Niezależne Forum Projektu Cheops Niezależne Forum Projektu Cheops
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Kwiecień 06, 2025, 13:31:26


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10 |   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wingmakers  (Przeczytany 108063 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
ptak
Gość
« Odpowiedz #175 : Lipiec 19, 2010, 12:34:37 »

Witaj Silver,
Wprawdzie to TwĂłj post skierowany do Kiary, ale pozwolĂŞ sobie na postawienie lustra...
No i lubiĂŞ CiĂŞ, podobnie jak KiarĂŞ i innych.  UÂśmiech

Cytat: Silver
WszechÂświata, ani '' StwĂłrcĂŞ'' nie intersujÂą Twoje, ani moje prawdy, a nawet go nie interesuje, czy bĂŞziesz jutro ÂżyĂŚ, czy nie.
A skÂąd to wiesz? Ja sÂądzĂŞ, Âże jednak interesuje… inaczej nie byÂłoby sprzĂŞÂżenia zwrotnego i reakcji na nasze dziaÂłania…

Cytat: Silver
Ludzie, ktĂłrzy naprawdĂŞ coÂś wielkiego chcÂą dla Âświata zrobiĂŚ, a nie tylko
zauwaÂż, Âże wogĂłle ich tu nie ma i nie produkujÂą siĂŞ na internetowych forach.
Czy to znaczy, Âże Ty rĂłwnieÂż nie chcesz nic wielkiego zrobiĂŚ dla Âświata, skoro produkujesz siĂŞ forach internetowych?  MrugniĂŞcie

Cytat: Silver
  WiĂŞc jak powiadam napisz ksi¹¿ke wystÂąp w TV, przy³¹cz siĂŞ do jakiÂś Âświatowych organizacji, to wtedy zrozumiem, Âże Ci zaleÂży na czymÂś wiĂŞcej.
Napisa³eœ ksi¹¿kê? Wyst¹pi³eœ w TV? Przy³¹czy³eœ siê jakiejœ œwiatowej organizacji?
Tak sobie tylko pytam.  Chichot

Cytat: Silver
Ja ze swej strony ufam genialnoÂści tego wszechÂświata, ufam jego konstruktorowi i nie zamierzam wyrĂŞczaĂŚ go w roli Âświadomej ewolucji.
To po co innym „kaÂżesz” dziaÂłaĂŚ? PrzecieÂż konstruktor genialnie dba o wszystkich…

Cytat: Silver
Upieranie siĂŞ w tym co zarejestruje TwĂłj umysÂł jako ostateczna prawda jest faÂłszowaniem rzeczywistoÂści.
A czym jest to, co rejestruje TwĂłj umysÂł?

Cytat: Silver
…a nie tylko gÂłosiĂŚ ewangeliĂŞ o istotach, ktĂłre nic innego nie robiÂą tylko dojÂą z Nas energiĂŞ, co jest Twoim ulubionym, forumowym zajĂŞciem.
… w przeciwieĂąstwie do Twojego ulubionego forumowego zajĂŞcia.   DuÂży uÂśmiech


----------------------------------

Witaj East,

Cytuj
ps. NapiszĂŞ moÂże brutalnie - Âświat peÂłen jest trupĂłw dobrych ludzi, kochajÂących ojcĂłw cudownych dzieci, ktĂłrzy pozabijali siĂŞ na wojnach o  .. miejsce przecinka w PiÂśmie... a wystarczyÂło ustanowiĂŚ arbitra, ktĂłry by ten przecinek osadziÂł w jednym miejscu bez prawa apelacji 
… i to pozbawienie prawa do apelacji byÂłoby po stokroĂŚ gorsze od owych trupĂłw…

Pozdrawiam  UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 12:37:33 wysłane przez ptak » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #176 : Lipiec 19, 2010, 12:59:16 »

Mo¿liwe Ptaku, ale w³aœnie na to siê ludzie umawiaj¹ organizuj¹c ten przys³owiowy mecz w pi³kê no¿n¹. Poszczególni gracze, ca³e dru¿yny, trenerzy i miliony wiernych kibiców mog¹ siê nie zgadzaÌ z werdyktem sêdziego, ale odwo³ania nie ma. Bo gdyby nie by³o sêdziego, to w ruch posz³yby nogi, piêœci , a poza meczem - jeszcze wiêkszy kaliber. I co najwa¿niejsze - wszystkie strony widowiska akceptuj¹ rolê i zdanie arbitra. Sami siê na takie zasady umówiliœmy. Zapytaj siê kogoœ, kto mecze ogl¹da lub gra w pi³ê, czy wyobra¿a sobie pi³kê bez ostatecznych decyzji sêdziego Mrugniêcie
OczywiÂście, gdybyÂśmy wywalili jednak tego sĂŞdziego, to moÂże byÂłoby wiĂŞcej wolnoÂści, ale teÂż bardziej brutalnie za czem piÂłka straciÂłaby swoje piĂŞkno. MĂłwimy o ogromnych Âładunkach emocji, ktĂłre biorÂą gĂłrĂŞ wÂśrĂłd ludzi nad wzajemnÂą miÂłoÂściÂą.
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #177 : Lipiec 19, 2010, 13:26:55 »


Cytat: Silver
WszechÂświata, ani '' StwĂłrcĂŞ'' nie intersujÂą Twoje, ani moje prawdy, a nawet go nie interesuje, czy bĂŞziesz jutro ÂżyĂŚ, czy nie.
A skÂąd to wiesz? Ja sÂądzĂŞ, Âże jednak interesuje… inaczej nie byÂłoby sprzĂŞÂżenia zwrotnego i reakcji na nasze dziaÂłania…

Jak by go interesowaÂło, to chwilowe ubranko dla ''duszy'' to Âśmiem twierdziĂŚ, Âże 80 milionĂłw ludzi nie nie umieraÂło by rocznie z gÂłodu. To wielki pogrzeb, jak sobie wyobrazisz 80 milionĂłw trumien stojÂących obok siebie i zadasz pytanie o sens ?  A jak nie, to przynajmniej 40 milionĂłw nie umieraÂło by z powodu chorĂłb np. typu wirusowe infekcje.


Cytat: Silver
Ludzie, ktĂłrzy naprawdĂŞ coÂś wielkiego chcÂą dla Âświata zrobiĂŚ, a nie tylko
zauwaÂż, Âże wogĂłle ich tu nie ma i nie produkujÂą siĂŞ na internetowych forach.
Czy to znaczy, Âże Ty rĂłwnieÂż nie chcesz nic wielkiego zrobiĂŚ dla Âświata, skoro produkujesz siĂŞ forach internetowych?  MrugniĂŞcie

To co dla Âświata robiĂŞ, to nigdy siĂŞ tego nie dowiesz, a udzielajÂąc siĂŞ na forach, traktuje ten pobyt jako intelektualnÂą zabawĂŞ, polegajÂącÂą na tropieniu absurdĂłw, przesÂądĂłw, szarlataneriĂŞ, uprzedzenia, kÂłamstwa, fobie i gÂłupotĂŞ...
, a w przeciwieĂąstwie do KIARY tudzieÂż innych ''obcych'' nie produkujĂŞ apokaliptycznych poglÂądĂłw, poniewaÂż z poczucia odpowiedzialnoÂści nie mam zamiaru produkowaĂŚ czegoÂś, na co nie mam rzetelnych dowodĂłw.


Przy³¹czy³eœ siê jakiejœ œwiatowej organizacji?
Tak sobie tylko pytam.  Chichot

TAK.


 To po co innym „kaÂżesz” dziaÂłaĂŚ? PrzecieÂż konstruktor genialnie dba o wszystkich…

Tu mamy problem definicyjny.
Nikomu nie ka¿ê dzia³aÌ.
Proponuje tylko inny punkt widzenia rzeczy, a to nie to samo.

 

A czym jest to, co rejestruje TwĂłj umysÂł?
Tym co i TwĂłj. PowierzchniÂą rzeczy.


 w przeciwieĂąstwie do Twojego ulubionego forumowego zajĂŞcia.   DuÂży uÂśmiech


Tak, jak rĂłwniÂż Twojego ulubionego zajĂŞcia biorÂąc pod uwage fakt, Âże napisaÂłaÂś przynajmniej 3x wiĂŞcej niÂż YA.
Lecz dyskutujÂąc nie muszĂŞ akceptowaĂŚ argumentĂłw strony przeciwnej, wiĂŞc dyskusja moÂże mieĂŚ charakter poznawczy i nic nie musi zmieniaĂŚ.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 13:54:07 wysłane przez Silver » Zapisane
Kahuna
Gość
« Odpowiedz #178 : Lipiec 19, 2010, 17:52:39 »

Cytuj
Silver
A, czy Ty czasem Kahuna nie robisz sobie z premedytacjÂą naokoÂło wrogĂłw.
CzytajÂąc Twoje wypowiedzi odnoszĂŞ wraÂżenie, Âże wszyscy naokoÂło sÂą Âźli.
Na pewno nie.Wrogowie sami sie zrobili wrogami moimi i innych,na wlasne zyczenie.99% populacji ludnosci Ziemi to moi bracia, siostry i przyjaciele.Mowie tu o 1% ludzi,ktorzy sa wrogami nie tylko moimi,ale tej masy ludzkiej,do ktorej zaliczam te 99%.To oni pociagaja za
wszystkie sznurki i sa przyczyna zgonow dziesiatek tysiecy dzieci umierajacych z glodu,bez dachu nad glowa i bez opieki - codziennie.Zapewne o tym wiesz,bo wspominales o tej sytuacji
w kilku Swoich postach.
Cytuj
Silver
Ludzie ostatnimi czasy naczytali siĂŞ rozmaitych torii spiskowych i zaczynajÂą wierzyĂŚ, Âże to wszystko ÂświĂŞta prawda.
To zabrzmialo,jak wypowiedz En-ki:"a czegos to sie naczytala istoto ludzka..?"Popraw sie
Silver,nie zanizaj pulapu dyskusji,bo wiem,ze Cie stac na cos wiecej.Istnienie Illuminatow,
Oswieconych,Rozokrzyzowcow,Templariuszy,Free Masons,Rycerzy Maltanskich(ze wymienie kilka
z posrod setek)to nie teorie spiskowe,to udokumentowane fakty.Znane sa rowniez nazwiska tych rodow i klanow jak chocby:Rockefeller,Bilderberg czy Rothschild i duzo innych.To tez sa fakty.To "dzieki"nim tyle milionow(80?) trumien mozesz postawic obok siebie w rzedzie i co..przygladac sie temu obrazkowi obojetnie i powiedziec,ze to teorie spiskowe.?Sam dobrze
wiesz,ze gdyby pieniadze ktore ida na zbrojenia i sa juz w tej kupie zlomu jakim dysponujemy przeznaczyc dla ludzi,to na swiecie nie mialo by prawa byc jednego czlowieka
bez dachu nad glowa,bez opieki lub umierajacego z glodu.Fakt.
Cytuj
Silver
I majÂą teraz peÂłno wrogĂłw nie tylko na Ziemi, ale jeszcze peÂłno ich w kosmosie.
Nie odsylam do Project Camelot,bo pewnie znasz,ale jest tam grupka bylych oficjeli z najwyzszego stopnia wtajemniczenia,ktora wspomina,ze przedstawiciele pozaziemskich ras sa
W NASA i Pentagonie i ze sie z nimi negocjuje(co?)..a ci negocjujacy,to bynajmniej nie prezydenci,premierzy czy czlonkowie kongresu lub senatu,lecz wiadomo kto..ci z "gabinetu
cieni"...dodam jeszcze,ze niektore rasy,to nie golabki pokoju a jastrzebie.Mozesz wierzyc,lub nie,Twoja sprawa.
Cytuj
Silver
TrochĂŞ prawdy w tym jest, ale ma to trochĂŞ inny wymiar. Lata spokoju i dobrobytu uÂśpiÂły ludzkoœÌ, a powszechnym zjawiskiem staÂł siĂŞ komformiz i Âżycie w systemie zyskĂłw i strat.Czyli, albo coÂś mi odpowiada, coÂś jest dla mnie korzystne, albo nie. A to co wedÂług mojej opini jest   niekorzystne chcĂŞ z tym walczyĂŚ, a nawet zniszczyĂŚ.
Czy tak postĂŞpuje Âświadomy czÂłowiek ?
Tak,Silver.Komformizm i obojetnosc na zlo, jest niczym innym, jak akceptacja stanu rzeczywistosci.Jesli nie bedziemy dzialac,to nie zmienimy niczego na lepsze i nikt za nas
tego nie zrobi..no chyba,ze Nibiru...Otoz tu,na tym forum,zarowno wsrod zwolennikow PCH/MF,
jak i sceptykow,nie zauwazylem ani jednego czlowieka,ktory by nie byl za zmiana obecnego Porzadku Swiata.,oczywiscie na lepszy,przyjazny kazdemu czlowiekowi i Naturze.
Cytuj
Silver
Szukanie winnych i sprawcĂłw jest totalnÂą gÂłupotÂą i robienie z siebie ofiary.Nikt nie ma wÂładzy nad TobÂą -Âżadni obcy, iluminaci itd.. dopĂłki ''archetyp ofiary'' nie da temu przyzwolenia.
Bzdura do n-tej.
Minione wojny,rzezie,ktore pochlonely setki milionow istnien ludzkich,jak mniemasz,odbyly sie za przyzwoleniem ofiar - pytano sie ofiar o przyzwolenie?..lub przyzwolenie samo od
ofiar wyszlo..?Trzeba byc paranoikiem,zeby uwierzyc w taka totalna glupote.
Cytuj
Silver
Nikt Ci nie robi krzywdy.Masz co jeœÌ, bomby Ci na g³owê nie lec¹, masz nieograniczony dostêp do wiedzy, co Ci jeszcze potrzeba ?
Tak,to prawda, ale nie do konca.Gdybys Silver mieszkal w innym kraju niz obecnie,np:
w Iraku,Afganistanie,pare lat temu w Sarajewie lub  Afryce(czarni bracia wyrzynaja sie
nawzajem) i gdyby bomby spadaly Ci na leb codziennie,to pewnie bys inaczej mowil dzisiaj...
i pytal sie dlaczego.?..lub mial pretensje do Siebie i swiata o to.. i dalej pytal..dlaczego ani ja, ani nikt inny nie zrobil nic,zeby temu zapobiec..?
Pozdrawiam.


Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #179 : Lipiec 19, 2010, 19:17:40 »


Tak,Silver.Komformizm i obojetnosc na zlo, jest niczym innym, jak akceptacja stanu rzeczywistosci.Jesli nie bedziemy dzialac,to nie zmienimy niczego na lepsze i nikt za nas
tego nie zrobi..no chyba,ze Nibiru...Otoz tu,na tym forum,zarowno wsrod zwolennikow PCH/MF,
jak i sceptykow,nie zauwazylem ani jednego czlowieka,ktory by nie byl za zmiana obecnego Porzadku Swiata.,oczywiscie na lepszy,przyjazny kazdemu czlowiekowi i Naturze.
No w³aœnie i dlatego mo¿esz powiedzieÌ, ¿e dzia³asz, ¿e wiêkszoœÌ tu na forum ma dobre intencje. To jest wspólna p³aszczyzna , ta wypadkowa si³, i ona ju¿ zmienia wiele. Z dzia³aniem trochê gorzej, bo jedni chc¹ chwytaÌ za wid³y, iœÌ na barykady, a drudzy wybieraj¹ modlitwê i bierny opór. NiespójnoœÌ dzia³aù nie jest moim zdaniem przeszkod¹ dla zaistnienia zmian, bo jesteœmy czêsci¹ znacznie potê¿niejszego œwiata , który posiada narzêdzia wykonawcze dla zmian. Jesteœmy spl¹tani œwiat³em. Te zmiany ju¿ siê dziej¹, tylko, ¿e my dostrzegamy wy³¹cznie negatywne zmiany, te, którymi epatuje siê nas w mass mediach - narzêdziach manipulacji. W zwi¹zku z tym postrzegasz œwiat takim, jakim Ci go sprzedaj¹. Nawet nie mo¿esz byÌ pewien, czy te wszystkie niby rewelacje o spiskach dziejowych i NWO s¹ prawd¹, czy dezinformacj¹. Jest ich tak wiele, ¿e nie nie wiadomo jak to ogarn¹Ì i na czym siê skupiÌ i to nas wszystkich ludzi dobrej woli rozprasza i dzieli, a w sumie jest to proste - skupiÌ siê na pozytywnej intencji wewn¹trz samego siebie. Jesteœ o wiele potê¿niejszy ni¿ Ci siê wydaje i sam przecie¿ widzisz, ¿e jest nas wiêcej. Istniejemy na wielu poziomach, tam, gdzie s¹ ju¿ ca³e sieci po³¹czonych intencji dzia³aj¹ce sprawnie jak nigdy byœ sobie tego nawet nie móg³ wyobraziÌ. Chocia¿ tego nie psujmy. Jak mo¿na dzia³aÌ nie dzia³aj¹c ? Mo¿e tak, jak napisa³ Silver
Cytuj
Szukanie winnych i sprawcĂłw jest totalnÂą gÂłupotÂą i robienie z siebie ofiary.Nikt nie ma wÂładzy nad TobÂą -Âżadni obcy, iluminaci itd.. dopĂłki ''archetyp ofiary'' nie da temu przyzwolenia.
.. o ile potrafisz rozpoznaĂŚ ten archetyp w sobie i juÂż go nie zasilaĂŚ.
Ty jednak tego nie wiesz i dlatego dla Ciebie , Kahuna , to jest ...
Cytuj
Bzdura do n-tej.
Minione wojny,rzezie,ktore pochlonely setki milionow istnien ludzkich,jak mniemasz,odbyly sie za przyzwoleniem ofiar - pytano sie ofiar o przyzwolenie?..lub przyzwolenie samo od
ofiar wyszlo..?Trzeba byc paranoikiem,zeby uwierzyc w taka totalna glupote.
I w tym punkcie niczym nie ro¿nisz siê od tych milionów ofiar - one te¿ nie mia³y pojêcia jak przeciwdzia³aÌ Systemowi zniewolenia. Polegli w swoich wcieleniach, ale nie na darmo . Zapewne narodzili siê ponownie, z now¹ wiedz¹ i ju¿ nie dadz¹ siê tak ³atwo. Dziêki historii pe³nej krwi stare schematy myœlowe rozdzielenia od wszystkich i wszystkiego oraz totalnej walki o wszystko upadaj¹. Te scenariusze powoli mamy ju¿ za sob¹ i nie ma potrzeby ich dalej zasilaÌ. Zasilaj to, co jest pozytywne i co ma przed sob¹ perspektywy rozwojowe, a nie powtarzaj stare schematy. Bo jeœli Ty siê nie zmienisz, to nic siê nie zmieni. ONI w³aœnie takich postaw, jak Twoja, Kahuna, potrzebuj¹. Musz¹ mieÌ wroga z którym bêd¹ walczyÌ i dostarczaj¹ Tobie wroga z którym mo¿esz zwyciê¿aÌ, lub przez którego gin¹Ì - na jedno wychodzi, bo System dziêki temu i tak siê powiela bez wzglêdu na to, kto jest zwyciezc¹.

Cytuj
... gdybyÂś Silver mieszkal w innym kraju niz obecnie,np:
w Iraku,Afganistanie,pare lat temu w Sarajewie lub  Afryce(czarni bracia wyrzynaja sie
nawzajem) i gdyby bomby spadaly Ci na leb codziennie,to pewnie bys inaczej mowil dzisiaj...
i pytal sie dlaczego.?..lub mial pretensje do Siebie i swiata o to.. i dalej pytal..dlaczego ani ja, ani nikt inny nie zrobil nic,zeby temu zapobiec..?
bo nikt tam nie Âżyje  zmianÂą, ktĂłrÂą chcieliby widzieĂŚ wokó³ siebie ..
Ludzie po prostu nie chc¹ uwierzyÌ , ¿e mog¹ byÌ szamanami wywo³uj¹cymi deszcz, pomyœlnoœÌ, szczêœcie. Wielu ludzi ¿yje by zapobiegaÌ czemuœ tym samym zasilaj¹c to coœ, zamiast wywo³ywaÌ to, co chcieliby widzieÌ, czym ¿yÌ.
Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #180 : Lipiec 19, 2010, 19:21:26 »

Kahuna, pró¿ny Twój trud. Niektórzy zatracili ju¿ zdolnoœÌ odró¿niania faktów od fikcji i bujaj¹
w swoich ksi¹¿kowych iluzjach...
A na Ziemi wci¹¿ ginÂą ludzie i to nie na wÂłasne Âżyczenie… ale to niewygodny fakt, najlepiej obci¹¿yĂŚ ginÂących
mianem ofiary… albo wyÂśmiaĂŚ czuÂłostkowoœÌ serca… eh...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 19:23:26 wysłane przez ptak » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #181 : Lipiec 19, 2010, 19:31:22 »

Ptaku, a gdzie się podziała Twoja szersza perspektywa z ... lotu ptaka ?
Wiadomo, że ludzie cierpią, że trzeba im współczuć, jakoś pomóc, ale ... nikt nie wie jak. Za to odzywa się zgrzytające sumienie, poczucie winy, budzi się tożsamość ofiary. Tylko pozwól sobie na to, a już Cię dopadnie i dłuuuugo będzie trzymać.
Cytuj
najlepiej obciążyć ginących
mianem ofiary…
Nie obciążyć, a rozpoznać prawdziwą przyczynę. Inaczej będziemy ciągle tkwić w zaklętym kręgu ofiar i zwycięzców, w którym to kręgu , jak już drzewiej bywało, kat z ofiarą zamieniali się często miejscami i co ? I nic - dalej zasila się kółko, bo za chwilę ze współczucia narodzi się chęć odwetu - obym się mylił.
Niestety, ale nigdy chyba na Ziemi nie przerabialiśmy Radykalnego Wybaczania, stąd ogólna niewiara " w te brednie" , lekceważenie i odsyłanie do fikcji i bujania w książkowych iluzjach, a Piast koło dziejów toczy , oj toczy ...
Moja postawa bierze się częściowo z podziwu dla filozofii Dlajamy, ale w większym stopniu z własnego, życiowego doświadczenia. Każdą "klęskę" można przekuć w zwycięstwo, najpierw w sobie samym, uleczając to, czym świat się we mnie, niczym w lustrze odbija.

Myślicie, że nie mam ciągot , aby się nad sobą użalać, aby zabiadolić i odpowiedzieć archetypowi ofiary ?Mylicie się - mam z tymi dylematami do czynienia na co dzień, ale postanowiłem że jestem szczęśliwy, postanowiłem wyzdrowieć i sprowadzić na siebie deszcz, który ożywi moje prywatne poletko po chwilowym katharsis i nie obwiniać o to ICH , kimkolwiek by nie byli. Oni to świat, który odbija się w moim lustrze, a ja nie chcę ICH tam widzieć. Nie jest to postawa wyłącznie życzeniowa, bo wiedza o tym jak funkcjonuje rzeczywistość bardzo mi pomaga w przemianie. Musimy zacząć zmieniać świat od siebie i widzieć go takim, jakim ma być, a nie takim, jakim ktoś nam go maluje. I to juz jest dużo, to dobry początek.
Od czego zacząć ?
Może od tego  http://www.theintentionexperiment.com/
To wiedza oparta na działaniu, na doświadczeniu. Pytanie retoryczne brzmi "Czy nasze myśli mogą uzdrowić świat ? "
Kahuno, kto jak kto, ale Ty, z takim nickiem jakiego masz, możesz śmiało zaczerpnąć ze świata hawajskich Kahuna UÂśmiech, albo nawet i z WM. Inspiracja jest wszędzie, tylko trzeba na nią otworzyć oczy.
cytat z blogu Lynn Mc Taggart :
When astronaut Edgar Mitchell was returning from his flight to the moon, he had an epiphany that would change his life. Staring out the window of the Kittyhawk, he experienced a feeling of connectedness, as if all the planets and all the people of all time were attached by some invisible web ...
Kiedy astronauta Edgar Mitchell był w drodze powrotnej z Księżyca, miał przeczucie, że mógłby zmienić swoje życie. Gapiąc się przez okno Kyttyhawk, doświadczał uczucia połączenia, że wszystkie planety i wszyscy ludzie z każdego czasu są połączeni jakąś niewidzialną siecią ...
O tej sieci jest książka Pole , Lynn Mc Taggart w której znajdziecie weryfikowalną wiedzę naukowców z całego świata. WM to jedynie opowieść epicka. W Polu ( pole punktu zerowego ) są twarde dowody dostarczone ludziom przez ludzi.

pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 19:55:48 wysłane przez east » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #182 : Lipiec 19, 2010, 19:44:29 »

East, my moÂżemy wybaczaĂŚ, nawet radykalnie. I co z tego, skoro rzÂądzÂący tym Âświatem tego nie uczyniÂą, bo nie chcÂą lub nie potrafiÂą. Ró¿nica bĂŞdzie taka, Âże gin¹Ì bĂŞdziemy z wybaczeniem na ustach i bez syndromu ofiary zapewne…
Jedynym wyjÂściem jest zmieniĂŚ miejsce zamieszkania i to radykalnie… na myÂśli mam innÂą planetĂŞ lub wymiar… i chyba do tego d¹¿ymy… maszyny niech same siĂŞ unicestwiajÂą…
Zapisane
Kahuna
Gość
« Odpowiedz #183 : Lipiec 19, 2010, 20:00:28 »

Porazony ale nie zniechecony niczym, zakonczylem swoja dyskusje.Szamanom zycze powodzenia,
boc przecie maja dobre intencje.Ptaku,swietna pointa,trzymam Twoja dlon i..
Pozdrawiam.
EDIT:
Kiara,przepraszam,Tobie rowniez  podaje reke.
Pozdrawiam.
PS.
Jak sie bawic,to sie bawic...
Wpadlem na swietny pomysl-rozwiazanie.Do kazdego umierajacego z glodu dziecka trzeba wyslac dwoch "szamanow".Jeden bedzie tlumaczyl umierajacemu,ze musi pozbyc sie archetypu ofiary a jego los natychmiast sie odmieni i ze jego umieranie jest tylko iluzja rzeczywistosci,a drugi"szaman" nakarmi dziecko nie tylko dobrymi intencjami,ale i przekona malucha,ze musi sie stac szamanem po to,aby zamieniac glod w sytosc zoladka...Wot szto.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 21, 2010, 11:37:12 wysłane przez Kahuna » Zapisane
sarah54
Gość
« Odpowiedz #184 : Lipiec 19, 2010, 20:10:36 »

PozwĂłlcie, Âże powiem coÂś odnoÂśnie puÂłapu dyskusji. (Nie jestem twĂłrcÂą skrzydeÂł, no chyba, Âże dla siebie... Smutny)
ZebraÂła siĂŞ  ostatnio w tym temacie grupa dyskutantĂłw: Kiara, Ptak, East, Kahuna i Silwer.
Dobrze jest ÂśledziĂŚ pozostaÂłych rozmĂłwcĂłw by mieĂŚ rozeznanie,dokÂąd zmierza dyskusja...
By to uÂłatwiĂŚ. zamieszczam parĂŞ wczeÂśniejszych zdaĂą, bo przybywajÂą kolejne strony.

Do Kahuny;
A czy moje odczucia bĂŞdÂą dla Ciebie wiarygodne?
JeÂśli tak, to dlaczego?
JeÂśli nie, to po co chcesz wiedzieĂŚ?

Do Kiary:

JĂŞzyk dzisiaj takÂże ewoluuje, Kiaro- i nie da siĂŞ wytÂłumaczyĂŚ czÂłowiekowi zjawisk energetycznych i fizycznych, uÂżywajÂąc li tylko jĂŞzyka poetĂłw. RoÂśnie teÂż mÂłode pokolenie, ktĂłre bĂŞdzie rozjaÂśniaĂŚ sferĂŞ nauki i nie tylko.

Ptaku-
zmieniajÂą siĂŞ odczucia i poglÂądy ludzi. Nie moÂże to byĂŚ zarzut.
Jedynie dowĂłd na dorastanie i pozwolenie sobie na wiĂŞkszÂą swobodĂŞ myÂśli i odczuwania.


Do Wszystkich:
Po co istniejÂą przewodnicy duchowi, nauczyciele, myÂśliciele i wzniesieni mistrzowie?

ÂŁatwiej bĂŞdzie nam odpowiedzieĂŚ, gdy przedyskutujemy na czym polega energetyka wierzeĂą.
Mnie interesuje szczegĂłlnie transfer energii od wyselekcjonowanego czÂłonka Hierarchii i uprzedniego przygotowania siĂŞ jednostki.

Do Easta:
"Nawet, gdyby tak by³o, ze WM pobieraj¹ jak¹œ porcjê energii dla siebie ( na takiej zasadzie, o jakiej James sam pisze ) :
Cytuj
istoty te sÂą odpowiednikiem ryby pilot, ktĂłra podczepia siĂŞ do rekina, posilajÂąc siĂŞ przeoczonymi przez niego resztkami jedzenia" (East)

Wymagana jest pewna rzetelnoœÌ. To,co zacytowa³eœ wy¿ej, by³o odpowiedzi¹ na nastêpuj¹ce pytanie"
:
CMN – Pytanie 7: W roku 2005 napisaÂłeÂś piĂŞknie wyartykuÂłowane opracowanie na temat Serca Energetycznego, w ktĂłrym mĂłwisz o Animus, czy teÂż o tych ktĂłrzy kontrolujÂą ZiemiĂŞ i jej mieszkaĂącĂłw. NapisaÂłeÂś, Âże istoty te nie majÂą caÂłkowicie pozaziemskiego pochodzenia, lecz sÂą kombinacjÂą ró¿nych typĂłw istot. Czy moÂżesz to dokÂładniej wyjaÂśniĂŚ? MinĂŞÂło piĂŞĂŚ lat odkÂąd o tym napisaÂłeÂś. Co obserwujesz dzisiaj jeÂśli chodzi o sygnaturĂŞ energetycznÂą tych, ktĂłrzy nadal usiÂłujÂą kontrolowaĂŚ rodzaj ludzki?



I w³¹czajÂąc siĂŞ do koĂącowych postĂłw chcĂŞ dodaĂŚ, Âże Enki mĂłwi o przesyÂłaniu miÂłoÂści do ludzi, ksiĂŞÂża mĂłwiÂą o przesyÂłaniu miÂłoÂści  zieloni mĂłwiÂą o przesyÂłaniu miÂłoÂści, grupy rozwoju duchowego mĂłwiÂą o przesyÂłaniu miÂłoÂści, wy mĂłwicie o przesyÂłaniu miÂłoÂści ...
WM mĂłwiÂą przesyÂłaniu caÂłej ludzkiej rodzinie empatii, wspó³po³¹czenia, wspó³odczuwania, wybaczania, wdziĂŞcznoÂści, bo to odcienie miÂłoÂści Pierwszego ÂŹrĂłdÂła a Jamees tÂłumaczy w wielu swoich opracowania powody oraz aspekty naukowe takich dziaÂłaĂą. WyjaÂśnia energetyki zjawisk. Pomaga zrozumieĂŚ Enkiego, LucynĂŞ i Was. Zrozumienie z wolna usuwa lĂŞk. Zrozumienie  zjawisk katalizuje  nasze dziaÂłania w miejscu naszego Âżycia. Nasz spokĂłj i odÂświeÂżone wierzenia dotykajÂą kaÂżdÂą jednostkĂŞ na ziemi na poziomie zbiorowego umysÂłu. To najwaÂżniejsze dziaÂłania w tym czasie.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2010, 20:13:08 wysłane przez sarah54 » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #185 : Lipiec 19, 2010, 20:23:36 »

East, my moÂżemy wybaczaĂŚ, nawet radykalnie. I co z tego, skoro rzÂądzÂący tym Âświatem tego nie uczyniÂą, bo nie chcÂą lub nie potrafiÂą. Ró¿nica bĂŞdzie taka, Âże gin¹Ì bĂŞdziemy z wybaczeniem na ustach i bez syndromu ofiary zapewne…
Ha ,no w³aœnie nie. Radykalne Wybaczanie osadzone jest w sprzê¿eniu zwrotnym. Po Radykalnym Wybaczeniu ONI te¿ siê zmieni¹, bo zmieni siê ICH , rz¹dz¹cych rola poprzez Pole Œwiadomoœci w którym istniej¹ ich duchowe esencje - z nami sprzê¿one. To jest ta czêœÌ, w któr¹ tak trudno uwierzyÌ ludziom, bo uwa¿aj¹ siê za oddzielne byty - oddzielone od wszystkiego i wszystkich, a to jest w³aœnie fikcja, na któr¹ sami sobie pozwalamy. Iluzje, które zasilamy, niczym iluzja grzechu pierworodnego.
Lecz nie trzeba wierzyÌ w Pole Œwiadomoœci, które wszystko sprzêga. Wystarczy wiedza o tym Polu, zawarta we wspó³czesnej nauce. Nie ka¿ê nikomu w nic wierzyÌ. SprawdŸ to, samemu zbadaj.
WM teÂż mĂłwiÂą o tym, Âże to wÂłaÂśnie nauka dostarczy przesÂłanek do Przemiany i majÂą racjĂŞ.
LiczÂą siĂŞ tylko fakty.

Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #186 : Lipiec 20, 2010, 10:40:41 »

East,
Z pewnoÂściÂą w powszechnym polu ÂświadomoÂści zapisujÂą siĂŞ wszelkie informacje. I majÂą one wpÂływ na wszystkich. Ale istnieje teÂż wolna wola i wybĂłr. Dlatego, mimo tak wielu zapisanych w polu wzorcĂłw, na Ziemi jest jak jest. I mimo, Âże istnieje miÂłoœÌ, nie wszyscy chcÂą kochaĂŚ… a moÂże zwyczajnie nie potrafiÂą? MoÂże faktycznie moÂżliwoÂści niektĂłrych koĂączÂą siĂŞ na trzeciej czakrze?
To wyjaÂśniaÂłoby w jakimÂś sensie sytuacjĂŞ na naszej planecie. Czy wĂłwczas jedynym wyjÂściem nie byÂłoby rozdzielenie? Bo jak radykalne wybaczenie ma zmieniĂŚ tych, ktĂłrych po prostu nie moÂżna?
Pozdrawiam  UÂśmiech



Cytat: Sarah54
Ptaku-
zmieniajÂą siĂŞ odczucia i poglÂądy ludzi. Nie moÂże to byĂŚ zarzut.
Jedynie dowĂłd na dorastanie i pozwolenie sobie na wiĂŞkszÂą swobodĂŞ myÂśli i odczuwania.

To oczywiste. I nie jest to Âżaden zarzut. KaÂżdy czuje wg tego, kim jest na dany czas. A Âże kaÂżdy rĂłwnieÂż zmienia siĂŞ, wiĂŞc i czucie musi byĂŚ inne. WartoÂściowanie czyje czucie jest bardziej sÂłuszne nie ma sensu, gdyÂż nie moÂżna zaprzeczyĂŚ sobie samemu.
KaÂżda myÂśl, kaÂżde uczucie jest prawdziwe. I to jest takie unikalne… nieskoĂączona iloœÌ prawd tworzy jednÂą prawdĂŞ… jedno pole ÂświadomoÂści… jednÂą substancjĂŞ ducha…

WiĂŞc Sarah54, obie mamy racjĂŞ… tyle, Âże ja usytuowana jestem w swojej a Ty rĂłwnieÂż w swojej… i jest teÂż wspĂłlny mianownik…
No i mimo to, wybieram Âżycie bez elit i struktur…  UÂśmiech
Pozdrawiam  UÂśmiech
 
Zapisane
sarah54
Gość
« Odpowiedz #187 : Lipiec 20, 2010, 11:09:38 »

A ja,mimo to wybieram te elity i te struktury, gdzie jestem potrzebna.
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #188 : Lipiec 20, 2010, 11:25:15 »

East, my moÂżemy wybaczaĂŚ, nawet radykalnie. I co z tego, skoro rzÂądzÂący tym Âświatem tego nie uczyniÂą, bo nie chcÂą lub nie potrafiÂą. Ró¿nica bĂŞdzie taka, Âże gin¹Ì bĂŞdziemy z wybaczeniem na ustach i bez syndromu ofiary zapewne…
Jedynym wyjÂściem jest zmieniĂŚ miejsce zamieszkania i to radykalnie… na myÂśli mam innÂą planetĂŞ lub wymiar… i chyba do tego d¹¿ymy… maszyny niech same siĂŞ unicestwiajÂą…


Bardzo sluszne spostrzezenie. Maszyny nie beda musialy sie unicestwiac , ni toczyc z nikim wojny. Z jednego bardzo prostego i oczywistego powodu.
One przestana byc zasilane energia , ktora do tej pory "produkuja " dla nich ludzie.

Ludzie przejda do wyzszego wymiaru , a nasze wladajace nami maszyny zwyczajnie stana bez energii , pozniej zmniejszajacy sie coraz bardziej jej poziom pozbawi je spoiwa wiazacego kazdy ich elemet. W nastepstwie tego nastapi dematerializacja ,wszystko czym byly powroci do pierwotnego stanu pierwiastkow i elemetow.
I to bedzie koniec niewoli Czlowieka.

Niestety ( dla maszyn) dobro Ludzi jest dobrem nadrzednym w stosunku do wszystkich innych rzeczywistosci usilujacych Ludzi niewolic.

Z powodu wolnej woli posiadanej przez Czlowieka toczy sie dyskusja w tym temacie. kto che , jest mu mile i wybierze droge bycia zasilaczem energetycznym dla maszyn , tak bedzie , jednak tez na czas okreslony ze wzgledu na caloksztalt ewolucji.

Zarzucanie mi strachu jest dla mnie smieszne na rowni z twierdzeniem przez kogokolwiek iz wie co ja wiem a czego nie wiem , co czuje a czego nie czuje....

Jak rowniez kreowanie dla mnie scenariuszy dzieki ktorym bedzie sie manifestowala moja dzialalnosc i jej skala w publicznym objawianiu na szeroka skale.

Takie zabawy mnie nie interesuja , ni zadne pisanie ksiazek , oraz tworzenie ekip zbawiajacych swiat.
Wybaczcie ale pojde swoja droga ( wybrana w planie przedurodzeniowym) bez rantingow na gwiazde lokalna , lub ogolnoswiatowa.

To co robie i sposob w jaki to robie zupelnie mnie satysfakcjonuje.

Jak dojde do mety , to byc moze opowiem tym , ktorzy beda zainteresowani ta opowiescia.
A poki co nauczona 5-co letnim doswiadczeniem zbierania roznorakich kometarzy na swoj temat , pozostawie  cala informacje o sobie i o tym co robie w glebi wlasnej osoby.



Kiara UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2010, 11:31:22 wysłane przez Kiara » Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #189 : Lipiec 20, 2010, 12:19:03 »


Bardzo sluszne spostrzezenie. Maszyny nie beda musialy sie unicestwiac , ni toczyc z nikim wojny. Z jednego bardzo prostego i oczywistego powodu.
One przestana byc zasilane energia , ktora do tej pory "produkuja " dla nich ludzie.


 O tym juÂż sÂłyszaÂłem na tym forum bynajmniej z piĂŞĂŚdziesiÂąt razy.
ChciaÂłbym tylko usÂłyszeĂŚ jeszcze, kto jest tymi maszynami ?
Chodzi mi o nazwĂŞ tej cywilizacji ?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2010, 12:19:49 wysłane przez Silver » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #190 : Lipiec 20, 2010, 17:43:44 »

Witaj Ptaku
Cytuj
… a moÂże zwyczajnie nie potrafiÂą? MoÂże faktycznie moÂżliwoÂści niektĂłrych koĂączÂą siĂŞ na trzeciej czakrze?
To wyjaÂśniaÂłoby w jakimÂś sensie sytuacjĂŞ na naszej planecie. Czy wĂłwczas jedynym wyjÂściem nie byÂłoby rozdzielenie? Bo jak radykalne wybaczenie ma zmieniĂŚ tych, ktĂłrych po prostu nie moÂżna?

JeÂśli dobrze zrozumiaÂłem jak dziaÂła radykalne wybaczanie, to jego dziaÂłanie daleko wykracza poza "chciejstwo " lub  "niechciejstwo" ludzkich umys³ów. Czy wolna wola jest nam dostĂŞpna tylko na tym poziomie, w tej gĂŞstoÂści ?. Tu moÂżemy sobie ĂŚwiczyĂŚ wszystkie opcje, ktĂłre wybierzemy, spoÂśrĂłd tych, ktĂłre sÂą nam warunkowo udostĂŞpnione.
Kiara czĂŞsto powoÂłuje siĂŞ na plan przedurodzeniowy, ale zgodnie z tym, co przeczytaÂłem o Radykalnym Wybaczaniu, ten plan caÂły czas podlega modyfikacji poniewaÂż pomiĂŞdzy ludÂźmi , a ich niewcielonymi WyÂższymi JaÂźniami ( duszami ) caÂły czas wystĂŞpuje sprzĂŞÂżenie zwrotne informacji. Wolna wola caÂły czas istnieje, bo WyÂższa JaŸù to rĂłwnieÂż czêœÌ tej samej , wcielonej osoby i to ta WyÂższa JaŸù, z ponadczasowej perspektywy widzi wiĂŞcej ( podobnie jak z wieÂży widaĂŚ wiĂŞcej niÂż z  poziomu gruntu ), a wiĂŞc moÂże ona dobieraĂŚ - przy pomocy innych JaÂźni - takie zdarzenia na drodze swojej wcielonej czĂŞsci, ktĂłre zgodne sÂą z jej planami i zamierzeniami. Jej wolna wola teÂż dotyczy, bo to my sami jesteÂśmy. Nie raz juÂż tu na forum, bodajÂże w cytatach z ksi¹¿ki Welsha "Rozmowy z Bogiem" padaÂło stwierdzenie, Âże BĂłg-rodzic nie musi ingerowaĂŚ na Ziemi, bo wie, Âże jego dzieci bawiÂą siĂŞ bezpiecznie. MoÂże jest tak dlatego, Âże BĂłg ma na myÂśli  prawdziwe ludzkie istoty, czyli WyÂższe JaÂźnie, a nie ich ziemskie awatary - ludziki do zabawy.
Radykalne Wybaczanie zakÂłada wÂłaÂśnie istnienie nas samych w tych wyÂższych wymiarach - tam zapadajÂą decyzje o tym, co Ciebie i mnie tutaj na Ziemi ma spotkaĂŚ. Dlatego teÂż, wedÂług mnie, tyle ró¿nych  ( przewaÂżnie wschodnich ) filozofii kÂładzie nacisk na poznanie siebie, swojego wnĂŞtrza, na odnowienie komunikacji z samym sobÂą. Poprzez serce jako kanaÂł dostĂŞpu, czyli narzĂŞdzie komunikacji,  a nie wy³¹cznie jakiÂś bliÂżej niesprecyzowany organ najwyÂższych wibracji.
DziaÂłanie radykalnego wybaczania opiera siĂŞ na informacji w stronĂŞ swojej WyÂższej JaÂźni, ktĂłra potem komunikuje siĂŞ z wybranÂą WyÂższÂą JaÂźniÂą , ktĂłrej sprawa dotyczy, a tamta wydaje po prostu polecenie swojemu ziemskiemu awatarowi, ktĂłry to wykonuje tak, jakby sam to sobie wymyÂśliÂł, nawet, gdy nie jest Âświadom tych relacji.
W podobny sposĂłb dziaÂłajÂą hawajscy Kahuna. PotrafiÂą uleczyĂŚ "w sobie" drugÂą osobĂŞ, lub odwrotnie - rzuciĂŚ na kogoÂś klÂątwĂŞ, czy nieszczĂŞÂście, i to bez aktywnego udziaÂłu tej osoby, ale oczywiÂście za zgodÂą WyÂższej JaÂźni tej osoby.
Ludzie, którzy nie s¹ œwiadomi tych zale¿noœci i nie maj¹ kontaktu ze swoj¹ Wy¿sz¹ JaŸni¹, lub po prostu uwa¿aj¹ to za bzdurê i odrzucaj¹ œwiadomie, zapewne nie bêd¹ mogli w ten sposób wp³ywaÌ na rzeczywistoœÌ i tym pozostanie rozdzielenie i walka tak, jak to ma miejsce obecnie z ma³ym zastrze¿eniem - na nich mo¿na wp³ywaÌ w opisany sposób. Tyle, ¿e oni sami siebie tych mo¿liwoœci pozbawiaj¹.
I to wÂłaÂśnie obserwujemy. To mianowicie, Âże spora czêœÌ ludzkoÂści  jest manipulowana i pozostaje w nieÂświadomoÂści odrzucajÂąc takÂą moÂżliwoœÌ - to sÂą idealne pacynki, niczym wspomniane przez KiarĂŞ maszynki zasilajÂące obce energie z wÂłasnego wyboru lub z braku ÂświadomoÂści, a w moim przekonaniu rĂłwnieÂż z powodu braku obustronnej ³¹cznoÂści ze swoimi WyÂższymi JaÂźniami.

Ptaku, odpowiedÂź na Twoje pytanie  "Bo jak radykalne wybaczenie ma zmieniĂŚ tych, ktĂłrych po prostu nie moÂżna? " z mojej perspektywy jest taka :
Przez stulecia inkarnowaÂły siĂŞ tutaj dusze, ktĂłre zachowaÂły ³¹cznoœÌ ze ÂŹrĂłdÂłem swojej mocy wÂłaÂśnie po to, aby budziĂŚ ludzi z uÂśpienia. One pokazywaÂły tÂą moc w sposĂłb naoczny, namacalny, NA SOBIE. Gdy na ten problem spojrzeĂŚ przez pryzmat wiedzy, ktĂłrÂą niesie Radykalne Wybaczanie to kimÂś takim wÂłaÂśnie jawi siĂŞ Jezus. Jego rzeczywista ( czy jak chcÂą niektĂłrzy -symboliczna ) ÂśmierĂŚ na krzyÂżu z wybaczeniem swoim oprawcom ( jego ostatnie sÂłowa ) jest do bĂłlu krwawym , wyraÂźniej siĂŞ nie daÂło, pokazaniem dziaÂłania radykalnego wybaczania. I to nie tylko On jeden. CiÂągle rodzi siĂŞ coraz wiĂŞcej dusz , ktĂłre doprowadzajÂą do Przebudzenia innych. To nie sÂą juÂż incydentalne historie, ale caÂła lawina zdarzeĂą. Drugie przyjÂście Chrystusa to powszechne przebudzenie siĂŞ ludzkoÂści, a moÂże inaczej ... to descendencja, przyjÂście naszych wÂłasnych WyÂższych JaÂźni, wszystkich WyÂższych JaÂźni, takÂże tych fizycznie nieobecnych w tym wcieleniu - co przedstawione zostaÂło archaicznym zestawem pojĂŞciowym  w Apokalipsie.
Zaznaczam, Kiaro, Âże moja wypowiedÂź nie jest wtÂłaczaniem Ciebie w jakikolwiek scenariusz. Ty napisaÂłaÂś

Cytuj
Takie zabawy mnie nie interesuja , ni zadne pisanie ksiazek , oraz tworzenie ekip zbawiajacych swiat.
Wybaczcie ale pojde swoja droga ( wybrana w planie przedurodzeniowym) bez rantingow na gwiazde lokalna , lub ogolnoswiatowa.

Kiaro - wolna droga UÂśmiech My tu siĂŞ wspĂłlnie Âświetnie bawimy, a kto siĂŞ bawiĂŚ wspĂłlnie nie potrafi, to przymusu nie ma UÂśmiech))

pozdrawiam
East

Zapisane
sarah54
Gość
« Odpowiedz #191 : Lipiec 20, 2010, 20:39:31 »

East- ciekawie i logicznie piszesz o przebudzeniach. To prawda, ¿e jeœli jednostka tu,na ziemi ziemi jest przygotowana, Prawda sama j¹ znajduje. Przebudzenie odbywa siê zazwyczaj poprzez spotkanie z odpowiedni¹ osob¹ lub przy pomocy odpowiedniego zdarzenia. Jest te¿ tak, ¿e przebudzenie jednostki wi¹¿e siê z odczuwaln¹ zmian¹ w energetyce. James powiedzia³ o tym, ¿e transferu dokonuje wyselekcjonowany cz³onek Hierarchii (duchowej) a Samuel na jednej z sesji odpowiedzia³ w temacie, ¿e otrzymano opiekuna duchowego. W zasadzie to jedno i to samo z t¹ tylko ró¿nic¹, ¿e inni ochoczo i za pieni¹dze prosz¹ o poszukanie opiekuna, Samuel mówi, czekaj, zg³osimy siê do Ciebie a Œwiadkowie Jehowy z cia³a kierowniczego uwa¿aj¹, ¿e ta zmiana w energetyce, to namaszczenie Duchem.
Jednak ja nie odczuwam potrzeby prowadzenia przez opiekuna duchowego (choĂŚ honorujĂŞ ich  misjĂŞ).


Dlatego chciaÂłam z Wami rozmawiaĂŚ na ten temat.


P.s. PocieszajÂące jest to, Âże w materiaÂłach WM jest informacja, iÂż Hierarchia duchowa przechodzi pewne przeobraÂżenie i w ciÂągu najbliÂższych 70lat bĂŞdzie wolna od iluzji. W tym czasie bĂŞdzie powoli ustanawiana wolnoœÌ na Ziemi oraz w wymiarach niefizycznych . KonsekwencjÂą podnoszenia siĂŞ ÂświadomoÂści bĂŞdzie powrĂłt wzniesionych MistrzĂłw,by w materialnych ciaÂłach  uzdrawiaĂŚ i uczyĂŚ ludzkoœÌ.


P.s.2. OczywiÂście przewidujĂŞ to, Âże w ramach tematu-tabu zlekcewaÂżycie  tego posta.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2010, 22:01:22 wysłane przez sarah54 » Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #192 : Lipiec 20, 2010, 23:07:46 »

east , alez kto chce sie swietnie bawic moze to robic nadal , a kto chce dokonywac wlasnego rozwoju otwierajac swoja swiadomosc a nie nawijac sobie makaron na uszy , bedzie to robil.

Chcesz siedziec w piaskownicy? To siedz , Twoj wybor ja  nikogo na sile z niej wyciagac nie bede. Tworz grupy budujace zamki , babki , itp...

Lubie podroze , oraz wzbogacanie sie przezywanymi doswiadczeniami , dlatego ciagle jestem w drodze. Opowiadam co na niej zastaje do jakich miejsc docieram.
Ale jak moga w to uwierzyc ci , ktorzy ciagle swietnie sie bawia w piaskownicy?

Kiara UÂśmiech UÂśmiech

Zapisane
Thotal
Gość
« Odpowiedz #193 : Lipiec 20, 2010, 23:34:55 »

Zabawa i radoœÌ Bycia jest najlepsz¹ form¹ duchowego wzrostu. Uœmiech



Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech
Zapisane
Kiara
Gość
« Odpowiedz #194 : Lipiec 21, 2010, 06:44:24 »

Zabawa i radoœÌ Bycia jest najlepsz¹ form¹ duchowego wzrostu. Uœmiech



Pozdrawiam - Thotal UÂśmiech

Alez tak , i jeszcze raz tak , tylko ze i zabawa powinna byc rozwijajaca a nie blokujac  ciagle na tym samym poziomie.

Ja tez sie doskonale bawie, tylko ze ...... moze nie koniecznie ciagle w piaskownicy. UÂśmiech UÂśmiech
Co nie znaczy iz komu kolwiek tego bede zabraniala.


Kiara UÂśmiech UÂśmiech UÂśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 21, 2010, 06:44:48 wysłane przez Kiara » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #195 : Lipiec 21, 2010, 11:02:15 »

Cytat: Sarah54
P.s. PocieszajÂące jest to, Âże w materiaÂłach WM jest informacja, iÂż Hierarchia duchowa przechodzi pewne przeobraÂżenie i w ciÂągu najbliÂższych 70lat bĂŞdzie wolna od iluzji. W tym czasie bĂŞdzie powoli ustanawiana wolnoœÌ na Ziemi oraz w wymiarach niefizycznych . KonsekwencjÂą podnoszenia siĂŞ ÂświadomoÂści bĂŞdzie powrĂłt wzniesionych MistrzĂłw,by w materialnych ciaÂłach  uzdrawiaĂŚ i uczyĂŚ ludzkoœÌ.

A to ciekawe! Hierarchia duchowa trwajÂąca w iluzji i nauczajÂąca… pytanie, czego? Chyba rĂłwnieÂż iluzji, skoro sama z niej jeszcze nie wyszÂła… a po 70 latach zapewne gÂłosiĂŚ bĂŞdzie juÂż prawdĂŞ i tylko prawdĂŞ? 
Piszesz, ¿e na Ziemi w tych latach (gdy hierarchia tkwi jeszcze w iluzji) bêdzie ustanawiana wolnoœÌ? Czy NWO ma byÌ t¹ wolnoœci¹?
To ja piĂŞknie dziĂŞkujĂŞ i wolĂŞ trzymaĂŚ siĂŞ z daleka od takiej niekompetentnej hierarchii…

JuÂż samo pojĂŞcie hierarchii jest zaprzeczeniem wolnoÂści. KaÂżda jednostka z przyrodzenia jest rĂłwna i wolna…  czyÂżby tego hierarchia nie wiedziaÂła? No, ale przecieÂż sama jeszcze nie wyszÂła z iluzji…
StÂąd zapewne te ziemskie struktury illuminackie… oczywiÂście, oÂświecone iluzjÂą…  Chichot 

Pozdrawiam  UÂśmiech
Zapisane
Silver
Gość
« Odpowiedz #196 : Lipiec 21, 2010, 11:25:45 »


A to ciekawe! Hierarchia duchowa trwajÂąca w iluzji i nauczajÂąca… pytanie, czego? Chyba rĂłwnieÂż iluzji, skoro sama z niej jeszcze nie wyszÂła… a po 70 latach zapewne gÂłosiĂŚ bĂŞdzie juÂż prawdĂŞ i tylko prawdĂŞ? 

  Nie ma Âżadnej hierarchi !
To jest problem lingwistyczny i nieprawiÂłowego sposobu przekazywania i odczytywania treÂści.
SÂą projektanci Âżycia, ktĂłrzy zaprojektowali wszystko poczÂąwszy od mĂłzgu, oka, a skoĂączywszy na wÂłosach i paznokciach, jak rĂłwnieÂż caÂłego systemu Âżycia z jego wszystkim aspekatmi, a ktĂłrych nawet nie mamy zielonego pojĂŞcia i to oni, Âże tak powiem czuwajÂą nad przebiegiem
ewolucyjnych przemian. Ale, czy moÂżna ich nazwaĂŚ hierarchiÂą ?
To ludzkie s³owa nadaj¹ rzeczom sens, tylko, ¿e ten ''sens'' posiada wartoœÌ opini, a nie obiektywnej prawdy.

Kluczem w rozwoju jest wszelka wolnoœÌ i ''duchowa'' niezale¿noœÌ.

Nie myliĂŚ z poszerzaniem wiedzy, horyzontĂłw i umiejĂŞtnoÂści, ktĂłre sÂłu¿¹  podejmownia lepszych wyborĂłw w przemianie tej gĂŞstoÂści w jej bardziej szlachetnÂą kwintesencjĂŞ.
StÂąd moim zdaniem Sarah powinnaÂś zweryfikowaĂŚ poglÂądy, o strukturach  ÂświadomoÂści i nie kupowaĂŚ znaczeniowo dosÂłownie wprost to co ktoÂś publikuje, poniewaÂż robi to tak na ile potrafi i na ile go staĂŚ.

Polecam wpierw fenomalny wykÂład Antony Parksa, chyba jedynego jak do tej pory czÂłowieka na tej planecie, ktĂłry dokonaÂł odczytu i wnikliwej syntezy staroÂżytnej wiedzy, ktĂłra wyjaÂśnia wiele spraw dotyczÂących kim jesteÂśmy, kto jest kto i poniĂŞkad do czego to wszystko zmierza.
 
TreœÌ wyk³adu i linki do niego znajduj¹ siê na www.swietageometria.darmowefora.pl

Ps. W dalszym ci¹gu cierpliwie czekam na odp : KIARY jaka to cywilizacja doi z nas t¹ energiê, bo cywilizacji na ró¿nym poziomie œwiadomoœci przynajmniej w naszej galaktyce jest ca³e mnóstwo, a jedna z tych cywilizacji tworzy skoplikowane struktury w zbo¿u ( tzw.Piktogramy), w których zawarty jest przekaz energtycznej struktury budowy wszechœwiata, czyli zasad matematyki fizyki opartej na zasadach ''œw'.geometrii''.

Anthony Parks na podstawie analizy staroÂżytnych Sumeryjskich, BabiloĂąskich , Egipskich i innych przekazĂłw wyjaÂśnia wiele rzeczy stÂąd polecam to do czego doszedÂł.

Niemniej chciaÂłem usÂłyszeĂŚ zdanie KIARY skoro podejmuje siĂŞ tutaj dyskusji o jakiejÂś cywilizacji, ktĂłra bezwolnie ''doi'' z nas energiĂŞ.
Moja osobista odpowiedÂź w tym zglĂŞdzie jest prosta. Kij ma dwa koĂące.
JeÂżeli gdzieÂś coÂś stracisz, to gdzieÂś indziej musisz zyskaĂŚ, poniewaÂż istnieje odwieczne prawo zachowania energii - informacji, czyli peÂłna... rĂłwnowaga.

Ufam mÂądroÂści i genialnoÂści tego wszechÂświata, ktĂłry w naturalny sposĂłb dokonuje  selekcji
jednostek ÂświadomoÂści, stÂąd zcierajÂą siĂŞ miĂŞdzy sobÂą tzw. siÂły  dobra i zÂła celem weryfikacji, kogo i na co staĂŚ ?
A kogo i na co staĂŚ, to sami to pokazujÂą.Jedni budujÂą broĂą masowego raÂżenia, aby innych zabiĂŚ, a z kolei inni klĂŞkajÂą na kolana dziĂŞkujÂąc Dawcy za dar Âżycia, za dar istnienia.
Jedni stanÂą siĂŞ snem w przyszÂłoÂści, a drudzy pĂłjdÂą dalej zgodnie z panujÂącÂą zasadÂą - przyczyn i skutĂłw. 
W zwiÂązku z tym zamiast rozlewaĂŚ Âłzy nad tym, Âże jakaÂś tam cywilizacja doi z ludzi energiĂŞ, proponujĂŞ kwantowy oddech, ktĂłry przyniesie znacznie wiĂŞcej korzyÂści niÂż tracenie energii na tematy ''energetycznej okupacji''. 
Jak juÂż sam Pan. J.PajÂąk twierdzi - negatywne pola sÂą przechwytywane i nastĂŞpie  transmutowane na innÂą energiĂŞ, a gdyby tak nie byÂło to iloœÌ nagromadzonych pĂłl energii, jakÂą codziennie w niezliczony sposĂłb produkuje ludzkoœÌ juÂż dawno by nas unicestwiÂła.

 



« Ostatnia zmiana: Lipiec 21, 2010, 12:23:01 wysłane przez Silver » Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #197 : Lipiec 21, 2010, 11:38:16 »

Chcesz siedziec w piaskownicy? To siedz , Twoj wybor ja  nikogo na sile z niej wyciagac nie bede. Tworz grupy budujace zamki , babki , itp...

Ja tam lubiê siê bawiÌ wspólnie Uœmiech Mo¿e byÌ i piaskownica. Co nie oznacza braku rozwoju osobistego, dlatego piszê, jakbyœ nie zauwa¿y³a, o swojej relacji z w³asn¹ Wy¿sz¹ JaŸni¹. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Lubiê ludzi, lubiê z nimi przebywaÌ, wymieniaÌ siê informacjami, wspó³dzieliÌ i wspó³tworzyÌ coœ razem. To jest dla mnie naturalne. Nienaturalne by³oby, gdybym siê wypi¹³ na wszystkich wspó³-piaskownicowych i poszed³ za mira¿em niematerialnych kolesi z zaœwiatów. Oczywiœcie w przekonaniu o w³asnej, najwy¿szej wartoœci. Jakbyœ nie zauwa¿y³a, Kiaro, to przypomnê, ¿e "Mistrzowie wzniesieni" , o których pisze Sarah54 zstêpuj¹ tutaj, do naszych piaskownic, a nie wywy¿szaj¹ siê ponad nie. Pokazuj¹ nam, ¿e mo¿na byÌ wzniesionym i œwietnie siê razem przy tym bawiÌ.

Cytuj
Lubie podroze , oraz wzbogacanie sie przezywanymi doswiadczeniami , dlatego ciagle jestem w drodze. Opowiadam co na niej zastaje do jakich miejsc docieram.
Ale jak moga w to uwierzyc ci , ktorzy ciagle swietnie sie bawia w piaskownicy?
A potrzebujesz tej wiary ludzi z piaskownicy ? Fajnie, Âże opowiadasz, bo czasem miÂło posÂłuchaĂŚ wieÂści z innej piaskownicy MrugniĂŞcie I nikt nie musi w to wierzyĂŚ, dopĂłki sam nie zechce doÂświadczyĂŚ, jeÂśli taka jego wola. Nie ma lepszych i gorszych piaskownic. SÂą po prostu inne.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 21, 2010, 11:39:22 wysłane przez east » Zapisane
ptak
Gość
« Odpowiedz #198 : Lipiec 21, 2010, 11:44:06 »

To Âświat skÂłada siĂŞ z samych piaskownic?  Chichot Chichot Chichot
Zapisane
east
Gość
« Odpowiedz #199 : Lipiec 21, 2010, 11:56:07 »

Witaj Ptaku wĂŞdrowny w naszej piaskownicy MrugniĂŞcie
Wszystko, co jest przejawione w fizycznoÂści skÂłada siĂŞ z "piasku", tzn z materii, a wÂłaÂściwie ze szczegĂłlnego stanu energii, ktĂłry powoduje powstanie masy. PrzysÂłowiowym "piaskiem" sÂą atomy. Ale jest oczywiÂście coÂś wiĂŞcej, o wiele wiĂŞcej niÂż materia. IstniejÂą pozamaterialne stany energii w ciÂągÂłym, dynamicznym rozwoju, "w innych gĂŞstoÂściach", jakby napisali ezoterycy.
Takie jest moje zdanie na ten temat, ale nikt w to wierzyĂŚ nie musi MrugniĂŞcie
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10 |   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC | Sitemap

Strona wygenerowana w 0.031 sekund z 18 zapytaniami.

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

wypadynaszejbrygady maho ostwalia watahaslonecznychcieni opatowek