sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #150 : Lipiec 18, 2010, 21:25:20 » |
|
KIARO-piêÌ lat temu by³o o wiele mniej materia³ów na stronie WM... Eksploracja i zdobywanie doœwiadczenia nie jest stanem permanentnego szczêœcia... Nie wyobra¿am sobie nie byÌ cz¹stk¹ zbiorowej œwiadomoœci ... W niej jest si³a ewolucji gatunku. Jednostka niewiele sama mo¿e.
Ptaku-kilka zdaĂą na temat serca:
"Serce posiada niezwyk³¹ inteligencjĂŞ, prĂŞÂżnoœÌ, oraz zdolnoœÌ przepÂływu i adaptacji. Nie mĂłwiĂŞ tutaj o sercu sentymentalnym; sercu, o ktĂłrym mĂłwi siĂŞ w naszej kulturze, Âże jest nadwraÂżliwe, sentymentalne, wspó³czujÂące, opiekuĂącze, i potrzebujÂące. Serce empowermentu to punkt ÂświadomoÂści w jednostce, w ktĂłrym wibracja rĂłwnoÂści oÂświetlana jest przez StwĂłrcĂŞ – jest to oryginalny (pierwotny) stan bycia Âświadomym rzeczywistoÂści. Jest to miejsce, w ktĂłrym funkcjonuje interfejs pomiĂŞdzy indywidualnoÂściÂą, a JednoÂściÂą.
Serce oœwiecenia jest perfekcyjnie rzeœkie i o bystrym wzroku. Jest ono w pe³ni empowerowane, oraz zdolne do nieustannego wspó³odczuwania i mi³oœci. Nie jest mo¿liwe jego wyczerpanie siê, chyba ¿e jednostka sama je wy³¹czy. Serce sentymentalne, serce ulegania i nadopiekuùczoœci nie jest spokrewnione z sercem empowermentu, i zdanie sobie z tego sprawy jest krokiem o kluczowym znaczeniu.WM."
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2010, 21:29:29 wysłane przez sarah54 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #151 : Lipiec 18, 2010, 22:52:03 » |
|
KIARO-piêÌ lat temu by³o o wiele mniej materia³ów na stronie WM... Eksploracja i zdobywanie doœwiadczenia nie jest stanem permanentnego szczêœcia... Nie wyobra¿am sobie nie byÌ cz¹stk¹ zbiorowej œwiadomoœci ... W niej jest si³a ewolucji gatunku. Jednostka niewiele sama mo¿e.
Ptaku-kilka zdaĂą na temat serca:
"Serce posiada niezwyk³¹ inteligencjĂŞ, prĂŞÂżnoœÌ, oraz zdolnoœÌ przepÂływu i adaptacji. Nie mĂłwiĂŞ tutaj o sercu sentymentalnym; sercu, o ktĂłrym mĂłwi siĂŞ w naszej kulturze, Âże jest nadwraÂżliwe, sentymentalne, wspó³czujÂące, opiekuĂącze, i potrzebujÂące. Serce empowermentu to punkt ÂświadomoÂści w jednostce, w ktĂłrym wibracja rĂłwnoÂści oÂświetlana jest przez StwĂłrcĂŞ – jest to oryginalny (pierwotny) stan bycia Âświadomym rzeczywistoÂści. Jest to miejsce, w ktĂłrym funkcjonuje interfejs pomiĂŞdzy indywidualnoÂściÂą, a JednoÂściÂą.
Serce oœwiecenia jest perfekcyjnie rzeœkie i o bystrym wzroku. Jest ono w pe³ni empowerowane, oraz zdolne do nieustannego wspó³odczuwania i mi³oœci. Nie jest mo¿liwe jego wyczerpanie siê, chyba ¿e jednostka sama je wy³¹czy. Serce sentymentalne, serce ulegania i nadopiekuùczoœci nie jest spokrewnione z sercem empowermentu, i zdanie sobie z tego sprawy jest krokiem o kluczowym znaczeniu.WM."
S³usznie Sarah.Istniej¹ ''dusze'', gdzie dla nich to oczywiste, a dla innych nie... To tak jak KIARA, ''walczy'' z jak¹œ obc¹ cywilizacj¹, która próbuje Nas wpl¹taÌ w b³êdne ko³o ''karmy''. Nas, to znaczy kogo ? Chwileczkê. Ten temat dotyczy Ciebie KIARO, a nie ca³ej ludzkoœci, wiêc mów za Siebie, a nie za innych. Trzeba by by³o poszukaÌ skutków takiego stanu rzeczy w poprzednich koleinach Twojego ¿ycia. Osobiœcie mnie to nie dotyczy i jestem œwiadomy tego, ¿e to o czym piszesz KIARO ma na imiê ''gra'' o nazwie oprawca - ofiara. Tylko, ¿e w tej walce nie ma zwyciêzców, ani pokonanych !!! Wiêc o co chodzi, lub na czym polega tutaj problem ? Z³oto mo¿esz wrzuciÌ do b³ota, ale i tak dalej bêdzie z³otem, prawda ?. Ca³a rzecz nie polega na jakiejœÌ walce z nieokreœlon¹ cywilizacj¹, tylko polega na wziêciu odpowiedzialnoœci za swoje w³asne istnienie. A podstawowym warunkiem wziêcia tej odpowiedzialnoœci jest zrozumienie, ¿e jesteœmy uœpieni i ogl¹damy koszmar senny. Najprostszym rozwi¹zaniem jest przebudzenie i uœwiadomienie sobie, ¿e niebezpieczeùstwo Nie Istnieje, ¿e zawsze byliœmy i jesteœmy ca³kowicie bezpieczni. Ale prawdpodobnie KIARO te s³owa nie s¹ dla Ciebie zrozumia³e, s¹ obce i nie chcesz nic o tym wiedzieÌ. Ty uwa¿asz, ¿e inni Tob¹ lub nami manipuluj¹, wpedzaj¹ Nas w niedolê, chc¹ Nas na wieki wpêdziÌ w system Karmy itd... Problem w tym, ¿e tak myœlisz, w to wierzysz i to masz. Czyli prawo manifestacji to zasada lustra - manipuluja mn¹ , no to manipuluja, boli, to boli..... Œwiata nie ma, ca³y œwiat mieœci siê w Twojej g³owie, lub dok³adniej mieœci siê w Twoim polu œwiadomoœci. Czyli jak to powiedzia³ jeden z fizków tego œwiata - œwiat to My, a reszta to opinie... A opinie, os¹dy, maj¹ to do siebie, ¿e staja siê samospe³niajac¹ przepowiedni¹. Nikt mn¹ nie manipuluje, nikt mnie wpêdza w jakieœ otmêty wiecznej karmy, lecz dotyczy to tylko istot, które tak w³aœnie projektuj¹ swoj ¿ycie, wierz¹ w to, daj¹ na to przyzwolenie i zbieraj¹ po prostu plony swoich w³asnych dzia³aù. Czyli jaka przyczyna - taki skutek. Nic innego siê nie dzieje. Co dajesz ¿yciu to z niego odbierasz. Inaczej ten œwiat, czy wszechœwiat by³by g³upot¹ i chaosem. Ale nim nie jest - jest doskona³y. A skoro jest doskona³y, to brak ufnoœci w œwiat³o, które wy³ania siê z zakamarków Twego serca i widzenie rzeczy wypaczonych sk³ani¹ Ciê do opini, ¿e jakieœ byty próbuj¹ wci¹gn¹Ì ludzkie ''dusze'' w odwieczny kr¹g Karmy. Pozatem Karma nie istnieje w chwili obecnej - czyli TERAZ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2010, 23:17:03 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #152 : Lipiec 18, 2010, 23:46:04 » |
|
Mo¿e siê powtórzê, ale warto chyba, aby zwróciÌ uwagê na zasadnicz¹ ró¿nicê pomiêdzy WM, a ideologi¹ Myœlicielsk¹. Kiara wielokrotnie pisa³a o " nape³nianiu energi¹ w³asnego Graala". Tymczasem WM w opisie energetycznego serca proponuj¹ takie Ìwiczenie : "Poczuj jak jesteœ po³¹czony ze swoim Stwórc¹ poprzez w³asne serce, ale uwolnij na zewn¹trz wp³ywaj¹cy do Ciebie strumieù mi³oœci" To wydaje siê g³ówn¹ ró¿nic¹, a zarazem przeszkod¹ w asymilacji Kiary z tymi przekazami. Tak na prawdê zasadnicza ró¿nica polega na tym, co wyk³ada Silver , a mianowicie, ¿e wszyscy jesteœmy zintegrowani poprzez ród³o w swoich , wydawa³by siê, odseparowanych dzia³aniach, a zatem energia Stwórcy nale¿y siê wszystkim. Jesteœmy tu tylko jej przekaŸnikami do zbiorowej œwiadomoœci, bo przecie¿ istnieje tylko ŒwiadomoœÌ (wyra¿ana poprzez indywidualnoœÌ). Transfer energii mi³oœci na zewn¹trz proponowany przez WM przypomina trochê koncepcjê "rdzewiej¹cego pieni¹dza", którym jak najszybciej trzeba siê podzieliÌ, wprowadziÌ go w obieg, aby samemu odnieœÌ zwrotnie korzyœÌ. Natomiast gromadzenie energii w swoim "graalu", czyli banku energii to znowu tworzenie waluty (tyle, ¿e energetycznej), opartej na lichwie i procentach. O ile jednak w przypadku pieniêdzy ich poda¿ jest ograniczona centralnie, o tyle energia mi³oœci Stwórcy wydaje siê nielimitowana. Ograniczenia tkwi¹ w nas samych - te, które sami przyjmiemy, lub je stworzymy - jak ju¿ nie raz bywa³o i czego skutki widaÌ powszechnie. Ograniczenia s¹ spraw¹ umown¹, tak samo, jak wartoœÌ dowolnej waluty. Nape³nianie w³asnego graala to zaproszenie do tworzenie miliardów banków, a co za tym idzie nieprzewidywalnej gie³dy wymiany energii, któr¹ prêdzej czy póŸniej zdominuj¹ co sprytniejsi gracze. Takiego zagro¿enia nie ma w przypadku natychmiastowego dzielenia siê i dystrybucji energii. W jakiœ sposób ona zawsze do Ciebie wróci. ps. jeszcze w odniesieniu do cytatu Œwiata nie ma, ca³y œwiat mieœci siê w Twojej g³owie, lub dok³adniej mieœci siê w Twoim polu œwiadomoœci - dok³adnie tak samo okreœla to Mooji, który mówi³ : To jest œwiat wed³ug Ciebie. Wszystko istnieje dlatego, ¿e Ty na to patrzysz, dzieje siê, poniewa¿ Ty to obserwujesz. ps 2 I jeszcze siê odniosê do postu Phi, bo wydaje siê niezwykle interesuj¹cy w naszych rozwa¿aniach. Swiadomosc ma mo¿liwosc transformacji tego tworzywa. W polu swiadomosci odbywa sie synteza i analiza ducha, który jest. Swiadomosc jest spójna . SpójnoœÌ to cecha procesów kwantowych. SpójnoœÌ Œwiadomoœci umo¿liwia transformacjê tworzywa, czyli podstawowej energii stwórczej, która z ludzkiej perspektywy wydaje siê nieograniczona. Efekty rzeczywiste zale¿¹ od jakoœci tej spójnoœci. Dlatego moim zdaniem bardzo wa¿na jest wiedza w jaki sposób trans-formowaÌ energiê. Mówienie w kó³ko o mi³oœci bezwarunkowej to takie mielenie tworzywa nie nadaj¹ce jej ¿adnej formy. A przecie¿ ¿yjemy w œwiecie form i naszym zadaniem jest w³aœnie formowanie ( rozformowywanie i ponowne formowanie ) œwiata przejawionego. Przyjrzyjmy siê narzêdziom, którymi dysponujemy. Serce, o którym dyskutujemy jest g³ównym narzêdziem transformacji, bo jest punktem styku podstawowej energii jak¹ jest stwórcza mi³oœÌ ( o ile siê do niej dostroisz ) i œwiata form przejawionych. Moim zdaniem to jest to samo czu³e, a nawet czu³ostkowe serce. Niepotrzebnie dzielimy je na serce energetyczne i jakieœ inne serce. Ono pe³ni wiele funkcji w zale¿noœci od tego, jak¹ rolê dusza chce wype³niaÌ. Opisuj¹c spójnoœÌ jêzykiem programisty mo¿na przyj¹Ì wartoœci takie jak "0", "1", oraz w³aœnie kwantowy kubit "0-1", stan spl¹tania. Wszechœwiat jest wype³niony falami energii, które tylko w pewnych szczególnych zakresach tworz¹ wêz³y energetyczne "gêstniej¹c" do tego, co nazywamy œwiatem przejawionym. Przy czym -"Natura rzeczy jest pusta.. to my czynimy j¹ nieprzeniknion¹ " jak mawia³ Milarepa. My, czyli stwórcza œwiadomoœÌ.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 00:27:16 wysłane przez east »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kahuna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #153 : Lipiec 19, 2010, 00:26:00 » |
|
James 1 Nici ZdarzeĂą – Nici zdarzeĂą sÂą specjalnie zaprojektowanymi doÂświadczeniami, zazwyczaj przez zÂłoŜone zespoÂły ÂświadomoÂści, ktĂłre tworzÂą warunki sprzyjajÂące poszerzaniu ÂświadomoÂści. SÂą one uŜywane przez NauczajÂący Zakon Lyricusa do naprowadzenia jednostek na przebudzenie siĂŞ ku nowym konceptom, ÂświadomoÂści, lub do skrzyŜowania ich ÂścieŜek z konkretnym nauczycielem lub uczÂącym zdarzeniem. Nici zdarzeĂą to katalizatory ³¹czÂące jednostki z nowymi konceptami i transferami energetycznym, ktĂłre re-gridujÂą przestarzaÂły model mentalny. NajczĂŞÂściej uŜywane sÂą one do przesuwania ÂświadomoÂści wtajemniczonych pracownikĂłw ÂświatÂła, ktĂłrzy peÂłniÂą rolĂŞ przedniej straŜy przeznaczenia ludzkiego. I to juz mowi samo za siebie i wyjasnia wszystko.Nauczajacy Zakon Lyricusa,James i WM to organ iluminacki do-UWAGA-"przesuwania swiadomosci wtajemniczonych pracownikow swiatla,ktorzy pelnia role przedniej strazy przeznaczenia ludzkiego".Czyli jest to organ Elity Elit,czyli Tych,ktorzy wiedza lepiej i wiecej od nas.Po cholere nam jakies"straze przeznaczenia ludzkiego"lub moze jakas"kosmiczna policja kontroli"..?Chyba tylko po to,zeby nas znowu zapuszkowac(pod inna etykieta) i nie pozwolic na swobodne odrzucenie dotychczasowego status quo..pod przykrywka zmian,poszerzania swiadomosci,postepu...bla,bla,bla..itp...itd..znamy to wszystko juz z niejednej propagandy Agend Zmian,ktore nie wyszly,bo byly utopia i nie mogly sie urzeczywistnic,bo nie mialy przyzwolenia Stworcy ani ludzkosci.Nie syntetykow!Trzymajmy sie z daleka od tej robaczywej acz kuszacej,diabelskiej psycho-manipulacji WM. James 2 Animus – Animus, jak zostaÂło to przedstawione w MateriaÂłach WingMakers, sÂą syntetycznÂą rasÂą pozaziemskÂą, dÂąŜÂącÂą do stania siĂŞ przewoÂźnikami duszy. Brakuje im biologii i systemu sensorycznego, ktĂłre umoŜliwiaÂłyby zakotwiczenie w ciele subtelnych czĂŞstotliwoÂści duszy. ChcÂą oni przeprojektowaĂŚ przysz³¹ genetykĂŞ swojej rasy w oparciu o genetykĂŞ czÂłowieka. Z racji swoich wyjÂątkowych zdolnoÂści umysÂłowych, przeniknĂŞli w szeregi wÂładz ekonomicznych na Ziemi – jako doradcy i specjaliÂści technologiczni. Tego chyba nie musze komentowac,bo ta definicja tez mowi sama za siebie.Stali sie narzedziami w rekach "Oswieconych"(Illuminati) i za cene "przeprojektowania swojej genetyki"na bardziej"ludzka",sprzedaja "Oswieconym"pozaziemskie technologie,ktore sluza do coraz efektywniejszego niszczenia ludzkosci -NWO, wojny,sztuczne kryzysy finansowe,wirusy,choroby nieuleczalne,sztuczne manipulacje klimatem,HAARP,BLUE BEAM..wstaw jakie znasz jeszcze...Judasz z Judaszem robi interes.. wszystko przeciwko NAM..i temu wlasnie musimy sie przeciwstawic i duchowo i fizycznie.Amen. Animus= Zetaki,Annunaki,Orioni,Szaraki,Draco..podobno w sumie 56 ras.Czy nie za duzo jak na nasze cztery? Pozdrawiam.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 04:36:55 wysłane przez Kahuna »
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #154 : Lipiec 19, 2010, 04:39:03 » |
|
Zaczyna siĂŞ tu tworzyĂŚ caÂłkiem dobra grupa badawcza  Kachuna-dowiedzmy siĂŞ dokÂładnie, co znaczy Animus- to bardzo waÂżne, Âżeby wiedzieĂŚ o :diabeÂłku w pudeÂłku:  : "Animus sÂą mitologicznÂą ekspresjÂą siÂł miĂŞdzywymiarowych, o ktĂłrych mĂłwiĂŞ w tej odpowiedzi. Animus to legendarna, mityczna rasa – czĂŞsto w tekstach religijnych okreÂślana jako upadÂłe anioÂły. W Âżargonie WingMakers, Animus to ci, ktĂłrzy postrzegali siebie za pó³pogĂłw, ktĂłrzy nie chcieli ubraĂŚ instrumentu ludzkiego, uwaÂżajÂąc Âże ich kreacja (lub jak wolisz, strĂłj genetyczny) byÂła lepsza. Ujrzeli oni ludzkoœÌ jako sÂłabÂą i Âłatwo dajÂącÂą siĂŞ oderwaĂŚ od ÂścieÂżki iluminacji, jednakÂże poczuli, Âże ten stan rzeczy daje sposobnoœÌ zniewolenia ludzkoÂści i to tak, aby ludzkoœÌ nawet nie byÂła Âświadoma swojego zniewolenia. SiÂły te, niewidoczne dla ludzkich zmys³ów, ukrywaÂły siĂŞ za zasÂłonami otaczajÂącej nas energii. Animus funkcjonujÂą w oparciu o paradygmat mĂłwiÂący, Âże energia umysÂłowa jest nadrzĂŞdnÂą wobec energii emocjonalnej. UmysÂł wytwarza technologiĂŞ, technologia wytwarza wÂładzĂŞ, wÂładza wytwarza zwierzchnictwo nad innymi formami Âżycia, a zwierzchnictwo wytwarza wygodĂŞ. Tak wiĂŞc, umysÂł wytwarza wygodĂŞ. Jest to bardzo prosty strumieĂą, ktĂłrego Animus uÂżywajÂą do strukturyzowania swojego ÂświatopoglÂądu, oraz ktĂłry zastosowali na naszym Âświecie. Nie tyle kontynuujÂą oni wpajanie tego poglÂądu w naszÂą domenĂŞ ÂświadomoÂści, co polega to na tym, Âże zrobili oni tak wiele tysiĂŞcy lat temu i paradygmaty te wpoiÂły siĂŞ w naszÂą ÂświadomoœÌ trĂłjwymiarowÂą. MoÂżna o tym myÂśleĂŚ jak o wbudowanym artefakcie ludzkiego genomu, przez ktĂłry piĂŞĂŚ zmys³ów karmi umysÂł oraz rozwija umiejĂŞtnoÂści przetrwania. Poprzez wyraÂżanie tych umiejĂŞtnoÂści przetrwania, ludzkoœÌ rozga³êziÂła siĂŞ na klasĂŞ elity oraz na klasĂŞ pracujÂącÂą. Klasa elity obejmowaÂła zakodowanych przywĂłdcĂłw, ktĂłrzy rozwinĂŞli systemy organizacji do powiĂŞkszania ich wpÂływu. Rozga³êzienie jest jak podziaÂł komĂłrkowy, kontynuuje ono rozga³êzianie i mnoÂżenie klas oddziaÂływania. W najwyÂższej klasie oddziaÂływania zasiadÂła wÂładza krĂłlewska i jej dwĂłr. Religia staÂła siĂŞ innÂą klasÂą elitarnoÂści, podobnie jak organizacje wojskowe."
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 04:39:38 wysłane przez sarah54 »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kahuna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #155 : Lipiec 19, 2010, 05:15:58 » |
|
Sarah54 Kachuna-dowiedzmy siĂŞ dokÂładnie, co znaczy Animus- to bardzo waÂżne, Âżeby wiedzieĂŚ o :diabeÂłku w pudeÂłku: Wszystko dobrze,Sarah54,tylko ja chcialbym dowiedziec sie Twojej opinii na ten temat - z serca,umyslu i czucia,.a doslowne cytaty z WM przytaczane jako Twoje odpowiedzi,nie maja dla mnie zadnej wartosci i odrzucam je,podobnie jak zrobilem to z WM. Pozdrawiam.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #156 : Lipiec 19, 2010, 06:08:51 » |
|
A czy moje odczucia bĂŞdÂą dla Ciebie wiarygodne? JeÂśli tak, to dlaczego? JeÂśli nie, to po co chcesz wiedzieĂŚ?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #157 : Lipiec 19, 2010, 07:29:54 » |
|
...Judasz z Judaszem robi interes.. wszystko przeciwko NAM..i temu wlasnie musimy sie przeciwstawic i duchowo i fizycznie.Amen. Animus= Zetaki,Annunaki,Orioni,Szaraki,Draco..podobno w sumie 56 ras.Czy nie za duzo jak na nasze cztery?
A, czy Ty czasem Kahuna nie robisz sobie z premedytacj¹ naoko³o wrogów. Czytaj¹c Twoje wypowiedzi odnoszê wra¿enie, ¿e wszyscy naoko³o s¹ Ÿli. Po co Ci takie zadry w sercu, które jakby nie by³o przecie¿ wracaj¹ do Ciebie. B¹dŸ jak kwiat, który rozsy³a swój aromat, jak chmura, która opada deszczem. Nikt Ci nie robi krzywdy.Masz co jeœÌ, bomby Ci na g³owê nie lec¹, masz nieograniczony dostêp do wiedzy, co Ci jeszcze potrzeba ? Ludzie ostatnimi czasy naczytali siê rozmaitych torii spiskowych i zaczynaj¹ wierzyÌ, ¿e to wszystko œwiêta prawda. I maj¹ teraz pe³no wrogów nie tylko na Ziemii, ale jeszcze pe³no ich w kosmosie. Trochê prawdy w tym jest, ale ma to trochê inny wymiar. Lata spokoju i dobrobytu uœpi³y ludzkoœÌ, a powszechnym zjawiskiem sta³ siê komformiz i ¿ycie w systemie zysków i strat.Czyli, albo coœ mi odpowiada, coœ jest dla mnie korzystne, albo nie. A to co wed³ug mojej opini jest niekorzystne chcê z tym walczyÌ, a nawet zniszczyÌ. Czy tak postêpuje œwiadomy cz³owiek ? WM nie jest dla mnie ¿adnym idolem.Œwiat zewnêtrzny traktujê jako Ÿród³o informacji i wyci¹gam z niego co siê da dla swoich potrzeb. Zamiast siê burzyÌ na te 56 ras, które Twoim zdaniem to wrogowie, o wiele lepiej byœ zrobi³, jakbyœ zadba³ o siebie wstêpuj¹c na swoj¹ œcie¿kê mocy.Je¿eli mi³oœÌ to cudowne lekarstwo, to pokochaj siebie i ulecz swoje ¿ycie. Na tyle na ile bêdziesz œwiadomy, na tyle bêdziesz niezale¿ny, wolny i szczêœliwy i nikt Ci tego nie odbierze, tudzie¿ ¿adni obcy. Jestem przekonany, ¿e inni (³¹cznie z obcymi cywilizacjami) traktuj¹ nas tak jak My traktujemy siebie. Szukanie winnych i sprawców jest totaln¹ g³upot¹ i robienie z siebie ofiary.Nikt nie ma w³adzy nad Tob¹ -¿adni obcy, iluminaci itd.. dopóki ''archetyp ofiary'' nie da temu przyzwolenia. Je¿eli ktoœ s¹dzi, ¿e jacyœ obcy nim manipuluj¹, wpêdzaj¹ w jakieœ systemy niewoli, wiecznej karmy itp... to pod t¹ prawd¹ kryje siê zupe³nie inna prawda - jestem ofiar¹ w rêkach obcych si³ i okolicznoœci. Tak w³aœnie widzi i projektuje swój œwiat ''ofiara''. A skoro taki widzi - taki otrzymuje, przyciagaj¹c do siebie sytuacje i zdarzenia potwierdzaj¹ce zgodnie z prawem manifestacji. Pytanie tylko jak d³ugo mo¿na pogr¹¿aÌ siê we w³asnej niedoli zamiast wzi¹Ì odpowiedzialnoœÌ za swoje ¿ycie, czyni¹c z siebie rolê bezwolenej ofiary, któr¹ inni tudzie¿ ''obcy'' manipuluj¹. To po prostu jakieœ opêtanie i wrzucanie samego siebie do b³ota. Czyli ignorancja swojego nieocenionego, przeogromnego, wielowymiarowego, wspania³ego bytu. Jestem w szoku jak czytam opinie KIARY i innych stwierdzaj¹ce, ¿e ró¿ni ''obcy'' nami manipuluj¹ i robi¹ inne rzeczy. Oto ofiara, która tak projektuje swoje ¿ycie i takie w³aœnie zbiera plony. A poŸniej pisze ''prawdê'', która jest wynikiem jej w³asnych iluzji i projekcji.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 07:46:04 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #158 : Lipiec 19, 2010, 07:52:39 » |
|
Ten krĂłtki cytat wyjaÂśnia wiele procesĂłw i przypadkĂłw, ktĂłre na poziomie energetycznym dziejÂą siĂŞ na ziemi...
James – OdpowiedÂź 7: Nie ma naprawdĂŞ Âżadnych istot, „ktĂłre nadal usiÂłujÂą kontrolowaĂŚ rodzaj ludzki”. Tak jak wspomniaÂłem wczeÂśniej, przywĂłdztwo Animus, istoty ktĂłre kontrolowaÂły ludzkoœÌ, osiÂągnĂŞÂły to czego chciaÂły od tej planety i jej mieszkaĂącĂłw, po czym odeszÂły.
Istoty które wci¹¿ tu pozostaj¹, a które by³y zestrojone z Animus, nie maj¹ pozaziemskiego pochodzenia; s¹ one pozawymiarowe, w tym sensie, i¿ nie manifestuj¹ siê one zwyczajnie w naszej czasoprzestrzeni, jednak¿e maj¹ czêœciowe rozeznanie o naszej rasie i planecie, poprzez które zachodzi ich zaanga¿owanie. Rasa ludzka jest generatorem ogromnej iloœci energii i istniej¹ istoty w innych czasoprzestrzeniach, które pragn¹ korzystaÌ z tej energii. Energia o której mówiê jest elektromagnetyczna, i wytwarzana jest przez nasze emocje, oraz w znacznie mniejszym stopniu, przez nasze myœli. Istoty te nie tyle próbuj¹ kontrolowaÌ ludzkoœÌ, co u¿ywaÌ energetyk emocjonalnych ludzkoœci do ich w³asnego celu.
Nie s¹ oni tymi, którzy organizuj¹ wojny lub katastrofy emocjonalne. Ludzie s¹ wystarczaj¹co podatni, aby robiÌ to samemu. W wielu przypadkach istoty te s¹ odpowiednikiem ryby pilot, która podczepia siê do rekina, posilaj¹c siê przeoczonymi przez niego resztkami jedzenia. W skrajnych przypadkach mog¹ one podczepiÌ siê do cz³owieka lub organizacji ¿yj¹cych w g³êbokich dramatach niepokoju i turbulencji emocjonalnych. Lecz jak ju¿ powiedzia³em, nie jest to to samo co kontrolowanie rodzaju ludzkiego; bardziej ma to formê relacji paso¿ytniczej.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #159 : Lipiec 19, 2010, 08:57:27 » |
|
Tak , tak Silwer wszyscy ludzie razem ze mna sa w kole karmy a Ty jeden nie , bo tak wlasnie myslisz.  No to moze pomysl sobie ze jestes obecnie murzynem jakims zulusem albo innym , a zapewne z powodu Twoich mysli tak sie stanie natychmiast , bo wszak mozesz to mysla uczynic. east przytoczony przez Ciebie fragmet jest bardzo wymowny i konkretny , mowi bardzo wiele.Oczywiscie ze okreslenia podawane przez WM sa pomiesyane ukayujac kto jest kim . Ale jasno jest napisane ze istoty te nie posiadaja biologi ptakiej jak czlowiek i usiluja stworzyc w kosmosie cywilizacje nam podobna. W czasach wchodzenia w wyzsza wibracje tworzywem juz nie sa emocje o niskich wibracjach a energia milosci. No dobrze ale skad ja wziac jak samemu nie ma sie mozliwosci korzystac z tej ktora otacza ich w kosmosie? Jest jeden prosty sposob polaczyc wszystkie serca ludzkie z tym jednym energetycznym ktore stworzyli i pobierac przez ta maszyne energie ktora beda dostarczali ludzie z ziemi przepuszczajac przez swoje serca energie do tamtego zbiornika , lub super banku energetycznego. Technika jest podana , wiec do dziela ludzkie maszynki zasilac tych , ktorzy sami milosci w sobie nie posiadaja. Gdyby Stworcy byla potrzebna energia milosci od ludzi taki system polaczeniowy z przekazem zwrotnym istnial by od mometu stworzenia. A nie istnieje , jest owszem ale tylko w jedna strone do ludzi a nie od ludzi , idioty ze mnie nikt robil nie bedzie , naczelne dowodstwo WM tez nie. I jeszcze jedno ,depozyt energetyczny w sercu? nie w sercu tylko w gralu i jest niezbedny nie do wymiany towarowej tylko do naszej iluminacji , rozswietlenia , przemiany komorkowej wejscia w wyzszy wymiar.To chyba normalne ze slaby czlowiek z mala iloscia sily energii na 10 pietro nie wejdzie sam , bedzie stal przy drugim i rozmyslal o swojej niemocy. A sprytni WM beda zacierali rece ze podstepnie i cwano ponownie udalo sie zaprzac niewolnika do pracy i przekazywania im energii , tylko owyzszej czestotliwosci tym razem , bo taka jest niezbedna. Juz od dawna te zswiatowe "elity" prosza ludzi o przekaz w kosmos energii milosci ktora to oni maja ratowac ziemie. Oczywiscie zabawa dla idiotow .... Dajcie nam wasza energie to my was uratujemy .... hahaha haha.. turlam sie ze smiechu. A moze my posiadajac swoja energie uratujemy siebe , bez kolejnego nas z niej ograbiania? Po jasny gwint komus energia ludzka w kosmosie jak tam jest jej bez liku , kazdy moze z niej korzystac ile che? A tak moze , ale nie syntetyki bo nie posiadaja biologii ludzkiej i ich krolestwa nie moga istniec bez zasilania z ziemi na ktorej ludzkosc przetwarza energie orgonowa w potecjal im potrzebny. We wczesniejszym opisie serca ( nie energetycznego) jest wyrazny opis iz kazda istota jest z nim polaczona , energia zycia , milosci bezwarunkowej plynie z niego do czlowieka ale nie odwrotnie , nigdy nie jest odwrotnie , nawet w opisie tworzenia sie ciala ludzkiego , embrion tworzy serce , ktore tworzy nastepne organy! Czyli energie posiada serce i to ono tworzy UCZUCIEM , JEGO POZIOMEM W SOBIE reszte organow , ktore doskonalosc swoja otrzymuja dzieki mocy serca! Ale to nasze serc ludzkie polaczone z sercem Stworcy OTRZYMUJE ENERGIE BY MOGLO ZYC !!! A NIE ODDAJE JA STWORCY!Co wiec chce od nas WM? Nie mogac posiadac energii jak Stworca stworzyli serce energetyczne , ktore do swojego istnienia potrzebuje ENERGII bo nie asymiluje energii milosci bezwarunkowej w kosmosci. Tak wiec usiluja polaczyc z nim ludzkie serca zeby je zasilalo miloscia plynaca z nich , a ono z tej milosci ( to caly czas energia , ktora jest tworzywem) beda budowali sobie swoje syntetyczne krolestwa , tylko juz w wyzszych wymiarach wibracyjnych , nie na najnizszych poziomach , ale caly czas nie przekraczamy 3 czakry, czyli milosci uwarunkowanej. Podstep wspanialy , plan chytry , ludzie nieswiadomi i naiwni, super. Ludzie polaczeni - podlaczeni do ich serca energetycznego maja tylko zasilac je miloscia ze swoich serc , czyli technicznym polaczeniem przepuszczac obnizona energie milosci do ich banku. Kandydatow chetnych mamy juz 3 Silwer , east i sarach54 , kto nastepny? A co dla nas? A no nic , my tylko mamy byc przetwarzaczami energiidodlonczonymi do ich banku , ktorzy za iluzje swojego rozwoju maja sluzyc innym by ci inni mogli nadal nimi wladac. Od nowa to samo , dajcie nam a my bedziemy wiedzieli co z tym zrobic , bo was naiwniakow i tak da sie nabic w butelke. A ja temu mowie NIE! NIE! NIE! zadnego wykorzystywania nieswiadomosci ludzkiej , zadnych podstepow i zadnego niewolnictwa dalej!Kto chce , prosze bardzo , ale z pelna wiedza na temat i pelna swiadomoscia co go czeka. I jeszcze jedno wiele w tych informacjach o roznych niciach , takich i siakich.... a gdzie sie podzialy czakry? Boskie centra energetyczne , ktore sa odpowiedzialne za rozne poziomy wibracji? Jakos tak nagle zniknely czy co? jest tm raz uzyte bardzo ciekawe sformuowanie podane przez autora " NASZ STWORCA" warto na chwile sie nad tym zastanowic co to znaczy ICH STWORCA , bo nie bylo to okreslenie dotyczace STWORCY WSZECHRZECZY , a stworcy ICH , czyli tych energii.Sporo jest bardzo wymownych informacji rozjasniajacych ten podstewp , trzeba czytac ze zrozumieniem i po woli zastanawiajac sie co to znaczy? I dlaczego uzywany jest taki technologiczny jezyk malo przystepny dla CZLOWIEKA? Zasada jest prosta, zym mniej rozumiesz ludzka maszynko , a wydaje ci sie ze rozumiesz , tym lepiej dla nas. Bo chodzi nie o twoje zrozumienie , a o danie zgody twoja wolna wola zeby te byty mogly cie czlowieku eksplatowac. I tyle.Kiara  ps. Ja w to energetyczne bagno napewno nie wejde i nie podlacze sie do zadnego badziwiastego energetycznego serca zeby ktos mnie doil z energi ile wlezie. A poniewaz mam prawo decydowac moja wolna wola i tworze moj swiat wiec mowie NIE! NIE! NIE! temu perfidnemu podstepowi.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #160 : Lipiec 19, 2010, 09:12:42 » |
|
Lecz jak juÂż powiedziaÂłem, nie jest to to samo co kontrolowanie rodzaju ludzkiego; bardziej ma to formĂŞ relacji pasoÂżytniczej.
Dok³adnie tak. Mo¿na na necie znaleŸÌ ciekawe, czy nawet naukowe opracowania dotycz¹ce postaw tzw. dawców i biorców, paso¿ytów i agresorów. S¹ to postawy, które w œwiecie fizycznym realizuj¹ energetyczne wzorce.Wszechœwiat jest lustrem, czyli tym, który odzwieciedla nasze myœli, emocje i przekonania o sobie samym innych ludziach i œwiecie -wszechœwiecie. Je¿eli nawet dzisiaj zaatakowa³a by nas jakaœ ''obca cywilizacja'', czy zaczê³a dokonywaÌ jakiœ manipulacji, bêdzie to tylko odzwierciedleniem zbiorowej œwiadomoœci. Œwiadomoœci, która nie ma szacunku do ¿ycia, prowadzi bratobójcze wojny, niszczy i eksploatuje do granic swoj¹ Matkê Ziemiê, zabija masowo zwierzêta, wierzy bezwolnie w jakiegoœ '' Boga' , który ponoÌ jest w Niebie, a nawet go demonizuje, twierdz¹c, ¿e to Szatan jest sprawc¹ wszelkiego z³a i wszelkiego grzechu. Je¿eli ludzie tak postêpuj¹, s¹ tacy g³upi i opêtani, to dziwiê siê, ¿e ich energetyczne wzorce ( system wartoœci) nie przyciagn¹³ tutaj ju¿ kogoœ, kto pokaza³ by tym istotom o nazwie ludzie - co czyni¹ ! Jak traktujemy siebie, swoje nieocenione istnienie, które jest darem, tak traktuj¹ Nas inni. Otrzymujemy wiêc to co sami dajemy. Szukanie u obcych ras i innych cywilizacji jakichkolwiek przyczyn naszych niepowodzeù, czy prób manipulacji jest g³opt¹, wrêcz opêtaniem. Wszechœwiat nikogo nie krzywdzi.Jest doskona³y i m¹dry. Warto poœwiêciÌ nawet 10 lat i zrozumieÌ t¹ m¹droœÌ i w koùcu wzi¹Ì odpowiedzialnoœÌ za swoje ¿ycie, a nie byÌ sedzi¹, cenzorem, katem, kaznodziej¹ i bezwoln¹ ofiar¹. Twoje cia³o sk³ada siê z gwiazd, Twoja ''dusza'' jest wspania³ym kosmicznym wêdrowcem, Twój ''Duch'' jest sterem i ¿eglarzem w tej wspania³ej przygodzie, a Ty robisz z siebie idiotê. Oby tak dalej...
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #161 : Lipiec 19, 2010, 09:15:11 » |
|
Silver, jeszcze niedawno sam grzmiaÂłeÂś, jak to obcy nas kontrolujÂą i zniewalajÂą. PisaÂłeÂś o obcej ÂświadomoÂści, ktĂłra wiele tysiĂŞcy lat temu wtargnĂŞÂła na ZiemiĂŞ i zniewoliÂła czÂłowieka… … teraz zdajesz siĂŞ nie dostrzegaĂŚ tendencji pewnych grup (elit) do przeorganizowania struktur spoÂłecznych na Ziemi, do rzeczywistego wprowadzania NWO. Czy raptem oÂślepÂłeÂś na to, co siĂŞ dzieje? CzyÂż te wszystkie konflikty zbrojne, g³ód, niewolnicze traktowanie pracownika, propaganda piorÂąca umysÂły, sztucznie wywoÂływane kryzysy itd. nie sÂą wynikiem dziaÂłania tychÂże uzurpatorĂłw do sprawowania wÂładzy nad nieÂświadomym czÂłowiekiem? Zgadzam siĂŞ, Âże ÂświadomoœÌ ma wartoœÌ wyzwalajÂącÂą, ale zaprzeczanie istniejÂącemu obrazowi Âświata nie zmieni go. Sam jesteÂś trybikiem systemu, bez wzglĂŞdu na Twoje kwieciste mowy… a przenoszenie ciĂŞÂżaru odpowiedzialnoÂści z manipulantĂłw na nieÂświadomÂą ofiarĂŞ bez wskazania, Âże manipulant istnieje niczego nie uzdrowi… By coÂś zmieniĂŚ, trzeba widzieĂŚ Âświat taki, jaki jest, mimo, Âże nazywane jest to iluzjÂą. Jednak iluzja ta dotyka nas materialnie i boli… a rola ofiary? A czy Twoje oÂświecenie wyzwoliÂło CiĂŞ jako czÂłowieka spod jarzma systemu? PrzecieÂż tkwisz w nim tak samo jak kaÂżdy… nawet w jakimÂś stopniu umacniasz go twierdzÂąc, Âże nie ma Âżadnych okupantĂłw… MoÂże nie wszystko, co napisaÂłam faktycznie Ciebie dotyczy, jednak zwracajÂąc siĂŞ do Ciebie pisaÂłam raczej o pewnych postawach funkcjonujÂących w wielu ludziach. Pewne „duchowe” nauki majÂą moc podtrzymywania status quo… i czĂŞsto „oÂświecony” nieÂświadomie jeszcze bardziej pog³êbia siĂŞ w swojej ignorancji i podlegÂłoÂści... WracajÂąc do WM, ich teksty energetycznie odrzucajÂą mnie… ale to moje odczucie… Pozdrawiam 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #162 : Lipiec 19, 2010, 09:20:49 » |
|
A ja temu mowie NIE! NIE! NIE! zadnego wykorzystywania nieswiadomosci ludzkiej , zadnych podstepow i zadnego niewolnictwa dalej!
Kto chce , prosze bardzo , ale z pelna wiedza na temat i pelna swiadomoscia co go czeka.
Oto OFIARA, na dodatek prĂłbujÂąca jeszcze imputowaĂŚ w innych ludziach lĂŞk. ZaiÂście ÂżaÂłosna postawa ! Postawa zniewolenia i ignorancji.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 09:22:30 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #163 : Lipiec 19, 2010, 09:24:27 » |
|
"Gdyby Stworcy byla potrzebna energia milosci od ludzi taki system polaczeniowy z przekazem zwrotnym istnial by od mometu stworzenia. A nie istnieje , jest owszem ale tylko w jedna strone do ludzi a nie od ludzi , idioty ze mnie nikt robil nie bedzie , naczelne dowodstwo WM tez nie.|(Kiara) Moj¹ woln¹ wol¹ jest pozwoliÌ , by czêstotliwoœÌ mi³oœci od Stwórcy Wszechrzeczy przep³ywa³a do ka¿dej siostry i brata na Ziemi. To siê odczuwa œwiadomie. "Po jasny gwint komus energia ludzka w kosmosie jak tam jest jej bez liku ,...(Kiara) Patrz: odpowiedŸ powy¿ej. Jêzyk dzisiaj tak¿e ewoluuje, Kiaro- i nie da siê wyt³umaczyÌ cz³owiekowi zjawisk energetycznych i fizycznych, u¿ywaj¹c li tylko jêzyka poetów. Roœnie te¿ m³ode pokolenie, które bêdzie rozjaœniaÌ sferê nauki i nie tylko. Ptaku- zmieniaj¹ siê odczucia i pogl¹dy ludzi. Nie mo¿e to byÌ zarzut. Jedynie dowód na dorastanie i pozwolenie sobie na wiêksz¹ swobodê myœli i odczuwania.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 17:26:49 wysłane przez Dariusz »
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #164 : Lipiec 19, 2010, 10:04:22 » |
|
Silver, jeszcze niedawno sam grzmiaÂłeÂś, jak to obcy nas kontrolujÂą i zniewalajÂą. PisaÂłeÂś o obcej ÂświadomoÂści, ktĂłra wiele tysiĂŞcy lat temu wtargnĂŞÂła na ZiemiĂŞ i zniewoliÂła czÂłowieka…
Dlaczego zniekszta³casz obraz czyichœ wypowiedzi ? To, ¿e kiedyœ przytoczy³em z Kalendarza Majów zapis dotycz¹cy tego, ¿e 6600 lat temu wtargnê³a tu obca œwiadomoœÌ, to nie oznacza tym samym, ¿e grzmia³em o jakimœ kontrolowaniu i zniewoleniu ludzkoœci. Ten temat wymaga rozszerzenia i zrozumienia co mo¿na odnaleŸÌ przyczyny tego stanu rzeczy miêdzy innymi np : w tekstach Antony Parksa, który dokona³ wnikilwej analizy i t³umaczenia staro¿ytnych tekstów. Dziwiê siê, ¿e tworzysz tu zarzuty wobec mnie, który próbuje wyprostawaÌ te ró¿ne ''druty'', tylko nie wobec tych, którzy skutecznie i w co drugim poœcie krzycz¹ o manipulacji i zniewoleniu ludzkoœci. Wierzysz w manipulacje, zniewolenie i NWO to podaj sobie rêce z KIAR¥. Wiara, czyni cuda hehe ( zgodnie z prawem manifstacji), wiêc Was zapuszkuj¹ zgodnie z Waszym w³asnym ¿yczeniem. Wszystko tworzysz myœl¹, jak to pisa³ kiedyœ LESZEK, w zwi¹zku z tym zastanów siê co nimi tworzysz.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 10:05:57 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
Kiara
Gość
|
 |
« Odpowiedz #165 : Lipiec 19, 2010, 10:30:18 » |
|
Tak mozna sie wystroic w gornolotne slowa , mozna i mozna mowic iz mam przekazywac milosc innym mozna i jeszcze wiele mozna. Skoro zyjesz czlowieku na ziemi i chcesz zeby milosc , ktora niesiesz w sobie emanowala do innych zyjacych istot tak sie dzieje. W fizycznosci za pomoca kontaktow fizycznych. Czyli czyn dobro a ono swoja MOCA przemienia otaczajacy swiat w piekno i harmonie. Ale po co masz swoje ludzkie serce podlanczac do energetycznego i tam pompowac swoje uczucia? No po co? Serce pelne milosci i dobra to w Zaswiatach , ktore nas stworzylo ( wydzielilo z siebie jako Iskry Boze) jest z nami , a my z nim polaczone przez promien milosci laczacy Iskre z wielkim ogniem z ktorego pochodzi. Wiec pytam jeszcze raz w jakim celu ta cywilizacja stworzyla serce energetyczne i w jakim celu kaze sie ludziom z nim laczyc? W jakim celu istnieja ci przewodnicy nauczyciele , ktorzy steruja tymi polaczeniami? To jest zwykla siec technologiczna na zasadzie malych elektrowni zasilajacych duzy zbiornik z ktorego ktos czerpie energie dla swoich ukrytych celi. I to wszystko. Robienie z ludzi idiotow trwa od wiekow , wykorzystywanie ich energetyczne tez. Zakrywanie rekoma oczu i mowienie nie ma tego , ja tego nie widze , bo sobie wymyslilem inny swiat niczego nie zmienia. To substytut na zasloniecie rzeczywistosci nas otaczajacej , albo kolejny sposob robienia z ludzi balonow. Do dzielenia sie pieknem , dorem , miloscia i szczesciem z drugim czlowiekiem nie jest nam potrzebne zadne serce energetyczne. to dzieje sie na wszystkich planach od mometu stworzenia zycia w sposob naturalny. Nikt nam nie musi wmawiac iz tego nie ma i bedzie jak sie podlaczymy do jakiejs maszyny udajacej serce. zadna maszyna nie posiada uczuc i nikogo nimi obdarowywac nie bedzie i zadnej maszynie uczucia ludzkie nie sa potrzebne a tylko i wylacznie nasza energia , ktora ja zasili i cel dla ktorego ja zrobiono. Kazda maszyna jest tworem jakichs istot dla jakiegos celu , istot , cywilizacji , nie ma to nic wspolnego z naszym naturalnym celem rozwojowym przekazanym nam przez Stworce. Jest obejsciem Jego praw dla kolejnego ograniczenia Ziemian w momecie przejscia w wyzszy wymiar. Czy to jest sreaszenie? Nie w zadnym wypadku , jest to przekaz informacji w celu dokonania wyboru , przez swiadomych ludzi. Silwer , a moze stan przed pedzacym pociagiem( raczej nie rob tego , bo grozi smiercia) i powiedz sobie ze to tylko obraz stworzony i Ty swoja mysla mozesz go zmienic w kazdej chwili. Mozesz ? Jak nie to nie rob ludziom wody w mozgu , bo zyjemy w okreslonych parametrach fizycznych i one nas ograniczaja , je mamy zmienic energia , ktora mamy w sobie , kazdy dla siebie tworzac indywidualnosc w zbiorowosci. To o czym opowiadasz owszem istnieje ale w w Swiecie NIEFIZYCZNYM , tam mozesz tworzyc mysla i to tez na miare swojego poziomu energetycznego , ktory podnosisz doladowywujac sie na ziemi. A pewne spryciuchne istoty , chca cie rozladowywac jeszcze za zycia bys wracajac w zaswiat nie stal sie energetycznie rowny im. I to cala prawda. A przy okazji z tej energii tworza sobie swiaty i wszechswiaty czerpiac energie z naiwnych niewiedzacych nic ludzi.Kiara  ps. Wole sobie podac reke z Ptakiem bo Ona kobieca intuicja doskonale rozumie istote rzeczy a nie lyka ciagle kolejne objawienia nowych przekazow Pan Parks owszem duzo napisal , ale wcale to nie znaczy ze dobrze i prawidlowo. Kto zna temat nie tylko z czytania ksiazek odrazu to zauwaza. Dla mnie nie jest zadnym autorytetem niepodwazalnym , istnieje wiele sprzecznosci w jego przekazach. Tak , tworzymy mysla , ale JAKOM? zmanipulowana przez jakies maszyny podpisujace sie WM? My mamy tworzyc SERCEM a ciagle na plan pierwszy wsadza nam sie jakies technologie stworzone kalkulacja mozgu.
A walka caly czas toczy sie o to samo , O ENERGIE , zmienil sie tylko niezbedny jej potecjal. Tak wiec juz srebrny sznur laczacy z 3 czakra stal sie bezuzyteczny. Potrzebne jest nastepne podlaczenie , nowe z sercem Czlowieka , by teraz wydoic go z energii uczuc.
Ilu jest na ziemi przedstawicieli tej cywilizacji popierajacych jej plany? Oj duzo , duzo i to jest smutne naiwny Czlowieku , ktory myslenie i odczowanie wlasne deponujesz w ich lapy.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 10:40:36 wysłane przez Kiara »
|
Zapisane
|
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #166 : Lipiec 19, 2010, 10:32:35 » |
|
Wierzysz w manipulacje, zniewolenie i NWO to podaj sobie rĂŞce z KIARÂĄ. Silver, ja nie muszĂŞ wierzyĂŚ, bo obserwujĂŞ co siĂŞ dzieje… zamykanie oczu i rojenie o tym, Âże jest siĂŞ poza, niczego nie zmienia. Ale moÂżna ÂśniĂŚ piĂŞkny sen, tylko fakty jakoÂś nie pasujÂą do snu… Na szczĂŞÂście istniejÂą inicjatywy zapobiegajÂące… jak chociaÂżby ta z naszego podwĂłrka, w sprawie sprzeciwu zalegalizowania GMO… Zakaz dopuszczenia GMO zostaÂł prawnie usankcjonowany dziĂŞki fizycznym dziaÂłaniom, te zaÂś dziĂŞki dostrzeÂżeniu zagroÂżenia ze strony chcÂących czerpaĂŚ korzyÂści. To jest fakt, jak tysiÂące innych i taka jest droga wyjÂścia z roli ofiary… widzieĂŚ i czynnie dziaÂłaĂŚ… a nie tylko tworzyĂŚ mentalne obrazy… FizycznoœÌ wymaga dziaÂłaĂą fizycznych, choĂŚ te poprzedzone muszÂą byĂŚ wyobraÂżeniem mentalnym, ideÂą… A rĂŞce podajĂŞ kaÂżdemu czÂłowiekowi, ktĂłremu na sercu leÂży dobro innego czÂłowieka…  Pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #167 : Lipiec 19, 2010, 10:41:15 » |
|
Po co istniejÂą przewodnicy duchowi, nauczyciele, myÂśliciele i wzniesieni mistrzowie?
ÂŁatwiej bĂŞdzie nam odpowiedzieĂŚ, gdy przedyskutujemy na czym polega energetyka wierzeĂą. Mnie interesuje szczegĂłlnie transfer energii od wyselekcjonowanego czÂłonka Hierarchii i uprzedniego przygotowania siĂŞ jednostki.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #168 : Lipiec 19, 2010, 10:52:24 » |
|
A jednak strach Kiaro ... ? Szczerze mówi¹c to do g³owy mi nie przysz³o, ¿e mi³oœÌ , któr¹ cz³owiek emanuje DO DRUGIEGO CZ£OWIEKA, zbieraÌ maj¹ WM - anonimowo ukryci tu¿ za zas³on¹ energetyczn¹, czyhaj¹cy niczym podstêpny z³odziej. To jest jakaœ paranoja strachu, która z Ciebie emanuje Kiaro. Nawet, gdyby tak by³o, ze WM pobieraj¹ jak¹œ porcjê energii dla siebie ( na takiej zasadzie, o jakiej James sam pisze ) : istoty te s¹ odpowiednikiem ryby pilot, która podczepia siê do rekina, posilaj¹c siê przeoczonymi przez niego resztkami jedzenia Nawet, jeœli tak jest, to ryby-piloty pe³ni¹ wa¿n¹ rolê w ekosystemie czyszcz¹c œrodowisko z "niestrawionych" resztek. Nie jest dla mnie do koùca jasne kim s¹ WM , ale dopóki dziel¹ siê swoimi informacjami za darmo i nie czyni¹ mi krzywdy ( a ja ich nie mam obowi¹zku zasilaÌ, jak mi sugerujesz Kiaro i tego nie czyniê ), to nie mam powodu popadaÌ w paranojê. Co wiêcej - chêtnie podzieli³bym siê nadwy¿k¹ swojej energii serca z ludŸmi, którzy tego potrzebuj¹. Pamiêtajmy ca³y czas, ¿e energia Stwórcy ( energia pola punktu zerowego - jak ktoœ woli), jest nieograniczona i nielimitowana z naszego ludzkiego punktu widzenia. U¿yczy³bym siebie jako kana³u transferowego i nawet zaakceptowa³bym, aby ktoœ skorzysta³ z tej energii ( prowizja) jeœli tylko potrafi³by lepiej ni¿ ja dokonaÌ jej redystrybucji wœród ludzi i dla ludzi. Mówimy ca³y czas o nadwy¿kach uzyskanej energii. Przecie¿ to samo robimy na co dzieù. Idziemy do szewca by naprawiÌ buty i za to mu p³acimy. P³acimy swoimi œrodkami za naprawê butów dla ca³ej rodziny - za kilka par wyjdzie taniej. Nie naprawiamy butów sami, gdy¿ s¹ ludzie, którzy to robi¹ lepiej ni¿ my. To samo czynimy obecnie oddaj¹c swój g³os w wyborach na tê czy inn¹ partiê, która w naszym imieniu ma siê zaj¹Ì organizacj¹ Paùstwa. Trudno mi jest wyobraziÌ sobie porz¹dek na œwiecie bez choÌby podstawowej organizacji. 7 miliardów indywidualistów, ka¿dy z w³asnym nape³nionym graalem i róbta co chceta ? Nie wiem czy to dobry pomys³. Tym bardziej w œwiecie gdzie ca³y stary System upadnie. Mo¿e siê to samo pouk³ada na zasadzie samoorganizuj¹cych siê struktur, a mo¿e nie. My, ludzie akceptujemy porz¹dek i dlatego op³acamy policjê, choÌby po to, aby - gdy sygnalizacja wysi¹dzie - ktoœ organizowa³ ruch. Podobnie w grze w pi³kê - zatrudniamy sêdziego, który ma zapewniÌ p³ynnoœÌ i sprawiedliwoœÌ gry, wy³apuje przewinienia i nikt z tym nie dyskutuje. Tak postêpujemy my - ludzie. Mo¿e w œwiecie myœlicielskim ka¿dy sobie rzepkê skrobie, ale my, ludzie jesteœmy istotami spo³ecznymi, a spo³eczeùstwo wymaga logistyki, dystrybucji i sprawnej organizacji. Do tego zadania zatrudniamy fachowców i godzimy siê im p³aciÌ. A kiedy nadu¿ywaj¹ oni swojej w³adzy to siê ich po prostu wyrzuca. Przy tym powszechnie akceptujemy to, ¿e rz¹dz¹cy za te nasze prowizje buduj¹ sobie domy/królestwa - niech sobie buduj¹, ale niech te¿ sprawnie zarz¹dzaj¹ z korzyœci¹ dla mnie oraz innych ludzi. Mo¿e to jednak ja siê mylê. Ktoœ zna lepszy sposób na ¿ycie tu, na Ziemi, a nie w jakimœ wyimaginowanym œwiecie bezwarunkowej, bezkszta³tnej, niewyobra¿alnej mi³oœci ? Natura organizuje siê w harmoniczne ekosystemy i tu mo¿e le¿eÌ podpowiedŸ. Istnieje Wy¿sza Inteligencja, która organizuje te ekosystemy. Tak jakby szkielet wokó³ którego organizuje siê œwiat ¿ywy. I my - ludzie, równie¿ jesteœmy czymœ wiêcej ni¿ wydzielonymi jednostkami. Na planie pozafizycznym posiadamy swoje energetyczne odpowiedniki - Wy¿sze JaŸnie, które wspó³pracuj¹ ze sob¹ w harmonii, czego efekty przejawiaj¹ siê na planie fizycznym. Ufam, ¿e po³¹czenie z w³asnym energetycznym odpowiednikiem -Wy¿sz¹ JaŸni¹ zwiêkszy mój potencja³ zrozumienia tej harmonii. Dlatego nie zasilam bytów zewnêtrznych, traktuj¹c ich wszak z szacunkiem, jako dobrych w swojej dziedzinie fachowców, lecz raczej w sobie szukaj¹c dróg do uniwersalnych praw i harmonii ze wszystkim co jest. To tak dla wyjaœnienia, Kiaro, abyœ nie musia³a mnie wt³aczaÌ w ramki WM, bo tego sobie nie ¿yczê. Oni nie zaistnieli sobie przypadkowo. To równie¿ czêœÌ planu KONSTRUKTORA Wszechœwiata- Stwórcy.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
chanell
 Maszyna do pisania...
Punkty Forum (pf): 72
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3453
Zobacz profil
|
 |
« Odpowiedz #169 : Lipiec 19, 2010, 10:58:23 » |
|
Ptak WracajÂąc do WM, ich teksty energetycznie odrzucajÂą mnie… ale to moje odczucie… Mam takie samo odczucie jak ty  KiedyÂś prĂłbowaÂłam to czytaĂŚ,ale dla mnie to masÂło maÂślane,nie trawiĂŞ tego. Silver podoba mi siĂŞ Twoje podejÂście do tematu WM ,moÂże dlatego Âże masz taki Âśliczy awatar 
|
|
|
Zapisane
|
Na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona pora.
KsiĂŞga Koheleta 3,1
|
|
|
ptak
Gość
|
 |
« Odpowiedz #170 : Lipiec 19, 2010, 11:15:40 » |
|
MoÂże to jednak ja siĂŞ mylĂŞ. KtoÂś zna lepszy sposĂłb na Âżycie tu, na Ziemi, a nie w jakimÂś wyimaginowanym Âświecie bezwarunkowej, bezksztaÂłtnej, niewyobraÂżalnej miÂłoÂści ? East, czy miÂłoœÌ jest bezksztaÂłtna i niewyobraÂżalna? PrzecieÂż ona, gdy siĂŞ przejawia nadaje kaÂżdy po¿¹dany ksztaÂłt, ona pcha nas w kierunku dobra i piĂŞkna. I jest dotykalna, namacalna, wiĂŞc jak najbardziej wyobraÂżalna… Gdyby czÂłowiek zamiast zatrudniaĂŚ sÂłuÂżby porzÂądkowe dopuÂściÂł do swoich serc miÂłoœÌ, wszelkie sÂłuÂżby byÂłyby zbĂŞdne… bo czÂłowiek kochajÂący drugiego czÂłowieka nie krzywdzi i dba o jego dobro na rĂłwni z wÂłasnym… … ale to wszystko przecieÂż wiesz…  Pozdrawiam
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #171 : Lipiec 19, 2010, 11:43:14 » |
|
Ale po co masz swoje ludzkie serce podlanczac do energetycznego i tam pompowac swoje uczucia? No po co?
Kto napisa³, ¿e ludzkie serce nale¿y pod³¹czaÌ do energetycznego (jakiego energetycznego) ? i pompowac swoje uczucia ?
Serce pelne milosci i dobra to w Zaswiatach , ktore nas stworzylo ( wydzielilo z siebie jako Iskry Boze) jest z nami , a my z nim polaczone przez promien milosci laczacy Iskre z wielkim ogniem z ktorego pochodzi. Wiec pytam jeszcze raz w jakim celu ta cywilizacja stworzyla serce energetyczne i w jakim celu kaze sie ludziom z nim laczyc?
Silwer , a moze stan przed pedzacym pociagiem( raczej nie rob tego , bo grozi smiercia) i powiedz sobie ze to tylko obraz stworzony i Ty swoja mysla mozesz go zmienic w kazdej chwili. Mozesz ?
Jak nie to nie rob ludziom wody w mozgu , bo zyjemy w okreslonych parametrach fizycznych i one nas ograniczaja , je mamy zmienic energia , ktora mamy w sobie , kazdy dla siebie tworzac indywidualnosc w zbiorowosci.
Ca³y Twój problem KIARO polega na tym, ¿e wszystko jest odbiciem Twojego lêku. Piszesz o Stwórcy, a nie masz zielonego pojêcia kim On jest, nie masz ¿adnych dowodów na poparcie swoich tez ( choÌby by³y nawet one prawdziwe), a co gorsza uzurpujesz sobie jakieœ dziwne prawo zbawienia ludzkoœci, które mam rozumieÌ nast¹pi poprzez to, ¿e usi¹dziesz przed komputerem i na Cheopsie napiszesz co maj¹ ludzie robiÌ, ¿eby nie wpaœÌ w szpony jakiœ '' obcych'' si³. Jakbyœ jeszcze prowadzi³a jakieœ seminaria, napisa³a jak¹œ poczytn¹ ksi¹¿ke, która dotar³a by do ludzkoœci, to bym siê zgodzi³, ¿e nast¹pi jakiœ efekt.Coœ powiedzmy w rodzaju Davida Icke, czy Projektu Camelot.Tymczasem Twoje pogl¹dy czyta zaledwie kilka osób, a Ty naiwnie s¹dzisz, ¿e zmienisz przez to œwiat. Œwiata nie zmienisz, ¿adzi siê on swoimi prawami, a nad wszystkim czuwa uniwersum, a nie KIARA, czy Silver ! W istocie mam nieodparte wra¿enie, ¿e walczysz sama z sob¹ i wk³adasz wiele wysi³ku w ochronê swoich przekonaù, a kilku ludzi, którzy to czytaj¹ - jutro zapomn¹ o czym by³a mowa, bo taka jest prawda. I taki jest efekt koùcowy Twojego dzia³ania, czyli ¿aden... Twój pragmatyzm jest ¿enuj¹co nieproduktywny. To samo mo¿na powiedzieÌ o innych teoriach np. Totalizmie J.Paj¹ka, który w znacznej mierze dzisiaj zweryfikowa³ swoje pogl¹dy i jak sam rzek³, stworzy³ œwiatowy oportunizm wobec si³ zag³ady ludzkoœci, co przyczyni³o siê do wytworzenia niezliczonej iloœci negatywnych pól energii, które w œwiadomoœci ludzkiej dzia³aj¹ destruktywnie, obni¿aj¹c ludzk¹ œwiadomoœÌ. Jakakolwiek wiedza nie poparta swoim w³asnym doœwiadczeniem nie ma wogóle ¿adnej wartoœci. Wszechœwiata, ani '' Stwórcê'' nie intersuj¹ Twoje, ani moje prawdy, a nawet go nie interesuje, czy bêdziesz jutro ¿yÌ, czy nie. Jest tak poniewa¿ Twoja interpretacja ¿ycia, istnienia, dzia³ania energii i wielu innych rzeczy jest tylko Twoj¹ interpetacj¹, jest Twoim Œwiatem i Twoj¹ lekcj¹, któr¹ chcesz wnieœÌ w rzeczywistoœÌ pos³uguj¹c siê 5 % przep³ywem energii - informacji. Ludzie, którzy naprawdê coœ wielkiego chc¹ dla œwiata zrobiÌ, zauwa¿, ¿e wogóle ich tu nie ma i nie produkuj¹ siê na internetowych forach. S¹ to ludzie, którzy dzia³aj¹ w ró¿ny sposób, choÌby z mi³oœci do ¿ycia i jego istnienia za³o¿yli organizacje, stowarzyszenia, za³o¿yli strony pomocy dla innych np. Stopcodex, który wiele przyczyni³ siê do likwidacji GMO, nie poprzez pisanie jaœnieoœwieconych postów na Cheopsie, tylko przez rzetelne dzia³ania.W zwi¹zku z tym jestem wdziêczny tym ludziom za ich pracê, ale Myœlicieli, których pe³no wokó³ skupiaj¹cych siê na produkcji forumowych postów, którzy œwiêcie wierz¹ w to co wierz¹ i myœl¹, ¿e przyniesie to jakiœ spektakularny efekt, to brzmi to bynajmniej naiwnie. Nie pisze to po to, aby Ci robiÌ zarzut, tylko pomyœl jakie przynosi to efekty ?WiêkszoœÌ czasu spêdzasz przed komputerem, wiêc na koniec pytanie o sens tej totalnie niefektywnej pracy w uœwiadamianiu, kilku zaledwie ludzi o zagro¿eniach z ''kosmosu''. Czy uwa¿asz, ¿e w ten sposób cokolwiek zmienisz ? Jesteœ wybitn¹ optymistk¹, je¿eli s¹dzisz, ¿e (choÌby by³a prawda co twierdzisz), to pisz¹c te posty, które czyta znikomo w¹skie grono ludzi, zmieni to cokolwiek. A skoro nie zmieni, bo nie zmieni, to na czym to uœwiadamianie w¹skiej grupy cztelników ma na celu ? Wiêc jak powiadam napisz ksi¹¿ke wyst¹p w TV, przy³¹cz siê do jakiœ œwiatowych organizacji, to wtedy zrozumiem, ¿e Ci zale¿y na czymœ wiêcej, niz tylko na pisaniu. Ja ze swej strony ufam genialnoœci tego wszechœwiata, ufam jego konstruktorowi i nie zamierzam wyrêczaÌ go w roli œwiadomej ewolucji. A to zaufanie powoduje, ¿e ten genialny i nieprawdopodobnie z³o¿ony proces ¿ycia pokieruje mnie we w³¹œciw¹ stronê. Mia³em ju¿ bardzo wiele trudnych i z³o¿onych sytuacji, z których w jakiœ nieoczekiwany sposób z tego wybrn¹³em. Dziej¹ siê rzeczy, których nie jesteœmy w stanie wogóle swoim umys³em obj¹Ì, poniewa¿ umys³ jest zbyt prymitywnym narzêdziem do interpretacji rzeczywistoœci. Upieranie siê w tym co zarejestruje Twój umys³ jako ostateczna prawda jest fa³szowaniem rzeczywistoœci. St¹d zmierzam poma³u ró¿nymi bocznymi drogani, aby powiedzieÌ, ¿e nale¿y popatrzeÌ na wiele spraw z innej perspektywy, a nie tylko g³osiÌ ewangeliê o istotach, które nic innego nie robi¹ tylko doj¹ z Nas energiê, co jest Twoim ulubionym, forumowym zajêciem.
|
|
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 11:56:44 wysłane przez Silver »
|
Zapisane
|
|
|
|
sarah54
Gość
|
 |
« Odpowiedz #172 : Lipiec 19, 2010, 11:45:01 » |
|
"Nawet, gdyby tak by³o, ze WM pobieraj¹ jak¹œ porcjê energii dla siebie ( na takiej zasadzie, o jakiej James sam pisze ) : Cytuj istoty te s¹ odpowiednikiem ryby pilot, która podczepia siê do rekina, posilaj¹c siê przeoczonymi przez niego resztkami jedzenia" (East)
Wymagana jest pewna rzetelnoœÌ. To,co zacytowaÂłeÂś wyÂżej, byÂło odpowiedziÂą na nastĂŞpujÂące pytanie" : CMN – Pytanie 7: W roku 2005 napisaÂłeÂś piĂŞknie wyartykuÂłowane opracowanie na temat Serca Energetycznego, w ktĂłrym mĂłwisz o Animus, czy teÂż o tych ktĂłrzy kontrolujÂą ZiemiĂŞ i jej mieszkaĂącĂłw. NapisaÂłeÂś, Âże istoty te nie majÂą caÂłkowicie pozaziemskiego pochodzenia, lecz sÂą kombinacjÂą ró¿nych typĂłw istot. Czy moÂżesz to dokÂładniej wyjaÂśniĂŚ? MinĂŞÂło piĂŞĂŚ lat odkÂąd o tym napisaÂłeÂś. Co obserwujesz dzisiaj jeÂśli chodzi o sygnaturĂŞ energetycznÂą tych, ktĂłrzy nadal usiÂłujÂą kontrolowaĂŚ rodzaj ludzki?
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
east
Gość
|
 |
« Odpowiedz #173 : Lipiec 19, 2010, 11:45:35 » |
|
Ptaku, ja wiem, ale jakoÂś nie ogarniam wyobraÂźniÂą spoÂłecznoÂści , dajmy na to - miejskiej bez organizacji ruchu. Wszyscy sÂą piĂŞkni, mÂądrzy, dobrzy, samowystarczalni, peÂłni miÂłoÂści, czuli, dbajÂący o siebie nawzajem, ale ... obijajÂą siĂŞ o siebie niemiÂłosiernie w tÂłoku. WÂłaÂśnie po to istnieje logistyka, aby uporzÂądkowaĂŚ chaos. Po to sÂą ÂświatÂła na skrzyÂżowaniu, Âżeby dwĂłch dobrych, kochajÂących siĂŞ ludzi nie zginĂŞÂło w wypadku samochodowym . SpĂłjrz tu, na forum. Kiara wieÂści swoje, WM swoje, ktoÂś inny to wszystko wyÂśmiewa, co poniektĂłrzy wieszczÂą apokalipsĂŞ dla wszystkich, ktĂłrzy siĂŞ Pisma nie trzymajÂą .. istny jarmark. Ludzie, koncepcje i trendy - wszystko zderza siĂŞ i kaÂżdy - wierzĂŞ w to - jest dobrym, kochajÂącym czÂłowiekiem ... a robi siĂŞ miszmasz i zaczynajÂą siĂŞ tarcia. Na szczĂŞÂście tarcia nie sÂą fizyczne na ograniczonej przestrzeni  Nie musimy tu nawet zaglÂądaĂŚ, ale daje to jakieÂś, choĂŚby minimalne wyobraÂżenie o tym co bĂŞdzie siĂŞ dziaÂło byĂŚ moÂże juÂż niedÂługo.. I mnie inspiruje John Lennon piosenkÂą "Imagine", ale inspiracja to trochĂŞ za maÂło ..... ps. NapiszĂŞ moÂże brutalnie - Âświat peÂłen jest trupĂłw dobrych ludzi, kochajÂących ojcĂłw cudownych dzieci, ktĂłrzy pozabijali siĂŞ na wojnach o .. miejsce przecinka w PiÂśmie... a wystarczyÂło ustanowiĂŚ arbitra, ktĂłry by ten przecinek osadziÂł w jednym miejscu bez prawa apelacji 
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Silver
Gość
|
 |
« Odpowiedz #174 : Lipiec 19, 2010, 12:18:20 » |
|
East, czy miÂłoœÌ jest bezksztaÂłtna i niewyobraÂżalna? PrzecieÂż ona, gdy siĂŞ przejawia nadaje kaÂżdy po¿¹dany ksztaÂłt, ona pcha nas w kierunku dobra i piĂŞkna. I jest dotykalna, namacalna, wiĂŞc jak najbardziej wyobraÂżalna…
PoÂśrĂłd wielu dywagacji, teorii i rozmaitych prawd o miÂłoÂści pozwolĂŞ sobie zacytowaĂŚ sÂłowa Colina Sissona, ktĂłre dla mnie i nie tylko dla mnie (bo spokaÂłem juÂż wielu ludzi), dla ktĂłrych jest to oczywiste i jasne jak sÂłoĂące. Cytat : MiÂłoœÌ i szczĂŞÂście – to naturalny stan ÂświadomoÂści.Ale nie wiemy, jak to jest: czuĂŚ szczĂŞÂście. Nie znamy takÂże uczucia bezwarunkowej miÂłoÂści. ZajĂŞci jesteÂśmy pogoniÂą za substytutami miÂłoÂści i szczĂŞÂścia. SpotkaÂłem wielu ludzi, ktĂłrzy z uporem opowiadali o bezwarunkowej miÂłoÂści, jakby jej doznali. OÂśmielam siĂŞ podejrzewaĂŚ, Âże to nieprawda; przede wszystkim dlatego, Âże tak bardzo siĂŞ przy tym upierali. MiÂłoœÌ i prawda nie potrzebujÂą Âżadnych uzasadnieĂą, poniewaÂż sÂą r z e c z y w i s t o Âś ĂŚ i Âą samÂą w sobie. JeÂżeli prĂłbujemy uzasadniĂŚ, czy przekonaĂŚ kogoÂś do swych wyjaÂśnieĂą o miÂłoÂści, moÂżemy byĂŚ absolutnie pewni, Âże kieruje nami lĂŞk. DziÂś trwa wiele sporĂłw na temat miÂłoÂści. Ludzie prĂłbujÂą okreÂśliĂŚ i zdefiniowaĂŚ, czym jest miÂłoœÌ, a czym ona nie jest – wszystko po to, by zachowaĂŚ ten substytut miÂłoÂści i szczĂŞÂścia, ktĂłry jest ich udziaÂłem. Kiedy mamy miÂłoœÌ, nie stawiamy Âżadnych pytaĂą, poniewaÂż mamy Wszystko. JeÂżeli nie jesteÂś wpeÂłni szczĂŞÂśliwy, tak, Âże ani jedna chmurka nie przesÂłania Ci Twojego szczĂŞÂścia, to bÂądÂż uczciwy wobec siebie i powiedz, Âże doÂświadczenie miÂłoÂści i szczĂŞÂścia nie jest Twoim doÂświadczeniem, lecz tylko czymÂś, czego poszukujesz.
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|