni myœl¹, albo Ty tak myœlisz, ¿e punkt zero, to dos³ownie tak jak brzmi to s³owo. Zero - to zero, lub jakaœ tam ''pró¿nia''. Tymczasem jest zupe³nie - odwrotnie. W punkcie zero mamy zbiór, mamy maksymaln¹ iloœÌ informacji. Ju¿ kiedyœ wspomina³em, ¿e uwielbiasz podpieraÌ siê ''naukowymi guru'' zamiast myœleÌ samodzielnie. Jest na www.swietageometria.inf animacja Heksagonu i ten punkt ''zero', punkt akomodacji pokazany jak jakiœ ''wybuch''. Dlaczego pokazany jako ''wybuch'' .Dlatego co pisa³em wy¿ej. Tam nastêpuje maksymalna kompresja informacji, lub wolisz po swojemu energii. Wiêc w tym punkcie, ¿e tak powiem roi sie od informacji, czy od energii. Piszesz - ''wirtualne fotony''. Mo¿e napisz wpierw czym jest foton, a poŸniej podyskutujemy na temat tego co zrobili na szwedzkiej uczelni ? Cytat z wyk³adów np. Olsena. Heksagon - miejsce maksymalnie upakowanej informacji. Punkt ''zero'' - Miejsce maksymalnej kompresji informacji w przestrzeni Heksagonu. Wiêc zapytam jeszcze raz : z czego ci naukowcy wykrzesali prawdziwe fotony ? A na tym gifie poni¿ej widaÌ jak d³oni w jaki sposób kompresuje siê informacja.
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 22:06:10 wysłane przez Astre »
|
Zapisane
|
|
|
|
Dariusz
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 3
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 6024
Zobacz profil
Email
|
 |
« Odpowiedz #123 : Luty 28, 2012, 21:49:13 » |
|
Post >arteq'a< dotyczacy obrzezania wydzieliÂłem jako niezaleÂżny wÂątek OBRZEZANIE >>. MyÂślĂŞ, Âże to inny i rĂłwnie ciekawy temat co chrzest stÂąd by nie baÂłaganiĂŚ w tym wÂątku powstaÂł niwy topik.  EDYCJA: Post, o ktĂłrym mowa przeniosÂłem do TROCHĂ O ÂŻYDACH I JUDAIZMIE >>
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 22:11:49 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
PozwĂłl sobie byĂŚ sobÂą, a innym byĂŚ innymi.
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #124 : Luty 28, 2012, 22:04:57 » |
|
@ AstreJuÂż kiedyÂś wspominaÂłem, Âże uwielbiasz podpieraĂŚ siĂŞ ''naukowymi guru'' zamiast myÂśleĂŚ samodzielnie To na pewno znakomita poÂżywka dla CIebie , ale nie na ten temat nie w tym wÂątku. Darku , moÂże gdzieÂś wydzielimy zanim Astre poobraÂża wszystkich do cna i tzw "suchej nitki", ktĂłrej oczywiÂście nie ma bo nie istnieje  ?
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2012, 22:05:15 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
|